Świat Medycznej Marihuany

Zielone Newsy

Aktualności

Jak ogłosił w tym tygodniu Kanadyjski gigant, rząd Irlandii zatwierdził produkty Aurora Cannabis, którzy jako pierwszy uzyskali zezwolenie na wprowadzenie swojego produktu na bazie medycznej marihuany w tym kraju.

Licencjonowany Kanadyjski producent – Aurora Cannabis – otrzymał zielone światło od Irlandzkiego Departamentu Zdrowiana import oraz sprzedaż olejków o wysokiej zawartości CBD. Producent z kolei promuje swoją aprobatę jako drugi produkt marki Aurora Cannabis z konopi indyjskich, który został zatwierdzony przez rząd Irlandii.

Irlandia, która historycznie zajmowała konserwatywne stanowisko w sprawie konopi indyjskich i innych narkotyków, dopiero niedawno rozważyła usunięcie zakazu stosowania marihuany medycznej, choć wciąż w bardzo ograniczonym zakresie.

Państwo te stworzyło pięcioletni projekt pilotażowy program dostępu do konopi medycznych (MCAP), który został zatwierdzony i wszedł w życie na początku tego roku. Projekt dotyczy tylko tych pacjentów, których dotychczasowe formy leczenia faktycznie nie przynosiły pożądanych rezultatów.

„Aurora z przyjemnością pomaga pacjentom, którzy szukają leczenia za pomocą wysokiej jakości marihuany medycznej z certyfikatem EU-GMP (dobrej praktyki produkcyjnej) w Irlandii”,

– powiedział Shane Morris, główny producent Aurora Cannabis

„Jesteśmy bardzo dumni z bycia jednym z pierwszych zatwierdzonych dostawców marihuany medycznej w ramach MCAP”

– dodał dr Morris.

Na początku tylko pacjenci z jedną z trzech diagnoz będą mogli kwalifikować się do programu medycznego. Diagnozy te obejmują ciężkie nudności lub wymioty spowodowane chemioterapią, padaczki lekooporne czy spastyczność spowodowaną stwardnieniem rozsianym. Aby zakwalifikować się do programu, pacjenci będą potrzebować recepty od lekarza, a marihuanę będą mogli nabyć wyłącznie z aptek posiadających licencję na jej sprzedaż

„Chcemy docenić wysiłki wielu osób, zwłaszcza pacjentów i lekarzy, którzy prowadzili kampanię na rzecz dostępu do tych leków. Będziemy nadal ściśle współpracować ze wszystkimi stronami i agencjami państwowymi, aby ułatwić dalszą dostępność.”

– oznajmił Morris

Brazylia wprowadza przepisy dotyczące medycznej marihuany. Brazylijski organ nadzoru farmaceutycznego Anvisa, zatwierdził we wtorek regulacje umożliwiające obywatelom korzystanie z konopi indyjskich w celach medycznych. Jednak w oddzielnym głosowaniu prawicowi politycy, zablokowali propozycję dopuszczenia krajowych upraw konopi na cele medyczne.

Nowe przepisy dotyczące medycznej marihuany w Brazylii

Zatwierdzenie przez Anvisę zasad regulujących raczkujący rynek medycznej marihuany, to dla chcących z niej korzystać Brazylijczyków duża zmiana.

Jednak decyzja o zakazie krajowych upraw, pokazuje, że Brazylia, pod przewodnictwem skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro, nie jest jeszcze gotowa aby dołączyć do sąsiadów i stworzyć własny, krajowy przemysł medycznej marihuany

Rzecznik Anvisa oznajmił, że brazylijskie firmy zainteresowane medyczną marihuaną i opartymi na niej produktami, będą musiały importować susz z zagranicy.

W oświadczeniu informującym o zatwierdzeniu nowych regulacji przez Anvisa poinformowano, że ​​nowe przepisy dotyczące medycznej marihuany, zostaną opublikowane w krajowym dzienniku w ciągu kilku najbliższych dni i wejdą w życie w ciągu kolejnych 90 dni. Anvisa określiła szczegółowe zasady dotyczące produkcji, importu, sprzedaży, pakowania, marketingu i regulacji nowej klasy produktów na bazie marihuany, które będą dostępne w sprzedaży tylko w zarejestrowanych aptekach i na receptę.

28 listopada zeszłego roku, komitet senacki w Brazylii, zatwierdził projekt ustawy zezwalającej na wykorzystanie i uprawę marihuany do celów medycznych. Projekt znosił sankcje karne za uprawianie, posiadanie i spożywanie konopi indyjskich przez pacjentów po wcześniejszym przepisaniu ich przez lekarza. Niestety projekt zezwalający na uprawy upadł.

Źródło; Reuters

Doktor Adamski jest typem lekarza z powołania. Wprost uwielbia rozmawiać ze swoimi pacjentami, a ci odwdzięczają mu się szczerością – gdy już zaufają sympatycznemu panu w białym kitlu otwierają się przed nim i często poruszają tematy, jakich nie odważyliby się poruszyć przy innym doktorze. Tak się składa, że zdarza się im pytać o jego zdanie na temat marihuany medycznej, a zwłaszcza CBD – zdobywającego sobie coraz to większą popularność kannabinoidu, kuzyna dobrze znanego THC. Jakie Kwestie związane z CBD, które musisz poruszyć ze swoim lekarzem?

Doktor Adamski jest pytany o CBD bardzo często także przez swoich znajomych. Niektórzy zwierzają się mu, że „eksperymentują/owali z kannabidiolem, np. podając go swojemu choremu psu, czy stosując CBD na sobie – w celu ulżenia w artretyzmie czy dolegliwym bólu mięśni. Tak się składa, że po CBD bardzo często sięgają seniorzy, którzy cenią ten kannabinoid za jego doskonałe właściwości przeciwzapalne, czy też podczas walki ze starczą demencją. I o ile CBD realnie im pomaga to doktor Adamski nie może przeboleć, że ich wiedza na temat kannabidiolu jest tak naprawdę oparta na niedopowiedzeniach lub po prostu za niska, aby świadomie z niego korzystać. Mając to na uwadze, zaraz damy Wam kilka rad odnośnie właściwego podejścia do stosowania tego cennego kannabinoidu.

Obecnie współczesny świat, także ten medyczny, coraz chętniej otwiera się na perspektywy stosowania CBD w przeróżnych schorzeniach, tym bardziej, że kannabidiol nie posiada niemal skutków ubocznych, w przeciwieństwie do wielu klasycznych leków. Prognozuje się, że w samych Stanach Zjednoczonych wartość biznesu związanego z CBD do roku 2024 przekroczy wartość 20 mld!

Pomimo tego, że CBD wydaje się nie posiadać skutków ubocznych i posiada szereg atrybutów, nadal jest stosunkowo mało badań, które to potwierdzają klinicznie. Po prostu należy przeprowadzić dokładne, takie, które bez wątpienia to potwierdzą stawiając przysłowiową kropkę nad „i”, Te, które przeprowadzono do tej pory pozwalają zakładać, że CBD jest świetnym pomocnikiem w walce ze stanami zapalnymi, lękami, atakami paniki oraz generalnie wpływają tonizująco na organizm człowieka. Mało tego – organy rządowe w USA same z siebie prowadzą obecnie badania nad przydatnością kannabidiolu w leczeniu pewnych ciężkich i dokuczliwych rodzajów padaczki.

CBD sam w sobie nie jest w żadnym wypadku toksyczny, ale posiada właściwości psychoaktywne, które mogą pomóc nam w znoszeniu bólu i niwelowaniu bądź zapobieganiu atakom paniki. Większość pacjentów korzystających z CBD w przeróżnych formach (koncentraty czy olejki, itd.) może korzystać z jego właściwości bez żadnych przeszkód, ale lekarze głowią się nad tym, jaka forma dostarczania CBD do organizmu jest najlepsza. Co prawda nadal stosunkowo mało klasycznych lekarzy ma kompleksową wiedzę na temat kannabidiolu, ale tutaj także widać progres – wielu innych już zgłębia tajemnice kuzyna THC, co przekłada się następnie na większą świadomość ich pacjentów.

Bardzo dużą rolę w edukowaniu chorych na temat właściwości CBD mogą pełnić pielęgniarki. Przecież to właśnie one są często pierwszą linią kontaktu pomiędzy pacjentem, a lekarzem. Niektóre z nich zakładają zrzeszenia, których celem jest m.in. zrozumienie właściwości CBD i mówienie o nich chorym. Nierzadko takie pielęgniarki są swoistym „adwokatem” pacjenta zażywającego CBD i dzięki zdobytej wiedzy mogą nawet edukować prowadzących ich (pacjentów) lekarzy.

W wielu krajach na świecie lekarze mogą legalnie przepisywać chorym marihuanę medyczną w różnej formie, ale prawda jest taka, że większość z nich obawia się potencjalnych skutków ubocznych, na jakie mogą być narażeni ich pacjenci. Wynika to z braku wiedzy doktorów co do zastosowań CBD i właśnie tutaj wyedukowane w tym zakresie pielęgniarki mogą być dla lekarzy znaczną pomocą.

„Wierzymy, że z racji tego, iż mamy bezpośredni kontakt z pacjentami powinniśmy wiedzieć o właściwościach kannabinoidów oraz efektach, jakie wywierają na naszych podopiecznych. Wówczas będziemy mogli pomóc im w dobraniu najskuteczniejszej formy leczenia”

– mówi Malcolm Youngren, szef jednego z działów Pacific College of Oriental Medicine i dyrektor oddziału placówki w Nowym Jorku, w której oferowane są kursy doszkalające brać lekarską w wiedzy na temat zastosowań CBD. Ruch ten jest logiczny – w samym USA ok. 55 mln ludzi stosowało CBD na własną rękę ponieważ 70% lekarzy nadal nie ma wiedzy w tym temacie uznając kannabinoidy za zagrożenie dla zdrowia. Po prostu boją się stosować to, czego nie znają.

Jakkolwiek produkty oparte na medycznej marihuanie są legalizowane w coraz to większej liczbie krajów świata to pacjenci nadal pozostawieni są w zasadzie sami sobie – ich lekarze twierdzą, że brak badań potwierdzających zaobserwowane przez ich własnych pacjentów prozdrowotne efekty stosowania CBD. Problem jednak leży gdzie indziej – w wadliwym opisaniu produktów opartych na marihuanie medycznej.

Raport sporządzony przez Penn Medicine (z 2017 roku) stwierdził, że ok. 70% produktów z CBD sprzedawanych w sieci jest źle oznakowanych – w rzeczywistości zawierają zbyt mało lub zbyt dużo kannabinoidu. Oznacza to, że w zasadzie tylko 1/3 takich produktów to rzetelnie przygotowane wyciągi lub koncentraty z CBD.

Pojawia się więc pytanie – jak ma w tym gąszczu sprzecznych informacji odnaleźć się sam pacjent, który chciałby rozpocząć stosowanie kannabidiolu?

Po pierwsze zalecamy, aby pacjent zaczynał od najmniejszej dawki i stopniowo ją zwiększał. Ponadto raczej nie polecamy, aby zaopatrywać się w produkty z CBD w przypadkowych miejscach, jak np. stacje paliw – najlepiej sięgać po nie w licencjonowanych sklepach oraz poprzez sieć renomowanych aptek. W dobrych sklepach wyedukowany personel stanowi wydatną pomoc każdemu, kto zamierza rozpocząć terapię CBD. Warto także wcześniej, o ile to możliwe, porozmawiać ze swoim lekarzem i poinformować go o swoim zamiarze stosowania kannabidiolu. Dlaczego? Otóż w niektórych przypadkach może dojść do interakcji CBD z klasycznymi lekami – istnieje ryzyko, że zadziałają nieodpowiednio – tłumiąc lub zwiększając aż nadto ich pewne właściwości.

Jeżeli więc zamierzacie zacząć przyjmować CBD mamy dla Was kilka kluczowych rad.

  • Po pierwsze – edukacja

Porozmawiaj z lekarzem, a przynajmniej zdobądź sam na własną rękę wiedzę o arkanach terapii prowadzonych przy użyciu CBD. Jak wiadomo, kannabidiol ma potwierdzone właściwości tonizujące organizm co przekłada się na to, że pomaga utrzymać zarówno ciało jak i psychikę w równowadze. Nie jest to jednak jedyny kannabinoid obecny w marihuanie, a ponad 100 innych jego „kuzynów” może wchodzić w interakcję z medycznymi substancjami – zwłaszcza z tymi rozrzedzającymi krew.

Staraj się sięgać po te, które pochodzą ze sprawdzonych, markowych źródeł, czyli np. dobrych sklepów online. Ponadto weź pod uwagę, że niektóre olejki czy koncentraty CBD zawierają także w sobie szereg różnych substancji, a te już niekoniecznie mogą pozostać bez wpływu na nasze zdrowie. Szukaj takich produktów, które mają jak największy procent naturalnych składników. Istnieją badania, które wykazały, iż w niektórych produktach opartych na CBD znajduje się sporo toksycznych metali ciężkich. Dlatego warto poświęcić czas i dokładnie przeanalizować skład takich preparatów i zaopatrywać się w nie u sprawdzonych dostawców.

  • Staraj się wykorzystywać całą roślinę

W większości krajów na świecie istnieją regulacje, które nakazują pozyskiwanie CBD z „materiału”, który ma mniej, niż 0.3% THC – czyli z konopi – CBD to CBD, z tym nie mamy problemu, ale warto zwrócić uwagę na to, aby Twój produkt był pozyskiwany z całej rośliny. Badania wykazały, że CBD najpełniej działa w „otoczeniu” innych kannabinoidów – wówczas prozdrowotne efekty wynikające z ich stosowania są najlepsze – efekt synergii.

  • Stosuj CBD w odpowiednim/właściwym celu

Niektórzy sięgają po kannabidiol, aby pomóc sobie z bezsennością, jeszcze inni cenią jego wspaniałe właściwości przeciwbólowe. Niezależnie jednak od tego, w jakim celu stosujesz CBD warto do zagadnienia własnego zdrowia podejść kompleksowo – zadbać także o odpowiednią dawkę ruchu, relaksu (jak np. masaże), ale także mieć wiedzę o potencjalnych interakcjach CBD z innymi substancjami. Dlatego warto na ten kannabinoid spojrzeć nie jako na lek sam w sobie, a szerzej – jako doskonałe wsparcie naszego planu mówiącego o zadbaniu o własne zdrowie i uzyskaniu równowagi psychofizycznej.

Przeprowadzono badania, które wykazały, że codzienne używanie marihuany może pomóc uporać się z bólem pacjentom, którzy używają w tym celu opioidów. W 2017 r. Ponad 70000 Amerykanów zmarło z powodu przedawkowania środków opioidowych takich jak fentanyl czy OxyContin. Ponadto wykazano pozytywne efekty uboczne działania kannabinoidów m.in. poprawę apetytu.

Codzienne używanie marihuany pomaga zmniejszyć ilość używanych opioidów

Badania przeprowadził zespół specjalistów z British Columbia Centre on Substance Use (BCCSU) oraz z University of British Columbia (UBC). Badacze ustalili, iż marihuana może nie tylko być dobrym sposobem na złagodzenie bólu, ale może także zmniejszyć liczbę osób uśmierzających ból za pomocą opioidów.

Naukowcy przyjrzeli się 1100 osobom z wysokim ryzykiem przedawkowania opioidów, ze względu na stosowanie ich w celu opanowania poważnego lub przewlekłego bólu. Pacjenci, którzy codziennie używali marihuany, o połowę zmniejszyli ilość używanych opioidów. Ponadto zgłaszali również pozytywne skutki uboczne, takie jak ulga od stresu, zlikwidowanie nudności, lepszy apetyt oraz poprawa jakości snu. Co ważne, aby efekt był odczuwalny, tylko codzienne używanie marihuany dało pozytywne efekty. Pacjenci, którzy konopi używali rzadziej nie odczuli znaczącej poprawy.

„Istnieją wstępne dowody na to, że stany w USA posiadające legalny dostęp do konopi indyjskich mają dzieki temu mniejszą liczbę zgonów spowodowanych środkami opioidowymi, a nasze badanie częściowo potwierdza dlaczego tak się dzieje. Jest to więcej dowodów na to, że część osób może ograniczyć stosowanie opioidów i zmniejszyć ryzyko przedawkowania. Nasi naukowcy muszą tylko ustalić związek przyczynowo skutkowy oraz go zoptymalizować ”.

-powiedział w rozmowie z DailyMail jeden z autorów badania, dr Milloy z BCCSU.

Niemcy ujawniają hurtowe ceny medycznej marihuany. Rząd federalny Niemiec ogłosił zwycięzców przetargu na zakup konopi indyjskich. Według podanych informacji, zakupione zostanie 2 600 kilogramów kwiatów konopi indyjskich – całość zostanie dostarczona przez krajowych producentów. Kwota przetargu opiewa na kwotę około 6 milionów euro. Wszystko będzie rozliczane kwartalnie – 4 dostawy po 650 kilogramów na rok. Hurtowa cena medycznej marihuany w Niemczech wyniesie 2,3 euro za gram.

Niemcy ujawniają hurtowe ceny medycznej marihuany

Trzema zwycięzcami przetargu na dostawy konopi indyjskich zostali Aurora Cannabis (250 kilogramów kwiatów), Aphria (250 kilogramów kwiatów) oraz Demecan (150 kilogramów kwiatów). Firmy te zobowiązane są dostarczać 650 kilogramów kwiatów konopi Federalnemu Instytutowi Narkotyków i Urządzeń Medycznych (BfArM) co kwartał. Pierwsze dostawy mają zostać odebrane pod koniec 2020 roku, a strony zawartej umowy zastrzegły sobie prawo do możliwości zwiększenia dostaw o 10%.

Dokładne oferty poszczególnych firm nie zostały opublikowane. Rząd poinformował o łącznej kwocie, jaką będzie zobowiązany zapłacić za dostawy medycznej marihuany. Spełnienie kryteriów niskiej ceny było kluczowe do wygrania przetargu, gdyż przyznawane za to punkty stanowiły 40% wszystkich kryteriów.

Aktualnie producenci- Demecan, Aurora, Aphria – nie mogą zaopatrywać aptek w medyczną marihuanę. Niemieckie władze poinformowały, że niedługo rozpocznie się proces składania wniosków o dystrybucję marihuany do celów medycznych i dopiero po wygraniu takiego przetargu zyskają możliwość dystrybucji.

Prawdopodobnie krajowa produkcja nie będzie wystarczająca do pokrycia zapotrzebowania na medyczną marihuanę, więc Niemcy nadal będą importować susz od producentów z Australii, Danii, Lesotho, Kolumbii, Grecji, Malty i innych krajów.

W 2018 roku import kwiatów konopi indyjskich do Niemiec wynosił 3 000 kilogramów, zaś w pierwszej połowie 2019 roku import wynosił 2 500 kilogramów. Gołym okiem widać, że działa zasada jest popyt – jest i podaż. Prawdopodobnie import kwiatów konopi indyjskich w 2019 roku wyniesie około 6 000 kilogramów.

Jeśli w 2021 roku popyt wzrośnie do 10 000 kilogramów, krajowa produkcja marihuany pokryłaby 26% podaży. Nawet biorąc pod uwagę możliwość zwiększenia dostaw o 10% jest to wynik niezbyt wysoki.

Czy ceny medycznej marihuany będą niższe?

Obecne ceny detaliczne medycznej marihuany w Niemczech wynoszą 20 euro za gram. Jest to kuriozum, które wynika z opóźnionej procedury krajowego przetargu na uprawę oraz małej liczby dostawców uprawiających konopie w standardzie GMP (Good Manufacture Practise). Dodatkowo apteki narzucają marżę w wysokości 100%. Teraz sytuacja może ulec zmianie – rząd Niemiec prowadzi rozmowy w celu obniżenia cen detalicznych. Krajowa produkcja medycznej marihuany ma się rozpocząć do 2020 roku, a liczba państw zaopatrujących Niemcy w medyczną marihuanę zwiększyła się.

Niemcy to aktualnie największy rynek marihuany w Europie. Przebija on nawet inne europejskie kraje, w których odbywa się produkcja kwiatów konopi indyjskich.

Firma Aurora Cannabis jest dostawcą medycznej marihuany we Włoszech. W przetargu zaproponowali cene 1,73 euro za gram. W Luksemburgu Aurora Cannabis posiadała wyłączność na sprzedaż medycznej marihuany w cenie 2,5 euro za gram. Posiadała, ponieważ 21 października firma Canopy Growth – producent marihuany z Kanady – ogłosiła, że stała się nowym dostawcą posiadającym wyłączność na sprzedaż marihuany.

Niedawno informowaliśmy, że wkrótce w Tajlandii będzie można uprawiać konopie indyjskie na własne medyczne potrzeby. Jednak Tajski rząd postanowił pójść o krok dalej wprowadzając przepisy, które umożliwiają skupowanie od swoich obywateli zbiorów z uprawianych w domu roślin. Każdy obywatel będzie mógł zostać growerem, a swoje plony sprzedać rządowi.

Tajowie będą mogli uprawiać konopie indyjskie w domu, a rząd odkupi od nich plony

„Jesteśmy w trakcie zmiany prawa, aby zezwalało na swobodne używanie marihuany do celów medycznych”

– powiedział niedawno w Bangkoku minister zdrowia Anutin Charnvirakul. Po czym dodał:

„Jesteśmy przekonani, że marihuana będzie jednym z głównych produktów rolnych dla tajlandzkich gospodarstw domowych. Przyspieszamy zmianę prawa w tym zakresie jednak jest to pewien proces, który wymaga określonego czasu”

Zapewnił także swoich wyborców o płynących z tego projektu korzyściach ekonomicznych dla obywateli. Zaproponował, że rząd odkupi plony za kwotę 2225 dolarów za roślinę. Każde gospodarstwo domowe, które będzie uprawiać konopie indyjskie mogłoby zarobić 13 350 USD na sprzedaży zbiorów z dozwolonych 6 krzaków. Jest to bardzo interesująca perspektywa, biorąc pod uwagę, że średnia pensja w Tajlandii wynosi średnio ok. 8200 USD rocznie.

Rząd także będzie uprawiać konopie indyjskie

Oprócz historycznej zmiany podejścia i legalizacji domowych upraw, Tajlandia zbudowała coś, co rząd określa jako największy na skalę przemysłową zakład produkcji marihuany w Azji Południowo-Wschodniej.

2 września naukowcy z Maejo University posadzili 12 000 sadzonek konopi indyjskich w Chiang Mai w północnej Tajlandii, wszystko pod okiem urzędników rządowych. Jak podaje Asia Times, sadzonki zostały dostarczone przez rządowy Departament Służby Medycznej.

Urzędnicy zakładają, że pierwsza partia medycznej marihuany z tego projektu, będzie gotowa w ciągu pół roku. Rządowa Organizacja Farmaceutyczna (GPO) ma nadzieję, że z uprawianych roślin zostanie zebrana ilość suszu wystarczająca do wyprodukowania miliona butelek oleju konopnego o pojemności pięciu mililitrów.

Kontrola jakości

Niestety na chwilę obecną, rząd Tajlandii nie podał szczegółów co do kwalifikacji jakości skupowanego suszu. Aby rośliny dały plon o odpowiedniej, medycznej jakości, potrzebna jest pewna wiedza oraz odpowiedni sprzęt.

Konopie w Tajlandii

Minister Anutin uważa, że ​​Tajlandia może zyskać przewagę konkurencyjną, tworząc niszowe odmiany na eksport.

Maejo University opracował podobno szczep marihuany, który nazywa się „Issara” (Wolność), o czym niedawno informowaliśmy na łamach weednews.pl

Tajlandia stała się pierwszym narodem w Azji Południowo-Wschodniej, który zalegalizował medyczną marihuanę i kratom w 2018 roku. Marihuana rekreacyjna dla dorosłych pozostaje na terenie królestwa nielegalna. Jeśli jednak Anutin utrzyma obecny impet zmian prawnych, wkrótce może to już być przeszłością.

Anutin przewiduje, że w pełni zalegalizowana marihuana będzie bardziej znaczącą i lukratywną dla Tajlandii niż uprawiane tam obecnie ryż, trzcina cukrowa, tapioka, guma lub inne produkty w gospodarki rolnej tego kraju.

Źródło: Forbes

Prawdopodobnie przypadek chorego na epilepsję będzie powodem do zmiany prawa dotyczącego leczniczej marihuany w Wielkiej Brytanii. Brytyjscy politycy pod presją opinii publicznej mają wprowadzić poprawki do ustawy umożliwiającej stosowanie leków zawierających substancje psychoaktywne. Jeśli nastąpi zmiana, lekarze w całej Anglii i Walii będą mogli przepisywać swoim pacjentom leki stworzone na bazie konopi indyjskich.

Wszystko zaczęło się od nieprzyjemnej sytuacji na lotnisku Heathrow. To tam rodzice Bill’ego Caldwella padli ofiarom systemu i podczas kontroli został skonfiskowany im lek przeciwpadaczkowy. Nikt tutaj nie przemycał narkotyków, po prostu małżeństwo wracało z Kanady, gdzie polecieli kupić odpowiednie lekarstwo dla swojego syna.

Billy Caldwell cierpi na padaczkę lekooporną – choroba, która wywołuje intensywne i długie stany epilepsji. Lekarze chłopca twierdzą, że któryś z nich może okazać się w końcu śmiertelny i niezbędne jest wprowadzenie terapii.

Głośna sprawa w mediach

Aktualnie w Wielkiej Brytanii obowiązują przepisy, które uznały leki znalezione przy Caldwellach za nielegalne. To nie był narkotyk. Niestety takie tłumaczenie na nic się zdało.

W mediach był to bardzo głośny temat, między innymi za sprawą Williama Hague’a – byłego przewodniczącego partii konserwatystów. Jako jeden z zagorzałych konserwatystów, Hauge opowiadał się przeciw legalizacji wszystkiego, co miało by związek z marihuaną.

Minęło kilka lat i od tamtej pory zdanie bardzo się zmieniło. Hague podkreślił, że żaden kraj nie wygrał jeszcze wojny z konopiami indyjskimi – marihuaną i warto ten temat poruszyć. Może warto by było podejść do kwestii leczniczej marihuany bardziej pragmatycznie – dodał.

Legalizacja leków na bazie marihuany w Wielkiej Brytanii

Bardzo prawdopodobne, że legalizacja leków na bazie marihuany w Wielkiej Brytanii nastąpi. Rząd zapowiedział, że prawo uchwalone 12 lat temu dotyczące stosowania produktów zawierających substancje psychoaktywne i ich pochodne, zostanie poddane ponownej ocenie. Caldwellom do tego czasu zaproponowano tymczasowe rozwiązanie problemu i przyznano im specjalną licencję na zakup Sativexu.

Wielu brytyjskich lekarzy od dawana opowiadało się za legalizacją leków zawierających naturalne bądź syntetyczne THC. Szacunkowe dane podają, że na Wyspach Brytyjskich żyje ok. 64 tysiące ludzi chorych na różne odmiany epilepsji.

Rzeczniczka fundacji Epilepsy Action powołuje się na dane mówiące o 5 tysiącach osób chorujących na Zespół Lennoxa-Gastauta, a 3 tysiące na Zespół Draveta. Oba schorzenia nazywane są potocznie padaczką lekooporną. W coraz większej liczbie krajów, choroby te leczy się właśnie lekami na bazie substancji psychoaktywnych zawartych w konopiach indyjskich.

Jak jest w Stanach Zjednoczonych?

W czerwcu 2018 roku Stany Zjednoczone zalegalizowały stosowanie leków zawierających substancje psychoaktywne zawarte w konopiach indyjskich. Epidolex to nazwa pierwszego leku dopuszczonego do sprzedaży w Stanach. Fakt, że ten zawierał samo CBD i w gruncie rzeczy był on bardzo dokładnie wyprodukowanym olejem CBD. Tak dokładnym, że spełniał wszystkie rygorystyczne normy wymagane przez Amerykańską Agencje Leków i Żywności (FDA).

Oczywiście jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż stosowane obecnie w wielu krajach (w tym w Wielkiej Brytanii). Sytuacja, w której pacjenci zmuszeni są do zakupu „nielegalnych” leków zza granicy swojego kraju jest kuriozalna.

Na sam koniec wspomnimy o paradoksie jakim jest fakt, że to Stany Zjednoczone były inicjatorem wpisania marihuany na listę substancji zakazanych. To właśnie polityka antynarkotykowa USA doprowadziła do takiego stanu rzeczy, a nie innego. Miejmy nadzieje, że tak szybko jak konopie zostały wpisane na ową listę, tak szybko z niej znikną na całym świecie.

Francuskie Zgromadzenie Narodowe poparło pilotażowy program medycznej marihuany. Projekt ruszy najpewniej w przyszłym roku. Wszystko wskazuje na to, że Francja zostanie kolejnym europejskim krajem, który zalegalizuje konopie indyjskie dla celów medycznych.

Francuski pilotażowy program medycznej marihuany

Pod pewnymi warunkami we Francji od 2013 r. istnieje możliwość terapeutycznego stosowania leków z konopi indyjskich, takich jak Sativex. Jednak dopiero teraz pacjenci będą mogli korzystać z medycznej marihuany w jej naturalnej formie. Projekt pilotażowy, który powinien rozpocząć się w 2020 r. obejmie około 3000 pacjentów i potrwa 2 lata, informuje France Info.

Projekt poparło Zgromadzenie Narodowe, prezydent Macron także poparł leczenie przy pomocy konopi indyjskich. Fakt, że francuski Senat zablokuje ten ruch, jest uważany za mało prawdopodobny.

Zakaz palenia

Palenie jako forma konsumpcji będzie zabronione. Inhalacja ma odbywać się tylko przy pomocy waporyzatora klasy medycznej. Zabrania się również używania tytoniu jako domieszki. Recepty wystawiane będą na konkretne schorzenia. Lekarze zaangażowani w program pilotażowy, przejdą obowiązkowe szkolenie online, aby nauczyć się jak korzystać z konopi indyjskich w celach medycznych.

Czy używanie marihuany w ciąży jest bezpieczne? Profesor Kim Pilyoung z University of Denver postanowiła przeprowadzić badania, które mają to zweryfikować. Profesor Pilyoung podjęła się takiego badania m.in. ze względu na dużą ilość zapytań w tej sprawie. Pojawiła się także kwestia medycznego używania marihuany przez kobiety w ciąży.

Poranne mdłości i wymioty w trakcie ciąży to nic nadzwyczajnego. Te oraz inne dolegliwości towarzyszące przyszłym mamom występują też przy pewnych chorobach, często najlepszym lekiem okazuje się na nie medyczna marihuana. Wiele ciężarnych matek decyduje się na samoleczenie, używając marihuany. Jednak wpływ konopi indyjskich na rozwijający się płód nie został do tej pory zbadany naukowo. Badanie profesor Pilyoung jest pierwszym badaniem, które ma rozwiać wszelkie wątpliwości – informuje Globe Stats

Używanie marihuany w ciąży

Okazuje się, że spora część ciężarnych w Kolorado używa konopi indyjskich. Według CDC 16% kobiet w ciąży w wieku od 18 do 44 lat regularnie używa marihuany.

Jest to wykorzystywane przez grupy będące przeciwko marihuanie. Szef jednej z nich, Luke Niforatos, powiedział w wywiadzie dla Fox News Denver:

„Istnieje wiele potwierdzonych naukowo badań, które wskazują, że używanie marihuany w czasie ciąży jest bardzo niebezpieczne.”

Jednak nie potrafił wymienić żadnego z nich.

W bardziej obiektywnym oświadczeniu Departament Zdrowia Publicznego w Kolorado stwierdził, że „nie jest znana bezpieczna ilość marihuany podczas ciąży.” Aby to stwierdzenie nie było mylące należy dodać, że jak dotąd nie ma też ustalonej niebezpiecznej ilości używania marihuany przez kobiety w ciąży. Dzięki swoim badaniom Kim ma nadzieję to zmienić.

Badania

Badanie prowadzone przez Kim jest dość proste. Po uzyskaniu dofinansowania od National Institute of Drug Abuse, bezzwłocznie przystąpiła do przygotowania swojego eksperymentu. Wraz z kolegami postanowili monitorować dwie oddzielne grupy ciężarnych matek – jedną, która regularnie będzie zażywała konopie indyjskie i drugą, która marihuany używać nie będzie w ogóle. Zespół ma rok na przeprowadzenie badania. Oprócz monitorowania zdrowia i fizjologii zarówno matki, jak i płodu podczas ciąży, zarówno dziecko, jak i matka zostaną poddane MRI po porodzie. Badacze mają nadzieję, że rzuci to światło na neurologiczne skutki, jakie marihuana może mieć na rozwijające się niemowlę.

Wokół badań zapewne będzie trochę kontrowersji jednak jest to chyba jedyna metoda aby się przekonać jaki wpływ na płód może mieć używanie marihuany w ciąży. Ma to szczególne znaczenie dla ciężarnych potrzebujących medycznej marihuany.

Jak donosi Yahoo News, rodzice autystycznego chłopca, którzy każdego dnia zmagają się z trudną sytuacją zdecydowali się podać swojemu synowi kannabidiol, którego cudowne działanie sprawiło, że chłopiec zaczął mówić dosłownie po dwóch dniach kuracji olejkiem CBD.

U Kalela Santiago w wieku 10 miesięcy zdiagnozowano rzadką postać raka zwaną nerwiakiem niedojrzałym. Po kilku ciężkich terapiach ostatecznie zdiagnozowano u niego ciężki autyzm, który uniemożliwił mu mówienie.

Według relacji ojca, chłopiec miał dziwne, niepokojące odruchy oraz nie był w stanie mówić. Nieco później wraz z małżonką odkrył szkółkę terapeutyczną znajdującą się niedaleko ich miejsca zamieszkania. Podano tam chłopcu olejek kannabidiolowy, który może mieć spory potencjał w leczeniu zaburzeń psychicznych, w tym właśnie autyzmu.

Już po dwóch dniach terapii z olejkiem CBD, autystyczny chłopiec był w stanie mówić. Jego rodzina nie mogła w żaden sposób opisać emocji, jakie odczuwała gdy usłyszała słowa wypowiedziane przez chłopca. Podobno pierwsze co powiedział, to że bardzo kocha swoją mamę.

Historia tego chłopca to tylko jeden z wielu przypadków, w których po raz kolejny olej kannabidiolowy stał się furtką ku wybawieniu z codziennego cierpienia.

Wskaźniki autyzmu rosną w całym kraju, być może z powodu lepszych systemów nadzoru, czynników środowiskowych lub innych czynników. Niemniej jednak w najlepszym interesie naszego społeczeństwa leży, abyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy, dla osób żyjących z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (ASD). Chociaż wzrost rozpowszechnienia ASD jest nowym zjawiskiem, możemy chcieć zbadać niektóre bardzo stare, tradycyjne środki zaradcze, aby dodać do naszego zestawu możliwych interwencji.

To cudowne uzdrowienie jest wielką radością i nadzieją dla wszystkich, którzy zmagają się z problelem jakim jest ASD. Mamy ogromne nadzieję, że jak najwięcej ludzi zostanie wyleczonych ze swoich chorób i schorzeń, a konopie będą doskonałą alternatywną dla kuracji i leczenia wielu przypadłości.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.