ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

30 Marca zmarł Nevil „King of Cannabis” Schoenmakers – ikona wśród breederów marihuany. Był to założyciel pierwszego banku nasion konopi indyjskich. Schoenmakers od wielu lat walczył z wirusowym zapaleniem wątroby typu C i wszelkimi pochodnymi komplikacjami. Miał 62 lata.

Historia Nevila Schoenmakers’a

W 1976 roku Nevil Schoenmakers podejmuje decyzję o przeprowadzce z rodzimej Australii do Jamajki Europy (czyt. Holandii). Po dwóch latach rozpoczął przygodę z uprawą konopi, a już na początku lat 80. założył pierwszy na świecie bank konopi indyjskich – Holland Seed Bank. Całe przedsięwzięcie udało się dzięki pożyczce od holenderskiego rządu. Nevil w celu prowadzenia hodowli konopi przeprowadził się do starej rezydencji we wschodniej części Holandii. W 1987 roku na łamach tygodnika High Times pojawił się artykuł, w którym rezydencja nazywana jest „Cannabis Castle”.

„Świeżo po założeniu Holland Seed Company, osoby związane z rynkiem marihuany zaczęły przekazywać Nevilowi różne odmiany konopi marihuany takie jak California Orange, Afgan, Skunk #1, Northern Lights, Haze i można by wymieniać wiele innych” – dodaje Todd McCormick, wieloletni hodowca medycznej marihuany.

Bank nasion Schoenmakers’a zbierał słynne szczepy West Coast z Waszyngtonu, Oregonu i Kalifornii. Dzięki niemu odmiany z najwyższej półki stały się bezpieczne i ogólnodostępne. Przecież nie wyobrażamy sobie, że mogło by zabraknąć takich odmian jak Skunk #1, Early Girl czy Northern Lights.

Schoenmakers poza przechowywaniem nasion zaczął również je krzyżować. Stworzenie unikalnej hybrydy, która mogłaby być dostosowana pod panujący klimat była ambitnym celem. Praca Nevila doceniona została przez hodowców z całego świata, jego efekty pozwoliły uzyskać takie odmiany jak Northern Lights i G13. Neville’s Haze, Northern Lights Haze, Super Silver Haze i Nevil’s Skunk – a to tylko te bardziej znane.

Posiadając tak zacną kolekcje, mądrym ruchem ze strony Nevila było wejście na rynek dystrybucji nasion. Schoenmakers stał się pierwszą osobą, która sprzedawała nasiona w High Times na całym świecie. W 1985 roku sprzedał nasiona 15 000 klientom w Stanach Zjednoczonych na wartość 500 000 USD.

Sukces przyszedł dość szybko, jednak w latach 90. Nevil postanowił sprzedać swój bank nasion firmie Sensi Seeds, a następnie wraz z Arjanem Roskamem założył firmę Greenhouse Seeds. Do 1998 roku jako współzałożyciel działał na rzecz firmy, a następnie sprzedał udziały firmy i odszedł w cień świata konopi.

Nevil Schoenmakers doceniany jest za otwarcie pierwszego legalnego biznesu związanym z konopiami indyjskimi. Dzięki tworzeniu nowych szczepów i dystrybucje nasion na cały świat stał się legendą na arenie międzynarodowej. Twórca legendarnych hybryd w ostatnich latach swojego życia postanowił wrócić do Australii, gdzie pracował nad legalizacją marihuany.

„Walczyłeś dzielnie, ale przegrałeś bitwę” – tak śmierć Nevila skomentowała jego najbliższa rodzina w West Australia.

Częściowa dekryminalizacja marihuany w Izraelu weszła w życie w poniedziałek pierwszego kwietnia. Na mocy decyzji z marca 2017 roku zniesiono większość kar za posiadanie i konsumpcję konopi indyjskich.

Dekryminalizacja marihuany w Izraelu

Reforma ma trwać trzy lata, w tym czasie zostanie podjęta decyzja dotycząca możliwego rozszerzenia dostępu do marihuany w postaci pełnej legalizacji. Poza liberalizacją konopi plan dekryminalizacji przewiduje zwiększenie liczby legalnych upraw medycznej marihuany w całym Izraelu.

Skutkiem podjętych działań przez rząd, od poniedziałku używanie i posiadanie marihuany do celów osobistych nie jest przestępstwem. Nadal obowiązuje zakaz palenia marihuany w miejscach publicznych i za takie wykroczenie zostaniemy ukarani grzywną. Jeśli to będzie nasze pierwsze zatrzymanie, grzywna wynosi 275 dolarów amerykańskich (1000 szekli), gorzej w przypadku kolejnego zatrzymania – w takim przypadku zapłacimy dwukrotność grzywny.

Większe konsekwencje spotkają nas w przypadku trzeciego zatrzymania. Kodeks karny przewiduje wszczęcie postępowania karnego oraz utratę prawa jazdy i licencji na broń palną. Niepełnoletni, którzy zostaną przyłapani na paleniu marihuany będą wysyłani na program profilaktyki antynarkotykowej.

Poza częściową dekryminalizacją, Izrael planuje rozszerzyć działalność w branży medycznej marihuany. Więcej lekarzy dostanie licencje oraz usunięto limity dla autoryzowanych hodowców, dzięki czemu do aptek trafi większa ilość produktów medycznych z konopi. Pacjenci po konsultacji z lekarzem i uzyskaniu recepty będą mogli używać medycznej marihuany.

Ostatnim elementem nowej ustawy jest zmniejszenie ilości marihuany, którą każdy z pacjentów może wykupić. Globes informuje, że marihuana od pacjentów często trafia na nielegalny rynek. Być może pacjenci sprzedają nadwyżkę marihuany lub dzielą się nią ze znajomymi. Zmniejszone limity mają naprawić ten problem.

Każdy może znać Snoop Dogga jako muzyka, producenta, aktora czy przedsiębiorcę, lecz niewielu wie, że jest on także zapalonym graczem. Kilka lat temu prowadził transmisje na żywo jak gra w Battlefielda 1, a w zeszłym roku grając w wycofaną grę SOS pokazał mega skille z wykorzystaniem telekinezy w grze. Teraz Snoop Dogg organizuje turniej e-sportowy dla palaczy marihuany.

Snoop Dogg organizuje turniej e-sportowy dla palaczy marihuany

W tym tygodniu Snoop podniósł stawianą sobie poprzeczkę i ogłosił wprowadzenie swojej własnej ligi e-sportowej, która rozpoczęła się w czwartek.

Założona we współpracy z Merry Jane liga o nazwie Gangsta Gaming League zadebiutowała 14 marca. Rozgrywka odbywa się między ośmioma zawodnikami – Red Woods, Red Grant, JC, Tripo Loc, Lala, Shelton, Waniac and Young Sagg – są to najlepsi kumple do grania Snoopa i rywalizują ze sobą w Madden NFL 19. Wszyscy walczą o tytuł „Top Dogg” i pule nagród o wartości 11 000 $.

Oczywiście zapobiegając pytania, które nie powinny się nawet pojawić, liga wyraźnie oświadczyła, że „z pewnością zezwoli na używanie konopi indyjskich przed, w trakcie i po zawodach, jeśli gracze i fani uznają to za stosowne.”.

Jak donosi niemiecka spółka Farmaco, jest to największa na świecie umowa na import medycznej marihuany. Ma ona trafić na europejski rynek i stanowić bazę zaopatrzenia dla pacjentów. Susz dostarczy zarejestrowana w Polsce spółka Pharmacann.

Umowa przewiduje, że w ciągu następnych czterech lat niemiecka firma Farmako zaimportuje 50 ton medycznej marihuany od Pharmacann Polska. Wartości kontraktu nie ujawniono. Marihuana zasili europejski rynek oraz ma stanowić bazę dla milionów pacjentów – informuje Puls Biznesu

Warto zwrócić uwagę, że to pierwszy tak duży kontrakt w którym nie biorą udziału podmioty z Kanady, gdzie branża medycznej marihuany jest najbardziej rozwinięta.

Farmako sprzedaje medyczną marihuanę niemieckim aptekom od marca. Już pierwszy miesiąc wygenerował ponad 100 tys. EUR przychodów.

Ta umowa jest wielkim sukcesem nie tylko z tego powodu, że zapewnia stabilną podaż medycznej marihuany, ale także dlatego, że zaczyna bazujące na badaniach opracowanie innowacyjnych odmian marihuany służących lepszemu i bardziej precyzyjnych medycznych terapii

– powiedział Yuval Soiref, współzałożyciel i szef Pharmacann Polska.

Ponadto, Farmako i Pharmacann będą współpracowały w zakresie badań i rozwoju produktów.

Na stronie Pharmacann Polska czytamy:

Jesteśmy międzynarodową firmą farmaceutyczną stosującą światowe standardy w zakresie produkcji surowców farmaceutycznych na bazie konopi innych niż włókniste oraz upowszechniania wiedzy na temat ich leczniczego zastosowania.

Działając w oparciu o doświadczenie z rynku izraelskiego oraz kanadyjskiego dążymy do zapewnienia dostępności produktów zawierających kannabinoidy pochodzenia naturalnego, przy jednoczesnym zachowaniu ściśle kontrolowanej jakości farmaceutycznej.

Ponad 1100 sadzonek konopi indyjskich i 13 kg gotowej marihuany przejęli kryminalni z Pruszkowa. Funkcjonariusze zlikwidowali dobrze przygotowaną plantację, która prowadzona była przez Chińczyków. Czyżby po Wietnamczykach przyszedł czas na Chińskie zioło zalewające nasz rynek?

Plantację wytropili policjanci wydziału kryminalnego komendy w Pruszkowie. Otrzymali oni informację, że na terenie wynajętej posesji w Jankach produkowana jest marihuana. Za całym przedsięwzięciem stać mieli cudzoziemcy. 

Chińska plantacja marihuany

Na terenie wytypowanej nieruchomości odkryto profesjonalną uprawę marihuany. Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 1100 doniczek z sadzonkami, w różnym stadium rozwoju. Pomieszczenia uprawowe były odpowiednio wyposażone i urządzone.

Na poddaszu budynku, azjatyccy ogrodnicy mieli też 13 kg gotowej marihuany. Kryminalni oszacowali, że podczas zbiorów można było uzbierać nawet kilkadziesiąt kilogramów suszu..

Policjanci zatrzymali do sprawy trzech mężczyzn narodowości chińskiej. Usłyszeli oni zarzuty: posiadania znacznej ilości środków odurzających, uprawiania konopi, posiadania przyrządów służących do nielegalnego wytwarzania środków odurzających oraz wprowadzania znacznej ilości narkotyków do obrotu.

– powiedziała podkom. Karolina Kańka, oficer prasowy policji w Pruszkowie. 

Stołeczni policjanci zajmujący się „przestępczością” narkotykową mają teraz nad czym myśleć. To ze względu na to, że produkcją zajmowali się Chińczycy. Do tej pory nielegalne plantacje prowadzone przez azjatyckie grupy, były domeną wietnamskich triad.

Może to oznaczać, że chińskie triady szukają sposób na pomnażanie zysków ze sprzedaży podrabianej odzieży, galanterii czy perfum. Przed laty w Europie Środkowej i Zachodniej uprawami konopi zajmowali się przestępcy z Wietnamu, będący w ścisłej czołówce producentów tego narkotyku

– mówi jeden ze śledczych. (nie wiemy co miał na myśli mówiąc o czołówce producentów ale z pewnością nie jakość suszu, który wytwarzali u nas Azjaci)

Naszym rynkiem interesuje się wiele organizacji, niestety tych przestępczych. Ich szefowie widzą ogromny potencjał zysków ze sprzedaży marihuany w naszym kraju. Na miejsce zlikwidowanej plantacji powstanie nowa, lub dwie nowe. Pieniądze, które mogłyby zasilić budżet państwa, właśnie wędrują m.in. do Azji, kiedy politycy przestaną się bać marihuany, oto jest pytanie.

Jak widać na nagraniu oraz na zdjęciach, najazd policji nastąpił niedługo po wysiewie, rośliny widoczne na zdjęciach mają ok. tygodnia.

Amerykański Urząd ds. Zwalczania Narkotyków (DEA) poszukuje firmy, która będzie odpowiadać za utylizację marihuany. Ilości o jakich mowa to około 500 spalonych kilogramów na godzinę, umowa obowiązywałaby od marca do września – czytamy w ogłoszeniu oddziału DEA w Houston.

Marihuana transportowana będzie z 12 miast w całym Teksasie do spalani w Tucson. Susz w takich ilościach zazwyczaj kompresowany jest do postaci „cegieł” ważących od 20 do 30 kilogramów.

Wszystko pójdzie z dymem

„Integralność procesu zniszczenia musi być taka, aby zniszczony materiał nie mógł zostać odzyskany, gdy zostanie zniszczony”

-czytamy w zawiadomieniu DEA.

Marihuana musi zostać spalona do momentu, w którym nie ma możliwości wykrycia kannabinoidów, mierzonych za pomocą standardowych metod analitycznych. DEA sprawdzi spalarnię, aby upewnić się, że po spaleniu nie zostały żadne pozostałości.

Podczas spalania suszu obecny będzie personel DEA nadzorujący cały proces, dodatkowo kamery będą rejestrować cały proces. DEA zastrzega sobie prawo dostępu do materiału wideo w razie potrzeby, aby potwierdzić, że marihuana została poprawnie spalona.

Wymagania DEA są następujące: spalarnia musi posiadać ogrodzenie uniemożliwiające obserwowanie procesu spalania dla osób postronnych oraz pracownicy spalarni muszą przejść testy na obecność THC w organizmie.

Straż Graniczna w Atlancie (CBP) również poszukuje spalarni, która będzie w stanie przyjąć od 700 do 2500 kilogramów marihuany na raz w celu spalenia. Powtarzalność procesu szacuje się na 8-12 w roku. W tym przypadku spalarnia będzie musiała spełnić odpowiednie warunki, gdyż do spalenia będą również inne używki takie jak haszysz, kokaina, heroina, meta amfetamina, sterydy i opiaty.


Według informacji zawartych w przetargu w celu zniszczenia kokainy, heroiny i meta amfetaminy temperatura musi osiągnąć około 1000 stopni Celsjusza. W przypadku pozostałych substancji wystarczy 800 stopni Celsjusza.

33-letni mężczyzna poszedł na policję po tym, jak uznał, że diler go oszukał przy zakupie marihuany. Obywatel Malawi zameldowany w ośrodku dla osób ubiegających się o azyl postanowił uznał, że susz nie jest odpowiedniej jakości. Po okazaniu konopi indyjskich na komisariacie od razu został aresztowany, gdyż było to jednoznaczne z nielegalnym posiadaniem konopi indyjskich.

Kupił marihuanę niskiej jakości, a następnie poskarżył się na policji

Jak czytamy na łamach independent.ie – sędzia John Hughes prowadzący sprawę powiedział, że zachowanie Liwembe było co najmniej nielogiczne, a sam oskarżony po przyznaniu się do posiadania marihuany argumentował zachowanie psychozą wywołaną przez konopie indyjskie.

Policjant zatrzymujący Arthura Liwembe powiedział sędziemu, że „mężczyzna przyszedł na komisariat bezpośrednio po zakupie marihuany i skarżył się na jej jakość”.

Poza marihuaną Liwembe miał w kieszeni nóż do tapet, który również został przekazany jako dowód w sprawie. Adwokat Anne Fitzgibbon od razu sprostowała sytuacje mówiąc, że mężczyzna pracuje jako złota rączka, więc służył mu on jako codzienne narzędzie pracy.

Jednym z nieprawdziwych stereotypów jest to, że użytkownicy marihuany są bardziej otyli niż osoby nie używające zioła. Wielu palaczy wie jednak, iż jest to nieprawda, a większość konsumentów zioła to jednak osoby o których nie można powiedzieć, że są otyli. Potwierdzają to kolejne badania.

Użytkownicy marihuany mniej narażeni na otyłość?

Wyniki nowego badania zostały opublikowane w połowie tego miesiąca na łamach International Journal of Epidemiology. Najnowsze badania pokazują, że użytkownicy marihuany są mniej narażeni na otyłość w porównaniu z osobami, które nie są użytkownikami.

Naukowcy z Michigan State University w swojej pracy podparli się danymi z National Epidemiologic Survey on Alcohol and Related Conditions (NESARC), które dysponuje przekrojową i reprezentatywną dla całego kraju próbą badawczą obywateli USA w wieku 18 lat i starszych. W sumie przeanalizowano odpowiedzi pochodzące od ponad 33 000 osób.

Pierwszy etap badania polegający na serii wywiadów odbył się w latach 2001-2002. Uczestnicy badania zostali zapytani, czy używają marihuany, a jeśli tak, to kiedy robili to ostatnio oraz jak często używają konopi. Kolejne wywiady przeprowadzone zostały w latach 2004-2005, uczestnicy ponownie byli pytani o to, czy używali marihuany od ostatniego wywiadu, a jeśli tak to w jakiej częstotliwości.

W okresie pomiędzy wywiadami, naukowcy śledzili wzrost wskaźnika masy ciała (BMI) we wszystkich respondentów – tych, którzy konopi nigdy nie używali, osób, które zaprzestały używania oraz nowicjuszy i stałych użytkowników marihuany

Uczestnicy w wieku powyżej 65 lat zostali wykluczeni ponieważ badania pokazują, że spadek BMI u osób starszych jest często spowodowany utratą masy mięśniowej.

Wyniki badania pokazały, że wzrost wskaźnika BMI u używających konopi indyjskich jest mniejszy w porównaniu z osobami, które nigdy marihuany nie używały.

Osoby, które używały marihuany, w trakcie badanie też przybrały na wadze, jednak zdecydowanie mniej niż osoby, które jej nie używały.

„W NESARC uporczywe osoby zażywające konopie indyjskie i inicjowane były niedostatecznie reprezentowane w stabilnie otyłych podgrupach”, stwierdza badanie. „Ponadto te same aktywne podgrupy używające konopi były niedostatecznie reprezentowane wśród nowych przypadków otyłości obserwowanych w W2”.

Jaka jest tego przyczyna?

Badanie sugeruje kilka teorii wyjaśniających, dlaczego użytkownicy marihuany doświadczają mniejszego przyrostu masy ciała. Jedna z nich mówi o tym, że jest to powiązane ze zmniejszaniem się gęstości oraz ilości aktywnych receptorów kanabinoidowych (CB1), które wynika z długotrwałego używania konopi. Jest to teoria, która została po raz pierwszy wygłoszona w zeszłym roku przez oddzielny zespół naukowców z Indiana University South Bend.

„Dla wielu pacjentów, konopie indyjskie mogą być lepszym rozwiązaniem w celu utraty wagi niż chirurgia lub farmaceutyki”

-napisano w metaanalizie opublikowanej w grudniu

Inna sugerowana możliwość związku między używaniem marihuany a mniejszym przyrostem BMI ma związek z właściwościami przeciwzapalnymi innego receptora kannabinoidowego – CB2.

„Związek stanów zapalnych i otyłości jest szeroko rozpowszechniony w badaniach przedklinicznych i klinicznych”

– piszą autorzy badania.

Odkrycia te są ważne dla przyszłych badań biomedycznych dotyczących kannabinoidów – zwłaszcza, że medyczna marihuana jest często sugerowana jako lek zapobiegający utracie wagi u pacjentów np. z HIV, chorych na raka czy stwierdza badanie.

Jednak naszym zdaniem pominięty został istotny fakt. Od dawna wiadomo, że kannabinoidy, a w szczególności THC jest swojego rodzaju regulatorem pracy naszego mózgu oraz całego organizmu. Najlepszym tego przykładem jest to, w jaki sposób THC reguluje pracę neuroprzekaźników w mózgu. Idąc tym torem łatwo dojść do wniosku, że funkcje regulacyjne kanabinoidów mogą dotyczyć także kwestii wagi oraz przemiany materii.



Mieszkańcy Florydy mają ostatnio wiele powodów do świętowania, jeśli chodzi o kulturę konopną. W tym tygodniu zniesiono państwowy zakaz palenia marihuany medycznej, a inne ograniczenia dotyczące regionalnych punktów ambulatoryjnych również zostały zakwestionowane. Ci, którzy pragną wznieść toast za przyszłość z marihuany, również patrzą na filiżankę, która jest w połowie pełna – Destylarnia Fat Dog Ybor City ogłosiła wprowadzenie na rynek ginu i wódki Nirvana Spirits z domieszką konopi.

Ważna uwaga: ci, którzy nie znają terminologii związanej z Zielonym Światem, mogą być nieco odrzuceni przez niejasny język marketingowy Nirvany, który koncentruje się na produktach „infuzyjnych” – czyli takich, które zawierają kannabinoidy. Choć technicznie poprawne, to jest to tak niejasne, że może być mylące dla zwykłego potencjalnego odbiorcy. Są to nie-psychoaktywne produkty na bazie konopi włóknistych, bez marihuany i bardzo niskim poziomem THC. Produkty te mają mniej niż 0,5% psychoaktywnego kannabinoidu.

Wrota do produktów z konopi zostały otwarte pod koniec zeszłego roku dzięki nowej ustawie rolnej w USA, która zmieniła ustawę o substancjach kontrolowanych, aby pominąć zakaz produkcji konopi i badań nad nimi. Floryda znajduje się na skraju uchwalenia ustawodawstwa, które zalegalizowałoby rolnictwo konopne, a także ustanowi programy pilotażowe dla przyszłych rolników w szkołach wyższych.

Kampania Nirvana opiera się na niedawnym artykule w Wall Street Journal, w którym utrzymywano, że napoje z marihuany, mimo wszystkich komercyjnych spekulacji, nie smakują zbyt dobrze.

„To jest po prostu nieprawdziwe w przypadku naszego produktu”, powiedział dyrektor generalny Fat Dog Spirits dr Rama Ramcharran dla ABC Action News. „Rzucam wyzwanie każdemu, aby spróbował produktów i powiedział, że smakują jak olej lub stodoła!”

Marihuana warta 2,5 miliona dolarów przechwycona w porcie Filadelfii. Przejęta marihuana to około 270 kilogramów, jest to jedno z rekordowych przechwyceń marihuany w Filadelfii o tak dużej wartości.

Agenci amerykańskiego urzędu celnego i ochrony granic przechwycili ponad 270 kilogramów marihuany w porcie Filadelfii – piszą lokalne media. Marihuana transportowana była w jednym z kontenerów, a trafiła z Puerto Rico. Szacunkowa wartość marihuany to 2,5 miliona dolarów.

„Praca agentów służb celnych i ochrony granic zaowocowała jednym z największych przejęć marihuany na obszarze portu w Filadelfii” – powiedział Casey Durst, dyrektor operacji terenowych w służbie celnej i ochrony granic w Baltimore. „To znakomity przykład tego, jak CBP utrzymuje najwyższe standardy bezpieczeństwa i chroni społeczność przed nielegalnymi używkami.

(fot. FOX29.COM)

„Filadelfia nie należy do popularnych portów pod względem przeładunku narkotyków, aczkolwiek jak potwierdza sytuacja, raz na jakiś czas trafi tutaj nielegalna dostawa. Odbiorca może mieć kontakty na Dominikanie, Jamace bądź Puerto Rico, gdzie zaadresowana przesyłka trafia do samolotu. Po wylądowaniu przesyłki są przekierowywane z międzynarodowego pasa bagażowego do pasa narodowego. Jeśli przejdą kontrole, podstawiony tzw. „słup” odbierze przesyłkę, skąd trafi na czarny rynek. Nie możemy do tego dopuścić.” – powiedział Sapp.


Technologia kontroli

„Wszystkie przesyłki są kontrolowane na pewnym poziomie”, -potwierdza Sapp

Przesyłka nielegalnej marihuany została zdemaskowana przez skanery rentgenowskie ustalając, że gęstość ładunku w kontenerze nie jest zgodna z tym, czego można oczekiwać od deklarowanej zawartości.

Gdy skanery rentgenowskie wykryły nieprawidłowości, przyprowadzono psa do wyszukiwania substancji odurzających. Pies jasno zasygnalizował, więc agenci otworzyli kontener. Na pozór wszystko wydawało się być w porządku, aczkolwiek pod podłogą funkcjonariusze znaleźli zapakowany hermetycznie na kształt kostek susz.

Sapp podkreślił, że mimo nieustającej reformy prawa dotyczącego marihuany, międzypaństwowy handel konopiami nadal nie jest legalny.

„Marihuana jest zalegalizowana do użytku medycznego w Pensylwanii i New Jersey” – powiedział Sapp. „Federalne prawo na pewno zabrania przemycania 270kg marihuany.”

Dochodzenie w sprawie przemytu marihuany zostało przekazane Departamentowi Dochodzeń Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a skonfiskowana marihuana ma zostać zutylizowana. Urząd celny i ochrony granic przechwytuje średnio 2 tony substancji odurzających dziennie w Stanach Zjednoczonych. We wtorek agencja ogłosiła, że 28 lutego przejęła 1,5 tony kokainy o wartości 77 milionów dolarów, było to największe przechwycenie narkotyków od ponad 25 lat.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.