Konopne ciekawostki

Zielone Newsy

Aktualności

Kobieta zażywająca olej CBD ofiarą pozytywnych testów na obecność THC. Kobieta z Atlanty w stanie Georgia twierdzi, że poprzez stosowanie oleju CBD (kannabidiol), straciła możliwość zatrudnienia po pozytywnym wyniku na obecność THC (tetrahydrokannabinolu) przeprowadzonym podczas rekrutacji.

W anonimowym wywiadzie dla WSB-TV 2, kobieta wyznała, że to jej lekarz zalecił stosowanie oleju CBD, a ona nie była świadoma zawierających się w nim śladowych ilości THC.

„powiedzieli, że mam pozytywny wynik testu THC. Nigdy w życiu nie nawet nie spróbowałam marihuan”

– wyznała kobieta

Kobieta dodała, że jej lekarz zalecił stosowanie CBD jako środka do leczenia bólu i lęku. Zarówno lekarz, jak i etykieta produktu nie poinformowały pacjenta, że lek zawierał niewielką ilość THC(0,2%), która podczas testu na obecność narkotyków daje wynik pozytywny.

Po pozytywnym wyniku testu, kobieta postanowiła poszukać informacji i odkryła na stronie internetowej oświadczenie, w którym stwierdzono, że zażywanie danych produktów może prowadzić do pozytywnego wyniku testu na obecność THC.

Chociaż olej CBD jest legalny w stanie Georgia w ograniczonej liczbie schorzeń, to niektóre produkty z CBD zawierają też niewielką ilość THC.

CBD – niepsychoaktywny kannabinoid występujący w konopiach indyjskich oraz przemysłowych, jest wykorzystywany głównie do celów leczniczych i nie oferuje haju jak psychoaktywne THC.

Chociaż na rynku dostępny jest olej CBD bez THC, brak dodatkowego kannabinoidu jest często uważany za mniej skuteczny. Podczas gdy CBD samo w sobie nie wykazuje pozytywnego wyniku testu na obecność psychoaktywnego kannabinoidu, zaleca się stosowanie oleju CBD z ostrożnością przed przystąpieniem do ewentualnych testów na obecność środków odurzających, takich jak THC.

Według ConsumerLab, aż 10 procent użytkowników stosujących olej CBD uzyskuje pozytywne wyniki w testach na THC. Chociaż większość państw poczyniła postępy w kierunku legalizacji marihuany, problematyczne kwestie wciąż muszą zostać dopracowane.

„To nie zależy tylko od produktu ludzkie organizmy różnie metabolizują CBD”

– Dodaje przedstawiciel ConsumerLab

Stosowanie olejku CBD a kontrola trzeźwości

Ponieważ produkty CBD dostępne na polskim rynku zawierają śladową ilość THC (nie więcej niż 0,2 procent), to producenci nie przestrzegają konsumentów przed ewentualnymi możliwościami wykrycia obecności tetrahydrokannabinolu.

Co w przypadku, gdy rano zażyjemy kilka kropelek CBD a następnie wsiądziemy do samochodu i w drodze do pracy zatrzyma nas policja w celu kontroli trzeźwości? Regularne zażywanie olejku CBD może wpłynąć na pozytywny wynik policyjnych narkotestów?

Naukowcy odkryli ślady marihuany na fajce należącej do William’a Shakespeare’a. Niektóre wiekowe fajki znalezione w ogrodzie nadal zawierały ślady marihuany, tak twierdzą południowoafrykańscy naukowcy, którzy przebadali przedmioty za pomocą technologii sądowej.

Badanie, opublikowane w South African Journal of Science, opierało się na przebadaniu 24 sztuk fajek znalezionych w mieście Stratford-Upon-Avon, w którym mieszkał Szekspir. Niektóre zostały wydobyte z ogrodu Szekspira. Korzystając z zaawansowanych metod chromatografii gazowej, naukowcy wykryli konopie indyjskie na ośmiu fajkach – cztery z nich zostały potwierdzone, jako pochodzące z ogrodu wieszcza – relacjonuje Telegraph. Na dwóch innych znaleziono również dowody na obecność peruwiańskiej kokainy, choć nie pochodziły one ogrodu z tej samej nieruchomości co pozostałe fajki.

Chociaż niektórzy z jego czytelników długo przeczesywali jego pracę, między innymi za skromne odniesienia do zażywania narkotyków, to nadal nie ma dowodów, że sam Szekspir używał narkotyków takich jak marihuana czy kokaina.

Wcześniejsze badania prowadzone przez tę samą południowoafrykańską grupę naukowców, kierowaną przez antropologa Francisa Thackeraya z Uniwersytetu w Witwatersrand w Johannesburgu przyciągnęły uwagę wielu szekspirowskich uczonych.

Analizy literackie i nauka chemiczna mogą przynieść obopólne korzyści. Łączenie sztuki i nauki, aby lepiej zrozumieć dzieła Szekspira w czasach współczesnych, to może być klucz do zreinterpretowania jego tekstów na nowo. Nowe badania zachęcą ich do ponownego przeanalizowania zebranych dowodów.

Konopie indyjskie są drugą najpopularniejszą używką rekreacyjną na świecie, wykorzystywaną w różnych formach przez ponad ćwierć miliarda ludzi na całym świecie w 2016 r. Pomimo odmiennego statusu prawnego, wiele osób uważa, że ​​zażywanie konopi poprawia ich życie na wiele sposobów. Niektórzy palacze nawet uważają, że „zielbabka” czyni ich lepszą osobą. Ale dlaczego CBD i THC to połączenie idealne nawet dla palaczy rekreacyjnych?

Odkładając na bok całą introspekcję, jeśli ten temat brzmi tobie znajomo, to tak naprawdę nie pasujesz do stereotypowego „stonera”, ale oto mały sekret: większość palaczy nie pasuje. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy, że ich zioło zapewnia im połowę korzyści, jakie marihuana ma do zaoferowania.

Ying Yang kannabinoidów

Konopie indyjskie są cudem natury i były wykorzystywane przez tysiące kultur, od tysięcy lat, z powodu tysięcy zastosowań. Dopiero niedawno, w ciągu ostatnich 50 lat, naukowcy w końcu odkryli kanabinoidy: główne składniki marihuany. Wszyscy wiedzą o THC czy tetrahydrokannabinolu, ponieważ wywołują one zmieniające nastrój i euforyczne efekty, które sprawiają, że użytkownicy konopi odczuwają wyczekiwany ‘haj’.

THC to jeden z ponad 113 kannabinoidów produkowanych przez tę unikalną roślinę – i jest to jeden z psychoaktywnych kannabinoidów.

CBD lub kanabidiol to kolejny związek występujący tylko w roślinach konopi indyjskich, ale i przemysłowych. Jego działanie różni się znacznie od działania THC. CBD nie wywoła u ciebie haju, ale miliony ludzi dodały CBD do codziennego reżimu z powodu tego, co może zrobić. Od łagodzenia niepokoju społecznego i szału na drodze, do łagodzenia objawów zapalenia stawów i bólu nowotworowego. CBD można znaleźć zarówno w szafkach na leki, w szafkach na siłowni, jak i w torbach podręcznych.

Więc po co cały szum, skoro nie ma bomby?

CBD ma praktyczne codziennie zastosowanie dla osób ze stanami lękowymi, przewlekłymi bólami i mnóstwem innych niesprzyjających czynników, które mają wpływ na jakość życia. Ale to tylko efekty powierzchowne. CBD jest cudem natury, przyziemnym i prostym.

Ponad 3000 opublikowanych badań analizujących CBD sugerowało, że może złagodzić objawy ponad 100 różnych stanów. W rzeczywistości rząd USA posiada patent na stosowanie CBD w leczeniu chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera i Parkinsona.

CBD jest również środkiem zmieniającym życie w przypadku leczenia opornej na leczenie epilepsji dziecięcej. Tak jakby zwolennicy CBD potrzebowali bardziej wzruszającego powodu, aby prowadzić badania nad tym cudownym związkiem.

Ale CBD pochodzące z konopi różni się od THC jeszcze inaczej: nie podlega tym samym prawom, które rządzą marihuaną, ponieważ konopie są zdefiniowane jako mające mniej niż 0,2% THC na masę. Olej CBD produkowany z konopi łączy wszystkie wymienione powyżej korzyści, a także wiele innych, w produkcie, który jest dostępny w sprzedaży w 44 stanach.

Najgłębsza jakość CBD to sposób, w jaki balansuje THC.

Przez lata prohibicji większość użytkowników konopi poszukiwała szczepów, które miały najsilniejsze uderzenie psychoaktywne. Czarny rynek tęsknił za działaniami hodowców, którzy selektywnie uprawiali rośliny, aby zapewnić swoim klientom najsilniejszy, najbardziej oszałamiający haj. Ale stworzenie wyższego poziomu oznaczało tworzenie szczepów z coraz większą ilością THC.

Zaledwie 40 lat temu dostępne szczepy o najwyższym stężeniu THC zawierały tylko około 10-12% tej pożądanej substancji. Obecnie odmiany najwyższej półki zawierają nawet do trzech razy więcej, co oznacza, że ​​do jednej trzeciej całkowitej masy rośliny jest właśnie THC. Ten stały wzrost zawartości THC, w połączeniu z brakiem informacji na temat nauki o marihuanie, doprowadził do powstania legalnego przemysłu specjalizującego się w jednej rzeczy – zapewnia konsumentom możliwe największą bombę. Problem z tym polega na tym, że uzyskanie możliwie największej bomby prowadzi do paranoi i braku kontroli, która może zniechęcić niektórych miłośników szczepów o wysokiej zawartości THC. A takie szczepy są coraz bardziej popularne, z racji dopracowywania ich przez 70 lat na czarnym rynku.

Nie każdy chce zostać wgnieciony w kanapę za każdym razem gdy ściąga buszka. Olej CBD ma ogólny wpływ na dobranie intensywności twojego haju, co jest idealne dla każdego, kto nie chce uzyskać Alaskan Thunder, a zamiast tego woli spokojny, kontrolowany i łagodny haj. Wszystko dla ludzi, bez osądów co jest lepsze.

Rośliny konopi indyjskich mogą produkować około jednej trzeciej swojej wagi w kanabinoidach, co oznacza, że ​​jeśli roślina ma 30% THC, to nie ma wiele miejsca dla innych kannabinoidów. Ten wzrost zawartości THC kosztem wszystkich innych kannabinoidów oznacza, że ​​mogą występować mniejsze różnice między szczepami. Oznacza to również, że trudno jest znaleźć kwiat, który ma naprawdę szerokie spektrum kannabinoidów, w tym dość CBD, aby zrównoważyć obfitość THC.

Dlatego wielu użytkowników konopi dostarcza CBD za pomocą olejków. Łatwo dostępny, a może przywrócić równowagę do normalnego poziomu w sposób, o którym nawet nie wiedziałeś, że jest możliwy.

Olejek CBD wzmacnia psychoaktywne i lecznicze właściwości THC, a także obniża efekt zmęczenia, dzięki czemu można wykorzystać zalety konopi indyjskich w swoim życiu, unikając mniej pożądanych skutków ubocznych THC.

Synergizm, bo do tanga trzeba dwojga

Jeśli masz już za sobą sporo poszukiwań w internecie na temat haju to prawdopodobnie słyszałeś o synergizmie. Zasadniczo naukowcy twierdzą, że kanabinoidy współdziałają ze sobą „synergistycznie” – w sposób, który powiększa ich indywidualne efekty. Nazywają tę interakcję między kannabinoidami synergizmem. Ale czym jest synergia?

Efekt synergistycznego współdziałania kannabinoidów jest prosty: efekt wielu kannabinoidów przyjętych na raz jest mocniejszy niż suma poszczególnych efektów.

W rzeczywistości różne szczepy konopi mają różne działanie, ponieważ każdy szczep ma unikalny stosunek kannabinoidów, który daje unikalny ogólny efekt. Na przykład CBD i THC wiążą się z receptorami kannabinoidowymi w twoim mózgu, ale mają dwa oddzielne efekty na tym samym receptorze.

THC sprawia, że ​​czujesz się haj, ponieważ bezpośrednio aktywuje twoje receptory kannabinoidowe. Powoduje to wszystkie efekty THC związane z gięciem umysłu, a także wiele jego efektów terapeutycznych i leczniczych.

Z drugiej strony, CBD hamuje te same receptory kannabinoidowe, zmniejszając ich zdolność do aktywacji przez THC. Pomaga to ograniczyć intensywność twojego haju i powstrzymać mentalną mgłę, która może cię zmącić rano po ciężkim suszu.

Ale CBD ma jeszcze więcej sztuczek w rękawie. Bardziej niż jakikolwiek inny kannabinoid, CBD promuje naturalne zdrowie i funkcję układu endokanabinoidowego naszego organizmu (ECS) . Aby wszystko było proste, ECS odpowiada za ustalanie poziomu aktywności i zużycia energii każdego innego systemu w naszym organizmie, w tym naszego mózgu i układu odpornościowego. Kiedy ECS nie wykona swojej pracy, nasze zdrowie może ucierpieć. Tam właśnie wkracza CBD – CBD promuje i wspiera nasz ECS, więc promuje i wspiera nasz ogólny stan zdrowia.

Wpływ CBD na nasz ECS i rola ECS w reszcie naszego ciała oznacza, że ​​CBD może pomóc we wszystkim, od kaca po fibromialgię. Miliony osób dodały go już do swojego codziennego trybu życia.

Żyjemy w czasach, gdzie przejęcie opieki nad naszym stanem równowagi, ciała i ducha powoduje uczucie ogólnego dobrobytu. Łatwo nie jest, szczególnie gdy kultura gloryfikuje nadmiar pracy, a następnie imprezuje, aby zrzucić wewnętrzny stres. Dlaczego marihuana jest najlepszym środkiem samoopieki?

Konopie indyjskie mogą być używane jako narzędzie do samoopieki, ale stanowią także coś jeszcze ważniejszego – dla wielu jest to pierwszy krok do znalezienia tego, co działa dla ich umysłu, ciała i duszy. Ten rytuał, nie jest tylko przyjmowaniem pigułki na receptę czy piciem piwa, ponieważ „wszyscy inni to robią” i „tak chce system”. Właśnie dlatego konopie indyjskie są często kojarzone z subkulturami z otwartymi umysłami – ludzie, którzy tego próbowali, sami do tego doszli.

Jesteś gotowy pogłębić relacje z rośliną konopi? Sprawdź poniższe sposoby.

Konopie indyjskie jako lek

Nie jest tajemnicą, że USA mają problem z pigułkami na receptę. W rzeczywistości Amerykanie przyjmują najwięcej leków na receptę ze wszystkich krajów świata. Od leków przeciwbólowych, przeciwdepresyjnych po tabletki nasenne. Istnieje okrojona liczba badań nad konopiami indyjskimi, więc mówienie lekarzowi, że zamierzasz wypróbować leczyć się naturalnie, zamiast na lekach zatwierdzonych przez federację wymaga odwagi. Jednocześnie to znaczy, że troszczysz się wystarczająco o swoje dobre samopoczucie, a jednocześnie by nie uzależnić się od silniejszych leków. Faktem jest, że konopie indyjskie i CBD radzą sobie z różnymi objawami u pacjentów, między innymi z bólem fizycznym, lękiem i utratą apetytu.

Konopie indyjskie jako środek redukujący stres

Stres jest epidemią w Ameryce. Ankieta Gallupa wykazała, że ośmiu na dziesięciu Amerykanów twierdzi, że „często” lub „czasami” doświadcza stresu . Stres jest sam w sobie wystarczająco zły, ale może także przyczyniać się do chorób serca, wysokiego ciśnienia krwi, otyłości, ataków serca, a nawet udaru mózgu, a także wielu innych problemów. Oczywiście, Amerykanie polegają na tym kieliszku wina lub piwa, kiedy wysiadają, ale marihuana jest pod wieloma względami zdrowszą alternatywą dla alkoholu , pomagając ludziom odpocząć bez kalorii i kaca.

Konopie jako narzędzie do poszerzania horyzontów

W Ameryce często nie dbamy o swój stan psychiczny, dopóki nie zobaczymy ewidentnego problemu. Poznanie siebie – uświadamianie sobie naszych potrzeb i pragnień – jest istotną częścią nie tylko bycia w porządku, ale i prosperowania.

Konopie indyjskie, jako roślina używana od wieków w warunkach duchowych, może służyć jako paliwo. Każdy entuzjasta konopi powie, że po długim dniu kilka maszków może nagle pobudzić do działania i uświadomić myśli i uczucia, które nagle zostały zauważane, a wcześniej były stłumione w naszej głowie. Dlatego tak wielu artystów używało go jako narzędzia do pisania, malowania czy wyciszania się.

Konopie jako narzędzie do nawiązywania kontaktów

Na tym świecie jest niewiele lepszych rzeczy niż bongo w gronie znajomych czy pierwsze spalenie jointa razem z mamą. Kiedy myślimy o dbaniu o swoją psychikę często myślimy o  bardziej tradycyjnych formach samoopieki, takich jak ćwiczenia czy zdrowie odżywianie. W rzeczywistości kontakt z innym człowiekiem jest jednym z lepszych sposobów w jaki możemy zadbać o swoją pogodę ducha.

Według ostatnich badań prawie połowa Amerykanów czuje się samotna. Badania wykazały, że samotność w rzeczywistości powoduje problemy zdrowotne, w tym cukrzycę, choroby serca i depresję. Trudno jest wytłumaczyć to osobie, która nigdy wcześniej jej nie doświadczyła, ale konopie indyjskie to świetny equalizer – pomagający ludziom zrelaksować się i dzielić intymnymi chwilami, w przeciwieństwie do innych legalnych substancji. Może to być spowodowane tym, że łagodzi stres, lęk i poczucie niepewności, pozwalając ludziom zachowywać się bardziej jak oni, lub może to być po prostu dlatego, że ludzie, którzy palą marihuanę, mają co najmniej jedną bardzo ważną rzecz – pasjonują się tym.

Knoty stały się dość powszechnie znane w branży już jakiś czas temu. Coraz więcej palaczy staje się świadomych istnienia knota konopnego. Palacze używają go do przypalania fifek, fajek z tytoniem, bluntów a przede wszystkim bongosów, tylko dlaczego? 

Rozpalanie ulubionych ziółek za jego pomocą to nie tylko dodatkowy bajer do całej ceremonii. W dzisiejszym artykule chcielibyśmy zaprezentować wam korzyści jakie daje knot konopny.

Czym jest knot konopny?

Knot konopny (Hemp Wick) jest naturalną alternatywą dla zapałek i zapalniczki. Wykonany jest z włókien konopi włóknistych pochodzących z polskich upraw. nasycony i utwardzony w naturalnym wosku pszczelim. Dzięki temu knot spala się równo i powoli oraz zachowuje elastyczność.

Rozważając pytanie „czym jest knot konopi?”, odpowiedzi mogą być nieskończone. Ze względu na wygodę (i widoczne korzyści zdrowotne) knot konopny stał się dobrze znaną naturalną alternatywą dla używania konwencjonalnych źródeł ognia, zwłaszcza w społeczności medycznej marihuany.

Dlaczego powinienem używać knota konopnego?

Butan, krzemień i siarka są znane jako silnie trujące jeśli się je wdycha. Badania wykazały, że długotrwałe wdychanie butanu prowadzi do poważnych problemów z płucami, sercem, wątrobą i nerkami. Te toksyny mogą być bardzo szkodliwe dla mózgu i rdzenia kręgowego. Możesz uniknąć tego ryzyka, wybierając knoty konopne.

„Wdychanie gazu do zapalniczek jest szkodliwe dla zdrowia. Długotrwałe i systematyczne wdychanie może doprowadzić do degeneracji w centralnym układzie nerwowym. Uszkadza jego struktury.”

– dr. Wojciech Konieczny, neurolog

Przypalanie zioła zapałkami również nie jest dobrym pomysłem. Zazwyczaj po odpaleniu zapałki od razu zabieramy się do rozpalania, jest to ogromny błąd. Po odpaleniu zapałki należy odczekać kilka sekund, aż wypali się zawarta na niej siarka. Jeśli tego nie zrobimy, opary siarki dostaną się do naszych płuc razem z zaciąganym dymem.

(„Martwa natura ze szklanką piwa, fajką, tytoniem i akcesoriami do palenia „(w tym knot konopny) autorstwa Jana Jansz van de Velde, 1658 r.)

 

Knoty konopne nie zawierają żadnych wypełniaczy, chemikaliów ani zanieczyszczeń. Są wolne od szkodliwych związków chemicznych (butanu, siarki itd. Nie wpływają negatywnie na smak palonego suszu. Masz również większą kontrolę nad płomieniem i możesz bardziej precyzyjnie ustawiać go nad rozpalanym suszem.

Inna ważną kwestią jest fakt, że knot konopny spala się w niższej temperaturze niż butan z zapalniczki, co przekłada się na niższą temperaturę spalania suszu.

Dodatkowo wosk pszczeli podczas spalania uaktywnia działanie relaksujące. Zmniejsza i neutralizuje również szkodliwy wpływ promieniowania elektromagnetycznego. Knoty są wspaniałym, czystym źródłem ognia dla wszystkich entuzjastów palenia i powinny być na wyposażeniu każdego z nich.

W czym jeszcze przyda mi się knot?

Należy zauważyć, że palacze nie są jedynymi osobami, które mogą skorzystać z tego wyjątkowego produktu. Zaskoczymy cię, w jaki sposób można go zastosować do wielu codziennych czynności!

Konopny knot posiada szczególnie cenne miejsce w społeczności rzemieślniczej, ponieważ idealnie nadaje się do użycia jako knot w produkcji świec, a nawet jako solidny, ozdobny sznur. Tradycyjni producenci i miłośnicy świec odkryli, że wybielone knoty pokryte wątpliwej jakości woskiem mogą uwalniać szkodliwe chemikalia, które uwalniały się do powietrza podczas palenia domowych świec.

Dzięki powłoce z wosku pszczelego, knot konopny jest w zasadzie wodoodporny, co czyni go niezawodnym narzędziem również na zewnątrz. Może być Twoim najlepszym przyjacielem podczas biwakowania, służy jako podpora do rozpalania ogniska, grilla czy świec. Możliwości zastosowania wydają się nieograniczone.

Opublikowane ostatnio badania wykazały, że konopie pomagają zwalczyć stres podczas publicznych wystąpień, co jest dobrą wiadomością dla tych, którzy takich wystąpień się boją. Oczywiście nie chodzi tylko o publiczne wystąpienia ponieważ kannabidiol zawarty w konopiach wykazuje ogólne działanie przeciwlękowe.

Badanie, opublikowane w Brazilian Journal of Psychiatry, miało sprawdzić, w jaki sposób CBD wpływa na lęk w symulowanym środowisku publicznym, jako „dobrze przetestowana metoda likwidowania niepokoju”.

Eksperyment

Naukowcy podczas eksperymentu przeanalizowali wyniki testów lękowych, jak również wskaźniki fizjologiczne, takie jak ciśnienie krwi czy częstotliwość akcji serca u 57 mężczyzn. Uczestnicy otrzymali 150 mg, 300 mg lub 600 mg CBD lub placebo w losowym, podwójnie zaślepionym teście.

Wcześniejsze badania wykazały, że CBD może łagodzić lęk w sposób zależny od dawki. W niniejszym badaniu sformułowano ten sam wniosek.

Żródło: Brazilian Journal of Psychiatry.

Przebieg badania

Uczestnikom pokazano film instruktażowy i dano dwie minuty na przygotowanie się do czterominutowego przemówienia na temat transportu publicznego w ich okolicy. Markery lękowe zostały przetestowane przed, w trakcie i po przemówieniach.

„Potwierdzając kilka badań przedklinicznych i klinicznych, nasze wyniki wskazują, że duże dawki CBD mogą zmniejszyć lęk”

-napisali naukowcy.

Konopie pomagają zwalczyć stres

Stres czy występujące często w dzisiejszych czasach – niczym nie uzasadnione poczucie lęku, na te dolegliwości świetnie pomaga zawarty w marihuanie kannabidiol. Te dwie dolegliwości – lęk i stres – niszczą zdrowie, samopoczucie i codzienny nastrój milionom ludzi na całym świecie. W czasach gdzie wszystko ma być na wczoraj, czasach zbyt szybkiego i nienaturalnego dla nas trybu życia CBD może okazać się idealnym suplementem i wsparciem na co dzień, zwłaszcza, że nie ma ryzyka skutków ubocznych – no może po za lepszym apetytem i samopoczuciem.

W krajach, które zalegalizowały sprzedaż konopi do celów rekreacyjnych pojawił się problem – do pakowania marihuany zużywana jest zbyt duża ilość plastiku. Przepisy regulujące zasady sprzedaży stanowią m.in. w jaki sposób ma być ona zapakowana czego efektem bywa kilkadziesiąt gramów plastiku na kilka gramów zioła.

Problemu nadmiaru generowania plastikowych śmieci jest ogromny i dotyczy wielu aspektów naszego codziennego życia. Od dawna mówi się o ogromnych ilościach plastiku, który zanieczyszcza i niszczy nasza planetę. Jak się okazuje, nowa gałąź rynku jaka jest sektor konopny zaczyna się przyczyniać do zaśmiecania środowiska.

Przerost formy nad treścią

O sytuacji na swoim kanale YouTube opowiedział ostatnio Greg Mac, mieszkaniec Nowej Szkocji gdzie problem jest podobny, według Grega, który kupił swoją marihuanę ze sklepu NSLC, do jej zapakowania zużyto zdecydowanie za dużo materiałów sztucznych.

„Myślę, że opakowanie jest dość przesadne”

– powiedział Mac.

„Spójrzcie na to, co się wiąże z zapakowaniem jednego grama zioła – masz karton w którym jest plastikowa butelka, ta butelka jest dodatkowo zapieczętowana plastikiem, a ty ją otwierasz i widzisz, ile zioła rzeczywiście dostajesz i myślisz „Wow, dużo się tu dzieje.”

Mac kupił cztery gramy konopi, a następnie udostępnił zdjęcie online z nadmiaru plastikowych butelek, opakowań i tektury, które zostały użyte do zapakowania.

Zdjęcie zostało udostępnione setki razy, w wyniku czego wielu użytkowników wyraziło swoje niezadowolenie z takiej sytuacji.

Przepisy

W państwach, które niedawno zalegalizowały obrót marihuaną, ustawy konopne regulują też kwestie pakowania suszu. Specyfikacja zawiera takie wytyczne jak nieprzezroczysty pojemnik, podwójne pakowanie czy zabezpieczenie przed dziećmi tak samo jak w przypadku niektórych leków.

Efektem finalnym jest kilkadziesiąt gramów plastiku na czasem jeden gram suszu!

Inne używki

Co dodatkowo nie podoba się licencjonowanym sprzedawcom zajmującym się konopiami indyjskimi, którzy sprzedają te, tak skrupulatnie pakowane produkty? To, że przemysł alkoholowy nie musi przestrzegać tych samych zasad dotyczących np. ochrony dzieci. Mimo to sprzedający rozumieją wymagania, które stawia Health Canada i liczą na pewne zmiany.

Mimo, że kanadyjska legalizacja weszła w życie zaledwie kilka dni temu, w internecie już zdążyło zawrzeć, a użytkownicy nie chcą aby planeta była bardziej zanieczyszczona ze względu na legalizacje, a raczej towarzyszące jej przepisy. Pokazuje to, że świadomość ekologiczna wśród użytkowników jest duża co nas cieszy – sami też staramy się robić jak najwięcej aby postępująca degradacja środowiska ustała.

 

W zeszłym tygodniu, po ponad miesiącu „cenzury”, Facebook ogłosił koniec ukrywania treści konopnych przez swoje wyszukiwarki. Szefostwo firmy postanowiło wprowadzić inne rozwiązania, poinformował portal MarketWatch.

Roczna analiza

Wyniki wyszukiwania związane z marihuaną, takie jak jak posty, strony i wydarzenia były przefiltrowywane przez Facebook w ciągu ostatniego roku, ponieważ gro użytkowników używało platformy do sprzedaży konopi co jest naruszeniem zasad, jak podaje rzeczniczka prasowa Fb. Od czwartku użytkownicy Facebooka na całym świecie mogą znaleźć strony związane z konopiami, za pomocą wyszukiwanych haseł, takich jak „marihuana”, które zawierają nasze „szare” i „niebieskie” symbole weryfikacyjne.

„Nieustannie pracujemy nad ulepszeniem naszych algorytmów, aby zminimalizować szansę, sprzedawania poprzez naszą platformę narkotyków, a jednocześnie pokazywać treści dozwolone na Facebooku i wyświetlać to, czego szukasz”

– powiedziała rzeczniczka Facebooka Sarah Pollack w e-mailowym oświadczeniu dla MarketWatch i dodała:

„Podczas wyszukiwania  „konopie indyjskie” lub  „marihuana” strony, które zostały zweryfikowane pod kątem autentyczności, zostaną teraz uwzględnione w wynikach wyszukiwania.”

Przed czwartkowymi zmianami, użytkownicy nie mogli na przykład znaleźć Facebook’owych stron kanadyjskich instytucji rządowych, takich jak Ontario Cannabis Store – sklepu internetowego, który prowadzony jest przez rząd Ontario, prowincję Kanady. Użytkownicy Facebooka nie byli również w stanie zlokalizować stron rządowych, takich jak California Bureau of Cannabis Contro (rządowe biuro ds. kontroli konopnych w Kalifornii). Doszło do tego, że blokowane były również strony o przeciwników legalizacji, tylko dlatego, że zawierały frazy takie jak „marihuana”.

Nowa strategia

Od teraz Facebook zamiast blokować wszystko co zawierało frazy powiązane z marihuaną, będzie przeprowadzał weryfikację ustalając, które strony naruszają regulamin platformy, a które działają uczciwie. Wprowadzono szare i niebieskie symbole weryfikacyjne, które mają być przydatną informacją dla użytkowników.

Facebook wprowadził szarą weryfikację dla firm i organizacji, które nie kwalifikują się do niebieskiej weryfikacji zarezerwowanej dla osób publicznych, firm mediowych czy marek.

Aby otrzymać szary znacznik, firma musi m.in. podać Facebookowi publicznie podany numer telefonu organizacji, a następnie wprowadzić czterocyfrowy kod weryfikacyjny. Zarząd Facebook’a powiedział, że planuje informować o zmianach poprzez komunikowanie się z administratorami stron i reklamodawcami.

Firma ogłosiła, że ​​wprowadzone w czwartek zmiany są częścią nieustannych wysiłków zmierzających do egzekwowania zasad na platformie, a zmiany związane z marihuaną to tylko jedna z nowych taktyk – aczkolwiek znacząca – którą firma wdrożyła.

Z nowych badań wynika, że regulacje prawne dotyczące legalizacji marihuany nie powodują wzrostu „problematycznej” konsumpcji marihuany czy też wzrostu spożycia konopi przez młodzież.

Legalizacja marihuany nie zwiększa szkodliwego spożycia ani spożycia wśród młodzieży

„Wyniki wskazują, że problematyczne używanie konopi indyjskich przez uczestników badania nie różniło się niezależnie od tego czy rezydowali oni w państwach, w których marihuana jest legalna w celach medycznych i / lub rekreacyjnych, czy też jest nielegalna”

– napisali naukowcy pochodzący z kilku uniwersytetów w Australii, którzy przeprowadzili badanie

„Nasze wyniki pokazują również, że status legalizacji w niektórych stanach USA nie jest związany z problematycznym używaniem konopi indyjskich ani impulsywnością”.

czytamy w opracowaniu, które zostało opublikowane online w zeszłym miesiącu w czasopiśmie Drugs In Context.

„Chociaż możliwości wystąpienia negatywnych skutków częstego zażywania konopi  oraz pochodnych są dobrze ugruntowane, nasze odkrycia sugerują, że status legalizacji nie nasila tych skutków.”

Wyniki pochodzą z ankiet wypełnionych przez 329 konsumentów marihuany, którzy ​​w ciągu ostatnich 12 miesięcy stosowali marihuanę raz lub więcej tygodniowo. Odpowiedzi tych, którzy żyją w państwie z legalizacją, zostały porównane z odpowiedziami osób z państw, w których obowiązuje zakaz.

„Interakcja między impulsywnością a statusem prawnym nie była znacząca w obu modelach, sugerując, że związek pomiędzy impulsywnością a problematycznym zażywaniem konopi oraz pochodnych nie różnił się w zależności od statusu prawnego”

– podsumowano badanie.

Nowe wyniki pochodzące z coraz większej liczby innych badań i obserwacji pokazują też, że polityka pro-legalizacyjna państwa nie wiąże się ze zwiększonym używaniem marihuany przez młodzież. W krajach gdzie polityka konopna jest restrykcyjna (np. Polska), wiek inicjacji używania marihuany jest niższy niż w krajach gdzie polityka narkotykowa jest bardziej liberalna.

Śledztwo w sprawie restauracji podającej marihuanę homarom ruszyło zaraz po tym, jak informacja o lokalu została nagłośniona przez media całego Zielonego Świata. Postanowiliśmy przyjrzeć się bardziej całej sprawie.

Na temat lokalu Charlotte’s Legendary Lobster Pound w miejscowosći Maine, specjalizującego się w serwowaniu homarów pisaliśmy jakiś czas temu. O restauracji zrobiło się głośno, kiedy właścicielka, Charrlottes Gill postanowiła w humanitarny sposób uśmiercać homary, podając im marihuanę w celu redukcji ich stresu przed wrzuceniem do wrzącej wody.

„Jeśli zamierzamy odebrać życie, mamy obowiązek robić to jak najbardziej humanitarnie, a różnica w samym mięsie jest niewiarygodna”

-powiedziała Gill w rozmowie z lokalną gazetą “Mount Desert Islander“.

Dochodzenie w sprawie restauracji podającej marihuanę homarom

Nagłośnienie przez media całej sytuacji zwróciło uwagę organów regulacyjnych państwa. Program inspekcji zdrowia w Maine postanowił zbadać tę praktykę, potwierdzł rzecznik Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej.

Pani Gill jest zarejestrowanym użytkownikiem medycznej marihuany i posiada licencję na ich uprawę. To właśnie tę marihuanę wykorzystuję do „odurzania” homarów, co oczywiście jest niemożliwe jak wspominaliśmy w naszym pierwszym tekście dotyczącym restauracji w Maine.

THC nie ma żadnego wpływu na homary czy inne skorupiaki, ponieważ jak mówią badania naukowe, system endo-kannabinoidowy występuje tylko i wyłącznie u kręgowców. Według opinii portalu WEEDNEWS, cała akcja miała charakter marketingowy.

Według rzecznika programu Maine Medical Marijiana – Davida Heidricha – używanie marihuany było a bardzo nieodpowiednie.

„Medyczną marihuanę można uprawiać i podawać tylko osobom z rekomendacją od wykwalifikowanego lekarza, homary nie są ludźmi!”
– powiedział David Heidrich

Homar „na haju” znika z menu

Restauracja tymczasowo zaprzestała sprzedaży, jak nazywa to pani Gill „High Class Lobster”, ale ma ogromne nadzieje, że będzie w stanie zaoferować je ponownie.

„Po skontaktowaniu się z państwem i po przeanalizowaniu jego obecnych przepisów i kodeksów obowiązujących na tej arenie, a następnie drobnych poprawek w naszej procedurze, jesteśmy całkowicie pewni, że będziemy mogli postępować zgodnie z planem. Mięso z odurzonego homara jest obecnie niedostępne i nie spodziewamy się, że w tych okolicznościach powróci szybko”

– powiedziała Charlotte Gill.

Gill ma nadzieję, że do połowy października będzie mogła zacząć ponowną sprzedaż „Wysokiej Klasy Homarów”. Oczekuję również, że do tego czasu  będzie w stanie zastosować się do wszystkich przepisów stanowych, ale zdradza też, że inspektorzy nadal mogą nie dopuszczać do akceptacji jej planów.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.