Gdańsk: Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej, we współpracy z niemieckimi służbami, zabezpieczyli blisko 1,2 tony marihuany z Tajlandii, która była ukryta w kontenerach z cegłami. Kontrabanda zaadresowana do Polski, przypłynęła z Azji statkiem do Hamburga, skąd w podróż ruszyć miała drogą lądową. Odkąd jakiś czas temu pisaliśmy o fali przemytów zioła z Tajlandii do Europy, niewiele się w tej kwestii zmieniło ponieważ pomimo komunikatów prasowych, sugerujący zmiany, jest tak jak było 2 czy 3 lata temu. Tajska marihuana cały czas trafia do Europy w tym Polski.
Służby udaremniły przemyt 1,2 tony marihuany z Tajlandii do Polski
Pierwszy z kontenerów, który do Europy przypłynął z Azji, został ujawniony w porcie w Hamburgu. W specjalnie przygotowanej skrytce znajdowało się 815 kg marihuany.
Drugi kontener, skierowany do tego samego odbiorcy w Polsce, zawierał kolejne 379 kg marihuany.
Łącznie zabezpieczono 1194 kg suszu konopi indyjskich.
Jak informują śledczy, działania wymierzone były w grupę działającą na terenie Polski i Niemiec, a cała operacja trwała kilka miesięcy. Przełom w sprawie nastąpił dzięki współpracy międzynarodowej, realizowanej w oparciu o Europejski Nakaz Dochodzeniowy.
Ostatnio popularne
Marihuana była ukryta w specjalnie do tego przygotowanych skrytkach w transportach cegieł. W pierwszym kontenerze, skontrolowanym w porcie w Hamburgu, śledczy ujawnili 815 kilogramów marihuany.
Drugi kontener, skierowany do tego samego odbiorcy w Polsce, zawierał kolejne 379 kilogramów konopi indyjskich.
Do pierwszych zatrzymań doszło 6 maja 2026 roku w Szczecinie.
Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali trzech mężczyzn podczas próby rozładunku narkotyków oraz właściciela firmy będącej odbiorcą transportu.
Kolejne działania przeprowadzono 15 czerwca 2026 roku pod Poznaniem, gdzie na gorącym uczynku zatrzymano cztery kolejne osoby powiązane z przestępczym procederem.
Łącznie w sprawie zatrzymano osiem osób w wieku od 29 do 57 lat.
Prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty przywozu oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości środków odurzających.
Trzem podejrzanym przedstawiono dodatkowo zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Przemyt marihuany z Tajlandii do Europy trwa w najlepsze
Jaki jest tego powód? Jak już swego czasu pisaliśmy, legalnie uprawiana marihuana w Tajlandii się słabo sprzedaje, jest jej potężna nadprodukcja, a skoro nie da się produktu sprzedać na miejscu, jest on przemycany do Europy i USA, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J
Istnieją 2 rodzaje prób przemytu – wypchanie walizki ziołem i po prostu lot jak ze zwykłym bagażem, tyle, że jest nim średnio ok. 20 kg zioła, bo tyle mieści się w walizce. Oraz jak w opisywanej sprawie, przemyt dużych organizowany przez grupy przestępcze.
Wielu wierzy w przekazy medialne, że w Tajlandii od jakiegoś czasu istnieje jedynie rynek medycznej marihuany, ale to jest kompletna bzdura, rynek istnieje dokładnie tak samo ja przez rzekomymi zmianami, więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J













