Konopne ciekawostki

Zielone Newsy

Aktualności

W minionym roku Morgan Freeman dał się poznać fanom nie tylko jako aktor, lektor czy narrator w filmach ale też jako głos poparcia dla marihuany i jej zdrowotnych właściwości. Gwiazda używa konopi ze względu na swoje dolegliwości i korzystając ze statutu celebryty nawołuje do ich legalizacji.

Zaangażowany od lat

W zeszłym roku, niejednokrotnie mówiło się, że Morgan Freeman korzystając ze swojego charyzmatycznego głosu i statusu celebryty, postanowił naciskać na legalizację konopi indyjskich. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że słynny aktor naciskał na legalizację medycznej marihuany, zanim stał się popularnym w USA ruchem. Morgan Freeman jest od lat zaangażowany w działalność organizacji popierających legalizację marihuany. Wiele razy krytykował decyzje amerykańskiego rządu zaostrzające prawo przeciwko posiadaczom tego miękkiego narkotyku. Freeman brał również udział w akcjach, które uświadamiały medyczny, pozytywny wpływ marihuany na wiele schorzeń i przewlekłych chorób.

Konopie indyjskie jako alternatywa dla dzisiejszej medycyny

Jeśli spojrzymy na ostatnie wywiady Morgana Freemana na ten temat, można bezpiecznie założyć, że konsumował on konopie od wczesnych lat 70-tych. Jednak medyczne zastosowania marihuany odkrył dopiero po roku 2008 kiedy to uległ poważnemu, niemal śmiertelnemu, wypadkowi. Pojawiła się też fibromialgia. W wywiadzie dla „The Daily Beast” mówi, że medyczną marihuanę przepisuje mu lekarz, a po użyciu ból znika całkowicie. Dodał też, że odkąd sam się przekonał o medycznych zastosowaniach cannabis uważa, że to rewelacyjny, lek który powinien być dostępny dla wszystkich.

Wypadek samochodowy

Freeman miał wypadek, który był na tyle poważny, że sanitariusze musieli użyć „Szczęki Życia”, aby rozciąć auto i wydostać z jego wnętrza aktora.

Pomijając urazy psychiczne, wypadek mocno uszkodził ramię oraz rękę Freemana. Lekarze próbowali zrekonstruować ramię przez operacje, ale nie byli w stanie skutecznie naprawić powstałych uszkodzeń nerwu.

Po leczeniu i rehabilitacji, pozostał ból, którego nie były w stanie zwalczyć środki farmakologiczne. Z czasem, przy pomocy medycznej marihuany, Morgan Freeman nauczył się radzić sobie z bólem i od tamtej pory konopie indyjskie stały się środkiem leczniczym, bez którego nie może żyć.

Marihuana na przewlekły ból

W jednym z wywiadów Morgan Freeman powiedział:

Mam ból związany z fibromialgią oraz ból w ramieniu, a jedyną rzeczą, która oferuje jakąkolwiek ulgę, jest marihuana.

Chociaż nie wchodził w szczegóły, dał jasno do zrozumienia, że ​​w pełni wierzy w medyczne możliwości konopi indyjskich. Możemy się spodziewać, iż nadal będzie mówił o swoich doświadczeniach z przewlekłym bólem oraz o tym, jak przy pomocy marihuany sobie z nim radzi w życiu codziennym.

Znany Ex-Wrestler, Steve „Stone Cold” Austin zastąpił alkohol dietą i marihuaną. Ta żywa 53-letnia legenda należy do najsławniejszych najbardziej znanych wrestlerów. Jego popisowy numer z eksplodującymi pianą puszkami piwa, które wlewał w siebie w kilka sekund, po czym rozpoczynał swoje akrobacje na ringu wywołując liczne oklaski i krzyki radości swoich kibiców.

Jak wielu sportowców, Austin zaczął mieć problemy z alkoholem i uzależnił się od niego jeszcze podczas swojej kariery – nic dziwnego, kiedy kibice znali go właśnie ze popisowego numeru związanego z otworzeniem dwóch spienionych browarów na raz i raptownym wypiciu ich. Widownia często podrzucała mu kolejne puszki z piwem, które oczywiście wypijał.

Filmik przedstawiający „Beer Bash” w wykonaniu legendy możecie obejrzeć poniżej:

Jakiś czas temu stwierdził, że jest już zmęczony obecną sytuacją i odstawił alkohol, zaczął trenować dużo bardziej intensywnie niż za szczytowych czasów kariery zawodowej w zapasach wrestlingowych. Jak twierdzi sportowiec, odstawienie alkoholu oraz zdrowia dieta jest wspaniałym uczuciem, którego pragnął przez całą swoją karierę.

Ten niegdyś podchmielony twardziel zaczął nawet uprawiać jogę, aby zacząć traktować swoje ciało niczym świątynie oraz poprawić jego elastyczność.

Oczywiste jest, że Steve jest zachwycony postępem, jaki zrobił dzięki rezygnacji z poprzedniego stylu życia, którym podbił serca fanów.

Jak zatem „Stone Cold” radzi sobie ze stresem, który wywołuje u niego presja rozwijania się w tak konkurencyjnym przemyśle? Austin otwarcie przyznaje, że zamiast strzelić sobie „beer basha”, teraz woli zapalić sobie skręta z marihuaną.

Mimo pozytywnej zmiany stylu życia oraz towarzyszącym mu używek, Steve przyznaje, że prawie wpadł w duże kłopoty, kiedy postanowił zabrać trochę zioła na wyprawę ze swoją żoną Kristen. Kiedy przechodzili punkt kontrolny na lotnisku, Steve został zaskoczony, gdy obok niego pojawiły się psy tropiące w stanie gotowości. Zapaśnik wspomina również, że w tamtym momencie ogarnęła go chwila żalu i wręcz oburzenia, gdy pomyślał o tym, jak wiele osiągnął w swojej karierze i kultowej osobowości, a jednak prawie został zatrzymany i przyłapany, chwilę po tym jak wybrał pomiędzy paleniem trawki, a popijaniem piwka.

Po 10 latach przechodzenia przez ten sam punk kontrolny, urzędnicy i strażnicy rozpoznawali legendę wrestlingu oraz jego żonę, machając i życząc im miłego wypoczynku.

Kontynuacja serii Cayman GT4 jest już dostępna i jest to samochód wyścigowy z konopi. Nowe Porsche nie tylko jest szybsze, ale i bardziej ekologiczne. Jeden z szefów Porsche liczy, że sprzeda się przynajmniej 420 samochodów.

Kilka słów o aucie

Model 718 Cayman GT4 ma elementy oraz panele nadwozia wykonane z kompozytów z naturalnego włókna konopnego. Wytrzymałością osiągają wyniki zbliżone do kompozytów węglowych, które są niezawodne w szybkich samochodach wyścigowych.

Materiał jest tylko trochę słabszy od włókna węglowego, bardzo dobrze radzi sobie z wodą i innymi warunkami pogodowymi świetnie sprawdzając się na torze wyścigowym. Przy tym wszystkim jest przyjazny dla natury.

Model 718 Cayman GT4 z konopnymi panelami nadwozia i jednym siedzeniem waży zaledwie 1320 kg.

Napęd tej jednostki stanowi 3,8-litrowy silnik typu flat-six (w połączeniu z 6-biegową dwusprzęgłową skrzynią biegów) wytwarza moc 425 KM, czyli o 40 więcej niż poprzednia wersja GT4.

Nowy Porsche 718 Cayman GT4

Godny następca

„Nowy Porsche 718 Cayman GT4 Clubsport posiada znacznie więcej genów wyścigowych, niż jego, oczywiście też bardzo udany, poprzednik”

-mówi Fritz Enzinger, szef sportów motorowych w Porsche.

„Moc silnika znacznie wzrosła. Jednocześnie byliśmy w stanie zwiększyć docisk, a kokpit jest teraz jeszcze lepiej dostosowany do potrzeb kierowców.”

Enzinger nie przesadza mówiąc o sukcesie samochodu. Ponad 400 poprzednich GT4 ściga się w chwili obecnej na całym świecie. Dodaje, iż liczy na to, że  nowy konopny model Porsche sprzeda się w ilości przynajmniej 420 sztuk.

Wcześniejsze konopne auta

Porsche nie jest pierwszym producentem samochodów z konopnych elementów. Pierwsze takie auto wyprodukował Henry Ford, było to na przełomie lat 34 mi 40 ubiegłego stulecia. Konstrukcja Forda dodatkowo była napędzana paliwem na bazie oleju z nasion konopi! Niestety ze względu na rządowa wojnę z konopiami, nie zagościły one na dobre w produkcji nie tylko aut ale też wszystkiego innego gdzie by się świetnie sprawdziły.

Swoje konopne modele mają też m.in. Mazda czy Lotus.

 

Choć nazwisko „Calvin Cordozar Broadus Jr.” może nie brzmieć znajomo, to z pewnością pseudonim – Snoop Dogg – kojarzy już każdy. Dzieje się tak dlatego, że jego przydomek obezwładnia jego prawdziwe imię, coś, co Snoop Dogg określa i zalicza jako decydujący czynnik w jego życiu, wraz z pierwszym jaraniem. Ale w jakim wieku Snoop Dogg zapalił trawkę po raz pierwszy?

W wywiadzie z Esquire, Snoop Dogg podzielił się opowieścią o jego słynnym przezwisku, a także podzielił się innymi wydarzeniami, maksymami i filozoficznymi przekonaniami, które przyczyniły się do uczynienia go osobą, którą jest dzisiaj.

„Moja mama dała mi to imię. Uwielbiałem Peanuts i Charliego Browna. Snoopy był moją ulubioną postacią z kreskówek z czasów dorastania. Tak dużo go obserwowałem, że zacząłem wyglądać tak jak on. „

Przez lata Snoop Dogg widział, jak jego pseudonim przechodzi przez różne etapy: Snoopzilla, Snoop Lion i Doggfather, wśród innych pseudonimów.

O pseudonimach można powiedzieć wiele. Dla wielu jest to sposób na odkrywanie samego siebie i tworzenie tożsamości na własnych warunkach, co Snoop wymienia jako zwyczaj dla wielu młodych czarnych mężczyzn.

„W czarnej kulturze niektóre dzieci otrzymują pseudonimy, które przetaczają się w nieskończoność; pseudonimy przeważają nad ich prawdziwymi imionami. Jestem jednym z tych scenariuszy. „

– Powiedział Snoop

Mówiąc o tożsamości, Snoop wspomniał także o tym, że pierwszy raz wypalił chwast, który uważa za kolejną istotną chwilę, która określiła jego osobowość i zmieniła jego życie na zawsze.

„Po raz pierwszy byłem na marihuanowym haju w latach siedemdziesiątych, z jednym z moich wujków. Mieli te małe karaluchy na stole – te częściowo wypalone papierosy z marihuaną (blunty – przyp. red) – i było trochę piwa Schlitz Malt. Wszedłem tam i pociągnąłem Schlitza, a mój wujek zapytał mnie, czy chcę macha. A ja na to: „Tak!”. Włożył mi „karalucha” do ust  i zapalił, a ja zaciągnąłem się  tym skurwielem. Miałem około ośmiu lub dziewięciu lat. ”

Oczywiście wiek ośmiu lub dziewięciu lat jest o wiele za młody, by ktoś próbował marihuany, ale w przypadku Snoopa mogło to być nieuniknione. Być może było to jego wczesne wprowadzenie do konopi, które zaowocowało długą listą osiągnięć i niedawnym wprowadzeniem do Hollywood Walk of Fame.

Jeśli zastanawiasz się, czy Doggfather miał jakieś niuanse mądrości dotyczące jego związku z ziołem od tamtej pory, oto, co miał do powiedzenia:

„Weed: To sprawia, że ​​czuję się tak, jak powinienem się czuć”.

Święta Bożego Narodzenia to okres związany również z wzajemnym obdarowywaniem się. Tradycja ta znana jest od XIII wieku i nawiązuje do darów jakie Trzej Królowie złożyli Jezusowi podczas wizyty w Betlejem. Okres ten wiąże się też z podejmowaniem decyzji o tym, co sprawi największą radość osobie, która ma zostać obdarowana?

Specjalnie dla niezdecydowanych, szukających inspiracji osób, po raz kolejny serwis WEEDNEWS przygotował dla Was zestawienie najlepszych naszym zdaniem prezentów dla miłośników konopi, które powinny znaleźć się pod świątecznym drzewkiem. Przed Wami…

 

TOP 5 prezentów pod choinkę dla miłośników konopi

 

1. Dla bałaganiarza!

Osoba, której chcesz sprezentować coś wyjątkowego jest notorycznym bałaganiarzem, a wszędzie walają się kawałki filterków oraz zielone okruszki, a ty z pewnością masz już dość patrzenia na wszechobecny chaos, który panuje na całym stoliku.

Nie martw się, mamy idealne rozwiązanie, które pomoże zadbać o porządek. Piękna i stylowa, ręcznie malowana tacka ROLLINGTRAY dzieła polskiej manufaktury Zaprawa Company. Tacka ze specjalnie przygotowanymi miejscami na najbardziej przydatne akcesoria pozwoli zachować ład i porządek, a wszystkie niezbędne akcesoria będą już zawsze pod ręką! Deseczka posiada również sporą powierzchnię, która pozwoli na ergonomiczną pracę z suszem.

Rolling tray „Lucek” oraz inne tacki, również własnymi motywami zamówisz na RollingTray.pl

 

2. Dla miłośników aromatycznych lotów i doznań!

Posiadając już niezbędne akcesoria do kruszenia i kręcenia, warto pomyśleć nad tym, co kruszone będzie na naszym nowym blacie. Rynek oferuje wysokiej jakości, aromatyczne i w pełni legalne kwiaty konopi bogate w cenny kannabinoid, którego suplementacja oraz synergia w połączeniu z najbardziej pożądanym przez konsumentów rekreacyjnych THC, daje niesamowite efekty.

Spośród wielu dostępnych produktów, naszą uwagę zwraca susz Purple Hemp, którego stężenie CBD to aż 12-14%. Susz pozyskiwany jest z organicznych upraw, a kwiaty są zbierane i trymowane ręcznie, co gwarantuje wysokiej jakości produkt wolny od efektów psychoaktywnych. Zaskocz obdarowanego miłośnika konopi legalną trawką!

Susz CBD Purple Hemp zamówisz w sklepie DrZiółko.pl lub stacjonarnie w Warszawie (Al.Jana Pawła II 43A LOK 24B) i Krakowie (ul.Stradomska 18)

3. Dla tych, którzy chcą zadbać o kondycję swojego ciała

Kiedy obdarowany skarży się, że dym zaczyna być dla niego męczący oraz, że przyszedł czas na zmiany, warto rozważyć zmianę sprzętu do konsumpcji ulubionych ziółek. Zmianę sprzętu na taki, który pozwoli zadbać nam o zdrowie i poprawić kondycję naszego organizmu nie rezygnując przy tym z ulubionej formy relaksu.

Idealnym, naszym zdaniem rozwiązaniem, będzie zakup waporyzatora dobrej jakości, który nie wpłynie znacznie na nasze finanse. Takim waporyzatorem bez wątpienia jest bardzo dyskretny i wydajny Fenix Mini, który zmieści zaledwie 0,15g suszu na pełną satysfakcji sesję. Zamiana dymu, który zawiera całą masę substancji smolistych na wyjątkowo aromatyczną parę, która jest ich pozbawiona całkowicie, z pewnością przyniesie wymagane rezultaty. Wydajność i jakość generowanej przez Fenix Mini pary z pewnością zadowoli płuco nie jednego starego wyjadacza, urzekając go także wyjątkowym smakiem, jakiego klasyczne palenie nie jest w stanie zagwarantować. Model porównywany jest z waporyzatorami z najwyższej pólki!

Waporyzator Fenix Mini w wyjątkowo niskiej, promocyjnej cenie świątecznej oraz inne modele waporyzatorów znajdziesz na vapster.pl

 

4. Dla miłośników gęstego dymu i ciemnej strony mocy!

Często miłośnicy porządnego uderzenia w żaden sposób nie chcą rezygnować z ulubionej formy konsumpcji jaką jest palenie z fajki wodnej – bonga. Wszelkie próby związane z proponowaniem zmiany konsumpcji lub przeskoczeniem na waporyzator kończą się fiaskiem.

W takiej sytuacji rozwiązanie jest jedno. Zmiana sprzętu na nowy, pięknie zdobiony model niemieckiej marki BLAZE, który swoim mrocznym klimatem zaskoczy każdego miłośnika hydro-fajek.

Bongo lodowe Alchemie oraz inne, ciekawe modele i akcesoria zamówisz w sklepie kusHaze.pl

 

5. Dla tych, którzy chcą smacznie odpocząć

Czasami przychodzi moment, że najbliżsi nam palacze postanawiają na jakiś czas odstawić to, co najlepiej koi stres oraz nerwy spowodowane codzienną gonitwą i pracą. Aby w tym okresie zapobiec skutkom ubocznym, które objawiać się mogą jako zmniejszenie apetytu oraz problemem z zasypianiem, warto rozważyć suplementację CBD, która pomoże nam poradzić sobie ze stresem dnia codziennego. Jak powszechnie wiadomo CBD nie jest psychoaktywne, ale łagodzi stres, stany lękowe, pomaga w zasypianiu, a nawet wspiera organizm podczas walki z rzucaniem nikotyny, co również może przyczynić się do pozytywnych postanowień związanych ze zbliżającym się Nowym Rokiem.

Sprezentuj tej osobie specjalny inhalator do wyjątkowo aromatycznych, koncentratów bogatych w CBD. CBD Shatter Vape Gold Pen – jest to zestaw prezentowy, z wkładem gotowym do inhalacji, którego stężenie to aż 50% CBD. W zestawie znajdziesz również oryginalny pokrowiec i ładowarkę. Oczywiście inhalator ma możliwość ponownego uzupełnienia olejkami/koncentratami o innym stężeniu i gęstości. Produkt oraz dostępne do niego koncentraty są w 100% legalne i zgodne z normami UE.

CBD Shatter Vape Gold Pen zamówisz w sklepie DrZiółko.pl lub stacjonarnie w Warszawie (Al.Jana Pawła II 43A LOK 24B) i Krakowie (ul.Stradomska 18)

 

Mamy nadzieję, że zainspirowaliśmy Was choć odrobinę i dzięki powyższej liście będziecie mogli łatwiej podjąć decyzję o tym, co wręczyć najbliższemu miłośnikowi konopi z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia!

Katoliccy biskupi z Kolumbii Brytyjskiej oraz Yukon w Kanadzie wystosowali list otwarty ws. legalizacji marihuany, czytamy w nim, że używanie rekreacyjne to grzech, a dopuszczalne jest jedynie zastosowanie medyczne. Biskupi wspominają, że mimo zmiany statusu prawnego marihuany, jej używanie nadal jest niemoralne. Spożywanie alkoholu argumentują tym, że jest prawdopodobnie starszy od konopi!

List, opublikowany w Internecie pod koniec listopada, jest podpisany przez arcybiskupa Vancouver wraz z biskupami Wiktorii, Nelson, New Westminster, Kamloops i Whitehorse.

Sam fakt, że używanie jest prawnie legalne, nie oznacza automatycznie, że jest to moralnie dopuszczalne.

czytamy w liście.

Dokument stwierdza, że ​​dopuszczalne jest stosowanie marihuany w celach medycznych, ale twierdzi, że nawet w tych przypadkach nie powinno się jej palić, ze względu na konsekwencje zdrowotne.

Zgodnie z tradycją katolicką używanie rekreacyjnie jakiejkolwiek substancji jedynie w celach odurzających jest zabronione. Umyślne trucie się, czy to alkoholem, czy marihuaną, jest złe z kilku powodów.

czytamy w liście

Te powody, według treści listu, obejmują utratę dobrego osądu i zahamowań, które, jak twierdzą księża, mogą prowadzić do wyrządzenia krzywdy lub dokonywania niemoralnych wyborów.

Kiedy nie zachodzi medyczna potrzeba używania narkotyku i jest on używany jedynie do odurzenia się, jest to zachowanie grzeszne.

Greg Bittman, biskup Nelson, powiedział w rozmowie z Global News, że podpisał list, ponieważ na własne oczy widział wpływ uzależnienia na niektórych z jego ministrantów. Powiedział:

Osobiście jestem temu przeciwny, ponieważ mam do czynienia z ludźmi, którzy byli uzależnieni od marihuany. Ich życie to katastrofa. Miałem także do czynienia z ludźmi, którzy są alkoholikami.

Pytanie brzmi: dlaczego kościół zajmuje tak krytyczne stanowisko ws. marihuany, podczas gdy inne uzależniające i trujące wyroby, takie jak piwo i papierosy, są na półce w sklepie? Odpowiedź na to pytanie może niektórych zadziwić:

Alkohol istnieje prawdopodobnie dłużej niż marihuana. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, dlaczego nie jesteśmy… To znaczy, możemy powiedzieć to samo o alkoholu, ponieważ uzależnia, może wpłynąć na ocenę sytuacji, pijąc zbyt dużo można zranić siebie – lub innych ludzi.

-powiedział biskup.

Jeśli chodzi o to, czy ludzie mogą z umiarem i odpowiedzialnie używać marihuany rekreacyjnej lub traktować ją tak jak się traktuje obecnie piwo po pracy, Bittman powiedział, że osąd należy „zostawić tym ludziom, którzy będą z niej korzystać”.

W czerwcu w trakcie Kanadyjskiej Konferencji Biskupów Katolickich wydano oświadczenie wyrażające „rozczarowanie” w sprawie legalizacji rekreacyjnego używania konopi i ostrzegające, przed płynącymi zagrożeniami dla zdrowia oraz przed ryzykiem związanym z używaniem marihuany, które określili jako „potencjalnie niebezpieczne”.

Głowa Kościoła katolickiego, papież Franciszek, również zdecydowanie opowiedział się przeciwko używaniu narkotyków, argumentując w 2014 r., iż „legalizacja, nawet częściowa, tzw.” miękkich narkotyków „- poza co najmniej wątpliwym z prawnego punktu widzenia – nie daje pożądanych rezultatów.”

Z obserwacji ekspertów od rynku nieruchomości wynika, że rosną ceny domów w pobliżu punktów sprzedaży marihuany. Kiedy punkt dystrybuujący konopie otwiera się w danej lokalizacji, według ostatnich badań, ma to bezpośredni wpływ na ceny mieszkań i czynsz najmu w okolicy.

Ceny za metr kwadratowy dla nowych domów zwiększają się średnio o 7,7 procent, jeśli znajdują się w odległości jednej mili od nowego punktu sprzedaży.

Odległość

Badanie opublikowane w czasopiśmie „Contemporary Economic Policy” pokazało, w jaki sposób zmieniają się ceny nowych domów w Denver w stanie Colorado, gdy w ich pobliżu otwiera się punkt z konopiami indyjskimi. Badacze porównali ceny domów przed oraz po otwarciu punktu dystrybucji marihuany w promieniu 0,25 mil, 25 mil i 5 mil.

Gdy nowy punkt zostaje otwarty w odległości 0,25 mili, ceny domów wzrosły średnio o 7,7 procent. W przypadku domów położonych w promieniu 0,5 mil od punktu dystrybucji, nadal odnotowano wzrost o 4,7 procent, ale efekt ten „zniknął całkowicie” w przypadku domów położonych dalej niż 3,5 mil od nowej apteki. Naukowcy stwierdzili również, że efekt był nieco bardziej wyraźny, w przypadkach, gdy to punkt sprzedaży był pierwszy, a nowe domy powstały już po jego otwarciu.

Co ciekawe, nowe placówki wydają się mieć taki sam wpływ na ceny mieszkań, jak np. nowe sklepy spożywcze. Ale jak mówią eksperci rynku nieruchomości:

Mechanizmy, poprzez które sklepy spożywcze wpływają na ceny mieszkań, są bardziej oczywiste niż w przypadku punktów sprzedaży marihuany.

Naszym zdaniem zależność jest bardzo prosta i oczywista.

Jeśli nastroje społeczne związane z marihuaną są pozytywne, nabywca nieruchomości może również preferować lokalizację w dzielnicach z większą liczbą punktów dla wygody. Jednak w ostatecznym rozrachunku nasze dane nie pozwalają nam bezpośrednio określić podstawowych mechanizmów napędzających ten wynik, więc te potencjalne wyjaśnienia należy uznać za spekulatywne.

Dodają autorzy badania.

Coffeeshop’y

Słynne amsterdamskie konopne kawiarnie są popularnymi atrakcjami turystycznymi, ale co się dzieje, gdy coffeeshop się zamyka? Jak sie okazuję, spadają wtedy koszty wynajmu, które spadają średnio o około pięć procent, jeśli zamknięty punkt znajdował w odległości 250 metrów od lokum. Jeśli kofik był dalej niż 250 metrów, ceny wynajmu nie zmieniły się znacząco.

Dwóch ministrantów zostało zatrzymanych po tym jak stwierdzili, iż dodanie marihuany do kadzielnicy w trakcie nabożeństwa będzie świetnym pomysłem. Jak pomyśleli, tak zrobili. Później wyznali, iż są przekonani, że wierni opuścili katedrę szczęśliwsi niż kiedykolwiek wcześniej.

Dziwny, znajomy zapach

Cała sytuacja miała miejsce w Hiszpańskim Santiago de Compostela. Kadzielnica używana jest w tamtejszej katedrze aby uczcić Objawienie Pańskie. Dwóch ministrantów stwierdziło, że przy tej okazji dodadzą do kadzidła święte zioło – marihuanę. Biorący udział w nabożeństwie mówią, że dym z kadzielnicy był dziwny, inny niż zwykle

Nie pachniał jak zawsze, był to znajomy zapach, ale nie mogłem go powiązać z niczym konkretnym, w sypialni mojego syna czasami tak pachnie.

Powiedział jeden z uczestników.

Ministranci w areszcie

Po mszy, ministranci zostali zatrzymani przez policję po potwierdzeniu, że ten dziwny zapach to zapach marihuany.

To był żart, na pomysł wpadliśmy podczas mszy wigilijnej, kupiliśmy marihuanę i dodaliśmy do kadzielnicy, jesteśmy pewni, że ludzie opuścili katedrę bardziej szczęśliwi niż kiedykolwiek wcześniej.

– tłumaczyli zatrzymani.

Po 24 godzinach zwolniono ich bez postawienia zarzutów, ale nie będą już mogli pełnić funkcji ministrantów.

E D I T

Informacja okazała się fake newsem, jednak jakże zabawnym.

Jak co roku stajemy przed mikołajkowym dylematem; jaki prezent sprawi największą radość mojemu chłopakowi, mojej dziewczynie lub przyjacielowi. Jeśli osoba, która ma zostać obdarowana zafascynowana jest Zielonym Światem, to chcielibyśmy zaprezentować Ci TOP 5 prezentów mikołajkowych dla miłośników konopi.

Stając przed wyborem wymarzonego prezentu, który na pewno trafi w gust miłośnika konopi, z pewnością zastanawiasz się gdzie znajdziesz idealne gadżety. Dlatego właśnie postanowiliśmy Cię wyręczyć i przedstawić najlepsze, naszym zdaniem upominki, które prezentujemy poniżej!

 

TOP 5 prezentów mikołajkowych dla miłośników konopi

 

1. Dla gadżeciarza

Jeżeli osoba, która ma zostać obdarowana przez Zielonego Mikołaja jest miłośnikiem kręcenia śmiesznych papierosków, to z pewnością wiecznie spotyka się z problemem wszechobecnych okruszków ulubionego ziela, które są wszędzie, tylko nie tam gdzie powinny być. Innym problemem jest sytuacja, gdy przystępując do całej ceremonii nie możesz odnaleźć młynka, a jeżeli już go znajdziesz to znów zadaje sobie pytanie; gdzie moje bibułki?

Na te problemy mamy jedną, poukładaną radę – Tacka Bamboo Tray, elegancka i gustowna deska, z którą obdarowany miłośnik konopi bez wątpienia wejdzie na nowy poziom kręcenia i zaprowadzi porządek dookoła siebie. Wszystko co niezbędne znajdzie na swojej desce, która posiada specjalnie wyżłobione miejsca na bibułki, młynek oraz zapalniczkę, które oczywiście są w zestawie razem z deską. Specjalne, zamykane wieczkiem pole do mieszania ziół pozwoli na ergonomiczną pracę. Teraz wszystkie niezbędne gadżety będą na wyciągnięcie ręki!

Bamboo Tray zamówisz w sklepie Jointbrothers.eu

 

2. Dla miłośnika aromatycznych lotów i doznań

Posiadając już niezbędne akcesoria do kruszenia i kręcenia, warto pomyśleć nad tym, co kruszone będzie na naszym nowym blacie. Rynek oferuje wysokiej jakości, aromatyczne i w pełni legalne kwiaty konopi bogate w cenny kannabinoid, którego suplementacja oraz synergia w połączeniu z najbardziej pożądanym przez konsumentów rekreacyjnych THC, daje niesamowite efekty.

Spośród wielu dostępnych produktów, naszą uwagę zwraca susz Purple Hemp, którego stężenie CBD to aż 12-14%. Susz pozyskiwany jest z organicznych upraw, a kwiaty są zbierane i trymowane ręcznie, co gwarantuje wysokiej jakości produkt wolny od efektów psychoaktywnych. Zaskocz obdarowanego miłośnika konopi legalną trawką!

Susz CBD Purple Hemp zamówisz w sklepie DrZiółko.pl lub stacjonarnie w Warszawie (Al.Jana Pawła II 43A LOK 24B) i Krakowie (ul.Stradomska 18)

 

3. Dla chcącego poprawić kondycję organizmu

Każdemu miłośnikowi gęstej chmurki z czasem przyda się porządny odpoczynek dla płuc, lub zmiana metody konsumpcji na mniej ingerującą w nasze zdrowie i kondycję organizmu, a zarazem pozwala na odkrywanie nowych doznań smakowych i nie tylko! Waporyzacja suszu pozwala na inhalację pożądanych i cennych kannabinoidów bez spalania materii roślinnej, dzięki czemu do płuc konsumenta nie dostają się żadne substancje smoliste. Czysta para i jej niesamowicie bogaty smak podkręca i wynagradza całą ceremonię związaną z waporyzacją.

Idealnym naszym zdaniem waporyzatorem, który przekona każdego miłośnika puszczania dymka do zmiany sposobu konsumpcji jest poręczny DaVinci Miqro, który swoimi niewielkimi rozmiarami gwarantuje dyskrecję podczas spacerów lub korzystania w miejscu publicznym. Model, który zdecydowaliśmy się Wam zaprezentować jest najmniejszym urządzeniem tego typu klasy premium, produkowanym w USA. Miqro gwarantuje wyjątkowej jakości smak, dzięki w pełni ceramicznej ścieżce, którą pokonuje para.

Waporyzator DaVinci Miqro zamówisz w specjalistycznym sklepie VapeFully.

 

4. Dla odważnego miłośnika konkretnego uderzenia!

Kiedy Twoja druga połówka, lub gram uwielbia jednak mocne uderzenie niż delikatny smak pary, a jego ulubioną formą konsumpcji jest używanie znanego nam wszystkim naczynia o wdzięcznej nazwie – wiaderko, bez wątpienia zakocha się w nowości na Polskim rynku…

Bukket jest to ręcznie zdobione w niepowtarzalne wzory, unikatowe bongo grawitacyjne. Gadżet działający na zasadzie klasycznego „wiadra”. Dzięki spiralnej, rozkładanej tubie jest w stanie skumulować ogromną ilość dymu. Do użycia Bukketa nie potrzebujesz wody, jest banalny w użyciu i nadaje się do korzystania w każdych warunkach.

Bukket zamówisz w sklepie KingOfTheBongo.pl lub stacjonarnie we Wrocławiu przy ul. Oławskiej 18

 

5. Dla łasucha i miłośnika gastrofazy!

Po każdej sesji przychodzi moment wszystkim dobrze znany – gastrofaza. A czym byłby mikołajkowy upominek bez słodkości? Specjalnie dla miłośników konopnych kwiatów proponujemy wyjątkowe i uzależniające nieziemskim smakiem czekoladki OG Krunch, imitujące wysokiej jakości marihuanę.

Oczywiście, nie są to słodkości dostępne w każdym osiedlowym sklepiku czy markecie. OG Krunch to wyjątkowo spyszne połączenie Białej Czekolady, Herbaty Matcha i Dmuchanego Ryżu i owoców. Czekoladki są tworzone ręcznie we francuskiej manufakturze SARL OG ET LA CHOCOLATERIE.

Czekoladki OG Krunch zamówisz w sklepie kusHaze.pl

Mamy nadzieję, że zainspirowaliśmy Was choć odrobinę i dzięki powyższej liście będziecie mogli łatwiej podjąć decyzję o tym, co wręczyć najbliższemu miłośnikowi konopi z okazji nadchodzących mikołajek.

Wiele badań wykazało, że przyjmowanie konopi indyjskich może powodować nieregularny oddech i rytm serca, nagłą senność, a nawet śpiączkę u niemowląt. We Francji hospitalizowano w stanie śpiączki dziecko, które połknęło marihuanę.

Francuskie media donoszą o 10-miesięcznym dziecku, które musiało zostać hospitalizowane po połknięciu kwiatu konopi indyjskich. Policja w Lyonie we Francji aresztowała rodziców dziecka po tym, jak stawili się z dzieckiem na izbie przyjęć. Wstępne informacje mówią, że niemowlę jest obecnie w stanie śpiączki i walczy o swoje życie. W tym momencie szczegóły dotyczące tej sytuacji są ograniczone.

Hospitalizacja 10-miesięcznego pacjenta jest powiązana z podobnym wydarzeniem jakie miało miejsce we Francji w kwietniu. Francja ma surowe przepisy zabraniające używania konopi indyjskich w celach niemedycznych i dostęp do takich środków jest ściśle reglamentowany.

Tabloidy w Wielkiej Brytanii mają obawy dotyczące marihuany i dzieci

Na początek tego roku, rozmowa o legalizacji konopi indyjskich w Wielkiej Brytanii została ponownie zainicjowana, poprzez przypadek 12-letniego Billy’ego Caldwella, który stał się przedmiotem uwagi narodowej. Caldwell stosował olej z konopi zawierający CBD i THC, aby leczyć zagrażającą życiu epilepsję. Niestety podczas powrotu z Kanady matka Billy’ego została aresztowana na lotnisku Heathrow – za posiadanie olejku, który specjalnie leciała kupić.

Publiczne oburzenie wywołane powyższym incydentem, wstrząsnęło urzędnikami publicznymi, którzy byli przeciwnikami wobec legalizacji marihuany. Ostatecznie brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Dżawid ogłosił kompleksową rewizję legalizacyjną, torując drogę do prawdziwej reformy polityki i stawiając Wielką Brytanie na drodze do szerszej legalizacji. Mimo, że wielu konserwatystów w parlamencie zmieniło zdanie, niektórzy nadal twardo trzymają się punktów będących blokadą dla legalnej marihuany.

The Sun jest konserwatywną gazetą założoną w 1964 roku i często publikuje sensacyjne historie o marihuanie, aby podsycać ciągły strach i histerię przed perspektywą legalizacji. Dzisiejsza historia o francuskim niemowlęciu, które połknęło kwiat konopi indyjskich, również jest tego przykładem. Wykorzystanie tragicznej historii na temat uzależnień i nadużyć, aby przedstawić konopie indyjskie jako zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci.

Czy marihuana może naprawdę spowodować śpiączkę u niemowląt?

Miesiąc temu, dziesięciomiesięczne francuskie dziecko zostało hospitalizowane po tym, jak spożyło konopi indyjskich, nie był to ani koncentrat ani żywność zawierająca THC. Zjadło surowy kwiat. Aczkolwiek surowy kwiat zawiera wystarczająco dużo kannabinoidów, aby wywołać u niemowląt skutki zagrażające ich życiu.

Nie ma zbyt wielu badań na ten temat, ze względu na rzadkie doniesienia o sytuacjach w których bardzo małe dzieci są pod wpływem marihuany. Jednak z kilku badań z lat 1989 i 1996 wskazuje na przypadki, w których spożycie surowego kwiatu lub żywności z THC doprowadziło do śpiączki u niemowląt. Celem tych badań było pouczenie pediatrów o potrzebie zakupu narzędzi diagnostycznych monitorujących spożycie konopi indyjskich.

W przypadku drugiego niemowlęcia, o którym mowa w artykule The Sun, lekarze stwierdzili, że dziecko połknęło żywice z kwiatu marihuany oraz poprzez bierne palenie, wdychało znaczne ilości dymu. W obu przypadkach, dochodzenie policyjne ujawniło wśród rodziców nadużywanie narkotyków. Policja w Lyonie oskarżyła ojca dziesięciomiesięcznego dziecka o podawanie mu szkodliwych substancji i zaniedbywanie dziecka. W innym incydencie, mającym miejsce w kwietniu, wyniki laboratoryjne wykazały obecność kokainy i ekstazy u niemowlęcia.

Ale jeśli chodzi o kannabinoidy, to przecież wcześniej muszą być rozpuszczone przykładowo w tłuszczu, aby wywołać efekt haju. Być może dziecko zjadło wcześniej porcję mleka, które jakieś tłuszcze zawiera.

Są to oczywiście opowieści o sytuacjach znacznych nadużyć i zaniedbań. Tragiczne w skutkach, ale niestety powszechne. Kadrowanie tych przypadków podczas rozmów o marihuanie, niekoniecznie daje kontekst, a bardziej nacisk na konopie.

Rodzice potrzebują więcej edukacji na temat zagrożeń związanych z konopiami indyjskimi dla młodych ludzi. Cała kultura może zyskać na nauce o odpowiedzialnym zażywaniu marihuany, a nawet potencjał dla konopi jest tak duży, że byłaby w stanie pomóc w walce z poważnym problemem narkomanii i uzależnień.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.