Świat Prawa i legalizacji marihuany

Czy przedstawiciele legalnego rynku konopnego nie wjadą do USA? Z dniem wczorajszym w Kanadzie zaczęło obowiązywać nowe prawo narkotykowe, które do pewnego stopnia legalizuje posiadanie i uprawę marihuany w celach rekreacyjnych. Jak na taki stan rzeczy zareagowała administracja Donalda Trumpa?

Zakaz wjazdu do USA dla osób z branży konopnej

Kanada wczoraj wprowadziła nowe regulacje dot. marihuany, a ponieważ graniczy ona ze Stanami Zjednoczonymi musiało na tym polu dojść do jakiegoś zgrzytu. Kilka tygodni temu rząd USA wydał oświadczenie, w którym czytamy, że osoby powiązane z branżą konopną nie będą wpuszczane na teren stanów.

Szybka zmiana decyzji

Mniej więcej tydzień przed wejściem w życie kanadyjskiej legalizacji, rząd USA wydał wyjaśnienie dot. wcześniejszego komunikatu politycznego, po którym wiele osób z branży konopnej obawiało się, że nie wjadą legalnie do USA:

„Obywatel kanadyjski pracujący w sektorze konopnym lub ułatwiający rozprzestrzenianie się legalnego rynku marihuany w Kanadzie, przybywający do Stanów Zjednoczonych z przyczyn niezwiązanych z tym przemysłem, będzie wpuszczony do Stanów Zjednoczonych”

– czytamy we wtorkowym oświadczeniu opublikowanym przez amerykańską służbę celną i służbę ochrony granic (CBP).

Ale…

Nowe wyjaśnienie CBP prawdopodobnie spotka się z ulgą wielu Kanadyjczyków, którzy produkują, sprzedają lub inwestują w marihuanę.

Jednak zaktualizowane oświadczenie ma duże zastrzeżenie.

Jeżeli podróżny przybył do Stanów Zjednoczonych z powodów związanych z przemysłem konopnym, może on zostać niewpuszczony do USA

Oznacza to, że dopóty dopóki przedstawiciele legalnego sektora konopnego nie jadą do stanów w celach służbowych teoretycznie zostaną oni wpuszczeni na ich teren, a jak będzie rzeczywiście to już pokaże czas.

 

Całkowita legalizacja marihuany rekreacyjnej w Kanadzie! Premier Kanady, Justin Trudeau, dotrzymuje obietnicy wyborczej z 2015 roku. W ten sposób państwo chce uderzyć w przestępców i kontrolować sprzedaż marihuany nieletnim. Kanada jest drugim krajem na świecie, która całkowicie zalegalizowała marihuanę. Czy aby na pewno całkowicie?

Posiadanie i uprawianie marihuany było w Kanadzie nielegalne od 1923 roku, Dopiero w 2001 r. zalegalizowano medyczną marihuanę. Dziś jesteśmy świadkami legalizacji marihuany rekreacyjnej. Kanada jest drugim państwem, który całkowicie legalizuje tę używkę, pierwszy był oczywiście Urugwaj.

  „Dzieci miały zbyt łatwy dostęp do marihuany, a grupy przestępcze prosty dostęp do dużych zysków”

-napisał na swoim Twitterze Premier Justin Trudeau

Każdy pełnoletni obywatel będzie mógł legalnie zakupić marihuanę w specjalnych, opodatkowanych punktach i posiadać przy sobie do 30 gramów, oraz uprawiać do czterech roślin konopi indyjskich. Limit uprawy przypada na jedno gospodarstwo domowe. Za próbę lub sprzedaż marihuany nieletnim grozi kara do 14 lat pozbawienia wolności.

Marihuanę w celach komercyjnych mogą produkować tylko firmy, które posiadają odpowiednie licencję. Jedną z takich firm jest Canopy Growth, która również w naszym kraju buduje swoje zielone fundamenty inwestując w polskie firmy zajmujące się produkcją i przetwarzaniem konopi. Canopy Growth to największy producent legalnej marihuany na świecie.

Całkowita legalizacja marihuany rekreacyjnej w Kanadzie. Czy aby na pewno?

Jak się okazuje, nie w każdej prowincji marihuana zyskała legalny status. Kanadyjska federacja składa się z 10 prowincji i 3 terytoriów dzielących się na tzw. census. W zależności od prowincji i terytorium wiek uprawniający do zakupu wynosi 18 lub 19 lat. Każdy legalny produkt powinien być oznaczony opłaconą akcyzą.

W Quebecu, Nowej Szkocji, Nowym Brunszwiku czy na Wyspie Księcia Edwarda legalny susz będzie można zakupić tylko w rządowych sklepach. W Quebecu i Manitobie nie zezwala się na domowe uprawy konopi indyjskich. W Manitobie i Saskatchewan marihuana będzie sprzedawana przez firmy prywatne w punktach stacjonarnych oraz online z dostawą do domu.

W Albercie również sprzedażą stacjonarną zajmą się sklepy prywatne, ale sprzedażą internetową zajmie się już sektor publiczny. W Ontario marihuanę będzie można zakupić tylko i wyłącznie online, fizycznie trawka trafi do sklepów dopiero z początkiem przyszłego roku.

W Kolumbii Brytyjskiej marihuana będzie dystrybuowana i w sklepach należących do prowincji, jak i w tych prywatnych. Nowa Funlandia z kolei podjęła decyzję, że sklepy stacjonarne mogą być prywatne, a sprzedaż internetowa zostaje zarezerwowana dla sektora publicznego

Północno-Zachodnie terytoria Kanady (Jukon i Nunavut) nie dopuszczają działalności prywatnych sprzedawców marihuany.

Jak widać globalna legalizacja w Zielonym Świecie jest faktem. Miejmy nadzieję, że ta szybko dotrze do rządzących w naszym kraju, bo wartość rynku wyceniana jest na 7 mld dolarów kanadyjskich. Wpływy z podatków mogłyby solidnie umocnić państwowy budżet.

Byli światowi przywódcy wzywają do globalnej legalizacji, swój apel uzasadniają tym, że według nich obecna polityka narkotykowa zawiodła.

Raport

Grupa złożona m.in. z dwunastu byłych szefów państw wezwała do legalizacji narkotyków na całym świecie, ponieważ wojna z narkotykami „nie powiodła się” – czytamy w raporcie opublikowanym pod koniec zeszłego miesiąca. Raport „Rozporządzenie: Odpowiedzialna Kontrola Narkotyków” opracowany przez Globalną Komisję ds. Polityki Narkotykowej wykazał, że strategia aresztowania handlarzy czy producentów zakazanych substancji przynosi efekty odwrotne od zamierzonych. Zamiast tego rządy powinny wprowadzić nowe regulacje dot. polityki narkotykowej i w skali globalnej odejść od polityki zakazywania i karania.

Wzrasta popyt i podaż

„Obecna polityka narkotykowa nie zmniejsza popytu ani podaży nielegalnych narkotyków, wręcz przeciwnie. Jednocześnie dzieki obecnemu prawu możliwy jest rozkwit przestępczości zorganizowanej, taka jest smutna rzeczywistość.”

– mówi Ruth Driefuss, były prezydent Szwajcarii i przewodniczący komisji. Po czym dodaje:

„Przejmując kontrolę nad nielegalnymi rynkami narkotykowymi, rządy mogą osłabić potężne grupy przestępcze, które rozwinęły się pomimo dziesięcioleci wysiłków zmierzających do ich wyeliminowania”

Sprawa meksykańska

Komisja postanowiła opublikować raport w Meksyku, którego grupy przestępcze są czołowymi dostawcami heroiny, metamfetaminy, kokainy i marihuany do Stanów Zjednoczonych, a przemoc związana z gangami doprowadziła do morderstw na rekordowym poziomie.

„Meksyk jest najważniejszym krajem w walce z narkotykami”

– powiedział były kolumbijski prezydent Cesar Gaviria. Najnowsza historia Meksyku jest przykładem twierdzenia, że aresztowania producentów i handlarzy narkotykami, mają niewielki wpływ na ich podaż i mogą zwiększać przemoc.

Nieco ponad 10 lat temu Meksyk nasilił swoją walkę z gangami narkotykowymi wysyłając wojsko do walki z przemytnikami i dilerami. Podczas gdy tuziny szefów zostały schwytane lub zabite, liczba gangów działających w Meksyku zwiększyła się, a nowi przywódcy wkroczyli do gry i zaczęli brutalnie walczyć o terytorium i wpływy.

Komisja zaleca rządom otwarte procesy partycypacyjne w celu ukształtowania nowych regulacji. Meksykański prezydent-elekt Andres Manuel Lopez Obrador już zaczął przeprowadzać przeglądy w ratuszu dotyczące przemocy i omawiać potencjalną „amnestię dla pokojowych handlarzy narkotyków i rolników”.

Członkowie jego zespołu powiedzieli, że Meksyk będzie oceniał tworzenie legalnych rynków dla marihuany i opium. W raporcie wezwano do renegocjacji międzynarodowych traktatów, które stworzyły „represyjną” strategię, w której użytkownicy narkotyków i sprzedawcy niewielkich ilości zmagają się ze sztywnymi karami więzienia. Jednocześnie zauważa też, że narody są dalekie od globalnego konsensusu.

 

We wtorek rano Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki ogłosił niesłychanie istotną dla tamtejszych użytkowników konopi decyzję – RPA zalegalizowało posiadanie marihuany na własny użytek. 

Decyzja wydana przez Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki jest w tej sprawie ostateczna. Wygląda na to, że 9/18 będzie teraz bardziej znaczącą liczbą dla palaczy z RPA aniżeli 4/20.

Drugie podejście

Sąd Najwyższy Zachodniej Prowincji Przylądkowej sensacyjnie orzekł, że konopie powinny zostać zalegalizowane do użytku osobistego w 2017 r. Niestety, w tamtym czasie państwo odwołało się od tej decyzji, blokując ją na nieco ponad rok. Teraz sprawa zajął się Trybunał Konstytucyjny ogłaszając decyzję, która z pewnością ucieszyła tamtejsze środowiska pro-konopne. Wyrok w imieniu RPA wydał zastępca głównego sędziego, Raymond Zondo.

Jak działać będzie nowe prawo

Rząd ma teraz 24 miesiące, aby stworzyć nową ustawę narkotykową, która będzie wszystko regulowała według nowego prawa. Jednak używanie i posiadanie marihuany na własny użytek jest w RPA dozwolone od wtorku 18 września. Zondo wyjaśnił, że ​​to teraz rząd zdecyduje, jakie ilości będą dozwolone na osobę i co mieści się w granicach „użytku prywatnego”

Krok po kroku

Oficjalnym statusem konopi w RPA na chwile obecną to „zdekryminalizowane”, podobnie jak w niektórych krajach europy (Holandia, Portugalia, Hiszpania, Szwajcaria), jednak sprzedaż marihuany lub jej używanie w miejscu publicznym są zabronione do momentu aż kwestii tych nie doprecyzują przepisy nowej ustawy, która ma regulować także obrót konopiami. Na chwilę obecną to policjant będzie musiał ocenić czy ilość jest „na własny użytek” czy jednak większa.

Berlin, wchodząca w skład rządzącej koalicji partia SPD chce zmienić niemiecką politykę narkotykową, czy nasi zachodni sąsiedzi niebawem zalegalizują sprzedaż i używanie marihuany do celów rekreacyjnych? Niemieckie media wskazują, że jest to mocno prawdopodobne.

Na zbliżającym się listopadowym kongresie krajowym partii SPD przedstawiony zostanie projekt, który ma duże szanse na pozytywne rozstrzygnięcie. Berlińscy socjaldemokraci otwarcie wzywają do „kontrolowanej przez państwo produkcji i dystrybucji  konopi indyjskich i ich pochodnych  oraz ich legalnego posiadania”.

Landy

Niemcy są podzielone na Landy, które można porównać do naszego podziału na województwa z tą różnicą, że w wielu sprawach są one autonomiczne. Jako, że każdy Land sam ustala m.in. jaką obiera politykę narkotykową, przepisy federalne powinny zostać zmienione w taki sposób, aby w przyszłości Landy miały możliwość stanowienia własnych przepisów i regulacji prawnych dotyczących np. dystrybucji konopi indyjskich – uważają niemieccy politycy.

Poprzednie regulacje prawne zawiodły

Niedawno przewodniczący komisji ds. Zdrowia w Bundestagu, polityk CDU Erwin Rüddel, wypowiedział się w tej sprawie popierając nowy model prawny. Z drugiej strony, jak do tej pory, Federalny Instytut Leków i Urządzeń Medycznych zawsze odrzucał takie wnioski. Komisarz ds. Narkotyków rządu federalnego, Marlene Mortler (CSU), także krytycznie odnosi się do takiej liberalizacji prawa dot. konopi. Ona jak i inni zwolennicy zakazu obawiają się, że wraz ze wzrostem dostępności wzrośnie także konsumpcja marihuany, jednak statystyki w krajach gdzie jest ona legalna pokazują coś zupełnie odmiennego.

„Obecna prohibicja i kryminalizacja konopi indyjskich zawiodły”

– powiedział polityk SPD Thomas Isenberg.

„Obecna polityka narkotykowa nie przynosi efektów i nie powstrzymuje kilku milionów ludzi od konsumpcji, natomiast nasza policja oraz wymiar sprawiedliwości marnują pieniądze i czas”.

-dodał Isenberg

Zauważył też, że pomimo zakazów od dwudziestu lat regularnie rośnie liczba osób, które używają konopi i jej przetworów takich jak np. haszysz.

Prohibicja szkodzi ochronie zdrowia

Z punktu widzenia Isenberga, obecny stan prawny szkodzi także ochronie zdrowia Gdyż użytkownicy cannabis zmuszani są do zaopatrywania się w czarnorynkowy susz często niewiadomego pochodzenia. Dodatkowo, jego zdaniem, obecny stan prawny znacząco utrudnia pomoc osobom uzależnionym bądź mającymi inne problemy wynikające z używania narkotyków. Socjaldemokraci chcą rozszerzyć system pomocy uzależnionym.

SPD chciałby wprowadzić podatek od marihuany sprzedawanej w aptekach lub w przeznaczonych do tego, specjalnych punktów sprzedaży. Konopie indyjskie należy opodatkować jak alkohol i tytoń, natomiast z pewnością nie będzie można jej reklamować ani w żaden inny sposób promować. Mówią, że ich celem nie jest stworzenie „dynamicznego przemysłu konopnego”, tak jak ma to miejsce w innych krajach gdzie marihuana została zalegalizowana. Chodzi jedynie o dbanie o własnych obywateli.

 

Według nowych badań, których wyniki opublikowano w piątek, Szwecja z polityką „zero tolerancji dla narkotyków” notuje rekordowe spożycie marihuany. Pomimo restrykcyjnych przepisów, wzrasta liczba dorosłych Szwedów, którzy regularnie używają konopi indyjskich.
Odsetek dorosłych Szwedów, którzy przyznają się do używania marihuany w ciągu ostatnich 12 miesięcy, wzrósł z 2,5 procent w 2013 roku do 3,6 procent w 2017 roku – pokazują badania przeprowadzone przez Szwedzką Radę ds. Informacji o Alkoholu i Innych Używkach (Centralförbundet för alkohol- och narkotikaupplysning, CAN).

Rekordowy wzrost używania marihuany

„To dość duży wzrost” – komentują badacze, zwracając uwagę, że liczba konsumentów konopi w 2017 roku jest rekordowa w historii Szwecji.

-Jeden mężczyzna na dwudziestu (4,5 proc.) i jednak kobieta na każde czterdzieści (2,5 proc.) powiedziało, że w 2017 roku korzystało z marihuany

-powiedział Mats Ramstedt, szef badań CAN i jeden z autorów raportu.

– Najbardziej widoczny wzrost wśród kobiet odnotowano u osób poniżej 50 roku życia, a wśród mężczyzn w grupie wiekowej 30-49. Grupa, która najczęściej używała marihuany w ciągu ostatniego roku to mężczyźni w grupie wiekowej 17-29 lat z wynikiem 12,3 procent

– wyjaśniał Ramstedt.

Szwedzka polityka narkotykowa

Od dłuższego czasu Szwecja stosuje zasadę zerowej tolerancji wobec zażywania narkotyków, oznacza to, że np. nie ma żadnego prawnego rozróżnienia pomiędzy „twardymi” i „miękkimi” środkami. Kraj ten ma od lat jeden z najniższych wskaźników konsumpcji marihuany w Europie. Nie jest jednak dziwne, iż od początku stulecia odsetek ten wzrósł, a marihuana nadal jest najczęściej zażywanym narkotykiem w kraju – tak jest wszędzie na świecie.

Od 2017  możliwe jest w Szwecji używanie marihuany w celach medycznych, jest ona dostępna na receptę.

 

W Korei Południowej zawiązała się grupa lobbująca za legalizacją marihuany z naciskiem na zastosowania medyczne. Grupa pod nazwą Organizacja Na Rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei ma zamiar wpłynąć na prawodawców aby dopuścili do użytku medyczną marihuanę. 

Zdrowie publiczne

W pierwszym spotkaniu grupy w Seulu wzięli udział ważni koreańscy przedstawiciele branży medycznej, a także zwykli obywatele, którzy również mogli się w te sprawie wypowiedzieć.
Choi Hyeok-Yong, przewodniczący Stowarzyszenia Medycyny Koreańskiej, który wystąpił na spotkaniu opowiedział się za nowymi przepisami, które pozwolą na używanie marihuany „w celu promowania poprawy zdrowia publicznego”.
Pewna matka podczas spotkania przyznała, że olej z konopi pomaga w leczeniu schorzeń skóry zwanych atopowym zapaleniem skóry, ale z powodu koreańskiego prawa dostęp do medycznej marihuany jest nielegalny.

Pierwsze rządowe próby

Jak podaje koreabizwire.com, Ministerstwo ds. Bezpieczeństwa Żywności i Leków już pracuje nad zmianą polityki w tej kwestii na taką, która pozwoliłaby Koreańczykom importować leki na bazie pochodnych konopi indyjskich oraz same konopie z krajów, w których są one legalne.

Pacjenci będą mogli uzyskać dostęp do tych leków, o ile zostaną one zatwierdzone przez Koreańskie Centrum Chorób Sierocych i Podstawowych, a pacjent otrzyma od lekarza zalecenie kuracji opartej na cannabis. Według Organizacji Na rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei, dopóty dopóki prawo w tej kwestii się nie zmieni, jedynym miejscem gdzie pacjenci mogą szukać marihuany będzie nadal czarny rynek. Dlatego też, jak mówią, należy jak najszybciej ustanowić nowe przepisy.

Surowa polityka konopna

Obecnie Korea Południowa ma jedne z najsurowszych na świecie przepisów dotyczących konopi i ich pochodnych. Policja ma prawo przeprowadzać obywatelom testy na obecność narkotyków, a osoby u których wykryje się konopie indyjskie we krwi mogą zostać surowo ukarani, począwszy od deportacji (dla obcokrajowców) do wyroków pozbawienia wolności do pięciu lat. Podczas gdy legalna marihuana rekreacyjna jest niewątpliwie daleka od osiągnięcia w tym kraju, Organizacja Na Rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei ma nadzieję, że wpłynie to na prawodawców, aby zalegalizować medyczną marihuanę. Organizacja dąży również do tego, aby stała się produktem publicznie dystrybuowanym przez rząd, a nie dostarczanym przez prywatne firmy.

Przeprowadzone w ostatnich latach badanie sugeruje, że legalizacja marihuany poprawia wykrywalność przestępstw. Wyniki badań pokazują, że policja w Kolorado i Waszyngtonie rozwiązuje więcej przestępstw od czasu legalizacji marihuany. Jest to jedna z konsekwencji liberalizacji prawa, o której konopni aktywiści konopni mówią od dawna.

Z korzyścią dla bezpieczeństwa obywateli

Zwolennicy legalizacji marihuany od lat podnoszą argument, że policja traci zbyt wiele czasu na przestępstwa związane z posiadaniem i uprawą konopi indyjskich. Biorąc pod uwagę to, że przestępstwa te nie mają ofiary, oraz cechuje je znikoma szkodliwość społeczna – policyjne roboczogodziny zmarnowane na te czynności to realne zmniejszenie bezpieczeństwa obywateli i ich mienia.

Ostatnie badania dostarczają dowody na poparcie tego przekonania, wskazując, że funkcjonariusze policji odnoszą więcej sukcesów w rejonach gdzie uprawa i posiadanie marihuany nie są traktowane jako przestępstwo.

Badanie opiera się na danych zebranych w latach 2010-2015, w trakcie których Colorado i Waszyngton stały się pierwszymi stanami, które zalegalizowały rekreacyjne wykorzystanie konopi. Mimo to, autorzy badania przyznają, że ich dane nie mogą jednoznacznie udowodnić, że wzrost wskaźników wykrywania przestępstw jest bezpośrednim wynikiem legalizacji.

Nie trzeba jednak być geniuszem żeby dojść do prostego wniosku, że skoro prawo już nie robi przestępców z milionów uczciwych obywateli, którzy są konsumentami ziela konopi – ma więcej czasu na zajęcie się prawdziwymi przestępcami.

Z korzyścią dla budżetu

Koszty ścigania za posiadanie i uprawę konopi indyjskich są ogromne, w Polsce już dawno przekroczyły kwotę 100.000.000 rocznie. Te środki można wykorzystać o wiele mądrzej, pamiętajmy, że budżet państwa to pieniądze wszystkich obywateli. Aresztowania związane z posiadaniem marihuany przynoszą jedynie straty dla społeczeństwa i generują koszty, które pokrywane są z budżetu państwa.

Gruzja: koniec karania za używanie marihuany.

W odpowiedzi na pozew wniesiony przez aktywistów konopnych oraz pro-konopnych polityków, Trybunał Konstytucyjny w Gruzji orzekł, że „konsumpcja marihuany jest chroniona przez prawo do swobodnego rozwoju człowieka” i że obywatele nie mogą już dłużej być karani za posiadanie i używanie marihuany.

 

To orzeczenie czyni Gruzję pierwszym krajem na obszarze postsowieckim, który legalizuje używanie konopi indyjskich, powiedział Zurab Japaridz, przywódca Girchi, jednej z opozycyjnych partii politycznych i powoda w pozwie.

w wywiadzie dla OC Media, anglojęzycznego serwisu informacyjnego w Gruzji dodał:

To nie była walka o konopie indyjskie, to była walka o wolność

W pozwie czytamy, że używanie konopi jest osobistą decyzją, która nie stanowi zagrożenia dla innych, na co zgodził się zespół czterech sędziów, z pewnymi wyjątkami.

Używanie szkodliwe

Skład sędziowski orzekł, że zdarzają się sytuacje, w których spożycie konopi wpływa na osoby znajdujące się w pobliżu użytkownika.

Trybunał uważa, że należy pociągnąć do odpowiedzialności  za spożywanie marihuany w placówkach oświatowych, miejscach publicznych, takich jak transport publiczny i obecność dzieci

O ile orzeczenie to eliminuje kary za konsumpcję zioła, nie legalizuje uprawy ani sprzedaży w tym 4-milionowym państwie, które znajduje się na wybrzeżu Morza Czarnego w regionie Kaukazu, na skrzyżowaniu zachodniej Azji i Europy Wschodniej.

W parlamencie trwa debata ws. ustawy, która zdekryminalizuje posiadanie wszystkich narkotyków.

Uprawa i sprzedaż

Pojawiają się głosy, że decyzja Trybunału, stawia Gruzję w tej kwestii na równi z dwoma krajami,, które zalegalizowały marihuanę rekreacyjną: Urugwajem i Kanadą. W naszej opinii jest to zbyt daleka ocena, przede wszystkim dlatego, że w Gruzji uprawa i sprzedaż nadal pozostają zabronione.

Po decyzji sądu, Japaridze zwrócił się do działaczy, którzy przyczynili się do sukcesu pozwu:

Chciałbym pogratulować wszystkim decyzji Sądu Konstytucyjnego – powiedział Japaridze. Dzięki tej decyzji Gruzja stała się krajem wolnym. Administracyjna kara za konsumpcję marihuany została zniesiona przez Trybunał Konstytucyjny, co oznacza, że ​​konsumpcja marihuany w Gruzji jest legalna.

Legalna marihuana w Polsce – fake news’y dla zysku, czyli jak zarobić na prowokacyjnym kłamstwie w internecie. 

W czym rzecz

Jeżeli ktoś jeszcze nie widział, w ostatnich tygodniach, przez internet przewinęła się kilkukrotnie informacja, tzw. fake news, o tym, że w naszym kraju rząd zamierza zalegalizować posiadanie oraz obrót suszem konopi indyjskich. Oczywiście nic takiego w PL się nie zapowiada, a wręcz przeciwnie. Dlaczego zatem na portalach takich jak noweTV.pl, megamedia.pl czy innym głosierozsądkupolaka.pl pojawiają się tego typu kłamliwe wpisy? Chodzi jak zwykle o pieniądze. W jaki sposób?

Jak zarabiają na marihuanowych fake news’ach

Proszę zwrócić uwagę na znajdujące się przy treściach reklamy, jeżeli na serwis będzie sporo wejść, będzie sporo wyświetleń reklam czyli właściciel lepiej zarobi na wyświetlaniu na serwisie reklam, przeważnie tych od Google. Tak, ktoś właśnie wpadł na nowy pomysł jak zarabiać w sieci. Zakładam, że nie tylko na temat marihuany, dlatego pamiętajcie aby weryfikować informacje, nie uważać za pewnik nic co przeczytane zostało w sieci i nie było przez odbiorce weryfikowane.

Marihuana zawiera materię pozaziemską

Kilka dni temu zainicjowano ciekawą akcję w której też posłużono się konopiami. Celem akcji było pokazanie problemu jakim jest to, że ludzie nawet nie czytając artykułu, podają go dalej, udostępniają, w swoim mniemaniu jako fakt. Niestety efekt był przerażający. Wystarczyło kliknąć i przeczytać, a już po kilku zdaniach okazało by się, że to nie artykuł o marihuanie tylko eksperyment społeczny. Nie znam wyników eksperymentu, jednak po tym co widziałem na FB, po ilości udostępnień przez niczego nie podejrzewających użytkowników, jestem załamany. Co ciekawe, część osób udostępniała materiał z różnymi dopiskami, przyznam trochę się uśmiałem, jednak był to trochę śmiech przez łzy.

Po sposobie pisania oraz języku jakiego się używa w tym tekście, łatwo rozpoznać, że ktokolwiek by nie był autorem, to z pewnością nie jest on dziennikarzem. Jednak wielu się nabrało, tysiące osób udostępniły tego fake news’a.

Weryfikuj, a przede wszystkim myśl

Mamy wolność słowa, przynajmniej w teorii, więc każdy może pisać co chce o ile kogoś np. nie pomawia. Pamiętajcie napisać można wszystko, dlatego informacje należy weryfikować, a już na pewno takie informacje jak ta, że od wczoraj marihuana w Polsce jest legalna. Pamiętajmy, że jeżeli ktoś w taka informację uwierzy, może wpakować się w kłopoty. Jak zweryfikować informacje? Po pierwsze poszukać jej na innych serwisach, w tym przypadku polecamy serwis tematyce konopnej weednews.pl. Korzystajcie z wyszukiwarek google oraz z wyszukiwarek materiałów na portalach informacyjnych. Jednak w przypadkach o których tu piszę, często wystarczy spojrzeć na to, jakim językiem są owe „artykuły” napisane. Dziennikarze nie używają w artykułach określeń typu „weed” czy „legalizacja grasu w polsce”.

No i najważniejsze – do kurwy nędzy, naprawdę ktoś uwierzył, że w Polsce nagle z dnia na dzień zalegalizują marihuanę i nigdzie nic o tym nie słychać po za portalem o szemranym adresie? Włączcie myślenie, oczywiście niektórzy. A sobie jak i Wam życzymy abyście mogli jak najszybciej przeczytać takiego niusa u nas i będzie to prawda.

 

 

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.