ZIELONE NEWSY

Zielone Newsy

Aktualności

Płuca palaczy marihuany zdatne do przeszczepu? Od dawna wiadomo, że osoby palące nie mogą zostać dawcami płuc. Uszkodzenie pęcherzyków płucnych i potencjał nowotworowy sprawiają, że jest to zbyt ryzykowne. Chirurgia przeszczepów sama w sobie jest bardzo ryzykowna, aby zmaksymalizować szanse pacjenta, używa się tylko organów w najlepszym stanie. Jak się okazuje, płuca palaczy marihuany spełniają te wymogi i nadają się do transplantacji.

Płuca palaczy marihuany

Badacze z Departamentu Transplantacji Kardiochirurgii w Harefield w Wielkiej Brytanii przeanalizowali jakość pochodzących od palaczy marihuany płuc, które przeznaczone były do transplantacji. Ocenili krótko i średnioterminowe wyniki i stwierdzili, że palenie konopi nie ma negatywnego wpływu na jakość i skuteczność dawstwa. Wyniki pochodzą z badań wczesno oraz średnioterminowych tj. rok oraz trzy lata po transplantacji.
Płuca należą do bardzo ryzykownej kategorii transplantacji z rocznym wskaźnikiem przeżywalności na poziomie 90%, który po pięciu latach spada do 55%, dlatego jakość płuc do przeszczepu musi być wysoka.

Badania

Naukowcy ocenili wyniki przeszczepu płuc od dawców, którzy używali marihuany i porównali z wynikami osób, które nie były palaczami marihuany. Łącznie porównano 302 próbki w okresie od stycznia 2007 r. Do listopada 2013 r.

Okazało się, że palenie marihuany nie ma wpływu na wyniki przeszczepu płuc. Badanie zostało opublikowane w 2016 r. przez Oxford University Press. Co ciekawe, część palaczy marihuany deklarowała, że dodaje do niej tytoń, co jednak nie wpłynęło negatywnie na stan płuc.

Są to wyniki wczesne i średnioterminowe. Innymi słowy, wyniki po roku i po trzech latach od operacji. Wyniki długoterminowe wciąż nie zostały zbadane.

Biorąc pod uwagę to ile osób na świece używa marihuany, jest to dobra wiadomość dla transplantologii. Jest to też dobra wiadomość dla palaczy ziela konopi indyjskich świadcząca, że nie ma ono szczególnie szkodliwego wpływu na stan płuc, jak to jest np. w przypadku tytoniu.

Jeżeli rozważasz oddać narządy do transplantacji i palisz marihuanę, poinformuj o tym swojego lekarza.

Publikację wyników badań znajdziesz T U T A J.

„Marihuana może powodować zawał serca i zagraża zdrowiu” – czytamy na stronie jednego z polskich tabloidów. Artykuł opisuję historię starszego pana, który zjadł lizaka z THC a po jakimś czasie dostał zawału serca. Przedstawiając marihuanę jako niebezpieczną dla zdrowia czy nawet życia, redaktor pominął kilka ważnych „szczegółów”.

Przytoczoną przez Fakt historię 70-letniego pacjenta, na łamach „Canadian Journal of Cardiology”, opisali kanadyjscy naukowcy. Mężczyzna zjadł lizaka z dużą zawartością THC po czym, zapewne na skutek ataku paniki, dostał ataku serca. Cierpiał on na chorobę wieńcową i przyjmował leki na serce. Lizak z zawartością THC miał pomóc mu usnąć oraz uporać się z bólem. Po ok. 30-stu minutach nastąpił atak serca.

Co faktycznie zaszło?

Lekarze twierdzą, że nastapiło niespodziewane obciążenie organizmu przez lęk i halucynacje wywołane spożyciem dużej ilości THC. Pobudziło to układ nerwowy i zwiększyło pojemność minutową serca z tachykardią, nadciśnieniem i uwalnianiem katecholaminy (hormonu stresu).  Po stopniowym ustąpieniu działania THC, ból w klatce piersiowej ustał, a mężczyznę udało się uratować.

Manipulacja

Wspomniany tabloid pisze, że „marihuana może powodować zawał, zagraża zdrowiu”, i taki ma wydźwięk artykuł. Dodając do tego, że nie napisano o kilku znaczących faktach w całej tej historii, otrzymujemy zwykłą manipulację.

Starszy pan, który przyjmuje medyczną marihuanę na problemy z bólem oraz bezsennością, przyjął znacznie większą dawkę aniżeli ta, która została mu zapisana. Zamiast 7 mg, zażył blisko 100 mg THC. Taka ilość THC przyjęta doustnie mogła spowodować chwilowe przyspieszenie akcji serca, złe samopoczucie, atak lęku czy paniki, są to normalne i na ogół nie zagrażające bezpośrednio zdrowiu czy życiu reakcje na duże ilości THC. Szczególnie jeżeli są przyjmowane przez osoby, które marihuany używają rzadko lub w małych ilościach. Skutkiem spożycia sporej ilości THC przez starszego pana był chwilowy atak lęku i paniki oraz przyspieszenie akcji serca co doprowadziło do ataku. Jednak nawet lekarze przyznają, przyczyną zawału nie było THC samo w sobie, ale wywołany dawką lęk i panika. Marihuana nie jest w pełni bezpieczna dla każdego, jednak nie powoduje zawałów serca.

Pamiętajmy

Marihuana rekreacyjna to jedna z najbezpieczniejszych używek, marihuana medyczna to najbezpieczniejszy istniejący lek. Nie oznacza to jednak, że nie należy z nią uważać i że jest w pełni bezpieczna. Jeżeli u kogoś występują pewne przeciwwskazania – należy się pilnować. To jak z kolejkami górskimi, które są świetną rozrywką i zabawą, jednak nie zalecaną dla osób np. z epilepsją czy z chorobami serca. Dlatego tak bardzo potrzebna jest edukacja w tej sferze, aby ludzie mieli świadomość nie tylko plusów ale i możliwych zagrożeń związanych z używaniem marihuany.

Pamiętajcie też, że jeżeli wy lub ktoś w waszym otoczeniu kiedyś przyjmie za dużo THC, wystarczy się/go uspokoić, postarać się wyciszyć i trochę odczekać, a wszytko co złe minie.

20-letni mieszkaniec Kłodzka, który w miniony weekend bawił się w jednym z lokali we Wrocławiu, w pewnym momencie wyszedł z lokalu i odpalił jointa. Niestety nie zdawał sobie sprawy, że tuż obok stoją funkcjonariusze policji po cywilnemu, okazało się, że posiadał więcej suszu.

Historia

Było około północy, kiedy mężczyzna stojący obok nieumundurowanych policjantów wyciągnął i zapalił jointa. Funkcjonariusze niestety wyczuli charakterystyczną woń marihuany i palacz został wylegitymowany.

20-latek tłumaczył policjantom, że skręconego jointa znalazł na chodniku. Gdy funkcjonariusze przystąpili do przeszukania, znaleźli jednak jeszcze nieco suszu. Był schowany w woreczku w kieszeni spodni. Policyjny tester wskazał, że znalezione środki to marihuana, a policjanci odwieźli 20-latka do policyjnego aresztu.

Morał

Takich sytuacji w Polsce są dziesiątki dziennie. Posiadanie marihuany niestety nadal jest u nas przestępstwem, a my nie namawiamy do łamania prawa. jeżeli jednak już chcecie zapalić i robicie to w miejscu publicznym – miejcie oczy dookoła głowy. Niestety faktem jest, że w pewnych miejscach, gdzie w ciepłe dni przebywa dużo młodzieży, zdarzają się marihuanowe łapanki. Takie nabijanie statystyk kosztem społeczeństwa – bo na pewno nie dbanie o jego bezpieczeństwo. We Wrocławiu, gdzie miała miejsce wspomniana historia, jednym z takich miejsc jest np. Wyspa Słodowa. Co ciekawe, władze miasta zezwalają w tym publicznym miejscu spożywać ciężkie narkotyki takie jak alkohol.

Medyczna marihuana już zniknęła z Polskich aptek. Popyt w naszym kraju przewyższył możliwości dostawcy. Zapotrzebowanie na medykament było o wiele większe, niż zaimportowane do Polski 7 kilogramów konopnego suszu. Spectrum Cannabis, dystrybutor medycznej marihuany w Polsce, ogłosił zwiększenie kolejnych dostaw towaru.

„Gdyby nie złożony proces zakupu leczniczej marihuany, konopie pewnie wyprzedałyby się w kilka godzin. Pierwsze 7 kg wystarczyło ledwie na kilka dni, dlatego kolejne dostawy mają być większe.”, stwierdził Tomasz Witkowski, menedżer Spectrum Cannabis.

Jak informuje serwis Forsal, przybywa również aptek, które chcą wprowadzić u siebie produkt.

„Za dwa tygodnie powinna trafić na rynek partia 15 do 20 kg. W marcu przewidziana jest dostawa 50 kg, a pod koniec roku firma jest gotowa sprzedawać u nas 100 kg miesięcznie”

Suszu nie starczyłby nawet na jedną dobę, gdyby nie reglamentacja towaru. To, jak wygląda realizacja recepty w aptece, wyjaśnia Grzegorz Ćwiek ze spółki InnerLook, obsługującej Spectrum Cannabis.

„Farmaceuta, który otrzyma od pacjenta receptę na medyczną marihuanę, musi zadzwonić do dystrybutora, podając potrzebną ilość produktu, a ten dostarcza ten do wskazanej apteki w ciągu czterech godzin.”

Medyczna marihuana była dostępna w sprzedaży od połowy stycznia, cena za jeden gram suszu wynosi ok. 70 złotych, uwzględniając 23 proc. stawkę VAT.

„Uważamy, że stawka jest za wysoka, dlatego dwa tygodnie temu złożyliśmy do Krajowej Informacji Skarbowej wniosek z prośbą o interpretację, a tym samym rozpatrzenie, czy nałożony podatek ustalono poprawnie. Mamy nadzieję, że decyzja zapadnie na naszą korzyść i już niedługo cena obniży się o 15 proc. Urząd ma miesiąc na wydanie opinii.”, mówi Tomasz Witkowski w rozmowie z Forsalem.

Jak potwierdza przykład samej szefowej londyńskiej policji, wcale nie musisz spełniać wysokich wymogów, aby objąć wysoki szczebel w policyjnej karierze. Stojąca na czele londyńskiej policji Scotland Yard, Cressidy Dick, nie potrafi wyczuć zapachu marihuany. Taki sekret wyjawili jej koledzy z pracy.

Słuchacze BBC Radio 4 mogli usłyszeć podczas wczorajszej audycji bardzo interesującą ciekawostkę, która dotyczy szefowej londyńskiej policji. Informacją podzielili się jej koledzy z pracy, którzy z pewnością bardziej zasługują na najwyższy szczebel w swojej karierze lub zwyczajnie zazdroszczą samej posadki, ale czy szefowa Scotland Yardu nie powinna wiedzieć jak rozpoznać zapach marihuany?

Cressidy Dick, nie potrafi wyczuć zapachu marihuany.

„To prawda, moi współpracownicy nabijają się ze mnie, że nie jestem zdolna do wyczucia marihuany nawet wtedy, gdy mam ją pod nosem. W tej dziedzinie jestem beznadziejna” – przyznała Cressida Dick

Podczas audycji w BBC Radio 4, koledzy z pracy przytoczyli jej dość zabawną sytuację, kiedy to podczas śledztwa, Cressida Dick, nie zorientowała się, że w pokoju obok znajduje się ukryta plantacja konopi, z której wydzielał się bardzo intensywny zapach.

„Wszyscy palacze marihuany mogą czuć się bezpieczni, kiedy przechodzą obok szefowej policji” – skomentował prowadzący audycję.

Stanowisko szefowej Scotland Yardu Cressida Dick objęła w 2017 roku, a w brytyjskiej policji służy od 1983 roku. Jest pierwszą w historii kobietą, która stanęła na czelę Scotland Yardu, oraz pierwszą homoseksualną osobą na tym stanowisku.

Jeśli jesteś kobietą i palisz zioło, ten temat powinien cię zainteresować. Według doniesień, usta nie są jedyną częścią ciała wysychającą po zapaleniu: palenie trawki może powodować suchość w pochwie.

Naukowcy po raz pierwszy zauważyli związek pomiędzy używaniem konopi indyjskich i słabszym nawilżaniem pochwy po zbadaniu 8,650 Australijczyków w 2009 roku. Chociaż temat jest szeroko omawiany i poruszany w sieci, to nie ma wielu badań nad tym zjawiskiem, co jest spowodowane najprawdopodobniej faktem, że marihuana wciąż jest lekiem Schedule I w USA.

Dr Julie Holland jest jedną z niewielu osób, które poświęcają dużo czasu na badanie wpływu konopi na zdrowie seksualne. W wywiadzie z VICE, przedyskutowała temat, jak uniknąć i dlaczego właściwie występuje efekt tak zwanej „bawełnianej waginy” – taką nazwę stosują palaczki na zagranicznych forach, gdzie opisują swoje problemy, jak ją nazywa Urban Dictionary, zdarza się i, co ważniejsze, jak tego uniknąć.

Według Holland suchość pochwy jest efektem ubocznym, takim jak suchość w ustach – to wysychanie błony śluzowej. Jej hipoteza mówi, że szczepy, które zawierają większe stężenie THC będą wywoływały większy efekt wysuszania śluzówki, niż szczepy, które są bogatsze w CBD.

Efekt uboczny jest zmienny i osobisty. Każda osoba reaguje inaczej na pulę, a każdy szczep działa inaczej. – twierdzi Dr Julie Holland

Dr. Julie zaznacza przy tym, że zwraca uwagę również na fakt, że na suchość pochwy wpływają również tabletki lub plastry antykoncepcyjne, które mocno wpływają na gospodarkę hormonalną. Sugeruje również kobietom, które lubią zapalić sobie przed stosunkiem, aby wypróbować olej kokosowy jako lubrykant, który jak twierdzi, jest doskonały, choć każda palaczka borykająca się z problemami powinna trochę poeksperymentować, aby znaleźć to co pomoże najlepiej rozwiązać problem. Może to oznaczać palenie tylko jednego, wybranego szczepu, który nie wywołuje u ciebie takiego efektu ubocznego, lub nie palić przed stosunkiem w ogóle.

Co mówią fakty naukowe?

Przyjrzyjmy się bliżej studium, które zostało przytoczone w artykule wiceprezydenta. Spośród 4299 kobiet, które wzięły udział w badaniu. Odnotowano zbyt małą tendencję występowania suchości pochwy w wyniku zażywania pochodnych konopi indyjskich, aby badacze mogli znaleźć istotną korelację między tymi dwiema kwestiami.

Chociaż badanie było wprost sprzeczne z tezą Dr Julie Holland, którą przedstawiła w wywiadzie dla VICE na temat suchości pochwy, to nawet Sophie Saint Thomas poparła tym wywiadem swoją argumentację w swoich pracach. Sophie Saint Thomas jest autorką książki
Moody Bitches: The Truth About the Drugs You’re Taking, the Sleep You’re Missing, the Sex You’re Not Having and What’s Really Making You Crazy.  Uważa, że dr Holland posiada spore doświadczenie w psychiatrii i farmakologii.

Bawełniana pochwa jest dokładnie tym samym efektem, co suchość w ustach. To wysychanie błon śluzowych. Nie wszystkie szczepy powodują suchość w ustach, ale jeśli odczuwasz ten efekt w jamie ustnej, to również na dole będziesz mieć problemy z nawilżeniem. Generalnie rzeczą, która sprawia, że ​​kobiety wysychają, jest pigułka antykoncepcyjna, ponieważ jej działanie blokuje wydzielanie się naturalnego śluzu, jaki produkuje matka natura. Kiedy jesteś płodna, jesteś mokra. Ale jeśli bierzesz pigułki, zaczynają się z tym problemy. – twierdzi Dr Julie Holland

Efekt nawilżenia jest wynikiem całkiem prostego mechanizmu, który poznaliśmy jeszcze za czasów szkoły średniej: osmozy. Podobnie jak u mężczyzn, penis pęcznieje krwią, gdy jest podniecany, gdy kobiety są pobudzone, w ściankach pochwy również gromadzi się krew. To obrzęk zwiększa ciśnienie w naczyniach włosowatych w pobliżu ściany pochwy, wypychając śluz przez błony. To właśnie powoduje, że pochwa staje się „mokra”.

Suchość pochwy po paleniu może być również związany z faktem, że potrzebujesz dłuższej gry wstępnej, lub twoje myśli wędrują również w innych kierunkach. Jeśli nie możesz skupić się na danej chwili, to może przeszkadzać ci w osiągnięciu odpowiedniego stanu nawilżenia.

Święto zakochanych zbliża się wielkimi krokami, a my, wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom, zabieganiem, brakiem czasu i pomysłów, przygotowaliśmy krótki spis gadżetów, które idealnie nadają się na najlepsze prezenty na Zielone Walentynki!

Po raz kolejny serwis WEEDNEWS przygotował krótką listę gadżetów, które naszym zdaniem są odpowiednimi podarunkami z okazji święta zakochanych. Przedstawiamy krótką listę gadżetów, które wytypowaliśmy specjalnie dla naszych czytelników, przed wami:

.

Najlepsze prezenty na Zielone Walentynki

.

Waporyzator DaVinci MIQRO

Twoja druga połówka nie chce rezygnować ze swoich ulubionych ziół, ale chce zniwelować poziom substancji smolistych? Postaw na jakość idącą w PARZE ze zdrowiem! Dla niej i dla niego proponujemy stylowy, przenośny i dyskretny waporyzator DaVinci MIQRO. Jest nie tylko mały, ale także niezwykle ekonomiczny, z pewnością zaskoczy Cię moc i jakość produkowanej przez ten model pary. Dzięki niewielkiemu rozmiarowi i solidnej metalowej obudowie możesz zabrać go wszędzie, gdzie chcesz i kiedy chcesz – ogromną zaletą MIQRO jest fakt, że może być użytkowany podczas ładowania. To wybór, który zdecydowanie jest wart swojej ceny!

Davinci MIQRO


Waporyzator DaVinci MIQRO w wyjątkowo niskiej, promocyjnej cenie świątecznej oraz inne modele waporyzatorów znajdziesz na vapster.pl

.

All In One Box

Chaotyczny palacz – wszyscy znamy takich stonerów, których graty walają się dosłownie wszędzie! Jeśli mieszkamy pod jednym dachem z drugą połówką o charakterze, do którego przed chwilą nawiązaliśmy dobrze znamy ten bałagan. JointBrothers podsuwają idealne rozwiązanie dla Twojej miłości będzie zestaw „All In One Box” – drewniane pudełko z wnętrzem zaprojektowanym z myślą o potrzebach palaczy. Jest niewielkich rozmiarów, a mieści w sobie wszystko, co potrzebne. Dzięki niemu trzymamy cały osprzęt w jednym miejscu. Można je schować w szafce, szufladzie, pomiędzy książkami, bez obaw, że cokolwiek się pogubi bądź rozsypie.

All In One Box

All In One Box zamówisz w sklepie jointbrothers.eu

.

Bongo grawitacyjne Bucket

Jeśli Twoja druga połówka, lub gram uwielbia mocne uderzenie, a jego ulubioną formą konsumpcji jest używanie znanego nam wszystkim naczynia o wdzięcznej nazwie – wiaderko, bez wątpienia zakocha się w nowości na Polskim rynku… Bukket jest to ręcznie zdobione w niepowtarzalne wzory, unikatowe bongo grawitacyjne.  Gadżet działający na zasadzie klasycznego „wiadra”. Dzięki spiralnej, rozkładanej tubie jest w stanie skumulować ogromną ilość dymu. Do użycia Bukketa nie potrzebujesz wody, jest banalny w użyciu i nadaje się do korzystania w każdych warunkach.

Bonga grawitacyjne – Bucket


Bucket zamówisz w sklepie kingofthebongo.pl lub stacjonarnie we Wrocławiu, ul. Oławska 18.

.

Pre-rolls Beautifulburns Rollingpapers

Poczuj wyjątkowe wrażenia dzięki tym unikalnym, designerskim pre-rollsom Beautifulburns lub Elephant Rolling Papers! Te cienkie, wstępnie skręcone stożki, tlą się bardzo wolno i gładko, dzięki czemu możesz swobodnie doświadczać i cieszyć się chwilą. Barwniki użyte do zdobienia papieru są pigmentami naturalnego pochodzenia, dzięki czemu nic nie zagraża naszemu zdrowie! Usiądź wygodnie i zrelaksuj się wraz z designerskimi pre-rollsami wiedząc, że wzbudzisz zazdrość i zainteresowanie każdego, kto je zobaczy!

Beautifulburns rollingpapers

Pre-rollsy Beautifulburns Rollingpapers również w kolorze czarnym zamówisz w sklepie kusHaze.pl

.

Rajstopy i pończochy Mrs. Stoned

Projekt Mrs. Stoned jest doskonałym przykładem tego, że konopie od wieków były przyjazne człowiekowi i były wykorzystywane np. w dziewiarstwie. Przede wszystkim w połączeniu z pięknymi kobietami, szykiem i elegancją tworzą nowy trend w modzie. Gustowne rajstopy oraz pończochy delikatnie zdobione motywem liści konopi idealnie nadają się na walentynkowy upominek. Firma High Quality Poland wprowadziła nowy trend w modzie, który cieszy oko mężczyzn oraz dodaje pewności siebie i atrakcyjności kobiecie.

Rajstopy i pończochy z motywem liści konopi zamówisz w sklepie MrsStoned.com Uwaga! Na hasło „stonedinlove’ otrzymasz 14% rabatu do końca 14 Lutego!

.

Mamy nadzieję, że po raz kolejny udało nam się podsunąć wam ciekawe propozycje na walentynkowy upominek dla ukochanej osoby, ale najważniejsza jest pamięć o tej drugiej osobie każdego dnia i obdarowywanie jej stałym i szczerym uczuciem. Pamiętajmy o tym każdego dnia, nie tylko jeden dzień w roku.



Katowiccy policjanci zatrzymali podejrzanego o kradzież. 39-letni mężczyzna, który ukradł z Lidla karmę dla psa, miał przy sobie marihuanę. W jego domu znaleziono jeszcze większe ilości środków odurzających.

Policjanci zostali wezwani do jednego z marketów na terenie Katowic przy ulicy Dudy-Gracza. Podejrzany 39-latek został zatrzymany po kradzieży karmy dla psów o wartości 28zł z jednego ze sklepów sieci Lidl. Za ten czyn został ukarany mandatem karnym. Podczas przeszukania ujawniono przy nim również ponad 6 gramów marihuany.

Funkcjonariusze ustalili też, że mężczyzna wynajmuje dom w województwie śląskim. Podczas przeszukania domu ujawniono ślady wskazujące na to, że mieściła się tam nielegalna plantacja konopi indyjskich. Znaleziono cały sprzęt służący do uprawy oraz ponad kilogram suszu marihuany, który był gotowy do dalszej dystrybucji.

39-latek usłyszał już postawione mu przez prokuratora zarzuty posiadania, i wytwarzania środków odurzających.

Wędkarz nagrał jak pali z martwego rekina i umieścił go na facebookowym profilu „Fried Fishing Australia” z 21.000 fanów. Haniebny filmik udostępniany był w ekspresowym tempie w mediach społecznościowych.

Mężczyzna zwyczajnie włożył cybuch w rekina, po czym nabił go i rozpalił zaciągając się poprzez ustnik umieszczony w ogonie ryby. Możemy przypuszczać, że sam rekin był też wydrążony, aby umożliwić przepływ dymu.Podczas palenia z martwego zwierzęcia mężczyzna wypuszcza dym z przekonaniem, jak gdyby odkrył niesamowitą i cywilizowaną metodę konsumpcji marihuany. Na filmiku w tle można było usłyszeć znaną piosenkę dla dzieci „babyshark”

Jak przyznaje wędkarz, rekina złowił jego przyjaciel podczas ostatnich piątkowych połowów, a sam rekin leżał w lodówce już od 2 dni, więc nie ma szans, że był jeszcze żywy. Fried Fishing wydało oficjalne oświadczenie na swojej stronie na Facebooku:

„Wyjaśnijmy to. Rekin został złowiony przez mojego towarzysza, kiedy w piątek łowiliśmy ryby mangrowe. Po dwóch nocach spędzonych przez rekina w lodówce, wpadłem na pomysł, aby z niego zapalić. Nie było sposoby, żeby jeszcze żył. Z przyjemnością mogę też podjąć się testów na obecność narkotyków, to był tytoń i mogę to udowodnić”

Niestety filmik z opisywanej sytuacji został już usunięty przez Fried Fishing. Jakiś czas temu widzieliśmy również film, na którym mężczyzna palił z martwej ośmiornicy. Nie jesteśmy w stanie pojąć do czego posuwają się ludzie by uzyskać kilka wyświetleń i powiadomień w mediach społecznościowych. Jedyne co możemy dodać w takiej sytuacji, to apel o nie naśladowanie tego typu zachowań.

Minister zdrowia, Łukasz Szumowski, jest przeciwnikiem legalizacji marihuany w naszym kraju. Swoją opinię na ten temat wyraził w radiu RMF FM. Przyznał też, że marihuanę palił i skutki były fatalne.

Mam nadzieję, że marihuana w Polsce nie będzie zalegalizowana, bo przykłady krajów, gdzie została zalegalizowana, wyraźnie pokazują, że problem z uzależnieniami rośnie

– powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Nie znam się, ale jestem na nie

Minister zdrowia jasno dał do zrozumienia, że jest przeciwnikiem legalizacji marihuany. Jednak jego argumenty są co najmniej nietrafione. Minister zdrowia powiedział:

– Dane medyczne pokazują niestety, że marihuana jest używką, która po pierwsze prowadzi do uzależnień, a po drugie zwiększa użycie pozostałych narkotyków. I to są raporty rządów, a nie NGO-sów przeciwnych

Ciekawe o jakich raportach mówi pan Szumowski, widzieliśmy kilka takowych i wszystkie stwierdzały coś zgoła odmiennego. W jaki sposób marihuana ma zwiększać użycie innych narkotyków? Czyżby powrót do dawno obalonej teorii bramy? Ta wypowiedź ministra jest poniżej wszelkiej krytyki. A jak działa zaostrzanie prawa?Wystarczy powiedzieć, że w Polsce mimo restrykcyjnego prawa narkotykowego i właśnie ze względu na takie prawo – narkotyki są spożywane w ogromnych ilościach bez żadnej kontroli. Brak odpowiedniej edukacji (no bo po co – lepiej karać) prowadzi do tego, że mamy bardzo niski wiek inicjacji narkotykowej oraz ogromne, szkodliwe spożycie wśród młodzieży. Należy zrozumieć, że przede wszystkim marihuana była, jest i będzie palona. Dlaczego zatem decyzje o tym komu zostanie ona sprzedana maja podejmować grupy przestępcze, które chcąc sprzedać jak najwięcej nie pytają o dowód? Ani o jakość tego co sprzedają. Wolę aby zamiast przestępców, rynek został uregulowany przez państwo. Bo ten rynek istnieje i jest warty miliardy!

Nie znam się to się wypowiem

Minister wspomina, że nie chce aby marihuana była kolejną dostępną dla każdego używką. No cóż, dzięki obecnemu stanowi prawnemu tak własnie jest, dla nieletnich marihuana jest ciężej dostępna tam, gdzie jest legalna!

Minister przyznał, że dla zdrowia szkodliwy jest także alkohol oraz papierosy, ale te używki są w europejskiej kulturze od wieków, co sprawia, że kwestia ich dostępności wygląda inaczej niż marihuany. Taka wypowiedź, sugerująca, że marihuana istnieje w naszej kulturze od niedawna pokazuje, że mamy do czynienia z człowiekiem bez jakiejkolwiek wiedzy w tej materii. Nie znam się to się wypowiem – takich właśnie mamy póki co polityków.

Minister i marihuana

W audycji RMF FM Łukasz Szumowski wyznał też, że raz w życiu palił marihuanę.

 Fatalnie to się skończyło. Nigdy więcej. Nie nadaję się do takich rzeczy. Chyba zbyt mocno reaguję na szczęście

– skomentował.

Reklama

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.