Medyczna marihuana i terpeny – jeśli ktoś ci kiedyś radził, żeby przed waporyzacją zjeść mango, to wiesz, o czym będzie ten tekst. Ta rada ma prostą logikę i zero badań, a jest tylko jedną z wielu „oczywistości” o terpenach, które słyszysz od producentów, aplikacji, portali, a czasem od lekarza lub w aptece: mircen otwiera barierę krew-mózg, humulen zmniejsza apetyt, pinen rozszerza oskrzela. Brzmią konkretnie, brzmią naukowo, powtarza je każdy. W część z nich sama kiedyś wierzyłam. Aż w końcu usiadłam i sprawdziłam je zdanie po zdaniu. Ten artykuł jest o tym, co znalazłam – a raczej o tym, czego nie znalazłam.
Medyczna marihuana i terpeny: metodologia
Prowadzę TerpeneAtlas.org, bezpłatną encyklopedię terpenów i porównywarkę odmian z polskich aptek, więc pytanie „a skąd to wiadomo?” w kontekście terpenów zadaję sobie dość często. Postanowiłam więc je zadać także “branżowym pewnikom”. Wzięłam najczęściej powtarzane twierdzenia o 17 terpenach występujących w polskim suszu i sprawdziłam w Pubmed, największej bazy badań naukowych, trzy rzeczy:
- Czy badanie, na które wszyscy się powołują, w ogóle istnieje?
- Czy dotyczy konkretnie tego terpenu, czy może jego chemicznego kuzyna albo całej rośliny?
- Czy badano ludzi, czy myszy, czy komórki w probówce w laboratorium?
Wynik nie był miły. Większość „faktów” o terpenach odpada już na drugim pytaniu. Poniżej pięć najpopularniejszych mitów o terpenach – zaczynając od tego najbardziej znanego.
Marihuana i terpeny: Mit 1 – Mircen pomaga THC przejść przez barierę krew-mózg i nasila działanie psychoaktywne marihuany
To zdanie ma tłumaczyć, dlaczego odmiany z dużą ilością mircenu „uderzają mocniej” i dlaczego ten sam procent THC za jednym razem działa na ciebie silniej, za drugim słabiej.
Wpisałam więc w PubMed „mircen + bariera krew-mózg”. Zero wyników. „Mircen + THC + wchłanianie”. Zero. Nikt tego nigdy nie badał – ani u ludzi, ani u zwierząt.
Dlaczego tyle osób to powtarza? Znalazłam źródło i nie jest nim badanie. To amerykański patent z 2019 roku na produkt konopny do leczenia bólu (US10206888B2), należący do firmy CMG Partners. W jego opisie stoi zdanie, że mircen „obniża opór bariery krew-mózg, pozwalając sobie i wielu innym substancjom przejść przez nią łatwiej i szybciej”. Bez przypisu. Bez badania. Patent to dokument prawny – urząd sprawdza, czy wynalazek jest nowy, a nie czy zdania w opisie są prawdziwe. Ale patenty są w Google, więc to jedno zdanie poszło na blogi o tematyce konopnej, z blogów do ulotek, z ulotek do artykułów – i tak patent stał się farmakologią.
I teraz najciekawsze: terpen, który naprawdę otwiera barierę krew-mózg, istnieje. To borneol – ponad sto badań, dobrze opisany mechanizm, od dziesięcioleci używany w medycynie chińskiej jako „przewodnik” prowadzący inne leki do mózgu. Jego odmiana, deksborneol, jest składnikiem leku na udar zarejestrowanego w Chinach. Tylko że w konopiach borneol występuje śladowo i żaden z obecnych na polskim rynku producentów nie deklaruje jego obecności w profilu terpenowym . Mit nie jest więc całkiem zmyślony – po prostu przypisano go złemu terpenowi.
A skoro mircen niczego nie otwiera, to nie ma większego sensu kolejna “złota rada” dotycząca marihuany.
Ostatnio popularne
Mit 2 – zjedz mango przed waporyzacją to efekt będzie lepszy
Logika tego mitu jest prosta: mircen otwiera barierę krew-mózg, mango zawiera mircen, więc zjedzone przed sesją da mocniejszy efekt. Przeczytasz to na każdym chacie i na każdej grupie dotyczącej medycznej marihuany w internecie.
Pierwszą część już znasz. Druga jest równie krucha: mango ma w sobie terpeny, ale rzadko dominującym jest mircen. Cała zawartość związków zapachowych w miąższu to 18–123 mg na kilogram owocu, zależnie od odmiany, a głównym terpenem w większości rodzajów jest 3-karen lub inne terpeny, nie mircen. W badaniu 25 odmian mango z siedmiu krajów mircen dominował zaledwie w jednej – filipińskiej. Mango dostępne w polskich sklepach zawiera zwykle ułamek miligrama mircenu.
Istnieje jedno badanie u ludzi dotyczące mircenu podawanego doustnie – uczestnicy dostawali 15 mg mircenu w kapsułce i mierzono ich kontrolę prędkości na symulatorze prowadzenia samochodu i faktycznie mircen miał negatywny wpływ – ale to wszystko co wiemy. Jedz mango jeśli lubisz, smacznego, ale nie licz na mocniejsze działanie konopi.
Mircen dostał cudzą właściwość z patentu. Kolejny terpen dostał ją od rośliny, z której wziął nazwę.
Mit 3 – Humulen zmniejsza apetyt
„Humulen tłumi apetyt – w przeciwieństwie do THC”. To zdanie znajdziesz w prawie każdym przewodniku po terpenach, zwykle z dopiskiem, że to dobra wiadomość dla Pacjentów, którzy boją się zwiększonego apetytu.
„Humulen + apetyt” w PubMed: zero. „Humulen + łaknienie”: zero. Dla samego humulenu nie ma ani jednego badania o apetycie.
Mogę jednak domyślić się genezy tego mitu – humulen nosi swoją nazwę od chmielu (Humulus lupulus), a chmiel rzeczywiście hamuje łaknienie – tylko że robią to goryczki chmielowe, nie terpen. I dla nich mamy prawdziwe badania na ludziach: gorzki ekstrakt chmielu zmniejsza ilość zjadanego pokarmu. Ktoś wziął efekt całej rośliny i przypisał go najbardziej znanemu składnikowi zapachowemu. A że humulen znajduje się też w konopiach to ta cecha trafiła do konopi. Mam złą wiadomość – jeśli szukasz odmiany, po której będziesz miał mniejszy apetyt humulen w profilu terpenowym ci tego nie zapewni.
Dalej w tematyce właściwości pożyczonych – dwa terpeny z polskiego suszu pożyczyły całe swoje CV.
Mit 4 – Selinadien i farnezen „działają przeciwzapalnie” – czyli właściwości pożyczone od sąsiadów
W profilach kilku polskich odmian są selinadien i farnezen, a w opisach mają listy działań: przeciwzapalne, uspokajające, nasenne, przeciwbakteryjne. Sprawdziłam każde.
Selinadien ma w PubMed pięć prac. Trzy o enzymie, który go produkuje, dwie o składzie olejków. O działaniu na jakikolwiek organizm – zero.
Farnezen ma więcej literatury, ale to głównie biotechnologia (produkuje się go w drożdżach jako surowiec na paliwo) i entomologia, czyli nauka o owadach (to feromon alarmowy mszyc). Dane „przeciwzapalne” pochodzą z całych olejków – imbiru, rumianku, mięty – w których farnezen jest jednym z kilkudziesięciu składników. Badań z samym farnezenem u zwierząt czy ludzi nie ma.
Skąd więc listy działań? Z pomyłki nazw. Farnezol – inny związek, alkohol o podobnie brzmiącej nazwie – ma setki badań, i to jego właściwości wędrują do opisów farnezenu. To samo spotkało sabinen: często cytowane badanie „przeciw próchnicy” dotyczyło hydratu sabinenu, czyli czegoś innego. Podobny ruch, tylko z rośliny na składnik, stoi za mitem o humulenie i chmielu. Jeśli o terpenie w literaturze nie ma nic, uczciwe źródło powinno napisać: „brak badań” – i tyle. Dla Ciebie znaczy to jedno: selinadien i farnezen w profilu odmiany to informacja o zapachu, nie o działaniu.
Zostawiłam na koniec mit, który ma dla ciebie największe znaczenie praktyczne, bo dotyczy tego co robisz z suszem, czyli inhalacji.
Ostatnio popularne
Medyczna marihuana i terpeny: Mit 5 – pinen rozszerza oskrzela
„Pinen jest bronchodylatatorem, wspiera oddychanie” – to obietnica, którą znajdziesz w kontekście większości odmian pachnących lasem. Czy to prawda? Olejek sosnowy wszak od dawna wdycha się dla łatwiejszego oddychania, a pinen (po angielsku pine oznacza sosnę) to jego najbardziej znany składnik. Analogicznie do humulenu, efekt olejku przeniesiono na najbardziej znany terpen. Jest tylko maleńki problem – sam pinen działa odwrotnie.
W 2010 roku brazylijscy badacze rozłożyli olejek eukaliptusowy zawierający pinen na poszczególne składniki i sprawdzili każdy z osobna na izolowanej tchawicy szczura. Pełna zgoda, cały olejek sosnowy rozluźniał drogi oddechowe. Ale α- i β-pinen je kurczyły – nasilały skurcz, a nie go łagodziły. Autorzy napisali wprost: to nie pinen odpowiada za rozluźniające działanie olejku. Dla pacjenta z astmą to nie jest szczegół – astma to właśnie choroba nadmiernego kurczenia się dróg oddechowych. Dodatkowo pinen po prostu drażni drogi oddechowe – u zwierząt wykazano to wprost.
I znów, jak przy mircenie, badania kliniczne dowodzące zbawiennego działania terpenu na drogi oddechowe istnieją, ale dotyczą nie tego terpenu – eukaliptolu. Dowiedziono, że przyjmowany w kapsułkach poprawia czynność płuc u pacjentów z astmą i zmniejsza częstość i nasilenie zaostrzeń choroby u zmagających się z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Jeśli leczysz się w Poradni Chorób Płuc nie wybieraj suszu z pinenem wierząc, że ci pomoże – powiedz o swojej chorobie lekarzowi i razem zastanówcie się nie tyle nad odmianą, co nad formą przyjmowania leku. Pamiętaj, że konopie są w Polsce zarejestrowane jako surowiec farmaceutyczny i wybór formy terapii jest szerszy niż susz do waporyzacji – dostępne są kapsułki, ekstrakty, krople do stosowania pod język a nawet czopki (uspokajam, te ostatnie nie są metodą proponowaną przeze mnie jako leczenie pierwszego rzutu). Wybór jest znacznie szerszy niż słoik i młynek.
Medyczna marihuana i terpeny – co to oznacza dla ciebie – pacjenta
Wszystkie pięć mitów łączy jedno: efekt całej rośliny, podobnie brzmiącego związku albo zdanie z patentu przypisano terpenowi, który go nie ma – a przy każdym kolejnym artykule czy poście liczba źródeł “potwierdzających” takie działanie rosła. Dlatego czytając o terpenach pytaj zawsze kto i jak to udowodnił – i kto na tym twierdzeniu zarabia.
W praktyce: nie jedz mango „na wzmocnienie”. Jeśli masz astmę lub POChP, nie licz na pinen – porozmawiaj z lekarzem o formie terapii. I nie szukaj humulenu w profilu terpenowym jeśli narzekasz na zwiększone łaknienie po przyjmowaniu konopi, raczej wybierz susz o niższym stężeniu THC.
Profil terpenowy nadal jest najlepszym narzędziem, jakie masz, żeby odróżnić jedną odmianę od drugiej i zapisać, jak na ciebie działa. Ale pamiętaj, że to narzędzie do obserwacji, nie karta charakterystyki leku i każdy z nas na daną odmianę reaguje indywidualnie.
Pełne profile terpenowe odmian i właściwości terpenów, z podziałem co jest działaniem wykazanym w badaniach klinicznych, czego dowiedziono w badaniach na zwierzętach a co jest na etapie badań laboratoryjnych, a także podsumowanie realnych opinii pacjentów znajdziesz na www.terpeneatlas.org
Dobór leku nie powinien być zgadywaniem. Będąc w terapii konopnej masz prawo wiedzieć jak działa na ciebie lek, którym jesteś leczony.
Źródła:
- Patent US10206888B2 (CMG Partners, 2019)
- Borneol i bariera krew-mózg – Hu i wsp., Phytomedicine 2024 (PMID 38964157)
- Mango – Pino i wsp. 2005 (PMID 15769159)
- Li i wsp. 2017 (PMID 29211747)
- Mircen doustny – Johnson i wsp. 2023 (PMID 37287732)
- Chmiel i apetyt – Walker i wsp., Am J Clin Nutr 2022 (PMID 35102364)
- Pinen i tchawica – Lima i wsp. 2010 (PMID 20302920)
- Podrażnienie dróg oddechowych przez pinen – Nielsen i wsp. 2005 (PMID 15910405)
- Eukaliptol – Worth i wsp. 2009 i 2012 (PMID 19624838, 22978309)
lek. Ewa Jastrzębska – lekarz, prowadzi Pacjentów w terapii konopnej od 2021 roku w ramach Indywidualnej Praktyki Lekarskiej. Autorka www.TerpeneAtlas.org.
Medyczna marihuana i terpeny – najpopularniejsze mity










