ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

MoreBetter zatrudni 2000 osób, które będą testować napoje z THC – w ramach badania. Firma zajmuje się gromadzeniem danych, a także przeprowadzaniem badań. Teraz grupa producentów napojów funkcjonalnych zleciła MoreBetter przeprowadzenie badań mających na celu zrozumienie wpływu napojów z dodatkiem THC na spożycie alkoholu, nastrój i ogólną jakość życia. Kilka marek napojów , które sponsorują badanie, należy do Snoop Dogga, który od jakiegoś czasu inwestuję w tę branżę. Oto więcej informacji.

MoreBetter zatrudni 2000 osób, które będą testować napoje z THC

Legalna marihuana stała się w ostatnich latach faktem w wielu częściach świata. Branża legalnej marihuany tak naprawdę dopiero się rozwija i póki co można śmiało powiedzieć, że raczkuje. Mam tu na myśli głównie fakt, że większość dostępnych produktów to konopie jako takie, brakuje m.ni. ziołowych produktów spożywczych, których rynek dopiero powstaje.

Jednym z dowodów na to jest fakt pojawiania się co raz to nowych marek napojów funkcjonalnych opartych właśnie o konopie.

Teraz grupa producentów takich napojów, w której skład wchodzi kilka marek Snoop Dogga, postanowiła przyjrzeć się temu, jak THC wpływa na użytkownika oraz m.in. na jego nawyki związane z alkoholem czy na ogólną jakość życia.

Będzie to badanie obserwacyjne, do którego ma zostać zwerbowane maksymalnie dwa tysiące wykwalifikowanych uczestników. Osoby, które się zakwalifikują do badania, będą codziennie przez okres trzech tygodni przekazywać informacje zwrotne na temat swoich wzorców spożycia napojów z dodatkiem alkoholu i alkoholu, a także dokonywać samooceny ogólnej jakości życia.

napoje z THC
Marki sponsorujące badanie

Badanie jest sponsorowane przez wiele marek napojów, które wspólnie dostarczają uczestnikom bezpłatne napoje zawierające THC  do wykorzystania w trakcie trwania badania.

„Gromadząc informacje o wynikach zgłaszanych przez tysiące konsumentów na przestrzeni wielu tygodni, dostarczamy markom i przedstawicielom branży dane ze świata rzeczywistego, których potrzebują, aby zrozumieć, w jaki sposób napoje wzbogacone wpływają na jakość życia konsumentów”

— mówi dyrektor operacyjny MoreBetter, Tyler Dautrich.

Ponieważ konsumenci zaczynają szukać alternatyw dla alkoholu, marki napojów z dodatkiem THC chcą uzyskać wgląd w to, w jaki sposób konsumenci używają ich produktów i jakie postrzegane korzyści dla stylu życia lub wyniki dobrego samopoczucia mogą wynikać z ich spożycia.

„Roślina konopi powinna zostać dokładniej przebadana i mamy nadzieję, że to dopiero pierwszy krok w kierunku poznania, w jaki sposób te produkty mogą poprawić życie ludzi, w miarę jak akceptacja, dostęp i spożycie napojów z dodatkami rosną w całych Stanach Zjednoczonych”

— powiedział Adam Terry , dyrektor generalny Cantrip, który jest również sponsorem badania.

Amerykański rynek napojów funkcjonalnych, który niedawno był wyceniony na 50 miliardów dolarów, ma osiągnąć 62 miliardy dolarów do 2027 roku, podczas gdy rynek globalny przekroczył już 220 miliardów dolarów.

Kombinat Konopny został nagrodzony w USA podczas tegorocznej edycji NoCo Hemp Expo – największych targów konopnych w Kolorado. Polska firma otrzymała wyróżnienie jako „Zieloni Strażnicy”, czyli „siewcy pozytywnej, konopnej propagandy”.  Gratulujemy! „Warto jak najotwarciej pokazywać, co się robi, mówić o tym głośno i w ten sposób docierać do nowych odbiorców i krok po kroku odsyłać stereotypy wokół konopi na śmietnik historii.” – powiedział nam w krótkiej rozmowie Maciej Kowalski, założyciel Kombinatu. Oto więcej informacji.

Kombinat Konopny nagrodzony w USA na największych targach konopnych w Kolorado

Polska firma konopna została doceniona w Stanach Zjednoczonych podczas największych targów konopnych w Kolorado – NoCo Hemp Expo 2025.

NoCo uważane jest za największe wydarzenie na świecie, które w pełni poświęcone jest konopiom przemysłowym. Jego tematyka ma bardzo szeroki zakres – od uprawy konopi, przez przetwórstwo po zastosowania w przemyśle spożywczym, tekstylnym, budowlanym i kosmetycznym. Poruszane są również kwestie związane z polityką, regulacjami prawnymi, badaniami naukowymi oraz zrównoważonym rozwojem.​

Podczas NoCo przyznawane są wyróżnienia w ramach WAFBA Awards of Excellence, które podzielone są na różne kategorie, a jedna z nich to właśnie „Green Guardian Awards”.  WAFBA (We Are For Better Alternatives) przyznaje wyróżnienia mające na celu uhonorowanie osób i organizacji za ich wkład w rozwój przemysłu konopnego oraz promowanie zrównoważonych praktyk.

W tym roku jednym z uhonorowanych tytułem „Zielonego Strażnika” został założyciel Kombinatu Konopnego – Maciej Kowalski.

Dostaliśmy właśnie wyróżnienie na największych konopnych targach w Kolorado jako ZIELONI STRAŻNICY, czyli siewcy pozytywnej, konopnej propagandy! 

Wprawdzie zaocznie, bo tym razem z oszczędności nie polecieliśmy na to wydarzenie – ale pod naszą nieobecność „reprezentują nas” tam nasze konopne czapki Made in Poland, dostarczone do USA w przeddzień nałożenia na Europę cła

-poinformował wczoraj Kombinat.

kombinat konopny

„Teraz po dwakroć żałuję, że tym razem nie poleciałem na te targi Wyróżnienie oczywiście ogromnie cieszy, szczególnie w tak doborowym towarzystwie „konopnych influencerów” z Pensylwanii (Steve) i Vermontu (Laura).”

-powiedział nam Maciej Kowalski, i dodał:

„Niesamowite jest to, że dzięki LinkedInowi (maciejkowalskihemp) o działalności niedużej firmy spod Elbląga – czyli z perspektywy USA na końcu świata – dowiadują się ludzie na wszystkich kontynentach. To właśnie regularne prowadzenie „pamiętnika” naszego rozwoju zostało tu docenione i wyróżnione. Wiele firm z branży (nie tylko tej) potajemnie stara się załatwiać jakieś interesy w myśl zasady „ciszej będziesz, dalej zajedziesz” – ja wyznaję dokładnie odwrotne wartości, tj. warto jak najotwarciej pokazywać, bo się robi, mówić o tym głośno i w ten sposób docierać do nowych odbiorców i krok po kroku odsyłać stereotypy wokół konopi na śmietnik historii.”

Będzie akcyza na waporyzatory, 18 marca w dzienniku ustaw pojawił się akt o zmianie ustawy o podatku akcyzowym. Po raz pierwszy do listy wyrobów akcyzowych dodano produkty niezwiązane z nikotyną. Od teraz ustawa nakłada obowiązek akcyzowy także na waporyzatory, zarówno na całe urządzenia ale także na ich części. Jak wysoka będzie stawka akcyzy na waporyzatory? Od kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy i które urządzenia nie zostały nimi objęte? Tego dowiesz się z naszego artykułu.

Będzie akcyza na waporyzatory

18 marca w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej opublikowano ustawę z dnia 20 lutego 2025 o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw.

Nowe przepisy m.in. rozszerzają listę produktów akcyzowych o urządzenia do waporyzacji. Nowe przepisy wprowadzają też nową definicję „wyrobów nowatorskich”, od teraz brzmi ona:

„w dziale IV w tytule rozdziału 3 wyrazy „i wyroby nowatorskie” zastępuje się wyrazami „ , wyroby nowatorskie, urządzenia do waporyzacji, zestawy części do urządzeń do waporyzacji, saszetki nikotynowe i inne wyroby nikotynowe”;

W nowej ustawie czytamy, iż:

Art. 1. W ustawie z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (Dz. U. z 2025 r. poz. 126 i 222) wprowadza się następujące zmiany:

c) po pkt 34 dodaje się pkt 34a–34f w brzmieniu:

34c) podgrzewacze – urządzenia umożliwiające wytworzenie i spożycie aerozolu z wyrobów nowatorskich bez ich spalania, również te, które wymagają zewnętrznego zasilania lub sterowania;

34d) urządzenia wielofunkcyjne – urządzenia wielorazowe umożliwiające wytworzenie i spożycie aerozolu
zarówno z płynu do papierosów elektronicznych, jak i z wyrobów nowatorskich, również te, które wymagają
zewnętrznego zasilania lub sterowania;

34e) urządzenia do waporyzacji – wielorazowe papierosy elektroniczne, podgrzewacze i urządzenia wielofunkcyjne, z wyłączeniem urządzeń przeznaczonych wyłącznie do celów medycznych;

34f) zestaw części do urządzenia do waporyzacji – komplet części, który może służyć do wytworzenia urządzenia do waporyzacji poprzez złożenie lub połączenie części wchodzących w skład tego kompletu;”

Akcyza na waporyzatory – wyjątkiem są urządzenie do celów medycznych

Jak widać ustawa nie nakłada akcyzy na  urządzenia stosowane wyłącznie do celów medycznych, jednak nie narzuca, że muszą to być waporyzatory klasy medycznej. Teoretycznie urządzenia opisane jako „wyłącznie do użytku medycznego” będą wyłączone z nowych przepisów.

Ustawa nakłada obowiązek akcyzowy także na części do waporyzatorów, co ma zapewne na celu uniknięcia prób ominięcia nowego prawa poprzez sprzedawanie waporyzatorów w częściach.

w art. 8 po ust. 5 dodaje się ust. 5a w brzmieniu:

„5a. W przypadku zestawu części do urządzenia do waporyzacji przedmiotem opodatkowania akcyzą jest:
1) sprzedaż zestawu części do urządzenia do waporyzacji na terytorium kraju osobie fizycznej nie na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej;

2) nabycie wewnątrzwspólnotowe zestawu części do urządzenia do waporyzacji przez osobę fizyczną nie na
potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej;

3) import zestawu części do urządzenia do waporyzacji przez osobę fizyczną nie na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej.”

Wysokość akcyzy na urządzenia do waporyzacji

Jeżeli chodzi o to jak duża będzie to akcyza, w ustawie czytamy:

„Art. 99ca. 1. Produkcją urządzeń do waporyzacji w rozumieniu ustawy jest ich wytwarzanie poprzez złożenie
lub połączenie różnych części, a także pakowanie.

2. Podstawą opodatkowania urządzeń do waporyzacji jest liczba ich sztuk.

3. Stawka akcyzy na urządzenia do waporyzacji wynosi 40,00 zł za sztukę.

4. W przypadku produkcji, o której mowa w ust. 1, niezgodnej z art. 47, stawka akcyzy na urządzenia do waporyzacji wynosi dwukrotność stawki, o której mowa w ust. 3.

5. W przypadku nabycia lub posiadania urządzenia do waporyzacji znajdującego się poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, jeżeli nie została od niego zapłacona akcyza w należnej wysokości, a w wyniku kontroli podatkowej,
kontroli celno-skarbowej albo postępowania podatkowego nie ustalono, że akcyza została zapłacona, stosuje się stawkę w wysokości określonej w ust. 4.

Art. 99cb. 1. Podstawą opodatkowania zestawów części do urządzeń do waporyzacji jest liczba sztuk tych
zestawów.

2. Stawka akcyzy na zestawy części do urządzeń do waporyzacji wynosi 40,00 zł za sztukę.

Zatem nowy podatek akcyzowy wynosić będzie od 40 w przypadku dystrybutorów oraz 80 zł w przypadku producentów.

Czy to dużo? w przypadku waporyzatorów kosztujących obecnie 200 zł będzie to 20% podwyżka ceny dla klienta , który zamiast 200 zapłaci teraz 240 zł. Natomiast w przypadku waporyzatorów z górnej półki podwyżka cen wyniesie 2-4%, czyli za urządzenie, które teraz kosztuje 1200, z nową akcyzą klient zapłaci 1230 (3,33% drożej).

Nowe przepisy wejdą w życie od 1 lipca, a niektóre od 1 sierpnia – czyli już tego lata.

Całość nowej ustawy znajdziesz T U T A J

USA: Sprzedawcy alkoholu chcą mieć wyłączność na dystrybucję produktów zawierających THC. W memorandum amerykańskiej grupy zajmującej się detaliczną sprzedażą alkoholu w Stanach Zjednoczonych, które dotyczyło amerykańskiej polityki pada stwierdzenie, że produkty zawierające THC powinny być sprzedawane wyłącznie przez firmy posiadające licencję na sprzedaż alkoholu. Jakie są argumenty branży alkoholowej? Tego dowiesz się z naszego artykułu.

USA: Sprzedawcy alkoholu chcą mieć wyłączność na dystrybucję produktów zawierających THC

Organizacja będąca stowarzyszeniem zrzeszającym sprzedawców alkoholu uważa, że organy regulacyjne powinny zacząć traktować konopie indyjskie podobnie do alkoholu, głosi dwustronicowa notatka polityczna. Sprzedawcy alkoholu proponują wprowadzenie rozwiązań takich jak w przypadku alkoholu, poprzez ustanowienie wymogów licencyjnych, jasnych standardów etykietowania oraz ograniczeń w reklamie. „Może to również obejmować ograniczenia dotyczące mocy na porcję” – oznajmiła grupa handlująca alkoholem.

Grupa twierdzi, że sprzedawcy detaliczni alkoholu, „mający za sobą dziesięciolecia udowodnionego przestrzegania przepisów, są w najlepszej pozycji, aby sprzedawać te produkty”.

Stany powinny ograniczyć sprzedaż odurzających produktów zawierających THC do przedsiębiorstw posiadających licencję na sprzedaż napojów alkoholowych i regularnie kontrolowanych pod kątem zgodności z przepisami mającymi na celu zapobieganie sprzedaży osobom poniżej 21 roku życia

– czytamy w notatce opublikowanej w tym miesiącu przez stowarzyszenie branżowe American Beverage Licensees (ABL).

Branża alkoholowa uważa także, że produkty zawierające THC powinny być również testowane laboratoryjnie pod kątem bezpieczeństwa, czystości i mocy.

Testy powinny weryfikować brak szkodliwych zanieczyszczeń, w tym, ale nie wyłącznie, metali ciężkich, pestycydów, pleśni i pozostałości rozpuszczalników, a także potwierdzać moc THC, aby zapobiec niezamierzonym szkodliwym skutkom”.

-czytamy w memorandum

ABL reprezentujące sprzedawców piwa, wina i napojów spirytusowych w miejscach takich jak bary, tawerny, restauracje i kasyna, a także sprzedawców detalicznych takich jak sklepy wielobranżowe, wzywa ponadto do „sprawiedliwej i przejrzystej” struktury podatkowej dla produktów THC, ze stawkami podatku od produkcji i sprzedaży detalicznej „podobnymi do stawek obowiązujących w stanie w przypadku napojów alkoholowych”.

Branża alkoholowa wzywa także do egzekwowania przepisów i regulacji.

„Obejmuje to kary za sprzedaż osobom nieletnim, niedopełnienie wymogów dotyczących testowania i etykietowania oraz prowadzenie działalności bez licencji” – czytamy w dokumencie.

Branża alkoholowa w ostatnich latach coraz bardziej angażuje się w lobbing w kwestiach związanych z marihuaną co jest  spowodowane rozrastaniem się branży konopnej, która jest oczywistą konkurencja dla alkoholu.

Zeszłoroczny raport Bloomberg Intelligence (BI) powołujący się na dane z badań wskazuje, że coraz więcej osób używa marihuany jako substytutu napojów alkoholowych, takich jak piwo i wino. W raporcie rynek legalnej marihuany został określony jako realne zagrożenie dla rynku produktów alkoholowych.

Ostatnio opublikowano wyniki badań, w których po raz pierwszy więcej ankietowanych wybrało marihuanę niż alkohol.

W raporcie BI prognozowano, że spadek sprzedaży wina i mocnych alkoholi „może trwać w nieskończoność”, co „będzie w dużej mierze wynikać” ze zwiększonego dostępu konsumentów do „legalnej marihuany” i innych alternatywnych produktów.

Dlatego branża alkoholowa, która odnosi straty na rzecz marihuany, domaga się kawałka konopnego tortu, czyli po prostu udziału w rynku legalnego zioła.

CZYTAJ TEŻ: NIEMIECKI RZĄD ZDECYDOWAŁ CO DALEJ Z LEGALNĄ MARIHUANĄ

 

„Użycie marihuany wśród konsumentów rośnie i uważamy, że jest ona substytutem napojów alkoholowych, Przewidujemy również, że rosnący dostęp konsumentów w USA do marihuany rekreacyjnej będzie stanowić poważne zagrożenie dla wszystkich napojów alkoholowych, w szczególności piwa i wina, biorąc pod uwagę ich niższe ceny w porównaniu z alkoholem.”

– napisali analitycy BI.

Pod koniec ubiegłego roku grupa handlowa branży piwowarskiej wydała oświadczenie zawierające wytyczne jak rozwiązać problem, który określiła jako „rozprzestrzenianie się często nieuregulowanych odurzających produktów zawierających THC” ostrzegając przed ryzykiem związanym z ich spożyciem.

Z kolei Instytut Piwa w swoim dokumencie zalecił ustawodawcom nałożenie federalnego podatku akcyzowego na produkty konopne i marihuanę, „przy czym stawka podatku będzie wyższa niż najwyższa stawka podatku na jakikolwiek napój alkoholowy”.

Branża alkoholowa wzywa także do „zerowej tolerancji” wobec THC i prowadzenia pojazdów – domagając się wprowadzenia polityki, która mogłaby uniemożliwić konsumentom marihuany legalne prowadzenie pojazdów ze względu na to, jak długo metabolity THC pozostają w organizmie po jego spożyciu.

Branża alkoholowa zdała sobie najwyraźniej sprawę, jak duże straty ponosi i będzie ponosić ze względu na legalną marihuanę.

Dlatego z jednej strony krytykują przepisy dot. marihuany oraz lobbują za wprowadzeniem przepisów powodujących spadek spożycia marihuany, a z drugiej chcą być beneficjentem rynku legalnego THC i np. mieć wyłączność na dystrybucję produktów zawierających THC.

Niemcy: Koalicja rządowa ustaliła co dalej z legalną marihuaną. Odkąd ostatnie wybory do Bundestagu wygrało CDU, partia, która od samego początku jest przeciwna legalizacji konopi indyjskich, pojawiają się informacje o planowanych działaniach mających na celu ograniczyć lub wręcz cofnąć obowiązujące przepisy. Do tej pory otrzymywaliśmy w tej kwestii jedynie krótkie wypowiedzi poszczególnych przedstawicieli CDU, teraz poznaliśmy oficjalne rządowe stanowisko w tej sprawie. Co uzgodnili nasi zachodni sąsiedzi? Tego dowiesz się z artykułu.

Niemcy: Koalicja rządowa ustaliła co dalej z legalną marihuaną

Podczas przeszło dwugodzinnej konferencji, na której omówiono pierwsze ustalenia i działania nowej koalicji tworzącej rząd czyli CDU i SPD, pojawił się także temat legalizacji konopi indyjskich. To właśnie ta SPD gdy jeszcze do niedawna rządziło, doprowadziło do zmiany prawa, która weszła w życie rok temu.

Jednak nowy koalicjant i zwycięzca ostatnich wyborów – CDU, od samego początku jest przeciwne konopiom. Jest to partia, która cofnięcie legalizacji marihuany w Niemczech, zapowiadała w trakcie kampanii wyborczej przed wygranymi wyborami w lutym tego roku.

Dlatego sytuacja od końca lutego, kiedy to odbyły się wybory, jest nieco niepewna. Z jednej strony CDU domaga się cofnięcia szkodliwego według nich prawa, a z drugiej dla SPD jest to jeden z największych o ile nie największy sukces podczas ich rządów.

Doprowadzenie do uchwalenia ustawy CanG, która częściowo zalegalizowała marihuanę rekreacyjną dla dorosłych to sukces, który kosztował też bardzo dużo pracy, a niemieccy politycy się do niej bardzo przykładali. Podczas pracy nad legalizacją regularnie można było spotkać wysokich rangą niemieckich polityków na konopnych konferencjach podczas Spannabis, Cannafest czy ICBC – największej konopnej konferencji na świecie, na której m.in. zbierali informacje i wsłuchiwali się w postulaty środowiska konopnego.

Teraz poznaliśmy pierwszą formalną decyzję w tej sprawie, którą rządzący koalicjanci przedstawili w tym tygodniu podczas konferencji poświęconej m.in. pierwszym oficjalnym decyzjom nowego rządu.

waporyzator do konopi
-REKLAMA-

Politycy ustalili, że jesienią tego roku wprowadzona rok temu częściowa legalizacja marihuany zostanie poddana ocenie, a wnioski mają być otwarte  dostępne dla każdego.

Koalicjanci poinformowali, że na podstawie oceny skutków nowego prawa – zostanie podjęta decyzja o kolejnych krokach.

Póki co, konopni działacze podkreślają, że CanG jest obowiązującym prawem i na podstawie ustawy składane są wnioski dotyczące uruchomienia drugiego filaru niemieckiej legalizacji czyli pilotażowych punktów regulowanej sprzedaży marihuany rekreacyjnej dla dorosłych, przeczytasz o tym T U T A J.

Ruszył holenderski eksperyment z legalną marihuaną w coffeshopach. Jest to ostatnia faza pilotażowego projektu, którego głównym celem jest przejście z nielegalnego rynku gdzie zaopatrują się sklepy z ziołem, na dostawy licencjonowanych producentów. Takie rozwiązanie mogłoby przynieść sporo dobrego dla konsumentów, którzy na chwilę obecną w większości coffeeshopów nabywają tak naprawdę susz niewiadomego pochodzenia z niewiadomymi zanieczyszczeniami, patogenami etc. W jakich holenderskich miastach będzie można nabyć zioło z pierwszych legalnych upraw? Tego dowiesz się z naszego artykułu.

Ruszył holenderski eksperyment z legalną marihuaną w coffeshopach

Od dziesięcioleci Holandia kojarzona jest m.in. z legalną marihuaną, która sprzedawana w tzw. Coffeshopach. Wiele osób myśli, że marihuana w Holandii jest w pełni legalna – co nie jest prawdą.

O ile w coffeeshopach można legalnie nabyć do pięciu gramów marihuany na osobę to same coffeeshopy od początku swojego istnienia zaopatrują się w marihuanę na czarnym rynku, a władze przymykają na to oko.

Taka sytuacja powoduje liczne patologie, panująca od dekad sytuacja pozwala legalnie sprzedawać produkty z nielegalnych upraw co napędza przestępczość. Konsumenci nabywają towar, który jest niewiadomego pochodzenia, nie wiadomo jak i na czym uprawiany, nie wiadomo czy jest wolny od zanieczyszczeń, patogenów. metali ciężkich itp.

Marihuana uprawiana przez legalne licencjonowane podmioty jest m.in. przebadana pod katem zanieczyszczeń i patogenów, zanim trafi do sprzedaży.

„Wykonujemy pełny test, mikrobiologiczny, kannabinoidowy, terpenowy, a także drożdżowy i bakterie beztlenowe, a także metale ciężkie. Więc jest to bardzo, bardzo kontrolowane

– powiedział Benjamin Selma, master grower w Hollandse Hoogtes, firmie która legalnie uprawia marihuanę w ramach projektu pilotażowego.

Eksperymentalny program sprzedaży legalnej marihuany od licencjonowanego producenta obejmuje 80 coffeeshopów w 10 holenderskich miastach, są to:

  • Almere
  • Tilburg
  • Breda
  • Arnhem
  • Groningen
  • Heerlen
  • Voorne aan Zee
  • Maastricht
  • Nijmegen
  • Zaanstad

„Zespół badawczy, któremu doradza niezależna komisja ds. wytycznych i ocen, bada wpływ kontrolowanego łańcucha dostaw marihuany na przestępczość, bezpieczeństwo i zdrowie publiczne”

– poinformował rząd w oświadczeniu dotyczącym pilotażowego projektu.

„To świetna okazja, aby zobaczyć, jak działa współpraca w ramach zamkniętego łańcucha między legalnymi plantatorami, właścicielami coffeeshopów i wszystkimi innymi zaangażowanymi organami”

– powiedział burmistrz Bredy Paul Depla, gdy w 2023 r. uruchomiono pierwszą fazę projektu czyli uprawy.

Zanim Holandia uruchomiła swój pilotażowy program minęło sporo czasu, o jego początkach informowaliśmy od roku 2019, teraz przyszedł czas na finał i ostateczne wnioski.

Cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD? Witamy w Polsce. Kilka lat temu Kacper wraz ze wspólnikiem z Danii zajął się wytwarzaniem produktów konopnych m.in. olejków CBD. Swoje olejki ekstrahowali z legalnie zakupionego suszu konopi włóknistych. Po dwóch latach działalności w miejscu gdzie je wytwarzali zjawiła się policja. Funkcjonariusze pobrali wiele próbek suszu jak i olejku celem wykonania badań. Jakież było zdziwienie Kacpra gdy okazało się, że z powodu minimalnych przekroczeń dopuszczalnego stężenia THC, którego zawartość nie przekraczała 0,35%, prokuratura uznała, że jest to zorganizowana grupa przestępca wytwarzająca m.in. „olej haszowy” na dużą skalę. Wielomiesięczny areszt śledczy, a następnie wyrok – cztery i pół roku pozbawienia wolności dla Kacpra, ponad cztery lata dla Justyniana raz trzy i pół roku dla Andżeliki – takie były orzeczenia pierwszej instancji. Druga instancja nieznacznie je obniżyła. W środę w Warszawie odbędzie się sprawa kasacyjna oraz protest przed Sądem Najwyższym. Oto więcej informacji.

Prawie cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD czyli witamy w Polsce.

„Nazywam się Kacper Wolski i dostałem wyrok 3 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności za produkcję oleju CBD.
7 lat temu założyłem spółkę ze wspólnikiem z Danii – Kristianem Maerskiem, w ramach której sprzedawaliśmy produkty zdrowotne takie, jak pasty do zębów, kremy, szampony, lampy solne itp., a także produkowaliśmy oleje CBD.
Po około 2 latach „odwiedziła” nas policja, zamykając firmę i rekwirując w celu badań kilka litrów oleju CBD oraz kilkaset kilogramów suszu konopii siewnej, którą legalnie nabyliśmy na faktury. Z niej właśnie produkowaliśmy owy olej.
Mnie oraz mojego przyjaciela Justyniana Jankowskiego, który wówczas ze mną pracował, zamknęli do aresztu śledczego na 9 miesięcy. Badania, które wykonali na wyprodukowanym przez nas oleju oraz zakupionym suszu wykazały, że stężenie THC zostało śladowo przekroczone ponad stan dopuszczalny przez prawo.
Wówczas legalne stężenie nie mogło przekroczyć 0,2% THC. W naszych produktach badania wykazały około 0,25 do 0,3%.”

-czytamy stronie wydarzenia #KuWolności, które jest związane z rozprawą kasacyjną Kacpra zaplanowaną na 9.04.2025 (najbliższa środa)

Kacper oraz jego przyjaciele zostali uznani za zorganizowaną grupę przestępczą produkującą narkotyki gdyż w ich produktach wykryto nieznaczne przekroczenia dopuszczalnego stężenia THC, które wtedy wynosiło 0,2%.

Sytuacja ta jest kuriozalna i straszna w konsekwencjach dla młodych ludzi, którzy nie mając nic wspólnego ze światem przestępczym zostali z dnia na dzień oskarżeni o produkcję narkotyków na dużą skalę w ramach zorganizowane grupy przestępczej! 

A przecież mówimy o producentach olejków CBD, w których były bardzo nieznaczne przekroczenia THC, które dzisiaj, po nowelizacji prawa są dopuszczalne.

To jak bardzo patologicznym rozumowaniem posłużyli się przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości jest przerażające – udowadnia to ekspertyza kryminalistyczna do tej sprawy, do której udało nam się dotrzeć.

Patologię wymiaru sprawiedliwości pokazuje np. zawarty w ekspertyzie wątek suszu, z którego produkowany był olejek CBD, mówimy o suszu konopi włóknistych.

Oskarżony zeznał, że susz zakupiony był na fakturę i zawierał certyfikaty potwierdzające, że są to konopie włókniste. Próbki suszu zostały przebadane, a wyniki wykazały stężenie THC na poziomie od 0,11 do 0,33%.

Uznano więc, że oskarżony kłamie, iż nabył susz CBD ponieważ wyniki badań wskazują (wg. śledczych), że jest to marihuana gdyż część próbek przekracza 0,2% THC o całe 0,1%!

W normalnym kraju to osoba, która sprzedała Kacprowi susz i dokumentami potwierdziła jego legalność – powinna stanąć przed sądem, a nie oszukany nabywca towaru. Poniżej wyniki badań suszu, na podstawie których stwierdzono, iż jest to marihuana, a nie susz CBD.

cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD

We wspomnianej opinii kryminalistycznej, z której pochodzi powyższa tabelka, pojawia się więcej absurdów. Np. fakt, że osoby produkujące olejek wiedziały, że w pewnym momencie produkt zawiera zbyt duże stężenie THC i następnie rozcieńcza się go z olejem spożywczym. Tak, w produkcji olejków CBD najpierw wytwarza się pastę, która jest półproduktem, i która zawiera stężenie THC, które prawnie nie jest dopuszczalne. Taka pasta jest następnie rozcieńczana i otrzymujemy gotowy produkt. Jednak prokuratura i sądy uznały, że to zorganizowana grupa przestępcza produkująca narkotyki bo na pewnym etapie produkcji jest przekroczenie dopuszczalnej zawartości THC! Fakt rozcieńczania produktu wskazuje, że ewidentnie chodzi o produkcję olejków CBD.

Tego, że ewidentnie wszystko wskazuje, iż jest to produkcja legalnych olejków CBD, że wskazani zostali producenci suszu do produkcji – zostało dla sądu bez znaczenia.

Ale chyba największym idiotyzmem, który jednak jest poważnym zarzutem, jest fakt znalezienia na miejscu jakiejś aluminiowej rury i filtra węglowego, które uwaga, uznano jako pozostałości po nielegalnej plantacji konopi indyjskich:

 

-czytamy w opinii kryminalistycznej, która wprost sugeruje, że oskarżeni produkowali nie olejki CBD, a marihuanę.

Niestety w tym przypadku cały wymiar sprawiedliwości działał przeciwko Kacprowi i jego wspólnikom, można odnieść wrażenie, że wręcz na siłę chciano wykazać coś co nie jest prawdą. Bo jak inaczej interpretować fakt, że osoby wytwarzające olejek CBD tłumaczą proces jego powstawania, że w pewnym momencie ekstrakt zawiera zbyt duże stężenie THC (w tym przypadku ustalono, że było to max 0,8%), i że następnie „zbijają” to stężenie tak, aby uzyskać legalny produkt. I są na to dowody w tabeli poniżej, która pokazuje, że gotowe produkty bardzo oscylują wokół 0,2 – 0,3% stężenia THC.

Wszystko zatem wskazywało, że jest to produkcja olejków CBD, a nie „oleju haszowego”, jak to uznał sąd.

cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD

cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD

cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD

Powyższe tabele pochodzące z ekspertyzy kryminalistycznej ewidentnie wskazują, że sprawa dotyczy produkcji olejków CBD i część próbek ma niewielkie przekroczenia, a część nie wykazała przekroczeń.

W tej sprawie wydarzyło się wiele dziwnych rzeczy, a przecież mówimy o bardzo niewielkich przekroczeniach, które nie są niczym nadzwyczajnym w przypadku konopi. Mało tego, stężenie 0,2% było tak często przekraczane, że podniesiono je do 0,3%, a w niektórych europejskich krajach nawet do 1%.

Z boku wygląda to jak skazanie dla statystyk lub awansu prokuratora, któremu przecież przyznano sukces w postaci doprowadzenia do skazania grupy przestępczej produkującej narkotyki.

A prawda jest taka, że zniszczono życie kilku osób i ich najbliższych. Witamy w Polsce.

Cztery lata więzienia za produkcję olejku CBD – kasacja i manifestacja

W najbliższą środę tj. 9.04.2025  o godzinie 9.00 w Warszawie w Sądzie Najwyższym odbędzie się rozprawa kasacyjna w tej sprawie.

W tym samym czasie przed sądem odbędzie się manifestacja poparcia dla skazanych i wyrażenia swojego oburzenia w związku z takim traktowaniem obywateli przez wymiar sprawiedliwości.

Stronę wydarzenia, na której dowiesz się też nieco więcej o samej sprawie znajdziesz T U T A J 

Po wczorajszej publikacji oświadczenia Aurory ws. obniżki cen regularnych swoich produktów, z którego wynika, że za brak obniżek cen dla pacjentów odpowiadają jedynie aptekarze, otrzymaliśmy informacje, że nie jest to do końca prawda. Część farmaceutów została niesłusznie oskarżona o nieobniżenie ceny podczas gdy fakt ten w niektórych przypadkach wynika z błędów w komunikacji pomiędzy aptekami, hurtowniami i producentem. Oto więcej informacji.

Sprostowanie do oświadczenia Aurory ws. obniżki cen regularnych swoich produktów.

W marcu Aurora obniżyła cenę regularną swoich produktów dostępnych obecnie w polskich aptekach, obniżka dotyczy wszystkich produktów oprócz Aurora 8/8 (Equiposa).

Producent podjął działania, aby cena w aptekach została obniżona w trybie natychmiastowym. W tym celu Aurora zobowiązała się zwrócić część ceny zakupu aptekom, aby te także mogły obniżyć cenę dla pacjentów. Jednak w części aptek cena ani drgnęła mimo, iż od wprowadzenia obniżki minęło kilka tygodni.

We wczorajszym materiale na ten temat pisaliśmy, że:

„Otrzymaliśmy oświadczenie Aurory ws. obniżki cen regularnych swoich produktów, które dotyczy faktu, że niektóre apteki nadal nie obniżyły ceny dla pacjenta pomimo, że otrzymały zwrot za już zakupiony produkt po to, aby jego cena dla kupującego była niższa. Niestety zachłanność niektórych aptek powoduje zamieszanie i dezinformacje gdyż do pacjentów dotarła już informacja o nowej cenie regularnej, a część aptek nadal sprzedaje susz od Aurory w starej cenie co należy traktować jako najgorszy rodzaj cwaniactwa.”

Cały artykuł znajdziesz T U T A J.

Po publikacji otrzymaliśmy kilka informacji mówiących o tym, że nie w każdym przypadku jest to wina aptek. Wspomniana sytuacja w niektórych przypadkach wynika z błędów w komunikacji pomiędzy farmaceutami, hurtowniami i producentem, na skutek których apteki nie otrzymały zwrotu.

Sprawa sprowadza się do daty granicznej składania dokumentów ws. zwrotu części ceny produktu, aby apteki mogły obniżyć ceny produktów Aurory już zakupionych i będących na stanach magazynowych. Aurora ustaliła datę graniczną, której przekroczenie wiązało się z brakiem możliwości uzyskania zwrotu różnicy w cenie.

„Dokładnie Panu nie powiem granicznej daty, bo jestem teraz w domu, ale mam maila z hurtowni o dacie granicznej żeby wysłać im maila z dokumentami, aby dostać korekty cenowe z hurtowni, a hurtownia od producenta. Pamiętam, że to chodziło o niedzielę, więc wysłałam w niedzielę, bo w sobotę miałam wolne i w piątek. A we czwartek o 16 niby była informacja ze data graniczna się zmieniła, ale ja już o tym nie wiedziałam bo byłam w domu. O tym dowiedziałam się w mailu zwrotnym z hurtowni, że producent nagle zmienił datę graniczną do wysłania na wcześniejszą, bo mu się tak zachciało. Miałam też maila z drugiego źródła, żeby zrobić to jak najszybciej, więc oczywiście zrobiłam to jak najszybciej, ale i tak już byli za późno. W takiej sytuacji było dużo aptek moich znajomych w tym także moja. Jednym zdaniem producent zmienił sobie w trakcie zdanie i zmienił datę o 2 czy 3 dni wcześniejszą.”

-napisała nam w wiadomości Pani Katarzyna, która prowadzi aptekę w Białymstoku.

Skontaktowaliśmy się zatem z przedstawicielami Aurory, którzy potwierdzili, że faktycznie taka sytuacja miała miejsce.

Przedstawiciele producenta poinformowali nas, że faktycznie wyznaczyli datę graniczną w sprawie zwrotu części kosztów zakupu produktu do apteki, co było skutkiem zamieszania, w efekcie którego część aptek nie zdążyło wysłać dokumentów, a zatem nie uzyskali oni zwrotu.

Aurora do tej pory nie wspominała nam o jakichkolwiek problemach w komunikacji na linii apteki – hurtownie – producent, które mogłyby być przyczyną braku obniżenia cen w niektórych aptekach.

Przyznali natomiast, że taka sytuacja miała miejsce gdy o nią zapytaliśmy.

Dlatego należy uznać, że nie każdy przypadek utrzymania starej ceny wynika z zachłanności farmaceutów. Są apteki, gdzie cena się nie zmieniła tylko i wyłącznie dlatego, że zawiódł obieg informacji ze strony producenta za co aptekarze nie odpowiadają w żadnym stopniu. Oświadczenie Aurory było nie zawierało tej informacji chociaż powinno.

Niemcy: trwa spór o legalność marihuany, partia CSU, która wygrała ostatnie wybory do Bundestagu, z jej przewodniczącym Markusem Söderem oraz bawarskim ministrem spraw wewnętrznych Joachimem Herrmannem naciskają na wycofanie się z legalizacji i powrót do kryminalizacji zioła. CSU powtarza, że legalizacja nie ma żadnych zalet, a czarny rynek nadal istnieje, zapominając jednak, że to własnie oni byli przeciwko legalnemu rynkowi. Pomimo starań CSU o ponowną kryminalizację, konopni działacze mówią, że póki co ustawa o legalizacji jest w mocy i na jej podstawie złożono pierwsze 26 wniosków o utworzenie legalnych punktów sprzedaży w ramach II filaru CanG czyli pilotażowych punktów komercyjnego handlu konopiami indyjskimi. Oto więcej informacji.

Niemcy: trwa spór o legalność marihuany

„Chcemy cofnąć błąd rządu sygnalizacji świetlnej i ponownie zakazać marihuany. Ministrowie spraw wewnętrznych krajów są w tej kwestii zgodni, niezależnie od przynależności partyjnej.”

– powiedział kilka dni temu bawarski minister spraw wewnętrznych Joachim Herrmann.

Bawaria, jak już wielokrotnie wspominaliśmy w kontekście legalizacji marihuany, jest landem, który można porównać do Polski z początku lat 2000, gdy większość Polaków uważała, że marihuana to szatańska używka, która zawsze kończy się ze strzykawka na dworcu. Ci sami ludzie nie mieli natomiast problemu z gloryfikacją alkoholu.

I dokładnie taki samo podejście do marihuany mają obecnie mieszkańcy Bawarii, którzy bezgranicznie uwielbiają ciężki narkotyk jakim jest alkohol.

Bawaria jest jedynym niemieckim landem, który jak dotąd nie wydał ani jednego pozwolenia na otwarcie konopnego klubu społecznego w ramach obowiązującego prawa.

Przedstawiciele CSU twierdzą, że po wprowadzeniu ustawy CanG zyskała tylko zorganizowana przestępczość, a gangi stały się brutalniejsze. Jednak wygląda to na typowe wzbudzanie w obywatelach strachu gdyż nikt nie potrafi poprzeć tych tez jakimikolwiek statystykami.

Z drugiej strony zauważamy, że w ruchu drogowym wzrasta liczba przestępstw związanych z zażywaniem narkotyków. To stanowi poważne zagrożenie, także dla osób postronnych.

-twierdzą przedstawiciele CSU.

Legalność marihuany w Niemczech i kontrolowana sprzedaż w ramach II filaru CanG

Z drugiej strony konopni działacze podejmują kolejne działania na podstawie obecnej ustawy CanG, która przewiduje II filar legalizacji czyli pilotażowe projekty kontrolowanej sprzedaży marihuany rekreacyjnej dla dorosłych.

Federalny Urząd Rolnictwa i Żywności (BLE) poinformował, że rozpoczął rozpatrywanie wniosków dotyczących pilotażowych projektów dotyczących konopi. Powołano już odpowiedzialny za to departament. Łącznie BLE otrzymało 26 wniosków, pierwszy wpłynął 16 grudnia 2024 r.

BLE jest z założenia instytucja niepolityczną.

„Na chwilę obecną obowiązującym prawem jest CanG, podobnie jak rozporządzenie w sprawie pilotażowych programów sprzedaży. BLE nie jest „organem politycznym”, dlatego będzie rozpatrywać wnioski i w razie potrzeby je zatwierdzać do czasu powstania nowej sytuacji prawnej lub uchylenia rozporządzenia. Czy któraś z tych rzeczy się wydarzy, pokażą negocjacje koalicyjne – a nawet jeśli tak się stanie, pytanie, kiedy to nastąpi, pozostaje otwarte. Jesteśmy przekonani, że zarówno CanG, jak i rozporządzenie pozostaną w mocy – lub też, że projekty pilotażowe zostaną zatwierdzone, zanim pojawią się jakiekolwiek przeciwne ruchy.”

-powiedział  Finn Age Hänsel, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Sanity Group.

Otrzymaliśmy oświadczenie Aurory ws. obniżki cen regularnych swoich produktów, które dotyczy faktu, że niektóre apteki nadal nie obniżyły ceny dla pacjenta pomimo, że otrzymały zwrot za już zakupiony produkt po to, aby jego cena dla kupującego była niższa. Niestety zachłanność niektórych aptek powoduje zamieszanie i dezinformacje gdyż do pacjentów dotarła już informacja o nowej cenie regularnej, a część aptek nadal sprzedaje susz od Aurory w starej cenie co należy traktować jako najgorszy rodzaj cwaniactwa. Oto więcej informacji.

Oświadczenie Aurory ws. obniżki cen regularnych swoich produktów

Ostatni informowaliśmy, że Aurora na stałe obniżyła cenę regularna swoich produktów, które są obecnie dostępne na polskim rynku medycznej marihuany. Przeczytasz o tym T U T A J.

Aurora znacząco bo aż o 33% obniżyła cenę swoich produktów dla hurtowni,  co powinno poskutkować tym, że cena w aptekach powinna oscylować w okolicy 35 zł za gram suszu.

Produkty, które zyskały właśnie nową, niższą cenę to:

  • Aurora Pink Kush (PK)
  • Aurora DeLaHaze (DLH)
  • Aurora Ghost Train Haze (GTH)

Obniżka nie obejmuje produktu Aurora 8/8 (Equiposa), który właśnie pojawił się a aptekach.

Niestety część aptek wykazuje się najgorszym rodzajem cwaniactwa i pomimo tego, że od producenta otrzymały zwrot mający umożliwić obniżenie ceny produktów już znajdujących się na stanach magazynowyc – nie zrobiły tego i utrzymują starą cenę, aby zarobić jak najwięcej.

W związku z pojawiającymi się publicznymi zapytaniami czemu pomimo ogłoszonej przez Aurorę obniżki cen – te nadal w niektórych aptekach się nie zmieniły, producent wydał oświadczenie, oto jego treść:

„W związku z dużą ilością zapytań o ceny produktów AURORA oraz dezinformacji w Social Mediach informujemy, że w marcu br. firma AURORA podjęła decyzję o stałym obniżeniu cen producenta na obecne i przyszłe dostawy. Oznacza to, że cena producenta pozostanie na niższym poziomie bez względu na datę przydatności produktu. Cena jest stała dla produktów: Cannabis Flos Aurora 20/1 czyli PinkKush, Cannabis Flos Aurora 22/1 czyli DelaHaze oraz Cannabis Flos Aurora Deutshland GMBH 22/1 czyli Ghost Train Haze. 

Ostateczna cena produktów AURORA dla Pacjentów w aptece zależy od danej APTEKI i jej wewnętrznych zasad ustalania cen. Każda z aptek sama ustala narzuty, marże i inne opłaty dotyczące wydawania leków recepturowych, stąd widoczne są niekiedy różnice w cenach tego samego produktu np. dla PinkKusha to rozpiętość od 350 zł do +600 zł za 10g (dane z dnia 4.04.2025). 

Z uwagi na fakt, że Aurora obniżyła ceny produktów w hurtowni, jak również ceny dla produktów już zakupionych przez apteki (będących już na stanie apteki), nie znajdujemy racjonalnej odpowiedzi na pytania, dlaczego te różnice są tak kolosalne. „

Dlatego pamiętajcie, aby sprawdzać ceny w różnych aptekach i wybierać te najkorzystniejsze. Szczególnie, że niektóre apteki oferują produkt nawet za więcej niż 60 zł za gram podczas gdy po obniżce ceny ze strony producenta cena powinna wynosić ok. 35 zł za gram.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.