ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Mimo, iż ustawa o medycznej marihuanie weszła w życie ponad rok temu, dopiero teraz trafi ona do polskich aptek. Firma, która uzyskała w pozwolenie na dystrybucję suszu, czeka już tylko na oficjalną decyzję GIF. Niestety medyczna marihuana trafi póki co tylko do trzech miast. Dlaczego oraz kiedy będzie dostępna w całym kraju? 

Pierwsze 3 miasta

Tomasz Witkowski, menedżer Spektrum Cannabis na Polskę potwierdza, że zgoda URPL jest i producent czeka tylko na decyzję Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Niebawem susz powinien być dostępny w aptekach jednego z trzech największych dystrybutorów farmaceutycznych w kraju – informuje.

W reporterskim programie telewizyjnej Jedynki „Alarm!”, wyemitowanym w poniedziałek (10 grudnia) dziennikarze informują, że medyczna marihuana wkrótce trafi do aptek. Początkowo będzie tylko jeden rodzaj suszu i będzie on dostępny wyłącznie w wybranych punktach: we Wrocławiu, w Poznaniu i w Koninie.

Kiedy kolejne miasta?

We wspomnianym programie, wypowiadał się m.in. wiceminister zdrowia Marcin Czech, który przyznaje, że wnioski o dystrybucje medycznej marihuany do aptek złożyły już cztery kolejne podmioty. Ponadto wiceminister powiedział:

Będzie na pewno czas, żeby działalność edukacyjna w tym zakresie była prowadzona. Najprawdopodobniej będzie ona prowadzona przez profesjonalistów medycznych, którzy specjalizują się w leczeniu schorzeń, w których marihuana lecznicza będzie mogła znaleźć swoje zastosowanie.

Jaki susz?

Początkowo do aptek trafi susz o niskiej zawartości CBD i dużym stężeniu THC. Firma Spektrum posiada w swojej ofercie kilka rodzajów suszu o różnych stężeniach i stosunkach THC do CBD, zatem mamy nadzieję, iż wkrótce będą one wszystkie dostępne dla polskich pacjentów.

Stężenia THC oraz CBD w produktach Spektrum

Podczas gdy rząd twierdzi, że marihuana nie posiada żadnej wartości medycznej oraz pole do jej nadużyć jest dość duże (Schedule I),  nie ma problemu z wpisaniem Marinolu (syntetycznej wersji THC) jako substancji Schedule III. Czy istnieją różnice między THC a Marinolem?

Dronabinol, uważany za kannabinoid, jest powszechnie używanym terminem dla marinolu. Substancja sama w sobie to nic innego, jak rozpuszczone THC w oleju sezamowym. Marinol jest czystym tetrahydrokannabinolem, zaś konopie indyjskie zawierają w sobie wiele innych kannabinoidów i terpenoidów.

Zanim przejdziemy do wyszczególnienia różnić między wersją syntetyczną, a naturalną, zobaczmy, na co przepisywany jest Marinol.

Syndrom wyniszczenia (HIV / AIDS)

Jednym z pierwszych powodów, dlaczego marihuana wróciła do medycznego użytku w 1997 roku, był  fakt, że pomagała pacjentom z HIV / AIDS radzić sobie z ekstremalną utratą wagi. Syndrom wyniszczenia, tak jak nazwa wskazuje, jest spowodowany brakiem zdolności wchłaniania składników odżywczych z powodu obecności wirusa oraz brakiem apetytu.

Marinol jest przepisywany pacjentom cierpiącym na syndrom wyniszczenia w stanach, w których przepisy o stosowaniu medycznej marihuany nie zostały przyjęte.

Nudności po chemioterapii

O ile jest to rzadko spotykana praktyka, Marinol stosowany jest również w celu zwalczania nudności spowodowanych chemioterapią. Chemioterapia to przerażający proces, w którym do ciała aplikuje się odpowiednie związki chemiczne w nadziei na zwalczenie raka. Skutki uboczne nie należą do przyjemnych.

Problem polega na tym, że Marinol jest przyjmowany w tabletkach, co oznacza, że pacjenci chcąc go przyjąć, muszą walczyć z nudnościami, które jednocześnie chcą zwalczyć. W przeciwieństwie do konopi indyjskich, które można przyjmować za pomocą inhalacji.

Różnice między THC a Marinolem

Chociaż Marinol i THC są bardzo podobne pod względem chemicznym, roślina konopi indyjskich posiada większe spektrum kannabinoidów i terpenoidów, przez co posiada więcej właściwości medycznych, a co za tym idzie – bezpośrednich korzyści dla organizmu.

Po pierwsze, Marinol zwykle występujący w postaci pigułki, nie ma towarzyszących kannabinoidów, co powoduje że przyjmujemy czyste THC. W rezultacie skutki uboczne THC, mogą stać się bardziej powszechne podczas stosowania marinolu.

Jakie są skutki uboczne?

  • Euforia
  • Ekstremalna paranoja
  • Halucynacje

Euforia jest tym skutkiem ubocznym, z którym każdy by sobie poradził, jednak te dwie pozostałe, mogą nas przerażać.

Powodem, dla którego paranoja i halucynacje nie nasilają się w przypadku przyjmowania marihuany, jest fakt, że zawiera ona również CBD. Dzięki temu podczas spożywania marihuany, nie przyjmujemy czystego THC.

Zazwyczaj używane ekstrakty roślinne nie zawierają tylko THC, ale również CBD, CBG, CBN i mnóstwo innych terpenoidów z własnymi właściwościami medycznymi.

THC i CBD wchodzą w interakcje w taki sposób, że dzięki THC odczuwamy haj, zaś CBD nas uspokaja. CBD kontruje THC, jest jego naturalną przeciwwagą.

Medycznie rzecz biorąc, THC to tylko wierzchołek góry lodowej. Pozostałe kannabinoidy zawierają silne właściwości lecznicze, takie jak właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwbólowe, przeciwzapalne i wiele innych. Gdybyśmy przeszli przez całą listę, musielibyśmy napisać o tym książkę.

Podsumowanie

Podsumowując, chociaż THC i Marinol są podobne, ludzie spożywając marihuanę, nie spożywają czystego THC. Jasne, że daby mogą mieć wysoką wartość THC, ale wciąż będą zawierać w sobie inne kannabinoidy. Tak więc, Marinol może zapewniać medyczną ulgę, aczkolwiek nigdy nie będzie się równać ze swoim naturalnym substytutem.

Dodatkowo, jeśli chcesz zażywać THC, a jednocześnie nie odczuwać haju, zawsze możesz wybrać surowy sok z kwiatów i spożywać stuprocentowe THCa, które roślina trzyma w sobie cały czas wraz z pozostałą mieszanką kannabinoidów.

Prawdą w tej sprawie jest, że samo istnienie Marinolu jest obrazą dla ludzi, którzy używają konopi indyjskich. Obrazą jest klasyfikowanie marihuany jako środka niebezpiecznego i stawianie go na równi z takimi narkotykami jak heroina.

Podczas gdy rząd twierdzi, że marihuana nie posiada żadnej wartości medycznej oraz pole do jej nadużyć jest dość duże (Schedule I),  nie ma problemu z wpisaniem Marinolu (syntetycznej wersji THC) jako substancji Schedule III.

Legalne, zewnętrzne uprawy konopi indyjskich w Irlandii. Minister zdrowia chce zatwierdzenia swojej ustawy w 2019 roku, która dotyczy leczniczych konopi oraz ich uprawy.

W 2016 roku Parlament Irlandii przyjął ustawę dotyczącą stosowania konopi indyjskich w celach medycznych.

Minister Zdrowia Irlandii, Simon Harris domaga się, by na polach w całej Irlandii można było legalnie uprawiać konopie indyjskie. Minister ma ogromne nadzieję, że jego nowa ustawa zostanie zatwierdzona już w 2019 roku.

W opinii Ministra, irlandzcy rolnicy bez problemu poradziliby sobie z uprawą konopi indyjskich. Jednocześnie Minister podkreślił, jakie byłoby przeznaczenie uprawianych w Irlandii konopi.

„Nie chodzi o u używanie w celach rekreacyjnych i ludzi palących jointy. Chodzi o używanie w kontrolowany sposób, w sposób monitorowany, przy wsparciu twojego lekarza, produktu, który może złagodzić twój ból i cierpienie po tym, jak wypróbowałeś już wszystkie inne zabiegi”

– komentuje Simon Harris

Minister Zdrowia zdradza również, że w najbliższym czasie rząd planuje rozpocząć import medycznej marihuany zza granicy. Rzad chce zapewnić dostęp do lekarstwa wszystkim pacjentom, którym faktycznie pomaga i jest to dla nich jedyna skuteczna forma terapii.

 

Katoliccy biskupi z Kolumbii Brytyjskiej oraz Yukon w Kanadzie wystosowali list otwarty ws. legalizacji marihuany, czytamy w nim, że używanie rekreacyjne to grzech, a dopuszczalne jest jedynie zastosowanie medyczne. Biskupi wspominają, że mimo zmiany statusu prawnego marihuany, jej używanie nadal jest niemoralne. Spożywanie alkoholu argumentują tym, że jest prawdopodobnie starszy od konopi!

List, opublikowany w Internecie pod koniec listopada, jest podpisany przez arcybiskupa Vancouver wraz z biskupami Wiktorii, Nelson, New Westminster, Kamloops i Whitehorse.

Sam fakt, że używanie jest prawnie legalne, nie oznacza automatycznie, że jest to moralnie dopuszczalne.

czytamy w liście.

Dokument stwierdza, że ​​dopuszczalne jest stosowanie marihuany w celach medycznych, ale twierdzi, że nawet w tych przypadkach nie powinno się jej palić, ze względu na konsekwencje zdrowotne.

Zgodnie z tradycją katolicką używanie rekreacyjnie jakiejkolwiek substancji jedynie w celach odurzających jest zabronione. Umyślne trucie się, czy to alkoholem, czy marihuaną, jest złe z kilku powodów.

czytamy w liście

Te powody, według treści listu, obejmują utratę dobrego osądu i zahamowań, które, jak twierdzą księża, mogą prowadzić do wyrządzenia krzywdy lub dokonywania niemoralnych wyborów.

Kiedy nie zachodzi medyczna potrzeba używania narkotyku i jest on używany jedynie do odurzenia się, jest to zachowanie grzeszne.

Greg Bittman, biskup Nelson, powiedział w rozmowie z Global News, że podpisał list, ponieważ na własne oczy widział wpływ uzależnienia na niektórych z jego ministrantów. Powiedział:

Osobiście jestem temu przeciwny, ponieważ mam do czynienia z ludźmi, którzy byli uzależnieni od marihuany. Ich życie to katastrofa. Miałem także do czynienia z ludźmi, którzy są alkoholikami.

Pytanie brzmi: dlaczego kościół zajmuje tak krytyczne stanowisko ws. marihuany, podczas gdy inne uzależniające i trujące wyroby, takie jak piwo i papierosy, są na półce w sklepie? Odpowiedź na to pytanie może niektórych zadziwić:

Alkohol istnieje prawdopodobnie dłużej niż marihuana. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, dlaczego nie jesteśmy… To znaczy, możemy powiedzieć to samo o alkoholu, ponieważ uzależnia, może wpłynąć na ocenę sytuacji, pijąc zbyt dużo można zranić siebie – lub innych ludzi.

-powiedział biskup.

Jeśli chodzi o to, czy ludzie mogą z umiarem i odpowiedzialnie używać marihuany rekreacyjnej lub traktować ją tak jak się traktuje obecnie piwo po pracy, Bittman powiedział, że osąd należy „zostawić tym ludziom, którzy będą z niej korzystać”.

W czerwcu w trakcie Kanadyjskiej Konferencji Biskupów Katolickich wydano oświadczenie wyrażające „rozczarowanie” w sprawie legalizacji rekreacyjnego używania konopi i ostrzegające, przed płynącymi zagrożeniami dla zdrowia oraz przed ryzykiem związanym z używaniem marihuany, które określili jako „potencjalnie niebezpieczne”.

Głowa Kościoła katolickiego, papież Franciszek, również zdecydowanie opowiedział się przeciwko używaniu narkotyków, argumentując w 2014 r., iż „legalizacja, nawet częściowa, tzw.” miękkich narkotyków „- poza co najmniej wątpliwym z prawnego punktu widzenia – nie daje pożądanych rezultatów.”

Altria, producent Marlboro, inwestuje 1.8 mld dolarów w producenta marihuany – firmę Cronos. Holding ma nadzieję, że marihuana jest sposobem aby wyjść ze stagnacji spowodowanej regularnym spadkiem sprzedaży wyrobów tytoniowych.

Inwestycja w marihuanę sposobem na kryzys

Gigant tytoniowy Altira zainwestuje w kanadyjską firmę Cronos Group 1,8 mld USD nabywając 45% udziałów w spółce. Umowa daje Altrii możliwość zwiększenia swojego udziału do 55% w ciągu najbliższych pięciu lat.
Raport ws. Altria-Cronos pojawił się na początku tego tygodnia. Decyzja Altrii o inwestycji w Cronos pokazuje, że holding poważnie myśli o inwestowaniu w marihuanę jako nowy obszar rozwoju, ponieważ sprzedaż papierosów maleje.

W tym roku akcje Altria spadły o prawie 25%, a firma spodziewa się wzrostu przychodów o zaledwie 1% w tym jak i w przyszłym roku.

Inwestowanie w Cronos Group jako naszego wyłącznego partnera w rozwijającym się rynku legalnej marihuany stanowi nową, ekscytującą szansę dla Altria

-powiedział powiedział w oświadczeniu Howard Willard, CEO Altria.

Akcje Altria (MO) wzrosły w piątek o 2%, podczas gdy Cronos (CRON) zyskał ponad 30%.

Altria jest idealnym partnerem dla Cronos Group, zapewniając zasoby i wiedzę niezbędną do znacznego przyspieszenia naszego strategicznego rozwoju

– powiedział CEO Cronos Mike Gorenstein w oświadczeniu.

Gorenstein dodał, że Cronos wykorzysta inwestycje z Altria, aby rozszerzyć swoją dystrybucję i infrastrukturę na całym świecie, a także zwiększyć inwestycje w badania i rozwój nowych marek i produktów.
Cronos oraz inne firmy z sektora konopnego znalazły się w centrum uwagi po legalizacji marihuany rekreacyjnej w Kanadzie oraz postępującej na kolejne stany legalizacji w USA.
A teraz dzięki demokratom Kongres może ostatecznie uchwalić projekt nowej ustawy rolnej, który pozwoliłby legalnie uprawiać konopie i potencjalnie otworzyć drzwi dla większej liczby produktów zawierających CBD.

Wiele firm produkujących narkotyki takie jak napoje alkoholowe czy tytoń może postawić na konopie indyjskie. Jako konopni aktywiści mówimy od lat o tym, że ten proces zacznie się natychmiast jak tylko zmieni się prawo dot. konopi i staną się one w pełni legalne.
Kanadyjska firma Canopy Growth zajmująca się marihuaną już otrzymała wielomiliardową inwestycję od właściciela Corona Constellation Brands.
Mówi się od jakiegos czasu, że Coca-Cola  rozważa inwestycję w kanadyjską firmę Aurora.  Jednak niedawno szef Coca-Coli powiedział, że firma nie planuje napojów z zawartością konopi (chodziło o napoje z CBD). Rozmowy zakończyły się w październiku, jednak na dziś dzień nie jest pewne czy producent tego znanego napoju ostatecznie zdecyduje się na produkcje napojów z CBD, naszym zdaniem to kwestia czasu kiedy to nastąpi
Konkurencyjna Pepsi też nie wyklucza inwestycji w rynek konopny. Jeden z jej szefów Hugh Johnston, zapytany o inwestycję w rynek konopny, powiedział analitykom, że przyglądają się nowej branży i niczego nie wykluczają.

Z obserwacji ekspertów od rynku nieruchomości wynika, że rosną ceny domów w pobliżu punktów sprzedaży marihuany. Kiedy punkt dystrybuujący konopie otwiera się w danej lokalizacji, według ostatnich badań, ma to bezpośredni wpływ na ceny mieszkań i czynsz najmu w okolicy.

Ceny za metr kwadratowy dla nowych domów zwiększają się średnio o 7,7 procent, jeśli znajdują się w odległości jednej mili od nowego punktu sprzedaży.

Odległość

Badanie opublikowane w czasopiśmie „Contemporary Economic Policy” pokazało, w jaki sposób zmieniają się ceny nowych domów w Denver w stanie Colorado, gdy w ich pobliżu otwiera się punkt z konopiami indyjskimi. Badacze porównali ceny domów przed oraz po otwarciu punktu dystrybucji marihuany w promieniu 0,25 mil, 25 mil i 5 mil.

Gdy nowy punkt zostaje otwarty w odległości 0,25 mili, ceny domów wzrosły średnio o 7,7 procent. W przypadku domów położonych w promieniu 0,5 mil od punktu dystrybucji, nadal odnotowano wzrost o 4,7 procent, ale efekt ten „zniknął całkowicie” w przypadku domów położonych dalej niż 3,5 mil od nowej apteki. Naukowcy stwierdzili również, że efekt był nieco bardziej wyraźny, w przypadkach, gdy to punkt sprzedaży był pierwszy, a nowe domy powstały już po jego otwarciu.

Co ciekawe, nowe placówki wydają się mieć taki sam wpływ na ceny mieszkań, jak np. nowe sklepy spożywcze. Ale jak mówią eksperci rynku nieruchomości:

Mechanizmy, poprzez które sklepy spożywcze wpływają na ceny mieszkań, są bardziej oczywiste niż w przypadku punktów sprzedaży marihuany.

Naszym zdaniem zależność jest bardzo prosta i oczywista.

Jeśli nastroje społeczne związane z marihuaną są pozytywne, nabywca nieruchomości może również preferować lokalizację w dzielnicach z większą liczbą punktów dla wygody. Jednak w ostatecznym rozrachunku nasze dane nie pozwalają nam bezpośrednio określić podstawowych mechanizmów napędzających ten wynik, więc te potencjalne wyjaśnienia należy uznać za spekulatywne.

Dodają autorzy badania.

Coffeeshop’y

Słynne amsterdamskie konopne kawiarnie są popularnymi atrakcjami turystycznymi, ale co się dzieje, gdy coffeeshop się zamyka? Jak sie okazuję, spadają wtedy koszty wynajmu, które spadają średnio o około pięć procent, jeśli zamknięty punkt znajdował w odległości 250 metrów od lokum. Jeśli kofik był dalej niż 250 metrów, ceny wynajmu nie zmieniły się znacząco.

Dwóch ministrantów zostało zatrzymanych po tym jak stwierdzili, iż dodanie marihuany do kadzielnicy w trakcie nabożeństwa będzie świetnym pomysłem. Jak pomyśleli, tak zrobili. Później wyznali, iż są przekonani, że wierni opuścili katedrę szczęśliwsi niż kiedykolwiek wcześniej.

Dziwny, znajomy zapach

Cała sytuacja miała miejsce w Hiszpańskim Santiago de Compostela. Kadzielnica używana jest w tamtejszej katedrze aby uczcić Objawienie Pańskie. Dwóch ministrantów stwierdziło, że przy tej okazji dodadzą do kadzidła święte zioło – marihuanę. Biorący udział w nabożeństwie mówią, że dym z kadzielnicy był dziwny, inny niż zwykle

Nie pachniał jak zawsze, był to znajomy zapach, ale nie mogłem go powiązać z niczym konkretnym, w sypialni mojego syna czasami tak pachnie.

Powiedział jeden z uczestników.

Ministranci w areszcie

Po mszy, ministranci zostali zatrzymani przez policję po potwierdzeniu, że ten dziwny zapach to zapach marihuany.

To był żart, na pomysł wpadliśmy podczas mszy wigilijnej, kupiliśmy marihuanę i dodaliśmy do kadzielnicy, jesteśmy pewni, że ludzie opuścili katedrę bardziej szczęśliwi niż kiedykolwiek wcześniej.

– tłumaczyli zatrzymani.

Po 24 godzinach zwolniono ich bez postawienia zarzutów, ale nie będą już mogli pełnić funkcji ministrantów.

E D I T

Informacja okazała się fake newsem, jednak jakże zabawnym.

Kolejny kraj na drodze do legalizacji medycznej marihuany, 28 listopada komitet senacki w Brazylii, zatwierdził projekt ustawy zezwalającej na wykorzystanie i uprawę marihuany do celów medycznych.

Impulsem, który doprowadził do obecnej sytuacji był projekt obywatelski pod którym podpisało się blisko 120.000 obywateli. Projekt znosiłby sankcje karne za uprawianie, posiadanie i spożywanie konopi indyjskich przez pacjentów po wcześniejszym przepisaniu ich przez lekarza.

Legislacja

Senacki Komitet ds. Społecznych podpisał się za zmianami ustawodawstwa, ale zanim pełny Senat będzie głosować, projekt musi również przejść przez Komisję Konstytucji i Sprawiedliwości. Następnie, jeśli Senat ostatecznie zatwierdzi projekt ustawy, musi on zostać rozpatrzony przez Izbę Deputowanych.

Gdy projekt ustawy pokona wszystkie przeszkody legislacyjne, może stanąć przed kolejną przeszkodą: prezydentem Brazylii, Jairem Bolsonaro, który jest przeciwny legalizacji i zobowiązał się do egzekwowania surowych przepisów antynarkotykowych.

Marihuana to lek, nie polityka

W liście wyrażającym poparcie dla ustawy, przedstawicielka Brazylijskiej Partii Demokratycznej (MDB), senator Marta Suplicy z São Paulo, powiedziała, że ​​dowody pokazują, iż konopie indyjskie mogą skutecznie leczyć wiele różnych schorzeń – od bólu po epilepsję – i podkreślała znaczenie podjęcia tego problemu.

„Nie możemy sprowadzać sprawy do zwykłej dyskusji politycznej”

powiedziała, po czym dodała:

„przede wszystkim musimy postawić się na miejscu drugiego człowieka, pacjenta, który potrzebuje tego leku. W ten sposób możemy, jako prawodawcy, bronić prawdziwej istoty opieki zdrowotnej, która polega na łagodzeniu ludzkiego cierpienia „.

Marihuana w Brazylii

W 2006 r. Brazylia zliberalizowała swoje przepisy dotyczące marihuany, ale posiadanie jest nadal karalne pacami społecznymi i udziałem w programie edukacji antynarkotykowej, niezależnie od tego, czy marihuana wykorzystywana jest do celów terapeutycznych czy rekreacyjnych

Lider Brazylijskiej Partii Robotniczej w niższej izbie Kongresu przedstawił w tym roku ustawę, która w pełni legalizuje konopie indyjskie w tym kraju. Ustawodawstwo to ustanowiłoby komercyjny rynek marihuany i pozwoliłoby osobom dorosłym uprawiać do sześciu krzaków na własny użytek.

 

Podczas gdy naukowcy nie postawili bezpośrednich diagnoz, czy wysoka tolerancja jest problematyczna w dłuższej perspektywie, istnieją pewne wady, jeśli chodzi o wysoką tolerancję. Ale czym w ogóle jest tolerancja na marihuanę i dlaczego tolerancja zwiększa się, czy warto robić przerwy w paleniu marihuany oraz czy może ci to pomóc w zresetowaniu systemu organizmu? Na szczęście nauka ma odpowiedzi na te pytania, które przedstawimy w tym artykule.

Wydałeś ostatnio dużo pieniędzy na zioło? Jeśli jesteś regularnym roślinożercą, prawdopodobnie masz dość wysoką tolerancję na THC.

Czy możesz być odporny na haj?

Krótka odpowiedź na to pytanie? Nie, nie możesz uodpornić się w pełni, chociaż niektórzy ludzie mogą nie odczuwać silnego efektu po konopiach indyjskich i bycie tutaj „odpornym” na zioło nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli twoja przygoda z paleniem dopiero się zaczyna, możliwe, że będziesz musiał spróbować kilka razy, zanim w końcu doświadczysz odpowiedniego efektu. Jeśli spożywałeś konopie indyjskie, wątroba może bardzo skutecznie metabolizować związki, które się w nich zawierają,  tak że nie odczujesz w pełni prawdziwych i w sumie pożądanych skutków działania zioła.

Jednak czasami nawet regularni konsumenci konopi stają się znieczuleni na psychoaktywne działanie tetrahydrokanabinolu (THC), który jest głównym środkiem odurzającym w konopiach indyjskich. Jeśli regularnie będziesz zażywać marihuanę, możesz z czasem wzmocnić swoją tolerancję. W tym sensie może się wydawać, że stałeś się nieco „odporny” na to, że osiągasz haj.

Czym jest tolerancja na marihuanę?

Dla nowicjuszy konopnych i tych, którzy od czasu do czasu używają ziółka, działanie psychoaktywnej rośliny może być dość silne. Jeśli twoja przygoda z marihuaną pójdzie dalej, niektóre z początkowych skutków ubocznych marihuany mogą zaniknąć. Na przykład nowi lub nieliczni konsumenci często doświadczają przyśpieszenia akcji serca po zażyciu THC. Ten wzrost częstotliwości może z czasem zniknąć. Podobnie spożywanie THC może często wywołać niepokój u początkujących lub okazjonalnych konsumentów. Jednak przy tolerancji, lęk wywołany marihuaną może stać się mniej powszechny.

Posiadanie wysokiej tolerancji na konopie nie oznacza jednak, że stajesz się odporny na haj. Nawet konsumenci, którzy regularnie używają konopi indyjskich, nadal mogą się odurzyć. Jednak z wysoką tolerancją stają się mniej wrażliwi na ogólne działanie rośliny. Z tego powodu mogą nie odczuwać całego potencjału psychoaktywnego zioła. Zamiast tego, stan po spożyciu marihuany będzie dla nich bardziej normalny, a różnica między byciem pod wpływem, a nie, będzie mniej ekstremalna. To z powodu wysokiej tolerancji na marihuanę, wiele osób przyjmujących marihuanę w celach medycznych może kontynuować normalne i dobrze funkcjonujące życie, pomimo jej codziennego zażywania.

Dlaczego tolerancja na marihuanę się zwiększa?

Mówiąc wprost, tolerancja na marihuanę wzrasta, gdy komórki w twoim ciele stają się mniej wrażliwe na THC.

THC, wraz z innymi związkami zawartymi w roślinie zwanymi kannabinoidami, naśladują chemikalia wytwarzane przez nasze ciała w sposób naturalny. Te molekuły, podobnie jak konopie indyjskie, nazywane są endokannabinoidami. Prefiks endo oznacza wewnętrzny. Te wewnętrzne kannabinoidy zostały nazwane po cząsteczkach znalezionych w roślinie konopi, które zostały odkryte jako pierwsze.

Endokannabinoidy mają liczne funkcje w organizmie człowieka, w tym radzą sobie ze stresem, stanem zapalnym, pamięcią, nastrojem i poznaniem. Aby uzyskać te efekty, oddziałują ze specjalnymi miejscami receptorowymi, które znajdują się na błonach komórkowych, zwanych receptorami kannabinoidowymi. Endokannabinoidy angażują receptory kannabinoidowe podobnie jak klucz pasujący do zamka. Kiedy ci chemiczni posłańcy wchodzą w interakcję z ich pasującym zamkiem, powodują kaskadę fizjologicznych zmian w komórce.

Kiedy palisz lub spożywasz marihuanę, psychoaktywne THC wprowadza zmiany w twoich receptorach dla twoich normalnych endokannabinoidow. W ten sposób związek wytwarza efekty psychoaktywne i lecznicze. W miarę kontynuowania palenia z czasem komórki zaczynają zmniejszać liczbę receptorów kannabinoidowych. W nauce proces ten nazywany jest regulacją w dół.

Jak długo należy regenerować receptory kannabinoidowe?

Kiedy liczba receptorów kannabinoidowych się zmniejsza, tracisz wrażliwość na psychoaktywne działanie marihuany. Ale nie ma się co martwić! Zmiany te nie są trwałe, a w rzeczywistości komórki dość często obniżają poziom receptorów. Na przykład, jeśli poczujesz jakiś zapach po wejściu do pomieszczenia, po chwili on zaniknie. Staje się to ze względu na to, że receptory węchowe, które pozwalają na rejestrowanie zapachów bardzo szybko są odczulane, aby pomóc ci dostosować się do otoczenia.

Badania sugerują,  że receptory kannabinoidowe zaczynają wracać do normy po zaledwie dwóch dniach abstynencji od THC. Czas potrzebny na powrót receptorów kannabinoidowych do normy jest jednak bardzo zróżnicowany w zależności od danej osoby. Regularny i wieloletni konsument konopi może potrzebować kilku dni, a czasem nawet kilku tygodni na całkowity detoks od THC. W tym czasie jest prawdopodobne, że organizm zacznie się dostosowywać i ponownie zrównoważy twój układ endokannabinoidowy.

Po co robimy przerwę od konsumpcji marihuany?

Aby zapobiec uzależnieniu od konopi i utrzymać wrażliwość na psychoaktywne działanie zioła, wielu konsumentów decyduje się na przerwę w celu zniwelowania tolerancji. Często nazywana „T-break” przerwa, to okres abstynencji od konopi indyjskich. Można to określić jako zrestartowanie całego systemu endokannabinoidowego, przerwa w używaniu marihuany jest idealna dla każdego, kto czuje, że konopie indyjskie przestały na niego działać, tak jak powinny.

Jedni wolą małymi kroczkami zmniejszać ilość, którą konsumują każdego dnia, a inni decydują się przerzucić na susz CBD na pewien okres, podczas gdy inni całkowicie odstawiają palenie. Niezależnie od tego, co robisz, przerwy są zalecane dla każdego regularnego roślinożercy. Podczas gdy konopie indyjskie mogą być doskonałym narzędziem, przestają działać efektywnie, im częściej z nimi obcujemy. Jeśli chcesz cieszyć się ziołem przez wiele lat, zaleca się spożywanie trawki z umiarem.

Idealna długość T-Break’a

Idealna długość przerwy zależy od tego, jak długo spożywasz konopie indyjskie i jak często lubisz je spożywać. Często konsumenci decydują się na tygodniowe przerwy nim wprowadzą z powrotem Mary Jane do swojej rutyny. Osoby, które spożywają zioło więcej niż raz dziennie, mogą zdecydować się na dłuższe przerwy. Regularni i zaawansowani palacze, którzy zamierzają całkowicie wyeliminować THC z ich mózgu, muszą powstrzymać się od marihuany przez co najmniej miesiąc.

Co zrobić, jeśli tolerancja jest zbyt wysoka?

Jeśli zaczniesz zauważać, że twoja tolerancja na marihuanę jest zbyt wysoka, pamiętaj, że łatwo to naprawić. Oto pierwsze kroki w kierunku osiągnięcia zrównoważonej tolerancji marihuany:

  • Zrób przerwę w celu zniwelowania tolerancji

Jeden z najważniejszych etapów, aby utrzymać swoją tolerancje w pewnych ramach. Zrób przerwę w celu jej zniwelowania! Chociaż istnieją inne sposoby i sztuczki, które mogą pomóc w zmniejszeniu tolerancji, podjęcie prawdziwej przerwy jest prawdopodobnie najszybszym i najskuteczniejszym sposobem poprawy wrażliwości na THC.

  • Uświadamiaj swoich przyjaciół

Konopie indyjskie nie przypominają innych substancji, ponieważ nie można się im oprzeć. W rzeczywistości gdy podejmujemy próbę niepalenia, nie jest rzadkością, że brakuje nam nawyku bardziej niż samej rośliny. W końcu marihuana jest naszym odstresowującym lekarstwem po długim dniu w pracy, może to być trudne, aby nagle zmienić swoją rutynę. Jeśli jednak przyzwyczaiłeś się do konsumowania trawki razem ze znajomymi i łatwo jest cię złamać, to warto namawiać znajomych do wspólnych przerw i uświadamiać ich dlaczego są tak bardzo pożyteczne. Może to znacznie ułatwić osiągnięcie celu.

Sposoby na obniżanie tolerancji THC

Oprócz przerwy istnieje kilka sposobów na obniżenie swojej tolerancji na THC. Oto kilka najlepszych sposobów na obniżenie swojej tolerancji:

  • Powoli zmniejszaj swoją dawkę

Nie musisz całkowicie odstawiać palenia na samym początku, możesz po prostu zacząć zmniejszać dawkę. Jeśli spożywasz trawkę kilka razy dziennie, możesz zacząć ograniczać ilość jonitów czy hitów z bonga. W końcu może uda się ograniczyć do co drugiego dnia lub tylko kilka razy w tygodniu, aby nie dostarczać THC tak dużo.

  • Zamiast standardowej trawki, spróbuj suszu CBD

CBD i THC działają inaczej. W przeciwieństwie do THC, CBD nie daje efektu odurzającego. Związek nie angażuje również receptorów kannabinoidowych, takich jak THC. Zamiast tego cząsteczka zwiększa krążenie naturalnych endokannabinoidów. Jeśli twoja tolerancja na THC stała się zbyt wysoka, susz CBD może być w stanie pomóc ciału dostosować się, gdy powstrzymujesz się od kannabinoidów psychoaktywnych.

  • Dodaj codzienne ćwiczenia do swojego planu dnia

Ćwiczenia naturalnie zwiększają poziom endokannabinoidów we krwi. Jeśli obniżysz dawkę THC dostarczaną dla organizmu, to ćwiczenie na sali może znacznie ułatwić ten proces. Energiczne ćwiczenia powodują naturalny haj, zwiększając poziom endokannabinoidu znanego jako anandamid. Nazwany „cząsteczką szczęścia” anandamid jest jednym z endokannabinoidów, który prawdopodobnie najbardziej upodabnia się do THC. Jeśli chcesz odstawić THC, ćwiczenia mogą dodatkowo w tym pomóc.

Jak radzić sobie z odstawieniem marihuany?

Wiele metod próbujących zmniejszyć tolerancję na marihuanę może być również pomocna dla osób, które odstawiły konopie indyjskie. Jeśli zdecydowałeś się na przerwę w używaniu marihuany, możesz doświadczyć pewnych negatywnych skutków ubocznych, nim twoje ciało dostosuje się do swojego normalnego stanu. Często zdarza się, że konsumenci doświadczają trudności w zasypianiu, a jak już zasną to popadają w silny sen. Występują również drażliwość, słaby nastrój i zmiany w apetycie.

Jeśli masz nadzieję, że złagodzisz złe samopoczucie spowodowane odstawieniem konopi, oto kilka rzeczy, które mogą pomóc:

  • Olejki, ekstrakty lub susz CBD
  • Codzienne ćwiczenia fizyczne
  • Spędzaj przyjemnie czas z rodziną i przyjaciółmi
  • Zarezerwuj 8-9 godzin na sen
  • Zwiększ ilość spożywanego pokarmu i płynów

Wycofanie marihuany „z diety” zazwyczaj nie sprawia problemu. Zwłaszcza, jeśli susz nie jest mieszany z tytoniem, co bardzo może utrudnić przerwę, jeśli nie palimy również papierosów. Utrzymywanie aktywnego stylu życia i poświęcanie czasu na relaks może z pewnością ułatwić proces odstąpienia od przypalania trawki. Endokannabinoidy, mimo wszystko, promują uczucie błogości i łatwości. Aby przywrócić swój układ endokannabinoidowy do normy, znalezienie skutecznych metod łagodzenia stresu jest koniecznością.

Czy Luksemburg jest na drodze do legalizacji marihuany? Niedawny raport dziennika „Tageblatts” informuje, że niebiesko-czerwono-zielony rząd Luksemburga, uzgodnił w trakcie negocjacji koalicyjnych, kwestie legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych. 5 grudnia zostanie zawarta ostateczna umowa koalicyjna w tej sprawie.

Sytuacja polityczna

W Luksemburgu Zieloni postulowali legalizacje marihuany już w 2013 roku. W tamtym czasie nie było to politycznie możliwe do zrealizowania z socjalistycznym LSAP i Partią Demokratyczną (DP). Dziś podejścia liberalizacyjne związane z konopiami można znaleźć w programach wyborczych wszystkich trzech partii koalicyjnych.
Po tym, jak konopie indyjskie zostały dopuszczone do użytku medycznego w ubiegłym roku, a skuteczna petycja obywatelska również wezwała rząd do legalizacji konsumpcji rekreacyjnej, sprawy nabrały tempa. Bardzo prawdopodobne jest wprowadzenie stopniowej, terminowej legalizacji marihuany w Luksemburgu.

Kolejne kroki

Zanim 5-go grudnia umowa koalicyjna zostanie sfinalizowana, zostanie omówiony plan dotyczący postępowej polityki konopnej. Zaplanowano na niego trzy kolejne przesłuchania, niedawne głosy przeciwne liberalizacji tamtejszego prawa od dawna milczą. Nie jest zatem jasne, jak dokładnie będą wyglądały kolejne kroki i kiedy temat ten znajdzie się w porządku obrad parlamentu.
 
Jednak sam fakt, iż wszystkie partie koalicyjne zgadzają się, że zmiany i liberalizacja prawa są konieczne, z pewnością należy ocenić jako pozytywny.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.