Na czym polega waporyzacja marihuany i dlaczego jest lepsza od palenia?

W ostatnich latach ogromną popularność zyskuje nowa metoda konsumpcji marihuany, jaką jest jej waporyzacja. Początkowo zjawisko to było popularne głównie w Ameryce Północnej, obecnie zaś moda na waporyzację przyszła do Europy, w tym również do Polski. Na czym polega waporyzacja marihuany i dlaczego jest o wiele lepsza od jej palenia? Dlaczego świat oszalał na punkcie waporyzacji? Odpowiedzi na te pytania poznasz z naszego artykułu!

Reklama

Być może miałeś już okazję zetknąć się z pojęciem waporyzacji. Jeśli nawet tak było, spróbujmy na wstępie zdefiniować to pojęcie. Waporyzacja polega na podgrzaniu suszu do ovdpowiedniej temperatury (powinna ona mieścić się w przedziale 180-220°C), na skutek czego odparują zawarte w nim kannabinoidy, nie dojdzie jednak do zapłonu suszu  i produkcji dymu. Brak spalania jest kluczowym aspektem waporyzacji – dzięki jego brakowi użytkownik może wdychać nieszkodliwą dla zdrowia parę składającą się w przeważającej mierze z kannabinoidów zawartych w medycznej marihuanie. Para z waporyzatora nie zawiera za to długiej listy toksyn oraz substancji smolistych i rakotwórczych, które zawarte są w zwykłym dymie.

Z jakich powodów waporyzacja jest lepsza od palenia?

Zamieniając jointa, fifkę czy bongo na waporyzator przenośny bądź waporyzator stacjonarny  (ang. vaporizer) będziemy w stanie wyeliminować nawet 99% toksyn oraz innych niepożądanych substancji, które wdychalibyśmy wraz z dymem. Pozwoli to z jednej strony na zamknięcie dopływu toksyn do naszego organizmu, z drugiej strony będziemy zaś w stanie pozbyć się wszystkich uciążliwych symptomów będących wynikiem wieloletniego podtruwania się dymem.

„Już w kilka tygodni od zamiany dymu na parę z waporyzatora objawy takie jak uciążliwy kaszel palacza, zaleganie i odkrztuszanie flegmy czy uczucie ucisku w klatce piersiowej zaczną słabnąć, by wreszcie całkowicie zniknąć. Potwierdzają to badania naukowe.” – mówi w rozmowie z nami Ryszard Fazowski z VapeFully, ekspert z zakresu waporyzacji. Pierwszą przewagą waporyzacji nad klasycznym paleniem są więc względy zdrowotne. Nie jest zresztą przypadkiem, że w krajach od lat posiadających programy medycznej marihuany to właśnie waporyzacja jest zalecaną przez lekarzy metodą jej przyjmowania.

Aspekt finansowy

Inną przewagą waporyzacji nad klasycznym paleniem są względy finansowe. Jak wiadomo, marihuana kosztuje i każdy, kto pali ją regularnie, z pewnością te koszty odczuwa. Dobrej jakości waporyzator pozwala jednak w znacznej mierze te koszty zredukować – wydatki na marihuanę mogą ulec zmniejszeniu nawet o połowę! Jak to możliwe? Sekret tkwi w niezwykłej wydajności waporyzacji. Kiedy palimy tradycyjnymi metodami, wówczas nawet do 75-80% kannabinoidów ulega zniszczeniu na skutek zbyt wysokiej temperatury. Korzystając z vaporizera będziemy zaś w stanie przyswoić nawet do 80% znajdujących się w suszu kannabinoidów. Oznacza to więc, że wybierając waporyzację będziemy dostarczać sobie o wiele więcej kannabinoidów, dzięki czemu dla osiągnięcia rezultatów takich samych jak podczas palenia potrzebować będziemy o wiele mniejszych ilości suszu. A mniejsze zużycie suszu to mniejsze wydatki  i większe oszczędności.

Do korzyści z tego płynących chyba nikogo nie trzeba szczególnie przekonywać. „Oczywiście, aby skutecznie wydobyć zawarte w suszu kannabinoidy potrzebny nam będzie waporyzator wysokiej jakości – najtańsze urządzenia, takie jak Snoop Dogg G Pen czy Titan 2 Hebe nie zapewnią wydajności na sensownym poziomie. Z tego względu zakup waporyzatora wysokiej klasy, jak np. DaVinci IQ Vaporizer, jest w dłuższej perspektywie znacznie bardziej opłacalny.” – daje Ryszard Fazowski.

Przyjemność waporyzacji

Wdychanie wolnej od toksyn pary zapewnia zdecydowanie przyjemniejsze doznania niż palenie. Para nie podrażnia gardła i nie parzy dróg oddechowych, dzięki czemu inhalacja sama w sobie jest o wiele bardziej komfortowa. Po drugie, smak pary z waporyzatora jest po prostu nieziemski! Paląc unicestwiamy znaczną część terpenów, czyli związków odpowiedzialnych za smak i aromat marihuany.

Podczas waporyzacji nie ma to miejsca, czego skutkiem są naprawdę niezwykłe doznania smakowe – mamy okazję poczuć prawdziwy smak i aromat naszej marihuany, wolny od nuty spalenizny. Ponadto, dzięki brakowi toksyn w parze z waporyzatora, jej wdychaniu będą towarzyszyły inne, znacznie przyjemniejsze doznania. Choć sama marihuana będzie działać mocniej niż palona, to po waporyzacji będziemy posiadali więcej energii do działania, będziemy mniej ociężali i „zamuleni” – to właśnie efekt braku przyswajania toksyn. Będziemy więc mieć więcej siły na cieszenie się przyjemnymi doznaniami płynącymi z konsumpcji suszu.

Dyskrecja waporyzacji

Brak dymu ma jeszcze jedną ogromną zaletę, jaką jest dyskrecja. Para z waporyzatora ma bez porównania mniej intensywny zapach – na świeżym powietrzu znika on w zasadzie natychmiast i osoba stojąca kilka metrów od nas ma bardzo małe szanse na wyczucie, czym aktualnie się inhalujemy. W pomieszczeniach zaś zapach będzie się utrzymywał bardzo krótko – jeśli lekko uchylimy okno to zniknie on w ciągu kilku minut. Nie będziemy więc mieli do czynienia z długo unoszącym się w powietrzu zapachem dymu, który dodatkowo wnika w meble, ściany, ubrania i włosy, lub co gorsza przenika pod zamkniętymi drzwiami na klatkę schodową czy do wścibskich sąsiadów.

Jak widać, jest wiele powodów by zamienić klasyczne palenie marihuany na jej waporyzację. Aby jednak w pełni cieszyć się korzyściami płynącymi z waporyzacji należy zakupić odpowiedniej jakości waporyzator, co wbrew pozorom wcale nie jest zadaniem łatwym.

Jak wybrać dobry vaporizer?

Wybór pierwszego waporyzatora dla laika może być nie lada wyzwaniem. Choć w polskich sklepach znaleźć możemy setki modeli waporyzatorów, to jedynie część z nich jest urządzeniami, których można używać bez obaw o zdrowie. Doskonałym przykładem jest tu przywoływany już wcześniej Titan 2 Hebe. Jest to urządzenie wykonane przy pomocy najtańszych dostępnych materiałów, które nie spełniają jakichkolwiek norm bezpieczeństwa, przede wszystkim zaś nie są odporne na działanie wysokich temperatur towarzyszących waporyzacji i pod ich wpływem mogą się topić i wydzielać toksyczne opary. Dodatkowo zaś, brak odpowiedniej izolacji komponentów elektronicznych sprawia, że oprócz oparów topionego plastiku użytkownik jest narażony na wdychanie również gazów wydzielanych przez rozgrzane podzespoły elektroniczne i baterie.

Zdecydowana większość polskich sklepów nie ma jednak zahamowań przed sprzedażą tego typu urządzeń, z racji na niską cenę cieszących się w naszym kraju sporą popularnością. „Z punktu widzenia użytkownika zakup urządzenia takiego jak np. Titan 2 Hebe jest pozbawiony sensu – co z tego, że jest tani, skoro jest trujący. Zdecydowanie warto więc dołożyć do porządnego waporyzatora – choć będzie on droższy to jednocześnie będzie na tyle wydajny i oszczędny, że jego zakup szybko się zwróci.” – komentuje cytowany już wcześniej Ryszard Fazowski. Nie znaczy to jednak, że nie damy rady kupić bezpiecznego dla zdrowia waporyzatora w cenie 300 czy 500 zł – to jak najbardziej możliwe, wszystko jest kwestią jakości danego modelu. Jak więc odróżnić bezpieczny waporyzator od takiego, który może stanowić zagrożenie dla zdrowia?

Najprostszym sposobem jest wybranie sklepu, który urządzeń niskiej jakości po prostu nie oferuje – spośród polskich sklepów jest to np. sklep z vaporizerami VapeFully, specjalizujący się w waporyzatorach klasy premium, nadających się również do użytkowania marihuany w celach medycznych i spełniających w związku z tym najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Reklama

Waporyzacja to same korzyści!

Zamiana klasycznego palenia marihuany na jej waporyzację to w zasadzie same korzyści! Waporyzując nie tylko przestaniesz truć się dymem i zadbasz o swoje zdrowie. Będziesz też w stanie zaoszczędzić sporo pieniędzy w wydatkach na susz i o wiele łatwiej zachowasz dyskrecję. Przede wszystkim jednak, waporyzacja jest po prostu o wiele przyjemniejsza – większość osób, które mają okazję skorzystać z wysokiej klasy waporyzatora już nigdy nie wraca do klasycznego palenia!

Reklama

Ostatnio popularne

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Niemiecki są orzekł, że prywatne ubezpieczenie zdrowotne ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną. Wszystko zaczęło się od tego, że na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do prywatnej firmy ubezpieczeniowej, z której usług korzystał, o zwrot pozostałej części kosztów terapii konopnej ponieważ państwowa refundacja nie pokrywa ich w całości. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia konopiami nie była konieczna z medycznego punktu widzenia. Mężczyzna poszedł zatem do sądu, który przyznał mu rację, a ubezpieczycielowi nakazał wypłatę 19.000 euro, które pacjent wydał na marihuanę z własnej kieszeni. Czy teraz każdy pacjent może liczyć na to samo? Oto więcej informacji.

Reklama

Niemcy: Prywatne ubezpieczenie ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną – orzekł sąd w Hamburgu

Rozprawa, która odbyła się w sądzie w Hamburgu dotyczyła sprawy byłego policjanta, który w 2007 roku uległ wypadkowi w pracy. Wypadek spowodował poważny ból w barku, który uniemożliwiał byłemu policjantowi normalne funkcjonowanie.

Początkowo, aby uśmierzyć ból, stosowano u niego opioidy zgodnie z drabiną analgetyczną WHO (dopasowanie terapii pod konkretny poziom bólu). Stosowano także leki zwiotczające mięśnie (leki zmniejszające napięcie mięśniowe). Jednak żadna z tych metod nie przynosiła pacjentowi ulgi w bólu, a dodatkowo powodowały one poważne skutki uboczne, takie jak uszkodzenie wątroby i ryzyko uzależnienia.

Ulgę przynosiła jedynie terapia konopiami indyjskimi przepisana przez lekarza.

Refundacja pokrywała 70% jego wydatków na medyczną marihuanę od początku terapii. Na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do swojej prywatnej firmy ubezpieczeniowej o zwrot pozostałej części kosztów swojej terapii. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia nie była konieczna z medycznego punktu widzenia, a dostępne badania były niewystarczające. Mężczyzna pozwał firmę, w której był ubezpieczony i sprawę wygrał.

Raport medyczny potwierdził skuteczność terapii medyczną marihuaną. Sąd natomiast wyjaśnił, że nawet bez kompleksowych badań terapia może być konieczna z medycznego punktu widzenia.

Prywatna firma ubezpieczeniowa musi teraz pokryć ponad 19 000 euro kosztów leczenia.

Prywatne towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych są zatem zobowiązane do pokrycia kosztów, jeśli preparaty z konopi indyjskich stanowią uzasadnioną i skuteczną alternatywę dla objawów bólowych. Jeśli ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, należy zasięgnąć porady prawnej i sporządzić opinię medyczną.

-powiedział rzecznik prasowy portalu prawniczego anwaltauskunft.de. 

Reklama

Polska: Koszty terapii medyczną marihuaną można odliczyć od podatku

Polscy podatnicy nie mogą liczyć na refundację terapii konopnej. Mogą natomiast skorzystać z ulgi na leki, dzięki której możliwe jest częściowe odliczenie poniesionych wydatków. Niestety ulga ta nie przysługuje każdemu, więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Reklama

Na lotnisku Bandaranaike w Kolombo (Sri Lanka) doszło do jednej z najbardziej zaskakujących i zarazem największych operacji antynarkotykowych w ostatnich latach. Służby zatrzymały aż 22 buddyjskich mnichów, którzy , jak się okazało, byli zamieszani w zorganizowany przemyt dużej ilości zioła. Sprawa wywołała ogromne poruszenie nie tylko ze względu na skalę procederu, ale przede wszystkim z powodu osób, które miały brać w nim udział. Służby ustaliły, że wcześniej w tym roku mnisi także mieli przemycić sporo konopi na Sri Lankę. Zarekwirowana marihuana pochodziła z legalnego rynku w Tajlandii.

Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku za przemyt 110 kg marihuany z Tajlandii

Zatrzymanie było efektem wcześniejszych ustaleń śledczych. Funkcjonariusze dysponowali informacjami sugerującymi, że grupa może próbować przemycić narkotyki drogą lotniczą. Wszyscy mnisi biorący udział w przemycie podróżowali z identycznymi walizkami, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia podczas kontroli.

Reklama

Jak się szybko okazało, w bagażu mnichów znajdowały się specjalnie przygotowane skrytki, w których ukryto ponad 110 kilogramów marihuany oraz haszyszu. Szacunkowa wartość przechwyconych substancji, wg. służb przekracza 1,1 miliarda rupii lankijskich (ok 12 mln zł), co czyni tę akcję jedną z największych w historii kraju. Jednak w naszej opinii wyliczenia są kilkukrotnie zawyżone. 

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Co istotne, do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka, co pokazuje, jak współczesne technologie są używane również przez grupy przestępcze do prowadzenia nielegalnej działalności

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya na Sri Lance. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka.

Większość zatrzymanych to młodzi ludzie, często poniżej 30. roku życia, a część z nich to studenci. Według wstępnych ustaleń mogli oni nie być w pełni świadomi charakteru przedsięwzięcia. Kuszono ich obietnicami darmowych podróży, zakwaterowania i wyżywienia. Organizatorzy mieli przekonywać, że transportowane bagaże zawierają jedynie „materiały edukacyjne” lub słodycze przeznaczone dla dzieci. To sugeruje, że przynajmniej część uczestników mogła zostać zmanipulowana i wykorzystana jako nieświadomi kurierzy.

Ustalono także, że grupa udała się wcześniej do Tajlandii, skąd najprawdopodobniej przywożono kontrabandę. Cała sytuacja budzi szczególne kontrowersje ze względu na fakt, iż w proceder zamieszane są osoby duchowne. W kulturze Sri Lanki oraz Tajlandii buddyjscy mnisi cieszą się ogromnym autorytetem społecznym i są postrzegani jako moralne wzorce. Dlatego też ich udział w przemycie narkotyków wywołał szok i może mieć poważne konsekwencje dla wizerunku instytucji religijnych w kraju.

Reklama

Jak widać, przemyt marihuany z Tajlandii to problem nie tylko dla Europy ale też dla samej Azji.

Reklama

Do polskich aptek trafiła nowa odmiana medycznej marihuany – Pavé S1 od Cantourage o stężeniu THC na poziomie 27,3%. Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość swoich produktów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, a teraz będzie dostępna również dla pacjentów w Polsce.

Reklama

Pavé S1 od Cantourage – nowa odmiana medycznej marihuany już w aptekach. Podstawowe informacje i wzór recepty

W ostatnich dniach w polskich aptekach pojawiła się nowość od CantourageCANNABIS FLOS CANTOURAGE o zawartości THC 27,3% oraz CBD ≤ 1%. Jest to odmiana Pavé S1, będąca hybrydą  Indica/Sativa 50/50.

Pavé S1 to odmiana która powstałą z połączenia dwóch legendarnych szczepów: Paris OG oraz The Menthol.

  • The Mentol – Jest to odmiana będąca hybrydą powstałą z bardzo ciekawego krzyżowania: Gelato #45 x (White Diesel x (High Octane x Jet Fuel)). Taka kombinacja genów zapewnia nie tylko potężną moc, ale także niespotykany aromat i profil terpenowy.
  • Paris OG  – znana również jako „Paris OG Kush” i „OG Paris”, to hybryda z dominacją genów Indica, znana z uspokajającego działania sprzyjającego odpoczynkowi i relaksowi . Plotka głosi, że Paris OG pochodzi od Headband i Lemon OG , które razem tworzą słodką mieszankę owocowo – cytrusowych aromatów. Dzięki zwycięstwom w licznych konkursach, w tym 1. miejscu w Pucharze Cannabis Michigan High Times w 2014 roku, Paris OG niewątpliwie zapewniła sobie dobrą reputację w świecie konopi.

Pavé S1 wyróżnia się intensywnym, cytrusowo-żywicznym profilem zapachowym, który zawdzięcza wysokiej zawartości naturalnych terpenów. W jej składzie dominują m.in. limonen, farnesen, ß-kariofilen oraz α-pinen, tworząc unikatową i wyrazistą kompozycję aromatyczną.

Pavé S1 ma jeszcze jedną zaletę wynikającą ze sposobu uprawy roślin, które rosną w podłożu kokosowym zamiast w wełnie mineralnej co pozwala zwiększyć profil oraz ilość m.in. terpenów oraz istotnych dla działanie terapeutycznego fitoskładników.

Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość i zadowolenie pacjentów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, teraz można ją nabyć  w Polsce.

Nowy produkt wprowadzany jest, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dystrybutora, w atrakcyjniejszej cenie. 

Reklama
Pavé S1 od Cantourage
Pavé S1 od Cantourage – specyfikacja odmiany

Pavé S1 od Cantourage – wzór recepty

Omawiany produkt dostępny jest w polskich aptekach pod nazwą rejestracyjną CANNABIS FLOS CANTOURAGE THC 27,3% CBD ≤ 1% i taka nazwa powinna widnieć na recepcie.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany skończą się za dwa dni! Dzisiaj natomiast liczba wypełnionych przez obywateli ankiet pobiła historyczny rekord, który do tej pory należał do konsultacji ws. ustawy o dostępie do broni. Pokazuje to jak istotny społecznie jest to temat, i że ma on znaczenie dla ogromnej rzeszy obywateli. Nie zapominajmy też, że pozostały jeszcze dwa dni, podczas których mamy nadzieję, że ta liczba znacząco wzrośnie. Pomożecie? Warto też dodać, że o konsultacjach ws. dostępu do broni mówiono m.in. w mediach głównego ścieku, temat pojawiał się na nagłówkach gazet i w wieczornych wiadomościach. Temat konopi nie jest nigdzie tak bardzo poruszany, a mimo to uzyskał rekordowe zainteresowanie społeczne.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – pobito historyczny rekord zainteresowania społecznego

Sejmowe konsultacje społeczne ws. depenalizacji, czyli zaprzestania karania, za posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własne potrzeby ruszyły z początkiem kwietnia, a czas ich trwania to 30 dni i właśnie dobiega końca.

Na dwa dni przed końcem opiniowania ustanowiony został nowy historyczny rekord sejmowych konsultacji społecznych. Oznacza to, że mało który temat wzbudza tyle społecznego zaangażowania.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Czym są konsultacje społeczne?

Sejmowe konsultacje społeczne to proces opiniowania, w którym obywatele, eksperci i organizacje mogą zgłaszać uwagi do projektów ustaw. Umożliwiają one aktywny udział w tworzeniu prawa, a marszałek Sejmu kieruje do nich poselskie oraz obywatelskie projekty ustaw.

Co ciekawe, nie każdy projekt ustawy dostaje szansę na publiczne konsultowanie. 

Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Jeżeli jeszcze nie wypełniłeś ankiety wyrażając swoją opinię to jest to najwyższa pora. Jeżeli natomiast chcesz realnie wspomóc sprawę – namów jak największą liczbę znajomych ci osób, aby też wypełnili ankietę.

Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Co to oznacza? Przede wszystkim jest to sygnał dla rządu, że temat wzbudza społeczne zainteresowanie, a co za tym idzie, politycy chętniej się nim zajmą. 

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – akcja aktywacja

Zostały ostatnie godziny, aby działać, aby pokazać dla jak dużej części społeczeństwa temat ten jest istotny. Dlatego każdy kto chce wesprzeć sprawę i wyrazić swoje poparcie niech czym prędzej wypełni ankietę i zachęci do tego samego jak najwięcej znajomych! Dla przypomnienia Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Każdy może też ten temat udostępnić na swoich social mediach. 

Reklama

CBD w ostatnich latach stało się jednym z najczęściej wybieranych suplementów roślinnych. Wiele osób sięga po olejki konopne, aby poprawić jakość snu, zmniejszyć napięcie czy wesprzeć regenerację organizmu. Jednocześnie pojawia się jedno pytanie, które powtarza się praktycznie zawsze: Jaką dawkę CBD właściwie powinienem brać? Jednak na to pytanie nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Właśnie dlatego tak wiele osób ma problem z rozpoczęciem suplementacji – jedni przyjmują zbyt małe ilości, inni z kolei zaczynają od dawek zbyt wysokich. W efekcie pojawia się rozczarowanie, ponieważ oczekiwany efekt nie zawsze jest jak byśmy chcieli. Dlatego, aby ułatwić rozpoczęcie suplementacji CBD powstał kalkulator, który pomoże ustalić odpowiednie dawki.

Reklama

Jaka jest odpowiednia dawka CBD? Ten kalkulator pokaże ci dokładnie ile kropli potrzebujesz

Dlaczego odpowiednia dawka CBD ma znaczenie? CBD działa aktywując nasz układ endokannabinoidowy, który odpowiada między innymi za regulację nastroju, snu, reakcji na stres oraz ogólnej równowagi organizmu. Każdy człowiek ma jednak inny poziom wrażliwości na kannabinoidy.

Na reakcję organizmu wpływają między innymi:

  • indywidualna tolerancja na kannabinoidy
  •  masa ciała
  •  metabolizm
  • poziom stresu
  • ogólny styl życia
  • stężenie olejku CBD
  •  indywidualna wrażliwość na suplementy konopne

Dlatego dwie osoby stosujące ten sam produkt mogą potrzebować zupełnie innych ilości CBD, aby odczuć podobny efekt.

Najczęstszy błąd polega na tym, że dawkę wybiera się zupełnie przypadkowo. Często wygląda to tak, iż ktoś przeczyta w internecie, że „kilka kropli powinno wystarczyć” i zaczyna od takiej ilości. Problem w tym, że bez odniesienia do stężenia oleju i masy ciała taka informacja niewiele mówi.

I co najważniejsze, przyjmowane kannabinoidy liczy się w miligramach, a nie kroplach. Krople zawsze powinno się przeliczać na mg, ay ustalić konkretna dawkę kannabinoidów. 

Od czego zacząć suplementację CBD
Najbezpieczniejszą metodą jest tzw. miareczkowanie czyli rozpoczęcie od niewielkiej dawki startowej, a następnie jej stopniowe zwiększanie do momentu aż poczujemy oczekiwane efekty.

Takie podejście ma kilka zalet:

  • pozwala obserwować reakcję organizmu
  • zmniejsza ryzyko przyjęcia zbyt dużej ilości na początku
  •  ułatwia znalezienie dawki optymalnej

W wielu przypadkach dawka początkowa wynosi około kilkunastu miligramów CBD dziennie. To poziom, który dla wielu osób jest dobrym punktem startowym.

Dawkę można zwiększać dzień po dniu lub co 2-3 dni, jest to kwestia indywidualna jednak szybsze ustalenie odpowiedniej dawki jest po prostu praktyczniejsze i pozwala szybciej odczuć efekty.

Przykład dawkowania w praktyce

Wyobraźmy sobie osobę ważącą około 70 kg, która zaczyna stosować olejek CBD o stężeniu 5%. W takim przypadku suplementacja może wyglądać mniej więcej tak:

  •  dawka startowa: około 15 mg dziennie
  •  zwiększanie dawki: co 2  dni o około 5 mg
  •  cel: znalezienie dawki, przy której odczuwalne są pożądane efekty

W praktyce oznacza to, że przez pierwsze dni stosuje się niewielką ilość oleju, a następnie stopniowo ją zwiększa. W pewnym momencie organizm osiąga poziom równowagi i dalsze zwiększanie nie jest już potrzebne. 

odpowiednia dawka CBD – miligramy, a nie krople

Jedną z rzeczy, które często wprowadzają zamieszanie, jest przeliczanie kropli na miligramy CBD. Na etykiecie oleju znajdziemy zwykle informację o całkowitej zawartości CBD w butelce, na przykład:

  •  500 mg CBD w 10 ml
  •  1000 mg CBD w 10 ml

Żeby dokładnie obliczyć dawkę w kroplach, trzeba wziąć pod uwagę:

  •  objętość butelki
  •  stężenie CBD
  •  średnią liczbę kropli w mililitrze

Dla wielu osób takie przeliczenia są po prostu niewygodne, dlatego powstało narzędzie, które robi to automatycznie.

odpowiednia dawka CBD – Kalkulator dawkowania

Aby uprościć cały proces, powstał prosty kalkulator, który pomaga dobrać dawkę CBD w oparciu o podstawowe dane użytkownika.
Wystarczy podać:

  •  wagę ciała
  •  stężenie olejku
  •  cel stosowania

Na tej podstawie kalkulator pokazuje:

  •  dawkę startową
  •  ilość kropli na porcję
  •  dzienną ilość CBD w miligramach
  •  plan zwiększania dawki co kilka dni

Dzięki temu osoba rozpoczynająca suplementację nie musi zgadywać ani wykonywać żadnych obliczeń.

Kalkulator znajdziesz T U T A J

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Podczas stosowania CBD dobrze jest pamiętać o kilku prostych zasadach:

Reklama
  • Regularność – najlepsze efekty zwykle pojawiają się przy regularnym stosowaniu.
  • Obserwacja organizmu – każdy organizm reaguje nieco inaczej, dlatego warto zwracać uwagę na samopoczucie.
  • Cierpliwość – nie zawsze efekty pojawiają się natychmiast – czasami potrzeba kilku dni lub tygodni.
  • Jakość produktu – Istotne jest również to, aby wybierać olejki CBD od sprawdzonych producentów, które mają jasno określone stężenie i przejrzysty skład. Najlepszym wyborem będzie zawsze olejek full spectrum z ekstrakcji etanolem.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem Biolimp.pl

Reklama

W Słubicach na granicy polsko-niemieckiej zatrzymano obywatelkę Ukrainy. Polskie służby znalazły przy kobiecie 40 gramów marihuany. Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny, która wynosiła, uwaga – 1800 zł. Ma też opuścić Polskę i spokojnie wrócić za kilkanaście miesięcy. I tu pojawia się bardzo istotna kwestia – dlaczego polskie sądy tak pobłażliwie traktują obywateli Ukrainy podczas gdy za dokładnie te same czyny skazują własnych obywateli na więzienie? 

Reklama

Ukrainka ukarana niewielka grzywną za przemyt 40 gramów marihuany, ma też opuścić Polskę

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach podczas realizacji zadań związanych z tymczasowym przywróceniem kontroli granicznej zatrzymali na słubickim moście zmierzającą od strony Niemiec 21-letnią Ukrainkę.

Przy kobiecie znaleziono woreczek foliowy, w którym znajdował się susz roślinny. Cudzoziemkę poddano szczegółowej kontroli na obecność niedozwolonych substancji, w efekcie której ujawniono około 40 gramów substancji suszu konopi indyjskich.

Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny w wysokości 1,8 tys. zł. Ponadto kobieta musiała zapłacić świadczenie pieniężne w kwocie 1 tys. zł na rzecz funduszu pokrzywdzonych oraz pomocy postpenitencjarnej. 21-latka otrzymała także roczny zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.

Co ciekawe, kara za przewóz marihuany z innego kraju to przemyt, za który kodeks karny przewiduje minimalną karę 3 lat pozbawienia wolności, a sam czyn kwalifikowany jest jako zbrodnia. 

I o ile w tzw przypadku mniejszej wagi, gdyby chodziło o 1 lub 2 gramy, bardzo niski wymiar kary nie byłby niczym dziwnym, o tyle za przemyt 40 gramów lub nawet mniejszej ilości ,polscy obywatele trafiają do aresztów śledczych oraz otrzymują wyroki pozbawienia wolności. A grzywny sięgają po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

A pani z Ukrainy dostała grzywnę i poszła do domu.

Napisaliśmy w tej sprawie do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz MSWiA z prośbą o komentarz i uzasadnienie.

Reklama

Poinformujemy o treści odpowiedzi gdy tylko ją otrzymamy.

Reklama

Regulatory wilgotności HERO to produkt, którym powinien zainteresować się każdy użytkownik medycznych konopi. Regulator pomaga utrzymać susz w idealnej kondycji co przekłada się na jego jakość w trakcie używania. Produkt ten niweluje schnięcie suszu w pojemniku, które powodowane jest jego regularnym otwieraniem, a także świetne sprawdza się w sytuacji gdy produkt jest nieco przesuszony przez producenta. 

Reklama

Regulatory wilgotności HERO – idealny wybór do suszu medycznych konopi

Susz medycznej marihuany używa się najefektywniej wtedy, gdy jest on idealnie wysuszony. W przypadkach gdy mamy do czynienia z produktem, który jest zbyt wilgotny, wystarczy go na jakiś czas wyciągnąć z opakowania, aby odparować nadmiar wilgoci. 

Problem natomiast pojawia się w sytuacji odwrotnej – gdy kwiaty są za bardzo suche, przesuszone czasem do tego stopnia, że w palcach rozpadają się w pył.

W takiej sytuacji ratunkiem jest Regulator wilgotności, który przywraca susz do stanu idealnego poprzez utrzymywania konkretnych warunków w pojemniku z suszem co sprawia, że już po kilku godzinach ma on lepsze parametry.

Regulator HERO utrzymuje w pojemniku stały poziom wilgotności względnej na poziomie 62% dzięki zastosowaniu dwukierunkowej technologii pochłaniania i uwalniania pary wodnej. To innowacyjne rozwiązanie, opracowane na bazie naturalnych włókien roślinnych, nasączonych roztworem organicznych soli i polimerów, skutecznie chroni susz roślinny przed przesuszeniem lub zawilgoceniem. Technologia ta zapewnia optymalne warunki przechowywania, które zachowują smak, aromat i jakość ziół przez długi czas.

Regulatory wilgotności HERO – jakość i bezpieczeństwo od polskiego producenta

Regulatory HERO są bezzapachowe, nietoksyczne oraz stabilne chemicznie. Dzięki specjalnie dobranym składnikom – takim jak glicerol, mleczan sodu, formian sodu oraz CMC – regulator wilgotności HERO nie tylko utrzymuje poziom względnej wilgotności w przedziale ±5%, ale także pozostaje bezpieczny w kontakcie ze środowiskiem i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia użytkownika.

To wszystko sprawia, że regulator wilgotności HERO jest idealnym wyborem do domowego,a także profesjonalnego przechowywania suszu konopnego i innych delikatnych materiałów roślinnych.

Regulator wilgotności HERO 62% dostępny jest T U T A J w trzech rozmiarach, które odpowiadają różnym ilościom przechowywanego suszu:

  • 4 g – dla porcji do 14 g suszu,
  • 6 g – odpowiedni dla 20 g suszu,
  • 8 g – idealny do maksymalnie 28 g suszu.
  • 67 g – idealny na duże ilości nawet do 500 g suszu

Aaaaale… miałem okazję przetestować ten produkt, a konkretnie 4 g, które wrzuciłem na noc do 45 gramów mocno przesuszonego suszu CBG i ku mojemu zdziwieniu, już po 12 godzinach, susz, który był suchy na wiór, stał się wręcz idealnie wysuszony. A była to ilość trzykrotnie większa niż zaleca producent dla tego konkretnego regulatora. 

Saszetki świetnie sprawdzają się w pojemnikach typu słoik, opakowanie strunowe czy hermetyczne puszki. Wystarczy dobrać odpowiednią gramaturę i umieścić regulator w pojemniku, aby zapewnić swoim ziołom perfekcyjne warunki. Regulatory dostępne są T U T A J.

Reklama

A dodatkowo od dzisiaj do 4.20, właśnie z okazji 420 – wszystkie produkty na Konopnym Sklepie, w tym oczywiście regulatory wilgotności, są o 20% tańsze z kodem 420.

Reklama

 

We francuskim mieście Avallon obywatele mają raczej luźny stosunek do marihuany oraz grup przestępczych, które nią handlują. Wskazuje na to wynik marcowych wyborów samorządowych. Zaangażowana w rodzinny narkobiznes, wywodząca się z lewicy Jamilah Habsaoui, wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat. Fakt, że jest oskarżona o posiadanie 70 kg zioła nie miał, jak widać, żadnego znaczenia dla mieszkańców. A może sami się u niej zaopatrują? Oto więcej informacji.

Reklama

Francja: Znaleziono u niej 70 kg marihuany, a mimo to wybrano ją na burmistrza Avallon

Na początku kwietnia 2024 roku, w wyniku trwającego kilka tygodni śledztwa w sprawie handlu narkotykami w miasteczku Avallon, w regionie Bourgogne-Franche-Comté, w którym mieszka 6000 osób, zatrzymano obecną burmistrz miasteczka oraz jej dwóch barci.

W domu lewicowej burmistrz, Jamilah Habsaoui, znaleziono wtedy 70 kg marihuany. Tajemnicą poliszynela lokalnej społeczności był natomiast fakt, że jej bracia są zaangażowani w obrót suszem konopi indyjskich. Bracia byli też wcześniej skazywani za przestępstwa narkotykowe.

Od zatrzymania minęły 2 lata, a sprawa nadal jest w toku, dlatego Habsaoui bez problemu mogła zgłosić swoja kandydaturę w wyborach samorządowych  2026, które wygrała już w pierwszej turze.

Adwokat jednego z braci pani Habsaoui powiedział francuskiej gazecie Le Figaro, że marihuana znaleziona w domu pani burmistrz, była przechowywana na terenie posesji bez jej wiedzy oraz bez jej zgody.

Zapytana o to czy sprawa o posiadanie 70 kg marihuany wpłynęła mocno na jej kampanię wyborczą, odpowiedziała, że ku jej zdziwieniu temat prawie wcale się nie pojawiał i mało kto go poruszał.

Reklama

Ostatecznie lokalna społeczność zagłosowała na Jamile Habsaoui, która wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat.

Reklama

Len i konopie należą do najstarszych roślin uprawianych na ziemiach polskich, a ich historia jest niesłychanie bogata. Dziś obie te rośliny przeżywają renesans jako surowiec przyszłości — w budownictwie, biokompozy­tach, papierze, tekstyliach, żywności i energetyce. Podkarpacka Konferencja Konopi i Lnu w Oleszycach to  platforma wymiany wiedzy i kontaktów dla wszystkich, którzy chcą skorzystać z szansy jaką dają zarówno konopie jak i len. Warto się pojawić także z czystej ciekawości gdyż wstęp jest bezpłatny, a zaproszeni goście to najlepsi eksperci z sektora konopnego.

Reklama

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Len i konopie to rośliny o tysiącletniej tradycji upraw w Polsce. Do lat 70. w Lubaczowie i okolicach Tomaszowa Lubelskiego funkcjonowały zakłady przetwórcze, a Krosno było znane z wytwarzania wysokiej jakości materiałów lnianych.

Teraz organizatorzy PKLiK chcą przypomnieć o niesamowitych możliwościach i potencjale jakie mają konopie oraz len. Wydarzenie w Oleszycach to możliwość pozyskania biznesowych kontaktów dla osób zainteresowanych tym sektorem oraz uzyskania bądź poszerzenia wiedzy na tematy związane z możliwymi zastosowaniami tych dwóch niesamowitych roślin.

Osoby z Podkarpacia z pewnością zainteresuje wykład  „Zarys historyczny i potencjał gospodarczy lnu oraz konopi”, podczas którego poruszone zostaną takie tematy jak:
  • Historia upraw w regionie i w Polsce
  • Aktualne dane rynkowe i perspektywy rozwoju branży
  • Znaczenie dywersyfikacji upraw dla stabilności gospodarstw

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Natomiast Jacek Kramarz zaprezentuje konopne drewno tworzone w ramach projektu Strumber.

„Strumber to rewolucyjna roślinna alternatywa dla drewna stworzona z roślin jednorocznych, w tym konopi włóknistych i lnu. Ten innowacyjny materiał pochłania do 1689 kg CO₂/m³. Jest przyjazny dla środowiska, estetyczny oraz wyjątkowo trwały i znajduje zastosowanie w produkcji mebli i elementów wyposażenia wnętrz.

Wykorzystując odpady rolnicze w postaci słomy, Strumber zmniejsza zapotrzebowanie na tradycyjne drewno, zapobiegając nadmiernej wycince lasów.”

-czytamy na Strumber.eu

Pełny program wydarzenia oraz zapisy na konferencję znajdziesz na stronie organizatora T U T A J

Reklama

Wydarzenie odbędzie się już 10 kwietnia!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek. Co to oznacza w praktyce? Że każdy pełnoletni obywatel może poprzez rządową ankietę wyrazić swoje poparcie dla nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Każdy może mieć realny wpływ na zmianę prawa! Żeby móc poprzeć postulaty zawarte w nowelizacji ustawy, należy zalogować się do ankiety poprzez mObywatel, profil zaufany lub też korzystając z aplikacji do bankowości elektronicznej któregoś z polskich banków. Do dzieła!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa

Kilka dni temu informowaliśmy, że nowo powstały klub parlamentarny Centrum, ogłosił złożenie do laski marszałkowskiej projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu. Materiał na ten temat znajdziesz T U T A J

Nowelizacja ustawy zakłada depenalizację marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek.

Projekt ustawy jest niejako kontynuacją tego, co wypracował Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zanim podjął decyzję o zawieszeniu dalszych prac. 

Dlatego na konferencji prasowej KP Centrum, o wszystkim poinformował Ryszard Petru, przewodniczący wspomnianego zespołu. 

Teraz, na stronie Sejmu RP, pojawiła się karta konsultacji społecznych do złożonego projektu. Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Żeby móc wypełnić ankietę, po kliknięciu w link, zostaniesz przekierowany do panelu logowania. Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Następnie system przekieruje do samej ankiety. Należy dokładnie czytać opisy pytań, a poparcie dla zadanego pytania określone jest cyframi od 1 do 5 gdzie 5 to pełne poparcie, a 1 to brak poparcia dla konkretnego postulatu z pytania. Jest też możliwość dodania własnego komentarza lecz nie jest to obowiązkowe.

Wypełnienie ankiety łącznie procedurą logowania trwa dosłownie kilka minut, każdy komu zależy na zmianie powinien ankietę wypełnić – jeszcze raz podajemy link do ankiety, znajdziesz ją T U T A J

Reklama

To jest nasz realny wpływ na stan prawny konopi w Polsce. To jest Twój realny wpływ na proces podejmowania decyzji! Do dzieła! 

Reklama

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.