ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

W polskich aptekach pojawiła się możliwość realizacji recepty na olej z medycznej marihuany. Jest to dobra informacja z kilku powodów, przede wszystkim dlatego, że medyczna marihuana przyjmowana doustnie w postaci oleju działa nieco inaczej niż palenie bądź waporyzacja i przy części chorób znacznie lepsze efekty daje właśnie taka metoda przyjmowania leku. Wielu pacjentów ma też problem z samym faktem palenia lub waporyzacji. Oto kilka ważnych dla pacjentów szczegółów dotyczących oleju oraz wzór recepty.

Olej z medycznej marihuany już do nabycia w aptece

Stworzenia oleju z medycznej marihuany jako jeden z pierwszych podjął się mgr farmacji Bartłomiej Zalewa znany też jako Konopny Farmaceuta. Bartłomiej jest farmaceutą, który dostrzegł niesamowity potencjał medyczny tkwiący w konopiach i postanowił skupić się właśnie na medycynie konopnej. Dokonując zakupu medycznej marihuany u Bartka pacjent zawsze otrzyma garść informacji np. o przechowywaniu suszu po otwarciu pudełka czy metodach przyjmowania, a także stworzył możliwość wypożyczania przez pacjentów waporyzatorów klasy medycznej.

Teraz Konopny Farmaceuta poszedł o krok dalej i jako pierwszy wprowadził do sprzedaży olej z medycznej marihuany, a także przygotował wzór recepty recepturowej na sporządzenie oleju.

Olej z medycznej marihuany – podstawowe informacje

Przede wszystkim zaznaczyć należy, że olej można wykonać z każdej dostępnej w naszym kraju odmiany medycznej marihuany, niektóre portale informowały, iż dostępny jest on jedynie z suszu red No 2, co jest nieprawdą – farmaceuta może go wykonać z dowolnego dostępnego medycznego suszu. O ile oczywiście dysponuje odpowiednią wiedzą i sprzętem.

Standardowe opakowanie zawiera 30 ml oleju, jest to olej konopny uzyskany zawsze z 10. gramów suszu i następnie rozcieńczony w oleju rzepakowym. Stężenie się nieco waha i jest zależne przede wszystkim od stężenia substancji aktywnej (THC) w danej partii suszu, dlatego jest ono każdorazowo badane chromatografem, a jego zawartość umieszczana na etykiecie. Stężenie THC w gotowym oleju wynosi 3 – 4%.

każdy olej poddany jest analizie ilościowej techniką chromatograficzną , w celu podania precyzyjnej zawartości kannabinoidów.

Po złożeniu recepty do realizacji, czas oczekiwania na olej to od 2 do 4 dni roboczych, natomiast może tak się zdążyć, że olej będzie dostępny od ręki. Lek w postaci oleju z medycznej marihuany można zamówić telefonicznie podając pesel oraz nr recepty.

Na chwile obecną olej dostępny jest jedynie w Katowicach przy ul. Misjonarzy Oblatów w aptece Premium-Lek, gdzie można też spotkać Bartłomieja Zalewę w celu uzyskania fachowej porady, jeżeli jest taka potrzeba, oraz w jednej z aptek dr. Max we Wrocławiu, jak tylko ustalimy dokładnie w której – tekst zostanie tutaj wzbogacony o tę informację.

poniżej przedstawiamy wzory recept na olej z medycznej marihuany, są to recepty na każdy z dostępnych obecnie w aptekach medycznych suszy, wzór należy przedstawić lekarzowi, który nie wie jak wystawić receptę na ten lek:

olej z medycznej marihuany recepta

olej z medycznej marihuany recepta

olej z medycznej marihuany recepta

Cena olejku jest ruchoma i zależy m.in. od ceny wyjściowej surowca (suszu), waha się ona w przedziale 750-800 zł za 30 ml olejku uzyskanego zawsze z 10 g. suszu.

Na polskim rynku konopnym pojawiła się nowa marka o wiele mówiącej nazwie – LGBT+CBD. Internetowa witryna sklepu wyróżnia się wizualnie na tle konkurencji, w asortymencie znajdziemy np. konopne lizaki w tęczowej kolorystyce czy pre-rolls’y o wymownej nazwie  ***** ***. Pomysł z pewnością trochę kontrowersyjny więc na pewno będzie się o nim mówić. Czy konopie z domieszką społeczno-polityczną się przyjmą? Czym kierowali się pomysłodawcy marki? Oto więcej informacji.

LGBT+CBD czyli konopie o wydźwięku społeczno-politycznym

Gdy kilka dni temu po raz pierwszy dowiedziałem się o powstaniu nowej konopnej marki na naszym podwórku, której nazwa mówi wszystko, moja reakcja była z kategorii „kurczę, dobry pomysł, czemu nikt wcześniej na to nie wpadł”. Pomysł wydaje się być dobry przede wszystkim z marketingowego punktu widzenia. Z drugiej natomiast strony ludzie lubią wybierać produkty, z którymi się w jakiś sposób identyfikują, poprzez które mogą wyrazić swój światopogląd czy stosunek do pewnych spraw. O ile jakość produktów będzie na odpowiednim poziomie (jeszcze nie mieliśmy okazji przetestować), pomysł może się okazać strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Oczywiście część konsumentów nawet nie rozważy jego zakupu ze względu właśnie na taki wydźwięk społeczno-polityczny.

Podczas mojej rozmowy z jednym z twórców marki padło z jego strony stwierdzenie, że stosunkowo mało jest produktów kierowanych do osób chcących wyrazić swoją przynależność bądź  poparcie dla społeczności LGBT, głównie widuje się torby, stąd też decyzja o powstaniu LGBT+CBD.

„Rynek produktów konopnych jest nudny. Zdecydowaliśmy się to zmienić. LGBT+CBD to projekt, który narodził się z pasji do konopi oraz potrzeby udzielenia wsparcia społeczności LGBT, która w obecnej sytuacji politycznej i społecznej w Polsce wciąż jest niestety dyskryminowana. Produkty LGBT+CBD to narzędzia służące do podbudowania swojej samoakceptacji i pokazujące osobom, które czują się wykluczone, że nie są same – że ktoś o nich myśli. Wplatając używanie naszych produktów do swojej codziennej rutyny, można dostarczyć sobie odrobiny przyjemność oraz choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. Wiele osób spod parasola LGBT cierpi na stany depresyjne, lękowe. Wielu z nich stresuje się przed coming-outem (tzn. ujawnieniem swojej orientacji psycho-seksualnej lub tożsamości płciowej) oraz tym jak ta informacja zostanie odebrana przez ich najbliższych. Stąd pomysł na stworzenie marki produktów skierowanych do nich. Tworząc ten projekt, zauważyliśmy że na rynku prócz tęczowych toreb, nie ma produktów dla osób LGBT, a także osób wspierających życie w zgodzie sobą. Tęcza to uniwersalny symbol wolności i przełamania utartych schematów społeczeństwa. Marka LGBT+CBD to nie typowa firma konopna, to fuzja świata społeczności LGBT oraz tego konopnego. Jesteśmy marką lifestylową, nie wyłącznie konopną. W niedalekim czasie, planujemy rozszerzyć naszą ofertę także o ubrania. Ważnym elementem naszej misji jest także działalność charytatywna na rzecz osób LGBT. O tym co aktualnie u nas się dzieje informujemy na naszym Instagramie @lgbt_cbd.”

-powiedział nam jeden z założycieli LGBT+CBD

O uruchomieniu konopnej marki skierowanej do środowiska LGBT myślało w Polsce już kilku przedsiębiorców, jednak jak do tej pory, z różnych przyczyn, żaden się nie zdecydował na realizację takiego projektu. Aż do teraz.

Czy nowa marka się przyjmie? Czas pokaże, dla nas najważniejsza jest zawsze jakość produktów, poprzez które też czasem lubimy wyrazić siebie czy swoje poglądy.

 

Włochy dekryminalizują uprawę do czterech roślin konopi indyjskich na własne potrzeby. Ustawa zatwierdzona wczoraj przez komisję sprawiedliwości niższej izby parlamentu jednocześnie podnosi kary za handel oraz przemyt. Wszystko to jest efektem decyzji Rzymskiego sądu z grudnia 2019 roku, który orzekł, iż uprawa konopi na własny użytek nie może być przestępstwem. Oto więcej informacji.

Włochy dekryminalizują uprawę konopi na własny użytek

W grudniu 2019 roku, sąd w Rzymie orzekł, iż nie wolno karać obywateli za uprawę niewielkiej ilości konopi indyjskich na własny użytek, pisaliśmy o tym T U T A J.

W swoim orzeczeniu sąd nie sprecyzował, co stanowi prawnie dozwoloną niewielką liczbę krzaków. Omawiane orzeczenie pochodziło ze sprawy, w której oskarżony uprawiał dwie rośliny i został początkowo skazany przez sąd niższej instancji na karę roku pozbawienia wolności oraz grzywnie w wysokości 3000 €.

Doprecyzowanie „niewielkiej liczby roślin” oraz wprowadzenie zmian w życie należało do polityków, którzy będąc zwolennikami liberalizacji prawa w tej materii zabrali się do pracy nad zmianami. Największe obawy oraz niechęć do normalizacji prawa wyrażali oczywiście politycy włoskiej prawicy. Jednak zmiana się dokonała.

Zaakceptowana wczoraj przez niższą izbę Włoskiego parlamentu reforma, która została zaproponowana przez włoskiego posła Riccardo Magi, dekryminalizuje uprawę do czterech roślin konopi we własnym domu.

Nowe przepisy przewidują też zwiększenie kar za przemyt i handel konopiami indyjskimi, przy czym maksymalny wymiar kary wzrasta z sześciu do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

W ten sposób Włochy staja się kolejnym europejskim państwem gdzie obywatele nie są zagrożeni pozbawieniem wolności za uprawę kilku roślin konopi na własne potrzeby.

Policja zlikwidowała uprawę konopi indyjskich, która była zorganizowana 6 metrów nad ziemią, na drzewie a konkretnie wierzbie. Niestety całość była słabo zamaskowana, a uprawa zauważona i zgłoszona służbom. Skąd taki pomysł i czy uprawa na drzewach ma w ogóle sens? 

Policja zlikwidowała uprawę konopi znajdującą się na drzewie

Policjanci z Wydziału Kryminalnego buskiej komendy (Busko-Zdrój) otrzymali informację, że w miejscowości na terenie gminy Stopnica, znajduje się nielegalna uprawa konopi indyjskich.

W miniony piątek funkcjonariusze udali się na wskazaną lokalizację. Po przybyciu na miejsce zauważyli wierzbę, na której na wysokości około 6 metrów nad ziemią umieszczone zostały pojemniki, w których rosły rośliny konopi. W dwóch pojemnikach pełniących funkcje doniczek rosło 8 konopnych krzaków. Rośliny były w różnej fazie wzrostu i mierzyły od 100 do 220 centymetrów wysokości. Zabezpieczone krzewy zostały przewiezione do komendy, a następnie trafią do policyjnego laboratorium, gdzie za pieniądze podatników zostaną przebadane w celu ustalenia czy są to konopie inne niż włókniste. Jest to kompletnie bezcelowe gdyż organizatorów uprawy wysokościowej typu „wierzba” nie ustalono.

Uprawa konopi na drzewie

Doniesienia o zlikwidowanych uprawach mieszczących się na drzewach pojawiają się każdego roku. Czy taka operacja ma w ogóle sens?

Organizatorzy tego typu uprawy maja przeważnie jeden powód czemu wybrali tę opcję – wydaje się ona być dyskretna. I coś w tym faktycznie może być jednak żeby taka uprawę zamaskować należy się nieźle napracować – tak samo jak w przypadku upraw na ziemi. Organizacja oraz obsługa takiego ogródka jest oczywiście dość trudna.

W niektórych miejscach na ziemi (np USA) zdarzają się growerzy, którzy urządzają uprawy wysoko w koronach drzew nawet kilkadziesiąt metrów nad ziemią, aby jak twierdzą – dostarczyć roślinom możliwie najwięcej światła, którego jest mało na zalesionych terenach i jednocześnie zakamuflować uprawę.

Źródło: Świętokrzyska policja 

Już za kilka dni w Warszawie odbędą się największe w Polsce targi konopne – Kanaba Fest. Będzie to już piąta edycja wydarzenia, na które zjadą się przedstawiciele wiodących polskich jak i europejskich producentów wszelkiego konopnego i około-konopnego asortymentu. Zapoznanie się z nowościami na rynku, prezenty oraz zakupy w promocyjnych cenach to jednak nie wszystko co Was czeka podczas targów Kanaba Fest. Organizatorzy stawiają także na edukację oraz rozwój branży konopnej czego efektem będzie strefa edukacyjna „Edu Zone”, której sponsor czyli Wioska Konopna przygotował dla czytelników WeedNews.pl trochę wejściówek na targi, oto więcej szczegółów.

Targi konopne Kanaba Fair już w najbliższy weekend 4-5 IX

W imieniu swoim jak i organizatorów zapraszamy na największe wydarzenie konopne nad Wisłą czyli targi konopne Kanaba Fest. Będzie to już piąta edycja wydarzenie, czyli mały jubileusz, przy okazji którego wydarzenie powróciło z Krakowa do Warszawy.

Poprzednia edycja była sukcesem i zrobiła na nas pozytywne wrażenie, naszą relację znajdziesz T U T AJ.

Podczas tegorocznych targów będziecie mogli zapoznać się z najnowszą ofertą wielu firm z branży konopnej z Polski oraz całej Europy działających na różnych polach. Cała gama produktów dla użytkowników oraz pacjentów korzystających z konopi, sprzęt do uprawy na niewielką oraz na przemysłową skalę, nasiona, konopne maści, olejki i wszelkie kosmetyki, konopna odzież oraz wiele więcej – to wszystko zastaniecie już w najbliższy weekend w Warszawskim Centrum Kongresowym Koneser. Na odwiedzających czekają oczywiście specjalne rabaty cenowe oraz podarunki od firm biorących udział w targach.

W Strefie Wystawienniczej znajdziemy m.in. wystawców z:

● nawozami do uprawy roślin (Sponsor targów Canna, Partner wydarzenia Hesi, GHE –
Terra Aquatica),
● olejkami CBD (Cannabium, Cosma Cannabis, Kombinat Konopny, konopny.pl,
● kosmetykami (CBD Med, Dr Joint, CannaCore, Biokonopia, CBD Doctor),
● produktami spożywczymi (Galeria Konopi, Bionateo, Medycyna CBD),
● laboratoria oferujące analizę oraz konsulting (HempExpert, Cannalabs by
EkotechLAB),
● susz CBD (CannaGo, Call The Dealer, Black Diamonds CBD),
● nasiona (Royal Queen Seeds, Breed Bros, nasionamarihuany.pl),
● growshopy czy rolników (Hempfarmer, Top-Grow, Cannabisland, Growbox, FLO
Grow, Hemp.pl, Sioubiz, mrgrow.pl)

Jednak, jak podkreślają organizatorzy, V edycja tego wydarzenia to nie tylko możliwość zapoznania się i przetestowania szerokiej oferty konopnych produktów, ale przede wszystkim możliwość edukacji, spotkania się z ekspertami, czy zasięgnięcia porady prawnej:

Misją Kanaba Fest jest nie tylko rozwój branży konopnej, ale przede wszystkim szeroko pojęta edukacja i dostęp do wiedzy zarówno tej biznesowej jak i zdrowotnej, która ma m.in. na celu podniesienie standardu życia pacjentom. Dlatego wszystkich głodnych wiedzy zapraszamy serdecznie do bezpłatnej Strefy Edukacyjnej

-mówią organizatorzy

W ramach prelekcji wystąpią m.in:

-Marcin Marczak – Nowe technologie i rozwiązania w uprawie konopi

-Maciej Konarowski – stosowanie konopie w celach leczniczych; uwarunkowania prawne

-Małgorzata Szakuła – Żywność funkcjonalna z konopi. Pokarm na miarę XXI wieku

Natomiast na panelach będzie można posłuchać m.in.:

-Stelios Alewras i Maciej Pawłowski – THC we krwi kierowcy i konsekwencje prawne w Polsce i na Świecie. Case study kilku przypadków  aresztowanych „za marihuanę”

-Bogdan Jot – Analiza wybranych badań naukowych weryfikujących popularne mity na temat marihuany

-Kamila Dragan – Zastosowanie kannabinoidów w leczeniu Endometriozy i uzależnienia od leków przeciwbólowych

-Włodi, Liroy, Michał Bania, Simon Bartczak – Sommelierzy konopni. Kultura używania marihuany

i inni.

Bilet jednodniowy na Kanaba Fest to koszt 10zł, natomiast opcja dwudniowa kosztuje 15 zł.

Bilety na wydarzenia znajdziesz T U T A J.

Rozdajemy bilety na Kanaba Fest

Samowystarczalna Wioska Konopna czyli sponsor strefy edukacyjnej „EDU ZONE” ma do rozdania wśród czytelników WeedNews.pl przynajmniej dziesięć dwudniowych biletów na to największe wydarzenie konopne w Polsce, będą one do zdobycia na naszym kanale FB od jutrzejszego poranka, miejcie zatem oczy i uszy szeroko otwarte.

Dostęp do Strefy Edukacyjnej jest bezpłatny, a dla pierwszych 1000 osób, które kupią bilet weekendowy organizatorzy przygotowali niespodziankę w postaci darmowego nasionka.

Więcej szczegółów na stronie organizatora na www.kanabafest.pl

 

Na stronie internetowej niderlandzkiego Lidla pojawiło się ostrzeżenie mówiące, że konopna herbata wprowadzona niedawno przez sieć do obrotu, zawiera zbyt duże stężenie THC i z tego powodu prosi o niespożywanie produktu oraz jego zwrot. Oto treść ostrzeżenia przed spożyciem śladowych ilości THC w kraju, gdzie podejście do marihuany jest stosunkowo normalne w porównaniu do takich samych ostrzeżeń wydawanych przez Polski GIS.

Niderlandy: Konopna herbata wycofana z Lidla ze względu na zbyt wysoki poziom THC

Na stronie niderlandzkiego Lidla kilka dni temu pojawiło się ostrzeżenie mówiące, że konopna herbata marki Mogota zawiera zbyt duże stężenie THC. Na stronie sieci czytamy:

„To ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa dotyczy tylko produktu „Herbata konopna” marki „Mogota” , z datą przydatności do spożycia 31-12-2022 i kodem kreskowym 3830001230185. „

„W herbacie konopnej stwierdzono zwiększoną zawartość tetrahydrokannabinolu (THC). Spożywanie tej herbaty może mieć niepożądane skutki zdrowotne, takie jak wahania nastroju i zmęczenie. Dlatego zachęca się klientów, aby nie spożywali herbaty, ale zwracali ją do sklepu. Oczywiście pełna kwota zakupu zostanie zwrócona. „

Producentem feralnej herbaty jest firma ze Słowacji.

Polska: GIS ostrzega przed zbyt dużym stężeniem THC w olejku konopnym CBD

Z ostrzeżenia wydanego przez niderlandzkiego Lidla nie wynika, że pomimo zwiększonej zawartości THC produkt jest szczególnie niebezpieczny, a jedynie może u niektórych powodować wahania nastroju czy senność, nic specjalnie groźnego.

Inaczej jest natomiast w naszym pełnym absurdów kraju. Tu Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że spożycie olejku CBD, w którym wykryto stężenie THC na poziomie 0.001 % stwarza „istotne ryzyko dla zdrowia konsumentów”

Zgodnie z oceną ryzyka Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny niniejsze produkty należy uznać za niedopuszczone do spożycia przez ludzi i mogące stwarzać istotne ryzyko dla zdrowia konsumentów”

-brzmiała informacja podana przez GIS.

Dodatkowo na stronie GIS można było przeczytać:

„Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed stosowaniem olejków konopnych PREMIUM QUALITY HEMP OIL – 10-procentowego oraz 5-procentowego (5 ml i 10 ml). Badanie laboratoryjne próbek tych produktów potwierdziło obecność kannabinoidów, w tym zawartość Δ9-THC, wynoszącą 0,9 g/kg i 1,5 g/kg w olejku konopnym 5% oraz 1,2 g/kg w olejku konopnym 10%.”

1 g/kg to stężenie 0.001 %. Takich sytuacji było już w Polsce kilka, omawiany przykład jest z wiosny tego roku.

Wydanie tego typu opinii jest ośmieszeniem się dla GIS oraz Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, którzy wydawać tego typu ostrzeżenia jak widać powinni się jeszcze nauczyć.

Przeczytaj też: Konopne herbaty – fakty i mity

W tym tygodniu odbędzie się ICBC Berlin 2021. International Cannabis Business Conference to największa konferencja konopna, która odbywa się kilka razy w roku w różnych częściach świata. Tegoroczna edycja ICBC Berlin będzie mocno skupiona na kwestii zmian prawnych po zbliżających się w Niemczech wyborach. Niemcy to największy w Europie rynek medycznej marihuany, niemiecka szefowa ds. polityki narkotykowej właśnie zaproponowała federalną depenalizację posiadania do 6. gramów konopi indyjskich, a jeden z wiodących kandydatów na nowego kanclerza wprost mówi o pełnej legalizacji obrotu i posiadania. Tak duża zmiana polityki konopnej u naszych zachodnich sąsiadów może stać się również istotnym argumentem ws. zmian prawnych w naszym kraju, dlatego korzystając z zaproszenia weźmiemy udział w konferencji zdając Wam oczywiście raport oraz transmisję na żywo. 

ICBC Berlin 2021 – 26.-27.08.2021

International Cannabis Business Conference to największe wydarzenie konopne kierowane do osób tworzących szeroko pojętą branżę konopną, a także ludzi, którzy mają na nią wpływ. Biznesmeni, politycy oraz naukowcy mający decydujący wpływ na konopny postęp w skali globalnej spotkają się w tym tygodniu w Berlinie, aby omówić przyszłość konopi w Europie z mocnym nastawieniem na rynek niemiecki.

Dlaczego tegoroczna konferencja skupi się tak mocno na naszych zachodnich sąsiadach? Niemcy to największy rynek medycznej marihuany w Europie, a gdy dodamy do tego śmiałe deklaracje wiodących niemieckich polityków na temat liberalizacji prawa konopnego – otrzymamy odpowiedź. Wart zaznaczyć, że zmiany w niemieckim prawie mogą zainicjować także zmiany w całym regionie, do którego należy także Polska.

W trakcie paneli posłowie z Bundestagu ze wszystkich zainteresowanych partii (FDP, CDU, Lewica, SPD oraz Zieloni) będą dyskutować o przyszłości konopi w Niemczech i Europie. Jest to o tyle istotne, że dyskusja nie będzie się toczyć wokół tego czy konopie indyjskie legalizować, ale jak ten proces przeprowadzić najskuteczniej. Kwestia „czy legalizować” wydaje się być już rozstrzygnięta. Olaf Scholz, kandydat na Kanclerza wywodzący się z drugiej największej partii w Niemczech mówi wprost o potrzebie legalizacji oraz wpisał ja do swojego programu, przeczytasz o tym T U T A J, a szefowa ds. polityki narkotykowej zapowiedziała ostatnio depenalizację posiadania do 6. gramów marihuany na terenie całych Niemiec.

Drugim wiodącym tematem konferencji będzie kwestia rozwoju i przyszłości Europejskiego rynku CBD.

Nie możemy się doczekać, aby być jednym z niewielu wydarzeń branży konopnej na żywo w tym roku. Pragniemy zapewnić uczestnikom doskonałe możliwości nawiązywania kontaktów twarzą w twarz. ICBC jest forum nastawionym na wymianę wiedzy oraz doświadczeń na temat użytkowania tej rośliny

– mówi Alex Rogers, założyciel ICBC

W Niemczech istnieje na chwilę wiele napięć politycznych przed nadchodzącymi wyborami federalnymi, w związku z czym było dla mnie szczególnie ważne zorganizowanie w tym roku ponadpartyjnego panelu promującego wzajemną wymianę informacji i doświadczeń na ten ważny temat

-dodaje Rogers

Udział w konferencji ICBC Berlin 2021 zapowiedzieli przedstawiciele 80. krajów z całego świata.

Zobacz naszą relację z ICBC Berlin 2019, znajdziesz ją T U T A J.

Strona wydarzenia: International Cannabis Business Conference

Zarówno podczas pierwszego jak i drugiego dnia konferencji zapraszamy na relację na żywo na naszym kanale Facebook, do zobaczenia!

Akcyza na susz konopny przeznaczony do waporyzacji bądź palenia to temat, który w branży konopnej powraca coraz częściej. Jakiś czas temu na naszym portalu ukazał się na ten temat artykuł objaśniający jak sytuacja wygląda na chwilę obecną. Po publikacji tekstu, odezwały się do naszej redakcji osoby, które w temacie akcyz są ekspertami od blisko dwóch dekad, wyjaśniając nam, jak dużym zagrożeniem dla naszej branży może być podatek akcyzowy i dlaczego należy się z nim pogodzić jednocześnie podejmując działania, aby akcyza była jak najniższa. Oto więcej informacji.

Akcyza na susz konopny zagrożeniem dla branży?

Brak konkretnych regulacji dla opodatkowania suszu konopnego doprowadził do sytuacji, że obrót produktami konopnymi do waporyzacji bądź palenia odbywa się w większości przypadków bez odprowadzania podatku akcyzowego. Obecne przepisy są nieprecyzyjne i pozwalają na duże rozbieżności interpretacyjne.

Na chwilę obecną, organy administracji nie są nawet zainteresowane by podważać sprzedaż tych wyrobów bez akcyzy.

Ta sytuacja może jednak szybko ulec zmianie, co będzie skutkować naliczeniem domiarów podatkowanych oraz sankcjami wynikającymi z Kodeksu Karnego Skarbowego związanymi z handlem wyrobami nieoznaczonymi znakami akcyzy (banderolami) art. 63 KKS.

Obecnie opodatkowanie suszu wynika z art. 98 ust. 8 ustawy o podatku akcyzowym, który obejmuje opodatkowaniem wyroby nadające się do palenia. Jest to opodatkowanie takie jak dla tytoniu do palenia w przypadku suszu i takie jak dla papierosów w przypadku pre-rolls’ów., więcej na ten temat przeczytasz w naszym poprzednim artykule na ten temat T U T A J.

Istotnie jest to, że w obydwie kategorie są opodatkowane zarówno stawką kwotową jak i procentową która wynosi 32,05%. Taka forma opodatkowania sprawdza się w przypadku tytoniu, który ma stosunkowo niewielką wartość powodując, że średnia ważona detaliczna cena tytoniu wynosi 467,73 zł za kg skutkując opodatkowaniem akcyzą 316,75 zł za kg. Po odjęciu podatku VAT (23%) pozostaje 63,53 zł tj. około 6 groszy za gram.

Jednak wartość suszu kwiatostanów konopi jest znacznie większa i sprzedawca, aby uzyskać cenę netto (bez podatków) na poziomie 20 zł za gram będzie musiał zapłacić 10.825,24 zł akcyzy za kg, czyli przeszło 10 zł za gram. Tak jak informowaliśmy w naszym poprzednim tekście  nieco inaczej ma się kwestia suszu sprzedawanego „do waporyzacji’. Wtedy kwalifikacja jest inna, a akcyza znacznie mniejsza. Jednak jak wyjaśniają eksperci, w tym przypadku jest to tylko i wyłącznie kwestia interpretacji. Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że jeżeli susz da się bez problemu zarówno waporyzować jak i palić, urząd z pewnością zakwalifikuje produkt do kategorii, o której napisałem wyżej, a zamiast kilkudziesięciu groszy akcyza wyniesie przeszło 10 zł/gr.

Biorąc pod uwagę obecne hurtowe ceny konopnego suszu CBD (ok. 5000 zł /kg), pojawienie się szarej strefy w tej materii jest niemal pewne. Warto zaznaczyć, że akcyza na tytoń (a co za tym idzie inne produkty do palenia) u obydwu naszych południowych sąsiadów jest w pełni kwotowa i wynosi 76€ za kg na Słowacji i 100€ za kg w Czechach.

Jedyną drogą do uporządkowania sytuacji podatkowej suszu konopnego jest wyodrębnienie kategorii innego tytoniu do palenia i wpisanie do tej kategorii suszu konopnego. Taka kategoria powinna być opodatkowana podatkiem wyłącznie kwotowym na poziomie nie niższym niż przeciętny tytoń drobno krojony.

Nie należy dążyć do całkowitego braku akcyzy na susz konopny gdyż to się zwyczajnie nie uda i może przynieść całkiem odwrotny rezultat. Prędzej czy później (raczej prędzej) nasze państwo nałoży na ten sektor akcyzę, inne myślenie jest myśleniem życzeniowym.

Polska branża konopna powinna pogodzić się z kwestią nałożenia akcyzy, gdyż jest to nieuniknione. Branża powinna jednocześnie dążyć do tego, aby konopie podlegały precyzyjnym przepisom bez możliwości interpretacji, a kategoria opodatkowania akcyzowego była kwotowa i jak najniższa. Kompletnie sprzeciwiając się akcyzie na susz konopny można doprowadzić do efektu całkiem odwrotnego i sytuacji nałożenia na konopie najwyższych możliwych podatków w tym akcyzy. Należy usiąść do stołu z regulatorami i lobbować za umieszczeniem konopi w kategorii niszowych produktów takich jak tytoń do fajki.

Zabiegi takie jak zamieszczanie na opakowaniu suszu informacji, że jest on nie do spożycia jest również złą drogą i działaniem mogącym narazić na konsekwencje fiskalno-karne nie tylko dany podmiot, ale narazić całą branżę.

Tego typu próby podejmowały już rozliczne podmioty z branży tytoniowej. Dekadę temu pojawiły się punkty sprzedające całe liście tytoniu (nie zdefiniowane wtedy przepisami), były też sytuacje gdzie tytoń sprzedawano jako wyściółkę dla gołębi – żadna z tych prób nie zakończyła się powodzeniem.

Dlatego zamiast z regulatorami walczyć i kombinować jak tu unikać akcyzy, lepiej usiąść z nimi do rozmów i zaakceptować akcyzę jednocześnie robiąc wszystko, aby była ona niska oraz kwotowa.

Dodatkowym elementem utrudniającym legalną sprzedaż suszu konopnego jest ważność znaków akcyzy. W Polsce obowiązuje prawo ograniczające ważność banderol do końca lutego kolejnego roku podatkowego (art. 136. Ust.6 ustawy o podatku akcyzowym). Są to przepisy które wprowadzono by koncerny tytoniowe nie mogły wprowadzać na rynek dużych zapasów papierosów przed podwyżką akcyzy. Niestety objęcie tymi przepisami wyrobów niszowych w tym suszu konopnego prowadzi do tego, iż wyroby które nie rotują tak szybko jak papierosy znanych marek nie mogą normalnie funkcjonować w obrocie gospodarczym.  I tu pojawia się kwestia wyodrębnienia kategorii innego tytoniu do palenia i wpisania do tej kategorii suszu konopnego oraz zastosowania dla wszystkich wyrobów z tej kategorii innej banderoli, która nie będzie tracić ważności na koniec lutego.

Obecnie tylko liquidy do papierosów elektronicznych oraz wyroby nowatorskie nie są objęte przepisami ograniczającymi ważność banderol. Skoro dla tych wyrobów zrobiono wyjątek, nic nie powinno stać na przeszkodzie by tak samo potraktować wyroby niszowe w tym susz konopny.

Poniżej zestawienie przepisów dotyczących opodatkowania suszu konopnego:

Ustawa z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym w art. 98. [Wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, płyn do papierosów elektronicznych i wyroby nowatorskie] definiuje jakie wyroby z tej grupy objęte są ustawą. Przepisy określające status pre-rolls i suszu konopnego są następujące. Istotny jest zapis wynikający z ustępu 8.

1. Do wyrobów tytoniowych w rozumieniu ustawy zalicza się bez względu na kod CN:
1)  papierosy;
2)  tytoń do palenia;
3)  cygara i cygaretki.
2. Za papierosy uznaje się:
1)  tytoń zrolowany nadający się do palenia w tej postaci, który nie jest cygarami ani
cygaretkami w rozumieniu ust. 4;
2)  tytoń zrolowany, który w drodze prostej, nieprzemysłowej obróbki jest
umieszczany w tutkach z bibuły papierosowej;
3) tytoń zrolowany, który w drodze prostej, nieprzemysłowej obróbki jest owijany w bibułę papierosową.
5. Za tytoń do palenia uznaje się̨:
1)  tytoń, który został pocięty lub inaczej podzielony, skręcony lub sprasowany w postaci bloków oraz nadający się̨ do palenia bez dalszego przetwarzania przemysłowego;
2)  odpady tytoniowe będące pozostałościami liści tytoniu i produktami ubocznymi uzyskanymi podczas przetwarzania tytoniu lub produkcji wyrobów tytoniowych, oddane do sprzedaży detalicznej, niebędące papierosami, cygarami lub cygaretkami, a nadające się do palenia.
8. Produkty składające się w całości albo w części z substancji innych niż tytoń, lecz poza tym spełniające kryteria ustalone w ust. 2, 3 lub 5, są traktowane jako papierosy i tytoń do palenia. Jednakże nie traktuje się jako wyrobów tytoniowych produktów, które nie zawierają̨ tytoniu i są wykorzystywane wyłącznie w celach medycznych.

Art. 99 określa stawki akcyzy:

2. Stawki akcyzy na wyroby tytoniowe wynoszą:
1)  na papierosy, z zastrzeżeniem ust. 10 – 228,10 zł za każde 1000 sztuk i 32,05%
maksymalnej ceny detalicznej;
2)  na tytoń do palenia, z zastrzeżeniem ust. 10 – 155,79 zł za każdy kilogram i
32,05% maksymalnej ceny detalicznej;
3) na cygara i cygaretki – 433,00 zł za każdy kilogram.

3. Na papierosy lub tytoń do palenia nieobjęte obowiązkiem oznaczania znakami akcyzy i nieoznaczone maksymalną ceną detaliczną stawki akcyzy wynoszą:
1)  na papierosy – 378,38 zł za każde 1000 sztuk;
2)  na tytoń do palenia – 252,25 zł za każdy kilogram.

4. Minimalna stawka akcyzy na papierosy wynosi 100% całkowitej kwoty
akcyzy, naliczonej od ceny równej średniej ważonej detalicznej cenie sprzedaży papierosów.

5a. Średnią ważoną detaliczną cenę sprzedaży papierosów albo średnią ważoną detaliczną cenę sprzedaży tytoniu do palenia stanowi iloraz całkowitej wartości odpowiednio wszystkich papierosów albo tytoniu do palenia, znajdujących się̨ poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, i odpowiednio liczby tych papierosów albo ilości tytoniu do palenia.

6. Za maksymalną cenę detaliczną przyjmuje się cenę wyznaczoną i wydrukowaną przez producenta, importera lub podmiot dokonujący nabycia wewnątrzwspólnotowego na opakowaniu jednostkowym papierosów lub tytoniu do palenia, z zastrzeżeniem ust. 9.

7. Producent, importer lub podmiot dokonujący nabycia wewnątrzwspólnotowego papierosów lub tytoniu do palenia, przeznaczonych do sprzedaży na terytorium kraju, jest obowiązany wyznaczyć i wydrukować maksymalną cenę detaliczną na opakowaniu jednostkowym tych wyrobów.

Zgodnie z art. 114. Obowiązkowi oznaczania znakami akcyzy podlegają wyroby
akcyzowe określone w załączniku nr 3 do ustawy.

W punkcie 10 wykazu z załącznika nr 3 wymienione są papierosy, cygara i cygaretki.

Zgodnie z art. 136. Ust. 6. Znaki akcyzy naniesione na opakowania jednostkowe wyrobów tytoniowych lub na wyroby tytoniowe w danym roku kalendarzowym zachowują ważność do ostatniego dnia lutego następnego roku kalendarzowego.

Art. 63. KKS
Wydawanie, sprowadzanie i sprzedaż wyrobów akcyzowych bez znaków akcyzy
§ 1.
Kto wbrew przepisom ustawy wydaje wyroby akcyzowe, w stosunku do których zakończono procedurę zawieszenia poboru akcyzy, bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy,
podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności, albo obu tym karom łącznie.
§ 2.
Tej samej karze podlega, kto wbrew przepisom ustawy sprowadza na terytorium kraju wyroby akcyzowe bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy.
§ 3.
Tej samej karze podlega, kto, produkując poza składem podatkowym wyroby akcyzowe, o których mowa wart. 47 produkcja wyrobów akcyzowych w składzie podatkowym, magazynowanie wyrobów w procedurze zawieszenia poboru akcyzy ust. 1 pkt 1, 2, 4 lub 5 ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym, wydaje z magazynu wyrobów gotowych wyroby akcyzowe bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy.
§ 4.
Tej samej karze podlega, kto wyprowadza ze składu podatkowego na podstawie zezwolenia na wyprowadzanie jako podatnik wyrobów akcyzowych z cudzego składu podatkowego poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, wyroby akcyzowe bez ich uprzedniego oznaczenia znakami akcyzy.
§ 5.
Karze określonej w § 1 podlega także, kto dopuszcza się czynu zabronionego określonego w § 1-4 w stosunku do wyrobów akcyzowych, które oznaczono nieprawidłowo lub nieodpowiednimi znakami akcyzy, w szczególności znakami uszkodzonymi, zniszczonymi, podrobionymi, przerobionymi lub nieważnymi.
§ 6.
Jeżeli należny podatek akcyzowy jest małej wartości, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1-5 podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych.
§ 7.
Jeżeli należny podatek akcyzowy nie przekracza ustawowego progu, sprawca czynu zabronionego określonego w § 1-5 podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe.

20-letnia mieszkanka miejscowości Pionki chciała dostać się do domu z Radomia. W okolicy dworca PKP o podwózkę zwróciła się do dwóch mężczyzn, którym w zamian zaproponowała zioło. Na swoje nieszczęście, młoda kobieta zamiast do domu trafiła na komisariat. 

Zaproponowała zioło za podwózkę… policjantom po cywilnemu

Do bardzo pechowej dla 20-letniej mieszkanki Pionek sytuacji doszło niedawno w okolicy Radomskiego dworca PKP. Młoda kobieta szukając transportu do domu podeszła do dwóch mężczyzn. Za podwózkę do oddalonych od Radomia o 30km Pionek zaproponowała… marihuanę.

Chwilę później okazało się, że brak transportu będzie jej najmniejszym zmartwieniem, gdyż panowie okazali się policyjnymi wywiadowcami z Wydziału Patrolowo Interwencyjnego KMP w Radomiu.

Młoda kobieta dzień zakończyła na komisariacie. Jak się można domyślać, oprócz samego posiadania konopi indyjskich, kobieta usłyszy także zarzut udzielania środków odurzających, co pogarsza jej sytuację.

Przypominamy, że posiadanie marihuany w celach rekreacyjnych jest w Polsce prawnie zabronione. Udzielanie środków odurzających nieznajomym osobom jest co najmniej lekkomyślne. W tym kraju w ramach podziękowań tolerowane są jedynie ciężkie narkotyki w butelce o pojemności nie mniejszej niż pół litra, będące powodem wielu chorób, tragedii i patologii, a przy tym w pełni legalne.

 

Olimpijska dyskwalifikacja za używanie marihuany? 21-letnia Sha’Carri Richardson z USA była jedną z faworytek w biegu na 100 m. podczas tegorocznej olimpiady. Niestety dla zawodniczki, otrzymała ona pozytywny wynik testów pod kątem substancji zabronionych przez Światową Organizację Antydopingową, która konopie indyjskie traktuje nie jako doping ale jako środek wspomagający regenerację co ma być powodem jej nielegalności w sporcie. W sprawę zaangażował się także Biały Dom, nalegając na zmianę przepisów.

Jedna z amerykańskich faworytek zdyskwalifikowana z olimpiady za używanie marihuany

Równo miesiąc temu 21-letnia Sha’Carri Richardson w trakcie prób olimpijskich w amerykańskim stanie Oregon, pokonała 100 metrów w czasie 10.86. Był to wynik, który dawał jej realne szanse na złoto olimpijskie w podczas tegorocznych igrzysk w Tokio. W tym roku lepszy wynik uzyskała jedynie pochodząca z Jamajki Shelly-Ann Fraser-Pryce (10.62). Stawiano, że walka o olimpijskie złoto rozegra się właśnie między tymi dwiema zawodniczkami.

Niestety, Richardson nie przeszła testów Światowej Organizacji Antydopingowej(WADA), które wykazały, iż zawodniczka używała w ostatnim czasie konopi indyjskich.

Marihuana przestała być uważana przez WADA za doping (ostatnia zamiana przepisów 01.01.2021) dzięki czemu jej wykrycie nie kończy się nawet dwuletnim zawieszeniem jak to miało miejsce do tej pory. Jednak nadal jest zakazana, obecnie figuruje na liście jako środek wspomagający wypoczynek i regenerację, a nie jako środek bezpośrednio dopingujący. Kara za wykrycie w organizmie sportowca THC została zmniejszona i obecnie jest to zawieszenie na maksymalnie 3 miesiące. Sha’Carri Richardson została zawieszona ma miesiąc co uniemożliwiło jej start w igrzyskach.

 Jestem tylko człowiekiem

– napisała na Twitterze Richardson

Biegaczka przyznała, że korzystała z marihuany, aby poradzić sobie z trauma po śmierci mamy, udzieliła wywiadu, w którym mówiła:

Zawładnęły mną emocje, zło, a także ból, który był ukryty we mnie. Wiedziałam, że nie mogę się ukryć przed światem, więc ukrywałam ten ból w sobie. Ten ból był tak, jakiego jeszcze w życiu nie doświadczyłam

– zwierzała się Richardson będąca pierwszym zawodnikiem od 25. lat, który dawał USA nadzieje na złoto w biegu na 100 m.

Biorę pełną odpowiedzialność. Wiem, co mi wolno i czego nie powinnam robić, a mimo to podjęłam taką, a nie inną decyzję – dodała Richardson, dając do zrozumienia, że prawdopodobnie zabraknie jej w Tokio. – Przepraszam wszystkich, których zawiodłam. Obiecuję, że będą to ostatnie igrzyska bez złota na 100 metrów dla Stanów Zjednoczonych.

– mówiła.

Głos w sprawie zabrał też Biały Dom, którego przedstawiciele uważają, że marihuanę należy jak najszybciej wykreślić z listy substancji zakazanych w sporcie. Następne spotkanie Światowej Organizacji Antydopingowej, na którym można zmienić przepisy zaplanowane jest na listopad tego roku. Jednak jak przedstawiciele WADA przekazali „The Financial Times”, jeśli tylko będzie to możliwe, to dyskusja na temat dopuszczenia używania konopi indyjskich w sporcie zostanie przeprowadzona znacznie wcześniej.

Głos w sprawie zabrał także prezydent USA:

Zasady to zasady i każdy wie, jakie one są. To, czy mają być utrzymane, to inna sprawa, ale zasady to zasady.

-powiedział Joe Biden

Wielu fanów sportu oraz zawodników z całego świata jest decyzją oburzona. W sprawie pozwolenia na start dla amerykańskiej zawodniczki utworzona została petycja, która podpisało już blisko 600.000 osób.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.