Odmiany Medycznej Marihuany

Medyczna marihuana i terpeny – jeśli ktoś ci kiedyś radził, żeby przed waporyzacją zjeść mango, to wiesz, o czym będzie ten tekst. Ta rada ma prostą logikę i zero badań, a jest tylko jedną z wielu „oczywistości” o terpenach, które słyszysz od producentów, aplikacji, portali, a czasem od lekarza lub w aptece: mircen otwiera barierę krew-mózg, humulen zmniejsza apetyt, pinen rozszerza oskrzela. Brzmią konkretnie, brzmią naukowo, powtarza je każdy. W część z nich sama kiedyś wierzyłam. Aż w końcu usiadłam i sprawdziłam je zdanie po zdaniu. Ten artykuł jest o tym, co znalazłam – a raczej o tym, czego nie znalazłam.

Medyczna marihuana i terpeny: metodologia

Prowadzę TerpeneAtlas.org, bezpłatną encyklopedię terpenów i porównywarkę odmian z polskich aptek, więc pytanie „a skąd to wiadomo?” w kontekście terpenów zadaję sobie dość często. Postanowiłam więc je zadać także “branżowym pewnikom”. Wzięłam najczęściej powtarzane twierdzenia o 17 terpenach występujących w polskim suszu i sprawdziłam w Pubmed, największej bazy badań naukowych, trzy rzeczy: 

  1. Czy badanie, na które wszyscy się powołują, w ogóle istnieje?
  2. Czy dotyczy konkretnie tego terpenu, czy może jego chemicznego kuzyna albo całej rośliny?
  3. Czy badano ludzi, czy myszy, czy komórki w probówce w laboratorium?

Wynik nie był miły. Większość „faktów” o terpenach odpada już na drugim pytaniu. Poniżej pięć najpopularniejszych mitów o terpenach – zaczynając od tego najbardziej znanego.

Marihuana i terpeny: Mit 1 – Mircen pomaga THC przejść przez barierę krew-mózg i nasila działanie psychoaktywne marihuany

To zdanie ma tłumaczyć, dlaczego odmiany z dużą ilością mircenu „uderzają mocniej” i dlaczego ten sam procent THC za jednym razem działa na ciebie silniej, za drugim słabiej.

Wpisałam więc w PubMed „mircen + bariera krew-mózg”. Zero wyników. „Mircen + THC + wchłanianie”. Zero. Nikt tego nigdy nie badał – ani u ludzi, ani u zwierząt.

Dlaczego tyle osób to powtarza? Znalazłam źródło i nie jest nim badanie. To amerykański patent z 2019 roku na produkt konopny do leczenia bólu (US10206888B2), należący do firmy CMG Partners. W jego opisie stoi zdanie, że mircen „obniża opór bariery krew-mózg, pozwalając sobie i wielu innym substancjom przejść przez nią łatwiej i szybciej”. Bez przypisu. Bez badania. Patent to dokument prawny – urząd sprawdza, czy wynalazek jest nowy, a nie czy zdania w opisie są prawdziwe. Ale patenty są w Google, więc to jedno zdanie poszło na blogi o tematyce konopnej, z blogów do ulotek, z ulotek do artykułów – i tak patent stał się farmakologią.

I teraz najciekawsze: terpen, który naprawdę otwiera barierę krew-mózg, istnieje. To borneol – ponad sto badań, dobrze opisany mechanizm, od dziesięcioleci używany w medycynie chińskiej jako „przewodnik” prowadzący inne leki do mózgu. Jego odmiana, deksborneol, jest składnikiem leku na udar zarejestrowanego w Chinach. Tylko że w konopiach borneol występuje śladowo i żaden z obecnych na polskim rynku producentów nie deklaruje jego obecności w profilu terpenowym . Mit nie jest więc całkiem zmyślony – po prostu przypisano go złemu terpenowi.

A skoro mircen niczego nie otwiera, to nie ma większego sensu kolejna “złota rada” dotycząca marihuany.

Mit 2 – zjedz mango przed waporyzacją to efekt będzie lepszy

Logika tego mitu jest prosta: mircen otwiera barierę krew-mózg, mango zawiera mircen, więc zjedzone przed sesją da mocniejszy efekt. Przeczytasz to na każdym chacie i na każdej grupie dotyczącej medycznej marihuany w internecie.

Pierwszą część już znasz. Druga jest równie krucha: mango ma w sobie terpeny, ale rzadko dominującym jest mircen. Cała zawartość związków zapachowych w miąższu to 18–123 mg na kilogram owocu, zależnie od odmiany, a głównym terpenem w większości rodzajów jest 3-karen lub inne terpeny, nie mircen. W badaniu 25 odmian mango z siedmiu krajów mircen dominował zaledwie w jednej – filipińskiej. Mango dostępne w polskich sklepach zawiera zwykle ułamek miligrama mircenu.

Istnieje jedno badanie u ludzi dotyczące mircenu podawanego doustnie – uczestnicy dostawali 15 mg mircenu w kapsułce i mierzono ich kontrolę prędkości na symulatorze prowadzenia samochodu i faktycznie mircen miał negatywny wpływ –  ale to wszystko co wiemy. Jedz mango jeśli lubisz, smacznego, ale nie licz na mocniejsze działanie konopi.

Mircen dostał cudzą właściwość z patentu. Kolejny terpen dostał ją od rośliny, z której wziął nazwę.

Mit 3 – Humulen zmniejsza apetyt

„Humulen tłumi apetyt – w przeciwieństwie do THC”. To zdanie znajdziesz w prawie każdym przewodniku po terpenach, zwykle z dopiskiem, że to dobra wiadomość dla Pacjentów, którzy boją się zwiększonego apetytu.

„Humulen + apetyt” w PubMed: zero. „Humulen + łaknienie”: zero. Dla samego humulenu nie ma ani jednego badania o apetycie.

Mogę jednak domyślić się genezy tego mitu – humulen nosi swoją nazwę od chmielu (Humulus lupulus), a chmiel rzeczywiście hamuje łaknienie – tylko że robią to goryczki chmielowe, nie terpen. I dla nich mamy prawdziwe badania na ludziach: gorzki ekstrakt chmielu zmniejsza ilość zjadanego pokarmu. Ktoś wziął efekt całej rośliny i przypisał go najbardziej znanemu składnikowi zapachowemu. A że humulen znajduje się też w konopiach to ta cecha trafiła do konopi. Mam złą wiadomość – jeśli szukasz odmiany, po której będziesz miał mniejszy apetyt humulen w profilu terpenowym ci tego nie zapewni. 

Dalej w tematyce właściwości pożyczonych – dwa terpeny z polskiego suszu pożyczyły całe swoje CV.

Mit 4 – Selinadien i farnezen „działają przeciwzapalnie” – czyli właściwości pożyczone od sąsiadów

W profilach kilku polskich odmian są selinadien i farnezen, a w opisach mają listy działań: przeciwzapalne, uspokajające, nasenne, przeciwbakteryjne. Sprawdziłam każde.

Selinadien ma w PubMed pięć prac. Trzy o enzymie, który go produkuje, dwie o składzie olejków. O działaniu na jakikolwiek organizm – zero.

Farnezen ma więcej literatury, ale to głównie biotechnologia (produkuje się go w drożdżach jako surowiec na paliwo) i entomologia, czyli nauka o owadach (to feromon alarmowy mszyc). Dane „przeciwzapalne” pochodzą z całych olejków – imbiru, rumianku, mięty – w których farnezen jest jednym z kilkudziesięciu składników. Badań z samym farnezenem u zwierząt czy ludzi nie ma.

Skąd więc listy działań? Z pomyłki nazw. Farnezol – inny związek, alkohol o podobnie brzmiącej nazwie – ma setki badań, i to jego właściwości wędrują do opisów farnezenu. To samo spotkało sabinen: często cytowane badanie „przeciw próchnicy” dotyczyło hydratu sabinenu, czyli czegoś innego. Podobny ruch, tylko z rośliny na składnik, stoi za mitem o humulenie i chmielu. Jeśli o terpenie w literaturze nie ma nic, uczciwe źródło powinno napisać: „brak badań” – i tyle. Dla Ciebie znaczy to jedno: selinadien i farnezen w profilu odmiany to informacja o zapachu, nie o działaniu.

Zostawiłam na koniec mit, który ma dla ciebie największe znaczenie praktyczne, bo dotyczy tego co robisz z suszem, czyli inhalacji.

Medyczna marihuana i terpeny: Mit 5 – pinen rozszerza oskrzela

„Pinen jest bronchodylatatorem, wspiera oddychanie” – to obietnica, którą znajdziesz w kontekście większości odmian pachnących lasem. Czy to prawda? Olejek sosnowy wszak od dawna wdycha się dla łatwiejszego oddychania, a pinen (po angielsku pine oznacza sosnę) to jego najbardziej znany składnik. Analogicznie do humulenu, efekt olejku przeniesiono na najbardziej znany terpen. Jest tylko maleńki problem – sam pinen działa odwrotnie.

W 2010 roku brazylijscy badacze rozłożyli olejek eukaliptusowy zawierający pinen na poszczególne składniki i sprawdzili każdy z osobna na izolowanej tchawicy szczura. Pełna zgoda,  cały olejek sosnowy rozluźniał drogi oddechowe. Ale α- i β-pinen je kurczyły – nasilały skurcz, a nie go łagodziły. Autorzy napisali wprost: to nie pinen odpowiada za rozluźniające działanie olejku. Dla pacjenta z astmą to nie jest szczegół – astma to właśnie choroba nadmiernego kurczenia się dróg oddechowych. Dodatkowo pinen po prostu drażni drogi oddechowe – u zwierząt wykazano to wprost. 

I znów, jak przy mircenie, badania kliniczne dowodzące zbawiennego działania terpenu na drogi oddechowe istnieją, ale dotyczą nie tego terpenu – eukaliptolu. Dowiedziono, że przyjmowany w kapsułkach poprawia czynność płuc u pacjentów z astmą i zmniejsza częstość i nasilenie zaostrzeń choroby u zmagających się z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Jeśli leczysz się w Poradni Chorób Płuc nie wybieraj suszu z pinenem wierząc, że ci pomoże – powiedz o swojej chorobie lekarzowi i razem zastanówcie się nie tyle nad odmianą, co nad formą przyjmowania leku. Pamiętaj, że konopie są w Polsce zarejestrowane jako surowiec farmaceutyczny i wybór formy terapii jest szerszy niż susz do waporyzacji – dostępne są kapsułki, ekstrakty, krople do stosowania pod język a nawet czopki (uspokajam, te ostatnie nie są metodą proponowaną przeze mnie jako leczenie pierwszego rzutu). Wybór jest znacznie szerszy niż słoik i młynek.

Medyczna marihuana i terpeny – co to oznacza dla ciebie – pacjenta

Wszystkie pięć mitów łączy jedno: efekt całej rośliny, podobnie brzmiącego związku albo zdanie z patentu przypisano terpenowi, który go nie ma – a przy każdym kolejnym artykule czy poście liczba źródeł “potwierdzających” takie działanie rosła. Dlatego czytając o terpenach pytaj zawsze kto i jak to udowodnił – i kto na tym twierdzeniu zarabia.

W praktyce: nie jedz mango „na wzmocnienie”. Jeśli masz astmę lub POChP, nie licz na pinen – porozmawiaj z lekarzem o formie terapii. I nie szukaj humulenu w profilu terpenowym jeśli narzekasz na zwiększone łaknienie po przyjmowaniu konopi, raczej wybierz susz o niższym stężeniu THC.

Profil terpenowy nadal jest najlepszym narzędziem, jakie masz, żeby odróżnić jedną odmianę od drugiej i zapisać, jak na ciebie działa. Ale pamiętaj, że to narzędzie do obserwacji, nie karta charakterystyki leku i każdy z nas na daną odmianę reaguje indywidualnie. 

Pełne profile terpenowe odmian i właściwości terpenów, z podziałem co jest działaniem wykazanym w badaniach klinicznych, czego dowiedziono w badaniach na zwierzętach a co jest na etapie badań laboratoryjnych, a także podsumowanie realnych opinii pacjentów znajdziesz na www.terpeneatlas.org

Dobór leku nie powinien być zgadywaniem. Będąc w terapii konopnej masz prawo wiedzieć jak działa na ciebie lek, którym jesteś leczony.

Źródła: 

  1. Patent US10206888B2 (CMG Partners, 2019) 
  2. Borneol i bariera krew-mózg – Hu i wsp., Phytomedicine 2024 (PMID 38964157)
  3. Mango – Pino i wsp. 2005 (PMID 15769159) 
  4. Li i wsp. 2017 (PMID 29211747) 
  5. Mircen doustny – Johnson i wsp. 2023 (PMID 37287732)
  6. Chmiel i apetyt – Walker i wsp., Am J Clin Nutr 2022 (PMID 35102364) 
  7. Pinen i tchawica – Lima i wsp. 2010 (PMID 20302920)
  8. Podrażnienie dróg oddechowych przez pinen – Nielsen i wsp. 2005 (PMID 15910405)
  9. Eukaliptol – Worth i wsp. 2009 i 2012 (PMID 19624838, 22978309)

lek. Ewa Jastrzębska – lekarz, prowadzi Pacjentów w terapii konopnej od 2021 roku w ramach Indywidualnej Praktyki Lekarskiej. Autorka www.TerpeneAtlas.org.

Medyczna marihuana i terpeny – najpopularniejsze mity

Aurora Electric Honeydew – THC 27%, CBD <1%

Aurora Electric Honeydew THC 27% to odmiana z przewagą sativy, oparta na genetyce Girl Scout Cookies x 91 OG Krypt Melon. Wyróżnia się wysoką zawartością THC, co sugeruje mocniejszy profil dla osób z większą tolerancją. Opisywana jest jako susz o gęstych, ciemnozielonych kwiatach z widocznymi pomarańczowymi słupkami, przygotowywany metodą EHD (suszenie w pozycji wiszącej i ręczne wykończenie).

Profil aromatyczny łączy nuty melona, gazu i sosny, tworząc intensywny bukiet z owocowo-żywicznym charakterem i wyraźnym „paliwowym” tłem. Wśród dominujących terpenów znajdują się przede wszystkim β-mircen i limonen, a także m.in. β-kariofilen, nerolidol i linalol, które budują świeży, a jednocześnie głęboki i wielowarstwowy profil. Całość sprawia wrażenie odmiany nastawionej bardziej na wyrazistość niż delikatność.

Electric Honeydew to propozycja dla osób szukających odmiany o wysokiej mocy, z potencjałem do stosowania w ciągu dnia (w zależności od tolerancji i indywidualnej reakcji). To opcja dla pacjentów, którzy preferują bardziej energetyzujący kierunek działania niż klasyczne, ciężkie odmiany wieczorne.

ProducentAurora Deutschland GmbH
THC27% (+-10% = 24,3 – 29,7 % THC)
CBD=<1%
Pojemność opakowania10 gramów
Profil terpenowyMircen 31%, Limonen 15%, Kariofilen 13%, Nerolidol 12%,
Linalol 8%

Aurora Electric Honeydew – THC 27%, CBD <1% – potencjalne zastosowanie

Odmiana ta sprawdzi się przy u pacjentów korzystających z terapii w ciągu dnia przede wszystkim dlatego, że nie działa nasennie, a wręcz pobudzająco, działa na kreatywnośc i poprawę nastroju jednak przy zastosowaniu na poprawę nastroju należy trzymać się raczej niskich dawek ponieważ Electric Honeydew ma jednak stosunkowo wysokie stężenie THC.

Przeczytaj też: Aurora Electric Honeydew 27% i 29% – wyjaśniamy skąd podwójna rejestracja i co to oznacza dla pacjentów

Medyczna marihuana łagodzi objawy „zespołu niespokojnych nóg” (RLS – Restless Legs Syndrome), zwanego też chorobą Wittmaacka-Ekboma. Jest to neurologiczne zaburzenie czuciowo-ruchowe, które objawia się przymusem poruszania kończynami (najczęściej dolnymi), któremu często towarzyszą uciążliwe i nieprzyjemne doznania w głębi tkanek – np. mrowienie, drętwienie, pieczenie czy szarpanie. Szacuje się, iż RLS dotyka 5 do 10% populacji przy czym kobiety chorują dwa razy częściej. Według wyników nowego badania osoby cierpiące na zespół niespokojnych nóg (RLS) mogą odczuwać „znaczną” ulgę w dłuższej perspektywie dzięki leczeniu konopiami. Badanie wykazało, że najlepsze efekty uzyskuje się poprzez połączenie THC z CBD w stosunku niemal 1:1. 

Badania wykazały, że medyczna marihuana łagodzi objawy „zespołu niespokojnych nóg”

Medycyna dzieli to zaburzenie na dwa główne typy:

  1. ​Idiopatyczny (pierwotny): Najczęstszy, o podłożu genetycznym (często występuje rodzinnie). Wiąże się z zaburzeniami metabolizmu żelaza w mózgu oraz nieprawidłowym działaniem dopaminy (neuroprzekaźnika kontrolującego ruch).

  2. ​Wtórny: Wywołany przez inne czynniki lub choroby, takie jak:

    • ​Niedobór żelaza (i niskie stężenie ferrytyny),

    • ​Niewydolność nerek,

    • ​Ciąża (objawy często mijają po porodzie),

    • ​Cukrzyca i polineuropatia,

    • ​Stosowanie niektórych leków (np. antydepresantów, leków przeciwhistaminowych czy przeciwwymiotnych).

Jak RLS wpływa na życie? (Konsekwencje)

​Choroba drastycznie obniża jakość życia, ponieważ jej symptomy nasilają się wieczorem, w nocy oraz podczas spoczynku (siedzenie, leżenie). Ruch (chodzenie, rozciąganie) przynosi natychmiastową, ale tylko tymczasową ulgę.

  • ​Ciężka bezsenność: Pacjenci mają ogromny problem z zaśnięciem lub wybudzają się w nocy. Ponad 80% chorych cierpi dodatkowo na PLMD (okresowe ruchy kończyn podczas snu) – nieświadome kopnięcia i szarpnięcia nóg co 20–40 sekund, które niszczą strukturę snu.

  • ​Przewlekłe zmęczenie: Brak efektywnego wypoczynku prowadzi do senności w ciągu dnia, problemów z koncentracją i pamięcią.

  • ​Zaburzenia psychiczne: Stres i wycieńczenie fizyczne drastycznie zwiększają ryzyko stanów lękowych oraz depresji.

  • ​Izolacja społeczna i zawodowa: Trudność sprawia wysiedzenie w kinie, teatrze, restauracji czy podczas długich podróży samochodem i samolotem.

Według nowego badania osoby cierpiące na zespół niespokojnych nóg (RLS) „mogą odczuwać znaczącą ulgę” w dłuższej perspektywie dzięki leczeniu konopiami.

Naukowcy stwierdzili, że chociaż agonisty dopaminy tradycyjnie stanowiły „leczenie pierwszego rzutu” w zespole niespokojnych nóg (RLS), to ostatnie badania wskazują, że obecnie zaleca się stosowanie gabapentynoidów. Ponieważ kannabinoidy, podobnie jak gabapentynoidy, hamują pewien rodzaj aminokwasów związanych z tym schorzeniem, naukowcy postanowili przetestować ich skuteczność terapeutyczną.

Eksploracyjne badanie otwarte, przeprowadzone przez naukowców z Universidad Europea de Madrid i opublikowane w czasopiśmie Journal of Neurology, wykazało, że produkt konopny zawierający 2,7 ​​mg THC i 2,5 mg CBD „skutecznie łagodził nasilenie zespołu niespokojnych nóg” u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym i „związanym z nim idiopatycznym zespołem niespokojnych nóg”.

W tym eksploracyjnym badaniu otwartym leczenie stężeniem 2,7 mg THC/2,5 mg CBD skutecznie zmniejszało nasilenie zespołu niespokojnych nóg (RLS), mierzone skalą IRLS, u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym i idiopatycznym zespołem niespokojnych nóg (RLS). Poprawę obserwowano po 1 i 3 miesiącach leczenia, a efekt utrzymywał się po roku u pacjentów, którzy kontynuowali terapię.

-napisali badacze w podsumowaniu wyników badania

Biorąc pod uwagę, że marihuana jest powszechnie znana ze swoich właściwości łagodzenia skurczów mięśni i powiązanych z nimi schorzeń, wyniki badań nie są specjalnie zaskakujące. 

Skuteczność marihuany w leczeniu zespołu niespokojnych nóg jest jednak godna uwagi, gdyż w żadnym kraju nie została ona wyraźnie wymieniona jako schorzenie kwalifikujące się do stosowania medycznej marihuany.

 

Medyczna marihuana od Kombinatu Konopnego trafi do polskich aptek. Za jakiś czas do pacjentów trafi produkt od jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek związanych z konopiami. O ile do tej pory były to konopie siewne, o tyle teraz Kombinat zapowiedział wejście w segment surowca farmaceutycznego jakim jest medyczna marihuana. Wiemy jaki konkretnie produkt i z jakim stężeniem spółka chce wprowadzić na rynek oraz skąd ma on pochodzić. Oto więcej informacji.

Medyczna marihuana od Kombinatu Konopnego trafi do aptek

Kombinat Konopny to z pewnością spółka wyjątkowa zarządzana przez wyjątkowych ludzi. Rekordowo szybko zakończona emisja akcji, ciągły rozwój, polskie jeansy z polskich konopi, Nagrody w USA, niesamowicie udany debiut na giełdzie New Connect – a to tylko kilka ostatnich sukcesów KK.

Kombinat do tej pory skupiał się wyłącznie na konopiach siewnych, co prawda pojawiały się w ostatnich latach zapytania o wejście w rynek medycznej marihuany, jednak Maciej Kowalski, założyciel i prezes, wolał pozostawać przy konopiach bez THC, czy też z jego śladowymi ilościami. 

Teraz ma to się zmienić, a spółka poinformowała, że medyczna marihuana od Kombinatu Konopnego stanie się wkrótce faktem i będzie ją można nabyć w polskich aptekach. 

Co byście powiedzieli na… „surowiec farmaceutyczny” z Kombinatu?
Taki 10% THC + 10% CBD?
 
Póki co – rozpoznajemy temat. Krajowa produkcja w obecnym porządku prawnym nie jest niestety możliwa, ale zniesmaczeni wyścigiem o najwyższe stężenia w aptekach myślimy o tym, żeby sprowadzić od zaufanego producenta w Grecji surowiec tzw. „zbalansowanej” odmiany o zdecydowanie bogatszym profilu kannabinoidowym od większości tego, co w tej chwili dostępne jest w aptekach.
-czytamy dalej we wpisie Kombinatu.

I chociaż w cytowanym wpisie napisano, że KK rozpoznaje temat, to w krótkiej rozmowie prezes spółki Maciej Kowalski, poinformował nas, że na chwilę obecną jest zdecydowany, aby wprowadzić medyczny susz do aptek. 

Kiedy może to nastąpić? Ze względu na procedury na pewno nie będzie to w tym roku, bardziej w grę wchodzi druga połowa 2027 r. 

Wiadomo natomiast jaki produkt chce wprowadzić Kombinat. Ma to być zbilansowana odmiana o stężeniu 10% THC i 10% CBD, której obecnie na naszym rynku nie ma, a której pacjenci poszukują.

Medyczna marihuana od Kombinatu Konopnego będzie zbilansowana – 10% THC i 10% CBD

Czym zbilansowany susz zawierający 10% THC i 10% CBD różni si od tych dostępnych obecnie, które mają stężenia 18-30% THC i 1% CBD?

Przede wszystkim zbilansowany susz jest zdecydowanie mniej psychotropowy, czyli znacznie mniej odurza. Druga zasadnicza różnica to większe spektrum dolegliwości, na które pomoże – jest ono szersze ze względu na zawartość nie jednego składnika czynnego, a dwóch – THC oraz CBD.

Zakres działania tego konkretnego produktu, z tym konkretnym stężeniem dwóch kannabinoidów będzie miał działanie jakiego nie oferuje żaden obecnie dostępny na rynku produkt.

Wiadomo też, że susz ma pochodzić z uprawy zlokalizowanej w Grecji, z którą Kombinat podjął współpracę. KK samemu nie będzie prowadził upraw konopi indyjskich przeznaczonych na medyczny susz. 

Jak się nietrudno domyśleć – większość komentarzy pod tą wiadomością jest pełna entuzjazmu dla pomysłu Kombinatu. Teraz tylko czekać na informacje o dostępności nowego suszu w aptekach.

Do polskich aptek trafiła nowa odmiana medycznej marihuany – Pavé S1 od Cantourage o stężeniu THC na poziomie 27,3%. Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość swoich produktów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, a teraz będzie dostępna również dla pacjentów w Polsce.

Pavé S1 od Cantourage – nowa odmiana medycznej marihuany już w aptekach. Podstawowe informacje i wzór recepty

W ostatnich dniach w polskich aptekach pojawiła się nowość od Cantourage – CANNABIS FLOS CANTOURAGE o zawartości THC 27,3% oraz CBD ≤ 1%. Jest to odmiana Pavé S1, będąca hybrydą  Indica/Sativa 50/50.

Pavé S1 to odmiana która powstałą z połączenia dwóch legendarnych szczepów: Paris OG oraz The Menthol.

  • The Mentol – Jest to odmiana będąca hybrydą powstałą z bardzo ciekawego krzyżowania: Gelato #45 x (White Diesel x (High Octane x Jet Fuel)). Taka kombinacja genów zapewnia nie tylko potężną moc, ale także niespotykany aromat i profil terpenowy.
  • Paris OG  – znana również jako „Paris OG Kush” i „OG Paris”, to hybryda z dominacją genów Indica, znana z uspokajającego działania sprzyjającego odpoczynkowi i relaksowi . Plotka głosi, że Paris OG pochodzi od Headband i Lemon OG , które razem tworzą słodką mieszankę owocowo – cytrusowych aromatów. Dzięki zwycięstwom w licznych konkursach, w tym 1. miejscu w Pucharze Cannabis Michigan High Times w 2014 roku, Paris OG niewątpliwie zapewniła sobie dobrą reputację w świecie konopi.

Pavé S1 wyróżnia się intensywnym, cytrusowo-żywicznym profilem zapachowym, który zawdzięcza wysokiej zawartości naturalnych terpenów. W jej składzie dominują m.in. limonen, farnesen, ß-kariofilen oraz α-pinen, tworząc unikatową i wyrazistą kompozycję aromatyczną.

Pavé S1 ma jeszcze jedną zaletę wynikającą ze sposobu uprawy roślin, które rosną w podłożu kokosowym zamiast w wełnie mineralnej co pozwala zwiększyć profil oraz ilość m.in. terpenów oraz istotnych dla działanie terapeutycznego fitoskładników.

Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość i zadowolenie pacjentów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, teraz można ją nabyć  w Polsce.

Nowy produkt wprowadzany jest, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dystrybutora, w atrakcyjniejszej cenie. 

Pavé S1 od Cantourage
Pavé S1 od Cantourage – specyfikacja odmiany

Pavé S1 od Cantourage – wzór recepty

Omawiany produkt dostępny jest w polskich aptekach pod nazwą rejestracyjną CANNABIS FLOS CANTOURAGE THC 27,3% CBD ≤ 1% i taka nazwa powinna widnieć na recepcie.

Blood Orange Kush to nowa odmiana od Canopy Growth (Spectrum Therapeutics), która lada dzień trafi do polskich aptek. Co ciekawe, nowy produkt Canopy Growth będzie pakowany w opakowania zawierające 15 gramów suszu. To dość znacząca różnica ponieważ do tej pory produkty od tego producenta były pakowane po 5 gramów. Większe opakowanie to też niższa cena dla pacjentów, sporo niższa. Oto więcej informacji.

Blood Orange Kush – nowa odmiana od Canopy Growth, 15 g. w opakowaniu i niższa cena

Canopy Growth Polska (Spectrum Therapeutics) wprowadza na polski rynek nową odmianę medycznej marihuany – Blood Orange Kush.

Będzie to odmiana charakteryzująca się najwyższym poziomem THC w portfolio tego producenta.

Bardzo dobrą informacją dla pacjentów jest to, iż produkt pojawi się w zupełnie nowej dla Canopy Growth konfiguracji – w opakowaniu zawierającym 15 gramów suszu.

Jak informuje producent – większa gramatura pozwoliła na obniżenie ceny w przeliczeniu na gram o około 30%, a to już konkretna, dająca się odczuć obniżka ceny regularnej.

„Zmiana gramatury opakowania jest efektem szeroko zakrojonej modernizacji procesów produkcyjnych, kontroli jakości i logistyki, dzięki którym firma znacząco zwiększyła możliwości wytwarzania oraz zapewniła stabilność dostaw. W ostatnich latach zrealizowano kompleksowe modernizacje zakładu oraz wdrożono nowe standardy jakościowe – działania te, choć na pewnym etapie przełożyły się na czasowe ograniczenia dostępności niektórych produktów, dziś umożliwiają większą elastyczność operacyjną i skuteczniejsze reagowanie na zmieniający się rynek”

– poinformował nas producent.

Blood Orange Kush – specyfikacja odmiany

Blood Orange Kush
Specyfikacja Blood Orange Kush

Dominujące terpeny Blood Orange Kush to  Limonen, Mircen i Linalol. 

Nominalne stężenie THC w przypadku tej odmiany to 29% (+ – 10%), czyli jest to odmiana bardzo mocna w działaniu o czym powinni pamiętać początkujący i mało doświadczeni z konopiami pacjenci, którzy powinni zaczynać od niskich dawek.

Jest to hybryda z dominacją genów typu Indica. Dobrze sprawdzi się przeciwbólowo, przeciwspastycznie czy nasennie. 

Kto i w jaki sposób może odpisać medyczną marihuanę od podatku? Wkrótce nowy rok, a co za tym idzie za kilka tygodni Polacy będą składali roczne deklaracje podatkowe i rozliczali podatek dochodowy od osób fizycznych. Podczas rozliczania podatku, można od niego odliczyć sporą część wydatków na medyczną marihuanę. Jak i komu przysługuje ulga? Oto więcej informacji.

Kto i w jaki sposób może odpisać od podatku medyczną marihuanę?

Koszty terapii medyczną marihuaną w Polsce potrafią być spore, a zakup niezbędnych leków stanowi duże obciążenie dla domowego budżetu.

Niestety, choroba często powoduje, że pacjent nie jest w stanie w pełni wykorzystać swojego potencjału zarobkowego. A w przypadku leczenia medyczną marihuaną – koszty potrafią być wysokie.

Kto i w jaki sposób może odpisać od podatku medyczną marihuanę?

W 2025 roku podatnicy, tak jak i w latach poprzednich, będą mogli skorzystać z ulgi na leki, dzięki której możliwe jest częściowe odliczenie poniesionych wydatków. Ulga ta dotyczy także medycznej marihuany. 

Jednak nie każdy ma do niej prawo.

recepta na medyczną marihuanę online AnandaMed
-reklama-

System podatkowy w naszym kraju przewiduje różnego rodzaju ulgi podatkowe takie jak np.  ulga prorodzinna czy ulga termomodernizacyjna. W przepisach uwzględniona jest także wspomniana ulga na leki, z której mogą skorzystać osoby z niepełnosprawnościami lub ich opiekunowie.

  • Leki muszą być przepisane przez lekarza specjalistę do stałego lub długotrwałego stosowania.
  • Nie mogą być refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia ani inne źródła.
  • Odliczeniu podlegają jedynie wydatki pokryte z własnej kieszeni – nie można odliczyć leków zakupionych np. za środki z dofinansowania.

Z ulgi mogą skorzystać osoby z niepełnosprawnościami oraz podatnicy, którzy utrzymują osobę niepełnosprawną. W tym drugim przypadku roczny dochód podopiecznego nie może przekroczyć 21 371,52 zł.

Ile można odliczyć od podatku?

Zasady obliczania ulgi są w tym przypadku stosunkowo proste. Od podatku można odliczyć nadwyżkę wydatków na leki powyżej 100 zł miesięcznie.

🔹 Jeśli podatnik w danym miesiącu wydał na leki 960 zł, może odliczyć 860 zł (960 zł – 100 zł = 860 zł).
🔹 Jeśli miesięczne wydatki wyniosły 90 zł, ulga nie przysługuje, ponieważ nie przekroczyły progu 100 zł.

Odliczenia dokonuje się na podstawie udokumentowanych wydatków – konieczne są faktury, paragony i zaświadczenia lekarskie, które potwierdzają zasadność zakupu.

waporyzatory hero
-reklama-

Jak rozliczyć ulgę na leki w PIT?

Aby skorzystać z ulgi, należy wypełnić formularz PIT/O, który jest załącznikiem do deklaracji podatkowej PIT-36, PIT-37 lub PIT-28.

Krok po kroku wygląda to następująco:

  1. Zbierz wszystkie faktury i paragony za zakup leków przepisanych przez lekarza.
  2. Pamiętaj, że odliczeniu podlega kwota powyżej 100 zł miesięcznie.
  3. Wypełnij formularz PIT/O, wpisując łączną kwotę odliczenia w odpowiedniej rubryce.
  4. Dołącz PIT/O do głównej deklaracji podatkowej (PIT-36, PIT-37 lub PIT-28) i wyślij rozliczenie do urzędu skarbowego.

Ulga na leki to istotne wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Aby skorzystać z odliczenia, należy spełnić określone warunki – leki muszą być przepisane przez lekarza, nie mogą być refundowane, a wydatki muszą przekraczać 100 zł miesięcznie. Trzeba też posiadać orzeczenie o niepełnosprawności.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.