Świat Palaczy

Zielone Newsy

Aktualności

Włochy: Sąd Najwyższy uznał, że uprawa kilkunastu roślin konopi indyjskich nie jest przestępstwem, gdy są one uprawiane na własne potrzeby. Wydane w zeszłym miesiącu orzeczenie jest skutkiem apelacji  obywatela Włoch, którego pierwotnie skazano za posiadanie oraz uprawę jedenastu krzewów ziela. Na orzeczenie włoskiego SN mogą się teraz powoływać, wnosząc o umorzenie postępowania osoby, które mają problemy prawne związane z uprawą kilku roślin na własne potrzeby. Oto więcej informacji.

Włochy: Sąd Najwyższy uznał, że uprawa kilkunastu roślin konopi indyjskich nie jest przestępstwem

Orzeczenie włoskiego Sądu Najwyższego było następstwem apelacji mężczyzny oskarżonego o posiadanie środków odurzających oraz uprawę jedenastu krzewów konopi indyjskich

Sędziowie Sądu Najwyższego zaznaczyli, iż oskarżony uprawiał i posiadał konopie indyjskie ewidentnie na własne potrzeby. Zbiorów ze swojego ogródka nie udostępniał ani nie odsprzedawał osobom trzecim. Oskarżony jest użytkownikiem marihuany i wytwarzał ją na własny użytek – uznał SN.

Dodatkowo uprawa była prowadzona w sposób tradycyjny, bez profesjonalnego sprzętu i przy używaniu podstawowych technik uprawowych co skutkowało niewielkimi zbiorami.

Stosując te kryteria Sąd potwierdził nieszkodliwość zachowania oskarżonego. Przyznali, że znaleziona substancja była przeznaczona wyłącznie do użytku osobistego, bez wskazania, że ​​pozwany zamierza sprzedawać lub dystrybuować produkt. Ponadto uprawa była ograniczona i prowadzona przy użyciu podstawowych metod.

Orzeczenie Sądu Najwyższego, które zostało opublikowane 24 lutego, oznacza zmianę w podejściu włoskich sądów powszechnych do spraw związanych z konopiami indyjskimi.

We wspomnianym orzeczeniu czytamy:

„(…)jedenaście sadzonek marihuany, umieszczonych w doniczkach wewnątrz domu, bez zastosowania technik, takich jak systemy nawadniające i/lub oświetlenie, mające na celu usprawnienie produkcji, które w tym przypadku umożliwiły uzyskanie minimalnej ilości substancji odurzających, uzasadnia wytwarzanie do użytku osobistego”

Oczywiście Wyrok, który może stanowić precedens dla podobnych spraw w przyszłości, został pozytywnie przyjęty przez zwolenników reformy polityki narkotykowej, którzy postrzegają go jako krok w kierunku bardziej racjonalnego i opartego na dowodach podejścia do prawa antynarkotykowego.

We Włoszech zaczyna być co raz bardziej zauważalny kurs w liberalną, a co ważniejsze racjonalną stronę polityki narkotykowej. Już w 2021 roku Włochy rozpoczęły drogę do zalegalizowania uprawy czterech roślin konopi indyjskich na własny użytek. Pisaliśmy o tym T U T A J. Decyzja ta była podyktowana wyrokiem sądu z roku 2019, który uznał, że uprawa kilku roślin konopi indyjskich na własne potrzeby nie jest przestępstwem i nakazał rządowi zmianę prawa. Przeczytasz o tym T U T A J.

Czekamy kiedy Polski sąd orzeknie, że uprawa kilku roślin konopi indyjskich na własne rekreacyjne potrzeby to nie przestępstwo.

Spannabis 2023 Barcelona to wydarzenie wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju w Europie święto zioła. Wszystko dzieje się w Barcelonie, która co roku przy okazji Spannabis, na jakieś 10 dni staje się światową stolicą konopi indyjskich. Bo Spannabis to nie tylko 3 dni, podczas których oficjalnie trwają targi, to także cała masa wydarzeń skupionych wokół ziela. Na tydzień przed otwarciem bram Sanna odbywają się wszelkiej maści eventy typu Spannabis Cannabis Cup czy Masters of Rosin. Na konopne święto szykują się też co roku lokalne kluby konopne, których jest co raz więcej, i w których poziom produktów jest z górnej półki. No i wreszcie sama Barcelona jest miejscem niesamowitym, do którego chce się wracać jak najczęściej. Oto nasza relacja z tegorocznego Spannabis!

Spannabis 2023 Barcelona

Spannabis nasza redakcja odwiedziła ostatnio w roku 2019. Co prawda byliśmy także w roku 2020, jednak na dzień przed targami wprowadzono lockdown i wydarzenie zostało odwołane.

Dlatego w tym roku do Barcy udaliśmy się ze zdwojoną energią. Tradycyjnie po wylądowaniu pospieszyliśmy się odświeżyć i zostawić bagaże w hotelu, aby udać się do lokalnych klubów. Po zebraniu niezbędnych informacji postanowiliśmy, że tym razem zaczniemy od Terps Army Barcelona, co okazało się strzałem w 10! Kosmicznie dobry susz, niesamowite ekstrakty i klimat sprawiły, że odwiedzaliśmy Terpów przez cały pobyt. Z czystym sumieniem polecamy TERPS ARMY BARCELONA!

Spannabis 2023 Barcelona

Spannabis 2023 Barcelona

Spannabis 2023 – targi

Gdy dotarliśmy na Spannabis pierwszego dnia chwilę po godz. 11.00, kolejka do kas była już ogromna. Na szczęście w środku panował jeszcze względny luz. Zmieniło się to po kilku godzinach gdy na Spanna było już morze ludzi i ścisk niczym na ostatnim koncercie Molesty.

Zaczniemy od jednego z największych minusów wydarzenia czyli strefy chill, która patrząc na skalę wydarzenia – nie istniała. A szkoda bo Spannabis to wydarzenie bardzo intensywne i dobrze jest mieć gdzie czasem się odprężyć.

Spanna to wydarzenie bardzo mocno nakierunkowane na uprawę konopi indyjskich. Na targach pokazali się wszyscy liczący się producenci nasion, oświetlenia, wentylacji, klimatyzacji, nawozów mineralnych oraz organicznych, podłoży oraz systemów uprawowych bezglebowych. Jest to też doskonała okazja do nabycia genetyk z górnej póły, które ich twórcy przywożą co roku do Barcelony. Takie nasiona potrafią kosztować po kilkaset PLN za sztukę, pomyślcie zatem jak zacny susz można z nich wytworzyć.

Wielu producentów pokazało na tegorocznych targach premierowe nowości w swojej ofercie. Można było porozmawiać z producentami sprzętu czy nasion, wymienić spostrzeżenia i po prostu dobrze sie bawić.

Na Spannabis 2023 Barcelona zjechała się śmietanka śmietanki konopnej społeczności. Spotkaliśmy m.in. Eda Rosenthala, Jorge’a Cervantesa czy Doje, założyciela Doja Pak.

Ale Spannabis to przede wszystkim święto marihuany, podczas którego można spotkać ziomków z całego świata, z którymi ma się np. kontakt via Internet. Na te kilka, kilkanaście dni do stolicy Katalonii udaje się ogromna liczba pasjonatów ziela. Pali i dabuje sie dosłownie wszędzie, a hala targów wypełniona jest słodkim i aromatycznym dymem.

Z resztą co tu dużo mówić, obejrzyjcie naszą relację na żywo, której zapis znajdziecie T U T A J.

Poniżej natomiast znajdziecie fotorelację ze Spannabis 2023, miłego oglądania.

spannabis

 

 

Legalizacja marihuany w Niemczech: Niemiecki minister zdrowia w rządzie kanclerza Olafa Scholza, Karl Lauterbach poinformował w tym tygodniu, iż otrzymał „bardzo pozytywne opinie” w sprawie legalizacji ziela od Komisji Europejskiej. Ze względu na obawy, czy legalizacja będzie zgodna z europejskim prawem, minister Lauterbach zlecił sprawdzenie swojego projektu Komisji Europejskiej. Po uzyskaniu odpowiedzi od KE, wyraził przekonanie, że UE zatwierdzi plany niemieckiej legalizacji. Oto więcej informacji.

Legalizacja marihuany w Niemczech: Minister zdrowia otrzymuje „bardzo pozytywne opinie” od UE

Lauterbach zapowiedział, że „w najbliższych tygodniach” zostanie przedstawiony projekt ustawy, która zalegalizuje marihuanę w Niemczech.

Wkrótce przedstawimy propozycję, która działa, to znaczy jest zgodna z prawem europejskim

– powiedział Lauterbach.

Minister uważa, że jego propozycja ustawy ograniczy przestępczość związaną z narkotykami, a także sprawi, że używanie konopi indyjskich będzie bezpieczniejsze.

Osiągniemy te cele

– powiedział Lauterbach.

Minister Lauterbach chce wprowadzić przepisy pozwalające na nabywanie oraz posiadanie od do 30 gramów marihuany na własne potrzeby. Produkcja suszu ma odbywać się na terenie kraju, a dystrybucja w licencjonowanych punktach. Obywatele natomiast będą mogli uprawiać maksymalnie 3 rośliny konopi indyjskich, to najważniejsze informacje dotyczące planowanych zmian.

Takie informacje płynęły od niemieckiego rządu pod w listopadzie ubiegłego roku i były to większe wartości niż proponowane wcześniej 20 gramów i 2 rośliny. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Źródło: N-tv

Francja rozpoczęła debatę o legalizacji marihuany. Francuska Rada Gospodarcza, Społeczna i Środowiskowa zaproponowała „nadzorowaną legalizację” mającą na celu ochronę zdrowia publicznego oraz zmniejszenie nielegalnego rynku. We Francji powstała też Tymczasowa Komisja ds. Konopi. Czy Francja będzie wkrótce kolejnym krajem, w którym będą trwać prace nad legalizacją ziela? oto więcej informacji.

Francja rozpoczęła debatę o legalizacji marihuany

Rada Gospodarcza, Społeczna i Środowiskowa Francji (Cese) zaproponowała „ nadzorowaną legalizację” marihuany. Proces legalizacji miałby się kierować celami zdrowia publicznego, a także osłabić nielegalny handel narkotykami.

Francja utworzyła Tymczasową Komisję ds. Konopi, która ma wspierać i kontrolować działania pro-legalizacyjne.

„Komisja tymczasowa, w odpowiedzi na wniosek Rady, rozpoczęła prace nad oceną i rozwojem polityk publicznych związanych z konopiami indyjskimi. Początkowo jej kompetencje polegają na ustaleniu, w ramach raportu, globalnej i wspólnej diagnozy, podsumowującą politykę publiczną dotyczące konopi indyjskich.
Po drugie, wyda opinię zawierającą zalecenia, oparte na ustaleniach zawartych w raporcie i uwzględniające medyczne, zdrowotne, prawne, edukacyjne, ekonomiczne i społeczne aspekty tematu.”

-czytamy na stronie komisji

Propozycja, która została zatwierdzona przez wszystkich członków Rady (CESE), przewiduje utworzenie legalnych firm konopnych, które byłyby zobowiązane m.in. do ukończenia obowiązkowego szkolenia w zakresie zapobiegania ryzyku związanym z używaniem konopi i ograniczania go, aby otrzymać licencję na produkcję czy obrót.

Zalecenie Rady jest wynikiem całorocznego badania przeprowadzonego przez Tymczasową Komisję ds. Konopi, z którego wynika, że ​​prawie połowa dorosłych we Francji używała konopi indyjskich w pewnym momencie swojego życia, w porównaniu z około 25% dorosłych w Unii Europejskiej.

W proponowanym modelu oczywiście sprzedaż marihuany nieletnim byłaby zabroniona, podobnie jak wszelkiego rodzaju promocja i reklama czy promocje na zioło.

Komisja stwierdziła także, że obecna prohibicyjna polityka karania za używanie konopi jest „gorzką porażką” i że potrzebne jest nowe podejście, aby rozwiązać ten problem.

Propozycja spotkała się z mieszanymi reakcjami m.in. lekarzy, niektórzy wyrazili poparcie dla idei legalizacji, część się temu sprzeciwia, co jest normalnym elementem debaty.

I tak przykładowo Amine Benyamina, ordynator oddziału toksykologii w szpitalu Paul-Brousse w Villejuif, popiera tę propozycję i uważa, że ​​jest to pragmatyczna strategia, która ogranicza zagrożenia dla zdrowia publicznego bez zachęcania do większej konsumpcji.

Z drugiej jednak strony Jean-Claude Alvarez, ordynator oddziału toksykologii w szpitalu w Garches, nie zgodził się z tą propozycją i uważa, że ​​potrzebna jest większa edukacja.

Propozycja CESE ma charakter doradczy i rząd nie jest zobowiązany do przestrzegania jej zaleceń. Pewnym jest na pewno to, iż wywoła debatę w kraju na temat przyszłości polityki dotyczącej konopi indyjskich.

Zalecenie jest również zgodne z rosnącą globalną tendencją do dekryminalizacji i legalizacji marihuany.

Co ciekawe, po publikacji raportu komisji tymczasowej, burmistrz francuskiego miasta Bègles, Clément Rossignol-Puech, zaproponował , aby jego miasto było pierwszym terytorium, na którym będzie przeprowadzany eksperyment z legalizacją marihuany.

Rossignol-Puech uważa, że ​​jedynym sposobem na ograniczenie konsumpcji i uniknięcie negatywnych konsekwencji jest ściśle nadzorowana legalizacja i ma nadzieję na zniesienie tabu i wznowienie debaty na ten temat.

Też mamy taką nadzieję.

Źródło: cannabishealthnews.co.uk

Książę Harry: marihuana pomogła mi poradzić sobie z traumą. Kontrowersyjny członek brytyjskiej rodziny królewskiej w trakcie przeprowadzonego kilka dni temu wywiadu na żywo, wyznał, iż początkowo konopi używał w celach rekreacyjnych. Okazało się jednak, że pomagało mu to zmagać się z różnymi problemami natury psychicznej, np. ze zdiagnozowanym deficytem uwagi (ADD). Po emisji wywiadu pojawiły się głosy, że mówienie o tym, iż konopie pomogły uporać się z trauma jest nieodpowiedzialne i głupie. Na wyspach trwa dyskusja. Oto więcej informacji.

Książę Harry: Marihuana pomogła mi poradzić sobie z traumą

W swojej niedawno wydanej autobiografii zatytułowanej „Spare”, brytyjski książę Harry przyznał się do regularnego używania m.in. konopi indyjskich. W książce opisuje m.in., jak w 2015 roku mieszkając w Nottingham Cottage na terenie Pałacu Kensington, palił marihuanę.

Kilka dni temu w trakcie telewizyjnego wywiadu na żywo z księciem, który prowadził dr Gabor Mate, autor książki The Myth Of Normal: Trauma, Illness & Healing In A Toxic Culture (Mit normalności: Trauma, choroba i leczenie w toksycznej kulturze) pojawiały się tematy takie jak używanie przez niego marihuany czy alkoholu.

Książę Harry przyznał, że używał także kokainy, jednak jak stwierdził „kokaina nie zrobiła dla mnie nic dobrego, nie pomogła mi psychicznie”

Inaczej natomiast wypowiadał się o marihuanie.

Marihuana jest inna, to naprawdę mi pomogło.

-powiedział Harry, po czym dodał:

To było jak czyszczenie przedniej szyby, usuwanie filtrów życia tak samo jak usuwanie filtrów na Instagramie, tych wszystkich warstw filtrów.

Zacząłem to robić rekreacyjnie, a potem zacząłem zdawać sobie sprawę, jakie to dla mnie dobre. Powiedziałbym, że jest to jedna z podstawowych części mojego życia, która mnie zmieniła i pomogła mi uporać się z traumami i bólem z przeszłości

Harry w trakcie wywiadu wspominał także o śmierci jego matki, księżnej Walli Diany, gdy ten miał 12 lat.

Dr Mate powiedział w trakcie rozmowy, że „Czytając tę ​​książkę, diagnozuję u ciebie ADD… Postrzegam to jako normalną reakcję na normalny stres”, mając na myśli sięganie po używki. Dodał, że traumę można wyleczyć w każdym wieku.

Książe Harry krytykowany za wyznanie o marihuanie

Książę Harry został skrytykowany przez psychiatrę, dr. Maxa Pembertona za „głoszenie korzyści płynących z używania nielegalnych narkotyków , takich jak marihuana i halucynogenna ayahuasca, mówiąc, że pomogły mu uporać się z „traumą””.

Dr Max Pemberton oskarżył Harry’ego o bycie „nieodpowiedzialnym” i „branie udziału w debacie na temat zdrowia psychicznego z lekkomyślną ignorancją”

Psychiatra w rozmowie z Daily Mail powiedział, że książę Sussex jest przykładem tego, co badacze medyczni nazywają „N=1”, co oznacza, że ​​jego obserwacje dotyczące działania leku opierają się wyłącznie na jego własnym doświadczeniu.

Wywiad oraz to co powiedział w nim wywołał w Wielkiej Brytanii doprowadziły do szerokiej debaty na temat stosowania marihuany zarówno w celach rekreacyjnych jak i terapeutycznych. Oczywiście przeciwnicy legalizacji rzucają w Harrego kamieniami oraz nazywają go głupim i nieodpowiedzialnym.

Na szczęście słyszalnych jest też sporo głosów osób mających świadomość jakie korzyści może przynieść stosowanie konopi indyjskich, a także jak ważne jest mówienie o tym publicznie.

Książę chwalił sobie także ayahuascę, mówiąc, że także ma pozytywny wpływ na jego psychikę.

Regularne używanie konopi indyjskich nie ma negatywnego wpływu na zdrowie publiczne – do takich wniosków doszli badacze z Hiszpanii. Przeprowadzone przez nich badanie nie wykazało pogorszenia stanu zdrowia regularnych konsumentów konopi indyjskich w porównaniu z populacją ogólną. Mało tego, regularni użytkownicy konopi zgłaszali mniej problemów zdrowotnych oraz stosowali mniej leków na receptę. Oto więcej informacji.

Regularne używanie konopi indyjskich nie ma negatywnego wpływu na zdrowie publiczne – badanie

Hiszpania to kraj z trzecim najwyższym wskaźnikiem konsumpcji marihuany w Europie (konopi indyjskich używa 3,7% populacji). Pomimo, że na szczeblu federalnym marihuana pozostaje nielegalna, w Hiszpanii funkcjonuje model oparty o konopne kluby społeczne (CSC – Cannabis Social Club). Każdy obywatel zarejestrowany w takim klubie (można być zarejestrowanym w więcej niż jednym) może dokonywać w nim zakupu zioła, po za koniecznością okazania karty klubowej na wejściu, cała reszta wygląda jak w Niderlandzkich Coffeeshopach. Ogólne faktyczne podejście Hiszpanów do marihuany jest raczej liberalne.

W ostatnich latach naukowcy z Międzynarodowego Centrum Edukacji, Badań i Usług Etno-botanicznych (ICEERS) oraz Wydziału Biologii i Psychologii Zdrowia na Autonomicznym Uniwersytecie w Madrycie, przeprowadzili kwestionariusz badawczy oparty na katalońskim badaniu zdrowia publicznego, w którym wzięło udział 419 osób regularnie używających konopi indyjskich.

Naukowcy zbierali informacje w latach 2019 do 2022 analizując dane socjodemograficzne, zdrowie ogólne i psychiczne, styl życia, wsparcie społeczne oraz używanie alkoholu, tytoniu i innych substancji przez osoby biorące udział w badaniu. Wyniki badania zostały opublikowane w magazynie Cannabis and Cannabinoids Research.

Regularne spożywanie marihuany, a zdrowie – wyniki badania

Badanie przeprowadzone w Hiszpanii wykazało, że ogólny stan zdrowia fizycznego i psychicznego regularnych konsumentów konopi indyjskich jest porównywalny lub lepszy niż w populacji ogólnej.

Wyniki pokazały także, że grupa regularnie używająca marihuany cieszy sie lepszym zdrowiem i stosuje mniej leków na receptę niż ogół populacji.

Użytkownicy marihuany wykazali się lepszymi wynikami w pozytywnym postrzeganiu zdrowia oraz wskaźniku masy ciała, a także zgłaszali mniej problemów z cholesterolem, ciśnieniem krwi, chorobami przewlekłymi, ograniczeniami fizycznymi i depresją (7,1% użytkowników konopi przechodziło depresję w porównaniu z 20,5% populacji ogólnej).

Użytkownicy marihuany zgłaszali też spożycie alkoholu o połowę mniejsze od ogółu populacji. Naukowcy odkryli także, że około 30% próby było w stanie zaprzestać przyjmowania leków na receptę podczas używania konopi indyjskich.

Co ciekawe, użytkownicy konopi mieli słabsze wyniki niż ogólna populacja w przypadku wskaźnika snu, co sugeruje, że mogą mieć więcej problemów ze snem. Jednak z drugiej strony, istniejące dowody wskazują również na lepszą jakość snu u użytkowników medycznej marihuany.

Według naukowców przeprowadzających badanie, zwykli użytkownicy marihuany nie doświadczają istotnego szkodliwego wpływu na ogólny stan zdrowia.

Autorzy badania sugerują uwzględnienie pozycji (pytań) związanych z konopiami indyjskimi w krajowych ankietach zdrowotnych, aby dostarczyły one cennych danych wspierających debaty publiczne dotyczące regulacji prawnych dla marihuany rekreacyjnej.

Używanie konopi indyjskich jest piętnowane, ponieważ roślina ta jest uważana za szkodliwą dla zdrowia publicznego, ale nigdy nie przeprowadzono prawdziwych badań dotyczących jej wpływu w oparciu o wskaźniki zdrowia publicznego. Takie badanie przeprowadzono po raz pierwszy. Wyniki mają pomóc w kierowaniu decyzjami dotyczącymi polityki dotyczącej konopi indyjskich w zakresie regulacji.

-powiedział José Carlos Bouso, główny badacz zespołu.

Amsterdam wprowadza zakaz palenia marihuany na ulicach. Powodem takiej decyzji są problematyczni turyści, którzy odwiedzają miasto głównie w celach rozrywkowych. Zakaz będzie początkowo obejmował tylko część miasta, którą i od kiedy zacznie obowiązywać? oto więcej informacji.

Amsterdam wprowadza zakaz palenia marihuany na ulicach

Amsterdam to kierunek turystyczny popularny na całym świecie. Większość turystów, którzy go odwiedzają robią to głównie ze względu na rozrywkową stronę miasta. Turystów przyciągają głównie kawiarnie z marihuaną czyli popularne CoffeeShopy, kluby ze striptizem oraz legalna prostytucja.

Jednak lokalnym władzom, a przede wszystkim mieszkańcom od dawna nie za bardzo się to podoba. Mieszkańcy tego malowniczego miasta chcą, aby turyści przyjeżdżali do nich celem zwiedzania np. pięknej i unikatowej architektury, a nie przyjeżdżali tylko z myślą o burdelach i paleniu zioła.

Mieszkańcy starego miasta bardzo cierpią z powodu masowej turystyki oraz nadużywania alkoholu i narkotyków na ulicach. Turyści przyciągają również ulicznych handlarzy, którzy z kolei powodują przestępczość i brak bezpieczeństwa.

– poinformowało miasto w oświadczeniu.

Na chwilę obecną chodzi głównie o tzw. „dzielnicę czerwonych latarni”. Obszar ten jest znany z domów publicznych oraz ich witryn. Urzędnicy miejscy chcą, aby dzielnica De Wallen, jak nazywa się ją po holendersku, przyciągała turystów, którzy docenią nie seks, alkohol i narkotyki lecz np. jej wyjątkowe dziedzictwo, architekturę i kulturę. W ostatnich latach pojawiło się wiele inicjatyw mających na celu zmniejszenie wpływu na dzielnicę masowej turystyki i często uciążliwych gości.

Stolica Niderlandów, znana na całym świecie z bardzo liberalnych przepisów dotyczących części używek i prostytucji, zakazała palenia marihuany na ulicach dzielnicy czerwonych latarni

– poinformowały niedawno władze miasta.

Mieszkańcy tego obszaru twierdzą, że przez tego typu turystykę – ciężko im normalnie funkcjonować.

Lokalna gazeta Het Parool nazwała to przedsięwzięcie „historyczną interwencją”, która jest częścią większej kampanii mającej na celu rozprawienie się z problemami „ogromnego antyspołecznego zachowania” turystów odwiedzających miasto.

Ale nowe regulacje nie dotyczą tylko marihuany. Wprowadzono nowe zapisy takie jak ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu i wymuszenie wcześniejszego zamknięcia kawiarni, barów, restauracji i domów publicznych w dzielnicy czerwonych latarni.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać od połowy maja bieżącego roku.

Władze miasta dodają też, że jeżeli wprowadzone zakazy nie przyniosą zamierzonych efektów, zostaną rozszerzone na większą część miasta, a także zostanie wprowadzony zakaz palenia w ogródkach CoffeeShopów, których w Amsterdamie jest 166.

 

Hongkong zakazał CBD wpisując je na listę niebezpiecznych narkotyków, na której znajdują się takie substancje jak heroina czy fentanyl. Podczas gdy na całym świecie podejście do konopi zmienia sie na bardziej liberalne, w Hongkongu od początku tego miesiąca można dostać wyrok 7. lat pozbawienia wolności za posiadanie suszu CBD. Co ciekawe, produkty z konopi włóknistych cieszyły się tam popularnością, skąd zatem taka decyzja? Oto więcej informacji.

Hongkong zakazał CBD wpisując je na listę niebezpiecznych narkotyków

Chociaż pochodzące z konopi włóknistych CBD nie jest związkiem o działaniu psychotropowym (nie odurza), władze Hongkongu właśnie sklasyfikowały Kannabidiol jako niebezpieczny narkotyk. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie niebezpiecznych narkotyków (DDO), CBD dołączy do ponad 200 substancji uznanych za niebezpieczne jak np. fentanyl, kokaina, heroin, ketamina czy metamfetamina.

Od 1 lutego kannabidiol, znany również jako CBD, będzie uważany za niebezpieczny narkotyk i będzie nadzorowany i zarządzany przez rozporządzenie w sprawie niebezpiecznych narkotyków

– powiedział na konferencji prasowej oficer wywiadu celnego, Au-Yeung Ka-lun.

Zgodnie z rozporządzeniem, posiadanie i konsumpcja CBD może grozić grzywną w wysokości 1 000 000 dolarów hongkońskich (127 607 USD) oraz pozbawieniem wolności na okres 7. lat.

Produkcja i dystrybucja CBD są teraz surowo zabronione i podlegają maksymalnej karze grzywny w wysokości 5 milionów dolarów hongkońskich oraz nawet dożywotniemu pozbawieniu wolności.

Takie same kary dotyczą marihuany.

Także podróżni mogą zostać ukarani, a rząd ostrzega ludzi, aby nie ryzykowali „kupowania tych produktów lub sprowadzania ich z powrotem do Hongkongu”.

Hongkong zakazał CBD. Apel do społeczeństwa.

Już trzy miesiące temu rzecznik rządu wystosował apel do społeczeństwa i branży związanej z CBD, w którym wzywał do pozbycia się produktów konopnych przed 1. lutego. Tamtejszą narodową tradycję nazwał idealną ku temu okazją:

Tradycją jest, że rodziny sprzątają swój dom przed Nowym Rokiem Księżycowym, więc jest to dobry czas, aby wyrzucić wszelkie produkty CBD i uniknąć naruszenia nowego prawa, które wejdzie w życie po święcie Księżycowego Nowego Roku

-apelował rzecznik rządu

Zakaz zmusił firmy skoncentrowane na CBD do zamknięcia działalności, podczas gdy inne przedsiębiorstwa musiały pozbyć się produktów CBD.

Dlaczego Hongkong uznał kannabidiol za niebezpieczny?

Hongkong to miejsce gdzie obowiązują surowe przepisy dotyczące konopi indyjskich, obawy rządu dotyczą możliwej obecności THC w produktach CBD. Dlatego postanowiono ich zakazać.

W latach 2019 – 2022, władze Hongkongu przeprowadziły niemal 120 „operacji”, podczas których dokonywano konfiskaty produktów CBD celem ich przebadania pod katem zawartości THC. Produkty konfiskowano w restauracjach, sklepach czy magazynach, informował w zeszłym roku sekretarz ds. bezpieczeństwa Tang Ping-keung.

Dodał, że stwierdzono, że ponad 3800 produktów CBD zawierało THC. Nie podał natomiast żadnych konkretnych informacji. Nie poinformowano jakie stężenia THC występowały w produktach.

W pisemnej odpowiedzi na pytania zadane Radzie Legislacyjnej, Tang zasugerował, że „tradycyjnie twarde stanowisko rządu w sprawie THC powinno zostać zastosowane do CBD w celu ochrony zdrowia publicznego”.

Przyjęliśmy zasadę „zerowej tolerancji” dla narkotyków i rozumiemy, że jest to sprawa społeczna. Dlatego rząd planuje kontrolować CBD.

-powiedział Tang

Sąd umorzył postępowanie w sprawie Maty. Prokuratura twierdzi, że ukaranie twórcy jest konieczne, a jego zachowanie jest wysoce szkodliwe społecznie. Takie stanowisko prokuratura podkreślała wnosząc o ukaranie Młodego Matczaka. Dziś postępowanie sądowe zostało umorzone, orzeczenie nie jest prawomocne. Oto więcej informacji.

Sąd umorzył postępowanie w sprawie Maty

Mata wraz ze swoim znajomym zostali na początku ubiegłego roku zatrzymani za posiadanie marihuany. Michał M. posiadał wtedy 1,45 grama, a jego znajomy 0,39 grama. Pisaliśmy o tym T U T A J.

Wszystko wskazywało na to, że będziemy mieli do czynienia z procesem pokazowym. Szczególnie, że sam fakt składania aktu oskarżenia w tak błahej sprawie wskazywał właśnie na pokazówkę.

A już zdecydowanie przekonały nas do tego słowa prokuratora w tej sprawie.

Takie zachowanie oskarżonego, podjęte kilka dni po tym, kiedy zostało wobec niego wszczęte postępowanie karne jest niewątpliwie wyrazem jego bezrefleksyjnej postawy. Oskarżony Michał M. co prawda wyraził skruchę podczas przesłuchania w dniu 28 stycznia 2022 r., jednak już kilka dni później publicznie wypowiadał się w innym tonie, pochwalając zażywanie środków odurzających

-mówił przedstawiciel prokuratury nawiązując do założenia przez Matę Fundacji420.

Konieczność ukarania Maty oraz wysoką szkodliwość społeczna jego czynu prokuratura tłumaczyła takimi słowami:

„W ocenie Prokuratury orzeczenie kary wobec oskarżonych jest celowe, ponieważ wymagają tego względy wychowawcze oraz zapobiegawcze, a w szczególności pożądane jest ukształtowanie u oskarżonych postawy akceptowanej społecznie, czemu zdaniem Prokuratury nie służyłoby umorzenie postępowania. Decyzja o umorzeniu postępowania stanowiłaby w istocie wyraz pewnego rodzaju aprobaty dla szkodliwego stosowania środków odurzających, a także uznania działań podejmowanych przez oskarżonego Michała M. po przedstawieniu mu zarzutu.”

Więcej na temat złożenia aktu oskarżenia przeciwko Macie przeczytasz T U T A J.

Postępowanie ws. Maty i jego kolegi umorzone

7. lutego sąd umorzył postępowanie w sprawie Maty. Orzeczenie sądu nie jest prawomocne, prokuratura może się od niego odwołać. Na pytania dziennikarzy o komentarz prokuratorka poinformowała, że o ewentualnej decyzji o złożeniu zażalenia na decyzję sądu media poinformuje rzecznik prasowy prokuratury. Śledczy mają na to 7 dni od otrzymania uzasadnienia.

Czy prokuratura będzie chciała się odwołać? Jeszcze niedawno twierdzono, że jego czyn nosi znamiona wysokiej szkodliwości społecznej w związku z czym można się spodziewać apelacji.

Obrońca kolegi Maty, Adw. Rafał Karbowniczek, w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że spodziewa się, iż prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu.

Na dziś jest satysfakcja. Jest poczucie sprawiedliwości. Patrząc na całokształt tej sprawy, ilość środków, rodzaj środków, całokształt innych okoliczności uwzględnionych w toku dochodzenia, ta decyzja jest po prostu słuszna i sprawiedliwa. Sąd rejonowy nie mógł podjąć innej decyzji.

-powiedział Adw. Rafał Karbowniczek

Adwokat został też zapytany, czy uważa, że wnoszenie aktu oskarżenia przeciwko jego klientowi mogło być spowodowane towarzystwem Maty:

To trudne pytanie. Odpowiem w ten sposób: bez wątpienia akt oskarżenia w stosunku do jego osoby nie powinien być wniesiony

– powiedział.

Natomiast obrońca Maty oznajmił, że:

Dziwi od samego początku zachowanie prokuratury w tej sprawie. Materiał dowodowy był gromadzony po dwóch tygodniach. Dochodzenie zgodnie z polską procedurą karną powinno być zakończone po dwóch miesiącach. To trwało cztery.

Obrońcy oskarżonych uznali akt oskarżenia za tendencyjny.

Postępowanie zostało umorzone na podstawie art. 62a Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii.

Źródło: Vibez.pl

Policjanci z wrocławskiej drogówki, którzy na co dzień patrolują autostradę A4 kilka dni temu zauważyli stojącą na poboczu ciężarówkę z naczepą. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić powód zatrzymania się kierowcy na pasie awaryjnym. Ku ich zaskoczeniu nie była to awaria, okazało się, że kierowca stanął na poboczu żeby… zapalić jointa.

Stanął ciężarówką na pasie awaryjnym żeby zapalić jointa

Policjanci z wrocławskiej drogówki, patrolujący na co dzień autostradę A4 postanowili sprawdzić powód zatrzymania się auta ciężarowego z naczepą na pasie awaryjnym. Jak się dość szybko okazało, powodem postoju na poboczu nie była awaria ani nic z tych rzeczy. Kierowca stanął na poboczu, aby zapalić jointa.

Gdy kierowca tylko otworzył drzwi kabiny, funkcjonariusze zorientowali się co jest przyczyną postoju – niedokończony joint. Dokładnie tak, kierowca stanął na autostradzie, na pasie awaryjnym, żeby zapalić jointa. Był to zdecydowanie słaby pomysł.

Zatrzymany przyznał sie też, że w kabinie posiada jeszcze słoik suszu roślinnego, policja potwierdziła, iż była to marihuana.

Kierowca do tego wszystkiego nie posiadał

,00uprawnień do prowadzenia pojazdów. Prawo jazdy stracił za… jazdę po jointach.

37-latek z Nowego Sącza trafił do aresztu. Jego ciężarówką odjechał innym kierowca.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.