ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

W zeszłym tygodniu, Pierwsza Izba Sądu Najwyższego w Meksyku poinformowała, że wprowadza nowe zalecenia prawne dla wszystkich sędziów. Nowe wytyczne mówią aby nie karać za posiadanie marihuany w celach rekreacyjnych. Ta z kolei ma zostać zalegalizowana w ciągu trzech miesięcy gdyż obecny stan prawny jest niezgodny z konstytucją. Rezolucję opublikowano 22 lutego.

Po opublikowaniu orzeczenia w Tygodniku Sądowniczym wszyscy sędziowie federalni w meksyku są zobowiązani do niekarania obywateli tego kraju za posiadanie, transport i używanie marihuany. Nowe przepisy nie obejmują celów komercyjnych. Nie oznacza to, że przykładowo za uprawę nie stanie się przed sądem. Jednak sędzia musi kierować się nowymi wytycznymi, które znoszą penalizację posiadania i uprawy na własny użytek.

Orzecznictwo zostało ustanowione na podstawie pięciu skarg rozstrzygniętych przez pierwszą instancję w latach 2015-2018. Pięciokrotne, takie samo orzeczenie sądu w meksyku, jest precedensem dla sądów w całym kraju. Jedna ze spraw dotyczyła byłego senatora Armando Riosa Pitera, który w czerwcu 2018 roku otrzymał pozwolenie na legalną konsumpcję marihuany.

Dodatkowo sąd, wydał orzeczenie, które zmusza rząd meksyku, do legalizacji marihuany w ciągu trzech miesięcy! Po tym okresie, według orzecznictwa, obecne przepisy dot. marihuany muszą się zmienić gdyż są niekonstytucyjne.

Komisja ds. Narkotyków przy ONZ (CND) nie będzie głosować za zmianą klasyfikacji marihuany na najbliższym posiedzeniu Światowej Organizacji Zdrowia, które odbędzie się 7 marca w Wiedniu. Nie jest to pierwsze opóźnienie w tej kwestii i wielu spodziewało się, że tak może być.

Przypomnijmy w czym rzecz

W trakcie grudniowego posiedzenia, WHO zaleciło zmianę klasyfikacji marihuany i usunięcie jej z tabeli środków niebezpiecznych bez wartości medycznych. O dziwo, zamiast jeszcze w trakcie spotkania, poinformowano o tym pod koniec stycznia. Jest to o tyle istotne, że spotkanie państw członkowskich ONZ na którym miało dojść do głosowania zaplanowane jest na początek marca. Czyli czas na podjęcie decyzji został mocno skrócony.

Dodatkowy czas

Sporo spośród 53 państw członkowskich CND poprosiło o dodatkowy czas na rozważenie zaleceń WHO. Wśród nich są np. Japonia, która użytkowników marihuany traktuje równie surowo co używających heroiny; Stany Zjednoczone – gdzie medyczna marihuana jest legalna w 34 stanach, a rekreacyjna w kilkunastu czy też Niemcy, gdzie marihuana medyczna jest dostępna w aptekach.

Zalecenia dotyczące zmiany klasyfikacji marihuany zostały przesłane państwom członkowskim pod koniec stycznia, a Sekretarzowi Generalnemu – szefowi Światowej Organizacji Zdrowia 24 stycznia, a nie zostały ogłoszone zgodnie z oczekiwaniami na grudniowej sesji. Gdyby zalecenia zostały ogłoszone w tym czasie, państwa członkowskie miałyby co najmniej trzy miesiące na rozważenie propozycji przed przewidywanym głosowaniem w trakcie marcowego posiedzenia. Jednak wielu uważa, że to nie miało większego wpływu, a marcowe posiedzenie by nic nie przyniosło i twierdzenie to popierają przykładem dronabinolu. CND miała wielokrotnie możliwość głosowania w sprawie zmiany kwalifikacji dronabinolu gdyż wniosek w tej sprawie od Światowej Organizacji Zdrowia wpłynął w 2012 r. Dronabinol jest niezastrzeżoną nazwą leku sprzedawanego pod nazwą handlową Marinol i Syndros. Kapsułki zawierają jeden ze związków psychoaktywnych występujących w konopiach indyjskich i są wymienione jako „nadużywalne” w Wykazie III amerykańskiej ustawy o substancjach kontrolowanych. Dronabinol jest przepisywany jako środek pobudzający apetyt, lek przeciw bezdechowi sennemu i lek przeciwwymiotny. Jest zatwierdzony przez FDA, jako bezpieczny i skuteczny, wyłącznie w przypadku anoreksji wywołanej przez HIV / AIDS oraz w wywołanych chemioterapią nudnościach i wymiotach.

Co dalej

Niestety prawda jest taka, że ​​CND w ogóle nie musi głosować, nigdy. Wchodzące w jej skład państwa członkowskie mogą w rzeczywistości stosować uniki i może to trwać latami, jak widać na w/w przykładzie.

A może czas najwyższy aby państwa członkowskie same zaczęły podejmować decyzję? Tak jak to zrobiły np. Kanada czy Urugwaj? Dla tych, którzy wyczekują zmian prawnych było by to lepsze rozwiązanie aniżeli bezczynne czekanie i pokładanie nadziei w ciągle odkładanym zbiorowym głosowaniu.

Oczywiście zmiana klasyfikacji marihuany jest bardzo potrzebna i wyczekujemy jej z niecierpliwością.

Jeszcze niedawno była to mało znana choroba, zaliczana do schorzeń reumatycznych. Zrobiło się o niej głośno, gdy Lady Gaga wyznała, że na nią cierpi. Jakie są objawy fibromialgii? Rano budzisz się wyczerpany, zesztywniały i obolały. Zawodzi cię pamięć, a ból w różnych częściach ciała pojawia się na zmianę z innymi dolegliwościami. Szukasz pomocy u lekarzy różnych specjalności, ale wszystko na nic. Choroba uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Na szczęście dla cierpiących na nią osób, okazuje się, że jest lek, który świetnie się w tym przypadku sprawdza – Marihuana.

Przeprowadzone niedawno badania kliniczne sprawdziły przydatność marihuany w terapii fibromialgii, oraz miały określić jakie proporcje CBD : THC są najskuteczniejsze w powstrzymywaniu bólu związanego z tą przewlekłą chorobą. Jest to o tyle istotne, gdyż ból ten uniemożliwia często normalne funkcjonowanie.
Odrębna kwestia jest taka, że istnieje pilna potrzeba znalezienia odpowiednich zamienników opioidów w leczeniu przewlekłego bólu. Jak sie okazuje, świetnie w tej roli sprawdzają się konopie indyjskie zawierające wiele składników o właściwościach leczniczych.

Kanabinoidy leczą objawy fibromialgii

Od dawna wiadome jest, że główny z kannabinoidów czyli THC, oprócz działanie psychoaktywnego wykazuje m.in działanie przeciwbólowe. W ostatnich latach ustalono jednak, że CBD, który jest drugim głównym kannabinoidem, posiada liczne zastosowania lecznicze. Wiadomo m.in., że zmniejsza stan zapalny, a także ma właściwości przeciwbólowe. Dodatkowo oba te kannabinoidy wykazują wzajemną synergię, co oznacza tyle, że razem mogą zdziałać więcej aniżeli osobno.

Badanie opublikowane w czasopiśmie Pain (grudzień 2018 r.) Dotyczyło wpływu konopi indyjskich na zespół fibromialgii. Stan ten powoduje powszechny przewlekły ból, a chory często cierpi z powodu objawów wtórnych, takich jak: zaburzenia snu, ogólne zmęczenie, problemy z koncentracją czy deficyty pamięci.

THC : CBD – cztery kombinacje kontra fibromialgia

Pacjentom podano metodą wziewną dym konopny o pełnym spektrum kannabinoidów gdzie stosunek tych najważniejszych czyli THC : CBD wynosił:

Bedrocan® 22% THC (220 mg / g) i mniej niż 1% CBD. Czyli 22%THC ; <1% CBD
Bediol® 6,3% THC (63 mg / g) i 8% CBD (80 mg / g). Czyli 6.3% THC : 8% CBD
Bedrolite® 9% CBD (90 mg / g) i mniej niż 1% THC. Czyli <1% THC : 9% CBD

Część pacjentów otrzymała placebo: Bedrocan® poddany selektywnemu usuwaniu kannabinoidów.

Badanie

W badaniu klinicznym udział wzięło dwudziestu pięciu pacjentów w wieku 39 lat ± 13 lat . Ból sklasyfikowano w następujących kategoriach: ból ciśnieniowy, ból elektryczny i ból spontaniczny. Pacjenci zgłaszali również nasilenie efektów psychoaktywnych.

Marihuanę inhalowano z waporyzatora, który wypełniał „dymem” balonik do inhalacji.

Wyniki

Wyniki badania potwierdzają to, co było zakładane do tej pory. Stosunek THC i CBD, który przyniósł najlepsze efekty to 1 : 1, taki jak zawiera Bediol®. Osoby używające tego szczepu zgłaszały m.in. trzydziestoprocentowe zmniejszenie bólu spontanicznego w porównaniu z osobami stosującymi placebo.

Podsumowanie wyników

Wskaźniki bólu spontanicznego były najniższe, gdy zawartość psychoaktywnego THC w organizmie była najwyższa. Kiedy pacjenci odczuwali zmniejszenie działania psychoaktywnego (tzw. haju), ból zaczął powracać.

Progi bólu były wyższe u osób stosujących szczepy o wysokich stężeniach THC (Bedrocan® i Bediol®). Oznacza to, że uczestnicy byli w stanie wytrzymać większy poziom ciśnienia, zanim zarejestrowali to jako ból.

Odmiana bogata tylko w CBD czyli Bedrolite®, nie zabijał bólu związanego z fibromialgią. Jego obecność zwiększała poziom THC w osoczu krwi, ale to także powodowało mniejszą ulgę w bólu. Jednym z możliwych powodów może być to, że CBD po części blokuje łączenie THC z receptorem CB1. Wskazuje to na złożone interakcje zachodzące w suszu z pełnym spektrum kannabinoidów.

Podsumowując: marihuana pomaga osobom cierpiącym na fibromialgię.

Policja z hrabstwa New Castle analizuje sprawę zatrzymania szesnastoletniego chłopaka za posiadanie konopi indyjskich. Do Internetu wyciekło wideo, na którym widać jak jeden policjanci brutalnie pobili szesnastolatka.

Kpr. Michel Eckerd, rzecznik departamentu, powiedział, że policjanci interweniowali na osiedle Carriage Run w piątek wieczorem w związku ze zgłoszeniem o popełnieniu przestępstwa na tle narkotykowym.

Kiedy policjanci dotarli na miejsce, zobaczyli 16-letniego chłopca, który pasował do opisu poszukiwanej osoby. Podchodząc bliżej poczuli charakterystyczny zapach marihuany, a gdy próbowali go złapać, doszło między nimi do szarpaniny – relacjonuje Eckerd

W sobotę wieczorem do policji z hrabstwa New Castle trafia nagranie, na którym ktoś zarejestrował całą sytuację. Film został opublikowany w mediach społecznościowych – powiedział Eckerd.

Teraz trwa wewnętrzne dochodzenie. Staramy się zawsze utrzymywać jak najwyższe standardy w przypadku wszelakich postępowań. Ta cała sytuacja jest wyjaśniania. – powiedział Michel Eckerd

Podczas aresztowania 16-latka, policja znalazła przy nim liczne torebki z marihuaną, wagę cyfrową, tabletki na receptę i ponad 1000 dolarów w gotówce. Nastolatek zidentyfikowany przez rodzinę jako Roger Darnell Brown został oskarżony o szereg przestępstw narkotykowych oraz naruszenie nietykalności cielesnej dwóch policjantów.

Jaiden Palmer, kolega pobitego 16-latka był świadkiem zdarzenia o piątej po południu w piątek wieczorem i sfilmował całe wydarzenie. To Coleen Palmer – matka chłopaka – podzieliła się tą wiadomością The News Journal w niedziele. Film możecie obejrzeć na facebooku Jaidena

„Mój syn dostał nowy rower i pojechał pochwalić się nim swojemu koledze Rogerowi” – tłumaczy Coleen Palmer

W momencie kiedy nadjechała policja, Roger siedział na swoim rowerze. Policjanci kazali mu zejść z roweru i oprzeć go o drzewo. W tym czasie policjanci wyszli z samochodu i powalili Rogera na ziemię. Funkcjonariusze krzyczeli do nagrywającej osoby, aby zaprzestała filmować i poszła do domu. W odpowiedzi usłyszeli, że znajduje się on na prywatnej posesji.

Wobec chłopca leżącego na ziemi, policjanci użyli kajdanek, co widać na wideo. Gdy matka Rogera wróciła do domu, jej syn już był transportowany przez karetkę pogotowia do szpitala.

Naczelna Izba Lekarska będzie szkolić lekarzy w zakresie medycznej marihuany – informuje portal money.pl. Szkolenia mają się rozpocząć w połowie kwietnia. Niestety, na chwilę obecną lekarze mają dość nikłe pojęcie o medycznej marihuanie jako takiej, a co dopiero o dawkowaniu czy określaniu na jakie choroby orz w jakich dawkach stosować medyczna marihuanę.

Trudny dostęp do medycznej marihuany

Medyczna marihuana wreszcie zawitała do polskich aptek. Niestety jest nadal trudno dostępna, a to z kilku przyczyn. Jedną z nich jest niechęć do jej przepisywania przez lekarzy, a wynika to z ich braku wiedzy na temat chorób w jakich medyczne konopie pomagają czy też np. dawkowania marihuany.

– Co taki lekarz może powiedzieć pacjentowi? To, co przeczyta w internecie? Na to powinna być procedura, lekarze powinni znać dawkowanie.

Mówi dla portalu money.pl Anna Kalita, żona zmarłego Tomasza kality.

Niestety takie są fakty, jeżeli lekarz specjalista chce się zorientować w temacie medycznej marihuany – zmuszony jest do szukania informacji na własna rękę. A to jest niestety trudne i wymaga jakiejś wiedzy o marihuanie, gdyż nawet na portalach piszących o mm jest sporo nieprawdziwych informacji takich jak np., że herbata z konopi zawiera lecznicze kannabionoidy – co jest oczywiście kłamstwem. Dlatego istnieje potrzeba wyposażenia aptek w medyczną marihuanę, a lekarzy w wiedzę jak jej używać.

Szkolenia dla lekarzy i dentystów

Wszystko wskazuje na to, że pierwsze szkolenie odbędzie się już 12 kwietnia tego roku w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej. Ma być organizowane przez Polish Institute of Medical Cannabis – jak informuje Mariusz Janikowski, przewodniczący Zespołu ds. Polityki Lekowej i Farmakoterapii w NIL.

NIL planuje też umieszczenie na swojej stronie ogólnodostępnych materiałów edukacyjnych dla lekarzy i lekarzy dentystów – możliwe, że w formie platformy e-learningowej – czytamy na money.pl

Brane jest też pod uwagę organizowanie szkoleń w Okręgowych Izbach Lekarskich w Krakowie i Katowicach.

W najbliższym okresie zostanie przedstawiona propozycja planu szkoleń. Naczelna Izba Lekarska wraz z okręgowymi izbami pragnie je akredytować, aby szkolący się lekarze i lekarze dentyści otrzymali z tego tytułu punkty edukacyjne

– powiedział przedstawiciel Izby.

Pierwsza partia medycznej marihuany, mimo bardzo ograniczonej sieci dystrybucji, została bardzo szybko wyprzedana. To pokazuje, że zapotrzebowanie jest duże, a sami zainteresowani taką terapią wiedza o niej często dużo więcej od lekarzy. Środowisko lekarskie, ze względu na swój autorytet, może odegrać dużą rolę na polu uświadamiani pacjentom, że wiele leków można zastąpić marihuaną, a także pomóc w odczarowywaniu marihuany jako takiej. Jest to kolejny krok, który nas cieszy.

Jest wiele powodów, dla których my, ludzie, lubimy konopie indyjskie, jednak zazwyczaj sprowadzają się to do jednej z dwóch rzeczy: THC (tetrahydrokannabinol), składnik psychoaktywny, który może wynieść Cię wysoko w przestworza i zapewnić niezapomniane doznania; oraz CBD (cannabidiol), stosowany głównie ze względu na jego działanie lecznicze w leczeniu stanów takich jak np. epilepsja. CBD przynosi także inne korzyści zdrowotne. Jak się okazuje, konopie indyjskie pozyskały swoją siłę dzięki starożytnym wirusom już miliony lat temu, dzięki czemu w roślinach tych wykształciły się zdolności do produkcji tych dwóch związków chemicznych.

W swoich badaniach z 2018 roku, grupa północnoamerykańskich naukowców po raz pierwszy opublikowała pełną mapę genomu konopi. Wśród mnóstwa interesujących spostrzeżeń jest również odkrycie, że geny kodujące THC i CBD ewoluowały dzięki fragmentom DNA wprowadzonym przez wirusy, które zainfekowały roślinę i pomyślnie skolonizowały jej genom miliony lat temu.

Inne nowe spostrzeżenia na mapie obejmują odkrycie genu odpowiedzialnego za produkcję CBC (cannabichromene – jeden z kannabinoidów występujących w marihuanie), różnicowanie konopi i marihuany (ta pierwsza wytwarza głównie CBD, podczas gdy ta ostatnia jest pełna THC) i wskazówki, co może sprawić, że różne marihuany będą silniejsze i mocniejsze od innych.

„Jednym z problemów związanych z hodowlą konopi indyjskich było tworzenie odpowiedniego genomu” – mówi Todd Michael, dyrektor ds. Informatyki w Instytucie J. Craiga Ventera w La Jolla w Kalifornii, który nie był zaangażowany w badania.

Wiele dotychczasowych prac wiąże się z procesem „prób i błędów”, polegającym na losowej reprodukcji, losowo wybranych szczepów – bez dużej wiedzy o tym, jakie konkretnie cechy genetyczne zostaną przeniesione.

„Zasób, taki jak mapa genetyczna jest dosłownie podstawą wysokiej jakości hodowli każdej rośliny” – mówi Michael. „Wszystkie rośliny tego potrzebują”.

Jednak w przeszłości, wiele przeszkód doprowadziło do opracowania takiej mapy dla konopi indyjskich. Ustawodawstwo uniemożliwiło naukowcom łatwe studiowanie i eksperymentowanie z rośliną, nawet w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Co więcej, ze względu na stosunkowo duży rozmiar, trudno jest zmapować genom konopi indyjskich. Im większy genom, tym trudniej jest go sklasyfikować, dlatego naukowcom zajęło tak wiele czasu, aby zmapować i zrozumieć genom człowieka. Trudności z sekwencjonowaniem genomu konopi zostały spotęgowane przez „elementy wirusowe”.

Pomyśl, zarówno THC, jak i CBD są wytwarzane przez geny syntazy znajdujące się na tym samym chromosomie. Ale te geny syntazy ulegają zmutowaniu przez zniekształcone fragmenty DNA zwane retrotranspozonami, które pochodziły z – jak się domyślacie – wirusów. Z biegiem czasu wszystkie te miliony zakaźnych elementów DNA rozmnażały się i rozprzestrzeniały w całym genomie. Geny syntezy THC i CBD są mocno zagnieżdżone w tych elementach.

Wygląda na to, że geny syntezy THC i CBD pochodzą z pojedynczego genu, a retrotranspozony wirusowe, gdy przeskakiwały i ekspandowały, doprowadziły do mutacji sekwencji genów syntazy w różnych szczepach konopi indyjskich, pobudzając rozbieżność genu do THCA (produkując THC ) w marihuanie i CBDA (produkującej CBD) w konopiach. Michael sugeruje, że elementy transpozycyjne mogły być zdolne do przenoszenia genu syntazy wokół siebie, gdy przeskakiwały przez cały genom.

Zespół naukowców opublikował wcześniej szkic genomu w 2011 roku (chociaż był on zbyt fragmentaryczny), aby pokazać, gdzie na chromosomach znajdują się określone geny. Inna firma genetyczna ujawniła mapę genomu konopi w lutym, ale jeszcze nie opublikowała wyników.

Według Michaela, po tym, jak genom zostanie w pełni odwzorowany, stanie się „rewolucyjny” dla przemysłu konopnego. Eksperci branżowi będą mieli znacznie łatwiejsze zadanie dot. określenia, które cechy wybrać, aby uzyskać odmiany, które łatwiej i szybciej rosną. Ale oprócz przekształcenia konopi w lepiej uprawiane rośliny, mapa genomu powinna również mieć znaczący wpływ na dostrojenie zdolności szczepu do produkcji THC, CBD i setek innych kannabinoidów charakterystycznych dla konopi indyjskich.

„Posiadanie mapy genetycznej w połączeniu z genomem wysokiej jakości może umożliwić naukowcom dotarcie do konkretnych ścieżek, szczególnie dla osób zainteresowanych psychoaktywnymi składnikami marihuany” – mówi Michael. Na przykład można modyfikować terpeny w konopiach, a także zmienić rodzaj zapachu wytwarzanego przez rośliny.  Uzbrojeni w mapę genomu naukowcy mogli nawet użyć narzędzia takiego jak CRISPR, aby bezpośrednio edytować te funkcje na poziomie genetycznym.

Podczas gdy rola starożytnych „elementów wirusowych” w ewolucyjnej historii produkcji THC i CBD może być niespodzianką, dla większości naukowców nie jest to aż tak zaskakujące. „Zasadniczo jest to standardowy sposób ewolucji roślin” – mówi Michael. „Nie jestem do końca pewien, dlaczego media tak agresywnie  do tego podchodzą.” Naukowcy od dawna wiedzą, że retrotranspozony mają wirusowe pochodzenie.

„Wiemy, że wielkość genomu w roślinach wynosi prawie 100 procent ze względu na ekspansję retrotranspozonów. To nie jest nic nowego. Wiemy, że odgrywają one dużą rolę w ewolucji roślin. „

Michael jest szczególnie podekscytowany przyszłością produktów o wysokiej CBD jako substytutu opioidów. „Mamy ogromną epidemię opioidową” – mówi – „i pokazano, że CBD i THC mogą odgrywać rolę w radzeniu sobie z bólem.”

Ostatecznie nowa mapa genomu z pewnością pobudzi szereg nowych pomysłów odnośnie stricte rekreacyjnych i leczniczych zastosowań konopi indyjskich. „W przyszłym roku zobaczymy wiele naprawdę fantastycznych rzeczy, związanych z kwestią genomów zawartych w konopiach”, mówi Michael.

Młody mieszkaniec Opoczna miał ogromnego pecha, kiedy zawrócił na widok policjantów kontrolujących jego kolegów zatrzymany w związku z posiadaniem suszu konopi. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.

Funkcjonariusze z komendy policji w Opocznie podczas rutynowych czynności znaleźli przy 19-letnim mężczyźnie 6 gramów Marihuany. Zdarzenie miało miejsce w niewielkiej miejscowości Opoczno dnia 15 lutego o godzinie 18:30. Policjanci, patrolując przydzielony im teren, postanowili zatrzymać oraz skontrolować pojazd, w którym przebywało trzech mężczyzn.

Podczas kontroli oczom policjantów ukazał się młody mężczyzna, który podszedł do samochodu, jednak na widok policjantów szybko zawrócił. Policjanci nie zastanawiali się długo nad zatrzymaniem młodego mężczyzny.

Po przeszukaniu stało się jasne, dlaczego chłopak nie chciał mieć kontaktu z policją. Znaleziono przy nim 7 woreczków strunowych z suszem roślinnym. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że jest to łącznie 6(?) gramów marihuany. Posiadacz nielegalnego towaru został zatrzymany do wyjaśnienia. Postawiono mu zarzut posiadania środków odurzających. Grozi mu aż 3 lata więzienia.

33-latek chciał kupić marihuanę, ale trafił na nieodpowiednie osoby. O towar zapytał policjantów z wydziału do walki z przestępczością narkotykową, którzy prowadzi obserwacje operacyjne na jednym z osiedli.

Do niecodziennej sytuacji doszło w ubiegły wtorek, kiedy to na jednym z osiedli w Kluczborku funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej prowadzili operacyjne obserwacje, ponieważ według ich ustaleń może odbywać się tam handel narkotykami.

Chciał kupić marihuanę, trafił na kryminalnych

W pewnym momencie, w późnych godzinach wieczornych, do funkcjonariuszy pełniących służbę po cywilu podszedł mężczyzna, który wprost zapytał czy nie mają do sprzedania marihuany. Policjanci zaprosili „kolegę” do samochodu, gdzie zamiast trawki okazali mu swoje służbowe odznaki.

Dodatkowo mężczyzna został również przeszukany, co pozwoliło na ujawnienie przy nim woreczka z zawartością białego proszku. Po sprawdzeniu narkotesterem okazało się, że jest to amfetamina. 33-latek został zatrzymany, przedstawiono mu zarzuty posiadania środków odurzających. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z wrocławskiego Wydziału Ruchu Drogowego pełniąc służbę w jednej z dzielnic miasta, zauważyli poruszający się ulicą Szybowcowej samochód osobowy, który posiadał widoczne uszkodzenia pojazdu. Po zatrzymaniu pojazdu do kontroli, okazało się, że dwaj młodzi mężczyźni jechali Jaguarem i palili marihuanę.

Po zatrzymaniu Jaguara do kontroli pojazdu, który posiadał uszkodzoną tylną lampę oraz zderzak okazało się, że nie posiada on aktualnych badań technicznych, ani aktualnej polisy OC. Podczas rozmowy z kierowcą, z wnętrza samochodu policjanci wyczuli charakterystyczną woń marihuany. Policjanci postanowili więc dokładniej skontrolować samochód.

20-letni kierowca zachowywał się bardzo nerwowo, a po zadaniu przez funkcjonariusza pytania, czy jest on pod wpływem środków odurzających, szybko przyznał się do tego, że palił wcześniej marihuanę. Podczas dokładniejszego przeszukania wnętrza samochodu, policjanci ujawnili również foliową koszulkę na dokumenty, w której znajdował się susz roślinny, którego badanie narkotesterem potwierdziło, że jest to marihuana. Do jej posiadania przyznał się 19-letni pasażer Jaguara.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani, pierwszy 20-letni kierowca za prowadzenie pojazdu bez aktualnej polisy OC oraz badań technicznych oraz pod wpływem środków odurzających. Zatrzymali również dowód rejestracyjny pojazdu za jego stan techniczny, oraz prawo jazdy kierującego, a także zawiadomili Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny o braku obowiązkowego ubezpieczenia. Również 19-letni pasażer został zatrzymany za posiadanie środków odurzających.

Po doniesieniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na temat zmian dotyczących pozycji marihuany w ramach międzynarodowych umów antynarkotykowych, Parlament Europejski przegłosował w środę rezolucję, która pomogłaby w rozwoju marihuany medycznej w krajach tworzących Unię Europejską.

Jak czytamy na łamach serwisu Forbes – rezolucja ma charakter niewiążący, stara się zachęcać europejskie narody do zwiększania dostępu do marihuany medycznej, nadając priorytet badaniom naukowym i badaniom klinicznym. Podobnie jak w zaleceniu WHO, rezolucja Parlamentu Europejskiego pokazuje, jak szerokie poparcie dla legalizacji konopi jest, ale nie zmienia żadnych faktycznych przepisów na szczeblu międzynarodowym lub lokalnym.

„Parlament Europejski jest tylko ostatnim głosem, który docenia medyczną wartość marihuany i korzyści płynące z regulacji nad zakazem. Mam nadzieję, że rosnący refren na korzyść reformy zachęci narody do zmiany polityki i poprawy dostępu dla pacjentów, którzy potrzebują tego leku”. – powiedział Tom Angell, współpracownik Forbesa i wydawca Marijuana Moment.

Po dokonaniu oceny, w jaki sposób Unia Europejska mogłaby potencjalnie wesprzeć badania jakościowe w odniesieniu do leków na bazie marihuany, ustanawiając standardy dla niemedycznej marihuany medycznej dla zapewnienia bezpieczeństwa konsumentów, członkowie Parlamentu Europejskiego głosowali nad rezolucją, w której wzywa się Komisję do: wykorzystania konopi indyjskich do celów leczniczych i państw członkowskich Unii Europejskiej, aby zająć się barierami regulacyjnymi, finansowymi i kulturowymi, które zahamowały badania naukowe nad marihuaną i jej medycznymi zastosowaniami.

Ponadto Komisja i posłowie oświadczyli, że ważne jest „zdefiniowanie warunków niezbędnych do umożliwienia prowadzenia wiarygodnych, niezależnych badań naukowych w oparciu o szeroki zakres materiałów wykorzystywanych w konopiach indyjskich do celów leczniczych”.

Wreszcie wskazywali na potrzebę poprawy równego dostępu do leków na bazie pochodnych konopi oraz odpowiednich terapii za ich pomocą właściwych dla danego przypadku. „Niezbędne jest dostarczenie im wyczerpujących informacji o pełnych profilach widmowych szczepów roślin wykorzystywanych w dostarczanych lekach”, możemy przeczytać w rezolucji, wzywającej do ścisłej współpracy z WHO.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.