ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Włochy: Sąd Najwyższy uznał, że uprawa kilkunastu roślin konopi indyjskich nie jest przestępstwem, gdy są one uprawiane na własne potrzeby. Wydane w zeszłym miesiącu orzeczenie jest skutkiem apelacji  obywatela Włoch, którego pierwotnie skazano za posiadanie oraz uprawę jedenastu krzewów ziela. Na orzeczenie włoskiego SN mogą się teraz powoływać, wnosząc o umorzenie postępowania osoby, które mają problemy prawne związane z uprawą kilku roślin na własne potrzeby. Oto więcej informacji.

Włochy: Sąd Najwyższy uznał, że uprawa kilkunastu roślin konopi indyjskich nie jest przestępstwem

Orzeczenie włoskiego Sądu Najwyższego było następstwem apelacji mężczyzny oskarżonego o posiadanie środków odurzających oraz uprawę jedenastu krzewów konopi indyjskich

Sędziowie Sądu Najwyższego zaznaczyli, iż oskarżony uprawiał i posiadał konopie indyjskie ewidentnie na własne potrzeby. Zbiorów ze swojego ogródka nie udostępniał ani nie odsprzedawał osobom trzecim. Oskarżony jest użytkownikiem marihuany i wytwarzał ją na własny użytek – uznał SN.

Dodatkowo uprawa była prowadzona w sposób tradycyjny, bez profesjonalnego sprzętu i przy używaniu podstawowych technik uprawowych co skutkowało niewielkimi zbiorami.

Stosując te kryteria Sąd potwierdził nieszkodliwość zachowania oskarżonego. Przyznali, że znaleziona substancja była przeznaczona wyłącznie do użytku osobistego, bez wskazania, że ​​pozwany zamierza sprzedawać lub dystrybuować produkt. Ponadto uprawa była ograniczona i prowadzona przy użyciu podstawowych metod.

Orzeczenie Sądu Najwyższego, które zostało opublikowane 24 lutego, oznacza zmianę w podejściu włoskich sądów powszechnych do spraw związanych z konopiami indyjskimi.

We wspomnianym orzeczeniu czytamy:

„(…)jedenaście sadzonek marihuany, umieszczonych w doniczkach wewnątrz domu, bez zastosowania technik, takich jak systemy nawadniające i/lub oświetlenie, mające na celu usprawnienie produkcji, które w tym przypadku umożliwiły uzyskanie minimalnej ilości substancji odurzających, uzasadnia wytwarzanie do użytku osobistego”

Oczywiście Wyrok, który może stanowić precedens dla podobnych spraw w przyszłości, został pozytywnie przyjęty przez zwolenników reformy polityki narkotykowej, którzy postrzegają go jako krok w kierunku bardziej racjonalnego i opartego na dowodach podejścia do prawa antynarkotykowego.

We Włoszech zaczyna być co raz bardziej zauważalny kurs w liberalną, a co ważniejsze racjonalną stronę polityki narkotykowej. Już w 2021 roku Włochy rozpoczęły drogę do zalegalizowania uprawy czterech roślin konopi indyjskich na własny użytek. Pisaliśmy o tym T U T A J. Decyzja ta była podyktowana wyrokiem sądu z roku 2019, który uznał, że uprawa kilku roślin konopi indyjskich na własne potrzeby nie jest przestępstwem i nakazał rządowi zmianę prawa. Przeczytasz o tym T U T A J.

Czekamy kiedy Polski sąd orzeknie, że uprawa kilku roślin konopi indyjskich na własne rekreacyjne potrzeby to nie przestępstwo.

Spannabis 2023 Barcelona to wydarzenie wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju w Europie święto zioła. Wszystko dzieje się w Barcelonie, która co roku przy okazji Spannabis, na jakieś 10 dni staje się światową stolicą konopi indyjskich. Bo Spannabis to nie tylko 3 dni, podczas których oficjalnie trwają targi, to także cała masa wydarzeń skupionych wokół ziela. Na tydzień przed otwarciem bram Sanna odbywają się wszelkiej maści eventy typu Spannabis Cannabis Cup czy Masters of Rosin. Na konopne święto szykują się też co roku lokalne kluby konopne, których jest co raz więcej, i w których poziom produktów jest z górnej półki. No i wreszcie sama Barcelona jest miejscem niesamowitym, do którego chce się wracać jak najczęściej. Oto nasza relacja z tegorocznego Spannabis!

Spannabis 2023 Barcelona

Spannabis nasza redakcja odwiedziła ostatnio w roku 2019. Co prawda byliśmy także w roku 2020, jednak na dzień przed targami wprowadzono lockdown i wydarzenie zostało odwołane.

Dlatego w tym roku do Barcy udaliśmy się ze zdwojoną energią. Tradycyjnie po wylądowaniu pospieszyliśmy się odświeżyć i zostawić bagaże w hotelu, aby udać się do lokalnych klubów. Po zebraniu niezbędnych informacji postanowiliśmy, że tym razem zaczniemy od Terps Army Barcelona, co okazało się strzałem w 10! Kosmicznie dobry susz, niesamowite ekstrakty i klimat sprawiły, że odwiedzaliśmy Terpów przez cały pobyt. Z czystym sumieniem polecamy TERPS ARMY BARCELONA!

Spannabis 2023 Barcelona

Spannabis 2023 Barcelona

Spannabis 2023 – targi

Gdy dotarliśmy na Spannabis pierwszego dnia chwilę po godz. 11.00, kolejka do kas była już ogromna. Na szczęście w środku panował jeszcze względny luz. Zmieniło się to po kilku godzinach gdy na Spanna było już morze ludzi i ścisk niczym na ostatnim koncercie Molesty.

Zaczniemy od jednego z największych minusów wydarzenia czyli strefy chill, która patrząc na skalę wydarzenia – nie istniała. A szkoda bo Spannabis to wydarzenie bardzo intensywne i dobrze jest mieć gdzie czasem się odprężyć.

Spanna to wydarzenie bardzo mocno nakierunkowane na uprawę konopi indyjskich. Na targach pokazali się wszyscy liczący się producenci nasion, oświetlenia, wentylacji, klimatyzacji, nawozów mineralnych oraz organicznych, podłoży oraz systemów uprawowych bezglebowych. Jest to też doskonała okazja do nabycia genetyk z górnej póły, które ich twórcy przywożą co roku do Barcelony. Takie nasiona potrafią kosztować po kilkaset PLN za sztukę, pomyślcie zatem jak zacny susz można z nich wytworzyć.

Wielu producentów pokazało na tegorocznych targach premierowe nowości w swojej ofercie. Można było porozmawiać z producentami sprzętu czy nasion, wymienić spostrzeżenia i po prostu dobrze sie bawić.

Na Spannabis 2023 Barcelona zjechała się śmietanka śmietanki konopnej społeczności. Spotkaliśmy m.in. Eda Rosenthala, Jorge’a Cervantesa czy Doje, założyciela Doja Pak.

Ale Spannabis to przede wszystkim święto marihuany, podczas którego można spotkać ziomków z całego świata, z którymi ma się np. kontakt via Internet. Na te kilka, kilkanaście dni do stolicy Katalonii udaje się ogromna liczba pasjonatów ziela. Pali i dabuje sie dosłownie wszędzie, a hala targów wypełniona jest słodkim i aromatycznym dymem.

Z resztą co tu dużo mówić, obejrzyjcie naszą relację na żywo, której zapis znajdziecie T U T A J.

Poniżej natomiast znajdziecie fotorelację ze Spannabis 2023, miłego oglądania.

spannabis

 

 

Do aptek trafi nowa odmiana medycznego suszu od S-Lab: Master Kush. Będzie to kolejny produkt tej firmy dostępny dla polskich pacjentów. Jaka jest jego charakterystyka, kiedy będzie dostępny oraz jaka ilość nowego suszu dotarła do naszego kraju? Oto wszystkie informacje.

Do aptek trafi nowa odmiana medycznego suszu od S-Lab: Master Kush

Master Kush to hybryda z dominującym działaniem typowym dla odmian typu Indica, znana również pod  nazwami  „High Rise” oraz „Grandmaster Kush”. Odmiana ta zdobyła kilka nagród na Cannabis Cup i w świecie konopi cieszy się dobrą opinią.

Medycznie sprawdzi się przeciwbólowo i przeciwzapalnie ale także uspakajająco i relaksująco. Master Kush w przeciwieństwie do wielu odmian Indica potrafi także podnieść nastrój, podnieść na duchu i łagodzić lęk.

Odmiana ta należy do podgrupy Indica. Charakteryzuje się gęstymi i intensywnie zielonymi pąkami pokrytymi Iśniącą warstwą trychomów. Jest odmianą, która zapewnia doskonalą równowagę relaksu całego ciała, dzięki czemu jej medyczne zastosowanie sprawdza się u pacjentów w łagodzeniu stresu oraz Ięków. Pomimo przynależności do grupy Indica, Master Kush pozostawia jasny umysł oraz świadomość sensoryczną. Skutecznie łagodzi przewlekły ból oraz pomaga w leczeniu bezsenności oraz zaburzeń odżywiania. Ta odmiana wytwarza intensywny cytrusowo – ziemisty zapach połączony świeżą nutą sosny. Posiada wyraźne właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze, a także zmniejsza krzepliwość

-mówi o nowej odmianie Konopny Farmaceuta

S-Lab Master Kush
Źródło: Konopny Farmaceuta

Susz w aptekach pojawi się najpewniej od przyszłego tygodnia.

Do polskich aptek trafi go 50-60 kg.

THC: 18%

CBD: <1%

S-Lab: Master Kush wzór recepty

Firma S-Lab na jednej rejestracji leku (18% THC, 1% CBD) zarejestrowała już kilka odmian, co to oznacza pisaliśmy T U T A J.

Aby rozpoznać czy dane opakowanie zawiera Master Kush trzeba poszukać w numerze serii liter „MH”. O co chodzi z rozpoznawaniem odmian po numerach seryjnych dowiesz się T U T A J.

Recepta na Master Kush (oraz kilka innych produktów od S-Lab):

s-lab master kush

Legalizacja marihuany w Niemczech: Niemiecki minister zdrowia w rządzie kanclerza Olafa Scholza, Karl Lauterbach poinformował w tym tygodniu, iż otrzymał „bardzo pozytywne opinie” w sprawie legalizacji ziela od Komisji Europejskiej. Ze względu na obawy, czy legalizacja będzie zgodna z europejskim prawem, minister Lauterbach zlecił sprawdzenie swojego projektu Komisji Europejskiej. Po uzyskaniu odpowiedzi od KE, wyraził przekonanie, że UE zatwierdzi plany niemieckiej legalizacji. Oto więcej informacji.

Legalizacja marihuany w Niemczech: Minister zdrowia otrzymuje „bardzo pozytywne opinie” od UE

Lauterbach zapowiedział, że „w najbliższych tygodniach” zostanie przedstawiony projekt ustawy, która zalegalizuje marihuanę w Niemczech.

Wkrótce przedstawimy propozycję, która działa, to znaczy jest zgodna z prawem europejskim

– powiedział Lauterbach.

Minister uważa, że jego propozycja ustawy ograniczy przestępczość związaną z narkotykami, a także sprawi, że używanie konopi indyjskich będzie bezpieczniejsze.

Osiągniemy te cele

– powiedział Lauterbach.

Minister Lauterbach chce wprowadzić przepisy pozwalające na nabywanie oraz posiadanie od do 30 gramów marihuany na własne potrzeby. Produkcja suszu ma odbywać się na terenie kraju, a dystrybucja w licencjonowanych punktach. Obywatele natomiast będą mogli uprawiać maksymalnie 3 rośliny konopi indyjskich, to najważniejsze informacje dotyczące planowanych zmian.

Takie informacje płynęły od niemieckiego rządu pod w listopadzie ubiegłego roku i były to większe wartości niż proponowane wcześniej 20 gramów i 2 rośliny. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Źródło: N-tv

Do aptek trafiła nowa odmiana medycznego suszu od S-Lab: Jack Herer. Jest to hybryda z przewagą genów sativa, stworzona w latach ’90 w Holandii i nazwana na cześć legendarnego działacza i aktywisty, Jacka Herera. Odmiana zyskała uznanie użytkowników oraz zgarnęła sporo nagród. Jack Herer to czwarta odmiana od S-Lab, dopuszczona do obrotu na tej samej rejestracji co trzy poprzednie, co z jednej strony jest sytuacją dobrą (większy wybór odmian), z drugiej jednak niesie za sobą pewne ryzyko, o czym niedawno pisaliśmy. Oto więcej informacji.

Do aptek trafiła nowa odmiana medycznego suszu od S-Lab: Jack Herer

Jack Herer to legendarna hybryda z dominacją genów sativa nazwana imieniem i nazwiskiem równie legendarnego działacza i aktywisty konopnego, autora książki książka „The Emperor Wears No Clothes”.

Odmiana została stworzona przez firmę Sensi Seeds w latach ’90 i z miejsca stała się klasykiem. JH zdobył 9 tytułów Cannabis Cup.

Jack Herer powstał ze skrzyżowania samych legendarnych odmian: Haze  –  Northern Lights 5  –  Shiva Skunk. 

S-Lab Jack Herer dostępny w polskich aptekach zawiera stężenia kannabinoidów na poziomie 18% THC i <1% CBD (+/- 10%)

Odmiana ta, będąca hybrydą z przewagą genów sativa, sprawdza się u pacjentów z depresją, obniżonym samopoczuciem i nastrojem. W mniejszych dawkach wykazuje działanie przeciw lękowe. JH potrafi poprawić samopoczucie i podnieść na duchu i rozweselić.

Głównym dominującym terpenem w Jacku Hererze jest Terpinolen. Oprócz tego w odmianie występują terpeny:
-beta-kariofilen
-ocymen
-mircen
-limonen
-fitol
-beta-pinen
-nerolidol
Wzór recepty na Jacka Herera oraz inne susze od S-Lab:
s-lab jack herer
Dlaczego jedna recepta dotyczy wszystkich dostępnych na dzień dzisiejszy produktów od S-Lab? Jakie mogą być tego konsekwencje oraz jakie ma to znaczenie dla pacjenta? O tym wszystkim pisaliśmy na naszym portalu T U T A J.

Francja rozpoczęła debatę o legalizacji marihuany. Francuska Rada Gospodarcza, Społeczna i Środowiskowa zaproponowała „nadzorowaną legalizację” mającą na celu ochronę zdrowia publicznego oraz zmniejszenie nielegalnego rynku. We Francji powstała też Tymczasowa Komisja ds. Konopi. Czy Francja będzie wkrótce kolejnym krajem, w którym będą trwać prace nad legalizacją ziela? oto więcej informacji.

Francja rozpoczęła debatę o legalizacji marihuany

Rada Gospodarcza, Społeczna i Środowiskowa Francji (Cese) zaproponowała „ nadzorowaną legalizację” marihuany. Proces legalizacji miałby się kierować celami zdrowia publicznego, a także osłabić nielegalny handel narkotykami.

Francja utworzyła Tymczasową Komisję ds. Konopi, która ma wspierać i kontrolować działania pro-legalizacyjne.

„Komisja tymczasowa, w odpowiedzi na wniosek Rady, rozpoczęła prace nad oceną i rozwojem polityk publicznych związanych z konopiami indyjskimi. Początkowo jej kompetencje polegają na ustaleniu, w ramach raportu, globalnej i wspólnej diagnozy, podsumowującą politykę publiczną dotyczące konopi indyjskich.
Po drugie, wyda opinię zawierającą zalecenia, oparte na ustaleniach zawartych w raporcie i uwzględniające medyczne, zdrowotne, prawne, edukacyjne, ekonomiczne i społeczne aspekty tematu.”

-czytamy na stronie komisji

Propozycja, która została zatwierdzona przez wszystkich członków Rady (CESE), przewiduje utworzenie legalnych firm konopnych, które byłyby zobowiązane m.in. do ukończenia obowiązkowego szkolenia w zakresie zapobiegania ryzyku związanym z używaniem konopi i ograniczania go, aby otrzymać licencję na produkcję czy obrót.

Zalecenie Rady jest wynikiem całorocznego badania przeprowadzonego przez Tymczasową Komisję ds. Konopi, z którego wynika, że ​​prawie połowa dorosłych we Francji używała konopi indyjskich w pewnym momencie swojego życia, w porównaniu z około 25% dorosłych w Unii Europejskiej.

W proponowanym modelu oczywiście sprzedaż marihuany nieletnim byłaby zabroniona, podobnie jak wszelkiego rodzaju promocja i reklama czy promocje na zioło.

Komisja stwierdziła także, że obecna prohibicyjna polityka karania za używanie konopi jest „gorzką porażką” i że potrzebne jest nowe podejście, aby rozwiązać ten problem.

Propozycja spotkała się z mieszanymi reakcjami m.in. lekarzy, niektórzy wyrazili poparcie dla idei legalizacji, część się temu sprzeciwia, co jest normalnym elementem debaty.

I tak przykładowo Amine Benyamina, ordynator oddziału toksykologii w szpitalu Paul-Brousse w Villejuif, popiera tę propozycję i uważa, że ​​jest to pragmatyczna strategia, która ogranicza zagrożenia dla zdrowia publicznego bez zachęcania do większej konsumpcji.

Z drugiej jednak strony Jean-Claude Alvarez, ordynator oddziału toksykologii w szpitalu w Garches, nie zgodził się z tą propozycją i uważa, że ​​potrzebna jest większa edukacja.

Propozycja CESE ma charakter doradczy i rząd nie jest zobowiązany do przestrzegania jej zaleceń. Pewnym jest na pewno to, iż wywoła debatę w kraju na temat przyszłości polityki dotyczącej konopi indyjskich.

Zalecenie jest również zgodne z rosnącą globalną tendencją do dekryminalizacji i legalizacji marihuany.

Co ciekawe, po publikacji raportu komisji tymczasowej, burmistrz francuskiego miasta Bègles, Clément Rossignol-Puech, zaproponował , aby jego miasto było pierwszym terytorium, na którym będzie przeprowadzany eksperyment z legalizacją marihuany.

Rossignol-Puech uważa, że ​​jedynym sposobem na ograniczenie konsumpcji i uniknięcie negatywnych konsekwencji jest ściśle nadzorowana legalizacja i ma nadzieję na zniesienie tabu i wznowienie debaty na ten temat.

Też mamy taką nadzieję.

Źródło: cannabishealthnews.co.uk

Antek Królikowski jako rzecznik pacjentów medycznej marihuany? Nie milkną echa zatrzymania Królikowskiego pod zarzutem prowadzenia pod wpływem ziela. Przypadek aktora pokazuje, jak niska jest społeczna świadomość na temat medycznego suszu, a także jak bardzo nasze społeczeństwo jest oporne na wiedze i myślenie czego przykłady pokazujemy w materiale. Królikowski wydał kilka dni temu oświadczenie oraz opublikował wyjaśnienia, które złożył w sprawie.

Antek Królikowski jako rzecznik pacjentów medycznej marihuany?

Nadal nie milkną echa zatrzymania Antoniego Królikowskiego pod zarzutem prowadzenia pod wpływem marihuany. Spora część społeczeństwa pluje na aktora jadem zarzucając mu ćpanie i prowadzenie auta po narkotykach, staczanie sie oraz rujnowanie sobie życia. Tymczasem Królikowski był trzeźwy, a marihuana nie sprawia, że się stacza lecz, że pacjent może normalnie funkcjonować mimo choroby, która także ustaje dzięki konopiom.

Treść opublikowanego kilka dni temu oświadczenia brzmi:

„Szanowni,

stało się dla mnie powinnością, by w obecnej sytuacji podjąć rolę rzecznika pacjentów medycznej marihuany, u których THC utrzymuje się w płynach ustrojowych nawet przez kilka dni od ostatniego zażycia i nie jest to związane z upośledzeniem zdolności prowadzenia pojazdów. Jest na ten temat wiele badań naukowych, o czym Wolne Konopie i mój obrońca adw. Stelios Alewras piszą od lat. W celu zachowania pełnej transparentności, zamieszczam zdjęcia złożonych dzisiaj na komisariacie policji wyjaśnień – został mi postawiony zarzut prowadzenia pod wpływem THC wyłącznie w oparciu o ujawnione stężenie THC we krwi. Stężenie wynika z zażycia marihuany medycznej, kupionej w aptece, w oparciu o zalecenie lekarza. Zażyłem leki około 15 godzin przed prowadzeniem pojazdu. Powszechną wiedzą jest, ze efekt psychoaktywny po zażyciu marihuany, w tym zaburzenia zdolności prowadzenia pojazdów, trwają około 4 godzin od zażycia, w przypadku waporyzacji. Podobne w tym zakresie są zalecenia lekarza, który prowadzi moje leczenie marihuaną. Na tym etapie dążymy do ustalenia, czy prokuratura zrealizowała pisemny wniosek mojego obrońcy, o zabezpieczenie nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy Policji, który będzie wg mnie kluczowym dowodem potwierdzającym, w jakim rzeczywiście byłem stanie w chwili zatrzymania mnie przez policje. Wiem, że wielu pacjentów miało w przeszłości problemy w związku z ignorancją i brakiem wiedzy biegłych sądowych i psychiatrów opiniujących w podobnych sprawach, którzy utożsamiają THC we krwi kierowcy jednoznacznie z upośledzeniem zdolności prowadzenia czy uzależnieniem. będziemy publikować badania, z których wynika, ze jest to rozumowanie błędne, krzywdzące i niszczące zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Chciałbym także podziękować za napływające do mnie w ostatnich dniach wyrazy wsparcia i solidarności.

Antek Królikowski”

rzecznik pacjentów medycznej marihuany

Królikowski opublikował również treść składanych przez niego wyjaśnień, czytamy w nich, że:

Przedstawione mi w dniu dzisiejszym zarzuty zrozumiałem, do zarzuconego mi czynu nie przyznaję się. Do zarzutu prowadzenia pod wpływem marihuany. Będę składał wyjaśnienia i odpowiadał na pytania mojego obrońcy.

    Jestem pacjentem medycznej marihuany, używam jej w związku z przepisem lekarza, choruję na stwardnienie rozsiane. Ostatnią receptę wykupiłem 11 stycznia 2023 roku, tj. około 1 miesiąc przed zatrzymaniem. Ja używam marihuany zgodnie z zaleceniem lekarza, tj. wieczorem, do snu. Lekarz zastrzegł, ze od zażycia leku do prowadzenia pojazdów powinno upłynąć od 3 do 5 godzin, w zależności od dawki i samopoczucia. Jest wiedzą powszechnie dostępną, te efekt odurzający po marihuanie trwa właśnie ok 4 godzin, wie o tym każdy kto chociaż raz w życiu zapalił skręta, nie jest to żadna tajemna wiedza.

    W 2014 roku, w trakcie wykonywania pracy zawodowej, były to nagrania do filmu na terenie Jordanii, straciłem przytomność i obudziłem się w szpitalu. Po powrocie, szukając rozwiązania dla problemów z równowagą. które się ujawniły podczas pobytu w Jordanii, udałem sie do specjalisty, który zalecił mi antybiotykoterapię lekiem augmentin. Leczenie te nie było skuteczne, od tamtego czasu zaczęły się moje problemy ze zdrowiem, odczuwałem ciągle osłabienie, zawroty głowy, szybko się męczyłem, stan te się utrzymywał pomimo podejmowania różnych prób leczenia konwencjonalnego.

    W listopadzie 2016 roku w trakcie prób do występu w programie rozrywkowym, nagle poczułem, jak cos wychodzi mi od brzucha do twarzy i ją paraliżuje. Nastąpił połowiczny paraliż twarzy, który trwał miesiąc. Na początku grudnia zostałem skierowany na badania do szpitala celem ustalenia przyczyny paraliżu. Po przeprowadzeniu serii badań, w tym rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej, punkcji i tygodniowym pobycie, postawiono diagnozę: SM jest choroba centralnego układu nerwowego i wiążą się z nią różne komplikacje w tym: stany depresyjne, bezsenność, paraliże. Na przestrzeni ostatnich lat byłem kilkukrotnie leczony sterydami, w związku z rzutami choroby, polegającymi na dysfunkcjach fizycznych związanych z układem nerwowym. Od 2017 roku jest w programie leczenia w szpitalu na ul. [zamazane], początkowo przyjmowałem leczenie farmakologiczne, które nie było skuteczne i wyniszczało florę bakteryjną mojego żołądka. Po kolejnym rzucie choroby w 2021 roku i interwencji sterydami, lekarze podjęli decyzję o zmianie leku, i zrezygnowano z chemicznego rozwiązania, które szkodziło na żołądek, w jego miejsce miejsce wdrożono inne chemiczne rozwiązanie, podawane w postaci wlewów. Raz w miesiącu spędzam ok. 5 godzin w szpitalu pod kroplówką dodatkowo raz do roku jestem poddawany badaniom okresowym, w tym rezonansowi, celem ustalenia czy choroba się nie rozwija. Od ostatniego rzutu w 2021 roku, zacząłem stosować marihuanę w celu niwelowania objawów choroby, w tym stanów depresyjnych, poprawy ogólnego samopoczucia, niwelowania stanów zapalnych, leczenia bezsenności, w tym poprawy jakości snu. Marihuana pomogła mi dodatkowo zrezygnować z używania alkoholu. Do lutego 2022 roku leczenie marihuaną było dla mnie bardzo utrudnione, z uwagi na dezaprobatę mojej ówczesnej partnerki, która traktowała marihuanę tak samo jak twarde narkotyki czy alkohol. W trosce o ratowanie małżeństwa z matką mojego dziecka, podpisałem nawet oświadczenie, że za każdorazowe wykrycie THC w moim organizmie zapłacę 15,000 z1, co też trzykrotnie uczyniłem. Dopiero po rozstaniu z moją ówczesną partnerką, w lutym 2022 roku wdrożyłem regularne i w pełni świadome (strona 2) leczenie marihuaną, co przełożyło się na zanik kolejnych codziennych dolegliwości układu nerwowego. Aktualnie używam marihuany regularnie od roku, co istotnie poprawiło mój stan zdrowia i samopoczucie. Miesiąc temu odebrałem wyniki badań rezonansu, które wskazują na zatrzymanie  rozwoju ognisk zapalnych w mózgu, oznacza to, że choroba się nie rozwija. Co szczególnie istotne, kiedy zacząłem stosować marihuanę, nie zdarzały się rzuty choroby i czuję, że w końcu idzie to w dobrym kierunku.

   THC ujawnione w mojej krwi w sobotę 18 lutego 2023 roku wynikało z regularnego zażywania marihuany w celu leczniczym od roku, w tym w poprzedni wieczór, W moje 34 urodziny, które spędziłem w gronie znajomych w mieszkaniu. Od ostatniego zażycia do prowadzenia pojazdu ok. godz. 16:00 w sobotę upłynęło co najmniej 15 godzin, co może potwierdzić pod przysięgą moja obecna partnerka oraz kilku świadków. Upływ 15 godzin, w tym przespanie nocy, całkowicie niweluje efekt psychoaktywny marihuany i jej jakikolwiek negatywny wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów, jest to wiedza powszechnie dostępna. Jest wiele badań potwierdzających brak związku stężenia THC we krwi z zaburzeniami zdolności prowadzenia pojazdów, wynika to faktu, że u regularnych użytkowników marihuany THC może utrzymywać się we krwi nawet przez kilka dni od ostatniego zażycia. Poziom stężenia THC we krwi nie może być więc miernikiem stopnia zaburzeń zdolności prowadzenia pojazdów, gdyż efekt działania marihuany trwa do 4 godzin w przypadku palenia. W badaniach EMCDDA z 2018 roku osoby takie jak ja określa się kierowcy THC – pozytywni, co oznacza, że można wykryć w ich płynach ustrojowych THC, jednak nie musi być to związane upośledzeniem zdolności prowadzenia pojazdów. Zwracam się do Prokuratury dla Warszawy Woli w Warszawie o pilne zabezpieczenie nagrań z kamer nasobnych z dnia zdarzenia, które potwierdzą w jakim byłem stanie w chwili zatrzymania. Jest to kluczowy dowód dla biegłego i sądu, aby mogli samodzielnie ocenić wpływ THC na mój organizm w ujawnionym stężeniu. Nie mogę zrozumieć, dlaczego pomimo ze media w całym kraju znają każdy szczegół z mojej sprawy karnej, to obrońca nie może dowiedzieć się od prokuratury od 3 tygodni, czy zostały poczynione jakiekolwiek ruchy związane z zabezpieczeniem nagrań z kamer nasobnych dnia zdarzania, co wnosił na piśmie. Brak jakiegokolwiek ruchu ze strony organów ścigania w kierunku zabezpieczenia nagrań będzie działaniem zmierzającym do zatajenia dowodów wskazujących w jakim jakim rzeczywiście stanie byłem w dniu zatrzymania przez Policje. Wskazuję dodatkowo, że lekarz, który pobierał mi krew i przeprowadzał ze mną badanie poszczególnych czynności psychoruchowych, w rozmowie i w pisemnym protokole pobrania krwi, który przy mnie wypełniał, nie wskazał na żadne zaburzenie mojej psychomotoryki. Po przeprowadzeniu dowodu z nagrań, wnoszę o umorzenie postepowania. Zobowiązuje się stawiać na każde wezwanie organów ścigania. To wszystko co mam do wyjaśnienia.”

rzecznik pacjentów medycznej marihuany

rzecznik pacjentów medycznej marihuany

Społeczna nieświadomość

Po przeczytaniu oświadczenia oraz wyjaśnień Królikowskiego, każdy myślący człowiek powinien zrozumieć, że aktor zażył lek w postaci marihuany poprzedniego wieczoru, kilkanaście godzin zanim miał prowadzić pojazd. Królikowski nie był odurzony, nie chciał prowadzić na haju, a pozytywny wynik testu na obecność THC w organizmie można uzyskać nawet kilka czy kilkanaście dni po ostatnim użyciu. Niestety myślenie nie jest naszą mocną narodową stroną.

rzecznik pacjentów medycznej marihuany

Oto dwa przykładowe komentarze pod oświadczeniem Królikowskiego. Pierwszy to cytat ze strony jednej z klinik leczenia medyczną marihuaną. Niestety jest to kompletna bzdura czyniące tę klinikę mało wiarygodną. Każdy znający się na rzeczy lekarz powie wam, że jeżeli marihuanę stosujecie wieczorem, to następnego dnia śmiało możecie prowadzić samochód. Stwierdzenie, że prowadzenie pojazdów w trakcie terapii MM jest bezwzględnie zabronione jest kłamstwem.

Natomiast drugi komentarz pokazuje to co większość komentarzy – nie znam sie ale się wypowiem i to krytycznie. Brak słów.

Królikowski jako rzecznik pacjentów medycznej marihuany może pomóc uświadomić przynajmniej część społeczeństwa wykorzystując do tego szum medialny wokół jego osoby i sprawy i wydaje się, że już zaczął to robić.

Przeczytaj też:  Czym różni się medyczna marihuana od marihuany rekreacyjnej

W wieku 92 lat zmarł prof. Raphael Mechoulam, nazywany ojcem chrzestnym medycyny konopnej. To właśnie prof. Mechoulam jako pierwszy wyizolował THC z konopi. Nazywany też „ojcem badań nad konopiami”, wciąż był aktywny zawodowo badając konopie oraz regularnie biorąc udział w wydarzeniach im poświęconych, gdzie dzielił sie swoja wiedzą. „Większość ludzkiej i naukowej wiedzy na temat konopi została zgromadzona dzięki prof. Mechoulamowi. Utorował drogę przełomowym badaniom i zainicjował współpracę naukową między naukowcami z całego świata.”

W wieku 92 lat zmarł prof. Raphael Mechoulam, nazywany ojcem chrzestnym medycyny konopnej

Profesor Uniwersytetu Hebrajskiego Raphael Mechoulam, uważany za „ojca badań nad konopiami indyjskimi”, zmarł w Izraelu w miniony piętek 09.03.2023.

Raphael Mechoulam urodził się w Bułgarii w 1930 roku skąd w 1949 roku wyemigrował z rodziną do Izraela, gdzie później studiował chemię. Związał się z Instytutem Weizmanna w Rehovot, na którym otrzymał stopień doktora. w 1958 r.

Po studiach podoktoranckich w Instytucie Rockefellera w Nowym Jorku (1959-60), Mechoulam był pracownikiem naukowym Instytutu Weizmanna w latach 1960-1965, skupiając się na izolacji, wyjaśnianiu struktury i syntezie głównych aktywnych składników konopi.

Mechoulam przeniósł się na Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie i został profesorem zwyczajnym w 1972 roku.

W latach 60. Mechoulam i jego zespół badaczy jako pierwsi na świecie przeprowadzali eksperymenty z kannabinoidami w Izraelu. To właśnie zespół naukowców pod nadzorem profesora Meuchoulama, jako pierwszy w historii, wyizolował  oraz opisał strukturę delta-9 THC.

Prof. Mechoulam odpowiada także za zsyntetyzowanie kilku nowych kannabinoidów o potencjale terapeutycznym jako leków farmaceutycznych.

Większość ludzkiej i naukowej wiedzy na temat konopi została zgromadzona dzięki prof. Mechoulamowi. Utorował drogę przełomowym badaniom i zainicjował współpracę naukową między naukowcami z całego świata

– ​​powiedział rektor Uniwersytetu Hebrajskiego, Asher Cohen .

Był pionierem medycznej marihuany, a także członkiem-założycielem Międzynarodowego Stowarzyszenia Leków Kannabinoidowych i Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Kannabinoidami.

W 1994 został wybrany na członka Izraelskiej Akademii Nauk i Nauk Humanistycznych.

Spannabis 2023 – największe europejskie wydarzenie konopne odbędzie się już w ten weekend. Odbywające się w Barcelonie targi oraz towarzyszące im wydarzenia od lat są wiodącymi w Europie. Atmosfera, lokalne prawo, ludzie i kilka innych czynią to wydarzenie jedynym w swoim rodzaju. Oczywiście na Spananbis 2023 nie może zabraknąć ekipy WeedNews.pl relacjonującej wydarzenie dla tych, którym dotrzeć sie nie uda. Warto też przyjrzeć się wydarzeniom towarzyszącym, które w tym artykule także przybliżamy. Oto więcej informacji

Spannabis 2023 – największe europejskie wydarzenie konopne już w ten weekend

Spannabis to zdecydowanie największe konopne wydarzenie w Europie. Od 2002 roku do Barcelony zjeżdżają miłośnicy zioła z Europy i całego świata. Już za kilka dni Fira de Cornellà w Barcelonie stanie się na kilka dni światową stolicą zioła. Jak co roku.

Wystawcy

Spannabis 2023 to ponad 340 wystawców z całego świata. W dużej mierze są to topowe światowe marki czy to nasion, nawozów czy sprzętu do uprawy.

Raczej nie uraczycie tam producentów suszu CBD, Spananbis to wydarzenie gdzie zdecydowanie panuje THC.

Listę wystawców znajdziesz T U T A J.

Wydarzenia towarzyszące Spannabis 2023

Przy okazji święta konopi, którym Spannabis jest bez wątpienia, odbywają się wydarzenia towarzyszące mniej lub bardziej związane z samymi targami. Jakie wydarzenie odbędą sie w  tym roku?

Konferencja ICBCCzołowi eksperci z branży konopi indyjskich i politycy z całego świata spotkają się na jednodniowym wydarzeniu B2B International Cannabis Business Conference dzień przed Spannabis w Auditori Cornella 9 marca 2023 r. Spannabis połączył siły z International Cannabis Business Conference w 2019 r. Współpraca okazała się ogromnym sukcesem, od samego początku The International Cannabis Business Conference w Barcelonie było i nadal jest największym wydarzeniem B2B poświęconym konopiom indyjskim w Hiszpanii.

Więcej informacji Internationalcbc.com .

Spannabis Champions Cup jest bez wątpienia jeden z najważniejszych pucharów w Hiszpanii i jednen z najważniejszych na świecie. Podczas edycji 2023 po raz pierwszy Puchar Spannabis będzie miał, oprócz zwykłego jury VIP, ogólne jury, które przyzna własne nagrody.

Ceremonia wręczenia nagród jury VIP odbędzie się 10 marca 2023 r. o godz. 19:30 w audytorium Spannabis. Natomiast ceremonia wręczenia nagród popularnego jury odbędzie się w nocy 10-go, począwszy od godziny 21:00, w lokalu w centrum Barcelony, gdzie odbędzie się przyjęcie, na które wszyscy uczestnicy zostaną zaproszeni.

World Cannabis ConferenceW 2023 wraz ze Spannabis odbędzie się dziewiąta edycja World Cannabis Conference . To nowe wydanie zostanie zaprezentowane przez osobistości naukowe, medyczne i polityczne; jak również odpowiednich przedstawicieli sektora konopi indyjskich.

Światowa Konferencja Konopna stała się wydarzeniem wzorcowym dzięki przekazywaniu postępów i wysiłków podejmowanych w dziedzinie konopi indyjskich. Poprzez bloki tematyczne w formie forum, a także konkretne konferencje, można zgłębić różne wymiary tej, niestety, kontrowersyjnej rośliny. Więcej informacji na www.worldcannabisconferences.com

Premiera i prezentacja nowej linii nasion F1 od Royal Queen Seeds – Tuz przed tym jak otworzą się bramy Spannabis, w pobliskim hotelu Novotel odbędzie się uroczyste śniadanie, a zaraz po nim prezentacja nowej linii nasion F1 od RQS. Redakcja WeedNews.pl otrzymała od Royal Queen Seeds zaproszenie na to wydarzenie, które będziemy dla Was relacjonować. Prezentacja zaplanowana została na godzinę 10.00, dnia 10.03.20223.

BARCELONA – jednym z największych plusów wydarzenia jest miejsce, w którym sie ono odbywa. Barca to od lat europejska stolica konopi indyjskich, stosunkowo ciepły klimat, konopne kluby z suszami i koncentratami z górnej półki, zajebista atmosfera miasta, plaża i może – to oraz wiele więcej czyni niesamowity klimat miasta, do którego lubimy wracać.

W sobotę ok. południa zapraszamy na nasz kanał na Faceboook’u, gdzie odpalimy LIVE ze Spananbis 2023!

Wszystkie informacje oraz bilet znajdziesz na stronie wydarzenia T U T A J.

Książę Harry: marihuana pomogła mi poradzić sobie z traumą. Kontrowersyjny członek brytyjskiej rodziny królewskiej w trakcie przeprowadzonego kilka dni temu wywiadu na żywo, wyznał, iż początkowo konopi używał w celach rekreacyjnych. Okazało się jednak, że pomagało mu to zmagać się z różnymi problemami natury psychicznej, np. ze zdiagnozowanym deficytem uwagi (ADD). Po emisji wywiadu pojawiły się głosy, że mówienie o tym, iż konopie pomogły uporać się z trauma jest nieodpowiedzialne i głupie. Na wyspach trwa dyskusja. Oto więcej informacji.

Książę Harry: Marihuana pomogła mi poradzić sobie z traumą

W swojej niedawno wydanej autobiografii zatytułowanej „Spare”, brytyjski książę Harry przyznał się do regularnego używania m.in. konopi indyjskich. W książce opisuje m.in., jak w 2015 roku mieszkając w Nottingham Cottage na terenie Pałacu Kensington, palił marihuanę.

Kilka dni temu w trakcie telewizyjnego wywiadu na żywo z księciem, który prowadził dr Gabor Mate, autor książki The Myth Of Normal: Trauma, Illness & Healing In A Toxic Culture (Mit normalności: Trauma, choroba i leczenie w toksycznej kulturze) pojawiały się tematy takie jak używanie przez niego marihuany czy alkoholu.

Książę Harry przyznał, że używał także kokainy, jednak jak stwierdził „kokaina nie zrobiła dla mnie nic dobrego, nie pomogła mi psychicznie”

Inaczej natomiast wypowiadał się o marihuanie.

Marihuana jest inna, to naprawdę mi pomogło.

-powiedział Harry, po czym dodał:

To było jak czyszczenie przedniej szyby, usuwanie filtrów życia tak samo jak usuwanie filtrów na Instagramie, tych wszystkich warstw filtrów.

Zacząłem to robić rekreacyjnie, a potem zacząłem zdawać sobie sprawę, jakie to dla mnie dobre. Powiedziałbym, że jest to jedna z podstawowych części mojego życia, która mnie zmieniła i pomogła mi uporać się z traumami i bólem z przeszłości

Harry w trakcie wywiadu wspominał także o śmierci jego matki, księżnej Walli Diany, gdy ten miał 12 lat.

Dr Mate powiedział w trakcie rozmowy, że „Czytając tę ​​książkę, diagnozuję u ciebie ADD… Postrzegam to jako normalną reakcję na normalny stres”, mając na myśli sięganie po używki. Dodał, że traumę można wyleczyć w każdym wieku.

Książe Harry krytykowany za wyznanie o marihuanie

Książę Harry został skrytykowany przez psychiatrę, dr. Maxa Pembertona za „głoszenie korzyści płynących z używania nielegalnych narkotyków , takich jak marihuana i halucynogenna ayahuasca, mówiąc, że pomogły mu uporać się z „traumą””.

Dr Max Pemberton oskarżył Harry’ego o bycie „nieodpowiedzialnym” i „branie udziału w debacie na temat zdrowia psychicznego z lekkomyślną ignorancją”

Psychiatra w rozmowie z Daily Mail powiedział, że książę Sussex jest przykładem tego, co badacze medyczni nazywają „N=1”, co oznacza, że ​​jego obserwacje dotyczące działania leku opierają się wyłącznie na jego własnym doświadczeniu.

Wywiad oraz to co powiedział w nim wywołał w Wielkiej Brytanii doprowadziły do szerokiej debaty na temat stosowania marihuany zarówno w celach rekreacyjnych jak i terapeutycznych. Oczywiście przeciwnicy legalizacji rzucają w Harrego kamieniami oraz nazywają go głupim i nieodpowiedzialnym.

Na szczęście słyszalnych jest też sporo głosów osób mających świadomość jakie korzyści może przynieść stosowanie konopi indyjskich, a także jak ważne jest mówienie o tym publicznie.

Książę chwalił sobie także ayahuascę, mówiąc, że także ma pozytywny wpływ na jego psychikę.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.