Marihuana i psychoza – najnowsze badanie nie wykazują istotnego związku. Temat jest ważny ponieważ to właśnie wysokie ryzyko psychoz podaje się jako jedno z głównych zagrożeń związanych z używaniem ziela oraz argument, że jego posiadanie powinno być prawnie zabronione. Wyniki niektórych wcześniejszych badań sugerowały, że konopie indyjskie powodują psychozy gdy szczególnie gdy używa ich młodzież, jednak nigdy nie wykazano ich przyczynowej roli. Autorzy opublikowanego niedawno badania powiedzieli, że ich odkrycia „kontrastują z danymi epidemiologicznymi”, które sugerują, że używanie konopi indyjskich zwiększa ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych. Oto więcej informacji.

Marihuana i psychoza – najnowsze badanie nie wykazują istotnego związku

Konopie indyjskie wracają na salony co skutkuje m.in. lawinowo rosnąca liczbę badań nad nimi. O ile nadal pojawiają się artykuły mówiące o badaniach, które mają dowodzić znaczącego ryzyka zdrowotnego, a nawet śmierci na wskutek regularnego używania marihuany, to szybko okazuje się, że metodologia ich przeprowadzenia niemal zawsze czyni je niewiarygodnymi. Przykładem może być badanie rzekomo potwierdzające znacząco większe ryzyko zawału wśród użytkowników konopi, pisaliśmy o tym T U T A J.

Autorzy nowego badania poinformowali, że ich odkrycia „kontrastują z danymi epidemiologicznymi” sugerującymi, że używanie marihuany zwiększa ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych. Naukowcy skupili się na efekcie przyczynowo-skutkowym pomiędzy używaniem marihuany, a psychozami.

W trakcie badania, naukowcy badali związek między używaniem marihuany, a występowaniem zaburzeń psychotycznych u osób z klinicznie wysokim ryzykiem psychozy.

W badaniu uczestniczyło 300 osób uznanych za „grupę ryzyka psychozy” i 67 osób zdrowych.

Uczestnicy badania byli obserwowani przez dwa lata. W tym czasie byli oceniani za pomocą skali GAF. Przejście do psychozy i utrzymywanie się objawów psychotycznych oceniano za pomocą kryteriów kompleksowej oceny zagrożenia psychicznego.

Marihuana i psychoza – wyniki badania

Wyniki przeprowadzonego badania mówią, że 16,2% próby klinicznej wysokiego ryzyka rozwinęła psychozę.  51,4% nie wykazało psychozy jednak miało jej objawy, natomiast 48,6% było w remisji.

Nie było znaczącego związku między jakąkolwiek miarą używania konopi indyjskich na początku badania, a przejściem do psychozy, utrzymywaniem się objawów lub wynikiem funkcjonalnym. Te odkrycia kontrastują z danymi epidemiologicznymi, które sugerują, że używanie konopi indyjskich zwiększa ryzyko zaburzeń psychotycznych.

-mówią autorzy badania

W innym badaniu, którego wyniki pojawiły się na początku tego roku, naukowcy ze Szpitala Uniwersytetu Pensylwanii w Filadelfii, przeanalizowali dane medyczne od ponad 63 milionów osób w latach 2003-2017.

W swoich wynikach poinformowali, iż nie znaleźli „statystycznie istotnej różnicy” we wskaźnikach diagnoz związanych z psychozą lub przepisywanych leków przeciwpsychotycznych w stanach, w których marihuana medyczna lub rekreacyjna są legalne, w porównaniu z tymi, w których zioło nadal jest prawnie zabronione.

Warto pamiętać

Marihuany nie należy demonizować ale warto używać jej z głową, co dla każdego może oznaczać co innego.

Należy kategorycznie podkreślić, że używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem.

Każdy użytkownik ziela powinien oceniać, czy nie wpływa ono negatywnie na jego życie, nazywa się to świadomym używaniem.

Weed Fest Warszawa 2023 już 27 – 28 maja, w tym roku organizatorzy przygotowali kilka niespodzianek. Weed Fest to w ostatnich latach największe targi konopi w naszym kraju, na które co roku ściąga tysiące odwiedzających, chcących jeszcze lepiej poznać konopie. Tak jak na poprzednich edycjach po za możliwością zapoznania się z ofertami wielu firm z Polski, Europy i świata będzie także strefa edukacyjna gdzie wysłuchać będzie można znamienitych gości, którzy podzielą się swoja wiedzą z odwiedzającymi wydarzenie, czy wziąć udział w dwudniowych szkoleniach growerskich. A jakie niespodzianki przygotowali organizatorzy? 

Weed Fest Warszawa 2023 już 27 – 28 maja

Ostatni weekend maja 2023 to czwarta edycja, od dwóch lat największych targów konopi w naszym kraju. Jednak tak jak konopie to znacznie więcej niż roślina, tak Weed Fest to znacznie więcej niż targi. Każdego roku organizatorzy dokładają wszelkich starań, aby wzbogacić program w wydarzenia towarzyszące targom. A jak było rok temu, krótką relację z Weed Fest 2022 znajdziesz T U T A J.

Co nowego w tym roku? Weed Fest Warszawa 2023 przyniesie ze sobą kilka nowości, które najpewniej zostaną stałymi elementami programu wydarzenia. Oprócz możliwości zapoznania się z oferta i skorzystania z targowych promocji na produkty konopne, olejki i susze CBD i CBG, nasiona, sprzęt do uprawy, akcesoria do używania i wiele wiele, więcej – to znajdziecie na Weed Fest Warszawa 2023. A co po za strefą targową?

Szkolenia Growerskie – Growers Zone

W zeszłym roku po raz pierwszy na Weed Fest organizowane były Szkolenia Growerskie w ramach strefy Growers Zone. I był to strzał w dziesiątkę gdyż zainteresowanie tą częścią przerosło oczekiwania wszystkich, było dużo zainteresowanych tym tematem osób, które bardzo chwaliły sobie szkolenia. Dlatego w tym roku także nie zabraknie strefy uprawowej, która tym razem zaoferuje odwiedzającym jeszcze więcej atrakcji i informacji praktycznych z zakresu uprawy konopi. Masz pytania o uprawę? Przyjdź i dowiedz się wszystkiego.

Strefa pacjenta

W tym roku Weed Fest wychodzi naprzeciw oczekiwaniom osób, które konopi używają w celach medycznych. Na wydarzeniu pojawi się spora reprezentacja lekarzy i klinik wyspecjalizowanych w terapiach konopiami. Każdy otrzyma odpowiedzi na nurtujące go pytania z tego zakresu.

Strefę Pacjenta poprowadzi jeden z bardziej cenionych farmaceutów zajmujących sie konopiami – mgr farm. Bartłomiej Zalewa znany szerzej jako Konopny Farmaceuta, a także ludzie stojący za platformą dedykowaną pacjentom medycznej marihuany oraz lekarzom i farmaceutom – BudCare.pl. Sama platforma będzie będzie miała podczas WeedFest 2023 swoja pra-premierę na scenie głównej strefy edukacyjnej w niedziele o godzinie 15.00.

Vape Lounge  – Strefa Waporyzacji

Organizatorzy Weed Fest wraz firmą VapeFully zapraszają wszystkich do odwiedzenia Vape Lounge – Strefy Waporyzacji w ramach Weed Fest Warszawa 2023. Vape Lounge – Strefa Waporyzacji to miejsce gdzie będziesz miał możliwość przetestowania różnego rodzaju waporyzatorów przenośnych oraz stacjonarnych, drogich i tanich – a to wszystko pod okiem specjalistów z VapeFully, którzy odpowiedzą na nurtujące pytania i w razie czego posłużą radą. Szukasz waporyzatora odpowiedniego dla siebie ale nie wiesz jak wybrać? Przyjdź na Weed Fest Warszawa 2023, odwiedź Strefę Waporyzacji i przetestuj wybrane modele.

Konopie w Kuchni – Pokaz Kulinarny

Już w sobotę Gosia Szakuła znana jako Smiling Spoon o godzinie 14.00 poprowadzi dla Was pokazy kulinarne, podczas których zaprezentuje na żywo jak wykonać konopne infuzje a każe takie takie potrawy jak:

– zielone smoothie z białkiem konopnym
– pesto z nasion konopi serwowane na waflu ryżowym
– placuszki (Pancakes) proteinowe z nasionami niełuskanymi konopi serwowane z konfiturą

Gosia Szakuła jest autorką książki „Konopie i marihuana w kuchni, która zawiera 30 autorskich przepisów na potrawy z THC oraz 30 na potrawy z CBD. Gosia jest utalentowaną pasjonatką, a tym co wyprawia w kuchni dzieli się w swojej książce, a także na swoich kanałach mediów społecznościowych, które warto sprawdzić jeśli jeszcze tego się nie zrobiło. Będzie smakowicie, a każdy kto przyjdzie na pokaz będzie mógł także skosztować tego co Gocha przygotuje.

Strefa Edukacyjna – EduZone

Oczywiście jak co roku podczas święta konopi jakim jest WeedFest nie może zabraknąć ogólnej strefy edukacyjnej. Oto co będzie się działo na scenie głównej EduZone:

Sobota 27.05:
11.00 – otwarcie strefy Edukacyjnej, „Podsumowanie obecnej sytuacji konopnej, co zmieniło sie w ostatnim roku w Polsce, Europie i na świecie”, Michał Witczak, Maciej Pawłowski, Paweł „Teone” Leśniański

11.30 – „Działania niepożądane w trakcie terapii cannabis; możliwe metody zapobiegania”, Dr n.med. Sebastian Marciniak

12.30 – „Konopie w praktyce dbania o zdrowie”, mgr farm. Daniel Rzepka

13.30 – „Niezwykłe synergie kannabinoidów i innych substancji pochodzenia naturalnego”, mgr inż. Krzysztof Jodłowski, naturopata

14.15 – „Jak postępować oraz czego nie robić podczas ujawnienia przez policję suszu medycznej marihuany u pacjenta”, Adwokat Liliana Wiech, Maciej Pawłowski

15.00 – „Marketing w branży konopi”, Adi Lewandowski

16.00 „Konopie, a proces starzenia” mgr Jolanta Różycka

17.00 „Konopie w naszym życiu – pasja, zawód i droga życiowa”, Adi Lewandowski, Dariusz Młynarczyk, Paweł „Teone” Leśniański, mgr
farm. Bartłomiej Zalewa)

18.00 „Marihuana rekreacyjna oraz marihuana medyczna – dokąd zmierza europejskie oraz polskie prawodawstwo (Andrzej Dołecki, Maciej Pawłowski)

NIEDZIELA 28.05:

12.00 – „Dlaczego Konopie okazują się skuteczną terapią w leczeniu ENDOMETRIOZY”, Kamila Dragan

13.00 – „Receptura apteczna z wykorzystaniem Cannabis Flos (medyczna marihuana)”, mgr farm. Bartłomiej Zalewa (Konopny Farmaceuta)

14.00 – „Konopie w dietetyce”, Gosia Szakuła (Smiling Spoon)

15.00 – Prezentacja platformy Online dla pacjentów, lekarzy i farmaceutów – BudCare

Sponsorami i pratnerami strefy edukacyjnej podczas WeedFest Warszawa 2023 są Hemp PLant, Konopna Clinica oraz WeedNews.pl

Oprócz tego wszystkiego w niedziele jak co roku wybierzemy Miss oraz Mistera WeedFest 2023!

W tym rku odbędzie się także pierwszy The Hemp Cup w ramach WeedFest 2023. Plebiscyt polega na wyłonieniu najlepszego suszu konopnego spośród zgłoszonych. przyznanie zostanie tytuł jury  oraz nagroda publiczności. Wszelkie info o The Hemp Cup znajdziesz T U T A J

Oczywiście jak co roku będzie też strefa relaksu, dobre jedzonko i masa pozytywnej, zielonej energii.

Nieco więcej szczegółów o strefie edukacyjnej EduZone oraz strefie uprawowej GrowZone znajdziesz też T U T A J

Do zobaczenia na miejscu, a wszelkie szczegóły znajdziesz na stronie wydarzeni o T U T A J

Do aptek trafią nowe odmiany medycznego suszu od Aurory – Pink Kush (20) i Delahaze (22). Oto jak je odróżnić od już dostępnych odmian tego producenta, które oczywiście nadal będą do nabycia w aptekach. Oznacza to, że już niebawem Aurora będzie miała sześć odmian w swoim polskim portfolio. Mamy też informacje o zaplanowanych przez producenta dostawach swoich produktów na ten rok. 

Do aptek trafią nowe odmiany medycznego suszu od Aurory: Pink Kush (20) oraz Delahaze (22)

Na chwilę obecną na naszym rynku medycznej marihuany, Aurora wprowadziła cztery odmiany. Są to produkty, których jest producentem.

Cannabis Flos Aurora Deutschland GmbH 20% THC, <1% CBD (typ: indika, odmiana: LA Confidential)

Cannabis Flos Aurora Deutschland GmbH 22% THC, 1% CBD (typ: sativa, odmiana: Ghost Train Haze)

 Cannabis Flos Aurora Deutschland GmbH 8% THC, 8% CBD (typ: sativa, zbilansowany stosunek THC : CBD, odmiana: Equiposa)

 Cannabis Flos Aurora Deutschland GmbH 1% THC, 12% CBD (typ: hybryda,  przeważające CBD, bardzo rzadko w aptekach, nie wiadomo nic o planowanej dostawie na ten rok)

Teraz do aptek trafią kolejne dwie odmiany medycznej marihuany od Aurory, na które czeka wielu pacjentów. Będą to:

-Cannabis Flos Aurora THC 20%, CBD <1% – Odmiana: Pink Kush, dominująca indica. Przykładowe zalecenia to problemy ze snem, ból różnego rodzaju, migreny, spastyka, działanie przeciw stresowe.  Pomimo dużej przewagi genów indica (80:20) początkowo działa stosunkowo euforycznie i pobudza kreatywność, aby po jakimś czasie przejść delikatnie w senność.

-Cannabis Flos Aurora THC 22%, CBD 1% – Odmiana: Delahaze, dominująca sativa. Przykładowe zalecenia: poprawa nastroju, problemy z apetytem, pomaga się zrelaksować i poprawia kreatywność, może sprawdzić się przeciwbólowo. Odmiana powstała ze skrzyżowania Lemon Skunk z Mango Haze.

Od teraz w aptekach dostępne będą zatem dwie odmiany typu 20 oraz dwie odmiany typu 22 od Aurory.

 Aurora Pink Kush i Delahaze – nowa forma zapisu na recepcie

Jak informowaliśmy jakiś czas temu, Aurora miała problem z rejestracją swoich nowych produktów. Dlaczego był to problem oraz dlaczego istotnym dla dobra pacjentów było jego usunięcie przeczytasz T U T A J.

Dlatego, aby wprowadzić dwa nowe produkty o tych samych parametrach substancji czynnych (THC i CBD) co produkty już dostępne na półkach w taki sposób, że pacjent, lekarz oraz farmaceuta są w stanie je rozróżnić – zaszła zmiana w nazwach dwóch nowych produktów.

Zmiana polega na usunięciu DEUTSCHLAND GMBH z nazwy leku na recepcie. Proszę zwrócić uwagę na podane wyżej nazwy produktów dostępnych do tej pory oraz właśnie dwóch nowych. Są to oficjalne nazwy rejestrowe produktów, które należy wpisywać na recepcie.

W nowych produktach tj. Aurora Pink Kush i Delahaze usunięto z nazwy Deutschland GmbH.

Należy to zapamiętać, aby zawsze nabyć właściwy dla siebie produkt.

Ponieważ w sieci krąży wiele rożnych zapisów nazw nowych i starych produktów, co wynika m.in. z tego, iż do tej pory mówiono na nie po prostu Aurora 20 i Aurora 22 – warto zapamiętać oficjalne, pełne nazwy produktów, aby uniknąć pomyłki.

Udostępnij artykuł tym, którzy mogą z t tych informacji skorzystać.

Planowane dostawy suszu od Aurory

Niedawno do Polski dotarła dostawa Cannabis Flos Aurora Deutschland GmbH 20% THC, <1% CBD (typ: indika, odmiana: LA Confidential) w ilości 20kg. Kolejna dostawa tego produktu odbędzie się w trzecim tygodniu czerwca i będzie wynosić więcej bo 100 kg. Natomiast Cannabis Flos Aurora THC 20%, CBD <1% – (typ: indica, odmiana Pink Kush) dotrze do Polski w czwartym tygodniu czerwca w ilości 100 kg. Cannabis Flos Aurora THC 22%, CBD 1% – (typ: sativa, Odmiana: Delahaze) także 100 kg.

Jeszcze w tym roku powinna do aptek powrócić zbilansowana odmiana 8:8 czyli Equiposa, która z tego co ustaliliśmy będzie pochodzić z produkcji kanadyjskiej przez co producent musi przejść procedurę rejestracji dla nowego produktu ze względu  na zmianę zakładu wytwarzającego. Rejestracja planowana jest na sierpień.

Zawód: Nauczyciel. Hobby: Grower. 40-latek stanął przed sądem za uprawę konopi indyjskich, którą ujawniono w powiecie opolskim woj. lubelskie. Na jego posesji służby ujawniły dwa tunele foliowe pełne roślin konopi. W środę przed lubelskim sądem ruszył proces, nauczycielowi grozi do 8 lat więzienia. Oto więcej informacji.

Zawód: Nauczyciel. Hobby: Grower. 40-latek stanął przed sądem za uprawę konopi indyjskich

Oskarżająca 40-latka prokurator Justyna Bugalska z Prokuratury Rejonowej w Opolu Lubelskim na początku rozprawy oskarżyła Dariusza M. o to, że wbrew przepisom ustawy uprawiał 191 krzewów konopi innych niż włókniste, które mogły dostarczyć znaczne ilości ziela konopi o łącznej wadze ponad 14 kg.

„Oskarżony zbierał z roślin łodygi, liście i kwiatostany, suszył i rozdrabniał, wytwarzając z nich znaczną ilość środków odurzających w postaci ziela konopi innych niż włókniste o łącznej wadze nie mniejszej niż 964,78 gramów”

– mówiła prokurator.

Wcześniej sąd zdecydował o areszcie tymczasowym dla mężczyzny, który uprawiał rośliny. Na rozprawę został doprowadzony z aresztu. Pytany przez sędzię Joannę Czajkowską odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Sędzia odczytała protokoły ze śledztwa, podczas którego mężczyzna nie reagował i także nie odpowiadał na pytania.

Przesłuchano też policjantów, którzy brali udział w zatrzymaniu Dariusza M. Jeden z funkcjonariuszy zeznał, że po zatrzymaniu oskarżony zapytał go o wysokość kary jaka grozi za uprawę konopi, a także o to, w którym zakładzie karnym zostanie osadzony.

Dariusz M. miał funkcjonariuszom powiedzieć, że „wszystko jest czarno na białym i nie wykręci się z tego”.

Źródło: Radio Lublin

Do niecodziennego wydarzenia doszło na jednej z plaż w Hiszpanii, na którą wpadła motorówka. Jej właściciele uciekli w głąb lądu porzucając na plaży motorówkę i znacznie ponad tonę haszyszu, który przemycali. Całą sytuację i sceny rodem z filmu akcji zarejestrowała kamera.

Hiszpania: Uciekając przed służbami porzucili ponad tonę haszyszu na plaży

Operacja ujęcia przemytników przez oddział hiszpańskiej Guardia Civil (hiszp. Straż Obywatelska)  odbyła się w zeszły piątek ok. godz. 4 rano u wybrzeży Majorki. Funkcjonariusze zauważyli łódź przemytników, płynącą z dużą prędkością od strony Afryki Północnej.

Hiszpańskie służby dokonali zatrzymania trzech mężczyzn, którzy motorówką transportowali ponad tonę haszyszu. Przemytnicy gdy tylko zorientowali się, że są obserwowani chcieli początkowo uciec organom ścigania. Na filmie z policyjnej akcji widać, że po krótkim pościgu postanowili porzucić kontrabandę na plaży, a następnie rzucić się do ucieczki między zaskoczonymi plażowiczami.

Ścigani ukryli się w jednym z pobliskich hoteli jednak dość szybko zostali ujęci. Służby przejęły 1,2 tony haszyszu oraz motorówkę, na której się znajdował.

 

 

Po świecie rozprzestrzenia się nowy wirus niebezpieczny dla konopi, eksperci biją na alarm. Niebezpieczny, zakaźny i utajony wiroid chmielu, który atakuje konopie został odkryty w 2018 roku. Teraz rozprzestrzenił się poza Amerykę Północną, a eksperci ostrzegają, iż grozi wymknięciem się spod kontroli co może przynieść miliardowe traty dla producentów. Wkrótce może stać sie patogenem nr 1 w branży konopi, mówią naukowcy. Oto więcej informacji.

Po świecie rozprzestrzenia się nowy niebezpieczny dla konopi wirus, eksperci biją na alarm

Zamir Punja, profesor biologii roślin na Uniwersytecie Simona Frasera w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie, powiedział, że utajony wiroid chmielu (HpLVd) jest patogenem roślin nr 1, którym przemysł konopny powinien się teraz martwić.

„Myślę, że nie zdajemy sobie sprawy, jak duży jest to kryzys. Nie można niczego dostosować, na przykład warunków środowiskowych, aby z tym walczyć, wirus albo jest, albo go nie ma. A kiedy już jest na uprawie i nie zostanie rozpoznany, po prostu automatycznie go nieświadomie przenosisz na zdrowe rośliny”.

-powiedział Punja.

Jakie szkody powoduje nowy patogen

Utajony wiroid chmielu nie zabija rośliny od razu, najczęściej w ogóle nie doprowadzi do śmierci rośliny. Ale…

Konopie, które zostały zainfekowane patogenem rozwijają się gorzej i wolniej o jakieś 30-40%, roślina jest mniejsza, trychomy są słabo rozwinięte lub skarłowaciałe i jest ich znacznie mniej.

Rezultat: niższe poziomy kannabinoidów, które mogą spaść nawet o 40%.

Roślina zachowuje się, jak by nie miała energii na prawidłowy rozwój.

Eksperci ostrzegają, że nowy wiroid działa w sposób początkowo niewidzialny. Patogen też bardzo mały, bezobjawowy i czeka na okazję do zainfekowania rośliny.

Najbardziej prawdopodobną formą przenoszenia są narzędzia codziennego użytku stosowane przy uprawie, ale może sie też przenosić miedzy sąsiadującymi roślinami oraz drogą lotną.

Gdy patogen zaatakuje, szybko przemieszcza się z korzeni na liście i dalej do kwiatów co zajmuje mu od dwóch do trzech tygodni.

Wiroid najczęściej ujawnia się podczas kwitnienia, naukowcy nie są jednak zgodni czemu do ataku dochodzi najczęściej właśnie podczas zaawansowanego kwitnienia.

Zauważono, że najbardziej  narażone na tak są uprawy hydroponiczne. Z kolei uprawa organiczna, a w szczególności Living Soil (podłoże bogate w mikroorganizmy) stanowi niejako bufor i sprawia, że wirus atakuje znacznie rzadziej. Wiadomo też, że jego ekspansja zawsze zaczyna sie od korzenia, w którym patogen się początkowo rozwija. Niestety namnaża się wewnątrz, a nie na zewnątrz korzenia co często niemal uniemożliwia jego identyfikację.

Patogen do tej pory występował na terenie Ameryki Północnej jednak zdążył się juz rozprzestrzenić po całym świecie. Jako powód globalnej ekspansji wirusa podaje się handel klonami z USA, a głównie Kalifornii, na cały świat. Razem z klonami w świat wyruszył omawiany patogen.

Nowy wirus niebezpieczny dla konopi – Jak się chronić uprawy

Zdaniem ekspertów rolnicy mogą podjąć kroki zapobiegawcze w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się patogenu, który może być przenoszony z rośliny na roślinę na różne sposoby. Jednak zaznaczają, że nie ma póki co pewnej metody na zniszczenie samego patogenu, nie ma środków ochrony jak w przypadku np. grzybów atakujących konopie.

Patogen ciężko powstrzymać i być może nigdy sie to nie uda, twierdzą eksperci.

Mówi się, że obecnie w USA 90% upraw jest w 30% zainfekowana wiroidem.

„Wiroid prawdopodobnie będzie obecny w większości komercyjnych licencjonowanych zakładów produkujących konopie indyjskie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Szacujemy, że częstotliwość zainfekowanych roślin mieści się w przedziale 25%-50% w obu krajach.”

-powiedział Punja.

Jedynym sposobem na chwile obecna jest testowanie roślin pod tym kątem. Niestety i to może nie przynieść efektów gdyż rolnicy zauważają, że gdy wykonują badania roślin co 3 tygodnie, pierwsze 2 wyniki są negatywne natomiast wynik nr 3 po 9. tygodniach okazuje się być pozytywny.

Uważa się, że wiroid został po raz pierwszy zidentyfikowany w Glass House Farms, która ma blisko 2 miliony metrów kwadratowych całkowitej powierzchni szklarniowej znajdującej się w hrabstwie Ventura w Kalifornii.

Growerzy z Glass House zauważyli, że ich rośliny wyglądają na skarłowaciałe cechuje je niski poziom terpenów i kannabinoidów. Według prezesa firmy Grahama Farrara, który rozpoczął współpracę z Phylos Bioscience, firmą zajmującą się biotechnologiami dla rynku konopi indyjskich z siedzibą w Oregonie, oraz Dark Heart w 2017 r., aby określić, co było naprawdę się dzieje z roślinami.

„Właściwie trudno jest stwierdzić, czy roślina jest zainfekowana, ponieważ często wygląda na całkiem zdrową”

– powiedział Farrar.

„Kiedy masz 10 000 roślin, jak w naszym zakładzie, i są one karmione dokładnie tą samą recepturą składników odżywczych i wszystko jest zautomatyzowane w tej samej szklarni i jest to ten sam szczep, to gdy nagle 20% twoich roślin nie rozwija się tak, jak powinny, nie można po prostu powiedzieć, że problem jest w roślinach, zaczęliśmy się w to zagłębiać.

„Rozwiązaniem są dobre procedury bezpieczeństwa biologicznego (standardowe procedury operacyjne) i testy”

– powiedział Farrar.

Próbka RNA z zakażonej rośliny z uprawy Farrara została zbadana w laboratorium i zsekwencjonowana. Laboratorium zidentyfikowało genom pasujący do wiroidu.

Firma Dark Heart opracowała test genetyczny pozwalający na odróżnienie zainfekowanych roślin od niezainfekowanych. Póki co jest to jedyna metoda identyfikacji patogenu.

Firma pomogła również w opracowaniu zgłoszonego do opatentowania procesu czyszczenia w celu wyeliminowania wiroidu z zainfekowanych okazów.

Natomiast w maju 2021 roku firma Front Range Biosciences z siedzibą w Kolorado, wprowadziła metodę czyszczenia zainfekowanych roślin za pomocą hodowli tkankowej .

Glass House pragnie pomóc hodowcom w radzeniu sobie z tym kryzysem związanym z wiroidami.

„Zdecydowanie uważam, że chcielibyśmy pomóc ludziom dojść do punktu, w którym będą mogli testować z częstotliwością i po przystępnych kosztach”

— powiedział Farrar, dodając, że:

Nie wiem, czy kiedykolwiek będziemy w stanie wyeliminować wiroid, ale przynajmniej możemy utrzymać go na bardzo niskim poziomie, aby nie miał negatywnego wpływu”.

Singapur: Tangaraju Suppiah został dziś stracony za rzekomy udział w przemycie kilograma marihuany. Członkowie rodziny i aktywiści od jakiegoś czasu publicznie apelowali o ułaskawienie skazanego oraz kwestionowali podstawy skazania. Przedstawiciele UE, ONZ oraz wiele organizacji broniących praw człowieka na świecie, wezwały Singapur, aby nie wykonywano zasądzonej kary. Niestety Suppiah został dziś powieszony, w majestacie prawa. Oto więcej informacji.

Singapur: Tangaraju Suppiah został dziś stracony za rzekomy udział w przemycie kilograma marihuany

Podczas gdy konopie indyjskie stają się zdepenalizowane oraz zalegalizowane w coraz większej liczbie krajów na całym świecie, Singapur jest tym krajem, który utrzymuje jedne z najsurowszych na świecie przepisów antynarkotykowych. Tamtejszy rząd pozostaje głuchy na argumenty mówiące, że kara śmierci nawet za handel marihuaną jest zdecydowanie nieproporcjonalna do czynu i zdecydowanie za surowa. Władze Singapuru utrzymują natomiast, że takie prawo odstrasza handlarzy narkotyków i nie można tego zmieniać bo pomaga utrzymać bezpieczeństwo publiczne.

Tangaraju został skazany na śmierć w 2018 roku za „podżeganie do handlu ponad jednym kilogramem marihuany (1017,9 gramów)”, zgodnie z oświadczeniem singapurskiego Centralnego Biura ds. Narkotyków (CNB). Sąd ustalił, że skazany rozmawiał telefonicznie z dwoma innymi mężczyznami przyłapanymi na próbie przemytu marihuany do Singapuru.

Dokładnie tak, Suppiah nawet nie widział wspomnianej marihuany, a jedynie kontaktował sie z kimś kto później został z ową marihuaną złapany. To jednak wystarczyło tamtejszemu sądowi, aby skazać go na karę śmierci.

„Wyrok skazujący Tangaraju opierał się głównie na zeznaniach z policyjnego przesłuchania – zebranych bez obecności adwokata i tłumacza – oraz zeznaniach jego dwóch współoskarżonych, z których jednemu oddalono zarzuty”

– poinformowała Amnesty International.

„Tangaraju otrzymał pełny, rzetelny proces zgodnie z prawem i miał dostęp do pomocy prawnej w trakcie całego procesu”

– czytamy natomiast w oświadczeniu CNB.

„Nawet w więzieniu chciał walczyć o swoją niewinność. Wierzył, że proces będzie sprawiedliwy i chciał udowodnić swoją niewinność – na każdym kroku.”

– powiedziała w rozmowie z CNN siostra skazanego,  Leelavathy Suppiah.

The Transformative Justice Collective (TJC), lokalny ruch abolicjonistyczny, zwrócił uwagę na „poważne problemy” z dowodami użytymi do skazania Tangaraju, opisując je jako „szokująco słabe”.

„Szczególnie oburzające jest to, że Tangaraju został aresztowany, skazany i stracony za przestępstwo związane z konopiami indyjskimi, podczas gdy większość świata posuwa się naprzód w legalizacji marihuany na podstawie ocen lekarskich”

– powiedział CNN Phil Robertson, zastępca dyrektora Human Rights Watch w Azji.

Teraz rodzina skazanego w Singapurze Tangaraju Suppiaha postanowiła rozpocząć batalię, której celem jest zmiana tamtejszego prawa.

W 2022 roku Amerykanie wydali na legalne zioło więcej niż na czekoladę i piwo, czytamy w najnowszym raporcie MjBizDaily, który przedstawia dane za rok ubiegły, a także prognozuje wartość amerykańskiego rynku legalnych konopi na następne lata. Ile zatem Amerykanie wydali na ziele z zeszłym roku, ile wydadzą w tym oraz w latach następnych? Oto więcej informacji.

W 2022 roku Amerykanie wydali na legalne zioło więcej niż na czekoladę i piwo

Od niedzieli już 22 stany USA mają legalny rynek marihuany rekreacyjnej. Skala legalizacji marihuany w Stanach Zjednoczonych rośnie z każdym rokiem bo każdego roku kolejne stany dołączają do legalnego rynku generując przyrost gospodarczy. Legalny rynek konopie indyjskich generuje potężne przychody, które są już na tyle duże, że mają realny wpływ na gospodarkę całego kraju.

Teraz doszliśmy do momentu, w którym Amerykanie wydali w skali roku więcej pieniędzy na legalną marihuanę niż na czekoladę i piwo rzemieślnicze razem wzięte. Mniej warty był także rynek środków przeciwbólowych be recepty.

W roku 22 na legalne zioło Amerykanie wydali 30 miliardów dolarów!

W tym samym czasie łączne kwoty wydane w USA na środki przeciwbólowe czy nawet czekoladę były znacznie niższe wynosząc odpowiednio 22,8 miliarda i 18,2 miliarda dolarów.

MjBizDaily szacuje, iż rynek legalnej marihuany osiągnie wartość blisko 60 miliardów dolarów rocznie w roku 2028.

Czarny rynek marihuany w USA

Co ciekawe, uważa się, że czarny rynek marihuany w USA waży co najmniej tyle samo co rynek legalny. Wynika to z nadmiernych regulacji w niektórych stanach. Statystyki pokazują wprost, że w tych stanach gdzie na marihuanę rekreacyjną nałożone są większe restrykcje czy opłaty np. licencyjne – tam czarny rynek ma się świetnie i jest często większy od legalnego. Sytuacja ma sie nieco inaczej w stanach gdzie regulacje są znacznie mniejsze i tam czarny rynek jest zdecydowana mniejszością.

Kolejne lata przyniosą zapewne legalizację w kolejnych, o ile nie we wszystkich, stanach USA. To z kolei przełoży się na wzrost wartości rynku marihuany. Z pewnością przyczyniłyby si e do tego mniejsze regulacje ze strony władz, aby legalny rynek generował co raz większe przychody.

legalne zioło
Źródło: MjBizDaily

Uzależnienie Maty od marihuany to kolejna szkodliwa manipulacja i propaganda Monaru. Opublikowany na 420 „Mixtape420” okazał się być rozmową Maty z terapeutką uzależnień. Rozmowa zaczyna się od wyznania Matczaka, że „za dużo jaram, straciłem nad tym kontrolę„, że „na początku było fajnie ale po chwili zioło zniszczyło mi życie” i to właśnie tego typu cytaty zostały puszczone w eter jako skrót rozmowy, która ma pokazać, iż marihuana to niebezpieczny narkotyk. Tylko, że to jest jedna wielka manipulacja Monaru oraz pani Marii Banaszak ponieważ z rozmowy jasno wynika, że to nie konopie ani żadna inna używka są tu problemem lecz poważne zaburzenia psychiczne Maty, których dotyczy większość rozmowy. Lecz o tym Monar juz jakoś nie wspomina.

Uzależnienie Maty od marihuany to kolejna szkodliwa manipulacja i propaganda Monaru

Fundacja420 firmowana przez Matę była krytykowana od samego początku. Nic w tym dziwnego gdyż kolejne działania raczej ośmieszały konopie i ich użytkowników niż robiły cokolwiek dobrego dla polskiej sprawy konopnej. Fala krytyki na działania fundacji przetoczyła się przez polski Internet szkodząc konopiom. Przeczytasz o tym m.in. w materiale T U T A J  oraz w artykułach Kolejna konopna kompromitacja Maty, osobie chorej psychicznie doradzał, aby nie odstawiała zioła oraz Mata przeznaczy 420 tys. na działania „pod publikę” w ramach fundacji 420, a także 420 tys. na ultra szkodliwą dla konopi organizacje.

Fundacja420 od roku zapowiadała Mixtape420, który ostatecznie okazał się rozmową Matczaka z Terapeutką uzależnień z Monaru. Nasz tekst na ten temat znajdziesz T U T A J

Materiał Monaru i Fundacji420 jest jednak mocno zmanipulowany przez panią Banaszak, która prowadzi rozmowę z Matą.

Pierwsze 24 minuty ponad godzinnej rozmowy to wyznania Matczaka, że „za dużo jara i się w tym pogubił”.

Mata opowiada swoje początki palenia ziela, wspomina, że na początku dużo mu to dawało, pomagało w życiu i tworzeniu – ogólnie same plusy. Jednak po niedługim czasie palenie zdominowało jego życie, opowiada jak to dzień zaczynał od palenia i palił do wieczora kiedy to już nie było z nim kontaktu.

Mamy tu proszę państwa typową manipulację Monaru – marihuana to zło wcielone, na początku ci się podoba ale po chwili się uzależniasz i zioło rujnuje ci życie.

Matczak wspomniał też o tym, że zioło mu przestało w pewnym momencie wystarczać i rozważał cięższe używki.

W 24. minucie rozmowy mamy jednak przełom, o którym żaden popularny magazyn już nie wspomniał, czyli manipulacja Monaru się udała.

W tym momencie Młody Matczak wyznaje, że od dziecka jest osobą bardzo mocno zaburzona psychicznie. Słyszymy wyznania, że Mata od dziecka nie radzi sobie z emocjami, że gdy mu się cos nie udaje to się okalecza np. rozbijając głowę o ścianę lub się gryząc.

Muzyk wyznaje, że najbardziej w życiu boi się… być przeciętnym bo wtedy straciłby do siebie jakikolwiek szacunek i wolałby ze sobą skończyc niż być przeciętnym.

Mata stwierdza też, że używki traktuje jako coś destruktywnego, że nie używa danej substancji dla odmiennego stanu świadomości tylko żeby sobie, w swoim przekonaniu, zaszkodzić. A jak sam mówi, woli sobie szkodzić celowym nadużywaniem marihuany zamiast walić głową w ścianę czy się gryźć.

Tak naprawdę niemal godzina rozmowy to wynurzenia Matczaka o swoich problemach psychicznych, a nie o marihuanie.

To nie narkotyki są tu problemem tylko to co się dzieje w głowie Maty. Gdyby w jego głowie wszystko było jak należy to najpewniej nie miał by tak destruktywnych zachowań. Gry komputerowe, alkohol, pornografia, marihuana – nieważne na co padnie muzyk robi to nie dla przyjemności ale żeby sobie zaszkodzić, jak sam wyznaje.

To nie jest obraz typowej osoby uzależnionej od marihuany, która lubi sobie zajarać tak bardzo, że przedkłada to nad swoje obowiązki czy pasje. W przypadku Maty jego palenie jest efektem choroby psychicznej, a nie tego, że lubi się najarać.

Odbiór społeczny manipulacji Monaru i Maty

Niestety, po części Monarowi udało się puścić w eter swoją ultra szkodliwą propagandę. Magazyny głównego nurtu jak Vice Wysokie Obcasy czy Vogue oraz dziesiątki innych portali puściło materiały, które mówią jak marihuana ma zły wpływ na Matczaka. I kompletnie nikt po za naszym portalem nie wspomniał, że Matczak to osoba chora psychicznie, co wynika z rozmowy, a nie uzależniona od marihuany!

Niestety przeciwnicy legalizacji i konopi jako takich dostali dzięki Monarowi kolejny przekłamany oręż. Powiedzmy sobie jasno – dawno nikt aż tak nie zaszkodził polskiej sprawie konopnej jak Matczak, który dał argumenty tym, którzy za marihuanę najchętniej dawaliby 25 lat więzienia.

Natomiast młodzi odbiorcy Maty w znacznej części dostrzegają manipulację i komentują, że „co ma chory psychicznie człowiek do marihuany„, że Mata jest taki i siaki ale nie uzależniony od konopi, że ta rozmowa to brednie. A to do młodych miał trafić ma przekaz o szkodliwości zioła, brawo Monar, kompromitacja jak zawsze gdy ten podmiot mówi o konopiach.

Pani Maria Banaszak opisująca się jako „Pani od narkotyków” dopuściła się ohydnej propagandy wykorzystując do tego chorobę psychiczną znanej osoby, brawo. Uzależnienie Maty od marihuany to wymysł tej pani, który ma być poparciem wielu jej zakłamanych teorii o marihuanie, na której się ewidentnie nie zna co wielokrotnie udowodniła mówiąc o konopiach wiele kłamstw.

Rozmowa dostępna jest na kanałach streamingowych Fundacja420 m.in. na Spotify.

Używaj marihuany świadomie

Przypominamy też, że należy kategorycznie podkreślić, iż używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami, znajomymi, pasjami czy pracą. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem.

Marihuana może zaszkodzić, co nie zmienia faktu, że w przypadku Mixtape420 – jest to manipulacja Monaru.

Beata Maciejewska znów szkodzi konopiom! Posłanka Lewicy kłamie publikując prywatną korespondencje jako oficjalny raport od IWNiRZ. Posłanka Maciejewska wraz z Urszulą Zielińską (Zieloni) pod koniec zeszłego roku złożyły wizytę w Instytucie Roślin Zielarskich i Włókien Naturalnych (IWNiRZ). Natomiast 18. stycznia br. Beata Maciejewska opublikowała na swoich mediach społecznościowych raport, który, jak twierdzi, został przygotowany na jej zlecenie. Jest to kolejne kłamstwo Maciejewskiej w temacie konopi ponieważ rzekomy raport był wysłany w formie prywatnej rozmowy i bez jakiejkolwiek zgody na jego upublicznianie. Otrzymaliśmy w tej sprawie oświadczenie jego autorów, z którego wprost wynika, że posłanka Maciejewska zwyczajnie kłamie. Mało tego, niektóre zawarte w „raporcie” twierdzenia są bardzo przekłamane co pokazuje, że Maciejewska nie ma kompletnie żadnej wiedzy o medycznych konopiach w Polsce, a jedynie chce na nich robić politykę.

Beata Maciejewska znów szkodzi konopiom! Posłanka kłamie publikując prywatną korespondencje jako oficjalny raport od IWNiRZ

18. stycznia na oficjalnym profilu posłanki Lewicy Beaty Maciejewskiej pojawił się post, w którym czytamy:

” (…)Pod koniec ubiegłego roku wizytowałam razem z posłanką Urszulą Zielińską znany państwowy Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu, który będzie uprawiał marihuanę medyczną. Może ona trafić do aptek w 2024 roku.
Poprosiłam zespół naukowców o opracowanie na temat wykorzystywania konopi w farmakoterapii, które załączam w komentarzu. Mówi ono o pozytywnych właściwościach marihuany:
„Należy podkreślić, że współdziałanie substancji chemicznych zawartych w konopiach przekłada się na ich potencjał leczniczy, jako środków wspierających terapię nowotworów, łagodzących ból neuropatyczny i zapalny, pobudzających apetyt, przeciwwymiotnych i przeciwskurczowych, łagodzących objawy epilepsji, jaskry, astmy i szeregu innych chorób czy objawów im towarzyszących.
Dziś jednak powszechnie stosuje się inne, budzące wątpliwości substancje, co także zostało przedstawione w raporcie:
„Opioidy i leki oparte na opioidach są powszechnie stosowane w leczeniu bólu przewlekłego, w tym również bólu neuropatycznego. W praktyce klinicznej zaleca się jednak opóźnione ich włączanie do terapii i minimalizację dawek, a także skrócenie czasu leczenia z uwagi na możliwość występowania działań niepożądanych i rozwój silnego uzależnienia.”
Na Beatę Pawlikowską, która krytykowała stosowanie niektórych z tych leków, spłynęła ostatnio fala medialnego hejtu.
Dlaczego w wielu miejscach marihuana medyczna jest zakazana lub wciąż niedostępna, a dopuszczane są substancje, których stosowanie wiąże się z szeregiem powikłań? Bo są grupy, którym jest to na rękę. Na pewno producenci alkoholu, który jest wszechobecnie dostępny w Polsce i stosuje się go także jako „lek na nieśmiałość”, część branży medycznej czy politycy, którzy na straszeniu konopiami robią kariery.
Ich interesy budowane są na cierpieniu ludzi. Dlatego będę dalej upominać się o prawa pacjentów, podobnie jak prawnicy i aktywiści. I walczyć w Sejmie, by marihuana była dostępna dla każdego, kto tego potrzebuje. Jako Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany mamy gotowe projekty ustaw.
Po stronie stosowania konopi w farmakoterapii jest też współczesna nauka. Zachęcam do zapoznania się z całością cytowanego raportu.
Ponieważ w rzekomym „raporcie przygotowanym na zlecenie posłanki Maciejewskiej”, a raczej jego części podsumowującej – znajdziemy sporo nieprawdy na temat medycznej marihuany dostępnej w aptekach, postanowiłem skontaktować się z jego autorami.
Po wymianie maili z autorami oraz Instytutem okazało się, że nie jest to dokument przygotowany specjalnie na wniosek posłanki.
Otrzymaliśmy także pisemnie wyjaśnienia od autorów tekstu, że na jego publikację nikt z autorów nie wyraził zgody.
Można by też odnieść wrażenie, że wola spotkania była po obu stronach – posłanki oraz Instytutu. Okazuje się, że nie do końca gdyż wizyta odbyła się nie jako wizyta w formie Interwencji Poselskiej, która przeważnie wykorzystywana jest jako działanie interwencyjne.
Cel jest tutaj jasny – pokazanie, nawet na siłę, że coś się robi dla polskiej sprawy konopnej. Niestety jest to szopka pod publiczkę i robienie polityki na konopiach, a mało kto szkodzi w ostatnich latach konopiom medycznym oraz jako takim tak jak posłanka Beata Maciejewska i jej zespół.
Mało tego, posłanka Maciejewska publikując ten „raport” kompletnie się ośmieszyła i pokazała, że nie ma pojęcia o medycznej marihuanie i jest ostatnią osobą, która powinna się nią zajmować. Chodzi o to, że w dokumencie, w sekcji podsumowania napisano wiele nieprawdy np. o tym, że leki w polskich aptekach nie mają żadnej specyfikacji, nikt nie wie co znajduje się w środku, nie ma podanych stężeń przez co lekarze nie potrafią dobrać terapii a farmaceuci leku. Można odnieść wrażenie, że osoba to pisząca nigdy w życiu nie widziała nawet na oczy opakowania od takiego leku, a wypowiada się jako ekspert.
W „raporcie” przeczytamy m.in., że: „Od kilku lat w Polsce można legalnie kupić medyczną marihuanę na receptę, przy czym farmaceuci muszą sami przygotować je z produktów konopnych na podstawie recepty, co prowadzi do problemów związanych z dobraniem ilości substancji, dawkowania i postaci leku.”
Co jest oczywiście kompletną bzdurą. W dokumencie jest więcej nieprawd, a posłanka zajmująca się rzekomo od dwóch lat konopiami powinna je wyłapać, a nie publikować jako prawdę. Niestety, do tego trzeba mieć wiedzę a posłanka Maciejewska takowej o konopiach nie posiada, interesuje ją jedynie robienie na konopiach polityki.
Pisemna odpowiedź ws. rzekomego raportu, którą otrzymałem od Dyrektora IWNiRZ:
Beata Maciejewska znów szkodzi konopiom
Chciałem, aby posłanka odniosła się do tej sprawy jednak znowu dowiedziałem się, że nie chce ze mną rozmawiać. Od otoczenia posłanki wiem też, że jest tam zakaz odpowiadania na moje pytania i zarzuty, chociaż jedyne co uczyniłem to kilka artykułów, które zawierały samą prawdę o nieudolnych działaniach Maciejewskiej i jej zespołu. To nie pierwszy raz kiedy rzekomo wolnościowa Lewica ma problem z prawdą i osobami, które zadają niewygodne pytania dot. ich kłamstw.  Zachęcam do zapoznania się z treściami:

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.