Świat Medycznej Marihuany

Zielone Newsy

Aktualności

Nareszcie! Medyczna marihuana wkrótce w polskich aptekach! Dzisiejszego dnia zatwierdzono wniosek firmy Spectrum Cannabis Polska, która należy do ogromnej kanadyjskiej korporacji – Canopy Growth Corporation, który dotyczy importu medycznej marihuany do polskich aptek.

Polski oddział kanadyjskiej korporacji – Spectrum Cannabis Polska w czerwcu zgłosił wniosek o rejestrację suszu kwiatów konopi indyjskich do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, który miałby być importowany z Kanady. Dzisiaj, prawie rok po wejściu w życiu ustawy zezwalającej na stosowanie marihuany w celach medycznych, wniosek ten został zatwierdzony. Kiedy więc możemy spodziewać się medycznej marihuany w polskich aptekach?

Medyczna marihuana wkrótce w polskich aptekach

Pierwsze recepty będzie można zrealizować za ok. miesiąc. Cena medycznej marihuany nie jest jeszcze znana, ale w zeszłym roku szacowało się, że koszt będzie oscylował w granicach 50-60 złotych za jeden gram suszu. W zależności od choroby zmienia się dawkowanie medycznej marihuany. Szacuje się, że miesięczny koszt terapii może wynosić nawet 3000zł.

Pamiętajmy, że stosowanie marihuany w celach medycznych to nie palenie jointów. W przypadku większości chorób stosuje się koncentraty o wysokim stężeniu kannabinoidów. Farmaceuci będą sami przygotowywać preparaty z konopi, o odpowiednim stężeniu oraz informacji na temat dawkowania, na podstawie wystawionej przez lekarza recepty.

Oczywiście cena ta byłaby dużo niższa gdyby rząd zdecydował się na uruchomienie państwowych upraw, z których susz moglibyśmy również eksportować za granicę. Jeszcze bardziej humanitarną opcją byłoby zezwolenie na prowadzenie własnej uprawy na potrzeby realizacji leczenia przy pomocy medycznej marihuany.

Skąd receptę?

Przypominamy, że receptę na medyczną marihuanę może wystawić każdy lekarz z wyjątkiem lekarzy weterynarii, a jej realizacja powinna być możliwa na terenie całego kraju. Niestety apteki mogą prawo odmówić sprzedaży medycznej marihuany i przygotowywania z niej preparatów i mają do tego prawo. Wystarczy, że apteka złoży odpowiedni wniosek do Inspekcji Farmaceutycznej.

Opublikowane ostatnio badania wykazały, że konopie pomagają zwalczyć stres podczas publicznych wystąpień, co jest dobrą wiadomością dla tych, którzy takich wystąpień się boją. Oczywiście nie chodzi tylko o publiczne wystąpienia ponieważ kannabidiol zawarty w konopiach wykazuje ogólne działanie przeciwlękowe.

Badanie, opublikowane w Brazilian Journal of Psychiatry, miało sprawdzić, w jaki sposób CBD wpływa na lęk w symulowanym środowisku publicznym, jako „dobrze przetestowana metoda likwidowania niepokoju”.

Eksperyment

Naukowcy podczas eksperymentu przeanalizowali wyniki testów lękowych, jak również wskaźniki fizjologiczne, takie jak ciśnienie krwi czy częstotliwość akcji serca u 57 mężczyzn. Uczestnicy otrzymali 150 mg, 300 mg lub 600 mg CBD lub placebo w losowym, podwójnie zaślepionym teście.

Wcześniejsze badania wykazały, że CBD może łagodzić lęk w sposób zależny od dawki. W niniejszym badaniu sformułowano ten sam wniosek.

Żródło: Brazilian Journal of Psychiatry.

Przebieg badania

Uczestnikom pokazano film instruktażowy i dano dwie minuty na przygotowanie się do czterominutowego przemówienia na temat transportu publicznego w ich okolicy. Markery lękowe zostały przetestowane przed, w trakcie i po przemówieniach.

„Potwierdzając kilka badań przedklinicznych i klinicznych, nasze wyniki wskazują, że duże dawki CBD mogą zmniejszyć lęk”

-napisali naukowcy.

Konopie pomagają zwalczyć stres

Stres czy występujące często w dzisiejszych czasach – niczym nie uzasadnione poczucie lęku, na te dolegliwości świetnie pomaga zawarty w marihuanie kannabidiol. Te dwie dolegliwości – lęk i stres – niszczą zdrowie, samopoczucie i codzienny nastrój milionom ludzi na całym świecie. W czasach gdzie wszystko ma być na wczoraj, czasach zbyt szybkiego i nienaturalnego dla nas trybu życia CBD może okazać się idealnym suplementem i wsparciem na co dzień, zwłaszcza, że nie ma ryzyka skutków ubocznych – no może po za lepszym apetytem i samopoczuciem.

Czy medyczna marihuana wkrótce trafi do aptek? Podobno w ciągu kilku najbliższych dni, ma zostać zarejestrowany w Polsce pierwszy preparat oparty na medycznej marihuanie.

Nieoficjalnie mówi się, że medyczna marihuana może wkrótce pojawić się na pólkach aptek. Informacje są jak dotąd nieoficjalne, ale redaktorom TVN udało się potwierdzić te informacje w kilku źródłach. Jeszcze w tym tygodniu może zostać zarejestrowany pierwszy w Polsce preparat oparty na medycznej marihuanie.

Czy medyczna marihuana trafi wkrótce trafi do aptek?

To bardzo dobra wiadomość dla tysięcy pacjentów w naszym kraju, którzy czekają na możliwość leczenia już od zatwierdzenia ustawy dopuszczającej sprzedaż i używanie medycznej marihuany. Wszystkie źródła mówią o preparatach z medycznej marihuany, ale jako pierwszy na półkach pojawić ma się susz o bardzo wysokim stężeniu THC.

„Bardzo dobra informacja dla pacjentów i lekarzy, którzy przepisują te preparaty. Oby więcej było tak dobrych informacji”

– powiedział doktor Marek Bachański.

Przypomnijmy, że dr. Bachański (pediatra i neurolog dziecięcy) trzy lata temu został zwolniony z Centrum Zdrowia Dziecka za leczenie dzieci medyczną marihuaną mimo statusu prawnego w naszym kraju. Zeszłego roku dzięki pozytywnemu wyrokowi sądu, został przywrócony do pracy. Kolejnym problemem było odsunięcie Bachańskiego przez dyrekcję Centrum Zdrowia Dziecka od swoich pacjentów. Obecnie po kolejnej, wygranej sprawie sądowej może znów zajmować się leczeniem dzieci.

„Obecnie w Instytucie Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka prowadzone są dwa badania kliniczne w oparciu o bezpieczeństwo i skuteczność leczenia leku pochodzącego z marihuany”

– informuje Katarzyna Gardzińska z Centrum Zdrowia Dziecka.

Legalność i niedostępność medycznej marihuany

Jak wspominaliśmy, od wprowadzenia w życie ustawy zezwalającej na stosowanie i sprzedaż przez apteki medycznej marihuany minęło już naprawdę sporo czasu. Pacjenci nadal czekają, a o medycznej marihuanie jedynie słyszeli bo mimo statusu prawnego, który zezwala na jej stosowanie, leku nie ma jak dotąd w żadnej aptece.

„Nie mogę kupić leku, który jest legalny, ale w Polsce jest niedostępny. Muszę się stresować i przez internet zamawiać. Ja się nie czuję jak przestępca, bo ja leczę swoje dziecko. Mam w nosie co sobie ktoś o mnie myśli”

– opowiada pani Dorota Schewe, matka Krzysia, który choruje na padaczkę lekooporną.

Wielu pacjentów idzie właśnie tą drogą, decydując się na niezgodne z prawem posunięcia by ratować życie swoje lub najbliższych. Marihuanę zamawiają przez internet, zasilając tym samym czarny rynek, uprawiają ją lub przemycają zza granicy narażając przy swoją wolność.

„Wszyscy ci pacjenci, którzy w swojej terapii wymagają THC są pozostawieni na pastwę losu, albo raczej na żer czarnego rynku”

– twierdzi Dorota Gudaniec z fundacji „Krok Po Kroku” oraz Centrum Terapeutycznego „Max Hemp„, która również jest matką cierpiącego na padaczkę lekooporną Maksymiliana, i która aktywnie walczy o możliwość stosowania medycznej marihuany w Polsce.

Ten problem dotyczy około pięćdziesięciu tysięcy osób, a może i nawet stu tysięcy, którym medyczna marihuana mogłaby ulżyć w cierpieniach

– powiedział Jacek Cieżkowicz, chirurg onkologiczny z Centrum Terapeutycznego „Max Hemp

Wprowadzenie do aptek legalnego suszu konopi indyjskich na receptę, zarejestrowanych przez Urząd Rejestracji Leków, byłoby wielkim wydarzeniem dla tysięcy pacjentów cierpiących na padaczkę, nowotwory, przewlekłe bóle czy stwardnienie rozsiane.

W czwarte Litwa zalegalizowała medyczną marihuanę. Konopie pojawią się w aptekach w maju 2019 roku. Mykolas Majuskas, poseł partii konserwatywnej Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci oraz główny inicjator legalizacji medycznej marihuany na Litwie oświadczył, że jest to historyczna decyzja.
.
Poseł Mykolas Majuskas przez rok czasu przekonywał Sejm o pozytywnych właściwościach medycznej marihuany oraz liczbie potencjalnie oczekujących na nią pacjentów, którzy cierpią na poważne choroby. Za nowelizacją ustawy postawiło się dziewięćdziesięciu Litweskich posłów ze 141-osobowego parlamentu.

Litwa zalegalizowała medyczną marihuanę

Przewodnicząca litewskiej komisji ds. Zdrowia, Agnė Širinskienė, popierająca inicjatywę legalizacji medycznej marihuany na Litwie stwierdziła, że jest przekonana, że ​​rząd będzie w stanie zapewnić litewskim pacjentom bezpieczne i skuteczne produkty medyczne oparte na badaniach naukowych.

Sprzedaż leków będzie wymagać licencji od regulatora państwowego, a pacjent będzie potrzebował odpowiedniej recepty by mieć możliwość wykupu konopnych preparatów.

(Inicjator legalizacji medycznej marihuany na Litwie – Poseł Mykolas Majuskas)

„Oczywiście nie oznacza to, że marihuana będzie dostępna w aptekach dla każdego, aby zapalić przed pójściem do nocnego klubu”

– powiedział Mykolas Majauskas

„W ciągu ostatnich lat zmarło wiele osób, które nie doczekały się legalnych preparatów z medycznej marihuany”

– dodaje Majauskas.

Medyczna marihuana jest już legalna w wielu krajach Europy, m.in. w Holandii, Hiszpanii, Czechach, Niemczech oraz oczywiście w Polsce. Pomijając fakt, że nie jest ona dostępna. Teraz do grona tych państw dołączyła również Litwa. Wielu pacjentów już nie może doczekać się dnia, kiedy produkty konopne pojawią się w aptekach, jednak rekreacyjne wykorzystanie marihuany wciąż pozostaje na Litwie nielegalne.

Zakaz sprzedaży i konsumpcji CBD w Hiszpanii. W tamtejszym prawodawstwie zaszły istotne zmiany jeśli chodzi o sprzedaż CBD oraz produktów z jego zawartością. Czy Polscy producenci i dystrybutorzy mają się czego obawiać?

Zakaz sprzedaży i konsumpcji CBD w Hiszpanii.

31 sierpnia tego roku w Hiszpanii stwierdzono, że w ich prawodawstwie RD1487/2009 i RD130/2018 oraz rozporządzeniu europejskim uważa się CBD za „nowy, nieautoryzowany środek spożywczy”, więc wszystkie produktu zawierające CBD po za kosmetykami, zostały zablokowane i wycofane ze sprzedaży do czasu rozporządzenia UE 2015/2283. Wydano także zakaz spożywania CBD przez ludzi.

Produkty zawierające CBD są sprzedawane jako suplementy żywnościowe. Jednak zgodnie z hiszpańskim prawem suplementy diety mogą zawierać tylko witaminy lub minerały, a nie rośliny.

WHO potwierdza zerową toksyczność CBD

Po raporcie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w którym stwierdzono brak toksyczności tego kannabinoidu, mamy ogromne nadzieję, że to tylko procedura, która potrwa dopóki Unia Europejska nie ureguluje i nie umieści CBD na liście „Nowej Autoryzowanej Żywności”.

Kilka miesięcy temu, badanie, które eksperci przeprowadzali przez 10 lat, skończyło się stwierdzeniem, że kannabinoidol (CBD) jest bezpieczną substancją pochodzenia roślinnego, niewykazującej żadnych oznak toksyczności. Parlament Unii Europejskiej powinien jak najszybciej uregulować sprawy związane z CBD w oparciu o te założenia i traktować konopie oraz ich ekstrakty tym czym są, czyli naturalnego pochodzenia suplementem, a może odważmy się powiedzieć – produktem należącym do grupy super żywności!

Ta super żywność wytworzy bardzo ważny ruch gospodarczy w Europie w następnych latach. Wyjdzie z cienia i uwidoczni się, tocząc zaciętą walkę o kontrolę nad dystrybucją CBD jako grupa, która walczy o normalizację napiętnowanej rośliny, która nigdy nie spowodowała śmierci na skutek jej konsumpcji i nigdy nie zostało to udokumentowane.

„Zwracamy sie do właściwych władz Hiszpanii, aby przejęły kontrole nad przemysłem farmaceutycznym oraz w pełni kontrolowały CBD. Zastanówmy się poważnie nad blokowaniem rośliny, która jest stosowana od tysiącleci jako produkt pewny i zdrowy. Nie zapomnijmy też, że mówimy o roślinach, które zostały zatwierdzone przez nasze prawo jako legalne.”

Czy Polscy przedsiębiorcy mają powody do obaw?

Oczywiście, że tak. Prawo Unijne dotyczy całej wspólnoty, czyli również Polski. Rozporządzenie Unii Europejskiej zakazuje całkowitej produkcji oraz dystrybucji CBD oraz produktów zawierających ten kannabinoid. Mimo to wiele sklepów i producentów wciąż funkcjonuje i reklamuje swoje produkty.

Rynek hiszpański jak i polski ma ogromny apetyt na suplementy diety oparte na CBD, które nie są zaspokajane przez wiele innych dietetycznych produktów roślinnych. Możliwości produktów CBD są wyraźnie widoczne nie tylko Hiszpanii czy Polsce, ale w całej Unii Europejskiej, jest to skomplikowana arena prawna, która wymaga ostrożności.

Mamy również nadzieje, że nie są to ruchy koncernów farmaceutycznych, które próbują w ten sposób zmonopolizować produkcję i dystrybucję produktów z zawartością CBD w Hiszpanii lub całej Europie.

Lęk jest naturalną reakcją na niepewność. Często opisywana jako uczucie „zmartwienia, nerwowości i niepokoju”, ta potężna emocja ma sposób na opanowanie zmysłów, popychając doświadczającego jej człowieka w przyszłość, w hipotetyczny świat domysłów. Zastanawiamy się czy CBD może pomóc w opanowaniu lęków i niepokoju.

Podczas, gdy większość ludzi doświadcza tej emocji w pewnym momencie, lęk może stać się problematyczny jak uczucie niepokoju staje się zawsze obecnym, ciągłym, dokuczliwym uczuciem strachu. Dlatego też wielu ludzi doświadczających lęku szuka rozwiązań. Jednym z nich może być wykorzystanie CBD do „zarządzania” lękiem.

Jak się okazuje, odczucia lęku i nerwowości są zbyt powszechne. Aż 13,5 miliona pacjentów w Stanach Zjednoczonych otrzymało recepty na lekarstwa na opanowanie lęku. W Kanadzie aż 10 procent ogółu populacji otrzymało środki uspokajające na receptę do radzenia sobie z problemami lękowymi i bezsennością.

Jednak nie wszyscy zwracają się ku lekom na receptę, aby poradzić sobie z lękiem lub atakami niepokoju. Ostatnio nastąpiła publiczna zmiana w kierunku większej akceptacji leków naturalnych i zmian stylu życia w celu radzenia sobie z dolegliwościami zdrowotnymi. Nie bez powodu.

Podczas, gdy dziesięciolecia ograniczeń badawczych utrudniają naukowcom badanie wpływu związków konopi indyjskich na ludzi, coraz więcej dowodów wskazuje, że co najmniej jeden związek w ziołach może mieć głęboki wpływ na nastrój, lęk i strach. Cząsteczka będąca przedmiotem zainteresowania to Cannabidiol (CBD).

Związek CBD jest wytwarzany wyłącznie naturalnie, przez konopie. Podczas, gdy pacjenci nie mieli dostępu do tego cudnego związku przez dziesięciolecia, od kilku lat ten naturalny środek medyczny jest często pozyskiwany i sprzedawany online jako susz lub olej CBD. Wiele renomowanych Polskich firm, opracowały nawet preparaty o wysokiej jakości i zawartości CBD takich jak koncentraty lub izolat w formie kryształów.

Czy można stosować CBD do niwelowania stanów lękowych?

Kiedy badacze zaczynają testować nowe leki, ich pierwszymi pacjentami są myszy i inne gryzonie. Podczas, gdy konopie miały przez stulecia reputację uspokajającego umysł i poprawiającego nastrój ziela, to właśnie na szczurach zmierzono potencjał CBD, który ogranicza lęk.

W 1990 r. Naukowcy umieścili szczury w labiryncie, w którym znajdowały się zarówno zamknięte, jak i otwarte przestrzenie. Gryzonie często unikają otwartych przestrzeni, często wolą stłoczyć się bezpiecznie w zamkniętych ścianach. Kiedy zostaną zmuszone do przemierzania otwartej przestrzeni, większość szczurów zamarza ze strachu. Z wyjątkiem jednak, gdy wcześniej otrzymały dawkę CBD.

Aby przetestować potencjalną skuteczność CBD w zakresie lęku, naukowcy z Uniwersytetu Sao Paulo w Brazylii odnotowali, że szczury leczone CBD  chętniej przełamywały granice swojego strachu i wejścia na otwartą przestrzeń. Co zadziwiające, kiedy podano do 10 miligramów CBD na kilogram masy ciała, zwierzęta były bardziej skłonne do opuszczenia swojej strefy komfortu.

CBD może również działać na ludzi. Ponad dwie dekady później CBD został podany pacjentom z lękiem społecznym, którzy zostali poproszeni o wypowiedzenie się przed publicznością. W 2011 r. Brazylijscy naukowcy wybrali 24 osoby testowe, aby przetestować CBD w porównaniu z placebo podczas stresującej sytuacji powodującej niepokój.

Podobnie jak we wcześniejszych badaniach na gryzoniach, uczestnicy otrzymujący CBD wykazywali mniej objawów stresu. Autorzy doszli do wniosku, że związek występujący w konopiach znacząco zmniejsza lęk, poprawia sprawność poznawczą i obniża dyskomfort niż u ich nieleczonych odpowiedników. Osoby otrzymujące CBD były leczone pojedynczą 600-miligramową dawką kannabinoidu.

Jednakże, wśród ogólnej populacji, często zdarza się, że konsumenci samodzielnie uzupełniają produkty o zmiennym dawkowaniu i nie wiedzą jaka dawka olejku będzie dla nich odpowiednia.

CBD może złagodzić uczucie strachu

Co zadziwiające, te właściwości CBD mogą częściowo wynikać z wpływu związku na pamięć. Podczas, gdy badania są obecnie w fazie teorii, istnieje coraz więcej dowodów sugerujących, że CBD może pomóc w zapobieganiu powstawaniu lękowych wspomnień po traumatycznym wydarzeniu. Uświadomiony strach jest jednym z głównych przyczyn chronicznego lęku.

Aby dokonać tego odkrycia, naukowcy z Uniwersytetu Zachodniego Ontario przetestowali zmieniające pamięć działanie kanabinoidów u gryzoni, które były narażone na uraz. Po ekspozycji na przerażający szok w określonym miejscu, szczury traktowano CBD i umieszczano z powrotem w środowisku, w którym wystąpił początkowy uraz.

Według tego badania, leczenie CBD blokowało zdolność gryzoni do stworzenia połączenia w pamięci między wyzwaniami środowiskowymi a traumatycznym wydarzeniem. Co ciekawe, molekuła zdawała się zakłócać rozwój lękowych wspomnień ze względu na jego interakcję z receptorem komórkowym, na który powszechnie działają leki przeciwdepresyjne.

Chociaż badania na ludziach są bardzo potrzebne, te wczesne eksperymenty mogą mieć duże znaczenie dla osób cierpiących na lęki i niepokój. Już odkryto, że związek konopi indyjskich łagodzi objawy lęku i stresu u pacjentów z wysokim ryzykiem psychozy. Jednak wciąż należy badać właściwości marihuany leczniczej  oraz jej wpływ na nastrój i niepokój.

Badania nad tym tematem wciąż mogą zaskakiwać, ale wielu pacjentów już decyduje się na stosowanie olejów CBD. Badanie z 2016 r. opublikowane w Journal of Health Affairs wykazało, że w stanach, gdzie zalegalizowano medyczne konopie indyjskie, ilość recept na leki przeciwlękowe spadła średnio o 562 dawki na lekarza rocznie.

Kolejne badanie ankietowe na temat marihuany medycznej opublikowane w International Journal of Drug Policy ujawniło, że 63 procent uczestników wybrało marihuanę zamiast leków na receptę.

Na szczęście olej i produkty z zawartością CBD są w Polsce w pełni legalne i nie potrzebujesz recepty czy specjalnych zezwoleń na jego stosowanie. Olejki, Koncentraty, Izolaty czy nawet susz kwiatów z wysoką zawartością CBD możesz zamówić przez internet, co daje większej liczbie chętnych stosowania produktów CBD, dostęp do potencjalnie zmieniającego życie naturalnego suplementu.

Dlaczego olej CBD pozwala pozbyć się stanów niepokoju oraz lęku? Póki co to wciąż pozostaje tajemnicą. Jednak pojawiające się badania na ten temat są bardzo obiecujące, mimo, iż w tej chwili dane z badań na ludziach są nieliczne. Jednak dla wielu pacjentów nawet tak wczesne dowody są wystarczające, aby uzasadnić testowanie naturalnej terapii. O innym pozytywnym wpływie CBD możecie przeczytać tutaj.

W Malezji mężczyzna usłyszał wyrok śmierci za produkcję oleju RSO i rozdawanie go, pośród osób w potrzebie, których nie stać na leczenie

30 sierpnia Wysoki Sąd w Shah Alam skazał Muhammada Lukmana na śmierć przez powieszenie, po tym jak został skazany za posiadanie, przetwarzanie i dystrybucję oleju z konopi indyjskich. Według lokalnych źródeł, w jego domu znaleziono 3 litry oleju z RSO i 279 gramów marihuany.

Muhammad Lukman

29-letni ojciec, dostarczał olej konopny pacjentom cierpiącym na dolegliwości trudne bądź niemożliwe do leczenia za pomocą legalnych leków. Lukman nie czerpał z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych i za darmo rozdawał olej RSO oraz marihuanę pacjentom, których nie było na to stać. Pomimo braku czerpania korzyści finansowych za swoją ryzykowną, ciężką i potrzebna pracę, jego postępowanie zostało zakwalifikowane do sekcji 39B malezyjskiej ustawy narkotykowej (Dangerous Drugs Act z 1952r.), ktora stanowi, że „Każda osoba, która [handluje nielegalnym narkotykiem] będzie winna przestępstwa przeciwko tej ustawie i będzie karana łącznie z karą śmierci”.

Lekarz, a nie bandyta

Zespół obrońców Lukmana wezwał pacjentów, którzy z powodzeniem używali oleju z konopi do leczenia swoich chorób, i podkreślił, że produkuje oraz dostarcza lek na zasadzie non-profit w celu zapewnienia dobrego samopoczucia i poprawy zdrowia. Prokuratura argumentowała, że ​​niezależnie od zamiarów i dochodów, Lukman wyprodukował i rozprowadził nielegalny lek, który nie jest uznany jako środek o medycznych zastosowaniach przez Ministerstwo Zdrowia lub jakiegokolwiek akredytowanego lekarza malezyjskiego. Ten brak uznania, stwierdził sędzia, unieważnił linie obrony Lukmana.

Chociaż nie zostało to zatwierdzone w Malezji, olej z konopi jest wykorzystywany do leczenia szeregu dolegliwości u dorosłych i dzieci w Kanadzie, wielu stanach USA i wieu krajach europejskich.

Apelacja

Pomimo apelacji adwokata o zmniejszenie wymiaru kary, jego wniosek został odrzucony i Lukman został skazany na śmierć przez powieszenie. Lukman może się jeszcze od wyroku odwołać do Sądu Apelacyjnego, który mamy nadzieję, że się do apelacji przychyli.

„To nie wina sędziego, wykonał on tylko swoje zadanie zgodnie ze spisanym prawem”

– powiedział Lukman.

„Jest oczywiste, że nie był świadomy prawdy [medycznej marihuany]. Uważam, że to nie jest ostateczny werdykt. Jeśli tak jednak będzie, to prawa Malezji są okrutne.”

Dr Ganja

Sprawa Lukmana nie jest w Malezji wyjątkowa. Były kapitan wojskowy, Amiruddin Nadarajan Abdullah, jest obecnie sądzony za dostarczanie medycznej marihuany nawet 800 pacjentom – czytamy we Free Malaysia Today. Dawni pacjenci, w tym małe dzieci oraz dziadkowie, tłumnie przybyli do sądu, aby okazać poparcie dla Abdullaha – znanego wśród jego pacjentów jako Dr. Ganja. Jeśli zostanie skazany, Abdullah również stanie w obliczu wyroku śmierci.

Malezja jest jednym z krajów, które zachowały karę śmierci za przestępstwa narkotykowe.

W województwie Lubuskim zlikwidowano dużą fabrykę konopnego oleju RSO zawierającego THC. Funkcjonariusze CBŚP zabezpieczyli 430 kg konopnego suszu, 20 l substancji oleju oraz 300 l substancji niezbędnych do jego wytwarzania. W trakcie nalotu zatrzymano trzy osoby, w tym jak podaje policja, chemika wytwarzającego olej. Dwie osoby zostały tymczasowo aresztowane. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp.

Pierwsza informacja w tej sprawie dotarła do funkcjonariuszy z CBŚP z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim i wynikało z niej, że na terenie woj. lubuskiego produkowany jest olej konopny zawierający THC. Po tygodniach żmudnej pracy i wielu analizach ustalono miejsce, w którym wytwarzano olej. Wszystko wskazywało na to, że w wynajmowanym obiekcie w gminie Krzeszyce dochodzi do produkcji substancji, która następnie jest rozprowadzana poprzez strony internetowe.

Policjanci z CBŚP bardzo dokładnie przygotowali się do realizacji, w trakcie której zlikwidowano „laboratorium” do wytwarzania olejku oraz zatrzymano trzy osoby.

Produkcja w hali

W hali, znajdującej się na wynajętej posesji funkcjonariusze odkryli kompletną linię produkcyjną służącą do wytwarzania oleju. Tam też było kilkadziesiąt worków wypełnionych suszem konopi oraz różnego rodzaju substancje i chemikalia. W hali zatrzymano pierwsze dwie osoby, w tym młodego mężczyznę, który jak wynika z ustaleń śledczych, był odpowiedzialny za właściwą produkcję oleju konopnego. W domu funkcjonariusze znaleźli gotowy do sprzedaży produkt oraz mnóstwo buteleczek i fiolek z dozownikami, które miały być wykorzystane do dalszej dystrybucji. Tam też została zatrzymana trzecia osoba.

Funkcjonariusze CBŚP zabezpieczyli 430 kg suszu konopi oraz 20 litrów oleju gotowego do sprzedaży. Zabezpieczono także 240 litrów izopropylu i 60 litrów etanolu, są to substancje wykorzystywane przy produkcji olejków konopnych. Z zabezpieczonych preparatów można by było wytworzyć około 200 litrów oleju konopnego.

W likwidacji laboratorium, policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji wsparli funkcjonariusze Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego z Rzepina oraz policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Warto zaznaczyć, że podczas działań zabezpieczono do badań ponad 100 próbek.

Policjanci i prokuratorzy wyjaśniają wszelkie okoliczności sprawy. Śledztwo nadal jest rozwojowe.

Konopie to wyjątkowe i wciąż pełne tajemnic rośliny, których zastosowanie możemy znaleźć praktycznie w każdej gałęzi przemysłu. Rośliny te znalazły swoje miejsce również w medycynie, gdzie powoli zajmują znaczną część uwagi i skupienia środowiska naukowego. Dziś przyjrzymy się bardziej jednej z odmian konopi indyjskich oraz temu, co mają nam do zaoferowania te rośliny, a konkretniej odmiana Painkiller XL i jej właściwości medyczne.

„W miarę ewolucji opinii i coraz większego doceniania psychologicznych, duchowych i medycznych walorów konopi indyjskich, ich biologia jest coraz bardziej dostosowywana do indywidualnych potrzeb.”

– Możemy przeczytać na oficjalnej stronie twórców odmiany Painkiller XL.

Odmiana o której będziemy dzisiaj pisać nosi dumną nazwę Painkiller, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „zabójcę bólu. Sama nazwa od razu zdradza nam, z jakimi dolegliwościami może pomóc nam sobie poradzić, ale o tym w dalszej części artykułu.

Genetyka szczepu Painkiller XL

W ostatniej dekadzie celem hodowców stało się coś, co nazywają „królewskim szacunkiem” – jest to dążenie do osiągnięcia przez krzyżowanie i stabilizację walorów zaspokojających nie tylko potrzeby naszego ciała, ale i ducha. Painkiller XL jest dzieckiem dwóch bardzo uznawanych szczepów: Juanita la Lagrimosa, co wolnym tłumaczeniu z języka hiszpańskiego oznacza „Płaczącą Juanitę”, z kolei jej pochodzenie zawdzięcza się połączeniu Queen Mother z meksykańsko-afgańskiej krzyżówki.

Juanita w połączeniu ze znanym z wysokiej zawartości CBD szczepem Royal Highness, którego rodzicami byl Dance Hall i Respect 13 pozwoliło uzyskać breederom z Royal Queen Seeds znakomity szczep jakim jest Painkiller XL CBD. Genetycznie odmiana ta jest tylko w 25 % indica i aż w 75% sativa, co nie jest typowe dla odmian uprawianych na cele medyczne.

Uprawa i cechy szczepu Painkiller XL

Uprawa odmiany Painkiller XL nie należy do najtrudniejszych, więc bez problemu początkujący ogrodnicy mogą śmiało wybierać ją jako doskonałą pozycję do poznawania tajników uprawy. Odmiana uprawiana w szklarniach (greenhouse) może osiągać do 150cm wysokości dając przy tym całkiem obfity plon. Kwitnienie trwające ok. 8 tygodni kończy wraz z drugą połową września.

XL jako drugi człon w nazwie nie występuje bez powodu – przy optymalnych warunkach można się spodziewać nawet pół kilograma suszu na roślinę. Wielu hodowców uważa, że najlepszą metodą uprawy tego szczepu jest tzw. Screen of Green, czyli przeplatanie młodych jeszcze gałązek między oczkami nadwieszonej nad roślinami siatki, aby te podczas fazy kwitnienia tworzyły równy dywanik puszystych kwiatów, zawieszonych na tej samej wysokości.

Odpowiednio przetworzony i przechowywany, końcowy produkt Painkillera daje wyjątkowe, zmysłowe wrażenia przeszywając nozdrza chemiczno-cytrusowy, ostrawy aromat. Dym pozostawia słodko-mdławy posmak otaczając nas aromatyczną aurą, z kolei waporyzacja gwarantuje niespotykane przeżycia smakowe, jakie gwarantuje nam czysta para bogata w aromatyczne terpeny.

Painkiller i jej właściwości medyczne

Twórcom odmiany udało się uzyskać niemal identyczny stosunek kannabinoli CBD do THC, których poziom sięga 9% co jest jednym z najlepszych osiągniętych do tej pory wyników.

Pacjenci, którzy do tej pory mieli okazję bliżej poznać się z Painkillerem, twierdzą, że dostarcza on znacznego złagodzenia bólu różnego pochodzenia, przy średnich efektach psychiczno – euforycznych. Delikatnie relaksująco – rozluźniający wpływ na całe ciało pozwala normalnie funkcjonować w ciągu dnia, a podczas wieczorowej pory może pomóc w bezproblemowym zaśnięciu.

Skąd wziąć nasiona odmiany Painkiller XL?

Wiele sklepów na Zielonym Rynku oferuje tę wspaniałą odmianę, lecz wiele z tych sklepów nie dba o to, w jaki sposób magazynowane są ich nasiona, które wymagają przechowywania w stałej temperaturze, na przykład w lodówce lub zamrażarce, bez dostępu do światła. Złe przechowywanie może skutkować tym, że zakupione nasiona mogą być bezwartościowe jako przedmiot kolekcjonerski, a już na pewno gdy ich celem jest wysadzanie. Oczywiście w krajach, gdzie jest to dozwolone.

Zbyt wysokie różnice temperatur oraz wilgoć są szkodliwymi czynnikami dla nasion, zaleca się, aby  poziom wilgotności powietrza nie przekraczał 9%, a jeśli przechowujemy je w lodówce to nie zaleca się wyciągać ich zbyt często, podobnie jest ze światłem. Wszystkie te czynniki mogą wpłynąć na rozpoczęcie procesu kiełkowania.

Odpowiednio przechowywane nasiona zapewniają optymalną zdolność kiełkowania oraz żywotność nasion. Jednym ze sklepów, które bacznie pilnują przestrzegania powyższych zasad jest taniesianie.pl. Regularne dostawy świeżych partii nasion, które zasilają magazyny tego seedbanku, gwarantują ich wysoką jakość.

 

Holandia wyraziła zgodę na znaczące zwiększenie dostaw marihuany do Niemiec, aby pomóc naszym zachodnim sąsiadom w radzeniu sobie z gwałtownym wzrostem popytu na konopie używane w celach medycznych.

Holenderski minister zdrowia Hugo de Jonge i jego niemiecki odpowiednik, Jens Spahn, umówili się na ponad dwukrotne zwiększenie dostaw marihuany z Niderlandów. Na chwile obecną limit wynosił 700 kilogramów rocznie, teraz został podwojony i wynosić będzie 1500 kilogramów, jak podaje dziennik Der Spiegel.

Gwałtowny wzrost popytu

Kanadyjskie i holenderskie firmy uprawiające konopie medyczne eksportują do Niemiec rekordową jak do tej pory ilość marihuany, aby pomóc im znacząco zwiększyć podaż suszu. W poprzednim roku, Niemcy przyjęły 520 kilogramów marihuany od producentów z  Kanady.

W Niemczech ostatnio wznowiono proces legislacyjny aby zwiększyć areały uprawy merihuany do celów medycznych w tym kraju, ale kwota, o której mowa, nadal pozostaje zdecydowanie niższa niż popyt.

Oznacza to, że Niemcy będą uzależnione od importu, aby zaspokoić swoje zapotrzebowanie na konopie indyjskie do co najmniej 2020 roku.

Kanadyjskie firmy, takie jak Aurora Cannabis, Canopy Growth, Cronos i Tilray, zakładają centra uprawowe w całej Europie, aby zaspokoić europejski popyt, co oznacza, że w nadchodzących latach kolejne ilości będą przekraczać granice europejskie, zamiast być wytwarzane na miejscu przez krajowych producentów

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.