ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Gdy tylko okazało się, że za część medycznych zastosowań marihuany odpowiada kannabidiol, szybko stał się on popularnym środkiem na wiele dolegliwości. Działaniem CBD na ból spowodowany noszeniem szpilek zafascynowały się ostatnio gwiazdy ekranu, które ponad wygodę stawiają na wygląd. Zachodnie media piszą: Nawet jeśli oglądałeś tegoroczną galę Złotych Globów to prawdopodobnie przegapiłeś pojawienie się nieoczekiwanego gościa: CBD.

Według The Sun, część aktorek biorących udział w ceremonii rozdania Złotych Globów, korzysta z CBD, aby poradzić sobie z bólami, które towarzyszą noszeniu wysokich obcasów.

Chwalenie CBD, Pro Bono.

Stylistka gwiazd, Karla Welch, na swoim profilu Instagram,  zachwala produkty zawierające CBD. Pisze, że sama używa produktów The Lord Jones – marki CBD z Colorado, która produkuje artykuły do pielęgnacji skóry czy też słodycze. W poście można przeczytać, jak Karla radzi sobie z długimi godzinami w eleganckim (choć niewygodnym) obuwiu, przy pomocy CBD.

„Wszystkim przyjaciołom polecam @thelordjones. Ich krem ​​przeciwbólowy z zawartością CBD to rewelacyjne lekarstwo na bolące stopy stąpające po czerwonym dywanie ” – czytamy we wpisie.

„Nie martw się, twoje stopy nie poczują fazy, ale ten cudowny krem ​​potrafi wydłużyć ten wieczór, teraz gala #GoldenGlobes to o wiele więcej zabawy.”

Welch stwierdziła, że ​​te produkty faktycznie działają cuda, a jej wpisy nie są płatną reklamą, co sugerują niektórzy. Jak twierdzi, jest nimi zwyczajnie zachwycona i chciała je polecić znajomym.

CBD na ból

CBD na ból – kolejne gwiazdy zachwalają konopie

Inny ekspert stylu, tym razem Zanna Roberts Rassi z E!, potwierdza, że gwiazdy używają produktów CBD. Powiedziała nawet, że Lord Jones jest marką najodpowiedniejszą dla aktorek takich jak Michelle Williams.

„Jedna wspaniała „sztuczka”, którą stosuje wielu celebrytów w LA, to krem do stóp z ​​CBD, ponieważ uśmierza ból”

– powiedziała Rassi

Na dzień dzisiejszy, stosowanie przez gwiazdy ekranu środków na bazie konopi to już żadna nowość, otwarcie przyznają się do stosowania produktów zarówno z CBD jak i z THC.

To bardzo dobrze, że tak otwarcie mówią o tym znane postacie jak np. Morgan Freeman, który za pomocą THC radzi sobie ze swoimi dolegliwościami i bólem po wypadku.

Szerzenie prawdziwych informacji na temat konopi w mediach głównego nurtu i przez znane osoby z pewnościa pomaga odczarowywać marihuanę.

W zeszłym tygodniu w katowickim spodku po raz kolejny odbył się Śląski Rap Festiwal. Uczestników wydarzenia sprawdzało kilkudziesięciu katowickich policjantów, celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej z psami wyspecjalizowanymi w szukaniu narkotyków. Nie była to pierwsza taka akcja, śląska policja co roku podejmuje takie działania twierdząc, że w ten sposób zwalcza przestępczość narkotykową na śląsku. 

Zatrzymane osoby miały przy sobie głównie marihuanę, funkcjonariusze znaleźli też amfetaminę. Kontrole były bardzo dokładne. Zaangażowane zostały różne służby oraz pojawiły się psy wyszkolone do szukania narkotyków. Policjanci z wydziału antynarkotykowego katowickiej komendy miejskiej oraz funkcjonariusze izby celnej i straży granicznej zatrzymali  25 osób, które posiadały łącznie blisko 60 gramów narkotyków. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd. Na stronie śląskiej policji czytamy:

„Jak co roku, współpraca policjantów, celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej przebiegała bardzo sprawnie. Takie wspólne działania są już stałym elementem walki z narkobiznesem w stolicy naszego regionu.”

Nabijanie statystyk

Takie działanie służb to zwyczajne nabijanie statystyk – w ten sposób już niejednokrotnie, anonimowo, wypowiadali się sami funkcjonariusze. Policjanci w swoich wypowiedziach stwierdzali, że najprostszym sposobem na takie podnoszenie statystyk, jest wybranie się na festiwal lub duży koncert reggae lub rap. W zeszłym roku media obiegła także informacja o tym, że komendant policji w Wałbrzychu wymaga od swoich podwładnych wykrycie przynajmniej jednego przestępstwa narkotykowego dziennie, a gdy takowego nie będzie, funkcjonariusz musiał się pisemnie wytłumaczyć dlaczego danego dnia nie zatrzymał nikogo za posiadanie narkotyków.

Traci policja, traci społeczeństwo

Jaki efekt przyniosła akcja katowickiej policji i innych zaangażowanych służb? Twierdzą oni, że jest to zwalczanie przestępczości narkotykowej. Tylko, że nie został zatrzymany żaden producent, nikomu nie postawiono zarzutów handlu – zostali zatrzymani jedynie użytkownicy, którzy mamy nadzieję, że na podstawie art. 62.a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek, niska szkodliwość społeczna) nie usłyszą zarzutów karnych.

Taka akcja policji to setki roboczogodzin funkcjonariuszy co generuje niemałe koszty, a funkcjonariusze zamiast dbać o bezpieczeństwo społeczeństwa marnują go na nękanie obywateli. Oczywiście nie wszystkim z nich to się podoba ale muszą wykonywać rozkazy.

Traci też sama policja, której wizerunek po takich akcjach raczej nie zyskuje. Ktoś kto nęka obywateli nie może liczyć na szacunek, a czasami i pomoc gdy wydarzy się coś faktycznie złego.

Pierwszy zawodowy skater zawieszony za obecność THC w organizmie. Cory Scott Juneau, oficjalnie przyjął sankcje po pozytywnym wyniku badania na obecność marihuany. Chociaż okres jego zawieszenia jest już technicznie zakończony, dzięki zmniejszeniu długości okresu zawieszenia, które trwało 6 miesięcy. Juneau jest podobno pierwszym amerykańskim skaterem, który został zawieszony za obecność marihuany we krwi.

Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) opublikowała komunikat prasowy, w którym ogłosiła, że 19-letni Juneau oficjalnie zgodził się na orzeczenie wydane przez agencję, która narzuciła mu sześciomiesięczne zawieszenie.

Pod pewnymi względami historia jest nieco myląca, ponieważ większość sytuacji rozgrywała się w zeszłym roku. Ale według USADA „wspomaganie” rozpoczęło się 28 stycznia 2018 r. W konkursie deskorolkowym Oi Park Jam w Brazylii.

Podczas tego wydarzenia Juneau podobno musiał wykonać test na obecność narkotyków w moczu, którego wynik okazał się być pozytywny. W organizmie Juneau było obecne THC. Zgodnie z przepisami USADA, a także Światowym Kodeksem Antydopingowym i Światową listą antydopingową Światowej Agencji Antydopingowej, THC jest substancją zabronioną.

Początkowo Juneau nie przeszedł testu na obecność narkotyków przeprowadzonego przez brazylijską agencję antydopingową. Ale agencja ta szybko przekazała sprawę do USADA.

Stamtąd agencja z siedzibą w Stanach Zjednoczonych dokonała przeglądu sprawy i w październiku 2018 r.  podjęła decyzję. USADA ostatecznie orzekł, że Juneau narusza krajowe i międzynarodowe przepisy antydopingowe. W rezultacie agencja przyznała mu sześciomiesięczne zawieszenie.

Na szczęście dla Juneau, USADA cofnęło początek zawieszenia do czasu jego nieudanego testu narkotykowego w styczniu 2018 roku. Jeszcze lepiej dla deskorolkarza, agencja zdecydowała się również zmniejszyć okres zawieszenia w zawodach i konkursach do zaledwie trzech miesięcy. Udało się to, ponieważ Juneau ukończył edukacyjny program antydopingowy.

W wyniku redukcji zawieszenia oprócz okresu zawieszenia w zawodach medale, punkty lub nagrody, które wygrał deskorolkarz po nieudanym teście narkotykowym, zostały anulowane.

Po formalnej akceptacji wyroku USADA, mającej miejsce kilka dni temu, Juneau podobno staje się pierwszym skejtem ze Stanów Zjednoczonych, który otrzymał zawieszenie za pozytywny wynik testu antydopingowego.

Co więcej, jego zawieszenie oznacza nową zmianę w sporcie skateboardingowym. Historycznie rzecz biorąc, profesjonalni deskorolkowcy nie musieli wcześniej zajmować i interesować się protokołami testowania środków dopingowych.

Ale wszystko się zmieniło. W dużej mierze zmiany wynikają z tego, że skateboarding staje się oficjalnym sportem olimpijskim. Po raz pierwszy jazda na deskorolce będzie oficjalną dyscypliną olimpijską w nadchodzących igrzyskach Tokyo 2020.

W każdym razie wszyscy sportowcy olimpijscy muszą przestrzegać międzynarodowych przepisów antydopingowych. A te zasady obecnie zabraniają obecność THC.

Ale testy narkotykowe są nie tylko administrowane w ramach igrzysk olimpijskich. Są również wykorzystywane w wielu innych międzynarodowych imprezach sportowych.

Pod wieloma względami reguły Olimpiady funkcjonują jako zasady de facto dla znacznie szerszej gamy innych międzynarodowych zawodów lekkoatletycznych. I potwierdza się to w przypadku skateboardingu, ponieważ coraz więcej międzynarodowych zawodów skateboardingowych przeprowadza teraz testy antydopingowe i dyscyplinuje sportowców zgodnie ze standardami olimpijskimi.

14-sto letni niewolnik zajmował się plantacją marihuany wartą milion złotych. Wszystko miało miejsce w angielskim mieście Hartlepool. Młodego chłopaka, który jak się okazało pochodzi z Wietnamu, zastano w przerobionym na plantacje mieszkaniu na które policja zrobiła nalot.

Młodzieniec, którego początkowo nie można było zidentyfikować, spał na prowizorycznym łóżku w dwukondygnacyjnym mieszkaniu nad pizzerią. W trakcie nalotu policji w mieszkaniu odkryto plantację konopi indyjskich. Zatrzymany okazał się młodym Wietnamczykiem, donosi Hartlepool Mail.

Niewolnik

Młodzieniec przyznał, że jest ofiarą handlu ludźmi. Powiedział, że jest niewolnikiem przetrzymywanym siłą i jeśli spróbuje opuścić mieszkanie gdzie znajdowała się uprawa stanie mu się krzywda, mówił w sądzie koronnym Teeside prokurator Christopher Wood. Nigel Soppitt, obrońca młodego Wietnamczyka, powiedział ławie przysięgłych, że trafił do Warwickshare, skąd furgonetką lub ciężarówką został wywieziony zanim został objęty pomocą socjalną.

Cała sytuacja miała miejsce w zeszłym roku. Policja znalazła w mieszkaniu trzy nieużywane telefony komórkowe. Prokurator Wood powiedział, że chłopiec podał swoją datę urodzenia i jest to 25 listopada 2003 roku. Nie posiadał on żadnych dokumentów. Kiedy nastolatek został zabrany na komendę policji w Hartlepool, jego adwokat odczytał oświadczenie, w którym podkreślił, że chłopak został przywieziony do Hartlepool wbrew swojej woli.

Chłopiec zeznał, że kazano mu opiekować się roślinami oraz kategorycznie zabroniono opuszczania mieszkania gdzie się one znajdowały. Wszystko to pod groźbą, iz zostaniu mu zrobiona krzywda przez człowieka, który go przywiózł. Wood dodał:

„Oskarżony twierdzi, że nie wiedział jakie rosliny uprawiał i nawet nie był świadomy co to jest marihuana”

O tym czy faktycznie ma tyle lat ile podaje oraz czy był on ofiarą handlu ludźmi lub współczesnego niewolnictwa zdecyduje teraz sąd. Home Office twierdzi, że było inaczej. Pan Wood powiedział:

„Korona twierdzi, że dbał o zdrowie roślin i zrobił to z własnej, nieprzymuszonej woli.”

Chłopiec (obecnie 15 lat) nie przyznaje się do produkcji marihuany. Proces przed sadem koronnym trwa.

Konopni niewolnicy

Konopne niewolnictwo to proceder, który niestety trwa od lat. Ponieważ rynek konopny nadal jest w większości miejsc na świecie nielegalny i ukryty w podziemiu, grupy przestępcze zajmujące się procederem pracy przymusowej znalazły na nim miejsce dla swojej działalności. Dochodzi do tak ekstremalnych sytuacji jak zamurowanie człowieka na plantacji i podawanie mu jedzenia specjalną windą jak to miało miejsce w 2012 roku w Czechach. To się dzieje także u Polsce. W zeszłym roku polskie służby zlikwidowały kilka plantacji gdzie niewolniczo pracowali Wietnamczycy (m.in.w Dobrzykowie, Popowie czy miejscowości Kijas). Zabezpieczono setki kilogramów suszu oraz tysiące roślin. Za takie przedsięwzięcia odpowiadają bardzo dobrze zorganizowane grupy przestępcze. Ludzie są zmuszani do niewolniczej pracy, rzadko zatrzymywani szefowie zarabiają miliony, traci na tym wszystkim Państwo – a politycy się przyglądają.

Amerykański High Times kupił hiszpańskie targi konopne Spannabis. Te odbywające się w Barcelonie i określane jako największe europejskie targi rynku konopnego odbędą się w tym roku po raz szesnasty.

High Times to wydawnictwo o tematyce konopnej, zostało ono założone w 1974 roku w amerykańskim Delaware (obecnie  z siedzibami w Los Angeles i Nowym Jorku). Firma w zeszłym tygodniu ogłosiła zakup jednych z największych na świecie targów konopnych.

Trzy miliony dolarów

Amerykańska firma zgłosiła operację amerykańskiemu urzędowi regulacji rynku. W swoim oficjalnym komunikacie informuje, że 11 stycznia podpisała z właścicielem targów, firmą Fair of the Cañamo, umowę o przejęciu aktywów.

Dotychczasowy właściciel Spannabis, firma Feria del Cáñamo  to także wydawca czasopisma Cannabis Magazine oraz organizator Światowej Konferencji Konopnej. Zgodnie z podpisaną umową, HT w ramach transakcji przewiduje nabycie „aktywów oraz wszystkich środków pieniężnych lub zbywalnych papierów wartościowych pochodzących z działalności gospodarczej”, rejestracji domen, znaków towarowych, praw autorskich, praw reklamowych. High Times zgodził się zapłacić trzy miliony dolarów w momencie sfinalizowania umowy.

W tym roku, targi Spannabis odbędą się w dniach 15-16-17 marca.

Finalizacja w przyszłym roku

Hiszpańska firma zachowuje prawo do zatrzymania wszelkich zysków uzyskanych z organizacji Światowej Konferencji Konopnej w 2019 r., Niezależnie od tego, kiedy nastąpi finalizacja umowy. Ponadto Feria del Cáñamo ma otrzymać kolejne pół miliona dolarów za każdą ze światowych konferencji konopnych zaplanowanych na rok 2020 i 2021.

Finalizacja umowy planowana jest na dzień 31 maja 2019 r. I jest uzależniona od spełnienia szeregu wymagań, np. bardziej dogłębnej analizy zakupu dokonanego przez High Times oraz ostatecznej zgody funduszu ExWorks Capital Fund I, który finansuje zakup.

Portugalia od lat ma stosunkowo liberalną politykę narkotykową i stawia na redukcję szkód zamiast kryminalizacji użytkowników. Takie podejście okazało się skuteczne i sprawdza się już od kilkunastu lat przynosząc pozytywne efekty. Teraz niektórzy politycy proponują legalizację handlu marihuaną oraz jej legalne uprawianie na własny użytek. Dwie partie złożyły projekty ustaw w tej sprawie. Oto jaką formę legalizacji proponują portugalscy politycy.

 

Partia Blok Lewicowy (Bloco de Esquerda – BE) oraz mniejsze ugrupowanie Ludzie-Zwierzęta-Natura (Pessoas-Animais-Natureza – PAN) wzywają Portugalski rząd do legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych. Według doniesień The Portugal News, na chwilę obecną dyskutowane są dwa różne projekty ustaw, które zostały przedłożone portugalskiemu parlamentowi.

Dwa projekty – zasadnicza różnica

Ustawa zaproponowana przez Blok Lewicowy jest pierwszą, która zostanie rozpatrzona przez portugalskich parlamentarzystów. Obejmuje ona aspekty uprawy, przetwarzania oraz handlu, który miałby się odbywać odbywać się w wyznaczonych do tego punktach. Każdy taki punkt musiałby otrzymać koncesje na sprzedaż marihuany oraz jej przetworów. Natomiast drugi projekt ugrupowania Ludzie-Zwierzęta-Natura zakłada, iż sprzedaż powinna być prowadzona tylko przez apteki. Argumentują to tym, że personel apteki jest przeszkolony farmakologicznie, dzięki czemu może lepiej wyjaśnić efekty i i możliwe skutki używania marihuany.

Podobieństwa

Oczywiście w obu koncepcjach występują też podobieństwa. Obie zakładają minimalny wiek, który należy osiągnąć aby móc legalnie nabywać oraz używać konopi indyjskich i w obu przypadkach jest to 18 lat. Ponadto projekty zakładają zakaz możliwości nabycia marihuany dla osób ze stwierdzonymi problemami psychicznymi. Oba ugrupowania uważają, że powinien obowiązywać ogólny zakaz reklamy, a opakowanie powinno być neutralne i informacyjne. Zamiast kolorowych etykiet powinny być widoczne ostrzeżenia o ewentualnych zagrożeniach dla zdrowia.

Uprawa

Projekt bloku lewicowego zakłada, że osoby dorosłe będą mogły uprawiać do pięciu roślin na własny użytek. Natomiast drugi projekt proponowany przez PAN, dopuszcza uprawę sześciu roślin. Obie strony chcą, aby do domowych upraw wykorzystywano tylko nasiona pochodzące z licencjonowanych specjalistycznych sklepów.

Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja targów Kanaba Fair, które do tej pory odbywały się w Warszawie. Tym razem, po za zmianą lokalizacji na Kraków, organizatorzy szykują znacznie większe przedsięwzięcie oraz szereg ciekawych atrakcji. Oprócz strefy z wystawcami będzie można spotkać się przedstawicielami organizacji pro-konopnych, odpocząć w strefie chill przeglądając imponujące kolekcje winyli, posłuchać interesujących wykładów o tematyce konopnej czy też obejrzeć polski film dokumentalny na temat medycznej marihuany –  “Podziemie nadziei”.

Kanaba Fair to inicjatywa, która stawia na wielopoziomowy rozwój branży konopnej w Polsce. Integruje grona entuzjastów konopi od strony biznesowej jak i zwykłych odbiorców, konsumentów, zwolenników legalizacji, tworząc wspólne forum edukacji, wymiany myśli, usług czy towarów. Oprócz strefy handlowej imprezie towarzyszą różnego rodzaju aktywności edukacyjne oraz rozrywkowe. Nadchodząca edycja odbędzie się w wyjątkowej lokalizacji Hotelu Forum w Krakowie – Forum Wydarzeń, przy ul. Marii Konopnickiej. Przestrzeń została podzielona na 6 sektorów.

Co znajdziemy na Kanaba Fair 4?

☘️ Strefę Growera – wszystko, co potrzebne do uprawy

☘️ Strefę „Wszystko z konopi” – żywność, olejki CBD, kosmetyki, medykamenty, tekstylia, literatura i wiele więcej

☘️ Strefę edukacyjną – warsztaty i wykłady o tematyce konopnej

☘️ Strefę Food, w której znajdziecie przysmaki od Najedzeni Fest

☘️ Strefę Talk & drink – tutaj spokojnie omówisz biznesy przy konopnym piwie lub drinku

☘️Strefę Chill – tutaj odpoczniesz, poznasz aktywistów z różnych organizacji oraz w spokoju przejrzysz imponującą kolekcję winyli od Krakowska Giełda Płyt Winylowych, CD i Kaset

Nadchodząca edycja będzie wzbogacona udziałem partnerów:

  • Krakowska Giełda Płyt Winylowych, CD i Kaset – największa i najlepsza w południowej Polsce cykliczna giełda płyt winylowych, cd i kaset. Miejsce spotkań melomanów, kolekcjonerów i fanów gdzie raz w miesiącu wystawcy z całego Kraju kupują, sprzedają, rozmawiają i wymieniają się wszelkimi nośnikami muzyki. Znajdziecie ich w strefie Chill.                                       
  • Festiwal kulinarny Najedzeni Fest! To pierwsza tego typu inicjatywa w Krakowie. Jej celem jest cykliczne prezentowanie najciekawszych inicjatyw kulinarnych, w tym nowych restauracji i barów, warsztatów gotowania, wykładów. A wszystko wokół znakomitego jedzenia i poznawania nowych smaków. Znajdziecie ich w strefie Food.

Data: 11 – 12 maja.

Godziny otwarcia: sobota od 11:00 do 19:00, niedziela od 11:00 do 18:00.

Miejsce: Forum Wydarzeń w Hotelu Forum, ul. Marii Konopnickiej 28, Kraków.

Wstęp: bezpłatny.

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/287871071921688/

Rząd Malty pracuje nad projektem liberalizacji przepisów dotyczących marihuany. Założenia nowego prawa to legalizacja, rejestracja użytkowników i edukacja. Każdy, kto po zmianie prawa będzie chciał legalnie posiadać konopie, będzie musiał się oficjalnie zarejestrować jako użytkownik marihuany, donosi magazyn Love Malta.

Legalizacja oraz rejestracja

W ubiegłym roku Malta zaczęła uprawiać konopie indyjskie w celach medycznych. Na chwile obecną, rząd dąży również do liberalizacji prawa w kwestii używania rekreacyjnego. Prace nad nowym projektem ustawy są już dość zaawansowane i można usłyszeć o pierwszych założeniach nowego prawa. Rzecznik rządu powiedział, że prawodawcy chcą stworzyć ramy prawne, w których można lepiej radzić sobie z uzależnieniem od narkotyków. W tym celu konsumenci powinni rejestrować aby można gromadzić dane dotyczące ich zachowań. Jakich? tego nie wiemy.

Edukacja

Kolejnym elementem dotyczącym możliwej legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych, jest minimalny wiek wymagany do legalnego nabycia produktów z konopi indyjskich, który ma zostać ustalony na 21 lat. Minimalizacja szkód, szczególnie wśród nastolatków, to aspekt, który rząd stawia na pierwszym planie maltańskiego modelu legalizacji. Dlatego planowane są kompleksowe kampanie edukacyjne, na przykład „konopie, a prowadzenie pojazdów”.

Przeciwnicy

Krytycy systemu rejestracji, jaki istnieje w Urugwaju, zakładają, że konsumenci mogą być zniechęceni do rejestracji i pozostaną na czarnym rynku, przynajmniej część z nich. Pojawiają się też obawy dotyczące ochrony zebranych danych oraz tego, kto do takich danych miałby dostęp. W dzisiejszych czasach niebezpodstawne są argumenty o inwigilacji naszego codziennego życia przez państwo czy inne organizacje.

Na chwile obecną prawo na Malcie przewiduje grzywnę w przypadku jednorazowego posiadania niewielkiej ilości na własny użytek. Kolejne przyłapanie to już stanięcie przed komisja, która zadecyduje o formie „resocjalizacji”. Nie podporządkowanie się doprowadzi do zarzutów karnych mogących skończyć się odsiadką.

Rynek konopny jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, że do roku 2020 jego wartość wzrośnie do 13,3 miliarda dolarów w przypadku marihuany medycznej oraz 11,2 miliarda dolarów  w części rekreacyjnej(2,6 miliarda w 2017 roku). Naturalnym jest to, że na tak prężnie rozwijającym się sektorze, zarobić chce jak sporo podmiotów, w tym twórcy aplikacji  Uber, którzy postanowili wskoczyć na ten ogromny rynek, z aplikacją UberWeed .

Uber Weed

W porównaniu z Uber lub innymi podobnymi aplikacjami rozwożenie marihuany niesie za sobą kilka korzyści. Kierowcy, którzy ją dostarczają muszą być pełnoetatowymi pracownikami, co wynika z prawa przyjętego w styczniu w stanie Kalifornia. Co za tym idzie, kierowcy otrzymują automatyczną stawkę godzinową, wynagrodzenie za nadgodziny czy płatny urlop. Niektóre punkty dystrybucji oferują dodatkowe ubezpieczenie medyczne i więcej dni urlopowych, starając się w ten sposób przyciągnąć kierowców. Porównując to z aplikacjami do przejazdów, w których kierowcy są tylko wykonawcami i nie otrzymują żadnych praw pracowniczych trzeba przyznać, że dla niektórych jest to kusząca propozycja.

Rozwożenie marihuany bardziej opłacalne niż wożenie pasażerów?

Czy kierowcy zarabiają więcej pieniędzy na rozwożeniu marihuany, na tradycyjnym Uberze? To skomplikowane pytanie. Ponieważ kierowcy Uber są wykonawcami, a nie zatrudnionymi pracownikami, wszystko co zarobią zostaje w ich kieszeni. Ale te pieniądze nie są opodatkowane, więc kierowcy muszą płacić podatki na własny rachunek oraz pokrywać własne koszty prowadzenia pojazdu. Tak więc, chociaż początkowa wypłata z Uber  może być większa, to szacuje się, że po wszystkich podatkach i wydatkach, zarobki są podobne.

Uber Weed
Uber Weed Toronto, Kanada

Marihuana kupowana on-line

W USA powstaje co raz więcej wirtualnych punktów dystrybuujących marihuanę. Zamówiony w ten sposób produkt, należy jak najszybciej dostarczyć do klienta, aby ten był zadowolony. Naturalnym następstwem powstawania takich punktów jest zapotrzebowanie na kierowców-dostawców, którzy produkt dowiozą tak szybko jak to możliwe, zupełnie jak w przypadku zamawianego posiłku. Nie dziwi zatem fakt, ze twórcy aplikacji do dowozu jedzenia, zauważyli miejsce dla swojej kolejnej aplikacji od dostaw – UberWEED.

 

W minionym roku Morgan Freeman dał się poznać fanom nie tylko jako aktor, lektor czy narrator w filmach ale też jako głos poparcia dla marihuany i jej zdrowotnych właściwości. Gwiazda używa konopi ze względu na swoje dolegliwości i korzystając ze statutu celebryty nawołuje do ich legalizacji.

Zaangażowany od lat

W zeszłym roku, niejednokrotnie mówiło się, że Morgan Freeman korzystając ze swojego charyzmatycznego głosu i statusu celebryty, postanowił naciskać na legalizację konopi indyjskich. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że słynny aktor naciskał na legalizację medycznej marihuany, zanim stał się popularnym w USA ruchem. Morgan Freeman jest od lat zaangażowany w działalność organizacji popierających legalizację marihuany. Wiele razy krytykował decyzje amerykańskiego rządu zaostrzające prawo przeciwko posiadaczom tego miękkiego narkotyku. Freeman brał również udział w akcjach, które uświadamiały medyczny, pozytywny wpływ marihuany na wiele schorzeń i przewlekłych chorób.

Konopie indyjskie jako alternatywa dla dzisiejszej medycyny

Jeśli spojrzymy na ostatnie wywiady Morgana Freemana na ten temat, można bezpiecznie założyć, że konsumował on konopie od wczesnych lat 70-tych. Jednak medyczne zastosowania marihuany odkrył dopiero po roku 2008 kiedy to uległ poważnemu, niemal śmiertelnemu, wypadkowi. Pojawiła się też fibromialgia. W wywiadzie dla „The Daily Beast” mówi, że medyczną marihuanę przepisuje mu lekarz, a po użyciu ból znika całkowicie. Dodał też, że odkąd sam się przekonał o medycznych zastosowaniach cannabis uważa, że to rewelacyjny, lek który powinien być dostępny dla wszystkich.

Wypadek samochodowy

Freeman miał wypadek, który był na tyle poważny, że sanitariusze musieli użyć „Szczęki Życia”, aby rozciąć auto i wydostać z jego wnętrza aktora.

Pomijając urazy psychiczne, wypadek mocno uszkodził ramię oraz rękę Freemana. Lekarze próbowali zrekonstruować ramię przez operacje, ale nie byli w stanie skutecznie naprawić powstałych uszkodzeń nerwu.

Po leczeniu i rehabilitacji, pozostał ból, którego nie były w stanie zwalczyć środki farmakologiczne. Z czasem, przy pomocy medycznej marihuany, Morgan Freeman nauczył się radzić sobie z bólem i od tamtej pory konopie indyjskie stały się środkiem leczniczym, bez którego nie może żyć.

Marihuana na przewlekły ból

W jednym z wywiadów Morgan Freeman powiedział:

Mam ból związany z fibromialgią oraz ból w ramieniu, a jedyną rzeczą, która oferuje jakąkolwiek ulgę, jest marihuana.

Chociaż nie wchodził w szczegóły, dał jasno do zrozumienia, że ​​w pełni wierzy w medyczne możliwości konopi indyjskich. Możemy się spodziewać, iż nadal będzie mówił o swoich doświadczeniach z przewlekłym bólem oraz o tym, jak przy pomocy marihuany sobie z nim radzi w życiu codziennym.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.