ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

65 proc. obywateli naszego kraju jest przeciw karaniu za marihuanę, wynika z sondażu przeprowadzonego przez Kantar. Kilka miesięcy temu odbyła zbiórka mająca na celu sfinansowanie badania, które odłożyło się w czasie ze względu na wprowadzony stan epidemii. Badanie udało się przeprowadzić na początku tego miesiąca. Oto jego szczegółowe wyniki.

Polacy przeciw karaniu za marihuanę

Pomysłodawcą badania oraz zbiórki funduszy na ten cel jest Przemysław Zawadzki, którego wsparło stowarzyszenie Wolne Konopie. Badanie zlecono firmie Kantar, która jest znana i cenioną na całym świecie sondażownią.

Motywacją do zrealizowania badania stała się rzeczywistość prawna, w której funkcjonujemy. Mimo że w Polsce teoretycznie istnieje możliwość leczenia medyczną marihuaną, to za posiadanie tej substancji na własny użytek w celach rekreacyjnych lub leczenie się własnymi konopiami indyjskimi, dalej grozi kara pozbawienia wolności od trzech nawet do piętnastu lat.

– mówi Przemysław Zawadzki i dodaje, że głównym celem badania było ustalenie zdania polaków ws. karania więzieniem za posiadanie niewielkich ilości ziela konopi indyjskich.

Sondażem objął 1011 mieszkańców Polski w wieku 18 lat i więcej. W ankiecie 2/3 respondentów z dużych miast, miasteczek i wsi, opowiedziało się za zniesieniem kar pozbawienia wolności za posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek.

 przeciw karaniu za marihuanę

 przeciw karaniu za marihuanę

 przeciw karaniu za marihuanę

Świadomość Polaków na temat marihuany, w ciągu ostatniej dekady znacznie wzrosła. Dlatego taki wynik sondażu z pewnością nie zaskakuje nikogo kto reprezentuje szeroko pojęte środowisko konopne. Społeczeństwo już zrozumiało, że konopie nie są takie zła jak się kiedyś o nich mówiło, a karanie więzieniem za ich posiadanie musi się skończyć. Teraz czas na polityków, niestety mają oni z marihuaną ewidentny problem i tematu starają się unikać. Marihuana nie pojawiła się ani razu w prezydenckiej kampanii wyborczej, A przecież sprawa dotyczy zdrowia wielu tysięcy obywateli (medyczna marihuana, narodowe uprawy), przynajmniej 2 milionów użytkowników rekreacyjnych i ich rodzin o miliardowych zyskach dla budżetu, które teraz wędrują w sporej części do bandytów nawet nie wspominając. Ulga dla obywateli i zyski dla skarbu państwa nie są najwyraźniej na liście priorytetów naszych włodarzy.

Kilka dni temu w trakcie odbywającej się w Londynie rozprawy sądowej, Johnny Depp przyznał, że palił marihuanę ze swoją córką, gdy ta miała 13 lat. Jak tłumaczył aktor, miało to zapobiec eksperymentowaniu z ziołem nieznanego pochodzenia, o którym powiedział, że może zawierać domieszki nieznanego pochodzenia.

Johnny Depp wyznał, że palił marihuanę ze swoją córką

We wtorek w Londynie rozpoczął proces, który brytyjskiemu tabloidowi The Sun wytoczył Johnny Depp. Aktor pierwszego dnia procesu nieco zadziwił zgromadzonych na sali sądowej publikę, oznajmiając, iż próbował „każdego narkotyku znanego ludzkości” za wyjątkiem ketaminy.
W następnym wyznaniu, Depp przyznał, że to własnie z nim jego wtedy 13-letnia córka zapaliła pierwszego jointa. Córka aktora, Lily-Rose Depp
ma obecnie 21 lat.
Moja córka miała 13 lat, a wszyscy wiemy, że jak masz 11, 12, albo 13 lat i pójdziesz na szkolną imprezę, to podejdą do ciebie ludzie, którzy będą chcieli ci dać drinka, bo oni piją w wieku 12 albo 13 lat, biorą kokainę w wieku 12 albo 13 lat, palą marihuanę w wieku 12 albo 13 lat, biorą ecstasy i biorą dużo, dużo innych dragów
– powiedział Depp przed sądem.
Depp opowiedział historię córki, która w wieku 12 lat wróciła z imprezy przyznając, że znajomi częstowali ją jointami.
Powiedziałem, słuchaj, kochanie, jeśli jesteś na imprezie i ktoś daje ci jointa, to weź go i podaj go dalej – zeznał, powołując się na przekonanie, że jointy od nieznajomych mogą być maczane w innych substancjach
Depp poprosił wtedy córkę, aby przyszła do niego kiedy będzie chciała zapalić.
Chciałem, by mi ufała. Gdy powiedziała, że jest gotowa, to była gotowa. Chciałem upewnić się, że okoliczności będą idealne, że włączymy film familijny, załadujemy lody do zamrażarki, wypełnimy lodówkę. Chciałem sprawić, żeby doświadczenie było na tyle przyjemne, na ile to możliwe
– powiedział.
Lily-Rose była gotowa na pierwszego jointa, gdy miała 13 lat.
Znałem towar, który miałem, który sam paliłem. Wiedziałem, że jest godny zaufania i dobrej jakości
– tłumaczył Depp.
Ciężko nie przyznać aktorowi racji. W czasach gdy wszelkiego rodzaju używki są łatwo dostępne, a dzięki prohibicji do nielegalnych substancji nieznanego pochodzenia dostęp ma każdy nastolatek, taka postawa rodzicielska jest jak najbardziej zrozumiała. Chyba, że ktoś jest zupełnie odrealniony i uważa, że jego dziecko z pewnością nie będzie próbowało marihuany w wieku 14. lat.

 

Wbrew temu co sądzi wiele osób, uprawa i posiadanie marihuany na własny użytek nie są w Czechach legalne, a jedynie zdepenalizowane. Po rozpadzie Czechosłowacji w latach dziewięćdziesiątych u naszych południowych sąsiadów posiadanie i uprawa konopi indyjskich do  celów osobistych zostały częściowo zdepenalizowane co w praktyce oznaczało, że czyny te przestały być przestępstwami i stały się wykroczeniami. W roku 2010 Czesi doprecyzowali pojęcie „na własny użytek” wyznaczając limity. Teraz wszystko wskazuje na to, że Czeski rząd w pełni zdepenalizuje posiadanie i uprawę na własny użytek.  

Czechy – uprawa i posiadanie marihuany na własny użytek

Na wstępie doprecyzujmy stan prawny konopi w Czechach na dzień dzisiejszy. Czym jest depenalizacja?

Depenalizacja – przeciwieństwo penalizacji, jest to rezygnacja z karalności określonego czynu, który uznawany był dotychczas za przestępstwo (zmiana kwalifikacji na wykroczenie) lub wykroczenie. Rozróżnia się depenalizację pełną oraz częściową:

  • Depenalizacja pełna polega na całkowitym zniesieniu karalności czynu (zniesienie jakiejkolwiek odpowiedzialności), a tym samym i kary za popełniony czyn, który nie jest już traktowany jako przestępstwo lub wykroczenie,
  • Depenalizacja częściowa polega na przekształceniu przestępstwa w wykroczenie (likwidacji kwalifikacji przestępstwa i wprowadzaniu kwalifikacji wykroczenia, a zatem likwidacji odpowiedzialności karnej i wprowadzeniu odpowiedzialności za wykroczenie)

Zatem w Czechach posiadanie i uprawa marihuany na własny użytek są zdepenalizowane, a chcąc być precyzyjnym – zdepenalizowane częściowo (nadal grozi mandat).

1 stycznia 2010 roku Czechy ustaliły konkretne ilości, które uznane są za ilość „na własny użytek”. Od tej pory u naszych sąsiadów uprawa 5 roślin, posiadanie do 15 gramów marihuany oraz do 5 gramów haszyszu nie są przestępstwami a jedynie wykroczeniami.

Jest jednak duża szansa, że już wkrótce ten stan prawny się zmieni i uprawa oraz powiadanie marihuany na własny użytek będą w pełni legalne.

Pod koniec maja, Izba Deputowanych Parlamentu Republiki Czeskiej poparła w głosowaniu propozycję poprawki do ustawy o środkach odurzających

Izba Deputowanych Parlamentu Republiki Czeskiej poparła w głosowaniu zaproponowaną poprawkę do ustawy o środkach odurzających, która całkowicie depenalizuje uprawę oraz posiadanie marihuany na własny użytek. Podczas obrad aż 141 posłów ze 194 obecnych głosowało za połączeniem debaty w pierwszym czytaniu na temat dwóch projektów środków odurzających. Pierwszy projekt ustawy, przedstawiony przez rząd, dotyczy eksportu marihuany medycznej. Natomiast drugi, złożony przez Partię Piratów dotyczy właśnie kwestii posiadania i uprawy konopi na własny użytek.

Poprawka Partii Piratów, która po raz pierwszy trafiła do izby niższej czeskiego rządu w listopadzie 2018 r., od tamtej pory czekała „zamrożona”. Teraz do gdy ponownie udało się doprowadzić do debaty na ten temat, poprawka wróciła. Wszystko za sprawą inicjatywy posłów Tomáša Vymazala (Partia Piratów) i Patrika Nachera (ANO).

Przy nowelizacji ustawy pomagało Czeskie stowarzyszenie pro-konopne Legalizace.cz, które od lat robi wszystko, aby marihuana w Czechach była legalna.

Zakaz marihuany stanowi poważne naruszenie podstawowych praw człowieka i nie osiąga zadeklarowanych celów. Represyjna polityka stanowi obciążenie dla budżetu państwa, marnuje czas prokuratorów w postępowaniu karnym i sprawia, że ​​dostęp do ziół leczniczych jest niewiarygodnie skomplikowany

– mówi Robert Veverka, prezes stowarzyszenia Legalizace.cz

Dodał też, że największym zagrożeniem płynącym z uprawy czy posiadania marihuany jest ryzyko kary.

W związku z tym, że rząd podjął temat, stowarzyszenie Legalizace.cz postanowiło zmobilizować wszystkich zwolenników pełnej depenalizacji o wysyłanie w tej sprawie wiadomości do swoich przedstawicieli w rządzie. Więcej szczegółów znajdziecie T U T A J.

 

Szwajcarskie Zgromadzenie Narodowe przedstawiło z zeszłym miesiącu pilotażowy program legalizacji marihuany, w ramach którego uczestnicy będą mogli legalnie nabywać susz konopi indyjskich w celach rekreacyjnych. Niestety nie oznacza to rychłej pełnej legalizacji. Oto więcej szczegółów szwajcarskiego projektu.

Szwajcarski pilotażowy program legalizacji marihuany

Zgromadzenie Narodowe czyli niższa izba Zgromadzenia Federalnego Szwajcarii zatwierdziła projekt ustawy o pilotażowym programie badawczym, w ramach którego dorośli obywatele będą mogli legalnie nabywać susz konopi indyjskich w celach rekreacyjnych. Program jest m.in. efektem poparcia legalizacji marihuany przez Szwajcarską Komisję Zdrowia w zeszłym roku.

Pilotażowy program legalizacji marihuany ma trwać pięć lat. Susz dystrybuowany w ramach programu będzie pochodził wyłącznie ze szwajcarskich upraw, a jego producenci mają się podporządkować najwyższym szwajcarskim standardom uprawy ekologicznej.

Zgromadzenie Narodowe odrzuciło wiele punktów nakładających dodatkowe regulacje oraz ograniczenia związane z programem, które dotyczące miały jego uczestników. Zrezygnowano m.in. z:

  • informowania szkoły bądź pracodawcy o udziale w projekcie.
  • zawieszenia prawa jazdy na czas udziału w programie
  • rejestrowania użytkowników
  • zakazu uczestnictwa w programie osobom, które w przeszłości miały problemy z narkotykami
  • ograniczenia poziomu THC do 15% ( ostatecznie ustalono poziom do 20%)

Pojawiają się głosy, że nie wszystko jest już przesądzone, gdyż ustawę może jeszcze zmienić wyższa izba Zgromadzenia Narodowego czyli Rada Kantonów. Jednak osoby zaangażowane są dobrej myśli.

To pozytywny krok w kierunku normalizacji tematu marihuany w tym kraju. Jednak proces legislacyjny wciąż trwa i jest nieco niepewny.

– powiedział w rozmowie z MJBizDaily Simon Anderfuhren-Biget, szwajcarski ekspert ds. Polityki narkotykowej.

Anderfuhren zaznacza, że nawet jeżeli wszystko dobrze pójdzie to jego zdaniem nie ma co liczyć na uruchomienie dystrybucji przed rokiem 2022.

Anderfuhren-Biget zauważył również, że „oczekuje się, że ten proces naukowy potrwa pięć lat z możliwością przedłużenia (o dwa kolejne), a zebrane z niego informacje mają dostarczyć naukowych argumentów do krajowej debaty na temat możliwości prawnego uregulowania możliwości dystrybucji konopi indyjskich dla dorosłych konsumentów.”

Właśnie ramy czasowe są największym minusem projektu. Nijak ma się to do planowanych legalizacji w Luksemburgu czy San Marino, które już niebawem mogą stać się faktem. Oczywiście nie zmienia to faktu, że to krok w dobrym kierunku.

Oznacza to, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pełna legalizacja może być przedmiotem debaty nawet ok. roku 2030 r.

Uprawa, konsumpcja i handel konopiami indyjskimi do celów rekreacyjnych są w Szwajcarii zabronione. Dorosły obywatel, który posiada maksymalnie dziesięć gramów marihuany, otrzyma karę pieniężną w wysokości CHF 110 (€ 90) jednak nie zostanie umieszczony w rejestrach karnych.

 

Wkrótce na HBO Max odbędzie się premiera serialu animowanego, który promować będą żelki z THC. Promujące nową produkcję zatytułowaną „Close Enough” kannabinoidowe żelki, będą w kilku wersjach, a każda z nich swoim działaniem ma nawiązywać do jednej z głównych postaci serialu. O czym natomiast będzie nowy serial?

Seria „Close Enough” to surrealistyczna komedia skupiającą się się na „małżeństwie, ich pięcioletniej córce i dwójce rozwiedzionych najlepszych przyjaciół / współlokatorów mieszkających razem, żonglowaniu pracą, realizacji marzeń przy jednoczesnym unikaniu podróżujących w czasie ślimaków, striptizerów i morderczych manekinów.”  – czyli po konopnych smakołykach oglądać się będzie jeszcze przyjemniej.

Co ciekawe, w serialu marihuany nie znajdziemy, żadem motyw konopny nie znalazł się również w zapowiedzi.

Żelki z THC, którego zawierają 10 mg na sztukę są wytwarzane przez firmę Kanha. Produkt dostępny będzie oczywiście tylko w USA w wybranych dyspensariach na terenie Kalifornii, a także za pośrednictwem platformy Eaze. Smakołyki powstały z kilku wersjach, a każda mieszanka została opracowana w celu uzyskania efektów, które według producentów odzwierciedlają osobowości czterech głównych bohaterów „Close Enough”. Serial premierę będzie miał na HBO Max 9 lipca.

żelki z THC
żelki z THC

Skoro serial nie ma tematyki konopnej to skąd akurat taki pomysł ma jego promocję?

Bardzo ekscytujące było dla mnie stworzenie kampanii dla Close Enough, która będzie autentyczna

– powiedział w komunikacie prasowym Peter Sherman, starszy wiceprezes ds. Marketingu programowego w HBO Max.

Tworząc dowolną kampanię, naszym celem jest zawsze zapewnienie widzom wrażeń, które są autentyczne i ekscytujące, a współpraca z Kanha uderza w sedno tego założenia. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć jak zareagują fani.

Różne postacie, różne żelki z THC

Każdy smak żelek przypisany jest innej postaci i każdy smak ma inne działanie – tak jak różne są charaktery bohaterów. Oto jak opisuje je HBO:

JOSH: Fajny tata, mąż i przyszły światowej sławy projektant gier wideo, Josh lubi odpoczywać ze swoimi żelkami Indica o smaku truskawki.

EMILY: Emily to logiczna i zorganizowana planistka – reprezentuje wszystko, czym nie jest jej mąż Josh. Jest kochającą matką i silną kobietą pracującą, która stara się ogarnąć to wszystko. Zajęta mama Emily uwielbia swoje ananasowe żelki Sativa.

Alex: Alex jest neurotycznym najlepszym przyjacielem Josha z liceum. Mieszka w garderobie mieszkania, które dzieli z Joshem, Emily, Candice i Bridgette (jego byłą żoną). Kiedy Alex chce się zrelaksować i podumać sięga po swoje Hybrydowe żelki o smaku arbuza.

BRIDGETTE: Bridgette jest skuteczna influecerką na mediach społecznościowych – przynajmniej jej zdaniem.  Jej „praca” to hobby, które miesza z imprezowaniem. Bridgette utrzymuje imprezę i bryluje wśród znajomych dzięki różowym żelkom 1: 1 (THC / CBD)

Rozpoczęło się lato, a to dla wielu oznacza bliższe lub dalsze podróże i wakacyjne wyjazdy. Wielu pacjentów korzystających z konopi zapewne się zastanawiało, czy podróżowanie z medyczną marihuaną trzeba gdzieś zgłaszać? Co jeśli planuję dalszą podróż lub lot samolotem? O tym i kilku innych istotnych dla pacjentów kwestiach dowiecie się z naszego artykułu.  

Podróżowanie z medyczną marihuaną na terenie kraju

Podróżowanie z medycznym suszem po terytorium kraju nie wiąże się z praktycznie żadnymi dodatkowymi procedurami. Pacjent leczący się medyczna marihuaną, posiadając ją zawsze powinien mieć przy sobie zaświadczenie lekarskie stwierdzające, iż leczy się marihuaną. Takie zaświadczenie wydawane jest podczas pierwszej wizyty u lekarza, podczas której pacjent otrzymuje receptę.

Oprócz zaświadczenia warto mieć też przy sobie dowód zakupu oraz samą receptę, która w dzisiejszych czasach jest też w formie cyfrowej. Susz należy ZAWSZE przechowywać i transportować w oryginalnym opakowaniu, w którym został zakupiony.

W razie jakiejkolwiek kontroli należy przedstawić wymienione dokumenty.

Lotnisko

O ile w przypadku podróżowania samochodem, koleją czy busem raczej nikt nam do bagażu zaglądać nie będzie, o tyle inaczej ma się sytuacja z podróżami lotniczymi. Każdy kto choć raz w życiu leciał samolotem wie, że ich pasażerowie są sprawdzani, a bagaż podręczny prześwietlany.

Posiadanie w bagażu medycznej marihuany najlepiej zgłosić  podczas kontroli bagażu przed lotem. Jak w praktyce wygląda latanie wewnątrz kraju z suszem w bagażu sprawdził ostatnio Stelios Alewras – prawnik przy stowarzyszeniu Wolne Konopie, który jest też pacjentem korzystającym z medycznej marihuany.

Podczas kontroli bagażu, na pytanie obsługi lotniska czy posiadam w bagażu płyny i inne rzeczy zabronione oznajmiłem, że w bagażu podręcznym mam medyczną marihuanę. Obsługa lotniska jednak w żaden sposób na to nie zareagowała, stwierdzając jedynie, że jeżeli nie jest ona w płynie to nie ma problemu.

-poinformował nas Stelios

Podróżowanie z medyczną marihuana poza granice kraju

Niestety z podróżami zagranicznymi nie jest już tak łatwo.

W przypadku, gdy zamierzamy podróżować z medycznym suszem poza granice kraju – należy taki zamiar zgłosić do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. GIF musi pacjentowi wystawić zaświadczenie, bez którego nie powinien opuszczać kraju z suszem. Zaświadczenie od GIF należy okazać podczas każdej kontroli poza granicami kraju.

Zapytaliśmy Głównego Inspektora Farmaceutycznego ile wynosi czas oczekiwania na dokument. Niestety nie ma możliwości, aby takie zaświadczenie uzyskać „od ręki”, zatem nagłe wyjazdy poza granice z suszem odpadają. GIF na wydanie zaświadczenia ma 30 dni, telefonicznie dowiedzieliśmy się, że na chwilę obecną nie ma szans aby termin wydania dokumentu był krótszy niż 4 tygodnie. Wynika to z sytuacji spowodowanej koronawirusem. Jednak nawet gdy wszystko wróci do normy, ze względu na procedury, minimalny czas oczekiwania na pozwolenie to 1-2 tygodnie.

Używanie leku w trakcie podróży

Należy przede wszystkim pamiętać, że ludzie są różni – dlatego nie warto się zbytnio afiszować. Jeżeli tylko to możliwe, medyczną marihuanę najlepiej spożywać w ustronnym miejscu. W szczególności gdy jesteśmy w innym kraju i nie mówimy w lokalnym języku.

Zawsze należy pamiętać o posiadaniu przy sobie zaświadczenia lekarskiego, dowodu zakupu, recepty oraz w przypadku wyjazdu za granice – zaświadczenie od GIF.

Wszystkim pacjentom życzymy udanego lata i niezapomnianych wyjazdów.

Ile wynosi „znaczna ilość marihuany”? Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał w tym miesiącu orzeczenie dotyczące kwestii ustalenia czym jest znaczna ilość środka odurzającego. Orzeczenie zostało wydane w związku ze sprawą oskarżonego przez prokuraturę ze Słupska, który na własny użytek posiadał niewielkie ilości marihuany oraz amfetaminy.

TSUE vs znaczna ilość marihuany

Zapytanie do TSUE zostało wystosowane w związku ze sprawą ze Słupska. Z akt sprawy jasno wynika, że że znalezione przy oskarżonym środki odurzające były przeznaczone do użytku własnego. Sam skarżony przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów, ale sąd wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem o znaczną ilość środka odurzającego i jej definicję, gdyż w przypadku znacznej ilości kara automatycznie wzrasta. Niezależnie od przeznaczenia posiadanego środka. Dla oskarżonego różnica była oczywiście fundamentalna.

Dla oskarżonego ze słupska, który posiadał 16 gramów marihuany oraz niecały 1 gram amfetaminy, kwestia uznania tej ilości za znaczną wiązała się ze znacznie wyższą karą.

W swoim wyroku Trybunał stwierdził, że prawo unijne nie koliduje z tym, aby kraje członkowskie same kwalifikowały posiadanie znacznej ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych zarówno na własny użytek, jak i w celu nielegalnego handlu.

Żadne unijne regulacje w tej materii nie definiują pojęcia „dużych ilości narkotyków”.

TSUE wskazał przy tym, że wykładnia pojęcia „znacznej ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych” może być pozostawiona każdorazowo ocenie sądów krajowych, pod warunkiem że wykładnię tę „można racjonalnie przewidzieć”.

Niestety praktyka w polskich sądach w tej materii nie jest ani trochę racjonalna. Może gdyby skład orzekający Trybunału zapoznał się z wyrokami zapadającymi w naszym kraju to zobaczyłby absurd sytuacji gdzie „znaczna ilość” nie jest zdefiniowana.

Decyzja ramowa ustanawia jedynie minimalne zasady określające znamiona przestępstw i kar w dziedzinie nielegalnego handlu narkotykami i półproduktami. Wynika stąd, że istnienia różnic między środkami wprowadzającymi w życie tę decyzję ramową w poszczególnych krajowych porządkach prawnych nie można postrzegać jako naruszenia zasady niedyskryminacji

– oznajmił TSUE.

Znaczna ilość marihuany

Pojęcie „znaczna ilość marihuany” (czy też jakiejkolwiek innej substancji prawnie zabronionej) nie jest w polskim prawie zdefiniowane. To do prokuratury, a później sądu należy decyzja, czy w danej sprawie oskarżony posiadał niewielkie lub znaczne ilości narkotyków. Niestety prowadzi to do wielu patologii oraz absurdów. W efekcie za tę samą ilość marihuany, oskarżony w jednej części kraju może dostać karę roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 2 lata, a już w innym województwie za ten sam czym oskarżony może usłyszeć wyrok dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności. W efekcie prawo nie traktuje wszystkich jednakowo.

Powszechną wykładnią „znacznej ilości” w polskich sądach jest „ilość wystarczająca do jednorazowego odurzenia się kilkudziesięciu osób”. Oczywiście pozostawia to spore pole do różnych interpretacji.

Marihuana Medyczna

Niestety zdarza się też, że skazywane są osoby, które są pacjentami i marihuanę posiadają oraz używają w celach medycznych. Całkiem niedawno informowaliśmy o wyroku 2,5 roku więzienia za posiadanie marihuany w celach medycznych.

Patologią jest to, że sąd skazuje pacjenta na surową karę pozbawienia wolności argumentując to tym, że posiadał on ilość suszu „wystarczającą aby jednocześnie odurzyć kilkadziesiąt / kilkaset osób”, podczas gdy susz posiadany jest nie ma przeznaczenia rekreacyjnego, a jedynie medyczne. Odbieranie komuś ratującego zdrowie i życie leku i wsadzanie chorego do więzienia tylko dlatego bo ktoś inny używa marihuany do celów rekreacyjnych jest najdelikatniej to określając odczłowieczeniem.

Niestety wyrok TSUE nie wróży, aby miało się to szybko zmienić.

Auto Cream Candy to bardzo ciekawa, autokwitnąca odmiana konopi, która zadowala pod niemal każdym względem. Jest szybka, wydajna, a jej kwiaty mają niesamowity zapach. Auto Cream Candy to geny wielokrotnie nagradzanej Cream Caramel oraz Deimosa. Odmianę tę polecamy każdemu kto się zastanawia, czy w sezonie 2020 zdąży jeszcze posadzić automaty. 

Auto Cream Candy – szybki i wydajny automat z mistrzowskim rodowodem

Druga połowa czerwca to jeszcze okres kiedy śmiało można sadzić konopie, zarówno te fotoperiodyczne (nazywane też pełno-sezonowymi) jak i odmiany auto-kwitnące. O terminach wysiewów pisaliśmy niedawno T U T A J.

Wszystkim, którzy planują aby w tym sezonie outdoor jeszcze posadzić automaty z czystym sumieniem możemy polecić tę odmianę.

Cream Candy w wersji automatycznej to roślina o bardzo ciekawym rodowodzie. Większość jej najlepszych cech odziedziczyła po odmianie, która zdobyła wiele pierwszych miejsc na różnych Cannabis Cup i zdeklasowała konkurencje podczas Spannabis 2009 wygrywając kategorię outdoor.

Cream Caramel to indica, która powstała na skutek skrzyżowania tak zacnych odmian jak BlueBlack, Maple Leaf Indica i White Rhino. Efekt krzyżówki to roślina, która sprawdza się zarówno indoor i outdoor Cream Caramel to  średniej wielkości krzaki, które dają obfity plon o stężeniu THC oscylującym w granicy 20%.

Odmiana ta słynie ze swojego niesamowitego aromatu, od którego pochodzi jej nazwa. Zapach kwiatów jest słodki, karmelowo-miodowy z lekko wyczuwalną ziemistą nutą. Auto Cream Candy dziedziczy ten charakterystyczny aromat.

Drugim rodzicem jest nieco już zapomniana odmiana Deimos, której geny to w większości Northern Light. Deimos jest odmianą stosunkowo szybko gotową do zbiorów i wydajną, cechy te znajdziemy też w Auto Cream Candy.

Dużą zaletą Automatycznie kwitnącej Cream Candy jest też czas w jakim jest ona gotowa do zbioru. Od wykiełkowania potrzebuje do 70. dni.

Aby wyciągnąć z niej co najlepsze, polecamy wybrać uprawę organiczną.

Przeczytaj też: Top 5 odmian typu FAST na outdoor

Medyczna marihuana od Aurory jest dostępna w polskich hurtowniach stosunkowo niedługo, jednak firma zdążyła już wprowadzić do obrotu swoje trzy produkty. Teraz jeden z nich został mocno przeceniony co jest dobrą informacja dla pacjentów, którzy takiego suszu potrzebują. Od przedstawiciela Aurory dowiedzieliśmy się czemu postanowiono przecenić akurat ten produkt, do kiedy potrwa obniżka oraz, która hurtownia zajmuje się dystrybucją.  Poza profilem kannabinoidowym poznaliśmy również profil terpenowy przecenionego suszu.

Medyczna marihuana od Aurory przeceniona

Niedawno informowaliśmy, że Aurora Europe GmbH wprowadziła do sprzedaży swój kolejny produkt. Nowy lek od Aurory jest pierwszym tego typu rodzajem medycznej marihuany w naszych aptekach.

Produkt o nazwie AURORA 1/12 – Cannabis flos AURORA DEUTSCHLAND GmbH o zawartości THC do 1% oraz CBD 12% (nie mniej niż 10,8% i nie więcej niż 13,2%), o którym mowa, to susz, w którym dominującym składnikiem czynnym jest CBD, które jest wspierane przez niewielką ilość THC.

Jest to susz, który może się świetnie sprawdzić np. w przypadku padaczki, padaczki lekoopornej czy zespołu Dravet oraz wielu innych. Daje dobre rezultaty przy endometriozie, o czym więcej napiszemy już niebawem.

Jest to też bardzo dobry lek na radzenie sobie z różnymi schorzeniami natury psychicznej takimi jak odczuwanie niepokoju, lęku, stany depresyjne i inne.

Czemu akurat ten produkt został przeceniony? Zapytaliśmy o to Jacka Semieniuka, dyrektora zarządzającego Aurora Polska. Dowiedzieliśmy się, że taka przecena ma na celu wypromowanie nowego produktu, który wśród medycznej marihuany jest jednak produktem niszowym.  Obniżka ceny ma pomóc dotrzeć z produktem do lekarzy oraz pacjentów i uświadomić, że taki produkt w ogóle istnieje.

Aurora Polska wydała oświadczenie, w którym czytamy:

„Aurora zdecydowała się na wprowadzenie około 40% inauguracyjnej obniżki cenowej dla importowanej do Polski w pierwszej fali, partii produktu Aurora Deutschland GmbH 1/12, czyli najwyższej jakości marihuany medycznej o wysokiej zawartości CBD.

W związku z tym lekarze będą mogli poznać i uzyskać pierwsze doświadczenia z produktem o wysokiej zawartości CBD w swoich praktykach terapeutycznych. Ponadto, dwukrotnie skorzystają pacjenci, mianowicie: medycznie i ekonomicznie. Nasza decyzja ma sprzyjać pozytywnemu rozwojowi kategorii CBD na rynku certyfikowanej EU GMP medycznej marihuany.

Kluczem do uzyskania pozytywnego efektu terapeutycznego w różnych wskazaniach jest przejrzysty i kontrolowany łańcuch dostaw produktów Aurora zaczynając od początku aż do wydania produktu w aptece. Celem firmy jest pozycja wiarygodnego partnera dla lekarzy, a konsekwencji, pacjentów w kontekście terapii medycznych. „

Regularna cena dla suszu AURORA 1/12 to 650 – 720 zł za 10 gramów. Obniżka 40% oznacza, iż w niektórych aptekach gram suszu kosztował będzie poniżej 40 zł.

Od Pana Semieniuka dowiedzieliśmy się, że obniżka dotyczy partii, która jest obecnie dostępna w aptekach, oraz limitowanej ilości, która do hurtowni trafi do połowy lipca. Lek dostępny jest w aptekach na terenie całego kraju za pośrednictwem hurtowni ModumPharma.

Profil terpenowy

Jak wiadomo, kannabinoidy to nie jedyne dobroczynne substancje zawarte w konopiach. Prozdrowotne oraz lecznicze działanie wykazują także terpeny. Poniżej prezentujemy profil terpenowy suszu Aurora 1/12.

 

Uprawa konopi outdoor czyli zewnętrzna, w wielu kwestiach zdominowana jest warunkami pogodowymi. To własnie pogoda oraz stosunek nocy do dnia definiują kiedy najlepiej umieścić sadzonki w ziemi, gdzie będą rosły aż do zbiorów. Wielu początkujących growerów często się zastanawia, kiedy najlepiej umieścić swoje rośliny na zewnątrz. W tym tekście powiemy co określa terminy wysiewu oraz kiedy są te najpóźniejsze.

Uprawa konopi outdoor – kiedy zacząć

Uprawa konopi na zewnątrz, a raczej jej początek oraz żniwa, określone są przez warunki pogodowe oraz stosunek nocy do dnia.

POGODA

Jeszcze 10 lat temu kwiecień i maj były w centralnej europie znacznie cieplejsze i początek maja był jak najbardziej dobrym okresem rozpoczęcia uprawy na zewnątrz. Jednak ostatnia dekada przyniosła znaczące spadki w średnich oraz minimalnych temperaturach w kwietniu i maju. Jeszcze kilka lat temu majowe noce rzadko bywały chłodniejsze niż 10 stopni Celsjusza, obecnie nikogo nie dziwią przymrozki w środku maja.

Temperatura: W momencie kiedy rolnik zdecyduje sie umieścić sadzonki w ziemi ważne jest, aby nocna minimalna temperatura nie spadała poniżej 10. stopni Celsjusza. Nie oznacza to jednak, że gdy sadzonka będzie już na zewnątrz a temp. w nocy spadnie do 5. stopni to roślina umrze. Temperatury pomiędzy 0 a 10 stopni Celsjusza są dla roślin konopi niekorzystne i mogą je mocno zestresować co poskutkuje ich wolniejszym rozwojem w fazie wegetatywnej. Jeżeli już tak się stanie, że roślina będzie rosła w niskich temperaturach to warto aby wszelkie inne czynniki stresujące zostały wyeliminowane, aby dodatkowo nie obciążać rośliny.

Sporym problemem może być natomiast przymrozek i zamarznięcie rośliny, może ono spowodować, że potrzebny będzie nowy wysiew.

Dlatego też pod względem temperatury obecnie najlepiej planować rozsady na początek czerwca. Wielu rolników uważa, że z sadzeniem roślin na zewnątrz najlepiej poczekać do Zimnej Zośki / zimni ogrodnicy

Do kiedy sadzić konopie?

O ile najwcześniejszy możliwy początek uprawy pod słońcem  jest mocno zależny od temperatury i nie jest aż tak trudny do ustalenia to z ostatecznym terminem nie jest tak łatwo. W ułatwieniu decyzji czy w np. lipcu warto jeszcze sadzić bardzo pomoże znajomość cyklu życiowego naszych roślin.

Cykl życiowy konopi

Konopie to rośliny dnia krótkiego, oznacza to, że rozpoczynają kwitnienie gdy noc jest odpowiednio długa, ma to bardzo duży wpływ na uprawę. Dlaczego znaczenie ma długość nocy, a nie dnia? Bo to właśnie po odpowiednio długim braku światła rośliny wytwarzają hormony odpowiedzialne za powstawanie kwiatów.  Cecha ta nazywa się FOTOPERIODYZM. Konopie przystosowane do uprawy zewnętrznej w środkowej europie, przeważnie zaczynają kwitnienie gdy noc trwa ok. 9 godzin.

Cykl życiowy konopi dzielimy na dwie podstawowe fazy: wegetację oraz kwitnienie.

Wegetacja – jest to czas gdy roślina nabiera masy zielonej oraz formuje bryłę korzeniową. W tym okresie roślina ma zwiększone zapotrzebowanie na azot (N)

Kwitnienie – jest to czas gdy roślina kończy się rozrastać i tworzyć korzenie, a zaczyna tworzyć kwiaty. W tym okresie spada zapotrzebowanie na azot (N) i wzrasta zapotrzebowanie na fosfor(P) oraz potas(K).

Konopie kończą wegetacje i zaczynają kwitnąć gdy noc jest odpowiednio długa. Odmiany dostosowane pod środkowo-europejskie niebo kwitną gdy noc trwa ok 9 godzin i się wydłuża (ma to o tyle znaczenie, że w maju noc trwa też ok 9 h, ale z każdym dniem jest coraz krótsza co rośliny wyczuwają jako zapowiedź lata, gdy natomiast noc robi się coraz dłuższa, dla roślin jest to sygnał, że wkrótce nastąpi jesień i czas tworzyć kwiaty i nasiona).

W centralnej europie stosunek dnia do nocy jest następujący:

1 maj: dzień 15 h, noc 9 h.

1 czerwiec: dzień 16,5 h, noc 7,5 h

1 lipiec: dzień 16,4 h, noc 7,6 h

1 sierpień: dzień 15,5 h, noc 8,5 h

1 wrzesień: dzień 13,5 h, noc 10,5 h

Ostateczne terminy sadzenia

Do kiedy zatem najlepiej sadzić konopie pod słońcem? Prawda jest taka, że można to zrobić nawet we wrześniu, należy tylko zadać sobie pytanie czy jest sens. Tu obowiązuje jedna zasada – im później posadzisz, tym mniejsza będzie roślina.

Uprawa konopi outdoor: skracanie lub brak etapu wegetacji

Jak już wcześniej wspomniałem, w trakcie wegetacji roślina nabiera masy zielonej oraz rozbudowuje system korzeniowy.  Czy zatem można sadzić konopie skracając wegetację lub całkiem z niej zrezygnować? Odpowiedź jest prosta – oczywiście, że tak. Jednak rośliny jak ich system korzeniowy będą mniejsze. Jednak brak wegetacji nie oznacza, że nie urosną wcale. Krzaki będą zdecydowanie niższe i mniej rozkrzewione. W pewnych sytuacjach, gdy uprawa musi pozostać jak najbardziej zakamuflowana, czasami mniejsze krzaki są pożądane.

Mając całą tę wiedzę, łatwo wywnioskować, że tak naprawdę rośliny można wysadzać aż do początku sierpnia. Będą one oczywiście zdecydowanie mniejsze od tych posadzonych w czerwcu.

Zaczynanie uprawy później niż połowa sierpnia mija się trochę z celem gdyż plon będzie bardzo słaby.

Wszystko to dotyczy oczywiście odmian fotoperiodycznych czyli tzw. pełno-sezonowych oraz odmian typu FAST.

Oczywiście inaczej ma się sytuacja z odmianami typu auto (auto-kwitnienie), które zakwitają w zależności od długości życia, niezależnie od fotoperiodu. Tzw. automaty zaczynają formować kwiaty po ok 4 – 6. tygodniach życia. Aby kwiaty roślin autokwitnących rozwijały się w jak najlepszych warunkach (głównie chodzi o ilość słońca), najlepiej sadzić je do końca czerwca, ew. połowy lipca. Jednak aby zebrać przyzwoity plon zaleca się robić to do końca czerwca.

Zatem jeżeli jeszcze się nie zdecydowałeś aby coś zasiać, spokojnie – masz jeszcze czas!

KONIECZNIE PRZECZYTAJ TEŻ: Jak uprawiać konopie outdoor cz. 1

 

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.