ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Rodzice trójki dzieci uprawiali konopie indyjskie w rodzinnym domu. Nielegalny interes został zdemaskowany przez policjantów, którzy podczas kontroli lokalu znaleźli ponad 3 kilogramy suszu roślinnego.

Dodatkowo w budynku ujawniono plantacje 63 krzewów konopi indyjskich wraz z całym osprzętem służącym do pielęgnacji roślin w fazie wzrostu. Rodzice zostali aresztowani, a trójka potomstwa trafiła pod opiekę babci.

5 marca policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z komendy wojewódzkiej w Łodzi zlikwidowali domową plantację konopi indyjskich. Podczas prowadzonego śledztwa, funkcjonariuszom udało się wytypować budynek, w którym miał być zlokalizowany nielegalny biznes. Był to jednorodzinny dom na obrzeżach miasta w dzielnicy Widzew, miasto Łódź.

Zatrzymani to 40-letni mężczyzna i jego 38-letnia żona. Podczas przeszukania budynku, w piwnicy i na poddaszu ujawniono specjalne namioty zaopatrzone w lampy oraz wentylatory z filtrami. Łącznie zabezpieczono 63 krzewy konopi indyjskiej w różnej fazie wzrostu. W mieszkaniu znajdowały się również 3 kilogramy marihuany oraz waga elektroniczna. Według wstępnych ustaleń, cały proceder trwał od kilku miesięcy. Za uprawę konopi indyjskich i możliwość wprowadzenia substancji odurzających na rynek grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

W ostatnim czasie konsumenci marihuany z Kolorado zwrócili uwagę na potencjalne zagrożenia niesione przez regulatory wzrostu roślin stosowane w uprawie konopi indyjskich. Regulatory wzrostu roślin (eng. plant growth regulator = PGR) to hormonopodobne substancje chemiczne, które naturalnie występują w roślinach i pełnią kluczową rolę w procesie kiełkowania, wzrostu i dojrzewania rośliny oraz w czasie kwitnięcia.

Regulatory wzrostu dzielą się na dwa rodzaje, organiczne i nieorganiczne. Substancje nieorganiczne to nic innego jak związki chemiczne mające na celu naśladowanie tych hormonów, które są potrzebne do efektywnego rozwoju rośliny. Wielu hodowców uważa, że dzięki takim regulatorom roślina rośnie lepiej i cechuje się lepszą odpornością na choroby. Niestety nienaturalne sposoby wiążą się z dużym ryzykiem.

PGR pochodzenia chemicznego powodują wiele powikłań zdrowotnych m.in. bezpłodność, zatrucie wątroby, a nawet raka. Substancje te są również zanieczyszczeniem dla gleb. Pod koniec lat osiemdziesiątych Agencja Ochrony Środowiska zakazała stosowania niektórych związków wchodzących w skład regulatorów wzrostu, gdyż dowiedziono, że kontakt z nimi podnosi 240-krotnie prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Należy pamiętać, że stosowanie regulatorów wzrostu w przemyśle spożywczym zostało ściśle uregulowane i przemysł konopny również wchodzi pod ramy tego prawa.

 

Najczęstszym błędem wśród przeciwników regulatorów wzrostu jest mit, że wszystkie PGR’y mają negatywny wpływ na nasze zdrowie i środowisko. W naszym otoczeniu występują również naturalne regulatory wzrostu takie jak Kelp, Chitosan i Tricontanol, a więc istnieją naturalne odpowiedniki dla związków chemicznych.

Smutnym faktem jest to, że wiele popularnych firm nawozowych deklaruje w zawartości swoich produktów chemicznie otrzymywany PGR. Niestety nie wszyscy hodowcy zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie oferują dla swoich klientów. Jak więc palić trawkę, a jednocześnie chronić swoje zdrowie w Kolorado? Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci odszyfrować skład substancji na popularnych nawozach.

 

Na zdjęciu powyżej przedstawiającej etykietę jednego z produktów, zaznaczono substancje uznane za zakazane wśród pestycydów stosowanych na rynku. Ten produkt nie jest jedynym, który znalazł się na rynku niezgodnie z prawem, aczkolwiek firma, która go wprowadziła została ukarana przez Departament ds. Egzekwowania Marihuany.

Jeśli kupujesz marihuanę od znajomego growera, warto zapytać go czy w swoich uprawach nie korzysta ze szkodliwych regulatorów wzrostu, być może sam nie jest tego świadom. Więcej informacji na temat szkodliwych PGR można znaleźć na stronie www.fda.gov. Poświęć chwilę czasu i dowiedz się jakich substancji unikać. To tylko chwila, a świadomość, że zdrowo cieszysz się chmurą na pewno wzrośnie.

 

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Istnieją organizacje, formalne wspólnoty religijne dla, których marihuana jest sakramentem. Mowa o konopnych kościołach w USA, ich krytycy podejrzewają, że tak naprawdę chodzi o sprzedawanie zioła bez ubiegania się o licencję oraz bez odprowadzania podatków. Temat poruszył ostatnio magazyn Rolling Stone.

Konopne kościoły

Występują w miejscach, gdzie marihuana została zalegalizowana. Są to zarejestrowane wspólnoty religijne, na przykład w Kalifornii. Wierni, w trakcie nabożeństw używają marihuany jako sakramentu w ramach praktyki wiary. Jednak krytycy twierdzą, że inicjatorom takich wspólnot nie zależy na duchowości tylko na zyskach. Wielu odwiedzających takie kościoły po prostu przychodzi kupić zioło. Na przykład sklep przy wspólnocie Hundret Harmonies Church nie różni się od licencjonowanych punktów sprzedaży w Kalifornii. Nawet wybór produktów z odpowiada temu, do czego konsumenci są przyzwyczajeni i czego oczekują klienci korzystający z licencjonowanych punktów sprzedaży. jedynie napis „Sakrament” na opakowaniu sugeruje stosowanie w celach religijnych.

Kościół jako raj podatkowy

Działalność gospodarcza prowadzona przez kościół nie jest opodatkowana, dla wielu przedsiębiorców oraz agencji rządowych jest to problem. Sakramenty nie podlegają opodatkowaniu.

Dzięki takim działaniom, a także ciągle istniejącemu czarnemu rynkowi oraz szarej strefie, w roku 2018 stan Kalifornia zarobił tylko 345 milionów dolarów, a nie oczekiwany 1 miliard dolarów przychodu z podatku od konopi indyjskich – twierdzą krytycy konopnych wspólnot religijnych.

Nie tak kolorowo

Jednak kościoły konopne nie maja aż tak lekko jak by się mogło wydawać. Władze Kalifornii są przeciwne tego typu marihuanowym interesom i traktują konopne kościoły jak nielegalne punkty dystrybucji. Jednak konopne wspólnoty religijne, korzystając z kruczków prawnych wciąż opierają się nalotom służb. Ponieważ problem wciąż jest cały czas aktualny, sprawy regularnie trafiają na wokandę.

Społeczności religijne sprzedające konopie indyjskie znajdziemy nie tylko w Kalifornii. Również w innych regionach USA, takich jak np. Kolorado. Do tej pory wspólnoty religijne działają legalnie jednak pozostając w szarej strefie. Z powodu konfliktu między prawem federalnym a regulacjami państwowymi kościoły konopne , mogą funkcjonować i czuć się całkiem dobrze.

Podwójne standardy

Z pewnością, gdyby odprowadzali podatki od swojej działalności gospodarczej, rząd patrzyłby na ich działalność przyjaznym okiem.

Kościoły na ogół zarabiają na różnej działalności czy też czerpią zyski z tzw datków na tacę i jakoś rząd nie sugeruje, że nie chodzi im o wiarę a o generowanie zysków pod przykrywką wiary, w dodatku zysków nieopodatkowanych. Mało tego, np kościół katolicki jest dofinansowywany i wspierany przez rządy wielu krajów na świecie, a jego przedstawiciele często opływają w dobra materialne. Nie po raz pierwszy widzimy stosowanie podwójnych standardów.

Przez kilka miesięcy kłomniccy kryminalni próbowali rozpracować grupę odpowiedzialną za wprowadzanie środków odurzających na częstochowski rynek. Na terenie dwóch województw doszło do zatrzymania 14 osób oraz przejęcia prawie kilograma marihuany.

W październiku ubiegłego roku policjanci zatrzymali do kontroli drogowej dwóch 21-latków z gminy Mykanów. Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nich środki odurzające w postaci suszu roślinnego. Te zdarzenie zapoczątkowało działanie kryminalnych z Kłomnic, którzy podjęli szereg czynności operacyjnych.

Pierwsze pozyskane informacje zaprowadziły ich do Częstochowy, to właśnie tutaj udało się zatrzymać 23-latka zamieszanego w sprawę obrotu marihuaną. Podczas zatrzymania ujawniono u niego około kilogram marihuany, a sam mężczyzna trafił do aresztu na 3 miesiące. W toku śledztwa doszło do zatrzymania kolejnych 8 osób, wobec których prokurator zastosował dozór policyjny.

Dzięki zatrzymaniom, mundurowym z Kłomnic udało się ustalić kolejnych podejrzanych w proceder. Szybko doszło do zatrzymania małżeństwa z Małopolski, które było odpowiedzialne za wprowadzenie do obrotu ponad 8 kilogramów marihuany o wartości około 120 tys. zł. W popełnianym przez nich przestępstwie, ważną role odgrywał mechanik samochodowy, który odpowiadał za ukrywanie środków odurzających w pojazdach. Śledztwo w tej sprawie nadal trwa, nie wiadomo jaką ilość marihuany podejrzanym udało się już wprowadzić na rynek. Obaj mężczyźni trafili do aresztu, a wobec kobiety zastosowano dozór policyjny. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Za posiadanie środków odurzających grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast za posiadanie znacznych ilości grozi karą do 8 lat więzienia, natomiast każdy kto dopuszcza się obrotu środkami odurzającymi może zostać pozbawiony wolności na okres do 12 lat.

Jak powszechnie wiadomo, raper Snoop Dogg, zioła używa na potęgę. Jednak czy wiedzieliście, że powstała nowa odmiana, która na cześć artysty nazwana została Snoop Dogg OG. Oto kilka informacji oraz dane tego szczepu.

Snoop Dogg OG

Nazwany na cześć rapera i miłośnika marihuany, Snoop Dogg OG to hybryda 70% indica i 30% sativa. SD OG to genetyka Lemon OG i Sour Diesel. Dominuje aromat diesla, nuty cytrynowe są mniej wyczuwalne, czyniąc ten szczep bardzo podobnym do OG Kush zarówno w kwestii zapachu jak i strukturze kwiatów.

Działanie

Jak działa Snoop Dogg OG? Początkowo efekt jest raczej pobudzający, gonitwa myśli, milion pomysłów oraz napływ kreatywności, która później przechodzi w zrównoważony relaks i wzrost apetytu.

Kannabinoidy

Snoop OG został przetestowany przez niezależne laboratorium. Oto wyniki:

THC: 25% -28%
CBD: ~ 1% CBD
Zastosowanie: ból, bezsenność, stres, depresja i inne.

Opinie użytkowników

Na portalu Leafly, użytkownicy ocenili Snoop Dogg OG na 4,6/5 (132 opinie). Oto kilka z opinii użytkowników:

Użytkownik 1: „Uwielbiam Snoop OG! Jest niesamowity zarówno pod względem smaku jak i działania! Nie tylko ma bombowy zapach kush, ma słodki posmak! Efekt działający na ciało, odprężający i relaksujący lub klarowny i inspirujący, ta odmiana dopasuje się do tego, co akurat robisz! Codziennie palę i polecam! „

Użytkownik 2: „Działanie umysłowe, a następnie relaksujące uczucie, które łagodzi ból, stres i niepokój. Snoop Dogg OG ma potężny smak i ostry ziemisty zapach. Ciągłe uczucie dobrego samopoczucia utrzymuje się przez dłuższy czas. Ten szczep sprawił, że byłem głodny i zrelaksowany w tym samym czasie. GORĄCO POLECAM.”

Użytkownik 3: „To jest naprawdę dobre zioło. Od kolorów liści do zapachu po kryształy, którymi jest obsypany. Jest to fajna indica, dobrze się po niej śpi i działa relaksacyjnie. Warto je kupić ponownie. „

Użytkownik 4: . Uderza bardzo szybko; zaczynam się robić bardzo szczęśliwy, efekt jest euforyczny. Jako osoba cierpiąca na skrajne lęki i depresję, bardzo polecam ten szczep! Cudowne dla miłośników Indiki! „

Użytkownik 5: „Jeden z najlepszych, zdecydowanie! Doskonały do ​​odpoczynku, spania, leczenia bólu „.

Nowe badania naukowe pokazują, że rozjaśnianie włosów może pomóc w oszukaniu testów na obecność THC. Osoby, które rozjaśniają swoje włosy, śmiało mogą pozwolić sobie na więcej przyjemności.

Tak długo jak marihuana pozostaje nielegalna na terenie całego kraju, prawdopodobieństwo spotkania się z testem na obecność narkotyków jest relatywnie wysokie.

Oczywiście, nie wszystkie testy na narkotyki są sobie równe. Każda substancja w naszym organizmie rozkłada się w różnych okresach czasu. Na przykład kannabinoidy mogą pozostawać w krwioobiegu przez kilka dni, zaś w moczu przez kilka tygodni. We włosach pozostają wykrywalne aż do kilku miesięcy po spożyciu. Fakt ten powoduje, że testy polegające na analizie włosów stały się szczególnie niepokojące i to nie tylko dla zbuntowanych nastolatków. Przecież nikomu z nas nie zależy na utracie pracy czy prawa jazdy.

Badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym Forenic Science International, zatytułowane –  „Wpływ zabiegów kosmetycznych na włosy, a utrzymujące się w nich kannabinoidy: trwała ondulacja, rozjaśnianie i farbowanie” wskazuje, że rozwiązanie problemu testu narkotykowego na włosy, wydaje się tak samo proste jak ich rozjaśnienie.

Sprytny blond

Naukowcy odkryli, że rozjaśnianie włosów za pomocą nadtlenku wodoru powoduje „silną degradację chemiczną kannabinoidów”, a szczególnie THC. Zasada jest taka, że im wyższe stężenie kannabinoidów przed zabiegiem, tym większy spadek osiągniemy po rozjaśnieniu. Oznacza to, że jeśli dość często obcujesz z Mary Jane i nie chcesz się z nią rozstawać, to powinieneś rozważyć czy rozjaśnianie włosów nie jest odpowiednim pomysłem.

Z pobranych próbek włosów, kilka z nich zostało poddane działaniu 30 procentowego nadtlenku wodoru. W każdym wynik był ten sam – zaobserwowano zmniejszenie stężenia THC o 93 procent, CBN o 78 procent, a CBD o 89 procent – jest to bardzo szokujący wynik.

Badanie udowodniło również, że rozjaśnianie nie jest jedyną formą, której możemy użyć, aby wpłynąć na wynik testu narkotykowego. Wyniki mówią, że „każdy rodzaj zabiegu kosmetycznego na włosach ma wpływ na stężenie w nich kannabinoidów”. Zarówno trwała ondulacja jak i farbowanie włosów(wykonywane poprzez wiele aplikacji) działały obniżająco na stężenie kannabinoidów w podanych próbkach, aczkolwiek były to mniejsze zmiany niż w przypadku stosowania silnych rozjaśniaczy do włosów. Stosowanie jednorazowej aplikacji farby do włosów okazało się mieć niewielki, a czasem żaden wpływ na stężenie kannabinoidów w danej próbce.

Aby przeprowadzić eksperyment naukowcy użyli 30 próbek włosów zawierających THC. Następnie każdy z włosów podzielili na pół i każdą z połówek poddali obróbce. Identyfikując stężenia THC, CBN, CBD i THC-COOH przed i po przeprowadzeniu zabiegu kosmetycznego stwierdzono następująco: THC-COOH(metabolit THC wytwarzany przez organizm po spożyciu THC) pozostał najmniej dotknięty zabiegami. Jego wynik był najbardziej stabilny ze wszystkich.

Pozyskane wyniki badania miały pomóc zrozumieć jak utlenianie włosów może wpłynąć na testy narkotykowe dla samych przeprowadzających. Jednak wydaje nam się, że jest to również przydatna informacja dla tych, którzy nie chcą ponieść negatywnych skutków pozytywnego wyniku testu na obecność THC.

Czy uczciwość jest najlepszą polityką? Pewnie tak, ale nawet jeśli konsumenci marihuany zaczynają być zauważani w prawie pracowniczym, a kilku polityków walczy dla nich o warunkowe zwolnienia to… nigdy nie byłeś zbyt ostrożny.

Na pewno rozsądnym jest mieć kilka sztuczek w rękawie, a taką na pewno jest rozjaśnianie włosów … i na pewno nie zaszkodzi nam pokazanie się czasem w nowej fryzurze.

Jak informuje biuro prokuratora okręgowego w San Francisco, ponad 8 tysięcy wyroków za posiadanie marihuany zostało uchylonych przez algorytm komputerowy, który jest zaprogramowany do automatycznego skanowania zapisów sądowych.

Algorytm został opracowany dzięki współpracy Code for America – organizacji non profit zajmującej się usprawnianiem prac administracyjnych za pomocą dzisiejszej technologii, a biurem prokuratora okręgowego. Z powodu faktu wprowadzenia w 2016 roku regulacji prawnych zezwalających na rekreacyjną konsumpcję marihuany w Kalifornii, zadaniem algorytmu jest identyfikacja przypadków, które kwalifikują się do umorzenie postępowania karnego lub nawet uchylenia wyroku.

San Francisco jest pierwszym hrabstwem w kraju, które ma możliwość korzystania z oprogramowania i tym samym przyspieszyć selekcję i identyfikację potencjalnych uchyleń wyroków. Taką informacją podzielił się w swoim poście na Twitterze prokurator okręgowy George Gascón.

Jeśli jesteś rodzicem, który nie może wziąć udziału w wycieczce szkolnej swoich dzieci, bo ciąży na tobie wyrok za posiadanie odrobiny marihuany 10 lat temu, to jesteś osobą, na której nam zależy – powiedział Gascón podczas konferencji przedstawiającej wyniki pracy programu przygotowanego przez Code America.

Oczyszczenie z zarzutów może być ogromną zmianą w życiu ludzi, którzy próbują zdobyć zatrudnienie. Odkąd w życie weszła ustawa Proposition 64, która zezwala również na nieograniczoną uprawę i sprzedaż konopi w celach komercyjnych od 1 stycznia 2018 r.) skazani za przestępstwa związane z handlem lub uprawą konopi mogą ubiegać się o uchylenie swojego wyroku. Nie jest to jednak takie proste, a wszystko z powodu skomplikowanych procedur. Jak dodaje Gascón, w ubiegłym rozpoczęto prace nad nowym oprogramowaniem, które ma ułatwić ten proces. W 2018 roku udało się to tylko 23 osobom.

Cypr zalegalizował medyczną marihuanę. Nowe zapisy prawne, Izba Reprezentantów przegłosowała w lutym tego roku. Nowelizacja ustawy o środkach odurzających i substancjach psychotropowych umożliwi uprawę, import, posiadanie i używanie marihuany w celach medycznych.

Pozwala to na przyjęcie specjalnych przepisów dotyczących importu nasion i marihuany na Cypr, a także wprowadzenie opłat licencyjnych i rozpoczęcie własnych upraw, informuje portal In-Cyprus

Uprawa

Za własnymi uprawami medycznej marihuany oddano 34 głosy, natomiast 18 członków Izby Reprezentantów było przeciw. Nowelizacja zezwala również na import oraz eksport marihuany medycznej, jak również na jej wykorzystanie do badań medycznych oraz do przygotowania galenowych (roślinnych) farmaceutyków.

Cypryjskie prawo, początkowo będzie licencjonować tylko trzech producentów. Taka sytuacja ma trwać przynajmniej przez pierwsze 15 lat i ma na celu przyciągnięcie stabilnych finansowo firm z doświadczeniem w uprawie marihuany.

Ta ograniczona liczba licencji ma stanowić zachętę dla firm, które zdecydują się zainwestować na Cyprze, ale także ułatwiać kontrole w celu zagwarantowania, że ​​marihuana nie trafi na nielegalny rynek lub zostanie nielegalnie wykorzystana.

Kto się kwalifikuje?

Medyczna marihuana będzie wydawana na receptę, pacjentom cierpiącym na chroniczny i uporczywy ból, który między innymi jest związany z rakiem, HIV, problemami z poruszaniem się, reumatyzmem, problemami z nerkami i jaskrą. Będzie on również dostępny dla osób cierpiących na zespół Tourette’a lub chorobę Chrona.


Król Tajlandii, Maha Vajiralongkorn, podpisał w zeszłym tygodniu królewski dekret legalizujący używanie marihuany do celów medycznych. Umożliwia to lekarzom, pacjentom, rolnikom, przedsiębiorcom – wydawanie, posiadanie i uprawianie medycznej marihuany
. Jest też szansa na legalizacje marihuany w celach rekreacyjnych.

Tajlandia jest znana z jakości lokalnego zioła. Ten ruch wzbudził wiele nadziei. Tajlandzcy aktywiści pro-konopni liczą na to, że dekret królewski otwiera drogę do legalizacji używania i uprawy marihuany w celach rekreacyjnych.

Król Maha Vajiralongkorn podpisał dekret dwa miesiące po jednomyślnym zatwierdzeniu go przez parlament rządu wojskowego, co było drogą legislacyjną wymaganą przez konstytucję.

Pacjenci z receptami mogą teraz otrzymywać medyczną marihuanę ale dekret zalegalizował też Kratom, Mówi się o nim „wiecznie zielone drzewo”, którego liście mają korzyści zdrowotne i stymulujące. Rolnicy do uprawy będą potrzebowali pozwolenia od Wydziału Kontroli Narkotyków.

Rekreacyjne użycie obu roślin nadal nielegalne

Większość marihuany i kratomu do Tajlandii będzie początkowo sprowadzana z USA, Kanady, Izraela i innych krajów, które mają profesjonalne standardy zdrowotne dla produkcji leków na ich bazie.

„To jest teraz trochę jak Dziki Zachód”

-mówiła niedawno Kitty Chopaka z tajlandzkiej grupy aktywistów konopnych – Highland. Dodaje:

„To tak, jakby właśnie otworzyła się złota kopalnia, a ludzie starają się tylko zdobyć łopatę i się do niej dostać”.

Komercyjne uprawy marihuany i kratomu klasy medycznej muszą być prowadzone w ściśle kontrolowanych warunkach i obiektach, a to są koszty rzędu milionów dolarów.

Utrudnia to Tajlandii szybkie rozpoczęcie wytwarzania wystarczającej ilości marihuany, aby sprostać wymaganiom pacjentów.

„Każdy dorosły Taj może zarobić 13 000 $ rocznie uprawiając 6 krzaków marihuany, jeśli prawo zostanie poluzowane i zezwoli się na używanie rekreacyjne”

– powiedział Anutin Charnvirakul, ambitny polityk z partii Bum Jai Thai (BJT).

Rekreacyjna marihuana z czasem może stać się bardzo ważnym źródłem dochodów w kraju, który walczy z Indiami o tytuł największego na świecie eksportera ryżu, powiedział Anutin.

Kolejne kroki

Prognozy wielkich zysków przekonały premiera Prayuth Chan-ocha, który w przyszłym miesiącu czekają na wybory parlamentarne, do szybkich działań pro-legalizacyjnych. Ankiety pokazują, że temat legalizacji marihuany jest popularny wśród wyborców.

Partie pro-demokratyczne mają nadzieję na zdobycie wystarczającej liczby miejsc w Izbie, by stworzyć koalicję przeciwko swojemu głównemu politycznemu oponentowi, panu Prayuthowi. Partia Anutina może wiązać się koalicją z każdym, kto wygra, więc BJT może mieć możliwość uchwalenia swoich postulatów.

Niedawno pan Anutin wzniósł tablice z ilustracjami przedstawiającymi zielony liść konopi, informując wyborców o zobowiązaniu swojej partii do zalegalizowania marihuany zarówno medycznej, jak i rekreacyjnej.

Anutin powiedział, że polityczna propaganda Waszyngtonu w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych skłoniła Tajlandczyków do przekonania, że ​​marihuana jest szkodliwa i uzależniająca. Przyczyniło się do tego tysiące amerykańskich żołnierzy stacjonujących w bazach lotniczych w tym kraju, wspierając jednocześnie wojnę w Wietnamie. W rezultacie przewidywana kara za za marihuanę obejmowała długie kary więzienia.

Aspekt ekonomiczny

„Mamy pięć rodzajów komercyjnych upraw: ryż, palmę [olej], gumę, tapioka i trzcinę cukrową”

– powiedział Anutin.

„Dlaczego nie dodamy jeszcze jednej pozycji do listy? Prognozy pokazują, że nowa pozycja [marihuana] przewyższy zyskami pierwszą piątkę razem wziętą”

Jego grupa robocza przeanalizowała „model kalifornijski” aby dowiedzieć się o legalizacji marihuany rekreacyjnej jak najwięcej.

„Legalna uprawa, sprzedaż i konsumpcja marihuany medycznej i rekreacyjnej powinna być uregulowana w sposób podobny do tytoniu kontrolowanego przez Tajlandzki Urząd Tytoniowy”

– powiedział Anutin.

Rolnicy tytoniowi muszą sprzedawać swoje żniwa do TAOT, który produkuje papierosy, prowadzi badania, określa jakość i współpracuje z rządem w celu zapobiegania nielegalnemu handlowi tytoniem.

„Partia pana Anutina wyraża swoje zaniepokojenie tym, że gdyby tylko medyczna [marihuana] została zatwierdzona w Tajlandii, cena leku będzie wysoka, ponieważ tylko kilka tajskich zakładów będzie w stanie go dostarczyć”

– powiedział pan Julpas.

Poszukiwani pracownicy do skręcania jointów. Dla tych, którzy uwielbiają kręcić, rolować i zawijać, to może być ciekawa oferta dorobienia paru groszy. Znajdująca się w Brighton, The Hemp Earth Dispensary poszukuje profesjonalnych joint-roller’ów.

Kandydaci będą kręcili używając do tego organicznych bletek i 0,7 g najlepszych kwiatów CBD firmy – informuje ogłoszeniodawca. Właściciel punktu twierdzi, że używany będzie tylko w pełni legalny susz CBD z zawartością THC poniżej 0,2%.

Poszukiwani pracownicy do skręcania jointów

Aby aplikować na stanowisko joint-roller’a, należy stawić się na rozmowę o pracę, pierwsze odbyły się wczoraj. W ogłoszeniu czytamy:

Poszukujemy elity, crème de la crème wśród mieszkających w Brighton joint-rollers’ów, którzy dołączą do naszego zespołu w Hemp Earth Dispensary. potrafisz skręcić idealnego jointa w mniej niż pięć minut? No to zapraszamy w nasze szeregi.

Nie jest to zajęcie n pełen etat, a raczej dodatkowe zajęcie żeby dorobić do swoich podstawowych dochodów. W rzeczywistości są to tylko dwie godziny tygodniowo płatne 10 funtów za godzinę,

Rzecznik prasowy firmy Hemp Earth powiedział:

W szczególności chciałbym podkreślić, że na chwile obecną nie ma nic nielegalnego na terenie firmy, a wnoszenie zakazanych substancji do naszej siedziby jest surowo zabronione.

Źródło: metro.co.uk

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.