Marihuana w leczeniu endometriozy to szansa na zdrowie dla milionów kobiet na całym świecie. Endometriozę diagnozuje się u coraz młodszych kobiet i dotyka ona coraz to więcej pacjentek. Szacuje się że na świecie boryka się  nią ok. 300 mln kobiet, w Polsce jest to ok. 2 mln kobiet, a liczba ta rośnie się w zatrważającym tempie! W ostatnich latach odkryto, iż substancje zawarte w konopiach są skuteczne w terapii leczenia endometriozy. Publikacja artykułu nie jest przypadkowa gdyż marzec jest miesiącem endometriozy, co ma zwiększyć świadomość na temat tej choroby. Oto więcej informacji.

Czym jest Endometrioza?

Najprościej mówiąc jest to przerost i migracja komórek endometrium oraz podobnych do endometrium – komórek, które u zdrowej kobiety powinny znajdować się w macicy i podczas miesiączki powinny zostać usunięte – przy Endometriozie komórki te narastają i “podróżują” po całym kobiecym ciele, powodując ból oraz tworząc zmiany oraz stany zapalne.

Endometrioza to m.in. problemy z zajściem oraz donoszeniem ciąży oraz BÓL, który dotyka nas na różnych płaszczyznach, bo to nie tylko bardo bolesne miesiączki, które nierzadko są tak uporczywe, iż powodują wymioty oraz omdlenia -nazywane są “świniobiciem” ze względu na to że są to praktycznie krwotoki i często wymagają interwencji, ale Endometrioza to także bolesne oddawanie moczu, bolesne wypróżnianie, bolesne stosunki seksualne oraz ból w okolicach lędźwiowych  miednicy.

Ból fizyczny odciska piętno na innych sferach zdrowia, często powodując depresję i stany lękowe. Endometrioza potrafi całkowicie wyłączyć kobietę z życia rodzinnego zawodowego oraz towarzyskiego.

To jest prawdziwe PIEKŁO kobiet!!!

Nie ma jednoznacznej tezy przyczyn powstawania endometriozy, jest parę teorii, jednak najnowsze publikacje naukowe, a jest ich naprawdę mnóstwo, jasno pokazują iż jest ogromna korelacja pomiędzy nieprawidłowo funkcjonującym układem endokannabinoidowym a endometriozą – co jest przyczyną a co skutkiem? Na razie tego nie wiemy.

Ból a układ endokannabinoidowy

Odkryty całkiem niedawno, bo w 1988r przez zespół prof. Raphaela Mechoulama układ endokannabinoidowy (ECS) pełni szereg ważnych funkcji w naszym organizmie, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J

Układ endokannabinoidowy funkcjonuje dzięki:

Receptory Kannabinoidowe ( dwa najbardziej poznane to receptory CB1 oraz CB2 ) 

Rozmieszczone w całym naszym organizmie, znajdziemy je w ok 30% mitochondrii, wszystkich tkankach, narządach, układach ( jedynie pień mózgu oraz rdzeń przedłużony posiadają śladową liczbę tych receptorów I uznawane są miejsca gdzie nie ogrywają żadnej roli )

Endokannabinoidy ( dwa najbardziej poznane to Anandamid AEA oraz 2 Arachidonyloglicerol 2AG )

To nasze naturalne neuroprzekaźniki na bazie lipidów (tłuszczy), ligandy zdolne do łączenia się z receptorami kannabinoidowymi. Pełnią szereg ważnych funcji w naszym organizmie. Regulują m.in. nasz nastrój, metabolizm oraz odczuwanie bólu. 

Enzymy ( jendym z ważniejszych jest Hydrolaza Amidów Kwasów Tłuszczowych FAAH )

Enzymy są odpowiedzialne za syntezę oraz degradację (usuwanie) endokannabinoidów.

Aby układ endokannabinoidowy działał prawidłowo – potrzebuje aktywujących go kannabinoidów które dotrą do receptorów CB1 i CB2. Kannabinoidy mogą być produkowane przez nasz organizm np. w trakcie wysiłku fizycznego nasz organizm produkuje anandamid, kannabinoid endogenny o niemal identycznej budowie co THC – psychoaktywny składnik konopi indyjskich). Można też stosować kannabinoidy „z zewnątrz” czyli z konopi.

W układzie rozrodczym kobiet, elementy układu endokannabinoidowego, znajdziemy w macicy, jajnikach, jajowodach, endometrium oraz podczas ciąży we wszystkich warstwach łożyska.

ECS współpracując i oddziałując jako centrum logistyczne z osią podwzgórze-przysadka-jajnik pełni szereg ważnych funkcji.

Marihuana w leczeniu endometriozy – wiele publikacji potwierdza zależność endometriozy oraz źle działającego układu endokannabinoidowego

W  zdrowej macicy to właśnie endometrium jest znaczącym źródłem anandamidu – naszego naturalnie występującego endokannabinoidu- jego poziom jest dużo wyższy niż w innych tkankach. 

U kobiet cierpiących na Endometriozę znacznie zmniejszona jest ekspresja czyli występowanie receptorów CB1 w macicy, co tłumaczy towarzyszący ból.

Receptory CB1 odgrywają bardzo ważną funkcję w przewodnictwie bólowym. Anandamid – nasz endogenny kannabinoid łącząc się z receptorami CB1 w naszym organizmie działa przeciwbólowo, w momencie źle działającego układu endokannabinoidowego czy to ze strony endokannabinoidów czy receptorów – będziemy dużo mocniej odczuwać ból.

Bardzo ważnym odkryciem jest fakt iż kannabinoid zawarty w konopiach indyjskich -TetraHydroKannabinol (THC) naśladuje wiele aspektów działania naszego anandamidu, a przede wszystkim naśladuje jego działanie rozkurczowe oraz przeciwbólowe przynosząc ulgę w bólu związanym z endometriozą, co potwierdza wiele publikacji naukowych oraz ankiet przeprowadzonych wśród kobiet zmagających się z endometriozą. 

W 2022r ukazała się książka dr. Doroty Rogowskiej – Szadkowskiej, w rozdziale ENDOMETRIOZA  przytacza ona najnowsze (2017r -2020r) publikacje oraz badania potwierdzającą skuteczność konopi w walce z tą chorobą.

Poza fitokannabinoidami występującymi w konopiach znajdziemy w nich także terpeny, które działają przeciwzapalnie oraz wzmacniają ich działanie, co jest bardzo pożądanym efektem w terapii endometriozy.

Kobiety od wieków używały konopi do łagodzenia bólu związanego z menstruacją, już pierwsze zapiski dotyczące ich medycznego użycia  (papirus Ebersa, 1550 r.p.n.e.) opisują zastosowanie właśnie na stany zapalne oraz ból narządów rodnych. 

Moje osobiste doświadczenia również jasno pokazują, że terapia konopna przynosi niesamowite efekty oraz ulgę w bólu, z którym borykałam się ok 28 lat… 28 lat endometrialnego piekła!!!

Od kiedy tylko zaczęłam miesiączkować pojawił się potworny ból, przez który niejednokrotnie mdlałam, faszerowałam tonami leków przeciwbólowych niszcząc cały układ pokarmowy, byłam częstym gościem na SORze, przeszłam laparoskopię oraz częściową resekcje jajnika . 

To ten BÓL wyłączył mnie całkowicie z życia na wszystkich jego płaszczyznach.

Był okres w którym potrzebowałam pomocy w zwykłych fizjologicznych czynnościach jak pójście do toalety bo nie mogłam sama podnieść z łóżka, dodatkowo uzależniłam się od opioidów, załamałam całkowicie tracąc nadzieję. I  gdybym wtedy nie dowiedziała się o terapii konopnej, prawdopodobnie nie było by mnie teraz a na pewno nie było by mojego synka bo nie mając alternatywy w  postaci marihuany, w końcu zdecydowałabym się na histerektomię (usunięcie macicy), aby uwolnić się od bólu.

Od ponad 6 lat używam konopi. W tym czasie :

– całkowicie wyszłam z uzależnienia od opioidów,

– udało mi się pokonać ciężką depresję,

– zaszłam w ciążę i szczęśliwie urodziłam syna,

– zmniejszyły się zmiany endometrialne,

– ból został bardzo mocno zredukowany, nie biorę żadnych innych leków przeciwbólowych,

– mogę normalnie funkcjonować, chodzić do pracy niezależnie od dnia cyklu,

– znacząco poprawiła się jakość mojego życia i zdrowia na wszystkich jego płaszczyznach.

Konopie okazują się bardzo skuteczną terapią wspomagającą leczenie kobiet z endometriozą i mogą okazać doskonałą alternatywą dla innych środków przeciwbólowych. 

Jednak, aby ta gałąź nauki jaką jest medycyna konopna mogła się rozwijać potrzebujemy wielu zmian prawnych – tu w szczególności zaznaczyć że najwięcej informacji na temat medycznego zastosowania konopi – pochodzi właśnie od użytkowników rekreacyjnych.

Jedno jest natomiast już pewne – marihuana w leczeniu endometriozy może odegrać bardzo istotną rolę.

Bibliografia;

1) Escudero-Lara, A., Argerich, J., Cabañero, D., & Maldonado, R. (2020). Disease-modifying effects of natural Δ9-tetrahydrocannabinol in endometriosis-associated pain.

2) Sinclair, J., Smith, C. A., Abbott, J., Chalmers, K. J., Pate, D. W., & Armour, M. (2020). Cannabis Use, a Self-Management Strategy Among Australian Women With Endometriosis: Results From a National Online Survey.Journal of obstetrics and gynaecology Canada.

3) Reinert, E.A. and M. Hibner. (2019). Self-Reported Efficacy of Cannabis for Endometriosis Pain. Open Communications 18: Endometriosis.

4) T. Karasu, T.H. Marczylo „The role of sex steroid hormones, cytokines and the endocannabinoid system in female fertility”. 2011

5) J. Bouaziz et al „The Clinical Significance of Endocannabinoids in Endometriosis Pain Management” 2017

6) N. Dmitrieva et al „Endocannabinoid involvement in endometriosis” 2016

7) D. Gentilini et al „Endocannabinoid system regulates migration of endometrial stromal cells via cannabinoid receptor 1 through the activation of PI3K and ERK1/2 pathways” 2010

8) M. Armour et al „Self-management strategies amongst Australian women with endometriosis: a national online survey” 2019

9) Stepan Feduniw Rzeszów „Poród przedwczesny, a ekspresja receptorów kannabinoidowych w łożyskach”. 2020

10) O’Llenecia S. Walker et al -Journal of Ovarian Research- „The role of endocannabinoid system in female reproductive tissues” 2019

11) J. Sinclair et al „Cannabis Use for Endometriosis: Clinical and Legal Challenges in Australia and New Zelland” 2022

Marihuana w leczeniu endometriozy

Medyczna marihuana w cenie 2,60 zł za gram? Od kilku dni po internecie krąży zrzut ekranu z serwisu gdziepolek.pl, na którym widnieje cena właśnie 2,60 za gram medycznego suszu, a konkretnie Sweet Berry Kush od S-Lab. W związku ze spadkiem liczby wystawianych recept po likwidacji możliwości uzyskania ich online bądź telefoniczni, spadła sprzedaż suszu, który teraz będzie regularnie w cenach promocyjnych. Czy jednak jest możliwe, aby medyczny susz był aż tak przeceniony? Oto więcej informacji.

Medyczna marihuana w cenie 2,60 zł za gram?

Od kilku dni w internecie krąży zrzut ekranu, z którego wynika, że jedna z Poznańskich aptek sprzedaje susz medycznej marihuany w cenie 2,60 zł za gram w 15-sto gramowych opakowaniach.

Postanowiliśmy to sprawdzić i dzisiaj chwilę po godzinie 8.00 skontaktowaliśmy się z apteką, której dotyczy informacja.

Po oczekiwaniu na odpowiedź, poinformowano mnie, że jest to błąd, który może poprawić tylko serwis gdziepolek.pl do którego wysłano już prośbę o korektę, a cena suszu to ponad 40 zł za gram.

Tylko, że cenę w serwisie gdziepolek.pl wprowadza właściciel danej apteki, o ile zdecyduje się ją ujawnić gdyż nie ma takiego obowiązku.

Rok 2024 był rokiem znaczącego wzrostu sprzedaży medycznego suszu, w polskich aptekach sprzedano go 7,6 tony co by znaczącym wzrostem w stosunku do roku poprzedniego kiedy sprzedano 2,6 tony medycznej marihuany.

Niestety rozwój rynku medycznych konopi znacząco zwolnił po likwidacji możliwości uzyskania recepty w ramach teleporady i wprowadzeniu konieczności osobistego zbadania pacjenta przez lekarza przed wystawieniem recepty, także w przypadku kontynuacji terapii.

Mniej wystawionych recept to mniej sprzedanego leku, a spadek sprzedaży oznacza promocje na partie z krótszym terminem ważności (co oznacza termin ważności medycznej marihuany przeczytasz T U T A J).

Obecnie przecenione są produkty z datami nawet do końca maja, a cena niektórych produktów jest obecnie obniżona do niespełna 20 zł za gram suszu.

Medyczna marihuana w cenie
Źródło: gdziepolek.pl

TVN chciał zrobić pozytywny materiał o medycznej marihuanie, a wyszła dezinformacja i wprowadzanie w błąd wszystkich tych, którzy uwierzyli w zawarte w materiale informacje. Niestety osoba przygotowująca materiał nie ma zielonego pojęcia o czym pisze stwierdzając m.in., że medyczna marihuana nie powoduje odurzenia lub, że uzależnić od niej mogą się głównie osoby młode bo z wiekiem spada ryzyko uzależnienia. Materiał zamieszczony TVN24 pozytywie opisuje działanie medycznych konopi jednak zawiera sporo błędów. Oto więcej informacji.

TVN chciał zrobić pozytywny materiał o medycznej marihuanie, a wyszła dezinformacja i wprowadzanie w błąd

„Nie powoduje haju ale uśmierza ból. Marihuana ratunkiem dla chorych.” – taki tytuł nosi materiał TVN, który wczoraj pojawił się na stronie internetowej serwisu informacyjnego TVN24.

We wstępie czytamy natomiast:

„Medyczna marihuana pomaga na bóle nowotworowe, neuropatyczne, ale i migrenowe. Jak działa? Nie ma co liczyć na haj, ale na uśmierzenie bólu już tak. Jeżeli decydujemy się na leczenie medyczną marihuaną, chcemy osiągnąć konkretny efekt. Czyli jeśli pacjent cierpi na przewlekły ból, to ten ból trzeba uśmierzyć” – mówi dr Przemysław Kapała, internista i specjalista w leczeniu marihuaną medyczną. ”

Ciężko powiedzieć czym leczy pan dr Kapała i w jaki sposób, jednak stwierdzenie, że „nie ma co liczyć na haj” jest zwykłym kłamstwem ponieważ medyczna marihuana to po prostu marihuana uprawiana w ściśle kontrolowanych warunkach w reżimie farmaceutycznym. Oczywiście, że medyczna marihuana powoduje odurzenie czyli tzw. haj. Większość użytkowników medycznego zioła przez długi okres od rozpoczęcia terapii będzie odczuwać mniejsze lub większe odurzenie nawet po jednorazowym zaciągnięciu się konopnym dymem lub konopną parą z waporyzatora.

Dalej na stronie TVN24 czytamy, że:

„Nie będzie euforii ani innych objawów psychoaktywnych, takich jak zawroty głowy, halucynacje czy dezorientacja (haj). Medyczną marihuanę dawkuje się podobnie jak opioidy (morfinę czy oksykodon), stosując metodę tzw. miareczkowania.”

Jest to powtarzanie tego samego kłamstwa, że medyczna marihuana nie odurza. Nie wiem jak jest z opioidami jednak wiem jak dawkuje się medyczną marihuanę i oszukiwaniem swoich odbiorców jest stwierdzenie, że medyczną marihuanę dawkuje się tak, aby nie dochodziło do odurzenia, jest to zwyczajnie nie prawda. W przypadku dorosłego pacjenta początkowe dawki nie są duże jednak wywołają one stan odurzenia.

Miarodajność skuteczności medycznej marihuany to nie jest odurzenia lecz efekt terapeutyczny. Aby ten został osiągnięty pacjent przeważnie jest mniej lub bardziej odurzony po przyjęciu leku.

W materiale TVN znajdziemy też takie perełki:

„Marihuana medyczna może uzależnić tak samo jak na przykład leki nasenne. Im pacjent jest starszy, tym mniejsze ryzyko, że się uzależni.”

Ciężko powiedzieć skąd teoria mówiąca o tym, że istnieje ryzyko uzależnienia od medycznej marihuany ale im pacjent jest starszy tym jest ono mniejsze.

W materiale natomiast względnie dobrze opisano medyczna właściwości marihuany:

„Marihuana medyczna jest lekiem, a nie ma cudownego leku na wszystkie choroby. Jak wynika z badań opartych na tzw. evidence based medicine, czyli na dowodach naukowych, potwierdzonych wskazań do stosowania medycznej marihuany jest kilka. Są to wyniszczenia nowotworowe i bóle nowotworowe, padaczka lekooporna, bóle neuropatyczne, np. neuralgia popółpaśćcowa, dyskopatie z uciskiem na nerw, ciężkie migreny czy fibromialgia, a więc zespół chorobowy, który charakteryzuje się bólem uogólnionym i przewlekłym zmęczeniem. Tu zastosowanie medycznej marihuany przynosi zwykle dobre rezultaty i większość pacjentów odczuwa znaczącą poprawę.”

-czytamy na stronie TVN24

Wprowadzaniem odbiorców w błąd jest także pisanie, że gram medycznej marihuany kosztuje 80 zł. podczas gdy cena regularna to ok. 40-50 zł czyli niemal dwukrotnie mniej niż informuje artykuł na TVN24.

W ogólnym rozrachunku materiał opisuje medyczną marihuanę pozytywnie. Jednak tak informowanie i mocne podkreślanie, że marihuana używana w celach medycznych nie odurza jest bardzo poważnym wprowadzaniem w błąd. Pomimo pozytywnego opisania stosowania marihuany w medycynie.

W sieci pojawia się sporo domysłów i teorii, że takie zachowanie stacji to przygotowywanie gruntu pod liberalizację marihuany i poparcie społeczne dla dekryminalizacji marihuany. Wszystko dla tego, że materiał w TVN zbiegł się w czasie z podpisaniem przez marszałka Sejmu dezyderatu ws. dekryminalizacji uprawy i posiadania niewielkich ilości marihuany na własny użytek, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Polska spółka THC Pharma otrzymała zgodę na import 600 kg medycznej marihuany. Podmiot otrzymał łącznie 11 pozwoleń na import suszu, każde na 50 kg. Surowiec powinien trafić do Hurtowni i aptek stosunkowo szybko gdyż pozwolenia mają określony termin, po którym ich ważność wygasa. Oto więcej informacji.

Polska spółka THC Pharma otrzymała zgodę na import 600 kg medycznej marihuany

W pierwszym tygodniu lutego polska spółka THC Pharma (spółka zależna od Cannabis Poland) poinformowała o otrzymaniu pierwszych 6 pozwoleń na import medycznej marihuany do naszego kraju.

Spółka zaznaczyła też, iż otrzymanie pozwoleń nie jest równoznaczne z dojściem do skutku importu, gdyż kolejnym krokiem będzie potwierdzenie przez wskazanego w pozwoleniu dostawcy posiadania marihuany medycznej na stanie magazynowym oraz uzyskanie przez niego zgody na eksport.

„Ze względu na fakt, iż zarząd THC Pharma nawiązał bliskie relacje z podmiotami odpowiedzialnymi oraz importerami kilku innych, dostępnych na polskim rynku surowców farmaceutycznych, pozwoli to spółce zdywersyfikować kanały dostaw oraz wydatnie obniżyć ryzyko niedostarczenia produktów w okresie ważności otrzymanych pozwoleń na import, gdyż w przypadku braku możliwości eksportu przez dostawcę wskazanego w otrzymanych pozwoleniach, zarząd THC Pharma będzie miał możliwość zmiany dostawcy wskazanego w pozwoleniach na jeden lub kilka innych podmiotów, które będą w danej chwili dysponowały swoim surowcem farmaceutycznym”

– czytamy w komunikacie spółki.

Cannabis Poland podkreśla, że jest to istotna informacja dla jej akcjonariuszy ze względu na fakt, iż są to pierwsze pozwolenia uzyskane przez THC Pharma w bieżącym roku i będą ważnym krokiem milowym dla realizacji strategii spółki.

Podsumowanie otrzymanych przez THC Pharma pozwoleń na import medycznej marihuany do Polski:

  • 5x 49,99 kg marihuany medycznej wydane w dniu 28/01/2025, ważne do 28/04/2025.
  • 50 kg marihuany medycznej wydane w dniu 31/01/2025, ważne do 30/04/2025.
  • 6x 49,99 kg marihuany medycznej wydane w dniu 12/02/2025, ważne do 12/05/2025.

Łączna ilość medycznego suszu, którą spółka THC Pharma ma możliwość sprowadzić do kraju w ciągu najbliższych 3 miesięcy wynosi prawie 600 kilogramów. Obecnie, Spółka prowadzi działania w celu podpisania umów z podmiotami odpowiedzialnymi oraz rozpoczęcia procesu organizowania importu do kraju.

Rynek medycznej marihuany rozwija się w naszym kraju dość dynamicznie. Szczególnie widać to było w zeszłym roku, w którym do naszego kraju zaimportowano 7,6 tony medycznego suszu. Jest to znaczący wzrost sprzedaży w stosunku do roku 2023, w którym do naszego kraju trafiło 2,6 tony medycznej marihuany.

Niestety, zlikwidowana w listopadzie ubiegłego roku możliwość uzyskania recepty i kontynuacji terapii w ramach teleporady, z pewnością odbije się na ilości sprzedanego surowca w tym roku.

Konopie i medyczna marihuana w leczeniu padaczki – co mówią na ten temat badania naukowe? Epilepsja to wyniszczająca i podstępna choroba, która często atakuje bez widocznej przyczyny. Ma różne formy i częstotliwości występowania, dotyka zarówno dorosłych jak i dzieci. Wiele przypadków tej choroby da się znacznie złagodzić stosowaniem ekstraktów z konopi. W jakich przypadkach można stosować konopie w leczeniu padaczki? Co mówią na ten temat badania naukowe? Więcej informacji znajdziesz w dalszej części artykułu. 

Czym jest padaczka?

Padaczka, inaczej epilepsja, to choroba neurologiczna o charakterze przewlekłym, która dotyka około 50 mln osób na świecie. Jednym z objawów, ale nie jedynym, są nawracające napady drgawkowe o różnej częstotliwości i natężeniu występowania. Napady te są wynikiem nadmiernej aktywności elektrycznej w układzie nerwowym. Chorzy na epilepsję doświadczają różnego rodzaju napadów:

  • toniczno – konicznych (spięcie mięśni, upadek, utrata przytomności, drgawki) 
  • atonicznych (zwiotczenie mięśni, upadek i utrata przytomności)
  • miklonicznych (drżenie kończyn)
  • nieświadomości (zastygnięcie bez ruchu, brak kontaktu, zaburzenia świadomości) 

Napady padaczkowe zazwyczaj trwają od kilkunastu sekund do trzech minut. Częstość występowania napadów bardzo różni się między pacjentami. Ich charakterystycznym objawem są tak zwane automatyzmy – charakterystyczne ruchy ciała występujące podczas napadu, które mogą przypominać ruchy kończyn podczas konkretnej czynności, np. jazdy na rowerze. Przed wystąpieniem napadu u chorego występuje aura epileptyczna, czyli charakterystyczny stan niepokoju i zaburzeń zmysłów. Po napadzie może wystąpić tzw. porażenie Todda – połowiczne porażenie ciała, które ustępuje samoistnie po pewnym czasie. Zwiększa ono prawdopodobieństwo wystąpienia następnego napadu. Najcięższymi formami epilepsji są zespoły genetyczne, takie jak zespół Dravet czy Lennoxa–Gastauta, które cechują się lekoopornością oraz dużym natężeniem napadów epileptycznych w ciągu doby. Zespoły te często dotykają najmłodszych pacjentów. Padaczka diagnozowana jest przez lekarza neurologa na podstawie badania EEG, które sprawdza czynności biolelektryczne w mózgu. 

Jak leczyć padaczkę?

Istnieje ponad 70 rodzajów epilepsji i większość z nich jest uleczalna. Dotyczy to głównie dzieci, bowiem około 80% przypadków młodych pacjentów przy zastosowaniu odpowiedniego leczenia udaje się doprowadzić do remisji choroby. Niektóre padaczki są łagodne w przebiegu i są powiązane z okresem dojrzewania mózgu dziecięcego. Po jego zakończeniu zdarza się, że ustępują samoistnie. Epilepsja u dorosłych jest trudniejsza w leczeniu jednak często związana ze zmianami w strukturze mózgu, jak guzy, nowotwory, tętniaki czy pasożyty. Po wyeliminowaniu zmiany padaczka często ustępuje. Zdarzają się jednak odmiany padaczki, zarówno u dzieci jak i dorosłych, które są oporne na leczenie farmakologiczne (padaczka lekooporna). Szacuje się, że nawet 20-30% przypadków nie wykazuje żadnej poprawy mimo stosowania maksymalnej dawki leków na epilepsję. Okazuje się, że dla takich pacjentów nadzieją są preparaty z konopi, które mają udowodnione działanie hamujące napady padaczkowe. W wielu krajach zatwierdzonym lekiem na bazie konopi dostępnym w aptekach jest Epidiolex. Jest to lek ze wskazaniem do stosowania w leczeniu rzadkich, zagrażających życiu i wyniszczających rodzajach padaczki lekoopornej: zespołu Lennoxa-Gastauta (LGS), syndromu Dravet (DS) oraz stwardnienia guzowatego (TSC). Cztery randomizowane i kontrolowane badania III fazy wykazały, że Epidiolex skutecznie zmniejsza liczbę napadów padaczkowych u pacjentów w wieku 2 lat i starszych w połączeniu z leczeniem farmakologicznym. Lek ten, to tak naprawdę izolat CBD produkowany w standardzie farmaceutycznym i zarejestrowany oficjalnie jako lek.

Konopie i medyczna marihuana w leczeniu padaczki – mechanizm działania

Historia zastosowania konopi w łagodzeniu napadów epilepsji sięga nawet kilkuset lat wstecz. Pod koniec XIX wieku wybitni angielscy neurolodzy: Reynolds Gowers używali konopi indyjskich w leczeniu padaczki. Obecnie naukowcom udało się częściowo zrozumieć jaki jest mechanizm działania konopi na epilepsję. W dalszym ciągu nie znane są jednak wszystkie zmiany molekularne, które wpływają na tak dużą skuteczność stosowania konopi w przypadku padaczki. Na ten moment wiadomo, że ludzki organizm posiada układ endokannabinoidowy (ECS), który jest swoistym układem równoważących procesy neurohormonalne oraz neroimmunologiczne – zatem w dużej mierze wpływa na naszą komunikację neuronalną i jej stabilizację. ECS może modulować procesy fizjologiczne leżące u podstaw epileptogenezy, czyli mechanizmów powstawania napadów padaczkowych. Jak pokazały badania na zwierzętach, nadmierna komunikacja w mózgu towarzysząca epilepsji, czyli pojawiająca się nadczynność biolektryczna jest objawem źle funkcjonującego układu endokannabinoidowego. Na jego działanie składają się rozmieszczone w całym ciele oraz naszym mózgu receptory CB1 oraz CB2. 

Składniki dostępne w konopiach, czyli kannabinoidy, na przykład CBD lub THC oddziałują na wspomniane receptory w różny sposób: aktywując je lub hamując, wywierając w ten sposób wpływ na komunikację w układzie nerwowym. Mają też właściwości ochronne i przeciwzapalne – sprzyjają neurogenezie i ochronie neuronów przed degradacją. Przeprowadzone do tej pory liczne badania w modelu in vitro, w modelu zwierzęcym oraz na ludziach wykazały właściwości przeciwdrgawkowe kilku kannabinoidów, w tym głównie CBD i THC.

Kluczem jest doprowadzenie układu ECS do równowagi, bowiem gdy działa on prawidłowo, jego mechanizmy równoważące układ nerwowy nie dopuszczają do wystąpienia napadu padaczkowego. Coraz więcej badań, potwierdza, że układ endokannabinoidowy odgrywa w tej kwestii kluczową rolę – niezależnie od rodzaju napadów. Przykładem jest badanie, w którym zablokowanie receptora CB1 prowadziło do ostrych napadów epilepsji. Naukowcy doszli też do wniosku, że u osób chorych na padaczkę zauważono niedobór endogennych kannabinoidów (produkowanych przez nasze ciało) w mózgu i płynie rdzeniowym. Zatem stymulacja fitokannabinoidami pochodzącymi z konopi jest doskonałym mechanizmem przywrócenia równowagi w układzie nerwowym, bowiem ECS jest kluczowym regulatorem neurotransmisji synaptycznej w mózgu.

CBD na epilepsję

Od wielu lat trwają prace naukowe nad przeciwdrgawkowym działaniem jakie wykazuje ekstrakt roślinny z konopi bogaty w CBD. W kilku badaniach klinicznych potwierdzono jego skuteczność w leczeniu napadów padaczkowych, szczególnie w wieku dziecięcym. Ekstrakty CBD charakteryzują się wysoką skutecznością w zmniejszaniu częstotliwości napadów, ale badania wciąż mają charakter retrospektywny lub dotyczą niewielkiej ilości badanych. 

W 2016 roku pierwsze wyniki badań klinicznych leku Epidiolex III fazy wykazały korzystne działanie CBD w leczeniu opornych na leczenie zaburzeń napadowych, m.in. zespołu Lennoxa-Gastauta (LGS) i zespołów Draveta (DS). Były to dwa duże badania kliniczne, które potwierdziły korzystny wpływ na leczenie lekoopornej i ostrej w przebiegu formy epilepsji. Jednym z nich był otwarty program badawczy przeprowadzony w ramach ośrodków leczenia padaczki w USA pod nadzorem naukowym dr. Szaflarskiego. Do badania włączono 607 osób cierpiących na padaczkę lekooporną, ich średnia wieku wynosiła 13 lat. Już po 12 tygodniach leczenia mediana miesięcznej częstości napadów drgawkowych zmniejszyła się o 51%, a częstość napadów całkowitych o 48%. Zmniejszenie to utrzymywało się na stałym poziomie przez 96 tygodni leczenia. Kolejne analizy zarówno na zwierzętach jak i ludziach wykazały, że CBD, korzystnie wpływa na zmniejszenie częstości napadów padaczkowych, zarówno samodzielnie jako preparat farmaceutyczny, jak i element celowej terapii przeciwpadaczkowej lekami chemicznymi. 

Konopie i medyczna marihuana w leczeniu padaczki – Ekstrakty CBD i THC w epilepsji

Jeszcze lepsze wyniki terapii prezentują ekstrakty konopne zawierające w swoim składnie zarówno CBD jak i THC. W 2015 roku na łamach Epilepsy & Behavior opublikowano wyniki ankiety przeprowadzonej wśród 117 rodziców dzieci poddanych terapii olejem CBD z niską zawartością THC. 85% wszystkich rodziców zgłosiło zmniejszenie częstości napadów, a 14% zgłosiło całkowity brak napadów u swoich dzieci poddanych leczeniu preparatem. W 2023 roku w czasopiśmie Neurological Sciences opublikowano wyniki badania wpływu takiego ekstraktu na leczenie padaczki u dorosłych. Było to 2 letnie badanie kohortowe, w którym osoby dorosłe cierpiące na padaczkę ogniskową lekooporną (DRFE) stosowały średnie dawki dobowe wynoszące 200 mg CBD i 4 mg THC. Efekty leczenia przyniosły redukcję napadów o więcej niż 50% po 12 tygodniach u 79,5% pacjentów. Mediana procentowej zmiany częstości napadów na miesiąc wyniosła 84,1% po 12 tygodniach. 

Jak CBD wpływa na objawy padaczki?

Pozytywne działanie CBD na mózg pacjentów z epilepsją ma związek z jego neuroprotekcyjnymi efektami w obrębie wielu ścieżek sygnałowych. Kannabidiol wpływa na wiele receptorów w mózgu, w tym na receptory kannabinoidowe CB1/CB2, a także bardziej pośrednio na receptory GABA-A, odpowiedzialne za hamowanie nadmiernej aktywności synaps, receptory FAAH – jako potencjalny cel terapeutyczny w leczeniu bólu i zaburzeń układu nerwowego, czy receptory TRPV. Ponieważ CBD wykazuje niskie powinowactwo do receptorów kannabinoidowych, swoje mechanizmy działania realizuje poprzez interakcję z innymi celami molekularnymi. Jednym z najważniejszych kanałów jonowych, wobec którego CBD wykazuje duże powinowactwo, jest receptor waniloidowy przejściowego potencjału (TRPV). Wpływ na receptory TRPV1 oraz FAAH, które są bezpośrednio zaangażowane w zwiększanie ilości krążących endokannabinoidów (anandamidu i 2-AG), wzmaga pozytywne aspekty działania zarówno w zakresie zmniejszania napadów epileptycznych, jak i łagodzenia objawów dodatkowych. Dlatego oprócz zmniejszenia ilości napadów padaczkowych CBD wspiera również funkcje poznawcze, rozluźnia mięśnie, poprawia pamięć, samopoczucie i ogólny stan zdrowia. Inne mechanizmy przeciwpadaczkowe CBD mogą obejmować wpływ na sierocy receptor sprzężony z białkiem G GPR55, wpływ na receptor 5- HT1a oraz receptory glicyny α3 i α1. To między innymi te interakcje powodują neuroprotekcyjne i przeciwzapalne działanie kannabidiolu w obrębie układu nerwowego. 

Konopie i medyczna marihuana w leczeniu padaczki – THC i potencjał antydrgawkowy

Wiele wczesnych badań nad wpływem określonych kannabinoidów w przedklinicznych modelach napadów padaczkowych skupiało się głównie na THC. Wyniki tych badań, wykazały mieszaną skuteczność w przypadku ostrych napadów epilepsji u różnych gatunków zwierząt. W niektórych modelach THC zmniejszało częstotliwość lub nasilenie napadów, podczas gdy w innych badaniach nie stwierdzono żadnej poprawy lub nawet nasilenie objawów. Po latach analiz naukowcy doszli do wniosku, iż samo THC nie wykazuje silnego działania hamującego napady padaczkowe i do takiego efektu niezbędna jest obecność innych składników: przede wszystkim CBD. Niektóre badania pokazały, że olejki CBD z niewielką ilością THC były najskuteczniejsze w działaniu hamującym epilepsję, w porównaniu do olejków bez zawartości THC. Zatem obecność tetrahydrocannabinolu oraz innych składników konopi – okazała się zwiększać pozytywny efekt w redukowaniu napadów padaczkowych. Innymi składnikami konopi, które wykazują działanie antydrgawkowe są: CBN, delta – 8 THC oraz THCA. 

Źródła:

 

https://www.aans.org/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/

https://onlinelibrary.wiley.com/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/

Mamy świetną informację dla pacjentów korzystających z medycznej marihuany. Produkty od Canopy Growth (Spectrum Therapeutics) są teraz dostępne w promocyjnych cenach. Warto skorzystać biorąc pod uwagę, że to jedne z lepszych produktów jakie są dostępne na naszym rynku. O ile obniżono ceny oraz do kiedy potrwa promocja? Tego dowiesz się z artykułu.

Produkty od Canopy Growth (Spectrum Therapeutics) w obniżonej cenie

 

„W związku z obniżeniem cen naszych produktów Cannabis flos, Canopy Growth THC 20% (Bakerstreet) i 25% (Original Gangster Deluxe) w hurtowniach farmaceutycznych, pacjenci mogą spodziewać się niższych cen również w aptekach. Rabat ma związek ze zbliżającym się końcem daty ważności obu produktów, który nastąpi 30.04.2025. Proszę mieć na uwadze, że ceny w aptekach są ustalane indywidualnie, przez właścicieli, jednak spodziewamy się, że rabaty mogą sięgnąć nawet -30%.”

Promocja na produkty Canopy Growth potrwa dość długo bo aż do końca kwietnia.

Obniżka ceny dotyczy ceny suszu w hurtowni. Niestety ciężko jest określić, które apteki o ile obniżą cenę detaliczną. Jednak należy się spodziewać, że część aptek obniży cenę maksymalnie czyli o ok. 30%., dlatego warto sprawdzać ceny w różnych aptekach.

Promocja wynika ze zbliżającej się daty ważności dostępnych obecnie w aptekach produktów od Spectrum Therapeutics.

Czy zatem susz, który zostanie zakupiony 29 kwietnia, a jego data ważności upływa dzień później będzie nadal nadawał się do spożycia przez pacjentów po upływie tej daty? Odpowiedź brzmi TAK, taki susz odpowiednio przechowywany będzie bardzo długo zachowywał swoje parametry. Więcej na temat daty ważności medycznej marihuany i tym co ona dokładnie oznacza przeczytasz T U T A J.

Rosja: Uwolniono Amerykanina skazanego na 14 lat więzienia za posiadanie medycznej marihuany. Obywatel USA, Marc Fogel, od kilku lat przebywał w Rosyjskim więzieniu za posiadanie marihuany, którą ujawniono na Rosyjskim lotnisku. Medyczny susz legalnie nabył jako pacjent leczony medyczną marihuaną w Pensylwanii. Teraz Fogel został uwolniony w ramach wymiany więźniów przy udziale administracji Trumpa. Uwolnienie odbyło się w ramach wymiany więźniów pomiędzy dwoma krajami, a Amerykanie mówią, że to krok ku zakończeniu wojny.  Oto więcej informacji.

Rosja: Uwolniono Amerykanina skazanego na 14 lat więzienia za posiadanie medycznej marihuany

Kilka miesięcy po tym, jak Departament Stanu pod rządami byłego prezydenta Joe Bidena w końcu uznał Marca Fogela za osobę „niesłusznie zatrzymaną” — odsiadującą 14-letni wyrok za „przemyt narkotyków” — został on zwolniony i wrócił do domu.

Jako przemyt narkotyków uznano osiadanie medycznej marihuany w ilości kilkunastu gramów.

„Dziś prezydent Donald J. Trump i jego specjalny wysłannik Steve Witkoff mogą ogłosić, że pan Witkoff opuszcza rosyjską przestrzeń powietrzną wraz z Markiem Fogelem, Amerykaninem zatrzymanym przez Rosję”

– powiedział w oświadczeniu doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu Mike Waltz.

Dodał też, że:

„Prezydent Trump, Steve Witkoff i doradcy prezydenta wynegocjowali wymianę, która jest wyrazem dobrej woli ze strony Rosjan i sygnałem, że zmierzamy we właściwym kierunku, aby zakończyć brutalną i straszną wojnę na Ukrainie”

Warunki wymiany więźniów pomiędzy Rosją a USA nie są znane. Ale uwolnienie Fogela jest ukoronowaniem kilku lat orędownictwa ze strony rodziny i amerykańskich urzędników

Marihuana, którą latem 2021 roku znaleziono przy Fogelu na rosyjskim lotnisku, została legalnie nabyta w Pensylwanii, gdzie był zarejestrowanym pacjentem leczonym marihuaną i stosował ją jako alternatywę dla opioidów w leczeniu bólu.

Fogel został uznany za osobę niesłusznie zatrzy maną. Jednak zanim uznano go za niesłusznie zatrzymanego – wielokrotnie wzywano do zmiany statusu dyplomatycznego. W sierpniu 2024 wysłano list do administracji Bidena podpisany przez kilkunastu członków Kongresu, w którym podkreślono, że dostęp Fogela do marihuany jest „konieczny, aby złagodzić jego ból”.

Urzędnicy zauważyli również, że sytuacja Fogela jest porównywalna z sytuacją zawodniczki WNBA Brittney Griner, która również odsiedziała wyrok w rosyjskim więzieniu za posiadanie oleju konopnego, który również legalnie uzyskała jako pacjentka leczona medyczną marihuaną w Arizonie.

Griner została wtedy wymieniona za więzionego przez USA legendarnego handlarza bronią Wiktora Buta, o którym nakręcono film „Pan życia i śmierci”. Przeczytasz o tym T U T A J.

W 2024 r. import medycznej marihuany do Polski wyniósł 7,8 ton, to 300% więcej niż w roku 2023 – wynika z informacji podanych przez GIF. Jest to największy do tej pory wzrost importu rok do roku. Trzykrotny wzrost sprzedaży medycznego suszu to efekt rosnącej popularności terapii konopiami, a także relatywnie łatwy dostęp do terapii do listopada. Niestety w związku z listopadową likwidacją możliwości otrzymania recepty w ramach teleporady dostęp ten został mocno ograniczony, szczególnie dla osób z małych miejscowości.  Oto więcej informacji.

W 2024 r. import medycznej marihuany do Polski wyniósł 7,8 ton, to 300% więcej niż w roku 2023

Z danych przekazanych PAP przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny wynika, że poprzedni rok był rekordowy nie tylko jeżeli chodzi o samą ilość sprowadzonego i sprzedanego suszu, był to także rekord wzrostu wolumenu sprzedaży i to o 300%.

W ostatnich latach import medycznej marihuany oczywiście wzrastał, ale nie w takim tempie. Podczas gdy w 2017 roku było to ok. 14 kg, to już w 2020 sprowadzono ponad 250 kg. W 2021 roku wielkość importu wzrosła do niemal tony, a w kolejnych latach do poziomu odpowiednio 1,65 tony i 2,6 tony w 2023. W 2024 roku do Polski importowano już 7,8 tony suszu.

W sieci, na portalach konopnych i nie tylko nadal czasem pojawia się fałszywa informacja, jakoby w 2023 sprzedano nie 2,4 lecz 4,6 tony medycznej marihuany. Jest to nieprawda powtarzana przez wiele portali,  T U T A J przeczytasz skąd się ta błędna informacja wzięła.

Medyczna marihuana z polskich upraw

Póki co, od 2017 roku kiedy to lekarze zyskali możliwość przepisywania medycznej marihuany, susz w całości sprowadzany jest z zagranicy.

Wkrótce ma to się jednak zmienić. Pod koniec zeszłego roku informowaliśmy o kolejnym wydanym pozwoleniu na produkcję medycznej marihuany na terenie naszego kraju. Z naszych potwierdzonych informacji wynika natomiast, że do uzyskania pozwoleń i uruchomienia produkcji przygotowują się kolejne firmy.  Zatem susz z Polskich upraw to teraz nie kwestia czasu.

Czy medyczna marihuana uprawiana w naszym kraju będzie tańsza od tej sprowadzanej? Zapewne nie, a z czego to wynika pisaliśmy niedawno T U T A J.

Czy medyczna marihuana uprawiana w Polsce będzie tańsza od tej importowanej? Za jakiś czas susz produkowany na terenie naszego kraju trafi do aptek. Niedawno informowaliśmy o wydanej zgodzie na polskie uprawy medycznych konopi. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że niebawem zostaną złożone kolejne wnioski do GIF. Wielu pacjentów czeka na susz wyprodukowany w naszym kraju gdyż myślą, że będzie on tańszy niż te, które są obecnie w aptekach. Taką narrację powtarzają też media głównego nurtu, dlatego wielu jest przekonanych, iż susz z polskich upraw będzie tańszy. Ale prawda jest taka, że nie będzie. Dlaczego? Tego dowiesz się z artykułu.

Czy medyczna marihuana uprawiana w Polsce będzie tańsza?

Odkąd w 2017 roku zalegalizowano w Polsce stosowanie medycznej marihuany, sprowadzana ona jest z zagranicy – Kanady, Danii czy Portugalii.

Powodem takiej sytuacji są zapisy ustawy dopuszczającej do obrotu susz medycznej marihuany. Ustawa została napisana w taki sposób, że chociaż prawo zezwala na sprzedaż suszu – to na produkcje zgody takiej nie ma.

A dokładniej nie było jeszcze do niedawna, ponieważ dwa lata temu pojawił się w ustawie zapis uprawniający rolnicze instytuty państwowe do produkcji medycznego suszu. Nie będziemy tutaj analizować czemu pomimo tego, że minęły już dwa lata – produkcja nadal nie ruszyła.

To ma się jednak niebawem zmienić, a pierwsze uprawy mają szansę powstać jeszcze w tym roku, niedawno wydano pozwolenie na taką produkcję, przeczytasz o tym T U T A J.

Wielu pacjentów cieszy taka wiadomość gdyż uważają, że cena polskiego suszu będzie niższa niż obecne ceny w przedziale 50 – 70 zł za gram, w zależności od apteki (cena regularna, bez promocji).

Niestety są w błędzie, a medyczny susz produkowany przez polskie podmioty będzie miał taką samą cenę jak te obecnie dostępne w aptekach.

Medyczny susz produkowany w Polsce nie będzie tańszy od tego z importu

Skąd wzięło się przekonanie, że medyczna marihuana z polskich upraw będzie znacznie tańsza od tej importowanej?

Taka opinia po raz pierwszy przebiła się do szerokiego grona, w tym mediów głównego nurtu i wielu polityków, na początku prac Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany, który powołała Lewica. Podczas rozmów Zespołu pojawił się także temat medycznej marihuany oraz związanych z nią problemów – dostępności oraz właśnie ceny.

Wtedy to swoją opinię na ten temat przekazała jedna z działaczek stowarzyszenia Wolne Konopie. Wg. niej wysoka cena medycznej marihuany w polskich aptekach wynika z wysokich kosztów transportu suszu do naszego kraju. Przedstawicielka Wolnych Konopi oznajmiła, że gdyby odjąć koszty transportu, cena suszu spadła by z 60 zł do 30 zł.

Żaden z polityków ani dziennikarzy nigdy tego nie zweryfikowali biorąc opinię przedstawicielki WK jako prawdziwą. Następnie zostało to wielokrotnie powtarzane przez polityków i dziennikarzy.

A ile w tym prawdy? Zero! Koszt transportu jednego opakowania 10 g do naszych aptek to ok. 20 groszy, a nie 30 zł.

Medyczna marihuana z polskich upraw będzie kosztować tyle samo co ta sprowadzana np. z Kanady. A to przede wszystkim z dwóch powodów.

Po pierwsze uprawa medycznych konopi indyjskich to nie proces rolniczy lecz produkcja leków (formalnie). Dlatego procesy wytwarzania medycznej marihuany, od uprawy po pakowanie, przeprowadzane są w najwyższych standardach GACP oraz Eu-GMP. Produkcja MM w najwyższych standardach medycznych generuje potężne koszty. Spełnienie wszystkich procedur oraz postawienie sensownej hali produkującej MM (uprawa + pakowanie) to koszt wielu milionów złotych.

Po drugie, produkcja medycznej marihuany to biznes jak produkcja czegokolwiek innego. Podmioty wchodzące na ten rynek robią to po to, aby na tym zarabiać, co jest zrozumiałe. Dlatego nie ma co liczyć na susz w cenie regularnej 25 – 30 zło, jak to twierdziła przedstawicielka Wolnych Konopi.

Po trzecie należy pamiętać, że ostateczna cena suszu w aptece ma kilka składowych: Producenci, hurtownie oraz apteki – każdy robi to w celach zarobkowych. A do tego wszystkiego należy doliczyć koszty i podatki.

Dlatego nastawianie się na niższe ceny gdy polski susz trafi do aptek nie ma sensu gdyż to nie nastąpi.

Aurora 8/8 (Equiposa) powróci niebawem do aptek – na tę informację czekało wielu pacjentów. Equiposa to wyjątkowy susz ze względu na swój zbilansowany stosunek THC do CBD. Dzięki temu susz jest zdecydowanie mniej odurzający co wielu pacjentów niezwykle sobie ceni. Kiedy i w  jakiej ilości Aurora 8/8 pojawi się w aptekach? Tego dowiesz się z artykułu.

Aurora 8/8 (Equiposa) powróci niebawem do aptek

Na tę wiadomość od jakiegoś czasu czeka bardzo wielu pacjentów. Susz o zrównoważonym stosunku THC i CBD wraca do aptek!

Główną zaletą tego produktu jest to, że dzięki zbilansowaniu THC i CBD – jest on zdecydowanie mniej odurzający niż klasyczne odmiany dostępne w aptekach, których stężenie THC jest na poziomie 18 – 25% przy jednoczesnej zawartości CBD na poziomie 0,5 – 1%.

Zarówno THC jak i CBD posiadają swoje terapeutyczne zastosowania. Dodatkowo CBD wpływa na mniejsze działanie odurzające co jest niezwykle istotne przede wszystkim dla nowych pacjentów oraz tych, którzy stosunkowo niedawno rozpoczęli stosowanie konopi indyjskich. Nowi pacjenci często raportują, że medyczna marihuana dostępna w aptekach działa na nich bardzo silnie odurzająco, w takich przypadkach susz Aurora 8/8 sprawdzi się doskonale gdyż jego działanie odurzające jest zdecydowanie słabsze.

Dużo słabsze działanie odurzające wynika z tego, że susz zawiera nie ok. 20 lecz 8% THC, a dodatkowo 8% CBD, które także ma swoje zastosowania terapeutyczne oraz obniża psychotropowe działanie THC. Wszystko to powoduje, że susz jest dobrym wyborem dla „początkujących” pacjentów oraz ma szersze zastosowanie niż susze gdzie zdecydowanie dominuje THC.

Equiposa może się świetnie sprawdzić gdy ktoś stosuje konopie na: stany depresyjne / depresję, poprawę samopoczucie, podniesienie nastroju, problemy z apetytem, przeciwbólowo, fibromialgię

Aurora planuje dostarczyć do hurtowni Medicare łącznie 170 kg suszu, dostawa dotrze około 24 lutego czyli za około miesiąc powinna pojawić się w aptekach. Poinformujemy jak tylko otrzymamy informacje, że dostawa jest w toku.

Czy będzie to ostatnia dostawa zbilansowanego suszu w tym roku, a może i w ogóle? Niestety tego nie wie nikt. Susz, który ma dwa parametry czyli THC i CBD jest dla producentów dużo trudniejszy do wytworzenia aniżeli susz, który ma tylko jeden parametr czyli THC. Uwolnienie omawianej partii (170 kg) na polski rynek też nie było do końca pewne, jednak na szczęście się udało.


Czytaj też: Odwiedziliśmy obiekt uprawowy Aurora Deutschland, kliknij T U T A J i zobacz jak wygląda uprawa medycznych konopi indyjskich.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.