ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Czeski szpital oferuje waporyzację marihuany w walce z bólem. Zespół z Centrum Zarządzania Painem w Szpitalu Uniwersyteckim St. Anne w Brnie w Czechach wprowadził ostatnio unikalną metodę podawania marihuany za pomocą odparowywaczy, czyli waporyzatorów w celu walki z bólem pacjentów.

Inicjatywa ta, której przewodniczył Radovan Hrib MD, i opracowana we współpracy z Ethan Russo MD, dyrektorem ds. Badań i rozwoju w ICCI, zapewnia pacjentom stosującym konopie medyczne dostęp do medycznej klasy waporyzatora firmy Storz & Bickel – Volcano Medic ofiarowanego przez Bedrocan

Centrum zarządzania bólu w Brnie przepisuje marihuanę medyczną do zwalczania bólu od 2016 r., Ale do czasu uruchomienia programu waporyzacji w kwietniu 2018 r. Stosowano głównie kapsułki do podawania doustnego. Medyczna marihuana przyjmowana doustnie stanowi wyzwanie w zakresie miareczkowania, ponieważ pierwsze efekty pojawiają się od 30 do 60 minut, szczyt w ciągu dwóch do trzech godzin i spadają w ciągu około czterech do ośmiu godzin.

Wdychanie odparowanych związków zawartych w medycznej marihuanie pozwala wielu substancjom terapeutycznym dostać się do płuc, gdzie są szybko wchłaniane i podróżują po całym ciele. Pierwsze efekty waporyzacji marihuany pojawiają się nawet w ciągu kilkudziesięciu sekund i stopniowo zanikają w ciągu trzech do czterech godzin.

Stosując waporyzowanie marihuany w leczeniu bólu podkreślono znaczenie koncentrowania się na metodach dostarczania, które maksymalizują synergistyczny efekt wszystkich złożonych substancji bioaktywnych w konopiach indyjskich, lub tzw. Efekt entourage, czyli inaczej efekt synergii, który został odkryty przez przez Shimon Ben-Shabat Ph.D. i Raphael Machoulam Ph.D w przełomowych badaniach z 1998 r.

Wykorzystanie marihuany medycznej przez Centrum Zarządzania Bólu oraz zainteresowanie wykorzystaniem nowych narzędzi do optymalizacji metody podawania pacjentom to doskonały przykład medycyny skoncentrowanej na pacjencie i stosowania innowacji w celu poprawy wyników leczenia pacjentów.

Recepta na marihuanę medyczną w Republice Czeskiej jest regulowana dekretem nr 236/2015 Sb., Który nakłada ograniczenia zarówno na tych, którzy mogą przepisywać, jak i na warunki uprawniające do przepisywania marihuany.

Ustawodawstwo dopuszcza jedynie lekarzy specjalizujących się w onkologii klinicznej, onkologii promieniowania, neurologii, medycynie paliatywnej, leczeniu bólu, reumatologii, ortopedii, medycynie zakaźnej, medycynie wewnętrznej, okulistyce, dermatologii, geriatrii i psychiatrii w celu przepisywania marihuany medycznej oraz podaje listę zatwierdzonych warunków, w których może być przepisywany (np. przewlekły ból, spastyczność, nudności i inne).

Na jednej z plaż Gibraltaru morze pozostawiło 80 ciasno owiniętych paczek, okazało się, że zawierają 3 tony marihuany. Kontrabanda znalazła się w wodzie po tym, jak łódź przemytników wpadła w kłopoty ze względu na panujące warunki pogodowe.

Sytuacja miała miejsce w Zatoce Camp na Gibraltarze. Oprócz paczek z konopną zawartością, znaleziono, 12-sto metrową szybką łódź pontonową z dodatkowymi kanistrami paliwa i żywnością. Na łodzi były 2 osoby.

Funkcjonariusze natychmiast zamknęli teren, aby zapobiec grabieży. Detektywi uważają, że mężczyźni w łodzi należą do grupy, której członkowie używali dronów, aby uniknąć łodzi patrolowych i upewnić się, że wybrzeże jest czyste i mogą spokojnie wyładować kontrabandę.

Bliskość Hiszpanii do Maroka, jednego z największych producentów marihuany oraz bliskie związki z byłymi koloniami w Ameryce Łacińskiej, głównym regionem produkującym kokainę, sprawiły, że tamten rejon jest bardzo ważny dla międzynarodowych karteli narkotykowych.

Rzecznik gibraltarskiej policji powiedział:

„To jedna z największych konfiskat, jakie popełniliśmy w ostatnich latach”

Po czym dodał:

„Chociaż technicznie nie była to zaplanowana akcja, to spory przemyt wpadł w nasze ręce co nas bardzo cieszy. To była operacja multi-agencyjna do której przystąpiliśmy po otrzymaniu sygnału o niebezpieczeństwie z łodzi ekip ratowniczych”.

WHO czyli Światowa Organizacja Zdrowia w końcu podała długo wyczekiwaną informacje o wyłączeniu marihuany z grupy IV czyli substancji niebezpiecznych. Jest to pierwsza taka zmiana w międzynarodowym prawie narkotykowym. Jest ona efektem kilku poprzednich posiedzeń Komitetu Ekspertów ds. Narkomanii pod czas których, przedstawione zostały naukowe argumenty dotyczące m.in korzyści medycznych oraz zagrożeń związanych z konopiami.

Wyniki spotkań w 2018 r. wyraźnie potwierdziły medyczne właściwości marihuany i poskutkowały zmianą stanowiska WHO z 1954 r. które brzmiało: ​​”należy podjąć wysiłki w celu wyeliminowania konopi indyjskich z jakiejkolwiek praktyki medycznej”.

Obecne przeklasyfikowanie pozwoli również innym organom międzynarodowym, takim jak Międzynarodowa Rada Kontroli Narkotyków (INCB), udzielać wskazówek państwom ONZ w celu np. monitorowania dostępności konopi indyjskich i kannabinoidów w systemach opieki zdrowotnej na całym świecie. W następnym raporcie, który spodziewany jest w dalszej części tego miesiąca, WHO ujawni więcej szczegółów na temat reklasyfikacji.

Kiedy dalsze zmiany?

Teraz 53 kraje członkowskie ONZ muszą zaakceptować rekomendację zwykłą większością w głosowaniu, które wstępnie zostało pierwotnie zaplanowane na marzec tego roku jednak w wyniku dwumiesięcznego opóźnienia publikacji wyników, może się ono przesunąć na przyszły rok.

Faaat.net, organizacja pozarządowa, która odegrała kluczową rolę w przeklasyfikowaniu, ma już kilka szczegółów oficjalnego stanowiska ONZ. W związku z tym wydaje się pewne, że preparaty z konopi zostaną ponownie sklasyfikowane. Nowa kategoria to „Preparaty i substancje odurzające”, natomiast obowiązująca od lat kategoria IV to wykaz „szczególnie niebezpiecznych substancji narkotycznych”. Oznaczałoby to również, że WHO uznaje korzyści płynące z preparatów zawierających THC.

CBD

Stosunek WHO do CBD jest pozytywny, w raporcie czytamy:

„Kannabidiol znajduje się w konopiach indyjskich oraz konopnej żywicy, ale nie ma właściwości psychoaktywnych i nie ma możliwości nadużywania lub uzależnienia. Nie ma znaczącego negatywnego wpływu. Okazało się, że kannabidiol jest skuteczny w leczeniu niektórych chorób epileptycznych u dzieci opornych na leczenie. Został zatwierdzony do tej w USA w 2018 r. I jest obecnie poddawany przeglądowi przez UE w celu zatwierdzenia.”

Cały raport WHO z dnia 24 I 2019 znajduje się tutaj.

Początek zmian?

Ta wyczekiwana od miesięcy decyzja otwiera nowe możliwości. To właśnie na podstawie dotychczasowych klasyfikacji i przepisów, które teraz maja się zmienić, konopna prohibicja ogarnęła znaczną część świata. Teraz rządy krajów będą miały zdecydowanie lepsze warunki do liberalizacji prawa dot. konopi.

Badania opublikowane ostatnio przez magazyn Civilized sugerują, że konsumenci marihuany m.in. lepiej zarabiają i są bardziej zadowoleni z życia niż ci, którzy konopi nie używają. Wyniki pochodzą z przeprowadzonej w Kolorado i Kalifornii ankiety konsumenckiej, opublikowanej kilka dni temu przez instytut badań rynkowych BDS Analytics.

Dane

Zebrane dane pochodzą od ponad 2000 osób mieszkających w dwóch amerykańskich stanach: Kolorado i Kalifornii. 1200 z nich stwierdziło, że używało marihuany w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Nie pytano, jak regularnie lub jak dużo używają uczestnicy ankiety, dlatego nie można ocenić, jak częstotliwość i ilość konsumpcji jest związana z postrzeganym szczęściem.

Wyniki

To, że użytkownicy produktów z konopi indyjskich są częściej zadowoleni z życia nie jest żadna nowością. Przecież większość osób celowo używa ich dla fizycznego lub psychicznego dobrego samopoczucia. Ale według badań konsumenci marihuany są nie tylko bardziej niż szczęśliwi. Przeciętnie też lepiej zarabiają, spędzają więcej czasu na świeżym powietrzu oraz są bardziej zaangażowani w sprawy społeczne lub ochronę przyrody.

BDS Analytics planuje rozszerzenie badania, kolejną ankietę przeprowadzą również w stanach Oregon i Waszyngton, aby wyniki były bardziej reprezentatywne.

Ostrożnie

Takie wyniki przeprowadzonych badań wcale nie oznaczają, że używanie marihuany to sposób na szczęście i sukces. Bliższe prawdy jest stwierdzenie, że sporo szczęśliwych i dobrze radzących sobie w życiu ludzi, świadomie używa marihuany niż to, że większość ludzi, którzy jej używają odniesie sukces. Świadome używanie oraz znanie umiaru to klucz, aby marihuana nie wpływała negatywnie na nasze życie.

Czeskie Ministerstwo Zdrowia proponuje 90% refundacji na medyczną marihuanę. Na stronie ministerstwa widnieje również informacja, że we wniosku o refundację leku z ubezpieczenia zdrowotnego przewidziano jednak ograniczenia.

Pacjenci będą mogli ubiegać się o zwrot aż 90% kosztów leczenia, jednak wniosek przewiduje ograniczenia w refundacji leku, i zakłada maksymalny próg – do 30 gramów marihuany – aby uchronić się w ten sposób przed przedostaniem medycznej marihuany na czarny rynek.

“Uważamy, że jest to wystarczająca ilość, ponieważ dzisiaj jeden pacjent spożywa średnio 10 g miesięcznie. Zostało to potwierdzone w badaniu ankietowym wśród lekarzy przepisujących lek. Jednak w wyjątkowych przypadkach, na podstawie propozycji lekarza i po jego zatwierdzeniu, możliwe będzie zwiększenie tego limitu “

– wyjaśnił minister.

Za refundacją medycznej marihuany w Czechach są również lekarze. W 2018 roku , 75% z 58 lekarzy biorących udział w kwestionariuszu Państwowego Instytutu Kontroli Leków popierało refundowanie medycznej marihuany,

“Z zadowoleniem przyjmujemy sugestię ministerstwa, że ​​prawie cała suma zostanie wypłacona osobom, których konopie mogą naprawdę pomóc w leczeniu “

– powiedział CPS JEP Štěpán Svačina z Czeskiego Towarzystwa Lekarskiego J. E. Purkyně

Ile kosztuje medyczna marihuana w Czechach?

Cena za 1 gram medycznej marihuany z Czeskich upraw w aptece to aktualnie koszt około 200 CZK , co w przybliżeniu daje nam 30zł za gram medycznej marihuany. W Polsce cena tego samego suszu osiąga 75zł za jeden gram.

W Ożarowie Mazowieckim małżeństwo po kłótni wezwało policję, zapomnieli, że mają sporą uprawę marihuany. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli 453 krzewy konopi indyjskich, oraz znaczne ilości suszu. Zatrzymano 3 osoby w tym zgłaszającą.

Zgłoszenie

Gdy dyżurny komendy dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego otrzymał zgłoszenie o nieporozumieniu, do jakiego doszło między małżonkami, na miejsce wysłana została załoga patrolowo-interwencyjna z komisariatu w Ożarowie Mazowieckim. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce zgłoszenia i rozpoczęli interwencję, wyczuli woń marihuany. Jak się okazało, przed przyjazdem mundurowych palił ją mąż zgłaszającej. Przybyli na miejsce policjanci postanowili przeszukać mieszkanie. W różnych jego częściach ujawnili susz roślinny należący do mieszkańców.

Przeszukanie

Funkcjonariusze dotarli do dalszej części budynku, ale drzwi wejściowe były zamknięte. Mieszkańcy starali się wytłumaczyć, że drzwi nie da się otworzyć, jednak policjanci nie dali tym tłumaczeniom wiary i postanowili je otworzyć. Wezwano straż pożarną, która wyważyła okno. W tym momencie drzwi od środka otworzyły się i stanął w nich mężczyzna. Za jego plecami policjanci zobaczyli profesjonalną uprawę roślin konopi w różnej fazie wzrostu.

Zatrzymanie

Funkcjonariusze zatrzymali małżeństwo oraz, jak sie okazało, brata mężczyzny. Wszyscy usłyszeli zarzut uprawy 453 krzewów konopi innych niż włókniste oraz posiadania suszu roślinnego o znacznej wadze, który został zabezpieczony do dalszych badań. Sąd zastosował wobec zatrzymanych tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

CBS odmówiło puszczenia spotu o medycznej marihuanie. W krótkim filmie, który miałby być wyemitowany w trakcie bloku reklamowego podczas Super Bowl, wypowiadają się pacjenci używający medycznej marihuany, mówiąc o potrzebie legalizacji na poziomie federalnym.  Czym stacja tłumaczy swoja odmowę?

W „reklamie” występują trzy osoby – cierpiący na padaczkę lekooporną chłopiec, który miał setki ataków dziennie, a nowoczesna medycyna nie potrafi sobie z tym poradzić. Człowiek uzależniony od opioidów, które zaczął zażywać kilkanaście lat temu po wypadku oraz weteran, który odczuwał silny ból po amputacji nogi. Wszyscy mówią, że medyczna marihuana uczyniła ich życie znośnym. Mówią też, że ograniczony dla niektórych dostęp do jedynego ratującego ich życie leku, jest sytuacją niesprawiedliwą i okrutną.

Za produkcje spotu odpowiada Acreage Holdings, firma z branży konopnej zajmująca się m.in. uprawą marihuany. AH chciało za emisję spotu zapłacić 5 milionów dolarów. Ale CBS propozycję odrzuciło. Swoja decyzje tłumaczą tym, że nie emitują żadnych reklam marihuany. Mimo, iż krótki filmik nie jest typową reklamą, a raczej spotem, który ma zwrócić uwagę na problem jakim jest ograniczony dostęp do medycznej marihuany, a rozwiązanie go może uratować wielu osobom życie.

Założyciel i dyrektor generalny Acreage, Kevin P. Murphy, w wywiadzie dla TMZ powiedział:

Spot, który chciałem aby wyemitowano podczas Super Bowl miał być Pro Publico Bono (dla dobra ogółu), a nie reklamą mojej firmy. Miał to być pozytywny przekaz dla wielu chorych , mówiący, że marihuana może im pomóc. Oparty na przykładach z życia wziętych.

Celem spotu jest poruszenie kwestii legalizacji marihuany medycznej na poziomie federalnym. 30 stanów już ja zalegalizowało, ale konieczne są zmiany na poziomie federalnym.

CBS to jeden z największych nadawców TV w USA, Od 3 grudnia 2012 kanały CBS są emitowane także w Polsce.

Konopie na szczycie ekonomicznym w Davos! Jak donosi CNBC, bufet oferujący napoje i przekąski na Światowym Forum Gospodarczym, zaskoczył swoich gości nową pozycją w menu – czekoladowymi batonikami, które zawierają konopie!

CNBC nie zdradziło jednak nazwy lokalu, zwracając uwagę na to, że jest to zwykły, mały bar oferujący stałe zestawy towarów, takich jak piwo, mocniejsze alkohole i przekąski, znajdujący się kilka kroków od hotelu Belveder. Jednak na ladzie wewnątrz lokalu możemy znaleźć darmowe próbki batoników i małych fiolek z olejem. Oba produkty zawierały w sobie wyciągi z konopi włóknistych, pozbawionych psychoaktywnego związku THC!

Produkty oczywiście szybko wzbudziły zainteresowanie i cieszyły się ogromnym powodzeniem wśród odwiedzających. Wielu gości zwyczajnie wchodzi, bierze darmową próbkę i wychodzi jak gdyby nigdy nic. W ten sposób producenci starają się przyciągnąć nowych klientów i inwestorów pośród uczestników Światowego Forum Ekonomicznego, które odbywa się w szwajcarskim Davos.

Inni goście uważnie słuchają przedstawicieli przemysłu konopnego, którzy dobrze wykorzystują te wydarzenie, wyjaśniając trendy branżowe potencjalnym inwestorom. To miejsce dla ludzi, którzy chcą zainwestować lub którzy chcą zdobyć kapitał.

Przemysł konopi indyjskich odnotował rosnące zainteresowanie inwestorów w ciągu ostatnich kilku lat w związku z dalszą, szeroką legalizacją. W szczególności zainteresowanie legalizacją marihuany w celach rekreacyjnych w Kanadzie w czerwcu ubiegłego roku.

W Stanach Zjednoczonych rośnie dyskusja na temat tego, czy używanie konopi indyjskich powinno być zalegalizowane na poziomie federalnym. Niektóre stany USA zatwierdziły jego stosowanie do celów medycznych lub rekreacyjnych, ale nadal jest to nielegalne na poziomie krajowym.

Niektórzy eksperci branżowi twierdzą, że chodzi o to, kiedy, a nie, czy Stany Zjednoczone będą uchwalać przepisy krajowe.

Konopie bogate w THC nielegalne w Szwajcarii

Według portalu internetowego władz szwajcarskich nielegalne jest posiadanie lub spożywanie marihuany i haszyszu:

„Istnieją formy konopi indyjskich, które zawierają znikome ilości THC. Rośliny te nie są zakazane na mocy ustawodawstwa szwajcarskiego dotyczącego narkotyków, pod warunkiem, że zawierają mniej niż jeden procent THC”

(Czekoladka z konopiami ze szczytu w Davos)

 

Konopie to rośliny zawierające różne substancje czynne. Należą do nich między innymi tetrahydrokannabinol (THC), który ma działanie psychoaktywne – i kanabidiol (CBD), który nie ma takiego działania. W całym kraju sklepy sprzedają coraz więcej produktów z konopi, ale pozbawionych związku psychoaktywnego – możecie o tym przeczytać tutaj.

 

Gdy tylko okazało się, że za część medycznych zastosowań marihuany odpowiada kannabidiol, szybko stał się on popularnym środkiem na wiele dolegliwości. Działaniem CBD na ból spowodowany noszeniem szpilek zafascynowały się ostatnio gwiazdy ekranu, które ponad wygodę stawiają na wygląd. Zachodnie media piszą: Nawet jeśli oglądałeś tegoroczną galę Złotych Globów to prawdopodobnie przegapiłeś pojawienie się nieoczekiwanego gościa: CBD.

Według The Sun, część aktorek biorących udział w ceremonii rozdania Złotych Globów, korzysta z CBD, aby poradzić sobie z bólami, które towarzyszą noszeniu wysokich obcasów.

Chwalenie CBD, Pro Bono.

Stylistka gwiazd, Karla Welch, na swoim profilu Instagram,  zachwala produkty zawierające CBD. Pisze, że sama używa produktów The Lord Jones – marki CBD z Colorado, która produkuje artykuły do pielęgnacji skóry czy też słodycze. W poście można przeczytać, jak Karla radzi sobie z długimi godzinami w eleganckim (choć niewygodnym) obuwiu, przy pomocy CBD.

„Wszystkim przyjaciołom polecam @thelordjones. Ich krem ​​przeciwbólowy z zawartością CBD to rewelacyjne lekarstwo na bolące stopy stąpające po czerwonym dywanie ” – czytamy we wpisie.

„Nie martw się, twoje stopy nie poczują fazy, ale ten cudowny krem ​​potrafi wydłużyć ten wieczór, teraz gala #GoldenGlobes to o wiele więcej zabawy.”

Welch stwierdziła, że ​​te produkty faktycznie działają cuda, a jej wpisy nie są płatną reklamą, co sugerują niektórzy. Jak twierdzi, jest nimi zwyczajnie zachwycona i chciała je polecić znajomym.

CBD na ból

CBD na ból – kolejne gwiazdy zachwalają konopie

Inny ekspert stylu, tym razem Zanna Roberts Rassi z E!, potwierdza, że gwiazdy używają produktów CBD. Powiedziała nawet, że Lord Jones jest marką najodpowiedniejszą dla aktorek takich jak Michelle Williams.

„Jedna wspaniała „sztuczka”, którą stosuje wielu celebrytów w LA, to krem do stóp z ​​CBD, ponieważ uśmierza ból”

– powiedziała Rassi

Na dzień dzisiejszy, stosowanie przez gwiazdy ekranu środków na bazie konopi to już żadna nowość, otwarcie przyznają się do stosowania produktów zarówno z CBD jak i z THC.

To bardzo dobrze, że tak otwarcie mówią o tym znane postacie jak np. Morgan Freeman, który za pomocą THC radzi sobie ze swoimi dolegliwościami i bólem po wypadku.

Szerzenie prawdziwych informacji na temat konopi w mediach głównego nurtu i przez znane osoby z pewnościa pomaga odczarowywać marihuanę.

W zeszłym tygodniu w katowickim spodku po raz kolejny odbył się Śląski Rap Festiwal. Uczestników wydarzenia sprawdzało kilkudziesięciu katowickich policjantów, celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej z psami wyspecjalizowanymi w szukaniu narkotyków. Nie była to pierwsza taka akcja, śląska policja co roku podejmuje takie działania twierdząc, że w ten sposób zwalcza przestępczość narkotykową na śląsku. 

Zatrzymane osoby miały przy sobie głównie marihuanę, funkcjonariusze znaleźli też amfetaminę. Kontrole były bardzo dokładne. Zaangażowane zostały różne służby oraz pojawiły się psy wyszkolone do szukania narkotyków. Policjanci z wydziału antynarkotykowego katowickiej komendy miejskiej oraz funkcjonariusze izby celnej i straży granicznej zatrzymali  25 osób, które posiadały łącznie blisko 60 gramów narkotyków. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd. Na stronie śląskiej policji czytamy:

„Jak co roku, współpraca policjantów, celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej przebiegała bardzo sprawnie. Takie wspólne działania są już stałym elementem walki z narkobiznesem w stolicy naszego regionu.”

Nabijanie statystyk

Takie działanie służb to zwyczajne nabijanie statystyk – w ten sposób już niejednokrotnie, anonimowo, wypowiadali się sami funkcjonariusze. Policjanci w swoich wypowiedziach stwierdzali, że najprostszym sposobem na takie podnoszenie statystyk, jest wybranie się na festiwal lub duży koncert reggae lub rap. W zeszłym roku media obiegła także informacja o tym, że komendant policji w Wałbrzychu wymaga od swoich podwładnych wykrycie przynajmniej jednego przestępstwa narkotykowego dziennie, a gdy takowego nie będzie, funkcjonariusz musiał się pisemnie wytłumaczyć dlaczego danego dnia nie zatrzymał nikogo za posiadanie narkotyków.

Traci policja, traci społeczeństwo

Jaki efekt przyniosła akcja katowickiej policji i innych zaangażowanych służb? Twierdzą oni, że jest to zwalczanie przestępczości narkotykowej. Tylko, że nie został zatrzymany żaden producent, nikomu nie postawiono zarzutów handlu – zostali zatrzymani jedynie użytkownicy, którzy mamy nadzieję, że na podstawie art. 62.a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek, niska szkodliwość społeczna) nie usłyszą zarzutów karnych.

Taka akcja policji to setki roboczogodzin funkcjonariuszy co generuje niemałe koszty, a funkcjonariusze zamiast dbać o bezpieczeństwo społeczeństwa marnują go na nękanie obywateli. Oczywiście nie wszystkim z nich to się podoba ale muszą wykonywać rozkazy.

Traci też sama policja, której wizerunek po takich akcjach raczej nie zyskuje. Ktoś kto nęka obywateli nie może liczyć na szacunek, a czasami i pomoc gdy wydarzy się coś faktycznie złego.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.