Czy w sytuacji kryzysowej, np. ataku padaczki, w pociągu PKP IC można użyć medycznej marihuany korzystając z waporyzatora? Ostatnio informowaliśmy, że w pociągach PKP IC nie można używać medycznych konopi, nawet jeżeli jest taka możliwość – mało podróżnych i wiele wolnych przedziałów. Od spółki otrzymaliśmy informacje, że taka możliwość nie istnieje. Zapytaliśmy zatem, co w przypadku sytuacji awaryjnej, która leży po stronie przewoźnika, np. wielogodzinne opóźnienie lub nagły atak padaczki w pociągu, w którym praktycznie nie ma innych podróżnych. Oto co odpowiedziała w tej kwestii spółka.

Czy w sytuacji kryzysowej, np. ataku padaczki, w pociągu PKP IC można użyć medycznej marihuany korzystając z waporyzatora?

Ostatnio informowaliśmy, że otrzymaliśmy od PKP IC odpowiedź na pytanie o używanie medycznej marihuany w trakcie podróży gdy zajdzie taka potrzeba oraz gdy są na to warunki i oczywiści za zgodą kierownika składu.

Spółka odpowiedział, że nie ma takiej możliwości informując m.in., że:

Korzystanie z tego typu urządzeń wiąże się z emisją aerozolu oraz charakterystycznego zapachu, co może wpływać na komfort podróży pozostałych pasażerów. Nasze pociągi nie są wyposażone w wydzielone miejsca przeznaczone do tego celu, a naszym obowiązkiem jest zapewnienie wszystkim pasażerom bezpiecznych i komfortowych warunków podróży. W związku z powyższym korzystanie z medycznej marihuany w formie waporyzacji podczas podróży pociągiem nie jest możliwe.

-odpisała nam spółka, cały materiał i pełna odpowiedź wraz z naszym zapytaniem jest w artykule T U T A J.

Tak jak obiecaliśmy, dopytaliśmy PKP o sytuacje wyjątkowe, które wymagają, aby pacjent zażył swój lek np. nagły atak padaczki. Zapytaliśmy też co w sytuacji, gdy pociąg ma wielogodzinne opóźnienie, a pacjent powinien zażyć swój lek o konkretnej porze. 

Dzień dobry,

Czyli stwierdzacie Państwo, że dbacie o komfort każdego pasażera jednocześnie informując, że komfort innych pasażerów jest ważniejszy od komfortu podróżującego pacjenta, który chce zażyć swój lek, a nie „zajarać dla rozrywki”?
 
Rozumiem, iż jak nie ma warunków bo skład jest pełny lub przeładowany to może nie być jak zażyć leku w postaci waporyzacji.
 
Ale co jeżeli skład będzie zupełnie pusty lub będzie nim podróżować mało pasażerów i będą dostępne przedziały? Czy wtedy kierownik pociągu może wyrazić zgodę na zażycie leku? 
 
A co w sytuacji gdy są potężne opóźnienia na trasie, a pacjenta stan wymaga zażycia leku z waporyzatora (np. atak padaczki)? Zdarzyło mi się raz jechać z Wrocławia do Opola 8 godzin ze względu na zerwaną sieć trakcyjną i objazd torem dla składów towarowych. Co w takiej sytuacji?
-takie zapytanie skierowaliśmy do PKP IC

W odpowiedzi spółki PKP Intercity czytamy:

Szanowny Panie,

w imieniu PKP Intercity dziękuję za kontakt.

Rozumiemy, że opisana przez Pana sytuacja wiąże się z koniecznością stosowania zaleconego przez lekarza leczenia. Jednocześnie informujemy, że nasze stanowisko w tej kwestii pozostaje niezmienne.

W naszych  pociągach nie ma możliwości korzystania z waporyzatora służącego do przyjmowania medycznej marihuany podczas podróży. Zasada ta obowiązuje niezależnie od liczby pasażerów w pociągu, dostępności wolnych przedziałów, czasu trwania podróży czy wystąpienia opóźnień. Kierownik pociągu nie jest uprawniony do wyrażania zgody na odstępstwo od tej zasady.

W związku z powyższym nie możemy pozytywnie rozpatrzyć Pana prośby.

-czytamy w mailu od PKP IC

Oznacza to, że PKP IC odgórnie zabrania korzystania z medycznej marihuany nawet w sytuacji kryzysowej i gdy w danym składzie oprócz pacjenta nie ma żadnego innego podróżnego.

W naszej opinii jest to jawne dyskryminowanie pacjentów oraz narażanie ich zdrowia bez żadnego sensownego powodu, nie bo nie. 

Szczególnie w sytuacji gdy dany pociąg ma spore opóźnienia, co w przypadku naszego narodowego przewoźnika jest normą i potrafią one wynieść po kilka godzin.

 

Kombinat Konopny szuka inwestorów i rusza z kolejną emisją crowdfundingową , która ma m.in. pomóc w ekspansji zagranicznych rynków, a także pomóc wejść spółce w sektor medycznych konopi, co zostało niedawno zapowiedziane. „Mamy ambitne plany ekspansji zagranicznej, chcemy, by polskie konopie były w każdym europejskim domu” – mówi Maciej Kowalski, prezes Kombinatu Konopnego.

Kombinat Konopny szuka inwestorów. Cel? Ekspansja międzynarodowa, wejście w sektor medycznych konopi i dalszy rozwój

Kombinat Konopny się nie zatrzymuje i po niedawnym niesamowicie udanym debiucie na rynku New Connect – spółka nadal się rozpędza. Właśnie ogłoszono, że KK uruchomi kolejną emisję crowdfundingową. 

Zebrane środki spółka przeznaczy m.in. na:

  • ekspansje na rynki zagraniczne,
  • poszerzenie oferty produktowej,
  • wejście w sektor medycznej marihuany

Na temat tych ostatnich planów KK czyli wejścia w medyczną marihuanę więcej przeczytasz w naszym artykule o T U T A J.

Ostatnie miesiące to dla Kombinatu wyraźne przyspieszenie sprzedaży detalicznej. W maju wzrosła ona o 128 proc. rok do roku, a w czerwcu, według szacunków, o blisko 166 proc.

Wartość sprzedaży detalicznej w czerwcu miała sięgnąć 755 tys. zł wobec 284 tys. zł rok wcześniej.

Na wyniki wpływ mają zarówno premiery nowych produktów, w tym dobrze przyjętych przez rynek butów typu barefoot, jak i powrót do sprzedaży najpopularniejszych produktów.

Aby utrzymać takie tempo wzrostu trzeba zwyczajnie doinwestować produkcje – co jest właśnie jednym z celów nowej emisji.

Ostatni rok był dla nas szczególnie ważny na polu operacyjnym i strategicznym. W kwietniu br. zadebiutowaliśmy na NewConnect, spełniliśmy obietnice składane akcjonariuszom. Widzimy wzrost zainteresowania naszymi produktami, wzmacniamy stany magazynowe, według szacunków sprzedaż w maju i czerwcu rosła w trzycyfrowym tempie.

– mówi Maciej Kowalski.

Z pewnością jedną z kluczowych decyzji podjętych przez Kombinat Konopny w ostatnim czasie, była ta o wejściu w sektor medyczny.

Kształt przepisów nie pozwala na produkcję surowca farmaceutycznego w Polsce, jednak można rozwiązać to wyzwanie przez import. Nawiązaliśmy pilotażową współpracę z partnerem z Grecji, który dostosował do jakości farmaceutycznej zbilansowane odmiany konopi, które są szczególnie cenione przez lekarzy

– wyjaśnia prezes spółki.

Planowana obecnie emisja będzie już kolejną kampanią crowdfundingową Kombinatu Konopnego. Poprzednie emisje odniosły bardzo duży sukces i przyciągnęły ponad 2,5 tys. inwestorów.

Spółka zapowiada również, że akcje wyemitowane w ramach nowej oferty mają zostać dopuszczone do obrotu na rynku NewConnect. 

Zainteresowani nabyciem akcji Kombinatu Konopnego mogą się zapisać na powiadomienie o uruchomieniu emisji, o T U T A J

Źródło: strefabiznesu.pl, emiteo.pl

Pacjent korzystający z medycznej marihuany wysłał do stowarzyszenia Wolne Konopie pytanie ws. używania medycznego suszu w swoim ogrodzie przy domu. Opisał sytuację, gdzie sąsiad najpierw powiedział, aby nie używał konopi ponieważ czuje ich zapach w swoim domu. Pomimo próby załagodzenia sytuacji sąsiad stał się agresywny i zaczął grozić znajomościami rodziny wśród byłych policjantów. Wolne Konopie, a dokładniej Jakub Gajewski, odpisał, że „to ty musisz się dostosować”, aby przypadkiem nie przeszkadzać sąsiadom. Taka odpowiedź od stowarzyszenia mającego pomagać pacjentom MM to jest jakaś abstrakcja i oczywiście wprowadzanie w błąd przez Gajewskiego, który już od dawna jest przeciwnikiem konopi, a mimo to nadal działa w WK. Co zatem powinien zrobić pacjent i co na ten temat mówię przepisy prawa?

Wolne Konopie: Komfort sąsiada jest ważniejszy niż komfort pacjenta korzystającego z medycznej marihuany

Pacjent korzystający z medycznej marihuany napisał do stowarzyszenia Wolne Konopie ws. swojego sąsiada, któremu przeszkadza fakt, iż pali medyczny susz w ogrodzie przez co on czuje zapach marihuany w swoim domu gdy są otwarte okna. 

Cześć, pale od dawna medyczna marihuanę. Mieszkam w PL, od 5 lat w szeregowce i palę w ogródku. Ostatnio sąsiadowi (przez plot) urodziło sie dziecko i zwrócił mi uwagę ze zalatuje im do okna.

Powiedziałem, sorry, będę stawał jak najdalej od Waszego płotu itp. Po 3 tygodniach zawołał mnie na kolejna rozmowę i kolejna była już agresywna.

Że mają tego dość, ze żona sobie nie życzy tego, nie lubi tego zapachu, ze male dziecko w domu a cała chata im śmierdzi itp itd. Na koniec poleciał tekst ze „uwierz mi, ze nie chcesz żeby żona zadzwoniła do swojego ojca (policjant na emeryturze)”…. mam receptę itp ale boje się co „teściu” mając kolegów w policji może mi odwalić…

Jak w takiej sytuacji się zachować? Pale blanty wiec trochę mi schodzi zanim go skończę, bardzo mnie to relaksuje i pomaga po długiej pracy/treningu. Jak się zachować w tej sytuacji? Proszę o pomoc…”

-pisze pacjent korzystający z MM.

 

W imieniu stowarzyszenia odpowiedział Jakub Gajewski:

„Cześć. Niestety musisz respektować sąsiadów. Nie można dymić im do mieszkania – nie dziw się, że się denerwują skoro to jest permanentne. Szanuj za to, że nie wzywają policji, tylko ostrzegają. TO ty musisz się dostosować aby nie naruszać miru sąsiedzkiego”

Taka odpowiedź Gajewskiego nie powinna dziwić gdyż od dawna jest on przeciwnikiem marihuany, a szczególnie tej palonej – chociaż wcześniej przez kilkanaście lat udowadniał, że palenie marihuany nie jest szkodliwe, przynosił do Sejmu wyniki badań płuc jako dowód.

Ostatnio popierał też zakaz suszu CBD do palenia żeby przypadkiem ktoś się nie nauczył palić, stwierdził też, że marihuana niszczy mózg (badania wykazują coś zupełnie innego). Ludzie z jego otoczenia wprost stwierdzają, że odkąd urodziło mu się dziecko – jego poglądy mocno się zmieniły.

To tak jak by poseł Konfederacji Bosaka, zaczął wyznawać lewackie poglądy pozostając w Konfederacji i to jako wiceprezes! To jest absurd!

komfort pacjenta korzystającego z medycznej marihuany, a sąsiedzi

Co zatem powinien i co może zrobić pacjent, gdy sąsiadowi przeszkadza palenie na własnym balkonie lub ogrodzie własnego domu?

Od strony prawnej określa to art. 144 Kodeksu Cywilnego. 

Art.  144. [Granice dopuszczalności immisji]  – Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Co to dokładnie oznacza w praktyce i życiu codziennym?

Immisja to uciążliwe oddziaływanie jednej nieruchomości na drugą (np. hałas, dym, pył, zapachy), które utrudnia sąsiadom korzystanie z ich własności. 

Jednak to w żadnym wypadku nie oznacza , że żaden zapach nie może się dostawać do mieszkania sąsiada, bo wg. prawa może. 

Kluczowe jest tutaj stwierdzenie o zakłócaniu korzystania z nieruchomości „ponad przeciętną miarę„. 

Sformułowanie to oznacza przekroczenie ogólnie przyjętych norm, granic lub standardów. Oznacza to, że coś jest nadmierne, zbyt intensywne, nieuzasadnione lub po prostu „za dużo” w stosunku do tego, co uważa się za normalne w danej sytuacji.

Zwyczajne używanie medycznej marihuany w żadnym wypadku nie wykracza poza to, co jest normalne w sytuacji, gdy ktoś na zalecenie lekarza używa medycznego suszu.

Dlatego sam fakt zapachu nie jest podstawą, aby stwierdzić, że pacjent nie może korzystać z zioła bo komuś to przeszkadza.

Straszenie pacjenta policją pomimo braku ku temu podstaw (legalna terapia) to zwykła próba zastraszania. Dlatego odpowiedź Wolnych Konopi jest zwyczajnie bulwersująca. 

Rozumiecie to? Jesteście pacjentem, który legalnie korzysta z terapii, a WK wam pisze, że jak sąsiad nie nasyła na ciebie bezpodstawnie służb – to powinieneś się cieszyć!

Od strony prawnej nie ma powodu, aby pacjent zaprzestał terapii tylko dlatego, bo sąsiadowi nie podoba się zapach. Bo każdy emituje jakieś zapachy np. w trakcie gotowania i nie można tego zabronić, o ile nie jest to ponad „przeciętną miarę uciążliwe„.

Druga kwestia to sprawa stosunków międzysąsiedzkich i tego jak się chce z sąsiadami żyć. Tutaj trzeba to rozpatrywać zawsze indywidualnie, zawsze starać się porozumieć i poszukać rozwiązania, które zadowoli każdą ze stron, pójść na jakieś ustępstwo i dojść do porozumienia. 

Jeżeli natomiast taki sąsiad staje się agresywny, straszy policją czy innymi problemami – to już pacjent musi sam zdecydować co z tym zrobić, jednak pamiętając, że nie łamie prawa i może sąsiada zwyczajnie ignorować. 

Bierne używanie marihuany

W tej dyskusji pojawia się też argument biernego używania marihuany, które miałoby być szkodliwe czy odurzające. 

Jednak badania w tej materii wykazały, że aby bierne używanie marihuany faktycznie miało jakieś skutki, ekspozycja na dym musi być bardzo wysoka wręcz ekstremalna. 

W praktyce oznacza to np. przebywanie w niewentylowanym małym pokoju gdzie wypalono kilka niemałych jointów. 

Natomiast nie ma możliwości wywołania jakichkolwiek efektów gdy do pomieszczenia wraz z powietrzem z dworu wpada odrobina zapachu czy dymu z palonego w okolicy  czy balkonie sąsiada jointa.

Jakiś czas temu po sieci krążyła informacja, iż w pociągach PKP IC można używać medycznej marihuany, o ile kierownik danego składu wyrazi na to zgodę i jeżeli są na to warunki. A ponieważ trwają wakacje i czas podróży to postawiliśmy ustalić jak to wygląda w chwili obecnej. Czy podróżny będący pacjentem leczącym się medycznymi konopiami w razie potrzeby może użyć w trakcie podróży waporyzatora celem zażycia leku? Jak bardzo dla PKP liczy się komfort pacjenta w trakcie podróży? 

Czy w pociągach PKP IC można używać medycznej marihuany? Mamy odpowiedź spółki

Jak już wspomniałem na wstępie, swego czasu krążyła po sieci informacja, jakoby w pociągach PKP IC można używać medycznej marihuany jeżeli zgodę na to wyrazi kierownik pociągu po uprzednim ustaleniu, że są ku temu warunki, np wolne przedziały.

Teraz postanowiliśmy to sprawdzić i wysłaliśmy do spółki zapytanie w tej sprawie:

Dzień dobry,

  szanowne PKP, w czerwcu oraz lipcu planuje podróż, która odbędzie się właśnie koleją. Podróż będzie planowo trwać blisko 8 godzin. Jestem pacjentem korzystającym z medycznej marihuany na zalecenie lekarza. I teraz pytanie – czy istnieje możliwość, po uprzednim wyrażeniu zgody przez kierownika pociągu, aby skorzystać a trakcie podróży z medycznej marihuany, zażywanej poprzez waporyzacje (bez spalania) jeżeli będzie w danym pociągu taka możliwość? Oczywiście posiadam pełną dokumentację i recepty, terapia jak i sam surowiec farmaceutyczny w postaci medycznej marihuany są w pełni legalne.

Z góry dziękuję za odpowiedź

 

Niestety wg. odpowiedzi uzyskanej od PKP IC, podczas podróży pociągiem nie ma możliwości używania medycznej marihuany gdyż innym pasażerom może się to nie spodobać.

PKP stwierdza, że dba o komfort każdego pasażera jednocześnie informując, że komfort innych pasażerów jest ważniejszy od komfortu podróżującego pacjenta, który chce zażyć swój lek, a nie „zajarać dla rozrywki”. 

Oto co odpowiedziała nam spółka PKP Intercity:

Szanowny Panie,

w imieniu PKP Intercity dziękuję za kontakt.

Informujemy, iż podczas podróży nie zapewniamy warunków umożliwiających stosowanie produktów leczniczych wymagających użycia waporyzatora. Korzystanie z tego typu urządzeń wiąże się z emisją aerozolu oraz charakterystycznego zapachu, co może wpływać na komfort podróży pozostałych pasażerów. Nasze pociągi nie są wyposażone w wydzielone miejsca przeznaczone do tego celu, a naszym obowiązkiem jest zapewnienie wszystkim pasażerom bezpiecznych i komfortowych warunków podróży. W związku z powyższym korzystanie z medycznej marihuany w formie waporyzacji podczas podróży pociągiem nie jest możliwe.

A co jeżeli skład będzie zupełnie pusty lub będzie nim podróżować mało pasażerów i będą dostępne przedziały? Czy wtedy kierownik pociągu może wyrazić zgodę na zażycie leku?   

A co w sytuacji gdy są potężne opóźnienia na trasie, a pacjenta stan wymaga zażycia leku z waporyzatora? Zdarzyło mi się raz jechać z Wrocławia do Opola 8 godzin ze względu na zerwaną sieć trakcyjną i objazd torem dla składów towarowych. Co w takiej sytuacji?

Te pytania skierowaliśmy do spółki i poinformujemy jak tylko otrzymamy na nie odpowiedź.

Recepty na medyczną marihuanę na chwilę obecną obłożone są takimi samymi restrykcjami jak opioidy czyli leki z wysokim potencjałem uzależniającym. Od 7 listopada 2024 r. lekarz może wystawić taką receptę jedynie po osobistej konsultacji i w ciągu trzech miesięcy od daty konsultacji w ramach teleporady. Oznacza to, iż pacjent stosujący medyczne konopie przynajmniej 4 razy w roku musi odbyć osobistą konsultacje ze swoim lekarzem.  Mimo to liczba wystawianych recept nadal rośnie dość szybko, co się niektórym nie podoba. Pod koniec ubiegłego roku do Ministra Zdrowia trafiła petycja obywatelska ws. ostrego ograniczenia możliwości wystawiania recept na medyczny susz, z obawy o „kryzys społeczno-zdrowotny”. Resort niedawno na nią odpowiedział, zapowiadając zmiany. 

Recepty na medyczną marihuanę – Ministerstwo Zdrowia zapowiada kolejne zmiany

Zmiany w wystawianiu recept na medyczną marihuanę, które weszły w życie 7.11.2024, początkowo znacząco obniżyły liczbę wystawianych recept na medyczny susz. Jednak sytuacja bardzo szybko się zmieniła i już po kilkunastu tygodniach liczba wystawianych recept wróciła do poziomu sprzed listopadowych zmian. Liczby mówią same za siebie – w pierwszym kwartale 2025 wystawiono już o kilkaset recept więcej niż w pierwszym kwartale roku poprzedniego, kiedy to receptę można było otrzymać po zaledwie wypełnieniu ankiety. Pisaliśmy o tym T U T A J.

I ten ponowny powrót tysięcy zainteresowanych terapią konopną się komuś nie podoba. Do tego stopnia, że wysłał w tej sprawie petycję do Ministerstwa Zdrowia.

W petycji czytamy:

Działając na podstawie art. 63 Konstytucji RP oraz art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, wnoszę o podjęcie przez Ministra Zdrowia niezbędnych działań legislacyinych, w szczególności o wydanie rozporzadzenia w sprawie szczegółowych zasad ordynacji oraz monitorowania produktów leczniczych

  • zawierających surowiec farmaceutyczny z konopi innych niż włókniste, o którym mowa w art. 33a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii,
  • oraz produktów opioidowych zawierających substancje psychotropowe lub środki odurzające, stosowanych w terapii bólu.

UZASADNIENIE

W ostatnich latach w polskim systemie ochrony zdrowia ujawniła się poważna luka normatywna w zakresie zasad ordynacji produktów leczniczych zawierających surowiec farmaceutyczny z konopi innych niż włókniste oraz produktów opioidowych. Luka ta stała się fundamentem dla zjawiska określanego W debacie publicznej mianem „Zielonych klinik”, tj. podmiotów leczniczych funkcjonujących w modelu quasi-biznesowym, których działalność sprowadza się w istocie do wystawiania recept na tzw. „medyczną marihuanę” bez należytej weryfikacji wskazań klinicznych oraz poza ramami rzeczywistych, uzasadnionych potrzeb zdrowotnych pacjentów. Brak szczegółowych regulacji co do kompetencji poszczególnych lekarzy w zakresie ordynacji pierwotnej, brak jasno określonej procedury dokumentacyjnej, a także brak systemowego mechanizmu raportowania i monitorowania ordynacji doprowadziły do sytuacji, w której przepisy de facto umożliwiają dowolnemu lekarzowi wypisywanie recept na produkty konopne pod niemal dowolne rozpoznanie. Projektowane przepisy stanowią odpowiedź na obserwowany w praktyce proceder komercjalizacji procesu ordynacji produktów konopnych poprzez masowe powstawanie tzw. „zielonych klinik”, w których leczenie sprowadza się de facto do odpłatnego wystawiania recept na podstawie minimalnych lub wątpliwych przesłanek klinicznych. W efekcie dochodzi do nadużyć terapeutycznych, inflacji wskazań i obchodzenia ratio legis przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii.

Po wstępnym uzasadnieniu, autor petycji wymienia 10 punktów, które jego zdaniem są istotne w tej kwestii, niestety w kilku miejscach widać, że osoba, która petycję napisała, chce brzmieć mądrze, a wyszło, że nie za bardzo zna temat. Stwierdza np., że w Niemczech konieczna jest pierwsza wizyta u specjalisty – co jest nieprawdą, a na chwile obecną przepisy u naszych zachodnich sąsiadów są nieco mniej restrykcyjne niż u nas. Porównuje też sytuacje do „kryzysu opioidowego” w USA twierdząc, że sytuacja z medyczną marihuaną go przypomina (to porównanie pokazuje, że autor kompletnie nie ma wiedzy na tematy, o których pisze i się zwyczajnie kompromituje i ośmiesza:

W wielu krajach Unii Europejskiej ordynacja produktów konopnych oraz opioidowych jest ściśle reglamentowana – przykładowo w Niemczech i Czechach pierwsza ordynacja wymaga uzasadnienia specjalisty i zatwierdzenia planu leczenia, a dane z ordynacji są raportowane do centralnych rejestrów. Polska pozostaje w tyle pod względem systemowego nadzoru. W efekcie rozwój tzw. .zielonych klinik” przypomina wcześniejsze zjawisko nadużywania opioidów obserwowane w Stanach Zjednoczonych, które doprowadziło do kryzysu społeczno-zdrowotnego. Niezależnie od różnic farmakologicznych pomiędzy kannabinoidami, a opioidami, brak kontroli i brak centralnego monitorowania ordynacji zawsze generuje ryzyko patologii i nadmiernej medykalizacji.

-czytamy w petycji, którą w całości możesz znaleźć tutaj T U T A J 

Najważniejsze zawarte w niej żądania to m.in.:

  • obowiązkowe osobiste badanie pacjenta przed pierwszą receptą na opioidy lub produkty konopne,
  • ograniczenie możliwości wystawiania pierwszej recepty podczas teleporady,
  • obowiązkowe konsultacje specjalistyczne,
  • utworzenie Centralnego Rejestru Ordynacji monitorującego recepty na leki kontrolowane,
  • nowe obowiązki raportowe dla lekarzy i podmiotów leczniczych.

Autor petycji proponuje również wprowadzenie sankcji za nieprawidłowe wystawianie recept na opioidy i produkty konopne. Za nieuzasadnione wystawienie recepty lub przekroczenie dopuszczalnych dawek lekarzowi groziłaby kara do 15 tys. zł, a w przypadku wielokrotnych lub zagrażających bezpieczeństwu pacjenta naruszeń – nawet do 30 tys. zł.

Recepty na medyczną marihuanę – Ministerstwo Zdrowia odpowiada

Chociaż osobiście uważałem, że ta petycja nie doczeka się znaczącej reakcji ze względu na wymienione w niej propozycje surowego ograniczenia wystawiania recept na medyczna marihuanę, dlatego nawet o tym nie pisaliśmy, to jednak odpowiedź jest interesująca.

W ministerialnej odpowiedzi cieszy przede wszystkim fakt, że recepty na medyczną marihuanę nie będą póki co objęte nowymi znaczącymi rygorami, zmiany będą ale kosmetyczne.

Ministerstwo odpowiedziało, że rozwiązania proponowane w petycji są zbyt daleko idące, a ich wdrożenie skutkowałoby nadmiernym usztywnieniem systemu prawnego.

Według MZ problemu nie rozwiąże nakładanie ograniczeń i kolejnych obowiązków administracyjnych na lekarzy. Resort wskazał, że kluczowe znaczenie ma stworzenie jasnych standardów teleporad i skuteczne egzekwowanie obowiązujących zasad.

Jednocześnie ministerstwo przyznało, że obecnie prowadzi własne prace legislacyjne dotyczące rynku telemedycznego. Odpowiadając na petycję na petycję resort poinformował, że w przygotowaniu są dwa rozporządzenia w sprawach standardu organizacyjnego:

  • teleporady w opiece ambulatoryjnej,
  • wystawiania recept kontynuacyjnych.

Według odpowiedzi MZ działania te, są uzupełnieniem działań zmierzających do utworzenia Centralnego Rejestru Ordynacji. Nowy system miałby służyć do raportowania danych o receptach wystawianych w systemie ochrony zdrowia i integrować informacje przekazywane dziś do Systemu Informacji Medycznej (SIM).

źródło: RynekZdrowia.pl

Produkcja medycznej marihuany w Polsce – niedawno informowaliśmy o projekcie realizowanym przez Panaceum Cannmed, którego celem jest uruchomienie polskiej wytwórni medycznej marihuany. Z naszego materiału mogliście dowiedzieć się, że Częstochowska spółka oficjalnie inauguruje realizację kluczowego etapu budowy zaawansowanego kompleksu wytwórczego gdzie wytwarzana będzie medyczna marihuana na polski rynek. Projekt o unikalnej architekturze biznesowej zakłada stworzenie nowoczesnego hubu farmaceutycznego ukierunkowanego na obsługę dynamicznie rosnącego rynku w Polsce i Europie. Pojawiły się wtedy pytania m.in. o legalność i wiarygodność projektu, a ponieważ uważamy go za bardzo ciekawy postanowiliśmy przeprowadzić rozmowę z Konradem Palką – prezesem Panaceum Cannmed. Jest to też pierwszy materiał w ramach naszego nowego cyklu: Rozmowa WeedNews

Rozmowa WeedNews – Produkcja medycznej marihuany w Polsce – Konrad Palka, prezes Panaceum Cannmed [VIDEO]

O projekcie Panaceum Cannmed pisaliśmy ostatnio w artykule „Panaceum Cannmed uruchamia produkcję medycznej marihuany i organizuje na ten cel kampanie pożyczek społecznościowych„.

Pojawiły się wtedy pytania o legalność tego projektu, skoro uprawiać konopie inne niż włókniste mogą w Polsce jedynie badawcze instytuty podległe ministrowi rolnictwa, a nie prywatne podmioty. Pojawił się także temat wiarygodności i zabezpieczeń wspomnianych pożyczek.

Te, oraz kilka innych wątpliwości poruszyliśmy podczas rozmowy z Konradem Palką, prezesem Panaceum Cannmed, spółki organizującej cały projekt. 

Polska spółka Bliss Pharma wprowadza do aptek dwie odmiany medycznej marihuany – OG Kush i Strawberry OG. Obie pojawią się w aptekach w przyszłym tygodniu. Jest to istotna informacja z dwóch powodów – po pierwsze wprowadza je spółka z polskim kapitałem. A po drugie są to w konopnym świecie doskonale znane i bardzo klasyczne odmiany, a ich popularność wynika z ich cenionej jakości. Obie odmiany będą dostępne w opakowaniach po 10 gramów. Poznaliśmy też profil terpenowy obu produktów oraz przybliżoną cenę.

Polska spółka Bliss Pharma wprowadza do aptek dwie odmiany medycznej marihuany – OG Kush i Strawberry OG

Bliss Pharma to Polska spółka, która właśnie debiutuje na rynku medycznej marihuany. Jej produkty trafią na rynek lada dzień. 

A będą to produkty nie byle jakie bo bardzo dobrze znane w świecie konopi indyjskich i dla wielu użytkowników od wielu lat pozostają w ścisłej czołówce, a to oczywiści za sprawą ich jakości.

OG Kush (22% THC)

Co tu dużo pisać – absolutny klasyk znany każdemu kto kiedykolwiek interesował się konopiami. Jeżeli miałbym wybrać jedną odmianę, która w ciągu ostatnich dwóch dekad przewijała się jako ulubiona wg. wielu użytkowników i recenzentów, byłby to właśnie OG Kush

Genetyka ta była też używana jako rodzic w niezliczonych nowy odmianach.

Kwiaty zbite i bardzo gęste, pokryte ogromnymi trichomami o diamentowym blasku. Charakterystyczne purpurowo-różowe słupki nadają odmianie unikalny wygląd. Aromat jest intensywnie cytrusowy z wyraźnymi nutami sosny i korzennym, paliwowym finiszem.

-informuje o swoim produkcie Bliss Pharma

Warto podkreślić, że surowiec ten jest bardzo bogaty w terpeny, których stężenie to 3%.

Polska spółka Bliss Pharma
OG Kush od Bliss Pharma – profil terpenowy

OG Kush od Bliss Pharma – potencjalne działanie terapeutyczne

OG Kush to odmiana, która zapewnia głębokie odprężenie i relaksację całego ciała, jednocześnie potrafi stymulować kreatywność. Jest rekomendowana do użytku wieczornego. Skuteczna
będzie przede wszystkim w przypadku bólu oraz bezsenności. Cechuje ją wysoka efektywność w redukcji napięcia

Strawberry OG od Bliss Pharma

Druga odmiana to także mocna pozycja. Strawberry OG to zbalansowana hybryda oparta na genetyce Bruce Banner × SFV OG i stężeniu THC na poziomie 25%

Kwiaty gęste, bogato wysycone trichomami, przypominające białe kryształowe kielichy. Intensywnie truskawkowy aromat z wysokim stężeniem terpenów ziołowych z cytrynowym podtekstem.

-informuje producent

Strawberry OG także jest bogate w terpeny, tak się prezentuje profil terpenowy odmiany:

og strawberry bliss pharma
Strawberry OG od Bliss Pharma – profil terpenowy

Strawberry OG – potencjalne zastosowanie terapeutyczne

Odmiana ta wykazuje dość szybkie działanie energetyzujące – poprawia nastrój i otwiera umysł.
Stosowana jest w przypadkach przewlekłego bólu, skurczów, napięcia mięśniowego. Cechuje ją wysoka zdolność łagodzenia bólu. Oferuje również doskonałe wsparcie przy depresji i chronicznym stresie.

Oba produkty zapowiadają się bardzo ciekawie i powinny trafić do aptek w pierwszych dniach następnego tygodnia tj. po 29 czerwca. Z tego co udało nam się ustalić, cena będzie wynosić ok 370 – 400 zł za 10 gramów.

Cieszy nas fakt, że coraz więcej spółek z polskim kapitałem wchodzi w sektor medycznej marihuany. Jak tylko produkty będą dostępne postaramy się je przetestować i podzielić się pacjencką opinią na ich temat. Obie odmiany były uprawiane w Hiszpanii.

Aurora Electric Honeydew pojawiła się w polskich aptekach zarejestrowana jako surowiec farmaceutyczny o stężeniu THC 29%, aby chwilę później trafić do aptek w drugiej wersji – na rejestracji 27% THC. Na chwilę obecną dostępne są oba warianty. Ponieważ jest to pierwsza taka sytuacja na polskim rynku MM, gdy jedna odmiana suszu dostępna jest w dwóch różnych stężeniach – wyjaśniamy z czego wynika oraz co oznacza dla pacjentów i ich terapii. 

 

Aurora Elecrtic Honeydew 27% i 29% – wyjaśniamy skąd podwójna rejestracja i co to oznacza dla pacjentów

Słowem wstępu – oto kilka podstawowych informacji o samej odmianie.

Bez wątpienia est to jeden z najbardziej jakościowych suszy medycznej marihuany jakie są dostępne na polskim rynku medycznym. 

Aurora Electric Honeydew 27% i 29% to odmiana z przewagą genów typu „sativa” dzięki czemu jest dedykowana także do stosowania w ciągu dnia gdyż nie powoduje senności czy problemów z koncentracją, chociaż to też zależy od organizmu pacjenta – nie każdy reaguje dokładnie tak samo na medyczna marihuanę.

Jest to odmiana, która powstała z bardzo ciekawej genetyki –  Girl Scout Cookies x 91 OG Krypt Melon. Tacy rodzice są gwarantem wysokiej jakości genetyki.

Aurora Electric Honeydew 27% i 29% to odmiana się wysoką zawartością THC, co oznacza, że początkujący pacjenci powinni ostrożnie podchodzić do dawkowania.

Profil aromatyczny w tym przypadku to nuty melona, gazu i sosny, które tworzą intensywny i głęboki bukiet z owocowo-żywicznym charakterem i wyraźnym „paliwowym” tłem.

Wśród dominujących terpenów znajdują się przede wszystkim β-mircen i limonen, a także m.in. β-kariofilen, nerolidol i linalol.

 

Aurora Electric Honeydew  27% i 29% – Co oznacza podwójna rejestracja medycznej marihuany

Najpierw wyjaśnijmy czym jest „rejestracja”. Surowiec farmaceutyczny (w tym przypadku medyczna marihuana) producent musi zarejestrować w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych. W procesie rejestracji należy wskazać substancję czynną, w tym przypadku jest to THC, oraz jej stężenie, które w świetle prawa może się różnić maksymalnie o 10% w stosunku do tego, co było podane w trakcie rejestracji.

Zatem susz, który jest zarejestrowany na 20% THC +- 10%, może zawierać od 18 do 22% THC.

Normalnie leki produkuje się z konkretnych składników, które się nie zmieniają.

Konopie są jednak w wielu względach unikalne i posiadają cechy nie spotykane w przypadku innych leków – co czasami wprowadza sporo zamieszania i pewnych problemów.

Przede wszystkim wynika to z tego, że nie jest to lek stworzony w laboratorium gdzie to człwiek decyduje ile jakiej substancji dodać, a skład jest zawsze idealnie taki sam – bo ustalony przez człowieka.

A konopie indyjskie, z których wytwarzana jest medyczna marihuana, to roślina, żywy organizm, którego uprawa jest prowadzona przez agronoma dbającego, aby warunki wzrostu były optymalne jednak nie ma on stuprocentowego wpływu na to, jakie substancje w jakich ilościach wyprodukuje roślina. 

Jak już wspomniałem, w przypadku medycznej marihuany substancją czynną, która podlega kontroli, jest THC, którego stężenie może odbiegać do 10% od tego, co deklaruje producent. Gdy różnica ta wyniesie nawet minimalnie powyżej 10% – produkt nie może trafić na rynek, takie sytuacje się zdarzały już wielokrotnie i jest to strata zarówno dla pacjentów (utrudnione kontynuowanie terapii konkretnym suszem) oraz oczywiście producentów.

Aurora Electric Honeydew pierwotnie została zarejestrowana pod rejestrem 29% co oznacza, że produkt może zawierać od 26,1 do 31,9% THC. Jednak jak już wspomniałem, rośliny wykazują tendencję do generowania niższego lub wyższego stężenia THC co powodowało ryzyko, że któraś partia produktu nie spełni swojej normy stężenia przez co nie trafi na rynek, a pacjenci korzystający z akurat tej odmiany mieli by wtedy problem. 

Dlatego producent postanowił o dodaniu Electric Honeydew do drugiej, niższej rejestracji na poziomie 27% co oznacza, że w tym przypadku susz może zawierać od 24,3 do 29,7% THC.

Jednak ogólny profil działania odmiany się nie zmienia. Należy pamiętać też, że w przypadku medycznej marihuany zarejestrowaną substancją czynną jest THC – jednak działanie konkretnej odmiany zawsze wynika z działania kilkuset substancji, które znajdziemy w konopiach, nazywa się to efektem otoczenia.

Najważniejsze po kannabinoidach są w konopiach terpeny, czyli związki zapachowe. To własnie terpeny modulują działanie samego THC, to właśnie od terpenów zależy działanie konkretnej odmiany.

Dlatego zarówno Aurora Electric Honeydew 27% jak i 29% będą działały na tych samych obszarach i na te same przypadłości, a szerszy przedział będzie na korzyść pacjentów, którzy mają teraz większy wybór leków na swoje przypadłości ( w przypadku pacjentów stosujących akurat tę odmianę). Wg nas jest to sytuacja na plus zarówno dla producenta, ale przede wszystkim – dla pacjentów. 

 

 

Od wczoraj do końca tygodnia, europejskie służby drogowe prowadzić będą skoordynowaną akcję „Alkohol i narkotyki”. W tym czasie kierowcy muszą liczyć się ze wzmożonymi kontrolami trzeźwości oraz badaniami na obecność środków odurzających, w tym oczywiście marihuany. Największa liczba patroli pojawi się na drogach w najbliższy piątek 19 czerwca podczas specjalnego, całodobowego maratonu. Niestety mogą na tym bardzo ucierpieć pacjenci korzystający z medycznej marihuany, której metabolity są wykrywane nawet wiele dni po spożyciu konopi. W praktyce oznacza to, że pacjent mógł ostatni raz zażyc lek kilka dni temu, a testy i tak go wykryją i zostanie niesłusznie uznany za przestępcę, który prowadzi pojazd pod wpływem. Jest jednak na to metoda. Oto więcej informacji.

Międzynarodowa akcja drogowa „Alkohol i narkotyki” uderza w pacjentów medycznej marihuany, oto jak się zabezpieczyć

Akcja policji „Alkohol i narkotyki” obejmuje kraje uczestniczące w działaniach Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego ROADPOL, w tym oczywiście także Polskę. W ramach szeroko zakrojonej akcji, funkcjonariusze ruchu drogowego będą prowadzić wzmożone kontrole drogowe od 15 do 21 czerwca, czyli do końca bieżącego tygodnia.

Działania policji drogowej mają przede wszystkim charakter prewencyjny. Ich celem jest ograniczenie liczby kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu lub innych narkotyków oraz poprawa bezpieczeństwa na drogach.

Statystyki pokazują, że Polska należy do państw najintensywniej sprawdzających kierowców pod kątem obecności alkoholu i innych używek. W 2025 r. funkcjonariusze przeprowadzili 17,9 mln badań trzeźwości.

Pułapka na pacjentów korzystających z medycznej marihuany

Niestety, cała akcja powoduje, że rykoszetem dostać mogą osoby zupełnie trzeźwe i nie łamiące żadnego przepisu. 

Wynika to z faktu, że marihuana, a raczej jej metabolity – utrzymują się w organizmie jeszcze wiele dni od ostatniego spożycia ziela. 

Oznacza to, że pacjent korzystający z medycznej marihuany będąc zupełnie trzeźwym, może po wykonaniu testu (ślina), zostać uznany jako osoba kierująca pod wpływem marihuany, więcej na ten temat pisaliśmy m.in. T U T A J

Dtox drink – rozwiązanie dla pacjentów

Jeżeli jesteś pacjentem korzystającym z medycznej marihuany bądź jej przetworów, a jednocześnie jesteś kierowcą – powinieneś się zabezpieczyć przed bezpodstawnymi i bezprawnymi działaniami policji i sądów. Jednym ze sposobów jest DTOX drink – szot zawierający 10 ml.

akcja drogowa Alkohol i narkotyki

Jest to suplement zaprojektowany z myślą o ekspresowym oczyszczeniu jamy ustnej. Ten oryginalny czeski produkt to jedyne takie rozwiązanie w Polsce, które wspiera eliminację metabolitów ze śliny wystarczy dobrze wypłukać usta przed kontrolą. 

Znajdziesz go T U T A J

WAŻNE:  żadnym wypadku nie polecamy prowadzenia pojazdów mechanicznych pod wpływem marihuany czy jakiejkolwiek innej substancji. Środek należy stosować jedynie gdy nie jesteś pod wpływem substancji, a le używałeś jej dnia poprzedniego lub dwa dni wcześniej – metabolity THC utrzymują się w ślinie do kilku dni w zależności od intensywności używania. 

CZYTAJ TEŻ: Użytkownicy marihuany są niesłusznie karani za prowadzenie pojazdów pod wpływem – wynika z badań

Przypominamy: akcja drogowa Alkohol i narkotyki potrwa do końca tygodnia, a jej kulminacja nastąpi w piątek 19.06

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.