ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Rozpoczyna się sezon upraw pod słońcem. Jedni poczynili już pierwsze wysiewy, a inni czekają aż temperatura się unormuje. Z tego tekstu, dowiecie się m.in. o tym dlaczego, w przypadku uprawy zewnętrznej, zdecydowanie lepiej wybrać uprawę organiczną zamiast mineralnej, dlaczego taka uprawa zmniejsza częstotliwość wizyt na spocie oraz jak się za to zabrać.

Czym jest uprawa organiczna?

Rozróżniamy dwa podstawowe typy uprawy: mineralna i organiczna. Określenia te, definiują sposób dostarczania roślinom pożywienia. W przypadku uprawy mineralnej sprawa ma się dość prosto – nawóz mineralny zawiera potrzebne składniki, które są gotowe do wchłonięcia przez roślinę, takie jak azot czy fosfor oraz wiele innych.

Zupełnie inaczej wygląda zapewnienie roślinom pożywienia w uprawie organicznej. W tym przypadku nie dostarczamy gotowych składników odżywczych, lecz wspieram i dbamy o życie w glebie. Mówiąc inaczej – jeżeli zadbamy o odpowiednią ilość mikroorganizmów i grzybów w strefie korzeniowej, one zadbają o to, aby naszym roślinom niczego nie zabrakło.

Jeszcze do niedawna, uprawa organiczna przypominała bardziej rzemiosło, które wymaga specjalistycznej wiedzy. A to dlatego, że o całe życie w glebie trzeba było zadbać samemu zgłębiając jego tajniki i zależności. Wiąże się początkowo z ustaleniem na jakiego rodzaju organizmach zależy nam najbardziej i jak sprawić aby w naszej mieszance glebowej było im dobrze i żeby porządnie zasilały nasze rośliny we wszystkie potrzebne im składniki. Dziś jest to znacznie łatwiejsze dzięki wyspecjalizowanym firmom, które skupiły się na kompleksowym organicznym odżywianiu roślin oraz na produkcji organicznych odżywek, których używać może nawet początkujący grower.

Rzadsze podawanie składników odżywczych

W uprawie mineralnej dostarczamy wraz z wodą, składniki niezbędne do bujnego rozrostu rośliny, które ta następnie zużywa i przy kolejnym podlaniu znowu należy dodać odpowiednie składniki. Jeżeli zaprzestaniemy ich dodawania, roślina znacząco zwolni swój rozwój.

W przypadku uprawy organicznej, sytuacja ma się całkiem inaczej. Tutaj wszystko skupia się na zainicjowaniu życia organizmów i grzybów. Jeżeli następnie zadbamy o to aby ich życie wiodło się dobrze, będą one wytwarzały substancje niezbędne do bujnego wzrostu i rozkwitu naszych roślin. Jedyne czego będą potrzebowały to wilgoć. Dzięki symbiozie, organizmy bytujące w okolicy korzeni, będą wytwarzały niezbędne dla roślin mikro oraz makroelementy. Oznacza to znaczne zmniejszenie ilości wizyt na spocie w celu nakarmienia naszych pociech.

Od czego zacząć?

W przypadku uprawy organicznej, niesłychanie istotne jest przygotowanie odpowiedniej mieszanki, w której będą rosły nasze kwiatki. Jeżeli stworzymy warunki, w których pełno będzie mikroorganizmów i grzybów, to te zadbają o nasze rośliny. Jak się za to zabrać?

Gleba

Jeżeli chcesz uzyskać możliwie najlepszy efekt końcowy, warto rośliny sadzić w uprzednio przygotowanym podłożu, a nie tym zastanym na spocie. Polecamy ziemię od BAC’a, która zawiera organiczne dodatki np. lawę wulkaniczną. Co należy dodać do ziemi?

BIO Tabletki

Tabletki typu Biotablets, są środkiem o wydłużonym działaniu, polega to na tym, że ich zawartość uwalnia się z upływem czasu. Zawierają naturalne kwasy humusowe i pożyteczne bakterie glebowe. Poprawiają one jakość gruntu, przyczyniając się do optymalnego wchłaniania pożywienia przez roślinę, jest to doskonała alternatywa dla wolno działających tabletek zawierających nawozy sztuczne. Doskonale się sprawdzają w procesie inicjacji życia w glebie. Można pokruszyć i wymieszać, lub płytko wsadzać w całości.

Mikoryza

Mikoryza to powszechne w przyrodzie zjawisko polegające na symbiozie korzeni  i grzybów występujących w glebie.

Symbioza mikorytyczna dostarcza grzybom związki organiczne, wytwarzane przez rośliny w procesie fotosyntezy. W zamian rośliny zaopatrywane są przez strzępki grzyba w związki mineralne, głównie fosforowe i azotowe. Potwierdzono również poprawę zaopatrzenia roślin w mikroelementy. Grzyby mikorytyczne wytwarzają także, odgrywające bardzo dużą rolę we wzroście rośliny, hormony roślinne, w tym te najważniejsze czyli auksyny i gibereliny, które po wniknięciu do organizmu rośliny regulują jego wzrost i rozwój. Inne substancje wydzielane przez grzyby do gleby zmniejszają prawdopodobieństwo zakażenia rośliny patogenami obecnymi w podłożu i zwiększają jej ogólna odporność. Związki te, nie chronią rośliny jedynie przed wirusami i nicieniami. Podwyższona odporność roślin dotyczy skrajnych temperatur, obecności substancji toksycznych w środowisku oraz niekorzystnego pH. Biorąc to wszystko pod uwagę widać, jak ogromne znaczenie ma dodanie do gleby mikoryzy.

Stymulator wzrostu korzeni

Tego typu stymulator należy dodawać już od pierwszego podlewania aż do ok. trzeciego tygodnia kwitnienia. Stymulator wzrostu korzeni to środek, który mówiąc najprościej, rozwija życie w glebie. Tworząc odpowiednie środowisko dla wzrostu korzeni sprawia, że te znacznie przyspieszają swój rozwój, a wiadomo – im więcej na dole, tym więcej na górze. Bez dobrze rozwiniętego układu korzeniowego, nie masz co liczyć na porządny zbiór.

Gospodarka wodna

Zadbanie o to, aby nasze krzaczki, a raczej ich korzenie nie zostały przesuszone jest bardzo istotne. Pamiętajcie, że gdy gleba zostanie zbyt wysuszona, życie w glebie zacznie umierać. Jest to spory problem, szczególnie w uprawach zewnętrznych i przy fakcie jak się zmienia klimat – susze są dużo częstsze niż kiedyś, a lata bywają wyjątkowo upalne. Z pomocą przychodzi producent organicznych odżywek – firma BAC. W ich ofercie znajdziecie produkt, który jest nowością, nazywa się Yuccah i jest to naturalny wyciąg z juki.

Yuccah działa poprzez zmniejszenie napięcia powierzchniowego cieczy oraz wspomaga efektywne wykorzystanie wody. Poprawia przepuszczalność podłoża oraz wchłanianie wody w przypadku suszy. Pomaga roślinom przetrwać ekstremalne upały, susze oraz zasolenie gleby. Naturalne cukry zawarte w Yuccah, stymulują rozwój pożytecznych bakterii glebowych. Zmniejsza zagęszczenie gleby w przypadku nadmiernego nawadniania (np. intensywne opady deszczu). Zapewnia dobrą dystrybucję wody i nawozów.

Uprawa organiczna ma wiele zalet. Efekt końcowy zawsze będzie bardziej zadowalający aniżeli z uprawy mineralnej. Jakość, smak, zapach, moc – uprawa organiczna wszystko to wznosi na wyżyny, szczególnie w porównaniu do upraw mineralnych. Ważna jest też świadomość, jeżeli wiesz w jakim celu dajesz coś do wody, a nie robisz to w ciemno bo ktoś powiedział – to już połowa sukcesu.

Losy ustawy, która pozwoliłaby państwowym bankom i spółdzielczym kasom kredytowym świadczyć usługi kalifornijskim firmom produkującym marihuanę, rozwiążą się dzisiaj, podczas kluczowych rozmów w sprawie przepisów prawnych regulujący ten obszar działalności.

Banki udzielające kredytów na produkty tworzone na bazie konopi indyjskich?

Proponowane ustawodawstwo, stanowa ustawa Senatu 51, ma na celu pomóc sprzedawcom detalicznym i innym firmom wykorzystującym marihuanę w swoich produktach. Do tej pory tego typu podmioty sa odcięte od pomocy bankowej w zakresie usług pożyczkowo-kredytowych.

Legalny przemysł marihuany w Kalifornii ma ogromne trudności z konkurowaniem z czarnym rynkiem i stoi przed wyzwaniami, które obejmują dostęp do bankowości i wysokie podatki. W ubiegłym tygodniu Gavin Newsom przedstawił nowy plan budżetu państwa, w którym prognozy dotyczące wpływów z przemysłu konopnego uległy obniżeniu o ok. 223 mln USD.

Obecnie, wszystkie przedsiębiorstwa przemysłu konopnego, w tym sklepy, są zmuszone do przeprowadzania transakcji głównie gotówkowych – ze względu na ciągłe federalne ograniczenia bankowe, które sprawiają, że prawie niemożliwe jest posiadanie rachunków bankowych w federalnych instytucjach finansowych.

Na szczeblu federalnym podejmowane są również wysiłki w celu uchwalenia przepisów, które pozwoliłyby bankom na obsługę przedsiębiorstw związanych z przemysłem konopnym bez ryzyka ich ścigania.

Grecki miliarder i współwłaściciel Coca-Coli Alkiviades „Alki” David został aresztowany na wyspie St. Kitts, po tym jak urzędnicy celni znaleźli 5000 roślin konopi na pokładzie jego prywatnego odrzutowca.

David jest członkiem rodziny Leventis, która zarządza największymi komercyjnymi zakładami produkcji oraz rozlewni napojów Coca-Cola w Europie. Po fuzji rodzinny majątek wzrósł do 4,6 miliarda funtów. Sam majątek Davida szacowany jest na 2,6 miliarda funtów.

Grecki miliarder i współwłaściciel Coca-Coli Alkiviades „Alki” David został aresztowany

Alki został aresztowany przez funkcjonariuszy z jednostki antynarkotykowej portu lotniczego Robert L. Bradshaw w mieście Basseterre. Funkcjonariusze po wejściu na pokład odrzutowca oprócz 5000 roślin konopi indyjskich znaleźli inne produkty takie jak nasiona, olejki i susz CBD. David usłyszał zarzut próby przemytu znacznych ilości substancji kontrolowanych do Federacji Saint Kitts i Nevis

To są legalne konopie

David nie zaprzecza, że przewoził konopie swoim odrzutowcem, jednak podkreśla, że są to konopie włókniste zawierające mniej niż 0,2% THC. Cały transport ma związek z jego nową działalnością w branży konopnej. W kwietniu on i jego przyjaciel Chase Ergen utworzyli konsorcjum, którego celem jest rozwój biznesu konopnego w krajach wschodnich Karaibów, takich jak St. Kitts Nevis, Dominika i Antigua. Firma SwissX specjalizuje się w luksusowych produktach zawierających CBD (Cannabidiol), niepsychoaktywny związek występujący w konopiach.

Po złożeniu zeznań i wpłaceniu kaucji w wysokości 30 000 dolarów amerykańskich, David został zwolniony z aresztu. Do czasu wyjaśnienia całej sytuacji, dokumenty Alkiego umożliwiające swobodną podróż zostały zatrzymane. Dodatkowo nałożono mu obowiązek codziennego stawiennictwa na posterunku policji w Frigate Bay.

Nie pierwsze kłopoty miliardera?

Opłaty związane z kaucją można wliczyć w wydatki na rachunki prawne Davida. W zeszłym miesiącu miliarder otrzymał nakaz zapłaty 11 milionów dolarów amerykańskich byłej pracownicy, którą rzekomo zwolnił, gdy ta odmówiła chęci uprawiania z nim seksu w pracy.  

Policjanci z Oświęcimia w ostatnich dniach weszli na poddasze, gdzie znajdowało się kilka boxów uprawowych oraz zabezpieczyli rośliny uprawiane na zewnątrz.

5 boxów, 117 krzaków

Uprawa w namiotach, prowadzona była przez 35-letniego mieszkańca jednej z miejscowości pod Oświęcimiem. Zatrzymany na poddaszu swojego domu skonstruował profesjonalną domową uprawę.

„Policjanci znaleźli tam pięć boksów, w których znajdowało się łącznie 117 krzaków konopi indyjskich. Każdy z boksów miał zainstalowane oświetlenie, ogrzewanie oraz wentylację wspomagające rozwój roślin. Pomieszczenia były wyposażone w sterowniki czasowe regulujące pracę urządzeń. Dowody świadczące o tym, że podejrzany przygotowywał się do wprowadzenia do obrotu większej ilości marihuany funkcjonariusze znaleźli podczas przeszukania innych pomieszczeń. Znaleźli 6 słoików wypełnionych suszem”

– zrelacjonował Sebastian Gleń.

Wejście funkcjonariuszy odbyło się pod jego nieobecność, a sam właściciel zgłosił się później na komendę, gdzie usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających oraz uprawy konopi indyjskich.

Sadzonki w malinach

Do zlikwidowania innej uprawy doszło w poniedziałek (13.05.2019). Funkcjonariusze wydziału kryminalnego zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej otrzymali informację, że na terenie jednego z kompleksów leśnych znajduje się uprawa konopi indyjskich. Gdy przybyli na wskazane miejsce, wśród krzewów malin znaleźli specjalnie przygotowany plastikowy pojemnik, w którym znajdowało się 14 doniczek z sadzonkami konopi indyjskich.

Sadzonki zostały zabezpieczone. Aktualnie oświęcimscy kryminalni próbują ustalić dane plantatora. Funkcjonariusze oszacowali również, że właściciel uprawy za kilka miesięcy z tych kilkunastu roślin mógł zebrać marihuanę mogącą posłużyć do sporządzenia około 300 porcji narkotyku. Skąd takie wyliczenia i na jakiej podstawie? Tego oczywiście nie wie nikt.

Miniony weekend spędziliśmy w Krakowie na czwartej edycji targów konopnych Kanaba Fair. Całość wyszła genialnie – za co ukłony w stronę organizatorów. W mojej opinii, było to wydarzenie przełomowe dla polskiej kultury konopnej. Zadowoleni wystawcy z pewnością wrócą i przyciągną kolejnych. Obyło się bez przykrych incydentów jak np. nalot smutnych panów. Można było za to spróbować waporyzacji suszy CBD, przetestować konopne kosmetyki, poradzić się speców od growingu czy uzyskać pomoc w zakresie leczenia medyczną marihuaną. Na ponad 10.000 osób, które odwiedziły w tym roku Kanabę, czekało 50-ciu wystawców z całej Europy. Na takie wydarzenie odbywające się na naszej ziemi czekałem od lat.

Na naszym fanpage’u na FB odbyła sie transmisja live z targów, znajdziesz ją TUTAJ.

Foto: Teone

W Chinach wyprodukowano Twojego iPhone’a, tam zrobiono Nike, które nosisz, prawdopodobnie również tam powstały światełka na Twoją choinkę i wiele innych rzeczy, których używasz codziennie. Teraz Chiny chcą również uprawiać konopie.

Cannabis Boom dotyczy również Chin

Dwa z 34 regionów Chin po cichu pracują nad rozpoczęciem boom’u w uprawie konopi indyjskich, celem produkcji kannabidiolu, czyli CBD, nieintoksywnego związku, na którego punkcie szaleją konsumenci propagujący zdrowie i piękno – zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i poza nimi.

Robią to, pomimo tego, że kannabidiol nie został dopuszczony do spożycia w Chinach, czyli w kraju, w którym obowiązują jedne z najbardziej rygorystycznych antynarkotykowych polityk na świecie.

„Ma ogromny potencjał”, powiedział Tan Xin, prezes Hanma Investment Group, która w 2017 r. stała się pierwszą firmą, która otrzymała pozwolenie na pozyskiwanie kannabidiolu, tutaj, w południowych Chinach. Substancja chemiczna jest sprzedawana za granicą – w postaci olei, spray’ów i balsamów, jako skuteczny środek na leczenie bezsenności, trądziku, a nawet chorób takich jak cukrzyca i stwardnienie rozsiane.

Ruch, którego celem jest zalegalizowanie konopi indyjskich w Chinach, nie ma praktycznie żadnych szans. Jednak złagodzenie restrykcji w Ameryce Północnej spowodowało globalny wzrost popytu na produkty lecznicze – zwłaszcza na kannabidiol – którego zaspokojenia chcą podjąć się firmy w Chinach.

Oddział firmy Hanma w Shanchong, wiosce położonej w odległej dolinie na zachód od Kunming, stolicy prowincji Yunnan, uprawia ponad 1600 akrów konopi, odmianę konopi, która jest również stosowana w sznurach, papierze i tkaninach. Z uprawy pobiera kannabidiol w postaci oleju w ogromnej fabryce, którą otworzył dwa lata temu, w strefie zamkniętej – obok producenta broni.

„To jest bardzo dobre dla zdrowia ludzi”, powiedział Tian Wei, dyrektor generalny oddziału, Hempsoul, podczas wywiadu w fabryce. „Być może Chiny zdały sobie z tego sprawę nieco późno, ale na pewno będą szanse, aby nadrobić to w przyszłości” – powiedział Tian Tian.

Chiny chcą uprawiać konopie 3

W rzeczywistości Chiny uprawiają konopie od tysięcy lat – dla tekstyliów, nasion konopi i oleju, a nawet, według niektórych, dla medycyny tradycyjnej.

Materia Medica „Divine Farmer’s Classic”, tekst z pierwszego lub drugiego wieku, przypisuje marihuanie, jej nasionom i liściom właściwości lecznicze dla różnych dolegliwości.

„Długotrwała konsumpcja uwalnia światłość ducha i rozjaśnia ciało”, powiedział, zgodnie z tłumaczeniem cytowanym w artykule w czasopiśmie Frontiers in Pharmacology.

Po powstaniu Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 r., odnotowano tam duży problem z ogromną ilością produkowanych i sprzedawanych narkotyków. Stanowczo zabroniono tego procederu. Uprawa, handel i stosowanie marihuany są surowo zabronione do dnia dzisiejszego, a przemytnikom narkotyków grozi w skrajnych przypadkach nawet kara śmierci.

Po podpisaniu Konwencji Narodów Zjednoczonych o substancjach psychotropowych w 1985 r. Chiny poszły jeszcze dalej. Zakazano wszelkiej uprawy konopi – która od dawna uprawiana była w Yunnan, górzystej prowincji graniczącej z Myanmarem, Laosem i Wietnamem i należy do grona najbiedniejszych chińskich prowincji. Od zarania dziejów, rolnicy produkowali konopie do produkcji lin i tekstyliów, a Chiny zakazały go, pomimo że zawiera tylko śladowe ilości tetrahydrokanabinolu lub THC, czyli związku występującego w marihuanie.

Na konferencji prasowej w Pekinie w zeszłym miesiącu Liu Yuejin, zastępca dyrektora Narodowej Komisji Kontroli Narkotyków, powiedział, że tempo legalizacji kannaboidów w innych krajach oznaczało, że chińskie władze „mogłyby wzmocnić nadzór nad respektowaniem prawa dotyczącego uprawy i stosowania konopi”.

Fabryka Hempsoul ma dziesiątki kamer z obwodem zamkniętym, które przesyłają filmy bezpośrednio do lokalnego biura bezpieczeństwa publicznego.

Chiny zdecydowały się pójść na ustępstwo w sprawie konopi hodowanych i stosowanych “przemysłowo”, dopiero w 2010 r., co pozwoliło Yunnanowi wznowić produkcję. Konopie były następnie używane głównie do produkcji tekstyliów, w tym mundurów Ludowej Armii Wyzwolenia, ale wkrótce ich zastosowanie rozszerzyło się na inne produkty.

“Rozwijający się przemysł konopny przyniósł Yunnanowi wiele korzyści. Łagodny, wiosenny klimat jest idealny dla uprawy konopi, a rolnik może zarobić na niej równowartość 300 dolarów za hektar, czyli zdecydowanie więcej niż za len czy rzepak” – powiedział Tian of Hempsoul.

Hempsoul jest jedną z czterech firm w prowincji Yunnan, które otrzymały licencje na przetwarzanie konopi na kannabidiol, uprawiając ponad 36 000 akrów. Teraz inni dołączają do nich w pośpiechu widząc, jak ogromne korzyści można czerpać z tej gałęzi przemysłu.

W lutym prowincja udzieliła licencji trzem filiom Conba Group, firmy farmaceutycznej z siedzibą w prowincji Zhejiang. Firma z siedzibą w mieście Qingdao, Huaren Pharmaceutical, powiedziała niedawno, że ubiega się o pozwolenie na uprawę konopi w szklarniach, które już ozdabiają krajobraz wokół Kunming.

Inne regiony też to zauważyły. W 2017 r. Heilongjiang, prowincja położona wzdłuż północno-wschodniej granicy Chin z Rosją, dołączyła do Yunnan, aby umożliwić uprawę konopi. Jilin, prowincja sąsiednia, powiedziała w tym roku, że również to zrobi.

Podczas, gdy korzyści zdrowotne ze stosowania kannabidiolu pozostają nie do końca wyjaśnione, w ubiegłym roku Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków zatwierdziła pierwsze zastosowanie tego leku jako leku w leczeniu dwóch rzadkich i ciężkich postaci padaczki. Badane są inne potencjalne zastosowania.

Chiny zezwalają na sprzedaż nasion konopi i oleju konopnego oraz stosowanie CBD w kosmetykach, ale nie zatwierdzono jeszcze kannabidiolu do stosowania w żywności i lekach. Na razie większość produktów Hempsoula – około dwóch ton rocznie – trafia na rynki zagraniczne. Pan Tian powiedział, że wierzy, iż to tylko kwestia czasu, kiedy Chiny również zatwierdzą ten związek, jako składnik produktów żywnościowych.

Ambicje Hanmy są globalne – przykładowo nabył on zakład wydobywczy w Las Vegas, który ma wkrótce rozpocząć produkcję i planuje produkcję w Kanadzie. Pan Tan, przewodniczący Hanmy, powiedział, że ma nadzieję, że Chiny, z największym rynkiem na świecie, pójdą w ślady Stanów Zjednoczonych, które nazwał „najlepiej wykształconym” rynkiem w kontekście hodowli, handlu i stosowania konopi.

Yang Ming, naukowiec z Yunnan Academy of Agricultural Science, który jest jednym z wiodących chińskich ekspertów w dziedzinie konopi, powiedział, że nasiona roślin są tradycyjnie formowane w kulę i stosowane do leczenia zaparć, ale właściwości psychotropowe konopi nie były nigdy szeroko znane rolnikom ani innym mieszkańcom.

Wraz z postępem rewolucji kulturalnej Chiny stopniowo się otwierały, jednak zagraniczni turyści odwiedzający Yunnan pod koniec lat 80. i na początku lat 90. odkryli mnóstwo dziko rosnących konopi. Po części zmieniło to region w miejsce dla turystów i poszukiwaczy przygód poszukujących pewnego rodzaju doświadczenia, jakie zapewnia zażywanie konopi.

„Chodzili na pola konopi mieszkańców wioski, wybierali pąki i przynosili je z powrotem do hotelu, aby wysuszyć i zapalić” – powiedział dr Yang. „Niektóre z tych osób zachowywały się jak obłąkane i biegały nago”.

W takich przypadkach interweniowały władze. Dr Yang, pochodzący z Yunnan, jest absolwentem uniwersytetu rolniczego w Pekinie. Został przydzielony do prowadzenia badań nad marihuaną i robi to od tamtej pory. Jego awatarem w mediach społecznościowych jest liść marihuany.

Akademia hoduje własne odmiany konopi – z których każda wymaga zgody policji – aby zapewnić, że roślina zawiera mniej niż 0,3% THC, czyli nie przekracza międzynarodowego standardu, dotyczącego konopi. Obecnie istnieje dziewięć odmian, a zespół dr Yang kontynuuje dalsze badania.

Jedna z odmian, konopie Yunnan nr 7, umożliwia ekstrakcję większych ilości kannabidiolu. Podczas gdy zastosowanie związku w produktach komercyjnych pozostaje w powijakach, dr Yang obserwuje, jak doceniane są jego wysiłki.

„Inne kraje”, powiedział z dumą, „naprawdę lubią nasze CBD”.

Kierownik berlińskiego Görlitzer Park wyznaczył dilerom specjalne strefy i oświadczył, że jeżeli mają handlować w parku – to właśnie tam. Strefy zostały wyznaczone różowymi liniami Jak informuje Berliner Zeitung, kierownik parku chce w ten sposób chronić przed uporczywymi dilerami osoby odwiedzające park.

Wyznaczone strefy dla dilerów

Kierownik parku, Cengiz Demirci, wyznaczył różową farbą miejsca, w których liczni dilerzy funkcjonujący w parku mają prowadzić swoją działalność. Sam proceder pozostaje oczywiście nielegalny, a zaproponowana regulacja sprzedaży, nie ma na celu sygnalizowania jakiegokolwiek przyzwolenia na handel substancjami zakazanymi. Taki środek ma na celu jedynie umożliwienie osobom nie zainteresowanym używkami, odwiedzenia parku wolnego od nękania przez osoby, które nimi handlują. A jest ich na terenie parku około setka.

W dzień pikniki, wieczorem narkotyki

Görlitzer Park jest jednym z ulubionych miejsc wypoczynku mieszkańców dzielnicy Kreuzberg. Rodziny urządzają pikniki, funkcjonuje tam małe zoo, jest sielska i rodzinna atmosfera. Ale park jest też w Berlinie znany z tego, że można tam łatwo różnego rodzaju używki, przeważnie marihuanę. Władze niejednokrotnie próbowały zakończyć ten proceder, jednak jak do tej pory bezskutecznie. Sposoby były różne. Swego czasu, park został uznany za strefę zerowej tolerancji dla konopi. Oznaczało, że ​​w przeciwieństwie do reszty Berlina, na terenie parku, nie wolno było posiadać do 15 gramów marihuany i uniknąć kary (taka ilość jest na własny użytek, a jej posiadanie zdepenalizowane). Na terenie parku karano nawet na niewielkie ilości. Jednak próba strefy zerowej tolerancji zakończyła się niepowodzeniem.

Kilka lat temu, burmistrz dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg, Monika Herrmann z partii Zieloni, zaproponowała zgoła odmienne rozwiązanie. Hermann chciała otworzyć na terenie Görlitzer Park co najmniej jeden punkt na wzór holenderskich coffeeshop’ów, w którym marihuana sprzedawana byłaby legalnie i pod kontrolą. Realizacja jej planów wymaga jednak zbyt dużych zmian w prawie, że nie doszła do skutku.

Nie wszyscy są za

Propozycja wyznaczania w parku dilerom strefy działania zamiast walka z nimi ma oczywiście swoich przeciwników. Oburzona jest berlińska policja, która uważa, że jest to działanie na rzecz zorganizowanej przestępczości, a z narkotykami trzeba walczyć. Niestety ta sama policja, od kilku dekad, nie jest w stanie sobie z tym zjawiskiem poradzić. Mimo wszelkich starań, handel zakazanymi substancjami kwitnie tam od dziesięcioleci.

Racjonalne podejście

Biorąc to wszystko pod uwagę, takie rozwiązanie wydaje się być bardzo racjonalne. Skoro handlu zabronionymi używkami nie da się zatrzymać, należy sprawić aby nie wpływał on negatywnie na osoby odwiedzające to miejsce oraz żeby osoby, które tego nie chcą, nie miały z nimi styczności. Na chwilę obecną, dilerzy zagadują każdego kto mija bramę parku, nie zawsze są mili. Nowy pomysł zakłada, że osoby odwiedzające park w celu dokonania zakupu, będą wiedziały gdzie należy się udać, natomiast osoby tym nie zainteresowane – nie będą niepokojone. Brzmi sensownie, czy się uda? Czas pokaże.

Starsza kobieta zatrzymana za olej CBD na punkcie kontrolnym w Disneyland w Orange County. Stosowanie oleju zalecone było przez lekarza.

69-letnia Hester Jordan Burkhalter z Północnej Karoliny została aresztowana po tym, jak w punkcie kontrolnym w Disney World w jej torebce znaleziono olejek CBD. Zdarzenie miało miejsce 15 kwietnia.

Starsza kobieta została zatrzymana pod zarzutem posiadania wyrobów haszyszowych mimo zapewnień, że stosowanie olejku było zalecone przez jej lekarza. Po 12 godzinach oraz uiszczenia 2000 USD grzywny została zwolniona. W późniejszym etapie zarzuty zostały odrzucone, ale tutaj rodzi się pytanie dlaczego posiadanie CBD, które sprzedawane jest w różnych formach na sklepowych półkach.

W późniejszym etapie zarzuty zostały odrzucone, ale rodzi się pytanie, dlaczego olej CBD, który jest sprzedawany na półkach sklepowych w wielu formach, to nadal jego posiadanie na Florydzie jest nielegalne.

Szara strefa

Prawo Federalne z 2018 „Bill Farm” zalegalizowało uprawę konopi przemysłowych na poziomie federalnym SB1020 ustanawiając pierwszy program konopny na Florydzie. Projekt nie wszedł jeszcze w życie i dopóki nie zatwierdzi komisarz ds. rolnictwa, nie będzie można stworzyć państwowego programu, który pozwoli regulować konopie i CBD, aby produkty stały się w pełni legalne.

Należy zwrócić tutaj uwagę na fakt, że gdyby kobieta posiadała mniej niż 19 gramów suszu marihuany, byłoby to potraktowane jedynie jako wykroczenie. Inaczej jest w wypadku wyrobów haszyszowych jak olejki i koncentraty.

Szwedzki państwowy fundusz emerytalny AP7 postanowił zainwestować w przemysł związany z marihuaną. Jak ostatnio poinformował magazyn finansowy Asset Market Watch, fundusz emerytalny kupił udziały w Canopy Growth i Aurora Cannabis. Nie jest to pierwszy przypadek gdy fundusz emerytalny inwestuje w branżę konopną.

Nowa branża, nowe możliwości

Pomysł, aby krajowe fundusze emerytalne rozszerzyły swoje portfele o papiery wartościowe z sektora konopnego jest dość nowy. Jako pierwsza, zrobiła to Kanadyjska Rada ds. Inwestycji Emerytalnych w Sektorze Publicznym, a ostatnio zwiększyła swoje udziały w notowanych spółkach konopnych. Jednak biorąc pod uwagę to, że w Kanadzie marihuana rekreacyjna jest legalna, nie jest to zaskakujące.

Marihuana – nie, inwestowanie w marihuanę – tak

Jednak w Szwecji marihuana pozostaje nielegalna co czyni ją pierwszym krajem, który nie popiera legalizacji marihuany, a mimo to inwestuje środki w rynek z nią związany.

Rada ds. Etyki Szwedzkich Funduszy Inwestycyjnych wyraziła dezaprobatę dla inwestowania w rynek związany z marihuaną. Jednak menedżerowie funduszu AP7 postanowili zignorować ich zalecenie. Fundusz traktuje branżę konopną jako sposób na dalszą globalną dywersyfikację swoich inwestycji.

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

Prezydent Meksyku nazwał trwająca obecnie prohibicję „niezrównoważoną” i zaproponował szeroką rozumianą politykę dekryminalizacji narkotyków, w tym oczywiście marihuany. Miało by to być częścią „Narodowego Planu Rozwoju” jego administracji, który został opublikowany w zeszłym tygodniu.

Prezydent Meksyku, Andrés Manuel López Obrador (AMLO) i członkowie jego administracji często i nie od dziś mówią o likwidacji kar kryminalnych za niektóre „przestępstwa” narkotykowe. Proponuje też przekierowywanie osób cierpiących na uzależnienie do programów leczenia. Dokładnie to zostało zaproponowane w nowym planie, który został przedłożony Kongresowi Narodowemu.

„W kwestii środków odurzających strategia prohibicji jest już nie do obrony, nie tylko ze względu na przemoc spowodowaną przez jej słabe wyniki w zakresie zdrowia publicznego. W większości krajów, w których została zastosowana, strategia ta nie przełożyła się na zmniejszenie konsumpcji”.


-słyszymy od prezydenckiej administracji, która dodaje:

„Co gorsza, model prohibicji nieuchronnie kryminalizuje konsumentów i zmniejsza ich szanse na reintegrację społeczną i rehabilitację. Wojna z narkotykami nasiliła problem zdrowia publicznego reprezentowany przez substancje obecnie zakazane, niebawem stanie się kryzysem bezpieczeństwa publicznego ”.

Dokument mówi, że nadszedł czas, aby „zrezygnować z twierdzenia”, że uzależnienie można zwalczać poprzez zakazy i zamiast tego należy „oferować leczenie detoksykacyjne” osobom uzależnionym „pod nadzorem medycznym”. Dokument wzywa też do przekazania pieniędzy, które są obecnie wykorzystywane do egzekwowania przepisów antynarkotykowych na wykorzystanie ich do finansowania programów leczenia.

„Jedyną realną możliwością obniżenia poziomu konsumpcji narkotyków jest zniesienie zakazu”

– stwierdza dokument.

Sugeruje również zapewnienie konsumentom możliwości „zakupu na receptę”, wskazując na pewną formę legalnej dystrybucji obecnie zakazanych leków.

Jednoznaczne poparcie dla nowego, liberalnego podejścia do polityki antynarkotykowej w zakresie redukcji szkód jest znaczące, a jeśli zostanie przełożone na prawodawstwo, odstawi Meksyk daleko od jego amerykańskiego sąsiada, który nadal karze więzieniem dużą liczbę ludzi za przestępstwa związane z narkotykami i opiera się programom takim jak bezpieczne miejsca konsumpcji.

Jednak administracja Meksyku zaznaczyła, że ​​omówi plany w „negocjowalny sposób” z rządem USA i ONZ, które utrzymuje w mocy traktaty, zabraniające państwom członkowskim wdrażania niektórych polityk reformy narkotykowej.

W interesie bezpieczeństwa publicznego Meksyk musi zakończyć wojnę z narkotykami i przyjąć strategię zapobiegania i leczenia w walce z uzależnieniem od narkotyków

-powiedział rząd.

Plan rozwoju stwierdza również, że ważne jest stworzenie „zrównoważonych alternatyw ekonomicznych” dla osób, których źródła utrzymania opierają się na obecnie nielegalnym rynku narkotyków. Czyli rozwiązanie problemu narkotyków jest bardzo kompleksowe.

Jak zauważył El Heraldo de Mexico, Krajowy Ruch Odnowy Lópeza Obradora kontroluje obie izby prawodawcy, a zatem nie można wykluczyć, że ustawodawcy mogą podjąć działania następcze, aby propozycje prezydenta stały się rzeczywistością w nadchodzącym roku.

W międzyczasie, chociaż marihuana najprawdopodobniej zostanie włączona do ekspansywnej propozycji dekryminalizacji narkotyków Lópeza Obradora, administracja również osobno opowiedziała się za legalizacją i regulacją konopi. Przed zostaniem ministrem spraw wewnętrznych, Olga Sanchez Cordero wprowadziła ustawodawstwo legalizacyjne jako senator, a jej projekt ustawy jest nadal rozpatrywany w Kongresie.

Po orzeczeniu Sądu Najwyższego Meksyku, który uznał zakaz posiadania i konsumpcji marihuany za użytek osobisty za niezgodny z konstytucją, rząd otrzymał październikowy termin na wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawach federalnych.

Julio Ramón Menchaca Salazar, szef senackiej komisji sprawiedliwości, powiedział, że izba „skorzysta” z letniej sesji, by wspólnie uzyskać ostateczny projekt ustawy o legalizacji.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.