Pies zjadł marihuanę leżącą na górskim szlaku, po chwili potrzebował pomocy ratowników. Właścicielka labradora, Christina Bluhme, obawiała się najgorszego, gdy jej Tokio zaczął tracić przytomność podczas wspinaczki na najwyższą górę w Wielkiej Brytanii. Konieczna byłą akcja ratunkowa, aby sprowadzić odurzonego czworonoga do bezpiecznego miejsca. Należy pamiętać, że psy na konopie reagują znacznie intensywniej niż ludzie, wyjaśniamy dlaczego.
Pies zjadł marihuanę leżącą na górskim szlaku, po chwili potrzebował pomocy ratowników
W zeszły weekend Christina Bluhme była w połowie drogi na najwyższą górę Wielkiej Brytanii, gdy jej czarny labrador Tokyo zaczął chwilowo tracić władzę w nogach, a także zaczął tracić i odzyskiwać przytomność.
Wtedy zdezorientowana i przerażona Christina postanowiła wezwać zespół ratowniczy.
Zespół ratownictwa górskiego Lochaber zniósł na noszach nieprzytomnego labradora, znajdującego się na wysokości 1345 metrów, do miejscowego weterynarza.
Bluhme powiedziała, że następnego dnia pies zachowywał się już normalnie i wszystko wskazywało, że wszelkie objawy zniknęły.
Weterynarze stwierdzili, że pies połknął marihuanę pozostawioną lub zgubioną na szlaku, podało BBC.
Ostatnio popularne
Bez niesamowitej ekipy ratowników górskich z Lochaber po prostu nie byłabym w stanie bezpiecznie wynieść jej z góry. Przeniesienie 25-kilogramowego labradora po Ben Nevis było dla mnie niemożliwe.
-powiedziała w rozmowie z BBC
Bluhme oznajmiła też, że czuje się „niezwykle szczęśliwa”, że Tokyo żyje i podziękowała ekipie ratunkowej i zespołowi weterynaryjnemu za ich „współczucie i poświęcenie”.
Byliście tam, kiedy najbardziej was potrzebowaliśmy
– dodała.
Marihuana jest dla psów, powyżej pewnego stężenia, zwyczajnie szkodliwa i może bardzo zaszkodzić.
Psy mają w mózgu znacznie więcej receptorów kannabinoidowych niż ludzie, przez co działanie psychoaktywne jest u nich spotęgowane. Substancja wywołuje u zwierząt ogromny stres, zaburzenia równowagi, a w skrajnych przypadkach zagraża życiu gdy dawka THC jest wysoka.
Pamiętajcie, o tym zawsze!
Zwierzęta, a szczególnie psy, reagują na marihuanę znacznie mocniej niż ludzie. Rożnica jest tak duża, że łatwo podać zwierzęciu dawkę, która może go nawet zabić. Dlatego nie należy zwierzętom podawać zioła wychodząc z założenia, że przecież marihuana nigdy nikogo nie zabiła więc i psu nie zaszkodzi.
A niestety najpewniej zaszkodzi.
Dlatego, gdy twój zwierzak w jakichkolwiek okolicznościach połknie czy to produkt spożywczy z THC, czy sam susz marihuany – należy niezwłocznie udać się do weterynarza i poinformować go o przyczynach zatrucia.
Warto o tym pamiętać.









