Marsz Wyzwolenia Konopi 2022 – organizacyjna klęska z przekrętami organizatora w tle, co z przyszłością wydarzenia?

marsz wyzwolenia konopi

Marsz Wyzwolenia Konopi był przez lata niesamowicie ważnym wydarzeniem dla polskiego środowiska konopnego oraz dla wszystkich miłośników tej rośliny, którzy chcieli wyrazić swoje niezadowolenie z tego jaki jest jej status prawny w naszym kraju i na świecie. Przez lata było to swojego rodzaju święto konopi. Niestety, od kilku lat znaczenie wydarzenia jest marginalne i właściwie żadne. Ostatnie lata to regularne niszczenie wydarzenia oraz jego idei przez kolejnych organizatorów. Niestety tegoroczny marsz wpisuje sie w ten trend będąc najsłabiej przygotowaną edycją w historii. Przy okazji główny organizator dopuścił się oszustwa rozsyłając potencjalnym sponsorom wydarzenia ofertę, która nie miała nic wspólnego z rzeczywistością ale czyniła wydarzenie znacznie bardziej interesującym dla potencjalnych sponsorów. Oto więcej informacji.

Reklama

Marsz Wyzwolenia Konopi 2022 – organizacyjna klęska z przekrętami organizatora w tle

Za organizację tegorocznego marszu odpowiedzialny był Mateusz Zbojna z Otwieramy Oczy. Czemu akurat Mateusz? Najzwyczajniej nie było nikogo kto chciał by się podjąć tego zadania. Tzw. zarząd Wolnych Konopi od kilku lat nie ma chęci organizowania kolejnych edycji wydarzenia. Czemu? O tym nieco później.

Marsz Wyzwolenia Konopi 2022, którego głównym organizatorem był Mateusz Zbojna, zgromadził ok. 800 osób w trakcie przemarszu oraz ok. 2000 osób na głównym przystanku. Była to najniższa frekwencja od kilkunastu lat. Sytuacja ta wynika z tego, że Mateusz Zbojna najzwyczajniej w świecie nie ma pojęcia o organizowaniu demonstracji / manifestacji. Nie ma w tym oczywiście nic złego, nie każdy ma predyspozycje do bycia organizatorem. Przypomnijmy, że Mateusz niejednokrotnie organizował demonstracje w obronie pacjentów medycznej marihuany. Demonstracje, które były tak słabo zorganizowane, że pojawiali się jedynie ich organizatorzy. Mało tego, zdarzało się, że pacjenci, w których obronie organizowano wydarzenia, pisali do mnie (chociaż sie nigdy nie poznaliśmy) wiadomości, że te działania są tak zorganizowane, że mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Mateusz Zbojna me potężne ego i zero umiejętności organizatorskich, to sie nie mogło dobrze skończyć. Mateusz nie miał szans na ściągnięcie tłumów gdyż jest fatalnym organizatorem, co pokazał juz wielokrotnie. Marsz potrafi przyciągnąć tysiące ludzi, ale trzeba wiedzieć jak do nich dotrzeć, a także sprawić, aby wydarzenie było dla nich interesujące. Mateusz Zbojna niestety nie potrafi żadnej z tych rzeczy.

Dobra frekwencja wydarzenia zależy w sporej mierze od odpowiednio przeprowadzonej jego promocji. Słowo klucz w tym przypadku to ODPOWIEDNIO, gdyż różne wydarzenia wymagają różnego podejścia promocyjnego. Mateusz wraz ze swoją ekipą uznali, że plakatami na klej z mąki i wody oblepią… odnowione kamienice na warszawskim Nowym Mieście! Kolejnym „dobrym” pomysłem Mateusza było pisanie „sadzić, palić, zalegalizować” markerem po elementach miejskiej infrastruktury i chwalić sie tym na swoich mediach społecznościowych. Tak oto robi się promocję jeszcze do niedawna najważniejszego konopnego wydarzenia w kraju. Świetna promocja marszu i konopi jako takich.

Bo przecież po co zapłacić firmie zajmującej się plakatowaniem i promocją outdoor i zrobić to jak należy.

Pogoda

Wiele osób uważa, że tak słaba frekwencja była spowodowana pogodą. Po części zapewne tak. Jednak zdarzały się już marsze przy średniej pogodzie, na których obecne  były tysiące ludzi.

Mało tego, w latach gdy MWK odnosił największe frekwencyjne sukcesy – ludzie bali się na takich manifach pojawiać. Czemu? Bardzo często spotykałem się z obawą, że policja nagrywa uczestników marszu, aby potem ich namierzać. Co ciekawe, ok 10 lat temu takie obawy wcale nie były nie uzasadnione choć uważam je za lekką paranoje. Tak czy inaczej, mimo takiej, a nie innej otoczki marszu i regularnych licznych zatrzymań i bicia pałą – na miejscu stawiały się grube tysiące ludzi. Nawet jak zdarzała sie niska temperatura i kropiło.

Gdy w rozmowie z Andrzejem Dołeckim, prezesem stowarzyszenia Wolne Konopie zapytałem o to, co sądzi o organizacji tegorocznego Marszu usłyszałem, że „jak na osobę, która pierwszy raz w życiu coś organizowała nie było źle„.

Pierwsza myśl to oczywiście – jak można powierzyć tak ważne wydarzenie osobie, która nigdy w życiu nic nie organizowała? Druga myśl była natomiast taka, że przecież, jak już wspomniałem wcześniej, Mateusz Zbojna organizował kilka demonstracji w obronie pacjentów… na które nigdy nikt nie przychodził poza organizatorami.

I teraz nie wiadomo co jest gorsze – powierzenie tak ważnego wydarzenia jakim jest Marsz Wyzwolenia Konopi osobie, która nigdy w życiu nic nie organizowała, czy powierzenie go osobie, która próbowała już coś zorganizować wielokrotnie, lecz nigdy się to jej nie udawało.

Fakt organizacji Marszu w sobotę w godzinach niemal wieczornych oraz w dniu finału Ligii Mistrzów pokazują jakie pojęcie o organizowaniu czegokolwiek ma Zbojna i jego ekipa.

Oszustwa organizatorów

Niestety przy okazji organizacji Marszu doszło też do poważnego oszustwa. Polegało ono na tym, że po wysłaniu do potencjalnych sponsorów oferty sponsorskiej, główny organizator Mateusz Zbojna, wysłał drugą ofertę, już bardzo istotnie zmienioną. Zmianą było dopisanie do oferty punktu, który mówił, że na Marszu Wyzwolenia Konopi pojawi się Mata.

Dla wyjaśnienia – to czy Mata by sie na marszu pojawił czy nie, ma dla potencjalnych sponsorów kolosalne znaczenie, jest to mocny „game changer”. Wynika to oczywiście z tego, iż młody Matkczak ściąga grube tysiące ludzi w danym miejscu w ciągu godziny wystarczy, że puści post czy relacje z informacją gdzie sie pojawi i wiadomo, że będą tam spore tłumy.

Dla sponsorów liczy się frekwencja wydarzenia oraz to jakim odbije się ono echem. To na tej podstawie sponsor podejmuje decyzję czy wejść w finansowanie wydarzenia czy też nie. Ma to tez kluczowe znaczenie przy ustalaniu stawek.

Dodanie do oferty uczestnictwa Maty w Marszu, z automatu uczyniło ten punkt najważniejszym dla potencjalnych sponsorów i reklamodawców. Punkt ten sprawiał, że oferta była przynajmniej 300% bardziej interesująca dla potencjalnych sponsorów.

Punkt ten był jednak oszustwem z premedytacją ponieważ Mata nigdy nie był potwierdzonym gościem. Mało tego, ludzie, którzy brali udział w organizacji marszu (Otwieramy Oczy) twierdzą, że do obecności Maty nikt nie przywiązywał wagi. W artykule Wiktora Brzezińskiego z OO o zaistniałej sytuacji czytamy:

„Kolejnym przykładem jest Marsz Wyzwolenia Konopi. Jednym z pomysłów była obecność na nim Maty, chociaż nigdy za specjalnie nie przywiązywaliśmy się do tej koncepcji. Osobiście wielokrotnie mówiłem, że to zły pomysł. Uważałem, i nadal uważam, że jego poziom rozpoznawalności mógłby przyćmić to wydarzenie. W mediach dyskutowałoby się o evencie Maty, a nie o Marszu Wyzwolenia Konopi. Kilka dni wcześniej miał miejsce koncert na schodkach, w trakcie którego ludzie skakali do Wisły by być bliżej swojego idola. A mówimy tu o wieczornym, spontanicznym koncercie na łódce. Co, gdyby Mata zapowiedział swoją obecność na Marszu kilka dni wcześniej? Albo nawet spontanicznie tego samego dnia? Czy masa jego fanów nie sparaliżowałaby Marszu? Jakie by było wtedy podejście policji? Czy byłoby bezpiecznie w takim tłumie jechać autami? Oczywiście, Marsz na jego obecności też by się wypromował, byłoby o nim głośno. Nie mogę się jednak pozbyć wrażenia, że bilans zysków i strat byłby na minus. Inną sprawą jest jednak brak jakiegokolwiek wsparcia w social mediach. Poważna instytucja działająca w zakresie depenalizacji marihuany nie powinna ignorować jednego z najważniejszych wydarzeń w konopnym kalendarzu”

Czytamy w artykule, który bardziej przypomina pokrętne tłumaczenie się dzieciaków, niż poważne podejście do tematu, cały tekst znajdziesz T U T A J.

Te kilka zdań pokazuje, że ci ludzie nie powinni nic organizować. Jeżeli ktoś uważa, że Mata przyćmił by Marsz to serio nie ma najmniejszego pojęcia o czym mówi. Każdy portal pisałby o tym, że Mata wspierając Marsz ściągnął na niego tysiące ludzi, pisano by o tym co tam powiedział,  z drugiej strony mogliby przemówić już mądrzejsi niż Matczak i puścić w świat odpowiedni konopny przekaz. Organizatorzy wprost przyznali, że zbyt duża frekwencja spowodowana uczestnictwem Maty byłaby problemem, brak słów gdyż im większa frekwencja tym lepszy efekt wydarzenia.

marsz wyzwolenia konopi

marsz wyzwolenia konopiCo ciekawe organizatorzy bredzą w obawie przed tłumami na marszu (chociaż to o tłumy chodzi) nie widząc prawdziwego problemu, który mógł zaistnieć gdyby Mata na Marsz wpadł, a mianowicie wieku fanów Maty, jednak z drugiej strony można by to wykorzystać do ciekawej debaty społecznej – w końcu młodzi fani Maty bez problemu mogą zdobyć wszelkie zakazane prawnie substancje w tym zioło.

Tak czy inaczej dopisanie tak istotnego punktu do oferty, który okazał się nieprawdą jest poważnym oszustwem. Z rozmowy z Wiktorem Brzezińskim z Otwieramy Oczy dowiedziałem się, że o oszustwie „na Matę” wiedział także Jakub Gajewski z zarządu Wolnych Konopi. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele Otwieramy Oczy.

marsz wyzwolenia konopiZarówno Otwieramy Oczy jak i Wolne Konopie nie widzą w niczym problemu. Wiktor Brzeziński wprost wyznał, że faktycznie został oszukany przez Mateusza Zbojnę ale jak sam twierdzi, „żyje się dalej” i oczywiście wszyscy udają, że nic sie nie stało. Ci ludzie twierdzą, że zawarcie nieprawdziwych informacji w ofercie nie jest według nich oszustwem. To jest jedna z największych patologii na naszym konopnym podwórku.

Niestety obecność Maty to nie jedyny punkt oferty, który mijał sie z prawdą, wystarczy popatrzeć jacy artyści mieli grać na marszu, a jacy faktycznie grali.

Marsz Wyzwolenia Konopi – co dalej?

Czy przyszłoroczny Marsz również będą organizowali Gajewski oraz Zbojna po dopuszczeniu się jawnego oszustwa w tym roku? Co z przyszłością wydarzenia? Zapytałem o to prezesa stowarzyszenie Wolne Konopie, Andrzeja Dołeckiego:

„Jedno to jak ja to widzę, względem tego jak chciałbym żeby inni to widzieli (Marsz – przyp. red.). Opisane sytuacje, ale także inne powody są teraz powodem do dyskusji co dalej, co dalej z Marszem i czy jest sens go kontynuować. A to się wpisuje w szerszą dyskusję co dalej z WK bo po ostatnich sytuacjach (nie tylko przy okazji Marszu – przyp. red.) jestem na takim etapie, że albo trzeba to gruntownie przebudować, albo organizację zamknąć.”

-powiedział Andrzej Dołecki i dodał:

Reklama

„Chciałbym, aby jeszcze w tym roku odbyła się szeroka dyskusja na temat jak następny marsz robimy, z kim robimy, czy robimy i po co w ogóle robimy to wydarzenie.”

Reklama

 

Ostatnio popularne

17 komentarzy do “Marsz Wyzwolenia Konopi 2022 – organizacyjna klęska z przekrętami organizatora w tle, co z przyszłością wydarzenia?”

  1. Przekrętem to był fakt że sponsorem była firma Mr Hemperek. Której właścicielem jest kryminalista i człowiek uzależniony. A dodatkowo wytwarza zanieczyszczony olej cbd – pełno informacji jest na necie na ten temat i to od lat. Czemu tego nikt nie sprawdził zanim Wolne Konopie pozwoliły na takiego sponsora?

    1. W tej branży jest dużo osób z wyrokami a Ty rozumiem jesteś terapeutą MrHemperka że mówisz o czyichś uzależnieniach. Zawartość olejków hemperkowych była już wyjaśniana na necie. Była to zwykła nagonka ludzi uzależnionych. Od sensacji i od kasy. Jedynym „zanieczyszczeniem” było thc 🙂 Wolne Konopie przyglądają się sponsorom, dlatego odmówiło JuicyFields 🙂

  2. Mam nadzieję że się odbędzie następny marsz byłem na poprzednim może nie było frekfecji ale dla mnie jako uczestnika który jechał z Zach-pom żeby zobaczyć to wszytko na żywo nie było naprawdę źle i uważam że Andrzej ma dar taki że jak opowiada coś to się dobrze go słucha z zainteresowaniem

  3. To nie news to plotki. Juz naprawde mam dość tej strony i przestaje tutaj zaglądać. Tutaj nie ma juz informacji jest tylko szukanie sensacji, najpierw magenta, pozniej cos innego teraz wolne konopie. Wygląda to bardziej na blog, w którym autor próbuje załatwiać swoje osobiste sprawy bardziej niż informować i uczyć. Tanie i nieprzyjemne. Zyczę szczęscia portalowi ja już tu nie wejde. żegnam

    1. To żadne plotki tylko fakty. Nie no sorry, że informuję nie tylko o przyjemnych rzeczach ale czasem także o nieprzyjemnych ale takie powinno właśnie być dziennikarstwo. Nic nie załatwiam, zwracam jedynie uwagę na patologię i potrzebę pewnych zmian, takie same przemyślenia ma większość branży jak i środowiska konopnego.

      1. Jak masz to ostatnio w nawyku (na początku tak nie było) manipulujesz sytuacją. Więc naprawdę nie masz pojecia czym jest dziennikarstwo pomimo faktu iż się tym zajmujesz od lat, nie uznaje cie za profesjonalitę bardziej za pasjonata pisania. Naprawde cofasz sie a nie rozwijasz w tym temacie. Po pierwsze „nieprzyjemne” informacje, o których piszesz robisz wybiórczo. Tak gdzie masz osobisty interes albo sprawę by wytknąć komuś niedociągnięcia lub niedoskonałości (już to dosłównie w oczy kole i dlatego juz coraz mniej czytam od Ciebie a postanowiłem juz w ogole przestać i przejsc na fakty konopne). Jezeli mowisz o „nieprzyjemnych wiasomosciach” to czemu nie ma artykułu o przekręcie na kalendarzach WK? tak tylko dla przykładu. Z drugiej strony, kiedys sam pisałeś duzo pozytywnych artykułów teraz już głównie tłumaczysz z stron z USA albo piszesz na zlecenie firm konopnych w pl. Moim zdaniem jeżeli naprawdę chcesz jak to mówisz ” zwracać jedynie uwagę na patologię i potrzebę pewnych zmian, takie same przemyślenia ma większość branży jak i środowiska konopnego.” to zacznij od siebie bo nisko upadasz robiąc to w tak tani sposób. Dzieki i pozdrawiam. życzę szczęscia i mniej spiny. peace!

        1. Odniosę się po kolei – mogę wiedzieć, w którym momencie manipuluje sytuacją? Po drugie nie wybieram nic wybiórczo, po trzecie możesz mi proszę przybliżyć sytuację z kalendarzami o której mówisz? pierwsze słyszę, a zaciekawiło mnie to. Nie przepisuje tekstów, wszystkie tresci sa autorskie. A na koniec – w polskim świecie konopnych jest bardzo, ale to bardzo dużo patologii i tylko ja mam odwage o tym pisać, żaden inny polski portal tego nie robi z obawy o konflikt lub też wola się zwyczajnie poklepywac po plecach. Pozdrawiam

          1. hahahahahahahahahahaha. Padam ze smiechu 😀 Ego masz wieszke niż mont everest 🙂 Manipulujesz i sciemniasz na okrągło 😛 cała ta wypowiedz to manipulacja i sciema 😛 leże na podłodze ze smiechu bez kitu. Naprawde wcześniej jeszcze miałem dla Ciebie jakis szacunek. „nie wybieram nic wybiórczo” ty siebie nazywasz dziennikarzem? pomijając, już błedy to własnie jesteś bardzo wybiórczy (to akurat wiekszosc ludzi czytajacych strony konopne mówi, ja sam wspomniałem twoja wybiórczość konkretnymi tematami, które poruszuszałeś na tej stronie TY, ty nie masz na to kontr argumentu (bo go nie ma bo jesteś wybiórczy), w postaci artykułów napisanych krytycznie wobec ludzi, z którymi masz dobre relacje wiec jest to jawna sciema i manilupacja z twojej strony. Jezeli chodzi o kalendarze to wiele osob mowi ze niejaki Paweł Leśniański skasował kupę kasy w przedsprzedaży a pózniej nikt nie dostał ani kalendarzy ani zwrotu kasy 😉 to jest temat, dla jakiegoś dobrego dziennikarza ;). Ja nie twierdziłem ze przepisujesz teksty tylko je słowo w słowo TŁUMACZYSZ (i widzidz kolejna manipulacja albo raczej jej próba), nie bede cie poniżał podając tutaj liniki do anglojezycznych wersji „twoich autorskich” artykułów. I na koniec powiem Ci szczerze bo widze ze pierwsza aluzja nie dotarła. TO TY JESTES PATOLOGIA sceny konopnej w PL. Siejesz ferment a nie konstruktywna krytyke, krytykujesz tylko tych co ci nie pasują a o swoich siedzisz cicho. Znowu manipulujesz, próbujesz sam siebie podbudowac zę „tylko ja mam odwage o tym mówic”. Gościu czy ty sam siebie czytasz czasem?? nie widzisz jak sie sam osmieszasz? Ja to widze coraz wyrazniej i inni też. Nie jesteś obiektywny, nie jesteś sam w porządku to już widać jak na dłoni. Ja tak jak juz pisałem zawiodłem sie bardzo i idę gdzieś indziej. Tobie zyczę ogarniecia sie bo słabo to wyglada i tendencja wydaje sie schyłkowa. Pozdrawiam naprawdę życze szczęscia ja już tutaj jako czytelnik nie wróce 🙂

  4. Aha, czyli jest tak, twierdzisz, że cały tekst to ściema jednak nadal nie potrafisz podac jednego konkretnego przykładu 🙂 dokładnie tak, nie wybieram wybiórczo dlatego zdarzyło mi się napisać niepochlebny artykuł pisząc o ludziach, z którymi miałem wtedy dobre relacje (do publikacji tekstu), pisałem o politykach z parlamentarnego zespołu, którego byłem początkowo doradcą, do momentu, aż napisałem, że tam sie dzieją złe rzeczy, pisałem w ciągu ostatnich lat kilkukrotnie o niefajnjych akcjach WK, pisałem o kilkukrotnie o przekretach Palikota czy wojewódzkiego na CBD, pisałem o saciemnionej linii od Pezeta, pisałem o przekretach na poduszki z cbd, pisałe o wałkach red lipstick monster. uwierz mi, że w żadnym z tych przypadków nie miałem prywatnego interesu, mało tego, ja najpierw do tych firm piszę i dzwonie informujac, że działają nie uczciwie, część się ogarnia i przestaje, ale część nie i wtedy uważam, że nalezy o tym informować, ja w tym nie mam interesu, a wrecz przeciwnie, czasem na tym trace. Ogólnie pisanie na takie tematy jest dla mnie cięzkie i nieco meczące psychicznie i serio byłbym rad gdybym nie musiał tego pisać, jednak czasem trzeba. A co do kalendarzy to pokaż mi jedną oszukaną osobę 🙂 To ja jestem Paweł „Teone” Leśniański 🙂 sprawa kalendarzy została już wyjasnieona sporo zanim powstał portal, nie doszło do żadnego oszustwa wtedy poza kłamaniem WK żeby mi zaszkodzić 🙂 szkoda, że każda osoba, która twierdziła, że nie otrzymała kalendarza szybko zmieniała zdanie jak tylko się dowiadywała, że w reku mam potwierdzenie nadania 🙂 ostatnio WK znowu to wyciągneły, napisał nawet posta pewien ziomek, że został oszukany, jednak chwile później przeprosił bo sobie jednak przypomniał, że on zwyczajnie nie odebrał swojej paczki z poczty, także tak wyglądały te oszustwa 🙂 to było 10 lat temu. Chciałbym też, abys w koncu powiedział, w którym momencie artykułu jestem nieobiektywny?

    1. Czy ty nie umiesz czytać czy niekumaty jesteś?? Czy celowo chcesz postawić na swoim 😛 Nie mowię, że cały tekst to sciema tylko cały twoj poprzedni komentarz. Kolejną sciemą od Ciebie jest, że do momentu napisania artykułu miałeś z tymi, o których piszesz zle dobre relacje bo na twojej realcji na instagramie jechałeś ich już od miesięcy 😛 co raz bardziej sie pogrążasz chłopak 😛 Podobnie o artykułach o których wspominasz mowic ze relacje popsuły sie po napisaniu przez ciebie prawdy a powszechnie wiadomo (media społ) ze najpierw sie zepsyuły twoje stosunki a pózniej był artykuł ( o czym wspominałem w pierwsyzm komentarzu 😛 ) co do artykuły o firmach CBD. Czy ty przypadkiem nie pracyujesz dla firmy CBD/CBG?? Wiec nie uwazasz, że jechanie konkurencji jest nieobiektywne? Watpie, żebyś dzwonił po firmach i mówił im co maja robić 😉 weż sie naprawdę czasame zastanów co pisesz chłopie bo to aż wali sciemiami na 100km, naprawdę zastanów sie nad sobą. To co tutaj piszesz o kalendarzach to znowu kolejna twoja sciema. ta wymyślona historyjak z przeprosinami i usuniętym postem jest po prostu załosna bez kitu. jak to mówią tłumaczą sie winni, ja nie bede wnikał bo nie jestem od tego osoba tak jak mowie tu by sie przydała jakas osoba postronna,która faktycznie by to wyjasniła. a kolejna sciema jest to ze to zostało wyjaśnione skoro powszechna opnia jest, że przywłaszczyłeś pieniadze 😉 Chcesz zebym Ci powiedział kiedy jestes nieobiektywny?? naprawdę jesteś niekumaty chyba (i sam zachodze w głowe czy tak jest czy celowo udajesz??) bo mowie to cały czas ale juz zrobie ci przysługe czarno na białbym. piszesz takie artykuły jak tutaj bo od kilku miesiecy ci cos nie pasuje z WK, a nie dlatego, że zależy ci na prawdzie. zachowujesz sie jak rasowy polityk PIS. siejesz ferment, chcesz dzielić ludzi dla własnej korzysci dla wlasnego (mega przerośnietego jak widać) ego. ale spoko klep sie dalej po plecach, że co to ty nie jesteś, mnie naprawdę nie zależy ale wiedz, że tracisz czytelników. Ja po tym jak po raz pierwszy mam z tobą jakis kontakt to zastanawiam sie za co ja cie kiedys szanowałem?? Stary to co piszesz wyglada jak bajka egomaniaka bez kitu. naprawde juz pisz sobie co tutaj chcesz, ja sie załamałem. naprawdę zycze szczęscia i refleksji nad sobą a nie pisanie o innych. peace.

        1. hahahahahahahahahahaha 😛 Padam. poważne pytanie. naprawdę. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem czy jesteś ograniczony umysłowo? nie obrażam poważnie pytam. chciałbym od Ciebie szczerą odpowiedz. Cały czas masz konkrety ale chyba nie ogarniasz. 😛 Szkoda czasu na Ciebie 😛 to jest zbyt niepoważne i zanczyna sie robić dziecinne wręcz. Peace chłopak

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Regulatory wilgotności HERO to produkt, którym powinien zainteresować się każdy użytkownik medycznych konopi. Regulator pomaga utrzymać susz w idealnej kondycji co przekłada się na jego jakość w trakcie używania. Produkt ten niweluje schnięcie suszu w pojemniku, które powodowane jest jego regularnym otwieraniem, a także świetne sprawdza się w sytuacji gdy produkt jest nieco przesuszony przez producenta. 

Reklama

Regulatory wilgotności HERO – idealny wybór do suszu medycznych konopi

Susz medycznej marihuany używa się najefektywniej wtedy, gdy jest on idealnie wysuszony. W przypadkach gdy mamy do czynienia z produktem, który jest zbyt wilgotny, wystarczy go na jakiś czas wyciągnąć z opakowania, aby odparować nadmiar wilgoci. 

Problem natomiast pojawia się w sytuacji odwrotnej – gdy kwiaty są za bardzo suche, przesuszone czasem do tego stopnia, że w palcach rozpadają się w pył.

W takiej sytuacji ratunkiem jest Regulator wilgotności, który przywraca susz do stanu idealnego poprzez utrzymywania konkretnych warunków w pojemniku z suszem co sprawia, że już po kilku godzinach ma on lepsze parametry.

Regulator HERO utrzymuje w pojemniku stały poziom wilgotności względnej na poziomie 62% dzięki zastosowaniu dwukierunkowej technologii pochłaniania i uwalniania pary wodnej. To innowacyjne rozwiązanie, opracowane na bazie naturalnych włókien roślinnych, nasączonych roztworem organicznych soli i polimerów, skutecznie chroni susz roślinny przed przesuszeniem lub zawilgoceniem. Technologia ta zapewnia optymalne warunki przechowywania, które zachowują smak, aromat i jakość ziół przez długi czas.

Regulatory wilgotności HERO – jakość i bezpieczeństwo od polskiego producenta

Regulatory HERO są bezzapachowe, nietoksyczne oraz stabilne chemicznie. Dzięki specjalnie dobranym składnikom – takim jak glicerol, mleczan sodu, formian sodu oraz CMC – regulator wilgotności HERO nie tylko utrzymuje poziom względnej wilgotności w przedziale ±5%, ale także pozostaje bezpieczny w kontakcie ze środowiskiem i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia użytkownika.

To wszystko sprawia, że regulator wilgotności HERO jest idealnym wyborem do domowego,a także profesjonalnego przechowywania suszu konopnego i innych delikatnych materiałów roślinnych.

Regulator wilgotności HERO 62% dostępny jest T U T A J w trzech rozmiarach, które odpowiadają różnym ilościom przechowywanego suszu:

  • 4 g – dla porcji do 14 g suszu,
  • 6 g – odpowiedni dla 20 g suszu,
  • 8 g – idealny do maksymalnie 28 g suszu.
  • 67 g – idealny na duże ilości nawet do 500 g suszu

Aaaaale… miałem okazję przetestować ten produkt, a konkretnie 4 g, które wrzuciłem na noc do 45 gramów mocno przesuszonego suszu CBG i ku mojemu zdziwieniu, już po 12 godzinach, susz, który był suchy na wiór, stał się wręcz idealnie wysuszony. A była to ilość trzykrotnie większa niż zaleca producent dla tego konkretnego regulatora. 

Saszetki świetnie sprawdzają się w pojemnikach typu słoik, opakowanie strunowe czy hermetyczne puszki. Wystarczy dobrać odpowiednią gramaturę i umieścić regulator w pojemniku, aby zapewnić swoim ziołom perfekcyjne warunki. Regulatory dostępne są T U T A J.

Reklama

A dodatkowo od dzisiaj do 4.20, właśnie z okazji 420 – wszystkie produkty na Konopnym Sklepie, w tym oczywiście regulatory wilgotności, są o 20% tańsze z kodem 420.

Reklama

 

We francuskim mieście Avallon obywatele mają raczej luźny stosunek do marihuany oraz grup przestępczych, które nią handlują. Wskazuje na to wynik marcowych wyborów samorządowych. Zaangażowana w rodzinny narkobiznes, wywodząca się z lewicy Jamilah Habsaoui, wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat. Fakt, że jest oskarżona o posiadanie 70 kg zioła nie miał, jak widać, żadnego znaczenia dla mieszkańców. A może sami się u niej zaopatrują? Oto więcej informacji.

Reklama

Francja: Znaleziono u niej 70 kg marihuany, a mimo to wybrano ją na burmistrza Avallon

Na początku kwietnia 2024 roku, w wyniku trwającego kilka tygodni śledztwa w sprawie handlu narkotykami w miasteczku Avallon, w regionie Bourgogne-Franche-Comté, w którym mieszka 6000 osób, zatrzymano obecną burmistrz miasteczka oraz jej dwóch barci.

W domu lewicowej burmistrz, Jamilah Habsaoui, znaleziono wtedy 70 kg marihuany. Tajemnicą poliszynela lokalnej społeczności był natomiast fakt, że jej bracia są zaangażowani w obrót suszem konopi indyjskich. Bracia byli też wcześniej skazywani za przestępstwa narkotykowe.

Od zatrzymania minęły 2 lata, a sprawa nadal jest w toku, dlatego Habsaoui bez problemu mogła zgłosić swoja kandydaturę w wyborach samorządowych  2026, które wygrała już w pierwszej turze.

Adwokat jednego z braci pani Habsaoui powiedział francuskiej gazecie Le Figaro, że marihuana znaleziona w domu pani burmistrz, była przechowywana na terenie posesji bez jej wiedzy oraz bez jej zgody.

Zapytana o to czy sprawa o posiadanie 70 kg marihuany wpłynęła mocno na jej kampanię wyborczą, odpowiedziała, że ku jej zdziwieniu temat prawie wcale się nie pojawiał i mało kto go poruszał.

Reklama

Ostatecznie lokalna społeczność zagłosowała na Jamile Habsaoui, która wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat.

Reklama

Len i konopie należą do najstarszych roślin uprawianych na ziemiach polskich, a ich historia jest niesłychanie bogata. Dziś obie te rośliny przeżywają renesans jako surowiec przyszłości — w budownictwie, biokompozy­tach, papierze, tekstyliach, żywności i energetyce. Podkarpacka Konferencja Konopi i Lnu w Oleszycach to  platforma wymiany wiedzy i kontaktów dla wszystkich, którzy chcą skorzystać z szansy jaką dają zarówno konopie jak i len. Warto się pojawić także z czystej ciekawości gdyż wstęp jest bezpłatny, a zaproszeni goście to najlepsi eksperci z sektora konopnego.

Reklama

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Len i konopie to rośliny o tysiącletniej tradycji upraw w Polsce. Do lat 70. w Lubaczowie i okolicach Tomaszowa Lubelskiego funkcjonowały zakłady przetwórcze, a Krosno było znane z wytwarzania wysokiej jakości materiałów lnianych.

Teraz organizatorzy PKLiK chcą przypomnieć o niesamowitych możliwościach i potencjale jakie mają konopie oraz len. Wydarzenie w Oleszycach to możliwość pozyskania biznesowych kontaktów dla osób zainteresowanych tym sektorem oraz uzyskania bądź poszerzenia wiedzy na tematy związane z możliwymi zastosowaniami tych dwóch niesamowitych roślin.

Osoby z Podkarpacia z pewnością zainteresuje wykład  „Zarys historyczny i potencjał gospodarczy lnu oraz konopi”, podczas którego poruszone zostaną takie tematy jak:
  • Historia upraw w regionie i w Polsce
  • Aktualne dane rynkowe i perspektywy rozwoju branży
  • Znaczenie dywersyfikacji upraw dla stabilności gospodarstw

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Natomiast Jacek Kramarz zaprezentuje konopne drewno tworzone w ramach projektu Strumber.

„Strumber to rewolucyjna roślinna alternatywa dla drewna stworzona z roślin jednorocznych, w tym konopi włóknistych i lnu. Ten innowacyjny materiał pochłania do 1689 kg CO₂/m³. Jest przyjazny dla środowiska, estetyczny oraz wyjątkowo trwały i znajduje zastosowanie w produkcji mebli i elementów wyposażenia wnętrz.

Wykorzystując odpady rolnicze w postaci słomy, Strumber zmniejsza zapotrzebowanie na tradycyjne drewno, zapobiegając nadmiernej wycince lasów.”

-czytamy na Strumber.eu

Pełny program wydarzenia oraz zapisy na konferencję znajdziesz na stronie organizatora T U T A J

Reklama

Wydarzenie odbędzie się już 10 kwietnia!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek. Co to oznacza w praktyce? Że każdy pełnoletni obywatel może poprzez rządową ankietę wyrazić swoje poparcie dla nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Każdy może mieć realny wpływ na zmianę prawa! Żeby móc poprzeć postulaty zawarte w nowelizacji ustawy, należy zalogować się do ankiety poprzez mObywatel, profil zaufany lub też korzystając z aplikacji do bankowości elektronicznej któregoś z polskich banków. Do dzieła!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa

Kilka dni temu informowaliśmy, że nowo powstały klub parlamentarny Centrum, ogłosił złożenie do laski marszałkowskiej projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu. Materiał na ten temat znajdziesz T U T A J

Nowelizacja ustawy zakłada depenalizację marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek.

Projekt ustawy jest niejako kontynuacją tego, co wypracował Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zanim podjął decyzję o zawieszeniu dalszych prac. 

Dlatego na konferencji prasowej KP Centrum, o wszystkim poinformował Ryszard Petru, przewodniczący wspomnianego zespołu. 

Teraz, na stronie Sejmu RP, pojawiła się karta konsultacji społecznych do złożonego projektu. Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Żeby móc wypełnić ankietę, po kliknięciu w link, zostaniesz przekierowany do panelu logowania. Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Następnie system przekieruje do samej ankiety. Należy dokładnie czytać opisy pytań, a poparcie dla zadanego pytania określone jest cyframi od 1 do 5 gdzie 5 to pełne poparcie, a 1 to brak poparcia dla konkretnego postulatu z pytania. Jest też możliwość dodania własnego komentarza lecz nie jest to obowiązkowe.

Wypełnienie ankiety łącznie procedurą logowania trwa dosłownie kilka minut, każdy komu zależy na zmianie powinien ankietę wypełnić – jeszcze raz podajemy link do ankiety, znajdziesz ją T U T A J

Reklama

To jest nasz realny wpływ na stan prawny konopi w Polsce. To jest Twój realny wpływ na proces podejmowania decyzji! Do dzieła! 

Reklama

Kombinat Konopny zadebiutował na giełdzie, od dziś konopna spółka notowana jest na NewConnect. O tym, że Kombinat pojawi się na giełdzie poinformowaliśmy kilka miesięcy temu, a dzisiaj stało się to faktem. Pierwszym dużym sukcesem Kombinatu była ich akcja crowdfungingowa (emisja akcji), która ustanowiła w branży konopnej (i nie tylko), do dzisiaj nie pobity rekord – akcje KK o wartości 4,2 miliona złotych rozeszły się w kilka chwil, a dokładniej w 7 minut. Była to końcówka 2021 roku. Dzisiaj jest kolejny przełomowy dzień dla spółki Macieja Kowalskiego, z którym zamieniliśmy na ten temat kilka słów.

Reklama

Kombinat Konopny zadebiutował na giełdzie, od dziś można nabyć akcje

Dziś jest wielki dzień dla Kombinatu Konopnego oraz jego akcjonariuszy – spółka wchodzi na giełdę i od dzisiaj można będzie nabyć lub sprzedać jej akcje na wolnym rynku w ramach giełdy NewConnect. O planowanym wejściu pierwszej konopnej spółki na giełdę informowaliśmy kilka miesięcy temu T U T A J

NewConnect to zorganizowany przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) alternatywny rynek akcji (ASO) dla mniejszych, dynamicznie rozwijających się spółek, często z branży nowych technologii. Działa od 2007 roku. 

Warto podkreślić, że Kombinat przy tej okazji NIE prowadzi emisji akcji, nie pozyskuje żadnych nowych środków – można powiedzieć, że „nic z tego nie mamy”. Dopuszczenie akcji do notowań to przede wszystkim realizacja wcześniej założonych planów. Notowanie akcji Kombinatu na giełdzie umożliwi dotychczasowym i nowym inwestorom swobodne obracanie akcjami – dokupienie lub odsprzedanie, w zależności od potrzeb i wyceny rynkowej.

-przekazał nam Maciej Kowalski, prezes zarządu

Tym co bardzo ciekawi wszystkich zainteresowanych jest cena akcji jaka zostanie ustalona w pierwszy dniu emisji, czyli dzisiaj o godzinie 11.00.

Na chwile przed debiutem zapytaliśmy o to prezesa zarządu:

Ze względu na obowiązujące regulacje nie wolno mi komentować kursu – to, co wolno mi powiedzieć w tej kwestii, to że średnią ceną zakupu wszystkich akcji przez wszystkich indywidualnych akcjonariuszy, z uwzględnieniem ostatniej emisji uśredniającej, to 0,56 zł. Sam jestem niezmiernie ciekawy otwarcia na pierwszym dniu notowań i z niecierpliwością czekam na ten wielki dzień

-powiedział nam Maciej Kowalski

W ciągu ostatnich lat wiele razy pojawiały się zarzuty wobec Kombinatu i jego prezesa, głównie chodziło o tempo wdrażania nowych produktów. Jednak były to głównie głosy osób, które uważały, że zakupione akcje kombinatu powinny zwrócić się natychmiast. A to tak nie działa.

Po pierwszej emisji były też kolejne trzy, aby dokapitalizować spółkę. Na co także pojawiały się narzekania.

Jednak spółka pod zarządem Macieja Kowalskiego mimo problemów konsekwentnie realizowała swoje cele jeden po drugim. I teraz są tego efekty, które są dowodem, że niezależnie od tego co mówią ludzie należy konsekwentnie robić swoje. 

Nie ukrywam, że ogromną satysfakcją jest też takie ludzkie, przyziemne pokazanie „figi z makiem” wszystkim niedowiarkom, którzy złorzeczyli, że nigdy nie wprowadzę Kombinatu na giełdę. Nie zliczę, ile piw mam obiecanych w zakładach na ten temat

-mówi Maciej Kowalski

Reklama

Prezes KK odniósł się także to raczej słabego w ostatnich latach wizerunku pozyskiwania środków przez spółki konopne:

Reklama
      
Pierwszej polskiej spółce konopnej notowanej na giełdzie życzymy samych sukcesów, dalszego nie przejmowania się gadaniem innych ludzi, dalszego rozwoju i satysfakcji z tego co robią, jeszcze raz gratulujemy!

Marihuana nadal jest najpopularniejszą z nielegalnych używek – wynika z analizy składu ścieków. Analiza ścieków komunalnych pod kątem obecności narkotyków i ich metabolitów w celu oszacowania spożycia przez społeczeństwo to rozwijająca się dziedzina badań, w którą zaangażowani są naukowcy z różnych dziedzin, w tym chemii analitycznej, fizjologii, biochemii, inżynierii ścieków, epidemiologii przestrzennej i statystyki oraz konwencjonalnej epidemiologii. Jak w tej analizie wypadła Polska? Oto więcej informacji.

Reklama

Badanie ścieków 2025 – marihuana nadal jest najpopularniejszą używką, jak wyglądają dane dla Polski na tle innych krajów?

W połowie marca przedstawiono wyniki największego jak dotąd europejskiego projektu w stosunkowo nowe dziedzinie nauki, jaką jest analiza ścieków. W ramach projektu przeanalizowano ścieki w około 115 europejskich miastach, aby zbadać nawyki związane z używaniem substancji odurzających przez ich mieszkańców. Wyniki dostarczają cennego obrazu przepływu środków odurzających przez badane miasta, ujawniając zróżnicowanie geograficzne.

W ściekach, użycie konopi indyjskich szacuje się poprzez pomiar ich głównego metabolitu, THC-COOH, który jest jedynym odpowiednim biomarkerem, jaki dotychczas znaleziono, który jest miarodajny. Chociaż metabolit ten jest wydalany w niewielkim procencie, jest on powszechnie wykorzystywany do raportowania użycia konopi w literaturze.

Z opublikowanych wyników badania wynika, iż w latach 2024–2025 całkowite stężenie metabolitów konopi wykrytych w ściekach w europejskich miastach utrzymywało się na stabilnym poziomie. Najwyższe stężenia metabolitu konopi THC-COOH stwierdzono w miastach w:

  • Holandii
  • Niemczech
  • Słowenii

W kontekście globalnym analiza ścieków wskazuje na wyższe stężenia THC-COOH w miastach Kanady i Stanów Zjednoczonych niż w miastach UE o najwyższych zaobserwowanych stężeniach.

W latach 2024–2025 zawartość metabolitów konopi indyjskich wykrytych w ściekach w miastach europejskich utrzymywała się na stabilnym poziomie. W 2025 roku zaobserwowano rozbieżne trendy wśród 63 miast, dla których dostępne były dane 2024 oraz 2025 rok:

  • 21 (33%) miast zgłosiło wzrost ładunku THC-COOH w próbkach ścieków
  • 28 (44%) odnotowało spadek
  • 14 (22%) pozostało na stabilnym poziomie

Polska

Nasz kraj w tym zestawieniu reprezentował Kraków. Z badania dowiedzieliśmy się m.in. o tym, w które dni w Krakowie używa się najwięcej marihuany, i raczej nikogo nie zaskoczy fakt, że w sobotę używa się najwięcej.

marihuana nadal jest najpopularniejszą używką

Kraków pozostaje daleko w tyle za innymi europejskimi krajami pod względem używania marihuany ze średnią wartością 41 mg THC-COOH na 1000 mieszkańców. Dla porównania w innych miastach Europy wskaźnik ten wynosi średnio:

  • Berlin – 170 mg
  • Amsterdam – 194 mg
  • Eindhoven – 98 mg
  • Paryż – 97 mg
  • Monachium – 114 mg
  • Praga – 92 mg
  • Brno – 73 mg

Cały raport z wynikami znajdziesz T U T A J

Reklama

Mocno liczymy też na to, że w kolejnych latach więcej polskich miast zostanie dołączona do badania. Kraków jest miastem dość specyficznym i mocno imprezowym, dlatego może być mało miarodajny dla całego kraju pod względem danych o marihuanie, gdyż ta dla większości jest mało imprezową używką. Natomiast sam fakt, że marihuana nadal jest najpopularniejszą używką, zapewne wnioskiem wielu badań ścieków w kolejnych latach.

Reklama

Wczoraj Klub Parlamentarny Centrum złożył projekt ustawy dekryminalizujący 15 gramów marihuany i 1 roślinę konopi indyjskich. O wszystkim poinformował podczas wczorajszej konferencji Ryszard Petru. Projekt złożony wczoraj jest kontynuacją i pewnego rodzaju domknięciem działań Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany, któremu przewodniczył właśnie Petru. Jakie są teraz możliwe scenariusze i jaka jest szansa, że nowelizacja zostanie przyjęta w głosowaniu? Oto więcej informacji.

Reklama

15 gramów marihuany i 1 roślina konopi indyjskich – Klub Parlamentarny Centrum złożył projekt ustawy

Marihuana z przytupem wróciła w tym tygodniu do Sejmu. w czwartek 26.03 zebrał się Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację, który postanowił zająć się tematem polskich upraw medycznej marihuany. Relację z tego posiedzenia znajdziesz T U T A J.

Wczoraj natomiast przypomniał o sobie i swoich działaniach na rzecz depenalizacji marihuany Ryszard Petru, który poinformował o złożeniu projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Marihuany w ramach klubu parlamentarnego Centrum.

Centrum to Klub Parlamentarny utworzony przez posłów, którzy odeszli z Polski 2050 Szymona Hołowni. Wszyscy członkowie Centrum byli posłami Polski 2050 wybranymi z list Trzeciej Drogi. 

Ryszardowi Petru nie udało się niestety zebrać szerokiego poparcia dla nowelizacji ustawy w ramach prac Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany, pisaliśmy o tym T U T A J.

Dlatego Petru, niejako finalnie domykając prace Zespołu, sam złożył projekt do laski marszałkowskiej.

Przedstawiamy dzisiaj ustawę, która mówi o tym, żeby nie karać za posiadanie małych ilości marihuany na własny użytek. Projekt powstał w wyniku prac parlamentarnego zespołu ds. depenalizacji marihuany, którego członkami byli przedstawiciele wszystkich partii władzy oraz Konfederacji. Ścigajmy prawdziwe przestępstwa, a nie ścigajmy ludzi, którzy są naprawdę niewinni. Mam nadzieję, że projekt uzyska ponadpartyjne poparcie, gdyż podobne rozwiązania funkcjonują w całej Europie

– mówił poseł Ryszard Petru.

Na profilu Facebook Centrum napisano natomiast:

W Polsce możesz dostać do 3 lat więzienia za kilka gramów marihuany.
Tak – tyle samo co za udział w bójce.
  • To nie jest sprawiedliwe
  • To nie poprawia bezpieczeństwa
Dlatego składamy projekt ustawy Klubu Parlamentarnego Centrum 
  • do 15 g na własny użytek – bez przestępstwa
  • jedna roślina – legalna w domu
To NIE jest legalizacja handlu.
To koniec karania ludzi za prywatne decyzje.
Mniej zakazów. Więcej rozsądku.

15 gramów marihuany i 1 roślina konopi indyjskich – projekt złożony, co dalej?

Jedną z opcji, której najbardziej obawia się każdy kto życzy sobie zmiany prawa, jest tzw. zamrożenie ustawy. Jest to sytuacja w której Marszałek Sejmu nie nadaje biegu wniesionemu projektowi odkładając go w czasie. 

Jednak na chwile obecną Marszałkiem Sejmu jest Włodzimierz Czarzasty z Lewicy, która także popiera postulaty depenalizacji marihuany. Logicznym zatem byłoby nadanie sprawie względnie szybkiego biegu i doprowadzenie do głosowania. Jeżeli natomiast tak się nie stanie – powód będzie czysto polityczny.

Reklama

 

Nieoficjalnie dotarły do nas informacje, że z podobnym zamiarem nosiła się też Lewica chcąc złożyć własny, znacznie bardziej liberalny projekt ustawy. Dlatego środowisko konopne oraz miliony zwykłych obywateli korzystających z marihuany, liczą na poparcie nowelizacji przez Lewicę, zamiast politycznego focha bo ktoś złożył projekt wcześniej.

Reklama
 
Niestety nie udało się aby złożyła projekt ani Lewica + Konfederacja, ani w jeszcze szerszym gronie w ramach zespołu parlamentarnego. Dziś projekt został złożony przez Ryszard Petru w ramach klubu Centrum.
I choć ma on znacznie mniejsze szanse, to mam nadzieję że nie zostanie zamrożony i zobaczymy pierwsze historyczne głosowanie nad propozycją zaprzestania karania za posiadanie niewielkich ilości zioła.
 
-skomentował wczoraj Przemysław Zawadzki, konopny działacz i aktywista

WNBA znosi testy na marihuanę w ramach nowego porozumienia związku zawodowego koszykarek z ligą WNBA. Strony porozumiały się w sporze, który trwał od jakiegoś czasu, a który zaczął się od kwestii finansowych – koszykarki domagały się zwiększenia przychodów ze względu na rosnącą popularność ligi kobiecej koszykówki. Przypomnijmy, że zawodnicy NBA, mogą używać marihuany już od blisko trzech lat. Inna organizacja czyli NHL – najbardziej prestiżowa liga hokeja na lodzie nadal wykonuje zawodnikom testy na marihuanę jednak pozytywny wynik nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. 

Reklama

WNBA znosi testy na marihuanę w ramach porozumienia ligi ze związkiem zawodowym koszykarek

Wraz z tym jak rośnie popularność kobiecej ligi koszykarskiej WNBA, pojawiają się wokół niej coraz większe pieniądze. Jednak nie dla samych zawodniczek ale dla m.in. mediów czy sponsorów. 

Dlatego od jakiegoś czasu trwa spór pomiędzy związkiem zawodowym koszykarek a zarządem ligi. Zawodniczki domagają się m.in. znacznie lepszych warunków finansowych, mieszkaniowych.

Liga poinformowała również o kompromisach w innych obszarach, takich jak dodanie dwóch nowych miejsc w składzie, w tym zgoda na wymianę zawodniczek w ciąży oraz…  zniesienie testów na obecność marihuany.

Obecna polityka WNBA traktuje marihuanę znacznie bardziej restrykcyjnie w porównaniu z NBA, gdzie zawodnicy mogą używać marihuany już od jakiegoś czasu. Marihuana nie jest też zabroniona w NHL – najlepszej lidze hokeja na świecie, która co prawda testuje zawodników pod kątem THC ale pozytywny wynik nie niesie za sobą kompletnie żadnych konsekwencji.

Jednak marihuana nadal znajduje się na liście „substancji zakazanych” dla zawodniczek WNBA, które nadal są badane na obecność metabolitów THC. Pierwsze wykroczenia zazwyczaj skutkują skierowaniem na leczenie, ale powtarzające się naruszenia mogą skutkować grzywnami i zawieszeniami.

Teraz ma to się zmienić.

W dokumencie opisującym stanowisko ligi w negocjacjach nowego układu zbiorowego pracy wymieniono również „Nowe programy leczenia nadużywania marihuany/alkoholu” i „Krótsze okresy dyskwalifikacji w ramach programu antynarkotykowego”, za stosowanie zabronionych używek.

Należy też oczywiście podkreślić, że tak do momentu podpisania nowej umowy, mogą nastąpić zmiany, jednak wszystko wskazuje na to, że koszykarki grające w WNBA, już niebawem będą mogły korzystać z konopi bez obawy o konsekwencje.

Reklama

Niestety sportowcy na całym świcie ogólnie nie mogą korzystać z dobrodziejstwa marihuany np. w ramach regeneracji czy nawet zwykłego relaksu. Światowa organizacja antydopingowa WADA nadal traktuje marihuanę jak doping.

Reklama

Mieszkający w Krakowie 16-latek chciał zostać dilerem, jednak takiego finału sprawy zapewne się nie spodziewał. Niestety mama nastolatka znalazła w jego pokoju susz konopi indyjskich. Jednak zamiast porozmawiać z synem wybrała całkiem inne wyjście – poszła na komisariat i doniosła na niego doniosła. Mundurowi udali się pod jej adres, gdzie w pokoju syna znaleziono kolejny pakunek z ziołem. Co ciekawe, ponieważ mówimy o osobie nieletniej, jego rodzice także mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. A wy co sądzicie o takiej postawie rodzica?

Reklama

16-latek chciał zostać dilerem, ale mama doniosła na niego na policje

Do tej nietypowej sytuacji doszło 11 marca w Krakowie. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Krakowie, do komisariatu zgłosiła się kobieta, która znalazła w pokoju syna susz roślinny, który według niej był marihuaną. Jak się okazało, miała rację.

Policjanci udali się pod wskazany adres i przeszukali pomieszczenia zajmowane przez nieletniego. Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Krakowie, marihuana znajdowała się m.in. w pojemniku na półce, w saszetce oraz w dużym worku ukrytym za kaloryferem. Łącznie zabezpieczono ponad pięćdziesiąt gramów suszu oraz gotówkę.

16-latek został zatrzymany i trafił do Policyjnej Izby Dziecka. Podczas przesłuchania przyznał się nie tylko do posiadania marihuany, ale także do jej sprzedaży.

Nieletni usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków oraz wprowadzania ich do obrotu 

– przekazał rzecznik policji

O dalszym losie chłopaka zdecyduje sąd rodzinny, który może też ukarać matkę chłopaka.

Choć osobie nieletniej nie grozi typowe postępowanie karne, wciąż popełnia ona czyn zabroniony, a zatem łamie prawo. Do czasu osiągnięcia przez sprawcę pełnoletności pieczę nad nim sprawują rodzice lub inni opiekunowie prawni. Jeśli rodzice nie będą sobie radzić z wychowaniem dziecka, ich władza rodzicielska może zostać ograniczona, mogą być nawet tej władzy pozbawieni.

Co więcej, na rodziców w ramach postępowania w sprawie nieletniego sąd rodzinny może nałożyć szereg obowiązków, w tym dotyczących np. poprawy warunków bytowych dziecka, lepszego wychowania podopiecznego czy współpracy z młodzieżowym ośrodkiem terapeutycznym. Niewykonanie tych obowiązków grozi nałożeniem na rodziców grzywny.

Osobną kwestią są też nieznane konsekwencje w dalszym życiu nastolatka, który jeszcze nie wszedł w dorosłość, a już ma kartotekę karną. 

Reklama

Źródło: KMP Kraków

Reklama

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację spotkał się dziś ws. medycznej marihuany. Wraz z zaproszonymi ekspertami z m.in z resortu zdrowia, państwowych instytutów czy GIF, poruszano tematy związane z medyczną marihuaną w kontekście produkcji suszu w Polsce, zamiast importowania go z innych państw. Niestety, spotkanie pokazało, że politycy oraz spora część ekspertów, ma spore braki w wiedzy na temat, o którym mówiono. Podczas spotkania, w którym mieliśmy okazje uczestniczyć, dowiedzieliśmy się też o planowanej zmianie ustawy tak, aby umożliwić produkcję medycznej marihuany prywatnym podmiotom zamiast jedynie państwowym instytutom. oto więcej informacji.

Reklama

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację, spotkał się dziś ws. medycznej marihuany

Dzisiejszemu spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany, który powołała Konfederacja, przewodniczył Konrad Berkowicz. Na spotkanie zaproszony przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF) oraz kilku państwowych instytutów, które są na liście podmiotów mogących w naszym kraju prowadzić uprawę konopi indyjskich przeznaczonych na medyczną marihuanę.  

Spotkanie poświęcone było tematowi medycznej marihuany oraz możliwościach jej produkcji w Polsce przez polskie przedsiębiorstwa.

Było to jednak posiedzenie bardziej organizacyjne niż takie, na którym skupiano się na konkretnych problemach i możliwych rozwiązaniach. Na sam początek Maciej Pawłowski pokrótce opisał polski rynek medycznej marihuany oraz rynki niemiecki, brytyjski i czeski. Przedstawicielka GIF mówiła natomiast o tym co związane jest z ich zakresem działalności czyli m.in. o wydanych pozwoleniach na produkcje medycznej marihuany w Polsce.  

Niestety dzisiejsze spotkanie pokazało, że biorący w nim udział posłowie oraz część ekspertów, nie ma wiedzy na podstawowe kwestie związane z medyczną marihuaną. Biorący w spotkaniu poseł Przemysław Wipler uważa, że gram medycznej marihuany kosztuje obecnie średnio 65 zł, co jest oczywiście nieprawdą. Gram medycznego suszu kosztuje obecnie od 30 do ok. 55 zł w zależności od producenta i produktu, natomiast susze z krótkim terminem ważności, które po jego upływie oczywiście nadal zachowują swoje właściwości przez długi czas (więcej na temat terminów ważności MM przeczytasz T U T A J), potrafią kosztować nawet ok. 10 zł za gram.

W całej debacie o polskich uprawach kwestia ceny jest istotnym elementem dlatego należy przedstawiać stan faktyczny. 

Poseł Berkowicz także niestety się nie przygotował i był zaskoczony faktem, że jeden z instytutów jest już na bardzo zaawansowanym etapie i jest szansa, aby wprowadził w tym roku swoje produkty do aptek. 

Politycy oraz zaproszeni eksperci poruszyli też to, dlaczego do produkcji medycznej marihuany upoważniono jedynie państwowe instytuty, a pominięto prywatne podmioty, które jak zauważono, są nadal niezbędne do takiej produkcji i z którymi instytuty podejmują w tym zakresie współpracę. 

Uznano, że powodem takiego stanu rzeczy jest dbanie o dobro pacjenta ponieważ instytuty produkujące medyczny susz nie będą miały potrzeby zarabiania na tej produkcji co finalnie poskutkuje niskimi cenami w aptekach. Tylko, że tak wcale nie było, a cel upoważnienia do takiej produkcji jedynie jednostek państwowych miał zupełnie inne podłoże.

Co zatem było faktycznym powodem takich zapisów ustawy? Były to urojenia Zbigniewa Ziobry, który z uporem maniaka powtarzał, że jeżeli medyczne konopie będą uprawiane w Polsce przez prywatne podmioty to część tego co wyprodukują trafić może na czarny rynek, a niestety bez jego poparcia nowelizacja ustawy by nie przeszła, taki był wtedy klimat.

Było to podczas prac nad zmianą w ustawie, która umożliwić miała produkcje medycznej marihuany w Polsce, pracom tym przewodniczył Jarosław Sachajko wspierany przez grono ekspertów, do którego zaproszono także mnie oraz Macieja Pawłowskiego. Wtedy, aby odbić argumenty Ziobry, który straszył, że susz z medycznych upraw trafiać będzie na czarny rynek, poseł Sachajko zaproponował, aby tę produkcję prowadziły państwowe instytuty co miało być gwarancją bezpieczeństwa. Dobro pacjentów nie miało tu nic do rzeczy.

Podsumowując, przed politykami i doradcami Parlamentarnego Zespołu powołanego przez Konfederację jeszcze sporo pracy, dzisiejsze spotkanie było pierwszym i można powiedzieć organizacyjnym oraz zapoznawczym. Docelowo Zespół chce doprowadzić do nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii w taki sposób, aby umożliwić polskim podmiotom produkcję polskiej medycznej marihuany.

Reklama

czy Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację doprowadzi do zmian? Będziemy informować na bieżąco o postępach prac.

Reklama

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.