Uprawa konopi zbudowana z klocków Lego? Czemu nie, oto BrickGrow

brickgrow

Uprawa konopi zbudowana z klocków Lego? Na taki pomysł wpadł domowy ogrodnik z Niemiec, który najwyraźniej postanowił, że połączy dwie pasje – uprawę konopi oraz zamiłowanie do budowli z klocków. Efektem jego pracy jest projekt BrickGrow czyli pomieszczenie uprawowe zbudowane właśnie z klocków, które doskonale łączy te dwie zajawki ponieważ Lego służą nie tylko do celów praktycznych jak np. ściany, ale jest to też element ozdobny. 

Reklama

Uprawa konopi zbudowana z klocków Lego? Poznajcie projekt BrickGrow

BrickGrow to kanał na Instagramie, na którym możemy śledzić uprawę konopi indyjskich zbudowaną w pełni z klocków Lego.

Z zewnątrz pomieszczenie uprawowe zbudowane z klocków prezentuje się tak:

brickgrow

Oprócz samego boxa uprawowego, który jest w całości zbudowany z klocków Lego, w jego wnętrzu znajdziemy nieco rozbudowaną infrastrukturę. Jest też m.in. otaczająca roślinę fosa, przez którą nawadniane jest medium uprawowe.

Reklama

Wnętrze uprawy zbudowanej z klocków, gdzie to ludziki Lego odpowiadają za naginanie roślin, wygląda natomiast tak:

brickgrow

Reklama

Projekt BrickGrow prezentuje się bardzo oryginalnie i pokazuje, że konopie uprawiać można nie tylko w typowym namiocie uprawowym i można się pobawić w różne warianty – o ile jest to legalne i nie trzeba tego ukrywać, a wręcz można się pochwalić. Całość możecie zobaczyć na IG BrickGrow o T U T A J

Ostatnio popularne

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Depenalizacji marihuany nie będzie, a na pewno nie w takiej formie, jak proponuje KP Centrum – opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji nie pozostawia na projekcie suchej nitki, a to nie jedyny problem ponieważ projekt nie ma lekko także w sejmowych Komisjach. BEiOSR wskazało przede wszystkim na błędy natury prawnej, które uniemożliwiają przyjęcie projektu w takiej formie. Czy zatem złożenie projektu miało służyć jedynie wypromowaniu nowego klubu parlamentarnego? BEiOSR ciekawie podchodzi tez do wyników konsultacji społecznych, gdzie padł historyczny rekord wypełnionych ankiet, a w analizie skutków społecznych manipuluje danymi na niekorzyść konopi. Nadal pojawiają się argumenty, że trzeba chronić społeczeństwo przed konopiami, bo przez nie ludzie sięgają po mocniejsze używki. Napisano też, że w sumie marihuana jest już legalna, wystarczy iść do apteki!

Reklama

Depenalizacji marihuany nie będzie – opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji nie pozostawia na projekcie suchej nitki, a to nie jedyny problem

Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji jest jednostką organizacyjną Kancelarii Sejmu realizującą zadania związane z zapewnianiem pomocy merytorycznej posłom, zwłaszcza w zakresie dostępu do opracowań specjalistycznych, literatury i ekspertyz prawnych. Opiniuje każdy procedowany projekt ustawy.

Analiza BEiOSR, szczególnie pod kątem prawnym oraz zgodności z innymi przepisami, nie pozostawia wątpliwości – depenalizacji marihuany nie będzie, a przynajmniej nie w proponowanej przez KP Centrum formie. 

Depenalizacji marihuany nie będzie

Skutki prawne

Opinia na temat skutków prawnych zaczyna się od tego, że państwo w ramach konstytucji (art. 31.3) może ograniczać obywatelom wolność do korzystania z zioła ponieważ jest to ochrona zdrowia publicznego (strona 6 opinii, link poniżej).

„Związek omawianej wartości z ochroną jednostki jest bezpośredni i oczywisty, ale – skoro mowa o zdrowiu „publicznym” – należy je postrzegać w szerszym wymiarze, m.in. jako obowiązek zapewnienia takiego kontekstu prawnego i społecznego, by usuwać zarówno zewnętrzne zagrożenia zdrowia jednostki (np. zwalczanie chorób zakaźnych, pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych, opieka medyczna), jak i eliminować pokusy skłaniające jednostkę do dobrowolnego niszczenia swojego zdrowia.

Dostrzegając te względy TK nie miał wątpliwości, że przedmiotem ochrony art. 62 ust. 1 i art. 63 ust. 1 u.p.n. (posiadanie i uprawa – przyp.red.) jest zdrowie publiczne w obydwu aspektach. W uzasadnieniu wyroku odwołano się również do dostępnych materiałów dotyczących skutków używania marihuany i przyjęto, że używanie tego środka nie pozostaje bez wpływu na organizm człowieka i jego funkcje życiowe oraz rodzi uzasadnione ryzyko sięgnięcia w nieodległej perspektywie po środki silniejsze (narkotyki twarde). Z tej perspektywy uznano, że konsumpcja marihuany może uzasadniać podejmowanie przez ustawodawcę środków ograniczających jej używanie”

-czytamy na stronie 6 analizy sejmowej

 

Dalej, w części dotyczącej prawnych rozwiązań, podniesiono, że temat depenalizacji posiadania i uprawy jest „zintegrowany” z wieloma innymi regulacjami i rozwiązanie, które zaproponował Ryszard Petru jest nie do przyjęcia. I w tym aspekcie trudno się nie zgodzić, co zresztą było podkreślane podczas wielu różnych rozmów, jakie na ten temat przeprowadziłem z wieloma osobami. Także i poseł Petru z całą pewnością miał wiedzę, że rozwiązanie zaproponowane w takiej formie – nie ma szans. 

„Decyzja o wyłączeniu określonego zachowania spod odpowiedzialności karnej stanowi jedno z najdalej idących rozstrzygnięć polityki karnej państwa i powinna być poprzedzona rzetelną analizą zarówno empiryczną. jak i aksjologiczną. W tym ujęciu projektodawca powinien oprzeć proponowaną zmianę na pogłębionej analizie praktyki stosowania art. 62, 62a i 63 u.p.n., obejmującej w szczególności badanie orzecznictwa sądów powszechnych, danych dotyczących struktury spraw, sposobu kwalifikacji czynów oraz stosowania instytucji umorzenia, a następnie dokonać bilansu przesłanek uzasadniających wyłączenie określonej kategorii zachowań z zakresu kryminalizacji.

Tymczasem uzasadnienie projektu posługuje się głównie argumentacją ogólną, nie wykazując w sposób przekonujący, że proponowana zmiana znajduje oparcie w danych empirycznych i pozostaje adekwatna do deklarowanych celów regulacji. Osłabia to klaryfikujące walory projektu jako propozycji ingerującej w zakres kryminalizacji określonych zachowań. Tak istotne odstępstwo od dotychczasowych rozwiązań powinno wiązać się z pełnym i wszechstronnym wyjaśnieniem ratio legis. Przechodząc do uwag szczegółowych należy zwrócić uwagę, że projekt nie przewiduje zmiany art. 62a u.p.n., co może prowadzić do niespójności systemowej i rodzić istotne trudności interpretacyjne w praktyce stosowania prawa.”

-czytamy w sejmowej analizie

Skutki społeczne

Sejmowi eksperci napisali m.in. także:

W ocenie skutków społecznych projektu należy także uwzględnić, że w Polsce  funkcjonuje już legalny kanał dostępu do konopi w postaci marihuany medycznej wydawanej na receptę. Skala tego zjawiska nie ma już charakteru marginalnego według danych przywołanych w opracowaniu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, opartych na danych Ministerstwa Zdrowia, w 2023 r. sprzedano 4,6 tony medycznej marihuany, realizując ponad 276 tys. recept. Jednocześnie nadal utrzymuje się szeroka dostępność marihuany na rynku nielegalnym”

-czytamy na stronie 17 sejmowej analizy

Zaraz po tym stwierdzają też, że proponowane rozwiązanie uprawy 1 rośliny i posiadania do 15 gramów suszu może spowodować, że nadwyżka będzie odsprzedawana co stworzy wzrost podaży i nielegalnego rynku.

W dokumencie znajdziemy też zapisy mówiące o fizycznej szkodliwości marihuany takiej jak przewlekły kaszel czy przewlekłe zapalenie oskrzeli – i akurat te informacje są nieprawdziwe.

W analizie czytamy też, że:

„W rezuitacie marihuana nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat niskiej ostrej toksyczności albo porównań z alkoholem, lecz jako substancja mogaca generować istotne koszty zdrowotne, psychiczne i spoleczne, szczególnie wtedy gdy liberalizacjï prawa nie towarzyszą odpowiednie instrumenty profilaktyki, edukacji, ochrony nieletnich i monitorowania szkód”

Pojawiają się także argumenty, że depenalizacja marihuany dodatkowo obciąży już niewydolny system zdrowotny – tak jak by teraz nie używało jej miliony Polaków. No i argument hospitalizacji po konopiach jest serio słaby i obrazujący wiedzę autora.

Konsultacje publiczne

W sekcji poświęconej konsultacjom publicznym, które przeprowadził w tej sprawie Sejm napisano m.in.:

„Można zatem stwierdzić, ze konsultacje społeczne ujawniły przede wszystkim jeden dominujący nurt argumentacji, opowiadający się za depenalizacją posiadania niewielkich ilości marihuany – dopuszczeniem ograniczonej uprawy na własny użytek.

Nurt ten koncentrował się na argumentach dotyczących nieproporcjonalności obecnych sankcji, odciążenia organów ścigania i sądów, ograniczenia stygmatyzacji, osłabienia czarnego rynku oraz poprawy sytuacji pacjentów medycznej marihuany. Glosy ostrożne krytyczne były obecne, ale dotyczyły głównie kwestii szczegółowych i technicznych, a nie samej zasady zmiany. W konsekwencji wyniki konsultacji należy ocenić jako wyraźnie sprzyjające projektowi, z zastrzeżeniem, że ich znaczenie ma charakter sygnalny, a nie reprezentatywny dla całej populacji.”

Cała analiza zawierająca znajduje się T U T A J

 

Konkluzja – depenalizacji marihuany nie będzie

Dokument kończą konkluzje, a są to:

1. Skutki prawne: Projektowane rozwiązania w przedstawionym kształcie budzą istotne zastrzeżenia. O ile rozstrzygnięcie o ograniczeniu zakresu kryminalizacji posiadania i uprawy konopi innych niż włókniste mieści się w granicach swobody ustawodawcy zwykłego, tak istotna zmiana modelu odpowiedzialności karnej wymagałaby pogłębionego uzasadnienia empirycznego i systemowego.

Zastrzeżenia może budzić w szczególności przyjęcie progu 15 g ziela konopi innych niż włókniste jako granicy ustawowego wyłączenia przestępczości. Wnioskodawcy nie wykazali w sposób dostateczny, że próg ten został dobrany adekwatnie do założenia własnego użytku oraz z uwzględnieniem dotychczasowych doświadczeń praktyki stosowania prawa.

Projektowane regulacje nie zostały odpowiednio zharmonizowane z art. 62a u.p.n. ani z przepisami dotyczącymi zbioru i późniejszego posiadania ziela uzyskanego z dozwolonej uprawy jednej rośliny, co może prowadzić do niespójności regulacji i rozbieżności interpretacyjnych. 

2. Skutki społeczne: Projekt może przynieść pewne korzyści społeczne, przede wszystkim przez ograniczenie skutków nadmiernej penalizacji posiadania niewielkich ilości marihuany, zmniejszenie liczby spraw dotyczących czynów ○ niskiej społecznej szkodliwości oraz częściowe ograniczenie stygmatyzacji osób wchodzących dotąd w konflikt z prawem z powodu posiadania marihuany na własny użytek.

Jednocześnie z perspektywy zdrowia publicznego projekt budzi istotne zastrzeżenia. Dotyczy substancji psychoaktywnej, której używanie wiąże się z udokumentowanymi ryzykami zdrowotnymi, psychicznymi i społecznymi, a skala używania marihuany w Polsce oraz jej udział w strukturze zgłoszeń do leczenia uzależnień wskazują, że nie jest to zjawisko marginalne.

Projekt ogranicza zakres reakcji karnej wobec tej substancji, nie wprowadzając równocześnie adekwatnych instrumentów profilaktycznych, edukacyjnych i regulacyjnych. Może tym samym sprzyjać zwiększeniu podaży i dostępności marihuany, a w dalszej kolejności także wzrostowi konsumpcji oraz części szkód zdrowotnych i społecznych związanych z jej używaniem.

Dodatkowe wątpliwości wynikają z tego, że projekt nie usuwa w pełni wątpliwości interpretacyjnych, w tym w zakresie relacji między dopuszczalną uprawą jednej rośliny a limitem 15 gramów posiadania i statusu prawnego plonu po zbiorze. Bilans skutków społecznych ma zatem charakter mieszany,  jednak z perspektywy zdrowia publicznego przeważają argumenty przemawiające za oceną ostrożną i krytyczną, tym bardziej, że projekt nie został dostatecznie oparty na  pogłębionej analizie empirycznej i systemowej skutków tak daleko idącego zawężenia kryminalizacji

3. Skutki gospodarcze: Wejście w życie projektowanej regulacji będzie się wiązało z rozwojem legalnych sektorów związanych z uprawą i konsumpcją marihuany, takich jak sklepy ogrodnicze (growshopy), czy oferujące akcesoria związane z konsumpcją konopi. Na rynku mogą pojawić się przedsiębiorcy oferujący szkolenia, kursy online, literaturę specjalistyczną oraz aplikacje mobilne wspomagające monitorowanie cyklu życia rośliny.

Ponadto nowe przepisy mogą wpłynąć na stabilizację rynku pracy poprzez eliminację stygmatyzacji karnej, szczególnie młodych pracowników, a także mogą zmodyfikować popyt na rynku marihuany medycznej.

4. Skutki finansowe: Z punktu widzenia finansów publicznych proponowana ustawa ma bardzo wąski sprecyzowany obszar oddziaływania i w nieznacznym stopniu może wpływać na ten sektor. Brak szczegółowych danych uniemožliwia oszacowanie pośrednich konsekwencji finansowych.

5. Rozwiązania zagraniczne: Z przedstawionych przykładów wynika, że regulacje dotyczące posiadania i uprawy konopi na własny użytek w państwach UE cechują się dużym zróżnicowaniem i nie tworzą jednolitego modelu prawnego. Obok państw, w których wprowadzono rozwiązania legalizacyjne, dekryminalizacyjne lub depenalizacyjne obejmujące posiadanie niewielkich ilości konopi oraz ograniczoną uprawę na własny użytek, funkcjonują również systemy prawne utrzymujące odpowiedzialność administracyjną albo karną za takie zachowania, w tym także przy niewielkich ilościach substancji albo po przekroczeniu relatywnie niskich progów. W konsekwencji kierunki zmian legislacyjnych w tym obszarze pozostają niejednolite, a przyjęte rozwiązania odzwierciedlają odmienne podejścia poszczególnych państw do polityki narkotykowej.

Szanse, aby ten projekt przeszedł w proponowanej formie są wg. nas bliskie zeru. Zatem póki co, depenalizacji marihuany nie będzie – takie głosy pojawiają się oczywiście cały czas i niestety wszystko wskazuje na to, że mają rację. Chociaż mamy nadzieję, że się mylimy, to wszystko wskazuje, iż była to jedynie czysto polityczna zagrywka nastawiona na wypromowania nowo powstałego KP Centrum. 

Reklama

Z uzyskanych przez nas nieoficjalnych informacji wynika też, że projekt zostanie najprawdopodobniej odrzucony na etapie prac w sejmowych Komisjach. Początkowo w pierwszej kolejności miała się nim zająć Komisja Zdrowia – której przewodnicząca z góry planuje odrzucenie projektu. Ostatecznie zajmie się nim Komisja Sprawiedliwości najpewniej po wakacjach, jednak tam szanse są niewielkie, ale nie zerowe. 

Reklama

Produkcja medycznej marihuany w Polsce – niedawno informowaliśmy o projekcie realizowanym przez Panaceum Cannmed, którego celem jest uruchomienie polskiej wytwórni medycznej marihuany. Z naszego materiału mogliście dowiedzieć się, że Częstochowska spółka oficjalnie inauguruje realizację kluczowego etapu budowy zaawansowanego kompleksu wytwórczego gdzie wytwarzana będzie medyczna marihuana na polski rynek. Projekt o unikalnej architekturze biznesowej zakłada stworzenie nowoczesnego hubu farmaceutycznego ukierunkowanego na obsługę dynamicznie rosnącego rynku w Polsce i Europie. Pojawiły się wtedy pytania m.in. o legalność i wiarygodność projektu, a ponieważ uważamy go za bardzo ciekawy postanowiliśmy przeprowadzić rozmowę z Konradem Palką – prezesem Panaceum Cannmed. Jest to też pierwszy materiał w ramach naszego nowego cyklu: Rozmowa WeedNews

Reklama

Rozmowa WeedNews – Produkcja medycznej marihuany w Polsce – Konrad Palka, prezes Panaceum Cannmed [VIDEO]

O projekcie Panaceum Cannmed pisaliśmy ostatnio w artykule „Panaceum Cannmed uruchamia produkcję medycznej marihuany i organizuje na ten cel kampanie pożyczek społecznościowych„.

Pojawiły się wtedy pytania o legalność tego projektu, skoro uprawiać konopie inne niż włókniste mogą w Polsce jedynie badawcze instytuty podległe ministrowi rolnictwa, a nie prywatne podmioty. Pojawił się także temat wiarygodności i zabezpieczeń wspomnianych pożyczek.

Reklama

Te, oraz kilka innych wątpliwości poruszyliśmy podczas rozmowy z Konradem Palką, prezesem Panaceum Cannmed, spółki organizującej cały projekt. 

Reklama

Gdańsk: Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej, we współpracy z niemieckimi służbami, zabezpieczyli blisko 1,2 tony marihuany z Tajlandii, która była ukryta w kontenerach z cegłami. Kontrabanda zaadresowana do Polski, przypłynęła z Azji statkiem do Hamburga, skąd w podróż ruszyć miała drogą lądową. Odkąd jakiś czas temu pisaliśmy o fali przemytów zioła z Tajlandii do Europy, niewiele się w tej kwestii zmieniło ponieważ pomimo komunikatów prasowych, sugerujący zmiany, jest tak jak było 2 czy 3 lata temu. Tajska marihuana cały czas trafia do Europy w tym Polski.

Reklama

Służby udaremniły przemyt 1,2 tony marihuany z Tajlandii do Polski

Pierwszy z kontenerów, który do Europy przypłynął z Azji, został ujawniony w porcie w Hamburgu. W specjalnie przygotowanej skrytce znajdowało się 815 kg marihuany.
Drugi kontener, skierowany do tego samego odbiorcy w Polsce, zawierał kolejne 379 kg marihuany.

Łącznie zabezpieczono 1194 kg suszu konopi indyjskich.

Jak informują śledczy, działania wymierzone były w grupę działającą na terenie Polski i Niemiec, a cała operacja trwała kilka miesięcy. Przełom w sprawie nastąpił dzięki współpracy międzynarodowej, realizowanej w oparciu o Europejski Nakaz Dochodzeniowy.

Marihuana była ukryta w specjalnie do tego przygotowanych skrytkach w transportach cegieł. W pierwszym kontenerze, skontrolowanym w porcie w Hamburgu, śledczy ujawnili 815 kilogramów marihuany. 

Drugi kontener, skierowany do tego samego odbiorcy w Polsce, zawierał kolejne 379 kilogramów konopi indyjskich. 

Do pierwszych zatrzymań doszło 6 maja 2026 roku w Szczecinie.
Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali trzech mężczyzn podczas próby rozładunku narkotyków oraz właściciela firmy będącej odbiorcą transportu.
Kolejne działania przeprowadzono 15 czerwca 2026 roku pod Poznaniem, gdzie na gorącym uczynku zatrzymano cztery kolejne osoby powiązane z przestępczym procederem.

Łącznie w sprawie zatrzymano osiem osób w wieku od 29 do 57 lat.

Prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty przywozu oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości środków odurzających.

Trzem podejrzanym przedstawiono dodatkowo zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Przemyt marihuany z Tajlandii do Europy trwa w najlepsze

Jaki jest tego powód? Jak już swego czasu pisaliśmy, legalnie uprawiana marihuana w Tajlandii się słabo sprzedaje, jest jej potężna nadprodukcja, a skoro nie da się produktu sprzedać na miejscu, jest on przemycany do Europy i USA, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J

Istnieją 2 rodzaje prób przemytu – wypchanie walizki ziołem i po prostu lot jak ze zwykłym bagażem, tyle, że jest nim średnio ok. 20 kg zioła, bo tyle mieści się w walizce. Oraz jak w opisywanej sprawie, przemyt dużych organizowany przez grupy przestępcze.

Reklama

Wielu wierzy w przekazy medialne, że w Tajlandii od jakiegoś czasu istnieje jedynie rynek medycznej marihuany, ale to jest kompletna bzdura, rynek istnieje dokładnie tak samo ja przez rzekomymi zmianami, więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J 

Reklama

Mundial jest przeciwny marihuanie w miejscach gdzie jest ona legalna, a jednocześnie promowany jest alkohol jako używka jedności. Konopie indyjskie są legalne dla dorosłych w sześciu miastach-gospodarzach Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2026. Aby umożliwić sprzedaż alkoholu podczas masowych imprez z okazji oglądania meczów i imprez plenerowych wprowadzane są specjalne przepisy m.in. umożliwiające sprzedaż alkoholu na wydarzeniach masowych (normalnie zabronione), wydłużyć czas sprzedaży alkoholu znosząc nocne prohibicje czy organizować specjalne strefy tylko do chlania. Jednocześnie nie ma strefy związanej z konopiami, a napoje z THC są zabronione. 

Reklama

Mundial przeciwny marihuanie jednocześnie promuje sprzedaż alkoholu na meczach

Podczas gdy miliony fanów piłki nożnej zjechały do ​​Stanów Zjednoczonych na Mistrzostwa Świata FIFA 2026, lokalne władze w całym kraju ułatwiły im picie alkoholu przy jednoczesnym wykluczeniu używania marihuany.

O jakich ułatwieniach spożywania alkoholu mówimy? Nowy Jork wprowadził specjalne zezwolenia na Mistrzostwa Świata tak, aby umożliwić sprzedaż alkoholu podczas masowych imprez z okazji oglądania meczów i imprez plenerowych, co normalnie jest zabronione.

Massachusetts zezwoliło na późniejsze godziny sprzedaży alkoholu i publiczne strefy spożywania alkoholu.

Atlanta zatwierdziła tymczasowy obszar rozrywki na świeżym powietrzu , gdzie kibice mogą legalnie przenosić napoje alkoholowe przez wyznaczone strefy.

Missouri i Kansas tymczasowo wydłużyły godziny legalnej sprzedaży alkoholu , aby dostosować się do kibiców piłki nożnej.

Ewidentnie lokalni decydenci wysyłają jasny sygnał, że chcą, aby lokalne przedsiębiorstwa czerpały korzyści z turystyki związanej z Mistrzostwami Świata. Ale czemu jedynie te, które sprzedają narkotyk kompletnie nie pasujący do ducha sportu? Tego możemy się jedynie domyślać.

Mundial: Alkohol otrzymał elastyczność regulacyjną. Marihuana nie.

FIFA szacuje, że turniej może wygenerować około 17 miliardów dolarów dodatkowej produkcji gospodarczej i 11 miliardów dolarów wydatków związanych z wydarzeniami w całych Stanach Zjednoczonych.

Jednak pomimo rosnącej legalizacji i normalizacji marihuany w USA, konsumenci konopi mają niewiele legalnych miejsc, w których mogliby się spotykać i wspólnie cieszyć meczami popalając sobie ziele i budząc się następnego dnia wypoczętym zamiast skacowanym.

Firmy z branży konopnej stoją przed sporym wyzwaniem, mając ograniczone możliwości uczestnictwa w aktywności gospodarczej związanej z Mistrzostwami Świata.

Szacuje się, że w 2022 roku 17,7 miliona Amerykanów używało konopi indyjskich codziennie lub prawie codziennie, co przewyższyło liczbę Amerykanów, którzy w podobnym stopniu deklarowali spożywanie alkoholu. I być może tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.

Branża alkoholowa w ostatnich latach notuje coraz mniejszą sprzedaż rok do roku. Natomiast branża marihuany jak widać rośnie w siłę. 

Chris Kuilan, współzałożyciel Stoops NYC, uważa, że ​​nowojorscy decydenci stworzyli już ramy, których potrzebowała marihuana. Po prostu postanowili jej nie używać.

Jednodniowe zezwolenie na Mistrzostwa Świata to gotowy plan działania

– mówi Kuilan w rozmowie z redakcją Forbes

Zezwolenie, o którym mowa, nakłada na organizatorów obowiązek wdrożenia planów bezpieczeństwa, weryfikacji wieku, wyznaczenia obszarów konsumpcji oraz rozliczania sprzedawców – czyli dokładnie te same ramy, w których działa sprzedaż alkoholu podczas wydarzeń sportowych w ramach mundialu.

Według Kuilana, te same zabezpieczenia mogłyby zostać zastosowane w przypadku regulowanej konsumpcji konopi, w szczególności w przypadku produktów bezdymnych, takich jak napoje i artykuły spożywcze.

W pewnym momencie trzeba zadać sobie pytanie: skoro dorośli mogą odpowiedzialnie cieszyć się piwem podczas oglądania meczu piłki nożnej, to dlaczego 5-miligramowy napój gazowany z konopiami jest w jakiś sposób uważany za kontrowersyjny?

– mówi Kristin Rogers, współzałożycielka i dyrektor generalna firmy produkującej napoje konopne LEVIA w Massachusetts.

Napoje konopne stanowią jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w branży, przyciągając konsumentów poszukujących alternatywy dla alkoholu.

Ponieważ tradycyjne strefy kibica są niedostępne dla firm z branży konopi indyjskich, wielu operatorów poszukuje alternatywnych strategii. LEVIA koncentruje się na partnerstwach detalicznych, wprowadzaniu produktów na rynek i kampaniach edukacyjnych związanych z kulturą piłkarską, w tym na partnerstwie contentowym z byłym zawodowym piłkarzem i ozdrowieńcem Ethanem Zohnem.

Reklama

Podchodzimy do Mistrzostw Świata w sposób, w jaki zawsze robią to marki związane z marihuaną – kreatywnie

-mówi Rogers.

Reklama

Wiz Khalifa nie przyjedzie do Europy, odwołano koncerty w Czechach i w Polsce gdzie miał zagrać na Clout festiwal. A wszystko dlatego, że dwa lata temu podczas festiwalu 'Beach Please!’, który odbywał się w Rumunii, raper odpalił na scenie jointa. Został wtedy zatrzymany i przewieziony na komisariat gdzie postawiono mu zarzuty. Natomiast kilka miesięcy później w sprawie zapadł wyrok – 9 miesięcy więzienia. A ponieważ Rumunia należy do UE – muzyk obawia się o swoją wolność i póki co do krajów Unii woli nie wjeżdżać.

Reklama

Wiz Khalifa nie przyjedzie do Europy bo dwa lata temu zapalił jointa na scenie i teraz grozi mu więzienie

Wszystko zaczęło się podczas rumuńskiego festiwalu 'Beach Please!”, który odbywał się 13 lipca 2024 roku. 

Wiz Khalifa był gwiazdą festiwalu, a podczas swojego występu, jak to Wiz, odpalił na scenie jointa. Niestety, marihuana w Rumunii jest nielegalna, a za jej posiadanie grozi kara od 3 miesięcy do 2 lat pozbawienia wolności lub grzywna w przypadku spraw mniejszej wagi.

Gdy Khalifa został zatrzymany, znaleziono przy nim jeszcze kilkanaście gramów ziela i muzyk usłyszał zarzut nielegalnego posiadania narkotyków. 

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że ​​w dniu 13 lipca 2024 r. około godziny 23:55, przebywając na terenie festiwalu muzycznego w Costinești, posiadał na własny użytek bez prawa ilość 18,53 grama marihuany i papierosa zawierającego konopie indyjskie.
Sprawa została przekazana do kompetentnego rozstrzygnięcia Sądowi w Konstancy.
Precyzujemy, że ten etap procesu karnego oznacza, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, zakończenie śledztwa i przesłanie aktu oskarżenia do sądu na rozprawę, co nie może w żaden sposób obalić zasady domniemania niewinności.”

-przekazały wtedy władze rumuńskie w komunikacie prasowym, więcej i sytuacji i zatrzymaniu przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Początkowo sprawa wydawała się „rozejść po kościach” ponieważ rumuński sąd pierwszej instancji skazał Wiza na karę grzywny. Jednak wyrok ten nie spodobał się prokuraturze, która się od niego odwołała, i to bardzo skutecznie.

W uzasadnieniu wyroku sędziowie Sądu Apelacyjnego zaznaczyli, że raper swoim zachowaniem wysłał sygnał normalizacji nielegalnych zachowań, co – zdaniem sądu – mogło zachęcić młodych ludzi do zażywania narkotyków. W opinii sędziów był to „ostentacyjny akt„, a artysta jako „wykonawca muzyczny, występujący na scenie festiwalu muzycznego dobrze znanego wśród młodych ludzi„, posiadał i spożywał marihuanę na oczach licznej, przede wszystkim młodej publiczności.

Więcej na temat prawomocnego wyroku więzienia dla Wiza pisaliśmy T U T A J

 

Wiz Khalifa nie przyjedzie do Europy

Wiz Khalifa miał zagrać już za kilkanaście dni w Polsce podczas festiwalu Clout, a także miał zaplanowany koncert w Czechach.

Jednak właśnie poinformował, iż obawia się o swoją wolność na terenie Europy i dopóki takie zagrożenie będzie istniało – do Europy nie przyleci.

wiz khalifa nie przyleci do europy

 

Moja sytuacja prawna jest w toku, więc przepraszam wszystkich fanów z Europy. Wrócimy kiedy nie będą próbowali mnie zamknąć

-poinformował  raper i dodał, że:

Odwołanie trasy po Europie oznacza więcej czasu w domu spędzonego z rodziną. Brzmi to dla mnie jak „Cool Azz Summer”

-nawiązując do informacji, że niebawem ukaże się jego album „Cool Azz Summer”

Reklama

Wiz Khalifa nie przyjedzie do Europy

Czy władze Rumunii odpuszczą, czy jednak twardo będą obstawały przy obecnym prawomocnym wyroku – od tego zależy czy w ciągu następnych lat fani Wiza Khalify będą mogli przyjść na jego koncert bez udawania się do USA.

Reklama

W najbliższą sobotę odbędzie się debata online – „Branża konopna w Polsce dziś i jutro”. Całość odbędzie się online i całkowicie bezpłatnie – dlatego warto skorzystać i posłuchać. A będzie kogo ponieważ udział w debacie wezmą osoby, które mimo wielu trudów jakie napotyka ta branża – nadal ją aktywnie rozwijają z wieloma sukcesami. Bo o ile faktem jest, że rynek konopi w Polsce się w ostatnim czasie zwinął, to jednak nie całkowicie i nadal można na nim znaleźć swoje miejsce prowadząc biznes związany z konopiami. Podczas debaty będzie można m.in. dowiedzieć się sporo o najciekawszym obecnie sektorze konopnym – produkcji medycznej marihuany. 

Reklama

Branża konopna w Polsce dziś i jutro – debata online już w tę sobotę o 11.00 – udział jest bezpłatny

Debata ma na celu dyskusję dotyczącą omówienia obecnej sytuacji w jakiej znajduje się polska branża konopna w kontekście uprawy, przetwórstwa, wprowadzania do obrotu towarów konopnych, zastosowania przemysłowego i medycznego. 
 
A jest o czym rozmawiać ponieważ ostatnie dwa lata to mocne zawinięcie się sektora konopi CBD i CBG i wytwarzanych z nich produktów. Oczywiście ten sektor nadal istnieje jednak pozostało na nim niewiele podmiotów w stosunku do roku 2020. Jednak mniej podmiotów to łatwiejsze wejście na rynek dla nowych graczy. Bo każda sytuacja ma swoje plusy i minusy.
 
W ostatnim czasie ciekawym tematem są uprawy i wytwórstwo medycznej marihuany na terenie naszego kraju. Jest to oczywiście sektor znacznie bardziej skomplikowany niż sektor CBD i CBG ale ma kilka potężnych zalet. Jakich? Tego m.in. dowiesz się podczas debaty zaplanowanej na sobotę na godzinę 11.00
 
Dyskusja będzie obejmować takie zagadnienia jak:
  •  obecna sytuacja na rynku uprawy konopi, strategie zwiększenia areału uprawnego
  • największe wyzwania rolników konopnych i stan prawny upraw przemysłowych
  • wąskie gardło branży – brak surowca do przetwórstwa i rozwoju dużych marek 
  • uprawy medyczne – kiedy w końcu pojawią się w Polsce
  • wyzwania producentów artykułów spożywczych i suplementów diety – kontrole, regulacje novel food, niejasne przepisy
  • sytuacja pacjentów MM – luki w prawie, drogi surowiec, teleporada nie jest dostępna

W debacie udział wezmą osoby od lat pracujące w branży konopnej, a będą to:

  • Maciej Pawłowski – konopny przedsiębiorca, technolog, doradca GACP/GMP, specjalista w zakresie techn. upraw i związanych z nimi przepisami
  • Łukasz Rydzik – działacz polityczny, prezes stowarzyszenia Postaw na Podkarpacie
  • Mateusz Strzelec – twórca jednej z największych społeczności pacjentów konopnych, założyciel platformy dla pacjentów BudCare.pl
  • Jerzy Prasowski – prezes Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Przetwórców Konopi
  • Emilia Orłowska – konopny przedsiębiorca, CEO marki Tropicals i Harmony Blends

Prowadzić i moderować debatę będę miał przyjemność ja – Paweł Teone Leśniański. Zapisy na debatę znajdują się T U T A J.

Każdy kto się zapisze otrzyma niebawem maila z linkiem do wydarzenia

Reklama

Udział w debacie, którą zaplanowano na sobotę na godzinę 11.00, jest całkowicie bezpłatny.

Reklama

Polska spółka Bliss Pharma wprowadza do aptek dwie odmiany medycznej marihuany – OG Kush i Strawberry OG. Obie pojawią się w aptekach w przyszłym tygodniu. Jest to istotna informacja z dwóch powodów – po pierwsze wprowadza je spółka z polskim kapitałem. A po drugie są to w konopnym świecie doskonale znane i bardzo klasyczne odmiany, a ich popularność wynika z ich cenionej jakości. Obie odmiany będą dostępne w opakowaniach po 10 gramów. Poznaliśmy też profil terpenowy obu produktów oraz przybliżoną cenę.

Reklama

Polska spółka Bliss Pharma wprowadza do aptek dwie odmiany medycznej marihuany – OG Kush i Strawberry OG

Bliss Pharma to Polska spółka, która właśnie debiutuje na rynku medycznej marihuany. Jej produkty trafią na rynek lada dzień. 

A będą to produkty nie byle jakie bo bardzo dobrze znane w świecie konopi indyjskich i dla wielu użytkowników od wielu lat pozostają w ścisłej czołówce, a to oczywiści za sprawą ich jakości.

OG Kush (22% THC)

Co tu dużo pisać – absolutny klasyk znany każdemu kto kiedykolwiek interesował się konopiami. Jeżeli miałbym wybrać jedną odmianę, która w ciągu ostatnich dwóch dekad przewijała się jako ulubiona wg. wielu użytkowników i recenzentów, byłby to właśnie OG Kush

Genetyka ta była też używana jako rodzic w niezliczonych nowy odmianach.

Kwiaty zbite i bardzo gęste, pokryte ogromnymi trichomami o diamentowym blasku. Charakterystyczne purpurowo-różowe słupki nadają odmianie unikalny wygląd. Aromat jest intensywnie cytrusowy z wyraźnymi nutami sosny i korzennym, paliwowym finiszem.

-informuje o swoim produkcie Bliss Pharma

Warto podkreślić, że surowiec ten jest bardzo bogaty w terpeny, których stężenie to 3%.

Polska spółka Bliss Pharma
OG Kush od Bliss Pharma – profil terpenowy

OG Kush od Bliss Pharma – potencjalne działanie terapeutyczne

OG Kush to odmiana, która zapewnia głębokie odprężenie i relaksację całego ciała, jednocześnie potrafi stymulować kreatywność. Jest rekomendowana do użytku wieczornego. Skuteczna
będzie przede wszystkim w przypadku bólu oraz bezsenności. Cechuje ją wysoka efektywność w redukcji napięcia

Strawberry OG od Bliss Pharma

Druga odmiana to także mocna pozycja. Strawberry OG to zbalansowana hybryda oparta na genetyce Bruce Banner × SFV OG i stężeniu THC na poziomie 25%

Kwiaty gęste, bogato wysycone trichomami, przypominające białe kryształowe kielichy. Intensywnie truskawkowy aromat z wysokim stężeniem terpenów ziołowych z cytrynowym podtekstem.

-informuje producent

Strawberry OG także jest bogate w terpeny, tak się prezentuje profil terpenowy odmiany:

og strawberry bliss pharma
Strawberry OG od Bliss Pharma – profil terpenowy

Strawberry OG – potencjalne zastosowanie terapeutyczne

Odmiana ta wykazuje dość szybkie działanie energetyzujące – poprawia nastrój i otwiera umysł.
Stosowana jest w przypadkach przewlekłego bólu, skurczów, napięcia mięśniowego. Cechuje ją wysoka zdolność łagodzenia bólu. Oferuje również doskonałe wsparcie przy depresji i chronicznym stresie.

Oba produkty zapowiadają się bardzo ciekawie i powinny trafić do aptek w pierwszych dniach następnego tygodnia tj. po 29 czerwca. Z tego co udało nam się ustalić, cena będzie wynosić ok 370 – 400 zł za 10 gramów.

Reklama

Cieszy nas fakt, że coraz więcej spółek z polskim kapitałem wchodzi w sektor medycznej marihuany. Jak tylko produkty będą dostępne postaramy się je przetestować i podzielić się pacjencką opinią na ich temat. Obie odmiany były uprawiane w Hiszpanii.

Reklama

Aurora Electric Honeydew pojawiła się w polskich aptekach zarejestrowana jako surowiec farmaceutyczny o stężeniu THC 29%, aby chwilę później trafić do aptek w drugiej wersji – na rejestracji 27% THC. Na chwilę obecną dostępne są oba warianty. Ponieważ jest to pierwsza taka sytuacja na polskim rynku MM, gdy jedna odmiana suszu dostępna jest w dwóch różnych stężeniach – wyjaśniamy z czego wynika oraz co oznacza dla pacjentów i ich terapii. 

Reklama

 

Aurora Elecrtic Honeydew 27% i 29% – wyjaśniamy skąd podwójna rejestracja i co to oznacza dla pacjentów

Słowem wstępu – oto kilka podstawowych informacji o samej odmianie.

Bez wątpienia est to jeden z najbardziej jakościowych suszy medycznej marihuany jakie są dostępne na polskim rynku medycznym. 

Aurora Electric Honeydew 27% i 29% to odmiana z przewagą genów typu „sativa” dzięki czemu jest dedykowana także do stosowania w ciągu dnia gdyż nie powoduje senności czy problemów z koncentracją, chociaż to też zależy od organizmu pacjenta – nie każdy reaguje dokładnie tak samo na medyczna marihuanę.

Jest to odmiana, która powstała z bardzo ciekawej genetyki –  Girl Scout Cookies x 91 OG Krypt Melon. Tacy rodzice są gwarantem wysokiej jakości genetyki.

Aurora Electric Honeydew 27% i 29% to odmiana się wysoką zawartością THC, co oznacza, że początkujący pacjenci powinni ostrożnie podchodzić do dawkowania.

Profil aromatyczny w tym przypadku to nuty melona, gazu i sosny, które tworzą intensywny i głęboki bukiet z owocowo-żywicznym charakterem i wyraźnym „paliwowym” tłem.

Wśród dominujących terpenów znajdują się przede wszystkim β-mircen i limonen, a także m.in. β-kariofilen, nerolidol i linalol.

 

Aurora Electric Honeydew  27% i 29% – Co oznacza podwójna rejestracja medycznej marihuany

Najpierw wyjaśnijmy czym jest „rejestracja”. Surowiec farmaceutyczny (w tym przypadku medyczna marihuana) producent musi zarejestrować w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych. W procesie rejestracji należy wskazać substancję czynną, w tym przypadku jest to THC, oraz jej stężenie, które w świetle prawa może się różnić maksymalnie o 10% w stosunku do tego, co było podane w trakcie rejestracji.

Zatem susz, który jest zarejestrowany na 20% THC +- 10%, może zawierać od 18 do 22% THC.

Normalnie leki produkuje się z konkretnych składników, które się nie zmieniają.

Konopie są jednak w wielu względach unikalne i posiadają cechy nie spotykane w przypadku innych leków – co czasami wprowadza sporo zamieszania i pewnych problemów.

Przede wszystkim wynika to z tego, że nie jest to lek stworzony w laboratorium gdzie to człwiek decyduje ile jakiej substancji dodać, a skład jest zawsze idealnie taki sam – bo ustalony przez człowieka.

A konopie indyjskie, z których wytwarzana jest medyczna marihuana, to roślina, żywy organizm, którego uprawa jest prowadzona przez agronoma dbającego, aby warunki wzrostu były optymalne jednak nie ma on stuprocentowego wpływu na to, jakie substancje w jakich ilościach wyprodukuje roślina. 

Jak już wspomniałem, w przypadku medycznej marihuany substancją czynną, która podlega kontroli, jest THC, którego stężenie może odbiegać do 10% od tego, co deklaruje producent. Gdy różnica ta wyniesie nawet minimalnie powyżej 10% – produkt nie może trafić na rynek, takie sytuacje się zdarzały już wielokrotnie i jest to strata zarówno dla pacjentów (utrudnione kontynuowanie terapii konkretnym suszem) oraz oczywiście producentów.

Aurora Electric Honeydew pierwotnie została zarejestrowana pod rejestrem 29% co oznacza, że produkt może zawierać od 26,1 do 31,9% THC. Jednak jak już wspomniałem, rośliny wykazują tendencję do generowania niższego lub wyższego stężenia THC co powodowało ryzyko, że któraś partia produktu nie spełni swojej normy stężenia przez co nie trafi na rynek, a pacjenci korzystający z akurat tej odmiany mieli by wtedy problem. 

Dlatego producent postanowił o dodaniu Electric Honeydew do drugiej, niższej rejestracji na poziomie 27% co oznacza, że w tym przypadku susz może zawierać od 24,3 do 29,7% THC.

Jednak ogólny profil działania odmiany się nie zmienia. Należy pamiętać też, że w przypadku medycznej marihuany zarejestrowaną substancją czynną jest THC – jednak działanie konkretnej odmiany zawsze wynika z działania kilkuset substancji, które znajdziemy w konopiach, nazywa się to efektem otoczenia.

Najważniejsze po kannabinoidach są w konopiach terpeny, czyli związki zapachowe. To własnie terpeny modulują działanie samego THC, to właśnie od terpenów zależy działanie konkretnej odmiany.

Reklama

Dlatego zarówno Aurora Electric Honeydew 27% jak i 29% będą działały na tych samych obszarach i na te same przypadłości, a szerszy przedział będzie na korzyść pacjentów, którzy mają teraz większy wybór leków na swoje przypadłości ( w przypadku pacjentów stosujących akurat tę odmianę). Wg nas jest to sytuacja na plus zarówno dla producenta, ale przede wszystkim – dla pacjentów. 

Reklama

 

 

Od wczoraj do końca tygodnia, europejskie służby drogowe prowadzić będą skoordynowaną akcję „Alkohol i narkotyki”. W tym czasie kierowcy muszą liczyć się ze wzmożonymi kontrolami trzeźwości oraz badaniami na obecność środków odurzających, w tym oczywiście marihuany. Największa liczba patroli pojawi się na drogach w najbliższy piątek 19 czerwca podczas specjalnego, całodobowego maratonu. Niestety mogą na tym bardzo ucierpieć pacjenci korzystający z medycznej marihuany, której metabolity są wykrywane nawet wiele dni po spożyciu konopi. W praktyce oznacza to, że pacjent mógł ostatni raz zażyc lek kilka dni temu, a testy i tak go wykryją i zostanie niesłusznie uznany za przestępcę, który prowadzi pojazd pod wpływem. Jest jednak na to metoda. Oto więcej informacji.

Reklama

Międzynarodowa akcja drogowa „Alkohol i narkotyki” uderza w pacjentów medycznej marihuany, oto jak się zabezpieczyć

Akcja policji „Alkohol i narkotyki” obejmuje kraje uczestniczące w działaniach Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego ROADPOL, w tym oczywiście także Polskę. W ramach szeroko zakrojonej akcji, funkcjonariusze ruchu drogowego będą prowadzić wzmożone kontrole drogowe od 15 do 21 czerwca, czyli do końca bieżącego tygodnia.

Działania policji drogowej mają przede wszystkim charakter prewencyjny. Ich celem jest ograniczenie liczby kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu lub innych narkotyków oraz poprawa bezpieczeństwa na drogach.

Statystyki pokazują, że Polska należy do państw najintensywniej sprawdzających kierowców pod kątem obecności alkoholu i innych używek. W 2025 r. funkcjonariusze przeprowadzili 17,9 mln badań trzeźwości.

Pułapka na pacjentów korzystających z medycznej marihuany

Niestety, cała akcja powoduje, że rykoszetem dostać mogą osoby zupełnie trzeźwe i nie łamiące żadnego przepisu. 

Wynika to z faktu, że marihuana, a raczej jej metabolity – utrzymują się w organizmie jeszcze wiele dni od ostatniego spożycia ziela. 

Oznacza to, że pacjent korzystający z medycznej marihuany będąc zupełnie trzeźwym, może po wykonaniu testu (ślina), zostać uznany jako osoba kierująca pod wpływem marihuany, więcej na ten temat pisaliśmy m.in. T U T A J

Dtox drink – rozwiązanie dla pacjentów

Jeżeli jesteś pacjentem korzystającym z medycznej marihuany bądź jej przetworów, a jednocześnie jesteś kierowcą – powinieneś się zabezpieczyć przed bezpodstawnymi i bezprawnymi działaniami policji i sądów. Jednym ze sposobów jest DTOX drink – szot zawierający 10 ml.

akcja drogowa Alkohol i narkotyki

Jest to suplement zaprojektowany z myślą o ekspresowym oczyszczeniu jamy ustnej. Ten oryginalny czeski produkt to jedyne takie rozwiązanie w Polsce, które wspiera eliminację metabolitów ze śliny wystarczy dobrze wypłukać usta przed kontrolą. 

Znajdziesz go T U T A J

WAŻNE:  żadnym wypadku nie polecamy prowadzenia pojazdów mechanicznych pod wpływem marihuany czy jakiejkolwiek innej substancji. Środek należy stosować jedynie gdy nie jesteś pod wpływem substancji, a le używałeś jej dnia poprzedniego lub dwa dni wcześniej – metabolity THC utrzymują się w ślinie do kilku dni w zależności od intensywności używania. 

CZYTAJ TEŻ: Użytkownicy marihuany są niesłusznie karani za prowadzenie pojazdów pod wpływem – wynika z badań

Reklama

Przypominamy: akcja drogowa Alkohol i narkotyki potrwa do końca tygodnia, a jej kulminacja nastąpi w piątek 19.06

Reklama

Wpływ marihuany na testosteron to temat, który pojawia się dość często w debatach na temat zioła i jest jednym z argumentów przeciwników konopi, którzy od dawna powtarzają, że marihuana obniża jego poziom, a także działa negatywnie na płodność. Dziś o tym, że oba te stwierdzenia są nieprawdziwe, świadczą badania naukowe. Ostatnie z nich, przeprowadzone przez Szwajcarskie Centrum Toksykologii Stosowanej Człowieka (SCAHT) potwierdzają, że marihuana nie wpływa negatywnie na poziom testosteronu u mężczyzn, a jest wręcz odwrotnie – użytkownicy marihuany mają o ok. 23% wyższy jego poziom. Naukowcy zdołali też przy okazji zidentyfikować również dwa potencjalne nowe biomarkery używania konopi, z których można wywnioskować częstość i intensywność używania zioła.

Reklama

Wpływ marihuany na testosteron

Niektóre badania sugerują, że marihuana może zmniejszać liczbę, stężenie i ruchliwość plemników. Uważa się, że te efekty są powiązane z układem endokannabinoidowym – siecią przekaźników chemicznych i receptorów w mózgu i narządach rozrodczych, która oddziałuje z hormonami płciowymi. Jednak wyniki dotychczas przeprowadzonych badań – zwłaszcza dotyczących wpływu stosowania marihuany na poziom testosteronu – często były sprzeczne.

Na chwilę obecną ustalono, że negatywny wpływ na jakość nasienia może mieć jedynie nadużywanie marihuany, pisaliśmy o tym T U T A J.

Zespół z Sekcji Nauk Farmaceutycznych Wydziału Nauk Ścisłych UNIGE (Genewa), pod kierownictwem profesora Serge’a Rudaza i we współpracy z SCAHT – postanowili się sprawie przyjrzeć. Ekipa badaczy przeprowadziła dogłębną analizę hormonów steroidowych – w tym hormonów płciowych, takich jak androgeny, progestageny i estrogeny – w próbkach osocza krwi pobranych od szwajcarskich poborowych w wieku od 18 do 23 lat.

Kohorta obejmowała 47 osób – potwierdzonych użytkowników marihuany i 47 osób, które marihuany nie używały. Główną innowacją tego badania jest rozszerzenie analizy na setki hormonów, podczas gdy wcześniejsze badania koncentrowały się wyłącznie na testosteronie.

Nasze wyniki pokazują, że używanie marihuany może prowadzić do wzrostu poziomu testosteronu u młodych mężczyzn o około 23%.

-napisali badacze w podsumowaniu wyników badań, które w całości znajdziesz T U T A J

Nasze wyniki pokazują, że używanie konopi indyjskich prowadzi do wzrostu poziomu testosteronu u młodych mężczyzn o około 23%. Ale przyglądając się bliżej wszystkim męskim hormonom płciowym – androgenom – byliśmy w stanie zlokalizować źródło tego wzrostu, konkretnie w jądrach. Androgeny produkowane przez nadnercza nie zostały dotknięte tym wzrostem.

-powiedział Serge Rudaz.

Wygląda zatem na to, że konopie indyjskie mają bezpośredni wpływ na jądra, a dokładniej na komórki Leydiga, które produkują testosteron.

Ale to nie wszystko do czego doszli naukowcy przy okazji prowadzenia badań.

Dzięki tej szerszej analizie zespół zidentyfikował również dwa potencjalne nowe biomarkery używania konopi: hydroksyprogesteron (11B-OHP4) i dihydroprogesteron (5B-DHP4).

Są to dwa metabolity pochodzące z progesteronu, innego ważnego hormonu płciowego. Wzrost ich stężenia wśród użytkowników jest tak wysoki, że można je wykorzystać do monitorowania zaburzeń endokrynologicznych związanych z regularną ekspozycją na konopie.

-powiedział Mathieu Galmiche, , były pracownik naukowy Wydziału Nauk Farmaceutycznych UNIGE, obecnie pracujący w Instytucie Karolinska w Sztokholmie i pierwszy autor badania.

Przede wszystkim to odkrycie powinno zachęcić społeczność naukową do rozszerzenia badań o nowe hormony, które dotychczas były pomijane, a które mogą również odgrywać rolę w męskim układzie rozrodczym

-dodał Galmiche

Reklama

 

Badacze doszli też do wniosku, iż wzrostu poziomu hormonów u użytkowników konopi nie należy interpretować jako wskaźnika jakości nasienia. Związek między testosteronem a płodnością nadal pozostaje bardzo trudny do rozszyfrowania.

Reklama

 

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.