Świat Prawa i legalizacji marihuany

Zielone Newsy

Aktualności

W zeszłym tygodniu, Pierwsza Izba Sądu Najwyższego w Meksyku poinformowała, że wprowadza nowe zalecenia prawne dla wszystkich sędziów. Nowe wytyczne mówią aby nie karać za posiadanie marihuany w celach rekreacyjnych. Ta z kolei ma zostać zalegalizowana w ciągu trzech miesięcy gdyż obecny stan prawny jest niezgodny z konstytucją. Rezolucję opublikowano 22 lutego.

Po opublikowaniu orzeczenia w Tygodniku Sądowniczym wszyscy sędziowie federalni w meksyku są zobowiązani do niekarania obywateli tego kraju za posiadanie, transport i używanie marihuany. Nowe przepisy nie obejmują celów komercyjnych. Nie oznacza to, że przykładowo za uprawę nie stanie się przed sądem. Jednak sędzia musi kierować się nowymi wytycznymi, które znoszą penalizację posiadania i uprawy na własny użytek.

Orzecznictwo zostało ustanowione na podstawie pięciu skarg rozstrzygniętych przez pierwszą instancję w latach 2015-2018. Pięciokrotne, takie samo orzeczenie sądu w meksyku, jest precedensem dla sądów w całym kraju. Jedna ze spraw dotyczyła byłego senatora Armando Riosa Pitera, który w czerwcu 2018 roku otrzymał pozwolenie na legalną konsumpcję marihuany.

Dodatkowo sąd, wydał orzeczenie, które zmusza rząd meksyku, do legalizacji marihuany w ciągu trzech miesięcy! Po tym okresie, według orzecznictwa, obecne przepisy dot. marihuany muszą się zmienić gdyż są niekonstytucyjne.

Komisja ds. Narkotyków przy ONZ (CND) nie będzie głosować za zmianą klasyfikacji marihuany na najbliższym posiedzeniu Światowej Organizacji Zdrowia, które odbędzie się 7 marca w Wiedniu. Nie jest to pierwsze opóźnienie w tej kwestii i wielu spodziewało się, że tak może być.

Przypomnijmy w czym rzecz

W trakcie grudniowego posiedzenia, WHO zaleciło zmianę klasyfikacji marihuany i usunięcie jej z tabeli środków niebezpiecznych bez wartości medycznych. O dziwo, zamiast jeszcze w trakcie spotkania, poinformowano o tym pod koniec stycznia. Jest to o tyle istotne, że spotkanie państw członkowskich ONZ na którym miało dojść do głosowania zaplanowane jest na początek marca. Czyli czas na podjęcie decyzji został mocno skrócony.

Dodatkowy czas

Sporo spośród 53 państw członkowskich CND poprosiło o dodatkowy czas na rozważenie zaleceń WHO. Wśród nich są np. Japonia, która użytkowników marihuany traktuje równie surowo co używających heroiny; Stany Zjednoczone – gdzie medyczna marihuana jest legalna w 34 stanach, a rekreacyjna w kilkunastu czy też Niemcy, gdzie marihuana medyczna jest dostępna w aptekach.

Zalecenia dotyczące zmiany klasyfikacji marihuany zostały przesłane państwom członkowskim pod koniec stycznia, a Sekretarzowi Generalnemu – szefowi Światowej Organizacji Zdrowia 24 stycznia, a nie zostały ogłoszone zgodnie z oczekiwaniami na grudniowej sesji. Gdyby zalecenia zostały ogłoszone w tym czasie, państwa członkowskie miałyby co najmniej trzy miesiące na rozważenie propozycji przed przewidywanym głosowaniem w trakcie marcowego posiedzenia. Jednak wielu uważa, że to nie miało większego wpływu, a marcowe posiedzenie by nic nie przyniosło i twierdzenie to popierają przykładem dronabinolu. CND miała wielokrotnie możliwość głosowania w sprawie zmiany kwalifikacji dronabinolu gdyż wniosek w tej sprawie od Światowej Organizacji Zdrowia wpłynął w 2012 r. Dronabinol jest niezastrzeżoną nazwą leku sprzedawanego pod nazwą handlową Marinol i Syndros. Kapsułki zawierają jeden ze związków psychoaktywnych występujących w konopiach indyjskich i są wymienione jako „nadużywalne” w Wykazie III amerykańskiej ustawy o substancjach kontrolowanych. Dronabinol jest przepisywany jako środek pobudzający apetyt, lek przeciw bezdechowi sennemu i lek przeciwwymiotny. Jest zatwierdzony przez FDA, jako bezpieczny i skuteczny, wyłącznie w przypadku anoreksji wywołanej przez HIV / AIDS oraz w wywołanych chemioterapią nudnościach i wymiotach.

Co dalej

Niestety prawda jest taka, że ​​CND w ogóle nie musi głosować, nigdy. Wchodzące w jej skład państwa członkowskie mogą w rzeczywistości stosować uniki i może to trwać latami, jak widać na w/w przykładzie.

A może czas najwyższy aby państwa członkowskie same zaczęły podejmować decyzję? Tak jak to zrobiły np. Kanada czy Urugwaj? Dla tych, którzy wyczekują zmian prawnych było by to lepsze rozwiązanie aniżeli bezczynne czekanie i pokładanie nadziei w ciągle odkładanym zbiorowym głosowaniu.

Oczywiście zmiana klasyfikacji marihuany jest bardzo potrzebna i wyczekujemy jej z niecierpliwością.

Katowiccy policjanci zatrzymali podejrzanego o kradzież. 39-letni mężczyzna, który ukradł z Lidla karmę dla psa, miał przy sobie marihuanę. W jego domu znaleziono jeszcze większe ilości środków odurzających.

Policjanci zostali wezwani do jednego z marketów na terenie Katowic przy ulicy Dudy-Gracza. Podejrzany 39-latek został zatrzymany po kradzieży karmy dla psów o wartości 28zł z jednego ze sklepów sieci Lidl. Za ten czyn został ukarany mandatem karnym. Podczas przeszukania ujawniono przy nim również ponad 6 gramów marihuany.

Funkcjonariusze ustalili też, że mężczyzna wynajmuje dom w województwie śląskim. Podczas przeszukania domu ujawniono ślady wskazujące na to, że mieściła się tam nielegalna plantacja konopi indyjskich. Znaleziono cały sprzęt służący do uprawy oraz ponad kilogram suszu marihuany, który był gotowy do dalszej dystrybucji.

39-latek usłyszał już postawione mu przez prokuratora zarzuty posiadania, i wytwarzania środków odurzających.

Minister zdrowia, Łukasz Szumowski, jest przeciwnikiem legalizacji marihuany w naszym kraju. Swoją opinię na ten temat wyraził w radiu RMF FM. Przyznał też, że marihuanę palił i skutki były fatalne.

Mam nadzieję, że marihuana w Polsce nie będzie zalegalizowana, bo przykłady krajów, gdzie została zalegalizowana, wyraźnie pokazują, że problem z uzależnieniami rośnie

– powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Nie znam się, ale jestem na nie

Minister zdrowia jasno dał do zrozumienia, że jest przeciwnikiem legalizacji marihuany. Jednak jego argumenty są co najmniej nietrafione. Minister zdrowia powiedział:

– Dane medyczne pokazują niestety, że marihuana jest używką, która po pierwsze prowadzi do uzależnień, a po drugie zwiększa użycie pozostałych narkotyków. I to są raporty rządów, a nie NGO-sów przeciwnych

Ciekawe o jakich raportach mówi pan Szumowski, widzieliśmy kilka takowych i wszystkie stwierdzały coś zgoła odmiennego. W jaki sposób marihuana ma zwiększać użycie innych narkotyków? Czyżby powrót do dawno obalonej teorii bramy? Ta wypowiedź ministra jest poniżej wszelkiej krytyki. A jak działa zaostrzanie prawa?Wystarczy powiedzieć, że w Polsce mimo restrykcyjnego prawa narkotykowego i właśnie ze względu na takie prawo – narkotyki są spożywane w ogromnych ilościach bez żadnej kontroli. Brak odpowiedniej edukacji (no bo po co – lepiej karać) prowadzi do tego, że mamy bardzo niski wiek inicjacji narkotykowej oraz ogromne, szkodliwe spożycie wśród młodzieży. Należy zrozumieć, że przede wszystkim marihuana była, jest i będzie palona. Dlaczego zatem decyzje o tym komu zostanie ona sprzedana maja podejmować grupy przestępcze, które chcąc sprzedać jak najwięcej nie pytają o dowód? Ani o jakość tego co sprzedają. Wolę aby zamiast przestępców, rynek został uregulowany przez państwo. Bo ten rynek istnieje i jest warty miliardy!

Nie znam się to się wypowiem

Minister wspomina, że nie chce aby marihuana była kolejną dostępną dla każdego używką. No cóż, dzięki obecnemu stanowi prawnemu tak własnie jest, dla nieletnich marihuana jest ciężej dostępna tam, gdzie jest legalna!

Minister przyznał, że dla zdrowia szkodliwy jest także alkohol oraz papierosy, ale te używki są w europejskiej kulturze od wieków, co sprawia, że kwestia ich dostępności wygląda inaczej niż marihuany. Taka wypowiedź, sugerująca, że marihuana istnieje w naszej kulturze od niedawna pokazuje, że mamy do czynienia z człowiekiem bez jakiejkolwiek wiedzy w tej materii. Nie znam się to się wypowiem – takich właśnie mamy póki co polityków.

Minister i marihuana

W audycji RMF FM Łukasz Szumowski wyznał też, że raz w życiu palił marihuanę.

 Fatalnie to się skończyło. Nigdy więcej. Nie nadaję się do takich rzeczy. Chyba zbyt mocno reaguję na szczęście

– skomentował.

WHO czyli Światowa Organizacja Zdrowia w końcu podała długo wyczekiwaną informacje o wyłączeniu marihuany z grupy IV czyli substancji niebezpiecznych. Jest to pierwsza taka zmiana w międzynarodowym prawie narkotykowym. Jest ona efektem kilku poprzednich posiedzeń Komitetu Ekspertów ds. Narkomanii pod czas których, przedstawione zostały naukowe argumenty dotyczące m.in korzyści medycznych oraz zagrożeń związanych z konopiami.

Wyniki spotkań w 2018 r. wyraźnie potwierdziły medyczne właściwości marihuany i poskutkowały zmianą stanowiska WHO z 1954 r. które brzmiało: ​​”należy podjąć wysiłki w celu wyeliminowania konopi indyjskich z jakiejkolwiek praktyki medycznej”.

Obecne przeklasyfikowanie pozwoli również innym organom międzynarodowym, takim jak Międzynarodowa Rada Kontroli Narkotyków (INCB), udzielać wskazówek państwom ONZ w celu np. monitorowania dostępności konopi indyjskich i kannabinoidów w systemach opieki zdrowotnej na całym świecie. W następnym raporcie, który spodziewany jest w dalszej części tego miesiąca, WHO ujawni więcej szczegółów na temat reklasyfikacji.

Kiedy dalsze zmiany?

Teraz 53 kraje członkowskie ONZ muszą zaakceptować rekomendację zwykłą większością w głosowaniu, które wstępnie zostało pierwotnie zaplanowane na marzec tego roku jednak w wyniku dwumiesięcznego opóźnienia publikacji wyników, może się ono przesunąć na przyszły rok.

Faaat.net, organizacja pozarządowa, która odegrała kluczową rolę w przeklasyfikowaniu, ma już kilka szczegółów oficjalnego stanowiska ONZ. W związku z tym wydaje się pewne, że preparaty z konopi zostaną ponownie sklasyfikowane. Nowa kategoria to „Preparaty i substancje odurzające”, natomiast obowiązująca od lat kategoria IV to wykaz „szczególnie niebezpiecznych substancji narkotycznych”. Oznaczałoby to również, że WHO uznaje korzyści płynące z preparatów zawierających THC.

CBD

Stosunek WHO do CBD jest pozytywny, w raporcie czytamy:

„Kannabidiol znajduje się w konopiach indyjskich oraz konopnej żywicy, ale nie ma właściwości psychoaktywnych i nie ma możliwości nadużywania lub uzależnienia. Nie ma znaczącego negatywnego wpływu. Okazało się, że kannabidiol jest skuteczny w leczeniu niektórych chorób epileptycznych u dzieci opornych na leczenie. Został zatwierdzony do tej w USA w 2018 r. I jest obecnie poddawany przeglądowi przez UE w celu zatwierdzenia.”

Cały raport WHO z dnia 24 I 2019 znajduje się tutaj.

Początek zmian?

Ta wyczekiwana od miesięcy decyzja otwiera nowe możliwości. To właśnie na podstawie dotychczasowych klasyfikacji i przepisów, które teraz maja się zmienić, konopna prohibicja ogarnęła znaczną część świata. Teraz rządy krajów będą miały zdecydowanie lepsze warunki do liberalizacji prawa dot. konopi.

Portugalia od lat ma stosunkowo liberalną politykę narkotykową i stawia na redukcję szkód zamiast kryminalizacji użytkowników. Takie podejście okazało się skuteczne i sprawdza się już od kilkunastu lat przynosząc pozytywne efekty. Teraz niektórzy politycy proponują legalizację handlu marihuaną oraz jej legalne uprawianie na własny użytek. Dwie partie złożyły projekty ustaw w tej sprawie. Oto jaką formę legalizacji proponują portugalscy politycy.

 

Partia Blok Lewicowy (Bloco de Esquerda – BE) oraz mniejsze ugrupowanie Ludzie-Zwierzęta-Natura (Pessoas-Animais-Natureza – PAN) wzywają Portugalski rząd do legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych. Według doniesień The Portugal News, na chwilę obecną dyskutowane są dwa różne projekty ustaw, które zostały przedłożone portugalskiemu parlamentowi.

Dwa projekty – zasadnicza różnica

Ustawa zaproponowana przez Blok Lewicowy jest pierwszą, która zostanie rozpatrzona przez portugalskich parlamentarzystów. Obejmuje ona aspekty uprawy, przetwarzania oraz handlu, który miałby się odbywać odbywać się w wyznaczonych do tego punktach. Każdy taki punkt musiałby otrzymać koncesje na sprzedaż marihuany oraz jej przetworów. Natomiast drugi projekt ugrupowania Ludzie-Zwierzęta-Natura zakłada, iż sprzedaż powinna być prowadzona tylko przez apteki. Argumentują to tym, że personel apteki jest przeszkolony farmakologicznie, dzięki czemu może lepiej wyjaśnić efekty i i możliwe skutki używania marihuany.

Podobieństwa

Oczywiście w obu koncepcjach występują też podobieństwa. Obie zakładają minimalny wiek, który należy osiągnąć aby móc legalnie nabywać oraz używać konopi indyjskich i w obu przypadkach jest to 18 lat. Ponadto projekty zakładają zakaz możliwości nabycia marihuany dla osób ze stwierdzonymi problemami psychicznymi. Oba ugrupowania uważają, że powinien obowiązywać ogólny zakaz reklamy, a opakowanie powinno być neutralne i informacyjne. Zamiast kolorowych etykiet powinny być widoczne ostrzeżenia o ewentualnych zagrożeniach dla zdrowia.

Uprawa

Projekt bloku lewicowego zakłada, że osoby dorosłe będą mogły uprawiać do pięciu roślin na własny użytek. Natomiast drugi projekt proponowany przez PAN, dopuszcza uprawę sześciu roślin. Obie strony chcą, aby do domowych upraw wykorzystywano tylko nasiona pochodzące z licencjonowanych specjalistycznych sklepów.

Rząd Malty pracuje nad projektem liberalizacji przepisów dotyczących marihuany. Założenia nowego prawa to legalizacja, rejestracja użytkowników i edukacja. Każdy, kto po zmianie prawa będzie chciał legalnie posiadać konopie, będzie musiał się oficjalnie zarejestrować jako użytkownik marihuany, donosi magazyn Love Malta.

Legalizacja oraz rejestracja

W ubiegłym roku Malta zaczęła uprawiać konopie indyjskie w celach medycznych. Na chwile obecną, rząd dąży również do liberalizacji prawa w kwestii używania rekreacyjnego. Prace nad nowym projektem ustawy są już dość zaawansowane i można usłyszeć o pierwszych założeniach nowego prawa. Rzecznik rządu powiedział, że prawodawcy chcą stworzyć ramy prawne, w których można lepiej radzić sobie z uzależnieniem od narkotyków. W tym celu konsumenci powinni rejestrować aby można gromadzić dane dotyczące ich zachowań. Jakich? tego nie wiemy.

Edukacja

Kolejnym elementem dotyczącym możliwej legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych, jest minimalny wiek wymagany do legalnego nabycia produktów z konopi indyjskich, który ma zostać ustalony na 21 lat. Minimalizacja szkód, szczególnie wśród nastolatków, to aspekt, który rząd stawia na pierwszym planie maltańskiego modelu legalizacji. Dlatego planowane są kompleksowe kampanie edukacyjne, na przykład „konopie, a prowadzenie pojazdów”.

Przeciwnicy

Krytycy systemu rejestracji, jaki istnieje w Urugwaju, zakładają, że konsumenci mogą być zniechęceni do rejestracji i pozostaną na czarnym rynku, przynajmniej część z nich. Pojawiają się też obawy dotyczące ochrony zebranych danych oraz tego, kto do takich danych miałby dostęp. W dzisiejszych czasach niebezpodstawne są argumenty o inwigilacji naszego codziennego życia przez państwo czy inne organizacje.

Na chwile obecną prawo na Malcie przewiduje grzywnę w przypadku jednorazowego posiadania niewielkiej ilości na własny użytek. Kolejne przyłapanie to już stanięcie przed komisja, która zadecyduje o formie „resocjalizacji”. Nie podporządkowanie się doprowadzi do zarzutów karnych mogących skończyć się odsiadką.

Legalne, zewnętrzne uprawy konopi indyjskich w Irlandii. Minister zdrowia chce zatwierdzenia swojej ustawy w 2019 roku, która dotyczy leczniczych konopi oraz ich uprawy.

W 2016 roku Parlament Irlandii przyjął ustawę dotyczącą stosowania konopi indyjskich w celach medycznych.

Minister Zdrowia Irlandii, Simon Harris domaga się, by na polach w całej Irlandii można było legalnie uprawiać konopie indyjskie. Minister ma ogromne nadzieję, że jego nowa ustawa zostanie zatwierdzona już w 2019 roku.

W opinii Ministra, irlandzcy rolnicy bez problemu poradziliby sobie z uprawą konopi indyjskich. Jednocześnie Minister podkreślił, jakie byłoby przeznaczenie uprawianych w Irlandii konopi.

„Nie chodzi o u używanie w celach rekreacyjnych i ludzi palących jointy. Chodzi o używanie w kontrolowany sposób, w sposób monitorowany, przy wsparciu twojego lekarza, produktu, który może złagodzić twój ból i cierpienie po tym, jak wypróbowałeś już wszystkie inne zabiegi”

– komentuje Simon Harris

Minister Zdrowia zdradza również, że w najbliższym czasie rząd planuje rozpocząć import medycznej marihuany zza granicy. Rzad chce zapewnić dostęp do lekarstwa wszystkim pacjentom, którym faktycznie pomaga i jest to dla nich jedyna skuteczna forma terapii.

 

Katoliccy biskupi z Kolumbii Brytyjskiej oraz Yukon w Kanadzie wystosowali list otwarty ws. legalizacji marihuany, czytamy w nim, że używanie rekreacyjne to grzech, a dopuszczalne jest jedynie zastosowanie medyczne. Biskupi wspominają, że mimo zmiany statusu prawnego marihuany, jej używanie nadal jest niemoralne. Spożywanie alkoholu argumentują tym, że jest prawdopodobnie starszy od konopi!

List, opublikowany w Internecie pod koniec listopada, jest podpisany przez arcybiskupa Vancouver wraz z biskupami Wiktorii, Nelson, New Westminster, Kamloops i Whitehorse.

Sam fakt, że używanie jest prawnie legalne, nie oznacza automatycznie, że jest to moralnie dopuszczalne.

czytamy w liście.

Dokument stwierdza, że ​​dopuszczalne jest stosowanie marihuany w celach medycznych, ale twierdzi, że nawet w tych przypadkach nie powinno się jej palić, ze względu na konsekwencje zdrowotne.

Zgodnie z tradycją katolicką używanie rekreacyjnie jakiejkolwiek substancji jedynie w celach odurzających jest zabronione. Umyślne trucie się, czy to alkoholem, czy marihuaną, jest złe z kilku powodów.

czytamy w liście

Te powody, według treści listu, obejmują utratę dobrego osądu i zahamowań, które, jak twierdzą księża, mogą prowadzić do wyrządzenia krzywdy lub dokonywania niemoralnych wyborów.

Kiedy nie zachodzi medyczna potrzeba używania narkotyku i jest on używany jedynie do odurzenia się, jest to zachowanie grzeszne.

Greg Bittman, biskup Nelson, powiedział w rozmowie z Global News, że podpisał list, ponieważ na własne oczy widział wpływ uzależnienia na niektórych z jego ministrantów. Powiedział:

Osobiście jestem temu przeciwny, ponieważ mam do czynienia z ludźmi, którzy byli uzależnieni od marihuany. Ich życie to katastrofa. Miałem także do czynienia z ludźmi, którzy są alkoholikami.

Pytanie brzmi: dlaczego kościół zajmuje tak krytyczne stanowisko ws. marihuany, podczas gdy inne uzależniające i trujące wyroby, takie jak piwo i papierosy, są na półce w sklepie? Odpowiedź na to pytanie może niektórych zadziwić:

Alkohol istnieje prawdopodobnie dłużej niż marihuana. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, dlaczego nie jesteśmy… To znaczy, możemy powiedzieć to samo o alkoholu, ponieważ uzależnia, może wpłynąć na ocenę sytuacji, pijąc zbyt dużo można zranić siebie – lub innych ludzi.

-powiedział biskup.

Jeśli chodzi o to, czy ludzie mogą z umiarem i odpowiedzialnie używać marihuany rekreacyjnej lub traktować ją tak jak się traktuje obecnie piwo po pracy, Bittman powiedział, że osąd należy „zostawić tym ludziom, którzy będą z niej korzystać”.

W czerwcu w trakcie Kanadyjskiej Konferencji Biskupów Katolickich wydano oświadczenie wyrażające „rozczarowanie” w sprawie legalizacji rekreacyjnego używania konopi i ostrzegające, przed płynącymi zagrożeniami dla zdrowia oraz przed ryzykiem związanym z używaniem marihuany, które określili jako „potencjalnie niebezpieczne”.

Głowa Kościoła katolickiego, papież Franciszek, również zdecydowanie opowiedział się przeciwko używaniu narkotyków, argumentując w 2014 r., iż „legalizacja, nawet częściowa, tzw.” miękkich narkotyków „- poza co najmniej wątpliwym z prawnego punktu widzenia – nie daje pożądanych rezultatów.”

Kolejny kraj na drodze do legalizacji medycznej marihuany, 28 listopada komitet senacki w Brazylii, zatwierdził projekt ustawy zezwalającej na wykorzystanie i uprawę marihuany do celów medycznych.

Impulsem, który doprowadził do obecnej sytuacji był projekt obywatelski pod którym podpisało się blisko 120.000 obywateli. Projekt znosiłby sankcje karne za uprawianie, posiadanie i spożywanie konopi indyjskich przez pacjentów po wcześniejszym przepisaniu ich przez lekarza.

Legislacja

Senacki Komitet ds. Społecznych podpisał się za zmianami ustawodawstwa, ale zanim pełny Senat będzie głosować, projekt musi również przejść przez Komisję Konstytucji i Sprawiedliwości. Następnie, jeśli Senat ostatecznie zatwierdzi projekt ustawy, musi on zostać rozpatrzony przez Izbę Deputowanych.

Gdy projekt ustawy pokona wszystkie przeszkody legislacyjne, może stanąć przed kolejną przeszkodą: prezydentem Brazylii, Jairem Bolsonaro, który jest przeciwny legalizacji i zobowiązał się do egzekwowania surowych przepisów antynarkotykowych.

Marihuana to lek, nie polityka

W liście wyrażającym poparcie dla ustawy, przedstawicielka Brazylijskiej Partii Demokratycznej (MDB), senator Marta Suplicy z São Paulo, powiedziała, że ​​dowody pokazują, iż konopie indyjskie mogą skutecznie leczyć wiele różnych schorzeń – od bólu po epilepsję – i podkreślała znaczenie podjęcia tego problemu.

„Nie możemy sprowadzać sprawy do zwykłej dyskusji politycznej”

powiedziała, po czym dodała:

„przede wszystkim musimy postawić się na miejscu drugiego człowieka, pacjenta, który potrzebuje tego leku. W ten sposób możemy, jako prawodawcy, bronić prawdziwej istoty opieki zdrowotnej, która polega na łagodzeniu ludzkiego cierpienia „.

Marihuana w Brazylii

W 2006 r. Brazylia zliberalizowała swoje przepisy dotyczące marihuany, ale posiadanie jest nadal karalne pacami społecznymi i udziałem w programie edukacji antynarkotykowej, niezależnie od tego, czy marihuana wykorzystywana jest do celów terapeutycznych czy rekreacyjnych

Lider Brazylijskiej Partii Robotniczej w niższej izbie Kongresu przedstawił w tym roku ustawę, która w pełni legalizuje konopie indyjskie w tym kraju. Ustawodawstwo to ustanowiłoby komercyjny rynek marihuany i pozwoliłoby osobom dorosłym uprawiać do sześciu krzaków na własny użytek.

 

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.