ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Zespół amerykańskiej straży przybrzeżnej opublikował wideo z akcji, która przeprowadzona została na wodach międzynarodowych, Efektem akcji jest zatrzymanie na Oceanie Spokojnym półzanurzalną łódź, w której przemycano m.in 600kg marihuany.

Akcja odbiła się szerokim echem ponieważ głównym przemycanym towarem w łodzi podwodnej była kokaina, której strażnicy zabezpieczyli aż 18 ton! Po za twardymi narkotykami na pokładzie ujawniono również 600 kilogramów marihuany. Wartość ładunku szacowana jest na około 570 milionów dolarów!

„Walka przeciwko kartelom narkotykowym na wschodzie Oceanu Spokojnego wymaga jedności i wysiłku na wielu poziomach, od wykrycia, monitorowania, przeprowadzenia operacji po wniesienie aktów oskarżenia przez amerykańskich prawników w dystryktach całego kraju” – poinformowała amerykańska straż przybrzeżna.

Za spektakularną i sukcesywną akcję, strażnikom podziękował sam Wiceprezydent USA Mike Pence osobiście podziękował funkcjonariuszom straży wodnej.

Dziękuję za dobrze wykonaną robotę. W tej misji strzegliście i broniliście amerykańskich rodzin – powiedział wiceprezydent.

Hawaje dekryminalizują posiadanie marihuany stając się tym samym 26. stanem USA, w którym marihuana jest legalna bądź też wolno posiadać pewne ilości bez obawy o konsekwencje prawne. Niestety ilość jaką można przy sobie posiadać beż konsekwencji prawnych nie jest zbyt pokaźna.

Niestety dla mieszkańców Hawajów nie będą oni mogli posiadać zbyt wiele suszu konopnego. Nowe prawo znosi możliwość postawienia zarzutów karnych za posiadanie marihuany ale tylko do trzech gramów. Została jedynie utrzymana kara grzywny w wysokości 130 dolarów. Kontrolujący Hawaje rząd Demokratów zatwierdził projekt ustawy i wysłał go w maju gubernatorowi Davidowi Ige. Ten go nie podpisał, ale nie zawetował, co poskutkowało tym, że od wtorku ustawa automatycznie weszła w życie. Nowe prawo zacznie obowiązywać 11 stycznia 2020 roku.

Hawaje dekryminalizują posiadanie marihuany – ale tylko niewielkich ilości

„Niestety, trzy gramy to najmniejsza ilość wśród wszystkich stanów, które zdekryminalizowały (lub zalegalizowały) posiadanie marihuany”

-zauważa w swoim oświadczeniu Marijuana Policy Project, grupa rzeczników. „Jednak usunięcie kar kryminalnych i ewentualnego więzienia za posiadanie niewielkiej ilości konopi jest ulepszeniem”.

Oczywiście dekryminalizacja posiadania znacznie różni się od legalizacji marihuany. W ramach dekryminalizacji posiadanie niewielkich ilości nie pociąga za sobą konsekwencji karnych, an jedynie np. grzywnę. Jednak posiadanie większych ilości, uprawa czy handel są już zagrożone wyrokami. W przypadku legalizacji kary za posiadanie marihuany są całkowicie znoszone oraz zezwala się na handel.

Zwolennicy legalizacji alarmują, że depenalizacja posiadania marihuany nadal utrzymuje zakaz jej sprzedaży, co w rzeczywistości oznacza, że ​​użytkownicy chcący nabyć susz, zmuszani są do nabywania go na czarnym rynku oraz finansowania w ten sposób grup przestępczych, które dzięki tym środkom mogą funkcjonować.

Wiedza operacyjna policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp doprowadziła do ujawnienia i zabezpieczenia blisko 3 kg marihuany, które były ukryte w kołach przewożonego w przyczepie samochodu. Zatrzymany do sprawy 47-letni mężczyzna usłyszał zarzuty przemytu narkotyków na teren Polski. Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata.

Kilka dni temu policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. zatrzymali w Kostrzynie nad Odrą ciężarówkę z przyczepą, w której przewożono 2 auta. Tzw. wiedza operacyjna, którą posiadali śledczy pozwalała na założenie, że w jednym z przewożonych aut może być przemycana duża ilość narkotyków.

3 kg marihuany w oponach

Zestaw pojazdów zatrzymano do kontroli drogowej i przeszukano. Uwagę śledczych wzbudziły przednie koła sportowego BMW, które podczas sprawdzenia okazały się cięższe niż tylne. Po ich zdjęciu okazało się, że w oponach ukryte są worki z suszem roślinnym.

W sumie z opon wyciągnięto 13 woreczków z suszem, których łączna waga wynosiła 2,8 kilograma. Po sprawdzeniu testerem narkotykowym okazało się, że ujawnioną substancją jest marihuana.

Według policji rynkowa wartość zabezpieczonego suszu to blisko 150 tysięcy złotych, zapewne mają na myśli detal ale nawet w tym przypadku wartość jest zawyżona.

Do sprawy zatrzymano 47-letniego mieszkańca województwa wielkopolskiego. Mężczyzna został przesłuchany i przedstawiono mu zarzuty związane z przemytem znacznej ilości substancji odurzających oraz przerobienia dokumentów. Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż trzy lata.

3 kg marihuany

Według odkryć australijskich naukowców, CBD może być alternatywą dla antybiotyków i ma ogromny potencjał do tego, by stać się ich odpowiednikiem.

CBD może być alternatywą dla antybiotyków

Dzięki odkryciom naukowców z Uniwersytetu Queensland w Australii, możemy dowiedzieć się, że CBD może pokonać m.in takie bakterie jak gronkowce (w tym lekooporna odmiana – MRSA) i paciorkowce – donosi serwis American Society for Microbiology .

Istnieje również duże prawdopodobieństwo, że niektóre antybiotyki, których działanie jest już nieskuteczne (niektóre szczepy są już na nie odporne) można będzie zastąpić właśnie kannabinoidem CBD.

Naukowiec z Uniwersytetu w Australii – Mark Blaskowih – do badań podchodzi z dystansem. Uważa, że wyniki tych badań pozwalają żywić nadzieję, ale konieczne są jednak dalsze badania w tym zakresie CBD, aby udowodnić, że jest naprawdę skuteczne, musi pokazać, że jest w stanie wyleczyć naprawdę skomplikowane zakażenia tkanek.

Biorąc pod uwagę udokumentowane działanie przeciwzapalne, dane nt. bezpieczeństwa u ludzi, a także potencjał w zakresie wielorakich metod dostarczania, CBD jest wartym dalszego badania obiecującym nowym antybiotykiem. Szczególnie atrakcyjne wydaje się połączenie aktywności antydrobnoustrojowej z możliwościami ograniczania uszkodzeń powodowanych przez reakcję zapalną na zakażenie – wyjaśnia dr Blaskovich.

Cały czas są prowadzone badania nad właściwościami leczniczymi CBD a ich zakres cały czas się poszerza. W maju tego roku opublikowano już 2 badania, które wykazały skuteczność CBD w medycynie.

Niedawno amerykańska Agencja Żywności i leków zaakceptowała kolejny lek na padaczkę, w którego skład wchodzi CBD. Popularne są także badania dotyczące zastosowania CBD w leczeniu uzależnień od opioidów.

Konopie to niesamowite rośliny o ogromnym spektrum zastosowań. Właśnie powstał materiał konopny do drukarek 3D, a tym samym druk trójwymiarowy stał się kolejną dziedziną, w której zagościły te wszechstronne rośliny.

Dla wszystkich, którzy lubują się w wydrukach 3D, a jednocześnie nie są zbyt przychylni sztucznym materiałom zatruwającym naszą planetę mamy dobrą informację. Od teraz można drukować w technologii 3D z wykorzystaniem włókna konopnego.

Jako materiał do druku 3D, konopie są niezwykle wszechstronne. Najnowsze tworzywo konopne zostało opracowane w taki sposób, że nadaje się do pracy w dowolnej drukarce 3D i może być używane do tworzenia niemal każdego projektu. Najbardziej godnym uwagi dobrodziejstwem tego rozwiązania jest to, że konopie ulegają biodegradacji, a uprawa konopi włóknistych nie wymaga pestycydów i jest przyjazna środowisku.

materiał konopny do drukarek 3D
materiał konopny do drukarek 3D

Jak powstaje materiał konopny do druku 3D

Włókno konopne jest mielone na drobne cząstki i mieszane z biopolimerami.. Często robi się to bez dodawania kolorów, aby zachować jak najbardziej naturalne.

Jak używać konopnego materiału

Materiał konopny do drukarek 3D ma właściwości drukowania podobne do PLA (standardowy materiał do drukarek 3D). Niektórzy twierdzą, że drukowanie przy użyciu nowego materiału jest łatwiejsze, ponieważ można drukować w niższej temperaturze niż PLA. Materiał jest bezwonny, a optymalna temperatura dla niego wynosi około 45 stopni Celsjusza. Ze względu na łatwość użycia i biodegradowalność konopie są doskonałym włóknem do codziennego prototypowania przy użyciu drukarki 3D.

To nie jest debiut konopi na polu druku 3D, jakiś czas temu pisaliśmy o konopnych domach z drukarek 3D, jednak teraz drukować za pomocą tego materiału może każdy, u siebie w domu.

Neurolog dziecięcy dr Marek Bachański pracując kilka lat temu w Centrum Zdrowia Dziecka, podjął rewolucyjną decyzję, aby leczyć marihuaną małych pacjentów cierpiących padaczkę lekooporną, którym tzw. konwencjonalna medycyna nie była w stanie pomóc. Efekty okazały się znakomite, mimo to CZD po kilku miesiącach nakazało przerwanie leczenia, a na dr Bachańskiego złożyło zawiadomienie do prokuratury.

Dr Marek Bachański prowadził eksperymentalne leczenie lekoopornej padaczki medyczną marihuaną. Najsłynniejszy pacjent lekarza to sześcioletni Maks, który przed rozpoczęciem terapii miał setki napadów padaczki miesięcznie. Po zastosowaniu terapii udało się zredukować liczbę napadów z kilkuset do kilku miesięcznie. Efekty były niesamowite, jednak dla aparatu państwa i urzędników nic to nie znaczyło i postanowiono nakazać przerwanie jedynej skutecznej terapii.

Początek problemów z CZD

W lipcu 2015 r. dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka poinformowała, że z powodu braków formalnych, eksperymentalne leczenie prowadzone przez dr. Bachańskiego zostało zawieszone. Zastępca dyrektora placówki prof. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak informowała wówczas, że lekarz został poproszony o wstrzymanie działań oraz wystąpienie do komisji etycznej o opinię i zgodę. Dr Bachański został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Mało tego, w oświadczeniu, które wydał Dyrektor Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” dr Marek Migdał, padło takie stwierdzenie:

„Leczenie prowadzone przez lek. med. Marka Bachańskiego kannabinoidami było nielegalne i potencjalnie niebezpieczne dla pacjentów.”

Ugoda

Teraz, na podstawie ugody zawartej przez CZD z dr. Bachańskim, dr Marek Migdał wyraził swoje ubolewanie z powodu wypowiedzenia tych słów.

czd
czd

Niestety nikt nie wyraził ubolewania wobec pacjentów, którzy na tej sytuacji stracili zdrowie!

Gdy w 2015 r. szpital przerwał prowadzenie terapii, matka Maksa Dorota Gudaniec poprosiła o interwencję prezydenta Andrzeja Dudę:

Nasz syn może stracić życie, a na pewno zdrowie. Ufam, że pan jako prezydent wszystkich Polaków jest również prezydentem małych, bezbronnych i cierpiących dzieci

– mówiła w nagraniu wideo. 

Murem za neurologiem stanęli wtedy też inni rodzice chorych dzieci. On sam w liście do ministra zdrowia porównywał postępowanie CZD do linczu, a młodym lekarzom radził wyjechać z Polski, bo tu „innowację się zabija”.

Funkcjonariusze z Aleksandrowa w wyniku przeprowadzonych działań ustalili, iż w Słońsku Górnym prowadzona jest plantacja marihuany. Uprawa zajmowała 4 ha terenu i liczyła 15000 krzaków konopi indyjskich. Właściciele roślin, dwaj mężczyźni, zostali zatrzymani.

Plantacja marihuany nad Wisłą

Kryminalni z Aleksandrowa ustalili, że w Słońsku Górnym została zorganizowana uprawa konopi indyjskich. Plantacja była umiejscowiona nieopodal Wisły, a rośliny rosły na obszarze 4 ha. Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 15000 krzewów konopi w różnej fazie wzrostu. Rośliny miały od 30 cm do 1,5 m wysokości. Z tej ilości zabezpieczonych krzewów można uzyskać około 330 kg marihuany o wartości 5,5 mln zł – informuje policja

Do tej sprawy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu aleksandrowskiego. 32 i 39-latek usłyszeli zarzuty zorganizowania nielegalnej plantacji, której to uprawa mogła dostarczyć znacznej ilości suszu konopi innych niż włóknistych.

W najbliższych dniach sąd zadecyduje o ewentualnych środkach karnych wobec zatrzymanych mężczyzn. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Sąd Federalny Kanady przyznał medycznemu pacjentowi z Vancouver prawo do posiadania 1 kg marihuany jednocześnie, orzekając, że 150-gramowy limit posiadania narusza jego konstytucyjne prawa gdyż chory potrzebuje 100 g marihuany dziennie. Niestety decyzja została uchylona, ale Kanadyjczyk się nie poddaje.

Pozwolenie na 1 kg marihuany

Allanowi Harrisowi lekarz zalecił terapię medyczną marihuaną in ustalił dzienną dawkę na 100 gramów, twierdził, Niestety Kanadyjskie prawo zezwala na posiadanie do 150 gramów suszu. Ten limit utrudnia choremu możliwość np. podróżowania gdyż nie wolno mu posiadać zapasu leku nawet na 2 dni. Dodatkowo wyznaczony limit znacznie podnosi koszty leczenia – informuje portal CBC News

W orzeczeniu wydanym dnia 28.06.2019 sędzia Henry Brown stwierdził, że prawa Harrisa zostały naruszone.

„W efekcie Harris znajduje się w pewnej formie przymusowego aresztu domowego spowodowanego wyłącznie tym, że limit łącznego całkowitego posiadania jest w tym przypadku zdecydowanie zbyt niski”

-argumentował sędzia

Brown zauważył, że ilość, jaką Harris powinien spożywać, jest „wyjątkowo wysoka” i wynosi około 3 kilogramy marihuany miesięcznie. Zgodnie z wyrokiem Harris nie musiał określać charakteru swojej choroby ani tego, dlaczego potrzebuje tak dużo medycznej marihuany.

„Decyzja co do ilości potrzebnej do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych pacjenta należy do lekarza przepisującego lek, a nie do sądu.”

-powiedział sędzia Brown

Ilość jaką lekarz zalecił choremu może wydawać się duża, jednak pamiętajmy, że pacjenci przyjmujący tak duże ilości kannabinoidów w celach medycznych nie skupiają się na paleniu czy też waporyzacji, a np na wypiekach.

Harris oznajmił, że na skutek niesprawiedliwych przepisów poniósł „nieodwracalną krzywdę”, ponieważ jego mobilność i prawa do równości zostały naruszone, mówi o „bezprawnej dyskryminacji”.

Sąd zezwolił na posiadanie przez Harrisa zapasu leku na 10 dni czyli kilograma suszu medycznej marihuany.

Decyzja sądu uchylona

Niestety, decyzja Sądu Federalnego została bardzo szybko uchylona przez Federalny Sąd Apelacyjny po tym jak zakwestionował ją prokurator generalny. Stało się tak jeszcze zanim do publicznej wiadomości podano orzeczenie sądu pierwszej instancji.

Ale Harris nie ma zamiaru się poddawać. Obecnie założył sprawę o prawo do posiadania miesięcznego zapasu leku czyli 3 kg marihuany. Głównym powodem w sprawie jest Harris jednak sprawa nie dotyczy tylko jego. Pozew złożyli wraz z kilkoma innymi pacjentami, w tym jedną osobą, której lekarz zalecił używanie 200 gramów dziennie.

„Ten człowiek nie może legalnie posiadać zapasu leku nawet na jeden dzień. Dlaczego mogę dostać zapas na 30 dni innych dużo cięższych narkotyków ale nie mogę posiadać zapasu medycznej marihuany na 10 lub 30 dni?”

-powiedział pacjent

Harris, 50-letni księgowy, zauważył, że nie ma ograniczeń co do ilości alkoholu, papierosów lub fast foodów, które można bez problemu kupić w każdej ilości i że leki na receptę są zazwyczaj przepisywane nie pod kątem ich ilości ale czasu na jaki mają wystarczyć.

„Mogę się zapalić papierosami na śmierć, mogę zajeść się na śmierć lub mogę się upić na śmierć, a rząd nic z tym nie zrobi. Ale jeśli chodzi o nieszkodliwą marihuanę, trzeba nas przed nią chronić”

-powiedział Allan

Wyższe koszty leczenia

Można stwierdzić, że 1 kg marihuany to dużo. Ale Harris wytwarza olej z konopi, a następnie umieszcza go w kapsułce żelowej z olejem kokosowym. Powiedział, że po dziesięcioleciach konsumpcji ma wysoką tolerancję.

„Gdybyś wziął gram mojego oleju pewnie byś zasnął. Natomiast ja mogę przyjąć wiele gramów i normalnie funkcjonować Przywykłem do tego”

-powiedział.

Harris, który ma zalecenie lekarza na dzienną dawkę 100 gramów, stwierdził, że limit 150 gramów uniemożliwił mu opuszczenie domu na dłużej niż półtora dnia i spowodował, że koszty leczenia są znacznie wyższe gdyż nie może kupować ilości hurtowych co by znacznie zmniejszyło koszty terapii.

Londyńczycy zdecydowanie popierają legalizację marihuany w celach rekreacyjnych dla dorosłych – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Evening Standard oraz niezależną organizację Volteface. Mieszkańcy brytyjskiej stolicy, widząc pozytywne skutki legalizacji marihuany np. w Kanadzie coraz chętniej opowiadają się za legalnymi konopiami do użytku rekreacyjnego.

63% mieszkańców Londynu uważa, że należy zalegalizować marihuanę do użytku rekreacyjnego. Natomiast 19% jest temu pomysłowi przeciwna. W skali całej Anglii 47% obywateli jest za, 30% przeciwko, a 23% nie ma zdania.

Coraz więcej Anglików popiera legalizację marihuany

Wyniki przeprowadzonego badania wskazują na spory wzrost liczby osób popierających legalizację marihuany do celów rekreacyjnych. W sondażu przeprowadzonym rok temu przez YouGov, opinia publiczna była w tej kwestii podzielona po równo.

Zmianę nastawienia oraz wzrost poparcia dla uregulowania nielegalnego obecnie rynku przypisuje się ogólnoświatowemu trendowi legalizacji marihuany. Kraje, które już ten krok poczyniły odnotowują same zyski, czy to pod kątem ekonomicznym czy społecznym.

Konopie indyjskie są najczęściej używanym nielegalnym narkotykiem w Wielkiej Brytanii, szacuje się, iż używa ich ponad 3 miliony obywateli. Jest to rynek o wartości około 2,5 miliarda funtów, z potencjalnymi dochodami podatkowymi w wysokości min. 1 miliarda funtów, według Instytutu Spraw Gospodarczych.

Wyniki sondażu

Przeprowadzona ostatnio ankieta dotyczyła skutków legalizacji, a respondenci odpowiadali, które argumenty najbardziej ich przekonują, oto wyniki:

  • 72% jest za legalizacją marihuany jeżeli dzięki niej 2,5 miliarda funtów zamiast do przestępców trafi do budżetu państwa.
  • 68% popiera postulaty legalizacyjne jeżeli z zysków podatkowych 1 miliard funtów zostałby przeznaczony na usługi publiczne.
  • 68% uzasadnia poparcie legalizacji tym, że w końcu rząd zajął by się regulacjami takimi jak określony wiek minimalny aby nabyć legalne konopie, kontrola jakości towarów.
  • 66 przekonał argument, że zmniejszy to dostęp dzieci do konopi.
  • 66% przekonuje argument, że spadnie ogólny poziom przemocy w społeczeństwie (że tak jest pokazuja badania w krajach gdzie marihuana jest już od jakiegoś czasu legalna).

Spośród argumentów przeciwko legalizacji, największe poparcie mają obawy, że może to prowadzić do większej liczby wypadków samochodowych (65%) i większej liczby problemów ze zdrowiem psychicznym związanych z używaniem marihuany (63%).

Facbook dostał zakaz banowania konopnych treści? Pozew przeciwko platformie został złożony w Maju tego roku. Społeczna Inicjatywa Narkopolityk pozywa technologicznego giganta Facebook Ireland Limited o ograniczanie swobody wypowiedzi. Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał Facebookowi blokowania treści tworzonych przez konta Inicjatywy w mediach społecznościowych, również na Instagramie.

Niedawno wspominaliśmy o co raz częstszych przypadkach usuwania przez Facebooka treści związanych z konopiami. Problem nie dotyczy jedynie Zielonego Świata. Zmagają się z nim również organizacje, które mają na celu szerzeniu pośród społeczeństwa wiedzy w zakresie środków odurzających oraz pomocy osobom uzależnionym. Jedną z takich organizacji jest Społeczna Inicjatywa Narkopolityki – organizacja, która aktywnie działa w naszym kraju już od dekady.

Facebook dostał zakaz banowania konopnych treści Społecznej Inicjatywy Narkopolityki?

Jeden z członków SIN, Jerzy Afanasjew zdradził, że w czerwcu z ich profilu w serwisie instagram usunięto treści, w których organizacja ostrzegała przed skutkami zażywania niebezpiecznych substancji w czasie upałów. Dodatkowo ich profil otrzymał ostrzeżenie o tym, że kolejne naruszenie ich regulaminu może skutkować całkowitym usunięciem konta. Treści usuwane są przez Facebook Ireland Limited, czyli oddział odpowiedzialny za działania portalu w Europie.

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki próbowało uzyskać jakiekolwiek wyjaśnienie, dlaczego ich grupa, w której pomagali osobom uzależnionym, potrzebującym pomocy została usunięta, Jak tłumaczą członkowie organizacji, działania Facebooka znacznie utrudniły kontakt z osobami, które potrzebują ich pomocy.

W maju tego roku Społeczna Inicjatywa Narkopolityki złożyła pozew przeciwko Facebookowi o ochronę dóbr osobistych. Gigantowi internetowemu zarzuciła ograniczanie swobody wypowiedzi oraz zszarganie reputacji i wiarygodności. Sąd Okręgowy w Warszawie, który rozpatrywał tę sprawę, tymczasowo zakazał Facebookowi blokowania treści tworzonych przez SIN na Facebooku oraz Instagramie.

Wyrok sądu ma zagwarantować tymczasową pewność, że wszelkie treści publikowane przez organizację nie będą usuwane. Wyrok sądu nie jest ostateczny, ponieważ postępowanie toczyło się bez udziału pozwanej firmy, która wciąż ma możliwość odwołania się od wyroku w sądzie apelacyjnym.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.