Marihuana powoduje znaczący wzrost agresji – do takich wniosków doszli „naukowcy”, którzy przeprowadzili metaanalizę badań na ten temat. Oczywiście temat podłapały już media na całym świecie więc i w polskiej prasie też się coś na ten temat lada dzień pojawi. Ale jak to możliwe, skoro od zawsze wiadomo, iż ziele działa uspokajająco i wyciszająco? Uspokajamy – to wszystko manipulacja i to bardzo słaba ponieważ wystarczy przeczytać podsumowanie wyników, aby zorientować się, że ktoś tu chce nas oszukać, a biznesowe lobby anty-konopne wchodzi na nowy poziom straszenia społeczeństwa agresją po użyciu konopi. Bo powiedzmy sobie jasno – większość ludzi nie zweryfikuje wyników badania, nawet ich nie poszukają. Będą natomiast wierzyć w to, co przeczytali w swojej ulubionej prasie, radiu czy telewizji. Oto więcej informacji.
Marihuana powoduje znaczący wzrost agresji – wynika z nowego przeglądu badań. Uspokajamy, to manipulacja.
Rosnąca popularność marihuany związana z większą świadomością społeczną oraz zalewającą świat falą legalizacji czy też depenalizacji zioła, to problem dla m.in. branży alkoholowej, potężny problem. Po pierwsze obecni młodzi dorośli (18 – 30 lat) świadomie rezygnują z alkoholu zdając sobie coraz częściej sprawę z jego dużej szkodliwości. Po drugie, starsi dorośli (30+), w krajach gdzie zioło zostało zalegalizowane, co raz częściej wybierają produkty konopne zamiast alkoholu. Ostatnio informowaliśmy, iż w USA doszło do sytuacji, gdzie każdego dnia więcej obywateli używa marihuany niż alkoholu czy papierosów, przeczytasz o tym T U T A J.
Dlatego niech was nie dziwi narastająca fala „wyników badań”, które wskazują marihuanę jako źródło wszelkiego zła na świecie.
Teraz, opublikowane kilka dni temu na stronie Uniwersytetu Cambridge wyniki przeglądu badań mają wskazywać, iż marihuana prowadzi do wzrostu przemocy. Tylko, że to nie jest coś, co wynika z przedstawionej metaanalizy badań, a mimo to ich wyniki noszą tytuł „Marihuana powoduje znaczący wzrost agresji”. Manipulacja jest widoczna gołym okiem już od pierwszych dwóch zdań streszczenia wyników metaanalizy.
Używanie konopi indyjskich jest znanym czynnikiem ryzyka niekorzystnych skutków dla zdrowia psychicznego, w tym psychozy, która często wiąże się z agresją. Jednak konkretny wpływ używania konopi indyjskich na ryzyko przemocy pozostaje niejasny.
-piszą autorzy.
Konopiami zajmuję się zawodowo od blisko dwóch dekad, ale jakoś nie potrafię sobie przypomnieć przypadku agresji powodowanej marihuaną, a mimo to autorzy piszą o „częstej agresji” i psychozach, których występowanie wśród użytkowników ziela jest tak naprawdę nieznacznie większe od populacji, która marihuany nie używa i występuje wśród osób mocno zioła nadużywających. Natomiast w kolejnym zdaniu czytamy, że wpływ zioła na agresje jest nadal niejasny, co jednak chyba autorom umknęło podczas ustalania tytułu dla wyników badań.
Dalej we wstępie czytamy, że:
Chociaż negatywny wpływ używania konopi na zdrowie fizyczne i psychiczne został szeroko zbadany, znacznie mniej uwagi poświęcono szkodom wyrządzanym innym, w tym przemocy interpersonalnej.
To zdanie jest oczywiście kompletną bzdurą ponieważ nie ma badań, których wyniki wskazywałyby, że używanie marihuany ma negatywny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne, no chyba, że marihuana jest ostro nadużywana, wtedy zdarzają się sytuacje negatywnego wpływu na psychikę użytkownika. Pamiętajcie, że marihuany używa cała masa sportowców – najszybszy człowiek na ziemi używa marihuany, najszybszy człowiek w wodzie używa marihuany, 80% graczy NBA przyznaje się do używania marihuany, której używają także w WNBA czy NHL – najlepszej lidze hokeja na świecie. Gdyby zioło szkodziło fizycznie – raczej by z niego zrezygnowali tak jak z alkoholu, którego sportowcy używają bardzo mało.
Marihuana powoduje znaczący wzrost agresji – metaanaliza
Czym w ogóle jest metaanaliza? Jest to zaawansowana metoda statystyczna, która łączy i analizuje wyniki wielu niezależnych badań naukowych dotyczących tego samego zagadnienia, aby uzyskać jeden, bardziej wiarygodny i precyzyjny wynik.
W tym przypadku z tysięcy badań wybrano 63.
metaanaliza, przeprowadzona zgodnie z wytycznymi PRISMA, zsyntetyzowała dowody z 63 recenzowanych badań (N = 265 079) zidentyfikowanych za pomocą przeszukiwań baz MEDLINE, EMBASE i PsycINFO do listopada 2024 r., aby wyjaśnić związek między używaniem konopi indyjskich a przemocą, zarówno w roli sprawcy, jak i ofiary. Modele efektów losowych ujawniły, że użytkownicy konopi indyjskich są znacznie bardziej narażeni na popełnianie aktów przemocy.
-czytamy w podsumowaniu metaanalizy.
Dalej czytamy, że:
Chociaż wcześniejsze przeglądy systematyczne badały związek między używaniem konopi a przemocą w wybranych populacjach, nie przeprowadzono kompleksowego przeglądu systematycznego ani metaanalizy syntetyzującej dowody zarówno w populacji ogólnej, jak i u pacjentów z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, uwzględniając zarówno sprawców, jak i ofiary. Dlatego przeprowadziliśmy kompleksowy przegląd systematyczny i metaanalizę, aby zbadać związek między używaniem konopi a udziałem w aktach przemocy. Skupiliśmy się w szczególności na dwóch grupach: użytkownikach konopi (a) w populacji ogólnej oraz (b) wśród pacjentów z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Uznając złożoną zależność między używaniem konopi a skutkami przemocy, zbadaliśmy również potencjalne źródła heterogeniczności badań, w tym różnice w ich projektach. Zasadniczo, niniejsze badanie ma na celu wyjaśnienie, czy i w jakim stopniu używanie konopi jest powiązane z występowaniem przemocy.
Podsumowanie wniosków przez autorów
We wstępie do podsumowania czytamy:
Ogólnie rzecz biorąc, nasze wyniki wskazują na zwiększone ryzyko stosowania przemocy interpersonalnej, w tym poważnych form przemocy, takich jak napaść zaostrzona, agresja seksualna, bójki i rabunek, wśród użytkowników konopi. Wysoki efekt skali dla liczby wyroków skazujących za przemoc wśród użytkowników konopi ma szczególne znaczenie, biorąc pod uwagę skalę tej przemocy i prawdopodobnie większą wiarygodność tych danych niż samoocena.
-napisali autorzy.
Jednak ci sami autorzy w żaden sposób nie potrafią wytłumaczyć w jaki sposób konopie indyjskie miałyby powodować agresję. W dokładnie ten sam sposób można powiedzieć, że picie herbaty prowadzi do zabójstw, bo wiecie, zapewne zdecydowana większość zabójców pije herbatę. Panowie „naukowcy” zapomnieli, że korelacja nie równa się przyczynowości i na siłę starają się wymyślać różne „powody mające na to wpływ”, jednak sami przyznają, że nie wiedzą w jaki sposób marihuana może być przyczyna agresji.
Możliwe wyjaśnienia związku między używaniem konopi, zwłaszcza w dużych dawkach, a przemocą obejmują upośledzenie uwagi, funkcji wykonawczych, hamowania i zdolności rozwiązywania problemów. Ponadto w okresach odstawienia marihuany osoby mogą odczuwać drażliwość, lęk, niepokój i zaburzenia funkcjonowania, co może prowadzić do agresji.
-tak tłumaczą to „naukowcy”, zajmujący się ową nieszczęsną metaanalizą dodając też, iż:
Co najważniejsze, regularne używanie konopi zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia paranoi, powodując, że osoby interpretują neutralne bodźce jako potencjalnie zagrażające, co prowadzi do przekonania, że muszą się bronić.
To jest dość ciekawa retoryka, jakoby użytkownicy marihuany, którzy używają jej regularnie mają paranoje i to tak silną, że prowadzi do atakowania innych ludzi bo są oni odbierani jako zagrożenie. Przecież to jest propaganda rodem z USA w latach głębokiej konopnej prohibicji, w trakcie której wmawiano ludziom, że palacze marihuany to agresywni gwałciciele.
Ostatnio popularne
To tez nas bardzo rozbawiło, aczkolwiek jest to śmiech przez łzy, ponieważ „naukowcy” napisali:
Ponadto użytkownicy marihuany wykazują tendencję do wyższego poziomu impulsywności i angażowania się w bardziej ryzykowne zachowania, co może prowadzić do antyspołecznych i przestępczych działań w ramach ich stylu życia.
Użytkownicy marihuany i impulsywność oraz agresja? Tego jeszcze nie grali, a my mamy wrażenie, że czytamy opis działania alkoholu, a nie konopi.
W podsumowaniu napisano też, że:
Używanie konopi indyjskich często współwystępuje z szeregiem czynników indywidualnych, społecznych i środowiskowych, w tym impulsywnością, cechami antyspołecznymi, niekorzystnymi warunkami społeczno-ekonomicznymi i narażeniem na przemoc w środowisku, które mogą niezależnie przyczyniać się do ryzyka przemocy.
I w tym zdaniu ukryta jest część prawdy o omawianej metaanalizie. Bo to nie jest tak, że osoby, które używają marihuany są antyspołeczne czy impulsywne właśnie ze względu na marihuanę. To się wiąże z tym, że grupy wykazujące pewne antyspołeczne zachowania są osobami, które jednocześnie korzystają z konopi, jednak sam fakt ich impulsywności czy antyspołecznego podejścia nie wynika z używania marihuany, bo korelacja nie oznacza przyczynowości. Równie dobrze można powiedzieć, że osoby jedzące mięso to złodzieje bo 80% skazanych złodziei je mięso.
A na koniec podsumowania „naukowcy” stwierdzają, że w sumie to nie marihuana ale wiele nakładających się na siebie czynników prowadzi do agresji, a że w tytule wyników napisali, że marihuana powoduje wzrost agresji? Kto by się tam przejmował, ważne, że środowisko, któremu zależy na takiej narracji dobrze zapłaciło.
Dostępne dowody sugerują zatem, że związek między używaniem konopi indyjskich a przemocą prawdopodobnie odzwierciedla wiele wzajemnie oddziałujących na siebie ścieżek, a nie pojedynczy bezpośredni mechanizm przyczynowy.
-piszą autorzy
Ostatnio popularne
W przeglądzie naukowcy stwierdzili też, że użytkownicy marihuany częściej są też ofiarami przemocy, jednak w podsumowaniu znowu piszą, że w sumie to chuj wie czemu:
Związek, który odkryliśmy między używaniem konopi a byciem ofiarą, choć słaby, może odzwierciedlać zwiększoną podatność, a nie bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy. Użytkownicy konopi mogą narażać się na ryzykowne sytuacje. Mogą utrzymywać kontakty z rówieśnikami, którzy używają substancji psychoaktywnych lub dopuszczają się przestępstw, zwiększając w ten sposób swoją ekspozycję na przemoc. Zatem zarówno rozhamowanie behawioralne, jak i środowisko społeczne mogły przyczynić się do zwiększonego ryzyka bycia ofiarą.
-piszą autorzy metaanalizy.
O innej manipulacji pisaliśmy też w artykule „Marihuana nie ma zastosowania medycznego – nie działa na ból i nie pomaga w bezsenności – wynika z najnowszego „przeglądu badań”, który znajdziesz T U T A J, oraz w materiale „Marihuana nie pomaga na PTSD i powoduje głód kokainowy? Nie, to kolejna manipulacja wynikami badań powtarzana przez media„, który znajdziesz T U T A J. Do tego dochodzi niedawne badanie, którego wyniki stwierdzają, że marihuana nie pomaga w walce ze stresem, co też jest manipulacją, a przeczytasz o tym T U T A J.
Żyjemy w czasach gdzie nauka się sprzedała, a naukowcy za odpowiednią stawkę wykażą co tylko chce zleceniodawca. Pamiętajcie o tym.










