Świat Medycznej Marihuany

Zielone Newsy

Aktualności

Wkrótce ruszy pierwszy w Polsce proces o odmowę leczenia marihuaną. Matka zmarłej dziewczynki, której uniemożliwiono leczenie epilepsji przy pomocy konopi pozywa instytut Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka.

Czteroletnia Ola Janowicz zmarła po ataku epilepsji. Miała przyjmować medyczną marihuanę jednak lekarz z Centrum Zdrowia Dziecka nie chciał wypisać recepty. Prawnicy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówią, że to było niezgodne z aktualną wiedzą medyczną  i sprzeczne z ustawą o prawach pacjenta, a lekarze z CZD po za śmiercią dziecka spowodowali u matki “poważne cierpienie psychiczne”.

Zarzuty

Ola Janowicz od urodzenia zmagała się z atakami padaczkowymi. Zmarła dwa lata temu. Teraz matka Oli pozwała do sądu Centrum Zdrowia Dziecka, które dziewczynkę „leczyło” za to, że jej córka bardzo cierpiała, a ona musiała bezradnie na to patrzeć. Zarzuty są takie, że odmówiono leczenia konopiami dziecku, które tego wymagało – mówi mama Oli. Chodzi o leczenie marihuaną zawierającą psychoaktywną substancję THC.

Marihuana kontra padaczka

Dzieci z padaczką lekooporną pod jej wpływem mają zdecydowanie mniej ataków – potwierdza to doktor Marek Bachański, który w Centrum Zdrowia Dziecka zajmował się takimi pacjentami. Przepisywał i podawał im marihuanę w celach medycznych.Trzy lata temu szpital zwolnił doktora Bachańskiego, a dzieci, którymi się zajmował, przejął inny lekarz. Po tej zmianie okazało się, że mała Ola nie otrzyma leku, ktory mial byc sprowadzony w formie , nie dostała. – Pani Paulinie powiedziano, że wobec jej córki konopna terapia nie zostanie zastosowana. Wystosowano oświadczenie, że szpital takiej terapii nie prowadzi, co nie było prawdą. Dlatego składamy pozew przeciwko tej placówce – mówi adwokat Monika Diehl.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Paulinie Janowicz z Wrocławia w sprawie przeciwko Instytutowi Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka pomagać będzie Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Matka pozwała szpital za odmowę leczenia z wykorzystaniem marihuany na skutek czego jej czteroletnia córka Aleksandra zmarła w wyniku ataku epilepsji w maju 2016 roku. Sprawa prowadzona jest w ramach Programu Spraw Precedensowych HFPC, Paulinę Janowicz będą reprezentować pro bono adwokaci z kancelarii Clifford Chance.

Szczytny cel

Mama małej Oli domaga się 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych – nie mogła z powodu choroby córki nawiązać z nią relacji. Pieniądze mają być przekazane na Fundację Ola, która pomaga pacjentom chcącym skorzystać z leczenia marihuaną.

Pieniążki, jeżeli je wygramy, przeznaczymy na to, żeby zakupić ekstrakty i je rozdawać najbardziej potrzebującym

– tłumaczy Paulina Janowicz. Już po śmierci Oli Sejm znowelizował prawo. W tej chwili teoretycznie każdy lekarz może wypisać receptę na lek z marihuaną medyczną(jednak kto się tematem interesuje wie, że ta ustawa to bubel), a doktor Marek Bachański został decyzją sądu przywrócony do pracy w Centrum Zdrowia Dziecka. Jak mówi lekarz, po wyroku sądu starał się powrócić do leczenia medyczną marihuaną, nie udało się. Pozew Pauliny Janowicz i jej córki Oli jest objęty specjalnym programem spraw precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

Santa Rosa, Kalifornia – Tymczasowo sąd zezwolił pięcioletniej dziewczynce z epilepsją używać olejku z marihuany w przedszkolu. Dziewczynka z North Bay cierpi na rzadką postać padaczki, aby pójść do przedszkola, a później szkoły, musi mieć przy sobie wyciąg z konopi indyjskich w postaci olejku.

Pięciolatka otrzymuje olejek z konopi, jeśli ma napad. Jednak tamtejszy odpowiednik kuratorium oświaty w tym dystrykcie początkowo odmówił wydania zgody na posiadanie i używanie leku na terenie placówki ze względu na prawo federalne. Jednak tymczasowa decyzja sądu w tej sprawie cofnęła tę decyzję i czasowo zezwoliła dziewczynce posiadać niezbędny do normalnego funkcjonowania lek. -Teraz rodzina walczy i oczekuje się kolejnej decyzji sędziego w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.-

Brooke Adams

ma 5 lat i jest podobna do wielu innych dzieci. Lubi swoje zabawki i uwielbia spędzać czas z rówieśnikami. Ale w przeciwieństwie do innych dzieci, Brooke ma zespół Dravet, rzadką postać epilepsji lekoopornej. Dla Brooke, najważniejszą rzeczą, która pomaga zatrzymać te napady, jest olejek z konopi indyjskich zawierajacy THC.

„Ona potrzebuje THC, które faktycznie uspokaja jej ciało oraz mózg i zatrzymuje napad.”

powiedziała matka, Jana Adams.

Tymczasowa decyzja sądu

Przedszkole zaczęło się dla Brooke w połowie tego miesiąca. Dzięki tymczasowej, wydanej na okres dwóch miesięcy, decyzji sądu dziewczynka może posiadać i w razie konieczności używać leku na terenie placówki. Dystrykt początkowo twierdził, że ze względu na federalne prawo antynarkotykowe nie będzie mogła sprowadzać do szkoły olejku zawierającego THC, co niestety uniemożliwiłoby jej uczęszczanie do przedszkola. Jej mama ma nadzieję, że wyrok sędziego jest krokiem we właściwym kierunku.

To zmieniło nasze życie

Brooke otrzymuje olejki konopne, które oprócz THC zawierają CBD i THCA, dwa razy dziennie w domu. Jeśli dostanie ataku w szkole, jej osobista pielęgniarka umieści olej za wargą. Bez tego oleju jej napady mogły trwać nawet do 3 godzin.

„Teraz, z marihuaną na pokładzie, jej ataki trwają od 3 do 4 minut i nie musimy dzwonić po karetkę,”

powiedziała Jana.

„Żadnych podróży pogotowia. Żadne pobyty w szpitalu. To zmieniło nasze życie.”

Oczekuje się, że sędzia, który będzie w tej sprawie orzekał w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, wyda bardziej trwały wyrok w tej sprawie, ale mama dziewczynki twierdzi, że będzie gotowa do apelacji, jeśli decyzja nie bedzie na ich korzyść. Mówi, że nigdy nie spodziewała się walczyć o medyczną marihuanę.

„Chodzimy do kościoła” – powiedziała Jana – „Jesteśmy Mormonami i nawet nie pijemy alkoholu”.

Jednak jak zaznacza –  medyczna marihuana robi to, czego inne leki nie były w stanie zrobić – pomaga jej córce.

Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków(FDA) zatwierdził Epidiolex , pierwszy lek na bazie konopi sprzedawany na receptę. Jak podaje Wall Street Journal, producent leku, GW Pharmaceuticals planuje ustalić koszt rocznej terapii na około 32 500 dolarów.

Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków zatwierdził bazujacy na cannabidiolu(CBD) Epidiolex w czerwcu. Lek ma zmniejszyć napady padaczki związane z rzadkimi postaciami padaczki takiej jak zespół Lennoxa-Gastauta oraz zespół Dravet (zalicza się do rzadko występujących, uwarunkowanych genetycznie encefalopatii przebiegających z padaczkami lekoopornymi), u pacjentów w wieku 2 lat i starszych.

Cena

GW Pharmaceuticals, z siedzibą w Wielkiej Brytanii, produkuje Epidiolex ze specjalnie wyselekcjonowanego szczepu konopi, wyhodowanego w celu zmaksymalizowania ilości CBD, przy jednoczesnej minimalizacji kanabinoidów, które mają działanie narkotyczne.

Dyrektor generalny Justin Gover, w udzielonym w zeszłą środę wywiadzie,powiedział, że firma ustaliła cenę kierując się ceną innych leków na padaczkę takich jak Onfi Lbsbeck A / S firmy H. Lundbeck. Zauważył, że FDA uznała produkt za „lek sierocy”, co oznacza, że dotyczy rzadkich chorób.

„Chcieliśmy mieć pewność, że wyceniliśmy Epidiolex w taki sposób, żeby dostępność leku, była taka sama jak innych markowych leków na padaczkę, z których ci pacjenci już korzystają” – powiedział.

Refundacje

Koszty leczenia pacjentów przyjmujących Epidiolex mogą wynosić od 5 do 10 dolarów miesięcznie dla osób w państwowych programach Medicaid z pakietami nawet za 200 dolarów miesięcznie (w przypadku niektórych prywatnych planów ubezpieczeniowych) powiedział Julian Gangolli, prezes oddziału firmy w Ameryce Północnej w trakcie konferencji z analitykami we wtorek. Nieubezpieczeni pacjenci mogą kwalifikować się do otrzymania leku za darmo.

Dr Jacqueline French, dyrektor naukowy Fundacji Epilepsji, powiedziała, że ​​na rynku dostępne są tanie leki generyczne na padaczkę, ale wielu pacjentów z rzadkimi postaciami choroby już ich wypróbowało i niewiele one pomogły.

Dr French twierdzi, że Epidiolex ma lepsze wyniki u wielu dzieci uczestniczących w badaniach klinicznych i jest zadowolona, że ​​cena nie jest znacznie wyższa.

Firma spodziewa się, że lek będzie dostępny na rynku po tym, jak amerykańska agencja ds. Egzekwowania przepisów antydopingowych przydzieli mu klasyfikację. Decyzję tę podejmie się pod koniec września. GW Pharmaceuticals będzie rozprowadzać lek za pośrednictwem specjalistycznych aptek, które będą go wysyłać bezpośrednio do pacjentów oraz ich opiekunów.

 

źródło: The Wall Street Journal

Czy piwo z konopi może wspomóc leczenie marskości wątroby? Nie daj się zwieść sprytnym reklamom i etykietom artystycznym – alkohol jest jedną z najniebezpieczniejszych substancji. Jest odpowiedzialny za zabicie około 3,3 miliona ludzi każdego roku na całym świecie. Ostatnie badania opublikowane w British Medical Journal pokazują, że podziw dla butelki odniósł tragiczne żniwo na młodszych Amerykanach. Wydaje się, że liczba zgonów z powodu chorób wątroby związanych z alkoholem (marskość) rośnie także w większości krajów Unii Europejskiej. Badanie pokazuje, że sytuacja jest najgorsza u osób w wieku od 25 do 34 lat.

Eksperci medyczni twierdzą, że potrzeba tylko około dziesięciu lat intensywnego picia, aby zwiększyć szanse osoby na rozwój tej choroby.

„Niekorzystne tendencje w śmiertelności związanej z wątrobą są szczególnie niefortunne, biorąc pod uwagę, że w większości przypadków można zapobiec chorobie wątroby”

– czytamy w podsumowaniu.

Niestety, nie ma zbyt wielkiej nadziei, że ta plaga przeciwko ludzkości związana z piciem sama zniknie. W ubiegłym roku badanie opublikowane w Lancet Medical Journal wykazało, że choroba wątroby ma stać się wiodącą przyczyną przedwczesnej śmierci do 2020 roku. Dla tych, którzy mówią: „Cóż, wszyscy musieliśmy umrzeć od czegoś”, warto rozważcie mniej destrukcyjną ścieżkę do zaświatów.

Śmierć w wyniku marskości nie jest szybka i bezbolesna. Niszczenie największego narządu w organizmie człowieka powoduje bogactwo komplikacji zdrowotnych, zanim faktycznie cię zabije. Utrata masy mięśniowej, obrzęk moszny i trudności z oddychaniem to tylko czubek tej góry lodowej. Bez przeszczepu pacjent na etapie 4 jest skazany na cierpienie związane z nieuchronnym wyrokiem śmierci.

„Umieranie w skutek marskości, nigdy nie życz tego nikomu”

– powiedział w The Washington Post Elliot Tapper, specjalista od chorób wątroby z University of Michigan. Ale jeśli pijący mogą zrezygnować z picia lub znaleźć zdrowszy substytut dla regularnego picia alkoholu

„istnieje doskonała szansa, że ​​twoja wątroba sama się naprawi”

– dodaje specjalista.

Piwo z dodatkiem THC

Na szczęście legalizacja marihuany staje się coraz powszechniejsza w niektórych częściach Ameryki Północnej. Dziewięć stanów i Dystrykt Kolumbii zalegalizowały marihuanę do użytku rekreacyjnego. Kanada niedawno zakończyła zakaz spożywania marihuany w całym kraju. Z tego powodu widzimy obecnie bogactwo produktów z konopi indyjskich. Jednym z najbardziej popularnych są napoje zaparzane z THC. Produkty te są wprowadzane do obrotu dla osób pijących i osób dbających o zdrowie, które nie chcą palić, aby uzyskać odlot.

Firma Province Brands z Ontario stworzyła pierwsze niealkoholowe piwo wyprodukowane w całości z konopi indyjskich. Zamiast być warzonym z jęczmienia, a następnie wzbogacane w THC, to piwo jest „warzone z łodyg i korzeni konopi”, według The Guardian. Laboratoria Province Brands mają nadzieję, że osoby pijące będą się opierać na ich produktach jako zdrowszym substytucie alkoholu.

„Gdybym mógł stworzyć alternatywę dla alkoholu, to byłoby coś, co zmieniłoby świat. To jest coś czym się bardzo pasjonuję”

– powiedział Dooma Wendschuh z Province Brands.

Firma Lagunitas, należąca do Heineken, niedawno wprowadziła podobny napój na rynek w Kalifornii. Constellation Brands pracuje również nad wprowadzeniem piwa wzbogaconego o konopie indyjskie na międzynarodowy rynek. Plotka głosi, że Molson-Coors również bierze pod uwagę tę koncepcję. Firma Blue Moon, twórca Keith Villa, wkrótce rozpowszechni swoje napoje Ceria wzbogacone o THC w Kolorado i innych krajach.

W miarę, jak legalna trawka staje się coraz powszechniejsza, oczekuje się, że więcej firm alkoholowych zainteresuje się marihuaną. Chociaż ruch ten jest w większości napędzany przez pieniądze, może to faktycznie uratować życie.

Nie tylko badania wykazały, że konopie indyjskie nie uszkadzają wątroby ani żadnego innego większego narządu, istnieją nawet pewne dowody, że trawka może działać jako osłona przeciwko chorobom wątroby.

Badania opublikowane w tym roku w Liver International pokazują, że marihuana może zmniejszyć ryzyko problemów związanych z wątrobą. Z badań wyciągnięto wniosek, że „Wśród ludzi spożywających alkohol osoby, które dodatkowo stosują konopie indyjskie (zależne i nie uzależnione od zażywania pochodnych konopi indyjskich), wykazały znacznie niższe szanse na rozwinięcie się stłuszczenia alkoholowego (AS), stłuszczeniowego zapalenia wątroby (AH), zwłóknienia, marskości wątroby (AC) i raka wątrobowokomórkowego (HCC),”.

Agata Młynarska chce się leczyć marihuaną, znana dziennikarka od lat cierpi na nieswoiste zapalenie jelit. Z tego właśnie powodu, kilka tygodni temu trafiła do szpitala z ogromnym bólem brzucha. W szpitalu okazało się, że powodem boleści są problemy z jelitami. Gdy jej stan zdrowia się ustabilizował, dziennikarka na swoim Instagramie napisała, że sytuacja była na tyle dramatyczna, iż jej życie było zagrożone. Napisała też o leczeniu marihuaną.

Na jej profilu na Instagramie czytamy:

To jest mój zestawik codzienny:) Najbardziej nie lubię tych trzech białoczerwonych- to steryd. W chorobach autoimmunologicznych medycyna tradycyjna w leczeniu przewlekłym oferuje dość niewiele. Sterydy, leki autoimmunosupresyjne lub leczenie biologiczne. Nie są to niestety rozwiązania, które leczą przyczynę. Dlatego tak ważne jest otwarcie na badania nad marihuaną medyczną, która dołączona do terapii daje znakomite rezultaty. Trafiłam na szczęście na światłych lekarzy, którzy nie odcinają się od takich rozwiązań. Olej cbd włączyłam już od pewnego czasu i być może dlatego teraz wykałapućkałam się w miarę szybko, utrzymując nie najgorszą formę. Nie wolno bagatelizować tej wiedzy i koniecznie trzeba szukać rozwiązań wspierających leczenie konwencjonalne. Dziś moją rozpustą będzie ryba z grilla, na którą cieszę się jak dziecko. Życie to sztuka akceptacji,wyborów i wykluczeń.

Dziennikarka słusznie zauważa, iż leczenie oparte na środkach sterydowych to likwidowanie jedynie objawów, a nie leczenie przyczyny choroby. Dodajmy, że używanie sterydów ( a właściwie steroidów) niesie za sobą szereg negatywnych skutków ubocznych, a oparta na nich terapia stosowana jest tylko wtedy gdy korzyści z niej płynące są większe aniżeli spowodowane steroidami szkody w organizmie. Leczenie oparte na konopiach nie ma negatywnych skutków ubocznych, może natomiast pozytywnie wpłynąć na nastrój, apetyt czy lepszy sen. Niestety ludzie u władzy w tym kraju, zdają się tego nie dostrzegać, mamy nadzieje, iż szybko się ockną gdyż przez ich postawę i decyzje dziesiątki tysięcy pacjentów pozbawiona jest tego wspaniałego, naturalnego leku.

Wpis dziennikarki na jej Instagramie. Pojawiło się sporo komentarzy mówiących o zaletach medycznej marihuany, społeczeństwo jest co raz bardziej świadome jaka moc drzemie w tej roślinie, to cieszy.

Nie jest tajemnicą, że CBD po prostu przejęło cały świat. Wszyscy mówią o możliwych zastosowaniach, niezwykłych korzyściach, braku skutków ubocznych itp. Ale najważniejsza kwestia dotycząca dawkowania pozostaje sporna. Jaka dawka CBD będzie idealna? Sprawdźmy to.

System endokannabinoidowy

Zadziwiające, jak działa ludzkie ciało. Każda osoba ma układ endokannabinoidowy znajdujący się w mózgu. Receptory CB1 i CB2 oddziałują z CBD poprzez system nerwowy, ale ciało każdej osoby jest unikalne. Ponieważ nie ma ludzi z tym samym DNA, nie ma dokładnie takiego samego zachowania dwóch systemów endokanabinoidów. Na tym polega trudność w ustaleniu najbardziej skutecznej dawki CBD. Ważne jest, aby wziąć pod uwagę, że istnieją również inne warunki, dla których skuteczne są różne dawki.

Ponieważ CBD wiąże się z wieloma różnymi receptorami w organizmie przy dość niskiej dawce, będzie głównie uderzać w receptory, do których ma najwyższe powinowactwo. Podczas, gdy w wyższych dawkach receptory te mogą ulec nasyceniu, pozostała część CBD będzie oddziaływać z innymi układami receptorowymi. Tam możesz zacząć widzieć różne efekty.

Właściwy olej CBD

Jest wiele różnych renomowanych firm produkujących i sprzedających oleje CBD. Przy wyborze oleju należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Weź pod uwagę, że tylko niektóre organizacje sprzedają olej CBD o pełnym spektrum działania. HempCare jest znany jako znak jakości, zaufania i innowacji, nieustannie dążąc do uzyskania najwyższej jakości produktów wytwarzanych na podstawie standardów branżowych. Rozumiemy, że posiadanie pełnego spektrum kannabinoidów jest niezbędne. Także nasze konopie, z których produkujemy olej CBD, są uprawiane przy użyciu zrównoważonych i naturalnych metod uprawy.

Zalecamy zwrócenie uwagi na te szczegóły przy wyborze odpowiedniego oleju CBD.

Skuteczne dawkowanie

CBD jest nieuregulowana przez władze pożywienia i leków (FDA), dlatego nie ma wytycznych ani danych naukowych potwierdzających wielkość dawek. FDA zezwala producentom jedynie na sprzedaż olejków CBD jako suplementów diety, a nie jako żadnego rodzaju produktu medycznego.

Również wszyscy producenci muszą podawać „sugerowaną wielkość porcji”, ponieważ wszystkie produkty muszą mieć na sobie jakąś formę etykiety z podaną informacją. Dlatego większość ludzi czyta etykietę i wyobraża sobie, ile olejku mają przyjmować.

Jak widać, nie ma ŻADNYCH aktualnych danych o tym, ile CBD należy przyjąć. Wciąż nikt nie może powiedzieć oficjalnie, że jakakolwiek ilość CBD pomoże lub leczy jakąkolwiek chorobę.

Na etykietach wielu marek olejów CBD zobaczysz 10 kropli jako sugerowaną dawkę. I zwykle wskazują one, ile miligramów CBD znajduje się w 10 kroplach produktu. Jest tak, ponieważ ważne jest, aby wiedzieć, ile miligramów CBD bierzesz. Na przykład zalecana dzienna dawka 5% olejku CBD codziennego marki HempCare wynosi 15 kropli, czyli 15 mg CBD.

Pamiętaj, że wybrane liczby są orientacyjne i niekoniecznie wskazują, ile CBD powinieneś przyjmować. Kiedy zaczynasz przyjmować olejek CBD, lepiej zacząć od kilku kropli. Zobacz, jak się czujesz, słuchaj swojego ciała i znajdź dawkę, która pomaga uzyskać oczekiwane rezultaty. Jednym z aspektów CBD jest to, że nie ma czegoś takiego jak zbyt dużo CBD lub „nadmierne dawkowanie”. Są tylko dwie rzeczy do rozważenia: stan choroby i masa ciała. Większa waga – więcej CBD, im cięższy stan choroby – to samo.

Wybór skutecznej dawki polega na uderzeniu w odpowiednie miejsce systemu endokanabinoidów. To, co działa dla twojego przyjaciela, może w ogóle nie zadziałać dla ciebie. Ale znalezienie właściwej dawki jest niezwykle satysfakcjonujące, więc po prostu słuchaj swojego ciała. Ono zawsze wie lepiej!

Kanadyjska firma chce zarabiać na medycznej marihuanie w Polsce. Firma Spectrum Cannabis zgłosiła się już do rejestracji suszu kwiatów konopi indyjskich i chce być liderem sprzedaży medycznej marihuany w Polsce.

Spectrum Cannabis jest polskim oddziałem kanadyjskiej firmy Canopy Growth Corporation, która notowana jest na Nowojorskiej giełdzie. Polski oddział ponad miesiąc temu złożył wniosek o rejestrację suszu kwiatów konopi indyjskich do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Ich celem jest bycie liderem sprzedaży tego medykamentu w Polsce.

Jak podawana miałaby być medyczna marihuana?

Sposobem konsumpcji medycznej marihuany proponowanym przez Spectrum Cannabis jest waporyzacja. Susz miałby być podgrzewany do ok. 200 stopni, która pozwala na odparowanie terpenów i kannabinoidów bez spalania przy tym materii roślinnej, co pozwoli uniknąć wdychania przez pacjentów szkodliwych substancji smolistych.

Ale na tym nie koniec. Firma nie chce oferować jedynie suszu. Zgłosiła go do rejestracji w pierwszej kolejności, bo wbrew pozorom najłatwiej jest przygotować odpowiednią dokumentację. Kolejnymi produktami mają być olej konopny oraz pastylki żelowe.

Kto jeszcze czeka na pozytywne decyzję urzędów?

Oczywiście najbardziej czekają osoby cierpiące. Firma Spectrum Cannabis szacuje, że w Polsce może być ok. 200 – 240 tyś. pacjentów cierpiących głównie na choroby nowotworowe czy przewlekłe bóle, które już teraz mogłyby ulżyć sobie w cierpieniu lub wspomóc swoje leczenie przy pomocy kannabinoidów zawartych w marihuanie. Ponad 60% osób stosujących medyczną marihuanę na zachodzie cierpi na te dolegliwości. W dalszej kolejności medyczne konopie są wykorzystywane przy niwelowaniu objawów stwardnienia rozsianego, przeciwdziałaniu skutków ubocznych chemio i radioterapii (wymioty i nudności), do uśmierzania bólu oraz niwelowania ilości ataków u chorych na padaczkę.

Niestety, ale na rejestracje będzie trzeba jeszcze troszkę poczekać. Procedury rejestracji produktów medycznych w Polsce są w porównaniu z innymi krajami bardzo rygorystyczne.

Wymogi rozporządzenia ustawy są bardzo trudne do przeskoczenia – tak naprawdę na w całym Zielonym Świecie istnieje tylko kilka firm, które są w stanie spełnić te restrykcje.

Głównym problemem jest uprawa konopi i nie chodzi tu o miejsce, kraj czy status prawny a o sam sposób uprawy, który musi być zgodny z normami farmaceutycznymi. Wszystkie uprawy, fabryki w których kwiaty będą suszone i przygotowywane do dalszej dystrybucji muszą posiadać odpowiednie certyfikaty. Wymogi są takie, jak w przypadku rejestracji tabletek czy innych leków.

Cały proces rejestracji może trwać nieco dłużej, ponieważ na tę chwilę urzędnicy podjęli się oceny formalnej, firma musiała uzupełnić niezbędną dokumentację i odpowiedzieć na kolejne pytania. Możliwe, że Spectrum Cannabis poczeka na zakończenie rejestracji nawet do 210 dni! Tyle czasu urząd ma podjęcie decyzji i zatwierdzenie rejestracji. Czas ten nie uwzględnia tzw. stop clock’ów czyli kolejnych wezwań urzędu do odpowiedzi na kolejne pytania. Oczywiście czas na naszą odpowiedź nie wlicza się do okresu terminu wydania odpowiedzi.

Uprawy w Polsce?

Niestety. I tym razem nie doczekamy się własnych upraw. Marihuana ma być importowana z Kanady.

Firma Canopy Growth pochodząca z prowincji Ontario posiada w na terenie tego kraju 10 fabryk, w których produkowana jest marihuana i produkty zawierające kannabinoidy. W ubiegłym kwartale firma dokonała transakcji na ponad dwie tony konopi indyjskich. W swoim kraju Canopy Growth jest liderem – posiada aż 30% tamtejszego rynku konopnego. Ich kwartalne przychody oscylują na poziomie ok. 22 mln dolarów!

„Na wszystkich rynkach, na których jesteśmy obecni, czy to jako Cannopy Growth czy Spectrum, to jesteśmy numerem jeden. Jesteśmy liderem w Niemczech, weszliśmy także do Czech. W Polsce też chcemy mieć mocną pozycję”

– twierdzi Tomasz Witkowski, członek polskiego oddziału firmy.

Jeśli nie jesteś doświadczonym ogrodnikiem oraz regularnym palaczem czy pacjentem stosującym konopie indyjskie, to na pewno nie masz swojej ulubionej, medycznej odmiany. Dzisiaj swoje skupienie poświęciliśmy wyjątkowemu szczepowi. Poznajcie Medical Mass i jej właściwości medyczne.

Pamiętaj, że większość z medycznych odmian została stworzona w trochę innym celu, niż rekreacyjne palenie. Coraz więcej pacjentów przekonuje się o wspaniałych właściwościach jakie dają nam konopie indyjskie, być może nadszedł czas właśnie na Ciebie!?

Genetyka szczepu Medical Mass

Medical Mass jest hybrydowym szczepem konopi indyjskich, którego przodkami były głównie odmiany z genami indica (60% indica/40% sativa).

Stworzona została w wyniku krzyżowania Critical Mass z rzadkim szczepem Royal Madre w stajni znanego na całym breedera – Royal Queen Seeds. Rezultatem tego połączenia jest szalenie potężny w kategorii odmian medycznych – Medical Mass, którego stosunek CBD do THC wynosi 11:10%.

W warunkach zamkniętych odmiana ta osiąga maksymalnie metr, z kolei pod chmurką może osiągnąć półtora metra wysokości. Okres kwitnienia wynosi ok. 8 tygodni, w warunkach naturalnych jest gotowa w drugiej połowie Listopada, co czyni ją odmianą, która w naszych warunkach nadaje się jedynie do uprawy indoor.

Plon jakim obdarować nas może Medical Mass jest bardzo zadowalający. W sztucznych warunkach potrafi obrodzić nawet 500-550g/m2. Roślina ta oferuje dobre zbiory na małej przestrzeni, lecz pełen potencjał odkryją w niej tylko doświadczeni już plantatorzy.

Cechy szczepu Medical Mass

Budowa rośliny zdradza nam jej indyjkową przewagę genów. Szeroko palczaste liście, krępa budowa i dość niski wzrost tylko potwierdzają tę tezę.

W smaku oraz wyczuwalne są słodkie, wręcz miodowe nuty. Ze względu na niską moc, bez problemu może stać się pozycją dla osoby, chcącej po raz pierwszy spróbować marihuany. Zapach jest bardzo łagodny, delikatnie przypominający skunka – niesamowity zapach który podkreślają słodka sosna i lawenda.

Przypalając Medical Mass mamy wrażenie jak gdyby w nasz mózg wbijał się sativowy, energetyczno – psychiczny haj, który po chwili rozchodzi się po całym ciele dając wspaniałe uczucie pełnego relaksu.

Medyczne właściwości

Odmiana jaką jest Medical Mass jest idealna dla pacjentów, którzy chcą uniknąć silnego, psychicznego efektu i dość szybko poczuć ulgę – odmiana jest gotowa do użytku medycznego nawet po 7 tygodniach kwitnienia, ale najbardziej optymalne efekty i najlepszy bilans pomiędzy CBD i THC, uzyskuje się jednak po sporo dłuższym okresie czasu.

Często wybierana jest przez osoby, które chcą spróbować lub dopiero zaczynają kurację medyczną marihuaną ze względu na dość niską zawartość (10%) THC w tym szczepie. Większość odmian o niskiej zawartości THC wywiera mniejszy efekt psychiczny i stanowi lepszy wybór dla pacjentów, którzy nie oczekują haju, tylko ulgi w bólu. Nawet z niskimi efektami odurzenia, odmiana zapewnia przyjemne wrażenia i jest bardzo doceniana przez osoby, które stosują ją w celach leczniczych.

Szczep po za łagodzeniem bólu i wprowadzeniem w stan intensywnego relaksu pomaga również przy zwalczaniu silnych mdłości, wielu różnych stanów, w tym przewlekłego bólu, jaskry lub ciśnienia w oku, przewlekłego lęku, zapalenia stawów i nudności.

Skąd wziąć nasiona odmiany Medical Mass?

Sklepy oferujące nasiona marihuany wyrastają niczym grzyby po deszczu, ale nie każdy sklep jest uczciwy wobec swoich klientów i oferuje przestarzały asortyment, czego oczywiście nie wypada robić, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z pacjentem dla którego czas odgrywa istotną rolę.

Nasiona konopi indyjskich powinny być świeże, przechowywane w odpowiednich warunkach. Wszystkie te kryteria bez wątpienia spełnia największy i najbardziej profesjonalny seedbank w Polsce – TanieSianie. Pełen profesjonalizm, doradztwo w wyborze i pełna dyskrecja to tylko część zalet tego seedbanku.

W asortymencie sklepu znajdziecie również szereg szczepów medycznych takich jak: Dance World, Bubba Kush czy Euforia o których możecie przeczytać w innych naszych artykułach.

Masz dodatkowe uwagi lub pytanie dotyczące opisanej przez nas odmiany? Podziel się nimi w komentarzach, być może Medical Mass pomógł Ci uporać się również z innymi dolegliwościami o których nie wspomnieliśmy.

Dlaczego sportowcy zamieniają ibuprofen na CBD? Zwykło się mówić, że sport to zdrowie. Do pewnego momentu jest to oczywiście prawda. Jednak gdy mówimy o sporcie wyczynowym to niestety wiąże się to z licznymi urazami i kontuzjami. Czasem są one nieznaczne, a czasem poważne, jednak nie da się ich uniknąć. Niestety leki stosowane w celu minimalizacji skutków oraz szybkiej regeneracji po urazach, stosowane na dłuższą metę niosą negatywne dla zdrowia skutki uboczne. I tu pojawia się CBD.

Rekonwalescencja

Andrew Talansky jest niemal zawsze obolały. 29-latek spędził siedem lat jako zawodowy kolarz ścigając się dla Slipstream Sports. Niedawno przeszedł na triathlon, a teraz spędza wiele czasu na treningach zarówno na rowerze, jak i poza nim.

„Używam obecnie mięśni, których nie używałem od lat” – mówi Talansky. „Moje ciało jest ciągle w stanie zapalnym”.

Wielu sportowców w jego sytuacji polega na standardowym radzeniu sobie popularnymi środkami, takim jak ibuprofen, który po za działaniem przeciwbólowym ma działanie przeciwzapalne. Kiedy jednak Talansky poważnie uszkodził biodro zeszłej jesieni, zamiast tego, sięgnął po olej z zawartością kanabidiolu (CBD), ekstrakt z rośliny konopi.

„Brałem to [CBD] przez kilka tygodni, i natychmiast zauważyłem sporą różnicę” – mówi Talansky. „I nie chodziło tylko o to, że moje biodro się lepiej regenerowało. Byłem mniej niespokojny i lepiej spałem”.

CBD – bezpieczna alternatywa

CBD wchodzi w interakcje z receptorami serotoninowymi i waniloidowymi w mózgu, które wpływają na nastrój i odczuwanie bólu. Ma również właściwości przeciw-utleniające. Światowa agencja antydopingowa (WADA) w styczniu usunęła CBD z listy zabronionych substancji, co skłoniło wielu zawodowych sportowców, w tym ultrabiegacza Avery Collinsa i kolarza górskiego Teala Stetsona-Lee, do przejścia z ibuprofenu i tym podobnych, na CBD. Coraz więcej osób w świecie sportu uważa, że jest to bezpieczniejsza alternatywa dla środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych.

Rynek CBD

Mimo pewnych trudności rynek CBD kwitnie. Według badania przeprowadzonego przez Brightfield Group, firmę badającą rynek z siedzibą w Tampie na Florydzie, konopie CBD wygenerowały w 2016 r. 170 milionów dolarów przychodów. Przy rocznej sprzedaży rosnącej w tempie 55 procent jest to branża, której wartość  przekroczy w 2020 r. 1 miliard USD. Charlotte’s Web, firma która butelkuje ekstrakt w Colorado, jest jednym z największych producentów w branży. Jednak olej CBD Talanskyego pochodzi od Floyda Landisa z Leadville, które leży także w Kolorado. Firma została założona w 2016 roku przez byłego pro cyklistę Floyda Landisa. Floyd’s of Leadville sprzedaje swoje produkty bezpośrednio sportowcom poszukującym naturalnego suplementu regeneracyjnego.

„Pomyśl o swoim 40-letnim sportowcu wytrzymałościowym, który chce czuć się dobrze, gdy budzi się rano” – mówi Landis. „To nasz cel”.

Landis wykorzystuje CBD do radzenia sobie z bólem po wstawieniu protezy stawu biodrowego, które miał w 2006 roku. Od lat leczenie opierał na zarekomendowanych przez WADA (Światowa Agencja Antydopingowa) środkach przeciwbólowych opartych na opioidach, zarówno przed, jak i po tym, jak pozbawiono go w 2006 roku zwycięstwa Tour de France za używanie syntetycznego testosteronu. Ostatecznie Landis oparł terapie na paleniu konopi, aby pozbyć się nawyku stosowania leków opioidowych. W 2015 r. przyjaciel z rosnącej w siłę branży przemysłu marihuanowego zaproponował Landisowi wypróbowanie CBD.

„To jedyna rzecz, której teraz używam” – mówi Landis. „Staram się go nie wychwalać zbyt mocno, bo nie chcę brzmieć jak szaleniec. Ale jeśli możesz przestać brać inne leki przeciwbólowe, jeśli masz naturalne rozwiązanie, bez negatywnych skutków ubocznych, prawdopodobnie jest to najlepsza opcja.”

Słuszny entuzjazm

Istnieją badania, które potwierdzają jego entuzjazm. W 2008 r. GW Pharmaceuticals przeanalizowało dwadzieścia lat badań przedklinicznych i badań na zwierzętach, zanim stwierdzili, że CBD może być skutecznym narzędziem do leczenia bólu bez wielu niepożądanych skutków ubocznych. W badaniu przeprowadzonym przez University of Kentucky w 2016 r. Zbadano wpływ CBD na szczury z zapaleniem stawów i stwierdzono, że związek ten zmniejsza stan zapalny i ogólny ból. Niektóre badania określają kanabidiol również jako środek neuroprotekcyjny, co sugeruje, że ma on zdolność wzmacniania mózgu np. przed szkodliwymi skutkami wstrząsu mózgu. W co raz większej liczbie krajów na rynku dostępne są leki oparte na CBD, jednak badania kliniczne są jeszcze w dość wczesnym stadium.
Chociaż istnieje wiele niewiadomych(z punktu widzenia badań klinicznych), wciąż pojawiają się przedkliniczne dowody na skuteczność CBD. Vandrey prowadzi ciągłą ankietę wśród ponad 1000 użytkowników produktów z marihuany, wielu z nich zawiera CBD, a jego wstępne ustalenia sugerują, że większość odnotowała ogólną poprawę w zakresie ulgi w bólu, poprawy jakości snu i zmniejszenia lęku, chociaż w ich mniemaniu, przyczyna pozostaje niejasna. Coraz więcej sportowców, takich jak Talansky, uważa, że wspomaganie powrotu do zdrowia środkami bez długotrwałych skutków ubocznych ibuprofenu (takich jak zwiększone ryzyko niewydolności serca) lub uzależniających właściwości opioidów jest krokiem we właściwym kierunku.
„Nie przyjmowałem Advilu od miesięcy” – mówi Talansky. „Każdemu sportowcowi, który ciężko trenuje, mówi to bardzo dużo.”

 

 

Jak donosi USA Today, popularna, mająca w swoich szeregach wielu byłych zawodników NBA liga koszykówki Ice Cube’a BIG3 jako pierwsza zezwala korzystać z CBD w celu opanowania bólu i regeneracji. Polityka ligi weszła w życie natychmiast, czyniąc z niej pierwszą profesjonalną ligę sportową, która popiera stosowanie produktów z konopi.

CBD i sport

Współzałożyciel i dyrektor generalny BIG3, Jeff Kwatinetz powiedział:

„BIG3 ma wyjątkową pozycję w sportach wyczynowych jako liga graczy który postrzega naszych graczy jako partnerów, a nie własność. Jako dowód naszego związku z naszymi graczami, wysłuchaliśmy ich opinii na temat CBD, a także informacji zwrotnych od specjalistów z branży regulacyjnej i CBD, i zdecydowaliśmy się podjąć ten ważny krok w celu wsparcia ich zdrowia.”

Światowa agencja antydopingowa (WADA) usunęła już cannabidiol z listy zabronionych substancji, ale ligi sportowe USA bardzo powoli nadrabiają zaległości. CBD nie ma takich właściwości psychoaktywnych, jak THC, główny kannabinoid w konopiach indyjskich, a ekstrakty zawierające tylko CBD nie są przeznaczone do użytku rekreacyjnego.

Zapytany o komentarz przez TMZ, Ice Cube nie potwierdził, czy Liga ma jakiekolwiek plany, aby w przyszłości zezwolić na stosowanie takze THC, ale zdecydowanie chwali korzyści płynące ze stosowania CBD przez zawodników, powtarzając, że: „To lekarstwo”.

Oficjalne oświadczenie BIG3:

„Już kilkanaście krajów, w tym Kanada i Izrael, zatwierdziło leki oparte na CBD zarówno dla zawodowych sportowców, oraz innych pacjentów” – czytamy w oświadczeniu BIG3. „W Stanach Zjednoczonych zaczyna dokonywać się zmiana, ponieważ lek jest stosowany nie tylko przy leczeniu bólu, ale jest też faworyzowany w porównaniu w porównaniu z silnie uzależniającymi opioidami i lekami przeciwbólowymi, które często są jedyną alternatywą.”

Ice Cube zasugerował również, że BIG3 zezwalając na korzystanie z CBD zmusi inne ligi do pójścia w ich ślady. „Tak, będą musieli”, powiedział, odpowiadając na pytanie od reportera TMZ, czy inne ligi też pójdą tym torem.

Nie tylko Ice Cube

Ice Cube nie jest jedynym zwolennikiem konopi w BIG3 (choć z pewnością najbardziej gorliwym). Al Harrington, 16-letni weteran NBA i obecna gwiazda BIG3 w zespole Trilogy, który jest właścicielem firmy Viola, producenta cannabis w Colorado. Do założenia firmy o takim profilu przekonało go to, że marihuana pomogła jego babci w leczeniu jaskry za pomocą medycznej marihuany.

Był także zagorzałym zwolennikiem dopuszczenia używania marihuany przez zawodników NBA i zgodził się, w wywiadzie dla CBS Sports, z oceną Ice Cube’a, że taki krok ligi BIG3 to coś wielkiego dla całego świata sportowego.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.