W niedawnej rozmowie Kubańczyka z Żurnalistą poruszony został m.in. temat relacji muzyka z ziołem. Kubańczyk o marihuanie mówi, że jest to używka, która ogłupia i robi dziury w mózgu. Muzyk przyznał, że zioło było dla niego formą ucieczki od problemów, o których nie myślał gdy był pod wpływem ziela. Co ciekawe, z rozmowy wychodzi na to, że Kubańczyk jest jednak świadomym konsumentem konopi. Oto więcej informacji.

Kubańczyk o marihuanie: Ogłupia i robi dziury w mózgu

W rozmowie z Żurnalistą Kubańczyk mówił o wielu sprawach związanych czy to z jego życiem czy zakończeniem związku z Ola Ciupą.

W pewnym momencie rozmowa weszła na tema używek, a przede wszystkim marihuany, z którą raper miał problematyczną relacje.

Artysta wyznał, że w przeszłości nadużywał marihuany.

Zauważyłem w pewnym momencie, że to mi niszczy bardzo dużą część mojego życia (…) Dużo zawaliłem przez to spraw.

-stwierdził.

Kubańczyk o marihuanie – Czy był uzależniony?

W trakcie rozmowy padło też pytanie, czy czuje, że był uzależniony od marihuany. 

Czy byłem uzależniony? No nie, miałem takie momenty, że spożywałem za dużo, ale czy można to nazwać ogromnym uzależnieniem?

-powiedział raper dodając, że potrafił przerwać używanie konopi z dnia na dzień i robił sporo takich przerw.

Po chwili dodał też, że jednak były okresy, gdy używał dużo. Ile to wg. Kubańczyka dużo?

Zdarzało się, że paliłem raz dziennie, dwa razy dziennie” – oznajmił i dodał jednocześnie, że w jego branży uzależnieniem jest raczej jak ktoś pali zioło od rana do nocy spożywając po kilkanaście gramów zioła dziennie.

konopny shot bomb dope
-reklama-

Co sprawiło, że przestał palić?

To, że nic nie robiłem, lenistwo, byłem zły na to, że wszyscy się rozwijają, a ja stoję w miejscu. 

-powiedział

Muzyk stwierdził też, że dla niego marihuana jest używką, która go ogłupia.

Palenie zaburzało mój tryb, zdaje się też, że wpływa to na pisanie tekstów bardzo, że takie robi dziury w głowie (…) trawa jest takim środkiem, który cie ogłupia.

-podsumował Kubańczyk.

Pomimo kilku stwierdzeń, które są subiektywnymi odczuciami Kubańczyka, ponieważ np. znam wielu raperów, którym zioło pomaga w pisaniu – z całej rozmowy wynika, że przestał używać konopi ponieważ widział, że mają one negatywny wpływ na jego życie i decyzje. Obecnie pali od czasu do czasu.

I to jest właśnie świadome używanie marihuany – jeżeli zawalasz kolejne tematy i obowiązki to znaczy, że należy ograniczyć używanie ziela. Tak jak to zrobił Kubańczyk. 

Jeżeli trawa jest dla ciebie na pierwszym miejscu, zawalasz codzienne obowiązki, a postanowienia schodzą na dalszy plan – to jest to nadużywanie marihuany.

Przypominamy też, że należy kategorycznie podkreślić, iż nie właściwe używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie używanie szkodliwe czyli nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami i obowiązkami. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem. Nazywa się to ŚWIADOMYM UŻYWANIEM.

W odpowiedzi na globalny trend legalizacji marihuany, który jest coraz bardziej zauważalny także w Europie, UE powołała CannaPol. Instytucja ta ma być „zestawem narzędzi” mającym pomóc krajowy decydentom wprowadzić zmiany przepisów dot. konopi indyjskich oparte na faktach i dowodach. Powołanie do życia takiej instytucji jest też zapewne pokłosiem raportu ONZ, który mówi, że prohibicja oparta na represjach nie przyniosła oczekiwanego rezultatu i należy ją zastąpić podejściem nastawionym na redukcję szkód. Oto więcej informacji.

UE powołała Cannapol – ma to być „zestaw narzędzi” do legalizacji marihuany w Europie

CannaPol zaczęto opracowywać w Lizbonie na początku lata tego roku. Wtedy to Agencja UE ds. Narkotyków (UEDA) przeprowadziła warsztaty z zakresu „design thinking”, które miały na celu pomóc w opracowaniu nowego europejskiego zestawu narzędzi polityki dotyczącej konopi indyjskich „Cannapol” – inicjatywy mającej na celu wspieranie projektowania i ewaluacji krajowej polityki dotyczącej konopi indyjskich w całej UE. Spotkanie zgromadziło ekspertów z kilku państw członkowskich UE, a także partnerów projektu RAND EuropeTrimbos Instituut.

Kierunek przyszłej europejskiej polityki dotyczącej konopi pozostaje niepewny. Jednak wraz z ewolucją polityk krajowych, kluczowe jest, aby wszelkie przyszłe zmiany były poparte oceną ich wpływu na zdrowie i bezpieczeństwo publiczne. Ocena ta wymaga wiarygodnych danych bazowych, co podkreśla potrzebę lepszego monitorowania obecnych wzorców podaży i popytu na konopie. Cannapol został zaprojektowany, aby sprostać tej potrzebie, zapewniając krajom UE spójne, oparte na dowodach narzędzia do kierowania ich decyzjami politycznymi.

-informowali organizatorzy 

UE powołała CannPol, aby wspierać kraje członkowskie w liberalizacji prawa dot. marihuany poprzez: 

  • internetowy rejestr rzeczywistych doświadczeń w zakresie wdrażania polityki dotyczącej marihuany;
  • praktyczne narzędzia i zasoby pomagające decydentom w ocenie opcji politycznych i przygotowaniu się na wyzwania związane z wdrażaniem zmian;
  • przyjazna dla użytkownika baza danych wskaźników dotyczących konopi indyjskich, która ma pomóc decydentom i ich doradcom ocenić wpływ wprowadzanych zmian w polityce;
  • warsztaty dla decydentów i profesjonalistów, mające na celu pomóc im rozwinąć i/lub udoskonalić umiejętności w zakresie kształtowania i oceny polityki dotyczącej marihuany.
konopny shot bomb dope
-reklama-

EUDA twierdzi, że jej powołanie nowej instytucji wspierającej zmiany prawa w zakresie marihuany są wynikiem „zmiany opinii publicznej” i skupienia się na podejściu polegającym na ograniczaniu szkód związanych z używaniem narkotyków, ponieważ podejście oparte na restrykcjach karnych zawiodło i przyniosło więcej złego niż dobrego.

Kierunek przyszłej europejskiej polityki dotyczącej konopi pozostaje niepewny. Jednak wraz z ewolucją polityk krajowych, kluczowe jest, aby wszelkie przyszłe zmiany były poparte oceną ich wpływu na zdrowie i bezpieczeństwo publiczne. Ocena ta wymaga wiarygodnych danych bazowych, co podkreśla potrzebę lepszego monitorowania obecnych wzorców podaży i popytu na konopie. Cannapol został zaprojektowany, aby sprostać tej potrzebie, zapewniając krajom UE spójne, oparte na dowodach narzędzia do kierowania ich decyzjami politycznymi.

-czytamy na stronie UEDA

Niedawny Europejski Raport Narkotykowy wskazał, że marihuana jest najczęściej używaną nielegalną substancją, której rocznie używa 24 miliony obywateli UE w wieku 15-64 lat.

W ostatnich latach zaobserwowano też rosnące rozbieżności w podejściu do polityki dotyczącej marihuany w poszczególnych państwach członkowskich UE.

  • W 2021 r. Malta stała się pierwszym krajem UE, który wprowadził regulacje dotyczące używania i dostarczania marihuany osobom dorosłym za pośrednictwem działających na zasadzie non-profit, klubów konopnych, ograniczonej uprawy domowej i użytku osobistego.
  • W 2023 r. Luksemburg poszedł w jego ślady, zezwalając na ograniczoną uprawę domową i prywatne użytkowanie.
  • W 2024 r. Niemcy uchwaliły reformy, które zezwalają na domową uprawę konopi, działalność konopnych klubów (non profit) zajmujących się uprawą konopi oraz posiadanie i używanie niewielkich ilości tego narkotyku.  

UE powołała Cannapol – jaki może mieć to wpływ na politykę narkotykową w Polsce?

Czy zmiany podejścia do marihuany i jej konsumentów będą wkrótce zauważalne i w naszym kraju? Czy zestaw argumentów opartych na faktach i dowodach może pomóc naszym politykom podjąć wreszcie decyzje o zaprzestaniu karania za posiadanie marihuany na własny użytek?

Osobiście uważam, że raczej nie. Ostatnia decyzja naszego rządu w tej sprawie, o której przeczytasz T U T A J, mówi, iż obecne przepisy zdają egzamin, a dekryminalizacja marihuany prowadzi do wzrostu spożycia jej przez młodzież, a także prowadzi do tego, że jej użytkownicy sięgają po cięższe narkotyki. Uważam, że osobom, w tym obecnemu ministrowi sprawiedliwości, głoszącemu tak bardzo zakłamane i wielokrotnie naukowo obalane tezy – nic już nie pomoże. 

Z drugiej strony może być to pierwszy krok do końca monopolu na legalna marihuanę, który obecnie w europie mają firmy produkujące medyczną marihuanę i to one są obecnie największą przeszkodą na drodze do pełnej, w tym komercyjnej, legalizacji marihuany, szerzej pisaliśmy na ten temat T U T A J.

Niemiecka legalizacja marihuany spowodowała spadek jej spożycia wśród młodzieży, takie same dane płyną od lat z krajów, które zezwoliły swoim dorosłym obywatelom legalnie korzystać z zioła. Natomiast nasz rząd stwierdził ostatnio, że marihuana prowadzi do ciężkich narkotyków, a jej legalizacja powoduje wzrost używania przez młodzież, podczas gdy jest zupełnie odwrotnie – to obecny stan prawny prowadzi do zwiększenia spożycia konopi wśród młodzieży, a także ułatwia jej dostęp do tzw. „ciężkich” używek. Oto więcej informacji.

Niemcy: Legalizacja marihuany spowodowała spadek jej spożycia wśród młodzieży

Krytycy częściowej legalizacji marihuany konsekwentnie powtarzają, że doprowadzi ona do wzrostu spożycia zioła przez młodzież. Jednak, jak pokazują nowe badania Federalnego Instytutu Zdrowia Publicznego, rok po częściowej legalizacji konopi indyjskich w Niemczech – spożycie marihuany spadło. 

konopny shot bomb dope
-reklama-

I nie jest to odosobniony przypadek, a wręcz przeciwnie, dane z całego świata pokazują, że legalna marihuana dla dorosłych to mniejsze jej spożycie wśród młodzieży. Stosunkowo niedawno pisaliśmy, że w Stanach Zjednoczonych po fali legalizacji marihuany w kolejnych stanach, w ciągu ostatnich lat spożycie zioła wśród młodzieży spadło aż o 25%, pomimo chwilowego wzrostu spożycia zaraz po wejściu nowych przepisów. Więcej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Teraz, nieco ponad rok po wprowadzeniu w Niemczech częściowej legalizacji marihuany, podano dane dotyczące spożywania jej przez młodzież. 

Po częściowej legalizacji marihuany w Niemczech, liczba młodych użytkowników spadła, wbrew ostrzeżeniom przeciwników legalizacji. Wynika to z aktualnego raportu „Drug Affinity Study 2025” Federalnego Instytutu Zdrowia Publicznego (BIÖG)

Według regularnie przeprowadzanego badania, odsetek nastolatków w wieku 12-17 lat, którzy zażywali konopie indyjskie w ciągu ostatnich 12 miesięcy, spadł z 6,7% w 2023 roku do 6,1% w tym roku. Odsetek regularnych użytkowników, którzy zażywali konopie indyjskie ponad dziesięć razy w ciągu ostatnich 12 miesięcy, spadł w tym okresie z 1,3% do 1,1%.

Z badania wynika także, że konsumpcja wśród młodych dorosłych w wieku 18–25 lat nieznacznie wzrosła po legalizacji. W latach 2023–2025 tzw. 12-miesięczna prewalencja w tej grupie wiekowej wzrosła z 23,3% do 25,6%. Odsetek regularnych użytkowników wzrósł z 8,0% do 8,9%.

I to jest sytuacja zauważalna także w innych krajach, gdzie marihuana została zalegalizowana – w pierwszym roku czy dwóch, wzrasta zainteresowanie marihuaną co jest związane ze zmianą jej statusu prawnego. 

Natomiast największy wzrost w przypadku Niemiec, odnotowano wśród młodych mężczyzn: w tym okresie wskaźnik używania w ciągu 12 miesięcy wzrósł z 26,9% do 31,6%. Liczba mężczyzn regularnie używających marihuany wzrosła z 10,6% do 12,4%. 

BIÖG to dawne Federalne Centrum Edukacji Zdrowotnej (BZgA), przemianowane pod koniec rządów koalicji Sygnalizacji Świetlnej.

W omawianym, reprezentatywnym badaniu, przebadano łącznie 7001 młodych osób w wieku od 12 do 25 lat w okresie od kwietnia do lipca 2025 r. Poprzednie badanie przeprowadzono w okresie od kwietnia do czerwca 2023 r., czyli przed częściową legalizacją, która weszła w życie 1 kwietnia 2024 r.

Tajlandia zdelegalizowała marihuanę, marihuana w Tajlandii ponownie zdelegalizowana i uznana za narkotyk! Takie nagłówki pojawiały się w ciągu ostatnich tygodni na światowych i polskich mediach konopnych, podróżniczych oraz tych głównego nurtu. I o ile nie należy ufać głównym mediom i weryfikować ich informacje, to te mniejsze i teoretycznie fachowe, jak np. portale konopne, pisząc o tej sprawie powinny zrobić lepsze rozeznanie i nie wprowadzać swoich czytelników w błąd. W Tajlandii zaszły pewne zmiany przepisów jednak legalne zioło nadal można tam nabyć niemal tak samo  jak do tej pory i w tych samych punktach, dotyczy to zarówno Tajów jak i Turystów. Na czym dokładnie polega zmiana tajskiego prawa w zakresie konopi? Oto więcej informacji.

Nie jest prawdą, że Tajlandia zdelegalizowała marihuanę – wyjaśniamy zmianę tajskich przepisów o konopiach

Gdy Tajlandia legalizowała marihuanę rekreacyjną w 2022 roku, zapewne mało kto spodziewał się tego, co miało nastąpić bardzo szybko bo w zaledwie kilkanaście miesięcy – ale o tym za chwilę.

Tajlandia jako pierwsze azjatyckie państwo w pełni zalegalizowała marihuanę z dnia nadzień wpisując ją na listę produktów rolniczych bez jakichkolwiek obostrzeń. 

Bardzo jednak szybko uznano, że pewne obostrzenia są potrzebne. Specjalne licencje na uprawę i sprzedaż (bardzo łatwe do uzyskania), wyznaczone minimalne odległości sklepów z ziołem od szkół czy świątyń czy oczywisty zakaz sprzedaży nieletnim – na tym skończyły się ograniczenia.  

Początkowo wszystko wyglądało normalnie i dobrze. Powstał nowy rynek legalnej marihuany, pojawili się producenci oraz punkty sprzedaży i konsumpcji ziela. W Tajlandii swoje uprawy otwierali ludzie z całego świata, w tym także Polacy. Osobiście miałem okazje uprawiać tam marihuanę przez blisko rok, co dało mi szerszy pogląd na sytuację konopną w Królestwie Tajlandii.

Niestety tajskie konopne Eldorado skończyło się zanim tak naprawdę się na dobre rozkręciło. Już po kilku miesiącach od zmiany przepisów, zaczęły się pierwsze oznaki kryzysu. Przede wszystkim cena marihuany jaką mogli za nią uzyskać producenci zaczęła w 2024 mocno spadać, gdyż po kilkunastu miesięcy od zmiany prawa rynek już zmagał się ze znaczącym przesyceniem. 

Z czego to wynikało? Przyczyna była jedna – bardzo niska sprzedaż marihuany w punktach detalicznych. Gdy we wrześniu 2023 przeprowadziłem się do Tajlandii – punkty sprzedaży zioła dzień w dzień świeciły pustkami. Obowiązywał wtedy przepis, aby każdy klient takiego sklepu wpisał się na listę (wpisywało się tak naprawdę cokolwiek, ważny był sam wpis) i przez pierwsze tygodnie gdy wieczorami w sklepach z ziołem sprzedawca wyciągał listę do podpisu – byłem przeważnie pierwszym klientem danego dni, mimo późnej pory wieczornej, czasem trzecim.

Gdy w listopadzie/grudniu rozpoczął się sezon turystyczny, sytuacja nadal była bardzo podobna.

Okazało się, że w Tajlandii mało kto jest jakoś specjalnie zainteresowany kupowaniem marihuany. Dla Tajów ceny w sklepach są niesłychanie wysokie, w szczególności, że każdy może sobie posadzić na legalnie rośliny na własne potrzeby. Turyści? Jak widać nie są zbytnio zainteresowani ziołem, które nie należy do najbardziej imprezowych używek dla większości, a Tajlandia to kraj zdecydowanie kojarzący się turystom z pięknymi widokami w dzień i dobrą imprezą wieczorem. Widoki, imprezy, klimat, jedzenie – po to jadą tam turyści. A legalna marihuana? W dzisiejszych czasach w różnej formie jest ona legalna na ogromnej części globu, dlatego ludzie nie będą latać do Tajlandii tylko dla legalnego zioła. Niestety – nikt tego nie przewidział.

Dlatego doszło w Tajlandii do sytuacji bez precedensowej. Był rok 2024, kilkanaście miesięcy od zmiany prawa, Inwestorzy wydali duże pieniądze na uruchomienie upraw, na których naprodukowali sporo ziela. I wtedy się okazało, że nie ma komu tego zioła skupić ponieważ w sklepach z ziołęlm nie ma klientów. Ceny spadły wtedy bardzo mocna, o ile pod koniec 2023 można było uzyskać 10-15 zł za wyprodukowany gram suszu, to już rok później cena ta spadła do 2-4 zł, o ile ktoś w ogóle chciał ten susz kupić. A ponieważ sprzedaż detaliczna była bardzo znikoma – mało kto miał potrzebę się jeszcze bardziej towarować. 

Przemyt na niespotykaną do tej pory skalę

Wtedy ogromna liczba osób, które produkowały w Tajlandii zioło i zainwestowały w ten biznes niemałe środki, widząc, że na miejscu nic się nie sprzedaje – zdecydowała się na nielegalną wysyłkę zioła głównie do Europy, gdzie rynek jest znacznie bardziej chłonny, a ceny za produkt znacząco wyższe.

Temat przemytu z Tajlandii do Europy opisywałem m.in. T U T A J

I to jest czynnik, który zdecydował o zmianie statusu marihuany. Lotniska w Europie (szczególnie UK i Irlandia oraz Niemcy) zaczęły się borykać z potężnym problemem ponieważ w niemal każdym samolocie z Tajlandii znajdowano marihuanę przemycaną z Królestwa Tajlandii, najczęściej było to 10-25 kg upchane w walizce. Skala procederu była potężna. 

Dlatego niemal pewnym jest to, że europejscy dyplomaci zwrócili się do Tajlandii w celu pomocy w opanowaniu tej sytuacji. I rząd Tajlandii wyraził w tej kwestii wolę współpracy – co widać po nowych przepisach. 

Tajlandia zdelegalizowała marihuanę? Nie, jedynie zmieniono jej klasyfikację

Nie jest prawdą to, że Tajlandia zdelegalizowała marihuanę rekreacyjna i wpisała ją ponownie na listę narkotyków. marihuana w Tajlandii jest nadal legalna, zmieniono natomiast jej klasyfikację. Wg nowego prawa marihuana jest teraz w Tajlandii zakwalifikowana jako ziołowa substancja kontrolowana. Co to dokładnie oznacza i dlaczego akurat taka klasyfikacja?

 

Powodem masowego przemytu zioła z Tajlandii była nadprodukcja i brak perspektyw na poprawę sytuacji na lokalnym rynku. Po wprowadzeniu legalizacji nikt w Tajlandii nie kontrolował produkcji, wyprodukowanej ilości ani sposobu uprawy i przetwórstwa, które następuje po ścięciu rośliny, ani tego co się dzieje z gotowym produktem. Co też istotne, receptę na te substancje ziołowe nie wystawia jedynie lekarz, może to zrobić także „Lekarz Medycyny Tradycyjnej”, a żeby nim zostać nie trzeba kończyć studiów medycznych (dlatego taki lekarz nie ma przedrostka dr) i jest to stosunkowo łatwe, szczególnie w kraju, gdzie łapówki są na porządku dziennym.

Dlatego konopie indyjskie dodano do listy kontrolowanych substancji ziołowych. Wytwarzanie produktów z tej kategorii daje większą kontrolę ponieważ przy produkcji, zbiorach i sprzedaży wymagany jest m.in. traking czyli śledzenie i rejestrowanie każdego procesu od kiełkowania do ścinki, przetwórstwa i sprzedaży w ramach standardów GACP i GMP.

Jest to sposób na zatrzymanie masowej niekontrolowanej produkcji zioła, które w niemal całości było nielegalnie wywożone do Europy.

Nowe przepisy dotyczą tylko oficjalnego handlu i produkcji, dotyczą jedynie producentów i dystrybutorów detalicznych. Jednak nadal można tam marihuanę posiadać i uprawiać na własne potrzeby bez żadnego pozwolenia. Obostrzenia dotyczą jedynie produkcji i oficjalnej sprzedaży.

Jak obecnie kupuje się marihuanę w Tajlandii?

Przede wszystkim zdecydowana większość sklepów z marihuaną nadal istnieje i funkcjonuje. Jedyna różnica to fakt, że zanim podejdziesz do sprzedawcy, to pracownik obok będący lekarzem medycyny tradycyjnej wystawia ci dokument/receptę, która jest ważna 30 dni i na którą możesz normalnie kupić zioło. Są też ograniczenia ilościowe miesięcznych dziennych zakupów (jak dobrze pamiętam 30 gramów dziennie).

Aby otrzymać receptę / dokument upoważniający do korzystania z marihuany, wystarczy powiedzieć, że np. ma się problemy ze snem.

Podsumowując

Prawdziwa przyczyna zmiany przepisów dot. marihuany to praktycznie nieistniejący wewnętrzny rynek zbytu co spowodowało potężną falę przemytu głównie do Europy, dlatego kontrola produkcji i obrotu skupia się na producentach. Jednak zarówno Tajowie jak i obcokrajowcy mogą bez problemu kupić marihuanę w tych samych punktach co do tej pory – zmieniła się jedynie procedura.

Także jeżeli myślisz o konopnej turystyce, to Tajlandia jest świetnym wyborem, o czym możesz więcej przeczytać T U T A J

Właśnie wystartowały targi Mery Jane Berlin 2025 – największe wydarzenie konopne w tym roku – jak informują organizatorzy. I faktycznie tegoroczna edycja zapowiada się na najgrubszą w historii. Bo Mery Jane Berlin to nie tylko targi, to święto zioła i pełna celebracja wprowadzonej w zeszłym roku częściowej legalizacji marihuany. Na miejscu pojawią się chyba wszystkie możliwe postacie związane z branżą konopi, do Berlina dotarli zarówno ci mniej jak i ci najbardziej rozpoznawalni w branży jaracze, growerzy, breederzy, edukatorzy i wszyscy, którzy coś w świecie zioła znaczą. My właśnie meldujemy się na miejscu i będziemy robić dla was relacje na żywo. Jeżeli ktoś dzisiaj zdecyduje, że także chciałby być częścią tego zacnego wydarzenie to ma ostatnią szansę – zaprzyjaźniona ekipa WeedWeek organizuje polski wyjazd na MJ ’25, który startuje dziś w nocy i zostały ostatnie bilety w trzeba przyznać dobrej cenie w szczególności jak ktoś się zdecyduje w ostatniej chwili. Oto więcej infirmacji.

Mery Jane Berlin 2025 – największe wydarzenie konopne na świecie już w ten weekend + zorganizowany wyjazd z Polski

Od dzisiaj przed chwilą do niedzielnego wieczora Berlin jest konopną stolicą świata! Na Mery Jane Berlin 2025 zjechała cała światowa wierchuszka konopnej społeczności.

To, że możecie osobiście sprawdzić ofertę produktów wszystkich liczących się firm z sektora konopnego to jedno.

Natomiast poza częścią komercyjną jest to niesamowite święto marihuany, podczas którego spotkać możecie legendy ziołowego świata i porozmawiać z nimi na żywo. Targi, ludzie, marihuana z najwyższej półki, koncerty, strefa festiwalowa, mnogość wydarzeń pobocznych – no jest tego w opór, a wszystkie szczegóły znajdziesz na stronie wydarzenia o T U T A J.

Mery Jane Berlin 2025 – Polski wyjazd na Mery Jane Berlin z ekipą WeedWeek

Zaprzyjaźniona ekipa organizuje wspólny wyjazd do Berlina, który startuje dziś w nocy. Szczegóły:

Dwudniowy wyjazd na Targi Mary Jane Berlin 2025

Kiedy? 21-22 czerwca 2025.
Gdzie? Berlin, największe targi konopne w Europie.
Cena: 799 zł.

Przeżyj niezapomnianą przygodę w gronie prawdziwych stonerów podczas Mary Jane Berlin 2025 – targów, na których czekają na Ciebie najnowsze produkty od topowych firm z całego świata!

Co zawiera nasz wyjazd?

✅ Przejazd komfortowym autokarem z Warszawy (przystanki w Łodzi i Poznaniu).
✅ Ubezpieczenie na czas przejazdu.
✅ Nocleg w hostelu Three Little Pigs Berlin (ze śniadaniem w cenie).
✅ Bilet wstępu na targi Mary Jane Berlin 2025.

Dlaczego warto?

✨ Zobacz stoiska najlepszych marek z całego świata.
✨ Spotkaj ludzi o tych samych zainteresowaniach.
✨ Poznaj najnowsze trendy i produkty w branży konopnej.
✨ Ciesz się wspólną atmosferą wyjazdu.

PLAN WYJAZDU

SOBOTA 21/06/2025:

  • 1:00 – Wyjazd z Warszawy: Warszawa Centralna, al. Jerozolimskie 54
  • 2:40-3:10 – Przystanek w Łodzi: Manufaktura, Drewnowska 58, 91-002 Łódź
  • 5:30-6:00 – Przystanek w Poznaniu: Posnania, Pleszewska 1, 61-136 Poznań
  • 10:00 – Przyjazd do Berlina: Eichenstraße 4, 12435 Berlin, Niemcy
  • Nocleg w Three Little Pigs Hostel Berlin

NIEDZIELA 22/06/2025

  • 18:00-18:30 – Wyjazd z Berlina: Eichenstraße 4, 12435 Berlin, Niemcy
  • 21:30 – Przystanek w Poznaniu: Posnania, Pleszewska 1, 61-136 Poznań
  • 0:00 – Przystanek w Łodzi: Manufaktura, Drewnowska 58, 91-002 Łódź
  • 1:40 – Przyjazd do Warszawy: Warszawa Centralna, al. Jerozolimskie 54

Jeśli cokolwiek ulegnie zmianie, będziemy was informować na bieżąco!

Koszt wyjazdu

799 zł – Przejazd, ubezpieczenie na czas przejazdu, nocleg, bilet wstępu.

Liczba miejsc ograniczona! Nie czekaj – zarezerwuj swoje miejsce już dziś i przygotuj się na wyjazd pełen wrażeń!

Co należy zaznaczyć, to fakt, że jest to wyjątkowo korzystna oferta last minute bo gdyby ktoś chciał taki wyjazd z przejazdem i noclegiem załatwiać dzisiaj – zapłaciłby przynajmniej dwa razy tyle.

Więcej info i rezerwacja ostatnich kilku biletów są T U T A J

A wszystkich tych, którzy nie mogą być w tym roku z nami w Berlinie, zapraszamy na naszą relację na żywo już jutro tj. w sobotę o godzinie 14.00 na naszym kanale Facebook o T U T A J

Młodzież Wszechpolska straszy marihuaną z Czech, „Cały Cieszyn zalany tym syfem” – piszą na swoich mediach społecznościowych. Młodzież Wszechpolska z Bielsko-Białej piszą też na swoim profilu FB, że „marihuana to niebezpieczny narkotyk, który dosłownie wypala mózg i jest znacznie gorszy od np. alkoholu”. Nie od dziś wiadomo, że Młodzież Wszechpolska to nie są najostrzejsze kredki w piórniku, a panowie z Bielska-Białej postanowili nam o tym przypomnieć. Oto więcej informacji.

Młodzież Wszechpolska straszy marihuaną z Czech, „Cały Cieszyn zalany tym syfem”

28 maja na mediach społecznościowych Młodzież Wszechpolska Bielsko-Biała, pojawił się wpis o następującej treści:

CIESZYN TONIE W SMRODZIE MARIHUANY 
Mieszkańcy Cieszyna już od dłuższego czasu zmagają się z problemem łatwego dostępu do narkotyków – szczególnie wśród nastolatków. Ten niebezpieczny trend powoli staje się plagą.
 
‼️Młodzi mogą bezkarnie zaopatrywać się po czeskiej stronie, gdzie marihuana jest częściowo zdekryminalizowana. Wystarczy tylko przejść przez most i cyk – już można nabyć ten syf i przemycić go z powrotem do Polski.
 
? Władze miasta milczą. Zero komunikatów, zero kampanii edukacyjnych, zero inicjatyw. Żenada. Wygląda na to, że ten problem został całkowicie zepchnięty pod dywan…
Warto przypomnieć, że – mimo dezinformacji – marihuana to niebezpieczny narkotyk, który dosłownie wypala mózg i jest znacznie gorszy od np. alkoholu.
 
Już nawet okazjonalne zażywanie może prowadzić do:
➡️upośledzenia zdolności poznawczych i umysłowych,
➡️nieodwracalnych zmianan w mózgu,
➡️podnosi ryzyko schizofrenii nawet do 15%.
Jeśli też Cię to niepokoi – udostępnij. Nagłośnij problem. Powiedz o tym bliskim. Chcemy BEZPIECZEŃSTWA dla naszych dzieci.
 
-pisze MWP
 
 
Nie wiadomo kto personalnie odpowiada za ten wpis i czy ma więcej niż 13 lat – co sugeruje treść wpisu.
Co prawda, z jednym możemy się tutaj zgodzić – chodzi o wątek edukacji konopnej ze względu na łatwy dostęp do marihuany.
 
Tylko, że jest mały problem – rzetelna akcja edukacyjna jest u nas nie możliwa ze względu na status prawny marihuany, a władze naraziły by się na oburzenie społeczne, że prowadzą akcje edukacyjne o marihuanie zamiast uszczelnić granice, aby ta do Cieszyna nie trafiała, co jest oczywiście nie realne.
 
W całym wpisie najbardziej bawi, ale też i martwi ta część:
 
Warto przypomnieć, że – mimo dezinformacji – marihuana to niebezpieczny narkotyk, który dosłownie wypala mózg i jest znacznie gorszy od np. alkoholu. Już nawet okazjonalne zażywanie może prowadzić do:
➡️upośledzenia zdolności poznawczych i umysłowych,
➡️nieodwracalnych zmian w mózgu,
➡️podnosi ryzyko schizofrenii nawet do 15%.
 
Ciekawi nas też fakt, że nikt z wszechpolaków nie zweryfikował podanych we wpisie informacji, którymi Młodzież Wszechpolska się zwyczajnie ośmieszyła.
 
Marihuana nie „wypala” mózgu, a nie nadużywana działa wręcz neuro-protekcyjnie czyli mózgowi pomaga. 
 
Marihuana nie jest gorsza od alkoholu – są to przede wszystkim dwie całkiem inne substancje, ale tylko jedna z nich zabija kilkanaście tysięcy POLAKÓW rocznie, odpowiada za przemoc domową, patologie rodzinne, rozbite rodziny, zniszczone życia dzieci alkoholików i wiele więcej.
 
Druga natomiast jest lekiem o działaniu neuroprotekcyjnym, który nigdy nie doprowadził do zgonu, agresji ani rodzinnej patologii z przemocą w tle.
 
Oczywiście marihuany należy używać z głową i jej nie nadużywać. MWP twierdzi, że nawet okazjonalne używanie zioła może nam poważnie zaszkodzić – co jest oczywiście kompletnym kłamstwem.
 
Okazjonalne używanie zioła jest w pełni bezpieczne i jest to zdecydowanie lepszy wybór niż alkohol.
 
Wszystko wskazuje na to, że od początku 2026 roku, marihuana w Czechach będzie jeszcze bardziej „legalna”, a dozwolone limity znacząco wzrosną, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J
 
 
Przypominamy też, że należy kategorycznie podkreślić, iż nie właściwe używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie używanie szkodliwe czyli nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami i obowiązkami. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem. Nazywa się to ŚWIADOMYM UŻYWANIEM.

Berliński są orzekł, że ustawa legalizująca marihuanę dotyczy także osób pozbawionych wolności. „Czy cele więzienne mogą stanowić „stałe miejsce zamieszkania”, w którym więźniowie mogą legalnie posiadać marihuanę?” – na takie pytanie musiał udzielić odpowiedzi sąd, którego orzeczenie rozwiało wszelkie wątpliwości. Czy to oznacza, że osadzeni w niemieckich więzieniach mogą legalnie używać ziela, a nawet je uprawiać? Oto więcej informacji.

Berlin: Czy ustawa legalizująca marihuanę dotyczy także osadzonych więźniów?

Częściowa legalizacja marihuany u naszych zachodnich sąsiadów zezwala m.in. na legalną uprawę do trzech roślin konopi indyjskich oraz posiadanie do pięćdziesięciu gramów suszu, a to wszystko musi odbywać się w obszarze stałego miejsca pobytu.

Stałe miejsce pobytu jest tu stwierdzeniem kluczowym. A to dlatego, że stałe miejsce pobytu to takie, gdzie jesteśmy zameldowani i przebywamy w nim min. od sześciu miesięcy.

Dlatego na przykład jeżeli ktoś będąc w Niemczech jako turysta lub przejazdem, będzie posiadał do 25 gramów suszu – jest to złamanie niemieckiego prawa. To samo dotyczy uprawy – jeżeli dopiero co przeprowadziłeś się do Niemiec, musisz odczekać pół roku, aby podlegać ustawie częściowo legalizującej w Niemczech marihuanę. Więcej na ten temat przeczytasz T U T A J .

Berlin: Sąd orzekł, że ustawa legalizująca marihuanę dotyczy także więźniów, ale nie wszystkich

Cała sprawa z ustaleniem legalności marihuany dla osadzonych zaczęła się od osadzonego, który odsiaduje karę dwóch lat i trzech miesięcy więzienia od września 2023 r. W kwietniu 2024 r., tuż po wprowadzeniu nowego prawa, funkcjonariusze znaleźli w jego celi 45,06 grama żywicy konopnej zawierającej 13,64 grama THC, która była przeznaczona do osobistego spożycia.  Przeciwko mężczyźnie wszczęto dalsze postępowanie karne.

Jedna Sąd Rejonowy Berlin-Tiergarten orzekł, że zgodnie z art. 3 (2) zdanie 1 nr 1 ustawy o konopiach indyjskich (KCanG) stanowiło to zgodne z prawem posiadanie do 50 gramów konopi indyjskich w „zwykłym miejscu zamieszkania” oskarżonego.

Jak już wspomniałem, ustawa o marihuanie mówi, że jeżeli dana osoba jest zameldowana pod danym adresem od min. pół roku – to jest to traktowane jako „tymczasowe miejsce pobytu” i „meldunek czasowy”, a poprzedni adres na czas odbywania kary nie jest już miejscem zameldowania osadzonego. Tak samo jest w całej Europie – odbywając karę pozbawienia wolności – jest się tymczasowo zameldowanym w zakładzie karnym.

Prawnie decydującym czynnikiem jest tutaj to, czy cela zatrzymań może być uznana za „zwykłe miejsce zamieszkania” w rozumieniu prawa.

Artykuł 1 nr 17 KCanG zawiera definicję prawną miejsca zamieszkania, która brzmi: „ zwykłe miejsce zamieszkania: miejsce, w którym osoba przebywa w okolicznościach wskazujących na to, że przebywa w tym miejscu lub obszarze dłużej niż przez okres tymczasowy; takie okoliczności uznaje się za istniejące w przypadku ciągłego pobytu w jednym miejscu trwającego co najmniej sześć miesięcy, przy czym krótkotrwałe przerwy są pomijane ”.

Z perspektywy sądu rejonowego miało to miejsce w przypadku okresu zatrzymania trwającego co najmniej sześć miesięcy. Fakt, że pobyt w więzieniu jest zazwyczaj przymusowy, jest nieistotny z prawnego punktu widzenia – bez znaczenia. Zatem Sąd Rejonowy uznał legalność posiadanej marihuany przez osadzonego.

Prokuratura się od wyroku odwołała i sprawa trafiła do wyższej instancji, która podtrzymała orzeczenie pierwszej instancji.

Piąty Karny Wydział Wyższego Sądu Okręgowego oddalił apelację, podtrzymując tym samym decyzję Sądu Rejonowego Tiergarten. Sąd poświęcił sporo miejsca szczegółowej analizie powodów i uzasadnień, dla których zakład karny może być uważany za „stałe miejsce zamieszkania” więźnia. 

Na podstawie materiałów legislacyjnych Wyższy Sąd Krajowy (KG) – podobnie jak Sąd Rejonowy (AG) – stwierdził: Zgodnie z normami prawa socjalnego i podatkowego, na których ustawodawca oparł przepisy KCanG, decydujące są (wyłącznie) rzeczywiste warunki życia. W związku z tym osadzenie w więzieniu powinno zostać określone jako „zwykłe miejsca zamieszkania”.

Czyli każdy osadzony, który w zakładzie karnym przebywa dłużej niż sześć miesięcy podpada pod ustawę CanG. Jeżeli kara jest krótsza niż pół roku – osadzony musi liczyć się z dodatkowymi konsekwencjami prawnymi za nielegalne w świetle ustawy posiadanie marihuany.

Czy to oznacza, że więźniowie w Niemczech mogą w trakcie odbywania kary używać marihuany i to całkiem legalnie? Oczywiście, że nie – tak samo jak więźniowie nie mogą posiadać, wytwarzać ani spożywać alkoholu – definiuje to wewnętrzny regulamin każdej placówki.

Wspomniany wyrok w tej sprawie stanowi jedynie, że więźniowi, u którego znaleziona zostanie marihuana w ilości poniżej 50 gramów – nie można postawić kolejnych zarzutów karnych, a jedynie ukarać dyscyplinarnie w ramach regulaminu odbywania kary.

Administracja więzienna ma prawo do ogólnego zakazywania posiadania i spożywania marihuany w zakładach karnych i instytucjach leczenia sądowego, w oparciu o obowiązujące przepisy więzienne, w odniesieniu do bezpieczeństwa i porządku w zakładzie, a także karania odpowiednich naruszeń za pomocą środków egzekucyjnych”.

-czytamy w orzeczeniu sądu.

Niemiecki Sąd  pozostawił otwartą kwestię „czy uprawa roślin konopi indyjskich w celi więziennej byłaby również zwolniona z odpowiedzialności karnej jako przestępstwo lub wykroczenie administracyjne, czy też art. 9 ust. 1 KCanG ogranicza dozwoloną uprawę do pomieszczeń przeznaczonych na cele mieszkalne, tak aby publiczne placówki, takie jak więzienia, były z tego wyłączone”.

Źródło: LTO.de

Import medycznej marihuany – Niemcy biją kolejne rekordy. Tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy bieżącego roku, nasi sąsiedzi zaimportowali blisko 40 ton medycznego suszu co jest wzrostem 450% rok do roku. Wszystko za sprawą zmiany kwalifikacji medycznej marihuany wynikającej z ustawy CanG, która częściowo zalegalizowała marihuanę w Niemczech i jednocześnie zmieniła jej status na lek nienarkotyczny. Co nakręca Niemiecki rynek konopi? Zioło jest w Niemczech dostępne „na telefon” i jeszcze nigdy nie było tak tanie. Oto więcej informacji.

Import medycznej marihuany – Niemcy biją rekord, niemal 40 ton w pierwszym kwartale 2025

37,22 ton – tyle medycznej marihuany prowadzono do Niemiec jedynie w trzech pierwszych miesiącach bieżącego roku. Jest to wzrost o 450% rok do roku.

Jakie są przyczyny tego, że niemiecki rynek medycznej marihuany rozwija się w tak szybkim tempie? Oczywiście chodzi o lokalne Niemieckie przepisy dotyczące marihuany.

Ustawa częściowo legalizująca w 2024 marihuanę rekreacyjną dla dorosłych, objęła także medyczną marihuanę.

Gdy ustawa CanG weszła w życie, medyczna marihuana trafiła do tej samej kategorii leków co Ibuprofen 600, przeczytasz o tym T U T A J.

Sprawiło to, że medyczny susz nie jest już w Niemczech klasyfikowany jako środek odurzający, na który receptę można uzyskać  ramach telemedycyny – bez wychodzenia z domu.

Import medycznej marihuany - Niemcy

A gdy już zamówienie zostanie złożone – zostanie dostarczone pod drzwi zamawiającego. I to w bardzo przystępnych cenach gdyż w Niemczech na chwilę obecną susz można zamówić z dostawą do domu już od 4 Euro za gram.

Jesteśmy na dobrej drodze, aby w 2025 roku zaimportować do Niemiec 150 ton marihuany na potrzeby medyczne i naukowe. Niemiecki model służy zatem całej UE jako wzór, jak zapewnić bezpieczny, niezawodny i cyfrowo zasilany dostęp do medycznej marihuany, a przede wszystkim, jak skutecznie przekształcić nielegalny system opieki nad pacjentami w legalny na szeroką skalę.

– powiedział Niklas Kouparanis, współzałożyciel i dyrektor generalny konopnej spółki Bloomwell Group z siedzibą we Frankfurcie.

420free
-reklama-

W pierwszym kwartale tego roku Niemcy zaimportowali najwięcej medycznej marihuany z:

  1. Kanada – 16,05 tony
  2. Portugalia – 12,05 tony
  3. Dania – 2,63 tony

Niemcy importują medyczną marihuanę z całego świata w tym z Australii, Afryki, Wielkiej Brytanii, Czech czy Argentyny.

Czechy legalizują marihuanę, jednak w mocno okrojonej wersji w stosunku do tego, co pierwotnie zapowiadano. Wczoraj Izba Poselska przegłosowała legalność uprawy i posiadania ziela na własny użytek jednak w niedużych ilościach. Czesi, tak samo jak Niemcy, wycofali się w pierwotnych planów pełnej legalizacji twierdząc, iż blokuje ich Jednolita Konwencja o Środkach Odurzających z 1961 r. Tylko, że te przepisy obowiązują także USA, gdzie legalny rynek marihuany rozwija się w najlepsze. Oto więcej informacji.

Czechy legalizują marihuanę, ale tylko częściowo

Wczoraj Izba Poselska czeskiego parlamentu przyjęła ustawę częściowo legalizującą uprawę i posiadanie niewielkich ilości ziela na własny użytek.

Teraz ustawę czeka jeszcze tylko Senat i wszystko wskazuje na to, że od 1.01.2026 nowe przepisy wejdą u naszych sąsiadów w życie. Co będzie w Czechach od przyszłego roku całkowicie legalne dla osób powyżej 21 roku życia?

  • uprawa 3 roślin konopi indyjskich
  • posiadanie do 100 gramów suszu w miejscu zamieszkania
  • posiadanie do 25 gramów suszu w przestrzeni publicznej

Natomiast jako wykroczenie, od przyszłego roku traktowane będzie:

  • uprawa 4 i 5 roślin konopi indyjskich
  • posiadanie 101 – 200 gramów suszu w miejscu zamieszkania
  • posiadanie 26 – 50 gramów suszu na ulicy

Wszystkie większe ilości traktowane będą jako przestępstwo. Jednak kary nawet za znacznie większe niż dopuszczalne ilości także zostały zmniejszone.

Koniec bezsensownej kryminalizacji: uprawa 3 roślin konopi i posiadanie 100 gramów w domu nie będzie już przestępstwem. Rozważny krok dla pacjentów, seniorów i wszystkich, którzy wierzą w wolność i odpowiedzialność

– napisała w serwisie X posłanka Renáta Zajíčková, która brała udział w pracach nad nowym prawem.

hemp plant

-reklama-

Czesi legalizują marihuanę ale częściowo i tak jak Niemcy, wycofali się z wielkich planów utworzenia legalnego rynku konopnego

Kilka miesięcy po tym jak Niemcy początkowo ogłosiły plany pełnej legalizacji marihuany rekreacyjnej, łącznie z utworzeniem legalnego ryku komercyjnego, Czesi poinformowali, że także w pełni zalegalizują marihuanę.

Mało tego, mówili wtedy, że to najlepsze możliwe rozwiązanie dla całej Europy, która powinna także iść tym torem.

Niestety jakiś czas później jasne stało się, że ani Niemcy ani Czesi marihuany nie zalegalizują w pełni wraz z utworzeniem legalnego rynku co przecież oznacza ogromne dochody i nowe miejsca pracy da krajów, które to zrobią.

Oba państwa jako argument podają fakt, że podpisały się pod Jednolitą Konwencją o Środkach Odurzających z 196 r. Konwencja ta mówi m.in., że należy zwalczać handel nielegalnymi substancjami. Niemcy twierdzą, że to zabrania im utworzenia legalnego rynku marihuany gdyż zobowiązali się do zwalczania rynku nielegalnych substancji, a nie regulowania go.

bomb dope
-reklama-

I tu pojawiają się dwie sprawy – po pierwsze gdyby marihuanę zalegalizować, automatycznie zostaje ona wyjęta z katalogu używek nielegalnych i staje się kolejną legalną używką jak tytoń czy etanol. Zatem Konwencja z 1961 automatycznie by jej nie dotyczyła.

Druga kwestia to fakt, iż to Stany Zjednoczone narzuciły tę deklarację wszystkim krajom, które chciały utrzymać współpracę gospodarczą ze stanami. USA w 1961 r. narzuciła większości świata to, aby marihuana była środkiem nielegalnym i nieproporcjonalnie kryminalizowanym – po czym sami ją zalegalizowali łącznie z rynkiem rekreacyjnym.

Oczywiście marihuana w USA nie jest jeszcze legalna na poziomie federalnym, a jedynie stanowym. Jednak na mocy prawa stanowego marihuanę można legalnie kupić już w zdecydowanej większości stanów USA, a legalizacja na poziomie federalnym to kwestia czasu i nastąpi dość szybko.

Stany Zjednoczone czerpią ogromne korzyści z legalnej marihuany, które idą w dziesiątki miliardów rocznie.

W tym samym czasie Europa wsadza za marihuanę do więzienia, nie zarabiając na niej ani grosza,a wręcz dopłacając do tego miliony euro rocznie, które generują postępowania policji, prokuratur i sądów związane  z posiadaniem niewielkich ilości ziela na własny użytek.

420free
-reklama-

Podczas gdy Ameryka czerpie z marihuany potężne korzyści, a używanie szkodliwe oraz używanie marihuany wśród młodzieży mocno spada – Europa wydaje setki milionów rocznie na niszczenie swoim obywatelom życia za to, że posiadali lub uprawiali rośliny konopi indyjskich.

Sadiq Khan, burmistrz Londynu, apeluje o częściową dekryminalizację marihuany. Khan wskazuje, iż szeroko zakrojone badanie wskazuje, że obecny sposób kontrolowania konopi indyjskich wyrządza społeczeństwu większą szkodę niż ich używanie. Raport ze wspomnianego badania stwierdza także, że stosowanie uprawnień do zatrzymywania i przeszukiwania dotyka w sposób nieproporcjonalny społeczności czarnoskórych. Co jeszcze napisano w raporcie i jakie będą jego następstwa? Oto więcej informacji.

Burmistrz Londynu apeluje o częściową dekryminalizację marihuany

Od dawna wyraźnie mówiłem, że potrzebujemy nowego spojrzenia na to, jak ograniczyć poważne szkody związane z przestępczością narkotykową w naszych społecznościach

– powiedział w środę burmistrz Londynu.

Niezależna Londyńska Komisja ds. Narkotyków (London Drugs Commission), która opublikowała raport rok po tym, jak została powołana przez Khana, podkreśliła, że ​​nie promuje powszechnej legalizacji marihuany. Zamiast tego jej główne zalecenie brzmi, że posiadanie niewielkich ilości naturalnej marihuany na własny użytek nie powinno być już kryminalizowane.

Obecne wyroki dla osób przyłapanych na posiadaniu naturalnej marihuany nie są uzasadnione, biorąc pod uwagę jej względną szkodliwość i doświadczenia ludzi związane z systemem wymiaru sprawiedliwości.

-powiedział Khan

Komisarze pod przewodnictwem byłego ministra sprawiedliwości Lorda Falconera współpracowali z naukowcami z University College London w celu zebrania dowodów od ponad 200 ekspertów i naukowców z całego świata.

gdy zakończyli prace, stwierdzili, że uznawanie marihuany za narkotyk klasy B na mocy brytyjskiej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest „nieproporcjonalne do szkód, jakie może ona powodować w porównaniu z innymi narkotykami kontrolowanymi przez tę ustawę”.

420free
-reklama-

Badacze zwrócili także uwagę na fakt, iż kontrola narkotyków koncentruje się obecnie na niektórych społecznościach etnicznych – szczególnie na społeczności czarnej – „co powoduje szkodliwe, długotrwałe konsekwencje dla jednostek, całego społeczeństwa oraz relacji policja-społeczność”.

Chociaż badacze stwierdzili potencjalne krótkoterminowe korzyści wynikające z legalizacji, takie jak wpływy z podatków i zmniejszenie kryminalizacji, to zaznaczyli, iż nie są zwolennikami całkowitej legalizacji marihuany rekreacyjnej.

Zakres szkód, szczególnie w odniesieniu do zdrowia publicznego, a także kosztów osobistych i społecznych, ujawnia się po dłuższym czasie i nie jest jeszcze dobrze poznany.

-poinformowali

Wygląda to jednak na podejście „zachowawcze” ponieważ zakres możliwych szkód wynikających z legalizacji jest już znany z krajów, które zrobiły to lata temu. Wszystkie obserwacje i badania prowadzone w krajach gdzie marihuana została zalegalizowana pokazują jedynie pozytywne skutki tej decyzji, takie jak spadek używania szkodliwego czy znaczący spadek użycia marihuany wśród młodzieży.

Badacze przyznali także, iż należy kłaść większy nacisk na pomoc osobom, których używanie staje się problematyczne, zauważając, że marihuana może uzależniać. „Osoby cierpiące na negatywne skutki marihuany, które mogą stanowić niewielki odsetek użytkowników, potrzebują niezawodnego, stałego wsparcia medycznego i innego”.

hemp pant
-reklama-

Raport stwierdza także, że edukacja na temat marihuany jest niewystarczająca oraz nie uwzględnia „czynników motywujących do jej używania” i – zwłaszcza w przypadku osób młodych – jest „dystrybuowana przez dostawców, którym brakuje wystarczającej wiarygodności i wiedzy”.

Jasne jest, że konieczny jest fundamentalny reset. Legalizacja nie jest odpowiedzią. Odpowiedź systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych musi koncentrować się wyłącznie na dilerach, a nie użytkownikach… I potrzeba znacznie więcej edukacji na temat ryzyka związanego z używaniem konopi

-mówią autorzy raportu

Burmistrz Londynu powiedział, że raport zawiera zalecenia, na które władze zarówno w ratuszu, jak i w Westminsterze powinny zwrócić uwagę.

Będziemy nadal współpracować z partnerami w służbie zdrowia, policji i innych usługach publicznych, aby ograniczyć używanie narkotyków, zapewnić większej liczbie osób terminowe leczenie i wsparcie oraz uczynić nasze ulice i społeczności bezpieczniejszymi. Nie mamy zamiaru reklasyfikowywać konopi z substancji klasy B na mocy Misuse of Drugs Act.

-poinformował rzecznik Home Office

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.