Świat Ogrodników

Zielone Newsy

Aktualności

30 Marca zmarł Nevil „King of Cannabis” Schoenmakers – ikona wśród breederów marihuany. Był to założyciel pierwszego banku nasion konopi indyjskich. Schoenmakers od wielu lat walczył z wirusowym zapaleniem wątroby typu C i wszelkimi pochodnymi komplikacjami. Miał 62 lata.

Historia Nevila Schoenmakers’a

W 1976 roku Nevil Schoenmakers podejmuje decyzję o przeprowadzce z rodzimej Australii do Jamajki Europy (czyt. Holandii). Po dwóch latach rozpoczął przygodę z uprawą konopi, a już na początku lat 80. założył pierwszy na świecie bank konopi indyjskich – Holland Seed Bank. Całe przedsięwzięcie udało się dzięki pożyczce od holenderskiego rządu. Nevil w celu prowadzenia hodowli konopi przeprowadził się do starej rezydencji we wschodniej części Holandii. W 1987 roku na łamach tygodnika High Times pojawił się artykuł, w którym rezydencja nazywana jest „Cannabis Castle”.

„Świeżo po założeniu Holland Seed Company, osoby związane z rynkiem marihuany zaczęły przekazywać Nevilowi różne odmiany konopi marihuany takie jak California Orange, Afgan, Skunk #1, Northern Lights, Haze i można by wymieniać wiele innych” – dodaje Todd McCormick, wieloletni hodowca medycznej marihuany.

Bank nasion Schoenmakers’a zbierał słynne szczepy West Coast z Waszyngtonu, Oregonu i Kalifornii. Dzięki niemu odmiany z najwyższej półki stały się bezpieczne i ogólnodostępne. Przecież nie wyobrażamy sobie, że mogło by zabraknąć takich odmian jak Skunk #1, Early Girl czy Northern Lights.

Schoenmakers poza przechowywaniem nasion zaczął również je krzyżować. Stworzenie unikalnej hybrydy, która mogłaby być dostosowana pod panujący klimat była ambitnym celem. Praca Nevila doceniona została przez hodowców z całego świata, jego efekty pozwoliły uzyskać takie odmiany jak Northern Lights i G13. Neville’s Haze, Northern Lights Haze, Super Silver Haze i Nevil’s Skunk – a to tylko te bardziej znane.

Posiadając tak zacną kolekcje, mądrym ruchem ze strony Nevila było wejście na rynek dystrybucji nasion. Schoenmakers stał się pierwszą osobą, która sprzedawała nasiona w High Times na całym świecie. W 1985 roku sprzedał nasiona 15 000 klientom w Stanach Zjednoczonych na wartość 500 000 USD.

Sukces przyszedł dość szybko, jednak w latach 90. Nevil postanowił sprzedać swój bank nasion firmie Sensi Seeds, a następnie wraz z Arjanem Roskamem założył firmę Greenhouse Seeds. Do 1998 roku jako współzałożyciel działał na rzecz firmy, a następnie sprzedał udziały firmy i odszedł w cień świata konopi.

Nevil Schoenmakers doceniany jest za otwarcie pierwszego legalnego biznesu związanym z konopiami indyjskimi. Dzięki tworzeniu nowych szczepów i dystrybucje nasion na cały świat stał się legendą na arenie międzynarodowej. Twórca legendarnych hybryd w ostatnich latach swojego życia postanowił wrócić do Australii, gdzie pracował nad legalizacją marihuany.

„Walczyłeś dzielnie, ale przegrałeś bitwę” – tak śmierć Nevila skomentowała jego najbliższa rodzina w West Australia.

Spannabis 2019 przeszło do historii. Są to największe targi konopne na naszej półkuli i jedne z największych na świecie. Jednak to wydarzenie to coś więcej. Od lat, do Barcelony zjeżdża się cały konopny świat. Każda licząca się postać reprezentująca kulturę konopną przyjeżdża na te kilka marcowych dni do ciepłej Hiszpanii. Nie mogło zabraknąć redakcji WeedNews! Zobaczcie jak było!

Zapraszamy również do obejrzenia powtórki z naszej relacji live z wydarzenia, dowiecie się w niej o konkursie, który rozwiążemy lada dzień, znajdziesz ją TUTAJ.

Foto: Teone

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

W ostatnim czasie konsumenci marihuany z Kolorado zwrócili uwagę na potencjalne zagrożenia niesione przez regulatory wzrostu roślin stosowane w uprawie konopi indyjskich. Regulatory wzrostu roślin (eng. plant growth regulator = PGR) to hormonopodobne substancje chemiczne, które naturalnie występują w roślinach i pełnią kluczową rolę w procesie kiełkowania, wzrostu i dojrzewania rośliny oraz w czasie kwitnięcia.

Regulatory wzrostu dzielą się na dwa rodzaje, organiczne i nieorganiczne. Substancje nieorganiczne to nic innego jak związki chemiczne mające na celu naśladowanie tych hormonów, które są potrzebne do efektywnego rozwoju rośliny. Wielu hodowców uważa, że dzięki takim regulatorom roślina rośnie lepiej i cechuje się lepszą odpornością na choroby. Niestety nienaturalne sposoby wiążą się z dużym ryzykiem.

PGR pochodzenia chemicznego powodują wiele powikłań zdrowotnych m.in. bezpłodność, zatrucie wątroby, a nawet raka. Substancje te są również zanieczyszczeniem dla gleb. Pod koniec lat osiemdziesiątych Agencja Ochrony Środowiska zakazała stosowania niektórych związków wchodzących w skład regulatorów wzrostu, gdyż dowiedziono, że kontakt z nimi podnosi 240-krotnie prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Należy pamiętać, że stosowanie regulatorów wzrostu w przemyśle spożywczym zostało ściśle uregulowane i przemysł konopny również wchodzi pod ramy tego prawa.

 

Najczęstszym błędem wśród przeciwników regulatorów wzrostu jest mit, że wszystkie PGR’y mają negatywny wpływ na nasze zdrowie i środowisko. W naszym otoczeniu występują również naturalne regulatory wzrostu takie jak Kelp, Chitosan i Tricontanol, a więc istnieją naturalne odpowiedniki dla związków chemicznych.

Smutnym faktem jest to, że wiele popularnych firm nawozowych deklaruje w zawartości swoich produktów chemicznie otrzymywany PGR. Niestety nie wszyscy hodowcy zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie oferują dla swoich klientów. Jak więc palić trawkę, a jednocześnie chronić swoje zdrowie w Kolorado? Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci odszyfrować skład substancji na popularnych nawozach.

 

Na zdjęciu powyżej przedstawiającej etykietę jednego z produktów, zaznaczono substancje uznane za zakazane wśród pestycydów stosowanych na rynku. Ten produkt nie jest jedynym, który znalazł się na rynku niezgodnie z prawem, aczkolwiek firma, która go wprowadziła została ukarana przez Departament ds. Egzekwowania Marihuany.

Jeśli kupujesz marihuanę od znajomego growera, warto zapytać go czy w swoich uprawach nie korzysta ze szkodliwych regulatorów wzrostu, być może sam nie jest tego świadom. Więcej informacji na temat szkodliwych PGR można znaleźć na stronie www.fda.gov. Poświęć chwilę czasu i dowiedz się jakich substancji unikać. To tylko chwila, a świadomość, że zdrowo cieszysz się chmurą na pewno wzrośnie.

 

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

WHO czyli Światowa Organizacja Zdrowia w końcu podała długo wyczekiwaną informacje o wyłączeniu marihuany z grupy IV czyli substancji niebezpiecznych. Jest to pierwsza taka zmiana w międzynarodowym prawie narkotykowym. Jest ona efektem kilku poprzednich posiedzeń Komitetu Ekspertów ds. Narkomanii pod czas których, przedstawione zostały naukowe argumenty dotyczące m.in korzyści medycznych oraz zagrożeń związanych z konopiami.

Wyniki spotkań w 2018 r. wyraźnie potwierdziły medyczne właściwości marihuany i poskutkowały zmianą stanowiska WHO z 1954 r. które brzmiało: ​​”należy podjąć wysiłki w celu wyeliminowania konopi indyjskich z jakiejkolwiek praktyki medycznej”.

Obecne przeklasyfikowanie pozwoli również innym organom międzynarodowym, takim jak Międzynarodowa Rada Kontroli Narkotyków (INCB), udzielać wskazówek państwom ONZ w celu np. monitorowania dostępności konopi indyjskich i kannabinoidów w systemach opieki zdrowotnej na całym świecie. W następnym raporcie, który spodziewany jest w dalszej części tego miesiąca, WHO ujawni więcej szczegółów na temat reklasyfikacji.

Kiedy dalsze zmiany?

Teraz 53 kraje członkowskie ONZ muszą zaakceptować rekomendację zwykłą większością w głosowaniu, które wstępnie zostało pierwotnie zaplanowane na marzec tego roku jednak w wyniku dwumiesięcznego opóźnienia publikacji wyników, może się ono przesunąć na przyszły rok.

Faaat.net, organizacja pozarządowa, która odegrała kluczową rolę w przeklasyfikowaniu, ma już kilka szczegółów oficjalnego stanowiska ONZ. W związku z tym wydaje się pewne, że preparaty z konopi zostaną ponownie sklasyfikowane. Nowa kategoria to „Preparaty i substancje odurzające”, natomiast obowiązująca od lat kategoria IV to wykaz „szczególnie niebezpiecznych substancji narkotycznych”. Oznaczałoby to również, że WHO uznaje korzyści płynące z preparatów zawierających THC.

CBD

Stosunek WHO do CBD jest pozytywny, w raporcie czytamy:

„Kannabidiol znajduje się w konopiach indyjskich oraz konopnej żywicy, ale nie ma właściwości psychoaktywnych i nie ma możliwości nadużywania lub uzależnienia. Nie ma znaczącego negatywnego wpływu. Okazało się, że kannabidiol jest skuteczny w leczeniu niektórych chorób epileptycznych u dzieci opornych na leczenie. Został zatwierdzony do tej w USA w 2018 r. I jest obecnie poddawany przeglądowi przez UE w celu zatwierdzenia.”

Cały raport WHO z dnia 24 I 2019 znajduje się tutaj.

Początek zmian?

Ta wyczekiwana od miesięcy decyzja otwiera nowe możliwości. To właśnie na podstawie dotychczasowych klasyfikacji i przepisów, które teraz maja się zmienić, konopna prohibicja ogarnęła znaczną część świata. Teraz rządy krajów będą miały zdecydowanie lepsze warunki do liberalizacji prawa dot. konopi.

Policyjne drony kontra uprawy marihuany. Dzięki dronom, policja jest w stanie zobaczyć uprawy konopi w domach wszystkich obywateli.

Zimowa pora roku oznacza, że obrazy termiczne z lotu ptaka są łatwiejsze do odczytu, a co za tym idzie – łatwiej jest wyśledzić dla policji domową hodowle marihuany.

Zdjęcia zrobione z drona podczas prowadzonej operacji z początku tego roku. Wyraźnie widać, że w środkowym domku „coś jest nie tak”.

Jak powiedział inspektor Ed Delderfield z policji w Lincolnshire:

„Otrzymaliśmy informację, że ten człowiek prawdopodobnie uprawia konopie indyjskie, a wiedzieliśmy, że był już notowany za podobne przestępstwa. Budynek, w którym mieszkał otoczony był drzewami i krzewami, więc w rzeczywistości ciężko było cokolwiek dojrzeć. Nasi oficerowie wywiadu rozmawiali z naszymi operatorami dronów i zapytali, czy ich urządzenia mogłyby nam pomóc w akcji i zobrazować termicznie osiedle. Otrzymaliśmy zgodę i umówiliśmy się na rozpoczęcie działań o godzinie drugiej w nocy.

Pojechaliśmy w ustalone miejsce i przelecieliśmy dronem 400 stóp przez otwarte pole, po czym zawisnęliśmy 50 metrów od nieruchomości. Źródło ciepła było oczywiste.

Filmowanie z drona trwało jedną minute i 20 sekund, a jego lot w powietrzu trwał całe pięć minut. Stąd przekazaliśmy materiał filmowy do zespołu śledczego, który wykorzystał go, aby uzyskać nakaz sądowy na wtargnięcie do mieszkania, po raz pierwszy taka akcja miała miejsce w Lincolnshire.

Mamy 10 operatorów dronów w policji w Lincolnshire i wszyscy jesteśmy zachwyceni tym wynikiem. Jest to docenienie nas i okazanie wsparcia przez osoby, które zajmują wyższe stanowiska.”

Podczas prowadzonej operacji, zlikwidowano plantację i zajęto sprzęt do uprawy, z której wartość zysku przekraczałaby 50 000$

Prawdopodobnie w Polsce policja nie dysponuje jeszcze takim sprzętem, ale kto wie, może już niedługo nad naszymi domami będą regularne policyjne patrole, które przeprowadzane są z lotu ptaka.

Konopie indyjskie znalazły dla siebie sporo miejsca w przemyśle medycznym. Hodowcy ciągle starają się otrzymać nowe, ustabilizowane medyczne odmiany marihuany z pożądanymi dla nich cechami oraz zdrowotnymi właściwościami, których oczekują pacjenci używający już konopi, lub tych, którzy zamierzają rozpocząć leczenie za pomocą naturalnych metod. Dzisiaj na naszym celowniku pojawił się Lemon Skunk i jego właściwości medyczne.

Odmiana zyskała swoją popularność wśród hodowców i konsumentów ze względu na wysokie plony i jakość końcowego produktu. Lemon Skunk jest zdobywcą wielu nagród w takich konkursach jak Outdoor Highlife Cup 2007 czy Hydro Spannabis 2008.

Genetyka szczepu Lemon Skunk

Szczep został stworzony z dwóch odrębnych fenotypów skunka, których główną cechą były wyjątkowo intensywne, skunkowo-cytrusowe aromaty. Szczep narodził się w Amsterdamie z rąk znanego w całym Zielonym Świecie breedera – DNA GeneticsMatka była przetrzymywana przez ponad 20 lat w Las Vegas, a ojciec został wybrany właśnie w Holandii. Samiec został przekazany przez Eddiego, formalnie właściciela jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych banków nasion w Holandii. Tajemniczy męski Skunk wykorzystywany był przy wielu projektach na przestrzeni lat.

Uprawa i cechy szczepu Lemon Skunk

Szczep zyskał popularność wśród hodowców i konsumentów ze względu na wysokie plony i wysoką jakość produktu końcowego. Lemon Skunk polecany jest do upraw w glebie lub systemów hydroponicznych. Rośliny rosną pionowo, więc pamiętaj aby zadbać o wystarczającą ilość miejsca.

Pamiętaj również aby przełączyć swoje rośliny na kwitnienie, zanim urosną zbyt duże, pozwoli ci to lepiej kontrolować odległość lampy od szczytów. Okres kwitnienia Lemon Skunka trwa od 8 do 9 tygodni, właśnie po tym czasie odmiana daje z siebie najsmaczniejsze i najsłodsze aromaty.

Lemon Skunk tworzy jasnozielone pąki z grubymi, pomarańczowymi włoskami. Jego skunkowo – cytrusowy aromat przyciągnie cię natychmiast.

Lemon Skunk i jej właściwości medyczne

Haj jaki oferuje nam ta odmiana, to energiczne, radosne loty napawające do działania. DNA Genetics opracował tę odmianę jako szczep do zwalczania stresu oraz depresji, więc poleca się go pacjentom cierpiącym właśnie na te dolegliwości.

Skąd wziąć nasiona odmiany Lemon Skunk?

Warto zwrócić uwagę na fakt, że w polski rynek zalany jest masą sklepów oferujących nasiona konopi indyjskich. Wiele z tych sklepów nieuczciwie oferuje swoim klientom stare, źle przechowywane nasiona, a czasem nawet ich podróbki!

Na szczęście istnieje kilka godnych zaufania sklepów, przede wszystkim jednym z takich sklepów jest TanieSianie, które istnieje na rynku już od wielu lat. Pracownicy tego sklepu starannie dbają o jakość każdej dostawy oraz odpowiednie przechowywanie nasion, by dłużej utrzymywały swoją świeżość.

Fachowa obsługa sklepu doradzi w każdym nurtującym nas pytaniu i zrobi wszystko, abyśmy poczuli się najważniejsi i zadowoleniu z jakości usług. Jeśli szukasz  oryginalnych nasion marihuany wysokiej jakości, najlepszych producentów z całego świata, to właśnie je znalazłeś.

Każdy z nas zachwyca się gdy „zielone” nie jest zielone, a więc skąd biorą się wszystkie inne odcienie barwiące ubóstwiane przez nas ziółko? Dziś zastanowimy się skąd wzięła się różowa, fioletowa i czarna trawka. Postaramy się wyjaśnić jak kolorować kwiaty w swoim ogrodzie.

Najważniejsze co nas interesuje to oczywiście smak, zapach i moc. Ale to, co za każdym razem nas zachwyca, to kolor. 93% kupujących podejmuje decyzje zakupowe w oparciu o kolor i atrakcyjność wizualną. Nic tak nie wywołuje okrzyku „WOW!” jak trochę zielonego, które wcale nie jest zielone.

Skąd biorą się niesamowite kolory pączków?

Niektóre odmiany konopi zmieniają swój kolor podczas kwitnienia, a sekretem tego zjawiska jest oczywiście genetyka. Występujące w konopiach antocyjany to grupa około 400 rozpuszczalnych w wodzie cząsteczek pigmentu, sklasyfikowanych jako flawonoidy. Manifestują się one na czerwono, niebiesko lub fioletowo w zależności od ich pH lub temperatury.

Co ciekawe, flawonoidy są zazwyczaj żółte, stąd właśnie wzięła się ich nazwa  (Flavus z łac. – zółty). Flawonoidy nie mają też nic wspólnego z aromatem, są wyjątkowo gorzkie.

Teraz pomyśl o liściach drzew jesienią. W miarę spadku temperatury zmieniają się one z koloru zielonego na czerwony, pomarańczowy lub żółty. Konopie nie produkują barw aż do drugiej połowy fazy kwitnienia, z kilkoma wyjątkami. Zazwyczaj gdy zieleń znika, wtedy mogą pojawić się kolory.

Temperatura odgrywa istotną rolę, ponieważ niższe temperatury hamują produkcję chlorofilu, czyli zielonego barwnika występującego w roślinach. Chlorofil, jak może pamiętasz ze szkoły, jest składnikiem roślinnym niezbędnym do fotosyntezy. W przypadku konopi indyjskich, w zależności od linii szczepu, niektóre kolory pojawią się gdy po zmniejszeniu temperatury oraz gdy cykl świetlny skróci się, tak jak odbywa się to w naturze.

Idealny zakres dla uprawy konopi indyjskich to pH 5,5-6,5. Ale podczas kwitnienia, zwłaszcza późniejszego stadium można ten zakres nieco zmienić, aby wzmocnić lub zminimalizować niektóre antocyjany, wydobywając interesujące nas kolory.

Kolory czerwone i jesienne

Nie daj zwieść się pozornym nazwom odmian, większość z nich odnosi się raczej do akcentów smakowych. Odmiany, które mogą nosić dominujące, czerwone odcienie, na przykład Pink Flower Shaman Pink Lady Kush czy Pink Lemonade nie są bardzo popularne, więc bardzo ciężko spotkać się z tego koloru kwiatami.

Czerwone i różowe odcienie można również uzyskać poprzez manipulowanie składnikami odżywczymi. Niedobory fosforu mogą powodować pojawienie się tych barw na liściach oraz pąkach, ale kolory te nie będą tak piękne jak te, które pojawiły się samoistnie.

Odcienie te manifestują się dzięki zawartości karotenoidów w konopiach, czyli żółtym, czerwonym i różowym barwnikom roślinnym występującym w chloroplastach i chromatoforach Karotenoidy są grupą organicznych związków chemicznych występujące w chloroplastach i chromatoforach. Należą również do naturalnych przeciwutleniaczy.

Aby uzyskać piękną jesień w swoim ogrodzie musisz skupić swoją uwagę głównie na takich szczepach jak Kandy Skunk czy Alien OG, które oferują nam pomarańczowe ubarwienie lub Lemon Kush, Wicked OG czy Grapefruit, które mogą zaskoczyć nas żółtym kolorem.

Różowa, fioletowa i czarna trawka

Wiele odmian marihuany ma różne proporcje kannabinoidów, profile smakowo-aromatyczne i antocyjany. Najczęściej spotykanym kolorem marihuany, po za zielenią jest kolor purpurowy. Przykładowo szczepy takie jak Purple Urkle czy Black Widow łatwo produkują pigment koloru fioletowego. Fioletowe barwy wysuwają się na pierwszy plan przy bardziej neutralnym pH, z kolei niebieskie kolory cieszą się wyższym poziomem pH.

Niektóre szczepy mają tak wiele pigmentu, że nie trzeba nawet obniżać temperatury, aby zobaczyć zmianę, ponieważ roślina naturalnie zaczyna tracić chlorofil pod koniec swojego życia odkrywając piękno koloru purpury. Szczep Purple Gorilla ma jedne z najsilniejszych niebieskich i fioletowych odcieni na świecie.

Istnieją również rzadkie odmiany, które stają się tak bardzo ciemne, że wydają się być po prostu czarne. Geneza ich genetyki sięga wietnamskich linii szczepów thai. Wszystkie inne szczepy pochodzące od odmian hybrydowych, na przykład Black Willy czy Black Tuna mogą mieć pąki i liście wybarwione na heban.

Czarne szczepy są bardzo pożądane przez miłośników mocnego haju, linia ta jest hitem ze względu na to, że odmiany zazwyczaj powodują intensywne psychodeliczne loty. Atramentowa czerń pochodzi od nadmiaru wszystkich wymienionych wcześniej kolorów w liściach i pąkach. Przy wyższych temperaturach odcień może zostać zastąpiony nieco jaśniejszymi odcieniami czerwieni i żółci.

Ponadto czarne szczepy są odnotowywane ze względu na to, że powodują intensywne psychodeliczne wzloty. Jeśli chcesz wizualizacji, linia ta jest hitem. Atramentowy wygląd pochodzi od nadmiaru wszystkich kolorów w liściach. W cieplejszych temperaturach ciemno czerwone i purpurowe są w niektórych przypadkach zastąpione jaśniejszymi czerwieniami i złotymi kolorami.

Inne sposoby na wywołanie kolorów marihuany

Antocyjany mogą występować w wakuolach komórek w tkankach roślin, liściach i kwiatach. Działają one w celu przyciągnięcia zapylających stworzeń, takich jak motyle i pszczoły, a także odstraszają szkodniki.

Oprócz pH i temperatury, użycie diod LED o określonych zakresach może wzmocnić produkcję antocyjanów w tkankach marihuany. Służą one jako „filtry przeciwsłoneczne” dla roślin, więc stresowanie ich za pomocą zwiększania ilości światła UV może sprawić, że roślina będzie zwiększać intensywność swojego koloru.

Kolor versus moc

Powszechnym błędem jest myślenie, że szczepy o śmiałych kolorach są silniejsze od tych klasycznych. Prawda jest taka, że kolor nie ma nic wspólnego z mocą, tylko z atrakcyjnością. Wiadomo jednak, że antocyjany działają jako silne przeciwutleniacze i uważa się również, że mają właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i neuroprotekcyjne, na czym warto skupić uwagę. Badania sugerują, że niektóre antocyjany mają selektywne powinowactwo do receptorów CB1 lub CB2, w zależności od typu.

Tak więc, chociaż obecność antocyjanów nie zmienia siły działania kannabinoidów, takich jak THC, może to dać dodatkowy wpływ na zdrowie.

Inne rośliny, które mają dużo tych molekuł, to jeżyny, jagody, maliny, jagody goji, pomarańcze i żurawiny. Żurawiny są szczególnie reklamowane ze względu na ich silne właściwości przeciwutleniające, ze względu na wysoką zawartość antocyjany.

Konopie to wyjątkowe i wciąż pełne tajemnic rośliny, których zastosowanie możemy znaleźć praktycznie w każdej gałęzi przemysłu. Rośliny te znalazły swoje miejsce również w medycynie, gdzie powoli zajmują znaczną część uwagi i skupienia środowiska naukowego. Dziś przyjrzymy się bardziej jednej z odmian konopi indyjskich oraz temu, co mają nam do zaoferowania te rośliny, a konkretniej odmiana Painkiller XL i jej właściwości medyczne.

„W miarę ewolucji opinii i coraz większego doceniania psychologicznych, duchowych i medycznych walorów konopi indyjskich, ich biologia jest coraz bardziej dostosowywana do indywidualnych potrzeb.”

– Możemy przeczytać na oficjalnej stronie twórców odmiany Painkiller XL.

Odmiana o której będziemy dzisiaj pisać nosi dumną nazwę Painkiller, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „zabójcę bólu. Sama nazwa od razu zdradza nam, z jakimi dolegliwościami może pomóc nam sobie poradzić, ale o tym w dalszej części artykułu.

Genetyka szczepu Painkiller XL

W ostatniej dekadzie celem hodowców stało się coś, co nazywają „królewskim szacunkiem” – jest to dążenie do osiągnięcia przez krzyżowanie i stabilizację walorów zaspokojających nie tylko potrzeby naszego ciała, ale i ducha. Painkiller XL jest dzieckiem dwóch bardzo uznawanych szczepów: Juanita la Lagrimosa, co wolnym tłumaczeniu z języka hiszpańskiego oznacza „Płaczącą Juanitę”, z kolei jej pochodzenie zawdzięcza się połączeniu Queen Mother z meksykańsko-afgańskiej krzyżówki.

Juanita w połączeniu ze znanym z wysokiej zawartości CBD szczepem Royal Highness, którego rodzicami byl Dance Hall i Respect 13 pozwoliło uzyskać breederom z Royal Queen Seeds znakomity szczep jakim jest Painkiller XL CBD. Genetycznie odmiana ta jest tylko w 25 % indica i aż w 75% sativa, co nie jest typowe dla odmian uprawianych na cele medyczne.

Uprawa i cechy szczepu Painkiller XL

Uprawa odmiany Painkiller XL nie należy do najtrudniejszych, więc bez problemu początkujący ogrodnicy mogą śmiało wybierać ją jako doskonałą pozycję do poznawania tajników uprawy. Odmiana uprawiana w szklarniach (greenhouse) może osiągać do 150cm wysokości dając przy tym całkiem obfity plon. Kwitnienie trwające ok. 8 tygodni kończy wraz z drugą połową września.

XL jako drugi człon w nazwie nie występuje bez powodu – przy optymalnych warunkach można się spodziewać nawet pół kilograma suszu na roślinę. Wielu hodowców uważa, że najlepszą metodą uprawy tego szczepu jest tzw. Screen of Green, czyli przeplatanie młodych jeszcze gałązek między oczkami nadwieszonej nad roślinami siatki, aby te podczas fazy kwitnienia tworzyły równy dywanik puszystych kwiatów, zawieszonych na tej samej wysokości.

Odpowiednio przetworzony i przechowywany, końcowy produkt Painkillera daje wyjątkowe, zmysłowe wrażenia przeszywając nozdrza chemiczno-cytrusowy, ostrawy aromat. Dym pozostawia słodko-mdławy posmak otaczając nas aromatyczną aurą, z kolei waporyzacja gwarantuje niespotykane przeżycia smakowe, jakie gwarantuje nam czysta para bogata w aromatyczne terpeny.

Painkiller i jej właściwości medyczne

Twórcom odmiany udało się uzyskać niemal identyczny stosunek kannabinoli CBD do THC, których poziom sięga 9% co jest jednym z najlepszych osiągniętych do tej pory wyników.

Pacjenci, którzy do tej pory mieli okazję bliżej poznać się z Painkillerem, twierdzą, że dostarcza on znacznego złagodzenia bólu różnego pochodzenia, przy średnich efektach psychiczno – euforycznych. Delikatnie relaksująco – rozluźniający wpływ na całe ciało pozwala normalnie funkcjonować w ciągu dnia, a podczas wieczorowej pory może pomóc w bezproblemowym zaśnięciu.

Skąd wziąć nasiona odmiany Painkiller XL?

Wiele sklepów na Zielonym Rynku oferuje tę wspaniałą odmianę, lecz wiele z tych sklepów nie dba o to, w jaki sposób magazynowane są ich nasiona, które wymagają przechowywania w stałej temperaturze, na przykład w lodówce lub zamrażarce, bez dostępu do światła. Złe przechowywanie może skutkować tym, że zakupione nasiona mogą być bezwartościowe jako przedmiot kolekcjonerski, a już na pewno gdy ich celem jest wysadzanie. Oczywiście w krajach, gdzie jest to dozwolone.

Zbyt wysokie różnice temperatur oraz wilgoć są szkodliwymi czynnikami dla nasion, zaleca się, aby  poziom wilgotności powietrza nie przekraczał 9%, a jeśli przechowujemy je w lodówce to nie zaleca się wyciągać ich zbyt często, podobnie jest ze światłem. Wszystkie te czynniki mogą wpłynąć na rozpoczęcie procesu kiełkowania.

Odpowiednio przechowywane nasiona zapewniają optymalną zdolność kiełkowania oraz żywotność nasion. Jednym ze sklepów, które bacznie pilnują przestrzegania powyższych zasad jest taniesianie.pl. Regularne dostawy świeżych partii nasion, które zasilają magazyny tego seedbanku, gwarantują ich wysoką jakość.

 

Pleśń jest to nic innego jak rodzaj grzyba rozwijającego się w idealnych dla niego warunkach jakimi są wysoka wilgotność powietrza, temperatura oraz niski dostęp światła. Istnieje wiele rodzajów pleśni, od tych szlachetnych, stosowanych np. w serowarstwie czy winiarstwie do tych szkodliwych, negatywnie wpływających na zdrowie człowieka. Przy uprawie konopi, najczęściej występującym i najbardziej interesującym nas przypadkiem jest pleśń „szara”. Jak rozpoznać, zwalczać i zapobiegać rozwojowi szarej pleśni?

Zarodniki szarej pleśni szybko zaczynają rozwijać się i kolonizować, pokrywać od zalążka, nawet do całej rośliny szarym grzybem, który niszczy naszą roślinę w przypadku braku reakcji uprawiającego, dlatego warto dowiedzieć się, jak zapobiegać niechcianej kolonizacji grzyba oraz jakie podejmować działania w celu zwalczania pasożyta.

Jak rozpoznać szarą pleśń?

Zamiłowany ogrodnik często dogląda swoich roślin, oglądając je z każdej strony, więc nie powinien mieć problemu z dojrzeniem szaro-brunatnego nalotu na którejś z części rośliny. Najczęściej szara pleśń występuje między pąkami kwiatów bądź na uszkodzonej łodydze czy miejscu obciętych liści.

Jak zapobiegać rozwojowi pleśni?

Jeśli już namierzymy potencjalne ognisko pleśni, należy je szybko, ale ostrożnie usunąć, gdyż grzyb rozsiewa zarodniki, które mogą doprowadzić do zainfekowania, innych blisko stojących roślin oraz doprowadzają do szybszego rozwijania pleśni na naszym zainfekowanym już plancie. Przy uprawie indoor możemy zapobiegać pojawianiu się grzyba dzięki kontroli poziomu wilgotności powietrza oraz regulowaniu wentylacji. W przypadku uprawy outdoor, nie jest już tak łatwo. Nie możemy kontrolować tych naturalnych, nieprzewidywalnych warunków pogodowych. Nasze rośliny mogą mieć wspaniałą pogodę przez cały sezon, ale równie dobrze przez większość lata warunki pogodowe mogą nie sprzyjać uprawie. Pamiętaj by nie sadzić swoich roślin blisko siebie, nigdy nie wiesz jak duże urosną rośliny, a ważny jest swobodny przewiew powietrza między jej elementami, warto wpoić sobie kilka prostych zasad:

  • Podlewając czy opryskując rośliny nie zwilżaj ich w górnych częściach (zwłaszcza w fazie kwitnienia!)
  • Postaraj się zapewnić jak najwięcej światła Słonecznego na „miejscówce”. Upewnij się, że Słońce świeci tam od zmierzchu do świtu.
  • Możemy stosować także różne chemiczne jak i nie chemiczne specyfiki, służące do opryskiwania roślin przeciw pojawianiu się grzyba pleśniowego. Dobrze odżywiona roślina również ma większe szanse, na poradzenie sobie z pleśnią.
  • Pamiętaj by regularnie oglądać swoje roślinki, zwłaszcza w miejscach gdzie wystąpiło ewentualne złamanie lub masa rośliny jest zagęszczona i narażona na mniejszą przewiewność powietrza(np. pąki kwiatów)
Zielona Porada: Pamiętaj o tym że odmiany Autoflowering są niższe i cyrkulacja powietrza jest utrudniona.
(Odmiana autoflowering zaatakowana przez pleśń)

Zwalczanie pleśni na zainfekowanych roślinach oraz zabezpieczenie ich przed wystąpieniem potencjalnych ognisk

Jeżeli zauważyłeś już potencjalne ognisko pleśni, którego nie możesz usunąć mechanicznie, to na pomoc przychodzą Ci różnego typu środki biologiczne.Istnieje również droga chemiczna, czyli w kodeksie prawdziwego PRO ogrodnika – ostateczna. Chemiczne środki wyraźnie wpływają na smak, ale czasem sytuacja wymaga takiego rozwiązania, by cała praca włożona w uprawę nie poszła na marne. Poniżej przedstawiamy opis środków, które pomogą nam doraźnie zwalczyć/zabezpieczyć nasze roślinki przed pleśnieniem. Najlepszym rozwiązaniem jest zabezpieczyć nasze rośliny przed okresem kwitnienia, wtedy mamy większą pewność, ze rośliny nie będą podatne na pleśś w późniejszym okresie dojrzewania.

Opis fungicydów i stosowanie od strony praktycznej

Należy pamiętać, że pleśń może okazać się najgorszym wrogiem powodującym spore straty w plonach. Kwiaty konopi są niestety bardzo podatne na utrzymywanie sporej wilgotności, która w niesprzyjających warunkach pogodowych potrafi szybko przeistoczyć się w brązową papkę, która rozpłynie się w palcach.

Aby temu zapobiegać z pomocą przychodzą nam Fungicydy(łac. fungus – grzyb, caedo – zabijam) czyli środki zabezpieczające przed atakiem pleśni, ale i zapobiegające rozwojowi już powstałych ognisk pleśniowych, są nimi głównie miedź i siarka.

Sprawdzona i używaną przez ogrodników metodą, jest właśnie zapobieganie a nie zwalczanie! Należy robić profilaktyczny oprysk środkiem o działaniu systemicznym, czyli blokującym metabolizm rozwojowy grzyba pleśniowego. Opryski zabezpieczają rośliny na kilka tygodni, lecz mają też swój okres karencji, co oznacza, że roślina potraktowana ów środkiem będzie zawierała w sobie substancje szkodliwe dla zdrowia, mimo tego, że zablokowany jest rozwój pleśni, roślina potraktowana preparatem o działaniu systemicznym potrzebują czasu na oczyszczenie się z toksyn.

Innym przykładem jest środek o działaniu kontaktowym, w większości są to fungicydy o krótkim okresie karencji. Preparaty o działaniu kontaktowym mają głównie za zadanie zablokować rozwój i usunąć powstałe ogniska pleśni, różnią się tym, że nie wnikają w komórki rośliny a działają bezpośrednio na patogeniczne grzyby (jak sama nazwa wskazuje), jego okres karencji wynosi 1 dzień, co w skrócie oznacza ze pryskane nim rośliny wystarczy przepłukać bieżącą woda i są zdatne do spożycia, bez wpływu na nasze zdrowie i smak dymu.

Preparaty, które zostały wymienione są pewną podstawą, do praktycznie całkowitego zabezpieczenia kwiatów konopi przed pleśnią, istotne jest umiejętne ich stosowanie oraz odpowiedni sprzęt do oprysku, a przede wszystkim istotne są warunki pogodowe.

Pierwszy oprysk można wykonać zaraz po przesadzeniu małych sadzonek do gleby, co powinno zabezpieczyć małe siewki na dłuższy okres czasu, uwzględniając też, że oprysk należy powtórzyć według zaleceń producenta. Są to zazwyczaj 3 opryski wykonywane co ok 5-7 dni preparatem o działaniu systemicznym. Po okresie zabezpieczenia rośliny istotne jest obserwowanie pogody a w szczególności opadów deszczu, w sprzyjających warunkach należy zaprzestać oprysku na czas do początku kwitnienia (dodatkowo można zastosować pojedynczy oprysk fungicydem kontaktowym).

W momencie gdy rośliny zaczynają budować kwiatostan, nadchodzi czas wzmożonej czujności i obserwacji pogody. Wtedy właśnie na kwiatach zaczynają zbierać się krople wody a jesienne dni przynoszą spadki temperatury i opady deszczu, jest to najodpowiedniejszy moment na powtórną kuracje fungicydem Systemicznym, jeżeli oprysk zaczniemy w 2 tygodniu kwitnienia i powtórzymy go trzykrotnie w odstępie 7 dni zakończymy kurację w połowie kwitnienia, co pozwala roślinie na oczyszczenie się z toksyn szkodliwych dla konsumenta.

Jednakże okres 2 miesiąca jest decydującym w całej uprawie i wtedy zaczyna się robić coraz trudniej. W tym etapie możemy zastosować kolejny preparat (o działaniu kontaktowym) pamiętając aby okres karencji był możliwie jak najkrótszy, niektóre preparaty tego typu mają okres karencji który wynosi 1 dzień.

Kontrolując rośliny i warunki pogodowe możemy zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia pleśni, w momencie intensywnych opadów powtórne stosowanie kontaktowych fungicydów powinno znacznie zminimalizować możliwość wystąpienia niechcianego grzyba.

Dla biogrowera pryskanie fungicydami, nawet tymi najmniej toksycznymi jest zbrodnia, ale z dnia na dzień pojawiają się kolejne środki pozyskiwane np. z pestek grejpfruta (biosept), czosnku (bioczos) i nawet z pancerzyków skorupiaków morskich (biochikol) a nawet oprysk z wody utlenionej potrafi znacznie zapobiec rozwojowi pleśni. Niestety z praktycznego punktu widzenia są one niestety mało skuteczne i w trudnych warunkach pogodowych raczej jest to zbędny wydatek.

Pomocne jest tez wzmacnianie rośliny opryskiem z gnojowicy z pokrzyw, wywaru z czosnku i tego typu eliksirów, które stosowane były przez nasze babcie w celu zwiększenia wigoru rośliny, zabezpieczały także przed wieloma insektami.

Opisane środki są jedynie przykładem, sklepy i producenci oferuj a nam całą gamę fungicydów różniących się od siebie mechanizmem działania i innymi detalami. Z pleśnią możemy walczyć również mechanicznie, czyli po prostu usuwać zainfekowane kwiaty czy ich części, ale narażeni jesteśmy wtedy na rozsianie się zarodników na inne, niezakażone jeszcze pąki – wybór należy do Ciebie.

Pleśń jest tematem złożonym, ale przy odrobinie chęci i pomocy środków ochrony, możemy spokojnie czekać, nie martwiąc się swoje upragnione zbiory. Bez zastosowania takich środków jesteśmy narażeni na duże straty.

Artykuł powstał we współpracy z forum www.growlike.pro

Izrael i Szwajcaria łączą siły aby stworzyć nowe, lepsze odmiany marihuany. Jeszcze do niedawna było to domeną podziemnych breeder’ów. Teraz, gdy status prawny i społeczny marihuany się diametralnie zmienia, za tworzenie nowych odmian o jak najwyższym wskaźniku pożądanych cech wzięli się naukowcy.

Szwajcarska firma uprawiająca konopie indyjskie podjęła współpracę z izraelską firmą zajmującą się analizowaniem genomu, aby wspólnie tworzyć lepsze odmiany konopi dla pacjentów i konsumentów. Firma NRGene, zajmująca się sekwencjonowaniem genów, z siedzibą w Ness Ziona w Izraelu, ogłosiła we wtorek we wtorek komunikat prasowy o współpracy z Pure Cannabis Research AG z Zug w Szwajcarii.

Nowe odmiany i nowe zastosowania

Dzięki partnerstwu Pure Cannabis Research planuje hodować konopie indyjskie, które są dostosowane do potrzeb klientów. Badacze skoncentrują się na tworzeniu szczepów, które produkują zdrowsze, bardziej wytrzymałe rośliny, które bedą zoptymalizowane pod kątem produkcji komercyjnej. Nowe odmiany będą miały spersonalizowane profile kannabinoidowe, terpenowe i flawonoidowe przeznaczone do konkretnych zastosowań terapeutycznych, takich jak łagodzenie bólu i wspomaganie snu czy depresja i brak apetytu. Opracowane zostaną również szczepy, które zapewniają unikalne profile smakowe dla napojów energetycznych i produktów stanowiących alternatywę dla tytoniu. Niewyłączne partnerstwo między obiema firmami „ułatwi szybszy rozwój odmian konopi niż obecny standard branżowy”, wynika z komunikatu. Stevens Senn, prezes Pure Holding Group, spółki, która jest właścicielem Pure Cannabis, powiedział, że partnerstwo pomoże jego firmie zidentyfikować pożądane cechy genetyczne w konopiach indyjskich, a następnie wyhodować nowe szczepy, które maksymalizują ekspresję tych cech. Nowe odmiany konopi zostaną następnie wykorzystane w linii produktów konopnych firmy.

Rozwój

Pure Holding Group i podległe spółki prowadzą dwa zakłady o łącznej powierzchni ponad 100 000 metrów kwadratowych powierzchni upraw wewnątrz i na zewnątrz gdzie uprawiają konopie o wysokiej zawartości CBD.

„Jesteśmy na czele dostarczania bezpiecznych, nie uzależniających produktów opartych na CBD na alternatywy tytoniowe, napoje, kosmetyki i inne zastosowania na rynki szwajcarskie i europejskie”

– powiedział Senn.

Senn zauważył, że NRGene już zmapowało genomy wielu roślin, w tym pszenicy, ziemniaka, jęczmienia, owsa i upraw truskawek, które mają większy lub bardziej złożony genom niż ludzie.

Badania genomów konopi i stabilizacja nowych odmian

„NRGene udoskonaliło proces identyfikacji kluczowych cech genetycznych praktycznie w każdym gatunku roślin, więc współpracujemy z nimi, aby wesprzeć nasz program hodowlany i rozwinąć rośliny o dowolnych cechach, które są biologicznie możliwe. Chcemy dać nowe, lepsze odmiany międzynarodowym i krajowym rynkom.

– powiedział Senn.

Badania prowadzone w ramach nowego partnerstwa obejmą mapowanie genomów kilku odmian konopi o pożądanych cechach genetycznych. Zebrane dane zostaną następnie wykorzystane do opracowania pangenomu konopi, który reprezentuje cały zestaw genów wszystkich odmian danego gatunku. Poznanie go zapewni unikalny i istotny wgląd w naturalną różnorodność genetyczną konopi, podaje NRGene.

Dr Gil Ronen, dyrektor generalny NRGene, powiedział, że współpraca z Pure Cannabis Research pozwoli lepiej zrozumieć potencjalne korzyści i zastosowania wszystkich form marihuany.
„Konopie indyjskie są coraz częściej uznawane za najskuteczniejsze rozwiązanie wielu problemów zdrowotnych i cieszymy się, że możemy przyczynić się do dobrego samopoczucia ludzi”.
– powiedział dr Ronen.

 

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.