Waporyzacja oraz sprzęt do inhalacji – wszystko co musisz wiedzieć!

Waporyzacja

W dzisiejszym tekście skupimy się na prostym wyjaśnieniu pojęcia waporyzacji oraz przyjrzymy się najlepszym na rynku sprzętom stacjonarnym oraz przenośnym. Ten sposób przyjmowania konopi stał się jednym z najbardziej popularnych trendów w Zielonym Świecie. Waporyzacja oraz sprzęt do inhalacji – wszystko co musisz wiedzieć dowiesz się właśnie z tego tekstu!

Reklama

Waporyzacja oraz sprzęt do inhalacji – wszystko, o czym musisz wiedzieć

Waporyzacja, a mówimy w tym wypadku o medycznej marihuanie, to proces polegający na podgrzaniu suszu konopi do temperatury 200 stopni Celsjusza. Pomimo tego, że waporyzatory zostały wynalezione sporo lat temu, to o zaletach płynących z waporyzacji na masową skalę cały świat zaczął dowiadywać się dopiero w ciągu ostatnich 10 lat.

Jak działa waporyzator?

Właściwe używanie konopi ma wyraźne korzyści prozdrowotne. Tak naprawdę dzięki waporyzacji niemal wszystkie potencjalne zagrożenia związane z dymem (a wraz z nim kancerogenami, smołą, itd.) są niwelowane. Ten efekt daje podgrzanie zioła tylko do takiego poziomu temperatury, w którym z materiału zaczynają uwalniać się pożądane przez nas kannabinoidy (zazwyczaj znajdujące się w żywicy kwiatostanów), a sam materiał nie ulega fizycznemu spaleniu. Na tym właśnie opiera się zasada działania waporyzatora.

Gdy waporyzacja zaczęła zdobywać popularność pojawiły się także przeróżne urządzenia do jej użytkowania. Rynek został zalany niezliczoną ilością produktów, w tym waporyzatorami w postaci pen’ów, urządzeń przenośnych/kompaktowych, jak i często bardzo zaawansowanych, stacjonarnych. Wybór jest naprawdę szeroki, ale mechanizm wszystkich waporyzatorów opiera się na dwóch systemach – źródła ogrzewania oraz systemu jego rozprowadzania/dostarczania użytkownikowi. Tutaj zbadamy każdy rodzaj waporyzatorów, różne ich odmiany, w tym sposoby ogrzewania materiału oraz metody, dzięki którym opar trafia w nasze płuca. Przyjrzymy się także, jakie wapory zatory i metody działania są polecane tym chorym, którzy chcieliby zacząć korzystać z prozdrowotnych zalet płynących z tej formy zażywania medycznej marihuany.

Waporyzatory typu pen – popularnie vape peny

Peny to, jak mówi sama nazwa, małe waporyzatory w kształcie e-papierosa. Ich zaletą jest dyskretność dla użytkownika, mobilność oraz stosunkowo niska cena. Tutaj okazują się bardziej uniwersalne, niż ich przenośne oraz stacjonarne odpowiedniki. Peny działają niemal zawsze na zasadzie klasycznej metody przewodzenia ciepła (w przeciwieństwie do preferowanego ogrzewania konwekcyjnego), dlatego bardzo ważne jest, aby początkujący użytkownicy takich waporyzatorów nauczyli się je odpowiednio regulować. Może to skutkować przegrzaniem się urządzenia, a nawet jego spalenia. Obecnie na rynku jest bardzo dużo waporyzatorów w postaci penów, ale najprostszym, a zarazem wydajnym sprzętem w tym wypadku okaże się VapCap M – manualny waporyzator, który do ogrzania komory potrzebuje otwartego ognia, najlepiej płomienia zapalniczki żarowej, lub też Vapor Genie.

waporyzacja, vapcap, dynavap

Przenośne/kompaktowe waporyzatory

Przenośne waporyzatory zdobywają sobie coraz większą popularność wraz z rozwojem technologii udoskonalających ten sposób palenia. Kompakty są świetną opcją, jeżeli jesteś często w podróży i lubisz raczyć się dymkiem tam, gdzie akurat przebywasz. Przenośne waporyzatory to wszelkie tego typu urządzenia, które z racji ich małej wielkości możesz zabrać ze sobą gdziekolwiek się udajesz.

Tutaj wielką zaletą jest wygoda takich waporyzatorów – masz je zawsze przy sobie. Większość kompaktowych modeli można ładować, jak smartphone’a, ale dla tradycjonalistów są także takie oparte na butanie i klasycznym zapłonie.

waporyzacja, davinci miqro

Stacjonarne/biurkowe waporyzatory

Waporyzatory stacjonarne to takie, które zazwyczaj znajdują się w jednym, określonym miejscu, np. w domu. Najczęściej wymagają podłączenia do prądu i jakkolwiek nie są tak uniwersalne jak peny i kompakty, to mają szereg innych zalet. Dostarczają opary o wiele lepszej jakości, dzięki temu, że posiadają konwekcyjne źródło ogrzewania. Ich zaletą jest niewątpliwie możliwość przyłączenia potencjalnych akcesoriów, takich jak balony oraz system palenia zbiorowego, gdzie kilku pacjentów może w tym samym momencie raczyć się oparem. Ponadto, stacjonarne waporyzatory są solidniejsze w konstrukcji, mają większe komory oraz zaawansowane systemy grzewcze. Dzięki takim zaletom pozwalają relaksować się ulubionym ziołem w najpełniejszym zakresie. Najpopularniejszym sprzętem, który jako jedyny klasyfikowany jest jako medyczny to produkt marki Storz&Bickel – Volcano.

  • Waporyzatory tubowe

Opar wyprodukowany przez waporyzator wędruje z komory grzewczej do płuc użytkownika poprzez różne systemy dostarczania. W waporyzatorach konwekcyjnych polega to na tym, że strumień powietrza opływający zioło jest generowany wentylatorami lub działaniem pompy. Przepycha on opar poprzez przedłużenie (rurę, szklaną/metalową fifkę itd.) np. do balona. Na jednym końcu takiego przedłużenia znajduje się ustnik, podczas gdy drugi koniec wędruje do komory, w której leży Twoje zioło. Cybuch/komora, w której materiał czeka na skonsumowanie nazywa się często „różdżką” i często jest wyposażony w filtr zapobiegający przedostaniu się niepożądanego pyłu do naszych ust.

  • Waporyzatory workowe

W takich waporyzatorach często używa się po prostu toreb z plastiku przypominającego np. worki czy rękawy do pieczenia (z racji ich wytrzymałości na wysoką temperaturę). Najbardziej popularnym waporyzatorem, który generuje parę dmuchając specjalny balonik jest wspomniany wcześniej Volcano. Swoją drogą takie worki, w których babcia piecze karkówkę mogą posłużyć jako świetne zamienniki tych „oryginalnych”. Balony/worki można również odłączać od głównego urządzenia, a nawet zamykać je zaworem, który zapobiega utracie cennego oparu. Gdy więc siedzicie ze znajomymi w pokoju i macie ochotę na grupowego macha wystarczy, że domontujecie do balona ustnik i skorzystacie z niego, jak z klasycznej lufy, przekazując go sobie z rąk do rąk.

Niektóre waporyzatory wykorzystują rury i trzony wykonane z przeróżnych materiałów, od szkła, aż po drewno – jednym z takich sprzętów jest V-Tower Arizer lub sterowany z pilota Extreme-Q 6.0 Arizer, podczas gdy inne przykłada się po prostu do ust, jak uniwersalne peny. Jednak wielu użytkowników i koneserów marihuany uważa, że tak zaciągany opar jest zbyt gorący i skoncentrowany. Dla nich istnieją modele kompaktowe, które w razie potrzeby można doposażyć w systemy filtrujące dostarczany opar, np. w postaci węży i lufek.

  • Waporyzatory ustne (wyposażone w ustniki)

Taki sposób dostarczania oparu jest najczęściej spotykany właśnie w penach czy kompaktowych waporyzatorach przenośnych. Są one standardowo wyposażone w ustniki przytwierdzone do urządzenia poprzez które użytkownik zasysa wartościowy opar bezpośrednio z komory grzewczej do własnych płuc. Podczas gdy większe, stacjonarne waporyzatory mogą mieć wymienne elementy oprzyrządowania, jak np. rurki czy cybuchy, to ustniki w penach i kompaktach są zazwyczaj zamontowane na stałe. Specjalistyczne sklepy, takie jak Vapster, oferują masę akcesoriów kompatybilnych z wieloma dostępnymi na rynku waporyzatorami.

Ogrzewanie przewodowe

Polega ono na bezpośrednim kontakcie zioła z powierzchnią ogrzaną elektrycznie, często jest nią metal. Niestety bardzo często podczas takiej metody wydobywania oparu dochodzi do spalenia samego materiału. Ponadto, z racji tego, że ciepło nie rozchodzi się równomiernie nie wykorzystuje się całego potencjału zioła. Takimi waporyzatorami bardzo ciężko jest regulować temperaturę. Zaliczamy do nich zarówno te w postaci penów, jak i wiele dostępnych obecnie na rynku kompaktów niższej półki, np. Snoop Dogg G-Pen, który słynie z przypalania materii roślinnej, a to mija się z sensem waporyzacji.

Ogrzewanie konwekcyjne

Na innej zasadzie działa ogrzewanie konwekcyjne. Przez nasze zioło przepuszczone zostanie ogrzane do idealnej temperatury powietrze, co sprawia, że materiał odparowuje bardziej równomiernie i wydajnie. To właśnie ta zaleta sprawia, że ogrzewanie konwekcyjne jest najlepszym wyborem dla pacjentów, którzy chcą poprzez waporyzację wyciągnąć z marihuany to, co najlepsze. Tutaj odparowywane zioło nie ma kontaktu z powierzchnią/elementem grzewczym, a do ust użytkownika cenna ziołowa materia trafia dzięki wentylatorom lub przez klasyczny wdech. Elementy grzewcze w takich waporyzatorach są zazwyczaj sporządzone z ceramiki lub ze stali nierdzewnej, co zwiększa ich solidność. Ceramika bardzo dobrze zatrzymuje ciepło i nie wpływa na to nawet system chłodzenia oparu. Przykładem waporyzatora, który jest w 100% oparte na konwekcyjnym systemie ogrzewania jest bez wątpienia stacjonarny Arizer Extreme-Q 6.0.

Waporyzatory na podczerwień

Są to waporyzatory wykorzystujące energię promieniowania wytwarzaną przez prąd elektryczny lub inne źródło energii zapewniające ciepło. Materiał w takim waporyzatorze pochłania energię promieniowania, co zwiększa jego temperaturę do momentu, aż zaczną odparowywać odpowiednie składniki. Waportyzatory takiego typu są stosunkowo rzadkie, a pod względem jakości wytwarzanego oparu stoją na równi z oparami konwekcyjnymi. Tak działa np. Magic Flight Launch Box, który łączy promieniowanie z klasycznym ogrzewaniem przewodzącym. Po włączeniu zasilania (akumulatora) prąd jest wysyłany do metalowego elementu (ekranu), który ogrzewa Twoje zioło. W tym samym czasie ekran z podczerwienią dodatkowo grilluje materiał, aby wydobyć z niego to, co najlepsze.

Waporyzowanie suszonych kwiatostanów

Waporyzatory przeznaczone do podgrzewania konopi w jej pierwotnej, surowej formie (susz) to tzw. waporyzatory do suchego zioła (Dry Herbs) – np. waporyzator Wispre. Suszone rośliny były używane od wieków do przeróżnych celów, w tym medytacji, relaksu, ale także w celach leczniczych. Niektóre z ziół, w tym oczywiście konopie, można suszyć, a następnie rozdrabniać i umieszczać w waporyzatorach, które są przystosowane do swoistego suszenia materiału.

Gotowy, legalny susz, który bogaty jest w cenne CBD możesz zamówić w wielu Polskich sklepach. Komora grzewcza sprawia, że z suszu wydobędzie się sam opar bogaty w aktywne związki, a jego forma zostanie zachowana. Taką parę wdycha się klasycznie, a żeby wydobyć z materiału jak najwięcej, warto go zmielić w młynku. Dzięki temu zioło będzie mogło się waporyzować równomiernie.

Waporyzowanie koncentratów

Tutaj mowa jest o wszelkich woskach, kryształach, shatterach (koncentratach BHO czy SHO) bogatych w kannabinoidy i terpeny. To dlatego mówimy o waporyzowaniu koncentratów. Z racji tego, że stężenie kannabinoidów są skondensowane wystarczy odrobina ilości, aby odczuć efekt podobny do zwaporyzowania większej porcji klasycznego zioła. Jeżeli jesteś fanem koncentratów i korzystasz z penów to rozejrzyj się za odpowiednimi modelami. Nie wszystkie waporyzatory są wyposażone w tę funkcję. Coraz częściej pojawiają się specjalne przystawki/przejściówki, które pozwalają zgrać standardowe systemy konwekcyjne z koncentratami, ale są one bardzo drogie lub nie funkcjonalne jak w przypadku Fenix Mini, który wyposażony jest w specjalną kwarcową komorę, ale nie daje sobie rady z odparowaniem koncentratu, z kolei nienagannie radzi sobie z suszem. Inny model – Xmax Starry czy Flowermate Aura, które również posiadają dodatkowe komory, całkiem dobrze radzą sobie z żywicznymi koncentratami. Istnieją również waporyzatory, które dedykowane są tylko i wyłącznie do inhalacji koncentratów.

waporyzacja

Temperatury

Według badań idealną temperaturą do waporyzowania konopi jest ok. 170 ° C i to pomimo tego, że niektóre kannabinoidy (związki aktywne zawarte w konopi) uwalniają się już w temperaturze 140 ° C Wówczas aktywne w materiale kannabinoidy są odparowywane i można je wygodnie zaciągnąć do płuc. Dla porównania, joint pali się nawet do temperatury 1tys. ° C.

Dokładna ilość uwalnianych z konopi związków zależy oczywiście od obecnych w niej składników oraz temperatury. Należy jednak pamiętać, że w oparach z waporyzatorów nie ma substancji szkodliwych, takich jak substancje smoliste czy smoła. W porównaniu do dymu opary mają wyższy procent zawartości cennych kannabinoidów oraz terpenów.

W wielu waporyzatorach temperatura jest regulowana cyfrowo. Pozwala to dowolnie dostosowywać poziom (to bardzo ważne określenie) uwalniania się aktywnych składników zioła, które akurat waporyzujesz. Gdy podpalasz nabitą lufę zapalniczką w tym samym momencie uwalniasz wszystkie kannabinoidy i terpeny na raz, często niszcząc wówczas te, być może, bardziej pożądane. A to przecież one zapewniają haj i nadają marihuanie ten wyjątkowy i niepowtarzalny zapach, smak oraz aromat. Terpeny mają najniższą temperaturę spalania, ok. 55 ° C . i to one jako pierwsze uwalniają się z waporyzowanego materiału. Jeżeli więc masz ochotę na smakowitego i aromatycznego bucha powinieneś na początek ustawić temperaturę na najniższą w swoim waporyzatorze i powoli podnosić ją do ok. 176 ° C . aż wyciśniesz ze swojej porcji wszystko. W trakcie podnoszenia temperatury i odparowywania zwiększa się ilość innych związków zawartych w Twoim materiale.

Bardzo ważne jest pamiętanie  o tym, że nawet w temperaturze niższej, niż ta, w której wydzielają się kannabinoidy, para także się wytwarza. Można to przyrównać do gotującej się w czajniku wody – Jakkolwiek jeszcze nie uzyskała ona stanu wrzenia to para przecież i tak już się uwalnia, tyle, że na mniejszą skalę. Tak samo jest z waporyzowaniem marihuany – to, że opar już się wydziela nie jest zawsze widoczne, dlatego tak ważne właściwie ocenić odpowiedni poziom temperatury naszego waporyzatora. Możemy to ustalić na podstawie smaku oraz aromatu wytwarzanego oparu.

waporyzacja

W precyzyjne regulatory temperatury wyposażone są głównie urządzenia konwekcyjne takie jak Novae, ale na rynku pojawiają się również waporyzatory przewodzące z już odpowiednio skonfigurowanymi ustawieniami. Nie są one być może tak dokładne jak potencjometry znajdujące się w najlepszych, zazwyczaj stacjonarnych waporyzatorach, ale i tak są wydajniejsze, niż klasyczne peny. Warto także mieć na uwadze, że wyświetlana temperatura de facto nie wskazuje temperatury materiału, który właśnie jest waporyzowany.

Co wykazały badania?

Badania z 1999 roku wykazały, że „z racji zagrożeń, jakie niesie ze sobą palenie, generalnie ta forma spożywania marihuany nie jest zalecana podczas długotrwałych terapii medyczną marihuaną”. Jakkolwiek nie ma dowodów na to, że palenie zioła powoduje raka płuc, czy nawet że je niszczy, to jest jasne, iż palenie może generować dolegliwości ze strony układu oddechowego. To właśnie dlatego waporyzacja powinna być główną formą dostarczania do organizmu pacjentów medycznej marihuany. Wiele poważnych badań niezależnie od siebie potwierdza, że waporyzacja jest bardzo zdrową alternatywą dla tradycyjnego palenia marihuany.

Jeszcze inne badania, przeprowadzone przez badaczy Uniwersytetu Leiden (Holandia), wykazały, że efekty używania waporyzatorów są „porównywalne do palenia marihuany, ale pozbawione dolegliwości ze strony układu oddechowego, co jest właśnie największą wadą samego palenia

Wyniki powyższych badań nie są efektem rojeń i życzeniowego myślenia zwolenników, czy też użytkowników medycznej marihuany – to efekt pozyskanych dowodów. Faktem jest, że wapory zatory skutecznie zapewniają terapeutyczne efekty użytkowania marihuany, bez narażania pacjentów na zagrożenia wynikające z jej palenia.

waporyzacja

Inna sprawa, że długofalowymi skutkami wdychania rozgrzanych toksyn (takimi jak problemy z oddychaniem czy różne odmiany nowotworów) nie przejmują się raczej pacjenci w starszym wieku. Zwłaszcza ci, który już mają zdiagnozowanego raka lub cierpią z powodu innych postępujących dolegliwości. Jednakże młodzi użytkownicy medycznej marihuany, cierpiący np. na zaburzenia łaknienia, lęki, ataki paniki czy przewlekły stres, powinni zdawać sobie sprawę z negatywnych skutków klasycznego palenia marihuany. Mówiąc w skrócie, waporyzowanie konopi jest bardzo zdrową alternatywą, która na pewno nie niesie ze sobą dla pacjentów takich samych zagrożeń, jakie wynikają z tradycyjnego palenia.

Reklama

Tekst powstał we współpracy z serwisem waporyzacja.info oraz sklepem vapster.

Reklama

Ostatnio popularne

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Niemiecki są orzekł, że prywatne ubezpieczenie zdrowotne ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną. Wszystko zaczęło się od tego, że na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do prywatnej firmy ubezpieczeniowej, z której usług korzystał, o zwrot pozostałej części kosztów terapii konopnej ponieważ państwowa refundacja nie pokrywa ich w całości. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia konopiami nie była konieczna z medycznego punktu widzenia. Mężczyzna poszedł zatem do sądu, który przyznał mu rację, a ubezpieczycielowi nakazał wypłatę 19.000 euro, które pacjent wydał na marihuanę z własnej kieszeni. Czy teraz każdy pacjent może liczyć na to samo? Oto więcej informacji.

Reklama

Niemcy: Prywatne ubezpieczenie ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną – orzekł sąd w Hamburgu

Rozprawa, która odbyła się w sądzie w Hamburgu dotyczyła sprawy byłego policjanta, który w 2007 roku uległ wypadkowi w pracy. Wypadek spowodował poważny ból w barku, który uniemożliwiał byłemu policjantowi normalne funkcjonowanie.

Początkowo, aby uśmierzyć ból, stosowano u niego opioidy zgodnie z drabiną analgetyczną WHO (dopasowanie terapii pod konkretny poziom bólu). Stosowano także leki zwiotczające mięśnie (leki zmniejszające napięcie mięśniowe). Jednak żadna z tych metod nie przynosiła pacjentowi ulgi w bólu, a dodatkowo powodowały one poważne skutki uboczne, takie jak uszkodzenie wątroby i ryzyko uzależnienia.

Ulgę przynosiła jedynie terapia konopiami indyjskimi przepisana przez lekarza.

Refundacja pokrywała 70% jego wydatków na medyczną marihuanę od początku terapii. Na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do swojej prywatnej firmy ubezpieczeniowej o zwrot pozostałej części kosztów swojej terapii. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia nie była konieczna z medycznego punktu widzenia, a dostępne badania były niewystarczające. Mężczyzna pozwał firmę, w której był ubezpieczony i sprawę wygrał.

Raport medyczny potwierdził skuteczność terapii medyczną marihuaną. Sąd natomiast wyjaśnił, że nawet bez kompleksowych badań terapia może być konieczna z medycznego punktu widzenia.

Prywatna firma ubezpieczeniowa musi teraz pokryć ponad 19 000 euro kosztów leczenia.

Prywatne towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych są zatem zobowiązane do pokrycia kosztów, jeśli preparaty z konopi indyjskich stanowią uzasadnioną i skuteczną alternatywę dla objawów bólowych. Jeśli ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, należy zasięgnąć porady prawnej i sporządzić opinię medyczną.

-powiedział rzecznik prasowy portalu prawniczego anwaltauskunft.de. 

Reklama

Polska: Koszty terapii medyczną marihuaną można odliczyć od podatku

Polscy podatnicy nie mogą liczyć na refundację terapii konopnej. Mogą natomiast skorzystać z ulgi na leki, dzięki której możliwe jest częściowe odliczenie poniesionych wydatków. Niestety ulga ta nie przysługuje każdemu, więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Reklama

Na lotnisku Bandaranaike w Kolombo (Sri Lanka) doszło do jednej z najbardziej zaskakujących i zarazem największych operacji antynarkotykowych w ostatnich latach. Służby zatrzymały aż 22 buddyjskich mnichów, którzy , jak się okazało, byli zamieszani w zorganizowany przemyt dużej ilości zioła. Sprawa wywołała ogromne poruszenie nie tylko ze względu na skalę procederu, ale przede wszystkim z powodu osób, które miały brać w nim udział. Służby ustaliły, że wcześniej w tym roku mnisi także mieli przemycić sporo konopi na Sri Lankę. Zarekwirowana marihuana pochodziła z legalnego rynku w Tajlandii.

Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku za przemyt 110 kg marihuany z Tajlandii

Zatrzymanie było efektem wcześniejszych ustaleń śledczych. Funkcjonariusze dysponowali informacjami sugerującymi, że grupa może próbować przemycić narkotyki drogą lotniczą. Wszyscy mnisi biorący udział w przemycie podróżowali z identycznymi walizkami, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia podczas kontroli.

Reklama

Jak się szybko okazało, w bagażu mnichów znajdowały się specjalnie przygotowane skrytki, w których ukryto ponad 110 kilogramów marihuany oraz haszyszu. Szacunkowa wartość przechwyconych substancji, wg. służb przekracza 1,1 miliarda rupii lankijskich (ok 12 mln zł), co czyni tę akcję jedną z największych w historii kraju. Jednak w naszej opinii wyliczenia są kilkukrotnie zawyżone. 

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Co istotne, do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka, co pokazuje, jak współczesne technologie są używane również przez grupy przestępcze do prowadzenia nielegalnej działalności

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya na Sri Lance. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka.

Większość zatrzymanych to młodzi ludzie, często poniżej 30. roku życia, a część z nich to studenci. Według wstępnych ustaleń mogli oni nie być w pełni świadomi charakteru przedsięwzięcia. Kuszono ich obietnicami darmowych podróży, zakwaterowania i wyżywienia. Organizatorzy mieli przekonywać, że transportowane bagaże zawierają jedynie „materiały edukacyjne” lub słodycze przeznaczone dla dzieci. To sugeruje, że przynajmniej część uczestników mogła zostać zmanipulowana i wykorzystana jako nieświadomi kurierzy.

Ustalono także, że grupa udała się wcześniej do Tajlandii, skąd najprawdopodobniej przywożono kontrabandę. Cała sytuacja budzi szczególne kontrowersje ze względu na fakt, iż w proceder zamieszane są osoby duchowne. W kulturze Sri Lanki oraz Tajlandii buddyjscy mnisi cieszą się ogromnym autorytetem społecznym i są postrzegani jako moralne wzorce. Dlatego też ich udział w przemycie narkotyków wywołał szok i może mieć poważne konsekwencje dla wizerunku instytucji religijnych w kraju.

Reklama

Jak widać, przemyt marihuany z Tajlandii to problem nie tylko dla Europy ale też dla samej Azji.

Reklama

Do polskich aptek trafiła nowa odmiana medycznej marihuany – Pavé S1 od Cantourage o stężeniu THC na poziomie 27,3%. Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość swoich produktów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, a teraz będzie dostępna również dla pacjentów w Polsce.

Reklama

Pavé S1 od Cantourage – nowa odmiana medycznej marihuany już w aptekach. Podstawowe informacje i wzór recepty

W ostatnich dniach w polskich aptekach pojawiła się nowość od CantourageCANNABIS FLOS CANTOURAGE o zawartości THC 27,3% oraz CBD ≤ 1%. Jest to odmiana Pavé S1, będąca hybrydą  Indica/Sativa 50/50.

Pavé S1 to odmiana która powstałą z połączenia dwóch legendarnych szczepów: Paris OG oraz The Menthol.

  • The Mentol – Jest to odmiana będąca hybrydą powstałą z bardzo ciekawego krzyżowania: Gelato #45 x (White Diesel x (High Octane x Jet Fuel)). Taka kombinacja genów zapewnia nie tylko potężną moc, ale także niespotykany aromat i profil terpenowy.
  • Paris OG  – znana również jako „Paris OG Kush” i „OG Paris”, to hybryda z dominacją genów Indica, znana z uspokajającego działania sprzyjającego odpoczynkowi i relaksowi . Plotka głosi, że Paris OG pochodzi od Headband i Lemon OG , które razem tworzą słodką mieszankę owocowo – cytrusowych aromatów. Dzięki zwycięstwom w licznych konkursach, w tym 1. miejscu w Pucharze Cannabis Michigan High Times w 2014 roku, Paris OG niewątpliwie zapewniła sobie dobrą reputację w świecie konopi.

Pavé S1 wyróżnia się intensywnym, cytrusowo-żywicznym profilem zapachowym, który zawdzięcza wysokiej zawartości naturalnych terpenów. W jej składzie dominują m.in. limonen, farnesen, ß-kariofilen oraz α-pinen, tworząc unikatową i wyrazistą kompozycję aromatyczną.

Pavé S1 ma jeszcze jedną zaletę wynikającą ze sposobu uprawy roślin, które rosną w podłożu kokosowym zamiast w wełnie mineralnej co pozwala zwiększyć profil oraz ilość m.in. terpenów oraz istotnych dla działanie terapeutycznego fitoskładników.

Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość i zadowolenie pacjentów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, teraz można ją nabyć  w Polsce.

Nowy produkt wprowadzany jest, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dystrybutora, w atrakcyjniejszej cenie. 

Reklama
Pavé S1 od Cantourage
Pavé S1 od Cantourage – specyfikacja odmiany

Pavé S1 od Cantourage – wzór recepty

Omawiany produkt dostępny jest w polskich aptekach pod nazwą rejestracyjną CANNABIS FLOS CANTOURAGE THC 27,3% CBD ≤ 1% i taka nazwa powinna widnieć na recepcie.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany skończą się za dwa dni! Dzisiaj natomiast liczba wypełnionych przez obywateli ankiet pobiła historyczny rekord, który do tej pory należał do konsultacji ws. ustawy o dostępie do broni. Pokazuje to jak istotny społecznie jest to temat, i że ma on znaczenie dla ogromnej rzeszy obywateli. Nie zapominajmy też, że pozostały jeszcze dwa dni, podczas których mamy nadzieję, że ta liczba znacząco wzrośnie. Pomożecie? Warto też dodać, że o konsultacjach ws. dostępu do broni mówiono m.in. w mediach głównego ścieku, temat pojawiał się na nagłówkach gazet i w wieczornych wiadomościach. Temat konopi nie jest nigdzie tak bardzo poruszany, a mimo to uzyskał rekordowe zainteresowanie społeczne.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – pobito historyczny rekord zainteresowania społecznego

Sejmowe konsultacje społeczne ws. depenalizacji, czyli zaprzestania karania, za posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własne potrzeby ruszyły z początkiem kwietnia, a czas ich trwania to 30 dni i właśnie dobiega końca.

Na dwa dni przed końcem opiniowania ustanowiony został nowy historyczny rekord sejmowych konsultacji społecznych. Oznacza to, że mało który temat wzbudza tyle społecznego zaangażowania.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Czym są konsultacje społeczne?

Sejmowe konsultacje społeczne to proces opiniowania, w którym obywatele, eksperci i organizacje mogą zgłaszać uwagi do projektów ustaw. Umożliwiają one aktywny udział w tworzeniu prawa, a marszałek Sejmu kieruje do nich poselskie oraz obywatelskie projekty ustaw.

Co ciekawe, nie każdy projekt ustawy dostaje szansę na publiczne konsultowanie. 

Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Jeżeli jeszcze nie wypełniłeś ankiety wyrażając swoją opinię to jest to najwyższa pora. Jeżeli natomiast chcesz realnie wspomóc sprawę – namów jak największą liczbę znajomych ci osób, aby też wypełnili ankietę.

Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Co to oznacza? Przede wszystkim jest to sygnał dla rządu, że temat wzbudza społeczne zainteresowanie, a co za tym idzie, politycy chętniej się nim zajmą. 

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – akcja aktywacja

Zostały ostatnie godziny, aby działać, aby pokazać dla jak dużej części społeczeństwa temat ten jest istotny. Dlatego każdy kto chce wesprzeć sprawę i wyrazić swoje poparcie niech czym prędzej wypełni ankietę i zachęci do tego samego jak najwięcej znajomych! Dla przypomnienia Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Każdy może też ten temat udostępnić na swoich social mediach. 

Reklama

CBD w ostatnich latach stało się jednym z najczęściej wybieranych suplementów roślinnych. Wiele osób sięga po olejki konopne, aby poprawić jakość snu, zmniejszyć napięcie czy wesprzeć regenerację organizmu. Jednocześnie pojawia się jedno pytanie, które powtarza się praktycznie zawsze: Jaką dawkę CBD właściwie powinienem brać? Jednak na to pytanie nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Właśnie dlatego tak wiele osób ma problem z rozpoczęciem suplementacji – jedni przyjmują zbyt małe ilości, inni z kolei zaczynają od dawek zbyt wysokich. W efekcie pojawia się rozczarowanie, ponieważ oczekiwany efekt nie zawsze jest jak byśmy chcieli. Dlatego, aby ułatwić rozpoczęcie suplementacji CBD powstał kalkulator, który pomoże ustalić odpowiednie dawki.

Reklama

Jaka jest odpowiednia dawka CBD? Ten kalkulator pokaże ci dokładnie ile kropli potrzebujesz

Dlaczego odpowiednia dawka CBD ma znaczenie? CBD działa aktywując nasz układ endokannabinoidowy, który odpowiada między innymi za regulację nastroju, snu, reakcji na stres oraz ogólnej równowagi organizmu. Każdy człowiek ma jednak inny poziom wrażliwości na kannabinoidy.

Na reakcję organizmu wpływają między innymi:

  • indywidualna tolerancja na kannabinoidy
  •  masa ciała
  •  metabolizm
  • poziom stresu
  • ogólny styl życia
  • stężenie olejku CBD
  •  indywidualna wrażliwość na suplementy konopne

Dlatego dwie osoby stosujące ten sam produkt mogą potrzebować zupełnie innych ilości CBD, aby odczuć podobny efekt.

Najczęstszy błąd polega na tym, że dawkę wybiera się zupełnie przypadkowo. Często wygląda to tak, iż ktoś przeczyta w internecie, że „kilka kropli powinno wystarczyć” i zaczyna od takiej ilości. Problem w tym, że bez odniesienia do stężenia oleju i masy ciała taka informacja niewiele mówi.

I co najważniejsze, przyjmowane kannabinoidy liczy się w miligramach, a nie kroplach. Krople zawsze powinno się przeliczać na mg, ay ustalić konkretna dawkę kannabinoidów. 

Od czego zacząć suplementację CBD
Najbezpieczniejszą metodą jest tzw. miareczkowanie czyli rozpoczęcie od niewielkiej dawki startowej, a następnie jej stopniowe zwiększanie do momentu aż poczujemy oczekiwane efekty.

Takie podejście ma kilka zalet:

  • pozwala obserwować reakcję organizmu
  • zmniejsza ryzyko przyjęcia zbyt dużej ilości na początku
  •  ułatwia znalezienie dawki optymalnej

W wielu przypadkach dawka początkowa wynosi około kilkunastu miligramów CBD dziennie. To poziom, który dla wielu osób jest dobrym punktem startowym.

Dawkę można zwiększać dzień po dniu lub co 2-3 dni, jest to kwestia indywidualna jednak szybsze ustalenie odpowiedniej dawki jest po prostu praktyczniejsze i pozwala szybciej odczuć efekty.

Przykład dawkowania w praktyce

Wyobraźmy sobie osobę ważącą około 70 kg, która zaczyna stosować olejek CBD o stężeniu 5%. W takim przypadku suplementacja może wyglądać mniej więcej tak:

  •  dawka startowa: około 15 mg dziennie
  •  zwiększanie dawki: co 2  dni o około 5 mg
  •  cel: znalezienie dawki, przy której odczuwalne są pożądane efekty

W praktyce oznacza to, że przez pierwsze dni stosuje się niewielką ilość oleju, a następnie stopniowo ją zwiększa. W pewnym momencie organizm osiąga poziom równowagi i dalsze zwiększanie nie jest już potrzebne. 

odpowiednia dawka CBD – miligramy, a nie krople

Jedną z rzeczy, które często wprowadzają zamieszanie, jest przeliczanie kropli na miligramy CBD. Na etykiecie oleju znajdziemy zwykle informację o całkowitej zawartości CBD w butelce, na przykład:

  •  500 mg CBD w 10 ml
  •  1000 mg CBD w 10 ml

Żeby dokładnie obliczyć dawkę w kroplach, trzeba wziąć pod uwagę:

  •  objętość butelki
  •  stężenie CBD
  •  średnią liczbę kropli w mililitrze

Dla wielu osób takie przeliczenia są po prostu niewygodne, dlatego powstało narzędzie, które robi to automatycznie.

odpowiednia dawka CBD – Kalkulator dawkowania

Aby uprościć cały proces, powstał prosty kalkulator, który pomaga dobrać dawkę CBD w oparciu o podstawowe dane użytkownika.
Wystarczy podać:

  •  wagę ciała
  •  stężenie olejku
  •  cel stosowania

Na tej podstawie kalkulator pokazuje:

  •  dawkę startową
  •  ilość kropli na porcję
  •  dzienną ilość CBD w miligramach
  •  plan zwiększania dawki co kilka dni

Dzięki temu osoba rozpoczynająca suplementację nie musi zgadywać ani wykonywać żadnych obliczeń.

Kalkulator znajdziesz T U T A J

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Podczas stosowania CBD dobrze jest pamiętać o kilku prostych zasadach:

Reklama
  • Regularność – najlepsze efekty zwykle pojawiają się przy regularnym stosowaniu.
  • Obserwacja organizmu – każdy organizm reaguje nieco inaczej, dlatego warto zwracać uwagę na samopoczucie.
  • Cierpliwość – nie zawsze efekty pojawiają się natychmiast – czasami potrzeba kilku dni lub tygodni.
  • Jakość produktu – Istotne jest również to, aby wybierać olejki CBD od sprawdzonych producentów, które mają jasno określone stężenie i przejrzysty skład. Najlepszym wyborem będzie zawsze olejek full spectrum z ekstrakcji etanolem.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem Biolimp.pl

Reklama

W Słubicach na granicy polsko-niemieckiej zatrzymano obywatelkę Ukrainy. Polskie służby znalazły przy kobiecie 40 gramów marihuany. Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny, która wynosiła, uwaga – 1800 zł. Ma też opuścić Polskę i spokojnie wrócić za kilkanaście miesięcy. I tu pojawia się bardzo istotna kwestia – dlaczego polskie sądy tak pobłażliwie traktują obywateli Ukrainy podczas gdy za dokładnie te same czyny skazują własnych obywateli na więzienie? 

Reklama

Ukrainka ukarana niewielka grzywną za przemyt 40 gramów marihuany, ma też opuścić Polskę

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach podczas realizacji zadań związanych z tymczasowym przywróceniem kontroli granicznej zatrzymali na słubickim moście zmierzającą od strony Niemiec 21-letnią Ukrainkę.

Przy kobiecie znaleziono woreczek foliowy, w którym znajdował się susz roślinny. Cudzoziemkę poddano szczegółowej kontroli na obecność niedozwolonych substancji, w efekcie której ujawniono około 40 gramów substancji suszu konopi indyjskich.

Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny w wysokości 1,8 tys. zł. Ponadto kobieta musiała zapłacić świadczenie pieniężne w kwocie 1 tys. zł na rzecz funduszu pokrzywdzonych oraz pomocy postpenitencjarnej. 21-latka otrzymała także roczny zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.

Co ciekawe, kara za przewóz marihuany z innego kraju to przemyt, za który kodeks karny przewiduje minimalną karę 3 lat pozbawienia wolności, a sam czyn kwalifikowany jest jako zbrodnia. 

I o ile w tzw przypadku mniejszej wagi, gdyby chodziło o 1 lub 2 gramy, bardzo niski wymiar kary nie byłby niczym dziwnym, o tyle za przemyt 40 gramów lub nawet mniejszej ilości ,polscy obywatele trafiają do aresztów śledczych oraz otrzymują wyroki pozbawienia wolności. A grzywny sięgają po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

A pani z Ukrainy dostała grzywnę i poszła do domu.

Napisaliśmy w tej sprawie do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz MSWiA z prośbą o komentarz i uzasadnienie.

Reklama

Poinformujemy o treści odpowiedzi gdy tylko ją otrzymamy.

Reklama

Regulatory wilgotności HERO to produkt, którym powinien zainteresować się każdy użytkownik medycznych konopi. Regulator pomaga utrzymać susz w idealnej kondycji co przekłada się na jego jakość w trakcie używania. Produkt ten niweluje schnięcie suszu w pojemniku, które powodowane jest jego regularnym otwieraniem, a także świetne sprawdza się w sytuacji gdy produkt jest nieco przesuszony przez producenta. 

Reklama

Regulatory wilgotności HERO – idealny wybór do suszu medycznych konopi

Susz medycznej marihuany używa się najefektywniej wtedy, gdy jest on idealnie wysuszony. W przypadkach gdy mamy do czynienia z produktem, który jest zbyt wilgotny, wystarczy go na jakiś czas wyciągnąć z opakowania, aby odparować nadmiar wilgoci. 

Problem natomiast pojawia się w sytuacji odwrotnej – gdy kwiaty są za bardzo suche, przesuszone czasem do tego stopnia, że w palcach rozpadają się w pył.

W takiej sytuacji ratunkiem jest Regulator wilgotności, który przywraca susz do stanu idealnego poprzez utrzymywania konkretnych warunków w pojemniku z suszem co sprawia, że już po kilku godzinach ma on lepsze parametry.

Regulator HERO utrzymuje w pojemniku stały poziom wilgotności względnej na poziomie 62% dzięki zastosowaniu dwukierunkowej technologii pochłaniania i uwalniania pary wodnej. To innowacyjne rozwiązanie, opracowane na bazie naturalnych włókien roślinnych, nasączonych roztworem organicznych soli i polimerów, skutecznie chroni susz roślinny przed przesuszeniem lub zawilgoceniem. Technologia ta zapewnia optymalne warunki przechowywania, które zachowują smak, aromat i jakość ziół przez długi czas.

Regulatory wilgotności HERO – jakość i bezpieczeństwo od polskiego producenta

Regulatory HERO są bezzapachowe, nietoksyczne oraz stabilne chemicznie. Dzięki specjalnie dobranym składnikom – takim jak glicerol, mleczan sodu, formian sodu oraz CMC – regulator wilgotności HERO nie tylko utrzymuje poziom względnej wilgotności w przedziale ±5%, ale także pozostaje bezpieczny w kontakcie ze środowiskiem i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia użytkownika.

To wszystko sprawia, że regulator wilgotności HERO jest idealnym wyborem do domowego,a także profesjonalnego przechowywania suszu konopnego i innych delikatnych materiałów roślinnych.

Regulator wilgotności HERO 62% dostępny jest T U T A J w trzech rozmiarach, które odpowiadają różnym ilościom przechowywanego suszu:

  • 4 g – dla porcji do 14 g suszu,
  • 6 g – odpowiedni dla 20 g suszu,
  • 8 g – idealny do maksymalnie 28 g suszu.
  • 67 g – idealny na duże ilości nawet do 500 g suszu

Aaaaale… miałem okazję przetestować ten produkt, a konkretnie 4 g, które wrzuciłem na noc do 45 gramów mocno przesuszonego suszu CBG i ku mojemu zdziwieniu, już po 12 godzinach, susz, który był suchy na wiór, stał się wręcz idealnie wysuszony. A była to ilość trzykrotnie większa niż zaleca producent dla tego konkretnego regulatora. 

Saszetki świetnie sprawdzają się w pojemnikach typu słoik, opakowanie strunowe czy hermetyczne puszki. Wystarczy dobrać odpowiednią gramaturę i umieścić regulator w pojemniku, aby zapewnić swoim ziołom perfekcyjne warunki. Regulatory dostępne są T U T A J.

Reklama

A dodatkowo od dzisiaj do 4.20, właśnie z okazji 420 – wszystkie produkty na Konopnym Sklepie, w tym oczywiście regulatory wilgotności, są o 20% tańsze z kodem 420.

Reklama

 

We francuskim mieście Avallon obywatele mają raczej luźny stosunek do marihuany oraz grup przestępczych, które nią handlują. Wskazuje na to wynik marcowych wyborów samorządowych. Zaangażowana w rodzinny narkobiznes, wywodząca się z lewicy Jamilah Habsaoui, wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat. Fakt, że jest oskarżona o posiadanie 70 kg zioła nie miał, jak widać, żadnego znaczenia dla mieszkańców. A może sami się u niej zaopatrują? Oto więcej informacji.

Reklama

Francja: Znaleziono u niej 70 kg marihuany, a mimo to wybrano ją na burmistrza Avallon

Na początku kwietnia 2024 roku, w wyniku trwającego kilka tygodni śledztwa w sprawie handlu narkotykami w miasteczku Avallon, w regionie Bourgogne-Franche-Comté, w którym mieszka 6000 osób, zatrzymano obecną burmistrz miasteczka oraz jej dwóch barci.

W domu lewicowej burmistrz, Jamilah Habsaoui, znaleziono wtedy 70 kg marihuany. Tajemnicą poliszynela lokalnej społeczności był natomiast fakt, że jej bracia są zaangażowani w obrót suszem konopi indyjskich. Bracia byli też wcześniej skazywani za przestępstwa narkotykowe.

Od zatrzymania minęły 2 lata, a sprawa nadal jest w toku, dlatego Habsaoui bez problemu mogła zgłosić swoja kandydaturę w wyborach samorządowych  2026, które wygrała już w pierwszej turze.

Adwokat jednego z braci pani Habsaoui powiedział francuskiej gazecie Le Figaro, że marihuana znaleziona w domu pani burmistrz, była przechowywana na terenie posesji bez jej wiedzy oraz bez jej zgody.

Zapytana o to czy sprawa o posiadanie 70 kg marihuany wpłynęła mocno na jej kampanię wyborczą, odpowiedziała, że ku jej zdziwieniu temat prawie wcale się nie pojawiał i mało kto go poruszał.

Reklama

Ostatecznie lokalna społeczność zagłosowała na Jamile Habsaoui, która wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat.

Reklama

Len i konopie należą do najstarszych roślin uprawianych na ziemiach polskich, a ich historia jest niesłychanie bogata. Dziś obie te rośliny przeżywają renesans jako surowiec przyszłości — w budownictwie, biokompozy­tach, papierze, tekstyliach, żywności i energetyce. Podkarpacka Konferencja Konopi i Lnu w Oleszycach to  platforma wymiany wiedzy i kontaktów dla wszystkich, którzy chcą skorzystać z szansy jaką dają zarówno konopie jak i len. Warto się pojawić także z czystej ciekawości gdyż wstęp jest bezpłatny, a zaproszeni goście to najlepsi eksperci z sektora konopnego.

Reklama

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Len i konopie to rośliny o tysiącletniej tradycji upraw w Polsce. Do lat 70. w Lubaczowie i okolicach Tomaszowa Lubelskiego funkcjonowały zakłady przetwórcze, a Krosno było znane z wytwarzania wysokiej jakości materiałów lnianych.

Teraz organizatorzy PKLiK chcą przypomnieć o niesamowitych możliwościach i potencjale jakie mają konopie oraz len. Wydarzenie w Oleszycach to możliwość pozyskania biznesowych kontaktów dla osób zainteresowanych tym sektorem oraz uzyskania bądź poszerzenia wiedzy na tematy związane z możliwymi zastosowaniami tych dwóch niesamowitych roślin.

Osoby z Podkarpacia z pewnością zainteresuje wykład  „Zarys historyczny i potencjał gospodarczy lnu oraz konopi”, podczas którego poruszone zostaną takie tematy jak:
  • Historia upraw w regionie i w Polsce
  • Aktualne dane rynkowe i perspektywy rozwoju branży
  • Znaczenie dywersyfikacji upraw dla stabilności gospodarstw

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Natomiast Jacek Kramarz zaprezentuje konopne drewno tworzone w ramach projektu Strumber.

„Strumber to rewolucyjna roślinna alternatywa dla drewna stworzona z roślin jednorocznych, w tym konopi włóknistych i lnu. Ten innowacyjny materiał pochłania do 1689 kg CO₂/m³. Jest przyjazny dla środowiska, estetyczny oraz wyjątkowo trwały i znajduje zastosowanie w produkcji mebli i elementów wyposażenia wnętrz.

Wykorzystując odpady rolnicze w postaci słomy, Strumber zmniejsza zapotrzebowanie na tradycyjne drewno, zapobiegając nadmiernej wycince lasów.”

-czytamy na Strumber.eu

Pełny program wydarzenia oraz zapisy na konferencję znajdziesz na stronie organizatora T U T A J

Reklama

Wydarzenie odbędzie się już 10 kwietnia!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek. Co to oznacza w praktyce? Że każdy pełnoletni obywatel może poprzez rządową ankietę wyrazić swoje poparcie dla nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Każdy może mieć realny wpływ na zmianę prawa! Żeby móc poprzeć postulaty zawarte w nowelizacji ustawy, należy zalogować się do ankiety poprzez mObywatel, profil zaufany lub też korzystając z aplikacji do bankowości elektronicznej któregoś z polskich banków. Do dzieła!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa

Kilka dni temu informowaliśmy, że nowo powstały klub parlamentarny Centrum, ogłosił złożenie do laski marszałkowskiej projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu. Materiał na ten temat znajdziesz T U T A J

Nowelizacja ustawy zakłada depenalizację marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek.

Projekt ustawy jest niejako kontynuacją tego, co wypracował Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zanim podjął decyzję o zawieszeniu dalszych prac. 

Dlatego na konferencji prasowej KP Centrum, o wszystkim poinformował Ryszard Petru, przewodniczący wspomnianego zespołu. 

Teraz, na stronie Sejmu RP, pojawiła się karta konsultacji społecznych do złożonego projektu. Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Żeby móc wypełnić ankietę, po kliknięciu w link, zostaniesz przekierowany do panelu logowania. Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Następnie system przekieruje do samej ankiety. Należy dokładnie czytać opisy pytań, a poparcie dla zadanego pytania określone jest cyframi od 1 do 5 gdzie 5 to pełne poparcie, a 1 to brak poparcia dla konkretnego postulatu z pytania. Jest też możliwość dodania własnego komentarza lecz nie jest to obowiązkowe.

Wypełnienie ankiety łącznie procedurą logowania trwa dosłownie kilka minut, każdy komu zależy na zmianie powinien ankietę wypełnić – jeszcze raz podajemy link do ankiety, znajdziesz ją T U T A J

Reklama

To jest nasz realny wpływ na stan prawny konopi w Polsce. To jest Twój realny wpływ na proces podejmowania decyzji! Do dzieła! 

Reklama

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.