Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa

konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek. Co to oznacza w praktyce? Że każdy pełnoletni obywatel może poprzez rządową ankietę wyrazić swoje poparcie dla nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Każdy może mieć realny wpływ na zmianę prawa! Żeby móc poprzeć postulaty zawarte w nowelizacji ustawy, należy zalogować się do ankiety poprzez mObywatel, profil zaufany lub też korzystając z aplikacji do bankowości elektronicznej któregoś z polskich banków. Do dzieła!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa

Kilka dni temu informowaliśmy, że nowo powstały klub parlamentarny Centrum, ogłosił złożenie do laski marszałkowskiej projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu. Materiał na ten temat znajdziesz T U T A J

Nowelizacja ustawy zakłada depenalizację marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek.

Projekt ustawy jest niejako kontynuacją tego, co wypracował Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zanim podjął decyzję o zawieszeniu dalszych prac. 

Dlatego na konferencji prasowej KP Centrum, o wszystkim poinformował Ryszard Petru, przewodniczący wspomnianego zespołu. 

Teraz, na stronie Sejmu RP, pojawiła się karta konsultacji społecznych do złożonego projektu. Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Żeby móc wypełnić ankietę, po kliknięciu w link, zostaniesz przekierowany do panelu logowania. Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Następnie system przekieruje do samej ankiety. Należy dokładnie czytać opisy pytań, a poparcie dla zadanego pytania określone jest cyframi od 1 do 5 gdzie 5 to pełne poparcie, a 1 to brak poparcia dla konkretnego postulatu z pytania. Jest też możliwość dodania własnego komentarza lecz nie jest to obowiązkowe.

Wypełnienie ankiety łącznie procedurą logowania trwa dosłownie kilka minut, każdy komu zależy na zmianie powinien ankietę wypełnić – jeszcze raz podajemy link do ankiety, znajdziesz ją T U T A J

Reklama

To jest nasz realny wpływ na stan prawny konopi w Polsce. To jest Twój realny wpływ na proces podejmowania decyzji! Do dzieła! 

Reklama

Ostatnio popularne

1 komentarz do “Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa”

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Kombinat Konopny zadebiutował na giełdzie, od dziś konopna spółka notowana jest na NewConnect. O tym, że Kombinat pojawi się na giełdzie poinformowaliśmy kilka miesięcy temu, a dzisiaj stało się to faktem. Pierwszym dużym sukcesem Kombinatu była ich akcja crowdfungingowa (emisja akcji), która ustanowiła w branży konopnej (i nie tylko), do dzisiaj nie pobity rekord – akcje KK o wartości 4,2 miliona złotych rozeszły się w kilka chwil, a dokładniej w 7 minut. Była to końcówka 2021 roku. Dzisiaj jest kolejny przełomowy dzień dla spółki Macieja Kowalskiego, z którym zamieniliśmy na ten temat kilka słów.

Reklama

Kombinat Konopny zadebiutował na giełdzie, od dziś można nabyć akcje

Dziś jest wielki dzień dla Kombinatu Konopnego oraz jego akcjonariuszy – spółka wchodzi na giełdę i od dzisiaj można będzie nabyć lub sprzedać jej akcje na wolnym rynku w ramach giełdy NewConnect. O planowanym wejściu pierwszej konopnej spółki na giełdę informowaliśmy kilka miesięcy temu T U T A J

NewConnect to zorganizowany przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) alternatywny rynek akcji (ASO) dla mniejszych, dynamicznie rozwijających się spółek, często z branży nowych technologii. Działa od 2007 roku. 

Warto podkreślić, że Kombinat przy tej okazji NIE prowadzi emisji akcji, nie pozyskuje żadnych nowych środków – można powiedzieć, że „nic z tego nie mamy”. Dopuszczenie akcji do notowań to przede wszystkim realizacja wcześniej założonych planów. Notowanie akcji Kombinatu na giełdzie umożliwi dotychczasowym i nowym inwestorom swobodne obracanie akcjami – dokupienie lub odsprzedanie, w zależności od potrzeb i wyceny rynkowej.

-przekazał nam Maciej Kowalski, prezes zarządu

Tym co bardzo ciekawi wszystkich zainteresowanych jest cena akcji jaka zostanie ustalona w pierwszy dniu emisji, czyli dzisiaj o godzinie 11.00.

Na chwile przed debiutem zapytaliśmy o to prezesa zarządu:

Ze względu na obowiązujące regulacje nie wolno mi komentować kursu – to, co wolno mi powiedzieć w tej kwestii, to że średnią ceną zakupu wszystkich akcji przez wszystkich indywidualnych akcjonariuszy, z uwzględnieniem ostatniej emisji uśredniającej, to 0,56 zł. Sam jestem niezmiernie ciekawy otwarcia na pierwszym dniu notowań i z niecierpliwością czekam na ten wielki dzień

-powiedział nam Maciej Kowalski

W ciągu ostatnich lat wiele razy pojawiały się zarzuty wobec Kombinatu i jego prezesa, głównie chodziło o tempo wdrażania nowych produktów. Jednak były to głównie głosy osób, które uważały, że zakupione akcje kombinatu powinny zwrócić się natychmiast. A to tak nie działa.

Po pierwszej emisji były też kolejne trzy, aby dokapitalizować spółkę. Na co także pojawiały się narzekania.

Jednak spółka pod zarządem Macieja Kowalskiego mimo problemów konsekwentnie realizowała swoje cele jeden po drugim. I teraz są tego efekty, które są dowodem, że niezależnie od tego co mówią ludzie należy konsekwentnie robić swoje. 

Nie ukrywam, że ogromną satysfakcją jest też takie ludzkie, przyziemne pokazanie „figi z makiem” wszystkim niedowiarkom, którzy złorzeczyli, że nigdy nie wprowadzę Kombinatu na giełdę. Nie zliczę, ile piw mam obiecanych w zakładach na ten temat

-mówi Maciej Kowalski

Reklama

Prezes KK odniósł się także to raczej słabego w ostatnich latach wizerunku pozyskiwania środków przez spółki konopne:

Reklama
      
Pierwszej polskiej spółce konopnej notowanej na giełdzie życzymy samych sukcesów, dalszego nie przejmowania się gadaniem innych ludzi, dalszego rozwoju i satysfakcji z tego co robią, jeszcze raz gratulujemy!

Marihuana nadal jest najpopularniejszą z nielegalnych używek – wynika z analizy składu ścieków. Analiza ścieków komunalnych pod kątem obecności narkotyków i ich metabolitów w celu oszacowania spożycia przez społeczeństwo to rozwijająca się dziedzina badań, w którą zaangażowani są naukowcy z różnych dziedzin, w tym chemii analitycznej, fizjologii, biochemii, inżynierii ścieków, epidemiologii przestrzennej i statystyki oraz konwencjonalnej epidemiologii. Jak w tej analizie wypadła Polska? Oto więcej informacji.

Reklama

Badanie ścieków 2025 – marihuana nadal jest najpopularniejszą używką, jak wyglądają dane dla Polski na tle innych krajów?

W połowie marca przedstawiono wyniki największego jak dotąd europejskiego projektu w stosunkowo nowe dziedzinie nauki, jaką jest analiza ścieków. W ramach projektu przeanalizowano ścieki w około 115 europejskich miastach, aby zbadać nawyki związane z używaniem substancji odurzających przez ich mieszkańców. Wyniki dostarczają cennego obrazu przepływu środków odurzających przez badane miasta, ujawniając zróżnicowanie geograficzne.

W ściekach, użycie konopi indyjskich szacuje się poprzez pomiar ich głównego metabolitu, THC-COOH, który jest jedynym odpowiednim biomarkerem, jaki dotychczas znaleziono, który jest miarodajny. Chociaż metabolit ten jest wydalany w niewielkim procencie, jest on powszechnie wykorzystywany do raportowania użycia konopi w literaturze.

Z opublikowanych wyników badania wynika, iż w latach 2024–2025 całkowite stężenie metabolitów konopi wykrytych w ściekach w europejskich miastach utrzymywało się na stabilnym poziomie. Najwyższe stężenia metabolitu konopi THC-COOH stwierdzono w miastach w:

  • Holandii
  • Niemczech
  • Słowenii

W kontekście globalnym analiza ścieków wskazuje na wyższe stężenia THC-COOH w miastach Kanady i Stanów Zjednoczonych niż w miastach UE o najwyższych zaobserwowanych stężeniach.

W latach 2024–2025 zawartość metabolitów konopi indyjskich wykrytych w ściekach w miastach europejskich utrzymywała się na stabilnym poziomie. W 2025 roku zaobserwowano rozbieżne trendy wśród 63 miast, dla których dostępne były dane 2024 oraz 2025 rok:

  • 21 (33%) miast zgłosiło wzrost ładunku THC-COOH w próbkach ścieków
  • 28 (44%) odnotowało spadek
  • 14 (22%) pozostało na stabilnym poziomie

Polska

Nasz kraj w tym zestawieniu reprezentował Kraków. Z badania dowiedzieliśmy się m.in. o tym, w które dni w Krakowie używa się najwięcej marihuany, i raczej nikogo nie zaskoczy fakt, że w sobotę używa się najwięcej.

marihuana nadal jest najpopularniejszą używką

Kraków pozostaje daleko w tyle za innymi europejskimi krajami pod względem używania marihuany ze średnią wartością 41 mg THC-COOH na 1000 mieszkańców. Dla porównania w innych miastach Europy wskaźnik ten wynosi średnio:

  • Berlin – 170 mg
  • Amsterdam – 194 mg
  • Eindhoven – 98 mg
  • Paryż – 97 mg
  • Monachium – 114 mg
  • Praga – 92 mg
  • Brno – 73 mg

Cały raport z wynikami znajdziesz T U T A J

Reklama

Mocno liczymy też na to, że w kolejnych latach więcej polskich miast zostanie dołączona do badania. Kraków jest miastem dość specyficznym i mocno imprezowym, dlatego może być mało miarodajny dla całego kraju pod względem danych o marihuanie, gdyż ta dla większości jest mało imprezową używką. Natomiast sam fakt, że marihuana nadal jest najpopularniejszą używką, zapewne wnioskiem wielu badań ścieków w kolejnych latach.

Reklama

Wczoraj Klub Parlamentarny Centrum złożył projekt ustawy dekryminalizujący 15 gramów marihuany i 1 roślinę konopi indyjskich. O wszystkim poinformował podczas wczorajszej konferencji Ryszard Petru. Projekt złożony wczoraj jest kontynuacją i pewnego rodzaju domknięciem działań Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany, któremu przewodniczył właśnie Petru. Jakie są teraz możliwe scenariusze i jaka jest szansa, że nowelizacja zostanie przyjęta w głosowaniu? Oto więcej informacji.

Reklama

15 gramów marihuany i 1 roślina konopi indyjskich – Klub Parlamentarny Centrum złożył projekt ustawy

Marihuana z przytupem wróciła w tym tygodniu do Sejmu. w czwartek 26.03 zebrał się Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację, który postanowił zająć się tematem polskich upraw medycznej marihuany. Relację z tego posiedzenia znajdziesz T U T A J.

Wczoraj natomiast przypomniał o sobie i swoich działaniach na rzecz depenalizacji marihuany Ryszard Petru, który poinformował o złożeniu projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Marihuany w ramach klubu parlamentarnego Centrum.

Centrum to Klub Parlamentarny utworzony przez posłów, którzy odeszli z Polski 2050 Szymona Hołowni. Wszyscy członkowie Centrum byli posłami Polski 2050 wybranymi z list Trzeciej Drogi. 

Ryszardowi Petru nie udało się niestety zebrać szerokiego poparcia dla nowelizacji ustawy w ramach prac Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany, pisaliśmy o tym T U T A J.

Dlatego Petru, niejako finalnie domykając prace Zespołu, sam złożył projekt do laski marszałkowskiej.

Przedstawiamy dzisiaj ustawę, która mówi o tym, żeby nie karać za posiadanie małych ilości marihuany na własny użytek. Projekt powstał w wyniku prac parlamentarnego zespołu ds. depenalizacji marihuany, którego członkami byli przedstawiciele wszystkich partii władzy oraz Konfederacji. Ścigajmy prawdziwe przestępstwa, a nie ścigajmy ludzi, którzy są naprawdę niewinni. Mam nadzieję, że projekt uzyska ponadpartyjne poparcie, gdyż podobne rozwiązania funkcjonują w całej Europie

– mówił poseł Ryszard Petru.

Na profilu Facebook Centrum napisano natomiast:

W Polsce możesz dostać do 3 lat więzienia za kilka gramów marihuany.
Tak – tyle samo co za udział w bójce.
  • To nie jest sprawiedliwe
  • To nie poprawia bezpieczeństwa
Dlatego składamy projekt ustawy Klubu Parlamentarnego Centrum 
  • do 15 g na własny użytek – bez przestępstwa
  • jedna roślina – legalna w domu
To NIE jest legalizacja handlu.
To koniec karania ludzi za prywatne decyzje.
Mniej zakazów. Więcej rozsądku.

15 gramów marihuany i 1 roślina konopi indyjskich – projekt złożony, co dalej?

Jedną z opcji, której najbardziej obawia się każdy kto życzy sobie zmiany prawa, jest tzw. zamrożenie ustawy. Jest to sytuacja w której Marszałek Sejmu nie nadaje biegu wniesionemu projektowi odkładając go w czasie. 

Jednak na chwile obecną Marszałkiem Sejmu jest Włodzimierz Czarzasty z Lewicy, która także popiera postulaty depenalizacji marihuany. Logicznym zatem byłoby nadanie sprawie względnie szybkiego biegu i doprowadzenie do głosowania. Jeżeli natomiast tak się nie stanie – powód będzie czysto polityczny.

Reklama

 

Nieoficjalnie dotarły do nas informacje, że z podobnym zamiarem nosiła się też Lewica chcąc złożyć własny, znacznie bardziej liberalny projekt ustawy. Dlatego środowisko konopne oraz miliony zwykłych obywateli korzystających z marihuany, liczą na poparcie nowelizacji przez Lewicę, zamiast politycznego focha bo ktoś złożył projekt wcześniej.

Reklama
 
Niestety nie udało się aby złożyła projekt ani Lewica + Konfederacja, ani w jeszcze szerszym gronie w ramach zespołu parlamentarnego. Dziś projekt został złożony przez Ryszard Petru w ramach klubu Centrum.
I choć ma on znacznie mniejsze szanse, to mam nadzieję że nie zostanie zamrożony i zobaczymy pierwsze historyczne głosowanie nad propozycją zaprzestania karania za posiadanie niewielkich ilości zioła.
 
-skomentował wczoraj Przemysław Zawadzki, konopny działacz i aktywista

WNBA znosi testy na marihuanę w ramach nowego porozumienia związku zawodowego koszykarek z ligą WNBA. Strony porozumiały się w sporze, który trwał od jakiegoś czasu, a który zaczął się od kwestii finansowych – koszykarki domagały się zwiększenia przychodów ze względu na rosnącą popularność ligi kobiecej koszykówki. Przypomnijmy, że zawodnicy NBA, mogą używać marihuany już od blisko trzech lat. Inna organizacja czyli NHL – najbardziej prestiżowa liga hokeja na lodzie nadal wykonuje zawodnikom testy na marihuanę jednak pozytywny wynik nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. 

Reklama

WNBA znosi testy na marihuanę w ramach porozumienia ligi ze związkiem zawodowym koszykarek

Wraz z tym jak rośnie popularność kobiecej ligi koszykarskiej WNBA, pojawiają się wokół niej coraz większe pieniądze. Jednak nie dla samych zawodniczek ale dla m.in. mediów czy sponsorów. 

Dlatego od jakiegoś czasu trwa spór pomiędzy związkiem zawodowym koszykarek a zarządem ligi. Zawodniczki domagają się m.in. znacznie lepszych warunków finansowych, mieszkaniowych.

Liga poinformowała również o kompromisach w innych obszarach, takich jak dodanie dwóch nowych miejsc w składzie, w tym zgoda na wymianę zawodniczek w ciąży oraz…  zniesienie testów na obecność marihuany.

Obecna polityka WNBA traktuje marihuanę znacznie bardziej restrykcyjnie w porównaniu z NBA, gdzie zawodnicy mogą używać marihuany już od jakiegoś czasu. Marihuana nie jest też zabroniona w NHL – najlepszej lidze hokeja na świecie, która co prawda testuje zawodników pod kątem THC ale pozytywny wynik nie niesie za sobą kompletnie żadnych konsekwencji.

Jednak marihuana nadal znajduje się na liście „substancji zakazanych” dla zawodniczek WNBA, które nadal są badane na obecność metabolitów THC. Pierwsze wykroczenia zazwyczaj skutkują skierowaniem na leczenie, ale powtarzające się naruszenia mogą skutkować grzywnami i zawieszeniami.

Teraz ma to się zmienić.

W dokumencie opisującym stanowisko ligi w negocjacjach nowego układu zbiorowego pracy wymieniono również „Nowe programy leczenia nadużywania marihuany/alkoholu” i „Krótsze okresy dyskwalifikacji w ramach programu antynarkotykowego”, za stosowanie zabronionych używek.

Należy też oczywiście podkreślić, że tak do momentu podpisania nowej umowy, mogą nastąpić zmiany, jednak wszystko wskazuje na to, że koszykarki grające w WNBA, już niebawem będą mogły korzystać z konopi bez obawy o konsekwencje.

Reklama

Niestety sportowcy na całym świcie ogólnie nie mogą korzystać z dobrodziejstwa marihuany np. w ramach regeneracji czy nawet zwykłego relaksu. Światowa organizacja antydopingowa WADA nadal traktuje marihuanę jak doping.

Reklama

Mieszkający w Krakowie 16-latek chciał zostać dilerem, jednak takiego finału sprawy zapewne się nie spodziewał. Niestety mama nastolatka znalazła w jego pokoju susz konopi indyjskich. Jednak zamiast porozmawiać z synem wybrała całkiem inne wyjście – poszła na komisariat i doniosła na niego doniosła. Mundurowi udali się pod jej adres, gdzie w pokoju syna znaleziono kolejny pakunek z ziołem. Co ciekawe, ponieważ mówimy o osobie nieletniej, jego rodzice także mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. A wy co sądzicie o takiej postawie rodzica?

Reklama

16-latek chciał zostać dilerem, ale mama doniosła na niego na policje

Do tej nietypowej sytuacji doszło 11 marca w Krakowie. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Krakowie, do komisariatu zgłosiła się kobieta, która znalazła w pokoju syna susz roślinny, który według niej był marihuaną. Jak się okazało, miała rację.

Policjanci udali się pod wskazany adres i przeszukali pomieszczenia zajmowane przez nieletniego. Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Krakowie, marihuana znajdowała się m.in. w pojemniku na półce, w saszetce oraz w dużym worku ukrytym za kaloryferem. Łącznie zabezpieczono ponad pięćdziesiąt gramów suszu oraz gotówkę.

16-latek został zatrzymany i trafił do Policyjnej Izby Dziecka. Podczas przesłuchania przyznał się nie tylko do posiadania marihuany, ale także do jej sprzedaży.

Nieletni usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków oraz wprowadzania ich do obrotu 

– przekazał rzecznik policji

O dalszym losie chłopaka zdecyduje sąd rodzinny, który może też ukarać matkę chłopaka.

Choć osobie nieletniej nie grozi typowe postępowanie karne, wciąż popełnia ona czyn zabroniony, a zatem łamie prawo. Do czasu osiągnięcia przez sprawcę pełnoletności pieczę nad nim sprawują rodzice lub inni opiekunowie prawni. Jeśli rodzice nie będą sobie radzić z wychowaniem dziecka, ich władza rodzicielska może zostać ograniczona, mogą być nawet tej władzy pozbawieni.

Co więcej, na rodziców w ramach postępowania w sprawie nieletniego sąd rodzinny może nałożyć szereg obowiązków, w tym dotyczących np. poprawy warunków bytowych dziecka, lepszego wychowania podopiecznego czy współpracy z młodzieżowym ośrodkiem terapeutycznym. Niewykonanie tych obowiązków grozi nałożeniem na rodziców grzywny.

Osobną kwestią są też nieznane konsekwencje w dalszym życiu nastolatka, który jeszcze nie wszedł w dorosłość, a już ma kartotekę karną. 

Reklama

Źródło: KMP Kraków

Reklama

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację spotkał się dziś ws. medycznej marihuany. Wraz z zaproszonymi ekspertami z m.in z resortu zdrowia, państwowych instytutów czy GIF, poruszano tematy związane z medyczną marihuaną w kontekście produkcji suszu w Polsce, zamiast importowania go z innych państw. Niestety, spotkanie pokazało, że politycy oraz spora część ekspertów, ma spore braki w wiedzy na temat, o którym mówiono. Podczas spotkania, w którym mieliśmy okazje uczestniczyć, dowiedzieliśmy się też o planowanej zmianie ustawy tak, aby umożliwić produkcję medycznej marihuany prywatnym podmiotom zamiast jedynie państwowym instytutom. oto więcej informacji.

Reklama

Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację, spotkał się dziś ws. medycznej marihuany

Dzisiejszemu spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany, który powołała Konfederacja, przewodniczył Konrad Berkowicz. Na spotkanie zaproszony przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF) oraz kilku państwowych instytutów, które są na liście podmiotów mogących w naszym kraju prowadzić uprawę konopi indyjskich przeznaczonych na medyczną marihuanę.  

Spotkanie poświęcone było tematowi medycznej marihuany oraz możliwościach jej produkcji w Polsce przez polskie przedsiębiorstwa.

Było to jednak posiedzenie bardziej organizacyjne niż takie, na którym skupiano się na konkretnych problemach i możliwych rozwiązaniach. Na sam początek Maciej Pawłowski pokrótce opisał polski rynek medycznej marihuany oraz rynki niemiecki, brytyjski i czeski. Przedstawicielka GIF mówiła natomiast o tym co związane jest z ich zakresem działalności czyli m.in. o wydanych pozwoleniach na produkcje medycznej marihuany w Polsce.  

Niestety dzisiejsze spotkanie pokazało, że biorący w nim udział posłowie oraz część ekspertów, nie ma wiedzy na podstawowe kwestie związane z medyczną marihuaną. Biorący w spotkaniu poseł Przemysław Wipler uważa, że gram medycznej marihuany kosztuje obecnie średnio 65 zł, co jest oczywiście nieprawdą. Gram medycznego suszu kosztuje obecnie od 30 do ok. 55 zł w zależności od producenta i produktu, natomiast susze z krótkim terminem ważności, które po jego upływie oczywiście nadal zachowują swoje właściwości przez długi czas (więcej na temat terminów ważności MM przeczytasz T U T A J), potrafią kosztować nawet ok. 10 zł za gram.

W całej debacie o polskich uprawach kwestia ceny jest istotnym elementem dlatego należy przedstawiać stan faktyczny. 

Poseł Berkowicz także niestety się nie przygotował i był zaskoczony faktem, że jeden z instytutów jest już na bardzo zaawansowanym etapie i jest szansa, aby wprowadził w tym roku swoje produkty do aptek. 

Politycy oraz zaproszeni eksperci poruszyli też to, dlaczego do produkcji medycznej marihuany upoważniono jedynie państwowe instytuty, a pominięto prywatne podmioty, które jak zauważono, są nadal niezbędne do takiej produkcji i z którymi instytuty podejmują w tym zakresie współpracę. 

Uznano, że powodem takiego stanu rzeczy jest dbanie o dobro pacjenta ponieważ instytuty produkujące medyczny susz nie będą miały potrzeby zarabiania na tej produkcji co finalnie poskutkuje niskimi cenami w aptekach. Tylko, że tak wcale nie było, a cel upoważnienia do takiej produkcji jedynie jednostek państwowych miał zupełnie inne podłoże.

Co zatem było faktycznym powodem takich zapisów ustawy? Były to urojenia Zbigniewa Ziobry, który z uporem maniaka powtarzał, że jeżeli medyczne konopie będą uprawiane w Polsce przez prywatne podmioty to część tego co wyprodukują trafić może na czarny rynek, a niestety bez jego poparcia nowelizacja ustawy by nie przeszła, taki był wtedy klimat.

Było to podczas prac nad zmianą w ustawie, która umożliwić miała produkcje medycznej marihuany w Polsce, pracom tym przewodniczył Jarosław Sachajko wspierany przez grono ekspertów, do którego zaproszono także mnie oraz Macieja Pawłowskiego. Wtedy, aby odbić argumenty Ziobry, który straszył, że susz z medycznych upraw trafiać będzie na czarny rynek, poseł Sachajko zaproponował, aby tę produkcję prowadziły państwowe instytuty co miało być gwarancją bezpieczeństwa. Dobro pacjentów nie miało tu nic do rzeczy.

Podsumowując, przed politykami i doradcami Parlamentarnego Zespołu powołanego przez Konfederację jeszcze sporo pracy, dzisiejsze spotkanie było pierwszym i można powiedzieć organizacyjnym oraz zapoznawczym. Docelowo Zespół chce doprowadzić do nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii w taki sposób, aby umożliwić polskim podmiotom produkcję polskiej medycznej marihuany.

Reklama

czy Zespół ds. Legalizacji Marihuany założony przez Konfederację doprowadzi do zmian? Będziemy informować na bieżąco o postępach prac.

Reklama

Marihuana nie pomaga na PTSD (zespół stresu pourazowego) ani przy depresji i może też wywołać głód kokainowy u osób uzależnionych – takie nagłówki widzimy w ostatnich dniach w polskich i światowcy głównych mediach. Niedawno świat obiegły niemal identyczne nagłówki tyle, że mówiące, iż konopie nie pomagają na bezsenność ani ból. Tylko, że to wszystko jest kłamstwem i wprowadzaniem w błąd ponieważ badania, na które powołują się autorzy przeglądu nie były prowadzone z użyciem marihuany!  To jest potężna manipulacja. Jak zatem badacze doszli do takich wniosków skoro w badaniach nie używano marihuany? A no właśnie nie doszli. Oto więcej informacji.

Reklama

Marihuana nie pomaga na PTSD i powoduje głód kokainowy? Nie, to kolejna manipulacja wynikami badań powtarzana przez media

Od kilku dni światowe i polskie media rozpisują się po raz kolejny o tym, że marihuana tak naprawdę nie działa np na PTSD (zespół stresu pourazowego) ani w przypadku depresji czy innych zaburzeń psychicznych. Jest to kolejny medialny materiał w ostatnim czasie, który wprost stwierdza brak zastosowania medycznego w przypadku chorób, które miliony ludzi na całym świecie leczy własnie medyczna marihuaną. Wszystkie te badania oraz ich przeglądy mają jedną cechę wspólną  – nie są przeprowadzane z użyciem marihuany. Są to badania prowadzone z użyciem wyizolowanych kannabinoidów. A to znaczy, że nie odnoszą się do działania marihuany.

Marihuana nie pojawia się także w tytule opublikowanych wyników badań. A to dlatego, że omawiane badania prowadzone były na wyizolowanych kannabinoidach. Tytuł opublikowanych wyników to Skuteczność i bezpieczeństwo kannabinoidów w leczeniu zaburzeń psychicznych i zaburzeń związanych z używaniem substancji psychoaktywnych: przegląd systematyczny i metaanaliza”. 

Dlatego pisanie o tej publikacji jakoby dotyczyła ona marihuany – jest kłamstwem i manipulacją rozpowszechnianą najpierw przez główne amerykańskie media, aby następnie powtarzały to media na całym świecie.

Medycyna i badacze mają jeden podstawowy problem z marihuaną i jej zastosowaniem medycznym – nie ma w niej jednej substancji, która byłaby odpowiedzialna za efekty. Działanie marihuany wynika z synergii setek substancji czynnych znajdujących się w roślinie konopi indyjskich. 

Standardowe leki oparte są o jedną substancję czynną i ew. substancje poprawiające przyswajalność – dlatego łatwo jest przeprowadzić badania na działanie takiej czy innej substancji. W przypadku marihuany jest zupełnie inaczej.

Zgłoszoną substancją czynną w przypadku medycznej marihuany jest THC, ewentualnie CBD – dlatego w badaniach nad skutecznością działania konopi bada się właśnie wpływ tych dwóch wyizolowanych substancji kompletnie nie biorąc pod uwagę faktu, iż działanie kannabinoidów jest zależne od tego, w otoczeniu jakich innych substancji i fitoskładników są one przyjmowane. 

Świetnym przykładem w przypadku konopi są zawarte w nich terpeny – to właśnie od profilu terpenowego zależy czy marihuana działa na poprawę nastroju, apetytu czy nasennie. Można mieć trzy odmiany medycznej marihuany, które będą miały identyczny skład kannabinoidowy, dokładnie tyle samo THC i CBD i każda z nich zadziała na zupełnie inne jednostki chorobowe, a to dlatego, że będą miały zupełnie inny skład terpenowy, którego w żadnych badaniach nie bierze się pod uwagę.

Zaburzenia psychiczne i zaburzenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych (SUD) należą do głównych powodów, dla których medyczne zastosowanie kannabinoidów zostało zatwierdzone, ale ich skuteczność i bezpieczeństwo w leczeniu tych schorzeń nie zostały jeszcze potwierdzone. Przeprowadziliśmy systematyczny przegląd i metaanalizę randomizowanych badań kontrolowanych (RCT) testujących skuteczność i bezpieczeństwo kannabinoidów jako podstawowego leczenia zaburzeń psychicznych

-czytamy we wstępie przeglądu badań.

Natomiast w podsumowaniu wyników autorzy piszą:

„Zidentyfikowano 54 badania do włączenia (2477 uczestników; 1713 [69%] mężczyzn, 764 [31%] kobiet; mediana wieku 33,3 roku [IQR 28,1–38,05]. 24 (44%) z tych badań miało wysokie ryzyko błędu systematycznego, a pewność dowodów dla większości wyników była niska.

Nasza metaanaliza wykazała, że ​​połączenie kannabidiolu i delta-9-tetrahydrokannabinolu zmniejszyło objawy odstawienia konopi (SMD –0,29, 95% CI –0,57 do –0,02) i tygodniowe użycie gramów konopi (–1,00, –1,69 do –0,30) wśród osób z zaburzeniami związanymi z używaniem konopi oraz zmniejszenie nasilenia tików u osób z tikami lub zespołem Tourette’a (–0,68, –1,03 do –0,34) w porównaniu z placebo.

Każdy rodzaj kannabinoidu prowadził do wydłużenia czasu snu rejestrowanego przez urządzenie elektroniczne (0,54, 0,14 do 0,95) i dzienniczek snu (0,55, 0,01 do 1,09) wśród osób z bezsennością. Zaobserwowano zmniejszenie cech autystycznych (–0,36, –0,66 do –0,07) wśród osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. K

annabinoidy prowadziły do ​​wzrostu głodu kokainowego wśród osób z zaburzeniami związanymi z używaniem kokainy (0,69, 0,22 do 1,15) w porównaniu z placebo. Nie zaobserwowano istotnego wpływu na wyniki związane z lękiem, jadłowstrętem psychicznym, zaburzeniami psychotycznymi, zespołem stresu pourazowego i zaburzeniami związanymi z używaniem opioidów. Brakowało wystarczających danych do metaanalizy badań dotyczących ADHD, choroby afektywnej dwubiegunowej, zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych i zaburzeń związanych z używaniem tytoniu. Brakowało dowodów z RCT” dotyczących leczenia depresji.”

Nie pierwsza manipulacja

Jeszcze raz warto podkreślić, że badacze nie doszli do żadnych ustaleń związanych z marihuaną, a jedynie do wniosków związanych z działaniem pojedynczych wyizolowanych kannabinoidów, co jest kompletnie bez sensu ani nie ma przełożenia na samą marihuanę.

Nie jest to pierwsza ani zapewne ostatnia tego typu manipulacja. 

Niedawno pisaliśmy o podobnym przeglądzie, tylko wtedy stwierdzono, że marihuana nie pomaga na ból i sen – co miało wynikać z dużego przeglądu badań. Teraz autorzy nowego przeglądu stwierdzili, że marihuana pomaga na problemy ze snem ale nie działa na PTSD czy depresje. Co przegląd t inne wyniki.

Reklama

I oczywiście za każdym razem badania robione są na wyizolowanych kannabinoidach, przeważnie THC i CBD co nijak się ma do działania marihuany, gdzie synergicznie współgra ze sobą kilkaset związków tworząc efekt otoczenia. Najnowszy przegląd badań znajdziesz T U T A J

Reklama

Poznaliśmy wstępną odpowiedź prezydenta na petycje ws. dekryminalizacji marihuany w niewielkich ilościach posiadanych na własny użytek. Petycję w tej sprawie skierował do Karola Nawrockiego konopny działacz i aktywista Przemysła Zawadzki. Wiemy też ile osób poparło projekt wysyłając w tej sprawie maila do prezydenta. Oto więcej informacji.

Reklama

Poznaliśmy wstępną odpowiedź prezydenta na petycje ws. dekryminalizacji marihuany w niewielkich ilościach

Petycja, o której mowa, została wysłana do prezydenta RP 15 grudnia ubiegłego roku. Po kilku miesiącach poznaliśmy wstępną odpowiedź kancelarii prezydenta.

W treści petycji czytamy m.in:

„Działając w interesie publicznym wnoszę o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w przedmiocie zmiany ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. 2005 Nr 179 poz. 1485 z późn. zm.) tak, aby osoby posiadające nieznaczne ilości marihuany nie były karane lub aby czyn ten był wykroczeniem, a nie jak obecnie przestępstwem zagrożonym karą 3 lat pozbawienia wolności.

Może to być dodanie w art. 62 ustępu 4 w brzmieniu: jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1 jest żywica konopi lub ziele konopi innych niż włókniste w ilości mniejszej niż 15 gramów, sprawca nie podlega karze.”

Teraz Zawadzki poinformował o otrzymaniu wstępnej odpowiedzi od kancelarii prezydenta.

„Zapoznaliśmy się z Pana opiniami i postulatami dotyczącymi podjęcia przez Prezydenta RP inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do depenalizacji posiadania niewielkich ilości marihuany. Pragniemy wskazać, że prezentowane w korespondencji spostrzeżenia i sugestie dotyczące m.in. obowiązujących regulacji prawnych i rozwiązań systemowych – zgłaszane przez obywateli i różne środowiska – są w Kancelarii Prezydenta analizowane. Podkreślamy, że wizja sprawowania urzędu przez Pana Prezydenta Karola Nawrockiego opiera się na idei państwa bliskiego ludziom – takiego, które potrafi słuchać, rozumieć i odpowiednio reagować. Zapewniamy, że każda sprawa, każda opinia, każda uwaga kierowana do Kancelarii traktowana jest z należytą powagą. Wierzymy bowiem, że prawdziwa siła państwa wyraża się nie tylko w instytucjach, lecz także w uważnym słuchaniu ludzi.”

-czytamy w odpowiedzi

Czy zatem, skoro Karol Nawrocki wyznaje idee państwa bliskiego ludziom, możemy liczyć na to, że głowa państwa doprowadzi do tego, aby dziesiątki tysięcy Polaków nie było każdego roku nękanych przez służby za posiadanie niewielkich ilości ziela konopi indyjskich?

No właśnie niekoniecznie.

Okazuje się, że stare prohibicyjne dogmaty nie mające kompletnie nic wspólnego z rzeczywistością oraz już dawno obalone naukowo, w kancelarii prezydenta mają się świetnie. W odpowiedzi czytamy:

Odnosząc się do poruszonych przez Pana kwestii wymaga zaznaczenia, że zgodnie z ustawą z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii konopie indyjskie są uznane za środek odurzający, którego używanie może prowadzić do narkomanii.

Straszne jest to, że nadal trzeba debatować na tematy, które już dawno zostały obalone naukowo, a których najwyższa władza nadal używa jako argumentów w debacie o legalizacji czy depenalizacji marihuany.

Dalej w odpowiedzi czytamy:

„Wprowadzenie postulowanych przez Pana rozwiązań mogłoby nastąpić jedynie na drodze legislacyjnej, co wymagałoby uzyskania poparcia większości parlamentarnej. Ponadto, przyjęte jest, że zmiana przepisów powinna być poprzedzona analizą i określeniem wszelkich skutków podjętych decyzji dlatego zwykle wymaga merytorycznego przygotowywania przez odpowiedni dla danej sprawy resort lub współpracy z nim w celu wypracowania stosownych rozwiązań. W zgłoszonej przez Pana sprawie będzie to przede wszystkim Ministerstwo Zdrowia (ul. Miodowa 15, 00-952 Warszawa) oraz Ministerstwo Sprawiedliwości (Al. Ujazdowskie 11, 00- 950 Warszawa). Zatem jeśli uzna Pan za stosowne w opisanej sprawie może się Pan także zwrócić bezpośrednio do ww. resortów.”

No i tutaj nie dowiadujemy się niczego nowego – jasne, że aby doprowadzić do zmiany prawnej trzeba to zrobić na drodze legislacyjnej. Przecież nikt nie chce, aby prezydent wprowadzał nowe regulacje ale żeby rozpoczął procedurę legislacyjną, skoro jest tak blisko ludzi.

Tak samo oczywistym jest przeprowadzenie analiz – tylko z tym może być problem ponieważ dla naszych polityków analiza to powtarzanie kłamstw o marihuanie jak np. to, że prowadzi ona do narkomanii. Bo gdyby wzięli pod uwagę prawdziwe analizy wiedzieliby, że legalizacja marihuany prowadzi do zmniejszenia ogólnej przestępczości czy znaczącego spadku używania marihuany przez młodzież – legalizacja czy nawet depenalizacja to realny pozytywny wpływa na jakość życia w naszym kraju. O wpływach do budżetu w przypadku legalizacji nie wspominając.

Jednak w rzetelną analizę w tej sprawie jakoś nie wierzę.

O odpowiedzi autor petycji napisał tak:

Co pisze Kancelaria Karola Nawrockiego?
Klasyka gatunku:
  • Strach: zioło to środek odurzający, który prowadzi do narkomanii.
  • Gra na zwłokę: potrzeba większości parlamentarnej (oczywistość) i analiz ministerstw.
  • Spychologia: niech Pan może też pisze do MZ i MS.
 
Jednocześnie Kancelaria podkreśla, że wizja prezydentury Nawrockiego to „państwo bliskie ludziom”, które potrafi słuchać, rozumieć i odpowiednio reagować.
 
Czy prezydent faktycznie w tej sprawie posłucha, zrozumie i odpowiednio zareaguje?
 
Jak na razie pojawiło się klasycznie straszenie narkomanią, zamiast merytorycznego odniesienia się do realnego problemu milionów Polaków. Z kolei zasłanianie się potrzebą uzyskania większości parlamentarnej i brakiem analiz ministerstw to czysta hipokryzja – prezydent wielokrotnie składał projekty ustaw, których nie tylko nie konsultował z ministerstwami, ale wręcz były one sprzeczne z linią rządu. Kiedy chce, to potrafi działać samodzielnie.
Jak sądzicie, też obsra zbroję jak Tusk czy starczy mu odwagi na bycie „blisko ludzi”?
-napisał na swoim profilu Przemysław Zawadzki

Maile do prezydenta z poparciem postulatów zawartych w petycji

Pod koniec stycznia przy okazji innych działań, stowarzyszenie Wolne Konopie zaapelowało o wyrażenie poparcia dla postulatów zawartych w petycji. Zaapelowali mówiąc „pokażmy, że są nas miliony”.

„W dniach 27–28 stycznia 2026 roku Kancelaria Prezydenta RP odnotowała 72 e–maile zawierające poparcie dla zgłoszonych w petycji postulatów.”

-czytamy na stronie rządowej.

Reklama

Niestety, zamiast „pokażmy, że są nas miliony” wyszło, że jest nas 72 osoby. Wolne Konopie krzyknęły „mobilizacja” po czym o temacie kompletnie zapomniały, przez co wyszło jak wyszło.

Reklama

Legalizacja marihuany zmniejsza ogólną przestępczość – wynika z opublikowanych niedawno wyników badań. Naukowcy z Jack Welch College of Business and Technology, Barnard College, National Chengchi University i Longwood University postanowili zbadać związek między różnymi wersjami reformy prawa dot. konopi, a tendencjami w zakresie przestępczości. Badanie opublikowane w czasopiśmie Economic Modelling pokazuje w jaki sposób różne formy regulowanego dostępu do marihuany wydają się być powiązane z różnymi wzorcami działalności przestępczej.

Reklama

Legalizacja marihuany zmniejsza ogólną przestępczość – badania 2026

Przeciwnicy legalizacji marihuany często podnoszą argument, iż doprowadziłaby ona do większego chaosu na ulicach i wzrostu ogólnej przestępczości. 

Natomiast konopni aktywiści od dekad przekonują, że to właśnie nielegalna marihuana jest motorem napędowym dla przestępczości, a zwłaszcza tej zorganizowanej, a jej legalizacja zaszkodzi właśnie grupom przestępczym, które handlując marihuaną finansują inne działania przestępcze przeciwko mieniu i zdrowiu.

Teraz potwierdzają to badania – tam gdzie marihuana została zalegalizowana, przestępczość spadła.

Chociaż wstępne analizy wskazywały, że legalizacja użytku przez dorosłych może zwiększyć przestępczość przeciwko mieniu, to po uwzględnieniu w modelach badaczy trendów czasowych charakterystycznych dla poszczególnych stanów, „efekt stał się negatywny i statystycznie nieistotny”.

Ogólnie rzecz biorąc, wyniki wskazują, że szacowane skutki przestępczości są bardzo wrażliwe na założenia dotyczące identyfikacji i nie dostarczają solidnych dowodów na wzrost przestępczości przeciwko mieniu po legalizacji, co podkreśla znaczenie starannego empirycznego projektowania polityki względem konopi

– czytamy w badaniu.

Istotny jest też fakt, iż badacze odkryli, że wpływ reformy prawa dotyczącego marihuany na przestępczość jest stopniowy –  efekty są „mocno widoczne po kilku latach”. Autorzy stwierdzili, że dla zwolenników legalizacji oznacza to, że powinni zachować ostrożność w sposobie opisywania problemu, ponieważ spadek przestępczości nie następuje dzień po wprowadzeniu legalizacji, a jest bardziej procesem wymagającym czasu.

Z naszej wieloetapowej analizy wyłania się perspektywa legalizacji: legalizacja medyczna i rekreacyjna mają odmienny wpływ i działają różnymi kanałami, ze znacznym opóźnieniem

-napisali badacze

Legalizacja marihuany zmniejsza ogólną przestępczość – marihuana rekreacyjna, a marihuana medyczna

Jako nadrzędny wniosek płynący z badania, naukowcy wskazali różnicę wpływu marihuany rekreacyjnej w stosunku do marihuany medycznej.

„Legalizacja medyczna zmniejsza przestępczość przeciwko mieniu, podczas gdy legalizacja rekreacyjna zmniejsza przestępczość z użyciem przemocy” – czytamy w wynikach badania.

Takie efekty potwierdzają hipotezę Beckera, że ​​legalizacja eliminuje przestępczość. Odkryliśmy, że mogą również występować istotne efekty opóźnień. Zróżnicowany i potencjalnie zmienny w czasie wpływ legalizacji medycznej i rekreacyjnej stanowi przestrogę dla decydentów: osoby rozważające legalizację powinny odczekać kilka lat przed wydaniem opinii na temat stosunku kosztów do korzyści, skupić się na konkretnym rodzaju legalizacji i dokładnie przeanalizować wyniki

-napisali naukowcy

Oczywiście wyniki nie mogły być inne. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że legalna marihuana usuwa wszystkie przestępstwa związane z poprzednim stanem prawnym – gdy była ona nielegalna. Ale jest też wiele efektów pobocznych, które wpływają na poprawę bezpieczeństwa. Pamiętać należy, że zyski z handlu nielegalną marihuaną bardzo często finansują dalsze przestępstwa, tym razem już przeciwko zdrowiu i mieniu. 

Istotne jest też to, że gdy funkcjonariusze nie zajmują się łapaniem obywateli za kilka gramów suszu – przeznaczają ten czas na zwalczanie przwdziwej przestępczości przeciwko zdrowiu i mieniu, a co za tym idzie – wzrasta ogólny poziom bezpieczeństwa. 

Z przeprowadzonych badań nie wynika jednoznacznie, dlaczego legalizacja marihuany leczniczej i rekreacyjnej miałaby prowadzić do rozbieżnych tendencji w zakresie przestępczości.

Inne badanie wskazało natomiast, że legalizacja marihuany rekreacyjnej znacząco obniża liczbę przypadków przemocy domowej.

Badacze zauważają też, że przestępczość spada nie tylko w stanach gdzie marihuana została zalegalizowana ale także w stanach sąsiadujących.

Jak podkreślają naukowcy – przedstawione wnioski powinny być brane pod uwagę przez decydentów w momencie podejmowania decyzji o zmianie prawa dot. marihuany

Reklama

Pełne wnioski z badania znajdziesz T U T A J

Reklama

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.