Świat Palaczy

Zielone Newsy

Aktualności

Od dawien dawna zioło i tytoń tworzą parę. Dla niektórych wręcz, palenie zioła bez tytoniu jest nie do pomyślenia i nie mówię tu o skrętach ale nawet o paleniu z bonga. Co ciekawe bardzo często robią to osoby, które samego tytoniu nie palą. Z drugiej strony jest cała rzesza palaczy, którzy nie wyobrażają sobie jak można palić zioło z tytoniem, z różnych powodów, nie tylko zdrowotnych ale też smakowych nie jest to opcja dla nich. I tu pojawiają się tzw. wypełniacze, czyli zdrowsze alternatywy dla tytoniu dodawanego do zioła

Oprócz kwestii smakowo zapachowych pojawia się kwestia zdrowotna. Tego, że tytoń jest szkodliwy i zawiera masę niezwykle trujących substancji nikomu tłumaczyć nie trzeba. Dlatego jeżeli do zioła dodajesz tytoń, warto zastanowić się nad przejściem na inny wypełniacz. Tym bardziej, że wiele z nich po za świetnym smakiem może poprawić efekty palenia.

Gotowe mieszanki

Gotowe mieszanki zastępujące tytoń znajdziecie na pojara.pl. Znajdziecie tam gotowe mieszanki zrobione z różnego rodzaju ekologicznych ziół takich jak np mięta w Mientuzie – miętowym blendzie do palenia. Wybór nowego wypełniacza do zioła, po za pozbyciem się negatywnych skutków palenia tytoniu, ma szereg dodatkowych zalet. Jakich?

Lawenda

Ta znana chyba wszystkim roślina, posiada wiele zastosowań medycznych. Napięcia, oparzenia czy opryszczka to kilka z nich. Zawiera Linalol, terpen występujący w wielu odmianach konopi, a jego działanie wpływa pozytywnie na zmniejszenie lęku i poczucie spokoju. Kolejną korzyścią może być to, iż lawenda zdaje się zmniejszać drapanie w gardle podczas palenia zioła.

Mięta

Często używana w branży gastronomicznej czy kosmetycznej. Jej delikatny smak znany jest na całym świecie. Mięta zawiera wiele witamin i minerałów, magnezu, żelaza i innych. Spośród kilkuset odmiana najpopularniejsze to Mięta Pieprzowa i Mięta Zielona. Będzie też dobrym dodatkiem do zioła.

Szałwia

Jest to roślina bardzo nieskomplikowana i odporna. W przeciwieństwie do innych ziół, liście szałwii stają się bardziej aromatyczne wraz z wiekiem rośliny. Ich smak trwa nawet po kwitnieniu. Jest opisywany jako przyjemnie pikantny i gorzki. Szałwia jest pełna olejków eterycznych, takich jak tujon, kamfora, cineole i borneol. Ma działanie antybakteryjne i działa również jako częściowy antywirus, dlatego szałwia jest uznawana za roślinę leczniczą.

Mate

Hiszpańska nazwa „yerba” oznacza po prostu „trawa”, ale mate jest bardziej drzewem, biorąc pod uwagę jego rozmiar. Pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie od wieków jest podawane jako herbata. Jego złożony aromat nie jest dla każdego gustu – Mate smakuje ziemiście, dymem lub słodko-kwaśno, czyli różnie.

Dzięki wysokiej zawartości kofeiny jest uważana za środek pobudzający i wspomagający odchudzanie. To sprawiło, że Mate stało się bardzo popularne w ostatnich latach jako substytut kawy. Mate może również zwiększyć pobudzające i kreatywne działanie sativy.

Damiana

Damiana, w swoim rodzinnym meksyku, jest uważana za afrodyzjak. Oprócz właściwości afrodyzjaku, konsumenci podają efekty poprawiające nastrój, zmniejszające lęk i relaksujące.Liście Damiany zawierają różnego rodzaju terpeny, kofeinę, garbniki i wytwarzają żywice. Smak jak i zapach tego ziela są od słodkiego do gorzkiego. Niektórzy palacze uważają, że Damiana jest zbyt drażniąca w gardło, nie ma natomiast problemu z nabyciem tego zioła, które jest ogólnodostępne.

Czyste Płuco – beznikotynowa mieszanka

Mieszanka dostępna na pojara.pl, jest niedusząca, nie uzależnia i oczywiście nie zawiera nikotyny ani substancji chemicznych. Neutralna i delikatna w smaku jest doskonałą bazą, działa delikatnie rozluźniająco. Znajdziecie ją TUTAJ.

Rumianek

Stara dobra herbata z rumianku jest jednym z najbardziej znanych środków na przeziębienie. Rumianek może również sprzyjać łagodzeniu stresu, lęków, stanów zapalnych czy regulacji pracy żołądka. Wraz z kilkoma olejkami eterycznymi żółte kwiaty zawierają flawonoidy, których pozytywne działanie na zdrowie ma dobrą reputację.

Rumianek rośnie w całej Europie, a więc jest dobrym wyborem dla tych, którzy szukają ekologicznej i zdrowej alternatywy dla tytoniu. Jednak trzeba kupić suszone kwiaty, a nie wysypywać to co znajdziemy w torebkach z herbatą.

Rozmaryn

Rozmaryn nadaje niepowtarzalny aromat wielu potrawom. Zioło to jest pełne przeciwutleniaczy i beta-kariofilenu (sekwiterpen), które znajdują się również w czarnym pieprzu i konopiach indyjskich.

Pomaga przy depresji i stanach zapalnych, a także wzmacnia system odpornościowy.

Gruzja: koniec karania za używanie marihuany.

W odpowiedzi na pozew wniesiony przez aktywistów konopnych oraz pro-konopnych polityków, Trybunał Konstytucyjny w Gruzji orzekł, że „konsumpcja marihuany jest chroniona przez prawo do swobodnego rozwoju człowieka” i że obywatele nie mogą już dłużej być karani za posiadanie i używanie marihuany.

 

To orzeczenie czyni Gruzję pierwszym krajem na obszarze postsowieckim, który legalizuje używanie konopi indyjskich, powiedział Zurab Japaridz, przywódca Girchi, jednej z opozycyjnych partii politycznych i powoda w pozwie.

w wywiadzie dla OC Media, anglojęzycznego serwisu informacyjnego w Gruzji dodał:

To nie była walka o konopie indyjskie, to była walka o wolność

W pozwie czytamy, że używanie konopi jest osobistą decyzją, która nie stanowi zagrożenia dla innych, na co zgodził się zespół czterech sędziów, z pewnymi wyjątkami.

Używanie szkodliwe

Skład sędziowski orzekł, że zdarzają się sytuacje, w których spożycie konopi wpływa na osoby znajdujące się w pobliżu użytkownika.

Trybunał uważa, że należy pociągnąć do odpowiedzialności  za spożywanie marihuany w placówkach oświatowych, miejscach publicznych, takich jak transport publiczny i obecność dzieci

O ile orzeczenie to eliminuje kary za konsumpcję zioła, nie legalizuje uprawy ani sprzedaży w tym 4-milionowym państwie, które znajduje się na wybrzeżu Morza Czarnego w regionie Kaukazu, na skrzyżowaniu zachodniej Azji i Europy Wschodniej.

W parlamencie trwa debata ws. ustawy, która zdekryminalizuje posiadanie wszystkich narkotyków.

Uprawa i sprzedaż

Pojawiają się głosy, że decyzja Trybunału, stawia Gruzję w tej kwestii na równi z dwoma krajami,, które zalegalizowały marihuanę rekreacyjną: Urugwajem i Kanadą. W naszej opinii jest to zbyt daleka ocena, przede wszystkim dlatego, że w Gruzji uprawa i sprzedaż nadal pozostają zabronione.

Po decyzji sądu, Japaridze zwrócił się do działaczy, którzy przyczynili się do sukcesu pozwu:

Chciałbym pogratulować wszystkim decyzji Sądu Konstytucyjnego – powiedział Japaridze. Dzięki tej decyzji Gruzja stała się krajem wolnym. Administracyjna kara za konsumpcję marihuany została zniesiona przez Trybunał Konstytucyjny, co oznacza, że ​​konsumpcja marihuany w Gruzji jest legalna.

Wkrótce rusza projekt naukowy – badanie SWPS: Długotrwałe zażywanie marihuany a funkcjonowanie poznawcze z uwzględnieniem korelatów psychofizjologicznych

Marihuana i jej przetwory to od lat najczęściej używana substancja zabroniona prawem. Na szczęście sytuacja prawna cannabis uległa w ostatnich latach się znacząco zmieniła na lepsze, co daje możliwości naukowcom do badania jej wpływu na ludzki organizm. Tego pozytywnego jak i tego złego oddziaływania na nasze ciało jak i umysł. Do wzięcia udziału w jednym z takich badań zaprasza Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej (SWPS), zarówno tych, którzy zioła używają oraz tych, którzy tego nie robią.

Badanie

Alicja Bińkowska z SWPS mówi:

Decyzje dotyczące statusu prawnego marihuany oraz sama opinia społeczna powinny być poparte rzetelną wiedzą naukową zamiast opierać się o fałszywe przekonania i uprzedzenia.

Dodaje też:

Z uwagi na to, że dotykamy bardzo wrażliwych kwestii – zażywania substancji psychoaktywnej, która nie jest dopuszczona do legalnego użytku rekreacyjnego w Polsce – zaznaczamy, że nie jest to badanie eksperymentalne (nie podajemy marihuany uczestnikom badania), ale badamy grupę osób, które zażywają jej rekreacyjnie przez długi czas (wykorzystujemy specjalistyczne metody laboratoryjne, by to potwierdzić).

Udział w badaniu jest dobrowolny i w każdej chwili można z niego zrezygnować. Wszelkie uzyskane informacje są poufne i służyć będą jedynie celom naukowym.

Gdzie się zgłosić aby wziąć udział

W badaniu wziąć udział mogą osoby, które:

  • są w wieku: 25 – 35 lat,
  • NIE ZAŻYWAJĄ marihuany rekreacyjnie lub ZAŻYWAJĄ marihuanę rekreacyjnie
  • nie zażywają regularnie innych substancji psychoaktywnych,
  • nie nadużywają alkoholu i nie palą nałogowo tytoniu,
  • długość włosów w dniu badania musi wynosić minimum 3 cm (w celu wykonania analizy chemicznej próbki włosa),
  • nie posiadają dreadów

Badanie obejmowało będzie:

  • krótkie anonimowe kwestionariusze
  • pomiar inteligencji
  • badanie EEG
  • anonimowe analiza próbki włosa

Każdy uczestnik badania otrzyma opis wyników uzyskanych w teście inteligencji oraz zdjęcie obrazujące pracę jego mózgu.

Dla osób, które chcą wziąć udział w badaniu podajemy link do formularza zgłoszeniowego:

Formularz dla osób, które UŻYWAJĄ marihuany

Formularz dla osób, które NIE UŻYWAJĄ marihuany.

 

KOORDYNATOR PROJEKTU:

Alicja Bińkowska
abinkowska2@st.swps.edu.pl

MIEJSCE BADANIA:

Laboratorium EEG
Uniwersytet SWPS
ul. Chodakowska 19/ 31, Warszawa

 

 

 

 

Izrael dekryminalizuje posiadanie marihuany na własny użytek, po wcześniejszej akceptacji nowych przepisów przez Komisje Pracy oraz Opieki Społecznej i Zdrowia, nowa ustawa została jednogłośnie przegłosowana w Knesecie (Izraelskim Parlamencie).

Do trzech razy sztuka

Nowe prawo, zastępuje karę więzienia mandatami, grzywnami oraz pracami społecznymi. Od teraz, każdy złapany na posiadaniu po raz pierwszy zapłaci karę ok. 1000 zł. Druga wpadka to niespełna 2000 zł. mniej w portfelu, za trzecim razem będzie już grzywna lub prace społecznie użyteczne. Czwarty przypadek ujawnienia posiadania marihuany będzie już traktowany jako przestępstwo zagrożone kara więzienia. Ustawa nie ma zastosowania wobec wojskowych oraz osób już karanych, w przypadku osób nieletnich – będą one kierowane na terapie.

Środki z mandatów przeznaczone na edukacje i pomoc

Członek tamtejszego Parlamentu Meirav Ben-Ari, która również zasiada w Komisji Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej, powiedziała mediom, iż ma nadzieję, że nałożone kary przyniosą korzyści osobom doświadczającym negatywnych konsekwencji zażywania narkotyków.

Mam ogromną nadzieję, że pieniądze [zebrane] z grzywien zostaną przeznaczone na utworzenie funduszu edukacji, informacji, leczenia i rehabilitacji osób uzależnionych od narkotyków – powiedziała.

Ponadto stwierdziła, że:

„obecna polityka zakładania akt policyjnych za używanie konopi indyjskich powinna się skończyć, jesteśmy tutaj, aby to naprawić … aby nie robić z tych ludzi przestępców”.

Izrael to kraj, który ma od lat mocno rozwiniętą kulturę oraz społeczność konopną i w którym od lat prowadzi sie rozliczna badania nad konopiami. To właśnie w Izraelu po raz pierwszy wyizolowano delta-9-THC, a dokonał tego Dr. Raphel Mechoulam.

Według Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości 9% Izraelczyków używa marihuany. Ponad 25000 mieszkańców otrzymało od rządu pozwolenie na używanie konopi indyjskich.

 

 

Wpływ palenia marihuany na płuca może być różny, w zależności od sposoby jej przyjmowania. Osoby używające konopi powinny wiedzieć, w jaki sposób produkty, które tak uwielbiamy, wpływają na nasze zdrowie, dobre samopoczucie, w jaki sposób sprawiają nam przyjemność i jaka forma konsumpcji marihuany jest dla naszego zdrowia najbardziej przyjazna.

Wpływ palenia marihuany na płuca

Jeśli palisz lub w jakikolwiek inny sposób wdychasz marihuanę, powinieneś pomyśleć o zdrowiu swoich płuc. Niezależnie od tego, czy jesteś zwykłym użytkownikiem i cieszysz się sporadycznym paleniem, czy robisz to często i dużo, bo to co wdychasz, ma wpływ na twoje płuca. Więc powinieneś wiedzieć, jaki naprawdę jest wpływ dymu z konopi na twoje płuca.

Jednak zrozumienie wpływu palenia trawki na zdrowie twoich płuc jest tylko częścią tego zagadnienia (A może dla ciebie, nawet nie najciekawszą częścią). Poznanie efektu, jaki wywołuje marihuana w kontekście płuc jest również niezbędne do zrozumienia pomysłów, które napędzają innowacje w branży konopi indyjskich. Nowe produkty, nowe technologie, nowe praktyki – wszystko to polega na udoskonalaniu i poprawianiu doświadczeń związanych z konopiami indyjskimi, niezależnie od tego, czy używasz ich do celów zdrowotnych, odnowy biologicznej, dla przyjemności czy do wszystkich powyższych.

Przyjrzyjmy się dostępnym informacjom na temat wpływu konopi na płuca, zaczerpniętych ze światowych badań. Poza podstawowymi aspektami „interakcji„ marihuany z płucami analizujemy również, w jaki sposób te interakcje zmieniają się w zależności od tego, jakiego produktu z marihuaną używasz – i jak te różnice napędzają innowacje.

Czym w ogóle są płuca?

Zaczniemy od najważniejszego elementu. Nie możesz poznać efektu konopi na płuca, nie wiedząc, co to jest płuco i jak działa, prawda?

Płuca są niesamowitymi organami. Podczas wdechu mięśnie wciągają powietrze do gardła i przez coraz bardziej zwężające się drogi oddechowe, kończąc w kanałach pęcherzykowych. W tych kanałach płuca wymieniają życiodajny tlen na toksyczny dwutlenek węgla.

Setki milionów mikroskopijnych pęcherzyków przepycha tlen do krwiobiegu i wyciąga CO2, który następnie wydychasz. Ta wymiana krwi – powietrza umożliwia wdychanej marihuanie na dostanie się do twojego systemu.

To niesamowite: gdybyś mógł połączyć wszystkie drogi oddechowe w płucach, tworząc tunel, przez który przejedziesz, zajęłoby ci więcej niż cały dzień, aby przejść od początku do końca ten tunel. To mnóstwo miejsca na konopny dym. Więc kiedy myślisz już o wpływie marihuany na płuca, pomyśl o całym swoim wewnętrznym tunelu.

Jaki wpływ mają różne metody dostarczania konopi do płuc?

Odpowiedź na to niezwykle ważne pytanie sprowadza się do rodzajów marihuany i produktów z niej wytworzonych, których dym wdychasz do swoich płuc. Czy to palisz suszone kwiaty, czy dabujesz koncentraty, czy też waporyzujesz swoje ziółko, to bez wątpienie powinieneś zagłębić się w temat wpływu sposobu konsumpcji na kondycję swoich płuc.

Palenie suszonych kwiatów

Zacznijmy od najpopularniejszej metody dostarczania konopi indyjskich: suszonych kwiatów. Możesz palić lub wciągać dym za pomocą tak zwanych vapów; każda metoda ma swój specyficzny wpływ na płuca. Wdychanie dymu konopi uderza w płuca z największą ilością szkodliwych substancji chemicznych. W porównaniu z innymi metodami inhalacji marihuany, jej suszone kwiaty to metoda, która dostarcza najwięcej zanieczyszczeń do płuc.

Gdy profesjonaliści mówią o dymie marihuany, często porównują to do dymu tytoniowego. W związku z tym badania wykazały, że dym ze spalonych kwiatów konopi zawiera wiele takich samych substancji smolistych i związków rakotwórczych jak dym tytoniowy. W niektórych przypadkach dym konopi ma nawet więcej czynników rakotwórczych niż dym tytoniowy. Ale ogólnie jest mniej toksyczny.

Waporyzacja może zmniejszyć narażenie płuc na działanie substancji smolistych powstałych w procesie spalania

Pojawienie się przenośnych urządzeń do wytwarzania marihuanowej pary sprawiło, że waporyzacja marihuany jest bardziej dostępne dla wielu użytkowników. To innowacja napędzana chęcią konsumowania konopi w zdrowszy i bezpieczniejszy sposób.

Wapowanie marihuany oznacza po prostu podgrzewanie pąków w niższej temperaturze, poniżej punktu spalania samej materii rośliny. Ponieważ pożądane związki w kwiatku sublimują się w parę w temperaturze poniżej temperatury spalania. Kannabinoidy i terpeny zostają uwolnione wraz z parą z materii roślinnej.

Para z waporyzatorów smakuje lepiej, jest mniej ostra niż dym i użytkownik po prostu czuje się zdrowiej. Niestety, nie ma wielu badań porównujących palenie z waporyzacją. Te nieliczne, które istnieją, wykazały, że waporyzacja w rzeczywistości wytwarza mniej szkodliwych produktów ubocznych. Okazuje się również, że temperatura ma tu ogromne znaczenie, jeśli chodzi o wybór, które dają ci więcej tego, czego chcesz, a mniej tego, czego nie chcesz.

Wapowane koncentraty dbają o twoje płuca lepiej niż jakakolwiek inna metoda inhalacji

Choć brzmi to poważnie, to koncentraty są wytwarzane przez wydobywanie tylko pożądanych związków z konopi. Te olejki eteryczne są bardzo bogate w kannabinoidy, takie jak THC i CBD, a także aromatyczne terpeny. Nie obejmują one jednak nadmiaru materii roślinnej. Vaping ogrzewa twoje zioło w niższej temperaturze, więc wdychasz mniej spaloną roślinę zawierającą smoły i toksyczne chemikalia. Koncentraty Vaping pobierają tę substancję roślinną prawie całkowicie. Jednak nie wszystkie koncentraty są podobne. W jaki sposób są wytwarzane, robi ogromną różnicę pod względem wpływu konopi na płuca.

Olejki CO2

Dwutlenek węgla wydalany przez twoje płuca jest tym samym gazem, którego używa się do ekstrakcji bardzo ciekawych olejków, więc czego się obawiać?

olej co2, sposoby przyjmowania marihuany a wpływ na płuca

Kiedyś ludzie używali rozpuszczalników takich jak butan do ekstrakcji kannabinoidów roślinnych i terpenów. Jednak zapewnienie, że proces całkowicie usunął resztki rozpuszczalnika było zawsze, cóż, trudne. Dodatkowo ekstrakcja za pomocą butanu jest bardzo niebezpieczna jeśli nie zachowujemy szczególnych środków ostrożności.

Oleje CO2 lub oleje bez rozpuszczalnikowe są świetne, ponieważ nie wymagają dodatków, aby olej stał się wystarczająco gęsty dla większości waporyzatorów. Waporyzowanie koncentratów CO2 to jeden z najlepszych i najzdrowszych sposobów spożywania konopi indyjskich i dbania o zdrowie i kondycję swoich płuc.

W jaki sposób dokonuje się ekstrakcji za pomocą CO2 możecie przeczytać tutaj.

Oleje z dodatkami

W świecie olejów uzyskanie właściwej lepkości jest najważniejsze. W przeciwnym razie ich waporyzacja może być naprawdę frustrującym doświadczeniem.
Dodatki są wprowadzane do olejów z konopi i olejów haszowych, gdy są zbyt gęste, aby mogły prawidłowo odparowywać. Dodatki te są rozcieńczalnikami i już wywołały mnóstwo kontrowersji w Świecie Palaczy.

ekstrakty z marihuany, palenie marihuany a wpływ na płuca

Producenci mogą napełniać oleje rozcieńczalnikami, takimi jak glikol polietylenowy (PEG), glikol propylenowy (PG), gliceryna roślinna, a nawet olej kokosowy. Nie trzeba dodawać, że często konsument świadomie korzystający z tej rozrywki, stwierdza, że obecność tych dodatków jest nie do zniesienia. I na pewno wdychanie tych związków budzi wiele problemów zdrowotnych, szczególnie dla płuc.

Destylaty są najczystszą drogą do wdychania marihuany

Destylaty są ultra-rafinowanymi olejkami z konopi. I są czymś w rodzaju obosiecznego miecza, jeśli chodzi o ich wpływ na płuca. Zawierają czyste kannabinoidy i nie zawierają niczego innego.

W rezultacie są bardzo gęstymi olejami, dlatego często wymagają użycia rozcieńczalnika. Ale pod względem upewnienia się, że nic innego nie dostaje się do płuc, nic nie przebije destylatów.

To właśnie napędza kolejną innowację na rynku koncentratów: napary terpenowe. Te mieszane na zamówienie oleje mogą dać konsumentom możliwość zaparzenia czystych kannabinoidów paletą ulubionych szczepów.

Profesjonalne badania dotyczące związku między zdrowiem płuc a zażywaniem pochodnych konopi indyjskich są bardzo interesującym obszarem badań. A to dlatego, że to, co badacze mniej więcej zakładali o wpływie konopi na płuca, nie okazało się prawdą.

Rak i inne choroby płuc

Dym tytoniowy przyczynia się do wszelkiego rodzaju chorób płuc, od rozedmy po zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc. Wszyscy wiemy, że dym tytoniowy zwiększa ryzyko raka, zwłaszcza raka płuc i gardła. Tak więc, jak słusznie wysunięto hipotezę naukowców, dym marihuany powinien również przyczyniać się do chorób płuc. Ten dym powinien również powodować raka.

Ale po wielu badaniach na zwierzętach i ludziach pracownicy służby zdrowia mogą tylko powiedzieć stanowczo, że dym marihuany budzi obawy dotyczące ryzyka zachorowania na raka i choroby płuc, a nie, że zwiększa ryzyko. Na przykład naukowcy sądzili, jak sugerują niektóre badania, że palenie trawki spowodowałoby, że ludzie byliby bardziej podatni na infekcje płuc. Jednak rozległe badanie pacjentów z AIDS nie potwierdziło tego związku.

Naukowcy sądzili również, że palenie marihuany może powodować raka płuc. Ta kwestia pozostaje otwarta. Temat marihuany i raka jest zbyt ekspansywny, aby zagłębić się w szczegóły. Wystarczy powiedzieć, że najnowsze, dobrze kontrolowane i największe badania nie wykazały jednoznacznego związku między marihuaną, nawet z intensywnym stosowaniem, a rakiem płuc.

W rzeczywistości badania na zwierzętach wykazały potencjalne działanie przeciwnowotworowe THC, CBD i innych kannabinoidów. Naukowcy sądzą, że może to mieć coś wspólnego z tym, dlaczego palacze marihuany nie wykazują większego odsetka raka płuc niż osoby niepalące.

Czy palenie marihuany szkodzi płucom?

Dr Donald Tashkin jest jednym z czołowych naukowców badających wpływ marihuany na płuca. Studiuje tę sprawę od ponad trzech dekad. I wie, że regularne palenie trawki powoduje widoczne i mikroskopijne uszkodzenia dróg oddechowych płuc. W rzeczywistości wdychanie dymu jakiegokolwiek rodzaju, nawet gorącego powietrza, może powodować podrażnienie i zapalenie w płucach. Ludzie, którzy palą trawkę, nie są odporni na tego typu uszkodzenia.

Ale znowu, dobrze udokumentowane użycie konopi jako skutecznego leku przeciwzapalnego może być jednym z powodów, dla których zapalenie płuc nie jest szkodliwe dla palaczy.

Mamy dla Was jeszcze więcej dobrych wiadomości – Dr Tashkin uważa, że to uszkodzenie jest odwracalne, jeśli użytkownik przestanie palić marihuanę. Co więcej, uszkodzenie można zminimalizować za pomocą waporyzatora, szczególnie w przypadku koncentratów (patrz wyżej).

Czy dym marihuany rzeczywiście może mieć pozytywny wpływ na płuca?

Takie dane sugerują, że palenie marihuany może być korzystne dla płuc, biorąc pod uwagę efekty terapeutyczne.

Oprócz swoich właściwości przeciwzapalnych i przeciwnowotworowych, kannabinoidy są silnymi przeciwutleniaczami. Oznacza to, że mogą chronić komórki w płucach, a przede wszystkim ich DNA przed uszkodzeniami powodowanymi przez czynniki rakotwórcze.

Wszystko, co możemy powiedzieć na pewno, to to, że marihuana nie uszkadza płuc ani nie szkodzi zdrowiu płuc. Jednak zakres tej szkody i czynniki, które mają na nią wpływ, nadal muszą zostać w dużej mierze dookreślone.

Chociaż niektórzy sądzą inaczej, jeszcze nikt nigdy nie zmarł od marihuany. Nawet jeżeli ktoś pali tyle co Snoop Dogg, Willie Nelson, Wiz Khalifa oraz Cheeh & Chong razem wzięci nie ma ryzyka śmiertelnego przedawkowania. Jednak jeżeli wprowadzisz do organizmu zbyt dużą dawkę THC będzie to raczej nieprzyjemne uczucie i o ile nic nie grozi Twojemu zdrowiu to przez kilka godzin może być niefajnie, wie o tym każdy kto choć raz w życiu zjadł za dużo ciasteczek z zawartością THC. Przedawkowanie marihuany – ile zioła to już za dużo?

Od czasu do czasu w mediach ukazują się informację o zgonie z powodu przedawkowania marihuany, są one jednak mocno naciągane, ja takie informacji określam jako „gównoniusy” – nieważne czy mówi się prawdę, ważne, że temat chwytliwy. Jeden z ostatnich przypadków dotyczy historii z Kolorado, w którym jedenastomiesięczny chłopiec zmarł z powodu niewydolności serca.

Według lekarzy, dr. Thomasa Nappe’a i dr. Christophera Hoyte’a przyczyną śmierci było zapalenie mięśnia sercowego. W swoim raporcie z autopsji zwracają uwagę na fakt, że we krwi chłopca wykryto jedynie konopie indyjskie. „Jedyne, co znaleźliśmy, to marihuana. Wysokie stężenie marihuany we krwi. I to jedyna rzecz, którą znaleźliśmy „- powiedział dr Hoyte.

To, co wydarzyło się później, jest typowe w dzisiejszych czasach, w których dziennikarze bardziej martwią się liczbą kliknięć niż treścią. AOL, New York Daily News, Daily Mail, Fox News, a za nimi mniejsze media ogłosiły „pierwszą na świecie śmierć od konopi”. W reakcji na tę falę niedokładnych wiadomości, dr Nappe zdystansował się wyraźnie od głośnych nagłówków w mediach: „Absolutnie nie mówimy, że marihuana zabiła to dziecko”. Jednak niesmak pozostał, a u wielu osób zachował się jedynie nieprawdziwy przekaz, że marihuana może doprowadzić do śmierci.

Niestety, kłamstwa na temat konopi indyjskich są wielokrotnie rozpowszechniane. Kłamstwa te utrudniają oparte na faktach dyskusje w tej materii i stają na drodze otwartej debaty na temat płynących zagrożeń oraz możliwych korzyściach używania konopi indyjskich.

Czy można umrzeć z przedawkowania konopi?

Przedawkowanie odnosi się do spożycia wyższej dawki składnika aktywnego niż jest to konieczne do celów medycznych (lek) lub do zatrucia. W najpoważniejszych przypadkach przedawkowanie może spowodować śmierć. Czy można umrzeć z przedawkowania konopi? Odpowiedź jest krótka: nie. Do tej pory nie odnotowano żadnego przypadku śmierci spowodowanej bezpośrednio używaniem cannabis, nigdy.

W latach 80. amerykańska administracja narkotykowa próbowała uśmiercić zwierzęta laboratoryjne konopiami indyjskimi. Nie udało się im. Dla porównania, według CDC (Centers for Disease Control and Prevention) sześć osób dziennie umiera z powodu zatrucia alkoholem w USA. Sześć osób każdego dnia! Co więcej, kolejne 100 osób umiera każdego dnia jako bezpośrednia konsekwencja nadużywania alkoholu! Nie wspominając już o ogromie cierpień i patologii do jakich prowadzi alkohol. Legalny ogłupiacz mas.

Liczby te po raz kolejny podkreślają absurdalność zakazu używania konopi, podczas gdy swobodniej dostępna jest znacznie bardziej niebezpieczna substancja, taka jak alkohol.

Wpływ marihuany

Powodem, dla którego niektóre substancje (w przypadku przedawkowania) mogą doprowadzić do śmierci, jest obszar mózgu na który oddziaływają. Opiaty, takie jak heroina lub fentanyl, są absorbowane w pniu mózgu użytkownika, w miejscu, w którym reguluje się oddychanie. Ludzie, którzy umierają z przedawkowania opiatów, po prostu przestają oddychać gdyż nadmiar substancji powoduje, że ten obszar mózgu nie działa tak jak należy.

Aktywne składniki konopi są wchłaniane przez receptory kannabinoidowe, które nie znajdują się w pniu mózgu, a zatem nie mają rzeczywistego wpływu na funkcje życiowe, takie jak np oddychanie. Dlatego właśnie zbyt duża ilość THC, mimo, iż może być nieprzyjemna to nie jest bezpośrednim zagrożeniem życia czy zdrowia.

Dzięki temu marihuana jest mniej niebezpieczna, chociaż nie jest całkowicie niewinna, właśnie dlatego należy edukować, a nie karać. Podobnie jak większość używek, THC (psychoaktywny składnik konopi indyjskich) wpływa na osąd osoby, co może spowodować, że niedoświadczeni użytkownicy będą uwikłani w niebezpieczne sytuacje. Co ciekawe, u wieloletnich użytkownik,ów często poprawia ocenę sytuacji, a podejmowane decyzje są bez udziału np. złości czy innych negatywnych emocji

Za dużo

Z czysto teoretycznego punktu widzenia wszystkie substancje mogą być śmiertelne. Każdy, kto używa zbyt dużo kokainy, umrze, tak jak każdy, kto spożyje za dużo marchewek lub wypije na raz zbyt dużo wody. Toksyczność jest określona przez dawkowanie.

David Schmader, autor książki Weed: The User’s Guide, obliczył, ile marihuany będzie potrzebne, by kogoś zabić. Odpowiedź: 750 kilogramów w 15 minut. Nikt nie może spożyć takiej ilości. „Nawet Snoop Dogg”, pisze Schmader w swojej książce.

Innymi słowy śmiertelna dawka konopi indyjskich jest tysiące razy większa niż dawka skuteczna.

Dlaczego mniej często znaczy lepiej?

Chociaż przedawkowanie marihuany jest praktycznie niemożliwe, nadmierne spożycie może szybko spowodować niepożądane skutki, które mogą być bardzo nieprzyjemne. Dotyczy to zwłaszcza osób, które używają konopi rzadko lub od niedługiego czasu. Mogą to być: nudności, drżenie i ataki lękowe. Powinieneś zachować szczególną ostrożność jeżeli jesteś początkującym użytkownikiem cannabis. Najlepiej jest stopniowo dążyć do optymalnej dawki.

Należy również pamiętać, że każdy reaguje inaczej na spożycie marihuany. To, co jedna osoba uważa za normalną dawkę, może być zbyt dużą  ilością dla innej osoby. Zasadniczo osoby używające substancji, które zmieniają stan świadomości, powinny czuć się dobrze i muszą być odpowiednio poinformowane. Dlatego jeszcze raz powtórzę – edukować, a nie karać!

 

 

Powszechnie wiadomo, że prawo dot. konopi jest w naszym kraju irracjonalnie surowe. Są jednak miejsca na świecie, gdzie prawo jest jeszcze bardziej surowe, kraje gdzie za trzykrotne zatrzymanie z nawet niewielką ilością suszu grozi kara śmierci! Oto lista miejsc, gdzie prawo narkotykowe jest bardzo surowe, a posiadanie jointa może skończyć się wieloletnią odsiadką. Gdzie na świecie lepiej nie palić zioła?

Jeżeli jesteś użytkownikiem cannabis, a dwutygodniowy wakacyjny wyjazd chciałbyś, przynajmniej raz na jakiś czas, uprzyjemnić sobie buchem to powinieneś znać lokalne prawo i konsekwencje zatrzymania przez lokalne służby. W dzisiejszych czasach w wielu krajach na świecie nic wam za to nie grozi, są tez jednak miejsca gdzie lepiej nie ryzykować i powstrzymać się od używania oraz posiadania jakiejkolwiek substancji w danym miejscu zakazanej, oto one:

FILIPINY

Osoby złapane na posiadaniu niewielkich ilości, za pierwszym razem traktowane są względnie łagodnie w porównaniu do tych, którym zdarzy sie to częściej. O ile za pierwszym razem może się to skończyć skierowaniem na sześciomiesięczny odwyk, to za drugim razem już niemal na pewno skończy się to wyrokiem i pobytem w tamtejszym zakładzie karnym od  sześciu do dwunastu lat! Tamtejsze prawo narkotykowe jest  surowe, a dzięki tamtejszej ustawie Dangerous Drugs Act z 2002 r. Filipiny są jednym z najmniej przyjaznych krajów dla palaczy..

SINGAPUR

Kraj piękny, tylko prawo narkotykowe chore. Przyłapanie na posiadaniu nawet małych ilości może się zakończyć pobytem w więzieniu do lat dziesięciu oraz grzywną w wysokości 20.000$. Tamtejsza ustawa narkotykowa jest bardzo restrykcyjna, jeżeli posiadasz piętnaście gramów zostaniesz potraktowany jak diler i jako taki odpowiednio surowo ukarany. Za kilkaset gramów suszu dostaniesz karę śmierci!

ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE

ZEA są dobrze znane ze swojego wyjątkowo restrykcyjnego prawa dot. narkotyków. Jak powszechnie wiadomo wprowadzono tam obowiązkowe wyroki za posiadanie marihuany. Nawet za śladowe ilości zioła, można tam trafić do więzienia na cztery lata! Jak podaje BBC, pewien turysta został skazany na czteroletnie pozbawienie wolności za to, że celnik znalazł 0,003g suszu przyczepionego do buta.Pamiętajcie zatem, wybierając się do ZEA dokładnie wyczyśćcie swoją odzież, plecaki, torby i buty, zwłaszcza, że wycieczki do Dubaju są dość popularne.

KOREA POŁUDNIOWA

Zanim się tam wybierzesz na wycieczkę, lepiej zrób sobie przynajmniej miesięczny odwyk. Wykrycie THC we krwi skończy się kilkumiesięcznym pobytem w tamtejszym zakładzie karnym. Krajowe przepisy narkotykowe są surowe, a użytkownicy są trzymani na krótkiej smyczy i mogą być ukarania nawet za używanie cannabis poza granicami kraju.

INDONEZJA

Jest to kolejny kraj gdzie prawo traktuje palaczy bardzo restrykcyjnie, a za jointa można iść siedzieć na cztery lata. Za transport zioła, nawet po kraju, można dostac od pięciu do nawet piętnastu lat, mówimy tu o niewielkich ilościach na własne niewielkie potrzeby. Drakońskie kary panujące w Indonezji odstraszają nawet aktywistów od podejmowania prób zmiany prawa.

CHINY

Jeżeli zostaniesz złapany z ilością na własny użytek, za pierwszym razem zostaniesz skierowany na przymusowy odwyk, jeżeli nie wyrazisz zgody lub ilości będą większe to zapewne skończy się to kara śmierci.

O tym, gdzie prawo jest liberalne i gdzie jest najlepsze zioło na świecie przeczytasz T U T A J.

 

 

 

Lato to czas wzmożonych imprez, biwaków, festiwali, ognisk i innych przyjemności. Jakie odmiany sprawdzą się w takich sytuacjach najlepiej? Oto masz ranking – 7 najlepszych odmian na imprezę.

Nikogo zapewne nie zdziwi, że będą to szczepy Sativa, które zawierają mniejszą ilość THC aniżeli Indica, a jednocześnie cechuje je większe stężenie innych kanabinoidów takich jak THCV, które powodują, że haj jest wesoły i energetyczny a nogi same się rwą do tańca. Oto nasi faworyci.

1. Super Silver Haze

Legendarna odmiana, która zdobyła niezliczoną ilość nagród. Powstała z połączenia kilku innych legendarnych szczepów, a konkretnie były to Skunk, Northern Lights i Haze. Jest niesamowicie silną odmianą i jeżeli nie jesteś doświadczonym palaczem powinieneś z nią uważać.

2. Jorge’s Diamonds #1

Odmiana ta jest efektem współpracy Dutch Passion z legendarnym growerem Jorgem Cervantesem. Efektem współpracy jest odmiana o zawartości THC na poziomie ok. 18% przy wysokiej zawartości takich kanabinoidów  jak THCV, CBD i CBN. Taka mieszanka powoduje długi, energetyczny haj. Idealny wybór na letnie spędzanie czasu z przyjaciółmi.

3. Amnesia-K

Kolejna wznosząca na imprezowe wyżyny odmiana to połączenie kultowych szczepów Original Amnesia x Lemon Skunk x Jack Herer. Amnesia-K cechuje się zapachem z nutami drewna cedrowego, grejpfruta, cytryny i kadzidła. Daje umysłowy, silny i długotrwały efekt.

4. Strawberry Cough

80% sativa z funkcją „pojawianie się uśmiechu”. Idealna na stany depresyjne, idealna na imprezy i festiwale. Każdego podniesie na duchu, nikogo nie przytłoczy. Jest to szczep o niesamowitym, truskawkowym smaku. Każdy powinien sprawdzić.

5. LSD

Jedna z najlepszych (o ile nie najlepsza) odmiana do słuchania muzyki, najlepiej jakiegoś Reggae. LSD jest krzyżówką Skunka i Mazara czyli ma świetnych rodziców. Koncerty po blanciku z tym szczepem to coś pięknego.

6. Amnesia Haze

Legenda wśród legend, odmiana o niezliczonej ilości nagród. Daje mocny, psychodeliczny haj. Rewelacja na koncerty i festiwale. Depresja? Stany Lękowe? AH doskonale sobie z nimi poradzi. A cała reszta niech się przygotuje na wysokie loty.

7. Durban Poison

Ta urocza dama pochodzi z Południowej Afryki, ma fioletową barwę oraz posmak lukrecji. DP wprowadzi Was w pozytywny nastrój, idealna na festiwalowe poranki. Poziom THC nie przekracza 10%, a efekty upalenia są bardzo odprężające.

A jakie są Wasze ulubione i sprzyjające zabawie rodzaje palenia? Zapraszamy do podzielenia się opiniami w komentarzach.

Palenie zioła nie jest już tematem tabu. Pali ją co raz więcej osób, wzrosła też średnia wieku konsumentów marihuany. Każdy z nas zna kogoś kto pali i jest rodzicem, odpowiedzialnym rodzicem. Pewne badania pokazały, że rodzice palący zioło (oczywiście z głową) to lepsi rodzice. Ale jak mając potomstwo używać gandzi odpowiedzialnie? Oto kilka porad.

1.Paliłeś? Pobaw się z dzieckiem

Najbardziej przyjemną rzeczą, jaką możesz zrobić jako rodzic, który pali zioło, jest zabawa z dziećmi gdy jesteś na haju. Wielu rodziców uważa, że gandzia pomaga im wejść w lepszą relację z ich dziećmi. Co więcej, upalony będziesz cieszyć się tymi samymi rzeczami, które lubią twoje dzieci.

Wielu rodziców na całym świecie zgodziłoby się z tym. Lucy, która mieszka w Portsmouth w Anglii, napisała do The Guardian: „Czuję, że zioło czyni mnie lepszym, spokojniejszym, bardziej interaktywnym rodzicem, proszę córkę o zadawanie więcej pytań i mam więcej cierpliwości, by usiąść i uczyć jej nowych rzeczy, chodzić na długie spacery, odkrywać nowe miejsca i spędzać więcej czasu na wspólnej zabawie, niż bym, gdybym nie paliła, uważam, że dzięki temu się do siebie bardziej zbliżyłyśmy, nasza relacja na tym zdecydowanie zyskała

2. Nie pal w ciąży oraz gdy karmisz piersią

Chociaż można (i powinno się!) bawić się z dziećmi, gdy jesteś na haju to nigdy nie można pozwolić im wchłonąć THC. Przyszłe mamy nie powinny palić w ciąży ani podczas karmienia piersią. O ile podczas biernego palenia cannabis nie niesie dla naszych pociech dużego zagrożenia(oczywiście nie pochwalamy), o tyle istnieje spore ryzyko dostarczenia szkodliwych ilości THC gdy dziecko znajduje się jeszcze w łonie matki  lub potencjalnie poprzez mleko matki.

Badania pokazują, że spożywanie THC w czasie ciąży może wpływać na rozwój mózgu. Dr Yasmin Hurd ze szpitala Mount Sinai powiedziała w wywiadzie dla New York Times: „Nawet we wczesnej fazie rozwoju marihuana zmienia krytyczne obwody i przekaźniki neurotransmisji.” Przekazywanie THC dziecku może mieć szkodliwy długoterminowy wpływ na zdolność czytania i koncentracji dziecka , a także ich zdolność odczuwania emocji.

THC może również być przenoszony przez mleko matki. Chociaż wciąż potrzebujemy więcej badań nad długoterminowym wpływem THC na rozwój mózgu, unikaj palenia marihuany podczas ciąży lub karmienia piersią.

3. Rozmawiaj z dziećmi o marihuanie

To w jakim wieku będą Twoje pociechy, gdy dojdzie do pierwszej takiej rozmowy zależy oczywiście od rodziców. Od nich zależy też jak wyedukują w tym zakresie swoje dzieci.

Wskaż im dobre i złe strony konopi indyjskich. Wytłumacz im, że zioło pali się dla relaksu i przyjemności oraz w różny sposób stosuje w celach medycznych lub nawet duchowych. Nie różni się ono od siebie niczym – różne są tylko cele i ludzie, którzy je konsumują. Zrób wszystko aby Twoje potomstwo nie zaczęło popalać w zbyt młodym wieku, np. za namową znajomych.

W wieku dojrzewania zwracaj uwagę na zachowanie, ubiór oraz towarzystwo, w którym się obraca. Osoby w najbliższym otoczeniu mają ogromny wpływ na nasze dzieci. Wytłumacz, że jeżeli coś jest zabronione, to wcale nie oznacza to, że jest złe, ale na wszystko przyjdzie pora w odpowiednim wieku.

Nie czaj się z ziołem przy dzieciach, zachowuj się tak jakbyś na grilu popijał piwko. Wino chowasz w specjalnych skrytkach czy stoi na regale lub lodówce? Tak samo postępuj z ziołem, jeśli Twoje dzieci są odpowiednio wyedukowane i wiesz, że nie będą podkradać. Pamiętaj – zakazany owoc smakuje lepiej.

4. Nie zostawiaj na wierzchu zioła ani sprzętu do palenia

Niezależnie od tego, czy czujesz się komfortowo, paląc gdy w pobliżu są dzieci to jednak do momentu aż osiągną pewien wiek nie zostawiaj zioła ani sprzętu do palenia na wierzchu. Tak samo jak nie zostawiasz niezabezpieczonych środków chemicznych, ostrych narzędzi czy drobnych przedmiotów gdy dzieci są bardzo małe i przy tym bardzo ciekawskie. Nawet dwu lub trzylatek może nieświadomie połknąć susz.

Jeśli twoje dzieci są bardzo młode, przechowuj zioło wysoko w pojemnikach zabezpieczających przed dziećmi. Jeśli są starsze, bądź  bardziej kreatywny. Kolejną rzeczą której nie chcesz, są małe dzieci bawiące się szklanymi bongami i zapalniczkami. Swoje przydatne akcesoria trzymaj w niedostępnych dla potomstwa pomieszczeniu.

5. Mądrze wybieraj gdzie i kiedy palisz

Wkroczyliśmy w  nowy świat, jeśli chodzi o palenie trawki z rodziną. To jaki będzie zależy od ciebie. Niektórzy rodzice będą palić przy dzieciach  (ale nie w bezpośredniej odległości), podczas gdy inni rodzice nie będą się z tym czuli komfortowo.

Cokolwiek robisz, upewnij się, że zastanawiasz się, kiedy i gdzie palisz. Wskazówka: Nie pal w trakcie prowadzenia pojazdu i innych odpowiedzialnych czynności. Nie pal z dziećmi gdy te nie są jeszcze pełnoletnie. Nie pozwól swoim pociechom zobaczyć Cię całkowicie upalonego na kanapie czy robiącego inne „nierodzicielskie” rzeczy, które czasem robimy gdy jesteśmy kompletnie ubakani.

6. Nie pozwól aby Twoje dzieci popalały trawkę

Dzieci nie powinny palić marihuany.Nie podlega to żadnej dyskusji, chyba, że chodzi o zastosowania medyczne. Rozciąga się to również na palenia bierne. Badania pokazują, że dzieci, które wdychają tym konopny mają biomarkery marihuany w moczu. Nie znamy jeszcze wpływu marihuany na dzieci, ale nie zapominajmy, że zioło należy traktować jako używkę, a te powinno się przyjmować dopiero po pełnym rozwinięciu organizmu.

Dotyczy to także form jadalnych (oczywiście). Pozwolenie dziecku na konsumpcję marihuany może mieć poważne konsekwencje zdrowotne i prawne. Policja aresztowała kobietę, która pozwoliła dwuletniemu jedzeniu ciastka i sera z marihuaną. Władze oskarżają również matkę, która sprawiła, że ​​jej dziecko upalało się z powodu przemocy domowej.

Oczywiście istnieją sytuacje zdrowotne, które wymagają podania medycznej marihuany dzieciom. Bo mimo, iż wpływ cannabis na dzieci nie jest jeszcze w pełni poznany na poziomie badań klinicznych to marihuana jest bezpieczniejsza od niemal wszystkich tzw. leków konwencjonalnych.

Jednym z nakazów bycia odpowiedzialnym rodzicem, który pali trawkę, jest bycie dobrze zorientowanym w korzyściach oraz niebezpieczeństwach jakie niesie ze sobą używanie cannabis.

Bycie rodzicem palącym zioło to dzisiaj nic wstydliwego. Prawda jest taka, że lepiej być użytkownikiem marihuany i w tym duchu wychowywać potomstwo aniżeli kultywować tak bardzo wpajana nam „polska kulturę picia”, a tfu. Ponadto badania pokazują, że marihuana może ograniczyć przemoc domową, której alkohol sprzyja. Palenie w przy dzieciach (oczywiście nie pół metra od naszej pociechy!) może być zabawne ale może też sprawić, że będziesz bardziej tolerancyjnym, kreatywnym, otwartym i zrelaksowanym (i lepszym) rodzicem i człowiekiem. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Zapraszamy do dyskusji.

 

 

Cannabis odzyskuje należną mu pozycje w świecie o czym możecie przeczytać w artykule o konopnej rewolucji. Gandzie znajdziecie bez problemu w wielu zakątkach świata. Ale gdzie jest ona najlepsza? Przedstawiamy Wam nasz top 10 miejsc z najlepszym ziołem na świecie!

10. Jamajka

Ten karaibski wyspiarski naród w świecie cannabis zabłysnął w latach 70. ubiegłego wieku. Wszystko to za sprawą szczepu Lamb’s Bread, który jest energetyczną sativą i ulubioną odmianą Boba Marleya.

Od tego czasu jamajka stała się celem wycieczek zielarzy z całego świata. Jednak mało kto wie, że marihuana jeszcze do niedawna była nielegalna. Stosunkowo niedawno prawo nieco zliberalizowano jednak oficjalnie produkcja i sprzedaż są zabronione. Jednak wieść gminna niesie, że już niebawem tamtejszy rząd w pełni zalegalizuje gandzie, która jest dla Rastafarian świętym zielem.

9. Indie

Indyjskie tradycje kulturowe i duchowe są silnie związane z konopiami indyjskimi od tysięcy lat. Uważane sa one za jedną z pięciu „świętych roślin”, a ludzie na subkontynencie indyjskim używaja ich co najmniej od 2000 lat p.n.e.

Niestety w 1961 r. Kraj podpisał ten sam międzynarodowy traktat, który zakazał marihuany  na sporej części globu. Na szczęście, nikt nie potraktował zakazu poważnie i nie zaprzestano używania cannabis.

W Indiach gram zioła kosztuje ok 3 $ i jest go dużo. Prawo zabraniające gandzi istnieje tam tylko na papierze, a marihuana od tysięcy lat jest częścią kultury oraz rozwoju duchowego.

8.  Południowa Afryka

Czy słyszałeś o odmianie Durban Poison? Jeżeli tak to wiesz, jaką moc ma ta legendarna południowoafrykańska sativa. Jest to jedna z najlepszych odmian na świecie.

Tak jak wiele innych rządów także tamtejszy jest na etapie ogólnokrajowych rozmów na temat legalizacji zioła. Uważa się, że jeżeli rząd RPA zalegalizuje marihuanę, pozwoli to zakończyć obecny kryzys gospodarczy tego kraju.

7. Urugwaj

Urugwaj, zaledwie kilka lat temu, stał się pierwszym krajem na świecie, który całkowicie zalegalizował sprzedaż, posiadanie i uprawę konopi indyjskich.

Urugwajski system legalizacji, w którym rząd jest twoim dilerem zioła, wydaje się działać znakomicie dostarczając suszu wysokiej jakości po niskich cenach. W Urugwaju jest najtańsza marihuana na świecie, której cenę tamtejszy rząd ustanowił na 1 $ za gram.

Mieszkańcy Urugwaju mogą legalnie uprawiać do sześciu roślin na własny użytek. Można tam trafić na jedno z najlepszych paleń na świecie.

6. Afganistan

Jedno z Afgańskich pasm górskich nazywa się Hindu Kush, brzmi znajomo? Dokładnie tak, to właśnie stamtąd pochodzi ten legendarny szczep Kush! Wielu ekspertów uważa, że ten rejon jest matką wszystkich szczepów Indica. Gandzia jest tam uprawiana od setek lat.

Afganistan jest również znany ze świetnej jakości haszu, Jeżeli zetkniesz się z takimi jego rodzajami jak np. Afgoo, Black Afghan lub Afghani Kush wiedz, że masz do czynienia mistycyzmem od afgańskich górali.

5. Australia

Australijczycy kochają zioło, a do tego mają wspaniały klimat do uprawy. Mają talent do uprawy oraz tworzenia nowych odmian np. Deep Chunk, Zoid Fuel, Rainbow Dream i MBS (Mind, Body and Soul).

Nazwiska legendarnych hodowców takich jak Kangativa czy Moonunit są tam powszechnie znane w środowisku.

Tamtejszy cannabis z pewnością podoła wymaganiom każdego konesera.

4. Kanada

Co tu dużo mówić, w Kanadzie legalizacja wisi w powietrzu od jakiegoś czasu i wszystko wskazuje na to, iż stanie się ona niebawem faktem. Skutkiem takiego stanu rzeczy jest rozwój i tak już prężnie działającej sceny growerskiej. Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać kanadyjskiej, legendarnej już odmiany jaką jest B.C. Bud.

Dla wielu Kanadyjczyków growing to rzemiosło i to na wysokim poziomie, dlatego można tam znaleźć zioło wysokiej jakości. Jeżeli ktoś nie widział to zachęcamy do obejrzenia filmu „The Union” w którym m.in. pokazane jest jak to się robi w kanadzie.

3. Hiszpania

Hiszpania ma jedne z najbardziej liberalnych praw dot. konopi. W niektórych częściach kraju funkcjonują konopne kluby społeczne (cannabis social club) gdzie będąc członkiem można legalnie nabyć i skonsumować marihuanę. kluby mogą też zioło uprawiać.

W Hiszpanii marihuana jest nadal nielegalna jeżeli chodzi o sprzedaż do celów rekreacyjnych, jednak dozwolone jest posiadanie oraz uprawa kilku krzaków na własny użytek.

Liberalne prawo dot. konopi sprawia, że w Hiszpanii prężnie rozwija się rynek związany z uprawą, wielu wiodących producentów nasion to firmy hiszpańskie.  Specjalistyczna wiedza oraz innowacyjne podejście sprawia, że hiszpańskie zioło jest jednym z najlepszych na świecie.

2. Holandia

W tym tolerancyjnym kraju od kilku dekad można legalnie nabyć susz ziela konopnego. Amsterdamskie (i nie tylko) konopne „kawiarnie” są znane w całym świecie i często stanowią główny cel wizyty turystów odwiedzających Niderlandy.

Holenderscy hodowcy od dekad udoskonalają swoje szczepy, które zna cały świat. Są one uważane za jedne z najlepszych, tzw. górna póła.

W Holandii opracowano wiele najważniejszych elementów współczesnej genetyki marihuany, w tym legendarne odmiany Skunk #1, Northern Lights#5, Big Bud czy Super Lemon Haze.

To właśnie tam swoje bazy ma wielu najlepszych na świecie breederów i growerów.

Holandia to dziś mekka zielarzy.

1. USA

Dzięki legalizacji marihuany do użytku rekreacyjnego (na chwile obecną w ośmiu stanach) amerykański rynek konopny eksplodował. Pozwoliło to USA, w bardzo krótkim czasie, stać się liderem produkcji najlepszego zioła na świecie.

To nie przypadek, że legendarne odmiany takie jak Girl Scout Cookies, Grand Daddy Purple, Chem Dog, Sour Diesel i OG Kush zostały stworzone przez amerykańskich hodowców.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.