Zespół amotywacyjny po marihuanie to jeden z dwóch powtarzanych od lat mitów na temat ziela, zaraz po „teorii bramy” mówiącej, że jest ono wstępem do ciężkich używek. Naukowcy z Uniwersytetu w Cambrige postanowili zgłębić temat. W tym celu przeprowadzili badania, których wyniki opublikowano pod koniec sierpnia br. Oto do jakich wniosków doszli badacze.

Zespół amotywacyjny po marihuanie to mit, potwierdzają to badania naukowców z Cambrige

Zespół amotywacyjny określa się jako „zaburzenie w sferze woli”. Objawia się utrudnieniem lub niemożnością podejmowania decyzji, brakiem działania szczególnie wyznaczania sobie celów i ich realizacji”

Psychiatrzy oraz wszelkiej maści pseudo specjaliści uzależnień od dekad jak mantrę powtarzają, że używanie marihuany prędzej czy później, w zdecydowanej większości przypadków, doprowadzi do zespołu amotywacyjnego.

To, jak ogromnym jest to kłamstwem wie każdy regularny użytkownik konopi, a tylko w Polsce jest ich około dwóch milionów. Jest to mit powtarzany przez pseudo specjalistów od uzależnień, którzy używki znają tylko z opisów w książkach. Nie wiedzieć czemu bardzo chętnie posługują sie tym kłamstwem.

W taki sposób działa np. Monar. Instytucja ta publikuje teksty o tytułach takich jak „obiektywnie o marihuanie” czy tez „prawda i mity o marihuanie”, niestety materiały nie są ani obiektywne oraz nie mają nic wspólnego z prawdą i należy je traktować jako mity. Z „obiektywnych” tekstów Monaru o konopiach dowiemy się, że większość konsumentów ziela zniszczy sobie życie, sięgnie po ciężkie i wyniszczające narkotyki, a przede wszystkim – straci chęć do robienia czegokolwiek nie związanego z używkami (zespół amotywacyjny).

W ten sposób m.in. Monar doprowadza do szkodliwej dezinformacji oraz wielu tragedii każdego roku.

Osobiście znam przypadki, w których osoba starsza (przedział 50 – 65 lat) nie podjęła zalecanej terapii medyczną marihuaną z obawy o uzależnienie się, utratę chęci do życia (wspomniany zespół amotywacyjny). Wg. nich marihuana to straszny narkotyk, bo taki przekaz słyszą od lat od organizacji typu Monar, które mają w realny wpływ na stosunek do marihuany wśród części Polaków. Większość społeczeństwa słowa terapeuty uzależnień traktuje jako prawdę objawioną, z którą się nie dyskutuje. A powinno.

Rodzice, których pociechy sięgną po marihuanę, zamiast podejść do sprawy racjonalnie – panikują podejmując często złe decyzje gdyż ich dziecko, w ich mniemaniu, właśnie wkroczyło na ścieżkę, która na pewno skończy się na heroinie (teoria bramy). W końcu tak twierdzą „eksperci” z Monaru, którzy się na tym znają.

Otóż nie, nie znają się i kłamią na potęgę!

Bzdury o „teorii bramy”, mówiącej, że marihuana jest wstępem do innych narkotyków naukowcy obalili już blisko dekadę temu.

Teraz natomiast naukowcy z Cambrige naukowo obalili mit o rzekomym „syndromie amotywacyjnym”.

„Używanie konopi może wiązać się z anhedonią i apatią. Jednak wcześniejsze badania wykazały odmienne wyniki i niewiele z nich zbadało związek między używaniem konopi indyjskich a określonymi podprocesami nagradzania(ośrodek nagrody – przyp. red.). Młodzież może być bardziej podatna na szkodliwe działanie konopi niż dorośli. W badaniu tym zbadano (1) związek między nieostrym używaniem konopi indyjskich a apatią, anhedonią, przyjemnością i podejmowaniem decyzji o nagrodzie opartej na wysiłku (znów ośrodek nagrody – przyp. red.) oraz (2) czy te związki były moderowane przez grupę wiekową.”

-czytamy we wstępie opisu wyników badania.

Metodologia badania

„Wykorzystaliśmy dane z badania „CannTeen”. Uczestnikami były 274 osoby dorosłe (26-29 lat) i młodzież (16-17 lat) zażywające konopie indyjskie (zażywanie przez 1-7 dni w tygodniu w ciągu ostatnich trzech miesięcy) oraz osoby kontrolne dopasowane pod względem płci i wieku. Anhedonię mierzono za pomocą Skali Przyjemności Snaitha-Hamiltona ( n =274), a apatię za pomocą Skali Oceny Apatii ( n =215). Podejmowanie decyzji o nagrodzie oparte na wysiłku mierzono za pomocą zadania Wysiłek Fizyczny ( n =139), a subiektywne pragnienie i lubienie nagród mierzono za pomocą nowego zadania Prawdziwa nagroda – przyjemność ( n =137).”

Wyniki badania

Osoby kontrolne miały wyższy poziom anhedonii niż osoby zażywające konopie indyjskie ( 1258 =5,35, p = 0,02, η 2 = 0,02). Nie wystąpiły żadne inne istotne efekty interakcji użytkownik-grupa ani żadne istotne interakcje użytkownik-grupa*wiek-grupa. Wyniki zerowe zostały poparte analizami bayesowskimi post hoc .

Dokładnie tak, grupa nie używająca ziela miała nieco gorsze wyniki niż ta, która marihuanę używała.

Wnioski – zespół amotywacyjny po marihuanie to mit

„Wyniki przeprowadzonych badań sugerują, że zażywanie konopi indyjskich z częstotliwością od trzech do czterech dni w tygodniu nie wiąże się z apatią ani też z podejmowaniem decyzji na podstawie wysiłku w celu zdobycia nagrody, pragnienia nagrody lub lubienia nagrody u użytkowników dorosłych lub nastolatków. Użytkownicy marihuany mieli niższą anhedonię niż kontrolni, aczkolwiek przy niewielkim rozmiarze efektu. Odkrycia te nie są zgodne z hipotezą, że nieostre konopi wiąże się z amotywacją.”

Oznacza to dokładnie tyle, że osoby palące marihuanę podejmują się życiowych zadań tak samo jak osoby nie używające ziela. Potrafią zażyć konopie indyjskie po czym podjąć przeróżne aktywności w celu uzyskania założonego celu i tym samym aktywowania ośrodka nagrody (sukces).

Używanie szkodliwe

Należy pamiętać, że wyniki dotyczą używania „nieostrego”, tj. nie dotyczą nadużywania i wynikającego z niego używania szkodliwego. Należy kategorycznie podkreślić, że używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem.

Każdy użytkownik ziela powinien oceniać, czy nie wpływa ono negatywnie na jego życie, nazywa się to świadomym używaniem.

Wyniki badań znajdziesz T U T A J.

Czy wojna przyspieszy legalizację medycznej marihuany w Ukrainie? Proces ten rozpoczął się już kilka lat temu bo w roku 2019. Od tamtej pory Ukraina zrobiła kilka małych kroków do przodu. Niestety, pomimo poparcia zmian przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego czy Ministra Zdrowia, nie doszło do zmiany prawa. Co ciekawe, ustawa o medycznej marihuanie została w zeszłym roku przyjęta, a następnie odrzucona  przez tamtejszy parlament. Teraz wiele wskazuje, że ze względu na wojnę prace nad nowymi przepisami przyspieszyły. W czerwcu minister zdrowia Ukrainy, Wiktor Liaszko, poinformował, że ​​rząd poparł ustawę legalizującą medyczną marihuanę. Oto więcej informacji.

Ukraina: Czy wojna przyspieszy legalizację medycznej marihuany?

Minister zdrowia Ukrainy Wiktor Liaszko, ogłosił 7 czerwca, że ​​rząd poparł ustawę legalizującą medyczną  marihuanę, w czasie wojny z Rosją.

Rozumiemy negatywny wpływ wojny na zdrowie psychiczne. Rozumiemy liczbę osób, które będą potrzebowały leczenia w związku z tą ekspozycją. Rozumiemy, że nie ma czasu na czekanie.

– poinformował minister na Facebooku .

Projekt ukraińskiej ustawy legalizującej medyczna marihuanę ma na celu poprawę jakości usług medycznych dla osób objętych opieka paliatywną, a także popchnąć do przodu temat badań nad medyczna marihuaną.

„Rządowy projekt ustawy o legalizacji medycznej marihuany został już opublikowany i przekazany do dyskusji. Ten dokument zostanie zarejestrowany i uwzględniony w pracach naszej komisji. Mam nadzieję, że członkowie komisji go poprą”

– powiedział powiedział w rozmowie z Ukrinform.net Mychajło Radutskyj, poseł partii Sługa Ludu, członek Rady Najwyższej ds. Zdrowia Publicznego, Pomocy Medycznej i Ubezpieczeń Medycznych.

„W społeczeństwie było wiele komentarzy, że rzekomo będzie to legalizacja narkotyków. Ani ustawa przesłana do rewizji, ani ustawa nowego rządu nie zawiera ani jednego słowa o legalizacji narkotyków. To tylko medyczna marihuana

-dodał Radutskyj.

Radutskyj wyraził też nadzieję, że Rada Najwyższa przyjmie dokument jeszcze w tym roku.

Projekt ustawy zakłada dostęp dla pacjentów wymagających niezbędnego leczenia ponad 50 schorzeń, w tym raka i zespołu stresu pourazowego (PTSD), chorób neurologicznych i przewlekłego bólu pochodzenia neuropatycznego.

Ukraińscy politycy podkreślają, że medyczna marihuana może pomóc przynajmniej dwóm milinom Ukraińców zmagającym się z problemami zdrowotnymi powstałymi w wyniku wojny, czy to psychicznymi (PTSD) czy fizycznymi.

W październiku 2020 r.  prezydent Wołodymyr Zełenski przeprowadził w tej sprawie referendum, którego wyniki wykazały, że większość Ukraińców popiera legalizację konopi indyjskich do celów medycznych. Na pytanie, czy popierają legalizację medycznej marihuany, 64,88% respondentów odpowiedziało „tak”, a 29,53% odpowiedziało „nie”.

Alberto zatrzymany za medyczną marihuanę. O całym zajściu twórca poinformował po opuszczeniu przysłowiowego „dołka’, gdzie spędził kilkanaście godzin. Po odzyskaniu wolności Alberto na swoim social mediach zamieścił informację, że „nie odpuści” zatrzymania zarzucając funkcjonariuszom niekompetencję i uprzedzenie do jego osoby. Oto więcej informacji.

Alberto zatrzymany za medyczną marihuanę

W sobotę Alberto udostępnił na swoim koncie Instagram video, na którym widać jak policja przeszukuje jego samochód.

Zobaczcie, to jest pies śledczy, on szuka tu narkotyków w moim samochodzie. Ciekawe, czy coś znajdzie. Dzisiaj chyba nic, he he he

-mówi Alberto w udostępnionym filmie

Niestety, okazało się, że policyjny pies w samochodzie Alberto Simao znalazł medyczną marihuanę, w oryginalnym opakowaniu producenta.

Simao został zatrzymany oraz osadzony w celi, którą opuścił po kilkunastu godzinach. konieczna była interwencja prawnika.

  • Wielu z Was jest ciekawa, odnośnie mojego story, jak przeszukiwała mnie policja. Zobaczyliście, co tam się dzieje. Dopiero odpuściłem komisariat policji. Będzie grubsza sprawa, ponieważ wszystko było nie tak jak trzeba. Policjanci musieli uwalić mnie na glebę, nawet nie stawiałem oporu za to, że miałem leczniczą marihuanę. Za to, że miałem na to papiery. Wszystko miałem, ale musieli mnie upi**dolić. Dlaczego? Bo są niekompetentni i uprzedzeni do takich osób jak ja. Ja im tego nie odpuszczę, będę z nimi jechał. Adwokat mi pomogła dzisiaj wyjść. Jedziemy z tym, bo nie odpuszczam

– poinformował.

Nie pierwszy i nie ostatni

Niestety nie jest to pierwsze zatrzymanie relatywnie znanej osoby za posiadanie legalnego suszu medycznej marihuany. Jakiś czas temu informowaliśmy, że podobną sytuację miał m.in. Kali, któremu udało sie odzyskać zatrzymany susz.

Takie sytuacje mają miejsce regularnie i nie zmieni się to tak długo, jak długo nie będziemy mieli jasnych i precyzyjnych przepisów dotyczących posiadania przez pacjentów suszu w przestrzeni publicznej.

Z drugiej strony twórczość Alberto oraz to jaki niesie ona „przekaz” z pewnością nie sprawiają, że funkcjonariusze pałają do niego miłością. Czy faktycznie wyniknie z tego „grubsza sprawa„? Czas pokaże.

PolecamyWake & Bake czyli Łajzol JWP z numerem i teledyskiem w zielonych klimatach

Każdy z nas posiada układ endokannabinoidowy (ECS) odkryty w 1988 roku przez Raphaela Mechoulama. Jego najważniejszą funkcją jest utrzymanie stanu homeostazy – ogólnego stanu zdrowia w naszym organizmie. Pełni on jeszcze jedną ważną rolę, a mianowicie steruje całym cyklem rozrodczym u kobiet który rozpoczyna się już w 20 tygodniu życia embrionalnego.

Funkcja układu endokannabinoidowego oraz rola fitokannabinoidów zawartych w konopiach w cyklu rozrodczym kobiet oraz schorzeniach związanych z płodnością.

Układ endokannabinoidowy (ECS) w ciele kobiety wpływa na wiele ważnych funkcji – rozpoczynając od procesu folikulogenezy tzn. procesu dojrzewanie oocytów – komórek, które dają początek komórkom jajowym. Receptory ECS znajdziemy w całym układzie rozrodczym: macicy, jajnikach, jajowodach, endometrium, a podczas ciąży we wszystkich warstwach łożyska.

Funkcja ECS, a HPO

Oddziałuje on także z osią Podwzgórze-Przysadka-Jajnik (HPO) wpływając na prawidłową funkcje układu hormonalnego i ta właśnie zależność jest jedną z najważniejszych funkcji kobiecego układu endokannabinoidowego ponieważ kontroluje on wytwarzanie hormonów w jajnikach, transport zarodka, jego implantacje oraz ułożenie w macicy.

Podczas owulacji w organizmie znacząco wzrasta poziom Anandamidu, który następnie spada przy zapłodnieniu. Enzymy (wchodzące w skład ECS) są zaangażowane w syntezę i usuwanie naszego endogennego kannabinoidu, którym jest anandamid, normalizując jego poziom w celu udanej implantacji.

Ścisła kontrola sieci: Endokannabinoidy – Hormony – Cytokiny jest konieczna do utrzymania zdrowej ciąży, a defekty jej pracy mogą skutkować patologiami.

Zarówno nasze własne kannabinoidy jak i fitokannabinoidy występujące w konopiach działają silnie rozkurczowo na mięsień macicy ciężarnych
zapobiegając poronieniom i porodom przedwczesnym.

Badania z 2020 roku jasno pokazują, że w patogenezie porodów przedwczesnych ma znaczenie ekspresja receptorów CB2 – im niższa
ekspresja (czytaj im mniej kannabinoidów) tym częściej występował poród przedwczesny.

Z badań nad gryzoniami wynika iż całkowita inaktywacja receptorów CB1 wywołała u myszy poród przedwczesny.

Modulowanie Układu Endokannabinoidowego okazuje się być bardzo obiecującą terapią w leczeniu problemów z płodnością. Jednak potrzebujemy w tej materii znacznie więcej badań i doświadczenia.

Aby ta gałąź nauki, jaką jest Medycyna Konopna mogła się rozwijać w Polsce konieczne jest wiele zmian legislacyjnych, a przede wszystkim
dekryminalizacja marihuany aby pacjent nie był stygmatyzowany i nie czuł się jak przestępca.

Funkcja układu endokannabinoidowego oraz rola fitokannabinoidów zawartych w konopiach w cyklu rozrodczym kobiet oraz schorzeniach związanych z płodnościąBIBLIOGRAFIA:
1) M.C. Dennedy, Am J.Obset et al „Cannabinoids and the human uterus
during pregnancy.” – Gynecol 2004
2) Battista N. Meccarielo et al „The role of endocannabinoids in gonad
function and fertility along the evoltionary axis.” 2012
3) El-Talatini MR, Taylor AH, Elson JC, Brown L, Davidson AC, Konje JC.
„Localisation and function of the endocannabinoid system in the human
ovary”. 2009
4) Stepan Feduniw Rzeszów „Poród przedwczesny, a ekspresja receptorów
kannabinoidowych w łożyskach”. 2020
5) H. Wang, H.Xie et al „Loss of cannabinoid receptor CB1 induces preterm
birth”. 2008
6) O’Llenecia S. Walker et al -Journal of Ovarian Research- „The role of
endocannabinoid system in female reproductive tissues” 2019
7) B. Park et al „Identification of the CB1 cannabinoid receptor and fatty acid
amide hydrolase (FAAH) in the human placenta” 2003
8) Emily Lee et al „The impact of state legalization on rates of marijuana use
in pregnancy in a universal drug screening population” 2020
9) S.K. Das et al „Cannabinoid ligand-receptor signaling in the mouse
uterus” 1995

Dwie nowe odmiany medycznego suszu od Spectrum Therapeutics dotarły do Polski. Od teraz pacjenci mają do wyboru trzy produkty od Spectrum Therapeutics (Canopy Growth) – dostępny od kilku lat Red no 2 (sativa, 19% THC, <1 % CBD), Cannabis os – Canopy Growth THC 20%, CBD ≤ 0,5% (indica) oraz zbilansowana odmiana Cannabis os – Canopy Growth THC 8%, CBD 7% (hybryda). Oto więcej informacji.

Dwie nowe odmiany medycznego suszu od Spectrum Therapeutics dotarły do Polski

Dzisiaj otrzymaliśmy informację, że dostawa nowych suszy medycznej marihuany jest już w Polsce. W części aptek produkty będą dostępne nawet jutro.

Jest to bardzo dobra informacja szczególnie dla pacjentów, którzy z różnych powodów zdecydowanie wolą susz od Spectrum niż od konkurencyjnego producenta.

O tym, że dwie nowe odmiany medycznej marihuany od Spectrum Therapeutics (Canopy Growth) po raz pierwszy informowaliśmy w kwietniu tego roku. Przeczytasz o tym T U T A J.

Niestety przez urzędnicze problemy, susz dotarł do Polski z opóźnieniem. O przyczynach opóźnienia informowaliśmy T U T A J.

Oto specyfikacja nowych produktów od Spectrum:

  1. Cannabis flos, Canopy Growth THC 20%, CBD ≤ 0,5%
  2. Zawartość THC: 20% +/-10%
  3. Zawartość CBD: mniejsza lub równa 0,5%
  4. Charakterystyka: indica
  5. Cannabis flos, Canopy Growth THC 8%, CBD 7%
  6. Zawartość THC: 8% +/-10%
  7. Zawartość CBD: 7% +/-10%
  8. Charakterystyka: hybryda

Cannabis flos, Canopy Growth THC 8%, CBD 7%

Będzie to drugi rodzaj tak zbilansowanego suszu na naszym rynku (o pierwszy przeczytasz TUTAJ). W porównaniu do klasycznych suszy medycznej marihuany gdzie dominuje THC, ten jest zdecydowanie mniej psychotropowy, czyli znacząco mniej odurza. Druga zasadnicza różnica to większe spektrum dolegliwości, na które pomoże – jest ono szersze ze względu na zawartość nie jednego składnika czynnego, a dwóch – THC oraz CBD.

Cena nowych produktów powinna być zbliżona do ceny Red No 2, czyli w zależności od apteki koszt za gram wyniesie 50-70 zł.

Do waporyzacji medycznej marihuany polecamy waporyzator klasy medycznej Mighty Medic +

Przeczytaj też: Z czego wynika cena oraz dostępność medycznej marihuany oraz Parlamentarna wydmuszka ds. legalizacji marihuany

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Ekstrakt z medycznej marihuany do stosowania w vape pen’ach jest już dostępny dla polskich pacjentów. Na chwilę obecną usługę wykonania ekstraktu oferuje jedna z wrocławskich aptek, która aktualnie jako jedyna otrzymuje ten produkt recepturowo, istnieje jednak możliwość dostarczenia leku do większych miast na terenie kraju. To pierwszy tego typu produkt na naszym rynku. Oto wzór recepty oraz szczegółowe informacje.

Ekstrakt z medycznej marihuany do stosowania w vape pen’ach

W Polsce w końcu pojawiła się alternatywna forma terapii medyczną marihuaną – extractum purum 80% THC. Jest to oczyszczony ekstrakt z medycznej marihuany przeznaczony do waporyzacji z wykorzystaniem standardowego vape pen’a. Ekstrakt nie zawiera żadnych dodatków, substancji pomocniczych ani rozpuszczalników, wytwarza się go jedynie z zarejestrowanych surowców farmaceutycznych ( czyli odmian dostępnych w aptekach)

Ekstrakt do waporyzacji jest dostępny jako lek recepturowy, sporządzany w aptekach na podstawie recepty.

Używanie leku

Pacjent w aptece odbiera strzykawkę zawierającą 0,9 ml ekstraktu z medycznej marihuany o stężeniu THC na poziomie 80%. UWAGA! Pacjent nie otrzymuje w aptece produktu w vape pen’ie lecz w strzykawce. Proces „wtłoczenia” ekstraktu do urządzenia leży po stronie pacjenta. Jednak uspakajamy – jest to banalnie proste, poniżej możecie zobaczyć krótki film instruktażowy.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=c4RoLjAyYoI”][/vc_column][/vc_row]

Oto instrukcja napełnienia w do pobrania jako plik PDF: Ekstrakt z medycznej marihuany

Wzór recepty:

Ekstrakt z medycznej marihuany

Cannateka, która współpracowała przy wprowadzeniu wprowadzeniu produktu na nasz rynek skupia się na edukacji pacjentów w dziedzinie terapii medycznymi konopiami oraz wspiera farmaceutów zarówno od strony naukowej – technicznie, jak i klinicznej – dozowanie leków.

Na stronie Cannateka.pl znajdziecie wiele przydatnych informacji i uzyskacie odpowiedź na wszelkie nurtujące Was pytania dotyczące nowej formy przyjmowania medycznej marihuany. Polecamy również kontakt przez FB: Cannateka na FB oraz Grupa FB Cannateka

Wiemy, że trwają prace nad wprowadzeniem usługi w innych aptekach na terenie kraju. Jak tylko lek pojawi się w kolejnych punktach – poinformujemy o tym.

Lek jest na chwile obecną dostępny w aptece SUPER PHARM przy ulicy Szewskiej. Istnieje jednak możliwość dostarczenia leku do większych miast na  terenie kraju, aby dowiedzieć się więcej odwiedź stronę Cannateka.pl.

Nowe odmiany medycznych konopi od Spectrum Therapeutics dotrą do Polski z opóźnieniem, winni są tu urzędnicy. O tym, że nowe odmiany od Spectrum trafią do polskich aptek informowaliśmy w drugiej połowie marca. Wszystko wskazywało na to, że susz w aptekach pojawi się w drugiej połowie kwietnia – co wynikało też z terminów podanych w dokumentach. Niestety opieszałość urzędników spowodowała, że transport suszu do Polski nie dotarł chociaż czeka gotowy do wysyłki z Niemiec. Kiedy zatem nowe odmiany trafią do naszych aptek? Oto więcej informacji.

Nowe odmiany medycznych konopi od Spectrum Therapeutics dotrą do Polski z opóźnieniem

O tym, że dwie nowe odmiany medycznej marihuany od Spectrum Therapeutics (Canopy Growth) pojawia się w naszych aptekach pisaliśmy w drugiej połowie marca T U T A J.

Oto jakie nowe produkty maja niebawem trafić na nasz rynek:

  1. Cannabis flos, Canopy Growth THC 20%, CBD ≤ 0,5%
  2. Zawartość THC: 20% +/-10%
  3. Zawartość CBD: mniejsza lub równa 0,5%
  4. Charakterystyka: indica
  1. Cannabis flos, Canopy Growth THC 8%, CBD 7%
  2. Zawartość THC: 8% +/-10%
  3. Zawartość CBD: 7% +/-10%
  4. Charakterystyka: hybryda

Niestety, przyjdzie jeszcze trochę na nie poczekać. Powodem jest opieszałość urzędników z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Gdy sprowadzana partia produktu jest sprawdzona, a dokumenty się zgadzają – GIF wydaje zgodę na wwiezienie partii suszu na teren kraju.

Niestety, pomimo dopełnienia wszelkich procedur ze strony producenta – GIF nie wydał na czas zezwolenia na wwóz surowca na teren kraju, tzw. „import permit”. Oznacza to, że aby susz do Polski trafił, należy ponownie złożyć dokumenty i prośbę o zgodę na transport. Wiąże się to z wydłużeniem pierwotnego terminu o co najmniej miesiąc. Jeżeli urzędnicy wykonają swoja prace jak należy, można się go spodziewać w drugiej połowie maja.

Szkoda, że osoby, które mogłyby ten stan rzeczy zmienić – wolą na konopiach robić politykę ze szkodą dla pacjentów. Gdyby konopne szkodniki pokroju pani posłanki Beaty Maciejewskiej nie powielały dla własnych korzyści bzdur o tym, że jedynym sposobem na poprawę dostępności  są polskie uprawy – do takich sytuacji by zapewne nie dochodziło. Obecny brak nowych suszy byłby do uniknięcia gdyby urzędnicy należycie wykonywali swoją pracę. Braków w aptekach nie było by tez gdyby zmieniono niesamowicie skomplikowane procedury sprowadzania kolejnych partii leku – tu nie potrzeba zmiany ustawy lecz zmiany kilku przepisów oraz dobrze wykonujących swoja prace urzędników.

Przeczytaj też: Z czego wynika cena oraz dostępność medycznej marihuany oraz Parlamentarna wydmuszka ds. legalizacji marihuany

Medyczny Waporyzator Mighty + Medic to urządzenie przeznaczone do inhalacji w celach medycznych. Jest to znany i ceniony od lat Mighty wykonany z certyfikowanych kompozytów do użytku medycznego. Mighty generuje dużą ilość pary – co jest jego największą zaletą. Jest to urządzenie, które obsługuje się bardzo łatwo i intuicyjnie. W zestawie znajdziemy też dodatki, które bardzo się przydają i znacząco ułatwiają szybką inhalację w każdym czasie i miejscu gdyż jest to przenośny sprzęt mieszczący się w dłoni. Oto więcej informacji.

Mighty + Medic, medyczny waporyzator klasy premium – najlepszy wybór dla pacjentów

Mighty + Medic to medyczna wersja znanego i bardzo cenionego waporyzatora jakim jest Mighty wyprodukowany przez Storz & Bickel. Różnica pomiędzy jednym, a drugim jest taka, że wersja przeznaczona do inhalacji w celach medycznych wykonana jest z komponentów posiadających certyfikaty zezwalające na użycie ich w sprzęcie klasy medycznej.

Mighty od wielu lat uznawany jest za zdecydowanie najlepszy przenośny waporyzator. Jego największą zaletą i jednocześnie przewagą nad konkurencją jest generowana przez urządzenie para – jest jej dużo i zdecydowanie więcej, niż w innych urządzeniach tego typu.

Mighty + Medic jest urządzeniem niesłychanie prostym i intuicyjnym w obsłudze – po jego włączeniu wystarczy ustawić pożądaną temperaturę za pomocą dwóch przycisków (góra i dół) i poczekać aż grzałka się nagrzeje i urządzenie będzie gotowe do użytku co zasygnalizuje wibracjami.

Kupując Mighty + Medic w zestawie znajdziesz podstawowe rzeczy jak ładowarka, zapasowe sitka czy pędzelek do czyszczenia urządzenia, a także młynek do suszu oraz osiem kapsułek dozujących, które pomieszczą do 0,2 grama suszu (zmielonego).

Kapsułki w Mighty są świetnym rozwiązaniem. Po pierwsze  znacznie ułatwiają inhalacje po za domem –  kapsułki można zawczasu uzupełnić, aby gdy tylko zajdzie konieczność, jedną z nich umieścić w komorze i uruchomić urządzenie – aplikacja suszu do waporyzatora trwa wtedy kilka sekund i jest bardzo dyskretna.

Mighty + Medic posiada opatentowany hybrydowy system grzewczy łączący elementy indukcji i konwekcji, a także system chłodzenia wygenerowanej pary. Jest przeznaczony do odparowywania, a następnie inhalacji substancji aktywnych z kwiatów konopi. Celem inhalacji jest uzyskanie pożądanego efektu medycznego.

Urządzenie przeznaczone jest do wziewnego stosowania medycznej marihuany przepisanej przez lekarza. Jest przeznaczony do stosowania w domu, w szpitalu lub gabinecie lekarskim. Urządzenie oferuje wysoce skuteczny, bezpieczny i szybko działający sposób na uzyskanie leczniczych substancji aktywnych z suszu.

Dodatkowy zestaw uzupełniający

Do urządzenia można dokupić praktyczny zestaw zawierający 40 kapsułek na susz oraz przyrządy pomagające je bardzo szybko uzupełnić, które widać na poniższej grafice. W zestawie znajdziesz wszystkie potrzebne rzeczy takie jak waga elektroniczna do odmierzania suszu, bardzo duży młynek mogący jednocześnie zmielić kilka gramów, które wypełnią 40 komór z kapsułkami. Kapsułek jest sporo zatem jest to świetne rozwiązanie w przypadku podróży, wakacji.

Używanie kapsułek po za wygodą sprawia też, że sprzęt się zwyczajnie mniej brudzi.

Mighty + Medic medyczny waporyzatorWady? W mojej opinii brak, jedyne co może być uznane za minus to wymiary – tak, jest to urządzenie większe od większości dostępnych przenośnych waporyzatorów. Jednak jego jakość oraz jakość generowanej pary są na bardzo wysokim poziomie co rekompensuje wielkość. Oczywiście jest to nadal urządzenie przenośne, które bez problemu wejdzie do nerki czy damskiej torebki.

Podwójna litowo-jonowa  bateria trzyma długo i ładuje się szybko za pomocą uniwersalnej ładowarki USB-C.

Moje odczucia

Osobiście, jako pacjent korzystający z terapii konopnej nie wyobrażam sobie wyboru innego sprzętu do inhalacji niż Mighty + Medic. Wynika to z tego, że miałem okazję używać wielu przenośnych waporyzatorów i żaden nie był w stanie wygenerować takich ilości pary. Bardzo praktyczne oraz ułatwiające stosowanie jest korzystanie z kapsułek, które zawsze można mieć pod ręką, a w razie potrzeby w kilka sekund i bardzo dyskretnie wymienić wkład z suszem na nowy. Kapsułki są tak skonstruowane, że wymiana ich nawet w miejscu zatłoczonym jest dyskretna. Szczerze polecam każdej osobie korzystającej z terapii konopnej.

Sprzęt medyczny do waporyzacji można też wypożyczać – taką usługę oferuje całkiem sporo aptek. Kupując susz (jeżeli nie posiadasz urządzenia) warto zapytać farmaceutę o taka możliwość.

Pamiętaj: waporyzacja jest najefektywniejszą i najlepszą wziewną formą przyjmowania medycznej marihuany.

Zbilansowany susz Aurora 8/8 (8%CBD : 8%THC) będzie tańszy, nowe ceny powinny pojawić się w aptekach lada dzień – wynika z uzyskanych przez nas informacji. „Powinny” to słowo klucz ponieważ obniżka ceny przez producenta nie oznacza obowiązku obniżenia ceny przez aptekę, dlatego warto czasem porównać cenę w kilku aptekach, aby wybrać najlepszą. O ile została obniżona cena i co było tego powodem?

Zbilansowana medyczna marihuana

O pojawieniu się nowego produktu od Aurory informowaliśmy nieco ponad miesiąc temu, kilka dni później susz pojawił się w aptekach. Jest to pierwszy zbilansowany susz medycznej marihuany dostępny na naszym rynku. Stężenie zawartych w nim kannabinoidów to 8% THC : 8% CBD

Czym nowy susz różni się od tych dostępnych do tej pory? Przede wszystkim jest zdecydowanie mniej psychotropowy, czyli zdecydowanie mniej odurza. Druga zasadnicza różnica to większe spektrum dolegliwości, na które pomoże – jest ono szersze ze względu na zawartość nie jednego składnika czynnego, a dwóch – THC oraz CBD.

Zakres działania tego konkretnego produktu, z tym konkretnym stężeniem dwóch kannabinoidów będzie miał działanie jakiego nie oferuje żaden dostępny produkt.

Odmiana konopi, z której wytwarzany jest surowiec to Equiposa™. Jest to wyjątkowo zbilansowana odmiana o działaniu charakterystycznym dla odmian Sativa (energetyczny, podnoszący na duchu) jednak z mniejszym efektem odurzenia. Odmiana o ziemistym – sosnowym aromacie.

Więcej o tym produkcie przeczytasz w naszym materiale T U T A J.

Zbilansowana Aurora 8/8 będzie tańsza, producent obniżył cenę

Teraz, miesiąc po wprowadzeniu suszu na rynek, producent postanowił nieco obniżyć jego cenę.

Na chwile obecną wszystkie produkty Aurory są w podobnej cenie, która w zależności od apteki i jej marży wynosi od 520 do nawet 700 zł. za opakowanie 10 gramów.

Obniżka na Aurora 8/8 wynosi 1 Euro/g czyli ok. 4,5 zł/g. Oznacza to, że producent obniżył cenę opakowania 10 gramów o 45 zł.

Cena ostateczna, którą płaci klient w aptece to cena producenta + marża + podatki. Zarówno marża jak i podatki liczone są procentowo – im niższa cena tym mniejsza jest kwotowo marża. Zatem obniżka ceny u producenta o 45 zł, w przypadku opakowania 10 gramów, powoduje zmniejszenie kwoty marży oraz podatków co powinno poskutkować obniżką o ponad 50 zł./10 g.

Zatem w tej części aptek, które nie narzucają kosmicznych marży na medyczny susz, cena Aurory 8/8 wyniesie ok. 470 zł/10 g. Daje to cenę 47 zł za gram.

Warto porównywać cenę w poszczególnych aptekach, niektóre z pewnością jej nie obniżą. Są to z reguły apteki gdzie ceny suszu na co dzień są wysokie ze względu na duże marże.

Z uzyskanych przez nas informacji na temat obniżenia ceny wynika, że wpłynęły na to m.in. prośby środowiska lekarskiego, które uważa, że odmiana o stosunku THC : CBD jest bardzo potrzebna dla osób, które rozpoczynają terapię medyczna marihuaną, a jednocześnie z konopiami nigdy wcześniej nie miały styczności. Dostępne do tej pory odmiany, o wysokim stężeniu THC u osób rozpoczynających terapię i nie stosujących wcześniej marihuany – są zwyczajnie zbyt mocne, wykazują zbyt psychotropowe nawet przy dawkach niższych niż zaleca lekarz.

Obniżka ceny ma pomóc spopularyzować sam produkt jak i świadomość, że jest dostępny susz dla pacjentów nie radzących sobie z działaniem suszu, w którym zdecydowanie dominuje THC.

Prezydent podpisał ustawę dopuszczającą produkcję medycznej marihuany przez państwowe instytuty badawcze. Niestety, jak już informowaliśmy wcześniej, wątpliwym jest, aby zyskali na tym pacjenci, a jedynym beneficjentem nowych przepisów będzie poznański Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich (IWNiRZ). Jak niedawno pisaliśmy, wprowadzenie ustawy w takiej formie jest przekrętem, na którym zyskać (czyt. zarobić) ma jedynie IWNiRZ i związane z projektem osoby. Świadczy o tym m.in. fakt, że znacznie lepiej przygotowane do takiej produkcji instytuty badawcze, które też chcą uprawiać konopie na cele farmaceutyczne – są odprawiane z kwitkiem i daniem do zrozumienia, aby lepiej się tym tematem nie zajmowali. Ostateczne przegłosowanie ustawy w sejmie poprzedziły prace Senackiej Komisji Zdrowia oraz robocze spotkanie w Ministerstwie Rolnictwa. W obu braliśmy udział, to co tam usłyszeliśmy jest mało pocieszające i również wskazuje, że to nie pacjenci zyskają na zmianie prawa. Oto więcej informacji.

Prezydent podpisał ustawę dopuszczającą produkcję medycznej marihuany przez państwowe instytuty badawcze

We wtorek 29.03.2022 prezydent Duda podpisał ustawę umożliwiającą produkcję medycznej marihuany przez państwowe instytuty badawcze.

O planowanych zmianach pisaliśmy niedawno na naszym portalu. Informowaliśmy wtedy, że wiele wskazuje, iż planowane zezwolenie na produkcje medycznej marihuany przez instytuty badawcze jest tak na prawdę prawem napisanym pod jeden konkretny instytut, który ma zamiar produkować ale nie koniecznie wyprodukować i przy okazji dostać na ten cel dziesiątki milionów dotacji. Szerzej sprawę opisaliśmy w artykule „Narodowe uprawy medycznej marihuany to przekręt?”, który znajdziesz T U T A J, i z którym warto się zapoznać zanim przejdzie się do dalszej części tego tekstu.

Po opublikowaniu wspomnianego artykułu, miały miejsce dwa istotne dla ustawy spotkania. Pierwsze to prace nad ustawą w ramach senackiej komisji zdrowia, w których miałem okazje brać udział. To co tam usłyszałem wprawiło mnie w sporą konsternację. Senatorki oraz senatorowie biorący byli kompletnie nie przygotowani do pracy. Dobitnie świadczy o tym fakt, że jedna z Pań senatorek wyraziła swoje duże zdziwienie tym, iż produkcją LEKÓW ma zająć się jednostka o profilu ROLNICZYM, i że z tego co zrozumiała – „jednostka rolnicza będzie uprawiać rośliny, które następnie zostaną wysłane do firmy farmaceutycznej, która przerobi je na syropy i tabletki” . Dokładnie tak, politycy pracujący przy tej ustawie nie mają kompletnie pojęcia czym się zajmują. Są też do swojej pracy kompletnie nie przygotowani i sądzą, że z medycznych konopi wytwarza się tabletki. Gdy przedstawiciele senatu usłyszeli, że to roślina konopi sama w sobie jest lekiem i taka uprawa to produkcja gotowego surowca farmaceutycznego na ich twarzach pojawiła się konsternacja i chyba zdziwienie wynikające z nieświadomości czym jest medyczna marihuana. Mimo, że ewidentnie senacka komisja zdrowia pracowała nad nowelizacja ustawy, której kompletnie nie rozumieją – wszyscy zagłosowali za przyjęciem tych niezrozumiałych dla nich poprawek.

Wątpliwości, które pojawiły się w trakcie senackiej komisji zdrowia oraz dochodzące do Ministerstwa Rolnictwa głosy mówiące, że ta ustawa to bubel napisany tylko po to, aby IWNiRZ mógł na tym zarobić poskutkowały spotkaniem zorganizowanym w Ministerstwie Rolnictwa. Spotkanie miało na celu rozwianie wszelkich wątpliwości oraz wątpliwości opisanych przeze mnie w artykule „Narodowe uprawy medycznej marihuany to przekręt?” Na spotkaniu w ministerstwie pojawili konopni eksperci, którzy mieli zweryfikować zdolność IWNiRZ do produkcji medycznej marihuany. Pojawili się m.in. przedstawiciele Krajowego Związku Pracodawców Rynku Konopi oraz firmy Cannpoland – którzy znają się na uprawie medycznych konopi oraz na procesach certyfikacji produktu oraz linii produkcyjnej. Co ciekawe, gdy przedstawiciel Cannpoland chciał na tablicy rozrysować proces związane z rejestracją i dopuszczeniem serii do obrotu – usłyszeliśmy, że nie ma teraz na to czasu. Tak też wyglądała całóśc spotkania – zero konkretnych danych ze strony instytutu oraz niemożność przedstawienia danych pokazujących, że IWNiRZ albo kłamie albo nie ma pojęcia o czym mówi. Skłaniam się ku tej pierwszej opcji. Dlaczego?

Dr hab. Małgorzata Łochyńska, odpowiedzialna za produkcje medycznego suszu w IWNiRZ, zapytana przeze mnie w trakcie spotkania o to dlaczego kilka dni wcześniej twierdziła, że nie zna ostatecznej ceny ich produktu i pozna ją dopiero za rok (pisałem o tym w podlinkowanym wyżej artykule) odpowiedziała, że…. kłamała gdyż mnie nie znała i nie wiedziała z kim rozmawia! Dokładnie tak szanowni czytelnicy, Pani dyrektor odpowiedzialna za produkcje polskiej medycznej marihuany, gdy nie wie z kim rozmawia przez telefon, to swojego rozmówce okłamuje.

Gdy przedstawiciel firmy zajmującej się na co dzień medyczną marihuaną powiedział dlaczego niesłychanie krótkie terminy w jakich IWNiRZ zadeklarował mieć gotowy produkt i wytłumaczył pobieżnie ścieżkę certyfikacji, przedstawiciele poznańskiego instytutu stwierdzili, że to nie prawda oraz dodali, że „oni załatwią to sobie szybciej„. Dokładnie tak moi mili, osoba zajmująca się medyczną marihuaną i związanymi z nią procedurami mówi, że certyfikacja produktu to 6-12 miesięcy oraz tłumaczy politykom z czego to wynika jest ignorowany. Natomiast przedstawiciele IWNiRZ, którzy nie zajmują się tym na co dzień i nie zajmowali nigdy, mówią, że to wcale tak nie wygląda i że oni „załatwia” szybką drogę certyfikacji. Zgadnijcie czyja wersja została przyjęta. Oczywiście wersja instytutu, który twierdzi, że 3-4 miesiące po wejściu w życie nowego prawa gotowy produkt będzie mógł trafić do aptek. Kto się na produkcji medycznej marihuany zna nawet w niedużym stopniu wie, że jest to kompletnie nie do wykonania (same badania stabilności gotowego suszu to 3-6 miesięcy). Jednak politycy bardzo chętnie wierzyli na słowo przedstawicielom instytutu, a nie ludziom zajmującym się tematem od lat.

Pani dr hab. Łochyńska oraz Pan Daniel Bajas, kilkukrotnie w swoich odpowiedziach okłamali zarówno przedstawicieli ministerstwa jak i posła Sachajko, autora ustawy również obecnego na spotkaniu w Ministerstwie Rolnictwa. Mówili, że to co mówią osoby, które zajmują się tematyką medycznej marihuany od lat i mają doświadczenie praktyczne – jest nieprawdą. Jako prawdę przedstawiali swoje niczym nie poparte stwierdzenia, że nie mamy racji. Oczywiście politycy uwierzyli tym drugim – nie posiadającym doświadczenia. Ciężko było oprzeć się wrażeniu, że to spotkanie nie ma sensu i jest zwykłym teatrzykiem. Przypominam, że nie pozwolono przedstawić nam konkretnych danych na wykresach, linii czasu etc.

Zarówno Pan Bajas jak I Pani Łochyńska byli bardzo zdenerwowani tym, że śmiem zadawać im pytania. Przez całe ministerialne spotkanie nie spojrzeli na mnie nawet razu, zarówno gdy zadawałem pytania jak i podczas odpowiedzi patrzyli w ścianę. Po zakończeniu chciałem zamienić jeszcze kilka słów, jednak reprezentacja IWNiRZ bardzo szybko opuściła salę.

Blokowanie innych instytutów badawczych, lepiej przygotowanych

W zeszłym miesiącu dotarła do mnie informacja, że mimo tego, iż ustawa dotyczy teoretycznie szerszej liczby państwowych instytutów badawczych to w praktyce nie zostaną one dopuszczone do takiej produkcji. Podczas nieoficjalnej rozmowy z dyrektorem jednego z takich instytutów, który również wyraził chęć i gotowość do uprawy medycznej marihuany usłyszałem, że bardzo wyraźnie dano im do zrozumienia, że mają się trzymać od tego tematu z daleka! Pan dyrektor mówił o tym bardzo niechętnie, jako oficjalną przyczynę odmowy podaje się słabe przygotowanie do takiej uprawy, podczas gdy jest to instytut znacznie lepiej niż IWNiRZ do tego przygotowany i ze znacznie większą wiedzą, która jest tu potrzebna.

Jest to jedna z tych sytuacji, gdzie mam szczerą nadzieję, że ja jak i całe środowisko konopnych ekspertów się bardzo mylimy i to co zapowiada IWNiRZ okaże się prawdą i zyskają na tym polscy pacjenci. Jednak póki co WSZYSTKO wskazuje, że tak nie jest.

Do tematu z pewnością będziemy powracać i monitorować pracę IWNiRZ.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.