ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Brat Pabla Escobara, Roberto, napisał ostatnio list do Elona Muska, w którym pisze, że powinni razem wejść w konopny biznes. Zaproponował założenie spółki nazwie Elon Escobar Drugs Inc. Ale to nie wszystko, list do właściciela Tesli zawiera jeszcze kilka ciekawych smaczków.

Skąd u Escobara pomysł na wspólny konopny biznes?

Brat legendarnego barona narkotykowego, Roberto Escobar, chce także, aby Musk wpłynął na prezydenta Donalda Trumpa, aby ten go ułaskawił tym samym umożliwiając mu przylot do USA. Wtedy Roberto pomoże Elonowi Muskowi uczynić Teslę opłacalnym biznesem. Tak, to się dzieje naprawdę

Skąd u brata zmarłego króla narkotyków taki pomysł? Wszystko zaczęło się od… miotacza ognia.

Firma Escobar Inc, 11 lipca tego roku firma wypuściła „oryginalny, oficjalny i zastrzeżony” Escobar Inc Flamethrower, czyli miotacz ognia.

Jednak Roberto twierdzi, że pracownik Tesli ukradł jego pomysł w 2017. Stwierdził też, że było to świadome działanie o którym o którym Musk doskonale wiedział. Mówiąc prościej, Escobar czuje się okradziony przez Muska.

„Nie podoba mi się, że mnie okradasz, w Kolumbii tak nie robimy.”

– czytamy w liście do Elona Muska.

Ostatnio Roberto obniżył cenę swojego miotacza ognia do 199 $, aby być bardziej konkurencyjnym w stosunku do Elona.

W liście, brat Pabla proponuje zawarcie ugody i proponuje właścicielowi Tesli 3 rozwiązania sytuacji:

Rozwiązanie nr 1

Porozmawiasz z prezydentem Donaldem Trumpem. Ma mnie przeprosić (czyt. ułaskawić – przyp. red.). Chcę do Was przyjechać i wspólnie prowadzić firmę ESCOBAR MUSK ENTERPRISES oraz sprawić, że Tesla będzie dochodowym interesem. Legalnie. To dla Ciebie łatwe. Wspólnie zarobimy duże pieniądze. Ty bedziesz sobie odpoczywał.

Rozwiązanie nr 2

Wspólnie zakładamy spółkę produkującą medyczną marihuanę. Wspólnie załóżmy firmę farmaceutyczną „ELON ESCOBAR DRUGS INC„. Znam Cię. Wiem, że lubisz palić. Ja i Pablo paliliśmy już dużo wcześniej. Teraz wspólnie i legalnie możemy sprzedawać narkotyki, mój przyjacielu. Znam się na tym, to łatwy biznes.

Rozwiązanie nr 3

Nie ma rozwiązania nr 3. Wybór należy do Ciebie, mój przyjacielu. Skontaktuj się ze mną lub moim CEO Olof K. Gusrtafsson’em. Zrób te dwie rzeczy o ktorych napisałem i między nami będzie dobrze. Bedzie to łatwe dla Ciebie. Bedzie to łatwe dla mnie. Razem na tym zarobimy. Czekam.

Co na to wszystko sam Musk? Póki nie ma jeszcze oficjalnej odpowiedzi, ale gdy tylko się pojawi poinformujemy Was o dalszym rozwoju tej jakże ciekawej historii.

Hiszpański polityk z ramienia konserwatywnej Partii Ludowej (PP) złożył w czwartek dymisję ze względu na aresztowanie i oskarżenie o uprawę ponad 250 krzaków marihuany, a także kradzież energii elektrycznej.

Konserwatysta Manuel Palma z Partii Ludowej, ustąpił w zeszłym tygodniu ze stanowiska zastępcy burmistrza El Valle w południowej hiszpańskiej prowincji Grenada. Dymisja została złożona niemal dwa tygodnie po aresztowaniu polityka przez policję. Na początku lipca, w domu zastępcy burmistrza w El Padul, funkcjonariusze odkryli ponad 250 krzaków marihuany – informuje portal El Pais

W oświadczeniu wydanym przez Partie Ludową regionu w Granada, Manuel Palma oświadczył, iż zrezygnował ze stanowiska zastępcy burmistrza, a także z funkcji radnego ds. młodzieży i sportu w El Valle. Polityk utrzymuje jednak, że ​​jest niewinny stawianych mu zarzutów. Stwierdził, że jego rezygnacja wynika tylko z tego, że nie chce on splamić dobrego imienia Partii Ludowej ani swoich kolegów z rady miasta El Valle.

Kilka pomieszczeń, 250 krzaków marihuany

Blisko 2 tygodnie temu, Hiszpańska policja wydała komunikat, w którym oznajmiła, że ​​aresztowała dwóch mężczyzn. Do zatrzymania doszło w domu gdzie kilka pomieszczeń zostało przygotowanych pod uprawę i rosło w nich ponad 250 krzaków marihuany. Jednak dopiero w zeszłym tygodniu hiszpański magazyn Ideal ujawnił, że jednym z zatrzymanych mężczyzn jest zastępca burmistrza El Valle, małej miejscowości liczącej 1200 mieszkańców.

250 krzaków marihuany

Jednak burmistrz miasta, Beniamin Ortega, odmówił przyjęcia dymisji przez swojego zastępcę o rezygnację. Oznajmił, że wstrzyma się z tą decyzją do końca śledztwa.

W komunikacie prasowym Partia Ludowa w Granadzie „oklaskiwała” decyzję Palmy o rezygnacji i powiedziała, że ​​drzwi partii będą będą dla niego otwarte, gdy tylko sytuacja zostanie pozytywnie rozwiązana.

Policjanci z Wrocławia zatrzymali nastolatka podejrzanego o dystrybucję środków odurzających. Według ich ustaleń 15 latek dilował trawką wśród rówieśników.

Funkcjonariusze z wydziału zajmującego się na co dzień sprawami nieletnich uzyskali informacje od dyrektora Krzyckiej szkoły, że jeden z uczniów spożywa alkohol na terenie szkoły. Jak się później okazało, po za alkoholem, nastolatek lubił również przypalić trawki. Policjanci ustalili, że może być również zamieszany w handel marihuaną.

Dzięki zebranym przez policję materiałom, udowodnili mu sprzedaż 25 porcji marihuany oraz udzielanie i namawianie do jej spożycia.

15-latek najczęściej umawiał się ze swoimi klientami za pomocą komunikatora internetowego, na terenie szkoły do której uczęszczał. Policjanci ustalili, że do takich transakcji na terenie szkolnego boiska doszło kilkukrotnie

– mówi sierż. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.

Policjanci z Krzyków podjęli decyzję o zatrzymaniu 15-latka, a po wszystkich czynnościach został przekazany prawnemu opiekunowi. O jego dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

Kanadyjski producent medycznej marihuany, firma Aurora Cannabis Inc. uzyskała wyłączne prawo do dystrybucji medycznej marihuany na terenie Włoch – informuje magazyn Yahoo Finance, Aurora pokonała pięciu konkurentów, którzy również ubiegali się o licencję.

Aurora w Europie

AuroraCannabis Inc. od jakiegoś czasu umacnia swoją pozycję na rynku producentów medycznej marihuany sprzedawanej na rynku Europejskim. Niedawno kanadyjska firma została jednym z trzech zwycięzców przetargu na uprawę medycznej marihuany w Niemczech (przeznaczonej na rynek Niemiecki), Teraz Aurora została jedynym zwycięzcą w zakresie praw do dystrybucji we Włoszech.

W styczniu 2018 r. Aurora wygrała pierwszy przetarg we Włoszech i od tego czasu może zaopatrywać apteki w swoje produkty. Nowy dwuletni kontrakt zakłada, że firma sprzeda w tym okresie czterysta kilogramów marihuany, która za pośrednictwem Aurora Germany będzie sprowadzona do Włoch. AuroraGermany jest spółką całkowicie zależną grupy kanadyjskiej. Jednak konopny susz na rynek włoski wyprodukowany będzie w Kanadzie.

„Dobre samopoczucie pacjentów jest dla nas najwyższym priorytetem i zależy nam na zapewnieniu im dostępu do stałych dostaw wysokiej jakości marihuany medycznej. Chcemy rozszerzyć naszą działalnośćść we Włoszech i kontynuować współpracę międzynarodowymi regulatorami, aby zapewnić pacjentom na całym świecie dostęp do wysokiej jakości medycznej marihuany ”

-powiedział Axel Gille, dyrektor zarządzający AuroraDeutschland GmbH.

Co ciekawe, Włochy prowadzą też swoje państwowe uprawy konopi klasy medycznej, które prowadzi wojsko. Niestety, jak do tej pory udało się im wytworzyć sto kilogramów suszu(2017), który okazał się niskiej jakości. T

Jamajka – właśnie tam postanowił zamieszkać Marian, obywatel Niemiec. 33-latek otworzył hostel przy plaży, która niestety była mocno zaśmiecona. Marianowi się to nie podobało i stwierdził, iż trzeba coś z tym zrobić. Postanowił obdarować jointem każdego, kto obdaruje go kubłem śmieci zebranych na pobliskiej plaży.

33-letniego Marian wpadł na ten pomysł po tym, gdy zwyczajnie się wkurzył na to ile śmieci zostawiają po sobie turyści, a głównie ogromne ilości plastiku. Nasz zezłoszczony bohater poszedł do siebie i z 56 gramów marihuany skręcił 56 jointów po czym oznajmił:

Obdarujcie mnie śmieciami z plaży, a ja Was obdaruje jointem za każde wiadro sprezentowanych mi odpadków

Dlaczego akurat tak? Cóż, w jego genialnym szaleństwie jest metoda. Marian zna lokalne prawo i wie, że zgodnie z nim 56 gramów to maksymalna ilość suszu, którą można posiadać bez konsekwencji prawnych. Nie wolno mu też marihuaną handlować ani wymieniać jej za inne towary – nawet jak są to śmieci. Dlatego właściciel hostelu Germaican zachęca aby wręczać mu śmieciowe prezenty, a on chcąc też dać jakiś prezent da gramowego jointa. Genialnie.
Po niespełna 30 minutach od postawienia znaku z informacją o prowadzonej na Jamajskiej Long Bay Beach akcji, pojawiła się pierwsza osoba ze śmieciowy prezentem.

Jamajka

„Nie możemy sprzedawać lub wymieniać ganji na śmieci lub coś w tym rodzaju, po prostu nie mamy licencji i nie mamy na to pozwolenia.”

-mówi pomysłodawca akcji

„Byłem wściekły z powodu tych wszystkich śmieci wokół nas. W ostatnich miesiącach przeprowadzałem wiele badań na temat śmieci, zwłaszcza na temat tych plastikowych. Często widziałem zdjęcia, na których niektórzy oferowali np. darmową kawę za wiadro śmieci. Moja dziewczyna zażartowała pewnego razu, że a Jamajce powinniśmy zaoferować darmowe jointy”

Relacjonuje Marian, po czym dodaje:

„Jedną z najzabawniejszych rzeczy w tym wszystkim było to, że dwa wiadra, które kupiłem, były droższe niż wszystkie jointy, które skręciłem. Taka jest Jamajka”

Wszystkie zebrane śmieci są następnie zabierane przez lokalną firmę wywożącą śmieci na wysypiska.

Sąd w Dubaju na rozprawie, która odbyła się we wtorek, skazał Brytyjską turystkę na 10 lat więzienia za to, iż wwiozła ona na teren Zjednoczonych Emiratów Arabskich e-liquidy z CBD. Jej obrońca zapowiada apelację.

10 lat za e-liquidy z CBD

Skazana 31-latka została zatrzymana w kwietniu tego roku na lotnisku w Dubaju. Powodem zatrzymania było znalezienie w jej bagaży 307 e-liquidów z CBD. Ponadto urzędnicy celni znaleźli u Brytyjki 6,3 grama haszyszu i nieco ponad gram kokainy..

W sądzie turystka zeznała, że nie miała zamiaru celowego przemycenia nielegalnych substancji do Dubaju. Nie była świadoma tego, że jej działanie jest niezgodne z prawem. W przeciwnym razie nie próbowałaby przemycić 307 e-liquidów w tak nieprofesjonalny sposób, te rzeczy nie były w żaden sposób ukryte, powiedział jej prawnik.

CBD nie posiada właściwości psychoaktywnych i jest w większości krajów legalne. Jednak dla władz Dubaju nie ma wielkiej różnicy między CBD a THC i są traktowane na równi – jako narkotyki.

Pamiętajcie o tym wybierając się tam np. na wakacje. Nie wspominając już o drakońskich karach za THC…

Jak zapewnia firma Spectrum Cannabis, która aktualnie zmienia swój szyld na Canopy Growth, do którego należy polska spółka dostawy medycznej marihuany do Polski zwiększą się wraz z nadejściem jesieni.

Na tę chwilę na polskim rynku jedynym zarejestrowanym surowcem medycznej marihuany jest susz Red No 2. spółki Spectrum Cannabis, która należy do Kanadyjskiego Canopy Growth, który jest jednym ze światowych potentatów w produkcji medycznej marihuany i produktów na niej bazujących. Obecnie wartość spółki jest wyceniana na giełdzie w Toronto na prawie 46 mld zł (15,8 mld CAD).

Jak wiadomo uprawy medycznej marihuany są wciąż w Polsce zakazane, dlatego susz sprowadzany jest z zagranicy, a sam lek nie jest refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

„Na razie do kraju wędruje z Kanady, ale od jesieni łańcuch dostaw znacznie się skróci. Wkrótce ruszy bowiem duże centrum produkcyjne Canopy Growth w Danii” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Dostawy medycznej marihuany do Polski zwiększą się?

Jak zapowiada Tomasz Witkowski, country manager w spółce Spectrum Cannabis, od jesieni firma będzie mogła sprowadzać 100kg suszu miesięcznie, co spokojnie zaspokoiłoby polskie zapotrzebowanie na ten lek. Nawet z nawiązką.

„W ramach pierwszej dostawy na początku roku sprowadziliśmy do Polski 7 kg suszu. Wiosną było to ponad 15 kg” — mówi Tomasz Witkowski

Miejmy nadzieję, że zapowiedzi głównego dostawcy leku do Polski ziszczą się, a w Polskich aptekach nie będzie brakowało surowca. Trzymamy też kciuki, aby rząd rozważył przynajmniej częściowe refundowanie medycznej marihuany.

33-letni Łodzianin wynajął dom, w którym urządził plantację konopi indyjskich. Nielegalna plantacja konopi została zlikwidowana przez policjantów z CBŚP wraz z mundurowymi z powiatu łódzkiego wschodniego.

Uprawą tych roślin miał zajmował się 33-latek, który był już w przeszłości notowany. 11 lipca – funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie 71 krzaków nielegalnych roślin, dzięki którym można uzyskać ok. 1,5 kilograma marihuany. Rośliny osiągały od 80 do 140 cm wzrostu.

Z opisu policji wynika, że mężczyzna ten prowadził przestępczy proceder w pomieszczeniu gospodarczym należącym do wynajmowanego przez niego domu. 33-letni mężczyzna, właściciel plantacji został zatrzymany. Mężczyzna w przeszłości miał już konflikt z prawem. Usłyszał już zarzut uprawy substancji odurzających i trafił tymczasowo do aresztu. Grozi mu kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Organiczna uprawa konopi, sprowadza się w głównej mierze do stworzenia i dbania o życie w sferze korzeniowej, co czyni ją trudniejszą od tej mineralnej. Nagrodą natomiast jest zbiór najwyższej jakości kwiatów. Aby tak się stało, trzeba wiedzieć jakie mikroorganizmy, grzyby i bakterie należy do gleby wprowadzić, a następnie jak o nie dbać, aby odwdzięczyły się nam dając pożywienie naszym roślinom. Jeżeli takiej wiedzy nie posiadasz, a mimo to chcesz spróbować swoich sił w uprawie organicznej, powinieneś zastanowić się nad zakupem gotowych organicznych nawozów. Aby ułatwić wybór, specjalnie dla naszych czytelników postanowiliśmy przetestować organiczne produkty od firmy B.A.C.

B.A.C. czyli Biological Activated Cocktail, to seria organicznych pożywek do podlewania oraz opryskiwania, która sprawi, że rośliny będą zdrowe, a plony nie dość, że pierwszej klasy to także zadowalające pod względem ilości. Tyle w teorii, jak natomiast jest w rzeczywistości? Wraz z zaprzyjaźnionym growerem z Hiszpanii, postanowiliśmy to dla Was sprawdzić. Jak zatem wypadła organiczna uprawa z B.A.C.? Zobaczcie sami.

Organiczna uprawa konopi z B.A.C.

W materiałowych doniczkach poj. 11 l. posadzone zostało 12 roślin w pomieszczeniu o wymiarach 1,2 x 1,2 x 2, które oświetlał 600W HPS na cyfrowym balaście z opcją SuperLumen, w 4 tygodniu kwitnienia dołożony został panel LED typu COB o mocy 200W. Pierwsze 2 tygodnie rośliny spędziły w inkubatorze pod światłem LED 6200K, 50W. Zainstalowano tez źródło Co2.

Kiełkowanie i ukorzenianie

B.A.C. jako jedyny producent oferuje środek wspomagający kiełkowanie oraz start roślin. X-Seed, bo o nim mowa, testowany był przez naszego growera po raz pierwszy. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak szybkiego kiełkowania! Nasiona trafiły na godzinę do X-Seed, po czym na wilgotną gazę(użyto wody o konkretnych parametrach i maksymalnie obniżonej zawartości sodu, który może upośledzić procesy kiełkowania). Po 36 godzinach otworzyło się i wykiełkowało 100% pestek. Następnie trafiły one do doniczek o pojemności 0,25 l, które wypełnione były ziemią B.A.C. Lava Soil. Roślinki już po 72 godzinach od trafienia na wilgotną gazę miały pierwsze listki! X-Seed zdał egzamin celująco.

Wegetacja

12 młodych roślin trafiło na pierwsze 2 tygodnie do inkubatora gdzie rosły pod listwą LED 6200K, 50W. W tym okresie były 3-krotnie podlane 1 l. wody na cały inkubator z dodatkiem wspomagacza ukorzeniania BAC ROOTS STIMULATOR. Rośliny rozwijały się bardzo dobrze i z wigorem.

Sfera korzeniowa 17 dni od momentu rozpoczęcia kiełkowania.

17 dni po tym jak nasiona trafiły do X-Seed i równo 2 tygodnie po tym jak pokazały pierwsze listki – przyszedł czas na przesadzenie do doniczek docelowych. To co ujrzały nasze oczy w momencie przesadzania bardzo nas ucieszyło. System korzeniowy roślin był niesamowicie rozrośnięty, B.A.C. ROOTS STIMULATOR zrobił robotę na bardzo wysokim poziomie, co widać na zdjęciu obok.

Docelowe 11 l. doniczki zostały wypełnione ziemią B.A.C. Lava Soil do której dodane zostały pokruszone B.A.C Biotablets oraz grzyby i bakterie w postaci B.A.C. Funky Fungi(mikoryza), stymulator wzrostu korzeni podawany był do 2 tygodnia kwitnienia.

Wegetacja przebiegała bardzo dobrze, rośliny były podlewane co 2-3 dni wodą z dodatkiem organicznej pożywki na wzrost B.A.C. Organic Grow, raz w tygodniu stosowany był oprysk z B.A.C. Foliar Spray, który przyspiesza produkcję chlorofilu – efekty widać bardzo szybko. Dodatkowo raz w tygodniu rośliny otrzymywały B.A.C ProACtive (organiczne witaminy, białka i aminokwasy) oraz wyciąg z Juki w postaci B.A.C. Yuccah. Ten ostatni jest produktem, który poprawia i dba o gospodarkę wodną dzięki czemu glebę ciężej jest np przesuszyć, co w przypadku uprawy organicznej ma duże znaczenie.

Tydzień przed przełączeniem światła na 12/12 i indukcji kwitnienia, rośliny przeszły FIM.

Początek kwitnienia

Zaraz po przełączeniu oświetlenia na 12/12 roślinom do podlewania dodano B.A.C. Organic Bloom, Organic PK Booster oraz bardzo silnie skoncentrowany Bloom Stimulator. Podawanie Yuccah oraz oprysku z Foliar Spray trwało cały okres życia roślin.

Nasz grower z niesamowitym entuzjazmem zdawał nam kolejne relacje. Po 2 tygodniach od indukcji kwitnienia i zmiany pożywki rośliny podwoiły swoje rozmiary oraz wyprodukowały kwiaty! Wigor oraz tempo wzrostu były imponujące. Jak do tej pory roślinom nie usunięto ani jednego listka, anie jeden jeszcze nie pożółkł co świadczy o wyjątkowo zdrowych roślinach rosnących w ziemi i na pożywkach od B.A.C. Jak widać organiczna uprawa konopi z produktami B.A.C. nie jest taka skomplikowana, a efekty są bardzo zadowalające.

Wkrótce druga część relacji. Na filmie poniżej widać ogród w 14 dniu kwitnienia. Rośliny zdrowe i pełne wigoru.

Policja ujawniła 670 krzaków konopi rozmieszczonych na 18 uprawach w lesie w gminie Ćmielów w powiecie ostrowieckim. Zatrzymali 32-latka, który był ich właścicielem i kiedy zjawili się funkcjonariusze, akurat ścinał dojrzałe krzaki.

Setki krzaków konopi w kilkunastu miejscach

W akcji udział wzięli policjanci zwalczający przestępczość narkotykową z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach wraz z kolegami z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ustalili, że w lesie w gminie Ćmielów są uprawiane konopie indyjskie. Znaleźli 18 miejsc gdzie rozmieszczone były krzaki. Spoty znajdowały się w różnych miejscach na terenie lasu.

W zeszłym tygodniu policjanci zatrzymali 32-latka, gdy przyszedł ściąć niektóre rośliny. W miejscu, w którym został zatrzymany, rosło 49 krzaków, dwa ogrodnik zdążył ściąć.

„Mężczyzna miał przy sobie kluczyki do auta, jeep stał niedaleko. W bagażniku samochodu znajdowało się 31 świeżo ściętych roślin”

– relacjonuje Maciej Ślusarczyk z biura prasowego świętokrzyskiej policji.

Łącznie na wszystkich 18 miejscówkach policjanci znaleźli 670 krzaków konopi. Zostały ścięte i zabezpieczone.

Policjanci oszacowali, że z krzaków znalezionych w ćmielowskim lesie mogłoby powstać 15 kilogramów marihuany, wartej w detalu około 600 tysięcy złotych. Jak to zwykle bywa i tym razem liczby te są bardzo mocno zawyżone.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.