ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Rick Simpson, twórca oleju konopnego RSO (Rick Simpson Oil), który uratował zdrowie i życie tysięcy ludzi, potrzebuje wsparcia. Rick był w ostatnich latach znacznie mniej aktywny w swojej działalności polegającej m.in. na promowaniu zdrowotnych właściwości konopi. Będąc osobą ceniącą sobie prywatność, dopiero ostatnio przyznał, że w roku 2018 doznał udaru, z którego konsekwencjami zmaga się do dziś. Wraz z małżonką opublikował na swoich kanałach apel z prośbą o pomoc w związku z trudną sytuacją w jakiej się znalazł, oto więcej informacji.

Rick Simpson potrzebuje wsparcia

R.Simpson jest legendą konopnego świata oraz człowiekiem, który uratował zdrowie i życie tysięcy ludzi. Jego olej RSO, pozyskiwany z konopi indyjskich, uratował życie niejednemu pacjentowi onkologicznemu i nie tylko. Wielu z nich „tradycyjna” farmakologia nie dawała szansy na przeżycie, kwalifikowano ich jako pacjentów paliatywnych, którym nie da się już pomóc. Przeżyli dzięki RSO. Takich osób, którym ten konopny olej pomógł uratować zdrowie i życie są tysiące.

Rick blisko 20 lat temu zdał sobie sprawę z uzdrawiającej mocy konopi. Od tamtej pory za darmo udostępnia swoją autorską metodę pozyskiwania oleju głosząc przy tym, że chce, aby każdy miał możliwość samoleczenia się przy pomocy tej cudownej rośliny. Jego działalność w ostatniej dekadzie to niezliczone wykłady, wywiady i spotkania, który celem jest promocja prozdrowotnych właściwości marihuany oraz lobbing na rzecz zmiany przepisów prawa dot. marihuany.

Dziś Rick Simpson sam potrzebuje naszego wsparcia. Wszystko przez udar, którego doznał w 2018 r. Oto apel zamieszczony pierwotnie w listopadzie na oficjalnym kanale Ricka na FB:

Drodzy przyjaciele,
Mamy do przekazania kilka ważnych wiadomości.
Wielu z was zastanawiało się, dlaczego Rick Simpson nie był obecny na arenie publicznej w ostatnich latach. Postanowiliśmy poinformować opinię publiczną, że w maju 2018 roku Rick doznał udaru i od tego czasu jest w trakcie rekonwalescencji.
Będąc osobą bardzo prywatną, ani Rick, ani jego rodzina nie chcieli wcześniej upubliczniać tych informacji, aby mógł w pełni skupić się na swoim wyzdrowieniu.
Nie trzeba dodawać, że udar i jego następstwa często okazują się ekstremalnym wyzwaniem zarówno dla osoby, która na niego cierpiała, jak i dla jej najbliższej rodziny.

Od czasu udaru Ricka jego jedyną opiekunką była i nadal jest jego żona Danijela, z którą przez ostatnie siedem lat pilnie pracował nad edukacją ludzi na temat korzyści płynących z marihuany leczniczej poprzez wykłady, wywiady i konsultacje na całym świecie, prowadząc bazę w Europie. .
Rick przebył długą drogę w ciągu ostatnich dwóch i pół roku, ale pomimo wszystkich ludzkich wysiłków, aby zaspokoić i nadążyć za wszystkimi potrzebami medycznymi Ricka, Rick i Danijela stoją teraz w obliczu ogromnych wyzwań finansowych.
W związku z tym organizujemy zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów leczenia Ricka, tych poniesionych w ciągu ostatnich dwóch i pół roku oraz tych, które wciąż są na horyzoncie.

Po latach opowiadania się za prawami ludzi do leczenia się za pomocą naturalnych środków, a dokładniej oleju z konopi indyjskich, znanego dziś powszechnie jako RSO – Rick Simpson Oil, którego używa wiele osób na całym świecie, aby leczyć lub pomagać regulować wiele różnych chorób, a po napisaniu dwóch książek na ten temat, udzieleniu niezliczonych wywiadów i wykładów, Rick potrzebuje teraz życzliwości od was wszystkich, którzy chcą i mogą pomóc.

Jak możesz pomóc?

Możesz wesprzeć Ricka Simpsona, kupując jedną z jego książek lub przekazując darowiznę!
Kup jedną z książek Ricka na: www.simpsonramadur.com

Można przekazać darowiznę na rzecz Ricka Simpsona za pomocą przycisku DONATE (DAROWIZNA)
na tych dwóch oficjalnych stronach internetowych: www.simpsonramadur.com oraz www.phoenixtears.ca
Z całego serca dziękujemy!
Rick i Danijela Simpson 

Na serwisie GoFundMe utworzona jest także zbiórka, znajdziecie ją T U T A J

Oto krótki film opisujący obecna sytuację Ricka:

Dostępność medycznej marihuany w polskich aptekach to nadal trochę roller coaster. Dobra wiadomość jest taka, że suszu w ciągu następnych kilku tygodni nie powinno zabraknąć. Niestety pacjenci mają nadal ograniczony wybór produktów.

Dostępność medycznej marihuany – styczeń 2021

Niedawno informowaliśmy o braku dostępności medycznej marihuany Red No 2 od Spectrum Therapeutics (Canopy Growth), który spowodowany jest przenosinami upraw do Europy, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Susz Red No2 od Spectrum pojawi się w aptekach najpewniej na początku lutego, o czym odpowiednio wcześniej poinformujemy.

Na chwile obecną dostępne są natomiast dwa produkty od Aurory:

  • Aurora Cannabis Flos 20/1 (20% THC, <1%CBD)
  • Aurora Cannabis Flos 22/1 (22% THC, <1% CBD)

Jak nas poinformował Jacek Semeniuk, dyrektor Aurora Polska, w przypadku obu produktów można się spodziewać ciągłości dostaw.

Dostępność suszu w swojej okolicy sprawdzić można na portalu gdziepolek.pl, pamiętać należy o telefonicznej weryfikacji dostępności.

Kanadyjska firma Canopy Growth oznajmiła kilka dni temu, że ekstrakcja CBD przy użyciu CO2 jest procesem chronionym patentem, którego właścicielem jest Canopy. Kanadyjski gigant złożył jednocześnie pozew przeciwko GW Pharmaceuticals, producentowi Epidiolexu – leku opartego o CBD. Przedmiotem pozwu jest naruszenie patentu w procesie produkcji Epidiolexu ponieważ pozyskiwane do leku CBD ekstrahowane jest za pomocą CO2.  Wygrana sądowej batalii przez Canopy może mieć wpływ nie tylko na GW Pharmaceutics lecz na całą branżę konopną w USA i nie tylko.

Ekstrakcja CBD przy użyciu CO2 chroniona patentem?

Epidiolex produkowany przez GW Pharmaceuticals to na chwilę obecną jedyny lek oparty na CBD dopuszczony do obrotu oraz spełniający wymagania amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Jest to syrop zawierający 10% CBD, które pozyskiwane jest przy użyciu CO2. Metoda ekstrakcji kannabinoidów, w której to CO2 jest rozpuszczalnikiem, jest najpopularniejszą metodą ekstrakcji na świecie.

Firma Canopy Growth z siedzibą w Ontario poinformowała, że ​​uzyskała patent w USA, kupując niemiecki C³ Cannabinoid Compound Co. w 2019 r.(wartość transakcji to 251 milionów dolarów).

Sam wniosek patentowy na proces ekstrakcji kannabinoidów przy pomocy CO2 został po raz pierwszy złożony przez wynalazcę o nazwisku Adam Mueller w 2000 r. Canopy w Urzędzie Patentowym Stanów Zjednoczonych wykazało, że 4 grudnia firma zapłaciła Spectrum Therapeutics, które jest niemieckim oddziałem Canopy, 1 dolara za technologię oraz wszelkie dobra materialne oraz niematerialne i aktywa, poinformował Forbes.

Aby wygrać w sądzie, Canopy musi wykazać, że patent, którego są właścicielem, jest pierwszym odnotowanym przykładem zastosowania omawianej technologii.

Natomiast GW Pharmaceuticals będzie musiało wykazać, że używana przez nich technologia ekstrakcji różni się od tej w patencie Canopy, lub że technologia Canopy chroniona patentem była „znana lub oczywista” w chwili złożenia pierwszego wniosku patentowego w 2000 r.

Jeżeli sąd przyzna rację Canopy Growth i uzna, że GW Pharmaceuticals wykorzystał należącą do nich własność intelektualną podczas ekstrakcji CBD do Epidiolexu, Canopy może złożyć roszczenia patentowe przeciwko prawie każdemu dużemu producentowi oleju z konopi w Stanach Zjednoczonych.

Prawa Canopy wynikające z patentu obowiązują do połowy 2022 roku. Jednak nawet w 18 miesięcy, posiadając wyłączność na technologię ekstrakcji CO2, może przynieść firmie ogromne zyski oraz bardzo mocno zaszkodzić konkurencji. Oznacza to, że nawet gdy patent wygaśnie, Canopy może być liderem rynku o bardzo silnej pozycji.

Nie trudno dojść do wniosku, że taki ruch ze strony Canopy to próba wejścia na rynek leków opartych o CBD, który obecnie zdominowany jest przez GW Pharmaceuticals i ich Epidiolex.

Oto pozew złożony przez Canopy Growth

System AutoPot to pasywny system nawadniania, który daje rewelacyjne efekty oraz potrafi znacznie ułatwić pracę ogrodnika. Śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że łączy on w sobie zalety uprawy w glebie z zaletami uprawy hydroponicznej. Jest to układ pasywny, czyli wykorzystujący do nawadniania grawitację.  

AutoPot – prostota dająca świetne wyniki

Zasada działania systemu AutoPot jest bardzo prosta i jednocześnie skuteczna. Specjalnie przygotowana doniczka umieszczona jest w specjalnej „podstawce”, w której system uzupełnia wodę w sposób pasywny wykorzystując grawitację, dzięki której woda trafia ze zbiornika pod doniczkę. Wystarczy, żeby wąż wychodzący ze zbiornika z wodą znajdował się wyżej niż podstawka z doniczką. Gdy woda wraz z pożywką wlewa się do „podstawki”, zostaje wchłonięta przez podłoże co umożliwiają specjalne otwory.

Podstawka pod doniczki Auto Pot ma zamontowany bardzo prosty system, który odcina dopływ wody gdy podniesie się ona podstawce za bardzo. Gdy poziom wody zaczyna rosnąć, jest to sygnał, że podłoże jest w pełni nawodnione. Zamontowany system działa jak ten, który odcina dopływ wody np. w toaletowych spłuczkach. Jest bardzo prosty i nie zawiera elektroniki co czyni go wysoce niezawodnym i bezawaryjnym.

Rozwiązanie to bardzo też ułatwia prace ogrodnika, który nie musi podlewać każdej rośliny z osobna – wystarczy uzupełnić wodę w pojemniku.

Bardzo dużą zaletą systemu jest też to, że każda roślina otrzymuje tyle wody z pożywka ile potrzebuje. Dzięki temu nie trzeba kontrolować ile wody zużyła, która roślina i dopasowywać jej ilości. Wystarczy raz na kilka dni uzupełnić zbiornik z wodą, a grawitacja i system nawadniania zrobią swoje. Umożliwia to także zostawienie roślin na kilka dni bez obawy o przesuszenie.

Jak używać systemu AutoPot

System daje możliwość uprawy w różnych podłożach, może to być ziemia, kokos czy wersja hydro czyli wełna mineralna i keramzyt. Jednak najlepiej sprawdzi się tutaj podłoże kokosowe. To właśnie kokos pozwala w pełni wykorzystać potencjał systemu.

Kokosowe podłoże jest bardzo luźne i „przewiewne”, nie zbija się z czasem tak jak ziemia. Konopne korzenie kochają luźne, bogate w tlen podłoże. System nawadniający dba natomiast, aby było idealnie nawilżone od samej góry aż po dno doniczki. Sprawia to, że bryła korzeniowa już po kilku tygodniach rozpoczyna się tam, gdzie rozpoczyna się podłoże. Mało tego, gdy wierzchnia część podłoża przykryta jest już cieniem roślin, a poziom wilgotności w tym obszarze nieco wzrasta, korzenie potrafią wyjść ponad powierzchnie podłoża!

autopotJeżeli ogrodnik decyduje się na najlepszą opcję czyli kokos, musi pamiętać o kilku sprawach. Przede wszystkim o tym, że podłoże kokosowe jest jałowe, ale jednocześnie daje możliwość stworzenia w nim życia, które zdecydowanie poprawi jakość uprawy. Można to zrobić za pomocą kilku produktów. Przede wszystkim dodając mikoryzę. Bardzo dobrze się tu sprawdzi mikoryza Great White Granular 1kg usypywana warstwami co ok 10-15cm podłoża oraz usypana bezpośrednio pod sadzonkę. Zalecana ilość to 100g na 15 litrową doniczkę.

W trakcie sadzenia warto też dodać do podłoża Startrex oraz Bactrex – organiczne preparaty wzbogacające podłoże.

Gdy tylko system zostanie uruchomiony, aby uzyskać najlepsze efekty, warto dodać produkty wzbogacające podłoże, które zawierają mnóstwo pozytywnych grzybów i bakterii czyli Piranha, Voodoo Juice oraz Tarantula, dzięki temu system korzeniowy będzie się zdecydowanie lepiej rozwijał, a rośliny będą rosły lepiej oraz będą odporniejsze.

Nawozy podawane są bezpośrednio do pojemnika z wodą. Należy pamiętać, że nie wszystkie odżywki sprawdzą się w tym systemie, jest to chyba jedyna jego wada. Niestety nie można używać większości z nawozów organicznych dodawanych do wody, aby nie zatkać systemu.

Użytkownicy systemu AutoPot musza pamiętać o kilku ważnych sprawach:

  • Po każdym cyklu uprawowym należy dokładnie wyczyścić system.
  • Zanim do doniczki trafi substrat należy na dno nasypać keramzyt na wysokość ok. 5 cm w celu irygacji .
  • Wodę w pojemniku należy przynajmniej raz dziennie zamieszać, można zamontować pompkę akwariowa, która uruchomi się raz lub dwa razy na dobę.
  • Woda z nawozami nie powinna być w zbiorniku dłużej niż 5-6 dni. Czysta woda może stać znacznie dłużej.
  • Zbiornik, powinien znajdować się na podwyższeniu tak, aby ujście wody znajdowało się wyżej niż podstawka, wtedy na zasadzie naczyń połączonych system działa niezawodnie.

System AutoPot zamówisz T U T A J.

„Konopie i marihuana w kuchni” to pierwsza polska książka kucharska z konopnymi przepisami, które obejmują zarówno konopie włókniste jak i marihuanę. Książka zawiera 30 przepisów na dania z konopiami siewnymi i 30 na dania z konopiami indyjskimi. Są to zarówno przepisy na produkty bazowe i domowe ekstrakty z konopi jak i receptury wykorzystujące je jako składniki dań. Oprócz samych przepisów, książka zawiera informacje teoretyczne dotyczące właściwości konopi i ich wpływu na ludzki organizm. Małgorzata Szakuła, autorka książki, porusza w niej kwestie stosowania konopi do celów profilaktycznych, medycznych oraz rekreacyjnych. Premiera książki odbędzie się 1. lutego. Od wczoraj można ją też zamówić w obniżonej o połowę cenie w ramach przedsprzedaży.

Konopie i marihuana w kuchni

Książka dedykowana jest przede wszystkim do miłośników konopi oraz zdrowego stylu życia, którzy chcieliby włączyć tę cudowną roślinę do swojej diety. Autorka wprowadza czytelnika w konopny świat wyjaśniając podstawowe różnice między konopiami siewnymi oraz indyjskimi, odkrywając przed nim ogromny potencjał ich wykorzystania, w końcu, prezentując mnogość zastosowań kulinarnych różnych części rośliny. W związku z tym jest to odpowiednia pozycja zarówno dla pacjentów medycznej marihuany, użytkowników rekreacyjnych, szefów kuchni czy właścicieli lokali gastronomicznych.

Dla pacjentów korzystających z medyczne marihuany…

Część książki poświęcona konopiom indyjskim dedykowana jest pacjentom korzystającym z medycznej marihuany, którzy wciąż nie mogą liczyć na wyciągi medyczne z suszu dostępnego w Polskich aptekach. Pacjenci znajdą w książce kompleksowy przewodnik po procesie przetworzenia medycznego suszu konopi, przygotowania domowych ekstraktów na jego bazie i następnie stosowania ich w posiłkach. W książce znajduje się kilka różnych receptur na ekstrakty z marihuany (na przykład w oleju, alkoholu czy mleku), informacje dotyczące obliczania potencji ekstraktu i końcowej dawki THC zawartej w posiłku, a także prawidłowego stosowania ich podczas przygotowania posiłków.

…i nie tylko

Przepisy zawarte w książce „Konopie i marihuana w kuchni” są odpowiednie dla osób na różnych dietach. Są to między innymi receptury wegańskie, wegetariańskie, zgodne z dietą paleo oraz bezglutenowe. Dania są różnorodne i dość wyszukane, użytkownicy rekreacyjni też znajdą coś dla siebie. Posiłki z rozdziału „Marihuana w kuchni” nadają się także do serwowania pacjentom medycznej marihuany, gdyż zostały skomponowane tak, by nie tylko zwiększać biodostępność kannabinoidów ale też dostarczać innych substancji aktywnych.

Przykładowe przepisy, które znajdziemy w książce:

– Wołowe pulpeciki z trawą cytrynową i nasionami konopi

– Wegański serniczek konopny z matcha

– Konopny krem czekoladowy do pieczywa z CBD

– Wegański koktajl mleczny z likierem kawowym, bananem i nalewką z marihuany

– Kruche czekoladowe ciasteczka z orzechem pekan i masłem z marihuany

– Risotto z grzybami, suszonymi pomidorami, białym winem z dodatkiem przyprawy z konopi indyjskich

Prawda, że wygląda to smakowicie?

Oprócz przepisów, pozycja zawiera dużą dawkę wiedzy bazującej na aktualnych badaniach naukowych na temat właściwości konopi siewnych oraz indyjskich, porusza aspekt stosowania konopi do celów profilaktycznych, medycznych oraz rekreacyjnych. Prezentuje szerokie spektrum substancji odżywczych i leczniczych zawartych w konopiach i wyjaśnia mechanizm ich działania na ludzki organizm.

Autorem książki jest konopna aktywistka i influencerka, Małgorzata Szakuła, znana z projektu Konopie w kuchni, autorka bloga Smiling Spoon. Książka będzie dostępna w formacie B5, w twardej oprawie, od 1 lutego 2021, kiedy to nastąpi jej oficjalna premiera.

Konopie i marihuana w kuchni – cena obniżona o 50% w przedsprzedaży

Wczoraj uruchomiona została przedsprzedaż książki. Korzystając z tej oferty nabędziecie tytuł w obniżonej o 50% cenie. Zamówienie można złożyć na stronie smilingspoon.pl. Cena promocyjna obowiązuje do końca roku. Po premierze książka będzie dostępna w wybranych księgarniach i punktach na terenie całej Polski.

 

 

W zeszłym tygodniu na przejściu granicznym Ziegelwies, niemiecka policja zatrzymała do kontroli kierowaną przez Polaka ciężarówkę. Na pace auta funkcjonariusze ujawnili 165 kg suszu konopnego, który po wykonaniu badań okazał się legalnym suszem konopi włóknistych o odpowiednio niskim stężeniu THC. Pomimo, że kierowca nie przewoził przecież nic nielegalnego tamtejsza prokuratura wystąpiła o tymczasowy areszt, a sąd się do tego wniosku przychylił. 

Polak zatrzymany za przewóz suszu CBD

Funkcjonariusze niemieckiej policji federalnej 10 grudnia na przejściu granicznym Ziegelwies, postanowili sprawdzić kierowcę furgonetki z polską rejestracją. Mężczyzna poinformował służby, że jedzie jest zatrudniony we włoskiej firmie i jedzie z Włoch do Niderlandów. Na pytanie co do przewożonego ładunku, 55-latek przedłożył międzynarodowy list przewozowy. Ponieważ zawartość transportu nie została dokładnie zadeklarowana, policjanci postanowili przyjrzeć się ładunkowi. Polak wręczył też policjantom trzy kopie analiz produktów z konopi napisanych po włosku, które pod koniec września zostały wykonane dla włoskiej firmy zlecającej transport.

W trakcie kontroli funkcjonariusze znaleźli 165 kilogramów suszu konopnego, który zapakowany był na dwóch owiniętych czarną folią paletach.

Następnego dnia po zatrzymaniu, funkcjonariusze śledczy z Monachium przejęli dalsze prowadzenie sprawy i przeprowadzili analizę podejrzanego suszu w celu ustalenia zawartości THC, która okazała się być odpowiednio niska i wynosiła od 0,1% do 0,2%. Zawartość CBD była znacznie wyższa, co zauważyli funkcjonariusze. Wydawać by się mogło, że tu historia powinna się zakończyć, a kierowca mógł ruszyć w dalszą trasę.

Mimo to, policja uznała, że ilość suszu była tak duża, że należy to uznać za przemyt znacznej ilości narkotyków. Prokuratura w niemieckim mieście Kempten, także się do tego przychyliła i skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Polaka. W zeszły piątek (11.12) został on doprowadzony przed sąd, który orzekł o tymczasowym aresztowaniu.

Teraz sprawą ma się zająć zespół śledczy urzędu celnego oraz tamtejsza policja kryminalna.

Sprawa wydaje się być absurdalna i niedorzeczna. Zwłaszcza w kontekście niedawno wydanego orzeczenia TSUE, wg. którego państwa członkowskie UE nie mogą zabraniać importu produktów CBD z innych krajów wspólnoty.

Sytuacja miała miejsce w Bawarii, warto tutaj zaznaczyć, że jest to niemiecki land o najsurowszym podejściu do wszelkich używek… po za alkoholem!

Bawarska policja, aby uzasadnić swoje działania, oznajmiła, że w Niderlandach nie ma nawet legalnego konopi CBD więc należy uznać to za przemyt narkotyków.

O władzach Bawarii mówi się, że są w stanie zrobić wiele, aby jedyną legalną i akceptowalną używką był alkohol. Tamtejsza policja informując o sytuacji, nie pisze o suszu konopi włóknistych czy suszu CBD, mowa jest o marihuanie CBD!

Posłanka Beata Maciejewska, przewodnicząca parlamentarnego zespołu ds. legalizacji marihuany, opublikowała serię krótkich filmów, w których po krótce porusza postulaty zmian prawnych w zakresie konopi. Zespół, któremu przewodniczy Pani Maciejewska, obrał sobie za cel stworzenie pakietu ustaw konopnych, który obejmować ma marihuanę rekreacyjną, medyczną oraz konopie włókniste. Hasło przewodnie serii spotów to #MarihuanaDziała

Posłanka Beata Maciejewska publikuje pro-konopne spoty

Seria krótkich filmów została opublikowana na oficjalnym koncie posłanki Beaty Maciejewskiej na Facebooku. Tematyka poruszana w spotach to trzy kluczowe zadania jakie postawił przed sobą parlamentarny zespół ds. legalizacji marihuany, którego Pani Beata jest przewodniczącą.  Stosunkowo niedawno zespół obrał za cel stworzenie pakietu ustaw konopnych, który obejmować ma trzy obszary: Marihuanę rekreacyjną, marihuanę medyczną oraz konopie włókniste. Datę złożenia pakietu ustaw wyznaczono na 20 kwietnia przyszłego roku.

Walory tradycyjnej gandzi i jej przewaga nad alkoholem – tak zatytułowany został pierwszy odcinek serii, który znajdziesz T U T A J.

Odcinek drugi dotyczy marihuany medycznej, obejrzysz go T U T A J.

Kolejny odcinek serii dotyczy sprawy spoza pakietu ustaw konopnych, w którą zespół postanowił się zaangażować. Chodzi o akcję #UniewinnićMariana. Pan marian jest 49-letnim mieszkańcem Bydgoszczy, który zmagając się z ciężką chorobą postanowił podjąć leczenie marihuaną, zanim takowe było w naszym kraju legalne. Ze względu na słabą jakość suszu dostępnego „na ulicy”, Pan Marian postanowił posadzić kilka roślin na własny medyczny użytek. Za ten straszny czyn, jakim jest ratowanie własnego życia za pomocą konopi indyjskich, prokuratura bardzo by chciała wsadzić Pana Mariana do więzienia. O całej akcji przeczytasz na naszym portalu  już wkrótce. Odcinek dotyczący akcji #UniewinnićMariana znajdziesz T U T A J.

Odcinek opublikowany 12.XII jest najnowszym udostępnionym przez posłankę lewicy spotem. Dotyczy on tematu konopi włóknistych i problemów jakie są z nimi związane, a znajdziesz go T U T A J.

Z tego co nam wiadomo nie jest to koniec serii i kolejny spot ukaże się wkrótce.

Izraelski startup CanBreed ogłosił, że stworzył i opatentował pierwsze w historii konopie GMO. Zmodyfikowane genetycznie konopie wykazują ulepszone cechy agronomiczne, a uprawa jest bardziej zrównoważona, twierdzą założyciele startupu. Konopie GMO mają być m.in. odporne na mączniaka, a także wprowadzić nowy poziom standaryzacji uprawy oraz uczynić ją bardziej opłacalną ekonomicznie.

Pierwsze w historii konopie GMO

Izraelski startup CanBreed ogłosił niedawno, że opatentował pierwsze w historii konopie ze zmodyfikowanym genomem.
Udało się to osiągnąć dzięki technologii edycji genomu CRISPR-Cas9, której wynalazcy otrzymali za nią tegoroczną Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii.
Dotychczas rolnicy uprawiający konopie, aby uzyskać rośliny o określonych cechach, stosowali uprawę krzyżową i na przestrzeni określonej liczby cykli życia roślin, uzyskiwali te o pożądanych przez nich cechach. Jednak nigdy wcześniej nikt nie ingerował bezpośrednio w genomy rośliny. Teraz to się zmieniło.
CanBreed twierdzi, że korzystając z możliwości edycji genomu, rolnik uprawiający z ich nasion będzie w stanie uzyskać rośliny, które wykazują ulepszone cechy agronomiczne, niezbędne do uzyskania wysokiej jakości i ekonomicznej uprawy na dużą skalę.
 Jako młoda firma izraelska jesteśmy bardzo podekscytowani i dumni, że możemy zaprezentować to niezwykłe osiągnięcie, które zmieni oblicze uprawy konopi w Izraelu i na całym świecie.
-powiedział dyrektor generalny CanBreed, Ido Margalit.
CanBreed złożył wiele wniosków patentowych obejmujących cechy agronomiczne konopi, takie jak odporność na mączniaka prawdziwego czy osiągnięcie kwitnienia niezależnie od stosunku długości nocy do dnia.
Takie zmiany umożliwią CanBreed dostarczenie hodowcom konopi bardzo potrzebnego rozwiązania w postaci jednolitych i ulepszonych roślin konopi, które utorują drogę do standaryzacji branży
– dodał Margalit.
Wszystko poprzedziło 3 lata badań zespołu badawczo-rozwojowego CanBreed, w skład którego wchodzą genetycy, biologowie molekularni i agronomowie z wiodących instytutów badawczych i firm nasiennych w Izraelu, którzy dołączyli do CanBreed w celu zwiększenia rentowności uprawy konopi.

 

Czy zmodyfikowane genetycznie konopie osiągną sukces?

Będą przede wszystkim bardziej opłacalne dla rolnika, bardziej przewidywalne i ustandaryzowane, gdyż CanBreed już zapowiedział, że dzięki ich modyfikacji, rośliny uprawiane z nasion będą ustandaryzowane na poziomie uprawy roślin z klonów. Dodajmy do tego odporność na choroby, a odpowiedź przyjdzie sama.

Z pewnością może to radykalnie wpłynąć na konopne rolnictwo, jaki będzie to wpływ pokażą najbliższe lata.

Swoje nasiona CanBreed ma zamiar wprowadzić na rynek w przyszłym roku.

Amerykański Kongres zagłosował za dekryminalizacją marihuany na poziomie federalnym. Piątkowe głosowanie określono jako przełomowe mimo, że samo w sobie nic nie zmienia gdyż ustawę musi teraz poprzeć Senat. Ten natomiast jest na chwile obecną kontrolowany przez konserwatywnych Republikanów, którzy są zdecydowanie przeciwko takiemu rozwiązaniu. Jednak już w styczniu rozkład sił w senacie może się zmienić i to popierający legalizacje demokraci będą mieli w nim większość.

Kongres USA za dekryminalizacją marihuany na poziomie federalnym

W przełomowym głosowaniu, które odbyło się z zeszły piątek, Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych przyjęła kompleksową ustawę MORE (Marijuana Opportunity Reinvestment and Expungement), która usuwa marihuanę z ustawy o substancjach kontrolowanych i kończy trwającą od dziesięcioleci federalną prohibicję marihuanową.

Głosowanie zakończyło się wynikiem 228 : 164. W Kongresie przewagę mają Demokraci i to ich głosami ustawa została przyjęta. Głosy oddane na NIE to głosy Republikanów, z których zaledwie kilku poparło nowe rozwiązania prawne.

dekryminalizacją marihuany

Ustawa MORE

Jest to przede wszystkim akt prawny dekryminalizujący konopie indyjskie w USA na poziomie federalnym. Każdy stan będzie mógł utworzyć własne przepisy regulujące marihuanę. Na takie rozwiązanie czekają także stany, które marihuanę już zalegalizowały. Obecny stan prawny bardzo utrudnia konopnym przedsiębiorcom normalne funkcjonowanie, mają problemy z założeniem firmowego konta czy otrzymaniem pożyczki lub ulg podatkowych gdyż mimo, że prawo stanowe zezwala na ich działalność – to federalne już nie. Ustawa MORE ma to wszystko zmienić. Ponadto ustawa przewiduje m.in. zatarcie wyroków za konopie indyjskie oraz wprowadzenie federalnego podatku na konopie indyjskie, który wyniósł by 5% i rósł o 1% z każdym rokiem aż do progu 8%.

Pozwoli to przedsiębiorstwom stanowym na prowadzenie działalności w środowisku prawa federalnego, z możliwością odliczenia podatku od działalności gospodarczej i dostępem do procesów prawnych, a także pozwoliłoby stanom na ustalenie własnej polityki dotyczącej konopi indyjskich.

-powiedział Randal Meyer, dyrektor wykonawczy Global Alliance for Cannabis Commerce.

Przeciwnicy ustawy MORE krytykują Demokratów za priorytetowe traktowanie marihuany w trakcie kryzysu związanego z koronawirusem. Pojawiają się również zarzuty, że po przyjęciu nowego prawa amerykańska młodzież będzie narażona na ryzyko związane z marihuaną (tak jak by teraz nie była – przyp. red.).

Jednak piątkowe głosowanie samo w sobie nie ma żadnej mocy gdyż ustawę musi poprzeć także Senat. Na chwile obecną jest on kontrolowany przez konserwatywnych Republikanów, którzy ustawie się sprzeciwiają. Chyba, że Demokraci zdobędą kontrolę nad Senatem Stanów Zjednoczonych, wygrywając wybory do senackie w stanie Georgia. Czy tak się stanie wiadomo będzie 5. stycznia przyszłego roku. 

Prawda jest taka, że na chwile obecną nic nie jest jeszcze pewne. Jeżeli Senat zostanie zdominowany przez Demokratów – marihuana nie będzie już kryminalizowana federalnie i każdy ze stanów obierze własna drogę, którą zapewne będzie legalizacja marihuany.

Jeżeli natomiast to Republikanie zdobędą senacką większość – USA wróci do prohibicyjnego punktu wyjścia. Jest mało prawdopodobne, aby Republikanie zagłosowali za federalną dekryminalizacją marihuany.

San Francisco wprowadza nowe przepisy dla swoich mieszkańców. We wtorek przegłosowano przepisy, które zakazują palenia tytoniu nawet we własnym mieszkaniu. Mieszkańcom wolno jednak, we własnym mieszkaniu palić marihuanę. Przepisy miały początkowo objąć także ziele, jednak aktywiści przekonali władze, że jest to jedyne miejsce gdzie wolno im palić legalnie.

San Francisco: zakaz palenia tytoniu w mieszkaniu, wolno natomiast palić marihuanę

Rada Miejska San Francisco ustanowiła nowe prawo poprzez głosowanie, w którym takie rozwiązanie poparło 10 na 11 głosujących. W ten sposób San Francisco stało się największym miastem w USA, które przyjęło tak surowe przepisy dla palaczy tytoniu, donosi San Francisco Chronicle .

Ustawodawcy pierwotnie proponowali, aby zakaz palenia w budynkach dotyczył także marihuany, jednak zmienili swoje stanowisko po tym, jak konopni aktywiści zaprotestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu. Argumentowali to tym, że jest to jedyne legalne miejsce, w którym mogą  wg. prawa palić marihuanę.

Palacze tytoniu argumentowali, że nowe prawo narusza ich prawa, zwłaszcza poprzez zabranianie palenie tytoniu w ich własnych domach. Jednak urzędnicy dali zielone światło dla dla nowej uchwały, powołując się na obawy dotyczące skutków biernego palenia.

Bierne palenie jest szkodliwe i każdy powinien mieć zapewnione czyste powietrze do oddychania w miejscu zamieszkania.

napisał na Twitterze przewodniczący rady miejskiej San Francisco, Norman Yee.

Jak podaje Centers for Disease Control and Prevention(USA), palenie papierosów zabija w USA ponad 480 000 ludzi rocznie, z czego ponad 41 000 zgonów spowodowanych biernym wdychaniem dymu tytoniowego.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.