ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Coffee Shopy tylko dla mieszkańców Holandii? – Taki pomysł może wejść w życie już wkrótce. Wszystkie coffee shopy w kraju, mogą wkrótce obsługiwać tylko i wyłącznie mieszkańców tego kraju.

Pomysł jaki zaproponowała Partia ChristenUnie opiera się na tym aby Coffee Shopy (kawiarnie, które oferują również marihuanę, którą można z kulturą wypalić na miejscu) nie będą już mogły sprzedawać produktów opartych na konopiach indyjskich turystom. Minister Sprawiedliwości musi zachęcić gminy do podjęcia takich działań.

Skąd decyzja Partii ChristenUnie?

Na chwilę obecną, większość Coffee Shopów obsługuje wszystkich, którzy ukończyli pełnoletność. Niektóre kawiarnie, głównie te znajdujące się blisko granic Holandii rejestrują i identyfikują swoich klientów. Nakaz identyfikacji obowiązuje w całym kraju, jednak wiele gmin przymyka oko na to, aby Coffee Shopy nie przestrzegały tego obowiązku.

Holandia znana jest z łatwej dostępności do narkotyków, nie tylko tych miękkich. W ten sposób rządzący chcą zniwelować turystykę związaną z narkotykami, a także pozbyć się negatywnej reputacji jako państwo kojarzone głównie z używkami i rozpustą.

Wiele gmin zezwala na sprzedaż marihuany turystom, ponieważ boją się, że zaczną oni nabywać trawkę od ulicznych dilerów, a to wiąże się z kolejnymi problemami.

źródło: fakty.nl

Platforma do uprawy konopi oparta na sztucznej inteligencji (AI) to system przeznaczony do monitorowania i optymalizacji upraw w celu uzyskania najlepszych plonów. Za system zarządzania konopną farmą przyszłości odpowiada polski start-up Green Cube Solutions. Opracowana przez grupę naukowców technologia, wykorzystuje dane ze zdjęć satelitarnych i dronów przy wsparciu złożonego algorytmu dogłębnego uczenia się w celu monitorowania stanu zdrowia i rozwoju każdej rośliny. Jest to też pierwszy system AI na świecie, który automatycznie wykrywa męskie rośliny.

Nowatorska platforma do uprawy konopi oparta na sztucznej inteligencji

Firma Green Cube Solutions opracowała i przetestowała nowatorski system wspierania rolników. Platforma do uprawy konopi oparta na sztucznej inteligencji z algorytmem dogłębnego uczenia się to narzędzie, dzięki któremu znacznie łatwiej zoptymalizować uprawę na dużą skalę oraz uzyskać lepszy ilościowo i jakościowo plon.

„To, co budujemy, to zintegrowana kompleksowa platforma, która będzie wspierać rolników od przygotowania gleby, przez uprawę, zbiory, aż do dystrybucji produktów”

– mówi Marcin Marczak, CEO Green Cube Solutions.

Możliwości systemu

Korzystanie z platformy wspierającej rolnika w uprawie daje możliwości oceny rozwoju każdej pojedynczej rośliny. System wykryje osobniki chore lub poinformuje o niedoborach mikro lub makroelementów. Kontrola uprawy możliwa jest bez wychodzenia z domu m.in. za pomocą funkcji wirtualnego spaceru po polu, niemal w czasie rzeczywistym. Te oraz wiele innych możliwości platformy czynią ją doskonałym narzędziem do optymalizacji upraw w celu poprawienia jakości oraz ilości plonu.

Eliminacja roślin płci męskiej

W pewnych rodzajach upraw ogromne znaczenie ma to, aby rośliny żeńskie nie zostały zapylone przez osobniki męskie. Jest tak gdy celem uprawy są np. najwyższej jakości kwiaty. Gdy żeńskie kwiatostany zostaną zapylone przez pyłek z roślin męskich, roślina zacznie produkować nasiona. Wiąże się to ze znacznym spadkiem zawartości kannabinoidów, terpenów i flawonoidów oraz wagi. Eliminacja osobników męskich jest jednym z najważniejszych czynników uprawy roślin na kwiaty i może mieć znaczący wpływ na jakość oraz ilość plonu.

Polska firma jako pierwsza na świecie opracowała głęboki algorytm sztucznej inteligencji, który może automatycznie wykrywać męskie osobniki roślin na podstawie danych zebranych przez drony.

„Z powodzeniem przetestowaliśmy rozwiązanie w naszym gospodarstwie i jesteśmy gotowi do wprowadzenia na rynek w 2020 r., rozszerzając go do monitorowania 67 ha uprawy konopi. Liczba ta jest jeszcze ograniczona ze względu na wymaganą moc obliczeniową i znaczną ilość danych do przetworzenia. ”

– wyjaśnił Marcin Marczak.

„Mamy jednak dobrą wiadomość dla wszystkich rolników, którzy chcieliby z nami współpracować, ponieważ w 2021 roku przejdziemy na pełną skalę komercyjną, oferując usługi subskrypcji rolnikom, którzy dołączą do naszej sieci”.

Więcej informacji o polskim start-up’ie Green Cube Solution: greencube.ai

Ustawa o legalizacji marihuany na poziomie federalnym stała się najbardziej zaawansowaną w procesie legislacyjnym ustawą, niż jakakolwiek inna propozycja zmiany tej ustawy od czasu wprowadzenia prohibicji. Marijuana Opportunity, Reinvestment, and Expungement Act (MORE) – czyli ustawa, która daje możliwość na wymazanie wyroków związanych z marihuaną (handel, posiadanie itd.)

Czy USA zalegalizuje marihuanę na poziomie federalnym?

Ustawa o legalizacji marihuany na poziomie federalnym stała się najbardziej zaawansowaną w procesie legislacyjnym ustawą. niż jakakolwiek inna propozycja zmiany tej ustawy od czasu wprowadzenia prohibicji.  Marijuana Opportunity, Reinvestment, and Expungement Act (MORE) – czyli ustawa, która daje możliwość na wymazanie wyroków związanych z marihuaną (handel, posiadanie itd.)

Projekt  Marijuana Opportunity, Reinvestment, and Expungement Act, pozytywnie przeszedł głosowanie stosunkiem 24-10. Przewiduje on usunięcie federalnego zakazu marihuany. Wraz ze zniesieniem zakazu, każdy wyrok karny związany z konopiami indyjskimi zostanie wymazany z rejestru. Ustawa przewiduje również nałożenie podatku akcyzowego od przemysłu związanego z konopiami oraz utworzenie Biura Wymiaru Sprawiedliwości ds. Konopi – zajmie się ono pomocą dla osób najbardziej dotkniętych wojną narkotykową.

„Te kroki są już podejmowane za późno. Zbyt długo traktowaliśmy marihuanę jako problem wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, a nie osobisty wybór i problem zdrowia publicznego – powiedział Jerrold Nadler. „Aresztowanie, ściganie i uwięzienie ludzi na szczeblu federalnym jest nierozsądne i niesprawiedliwe”.

Nowe prawo umożliwi małym przedsiębiorstwom otrzymywanie pożyczek i dotacji na branże konopną. Dodatkowo lekarze w całych Stanach Zjednoczonych otrzymają zielone światło na przepisywanie medycznej marihuany dla pacjentów. Bezprecedensowo opinia publiczna miała wgląd do tego, jak przebiegało głosowanie nad projektem legalizacji.

Republikańscy opozycjoniści byli przeciwni wprowadzeniu projektu w życie i argumentowali swoje zdanie tym, że projekt wprowadzany jest pośpiesznie. Każdy z aspektów powinien być dokładnie przeanalizowany i poddany dyskusji. Strona Demokratów uznała, że rozmów w tej sprawie było wystarczająco i bezsensem jest dalsze kryminalizowanie marihuany.

Konopie indyjskie po 82 latach zakazu wreszcie staną się legalne! Oczywiście – jeśli żadna z komisji nie zawnioskuje o rewizje ustawy i projekt przejdzie pozytywnie glosowanie przez Izbę Reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Wprowadzona przez Jerrolda Nadlera (D-NY) ustawa usunie marihuanę z listy narkotyków, a osoby skazane za marihuanę mogą liczyć ponownie na „czyste konto”. Dochody pozyskiwane z podatku akcyzowego w wysokości 5% zostaną zainwestowane w społeczność, która najbardziej ucierpiała wojną narkotykową.

Burmistrz Londynu wezwał do ponownego przemyślenia przepisów dotyczących konopi indyjskich. Potrzebę zmian argumentuje związkiem pomiędzy nielegalnymi substancjami, a brutalną przestępczością. Sadiq Khan oznajmił, że nadszedł czas na „opartą na dowodach” rozmowę na temat legalizacji. Nie tak dawno Khan był przeciwnikiem złagodzenia przepisów dotyczących używek. Co sprawiło, że zmienił zdanie?

Burmistrz Londynu vs. brutalna przestępczość

O zmianie swoich poglądów, burmistrz poinformował po tym jak w Londynie doszło do kolejnego zabójstwa. W tym roku w brytyjskiej stolicy było ich już 122. Sadiqu Khan wreszcie zdał sobie sprawę z pewnego faktu. Duży nielegalny rynek środków odurzających generuje brutalną przemoc. A skoro znaczna większość tego rynku to marihuana, jej legalizacja może znacząco przyczynić się do spadku brutalnej przestępczości.

„Nadszedł czas, aby brytyjskie społeczeństwo przeprowadziło opartą na dowodach rozmowę na temat konopi indyjskich – na temat prawa, tego, jakie przynosi efekty oraz jakie wsparcie mają osoby zmagające się z uzależnieniem.”

-powiedział Khan w rozmowie z London Evening Standard

Dodał też, że oczywiście będzie wspierał służby w egzekwowaniu obecnego prawa, jednak na jego zmianie skorzystaliby wszyscy Londyńczycy.

Badanie przeprowadzone przez Evening Standard wykazało, że 63% londyńczyków poparłoby legalizację konopi indyjskich do celów rekreacyjnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Wielkiej Brytanii, każdy przyłapany na posiadaniu marihuany może zostać skazany na pięć lat więzienia. Jednak komisarz policji, Dame Cressida Dick, powiedział, że posiadanie marihuany nie jest dla londyńskiej policji „przestępstwem o najwyższym priorytecie”, a funkcjonariusze stosują zasadę „trzech ostrzeżeń”, następnie karę grzywny, a aresztowanie jest ostatecznością.

Rekreacyjne używanie konopi indyjskich jest legalne w Kanadzie, Urugwaju i wielu stanach USA. W zeszłym miesiącu, raport posłów z komisji zdrowia wezwał Wielką Brytanię do pójścia w ich ślady, proponując konsultacje rządowe w sprawie dekryminalizacji posiadania marihuany na własny użytek.

Wnioskodawcy argumentują to tym, że dekryminalizacja narkotyków może uratować życie i pozwolić na przekierowanie środków z systemu wymiaru sprawiedliwości na profilaktykę, edukację i leczenie uzależnień. Khan powiedział, że istnieje „wyraźny związek” między wzrostem rynku narkotyków a wzrostem przestępczości z użyciem przemocy. Raport urzędu miasta w zeszłym miesiącu ujawnił, że ponad 4000 londyńczyków, w tym nawet 11-letnie dzieci, zostało wciągniętych w handel narkotykami.

Źródło: Metro.co.uk

Niedawno informowaliśmy, że wkrótce w Tajlandii będzie można uprawiać konopie indyjskie na własne medyczne potrzeby. Jednak Tajski rząd postanowił pójść o krok dalej wprowadzając przepisy, które umożliwiają skupowanie od swoich obywateli zbiorów z uprawianych w domu roślin. Każdy obywatel będzie mógł zostać growerem, a swoje plony sprzedać rządowi.

Tajowie będą mogli uprawiać konopie indyjskie w domu, a rząd odkupi od nich plony

„Jesteśmy w trakcie zmiany prawa, aby zezwalało na swobodne używanie marihuany do celów medycznych”

– powiedział niedawno w Bangkoku minister zdrowia Anutin Charnvirakul. Po czym dodał:

„Jesteśmy przekonani, że marihuana będzie jednym z głównych produktów rolnych dla tajlandzkich gospodarstw domowych. Przyspieszamy zmianę prawa w tym zakresie jednak jest to pewien proces, który wymaga określonego czasu”

Zapewnił także swoich wyborców o płynących z tego projektu korzyściach ekonomicznych dla obywateli. Zaproponował, że rząd odkupi plony za kwotę 2225 dolarów za roślinę. Każde gospodarstwo domowe, które będzie uprawiać konopie indyjskie mogłoby zarobić 13 350 USD na sprzedaży zbiorów z dozwolonych 6 krzaków. Jest to bardzo interesująca perspektywa, biorąc pod uwagę, że średnia pensja w Tajlandii wynosi średnio ok. 8200 USD rocznie.

Rząd także będzie uprawiać konopie indyjskie

Oprócz historycznej zmiany podejścia i legalizacji domowych upraw, Tajlandia zbudowała coś, co rząd określa jako największy na skalę przemysłową zakład produkcji marihuany w Azji Południowo-Wschodniej.

2 września naukowcy z Maejo University posadzili 12 000 sadzonek konopi indyjskich w Chiang Mai w północnej Tajlandii, wszystko pod okiem urzędników rządowych. Jak podaje Asia Times, sadzonki zostały dostarczone przez rządowy Departament Służby Medycznej.

Urzędnicy zakładają, że pierwsza partia medycznej marihuany z tego projektu, będzie gotowa w ciągu pół roku. Rządowa Organizacja Farmaceutyczna (GPO) ma nadzieję, że z uprawianych roślin zostanie zebrana ilość suszu wystarczająca do wyprodukowania miliona butelek oleju konopnego o pojemności pięciu mililitrów.

Kontrola jakości

Niestety na chwilę obecną, rząd Tajlandii nie podał szczegółów co do kwalifikacji jakości skupowanego suszu. Aby rośliny dały plon o odpowiedniej, medycznej jakości, potrzebna jest pewna wiedza oraz odpowiedni sprzęt.

Konopie w Tajlandii

Minister Anutin uważa, że ​​Tajlandia może zyskać przewagę konkurencyjną, tworząc niszowe odmiany na eksport.

Maejo University opracował podobno szczep marihuany, który nazywa się „Issara” (Wolność), o czym niedawno informowaliśmy na łamach weednews.pl

Tajlandia stała się pierwszym narodem w Azji Południowo-Wschodniej, który zalegalizował medyczną marihuanę i kratom w 2018 roku. Marihuana rekreacyjna dla dorosłych pozostaje na terenie królestwa nielegalna. Jeśli jednak Anutin utrzyma obecny impet zmian prawnych, wkrótce może to już być przeszłością.

Anutin przewiduje, że w pełni zalegalizowana marihuana będzie bardziej znaczącą i lukratywną dla Tajlandii niż uprawiane tam obecnie ryż, trzcina cukrowa, tapioka, guma lub inne produkty w gospodarki rolnej tego kraju.

Źródło: Forbes

Prawdopodobnie przypadek chorego na epilepsję będzie powodem do zmiany prawa dotyczącego leczniczej marihuany w Wielkiej Brytanii. Brytyjscy politycy pod presją opinii publicznej mają wprowadzić poprawki do ustawy umożliwiającej stosowanie leków zawierających substancje psychoaktywne. Jeśli nastąpi zmiana, lekarze w całej Anglii i Walii będą mogli przepisywać swoim pacjentom leki stworzone na bazie konopi indyjskich.

Wszystko zaczęło się od nieprzyjemnej sytuacji na lotnisku Heathrow. To tam rodzice Bill’ego Caldwella padli ofiarom systemu i podczas kontroli został skonfiskowany im lek przeciwpadaczkowy. Nikt tutaj nie przemycał narkotyków, po prostu małżeństwo wracało z Kanady, gdzie polecieli kupić odpowiednie lekarstwo dla swojego syna.

Billy Caldwell cierpi na padaczkę lekooporną – choroba, która wywołuje intensywne i długie stany epilepsji. Lekarze chłopca twierdzą, że któryś z nich może okazać się w końcu śmiertelny i niezbędne jest wprowadzenie terapii.

Głośna sprawa w mediach

Aktualnie w Wielkiej Brytanii obowiązują przepisy, które uznały leki znalezione przy Caldwellach za nielegalne. To nie był narkotyk. Niestety takie tłumaczenie na nic się zdało.

W mediach był to bardzo głośny temat, między innymi za sprawą Williama Hague’a – byłego przewodniczącego partii konserwatystów. Jako jeden z zagorzałych konserwatystów, Hauge opowiadał się przeciw legalizacji wszystkiego, co miało by związek z marihuaną.

Minęło kilka lat i od tamtej pory zdanie bardzo się zmieniło. Hague podkreślił, że żaden kraj nie wygrał jeszcze wojny z konopiami indyjskimi – marihuaną i warto ten temat poruszyć. Może warto by było podejść do kwestii leczniczej marihuany bardziej pragmatycznie – dodał.

Legalizacja leków na bazie marihuany w Wielkiej Brytanii

Bardzo prawdopodobne, że legalizacja leków na bazie marihuany w Wielkiej Brytanii nastąpi. Rząd zapowiedział, że prawo uchwalone 12 lat temu dotyczące stosowania produktów zawierających substancje psychoaktywne i ich pochodne, zostanie poddane ponownej ocenie. Caldwellom do tego czasu zaproponowano tymczasowe rozwiązanie problemu i przyznano im specjalną licencję na zakup Sativexu.

Wielu brytyjskich lekarzy od dawana opowiadało się za legalizacją leków zawierających naturalne bądź syntetyczne THC. Szacunkowe dane podają, że na Wyspach Brytyjskich żyje ok. 64 tysiące ludzi chorych na różne odmiany epilepsji.

Rzeczniczka fundacji Epilepsy Action powołuje się na dane mówiące o 5 tysiącach osób chorujących na Zespół Lennoxa-Gastauta, a 3 tysiące na Zespół Draveta. Oba schorzenia nazywane są potocznie padaczką lekooporną. W coraz większej liczbie krajów, choroby te leczy się właśnie lekami na bazie substancji psychoaktywnych zawartych w konopiach indyjskich.

Jak jest w Stanach Zjednoczonych?

W czerwcu 2018 roku Stany Zjednoczone zalegalizowały stosowanie leków zawierających substancje psychoaktywne zawarte w konopiach indyjskich. Epidolex to nazwa pierwszego leku dopuszczonego do sprzedaży w Stanach. Fakt, że ten zawierał samo CBD i w gruncie rzeczy był on bardzo dokładnie wyprodukowanym olejem CBD. Tak dokładnym, że spełniał wszystkie rygorystyczne normy wymagane przez Amerykańską Agencje Leków i Żywności (FDA).

Oczywiście jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż stosowane obecnie w wielu krajach (w tym w Wielkiej Brytanii). Sytuacja, w której pacjenci zmuszeni są do zakupu „nielegalnych” leków zza granicy swojego kraju jest kuriozalna.

Na sam koniec wspomnimy o paradoksie jakim jest fakt, że to Stany Zjednoczone były inicjatorem wpisania marihuany na listę substancji zakazanych. To właśnie polityka antynarkotykowa USA doprowadziła do takiego stanu rzeczy, a nie innego. Miejmy nadzieje, że tak szybko jak konopie zostały wpisane na ową listę, tak szybko z niej znikną na całym świecie.

Czy czujesz, że coś się dzieje? Czy czujesz, że wszyscy razem stoimy na krawędzi czegoś niesamowitego? Od lat siejemy spustoszenie na planecie poprzez eksploatowanie paliw kopalnych czy wycinając lasy. Mimo to, właśnie teraz mam wrażenie, że doszliśmy do czegoś niesamowitego – biopaliwo z konopi, które jest tańsze niż benzyna.

Niedawno naukowcy ONZ opublikowali raport informujący, że dziura ozonowa się zmniejsza. Świetnie, a co jeśli możemy dodatkowo pomóc matce Ziemi i osiągać jeszcze lepsze wyniki na innych płaszczyznach?

Konopie przemysłowe są obecnie uznawane za uzdrawiającą i praktyczną roślinę. Wielu działaczy zabiegało, żeby wreszcie mogły być swobodnie uprawiane. Zdarza się, że nawet bardzo konserwatywni sąsiedzi, którzy uprawiali swoje ziemie, dzisiaj sadzą uprawy konopi przemysłowych.

Kierunek, w którym powinniśmy pójść z przemysłem konopnym najlepiej odzwierciedlają szacunki eksperta od biopaliw, Tima Castlemana:

„Etanol z konopi mógłby być produkowany za 1,37$ za galon plus koszt surowca, a ulepszenia technologiczne i ulgi podatkowe obniżałyby cenę o około jednego dolara za galon”.

Jeśli uznamy te szacunki za wiarygodne, to każdy przyzna, że możliwości są naprawdę niesamowite. Przedstawimy wam teraz kilka informacji o uprawie konopi:

  • konopie przemysłowe nie potrzebują tyle nawozu i wody, co np. kukurydza, proso rózgowate lub inne rośliny energetyczne
  • konopie przemysłowe nie wymagają kosztownego suszenia, tak jak ma to miejsce w przypadku upraw kukurydzy lub trzciny cukrowej
  • 3) konopie przemysłowe można uprawiać tam, gdzie inne uprawy roślin energetycznych by się nie sprawdziły
  • 4) konopie przemysłowe są bardziej odporne na „niesprzyjające warunki pogodowe” względem innych upraw roślin energetycznych
  • 5) od dawna wiadomo, że konopie są roślinami o najniższej wilgotności i najwyższej zawartości celulozy
  • 6) konopie są zdolne do wydobywania metali ciężkich i zanieczyszczeń z gleby, co przyczynia się do jej oczyszczania
  • 7) konopie można uprawiać na prawie każdym rodzaju gleby, co mogłoby oznaczać, że prawie w każdym kraju uprawa konopi by się sprawdziła.

Czy to oznacza koniec wojen naftowych?

Dość ciekawą tezę na temat pierwszych samochodów wygłosił Hugh Downs w 1990 roku:

„Kiedyś marihuana wydawała się mieć obiecującą przyszłość jako kamień węgielny przemysłu. Kiedy Rudolph Diesel wyprodukował swój słynny silnik w 1896 r., Założył, że silnik wysokoprężny będzie napędzany różnymi paliwami, zwłaszcza olejami roślinnymi i nasiennymi. Rudolph Diesel, jak wówczas większość inżynierów, uważał, że paliwa roślinne są lepsze od ropy naftowej. Konopie to najbardziej wydajna roślina. W latach trzydziestych Ford Motor Company widział także przyszłość paliw biomasowych. Ford prowadził udaną instalację do konwersji biomasy, w tym konopi, w zakładzie Iron Mountain w Michigan. Inżynierowie Forda wydobywali metanol, paliwo z węgla drzewnego, smołę, pak, octan etylu i kreozot. Wszystkie podstawowe składniki dla nowoczesnego przemysłu, a teraz dostarczane przez przemysł związany z ropą naftową.”

Fakt, że (Rockefeller’s) Standard Oil, (Mellon’s) Gulf Oil and DuPont mieli duży udział w wprowadzeniu zakazu upraw konopi jest historią na kolejny dzień.

Podsumowanie

Wszechstronność konopi w dziedzinie biopaliw (produkcja biodesla i bioetanolu), niskie koszty produkcji (mniej niż 50 centów za galon biopaliwa) i przede wszystkim długa lista korzyści dla środowiska jest niepodważalna. Świadomość wśród ludzi jak ważna jest ochrona środowiska zwiększa się. Wierzę, że kiedyś wszyscy staną w obronie tych wartości i postawimy rządzących twarzą w twarz wobec prawy o energii z ropy naftowej. Dzisiejszy rynek idzie w samochody elektryczne, ale to tylko kwestia czasu, zanim powrócimy do starej wersji silnika wysokoprężnego, ale już nie napędzanego paliwem kopalnym, a biopaliwem z konopi.

Warto przypomnieć, że Gdański koncern paliwowy – Lotos – już od dłuższego czasu zainteresowany jest tematem oraz inwestycjami w konopne biopaliwa.

Wczoraj w porannej rozmowie RMF FM marszałek senatu Tomasz Grodzki, był pytany m.in. o legalizację marihuany do celów rekreacyjnych. „Marihuana, to jest pytanie od moich wydawców. Nie wiem czemu akurat o to młodzi ludzie chcą pytać.” – powiedział redaktor Robert Mazurek. Jakie stanowisko ma w tej kwestii marszałek?

Gdy w trakcie wczorajszej porannej rozmowy w RMF FM marszałek senatu Tomasz Grodzki był pytany o różne kwestie bieżące oraz o sprawy światopoglądowe. Wśród nich pojawiła się kwestia podejścia do marihuany rekreacyjnej oraz jej legalizacji.

Marszałek senatu o marihuanie

Pan Grodzki rozpoczął swoja wypowiedź od stwierdzenia, że marihuana jest mitologizowana.

„Marihuana jest w Polsce jak zwykle wyolbrzymiana i mitologizowana, bo to nie jest ani najsilniejszy lek przeciwbólowy ani najsilniejszy lek biorelaksacyjny”

Pan marszałek, jak widać, ma bardzo niską świadomość na temat medycznej marihuany. W wielu przypadkach występowania bólu (np. fibromialgia) jest to nie tyle najsilniejszy co jedyny pomagający środek. O padaczce lekoopornej już nie wspominając.

Jednak redaktor Mazurek szybko nakierował rozmowę na temat marihuany rekreacyjnej:

„Ale nikt nie pyta o medyczną marihuanę, co najwyżej o relaksacyjną, jak pan to ujął. Pytanie jest proste – czy będzie można w Polsce, jeżeli by to od pana zależało, kupować sobie legalnie marihuanę w kioskach, sklepach”

Senator odpowiedział, że najchętniej to by wyplenił tytoń, a co dopiero mówić o marihuanie. Z wypowiedzi wywnioskować można, że pan Grodzki uważa, iż konopie indyjskie są równie lub bardziej szkodliwe aniżeli tytoń. Co oczywiście jest bzdurą.

Marszałek senatu jest jak widać oderwany od rzeczywistości skoro zakłada, że karanie za marihuanę zmniejszy jej używanie. Jak pokazuje praktyka, takie podejście nie ma żadnych pozytywnych skutków.

Tony Hawk, legenda deskorolki, którego przedstawiać nie trzeba, uruchomił nowy biznes. Będzie produkował balsam CBD dla sportowców i osób aktywnych. Produkt będzie oczywiście sygnowany logo Birdhouse – legendarnej firmy Tonego, która teraz do swojego asortymentu dodaje produkty CBD.

Tony Hawk i Birdhaus CBD Balm

Tony Hawk i jego firma Birdhouse Skateboards stworzyła CBD Balm przy współpracy z konopnym koncernem 1933 Industries i Canna Hemp X.

Balsam został stworzony z myślą o ludziach aktywnych i będzie sprzedawany w aptekach, sklepach odnowy biologicznej, sklepach deskorolkowych w USA, takich jak Zumiez. Birdhouse CBD Balm ma być dostępny od tego miesiąca.

Komunikat prasowy z 1933 Industries mówi, że ​​świat sportu coraz chętniej wykorzystuje CBD jako sposób na poprawę wyników i sposób na szybszą i efektywniejszą regenerację.

Balsam Birdhouse CBD wykonany jest z mieszanki olejków eterycznych, arniki, mięty pieprzowej, mentolu i innych naturalnych składników.

Tony Hawk powiedział:

„Anegdotyczne korzyści ciągle rosną, uważamy, że ten rynek jest niedoceniany. Balsam Birdhouse CBD to nasza pierwsza współpraca z zespołem Canna Hemp X, podjęta z myślą o deskorolkowcach oraz innych sportowcach wyczynowych.
Sporty takie jak deskorolka wymagają najwyższej jakości produktów do odzyskiwania, aby najzwyczajniej przedłużyć życie i podnieść jego komfort.”

„Mamy również nadzieję na zwiększenie świadomości na temat potencjału CBD i zwiększenie dostępności produktów naturalnych w całym kraju.”

Kanały dystrybucji w 1933 roku zostaną rozszerzone o nowe partnerstwo z Eastern Skate Supply, największym krajowym dystrybutorem sprzętu deskorolkowego w Stanach Zjednoczonych.

.W ostatnich latach Wielu sportowców mówiło o zaletach CBD.

Tom Brady, gwiazda New England Patriots, twierdzi, że sport powinien „odkryć” CBD jako alternatywę dla leczenia bólu opioidami.

Dwukrotny mistrz Denver Broncos Super Bowl, Terrell Davis, lobbuje w NFL, aby umożliwić graczom korzystanie z CBD.

Francuskie Zgromadzenie Narodowe poparło pilotażowy program medycznej marihuany. Projekt ruszy najpewniej w przyszłym roku. Wszystko wskazuje na to, że Francja zostanie kolejnym europejskim krajem, który zalegalizuje konopie indyjskie dla celów medycznych.

Francuski pilotażowy program medycznej marihuany

Pod pewnymi warunkami we Francji od 2013 r. istnieje możliwość terapeutycznego stosowania leków z konopi indyjskich, takich jak Sativex. Jednak dopiero teraz pacjenci będą mogli korzystać z medycznej marihuany w jej naturalnej formie. Projekt pilotażowy, który powinien rozpocząć się w 2020 r. obejmie około 3000 pacjentów i potrwa 2 lata, informuje France Info.

Projekt poparło Zgromadzenie Narodowe, prezydent Macron także poparł leczenie przy pomocy konopi indyjskich. Fakt, że francuski Senat zablokuje ten ruch, jest uważany za mało prawdopodobny.

Zakaz palenia

Palenie jako forma konsumpcji będzie zabronione. Inhalacja ma odbywać się tylko przy pomocy waporyzatora klasy medycznej. Zabrania się również używania tytoniu jako domieszki. Recepty wystawiane będą na konkretne schorzenia. Lekarze zaangażowani w program pilotażowy, przejdą obowiązkowe szkolenie online, aby nauczyć się jak korzystać z konopi indyjskich w celach medycznych.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.