ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Policjanci z Namysłowa zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali 44-letniego mieszkańca tego miasta, który podejrzany był o nielegalną działalność. Finalnie plantacja konopi indyjskich została zlikwidowana i postawiono 7 zarzutów dla 44-latka.

Policjanci podczas działań operacyjnych ustalili, że podejrzany mężczyzna uprawia a następnie wprowadza do obiegu znaczne ilości marihuany.

W przeszukanym mieszkaniu należącym do 44-latka funkcjonariusze ujawnili urządzenia wykorzystywane przy uprawie konopi indyjskich, słoik z zawartością 30 gramów gotowego do sprzedaży.

Dodatkowo w trakcie dalszych działań ustalili, że na nieużytkach znajdujących się kilkanaście kilometrów od Namysłowa mężczyzna może uprawiać konopie indyjskie. Czujny, psiarski nosek nie mylił się. Na plantacji ujawniono jeszcze 14 krzewów konopi indyjskich.

44-latkowi postawiono łącznie 7 zarzutów wytwarzania, posiadania oraz wprowadzania do obiegu środków odurzających. Za jego przerażające czyny grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

We wtorek rano Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki ogłosił niesłychanie istotną dla tamtejszych użytkowników konopi decyzję – RPA zalegalizowało posiadanie marihuany na własny użytek. 

Decyzja wydana przez Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki jest w tej sprawie ostateczna. Wygląda na to, że 9/18 będzie teraz bardziej znaczącą liczbą dla palaczy z RPA aniżeli 4/20.

Drugie podejście

Sąd Najwyższy Zachodniej Prowincji Przylądkowej sensacyjnie orzekł, że konopie powinny zostać zalegalizowane do użytku osobistego w 2017 r. Niestety, w tamtym czasie państwo odwołało się od tej decyzji, blokując ją na nieco ponad rok. Teraz sprawa zajął się Trybunał Konstytucyjny ogłaszając decyzję, która z pewnością ucieszyła tamtejsze środowiska pro-konopne. Wyrok w imieniu RPA wydał zastępca głównego sędziego, Raymond Zondo.

Jak działać będzie nowe prawo

Rząd ma teraz 24 miesiące, aby stworzyć nową ustawę narkotykową, która będzie wszystko regulowała według nowego prawa. Jednak używanie i posiadanie marihuany na własny użytek jest w RPA dozwolone od wtorku 18 września. Zondo wyjaśnił, że ​​to teraz rząd zdecyduje, jakie ilości będą dozwolone na osobę i co mieści się w granicach „użytku prywatnego”

Krok po kroku

Oficjalnym statusem konopi w RPA na chwile obecną to „zdekryminalizowane”, podobnie jak w niektórych krajach europy (Holandia, Portugalia, Hiszpania, Szwajcaria), jednak sprzedaż marihuany lub jej używanie w miejscu publicznym są zabronione do momentu aż kwestii tych nie doprecyzują przepisy nowej ustawy, która ma regulować także obrót konopiami. Na chwilę obecną to policjant będzie musiał ocenić czy ilość jest „na własny użytek” czy jednak większa.

Jak podaje agencja Bloomberg producent znanego na całym świecie napoju rozmawia z producentem konopi, firmą Aurora, o stworzeniu nowego napoju, którym ma być Coca-Cola z CBD.

Akcje Aurora Cannabis Inc. sporo zyskały po tym, jak Coca-Cola Co. oświadczyła, że jest zainteresowana wejściem na rynek konopny. Firma ma zamiar wykorzystać rosnący popyt na produkty konopne i stworzyć napój z zawartością CBD.

Coca-Cola obserwuje rynek konopny

Firma przyznaje, że od jakiegoś czasu monitoruje rodzący się przemysł marihuanowy i interesuje się napojami z CBD – składnikiem marihuany, który nie jest psychoaktywny, ale za to ma m.in. działanie uspakajające, odprężające, przeciwdepresyjne, przeciwzapalne i dobrze wpływa na ogólne samopoczucie. Producent napoi bezalkoholowych z siedzibą w Atlancie prowadzi rozmowy z kanadyjskim producentem marihuany Aurora Cannabis w celu opracowania takich właśnie napojów, wynika z raportu BNN Bloomberg.

„Uważnie przyglądamy się rosnącej popularności niepsychoaktywnego CBD jako składnika funkcjonalnych napojów wellness na całym świecie”

-powiedział rzecznik Coca-Coli Kent Landers w e-mailowym oświadczeniu do Bloomberg News.

„To bardzo dynamicznie rozwijający się sektor, jednak na chwilę obecną nie podjęto żadnych decyzji”

– powiedział Landers i odmówił komentarza na temat Aurory.

Akcje konopne mocno zyskują

W poniedziałek Akcje Aurory zyskały na wartości 23 punkty procentowe osiągając cenę 8 USD. Inne firmy z sektora konopnego także zyskały dzięki temu na wartości, w odpowiedzi na zainteresowanie Coca-Coli branżą konopną, akcje Tilray Inc. podrożały o 9,4 procent. Akcje Coca-Coli również nieco podrożały.

Konopie ratunkiem?

Najprawdopodobniej Coca-Cola zainteresowała się rynkiem produktów konopnych, ponieważ w obliczu spadku zainteresowania dotychczasowymi produktami producenci napojów starają się dodać konopne składniki ponieważ są modne i wiele wskazuje na to, że ten trend się utrzyma. W ubiegłym miesiącu producent piwa Corona, Constellation Brands Inc., poinformował, że wyda 3,8 miliarda dolarów na zwiększenie swoich udziałów w Canopy Growth Corp., które jest kanadyjskim producentem marihuany o wartości przekraczającej już 13 miliardów C $ (10 miliardów dolarów).

Molson Coors Brewing Co. rozpoczyna wspólne przedsięwzięcie z Quebec’s Hexo’s Corp., wcześniej znanym jako Hydropothecary Corp., w celu opracowania napojów z THC w Kanadzie. BNN Bloomberg informował w zeszłym miesiącu, iż Diageo PLC, producent m. in. Johnnie Walker’a czy piwa Guinness, prowadzi rozmowy z co najmniej trzema kanadyjskimi producentami marihuany na temat możliwej współpracy. Wytwórnia rzemieślnicza Lagunitas firmy Heineken NV wprowadziła na rynek markę specjalizującą się w napojach bezalkoholowych z dodatkiem THC.

Komentarz Aurory

Heather MacGregor, rzeczniczka Aurory, napisała w przesłanym e-mailem oświadczeniu, że producent marihuany wyraził szczególne zainteresowanie branżą napojów i zamierza wkrótce wejść na ten rynek, informuje BNN Bloomberg.

Wszystko to pokazuje, że wiele dużych firm widzi potencjał ekonomiczny jaki wiąże się z tą wspaniałą rośliną. Koncerny, których sztandarowe produkty, świetnie sprzedawały się od lat, a często nawet dekad, notują ostatnio spadki sprzedaży i producenci szukają możliwości dywersyfikacji swojej działalności. W tym celu, postanowili skorzystać z nowych możliwości jakie daje światowy trend legalizacji marihuany oraz niedawne odkrycie dobroczynnych właściwości CBD co wywołało ogromny boom na ten niepsychoaktywny kannabinoid i wszystko do czego zostanie dodany.

Przestępczy proceder odkryli policjanci z CBŚP zatrzymali w Płocku podejrzanych, którzy przemycali marihuanę z Hiszpanii w samochodach transportowanych na lawetach.

Śledczy ustalili trasę kanału przerzutowego marihuany, która przemycana była w używanych samochodach transportowanych na naczepach ciężarówek. Pochodziła z Hiszpanii, a końcem jej podróży była Polska, a konkretniej na tereny Mazowsza Północnego. Podczas działań operacyjnych udaremniono dwa przemyty, w których łącznie zabezpieczono 12kg marihuany.

Marihuana ukrywana była w różnych elementach transportowanych samochodów. Jako pierwszy skontrolowany został Opel Combo, który przewożony był na naczepie samochodu ciężarowego. Za tapicerką drzwi oraz w pustym dnie ukrytym pod podłogą funkcjonariusze znaleźli 9kg marihuany.

Następnego dnia policjanci z CBŚP zatrzymali do kontroli kierowcę dużej lawety, która transportowała 3 samochody osobowe. W dwóch samochodach marki Volvo oraz Fiat Doblo funkcjonariusze znaleźli kolejne paczki marihuany o łącznej wadze 4kg.

Z ustaleń śledczych oraz zebranego materiału dowodowego wynika, że kierowcy, którzy przewozili na pace samochody, w których ukryta była marihuana, nie byli wtajemniczeni w przestępczy proceder. Kierowcy byli wynajęci jedynie do odbioru i przetransportowania samochodów z punktu A do punktu B. Odbiorcami ukrytych przesyłek zawierających 8kg marihuany miały być między innymi dwie osoby mieszkające w Płocku.

Prokurator przedstawił już dwóm zatrzymanym osobom zarzuty wewnątrzwspólnotowego nabycia znacznej ilości środków odurzających czyli przemytu. Śledztwo ma wciąż charakter rozwojowy. CBŚP prowadzi dochodzenie mające ustalić, kto miał być odbiorcą pozostałych 4kg marihuany oraz wszelkie inne aspekty związane z tą sprawą.

 

źródło: policja.pl

Berlin, wchodząca w skład rządzącej koalicji partia SPD chce zmienić niemiecką politykę narkotykową, czy nasi zachodni sąsiedzi niebawem zalegalizują sprzedaż i używanie marihuany do celów rekreacyjnych? Niemieckie media wskazują, że jest to mocno prawdopodobne.

Na zbliżającym się listopadowym kongresie krajowym partii SPD przedstawiony zostanie projekt, który ma duże szanse na pozytywne rozstrzygnięcie. Berlińscy socjaldemokraci otwarcie wzywają do „kontrolowanej przez państwo produkcji i dystrybucji  konopi indyjskich i ich pochodnych  oraz ich legalnego posiadania”.

Landy

Niemcy są podzielone na Landy, które można porównać do naszego podziału na województwa z tą różnicą, że w wielu sprawach są one autonomiczne. Jako, że każdy Land sam ustala m.in. jaką obiera politykę narkotykową, przepisy federalne powinny zostać zmienione w taki sposób, aby w przyszłości Landy miały możliwość stanowienia własnych przepisów i regulacji prawnych dotyczących np. dystrybucji konopi indyjskich – uważają niemieccy politycy.

Poprzednie regulacje prawne zawiodły

Niedawno przewodniczący komisji ds. Zdrowia w Bundestagu, polityk CDU Erwin Rüddel, wypowiedział się w tej sprawie popierając nowy model prawny. Z drugiej strony, jak do tej pory, Federalny Instytut Leków i Urządzeń Medycznych zawsze odrzucał takie wnioski. Komisarz ds. Narkotyków rządu federalnego, Marlene Mortler (CSU), także krytycznie odnosi się do takiej liberalizacji prawa dot. konopi. Ona jak i inni zwolennicy zakazu obawiają się, że wraz ze wzrostem dostępności wzrośnie także konsumpcja marihuany, jednak statystyki w krajach gdzie jest ona legalna pokazują coś zupełnie odmiennego.

„Obecna prohibicja i kryminalizacja konopi indyjskich zawiodły”

– powiedział polityk SPD Thomas Isenberg.

„Obecna polityka narkotykowa nie przynosi efektów i nie powstrzymuje kilku milionów ludzi od konsumpcji, natomiast nasza policja oraz wymiar sprawiedliwości marnują pieniądze i czas”.

-dodał Isenberg

Zauważył też, że pomimo zakazów od dwudziestu lat regularnie rośnie liczba osób, które używają konopi i jej przetworów takich jak np. haszysz.

Prohibicja szkodzi ochronie zdrowia

Z punktu widzenia Isenberga, obecny stan prawny szkodzi także ochronie zdrowia Gdyż użytkownicy cannabis zmuszani są do zaopatrywania się w czarnorynkowy susz często niewiadomego pochodzenia. Dodatkowo, jego zdaniem, obecny stan prawny znacząco utrudnia pomoc osobom uzależnionym bądź mającymi inne problemy wynikające z używania narkotyków. Socjaldemokraci chcą rozszerzyć system pomocy uzależnionym.

SPD chciałby wprowadzić podatek od marihuany sprzedawanej w aptekach lub w przeznaczonych do tego, specjalnych punktów sprzedaży. Konopie indyjskie należy opodatkować jak alkohol i tytoń, natomiast z pewnością nie będzie można jej reklamować ani w żaden inny sposób promować. Mówią, że ich celem nie jest stworzenie „dynamicznego przemysłu konopnego”, tak jak ma to miejsce w innych krajach gdzie marihuana została zalegalizowana. Chodzi jedynie o dbanie o własnych obywateli.

 

Każdy z nas zachwyca się gdy „zielone” nie jest zielone, a więc skąd biorą się wszystkie inne odcienie barwiące ubóstwiane przez nas ziółko? Dziś zastanowimy się skąd wzięła się różowa, fioletowa i czarna trawka. Postaramy się wyjaśnić jak kolorować kwiaty w swoim ogrodzie.

Najważniejsze co nas interesuje to oczywiście smak, zapach i moc. Ale to, co za każdym razem nas zachwyca, to kolor. 93% kupujących podejmuje decyzje zakupowe w oparciu o kolor i atrakcyjność wizualną. Nic tak nie wywołuje okrzyku „WOW!” jak trochę zielonego, które wcale nie jest zielone.

Skąd biorą się niesamowite kolory pączków?

Niektóre odmiany konopi zmieniają swój kolor podczas kwitnienia, a sekretem tego zjawiska jest oczywiście genetyka. Występujące w konopiach antocyjany to grupa około 400 rozpuszczalnych w wodzie cząsteczek pigmentu, sklasyfikowanych jako flawonoidy. Manifestują się one na czerwono, niebiesko lub fioletowo w zależności od ich pH lub temperatury.

Co ciekawe, flawonoidy są zazwyczaj żółte, stąd właśnie wzięła się ich nazwa  (Flavus z łac. – zółty). Flawonoidy nie mają też nic wspólnego z aromatem, są wyjątkowo gorzkie.

Teraz pomyśl o liściach drzew jesienią. W miarę spadku temperatury zmieniają się one z koloru zielonego na czerwony, pomarańczowy lub żółty. Konopie nie produkują barw aż do drugiej połowy fazy kwitnienia, z kilkoma wyjątkami. Zazwyczaj gdy zieleń znika, wtedy mogą pojawić się kolory.

Temperatura odgrywa istotną rolę, ponieważ niższe temperatury hamują produkcję chlorofilu, czyli zielonego barwnika występującego w roślinach. Chlorofil, jak może pamiętasz ze szkoły, jest składnikiem roślinnym niezbędnym do fotosyntezy. W przypadku konopi indyjskich, w zależności od linii szczepu, niektóre kolory pojawią się gdy po zmniejszeniu temperatury oraz gdy cykl świetlny skróci się, tak jak odbywa się to w naturze.

Idealny zakres dla uprawy konopi indyjskich to pH 5,5-6,5. Ale podczas kwitnienia, zwłaszcza późniejszego stadium można ten zakres nieco zmienić, aby wzmocnić lub zminimalizować niektóre antocyjany, wydobywając interesujące nas kolory.

Kolory czerwone i jesienne

Nie daj zwieść się pozornym nazwom odmian, większość z nich odnosi się raczej do akcentów smakowych. Odmiany, które mogą nosić dominujące, czerwone odcienie, na przykład Pink Flower Shaman Pink Lady Kush czy Pink Lemonade nie są bardzo popularne, więc bardzo ciężko spotkać się z tego koloru kwiatami.

Czerwone i różowe odcienie można również uzyskać poprzez manipulowanie składnikami odżywczymi. Niedobory fosforu mogą powodować pojawienie się tych barw na liściach oraz pąkach, ale kolory te nie będą tak piękne jak te, które pojawiły się samoistnie.

Odcienie te manifestują się dzięki zawartości karotenoidów w konopiach, czyli żółtym, czerwonym i różowym barwnikom roślinnym występującym w chloroplastach i chromatoforach Karotenoidy są grupą organicznych związków chemicznych występujące w chloroplastach i chromatoforach. Należą również do naturalnych przeciwutleniaczy.

Aby uzyskać piękną jesień w swoim ogrodzie musisz skupić swoją uwagę głównie na takich szczepach jak Kandy Skunk czy Alien OG, które oferują nam pomarańczowe ubarwienie lub Lemon Kush, Wicked OG czy Grapefruit, które mogą zaskoczyć nas żółtym kolorem.

Różowa, fioletowa i czarna trawka

Wiele odmian marihuany ma różne proporcje kannabinoidów, profile smakowo-aromatyczne i antocyjany. Najczęściej spotykanym kolorem marihuany, po za zielenią jest kolor purpurowy. Przykładowo szczepy takie jak Purple Urkle czy Black Widow łatwo produkują pigment koloru fioletowego. Fioletowe barwy wysuwają się na pierwszy plan przy bardziej neutralnym pH, z kolei niebieskie kolory cieszą się wyższym poziomem pH.

Niektóre szczepy mają tak wiele pigmentu, że nie trzeba nawet obniżać temperatury, aby zobaczyć zmianę, ponieważ roślina naturalnie zaczyna tracić chlorofil pod koniec swojego życia odkrywając piękno koloru purpury. Szczep Purple Gorilla ma jedne z najsilniejszych niebieskich i fioletowych odcieni na świecie.

Istnieją również rzadkie odmiany, które stają się tak bardzo ciemne, że wydają się być po prostu czarne. Geneza ich genetyki sięga wietnamskich linii szczepów thai. Wszystkie inne szczepy pochodzące od odmian hybrydowych, na przykład Black Willy czy Black Tuna mogą mieć pąki i liście wybarwione na heban.

Czarne szczepy są bardzo pożądane przez miłośników mocnego haju, linia ta jest hitem ze względu na to, że odmiany zazwyczaj powodują intensywne psychodeliczne loty. Atramentowa czerń pochodzi od nadmiaru wszystkich wymienionych wcześniej kolorów w liściach i pąkach. Przy wyższych temperaturach odcień może zostać zastąpiony nieco jaśniejszymi odcieniami czerwieni i żółci.

Ponadto czarne szczepy są odnotowywane ze względu na to, że powodują intensywne psychodeliczne wzloty. Jeśli chcesz wizualizacji, linia ta jest hitem. Atramentowy wygląd pochodzi od nadmiaru wszystkich kolorów w liściach. W cieplejszych temperaturach ciemno czerwone i purpurowe są w niektórych przypadkach zastąpione jaśniejszymi czerwieniami i złotymi kolorami.

Inne sposoby na wywołanie kolorów marihuany

Antocyjany mogą występować w wakuolach komórek w tkankach roślin, liściach i kwiatach. Działają one w celu przyciągnięcia zapylających stworzeń, takich jak motyle i pszczoły, a także odstraszają szkodniki.

Oprócz pH i temperatury, użycie diod LED o określonych zakresach może wzmocnić produkcję antocyjanów w tkankach marihuany. Służą one jako „filtry przeciwsłoneczne” dla roślin, więc stresowanie ich za pomocą zwiększania ilości światła UV może sprawić, że roślina będzie zwiększać intensywność swojego koloru.

Kolor versus moc

Powszechnym błędem jest myślenie, że szczepy o śmiałych kolorach są silniejsze od tych klasycznych. Prawda jest taka, że kolor nie ma nic wspólnego z mocą, tylko z atrakcyjnością. Wiadomo jednak, że antocyjany działają jako silne przeciwutleniacze i uważa się również, że mają właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i neuroprotekcyjne, na czym warto skupić uwagę. Badania sugerują, że niektóre antocyjany mają selektywne powinowactwo do receptorów CB1 lub CB2, w zależności od typu.

Tak więc, chociaż obecność antocyjanów nie zmienia siły działania kannabinoidów, takich jak THC, może to dać dodatkowy wpływ na zdrowie.

Inne rośliny, które mają dużo tych molekuł, to jeżyny, jagody, maliny, jagody goji, pomarańcze i żurawiny. Żurawiny są szczególnie reklamowane ze względu na ich silne właściwości przeciwutleniające, ze względu na wysoką zawartość antocyjany.

Wielkimi krokami zbliża się jesień co dla wielu oznacza nadchodzące zbiory z upraw zewnętrznych. Po zbiorach oraz trymowaniu kwiatów powstaje pytanie – co zrobić z pozostałościami rośliny? Najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie masła konopnego, które następnie będzie doskonałym dodatkiem do wypieków, makumby czy jakiejkolwiek innej potrawy do której można dodać trochę tłuszczu.

Czas potrzebny na przygotowanie kosmicznego masełka najwyższej jakości to 2-3 godziny. Po za czasem potrzebne będą:

Rośliny

To, że masło robi się z tzw. resztek czyli tego co pozostało po trymowaniu kwiatów jest oczywiste. Jednak warto pamiętać, że jeżeli dodamy też kilka kwiatków nasze kosmiczne masełko może znacznie zyskać na mocy. osobiście polecam dodać przede wszystkim malutkie topki z dolnych części rośliny (tzw. popkorny / pop corn buds), które są z reguły słabszej mocy co powoduje, iż lepiej wykorzystać je w kuchni aniżeli nabijać do fajki. Jeżeli jesteś w stanie dorzucić do garnka też kilka dorodnych kwiatostanów Twoje masło będzie bardzo mocne.

Masło

Przede wszystkim masło powinno być wysokiej jakości. Ilość masła zależy od tego ile zostanie wykorzystane roślin, jeżeli krzaki są wysokiej jakości oraz mają przynajmniej 1,6 m. wysokości to na 4 rośliny potrzebne będzie 200 g. masła.

Inne

Naturalnie potrzebny będzie duży garnek lub garnki, wszystko zależy od ilości składnika roślinnego użytej do produkcji masła. Pamiętać należy, że rośliny w garnku można zgnieść tak bardzo jak tylko się nam uda przy pomocy mięśni, ale o tym za chwilę.

Przyda się tez durszlak oraz kilka tetrowych pieluch lub inna ścierka kuchenna, jednak pamiętajmy, że potrzebna będzie do odsączenia resztek tłuszczu z roślin więc dobrze aby była cienka i przepuszczalna.

Zaczynamy

Pierwszym krokiem będzie wygotowanie roślin w celu pozbycia się z nich niechcianych substancji, które m.in. znacznie pogarszają smak. Dobierz odpowiedniej wielkości garnek, jeżeli trzeba to ubij rośliny tak bardzo jak to konieczne, po chwili gotowania stracą mocno na objętości. Zalej wodą i gotuj ok 15 min. Jednocześnie w czajniku lub innym garnku zagotuj ilość wody potrzebną do ponownego zalania roślin. Gotowanie w samej wodzie należy powtórzyć min 3 razy. Gdy będziesz wylewał wodę po pierwszym gotowaniu zwróć uwagę na jej kolor, który po kilku wygotowaniach stanie się dużo mnie intensywny. To właśnie niechciane przez nas substancje są za tę barwę odpowiedzialne, im jest ich mniej tym woda jest czystsza.

UWAGA! – niektórzy omijają ten proces w obawie, że rośliny stracą na mocy. Otóż nic bardziej mylnego, kanabinoidy nie łączą się z wodą a jej temperatura wrzenia jest zbyt niska aby zaczęły się one uwalniać z rośliny. To bardzo wazny proces jeżeli chcemy uzyskać masło konopne wysokiej jakości.

Dodajemy masło

Gdy stwierdzimy, że rośliny są dostatecznie wygotowane zalewamy je po raz kolejny wodą, dodajemy potrzebną ilość masła i na wolnym ogniu gotujemy przez półtorej godziny co kilka minut mieszając.

Następnie wkładamy tetrę do durszlaka i przez to przelewamy całą zawartość garnka do innego pojemnika / garnka / miski. To co zostanie w durszlaku dokładnie wyciskamy przez tetrę lub inną cienką szmatkę. Resztki roślinne można wyrzucić, już się do niczego nie przydadzą.

Gdy wszystko ostygnie do temperatury pokojowej należy wstawić pojemnik do lodówki aby nasze masełko stwardniało.

GOTOWE!

Tak jak wspomniałem na początku, masło jest dobrym wyborem zagospodarowania resztek gdyż można je dodać do ogromnej ilości potraw czy wypieków. polecam sprawdzić moc produktu końcowego żeby dobrze dobierać ilości dodawane do jedzenia. Smacznego.

W powiecie kazimierskim w województwie świętokrzyskim, policjanci kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej ustalili, że na jednym z okolicznych pół uprawiane są konopie indyjskie, z których produkowana jest marihuana. Ujawniono prawie 700 krzewów konopi na polu pietruszki. Właściciel zapewnia, że z nimi walczył!

Funkcjonariusze z Kazimierzy Wielkiej postanowili potwierdzić swoje przypuszczenia i złożyli wizytę 41-letniemu mieszkańcowi powiatu. Na jego polu zabezpieczono dokładnie 683 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu, które rosły pomiędzy grządkami z pietruszką. Największe krzaki sięgały nawet 175 centymetrów wzrostu.

Walka z konopiami niczym walka z wiatrakami

Jak przekazywał serwisowi echodnia podkomisarz Szczepan Bala z z Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy Wielkiej, 41-letni właściciel pola „pietruszki” tłumaczył policjantom, że z konopiami, które znaleziono na jego plantacji walczy od lat. Twierdził, że stosuje przeciw nim różne środki chemiczne, aby je wyplenić jednak nie przynosi to żadnych rezultatów.

Kryminalni mają teraz pełne ręce roboty, aby ustalić do kogo należała nielegalna uprawa. Podkomisarz Bala dodaje, że tajemniczemu ogrodnikowi, który zasadził i doglądał taką ilość konopi, może trafić za kratki nawet na 8 lat.

W ubiegłym tygodniu w Kanadzie w miejscowości Shannonville,  czterech mężczyzn weszło do Cannabis Farmers – punktu oferującego rekreacyjną marihuanę aby dokonać tam rabunku. Sprzedawca nie dał się zastraszyć bandytom, bronił się przed napadem szklanym bongiem.

W czwartek, 6 wrześnie 2018 roku w Shannonville, Ontario czterech mężczyzn pochodzących z bliskiego wschodzu weszło do punktu dystrybucyjnego rekreacyjnej marihuany Cannabis Farms w celu dokonania napadu rabunkowego. Do obezwładnienia sprzedawcy użyli sprayu do odstraszania niedźwiedzi, których w Kanadzie nie brakuje. Ich sprayowy atak nie zdał się na wiele, ponieważ spotkał ich ogromny opór ze strony sprzedawcy, któremu udało się zmusić ich do opuszczenia sklepu wymachując w ich stronę sporych rozmiarów, szklanym bongiem.

Podejrzani opuścili lokal i uciekli białym SUV-em, na miejsce przybyła jednostka ds. Identyfikacji sądowej w celu udzielenia pomocy i zebrania materiału dowodowego. Aktualnie trwają czynności wyjaśniające okoliczności incydentu. Całą akcję możecie zobaczyć na poniższym filmie z kamery zainstalowanej wewnątrz Cannabis Farmers.

https://www.youtube.com/watch?v=lP7HD36TgxM

W ostatnim czasie funkcjonariusze z Nowej Soli zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej ustalili, że na terenie powiatu znajduje się kilka nielegalnych poletek marihuany. Zlikwidowano dziewięć plantacji konopi indyjskich. Zatrzymano także ogrodników, którzy usłyszeli już zarzuty, wśród nich jest 16 latek.

Bohaterskie „sukcesy” kryminalnych rozpoczęły się w poniedziałek 3 września 2018 roku. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli w wyniku przeprowadzanych działań operacyjnych zatrzymali 16-latka podejrzanego o wytwarzanie, posiadanie i handel nielegalnymi substancjami odurzającymi. Postanowili złożyć mu wizytę.

W trakcie przeszukania domu na obrzeżach Kożuchowa, w ogrodzie ujawniono plantację na której rosły krzewy konopi oraz pomieszczenie, w którym przechowywał gotową do dystrybucji marihuanę. Zabezpieczono ponad kilogram suszu oraz 60 krzewów konopi indyjskich a także narzędzia służące do porcjowania, takie jak waga elektroniczna czy woreczki strunowe.

16 letni przedsiębiorca trafił do policyjnej gdzie poczeka na rozprawę, która odbędzie się w Wydziale III Rodziny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Nowel Soli.

Dwa dni później zlikwidowano kolejne plantacje w Nowej Soli

Kolejnym zatrzymaniem, które miało miejsce 5 września i zapewniło bezpieczeństwo obywateli całego Zielonego Świata jest rozbicie „gangu” dwóch plantatorów w wieku 30 i 34 lat. Podobnie jak w przypadku 16 latka, praca operacyjna policjantów pozwoliła na pewne podejrzenia nielegalnych czynności związanych z uprawą i dystrybucją marihuany. Uprawy były rozmieszczone na terenie całego powiatu nowosolskiego.

Podczas aresztowania plantatorów i przeszukaniu miejsc ich zamieszkania, policjanci zabezpieczyli ponad kilogram suszu marihuany, a na zlikwidowanych plantacjach ujawniono łącznie 558 krzewów konopi indyjskich. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 30 latka.

 

źródło: policja.pl

 

 

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.