Świat Palaczy

Zielone Newsy

Aktualności

Przeciwnicy legalizacji często powtarzają, że liberalizacja prawa narkotykowego to zagrożenie dla młodych ludzi. Tymczasem spożycie marihuany przez młodzież w Kanadzie spadło o połowę od czasu gdy pod koniec 2018 roku ją zalegalizowano. Kanada oraz inne kraje, które zmieniły swoje prawo dot. konopi, są doskonałym przykładem na to, że tylko w ten sposób można ograniczyć używanie ich przez młodzież.

Spożycie marihuany przez młodzież w Kanadzie

Przed zmianą prawa w Kanadzie, odsetek młodzieży w wieku 15-17 lat, która używała marihuany, wynosił 20 proc., ostatnie dane pokazują, że w ciągu kilkunastu miesięcy od legalizacji, odsetek ten zmniejszył się o połowę i wynosi 10 proc – informuje Statistics Canada’s National Cannabis Survey, jednostka, która na bieżąco monitoruje używanie konopi indyjskich, wyniki są podawane kwartalnie.

Joel Mader mówi, że nie zauważa żadnego uzależnienia od konopi indyjskich wśród swoich nastoletnich klientów, odkąd użycie rekreacyjne narkotyku rozpoczęło się prawie 18 miesięcy temu.

Joel Mader, psycholog pracujący w Kalifornijskim ośrodku pomocy uzależnionym Calgary’s Alberta Adolescent Center stwierdził, że odkąd prawie 18 miesięcy temu zmieniono prawo,  nie zauważył wzrostu liczby młodych ludzi, którzy używają marihuany.

Jedno ze zjawisk, które coraz częściej obserwuję, to podejście do marihuany. Jest legalna, to nic wielkiego

-powiedział Mader, nawiązując do znanej zasady, że zakazany owoc smakuje lepiej.

Mader dodał, że wstępne wyniki badań przeprowadzonych na University of Calgary na grupie 900 do 2200 osób w wieku od 18 do 24 lat pokazują, że nawyki konsumpcyjne nie wzrosły od czasu legalizacji.

Mader oznajmił, że co do ogólnego spożycia konopi indyjskich po ich legalizacji, nie ma wyraźnych sygnałów ani badań mówiących o znacznym wzroście lub znacznym spadku osób ich używających. Wskaźnik utrzymuje się raczej na tym samym poziomie.

Starszy analityk Statistics Canada, Michelle Rotermann, powiedział, że spadek używania wśród nastolatków należy umieścić w kontekście stałego spadku przez ponad dekadę.

Badania przeprowadzone przez Canadian Alcohol, Tobacco and Drug Survey pokazują, że używanie konopi indyjskich wśród osób w wieku od 15 do 17 lat spadło do 15 procent w 2017 roku z 20 procent w 2005 roku, następnie osiągnęło poziom blisko 20 procent w 2018 roku.

Szacunki dotyczące używania marihuany przez młodzież w wieku od 15 do 17 lat w okresie przed legalizacją w 2018 roku wyniosły 19,8 procent, podczas gdy odpowiednie szacunki po legalizacji zebrane pod koniec 2019 roku wyniosły 10,4 procent

-powiedział Rotermann, dodał też, że:

To sugeruje, że konsumpcja w wieku od 15 do 17 lat spadła w pierwszym roku legalizacji.

Goodman, analityk ds. Polityki w kanadyjskim Centrum ds. Zażywania i uzależnienia od narkotyków, mówi, że legalizacja marihuany skłania do bardziej uczciwej dyskusji na temat ryzyka z nią związanego. Goodman uważa, że teraz ludzie mogą swobodnie rozmawiać na ten temat, edukować się bez obawy o sankcje karne.

Wydaje się, że ludzie teraz mają dość dobrą świadomość szkód i badań. Teraz ludzie chętniej o tym mówią, wymieniają się wiedza i doświadczeniami. Wiele z tych dyskusji koncentruje się na negatywnym wpływie marihuany na rozwijający się mózg

– powiedziała Goodman

To pokazuje, że legalizacja i edukacja są znacznie lepszym narzędziem przeciwdziałającym używaniu marihuany przez młodzież, niż grożenie jej więzieniem.

 

Trwająca pandemia bardzo zaszkodziła wielu branżom. Wpływ koronawirusa na branżę konopną, tę legalną oraz tę bardziej podziemną, również jest niemały. Obecna sytuacja różnie wpływa na rynek związany z konopiami indyjskimi, w zależności od lokalizacji, co przeważnie wiąże się z jej statusem prawnym. Oto krótki raport.

Wpływ koronawirusa na branżę konopną

Trwająca pandemia to poważny cios dla wielu branż na całym świecie. W przypadku rynku związanego z marihuaną sytuacja również nie jest zbyt ciekawa. Jednak z zupełnie innymi problemami borykają się użytkownicy oraz przedsiębiorcy konopni z krajów gdzie rekreacyjne używanie marihuany jest legalne, niż mieszkańcy np europejskich krajów, gdzie jest ona nielegalne.

Wpływ koronawirusa na branżę konopną, USA i Kanada

Rynek związany z legalną marihuaną rekreacyjną oraz medyczną mocno traci. Przede wszystkim spadła sprzedaż rekreacyjnej marihuany.  Dodatkowo, właściciele konopnych punktów mają teraz kłopoty np z zaopatrzeniem. Spadek konsumpcji marihuany ma wg analityków kilka powodów. Jednym z nich jest wydane przez władze ostrzeżenie, aby na czas pandemii powstrzymać się od wspólnego używania konopi gdyż niesie to za sobą ryzyko zakażenia, eksperci rynku argumentują tym także wzrost sprzedaży produktów spożywczych zawierających konopie indyjskie (edibles).

Kolejnym powodem jest coś co można nazwać spadkiem aktywności społecznej. Ludzie dużo rzadziej spotykają się popołudniami w grupach, odwołano wiele, jak nie wszystkie imprezy. Kolejna sprawa to powiązanie rynku legalnej marihuany z turystyką. Obie te branże często są ze soba mocno związane, np w Las Vegas. Wiele punktów dystrybucji w LV to miejsca nastawione na turystów, a tych w związku z zaistniałą sytuacją brak.

Dla odmiany, niektórzy notują chwilowe zwiększenie sprzedaży w związku z wprowadzaniem kolejnych ograniczeń poruszania się.

Po tym, jak mieszkańcom San Francisco Bay Area wydano zalecenia aby pozostali w domu, sprzedaż marihuany wzrosła o ponad 150 procent w stosunku do tego samego okresu rok do roku.

-powiedziała Liz Connors, dyrektor ds. Analiz w firmie Headset, która zajmuje się badaniem rynku konopi indyjskich.

Connors dodała, że ​​zakupy artykułów spożywczych, zawierających THC, wzrosły do ​​poziomu zwykle obserwowanego tylko około 20 kwietnia.

Jednak jak łatwo się domyśleć, sprzedaż zacznie spadać jak tylko ludzie zrobią zapasy.

W wielu miejscach w USA władze lokalne jak i federalne wydają zalecenia aby pozostać w domu. Informują też jakie zapasy najpotrzebniejszych rzeczy należy zgromadzić. Co ciekawe, często na tej liście znajduje się właśnie marihuana. Co z pewnością cieszy branżę. Pokazuje to również podejście do konopi indyjskich, w niektórych miejscach jak widać uznawane są za jeden z podstawowych produktów.

Na chwilę obecną wydaje się, że w Ameryce Północnej, najbardziej oberwała branża medycznej marihuany. Eksperci obwiniają za ten stan rzeczy zaburzony łańcuch dostaw. Wskaźnik ETF Horizons Marijuana Life Sciences (Kanada) stracił w ciągu ostatnich tygodni blisko 50 procent. Amerykańskie Center for Disease Control and Prevention wydało zalecenie dla pacjentów MM aby przygotowali sobie zapas na miesiąc, gdyż będą występowały przerwy w dostawach.

Kolejny temat to akcesoria do konsumpcji konopi. Ta część konopnego sektora boryka się obecnie ze sporymi problemami, a to dlatego, że wiele podzespołów, elementów czy wręcz całe produkty końcowe powstają w Chinach. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć jak dużym jest to obecnie problemem.

Wiele firm ponosi straty z powodu odwołanych targów branżowych, które są w wielu firmach kluczowym elementem sprzedaży.

Traci także czarny rynek, spowodowane jest to znacznym utrudnieniem w przemieszczaniu się między państwami. Wiele karteli z Meksyku ma obecnie utrudnione zadanie. W najlepszej sytuacji wydają się być growerzy, którzy swoje rośliny mają pod ręką i nie musza martwic się o dostawy.

Wpływ koronawirusa na branżę konopną, Europa

Nieco inne problemy spowodowane pandemią mają miłośnicy konopi z europy.

Niderlandy wprowadziły nowe zasady korzystania z Coffeeshop’ów, które początkowo chciano całkiem zamknąć. Zdecydowano się jednak pozostawić je otwarte, ale na nowych zasadach. Od jakiegoś czasu nie można konsumować zakupionej marihuany na miejscu, należy zrobić to w domu. Gdy początkowo podano informację, że coffeeshop’y w całym kraju zostaną zamknięte, klienci zaczęli je momentalnie szturmować. Towar został wyprzedany na pniu. W mieście Roemond na południu Niderlandów większość zapasów zostało wykupionych przez Niemców, którzy musieli zdążyć również przed zamknięciem granicy aby wrócić do domu.

Burmistrzowie miast, po odgórnej decyzji władz, zwołali gabinet, aby kawiarnie mogły ponownie otworzyć swoje drzwi. Urzędnicy obawiali się, że nielegalny handel marihuaną na ulicach rozkwitnie jeszcze bardziej z powodu przymusowego zamknięcia legalnych źródeł. Rząd usłyszał wezwanie burmistrzów i zdecydował się przystać na ich prośbę i punkty działają nadal, ze zmienionymi zasadami.

Z pewnością najbardziej ucierpią te, które były nastawione na turystów.

W Hiszpanii gdzie funkcjonują konopne kluby sytuacja ma się trochę inaczej. Niestety wszystkie zostały zamknięte ok 15.03. Pomimo, że są zamknięte, to większość co jakiś czas jest na godzinę otwarta i w takim przypadku do lokalu wchodzi się pojedynczo, zakupionego towaru nie można konsumować na miejscu i należy go zabrać do domu. Oferowane są też dowozy na telefon.

W europejskich krajach gdzie marihuana rekreacyjna i handel nią są zabronione sytuacja jest nieciekawa. W Polsce, zarówno jak w wielu innych europejskich krajach, marihuana w znacznej części pochodzi z Niderlandów, Czech czy Hiszpanii. Teraz łańcuch dostaw został poważnie uszkodzony.  Ze względu na sytuacje na granicach w wielu miejscach zaczyna brakować suszu, a jego cena znacząco wzrasta. Wraz z wydłużaniem się obecnej sytuacji, suszu będzie co raz mniej, a jego cena wzrośnie. Z drugiej strony, gdy wszystko wróci do normy, nielegalni europejscy producenci będą mieli nadwyżki, co może spowodować dużą podaż suszu nie najgorszej jakości w dobrej cenie. Z powodu pandemii odwołano wiele znaczących europejskich wydarzeń konopnych, w tym największe targi w europie i jedne z największych na świecie – Spannabis, które na chwile obecną przeniesione zostało na wrzesień.

 

 

W związku z zaistniałą sytuacją, wielu z Was spędzi najbliższy czas w domu. Polecamy jak najlepiej go spożytkować,  w końcu można poczytać, rozgrzać pada czy odmalować mieszkanie. A miłośnicy konopi indyjskich mogą przy okazji ten czas, oraz wszelkie aktywności, uprzyjemnić sobie najlepszymi odmianami tej wspaniałej rośliny. Oto nasze TOP 5 odmian na kwarantannę. 

Top 5 odmian na kwarantannę

Jako, że spędzanie większości dnia w domu sprzyja tzw. „zamułce”, rozpoczniemy od odmian konopi indyjskich z przewagą genów sativa, które napędzają kreatywność, chęć działania oraz rewelacyjnie wpływają na nastrój.

Moby Dick

TOP 5 odmian
Moby Dick, fot.: Teone

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych odmian od Dinafem. Rodzice Moby Dicka to Haze oraz White Widow, taka krzyżówka nie mogła zawieść. Jest to w ok 80% sativa o mocnym działaniu psychodelicznym oraz niewielkim działaniu na ciało. Produkuje sporo THCV, które odpowiada m.in. za rewelacyjny nastrój. Potrafi świetnie wpłynąć na apetyt. Uprawiana w odpowiednich warunkach produkuje duże ilości żywicy, a kwiaty są tak duże że każda gałąź musi być podwiązana. Moby Dick to świetny wybór do lektury, gry planszowej, sesji przy konsoli czy jakiejkolwiek innej aktywności.

AK-47

TOP 5 odmian
AK-47, fot.: Teone

Legendarna AK-47 to głównie sativa o bardzo pobudzającym, euforycznym i przyjemnym działaniu. Efekt jest silny i długotrwały. AK-47 wytwarza spore, mocno zbite kwiaty o bardzo intensywnym działaniu. Jest bardzo prosta w uprawie i wymaga więcej od palacza niż od growera. O jakości AK-47 świadczy 26 nagród jakie „akacz” zgarnął na cannabis cup’ach od 1996 do 2017 roku! Kolejna rewelacyjna odmiana nakręcająca do działania o euforycznym, umysłowym efekcie.

Power Plant

TOP 5 odmian
Power Plant, fot.: Teone

Kolejna legendarna sativa. Generalne porządki czy tez mały remoncik? W końcu trochę czasu na przygotowanie ulubionej potrawy? Te oraz wiele innych czynności, każdemu miłośnikowi cannabis, zdecydowanie umili Power Plant. Jedna z tych odmian, przy których uśmiech pojawia się na twarzy już po kilku minutach i wraz ze świetnym nastrojem pozostaje na długo. Podczas uprawy  indoor rośnie do 2 m i daje ogromne zbiory. Bardzo stabilna odmiana, która przyniosła Dutch Passion sporo nagród.

OG Kush

TOP 5 odmian
OG Kush, fot.: Teone

Gdy po całym dniu nadejdzie czas na wieczorny relaks, świetnie sprawdzi się OG Kush. Jest to 75% indica z genetyką Thai / Pakistani skrzyżowanymi ze słynnym Chemgawg. Wrażenia zapachowo smakowe są dość ciekawe, zapach benzyny natomiast posmak charakteryzują często słodkie nuty.  Po 8 tygodniach kwitnienia OG Kush daje duży plon, a THC w dobrych warunkach dochodzi do 24%. Świetny wybór na wieczorny film, odpręża i relaksuje, ale nie przykuwa do kanapy.

Blueberry OG

TOP 5 odmian
Blueberry OG, fot.: Barneys Farm

Ostatnia propozycja to Blueberry OG. Jest to w 70% indica, hybryda Blueberry oraz opisanego powyżej OG Kush. Odmiana dla koneserów smakowych szczepów, szczególnie gdy jest uprawiana organicznie, co potrafi znacznie podbić profile terpenowe i flawonoidowe. Aromat słodkich owoców wymieszanych z paliwem, po paleniu pozostawia słodki posmak, co jest zasługą genów Blueberry. Połączenie BB oraz OGK dało świetne efekty. Początkowo odpręża i relaksuje by po jakimś czasie dać efekt nieco pobudzający i wzmagający kreatywność. Łatwa w uprawie, daje zbite i kompaktowe kwiatostany.

Mamy nadzieję, że nasze TOP 5 odmian na kwarantannę, nieco ułatwi Wam wybór.

Holenderskie Coffee Shopy znów otwarte! po wyprzedaniu całego towaru wszystkie lokale w związku z rozprzestrzenianiem się pandemii koronawirusa zostały zamknięte wcześniej niż planowano. jednak czy całkowite zamknięcie było dobrym posunięciem?

Prawdziwy bieg w kawiarniach rozpoczął się przedwczoraj po południu, kiedy władze kraju wydały nakaz  zamknięcia wszystkich coffee shopów, restauracji czy pubów do godziny 18:00. Długie kolejki klientów chcących zrobić zapasy ulubionego zioła czy haszu ciągnęły się pod lokalami w każdym mieście.

Problemem uliczny handel

Burmistrzowie miast już wczoraj wezwali gabinet, aby kawiarnie mogły ponownie otworzyć swoje drzwi. Urzędnicy obawiali się, że nielegalny handel marihuaną na ulicach rozkwitnie jeszcze bardziej z powodu przymusowego zamknięcia legalnych źródeł. Rząd usłyszał wezwanie burmistrzów i zdecydował się przystać na ich prośbę.

Wszystkie lokale gastronomiczne, puby czy coffee shopy będą musiały zastosować te same zasady – opcję „na wynos”. Nie będzie możliwości spożywania niczego na miejscu. Właścicielom oraz klientom zaleca się unikania tłumów.

W Holandii zamknięto wszystkie coffee shopy ze względu na poszerzającą się pandemię koronawirusa. Długie kolejki spanikowanych klientów chcących zrobić zapasy można było spotkać dosłownie przed każdym lokalem oferującym trawkę. Niektóre z nich w zaskakująco szybkim tempie wyprzedały swój towar.

Wczoraj, po ogłoszeniu przez holenderski rząd nakazu zamknięcia wszystkich coffee shopów, niektóre z nich specjalnie dla klientów chcących mieć szansę zaopatrzyć się w marihuanę miały być otwarte nawet godzinę dłużej, jednak cały towar został wyprzedany w oszałamiającym tempie, co poskutkowało jeszcze szybszym zamknięciem lokali

W mieście Roemond na południu Holandii większość zapasów zostało wykupionych przez Niemców, którzy musieli zdążyć również przed zamknięciem granicy holendersko – niemieckiej.

Po za coffe shopami zamknięte zostały również zwykłe kawiarnie, restauracje i puby.  Od dziś zamknięte są również szkoły. Ma to potrwać przynajmniej do 6 kwietnia.

Czy legalna marihuana może doprowadzić do zwiększenia ilości śmiertelnych wypadków drogowych? AAA – fundacja non-profit, zajmującą się badaniami i edukacją, których celem jest ratowanie życia poprzez zapobieganie wypadkom drogowym oraz redukcja obrażeń w razie wypadku, wydała w tej sprawie raport. Co wynika z zawartych w raporcie danych? Czy legalna marihuana ma przełożenie na bezpieczeństwo na drogach?

Czy legalna marihuana zwiększa ilość śmiertelnych wypadków na drogach

Fundacja AAA opublikowała ostatnio raport, który pokazuje jak wzrosła ilość kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem marihuany. Raport dotyczy stanu Waszyngton gdzie pod koniec roku 2012 zalegalizowano marihuanę rekreacyjną. Wprowadzając nowe prawo uwzględniono w nim także limity THC we krwi kierowców. Uznano, że kierowca po spożyciu (czyt. trzeźwy) może mieć do 5 ng/ml krwi, natomiast większe stężenie to już kierowca pod wpływem.

Opublikowany przez fundacje AAA raport mówi m.in. o korelacji pomiędzy liczbą śmiertelnych wypadków, a biorącymi w nich udział kierowcami pod wpływem marihuany oraz jej statusem prawnym. Jedną z kluczowych dla raportu informacji przedstawia poniższy, pochodzący z raportu wykres, który obrazuje jak wzrosła liczba kierowców będących pod wpływem marihuany, biorących udział w śmiertelnych wypadkach..

legalna marihuana

Z wykresu jasno wynika, że po zalegalizowaniu marihuany rekreacyjnej, znacznie wzrosła liczba kierowców, którzy prowadzą pojazdy pod jej wpływem. Z tej oraz innych zawartych w raporcie informacji, dla laika w temacie konopi, może wynikać, że legalna marihuana odpowiada za znaczny wzrost śmiertelnych wypadków pod jej wpływem. Ale czy tak jest naprawdę?

Raport pokazuje, że po legalizacji znacznie wzrosła ilość kierowców, którzy zginęli w wypadkach będąc pod wpływem marihuany. Jednak każdy, kto zna specyfikacje tej używki wie, że takie wyniki ardzo łatwo źle interpretować.

Przypomnijmy – marihuana utrzymuje się w organizmie znacznie dłużej niż np. alkohol. Gdy osoba pije regularnie przez tydzień, to 48h po ostatnim drinku będzie zupełnie trzeźwa, a w jej krwi nie będzie śladu alkoholu. Inaczej sprawa ma się z marihuaną, gdy osoba pali przez tydzień po kilka razy dziennie – kilka godzin od ostatniego użycia będzie trzeźwa, natomiast wysoki poziom THC we krwi może utrzymywać się jeszcze przez kilka dni. Tak samo sytuacja wygląda, gdy intensywny palacz marihuany zapali ostatni raz wieczorem, a rano zupełnie trzeźwy usiądzie za kółkiem – jego wynik testu na THC będzie pozytywny, kierowca zostanie uznany za będącego pod wpływem mimo, że jest totalnie trzeźwy. Taki kierowca w przypadku wypadku, zostanie zakwalifikowany jako „pod wpływem marihuany”, będąc trzeźwym.

Po zalegalizowaniu marihuany w stanie Waszyngton, udział kierowców będących pod wpływem marihuany biorących udział w wypadkach śmiertelnych wzrósł z 8,8% do 18%. mimo, że zapewne większość kierowców zakwalifikowanych jako „pod wpływem” była trzeźwa. Niestety ten problem pojawia się w wielu krajach, gdzie konopie indyjskie są w jakiś sposób zalegalizowane.

Tam gdzie prawo się zmienia, wiele osób wybiera właśnie marihuanę zamiast dotychczasowych używek np alkoholu. I tu dopatrywałbym się zwiększonej ilości kierowców mających z nią kontakt. Znacznie więcej osób zaczeło się też leczyć medyczna marihuaną.

Polscy posłowie chcą ustalić limity THC dla kierowców. Według autorów projektu, stan „pod wpływem” zamienia się na „po spożyciu” po 4 godzinach. I to ma sens. Jednak pamiętać należy, że mimo, iż po 4 godzinach od zapalenia jest się już trzeźwym, to wynik testu na THC może pokazać sporą zawartość tego kannabinoidu we krwi. Taka już jego natura.

Jeśli nie wiesz, jak prawidłowo przechowywać marihuanę, może to skończyć się wysychaniem lub rozwojem pleśni w twoim suszu. Sucha trawka utraci znaczną część smaku i mocy, podczas gdy spleśniała marihuana nie jest już zdatna do użycia. Zatem jak przechowywać trawkę przez dłuższy okres?

Jeśli masz wysokiej jakości marihuanę i chcesz, aby tak pozostało, będziesz musiał bardzo się o nią troszczyć, szczególnie jeśli zamierzasz przechowywać ją nieco dłużej. Jeśli pozostawisz marihuanę w torebce twoje pąki staną się kruche w ciągu kilku dni.

Kilka prostych środków zapobiegawczych zapewni, że twoja trawka będzie aromatyczna, smaczna a zarazem zdatna do palenia, gdy następnym razem po nią sięgniesz. Istnieje kilka sposobów na to, jak przechowywać trawkę przez dłuższy okres czasu

Jak przechowywać trawkę przez kilka tygodni

Temperatura, wilgotność, światło i powietrze – wszystko to ma zdolność do degradacji związków aktywnych w twojej trawce. W rezultacie pozostawienie zioła w plastikowej torbie na stole lub w szulfadzie nie jest dobrym sposobem na przechowywanie jej przez dłuższy czas. To najgorszy sposób.

Zanim przejdziemy do sposobu przechowywania marihuany, zacznijmy od metod, o których możesz zapomnieć.

Możesz myśleć, że lodówka lub zamrażarka sprawi, że pąki będą bardziej świeże, jak w przypadku jedzenia. Jednak temperatura i wilgotność różnych lodówek zmieniają się, co nie jest dobre dla zachowania jakości twojego suszu.

Przede wszystkim odradzamy zamrażania, ponieważ niskie temperatury powodują, że trichomy są oddzielone od pąków. Trichomy zawierają wszystkie te składniki(kanabinoidy i terpeny), dla których używamy marihuany. Mrożenie zioła jest przydatne podczas produkcji haszyszu lub kiefu, ponieważ łatwiej oddzielić trichomy od części roślinnej. Tak więc trzymaj się z daleka od lodówki i zamrażarki. Przechowuj swoje ziółko w miejscu o bardziej stabilnym poziomie temperatury i wilgotności.

Zimno nie jest jedyną rzeczą, o którą musisz się martwić. Trzymanie trawki w gorącym miejscu, na przykład w pobliżu piekarnika, farelki lub kaloryfera, spowoduje, że wyschnie zbyt szybko, straci swój aromat i będzie sianowate.

Szczelny, szklany pojemnik

Aby chronić trawkę przed działaniem niekorzystnych warunków zewnętrznych, zalecamy szczelny szklany pojemnik. Istnieją plastikowe hermetyczne pojemniki, ale muszą być to tworzywa przeznaczone do przechowywania żywności.

Szklany słoik jest najlepszym sposobem, jeśli chodzi o opłacalne, długoterminowe przechowywanie. Każdy szczelny szklany pojemnik się nadaje. Wierzch powinien mieć pełne uszczelnienie, aby całkowicie chronić pąki przed wystawieniem na działanie powietrza. Gdy twoje pąki trafią do szklanego słoika, wystarczy trzymać go z dala od światła i ciepła.

Istnieją również hermetyczne słoiki ultrafioletowe z ciemnego szkła, które pomagają chronić trawkę przed światłem, nawet jeśli postawisz go w oświetlonym miejscu. W szczelnym słoiku ze szkła ultrafioletowego jedynym elementem, o którym musisz się martwić, jest temperatura. Dopóki nie przechowujesz go w szafce nad kuchenką lub gdzieś gdzie jest gorąco, twoje pąki powinny pozostać świeże w takim słoiku.

Jeśli zużyjesz swoją trawkę w ciągu miesiąca, regularnie otwierając słoik, to szczelny szklany pojemnik przechowywany w chłodnym, ciemnym miejscu powinien być wszystkim, czego potrzebujesz. Twoje ziółko powinno utrzymać świeżość do każdej sesji.

Jak przechowywać zioło w dłuższych okresach czasu

Jeśli nie chcesz palić niesmacznej, słabej trawki, która kiedyś była świetna i aromatyczna, podejmij następujące kroki, aby chronić swoją marihuanę przez długi czas.

Aby jednak pąki pozostały niezmienione nawet przez miesiące, możesz włożyć specjalną torebkę regulującą wilgoć do hermetycznego pojemnika, w którym przechowujesz swoje „smakołyki”

Torebki pochłaniające wilgoć mają różne poziomy pochłaniania wilgotności, już wyschnięty materiał potrzebuje wyższej wilgotności względnej, aby powrócić do życia. Jednak w przypadku świeżej odpowiednio konserwowanej marihuany, można lub wręcz należy zastosować pochłaniacz wilgoci, aby zachować jakość i zapobiec rozwojowi pleśni. Torby pochłaniające wilgoć kupisz w dobrych sklepach z akcesoriami dla palaczy lub ze sprzętem do uprawy.

Marihuana przechowywana w szczelnym, szklanym pojemniku z paczką utrzymującą wilgotność, przechowywanie w chłodnym, ciemnym miejscu powinna pozostać świeża przez wiele miesięcy. Szklany słoik przepuszczający promienie UV powinien być wystarczający do krótkotrwałego przechowywania twojego ziółka.

Spencer Boston stanął przed sądem za posiadanie marihuany. Postanowił dać wyraz swojego niezadowolenia z obowiązującego w stanie Tennessee prawa. W trakcie rozprawy wyrażając swoje niezadowolenie z obecnych przepisów wyciągnął z kieszeni jointa po czym szybko go odpalił. Ze skrętem w dłoni zwrócił się do zebranych na sali sądowej wyrażając swój manifest.

20-letni Boston był w sadzony za posiadanie marihuany w niewielkiej ilości. Sprawa odbywała się w sądzie w hrabstwa Wilson w stanie Tennessee, poinformował CNN porucznik Scott Moore z Departamentu Szeryfa Hrabstwa Wilson.

Gdy sędzia Haywood Barry udzielił mu głosu, Boston zaczął wyrażać swoje poglądy na temat tego, dlaczego konopie indyjskie powinny zostać zalegalizowane.
Aby podkreślić swój manifest, sięgnął do kieszeni kurtki i wyciągną jointa po czym go odpalił. Zanim zareagowali sądowi funkcjonariusze, Spencer zdążył zwrócić się z odpalonym jointem do zebranej publiczności, a sala była niemal pełna.

Ludzie zasługują na cos lepszego!

-powiedział do obecnych.


W reakcji na zaistniałą sytuację, zgromadzeni na sali rozpraw zaczęli się śmiać. Do jego czynu wszyscy podeszli z dystansem. Wielu wyraziło poparcie dla jego manifestu jednocześni dodając, że to co zrobił było nieco lekkomyślne. Pojawiły się żartobliwe komentarze np:

„Pomimo, że wszyscy w mieście się uśmiali, bo to było zabawne. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem tego co zrobił w sądzie, ale uważam, że jego rodzice nie będą zadowoleni”

Boston został oskarżony o zakłócanie porządku oraz o kolejne posiadanie marihuany. Za znieważenie powagi sądu skazano go na 10 dni aresztu oraz 3000 dolarów grzywny.

Z pewnością wiedział, że za taką formę protestu spotka go kara, jednak postanowił podjąć to ryzyko, dzięki czemu o jego manifeście zrobiło się głośno. Kontrowersyjne metody często stają się jedynym sposobem zwrócenia uwagi na pewne sprawy.

Kolejne posiedzenie w jego sprawie zaplanowano na 14 kwietnia.

Na przeciw zapotrzebowaniom rynku oraz łatwej dostępności suszu o każdej porze dnia i nocy wychodzi firma CANAPHARM, która w ten weekend udostępni dla was kolejne samoobsługowe automaty w Gdańsku i Gdyni. Organizatorzy przewidują darmowe próbki suszu!

Z każdym dniem zapotrzebowanie na susz zawierający kannabidiol rośnie. Nic dziwnego, związek ten dzięki swoim właściwościom terapeutycznym, z powodzeniem wykorzystywany jest się w medycynie. Jest on zaraz po THC najbardziej pożądanym kannabinoidem występującym w konopiach.

Kolejne samoobsługowe automaty z suszem CANAPHARM stanęły w Gdańsku i Gdyni

Jakiś czas temu pisaliśmy o nowo powstałych, samoobsługowych punktach we Wrocławiu, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu z nabyciem suszu podczas tzw. niedzieli niehandlowej. Dziś po raz kolejny zostaliśmy zaskoczeni prężnym działaniem marki CANAPHARM. Kolejne automaty z wysokiej jakości suszem CBD możecie znaleźć w Gdańsku, przy ulicy Bitwy Oliwskiej 20, tuż obok wejścia do Szybkiej Kolei Miejskiej

Drugi z automatów został zainstalowany w Gdyni w Centrum Handlowym „Chylonia”, przy ulicy Gniewskiej 21. Oba automaty są do waszej dyspozycji przez 24h, siedem dni w tygodniu!

Taka forma zakupów niesie ze sobą wiele korzyści; transakcja odbywa się w formie bezgotówkowej, dzięki zainstalowanym terminalom do kart płatniczych, a realizacja zamówienia trwa zaledwie parę sekund! Każdy z automatów oferuje szeroki wybór suszu; Mango Skunk, Blue Cheese, Choco Loco Haze, Strawberry Kush czy OG Kush, a także gotowych już jointów, tzw. pre-rollsów.

Prawdopodobnie w niektórych automatach mają pojawić się także liquidy CBD iPuff w trzech smakach do wyboru. iPuff jest to najnowszy produkt marki CANAPHARM.

Wielkie otwarcie już w niedzielę! Będzie darmowy susz!

Oficjalne otwarcie automatów ma mieć miejsce w niedzielę. Organizatorzy zdradzili nam już, że przez cały będą rozdawać darmowe próbki suszu CBD, zatem to kolejny powód by pojawić się na tym wydarzeniu! Więcej informacji znajdziecie w wydarzeniu organizowanym na facebooku, gdzie CANAPHARM będą informował was na bieżąco!

Poniżej znajdziecie listę wszystkich automatów CANNAPHARM:

  • Wrocław: Pasaż Zielińskiego ul. Swobodna 37 Stoisko 9.17,
  • Wrocław: „Pan od Telefonów” ul. Ruska 47/48,
  • Wrocław: (24H) Pętla Autobusowa ul. Dworcowa,
  • Wrocław: (24H) Przystanek Autobusowo-Tramwajowy „Jana Kochanowskiego”,
  • Wrocław: (24H) DELIKATESY w Hotelu Sofitel ul. Św. Mikołaja 67 ,
  • Kędzierzyn-Koźle: (24H) ul. Juliusza Głowackiego 7,
  • Zielona Góra: GALERIA ŹRÓDLANA ul. Rzeźniczaka 3A,
  • Leszno: Galeria Manhattan Aleje Jana Pawła II 16

Zachęcamy do zgłębiania tematyki szerokiego zastosowania produktów CBD oraz do zapoznania się z asortymentem firmy Canapharm.

Jak podaje CNN, nowy raport federalnego Centrum Kontroli Chorób (CDC) wykazał, że 12 milionów kierowców w USA przyznało się do prowadzenia pojazdu pod wpływem marihuany w latach 2017-2018. Statystycznie jest to prawie 5% wszystkich obywateli Stanów Zjednoczonych.

12 milionów kierowców na haju

Dane zostały zebrane podczas badania biura ds. Nadużywania Substancji i Zdrowia Psychicznego w 2018 r. Przedmiotem badania było zażywanie narkotyków i jego wpływ na zdrowie i społeczeństwo. Respondentów pytano o spożywanie alkoholu, konopi indyjskich oraz innych narkotyków kontrolowanych przez władze federalne.

„Jazda pod wpływem środków odurzających jest poważnym problemem zdrowotnym, którym należy się zająć w celu ochrony zdrowia oraz bezpieczeństwa wszystkich osób korzystających z drogi, w tym kierowców, pasażerów, pieszych, rowerzystów i motocyklistów”

– napisali autorzy badania CDC.

Podział na wiek

Normalnym w takich badaniach jest też podanie wyników z uwzględnieniem wieku respondentów. Naukowcy ustalili, że młodzi dorośli w wieku od 21 do 25 lat najczęściej spożywali konopie indyjskie zanim wsiedli do auta, przy czym 12,4% tej grupy przyznało się do kierowania pojazdem, gdy było na haju bezpośrednio po zażyciu konopi. Do tego samego przyznało się 9,2% osób w wieku 16-20 lat.

Odkąd w USA ruszyła legalizacyjna fala, temat prowadzenia pod wpływem konopi indyjskich pojawiał się regularnie. Przeciwnicy liberalizacji prawa uparcie twierdzili, że zmiana prawa doprowadzi do gwałtownego wzrostu wypadków na drogach. Ta, jasne, jak by przed legalizacja kierowcy nie mieli dostępu do ziela. Jednak jak pokazało życie (spadek ilości wypadków oraz ofiar śmiertelnych po legalizacji) oraz kolejne badania – legalna marihuana nie wpływa na zwiększenie ryzyka na drogach, wręcz przeciwnie.

Konopie i prowadzenie pojazdów

Marihuana i prowadzenie pojazdów to temat bardziej skomplikowany niż w przypadku alkoholu. Po tym drugim z pewnością nie należy prowadzić. Są jednak narkotyki po których nie ma takich przeciwwskazań np. kofeina czy nikotyna. Wielu by też do nich zaliczyło właśnie konopie indyjskie. Przede wszystkim osoba po marihuanie jest świadoma swojego stanu i uwierzcie mi – jeżeli nie jest w stanie nie wsiądzie za kółko, w przeciwieństwie do alkoholu. Badania wykazały też, że kierowcy jeżdżący pod wpływem marihuany bardzo staraja się przestrzegać przepisów oraz ogólnie jeżdżą bezpiecznie.

Badanie CDC wykazało, że po za konopiami 8% Amerykanów prowadziło pod wpływem alkoholu w tym samym okresie, a 0,9% respondentów przyznało się do używania narkotyków innych niż konopie indyjskie przed uruchomieniem silnika.

Raport podsumował, że ze względu na skale zjawiska prowadzenia pod wpływem używek, nie da się tego wyeliminować poprzez „wyłapanie” nietrzeźwych kierowców. Uznano, że należy prowadzić regularne kampanie edukacyjne w tym zakresie.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.