Świat Prawa i legalizacji marihuany

Zielone Newsy

Aktualności

Wraz z pierwszym stycznia 2020 roku w Illinois weszła w życie ustawa umożliwiająca posiadanie oraz handel konopiami indyjskimi.. Konsumenci marihuany z Illinois w pierwszy dzień legalizacji wydali 3,2 miliona dolarów

llinois legalizuje konopie indyjskie do celów rekreacyjnych

Jak wspominaliśmy pod koniec czerwca ubiegłego roku, władze stanu Illinois zatwierdziły projekt ustawy, która zezwala na posiadanie, oraz handel marihuaną rekreacyjną.

Każdy dorosły obywatel zamieszkujący stan Illinois od pierwszego stycznia może posiadać przy sobie do 30 gramów suszu marihuany, 5 gramów żywicznych koncentratów oraz produkty żywnościowe zawierające nie więcej niż 500 mg THC. Również osoby przyjezdnym spoza stanu – w tym również obcokrajowcom – przypadają limity, które są mniejsze o połowę.

Pacjenci stosujący marihuanę medyczną będą mieli możliwość zakupu nasion oraz własnej uprawy do pięciu roślin w domu, a 31 grudnia 2019, 11 tys. skazanych za przestępstwa związane z niewielkimi ilościami marihuany zostaną wymazane z rejestru karnego, za decyzją ówczesnego Gubernatora stanu Illinois J.B. Pritzker.

Pierwszy dzień legalizacji

Jak donosi Department of Financial and Professional Regulation, już pierwszego dnia po wejściu w życie ustawy konsumenci marihuany z Illinois wydali blisko 3,2 miliona dolarów, które wygenerowało nieco ponad 77 tys. transakcji. Dla porównania, w zeszłym roku, kiedy to stan Michigan zalegalizował sprzedaż marihuany, przychody wyniosły blisko 221,000 przy około 2200 transakcjach.

Gubernator Illinois pierwszym klientem

W jednym z licencjonowanych punktów sprzedaży marihuany rekreacyjnej, pierwszym klientem była sama gubernator stanu, porucznik Juliana Stratton, która w kolejce wraz z innymi mieszkańcami już od 6 rano oczekiwała na otwarcie wybranego punktu. Podobno ona zakupiła żelki z THC o wartości 100$.

Illinois stał się tym samym jedenastym stanem, który zalegalizował marihuanę rekreacyjną oraz produkty oparte na konopiach indyjskich. Mieszkańcy całego stanu mocno wyczekiwali otwarcia sklepów, ich radość było można odczuć w całym internetowym Zielonym Świecie, gdzie udostępniane były filmiki czy szalone zdjęcia z tego pamiętnego dnia. Ciekawe jakby to wyglądało w Polsce?

Angielska służba zdrowia poinformowała, że od przyszłego roku lekarze będą mogli przepisywać Epidyolex, lek na bazie konopi. Lek przepisać będzie można dzieciom od drugiego roku życia. Ma być on stosowany m.in. w rzadkich i ciężkich przypadkach padaczk i.

Epidyolex, lek na bazie konopi

Substancja czynna w Epidyolexie to kannabidiol (CBD), który daje świetne rezultaty w leczeniu ciężkich rodzajów padaczki, w tym tej lekoopornej. Brytyjska służba zdrowia (NHS) poinformowała, że lek będzie przepisywany przede wszystkim pacjentom zmagającym się z zespołem Lennoxa Gastauta oraz zespołem Dravet, pacjentom cierpiącym na MS oraz przy chemioterapii.

Za mało, za późno

Peter Carroll, działający na rzecz stosowania konopi w medycynie w rozmowie z BBC powiedział, że to jest „za mało, za późno”, Peter zwraca uwagę, że jest wiele rodzin potrzebujących leków zawierających nie tylko CBD ale tez nieco THC – psychoaktywnego składnika marihuany, który wykazuje bardzo duże działanie terapeutyczne oraz działa synergicznie z CBD. Zaznaczył, że CBD wykazuje znacznie lepsze efekty terapeutyczne przy wsparciu nie dużej ilości THC.

Epidyolex nie jest lekiem na bazie marihuany – nie zawiera THC. CBD, które jest substancją czynną w leku, jest legalne niemal w całej europie. Nie ma informacji o kosztach terapii Epidyolexem, która w USA wyceniona została na 32,000 dolarów rocznie

Administracja Trumpa zaostrza prawo migracyjne ludności do USA. W ciągu 30 najbliższych dni w życie wchodzą nowe przepisy, które mogą sprawić, że osoby posiadające wyrok za posiadanie lub handel marihuaną będą mogły dostać odmowę prawa do azylu w USA.

Przestępstwa związane z marihuaną trafiły tym samym do listy ciężkich przestępstw, takich jak morderstwa czy gwałty. Wszystko dzięki decyzji Departamentu Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która dotyczy ograniczenia możliwości wnioskowania o azyl imigrantów z wyrokami skazującymi.

Według Departamentu Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa Wewnętrznego krok ten ma być znacznym ograniczeniem dla migrantów z Ameryki Południowej.

W swoim uzasadnieniu ustawodawcy piszą, że ci, którzy posiadają substancje kontrolowane, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa USA. Rząd odmówi azylu każdemu imigrantowi, który został skazany za posiadanie lub handel substancjami kontrolowanymi, a według obecnego federalnego prawa USA, marihuana wciąż pozostaje substancją kontrolowaną.

Osoby, które zostały skazane za posiadanie do 30 gramów marihuany, wciąż będą mogły starać się o azyl, jednak musi to być wyrok jednorazowy.

Jak podaje CNN, nowy raport federalnego Centrum Kontroli Chorób (CDC) wykazał, że 12 milionów kierowców w USA przyznało się do prowadzenia pojazdu pod wpływem marihuany w latach 2017-2018. Statystycznie jest to prawie 5% wszystkich obywateli Stanów Zjednoczonych.

12 milionów kierowców na haju

Dane zostały zebrane podczas badania biura ds. Nadużywania Substancji i Zdrowia Psychicznego w 2018 r. Przedmiotem badania było zażywanie narkotyków i jego wpływ na zdrowie i społeczeństwo. Respondentów pytano o spożywanie alkoholu, konopi indyjskich oraz innych narkotyków kontrolowanych przez władze federalne.

„Jazda pod wpływem środków odurzających jest poważnym problemem zdrowotnym, którym należy się zająć w celu ochrony zdrowia oraz bezpieczeństwa wszystkich osób korzystających z drogi, w tym kierowców, pasażerów, pieszych, rowerzystów i motocyklistów”

– napisali autorzy badania CDC.

Podział na wiek

Normalnym w takich badaniach jest też podanie wyników z uwzględnieniem wieku respondentów. Naukowcy ustalili, że młodzi dorośli w wieku od 21 do 25 lat najczęściej spożywali konopie indyjskie zanim wsiedli do auta, przy czym 12,4% tej grupy przyznało się do kierowania pojazdem, gdy było na haju bezpośrednio po zażyciu konopi. Do tego samego przyznało się 9,2% osób w wieku 16-20 lat.

Odkąd w USA ruszyła legalizacyjna fala, temat prowadzenia pod wpływem konopi indyjskich pojawiał się regularnie. Przeciwnicy liberalizacji prawa uparcie twierdzili, że zmiana prawa doprowadzi do gwałtownego wzrostu wypadków na drogach. Ta, jasne, jak by przed legalizacja kierowcy nie mieli dostępu do ziela. Jednak jak pokazało życie (spadek ilości wypadków oraz ofiar śmiertelnych po legalizacji) oraz kolejne badania – legalna marihuana nie wpływa na zwiększenie ryzyka na drogach, wręcz przeciwnie.

Konopie i prowadzenie pojazdów

Marihuana i prowadzenie pojazdów to temat bardziej skomplikowany niż w przypadku alkoholu. Po tym drugim z pewnością nie należy prowadzić. Są jednak narkotyki po których nie ma takich przeciwwskazań np. kofeina czy nikotyna. Wielu by też do nich zaliczyło właśnie konopie indyjskie. Przede wszystkim osoba po marihuanie jest świadoma swojego stanu i uwierzcie mi – jeżeli nie jest w stanie nie wsiądzie za kółko, w przeciwieństwie do alkoholu. Badania wykazały też, że kierowcy jeżdżący pod wpływem marihuany bardzo staraja się przestrzegać przepisów oraz ogólnie jeżdżą bezpiecznie.

Badanie CDC wykazało, że po za konopiami 8% Amerykanów prowadziło pod wpływem alkoholu w tym samym okresie, a 0,9% respondentów przyznało się do używania narkotyków innych niż konopie indyjskie przed uruchomieniem silnika.

Raport podsumował, że ze względu na skale zjawiska prowadzenia pod wpływem używek, nie da się tego wyeliminować poprzez „wyłapanie” nietrzeźwych kierowców. Uznano, że należy prowadzić regularne kampanie edukacyjne w tym zakresie.

Leżący na Karaibach Trynidad i Tobago zmienia przepisy dotyczące konopi indyjskich. Krajowa Izba Reprezentantów właśnie zatwierdziła projekt ustawy, który dekryminalizuje ich posiadanie. Wkrótce rząd Trynidadu i Tobago zajmie się kolejną ustawą – legalizującą oraz regulującą produkcję oraz obrót marihuaną.

Trynidad i Tobago zmienia przepisy dotyczące konopi indyjskich

1.12.2019 Izba Reprezentantów w Trynidadzie i Tobago zatwierdziła projekt ustawy o niebezpiecznych narkotykach (poprawka r. Po zatwierdzeniu przez Izbę projekt przejdzie teraz do Senatu.

Senat będzie omawiać i debatować nad projektem, zanim zostanie on poddany pod głosowanie co ma nastąpić lada dzień..

Jeśli Senat ustali ostateczną wersję projektu ustawy i zatwierdzi go, ustawodawstwo zostanie ostatecznie odesłane do Izby na kolejne głosowanie. Stamtąd w końcu zostanie przekazana prezydent Pauli-Mae Weekes, która swoim podpisem wprowadzi nowe prawo w życie.

Oto jakie zmiany w „Ustawie o niebezpiecznych narkotykach” planuje wprowadzić rząd:

  • dorosły obywatel może posiadać do 30 gramów suszu i pięć gramów żywicy bez żadnych sankcji karnych.
  • Posiadanie od 30 do 60 gramów suszu oraz od 5 do 10 gramów żywicy będzie karane grzywną w wysokości około 200 USD. Co ważne, nie spowoduje to żadnych zarzutów karnych.
  • Posiadanie od 60 do 100 gramów suszu lub 14 gramów żywicy pociągałoby za sobą karę w wysokości 11 092 USD.
  • Obywatele będą mogli uprawiać do czterech roślin konopi w domu. Poprzednia wersja tego prawodawstwa dopuszczała wyłącznie rośliny męskie. Ale to się zmieniło, ponieważ rośliny męskie nie produkują kwiatów.
  • Żadne z powyższych nie powoduje zagrożenia karą więzienia. Jednak uiszczenia grzywny kar może prowadzić do dodatkowych kar i prac społecznych.

Wpływ zmian na region

Trynidad i Tobago są najbogatszym krajem w bloku karaibskim, co nadaje mu dużą wagę i wpływ w całym regionie. Zmiany w tym kraju mogą realnie wpłynąć na kraje sąsiadujące, co byłoby oczywiście pozytywnym skutkiem. Podsumowując, nowe przepisy mogą przynieść duże zmiany w kraju, jednak zmiana prawa może mieć znacznie szersze implikacje w całym regionie, chociażby ze względu na pozycję gospodarczą Trynidadu i Tobago, która z pewnością się teraz umocni.

The Cannabis Control Bill

Tak z kolei nazwano projekt ustawy legalizujący i regulujący produkcję oraz obrót marihuaną.

Projekt ustawy o kontroli obrotu marihuaną został niedawno przeniesiony do wspólnej komisji selekcyjnej Parlamentu. Podobno organ ten wyda Parlamentowi zalecenia ws. projektu na początku 2020 r.

Jeśli ustawa regulująca produkcję i obrót ostatecznie wejdzie w życie, Trynidad i Tobago będzie najbardziej postępowym pod względem konopi krajem na Karaibach.

Lewica chce powołać Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany. Wczoraj wiceszefowa klubu Lewicy Beata Maciejewska, złożyła w tej sprawie wniosek do marszałek Sejmu. Posłanka powiedziała, że celem zespołu będzie opracowanie projektu znoszącego kary za posiadanie marihuany na własny użytek. Przyznała też, że czasem sama lubi zapalić i nie powinno czynić to z niej przestępcy.

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany

Posłanka Beata Maciejewska stwierdziła, że należy przestać się bać rozmawiać o marihuanie i nie traktować tego tematu jako tabu.

Zależy mi przede wszystkim na tym, jako reprezentantce Lewicy, żeby otwierać strefy, który były dotychczas strefami tabu, bo mamy tak bardzo prawicowy Sejm, tak bardzo prawicowy rząd, że pewne rzeczy zostały wypchnięte z debaty publicznej i one się nie dzieją, są zakazane, albo mówi się, że są to tematy, o których nie powinno się rozmawiać i zawsze czyni się je skandalicznymi

– powiedziała wiceszefowa klubu Lewicy

Posłanka oznajmiła też, że temat depenalizacji posiadania konopi indyjskich na własny użytek należy omówić społecznie oraz z gronem ekspertów i dopiero wtedy będzie można napisać rzetelny projekt owej ustawy.

Zespół ma kilka celów. Po pierwsze celem jest to, żebyśmy w ogóle zaczęli rozmawiać o tym w szerokim gronie ludzi, którzy są zainteresowani tą kwestią, ekspertami i organizacjami pozarządowymi. Druga rzecz to jest to, żebyśmy mieli zdiagnozowane, jakie skutki ma dzisiaj obowiązujące prawo odnośnie marihuany i jakie będzie miało skutki zdrowotne, gospodarcze i społeczne w określonych wariantach.

– powiedziała Maciejewska

Paliłam w swoim życiu nie raz

Maciejewska oceniła, że obowiązujące przepisy prawa dotyczące posiadania marihuany należy zmienić, aby każdy mógł swobodnie używać konopi indyjskich. Takie zadanie ma mieć Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany.

Będąc osobą dorosłą chce sobie zajarać legalnie i wiem, że są miliony takich osób jak ja, które oprócz wypicia wina do kolacji, chcą sobie czasem przypalić jointa i nie widzę w tym niczego o czym nie można byłoby rozmawiać.

– stwierdziła posłanka i dodała:

Dla mnie najważniejsze jest to, żebyśmy w ogóle o tym rozmawiali, bo mam takie wrażenie, że na dźwięk słowa „marihuana” albo „joint” wszyscy nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, ja jestem bardzo dorosłą kobietą, paliłam w swoim życiu nie raz i nie czuję się kryminalistką z tego powodu i czuję, że miliony ludzi, którzy także to robili, też nie czują się osobami, które powinny być za to karane przez Kodeks karny.

Posłanka poinformowała, że w praca zespołu ukierunkowana będzie w kierunku dekryminalizacji posiadania niewielkich ilości marihuany na własny użytek. Nie wspomniano o jakiej ilości mowa. Zaznaczyła też, że warto się zastanowić nad różnymi aspektami, wpływie zmian prawnych na gospodarkę.

Na chwile obecną deklarację przystąpienia do zespołu podpisało 10 osób, są to posłowie klubu Lewicy: Monika Pawłowska, Andrzej Rozenek, Joanna Scheuring-Wielgus, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Małgorzata Prokop-Paczkowska, Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Paulina Matysiak i Krzysztof Śmiszek.

Zaproszenie do zespołu zostanie także wysłane do pozostałych klubów parlamentarnych.

Brazylia wprowadza przepisy dotyczące medycznej marihuany. Brazylijski organ nadzoru farmaceutycznego Anvisa, zatwierdził we wtorek regulacje umożliwiające obywatelom korzystanie z konopi indyjskich w celach medycznych. Jednak w oddzielnym głosowaniu prawicowi politycy, zablokowali propozycję dopuszczenia krajowych upraw konopi na cele medyczne.

Nowe przepisy dotyczące medycznej marihuany w Brazylii

Zatwierdzenie przez Anvisę zasad regulujących raczkujący rynek medycznej marihuany, to dla chcących z niej korzystać Brazylijczyków duża zmiana.

Jednak decyzja o zakazie krajowych upraw, pokazuje, że Brazylia, pod przewodnictwem skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro, nie jest jeszcze gotowa aby dołączyć do sąsiadów i stworzyć własny, krajowy przemysł medycznej marihuany

Rzecznik Anvisa oznajmił, że brazylijskie firmy zainteresowane medyczną marihuaną i opartymi na niej produktami, będą musiały importować susz z zagranicy.

W oświadczeniu informującym o zatwierdzeniu nowych regulacji przez Anvisa poinformowano, że ​​nowe przepisy dotyczące medycznej marihuany, zostaną opublikowane w krajowym dzienniku w ciągu kilku najbliższych dni i wejdą w życie w ciągu kolejnych 90 dni. Anvisa określiła szczegółowe zasady dotyczące produkcji, importu, sprzedaży, pakowania, marketingu i regulacji nowej klasy produktów na bazie marihuany, które będą dostępne w sprzedaży tylko w zarejestrowanych aptekach i na receptę.

28 listopada zeszłego roku, komitet senacki w Brazylii, zatwierdził projekt ustawy zezwalającej na wykorzystanie i uprawę marihuany do celów medycznych. Projekt znosił sankcje karne za uprawianie, posiadanie i spożywanie konopi indyjskich przez pacjentów po wcześniejszym przepisaniu ich przez lekarza. Niestety projekt zezwalający na uprawy upadł.

Źródło; Reuters

Podczas wczorajszej wizyty w radiu RMF FM, premier Morawiecki był pytany m.in. o legalizację marihuany. Po wysłuchaniu co ma w tej kwestii do powiedzenia szef rządu nie do końca wiadomo co myśleć. Głupota? Ignorancja? Ciężko ocenić, z pewnością kłamstwa i manipulacja.

Redaktorzy radia RMF FM w ostatnich tygodniach regularnie pytają najważniejszych polityków w kraju o ich zdanie na temat legalizacji marihuany rekreacyjnej, za co chwała producentom audycji. Tym razem pytanie na ten temat usłyszał szef rządu.

Premier Morawiecki pytany o legalizację marihuany rekreacyjnej

Pierwsze co powiedział premier Morawiecki to to, że nie wie nawet czym jest marihuana rekreacyjna i musiałby się zapoznać z definicją. I było to jedyne co premier powiedział w sprawie samej marihuany. Potem rozpoczęła się seria kłamstw i manipulacji.

Od kolejnego zdania szef rządu mówił już tylko o dopalaczach i o tym jak to rząd PiSu dzielnie broni przed nimi młodzież. Wspomniał dumnie o zaostrzeniu prawa. Wszystko to w tonie klasycznej manipulacji, której nie widzieć mogą tylko osoby z klapkami na oczach. Klasyczne tworzenie w społeczeństwie strachu przed narkotykami, a potem kreowanie się na zbawiciela, który problem zlikwiduje zaostrzając prawo.

Premier zapomniał wspomnieć o kilku sprawach. Po pierwsze za potężną popularność dopalaczy w naszym kraju odpowiadają tylko i wyłącznie politycy! To politycy zaostrzając prawo doprowadzili do powstania rynku legalnych narkotyków zastępczych – dopalaczy. Mowa o politykach nie tylko obecnie od kilku lat rządzących ale też o obecnej opozycji.

Kwintesencja manipulacji

Wypowiedź premiera na temat rekreacyjnej marihuany to szczyt manipulacji. Morawiecki już w pierwszym zdaniu powiedział, że nawet nie wie o co jest pytany, że nie wie co to jest marihuana rekreacyjna. Zaczął bredzić o dopalaczach i kłamać jak bardzo troszczy się o naszą młodzież, że zaostrzy prawo i będzie cacy.

Wszystko to jest oczywiście kłamstwem i populizmem, gdyby premier tak bardzo troszczył się o to aby młodzież nie używała narkotyków to wiedział by czym jest marihuana rekreacyjna – zdecydowanie najpopularniejsza używka wśród młodzieży. Gdyby nie kłamał i rzeczywiście przyjrzał się problemowi używania marihuany przez osoby bardzo młode, wiedziałby, że jedyną skuteczna metodą jest legalizacja i edukacja – pokazują to wyniki badań z miejsc gdzie prawo jest pod tym względem liberalne.

Kolejne kłamstwo to to, że rząd robi wszystko aby młodzież nie miała dostępu do narkotyków. Prawda jest taka, że to dzięki obecnemu prawu dostęp do nielegalnych substancji jest łatwiejszy niż dostęp do legalnego alkoholu. W końcu diler nie zapyta o dowód, prędzej namówi nastolatka na dodatkowy zakup.

Oto pełna wypowiedź premiera.

Źródło : rmf24

Ustawa o legalizacji marihuany na poziomie federalnym stała się najbardziej zaawansowaną w procesie legislacyjnym ustawą, niż jakakolwiek inna propozycja zmiany tej ustawy od czasu wprowadzenia prohibicji. Marijuana Opportunity, Reinvestment, and Expungement Act (MORE) – czyli ustawa, która daje możliwość na wymazanie wyroków związanych z marihuaną (handel, posiadanie itd.)

Czy USA zalegalizuje marihuanę na poziomie federalnym?

Ustawa o legalizacji marihuany na poziomie federalnym stała się najbardziej zaawansowaną w procesie legislacyjnym ustawą. niż jakakolwiek inna propozycja zmiany tej ustawy od czasu wprowadzenia prohibicji.  Marijuana Opportunity, Reinvestment, and Expungement Act (MORE) – czyli ustawa, która daje możliwość na wymazanie wyroków związanych z marihuaną (handel, posiadanie itd.)

Projekt  Marijuana Opportunity, Reinvestment, and Expungement Act, pozytywnie przeszedł głosowanie stosunkiem 24-10. Przewiduje on usunięcie federalnego zakazu marihuany. Wraz ze zniesieniem zakazu, każdy wyrok karny związany z konopiami indyjskimi zostanie wymazany z rejestru. Ustawa przewiduje również nałożenie podatku akcyzowego od przemysłu związanego z konopiami oraz utworzenie Biura Wymiaru Sprawiedliwości ds. Konopi – zajmie się ono pomocą dla osób najbardziej dotkniętych wojną narkotykową.

„Te kroki są już podejmowane za późno. Zbyt długo traktowaliśmy marihuanę jako problem wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, a nie osobisty wybór i problem zdrowia publicznego – powiedział Jerrold Nadler. „Aresztowanie, ściganie i uwięzienie ludzi na szczeblu federalnym jest nierozsądne i niesprawiedliwe”.

Nowe prawo umożliwi małym przedsiębiorstwom otrzymywanie pożyczek i dotacji na branże konopną. Dodatkowo lekarze w całych Stanach Zjednoczonych otrzymają zielone światło na przepisywanie medycznej marihuany dla pacjentów. Bezprecedensowo opinia publiczna miała wgląd do tego, jak przebiegało głosowanie nad projektem legalizacji.

Republikańscy opozycjoniści byli przeciwni wprowadzeniu projektu w życie i argumentowali swoje zdanie tym, że projekt wprowadzany jest pośpiesznie. Każdy z aspektów powinien być dokładnie przeanalizowany i poddany dyskusji. Strona Demokratów uznała, że rozmów w tej sprawie było wystarczająco i bezsensem jest dalsze kryminalizowanie marihuany.

Konopie indyjskie po 82 latach zakazu wreszcie staną się legalne! Oczywiście – jeśli żadna z komisji nie zawnioskuje o rewizje ustawy i projekt przejdzie pozytywnie glosowanie przez Izbę Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Wprowadzona przez Jerrolda Nadlera (D-NY) ustawa usunie marihuanę z listy narkotyków, a osoby skazane za marihuanę mogą liczyć ponownie na „czyste konto”. Dochody pozyskiwane z podatku akcyzowego w wysokości 5% zostaną zainwestowane w społeczność, która najbardziej ucierpiała wojną narkotykową.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.