Świat Prawa i legalizacji marihuany

Zielone Newsy

Aktualności

We wczorajszym głosowaniu Czescy posłowie przegłosowali ostatecznie poprawki do ustawy o środkach odurzających, które zostały zaproponowane już kilka miesięcy temu. Najważniejsze zmiany to zwiększenie limitu THC w konopiach włóknistych oraz produktach konopnych do 1%, a także nowe regulacje dotyczące uprawy marihuany na cele medyczne, które znoszą wymóg posiadania drogich certyfikatów. Oto więcej informacji.

Czechy: 1% THC w konopiach włóknistych i produktach konopnych oraz duże zmiany w uprawie medycznej marihuany

Złożone kilka miesięcy temu przez partię Piratów poprawki do Czeskiej ustawy o środkach odurzających, zostały ostatecznie przyjęte podczas wczorajszego głosowania w tej sprawie. Czeskie media konopne informują, że droga do celu nie była łatwa, a część czeskich senatorów znacznie ją utrudniała. Jednak mimo przeciwności, Partia Piratów doprowadziła do zmiany przepisów na lepsze.

bardzo się cieszę, że otrzymaliśmy dzisiaj więcej niż wymagane 101 głosów ZA. Nowelizacja została więc przyjęta w najlepszej możliwej formie (przynajmniej w stosunku do obecnych realiów politycznych). Wielkie podziękowania dla mojego szanownego kolegi Radka Holomčíka, który od ponad roku toruje drogę do sukcesu Komisji Rolnictwa. PS i Ministerstwu Rolnictwa.

Dziękuję również wszystkim, którzy brali udział w przygotowaniu naszych propozycji. Jest was wielu, więc nie będę ich wymieniał, ale tym bardziej dziękuję!

-napisał na łamach magazin-konopi.cz Tomáš Vymazal, poseł Republiki Czeskiej i członek Partii Piratów.

Oto najważniejsze zmiany w czeskich przepisach, które zaczną obowiązywać od 1. stycznia 2022 r.:

-Limit zawartości THC w konopiach włóknistych zostanie zwiększony do 1%. Rolnicy nie będą więc musieli martwić się kryminalizacją z powodu ładnej pogody i innych warunków korzystnie wpływających na uprawę, a co za tym idzie – wyższych stężeń kannabinoidów.

 

-Rolnicy uprawiający konopie włókniste z europejskiego katalogu nie będą musieli udowadniać zawartości THC w w swoich roślinach. Wystarczy, że przedstawią tylko świadectwo pochodzenia nasion.

 

-Dzięki bardziej dostępnym licencjom finansowo i administracyjnie nawet zwykli przedsiębiorcy będą mieli możliwość uczestniczenia w produkcji marihuany do użytku medycznego.

-Zniesienie konieczności posiadania certyfikatu dobrych praktyk produkcyjnych (GMP), który jest bardzo kosztowny.

-Dzięki umożliwieniu ekstrakcji konopi do celów medycznych dla większej ilości podmiotów, zakres postaci oraz dawkowania dla pacjentów leczonych konopiami indyjskimi zostanie znacznie rozszerzony.

 

-Wszystkie ekstrakty z konopi, które mają zawartość THC do 1% wagowo i które jednocześnie nie mają działania odurzającego, zostaną całkowicie zwolnione z reżimu substancji odurzających. Oznacza to, że na przykład maść zrobiona z nieodurzającej odmiany konopi (maść CBD) nie będzie traktowana jak substancja odurzająca, chociaż zawiera THC i chociaż oryginalna roślina konopi może przekraczać 1% THC. Dzięki rozcieńczeniu substancji czynnych podczas produkcji maści powstaje „ekstrakt”, który nie będzie substancją odurzającą w rozumieniu prawa.

Przypomnijmy, że na chwile obecną, wg. polskiego prawa, każdy produkt zawierający powyżej 0,2% THC uznawany jest za narkotyk, nawet jeśli nie posiada właściwości odurzających.

Czechom gratulujemy postępu i czekamy na zmiany także na naszym podwórku!

Źródło: magazin-konopi.cz

Włochy dekryminalizują uprawę do czterech roślin konopi indyjskich na własne potrzeby. Ustawa zatwierdzona wczoraj przez komisję sprawiedliwości niższej izby parlamentu jednocześnie podnosi kary za handel oraz przemyt. Wszystko to jest efektem decyzji Rzymskiego sądu z grudnia 2019 roku, który orzekł, iż uprawa konopi na własny użytek nie może być przestępstwem. Oto więcej informacji.

Włochy dekryminalizują uprawę konopi na własny użytek

W grudniu 2019 roku, sąd w Rzymie orzekł, iż nie wolno karać obywateli za uprawę niewielkiej ilości konopi indyjskich na własny użytek, pisaliśmy o tym T U T A J.

W swoim orzeczeniu sąd nie sprecyzował, co stanowi prawnie dozwoloną niewielką liczbę krzaków. Omawiane orzeczenie pochodziło ze sprawy, w której oskarżony uprawiał dwie rośliny i został początkowo skazany przez sąd niższej instancji na karę roku pozbawienia wolności oraz grzywnie w wysokości 3000 €.

Doprecyzowanie „niewielkiej liczby roślin” oraz wprowadzenie zmian w życie należało do polityków, którzy będąc zwolennikami liberalizacji prawa w tej materii zabrali się do pracy nad zmianami. Największe obawy oraz niechęć do normalizacji prawa wyrażali oczywiście politycy włoskiej prawicy. Jednak zmiana się dokonała.

Zaakceptowana wczoraj przez niższą izbę Włoskiego parlamentu reforma, która została zaproponowana przez włoskiego posła Riccardo Magi, dekryminalizuje uprawę do czterech roślin konopi we własnym domu.

Nowe przepisy przewidują też zwiększenie kar za przemyt i handel konopiami indyjskimi, przy czym maksymalny wymiar kary wzrasta z sześciu do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

W ten sposób Włochy staja się kolejnym europejskim państwem gdzie obywatele nie są zagrożeni pozbawieniem wolności za uprawę kilku roślin konopi na własne potrzeby.

Na stronie internetowej niderlandzkiego Lidla pojawiło się ostrzeżenie mówiące, że konopna herbata wprowadzona niedawno przez sieć do obrotu, zawiera zbyt duże stężenie THC i z tego powodu prosi o niespożywanie produktu oraz jego zwrot. Oto treść ostrzeżenia przed spożyciem śladowych ilości THC w kraju, gdzie podejście do marihuany jest stosunkowo normalne w porównaniu do takich samych ostrzeżeń wydawanych przez Polski GIS.

Niderlandy: Konopna herbata wycofana z Lidla ze względu na zbyt wysoki poziom THC

Na stronie niderlandzkiego Lidla kilka dni temu pojawiło się ostrzeżenie mówiące, że konopna herbata marki Mogota zawiera zbyt duże stężenie THC. Na stronie sieci czytamy:

„To ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa dotyczy tylko produktu „Herbata konopna” marki „Mogota” , z datą przydatności do spożycia 31-12-2022 i kodem kreskowym 3830001230185. „

„W herbacie konopnej stwierdzono zwiększoną zawartość tetrahydrokannabinolu (THC). Spożywanie tej herbaty może mieć niepożądane skutki zdrowotne, takie jak wahania nastroju i zmęczenie. Dlatego zachęca się klientów, aby nie spożywali herbaty, ale zwracali ją do sklepu. Oczywiście pełna kwota zakupu zostanie zwrócona. „

Producentem feralnej herbaty jest firma ze Słowacji.

Polska: GIS ostrzega przed zbyt dużym stężeniem THC w olejku konopnym CBD

Z ostrzeżenia wydanego przez niderlandzkiego Lidla nie wynika, że pomimo zwiększonej zawartości THC produkt jest szczególnie niebezpieczny, a jedynie może u niektórych powodować wahania nastroju czy senność, nic specjalnie groźnego.

Inaczej jest natomiast w naszym pełnym absurdów kraju. Tu Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że spożycie olejku CBD, w którym wykryto stężenie THC na poziomie 0.001 % stwarza „istotne ryzyko dla zdrowia konsumentów”

Zgodnie z oceną ryzyka Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny niniejsze produkty należy uznać za niedopuszczone do spożycia przez ludzi i mogące stwarzać istotne ryzyko dla zdrowia konsumentów”

-brzmiała informacja podana przez GIS.

Dodatkowo na stronie GIS można było przeczytać:

„Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed stosowaniem olejków konopnych PREMIUM QUALITY HEMP OIL – 10-procentowego oraz 5-procentowego (5 ml i 10 ml). Badanie laboratoryjne próbek tych produktów potwierdziło obecność kannabinoidów, w tym zawartość Δ9-THC, wynoszącą 0,9 g/kg i 1,5 g/kg w olejku konopnym 5% oraz 1,2 g/kg w olejku konopnym 10%.”

1 g/kg to stężenie 0.001 %. Takich sytuacji było już w Polsce kilka, omawiany przykład jest z wiosny tego roku.

Wydanie tego typu opinii jest ośmieszeniem się dla GIS oraz Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, którzy wydawać tego typu ostrzeżenia jak widać powinni się jeszcze nauczyć.

Przeczytaj też: Konopne herbaty – fakty i mity

Akcyza na susz konopny przeznaczony do waporyzacji bądź palenia to temat, który w branży konopnej powraca coraz częściej. Jakiś czas temu na naszym portalu ukazał się na ten temat artykuł objaśniający jak sytuacja wygląda na chwilę obecną. Po publikacji tekstu, odezwały się do naszej redakcji osoby, które w temacie akcyz są ekspertami od blisko dwóch dekad, wyjaśniając nam, jak dużym zagrożeniem dla naszej branży może być podatek akcyzowy i dlaczego należy się z nim pogodzić jednocześnie podejmując działania, aby akcyza była jak najniższa. Oto więcej informacji.

Akcyza na susz konopny zagrożeniem dla branży?

Brak konkretnych regulacji dla opodatkowania suszu konopnego doprowadził do sytuacji, że obrót produktami konopnymi do waporyzacji bądź palenia odbywa się w większości przypadków bez odprowadzania podatku akcyzowego. Obecne przepisy są nieprecyzyjne i pozwalają na duże rozbieżności interpretacyjne.

Na chwilę obecną, organy administracji nie są nawet zainteresowane by podważać sprzedaż tych wyrobów bez akcyzy.

Ta sytuacja może jednak szybko ulec zmianie, co będzie skutkować naliczeniem domiarów podatkowanych oraz sankcjami wynikającymi z Kodeksu Karnego Skarbowego związanymi z handlem wyrobami nieoznaczonymi znakami akcyzy (banderolami) art. 63 KKS.

Obecnie opodatkowanie suszu wynika z art. 98 ust. 8 ustawy o podatku akcyzowym, który obejmuje opodatkowaniem wyroby nadające się do palenia. Jest to opodatkowanie takie jak dla tytoniu do palenia w przypadku suszu i takie jak dla papierosów w przypadku pre-rolls’ów., więcej na ten temat przeczytasz w naszym poprzednim artykule na ten temat T U T A J.

Istotnie jest to, że w obydwie kategorie są opodatkowane zarówno stawką kwotową jak i procentową która wynosi 32,05%. Taka forma opodatkowania sprawdza się w przypadku tytoniu, który ma stosunkowo niewielką wartość powodując, że średnia ważona detaliczna cena tytoniu wynosi 467,73 zł za kg skutkując opodatkowaniem akcyzą 316,75 zł za kg. Po odjęciu podatku VAT (23%) pozostaje 63,53 zł tj. około 6 groszy za gram.

Jednak wartość suszu kwiatostanów konopi jest znacznie większa i sprzedawca, aby uzyskać cenę netto (bez podatków) na poziomie 20 zł za gram będzie musiał zapłacić 10.825,24 zł akcyzy za kg, czyli przeszło 10 zł za gram. Tak jak informowaliśmy w naszym poprzednim tekście  nieco inaczej ma się kwestia suszu sprzedawanego „do waporyzacji’. Wtedy kwalifikacja jest inna, a akcyza znacznie mniejsza. Jednak jak wyjaśniają eksperci, w tym przypadku jest to tylko i wyłącznie kwestia interpretacji. Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że jeżeli susz da się bez problemu zarówno waporyzować jak i palić, urząd z pewnością zakwalifikuje produkt do kategorii, o której napisałem wyżej, a zamiast kilkudziesięciu groszy akcyza wyniesie przeszło 10 zł/gr.

Biorąc pod uwagę obecne hurtowe ceny konopnego suszu CBD (ok. 5000 zł /kg), pojawienie się szarej strefy w tej materii jest niemal pewne. Warto zaznaczyć, że akcyza na tytoń (a co za tym idzie inne produkty do palenia) u obydwu naszych południowych sąsiadów jest w pełni kwotowa i wynosi 76€ za kg na Słowacji i 100€ za kg w Czechach.

Jedyną drogą do uporządkowania sytuacji podatkowej suszu konopnego jest wyodrębnienie kategorii innego tytoniu do palenia i wpisanie do tej kategorii suszu konopnego. Taka kategoria powinna być opodatkowana podatkiem wyłącznie kwotowym na poziomie nie niższym niż przeciętny tytoń drobno krojony.

Nie należy dążyć do całkowitego braku akcyzy na susz konopny gdyż to się zwyczajnie nie uda i może przynieść całkiem odwrotny rezultat. Prędzej czy później (raczej prędzej) nasze państwo nałoży na ten sektor akcyzę, inne myślenie jest myśleniem życzeniowym.

Polska branża konopna powinna pogodzić się z kwestią nałożenia akcyzy, gdyż jest to nieuniknione. Branża powinna jednocześnie dążyć do tego, aby konopie podlegały precyzyjnym przepisom bez możliwości interpretacji, a kategoria opodatkowania akcyzowego była kwotowa i jak najniższa. Kompletnie sprzeciwiając się akcyzie na susz konopny można doprowadzić do efektu całkiem odwrotnego i sytuacji nałożenia na konopie najwyższych możliwych podatków w tym akcyzy. Należy usiąść do stołu z regulatorami i lobbować za umieszczeniem konopi w kategorii niszowych produktów takich jak tytoń do fajki.

Zabiegi takie jak zamieszczanie na opakowaniu suszu informacji, że jest on nie do spożycia jest również złą drogą i działaniem mogącym narazić na konsekwencje fiskalno-karne nie tylko dany podmiot, ale narazić całą branżę.

Tego typu próby podejmowały już rozliczne podmioty z branży tytoniowej. Dekadę temu pojawiły się punkty sprzedające całe liście tytoniu (nie zdefiniowane wtedy przepisami), były też sytuacje gdzie tytoń sprzedawano jako wyściółkę dla gołębi – żadna z tych prób nie zakończyła się powodzeniem.

Dlatego zamiast z regulatorami walczyć i kombinować jak tu unikać akcyzy, lepiej usiąść z nimi do rozmów i zaakceptować akcyzę jednocześnie robiąc wszystko, aby była ona niska oraz kwotowa.

Dodatkowym elementem utrudniającym legalną sprzedaż suszu konopnego jest ważność znaków akcyzy. W Polsce obowiązuje prawo ograniczające ważność banderol do końca lutego kolejnego roku podatkowego (art. 136. Ust.6 ustawy o podatku akcyzowym). Są to przepisy które wprowadzono by koncerny tytoniowe nie mogły wprowadzać na rynek dużych zapasów papierosów przed podwyżką akcyzy. Niestety objęcie tymi przepisami wyrobów niszowych w tym suszu konopnego prowadzi do tego, iż wyroby które nie rotują tak szybko jak papierosy znanych marek nie mogą normalnie funkcjonować w obrocie gospodarczym.  I tu pojawia się kwestia wyodrębnienia kategorii innego tytoniu do palenia i wpisania do tej kategorii suszu konopnego oraz zastosowania dla wszystkich wyrobów z tej kategorii innej banderoli, która nie będzie tracić ważności na koniec lutego.

Obecnie tylko liquidy do papierosów elektronicznych oraz wyroby nowatorskie nie są objęte przepisami ograniczającymi ważność banderol. Skoro dla tych wyrobów zrobiono wyjątek, nic nie powinno stać na przeszkodzie by tak samo potraktować wyroby niszowe w tym susz konopny.

Poniżej zestawienie przepisów dotyczących opodatkowania suszu konopnego:

Ustawa z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym w art. 98. [Wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, płyn do papierosów elektronicznych i wyroby nowatorskie] definiuje jakie wyroby z tej grupy objęte są ustawą. Przepisy określające status pre-rolls i suszu konopnego są następujące. Istotny jest zapis wynikający z ustępu 8.

1. Do wyrobów tytoniowych w rozumieniu ustawy zalicza się bez względu na kod CN:
1)  papierosy;
2)  tytoń do palenia;
3)  cygara i cygaretki.
2. Za papierosy uznaje się:
1)  tytoń zrolowany nadający się do palenia w tej postaci, który nie jest cygarami ani
cygaretkami w rozumieniu ust. 4;
2)  tytoń zrolowany, który w drodze prostej, nieprzemysłowej obróbki jest
umieszczany w tutkach z bibuły papierosowej;
3) tytoń zrolowany, który w drodze prostej, nieprzemysłowej obróbki jest owijany w bibułę papierosową.
5. Za tytoń do palenia uznaje się̨:
1)  tytoń, który został pocięty lub inaczej podzielony, skręcony lub sprasowany w postaci bloków oraz nadający się̨ do palenia bez dalszego przetwarzania przemysłowego;
2)  odpady tytoniowe będące pozostałościami liści tytoniu i produktami ubocznymi uzyskanymi podczas przetwarzania tytoniu lub produkcji wyrobów tytoniowych, oddane do sprzedaży detalicznej, niebędące papierosami, cygarami lub cygaretkami, a nadające się do palenia.
8. Produkty składające się w całości albo w części z substancji innych niż tytoń, lecz poza tym spełniające kryteria ustalone w ust. 2, 3 lub 5, są traktowane jako papierosy i tytoń do palenia. Jednakże nie traktuje się jako wyrobów tytoniowych produktów, które nie zawierają̨ tytoniu i są wykorzystywane wyłącznie w celach medycznych.

Art. 99 określa stawki akcyzy:

2. Stawki akcyzy na wyroby tytoniowe wynoszą:
1)  na papierosy, z zastrzeżeniem ust. 10 – 228,10 zł za każde 1000 sztuk i 32,05%
maksymalnej ceny detalicznej;
2)  na tytoń do palenia, z zastrzeżeniem ust. 10 – 155,79 zł za każdy kilogram i
32,05% maksymalnej ceny detalicznej;
3) na cygara i cygaretki – 433,00 zł za każdy kilogram.

3. Na papierosy lub tytoń do palenia nieobjęte obowiązkiem oznaczania znakami akcyzy i nieoznaczone maksymalną ceną detaliczną stawki akcyzy wynoszą:
1)  na papierosy – 378,38 zł za każde 1000 sztuk;
2)  na tytoń do palenia – 252,25 zł za każdy kilogram.

4. Minimalna stawka akcyzy na papierosy wynosi 100% całkowitej kwoty
akcyzy, naliczonej od ceny równej średniej ważonej detalicznej cenie sprzedaży papierosów.

5a. Średnią ważoną detaliczną cenę sprzedaży papierosów albo średnią ważoną detaliczną cenę sprzedaży tytoniu do palenia stanowi iloraz całkowitej wartości odpowiednio wszystkich papierosów albo tytoniu do palenia, znajdujących się̨ poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, i odpowiednio liczby tych papierosów albo ilości tytoniu do palenia.

6. Za maksymalną cenę detaliczną przyjmuje się cenę wyznaczoną i wydrukowaną przez producenta, importera lub podmiot dokonujący nabycia wewnątrzwspólnotowego na opakowaniu jednostkowym papierosów lub tytoniu do palenia, z zastrzeżeniem ust. 9.

7. Producent, importer lub podmiot dokonujący nabycia wewnątrzwspólnotowego papierosów lub tytoniu do palenia, przeznaczonych do sprzedaży na terytorium kraju, jest obowiązany wyznaczyć i wydrukować maksymalną cenę detaliczną na opakowaniu jednostkowym tych wyrobów.

Zgodnie z art. 114. Obowiązkowi oznaczania znakami akcyzy podlegają wyroby
akcyzowe określone w załączniku nr 3 do ustawy.

W punkcie 10 wykazu z załącznika nr 3 wymienione są papierosy, cygara i cygaretki.

Zgodnie z art. 136. Ust. 6. Znaki akcyzy naniesione na opakowania jednostkowe wyrobów tytoniowych lub na wyroby tytoniowe w danym roku kalendarzowym zachowują ważność do ostatniego dnia lutego następnego roku kalendarzowego.

Art. 63. KKS
Wydawanie, sprowadzanie i sprzedaż wyrobów akcyzowych bez znaków akcyzy
§ 1.
Kto wbrew przepisom ustawy wydaje wyroby akcyzowe, w stosunku do których zakończono procedurę zawieszenia poboru akcyzy, bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy,
podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności, albo obu tym karom łącznie.
§ 2.
Tej samej karze podlega, kto wbrew przepisom ustawy sprowadza na terytorium kraju wyroby akcyzowe bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy.
§ 3.
Tej samej karze podlega, kto, produkując poza składem podatkowym wyroby akcyzowe, o których mowa wart. 47 produkcja wyrobów akcyzowych w składzie podatkowym, magazynowanie wyrobów w procedurze zawieszenia poboru akcyzy ust. 1 pkt 1, 2, 4 lub 5 ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym, wydaje z magazynu wyrobów gotowych wyroby akcyzowe bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy.
§ 4.
Tej samej karze podlega, kto wyprowadza ze składu podatkowego na podstawie zezwolenia na wyprowadzanie jako podatnik wyrobów akcyzowych z cudzego składu podatkowego poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, wyroby akcyzowe bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy.
§ 5.
Karze określonej w § 1 podlega także, kto dopuszcza się czynu zabronionego określonego w § 1-4 w stosunku do wyrobów akcyzowych, które oznaczono nieprawidłowo lub nieodpowiednimi znakami akcyzy, w szczególności znakami uszkodzonymi, zniszczonymi, podrobionymi, przerobionymi lub nieważnymi.
§ 6.
Jeżeli należny podatek akcyzowy jest małej wartości, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1-5 podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych.
§ 7.
Jeżeli należny podatek akcyzowy nie przekracza ustawowego progu, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1-5 podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe.

Olimpijska dyskwalifikacja za używanie marihuany? 21-letnia Sha’Carri Richardson z USA była jedną z faworytek w biegu na 100 m. podczas tegorocznej olimpiady. Niestety dla zawodniczki, otrzymała ona pozytywny wynik testów pod kątem substancji zabronionych przez Światową Organizację Antydopingową, która konopie indyjskie traktuje nie jako doping ale jako środek wspomagający regenerację co ma być powodem jej nielegalności w sporcie. W sprawę zaangażował się także Biały Dom, nalegając na zmianę przepisów.

Jedna z amerykańskich faworytek zdyskwalifikowana z olimpiady za używanie marihuany

Równo miesiąc temu 21-letnia Sha’Carri Richardson w trakcie prób olimpijskich w amerykańskim stanie Oregon, pokonała 100 metrów w czasie 10.86. Był to wynik, który dawał jej realne szanse na złoto olimpijskie w podczas tegorocznych igrzysk w Tokio. W tym roku lepszy wynik uzyskała jedynie pochodząca z Jamajki Shelly-Ann Fraser-Pryce (10.62). Stawiano, że walka o olimpijskie złoto rozegra się właśnie między tymi dwiema zawodniczkami.

Niestety, Richardson nie przeszła testów Światowej Organizacji Antydopingowej(WADA), które wykazały, iż zawodniczka używała w ostatnim czasie konopi indyjskich.

Marihuana przestała być uważana przez WADA za doping (ostatnia zamiana przepisów 01.01.2021) dzięki czemu jej wykrycie nie kończy się nawet dwuletnim zawieszeniem jak to miało miejsce do tej pory. Jednak nadal jest zakazana, obecnie figuruje na liście jako środek wspomagający wypoczynek i regenerację, a nie jako środek bezpośrednio dopingujący. Kara za wykrycie w organizmie sportowca THC została zmniejszona i obecnie jest to zawieszenie na maksymalnie 3 miesiące. Sha’Carri Richardson została zawieszona ma miesiąc co uniemożliwiło jej start w igrzyskach.

 Jestem tylko człowiekiem

– napisała na Twitterze Richardson

Biegaczka przyznała, że korzystała z marihuany, aby poradzić sobie z trauma po śmierci mamy, udzieliła wywiadu, w którym mówiła:

Zawładnęły mną emocje, zło, a także ból, który był ukryty we mnie. Wiedziałam, że nie mogę się ukryć przed światem, więc ukrywałam ten ból w sobie. Ten ból był tak, jakiego jeszcze w życiu nie doświadczyłam

– zwierzała się Richardson będąca pierwszym zawodnikiem od 25. lat, który dawał USA nadzieje na złoto w biegu na 100 m.

Biorę pełną odpowiedzialność. Wiem, co mi wolno i czego nie powinnam robić, a mimo to podjęłam taką, a nie inną decyzję – dodała Richardson, dając do zrozumienia, że prawdopodobnie zabraknie jej w Tokio. – Przepraszam wszystkich, których zawiodłam. Obiecuję, że będą to ostatnie igrzyska bez złota na 100 metrów dla Stanów Zjednoczonych.

– mówiła.

Głos w sprawie zabrał też Biały Dom, którego przedstawiciele uważają, że marihuanę należy jak najszybciej wykreślić z listy substancji zakazanych w sporcie. Następne spotkanie Światowej Organizacji Antydopingowej, na którym można zmienić przepisy zaplanowane jest na listopad tego roku. Jednak jak przedstawiciele WADA przekazali „The Financial Times”, jeśli tylko będzie to możliwe, to dyskusja na temat dopuszczenia używania konopi indyjskich w sporcie zostanie przeprowadzona znacznie wcześniej.

Głos w sprawie zabrał także prezydent USA:

Zasady to zasady i każdy wie, jakie one są. To, czy mają być utrzymane, to inna sprawa, ale zasady to zasady.

-powiedział Joe Biden

Wielu fanów sportu oraz zawodników z całego świata jest decyzją oburzona. W sprawie pozwolenia na start dla amerykańskiej zawodniczki utworzona została petycja, która podpisało już blisko 600.000 osób.

Marihuana z Amazona, dostarczona przez drona, wkrótce może pojawić się w amerykańskich domach. Niedawno gigant sprzedaży internetowej poinformował na swoich stronach, że wprowadził zmiany i zaprzestał poddawania pracowników testom na obecność THC. Dowiedzieliśmy się również, że firma będzie aktywnie wspierać federalną ustawę MORE, która ma zalegalizować marihuanę na poziomie stanowym. Czy kolejnym krokiem będzie wprowadzenie marihuany do oferty Amazona? Wszystko na to wskazuje.

Amazon zmienia swoja politykę względem konopi indyjskich

Na początku czerwca, na stronie Amazona pojawił się komunikat wydany przez Davea Clarka, dyrektora generalnego działu Worldwide Consumer, czytamy w nim m.in.:

„W przeszłości, tak jak wielu pracodawców, z pracy w Amazon wykluczaliśmy pracowników, którzy uzyskali pozytywny wynik testu na używanie marihuany. Jednak biorąc pod uwagę, że w Stanach Zjednoczonych obowiązują przepisy stanowe, zmieniliśmy kurs. Nie będziemy już uwzględniać marihuany w naszym kompleksowym programie badań przesiewowych pod kątem narkotyków na stanowiskach nieregulowanych przez Departament Transportu, a zamiast tego będziemy traktować ją tak samo jak używanie alkoholu. Będziemy nadal przeprowadzać kontrole pod kątem utraty wartości w pracy i po każdym zdarzeniu będziemy przeprowadzać testy pod kątem wszystkich narkotyków i alkoholu.”

Dodatkowo szefowie Amazona postanowili aktywnie wspierać wejście w życie ustawy MORE, która legalizuje konopie indyjskie na poziomie federalnym.

„Ponieważ wiemy, że ten problem jest większy niż Amazon, nasz zespół ds. polityki publicznej będzie aktywnie wspierał ustawę The Marijuana Opportunity Reinvestment and Expungement Act z 2021 r. (Ustawa MORE) – federalne ustawodawstwo, które zalegalizowałoby marihuanę na poziomie federalnym, wymazałoby rejestry karne i pozwoliło środki z konopi inwestować w dotknięte społeczności. Mamy nadzieję, że dołączą do nas inni pracodawcy, a decydenci szybko przystąpią do uchwalenia tej ustawy.”

Marihuana z Amazona już wkrótce w amerykańskich domach?

Jak do tej pory Amazon nie ogłosił swojego wejścia w branżę konopną. Jednak zarówno my jak i większość ekspertów i obserwatorów rynku konopnego, wskazuje, że wejście tego giganta do świata konopi to tylko kwestia czasu… oraz zmiany prawa federalnego.

Konopie indyjskie to rynek wart miliardy dolarów, Jeff Bezos jest tego świadom. Mając tak potężnie rozbudowaną sieć sprzedaży oraz dystrybucji, Amazon wchodząc w branże konopną mógłby z miejsca zyskać silną pozycje na rynku.

Wielu komentatorów obawia się, że wejście Amazona w branże konopną może ją zepsuć tak jak się to stało w przypadku branży księgarskiej. Pamiętać jednak należy, że używki to nie książki i rządzą nimi całkiem inne prawa rynku. Gdy Amazon wchodził w branżę alkoholową, również pojawiły się obawy, że teraz branża napojów wyskokowych się całkowicie odmieni (tak jak np. wspomniane księgarstwo). Tak się jednak nie stało. Wynika to wielu aspektów od prawa po preferencje klientów co do produktów jak i samego sposobu ich nabywania. W naszej opinii podobnie będzie z branżą konopną, gdzie Amazon stanie się konopnym „McDonaldem”, czyli szybko i tanio, ale nie koniecznie dobrze jakościowo. Czas pokaże.

 

 

Rząd wyraził zgodę na polskie uprawy medycznej marihuany oraz 0,3% THC w konopiach siewnych – poinformował nas w środę poseł Jarosław Sachajko. W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że w obu kwestiach ministrowie wyrazili wstępną zgodę na obie propozycje. Teraz akceptacja zaproponowanych przez posła Sachajko rozwiązań została ostatecznie potwierdzona. Co dalej? Oto więcej informacji.

Rząd wyraził zgodę na polskie uprawy medycznej marihuany oraz 0,3% THC w konopiach siewnych

W zeszłym tygodniu informowaliśmy o efektach prowadzonych od wielu tygodni rozmów posła Jarosława Sachajko, przeczytasz o tym T U T A J.

Po wyrażeniu wstępnej zgody na propozycje posła Kukiz’15, odpowiedni dla sprawy ministrowie potrzebowali jeszcze tygodnia, aby móc ostatecznie potwierdzić zgodę rządu na zaproponowane rozwiązania. Podczas rozmów, które odbyły się w środę 21.04 ministrowie potwierdzili zaproponowane wcześniej rozwiązania mówiące o polskich uprawach medycznej marihuany oraz o zmianach w przepisach dot. konopi siewnych.

Teraz przedstawiciele rządu przy dalszej współpracy m.in. z posłem Jarosławem Sachajko będą ustalać treści nowych przepisów.

Kiedy możemy spodziewać się faktycznych zmian przepisów?

W przypadku konopi siewnych – jeszcze w tym roku, poinformował nas poseł Sachajko.

Podniesienie dopuszczalnego limitu THC w konopiach siewnych z 0,2 do 0,3%, zniesienie rejonizacji oraz centralizacja składania wniosków i wydawania pozwoleń, zmniejszenie ilości kontroli oraz liczby państwowych instytucji do nich upoważnionych – tak po krótce można opisać planowane zmiany, które w życie wejść mogą jeszcze tego lata.

Kwestia uprawy medycznej marihuany na terenie naszego kraju to niestety temat o wiele bardziej skomplikowany i nie wiadomo ile może jeszcze upłynąć czasu zanim pierwsze rośliny konopi indyjskich na cele medyczne wykiełkują na naszej ziemi.

Póki co ustalono, że polska medyczna marihuana uprawiana ma być przez państwowe instytuty. Takie rozwiązanie wzbudza wiele obaw osób związanych z branżą konopną, pojawia się wiele zarzutów, że nasze instytuty nie mają kompletnie żadnych kompetencji w tej materii. Ciężko się z takim stwierdzeniem nie zgodzić. Od posła Sachajko dowiedzieliśmy się też, że instytuty nie będą miały np. możliwości zatrudnienia do współpracy podmiotów zewnętrznych.

Jak tylko na przestrzeni kolejnych spotkań zapadną znaczące decyzje – poinformujemy.

 

 

Poseł Konfederacji, Konrad Berkowicz, z jointem w ręku wygłosił w sejmie krótkie przemówienie na temat potrzeby zalegalizowania marihuany. Mówił, że państwo traktuje dorosłych obywateli jak dzieci, które nie są świadome zagrożeń i trzeba im mówić co wolno, a czego nie wolno robić. Oto więcej szczegółów.

Konrad Berkowicz z jointem z sejmowej mównicy: Państwo traktuje dorosłych obywateli jak dzieci

Żyjemy w państwie, które traktuje dorosłych ludzi jak dzieci i jak przestępców. Na przykład, dorosły człowiek za posiadanie czegoś takiego(tu poseł wyciągnął jointa), jest zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności. Nie wiem czy państwo wiecie, ale w polskim prawie, dorosły człowiek, który upije nieletniego, zagrożony jest karą dwóch lat więzienia. Natomiast jeżeli ktoś samodzielni i na własna odpowiedzialność zapali jointa – grozi mu trzy lata pozbawienia wolności. To jest skandal, to jest totalitaryzm.

-mówił z sejmowej mównicy poseł Konrad Berkowicz. Oto zapis video wystąpienia:

https://www.youtube.com/watch?v=vLJtVBTOr_4

Jest wstępna zgoda rządu na polskie uprawy medycznej marihuany oraz limit 0,3% THC w konopiach siewnych, poinformował nas poseł Jarosław Sachajko. Jak informowaliśmy kilka dni temu, wczoraj odbyło się zaplanowane spotkanie posła Sachajko z przedstawicielami resortów zdrowia oraz rolnictwa, na którym omawiane były kwestie podniesienia limitu THC w konopiach włóknistych z 0,2 do 0,3% oraz możliwości uprawy medycznej marihuany na terenie Polski. Oto więcej szczegółów.

Jarosław Sachajko: Jest wstępna zgoda rządu na polskie uprawy medycznej marihuany oraz 0,3% THC w konopiach siewnych

Jak informowaliśmy na początku tygodnia, na wczoraj zaplanowane było spotkanie posła Kukiz’15 Jarosława Sachajko z przedstawicielami resortów zdrowia oraz rolnictwa. Poseł Sachajko zapytany przez nas jak ocenia szansę na powodzenie rozmów na tematy konopne odpowiedział, że ocenia je bardzo pozytywnie, mówił także o wstępnej zgodzie w obu omawianych kwestiach.

Wczoraj późnym popołudniem otrzymaliśmy od Pana posła informacje o przebiegu oraz rezultatach rozmów.

Jest wstępna zgodna resortów zdrowia oraz rolnictwa na podniesienie dopuszczalnego limitu THC w konopiach siewnych do 0,3% oraz na uprawy medycznej marihuany w Polsce

-poinformował nas w rozmowie telefonicznej poseł Jarosław Sachajko

W styczniu tego roku, minister zdrowia zapowiedział, że nie ma co liczyć na zmiany w żadnej z obu omawianych kwestii. Co zatem sprawiło, że przedstawiciele rządu zmienili swoje stanowisko?

Praca u podstaw, liczne rozmowy z szefami odpowiednich resortów, liczne materiały przedstawiane przez Pana Sachajko na wielu komisjach doprowadziły do wypracowania porozumienia oraz uspokojenia obaw ministrów związanych z proponowanymi zmianami.

Posłowi Kukiz’15 udało się uświadomić ministrom, że obecny limit jest zagrożeniem dla polskich rolników z kilku powodów, poruszony został również istotny dla konopnych rolników temat dopłat, które problematyczne właśnie przez stężenia, dobrym przykładem jest tutaj Finola, która straciła dofinansowania właśnie ze względu na delikatne przekroczenia dopuszczalnego stężenia THC, które obecnie wynosi 0,2%. Podniesienie poziomu ma też m.in. uchronić rolników przed sytuacją, w której po kilku latach od otrzymania dopłat – będą musieli je zwrócić właśnie ze względu na przekroczenia, podniesienie dopuszczalnego stężenia do 0,3% rozwiąże ten problem – powiedział nam poseł Sachajko.

Uprawy konopi indyjskich na cele medyczne

W tym przypadku najwięcej obaw ministra zdrowia wzbudzało podejrzenie, że przy produkcja medycznej marihuany może być przykrywką dla nielegalnego wytwarzania marihuany nie na cele medyczne, o czym minister mówił w styczniu.

Poseł Sachajko zaproponował zatem, aby uprawa konopi indyjskich na cele medyczne prowadzona była przez rządowe instytuty. Udało mu się uświadomić władze, że komuś w tej materii należy zaufać i nie można z góry zakładać nielegalnego wykorzystywania zezwolenia na uprawę konopi indyjskich na cele medyczne. Takim zaufaniem można właśnie obdarzyć rządowe instytuty. Wiceminister zdrowia wyraził wstępną zgodę ministerstwa na takie rozwiązanie.

We wczorajszych rozmowach uczestniczyli wiceminister zdrowia oraz wiceminister rolnictwa. Obaj wyrazili wstępną zgodę swoich resortów na zaproponowane przez posła Sachajko rozwiązania.

Kolejne spotkanie w tej kwestii odbędzie się za klika dni, wezmą w nim udział szefowie obu ministerstw, a mówić będą już nie o tym czy wprowadzić zmiany, lecz na jakich zasadach to zrobić.

Szykują się duże oraz bardzo potrzebne zmiany, na które czekaliśmy od lat. O wszystkim będziemy informować na bieżąco.

W ostatnich latach automaty z CBD pojawiły się na terenie całego kraju. Można w nich nabyć całkowicie legalne oraz nie posiadające działania odurzającego produkty takie jak olejki CBD, susz CBD czy konopne herbatki. Nie tak dawno informowaliśmy o radnym PiS, który jest przeciwnikiem takich automatów gdyż w jego opinii produkty z konopi siewnych są „inicjacją do świata czystych narkotyków”. Teraz głos w sprawie zabrał poseł PiS Artur Szałabawka, który poszedł o krok dalej i wysnuł teorię jakoby celem właścicieli automatów było „oswojenie społeczeństwa z marihuaną” Na temat zmian ustawowych w tej kwestii głos zabrało również ministerstwo zdrowia.

PiS chce ustawowo ograniczyć automaty z CBD

Poseł Artur Szałabawka uważa, że automaty z CBD mogą podprogowo zachęcać do sięgnięcia po marihuanę, dlatego napisał w tej sprawie interpelację, w której wskazuje swoje obawy.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że celem firm instalujących takie automaty jest oswojenie społeczeństwa z marihuaną jako taką. Użytkownik nie jest w stanie od razu odróżnić „tej nieszkodliwej” od marihuany prawdziwej. To swego rodzaju działanie podprogowe, którego celem jest zachęcenie młodzieży do sięgnięcia po używki. Szczególnie niebezpieczne jest, w moim przekonaniu, instalowanie tego rodzaju urządzeń w okolicy szkół, jak to ma miejsce w Szczecinie, gdzie w pobliżu jednej z podstawówek zainstalowano tego rodzaju automat. Pojawiają się też informacje o tym, że Policja podczas działań kontrolnych znajdowała w automatach vendingowych produkty przekraczające dopuszczalne poziomy THC

-czytamy w interpelacji złożonej przez posła PiS

Artur Szałabawka zadał ministrom kilka pytań m.in. o to, czy ministerstwa prowadzą obecnie prace nad poprawą bezpieczeństwa dzieci i młodzieży poprzez ograniczenie możliwości instalacji automatów z produktami konopnymi w pobliżu szkół oraz na jakim etapie są prace? Jeżeli nie, to czy ministerstwo planuje wprowadzenie takich ograniczeń?

Poseł Szałabawka wnosi jednocześnie o określenie, w sposób formalny, minimalnej odległości dla lokalizacji automatów z wyrobami zawierającymi konopie siewne, która ma wynosić 1000 metrów od obiektów szkolnych każdego stopnia.

Dodatkowo postuluję zwiększenie częstotliwości inspekcji kontrolnych tego rodzaju urządzeń (automatów vendingowych). Powyższe działania, o czym jestem głęboko przekonany, pozwolą na zwiększenie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w kontaktach z używkami

-napisał poseł

Przeczytaj także: Szczecin: Radny PiS twierdzi, że automaty z produktami konopnymi to wstęp do “czystych narkotyków”

W odpowiedzi na interpelację Maciej Miłkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia padły m.in. takie stwierdzenia:

Ekstrakt z ziela konopi innych niż włókniste (będący źródłem kannabidiolu – CBD), jest wymieniony w załączniku nr 2, pozycja 113 GRUPA I-N ŚRODKI ODURZAJĄCE do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. 2018, poz. 1591, z późn. zm.). Z kolei tetrahydrokannabinole (THC) tj. izomery i ich warianty stereochemiczne wymienione są w załączniku nr 1, pozycja 96 ww. rozporządzenia Ministra Zdrowia i stanowią SUBSTANCJE PSYCHOTROPOWE GRUPY I-P.

– napisał Maciej Miłkowski.

Stwierdzenie Podsekretarza Stanu pokazuje, że kompletnie nie wie o czym mówi, gdyż źródłem CBD nie jest ekstrakt z konopi innych niż włókniste tylko ekstrakt z całkowicie legalnych konopi siewnych.

Maciej Miłkowski w odpowiedzi na złożona interpelację zawarł wiele informacji, które jednak niewiele wnoszą gdyż są to np. definicje konopi włóknistych. Najistotniejszym, w naszym mniemaniu, stwierdzeniem zawartym w odpowiedzi jest informacja o planowanych zmianach ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pod kątem automatów z produktami konopnymi.

Ministrowi Zdrowia znane jest zjawisko powstawania automatów vendingowych oferujących wyroby z konopi siewnych i odpowiadając na pytanie zawarte w interpelacji uprzejmie informuję, że przewiduje się, że prace nad zmianą ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w powyższym zakresie zostaną podjęte przy najbliższej nowelizacji ww. ustawy.

-poinformował Podsekretarz Stanu w resorcie zdrowia.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.