Świat Palaczy

Zielone Newsy

Aktualności

Podczas gdy naukowcy nie postawili bezpośrednich diagnoz, czy wysoka tolerancja jest problematyczna w dłuższej perspektywie, istnieją pewne wady, jeśli chodzi o wysoką tolerancję. Ale czym w ogóle jest tolerancja na marihuanę i dlaczego tolerancja zwiększa się, czy warto robić przerwy w paleniu marihuany oraz czy może ci to pomóc w zresetowaniu systemu organizmu? Na szczęście nauka ma odpowiedzi na te pytania, które przedstawimy w tym artykule.

Wydałeś ostatnio dużo pieniędzy na zioło? Jeśli jesteś regularnym roślinożercą, prawdopodobnie masz dość wysoką tolerancję na THC.

Czy możesz być odporny na haj?

Krótka odpowiedź na to pytanie? Nie, nie możesz uodpornić się w pełni, chociaż niektórzy ludzie mogą nie odczuwać silnego efektu po konopiach indyjskich i bycie tutaj „odpornym” na zioło nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli twoja przygoda z paleniem dopiero się zaczyna, możliwe, że będziesz musiał spróbować kilka razy, zanim w końcu doświadczysz odpowiedniego efektu. Jeśli spożywałeś konopie indyjskie, wątroba może bardzo skutecznie metabolizować związki, które się w nich zawierają,  tak że nie odczujesz w pełni prawdziwych i w sumie pożądanych skutków działania zioła.

Jednak czasami nawet regularni konsumenci konopi stają się znieczuleni na psychoaktywne działanie tetrahydrokanabinolu (THC), który jest głównym środkiem odurzającym w konopiach indyjskich. Jeśli regularnie będziesz zażywać marihuanę, możesz z czasem wzmocnić swoją tolerancję. W tym sensie może się wydawać, że stałeś się nieco „odporny” na to, że osiągasz haj.

Czym jest tolerancja na marihuanę?

Dla nowicjuszy konopnych i tych, którzy od czasu do czasu używają ziółka, działanie psychoaktywnej rośliny może być dość silne. Jeśli twoja przygoda z marihuaną pójdzie dalej, niektóre z początkowych skutków ubocznych marihuany mogą zaniknąć. Na przykład nowi lub nieliczni konsumenci często doświadczają przyśpieszenia akcji serca po zażyciu THC. Ten wzrost częstotliwości może z czasem zniknąć. Podobnie spożywanie THC może często wywołać niepokój u początkujących lub okazjonalnych konsumentów. Jednak przy tolerancji, lęk wywołany marihuaną może stać się mniej powszechny.

Posiadanie wysokiej tolerancji na konopie nie oznacza jednak, że stajesz się odporny na haj. Nawet konsumenci, którzy regularnie używają konopi indyjskich, nadal mogą się odurzyć. Jednak z wysoką tolerancją stają się mniej wrażliwi na ogólne działanie rośliny. Z tego powodu mogą nie odczuwać całego potencjału psychoaktywnego zioła. Zamiast tego, stan po spożyciu marihuany będzie dla nich bardziej normalny, a różnica między byciem pod wpływem, a nie, będzie mniej ekstremalna. To z powodu wysokiej tolerancji na marihuanę, wiele osób przyjmujących marihuanę w celach medycznych może kontynuować normalne i dobrze funkcjonujące życie, pomimo jej codziennego zażywania.

Dlaczego tolerancja na marihuanę się zwiększa?

Mówiąc wprost, tolerancja na marihuanę wzrasta, gdy komórki w twoim ciele stają się mniej wrażliwe na THC.

THC, wraz z innymi związkami zawartymi w roślinie zwanymi kannabinoidami, naśladują chemikalia wytwarzane przez nasze ciała w sposób naturalny. Te molekuły, podobnie jak konopie indyjskie, nazywane są endokannabinoidami. Prefiks endo oznacza wewnętrzny. Te wewnętrzne kannabinoidy zostały nazwane po cząsteczkach znalezionych w roślinie konopi, które zostały odkryte jako pierwsze.

Endokannabinoidy mają liczne funkcje w organizmie człowieka, w tym radzą sobie ze stresem, stanem zapalnym, pamięcią, nastrojem i poznaniem. Aby uzyskać te efekty, oddziałują ze specjalnymi miejscami receptorowymi, które znajdują się na błonach komórkowych, zwanych receptorami kannabinoidowymi. Endokannabinoidy angażują receptory kannabinoidowe podobnie jak klucz pasujący do zamka. Kiedy ci chemiczni posłańcy wchodzą w interakcję z ich pasującym zamkiem, powodują kaskadę fizjologicznych zmian w komórce.

Kiedy palisz lub spożywasz marihuanę, psychoaktywne THC wprowadza zmiany w twoich receptorach dla twoich normalnych endokannabinoidow. W ten sposób związek wytwarza efekty psychoaktywne i lecznicze. W miarę kontynuowania palenia z czasem komórki zaczynają zmniejszać liczbę receptorów kannabinoidowych. W nauce proces ten nazywany jest regulacją w dół.

Jak długo należy regenerować receptory kannabinoidowe?

Kiedy liczba receptorów kannabinoidowych się zmniejsza, tracisz wrażliwość na psychoaktywne działanie marihuany. Ale nie ma się co martwić! Zmiany te nie są trwałe, a w rzeczywistości komórki dość często obniżają poziom receptorów. Na przykład, jeśli poczujesz jakiś zapach po wejściu do pomieszczenia, po chwili on zaniknie. Staje się to ze względu na to, że receptory węchowe, które pozwalają na rejestrowanie zapachów bardzo szybko są odczulane, aby pomóc ci dostosować się do otoczenia.

Badania sugerują,  że receptory kannabinoidowe zaczynają wracać do normy po zaledwie dwóch dniach abstynencji od THC. Czas potrzebny na powrót receptorów kannabinoidowych do normy jest jednak bardzo zróżnicowany w zależności od danej osoby. Regularny i wieloletni konsument konopi może potrzebować kilku dni, a czasem nawet kilku tygodni na całkowity detoks od THC. W tym czasie jest prawdopodobne, że organizm zacznie się dostosowywać i ponownie zrównoważy twój układ endokannabinoidowy.

Po co robimy przerwę od konsumpcji marihuany?

Aby zapobiec uzależnieniu od konopi i utrzymać wrażliwość na psychoaktywne działanie zioła, wielu konsumentów decyduje się na przerwę w celu zniwelowania tolerancji. Często nazywana „T-break” przerwa, to okres abstynencji od konopi indyjskich. Można to określić jako zrestartowanie całego systemu endokannabinoidowego, przerwa w używaniu marihuany jest idealna dla każdego, kto czuje, że konopie indyjskie przestały na niego działać, tak jak powinny.

Jedni wolą małymi kroczkami zmniejszać ilość, którą konsumują każdego dnia, a inni decydują się przerzucić na susz CBD na pewien okres, podczas gdy inni całkowicie odstawiają palenie. Niezależnie od tego, co robisz, przerwy są zalecane dla każdego regularnego roślinożercy. Podczas gdy konopie indyjskie mogą być doskonałym narzędziem, przestają działać efektywnie, im częściej z nimi obcujemy. Jeśli chcesz cieszyć się ziołem przez wiele lat, zaleca się spożywanie trawki z umiarem.

Idealna długość T-Break’a

Idealna długość przerwy zależy od tego, jak długo spożywasz konopie indyjskie i jak często lubisz je spożywać. Często konsumenci decydują się na tygodniowe przerwy nim wprowadzą z powrotem Mary Jane do swojej rutyny. Osoby, które spożywają zioło więcej niż raz dziennie, mogą zdecydować się na dłuższe przerwy. Regularni i zaawansowani palacze, którzy zamierzają całkowicie wyeliminować THC z ich mózgu, muszą powstrzymać się od marihuany przez co najmniej miesiąc.

Co zrobić, jeśli tolerancja jest zbyt wysoka?

Jeśli zaczniesz zauważać, że twoja tolerancja na marihuanę jest zbyt wysoka, pamiętaj, że łatwo to naprawić. Oto pierwsze kroki w kierunku osiągnięcia zrównoważonej tolerancji marihuany:

  • Zrób przerwę w celu zniwelowania tolerancji

Jeden z najważniejszych etapów, aby utrzymać swoją tolerancje w pewnych ramach. Zrób przerwę w celu jej zniwelowania! Chociaż istnieją inne sposoby i sztuczki, które mogą pomóc w zmniejszeniu tolerancji, podjęcie prawdziwej przerwy jest prawdopodobnie najszybszym i najskuteczniejszym sposobem poprawy wrażliwości na THC.

  • Uświadamiaj swoich przyjaciół

Konopie indyjskie nie przypominają innych substancji, ponieważ nie można się im oprzeć. W rzeczywistości gdy podejmujemy próbę niepalenia, nie jest rzadkością, że brakuje nam nawyku bardziej niż samej rośliny. W końcu marihuana jest naszym odstresowującym lekarstwem po długim dniu w pracy, może to być trudne, aby nagle zmienić swoją rutynę. Jeśli jednak przyzwyczaiłeś się do konsumowania trawki razem ze znajomymi i łatwo jest cię złamać, to warto namawiać znajomych do wspólnych przerw i uświadamiać ich dlaczego są tak bardzo pożyteczne. Może to znacznie ułatwić osiągnięcie celu.

Sposoby na obniżanie tolerancji THC

Oprócz przerwy istnieje kilka sposobów na obniżenie swojej tolerancji na THC. Oto kilka najlepszych sposobów na obniżenie swojej tolerancji:

  • Powoli zmniejszaj swoją dawkę

Nie musisz całkowicie odstawiać palenia na samym początku, możesz po prostu zacząć zmniejszać dawkę. Jeśli spożywasz trawkę kilka razy dziennie, możesz zacząć ograniczać ilość jonitów czy hitów z bonga. W końcu może uda się ograniczyć do co drugiego dnia lub tylko kilka razy w tygodniu, aby nie dostarczać THC tak dużo.

  • Zamiast standardowej trawki, spróbuj suszu CBD

CBD i THC działają inaczej. W przeciwieństwie do THC, CBD nie daje efektu odurzającego. Związek nie angażuje również receptorów kannabinoidowych, takich jak THC. Zamiast tego cząsteczka zwiększa krążenie naturalnych endokannabinoidów. Jeśli twoja tolerancja na THC stała się zbyt wysoka, susz CBD może być w stanie pomóc ciału dostosować się, gdy powstrzymujesz się od kannabinoidów psychoaktywnych.

  • Dodaj codzienne ćwiczenia do swojego planu dnia

Ćwiczenia naturalnie zwiększają poziom endokannabinoidów we krwi. Jeśli obniżysz dawkę THC dostarczaną dla organizmu, to ćwiczenie na sali może znacznie ułatwić ten proces. Energiczne ćwiczenia powodują naturalny haj, zwiększając poziom endokannabinoidu znanego jako anandamid. Nazwany „cząsteczką szczęścia” anandamid jest jednym z endokannabinoidów, który prawdopodobnie najbardziej upodabnia się do THC. Jeśli chcesz odstawić THC, ćwiczenia mogą dodatkowo w tym pomóc.

Jak radzić sobie z odstawieniem marihuany?

Wiele metod próbujących zmniejszyć tolerancję na marihuanę może być również pomocna dla osób, które odstawiły konopie indyjskie. Jeśli zdecydowałeś się na przerwę w używaniu marihuany, możesz doświadczyć pewnych negatywnych skutków ubocznych, nim twoje ciało dostosuje się do swojego normalnego stanu. Często zdarza się, że konsumenci doświadczają trudności w zasypianiu, a jak już zasną to popadają w silny sen. Występują również drażliwość, słaby nastrój i zmiany w apetycie.

Jeśli masz nadzieję, że złagodzisz złe samopoczucie spowodowane odstawieniem konopi, oto kilka rzeczy, które mogą pomóc:

  • Olejki, ekstrakty lub susz CBD
  • Codzienne ćwiczenia fizyczne
  • Spędzaj przyjemnie czas z rodziną i przyjaciółmi
  • Zarezerwuj 8-9 godzin na sen
  • Zwiększ ilość spożywanego pokarmu i płynów

Wycofanie marihuany „z diety” zazwyczaj nie sprawia problemu. Zwłaszcza, jeśli susz nie jest mieszany z tytoniem, co bardzo może utrudnić przerwę, jeśli nie palimy również papierosów. Utrzymywanie aktywnego stylu życia i poświęcanie czasu na relaks może z pewnością ułatwić proces odstąpienia od przypalania trawki. Endokannabinoidy, mimo wszystko, promują uczucie błogości i łatwości. Aby przywrócić swój układ endokannabinoidowy do normy, znalezienie skutecznych metod łagodzenia stresu jest koniecznością.

Płeć i marihuana. W jaki sposób hormony wpływają na Twój haj? Nowe badanie opublikowane w „Science Daily” donosi, że hormony płciowe mają wpływ na nasze doświadczenia z marihuaną.

Badanie mówi, że hormony płciowe, testosteron, estrogeny i progesteron wpływają na układ endokannabinoidowy, a także określają, w jaki sposób nasz mózg zareaguje na konopie indyjskie.

Płeć i marihuana. W jaki sposób hormony wpływają na Twój haj?

Dr Liana Fattore, prezes Mediterranean Society of Neuroscience opisuje, że badacze monitorowali zachowanie zwierząt płci męskiej i żeńskiej. Z badań wynika, że mężczyźni cztery razy częściej próbują marihuany. Również mężczyźni częściej niż kobiety wybierają wysokie dawki.

Męskie sterydy płciowe zwiększają zachowania ryzykowne i tłumią ośrodek przyjemności, co może wyjaśnić, dlaczego mężczyźni częściej próbują narkotyków, w tym konopi indyjskich.  Należy mieć na uwadze, że stwierdzenie te jest prawdziwe w przypadku steroidów naturalnych, jak i syntetycznych.

„Kobiety na poziomie neurochemicznym, wydają się być bardziej podatne na uzależnienia od marihuany”

– mówi Fattore.

Kobiece hormony, takie jak estrogen powodują, że kobiety zazwyczaj wybierają słabsze dawki konopi, jednocześnie zwiększając ryzyko nawykowego zażywania konopi indyjskich.

„W szczególności, samice szczurów ze znaczącymi zmianami w cyklu menstruacyjnym, mają zróżnicowany poziom endokannabinoidów i bardziej czułe receptory niż mężczyźni w kluczowych obszarach mózgu związanych z tymi funkcjami”

– dodaje Dr Liana

Fattore twierdzi również, że dane dotyczące ludzi wskazują również, że reakcje kobiety na kannabinoidy reguluje estrogen, zauważając, że wiek jest również ważnym czynnikiem. Poziomy enzymów rozkładających kannabinoidy we krwi zmieniają się w całym cyklu menstruacyjnym kobiety, a badania obrazujące to zjawisko, pokazują że poziom receptorów kannabinoidowych w mózgu wzrasta wraz z wiekiem.

Dr Liana twierdzi, że ważne jest poszerzenie badań, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób hormony płciowe i kannabinoidy wchodzą w interakcje, aby wreszcie zrozumieć, w jaki sposób zażywanie konopi wpływa na społeczeństwo.

Kobiety stanowią 31 procent konsumentów konopi indyjskich

Dowiedz się więcej o tym, jak kobiety mogą reagować na konopie. Może to być doskonałym zabiegiem marketingowym. Według Bloomberga kobiety stanowią 31 procent konsumentów konopi indyjskich w USA.

Prohbtd jest firmą zajmującą się brandingiem oraz popularyzowaniem i utrwalaniem treści o konopiach indyjskich w Los Angeles. Firma dowiedziała się, że konsumenci płci żeńskiej kupują więcej żywności takich jak batoniki zbożowe czy żelki. Ludzie tacy jak Adrian Sedlin z kanadyjskiej marki Canndescent, chcą dotrzeć do tych konsumentów.

Sedlin twierdzi, że firma Canndescent zaczęła dostosowywać swoje produkty z konopi do kobiet.

„Dla nas chodziło o wyrwanie marihuany z tego kontrkulturowego obrazu i pokazanie, innego, inspirującego stylu życia”

– mówi Adrian Sedlin

Zamiast marketingu produktów o mocnej sile działania, firma koncentruje się bardziej na promowaniu produktów, które wspomagają sen, relaksują, łagodzą ból i wspomagają socjalizacje.

Marihuana rekreacyjna przestała być tematem tabu, a społeczeństwo jest coraz bardziej świadome leczniczych zastosowań marihuany medycznej, które jeszcze niedawno były wyśmiewane i często traktowane jako pretekst do używania. Stąd też pojawia się wiele pytań o różnicę pomiędzy marihuaną medyczną i rekreacyjną, niestety w tej kwestii panuje jeszcze spora niewiedza.

Niewiedza oraz dezinformacja w tej kwestii w sporej mierze spowodowane są artykułami, które podają nieprawdziwe informacje na temat medycznej marihuany. Ich autorzy potrafią zaciekle bronić tak nieprawdziwych teorii jak np. to, że konopie medyczne to te, które mają niskie stężenie THC oraz większą zawartość CBD, natomiast konopie, które zawierają duże stężenie THC opisywane są jako marihuana rekreacyjna. Jest to oczywiście nieprawdą! Powody powielania błędnych informacji mogą być różne, od niewiedzy po celowe wprowadzanie w błąd.

Różnice pomiędzy marihuaną medyczną i rekreacyjną

Prawda jest taka, że pomiędzy medyczną, a rekreacyjną marihuaną nie ma żadnej różnicy, po za tym w jakim celu się jej używa. Dla przykładu weźmy np. Lemon Skunk’a. Jego typowe dla sativ działanie, jest pobudzające i energetyczne. Jest świetnym wyborem na imprezę czy wyjście ze znajomymi. Używając go w tych celach jednocześnie złagodzisz np. skutki stresu, który towarzyszył ci w ciągu pracowitego dnia, ponieważ Lemon Skunk posiada właściwości antystresowe oraz jest znakomitym antydepresantem. Każda odmiana marihuany posiada właściwości lecznicze.  Wszystko zależy od tego w jakim celu jest ona używana. Różne kombinacje i stężenia kannabinoidów pozytywnie wpływają na różne schorzenia – jedne łagodzą ból inne pomagają na depresje. Tak samo różnie działają pod kątem rekreacyjnym gdzie jedne bardziej pasują do wieczornego filmu a inne na imprezę. Tak naprawdę główna różnicą pomiędzy ganją medyczną i rekreacyjną są…

cel używania oraz regulacje prawne

Leki objęte są ścisłymi i rygorystycznymi przepisami. Konopie uprawiane do celów leczniczych tez muszą spełnić pewne wymagania, aby zostały zakwalifikowane jako lek. Ścisła kontrola oraz reżim uprawowy mają na celu m.in produkowanie i dostarczanie suszu o dokładnie tym samym składzie kannabinoidów za każdym razem, jest to standaryzacja dzięki której pacjenci zawsze wiedzą co i w jakich dawkach przyjmują.

Tak jak wspomniałem, to przeznaczenie suszu definiuje czy jest to marihuana medyczna czy rekreacyjna. Susz sprzedawany w aptekach ma z góry założone używanie w celach medycznych wg. zaleceń lekarza.

Osobnym tematem są regulacje prawne dotyczące marihuany w ogóle. W wielu krajach, w tym w Polsce, posiadanie marihuany w celach rekreacyjnych jest zabronione i karane przy jednoczesnym dopuszczeniu do sprzedaży w aptekach medycznej marihuany.  W tym przypadku to właśnie przeznaczenie ziela decyduje o jego legalności.

CBD, THC, CBN…

Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że medyczna marihuana trafi wkrótce do Polskich aptek. Między innymi na naszym kanale fb, gdzie artykuł został udostępniony, pojawiły się komentarze typu: Czy po medycznej marihuanie jest haj? I tu pojawiają się „eksperci”, którzy odpowiadają, że medyczna marihuana to to susz CBD, a to nie jest psychoaktywne więc nie odurza. Dochodzi do takich skrajności jak wypisywanie, że CBD leczy raka, co jest kłamstwem, które ostatnio dementował sam Rick Simpson.

Medyczna marihuana, która jest kupowana na zalecenie lekarza często zawiera wysokie stężenie THC, nie jest to wbrew opinii wielu susz CBD, aczkolwiek ten kannabinoid też ma szerokie spektrum zastosowań leczniczych. Jednak definicja medycznej marihuany, oficjalnie traktowanej jako lek, dotyczy suszu o wysokim stężeniu THC. CBD ma wiele zastosowań leczniczych jednak nie jest objęty regulacjami, krople czy susz CBD z zawartością THC poniżej 0,2% są ogólnodostępne i można je dziś kupić w wielu sklepach. Jest świetnym remedium np. na stres i stany lękowe.

Różnice pomiędzy marihuaną medyczną i rekreacyjną

 

Knoty stały się dość powszechnie znane w branży już jakiś czas temu. Coraz więcej palaczy staje się świadomych istnienia knota konopnego. Palacze używają go do przypalania fifek, fajek z tytoniem, bluntów a przede wszystkim bongosów, tylko dlaczego? 

Rozpalanie ulubionych ziółek za jego pomocą to nie tylko dodatkowy bajer do całej ceremonii. W dzisiejszym artykule chcielibyśmy zaprezentować wam korzyści jakie daje knot konopny.

Czym jest knot konopny?

Knot konopny (Hemp Wick) jest naturalną alternatywą dla zapałek i zapalniczki. Wykonany jest z włókien konopi włóknistych pochodzących z polskich upraw. nasycony i utwardzony w naturalnym wosku pszczelim. Dzięki temu knot spala się równo i powoli oraz zachowuje elastyczność.

Rozważając pytanie „czym jest knot konopi?”, odpowiedzi mogą być nieskończone. Ze względu na wygodę (i widoczne korzyści zdrowotne) knot konopny stał się dobrze znaną naturalną alternatywą dla używania konwencjonalnych źródeł ognia, zwłaszcza w społeczności medycznej marihuany.

Dlaczego powinienem używać knota konopnego?

Butan, krzemień i siarka są znane jako silnie trujące jeśli się je wdycha. Badania wykazały, że długotrwałe wdychanie butanu prowadzi do poważnych problemów z płucami, sercem, wątrobą i nerkami. Te toksyny mogą być bardzo szkodliwe dla mózgu i rdzenia kręgowego. Możesz uniknąć tego ryzyka, wybierając knoty konopne.

„Wdychanie gazu do zapalniczek jest szkodliwe dla zdrowia. Długotrwałe i systematyczne wdychanie może doprowadzić do degeneracji w centralnym układzie nerwowym. Uszkadza jego struktury.”

– dr. Wojciech Konieczny, neurolog

Przypalanie zioła zapałkami również nie jest dobrym pomysłem. Zazwyczaj po odpaleniu zapałki od razu zabieramy się do rozpalania, jest to ogromny błąd. Po odpaleniu zapałki należy odczekać kilka sekund, aż wypali się zawarta na niej siarka. Jeśli tego nie zrobimy, opary siarki dostaną się do naszych płuc razem z zaciąganym dymem.

(„Martwa natura ze szklanką piwa, fajką, tytoniem i akcesoriami do palenia „(w tym knot konopny) autorstwa Jana Jansz van de Velde, 1658 r.)

 

Knoty konopne nie zawierają żadnych wypełniaczy, chemikaliów ani zanieczyszczeń. Są wolne od szkodliwych związków chemicznych (butanu, siarki itd. Nie wpływają negatywnie na smak palonego suszu. Masz również większą kontrolę nad płomieniem i możesz bardziej precyzyjnie ustawiać go nad rozpalanym suszem.

Inna ważną kwestią jest fakt, że knot konopny spala się w niższej temperaturze niż butan z zapalniczki, co przekłada się na niższą temperaturę spalania suszu.

Dodatkowo wosk pszczeli podczas spalania uaktywnia działanie relaksujące. Zmniejsza i neutralizuje również szkodliwy wpływ promieniowania elektromagnetycznego. Knoty są wspaniałym, czystym źródłem ognia dla wszystkich entuzjastów palenia i powinny być na wyposażeniu każdego z nich.

W czym jeszcze przyda mi się knot?

Należy zauważyć, że palacze nie są jedynymi osobami, które mogą skorzystać z tego wyjątkowego produktu. Zaskoczymy cię, w jaki sposób można go zastosować do wielu codziennych czynności!

Konopny knot posiada szczególnie cenne miejsce w społeczności rzemieślniczej, ponieważ idealnie nadaje się do użycia jako knot w produkcji świec, a nawet jako solidny, ozdobny sznur. Tradycyjni producenci i miłośnicy świec odkryli, że wybielone knoty pokryte wątpliwej jakości woskiem mogą uwalniać szkodliwe chemikalia, które uwalniały się do powietrza podczas palenia domowych świec.

Dzięki powłoce z wosku pszczelego, knot konopny jest w zasadzie wodoodporny, co czyni go niezawodnym narzędziem również na zewnątrz. Może być Twoim najlepszym przyjacielem podczas biwakowania, służy jako podpora do rozpalania ogniska, grilla czy świec. Możliwości zastosowania wydają się nieograniczone.

Z nowych badań wynika, że regulacje prawne dotyczące legalizacji marihuany nie powodują wzrostu „problematycznej” konsumpcji marihuany czy też wzrostu spożycia konopi przez młodzież.

Legalizacja marihuany nie zwiększa szkodliwego spożycia ani spożycia wśród młodzieży

„Wyniki wskazują, że problematyczne używanie konopi indyjskich przez uczestników badania nie różniło się niezależnie od tego czy rezydowali oni w państwach, w których marihuana jest legalna w celach medycznych i / lub rekreacyjnych, czy też jest nielegalna”

– napisali naukowcy pochodzący z kilku uniwersytetów w Australii, którzy przeprowadzili badanie

„Nasze wyniki pokazują również, że status legalizacji w niektórych stanach USA nie jest związany z problematycznym używaniem konopi indyjskich ani impulsywnością”.

czytamy w opracowaniu, które zostało opublikowane online w zeszłym miesiącu w czasopiśmie Drugs In Context.

„Chociaż możliwości wystąpienia negatywnych skutków częstego zażywania konopi  oraz pochodnych są dobrze ugruntowane, nasze odkrycia sugerują, że status legalizacji nie nasila tych skutków.”

Wyniki pochodzą z ankiet wypełnionych przez 329 konsumentów marihuany, którzy ​​w ciągu ostatnich 12 miesięcy stosowali marihuanę raz lub więcej tygodniowo. Odpowiedzi tych, którzy żyją w państwie z legalizacją, zostały porównane z odpowiedziami osób z państw, w których obowiązuje zakaz.

„Interakcja między impulsywnością a statusem prawnym nie była znacząca w obu modelach, sugerując, że związek pomiędzy impulsywnością a problematycznym zażywaniem konopi oraz pochodnych nie różnił się w zależności od statusu prawnego”

– podsumowano badanie.

Nowe wyniki pochodzące z coraz większej liczby innych badań i obserwacji pokazują też, że polityka pro-legalizacyjna państwa nie wiąże się ze zwiększonym używaniem marihuany przez młodzież. W krajach gdzie polityka konopna jest restrykcyjna (np. Polska), wiek inicjacji używania marihuany jest niższy niż w krajach gdzie polityka narkotykowa jest bardziej liberalna.

Zgadujemy, że kiedy po raz pierwszy paliłeś trawkę, ktoś kazał ci wziąć dużego macha z jointa, a dym trzymać głęboko w płucach tak długo, jak jest to możliwe. Okazuje się jednak, że wcale nie powinieneś tego robić. W tym artykule postaramy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego powinieneś brać mniejsze buchy?

Badania wyraźnie pokazują, że ludzkie płuca mogą wchłonąć ok. 5-6ml tlenu na minutę. Tak więc, bez względu na to, jak długo potrafisz wytrzymać trzymając bucha w swoich płucach, nie dostarczysz do swojego organizmu więcej THC niż ilość, jaką jednorazowo przyjmą twoje płuca.

Mocniejszy efekt?

Wielu „doświadczonych” palaczy uważa, że trzymanie dymu w płucach poprawi jakość i intensywność haju. W rzeczywistości, jedynym powodem, dla którego czujesz „mocniejsze uderzenie” jest fakt, że chwilowo odcinasz swój mózg od dostępu do tlenu.

Potężne uderzenie połączone często z zamroczeniem spowodowane jest niedotlenieniem mózgu, w niektórych przypadkach może skończyć się nawet omdleniem.

Praktycznie wszystkie występujące w konopiach kannabinoidy, zaczerpnięte wraz z dymem wchłaniają się do organizmu w kilka sekund od wzięcia macha. Nie ma więc żadnego sensu we wstrzymywaniu oddechu. Chyba, że lubisz balansować na skraju omdlenia a wysokiego lotu.

Szkoda zdrowia

Czy wiesz, że dym z twojego jointa lub bonga zawiera bardzo niską zawartość THC? Jest go tam około 12%. Pozostałe 88% zawartości gęstego dymu pochodzi z ponad 100 różnych cząsteczek (większość z nich jest toksyczna) i co najmniej 6 wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), które są znanymi czynnikami rakotwórczymi.

Oczywiście, dawkowanie dokładnie 2,5mg THC ściągając macha z jointa jest prawie niemożliwa. Po prostu spróbuj wziąć mniejszego macha, wypuść i poczekaj kilka minut, aż całkowicie wejdzie haj. Następnie zapal podobną dawkę, jeśli masz na to ochotę. Zaufaj nam, doświadczysz haju w zupełnie inny, przyjemniejszy sposób.

Pamiętaj, powinieneś raczyć się marihuaną w sposób, który w jak najmniejszym stopniu szkodzi twojemu organizmowi. Najlepiej rozważyć inwestycję w waporyzator, abyś mógł wydobyć największe ilości kannabinoidów i terpenów aromatycznych ze swoich ulubionych ziół, jednocześnie redukując uszkodzenia płuc. Zacznij od zaciągania mniejszych, płytszych machów. Jeśli wolisz palić jointy, albo z bonga, zastosuj dodatkowe środki ostrożności aby zminimalizować szkody stosując na przykład filtry węglowe lub dodatkowe dyfuzory.

Jak wynika z nowego sondażu wydanego przez Gallupa, pokolenie milenium używa znacznie więcej marihuany niż ich rodzice. Taki wniosek nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem. W sondażu czytamy, że 13 procent Amerykanów regularnie spożywa konopie indyjskie.

Pokolenie millenium, Millenialsi, Generacja Y czyli osoby urodzone w latach 1980 – 2000 zostali zapytani o używki w tym o używanie marihuany, wyniki ankiety nie są chyba dla nikogo zaskoczeniem.

Młodzi palą najwięcej

Badanie wykazało, że osoby w wieku od 18 do 29 lat palą znacznie więcej niż przeciętny Amerykanin, a około jedna czwarta osób w tej grupie wiekowej twierdzi, że pali regularnie w porównaniu do zaledwie 13 procent wśród osób w wieku od 30 do 49 lat. Od tego wieku średnia ilość zużywanej marihuany spada wprost proporcjonalnie do wieku respondentów. Raport podaje, że 6 procent Amerykanów w wieku 65 lat i więcej regularnie pali zioło.

Mężczyźni częściej niż kobiety spożywają konopie indyjskie, a Amerykanie w zachodniej części kraju są około dwa razy bardziej skłonni aby się zapalić, jak wynika z ankiety. Spowodowane jest to prawdopodobnie tym, że legalna marihuana jest łatwo dostępna na zachodnim wybrzeżu gdzie znajduje się sześć z dziewięciu stanów gdzie marihuana dopuszczona jest do celów rekreacyjnych. Dla porównania, na wschodnim wybrzeżu, tylko trzy stany i Dystrykt Kolumbii zalegalizowały używanie i posiadanie konopi dla osób pełnoletnich, podczas gdy żaden ze środkowo-zachodnich stanów  jeszcze tego nie zrobił.

Pokolenie millenium używa znacznie więcej marihuany niż ich rodzice

Więcej marihuany niż papierosów

Badanie wykazało również, że papierosy pali 20 procent Amerykanów, co oznacza, że przeciętni millenialsi palą zioło częściej niż przeciętny Amerykanin tytoń.

W rzeczywistości pokolenie milenium uwielbia marihuanę tak bardzo, że ostatnie badania opublikowane w czasopiśmie Prevention Science wykazały, iż liczba osób z pokolenia Y chcących spróbować marihuany przed jakimkolwiek innym środkiem odurzającym wzrasta. Co ciekawe rośnie też wiek inicjacji, podczas gdy wielu przeciwników legalizacji uważało, że będzie z goła odmiennie i po marihuanę sięgać będą co raz to młodsze osoby.

Starsi zaczynają nadrabiać

Wśród osób w średnim wieku w USA odsetek osób sięgających po marihuanę prawie się podwoił w ciągu ostatnich dziesięciu lat, a wśród osób starszych, użytkowników konopi jest siedmiokrotnie więcej niż dekadę temu.

Około 9 procent mieszkańców USA w wieku 50-64 lat paliło marihuanę przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku, a wśród tych powyżej 65 lat – 3 proc. jak pokazały badania, których wyniki opublikowano na łamach „Drug and Alcohol Dependence”.

 

Od dziesięcioleci, przeciwnicy ponownego zalegalizowania marihuany, jako jeden ze swoich „argumentów” podnosili to, iż konopie rzekomo powodują choroby psychiczne, a jako tę najczęstszą przeważnie podawali schizofrenię. Jednak najnowsze i największe jak do tej pory przeprowadzone badania w tej kwestii wykazały, że marihuana nie powoduje schizofrenii. 

Konopie indyjskie są częściej przyjmowane przez osoby cierpiące na schizofrenię niż same wywołują zaburzenia psychiczne, wynika z badań. Największe dotychczas badania nad genami i predyspozycjami do schizofrenii w kontekście używania konopi, które to wykazały zawierają dane od 180 000 osób.

Słabe dowody na związek przyczynowy

Naukowcy zidentyfikowali 35 genów związanych z używaniem konopi indyjskich, z najsilniejszym skojarzeniem w CADM2.

„CADM2 już kojarzy się z ryzykownym zachowaniem, osobowością i np. piciem alkoholu”

-powiedziała Jacqueline Vink z Uniwersytetu Radboud w Holandii, główny autor badania. W artykule, opublikowanym w Nature Neuroscience, naukowcy napisali:

„Znaleziono słabe dowody na związek przyczynowy pomiędzy używaniem konopi indyjskich, a schizofrenią i dużo silniejsze dowody na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy chorobą i używaniem marihuany. Sugeruje to, że osoby ze schizofrenią mają większe ryzyko rozpoczęcia używania konopi indyjskich, natomiast osoby używające marihuany nie są z tego powodu narażeni na tę chorobę”

Stwierdzili, że wyniki były odmienne od poprzednich badań sugerujących, że stosowanie konopi indyjskich zwiększa ryzyko schizofrenii.

Każdy ma chociaż jednego znajomego, który skręca jointy z marihuaną i tytoniem (w niektórych krajach znany również jako „spliff” ). Choć może to być zaskoczeniem dla wielu naszych czytelników, proces mieszania tytoniu i trawki jest dość powszechny w Europie, Australii i innych częściach Zielonego Świata. Dziś dowiemy się, jakie są skutki mieszania trawki i tytoniu.

Powód, dla którego ludzie decydują się na mieszanie marihuany i tytoniu, jest bardzo zróżnicowany, ale większość ludzi robi to z powodu unikalnych efektów, które wytwarza. Większość użytkowników, którzy mieszają marihuanę z tytoniem, doświadcza odurzenia łagodniejszego, bardziej odprężającego i łatwiej poddającego się kontroli niż wtedy, gdy palili czystą marihuanę.

Z drugiej strony, inni twierdzą, że mieszanie marihuany i tytoniu wywołuje bardziej energetyczne efekty. Niektórzy użytkownicy zgłaszają również odczuwanie naprawdę intensywnej euforii, co jest prawdopodobne, ponieważ zarówno marihuana, jak i tytoń wywołują euforię .

Inni użytkownicy mieszają marihuanę i tytoń z bardziej praktycznych powodów. Na przykład wiele osób uważa, że dodanie odrobiny tytoniu pomaga im osiągnąć równomierne, silniejsze palenie się skręta.

Ma to sens, ponieważ lekko wilgotna trawka może nie palić się równomiernie. Podobnie, niektórzy użytkownicy uważają, że fajka zawierająca zarówno trawką, jak i konopie indyjskie pali się bardziej równomiernie i ma mocniejsze działanie.

Użytkownik może również być skłonny do mieszania marihuany i tytoniu, aby używać mniej trawki na raz. Tak czy inaczej, ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z tego, że każdy użytkownik konopi ma swoje preferencje dotyczące tego, w jaki sposób używa substancji i dlaczego zdecydowali się to zrobić w ten sposób.

Nie ma szczególnie dobrego ani złego sposobu na używanie marihuany, chyba, że używasz jej w celach leczniczych lub ze względów zdrowotnych, w takim przypadku powinieneś trzymać się z daleka od tradycyjnych metod palenia i zdecydować się na waporyzację lub nalewkę.

Jakie są skutki mieszania trawki i tytoniu?

Istnieje niewiele badań naukowych dotyczących mieszania marihuany i tytoniu, a zatem niewiele jest prawdziwych dowodów dokumentujących różne skutki mieszania tych dwóch substancji. Jedno jest jednak pewne, skutki marihuany i tytoniu zmieniają się w zależności od tego, czy są palone poprzez zmieszanie czy palone osobno.

Konopie indyjskie wchodzą w interakcje z układem endokannabinoidowym naszego organizmu, który w zasadzie składa się z wielu receptorów (głównie CB1 i CB2) rozsianych po naszym ciele i mózgu. Nikotyna działa podobnie, oddziałując z receptorami nikotynowymi znajdującymi się w centralnym i obwodowym układzie nerwowym człowieka.

Zarówno receptory CB1 / 2, jak i receptory nikotynowe znajdują się w szczególnie dużej ilości w hipokampie i ciele migdałowatym, dwóch częściach mózgu, które odgrywają ważną rolę w pamięci, podejmowaniu decyzji, reakcji emocjonalnej, uzależnieniu i wielu innych.

Jedno z badań wykazało, że mieszanie marihuany i tytoniu faktycznie zwiększa zawartość THC w skręcie. Badanie z 2009 r. opublikowane w „Toksykologii inhalacyjnej” uchwyciło i przeanalizowało dym pochodzący zarówno z czystego konopi indyjskich, jak i „spliffa” zawierającego tylko 25% konopi indyjskich.

Poziom THC w czystym konopie indyjskim wynosi w przybliżeniu 32,70 miligrama na gram. Jednak w spliffie liczby te wzrosły do 58,90 miligramów na gram, co doprowadziło naukowców do wniosku, że tytoń wydaje się zwiększać efektywność parowania THC aż o 45%.

Jest to sprzeczne z argumentem niektórych użytkowników, że mieszanie marihuany i tytoniu daje bardziej miękki i łatwy do opanowania odlot. To badanie pokazuje, że konsumowanie marihuany i tytoniu razem powinno przynieść silniejsze efekty. Najważniejsze jest to, że musimy przeprowadzić więcej badań klinicznych dotyczących interakcji marihuany i tytoniu z naszym organizmem, zwłaszcza, gdy są spożywane razem.

Jak dotąd mamy tylko dowody, że systemy odpowiedzialne za sposób, w jaki nasz organizm przetwarza antagonistów znalezionych w tytoniu, marihuanie i innych substancjach, są ze sobą powiązane. Na przykład badanie opublikowane w European Journal of Pharmacology w 2007 r. wykazało, że długotrwałe narażenie na nikotynę wywoływało długotrwałe działanie na receptory CB1, zwiększając liczbę receptorów w hipokampie przy jednoczesnym zmniejszaniu liczby receptorów w innych regionach.

Ponownie, nie pozwala nam to sformułować żadnych konkretnych wniosków na temat skutków mieszania marihuany i tytoniu. Do czasu przeprowadzenia dalszych badań prawdopodobnie będziemy musieli polegać na anegdotycznych dowodach od użytkowników. Użytkownicy, którzy spożywają marihuanę i tytoń razem, zgłaszają następujące ogólne efekty:

  • Zwiększona euforia.
  • Zwiększony relaks.
  • Zwiększona adrenalina.
  • Ogólnie silniejszy odlot lub zauważalnie bardziej łagodny odlot.
  • Zwiększona energia i mniejsze ryzyko niechęci do działania.

Ryzyko palenia trawki wymieszanej razem z tytoniem

Jednym z głównych problemów związanych z praktyką mieszania marihuany i tytoniu jest ryzyko dla zdrowia związane z paleniem tytoniu. Wszyscy wiemy, że palenie tytoniu jest dla ciebie szkodliwe; niezliczone badania wykazały związane z tym ryzyko dla zdrowia, a wyniki są dobrze udokumentowane.

Palenie tytoniu nie jest zdrowe, ale palenie marihuany również nie jest tak zdrowe. Ważne jest, aby uświadomić sobie, że palenie bez względu na to czy będzie to tytoń, marihuana lub jakaś inna mieszanka wymaga spalenia tych substancji.

To spalanie rozbija wiązania chemiczne w związkach organicznych znajdujących się w roślinach i przekształca je w „wolne rodniki”, które mogą łączyć się ze sobą lub z innymi cząsteczkami w celu wytworzenia szerokiej gamy produktów, z których większość jest wyjątkowo toksyczna. Ten związek chemiczny tworzy się w dymie z wypalonego produktu, a wdychanie tego dymu bezpośrednio naraża cię na te substancje.

Dlatego tak popularne są waporyzatory, które pozwalają ogrzewać konopie indyjskie (lub jakiekolwiek inne suszone zioła) do temperatury, w której wciąż ekstrahuje się główne związki z rośliny, nie spalając jej. Okazało się, że para wytwarzana przez odparowywacz zawiera około 95% kannabinoidów, gdzie połączenie trawki z tytoniem zawierało jedynie około 25%.

Tak więc, jeśli naprawdę martwisz się o wpływ palenia na zdrowie, nie marnuj czasu na pouczanie kogoś, kto lubi posypanie trawki fajną warstwą tytoniu o zaletach palenia „czystym”. Zamiast tego kup waporyzator.

Kilka miesięcy temu, naukowcy przeprowadzili badanie – czy marihuana naprawdę odpręża. Przebadali 42 osoby używające konopi by sprawdzić czy rzeczywiście zioło pomaga nam się wyluzować. Jednak naszym zdaniem badacze nie wzięli pod uwagę niesłychanie istotnego w tym przypadku czynnika – marihuana to całe spektrum kanabinoidów, a nie tylko THC, które było podawane badanej grupie.

Badanie

Naukowcy z Uniwersytetu Illinois i Uniwersytetu Chicago chcieli sprawdzić, czy palenie marihuany naprawdę odpręża. Podkreślają, że w badaniach wykorzystali bardzo małe dawki THC. – Takie, jakie przyjmuje się podczas kilku zaciągnięć – wyjaśniała Emma Childs, jedna z autorek badań. Mniejsza dawka była nieodczuwalna, większa wystarczała, by wywołać łagodny efekt euforyczny.

Znaleźli 42 palaczy marihuany (nie regularnych użytkowników, ale takich, którzy mieli z konopiami okazjonalny kontakt). Następnie dali im kapsułki z tetrahydrokannabinolem (THC), głównym psychoaktywnym składnikiem marihuany. Uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy – pierwsza dostała 7,5 miligrama THC, druga – 12,5, trzecia zaś placebo.

Po zażyciu specyfiku badani relaksowali się przez dwie godziny. Następnie mieli wykonać serię stresujących zdań, m.in. brali udział w symulowanej rozmowie o pracę, podczas której nie dostawali od prowadzącego żadnej informacji zwrotnej, albo mieli publicznie odejmować kilkakrotnie 13 od pięciocyfrowych liczb.

Wyniki

Okazało się, że jedynie mniejsza dawka THC – 7,5 miligrama – faktycznie odprężała uczestników (byli bardziej zrelaksowani niż grupa kontrolna). Większa – 12,5 miligrama – zwiększyła stres badanych. Przed rzekomą rozmową o pracę częściej określali się jako zdenerwowani, a w jej trakcie częściej zacinali się i robili pauzy.

Naszym zdaniem

Przede wszystkim naukowcy przed rozpoczęciem badania powinni się skonsultować z ekspertami w tematach związanych z cannabis. Dowiedzieli by się wtedy zapewne, że marihuana to nie tylko THC. Konopie zawierają wiele innych kanabinoidów, które maja znaczenie i wpływ na działanie. Jedna odmiana zawiera takie spektrum kanabinoidów, że po wypaleniu nawet niewielkiej ilości może powodować stany lekowe czy strach (oczywiście chwilowo), a druga przegoni wszystkie złe myśli i sprawi, że sie uśmiechniemy nawet w stresowej sytuacji. CBD działa przeciwlękowo więc jeżeli jego stężenie będzie odpowiednio duże to nie użycie takiego suszu nie przysporzy nam stanów lękowych, a wręcz je przegoni.

Wiele też zależy od użytkownika i nigdy nie wolno o tym zapominać. Jeżeli jesteś cichym, nieśmiałym introwertykiem to być może po alkoholu staniesz się duszą towarzystwa (chyba każdy kogoś takiego zna). Marihuana natomiast wyciąga z człowieka to kim jest, więc jeżeli na co dzień jesteś wstydliwy i nieśmiały zioło może to spotęgować.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.