ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Whiz Khalifa stanie przed Rumuńskim sądem za palenie jointa na scenie, jest akt oskarżenia. Raper w lipcu tego roku, podczas koncertu na festiwalu „Beach, Please!” odpali na scenie jointa, co niestety nie spodobało się tamtejszym władzom. muzyk został wtedy zatrzymany i po niedługim czasie zwolniony z komisariatu. Jednak sprawa się nie skończyła, a kilka dni temu wpłynął do sądu akt oskarżenia. Oto więcej informacji.

Whiz Khalifa stanie przed Rumuńskim sądem za palenie jointa na scenie, jest akt oskarżenia

W połowie lipca media obiegła informacja mówiąca, że Whiz Khalifa został aresztowany podczas odbywającego się w Rumunii festiwalu „Beach, Please!”. Raper został zatrzymany za to, że podczas swojego występu zapalił jointa.

Dodatkowo Whiz posiadał nieco ponad 18 gramów ziela konopi indyjskich.

Muzyka przesłuchano na komisariacie, a następnie zwolniono.

Bardzo szybko raper wydał oświadczenie, w którym oznajmił, iż przeprasza za swoje zachowanie, a jego intencją nie było obrażanie rumuńskiego systemu prawnego ani też nikogo w ogóle.

Wczorajszy występ był niesamowity. Nie chciałem okazać braku szacunku Rumunii, zapalając na scenie. Byli bardzo uprzejmi i pozwolili mi odejść. Wrócę wkrótce. Ale następnym razem bez wielkiego jointa

– napisał wtedy Khalifa.

Teraz, 3 miesiące po całym zajściu, do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

komunikacie prasowym opublikowanym przez Rumińskie DIICOT w poniedziałek 21 października napisano, że Khalifa został oskarżony 15 października „o popełnienie przestępstwa posiadania niebezpiecznych narkotyków bez pozwolenia, w celu ich  konsumpcji” 

Dalej czytamy:

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że ​​w dniu 13 lipca 2024 r. około godziny 23:55, przebywając na terenie festiwalu muzycznego w Costinești, posiadał na własny użytek bez prawa ilość 18,53 grama marihuany i papierosa zawierającego konopie indyjskie.
Sprawa została przekazana do kompetentnego rozstrzygnięcia Sądowi w Konstancy.
Precyzujemy, że ten etap procesu karnego oznacza, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, zakończenie śledztwa i przesłanie aktu oskarżenia do sądu na rozprawę, co nie może w żaden sposób obalić zasady domniemania niewinności.”

Termin rozprawy nie został jeszcze ustalony.

Zgodnie z Rumuńskim prawem Wiz Khalifa jest zagrożony karą więzienia od 3 miesięcy do 2 lat lub grzywną. Tamtejsze prawo określa również, że jeśli przestępstwa dotyczą narkotyków wysokiego ryzyka, karą jest pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 3 lat.


PRZECZYTAJ TEŻ: Czy turyści mogą legalnie palić marihuanę w Niemczech? Okazuje się, że nie.

Irlandia: Komitet ds. narkotyków wzywa do legalizacji zioła i innych zabronionych substancji. Komisja została utworzona kilka miesięcy temu w celu udzielenia odpowiedzi na 36 zagadnień związanych z narkotykami, które przedstawiło Zgromadzenie Obywateli. Końcowy raport zawiera 59 zaleceń w tym zakończenie stygmatyzacji osób używających konopi oraz ich legalizację na zasadach non-profit. Poważna debata na ten tema trwa w Irlandii od początku roku. Oto więcej informacji.

Irlandia: Komitet ds. narkotyków wzywa do legalizacji zioła i innych zabronionych substancji.

Na początku bieżącego roku irlandzcy ustawodawcy rozpoczęli poważną debatę i rozważania w kwestii zaprzestania karania za marihuanę. Jednak politycy, zanim podejmą jakąkolwiek decyzję, postanowili zapytać, co na ten temat uważają przedstawiciele obywateli. Dlatego powołano Zgromadzenie Obywateli ds. Używania Narkotyków, które miało za zadanie  przegląd irlandzkich przepisów dotyczących narkotyków oraz wydać opinię co i w jaki sposób wg. nich należy zmienić.

Poseł Gino Kenny z partii People Before Profit stwierdził w tym okresie, iż prowadzona przez dekady polityka prohibicji „stygmatyzuje, marginalizuje i kryminalizuje nie tylko jednostki, ale także społeczności w całym kraju”.

Powiedział też, że jeśli rząd przyjmie rekomendację komisji obywatelskiej, „możemy zmienić kurs, możemy ratować ludzkie życia i uwolnić ludzi spod jurysdykcji wymiaru sprawiedliwości”.

Połączony Komitet ds. Narkotyków

Wtedy też irlandzki rząd postanowił odłożyć decyzję w tej kwestii o dziewięć miesięcy, bo tyle własnie czasu dostał Połączony Komitet ds. Narkotyków, aby wydać opinie na 36 zadanych zagadnień związanych z liberalizacją prawa.

Opublikowany we wtorek nowy raport jest wynikiem pracy Wspólnego Komitetu ds. Narkotyków Oireachtas, który został powołany w celu rozważenia kwestii legalizacji marihuany i innych kwestii polityki narkotykowej po opublikowaniu w styczniu raportu komisji obywatelskiej, w którym zalecono szeroką dekryminalizację narkotyków  i wdrożenie programów ograniczających szkody.

Ogólny wydźwięk przedstawionego raportu to całkowita zmiana podejścia do marihuany oraz innych używek.

Większość z 59 zaleceń specjalnego komitetu koncentruje się na zmianie podejścia do kwestii narkotyków z paradygmatu kary i stygmatyzacji na paradygmat zdrowia i redukcji szkód. To sedno pierwszych sześciu zaleceń przedstawionych w raporcie komitetu, który zawiera ustalenia, że ​​„stygmatyzacja używania narkotyków i zawstydzanie osób je stosujących są źródłem znacznej szkody” i że „celem polityki narkotykowej powinno być zmniejszenie szkód i wyeliminowanie stygmatyzacji”.

W tym celu, jak czytamy w raporcie „dekryminalizacja posiadania na własny użytek powinna dotyczyć w równym stopniu wszystkich nielegalnych narkotyków”. I chociaż „ludziom należy zaoferować wszelkie niezbędne wsparcie i zasoby zdrowotne, nikt nie powinien być kryminalizowany za nieskorzystanie z interwencji wspierającej”.

Jeśli chodzi o marihuanę, komisja wzywa urzędników ds. zdrowia oraz przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości do „przeprowadzenia szeregu badań nad tym, w jaki sposób regulowany rynek narkotyków mógłby funkcjonować w Irlandii, zaczynając od konopi indyjskich, oraz w jaki sposób Irlandia może uwzględnić i wdrożyć wnioski z innych jurysdykcji, które podjęły pozytywne kroki w tym zakresie”.

W raporcie wskazano także, że kraj powinien rozważyć reformy „ze szczególnym uwzględnieniem Hiszpanii, Malty czy Niemiec w zakresie rozwoju irlandzkiego rynku marihuany regulowanego non-profit”.

Pojawiło się także wezwanie do rozszerzenia krajowego programu marihuany medycznej, „aby zapewnić większej liczbie osób dotkniętych przewlekłymi chorobami dostęp do marihuany w sytuacjach, w których inne metody leczenia nie przyniosły ulgi w objawach”.

Oczywiście jest jeszcze wiele do przeanalizowania, ale biorąc pod uwagę pracę wykonaną przez Komitet i Zgromadzenie Obywateli, jasne jest, że panuje zgoda co do tego, że kryminalizacja i ściganie za używanie narkotyków na własny użytek to marnotrawstwo pieniędzy i jest bardzo szkodliwe dla każdego skazanego

– powiedział w oświadczeniu szef komitetu.

Dodał też, że: „nie ma żadnego usprawiedliwienia dla nowego rządu, który twierdzi, że kwestie dekryminalizacji narkotyków do użytku osobistego nie zostały należycie omówione. Zarówno Zgromadzenie Obywateli, jak i Wspólny Komitet ds. Używania Narkotyków Oireachtas przyjrzały się temu problemowi szczegółowo”.

Premier Irlandii Leo Varadkar powiedział ustawodawcom na początku tego roku, że zgadza się, że prohibicja nie działa , o czym świadczą okresy prohibicji w Irlandii, które doprowadziły do ​​powstania nielegalnego rynku „nieczystych” produktów alkoholowych.

„Moim zdaniem używanie i niewłaściwe używanie narkotyków przez jednostki powinno być postrzegane przede wszystkim jako problem zdrowia publicznego, a nie kwestia wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Z pewnością uważam, że zawstydzanie ludzi, obwinianie ich i kryminalizowanie nie jest skuteczną polityką”.

– powiedział wtedy Varadkar.

Cały raport znajdziesz T U T A J

Czy turyści mogą w Niemczech legalnie palić zioło? Okazuje się, że nie. Niemiecka legalizacja konopi została obwarowana wieloma przepisami, które sprawiają, iż jest to tak na prawdę legalizacja wersja demo. Nowa ustawa posiada także pewien zapis, który teoretycznie uniemożliwia turystom legalne używanie czy posiadanie zioła o jego uprawie nie wspominając. Oto więcej informacji.

Czy turyści mogą w Niemczech legalnie palić zioło? Okazuje się, że nie.

Niemiecki rząd 1. kwietnia wprowadził w życie ustawę legalizującą w Niemczech posiadanie i uprawę konopi indyjskich na własne potrzeby.

Niestety nasi zachodni sąsiedzi liberalizując swoje prawo dot. marihuany – nałożyli też sporo ograniczeń.

Najbardziej zaskakujące są np. zapisy mówiące, że można uprawiać trzy krzaki konopi na osobę, ale jednocześnie można posiadać 25 gramów w przestrzeni publicznej oraz zaledwie 50 gramów w swoim domu. Jest to o tyle paradoksalne, że z trzech roślin można uzyskać wielokrotnie więcej suszu niż wspomniane 50 gramów.

Kolejna restrykcja mówi, że nie wolno nikomu udzielać suszu –  w praktyce oznacza to, że nie można skręcić jointa i wypalić go w trzy osoby, bo to już jest udzielanie. Dlatego zgodnie z prawem każdy powinien palić tylko swojego skręta i pamiętać, że częstowanie znajomych swoimi zbiorami jest nielegalne.

Legalne zioło w Niemczech nie dla turystów?

Teraz Sieć Europejskich Centrów Konsumenckich ( ECC-net ), ostrzega osoby podróżujące do Niemiec, które chciałyby skorzystać z nowego liberalnego prawa: Spożywanie marihuany pozostaje dla nich nielegalne.

Dokładnie tak, wbrew niektórym wprowadzającym w błąd nagłówkom, turyści w Niemczech nie mogą legalnie palić jointów ani spożywać marihuany w żaden inny sposób.

Wszystko przez jeden niepozorny zapis w nowej ustawie konopnej mówiący, że nowe przepisy dotyczą osób posiadających meldunek na terenie Niemiec od co najmniej sześciu miesięcy.

Taki zapis automatycznie sprawia, że turyści przebywający w Niemczech nie są objęci tymi samymi przepisami co osoby zameldowane na terenie Niemiec.

Niemieckie prawo nie różnicuje ze względu na obywatelstwo. Niemniej jednak nowe przepisy dotyczą osób, które są zameldowane na terytorium Niemiec przez co najmniej sześć miesięcy . Dlatego automatycznie wyklucza to okoliczności takie jak turystyka, rozpoczęcie studiów itp. z krótkim pobytem w kraju.

W związku z tym nie ma prawnie możliwości, aby takie osoby legalnie nabywały, posiadały lub spożywały marihuanę w Niemczech. Każda próba uzyskania marihuany pozostaje nielegalna. Wykroczenia mogą skutkować grzywnami lub karami więzienia.

Zespół prawny niemieckiego ECC ostatnio dokładnie przeanalizował nowe przepisy i potwierdził, że nowe teksty prawne nadal nie zezwalają na posiadanie, uprawianie i spożywanie marihuany przez osoby nie posiadające meldunku od co najmniej sześciu miesięcy.

Bawaria: Dentyści apelują o delegalizację zioła. Bawaria to niemiecki kraj związkowy, który jest ostoją przeciwników legalizacji konopi będący jednocześnie landem gdzie alkohol leje się strumieniami. Teraz tamtejsi dentyści apelują do swojego ministra zdrowia, aby ten wprowadził ponownie penalizację ziela konopi. Swoje działania argumentują mocną nadinterpretacją badania, które już samo w sobie nie jest rzetelne, a jego autorzy twierdzą, że dym z palonych konopi jest tak samo groźny lub nawet groźniejszy od dymu tytoniowego. Oto więcej informacji.

Bawaria: Dentyści apelują o delegalizację zioła.

Bawaria to niemiecki kraj związkowy, który od zawsze jest ultra przeciwnikiem jakiejkolwiek liberalizacji prawa dot. marihuany. Tamtejsi politycy od zawsze używają nieprawdziwych argumentów rodem z czasów głębokiej prohibicji w USA. A mieszkańcy wszystko chętnie łykają, niczym swój ukochany alkohol, który jest w Bawarii niesłychanie popularny – to własnie tam odbywa się co roku alkoholowy spęd – Octoberfest.

Teraz bawarscy dentyści podnieśli alarm, jakoby używanie konopi prowadziło do poważnych uszkodzeń przyzębia, a także pięciokrotnie zwiększało zachorowanie na raka szyi oraz głowy. Co mają potwierdzać badania

Niestety metodologia przedstawionych badań pozostawia wiele do życzenia. W skrócie, badanie objęło osoby, które podzielono na osoby używające oraz nieużywające marihuany. Okazało się, że grupa osób używających konopi indyjskich charakteryzuje się zwiększoną zachorowalnością na raka szyi i głowy oraz problemami jamy ustnej. Niestety, nie wzięto pod uwagę żadnych innych czynników takich jak używanie innych substancji, styl i tryb życia, jakość odżywiania i wiele innych czynników wpływających na nasze zdrowie.

Co ciekawe, autorzy badania w swoich konkluzjach napisali, iż „sugerują, że używanie konopi może mieć negatywny wpływ na zdrowie”. Niestety niemieccy dentyści z Bawarii przeczytali, że „palenie marihuany powoduje pięciokrotnie większe ryzyko raka szyi i głowy”

Badania, a raczej ich wyniki wyglądają na sienie anty konopnej propagandy. Niels Kokot, starszy autor badania po raz kolejny stwierdził, że dym z palonej marihuany jest znacznie bardziej szkodliwy niż dym tytoniowy – co jest kompletną bzdurą i dziwię się, że osoby szerzące takie poglądy nie są z nich rozliczane, ani z tego kto ich finansuje.

Dym z palonych konopi jest nieporównywalnie mniej szkodliwy aniżeli dym tytoniowy. Przeprowadzono na ten temat wiele badań, które były wykonane rzetelnie. A do tego wystarczy spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość  – w samej tylko Polsce z powodu palenia tytoniu umiera kilkadziesiąt tysięcy ludzi, zabija także palenie bierne – kolejne tysiące istnień. Ale zanim palenie Cie zabije najpierw się ciężko pochorujesz, na własne życzenie.

W samych Niemczech też dziesiątki tysięcy obywateli żegna się z życiem każdego dnia zarówno dzięki tytoniowi jak i alkoholowi – jednak na ten temat bawarscy dentyści milczą i nie nawołują do delegalizacji którejś z tych substancji.

Zamiast tego, prezes BLZK (związek dentystów) dr Frank Wohl wezwał do jak najszybszego wycofania się z ustawy dotyczącej legalizacji konopi indyjskich:

” Niestety rząd konsekwentnie ignorował wszystkie ostrzeżenia ekspertów jeszcze przed wejściem ustawy w życie. Rząd federalny zaakceptował wszelkie zagrożenia dla zdrowia jamy ustnej, takie jak zwiększone ryzyko rozwoju zapalenia przyzębia.”

W komunikacie BLZK napisano też: – „Ponieważ najnowsze badania wykazały, że oprócz znanych już zagrożeń istnieje również podwyższone ryzyko zachorowania na nowotwory, towarzystwo ponawia swój pilny apel do federalnego ministra zdrowia Lauterbacha o jak najszybsze wycofanie ustawy dotyczącej konopi indyjskich.”

Według Kohla, legalna marihuana oznacza znaczne pogorszenie stanu jamy ustnej wśród obywateli, a rząd powinien ponownie penalizować marihuanę, aby naprawić swój błąd.

Upalony ziołem kierowca zasnął na lewym pasie autostrady A4. 26-letni mieszkaniec Jaworzna jadąc lewym pasem w pewnym momencie zatrzymał swój pojazd i… poszedł spać. Zablokowanie lewego pasa autostrady spowodowało korek, a zaalarmowani tym faktem policjanci, którzy zapewne spodziewali się wypadku, ujrzeli smacznie śpiącego kierowcę, który był pod wpływem zioła, które znaleźli przy nim funkcjonariusze. Oto więcej informacji.

Upalony ziołem kierowca zasnął na lewym pasie autostrady A4

Kilka dni temu na autostradzie A4, koło godz. 20, patrol drogówki zauważył, że na autostradzie tworzy się korek. Zaniepokojeni przyczyną zatoru funkcjonariusze zakładali, iż może być to wypadek lub kolizja. Patrol przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych udał się na miejsce.

Tam szybko okazało się, że przyczyną zatoru jest osobowy seat stojący na lewym pasie ze zgaszonymi światłami. W środku pojazdu znajdował się jego kierowca, który sobie smacznie spał. Gdy funkcjonariusze wyrwali go ze snu, wydawał się kompletnie zdezorientowany.

„Nie potrafił logicznie wytłumaczyć, co tu robi i dlaczego zatrzymał swój pojazd na autostradzie i postanowił iść spać”

– mówi kom. Mówi Jagoda Ekiert, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.

Policjanci poszukując przyczyny takiego stanu rzeczy, znaleźli przy 26-latku szklaną lufkę oraz pudełko z suszem konopi indyjskich. Podejrzewając, że 26-letni kierowca z Jawora można być pod wpływem marihuany, sięgnęli po narkotester.

Badanie potwierdziło, że zażywał marihuanę. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a pojazd usunięto dzięki pomocy drogowej. Jaworzanin został przewieziony do policyjnego aresztu. Będzie odpowiadał przed sądem za posiadanie narkotyków i stworzenie zagrożenia na drodze.


Warsztaty kulinarne „Konopie w kuchni” stacjonarnie we Wrocławiu już 27.10 – więcej informacji znajdziesz TUTAJ

Ostatnie w tym roku warsztaty kulinarne „Konopie w kuchni” odbędą się stacjonarnie we Wrocławiu w ostatnią niedzielę października. Tematem zbliżających się warsztatów będzie m.in. to, jak prawidłowo używać w kuchni produktów takich jak: olej z nasion konopi, białko konopne, nasiona konopne łuskane, białko konopne oraz mąka konopna. Pojawią się także konopne infuzje. Wydarzenie poprowadzą dwie znane w branży dietetyczki – Gosia Szakuła (Smilling Spoon) oraz Justyna Gwóźdź. Z artykułu dowiesz się dlaczego warto wziąć w nich udział.

Ostatnie w tym roku warsztaty kulinarne „Konopie w kuchni”

Warsztaty kulinarne „Konopie w kuchni” to cykl wydarzeń prowadzony od kilku lat przez Gosię Szakułę (Smilling Spoon), autorkę m.in. książki „konopie i marihuana w kuchni”. Gosia od lat zajmuje się dietetyką konopną i ma niesamowitą widzę na temat tego jak prawidłowo stosować konopie w kuchni.

Tym razem warsztaty wraz z Gosią poprowadzi Justyna Gwóźdź, która także zajmuje się dietetyką konopną. Ukończyła także  studia z zakresu żywienia człowieka, analizy żywności i zarządzania jakością oraz rolnictwa.

Justyna zajmuje się też terapią holistyczną jako konopny terapeuta i dietetyk.

Warsztaty

27.10 we Wrocławiu podczas warsztatów uczestnicy będą mieli okazję m.in. nauczyć się jak przygotowuje się:

-konopną infuzję CBD (wyciąg z ziela konopi)

-smoothie z białkiem konopnym

-gryczane pankejki z mąką konopną, z pesto konopnym z dodatkiem sałatki z nasionami konopi

-praliny z konopne z masłem orzechowym i CBD

-napar z konopi zawierający CBD

warsztaty kulinarne "Konopie w kuchni"

Konopie w kuchni – trochę wiedzy teoretycznej

Co ważne, przed częścią praktyczną odbędzie się wprowadzenie czyli część teoretyczna, podczas której dowiecie się więcej o roślinach Cannabis sativa L. Uczestnicy dowiedzą się o jej właściwościach i wpływie na organizm, a także o związkach zawartych w konopnych produktach i co ważne –  o tym jak obchodzić się z nimi w kuchni, by zachować ich cenne właściwości.

Warsztaty odbędą się w dogodnej lokalizacji w centrum Wrocławia przy ulicy Tęczowej 57. Jako uczestnik nie potrzebujesz żadnych produktów ani akcesoriów.

Weź ze sobą buty na zmianę (klapki) lub ciepłe skarpety – spotkanie odbywa się w studiu jogi gdzie nie chodzi się w butach.

Zapisy oraz więcej informacji znajdziesz T U T A J

Termin i miejsce warsztatów:

Niedziela 27 października, godzina: 13:00-15:30

Studio Jogi Drzewo Życia ul. Tęczowa 57 Wrocław.

X to jedyna „bezpieczna” platforma do rozmów o konopiach – mówią jej przedstawiciele. Platforma ta, jeszcze gdy nazywała się Twitter, puszczała dyskretne oczko do branży konopnej, zezwalając na reklamowanie legalnych produktów konopnych. Co prawda z wieloma ograniczeniami, ale jednak. Teraz przedstawiciele X zakomunikowali, że ich platforma jako jedyna jest „bezpieczna przestrzenią do rozmów o marihuanie. oto więcej informacji.

X to jedyna „bezpieczna” platforma do rozmów o konopiach – mówią jej przedstawiciele.

Na początku zeszłego roku, kilka miesięcy po tym jak Elon Mus za kwotę 44 miliardów dolarów kupił platformę Twitter, pojawił się pierwszy komunikat mówiący, że będzie to jedyna platforma przyjazna dla branży konopi i marihuany.

Wprowadzono wtedy możliwość reklamowania legalnych biznesów związanych z marihuaną, jednak jak się szybko okazało – z potężnymi ograniczeniami dla takowych reklamodawców. Przeczytasz o tym T U T A J.

Wiele wskazuje, że owe „zezwolenie” na reklamy dla zielonej branży było jedynie próbą pozyskania jak największych środków z reklam gdyż Twitter po przejęciu przez Muska zaczął notować ogromne straty finansowe.

Teraz, podczas konferencji „BENZINGA CANNABIS CAPITAL CONFERENCE”, na której jednym z mówców była  Alexa Alianiello zajmująca się w 'X’ sprzedażą i partnerstwem w USA, zakomunikowano, że X jest jedyną platformą, która nie cenzuruje treści związanych z konopiami i marihuaną.

Alianiello, która w X pełni także funkcję szefowej działu związanego z marihuaną, oznajmiła, że jej firma jest pionierem w tej dziedzinie oraz oferuje możliwości budowania marki firmom, które nie mogą reklamować swoich produktów na żadnej innej dużej platformie.

Alianiello dodała też, że wizja X to „pomoc w rozwoju cywilizacji poprzez wymianę informacji i dialog„.

Jesteśmy bezpieczną przestrzenią do rozmów na temat konopi indyjskich

-oznajmiła przedstawicielka X.

Alexa powiedziała też, że „X chroni integralność przepływających informacji zapewniając jednocześnie swobodę ich wyrażania”

To własnie swoboda wypowiedzi ma sprawiać, że X jest jedyną z dużych platform społecznościowych, która umożliwia reklamowanie konopi indyjskich oraz na swobodne dyskusje na ich temat.

Marihuana: X kontra inne platformy

Faktem jest, że największa konkurencja X czyli należące do Meta Facebook i Instagram nie są platformami przyjaznymi dla konopi. Platformy Zuckerberga od lat skutecznie blokują oraz drastycznie obcinają zasięgi, uniemożliwiają wyszukiwanie stron i treści związanych z konopiami, nawet tymi w pełni legalnymi. Meta zabrania nawet promocji CBD.

W regulaminie Facebook’a czytamy, że:

Nie zezwalamy na reklamy promujące ani oferujące do sprzedaży następujących produktów:
  • Produkty zawierające THC (tetrahydrokannabinol) lub produkty z konopi indyjskich zawierające pokrewne składniki psychoaktywne.
  • Produkty zawierające CBD (kannabidiol) lub podobne produkty zawierające kannabinoidy, takie jak CBG (cannabigerol).

Więcej o organiczeniach Meta co do konopi przeczytasz T U T A J.

Wszystko to sprawia, że X może być jedyną szansą na skuteczną promocję treści oraz produktów związanych z marihuaną i konopiami.

Ale to nie jedyne treści dozwolone na X, a zabronione na innych platformach. Na platformie Muska bez problemu publikować można też treści pornograficzne, wulgarne czy patologiczne treści od tzw. pato-influencerów.

Również i my postanowiliśmy założyć konto na X gdzie od teraz będziemy publikować nasze treści, niektóre pojawią się tylko tam, dlatego zachęcamy do obserwowania naszego profilu, który znajdziesz T U T A J.

Plantacja Konopi Kryształowice to na Polskiej mapie konopnej miejsce wyjątkowe, które powstało z inicjatywy wyjątkowego człowieka – Dariusza Młynarczyka. To właśnie tam niespełna miesiąc temu odbyła się druga edycja Festiwalu Terapii konopnych. Dariusz jako Konopny Terapeuta pomógł wielu ludziom zmagającym się z różnymi dolegliwościami. Teraz, w związku z tragiczną sytuacją powodziową na Dolnym Śląsku, gdzie znajduje się plantacja, Darek potrzebuje naszego wsparcia gdyż plantacja została zalana i w sporej mierze zniszczona przez wodę. Zorganizowana jest zbiórka środków oraz wolontariat. Wszystkie informacje jak możesz pomóc znajdziesz w artykule.

Wsparcie dla Plantacji Konopi Kryształowice w związku z powodzią

W obliczu tragedii związanych z  powodzią 2024, która dotknęła Dolny Śląsk, Opolszczyznę oraz Górny Śląsk, Polacy po raz kolejny pokazali jak bardzo potrafią się zjednoczyć i zorganizować w celu minimalizowania strat powodziowych oraz pomocy na terenach już zalanych. Wszystkim, którzy poświęcają swój czas, aby pomóc należy się ogromny szacunek.

Niestety w skutek najpierw bardzo intensywnych opadów, a następnie fali powodziowej – Plantacja Konopi Kryształowice została zalana i poniosła znaczne straty. Zniszczenia obejmują zarówno część uprawną czyli pole, a także infrastrukturę plantacji, dzięki której mógł się odbyć wspomniany Festiwal Terapii Konopnych 2024.

Każdy kto choć odrobinę poznał założyciela plantacji, Dariusza, wie, że jest to złoty człowiek – niemal zawsze uśmiechnięty oraz chętny, aby pomagać tym, którzy tego potrzebują.

Tym razem to Darek potrzebuje naszej pomocy!

T U T A J  znajdziesz materiały video pokazujące sytuację na przestrzeni ostatnich dni.

W skrócie – plantacja została poszkodowana najpierw przez obfite opady deszczu, a następnie zalana na skutek powodzi, przez plantację przeszła fala, która narobiła wielu szkód. Teraz, gdy woda już opada Dariusz potrzebuje pomocy w ogarnięciu zniszczeń ale także przy ŻNIWACH tego co zostało na polu. 

Na FB Plantacja Konopi Kryształowice cztamy:

„Akcja pomocowa w sobotę i niedzielę! Aromaterapia gratis! ❤️ Kto nie może przyjechać, a chce wesprzeć, jest możliwość dorzucić się do Zrzutki i zapłacić za kilka godzin pracy ludzi ze wsi, których zatrudniam w tygodniu do ratowania reszty upraw. Ale każdy, kto może przyjechać do pracy na min.4 godziny, zapraszam na wspólną akcje wolontariatu w sobotę i niedzielę. Wspólnie razem! Nawet nie trzeba nic potwierdzać, wystarczy przyjechać z własnymi rękawicami, butami w pole i nakryciem głowy przed słońcem. Nawet kilkadziesiąt osób będzie mieć co robić. Zaczynamy codziennie od 9:30, kończmy 18:30. Jedzenie i picie też sobie weź, to będzie łatwiej, bo kuchnia była zalana. To wolontariat, nie dostaniesz zapłaty, ale będzie godna wymiana .Każdemu się odwdzięczę: weźmiesz sobie całego krzaka konopi lub olejek CBD czy CBG, dobiorę Ci wg potrzeb dla Twojego zdrowia. A w filmiku mówię o korzyściach dla spokoju psyche, czego doświadczysz będąc przez kilka godzin wśród kilku tysięcy krzaków aromaterapeutycznych konopi. Więc możesz mieć sporą korzyść oprócz tego, że wypełniasz swój godny odruch serca.  Uwzględnij proszę, że nie jestem w stanie zapewnić nocowania, ani nie będę mieć czasu na pogaduchy, nawet proszę jak najmniej mnie angażować w sprawach poza tematem – mam sporo bodźców, więc skupiam się na tym co istotne. Dojazd jest łatwy:
w google wpisz Plantacja Konopi Kryształowice i pokaże się pinezka tak, trzeba wjechać w las poza wsią, tam jest zaplecze plantacji. Więc co, do zobaczenia?  Ps. W tygodniu można też pracować w ramach wolontariatu albo odpłatnie, są pieniądze ze składki, daje po 25zl/godzina na rękę, czyli 200zl za dzień, napisz wiadomość SMS jeśli to Cię interesuje tel 694 888 511. Dariusz”

Zrzutka na pomoc

Dla wszystkich, którzy chcą pomóc ale nie mogą pojawić się osobiście – utworzona została zrzutka, z której finansowana zostania odpłatna pomoc wykonywana przez osoby z okolicznych wsi. Link do zrzutki znajdziesz T U T A J.

Sobel o marihuanie: Zabrała mi wszystkie relacje i szczęście. Popularny obecnie muzyk opowiedział ostatnio u Kuby Wojewódzkiego o swoich relacjach z marihuaną. Temat się pojawił ponieważ na właśnie wydanej płycie artysta porusza temat swojego uzależnienia od zioła, które jak przyznaje – zabrało mu jego supermoc. Jednak z wypowiedzi Sobla ewidentnie wyłania się obraz osoby, która bardzo nadużywała zioła, a jedna z jego wypowiedzi wprost pokazuje jak dziecinny stosunek do używek ma bohater tego tekstu, co zapewne przyczyniło się do jego problemów wynikających z nadużywania ziela, które w jednym z nowych utworów (antisuk) określa mianem „niepotrzebnej suki”. Padło też pytanie czy Sobel serio wydał ponad milion na jaranie? 

Sobel o marihuanie: Zabrała mi wszystkie relacje i szczęście

W związku z nowo wydanym albumem przez Sobla, muzyk zagościł na kanapie u Kuby Wojewódzkiego, gdzie m.in. opowiedział o swojej przygodzie z nadużywaniem marihuany.

W pewnym momencie rozmowy Wojewódzki zapytał gościa, czy te naprawdę wydał milion złotych na marihuanę, gdyż takie stwierdzenie pojawia się na nowej płycie.

„Naprawdę przejarałeś w swoim życiu milion złotych?”

-zapytał prowadzący

„Nie wiem, czy dosłownie chodziło mi o milion — wydaje mi się, że nie. Głównie chodziło mi o fortunę, bo jeżeli miałbym powiedzieć, że łącznie jarania, reżyseria i występy — na pewno to było ponad milion złotych, grubo ponad milion złotych. Nie mam, z czego się cieszyć”

-odpowiedział Sobel

„A netto czy brutto?”

-dopytywał żartobliwie prowadzący

„Od jakiegoś czasu no to brutto. Od jakiegoś czasu coś tam się brutto pojawiło. To kosztuje dużo, nie polecam, to jest bardzo zły pomysł. Uważam, że to błąd, że sięgnąłem po marihuanę”

-odpowiedział zaproszony gość

Sobel opowiedział też, co według niego zabrała mu marihuana:

„Całkiem poważnie była to peleryna, którą na co dzień nosiłem, która dawała mi supermoc i w pewnym momencie, gdy zacząłem palić i zakochałem się w tej marihuanie, spędziłem z nią bardzo dużo czasu, to w końcu ona zabrała mi wszystkie relacje, zabrała mi szczęście, poczucie własnego zdania, kradła moją osobowość. Chciałbym ostrzec wszystkich ludzi, którzy palą.”

Po czym dodał:

„To jest super — usiąść sobie i się zjarać i poczuć, że jesteś cool, bo fajnie wyglądasz z gibonem. W moim przypadku zabrało to też moją supermoc, przez chwilę zapomniałem, kim byłem”

Czy marihuana zabrała Soblowi cokolwiek?

Nie, marihuana nic mu nie zabrała ani nic mu nie zniszczyła. Bohater artykułu zrobił to sobie sam nadużywając konopi oraz używając ich w sposób szkodliwy. A teraz swoją postawę prowadzącą do negatywnych konsekwencji postanowił przenieść na marihuanę.

Swój brak świadomości w kwestii używania zioła pokazuje też ostatnia zacytowana wypowiedź Sobla. Bo jeżeli ktoś uważa, że jest cool bo fajnie wygląda jak zażywa jakąkolwiek substancję to znaczy, że jest mało rozwinięty emocjonalnie, a może i umysłowo. Takie rzeczy mogą czasem imponować 14. latkom, ale gdy tak mówi teoretycznie dorosły facet mający wpływ na tysiące innych ludzi poprzez swoją muzykę – to coś tu jest nie tak.

Marihuana jest używką mogącą znacznie podnieść standard życia – jeżeli korzysta się z niej w prawidłowy sposób, dostosowany do trybu życia użytkownika. Marihuana może znacznie poprawić samopoczucie, jakość snu, zredukować stres co też jest ważne w kontekście regeneracji w trakcie higienicznego snu. Marihuana stosowana odpowiednio może pomóc ograniczyć wiele dolegliwości związanych z chorobami cywilizacyjnymi. Jednak należy ją stosować odpowiedzialnie, a nie „jarać na potęgę”. Jeżeli ktoś niszczy sobie wszelkie relacje z bliskimi bo od rana do wieczora pali zioło – to problem jest w tej osobie, a nie w marihuanie.

Przypominamy też, że należy kategorycznie podkreślić, iż nie właściwe używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie używanie szkodliwe czyli nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami i obowiązkami. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem. Nazywa się to ŚWIADOMYM UŻYWANIEM.

Sobel o marihuanie.

A jednak, e-recepty na medyczną marihuanę mają zniknąć, wystawienie recepty jedynie po osobistym zbadaniu przez lekarza. Minister zdrowia w rozmowie z „DGP” wyjaśniła, że decyzja o dopisaniu medycznych konopi do listy substancji specjalnego nadzoru ze względu na niebezpieczeństwo ich nadużywania, jest wynikiem uwag zgłaszanych ostatnio przez samorządy farmaceutyczne czy Naczelną Izbę Lekarską. Co ciekawe z listy wypadł np. Tramadol (Tramal). Czy to decyzja ostateczna? Czy jest szansa, że oś się jeszcze zmieni? Oto więcej informacji.

E-recepty na medyczną marihuanę mają zniknąć, wystawienie recepty jedynie po osobistym zbadaniu przez lekarza

Lato 2024 to czas sporego zamieszania w kwestii medycznej marihuany i wystawiania na nią recept online.

W lipcu informowaliśmy o działaniach różnych urzędów nastawionych na likwidację recept wystawianych online na medyczną marihuanę.

„Receptomaty nie mogą wydawać recept na środki psychotropowe, opioidy i medyczną marihuanę bez zbadania pacjenta”

– orzekł wtedy Wojewódzki Sąd Administracyjny.

„Podejmujemy jeszcze bardziej intensywne działania wobec tych „receptomatów”, które wystawiają recepty na leki opioidowe, psychotropowe i marihuanę medyczną bez badania pacjenta lub wcześniejszego potwierdzenia leczenia w dokumentacji medycznej”

– napisał po ogłoszeniu wyroku Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec.

Więcej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Jednak już dwa tygodnie później resort poinformował, że medyczna marihuana została usunięta z listy substancji wyjątkowo niebezpiecznych, na której jest m.in. fentanyl.

„Nowe rozporządzenie ma rozwiązać problem nadmiernego przepisywania substancji kontrolowanych, co skutkuje uzależnieniami, w tym związanymi z koniecznością hospitalizacji lub dalszego leczenia farmakologicznego. Problem ten wynika w dużej mierze z działalności tzw. „receptomatów”, umożliwiających podaż recept na ww. środki niemal równą popytowi, zwłaszcza temu niewynikającemu wprost z potrzeb stricte medycznych, ponieważ uzyskiwanie recept na tego rodzaju preparaty odbywa się często albo w ogóle bez wywiadu medycznego, albo “jest to wywiad pozorowany, któremu nie sposób przydać waloru rzetelności i wiarygodności”

– uzasadniał w sierpniu resort.

Podano też listę leków objętych szczególnym nadzorem:

-morfina
-oksykodon
-tramadol
-tapentadol
-buprenorfina

Gdy tylko informacja został podana do opinii publicznej, Naczelna Izba Lekarska natychmiast wyraziła swój sprzeciw wobec pozostawienia możliwości wystawiania e-recept na medyczną marihuanę. NIL poinformowała, że swoje oficjalne stanowisko przedstawi w ciągu kilku dni, przeczytasz o tym T U T A J.

E-recepty na medyczną marihuanę  -stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej wzięte pod uwagę?

NIL tak jak zapowiedziano przedstawiła swoje stanowisko pod koniec sierpnia.

Lekarze napisali wtedy, że państwo robi z nich dilerów marihuany i albo powinna zostać ona zalegalizowana albo należy zlikwidować możliwość wystawiania e-recepty na medyczną marihuanę. Przeczytasz o tym T U T A J.

Okazuje się, że resort najwyraźniej przychylił się do wniosku Naczelnej Izby Lekarskiej gdyż Minister zdrowia, poinformowała, że decyzja o ostatecznym pozostawieniu medycznej marihuany na liście leków szczególnie niebezpiecznych, jest wynikiem uwag zgłoszonych przez samorządy lekarskie i farmaceutyczne w trakcie konsultacji publicznych.

Co ciekawe z listy wypadł Tramadol (Tramal), który jest opioidem, a jego dawka śmiertelna zaczyna się już od 200 mg (u osób uzależnionych np od morfiny będzie to oczywiście większa dawka).

Minister zdrowia zaznaczyła, że marihuana nie jest substancją niebezpieczną w takim stopniu jak opioidy, jednak po dyskusji i uwagach ze strony partnerów społecznych, w tym Naczelnej Izby Lekarskiej, zdecydowano o jej umieszczeniu na liście.

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje także, że decyzja o wykreśleniu z listy buprenorfiny, tapentadolu i tramadolu została podjęta podczas czwartkowego spotkania ekspertów.

O wszelkich zmianach oraz nowych informacjach w tej kwestii będziemy informować na bieżąco.

Źródło: DGP, BudCare.pl

Przeczytaj także: W 2023 sprzedano w Polsce nie 4,6 lecz 2,6 tony medycznej marihuany. Skąd błędna informacja?

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.