[vc_row][vc_column][vc_column_text]Paluch nagrał numer o medycznej marihuanie – M&M, który od kilku dni lata po serwisach muzycznych. Utwór jest lekki, a sam refren wpada w ucho przez co wielu przewiduje, że stanie się jednym z hitów tego lata, szczególnie wśród użytkowników zioła. Niestety warstwa tekstowa  pozostawia wiele do życzenia, a sam klip przedstawia pacjentów jako zwykłych „zjarusów” cały dzień oglądających Netflixa w towarzystwie Coca-Coli i czipsów. 

Paluch nagrał numer o medycznej marihuanie

„Bo to medyczna marihuana, dzisiaj legalna, choć kiedyś zakazana, nie jeden ziomal grzał przez to lata puchę, bo leczył głowę, bez podatku buchem.”

Nawija Paluch w swoim nowym numerze M&M – Medyczna Marihuana.

Paluch to jeden z najbardziej znanych polskich raperów, który na scenie jest już od lat. Dlatego większość rzeczy, które tworzy – odbija się szerokim echem.

Utwór utrzymany jest w luźnym, lekko popowym letnim klimacie, który z pewnością wielu przypadnie do gustu, a w szczególności użytkownikom zioła.

Niestety, M&M uważam za zmarnowaną szansę, Palec mając tak duże zasięgi mógł jednak coś zrobić dla konopi i postarać się o merytoryczny przekaż traktujący np. o pozytywnych aspektach korzystania z marihuany lub o tym, iż należy to robić z głową i świadomie. Mógł wspomnieć ciężki los biedniejszych pacjentów uprawiających własne rośliny, którzy robią to ryzykując swoją wolność, aby ratować swoje zdrowie, a czasem życie.

Zamiast tego mamy bardzo przeciętny tekstowo utwór, który medyczną marihuanę ma tylko w tytule. Obraz powstały do numeru także nie pozostawia wątpliwości, że mówimy o używaniu marihuany w celach rekreacyjnych.

Zamiast konopnej merytoryki mamy też promowanie najgorszych stereotypów związanych z używaniem marihuany. Teledysk do M&M przedstawia Palucha jarającego sobie na luzie z ziomkami, wszyscy wspólnie siedzą w pokoju jarając zioło, pijąc Coca-Colę i zajadając się czipsami etc. Klip momentami przypomina bardziej reklamę Coca-Coli niż rapowy teledysk.

Szkoda, że postanowiono przedstawić pacjentów medycznej marihuany jako zjarusów, którzy tylko oglądają Netflixa wpierdalając przy tym wysoko przetworzony syf i popijając go Coca-Colą. 

Na plus natomiast należy wspomnieć propagowanie waporyzacji, jednak i tu mamy powielanie bzdur gdyż palenie marihuany nie zniszczy ci płuc substancjami smolistymi – w przeciwieństwie do tego co mówi Paluch płuca wieloletnich palaczy zioła są w bardzo dobrym stanie co potwierdzają badania.

A oto wspomniany teledysk, oceńcie sami:

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=2R34bXRINrw”][/vc_column][/vc_row]

Wpływ marihuany na aktywność fizyczną to kwestia, wokół której przez ostatnie dekady narosło wiele mitów. Większość osób, które nie miały zbyt wiele wspólnego z konopiami indyjskimi uważa, że ich używanie prowadzi do spadku aktywności fizycznej. W mit „leniwego palacza” wierzy tak duża część społeczeństwa ponieważ był i jest to argument używany przez propagatorów konopnej prohibicji. Jednak kolejne badania pokazują, że argument ten jest nieprawdziwy. Mimo wszystko użytkownicy konopi czy to rekreacyjnych czy medycznych powinni pamiętać, że ich niewłaściwe używanie oraz nadużywanie mogą faktycznie prowadzić do rozleniwienia.

Wpływ marihuany na aktywność fizyczną – kolejne badania obalają mit „leniwego palacza”

Wraz z trwającym od kilku lat światowym trendem pro-legalizacyjnym, prowadzone są kolejne badania nad wpływem konopi indyjskich na ich użytkowników i ich zdrowie.

Spora część badań prowadzona jest właśnie dlatego, że co raz więcej osób ma dostęp do legalnej marihuany rekreacyjnej. Z roku na rok przybywa także pacjentów stosujących medyczną marihuanę.

Dlatego kolejne zespoły badawcze przyglądają się wpływowi marihuany na jej użytkowników – ich zdrowie, nawyki, czy wpływ konopi na społeczeństwo.

Opublikowane w tym miesiącu wyniki badaniaNiedawne używanie konopi indyjskich oraz aktywność fizyczna i siedzący tryb życia mierzona akcelerometrem wśród dorosłych w młodym i średnim wieku: analiza krajowego badania ankietowego dotyczącego zdrowia i odżywiania w latach 2011–2014„, jako kolejne, wykazały, że stereotyp „leniwego „palacza” jest nieprawdziwy.

Wyniki badania pokazują, iż aktywność fizyczna u osób używających marihuanę wcale nie jest mniejsza niż u osób, które marihuany nie używają.

Wyniki badania, opublikowane w tym miesiącu na łamach “Cannabis and Cannabinoid Research“ są efektem pracy naukowców z University of Toronto oraz dwóch szpitali w Ontario. Badacze przeanalizowali dane z zebranych w ramach National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) z lat 2011-2014 obejmujące 4666 dorosłych uczestników, w wieku od 18 do 59 lat. Uczestnicy nosili akcelerometry nadgarstkowe, które monitorowały ich aktywność fizyczną, oraz wypełniali kwestionariusze dotyczące używania konopi indyjskich.

Badanie wykazało, że nie ma znaczących różnic w poziomie aktywności fizycznej pomiędzy osobami używającymi, a nie używającymi marihuany.

To samo wyniki mówią o czasie spędzonym w pozycji siedzącej. Nie ma znaczących różnic pomiędzy użytkownikami marihuany a osobami, które jej nie używały. Dane z akcelerometrów pokazały, że użytkownicy marihuany spędzają trochę więcej czasu na lekkiej aktywności fizycznej (średnio 102 minuty dziennie) w porównaniu do osób nie używających konopi. (99 minut dziennie). Nie stwierdzono natomiast różnic w czasie spędzonym na umiarkowanej do intensywnej aktywności fizycznej.

Nasze odkrycia dostarczają dowodów przeciwko istniejącym obawom, że używanie konopi indyjskich niezależnie promuje siedzący tryb życia i zmniejsza aktywność fizyczną. Konieczne są przyszłe badania prospektywne w celu ustalenia, czy ustalenia te można uogólnić na określone populacje używające konopi indyjskich, w tym na pacjentów z bólem przewlekłym.

-piszą autorzy badania

Marihuana, a aktywność

Jak już wspomniałem, jest to kolejne badanie na przestrzeni ostatnich lat, którego wyniki obalają kłamstwa popularyzowane przez zwolenników konopnej prohibicji. Jakiś czas temu opublikowaliśmy na ramach naszego portalu artykuł Zespół amotywacyjny po marihuanie to mit, potwierdzają to badania naukowców z Cambrige, gdzie opisane zostały wyniki badania dotyczące poziomu motywacji u użytkowników marihuany. Obalają one kolejny popularny mit – brak motywacji u osób używających marihuanę.

Inne badanie pokazuje natomiast, że używanie marihuany nie ma negatywnego wpływu na zdrowie publiczne.

Negatywny wpływ marihuany na jej użytkowników

Marihuany używają sportowcy, olimpijczycy i mistrzowie świata w różnych dyscyplinach. Palą artyści, dyrektorzy i menadżerowie dużych korporacji. Palą naukowcy, profesorowie i nauczyciele. I wszyscy ci luzie pozostają aktywni, odnoszą sukcesy – marihuana natomiast często pomaga im się wieczorem odprężyć po ciężkim dniu, poradzić sobie z bólem lub bezsennością czy stresem.

Jednak należy kategorycznie podkreślić, że używanie marihuany może nieść za sobą negatywne konsekwencje. Szczególnie używanie szkodliwe /nadużywanie i stawianie konopi przed innymi aktywnościami. Ważne, aby marihuana nie była jedyną przyjemnością w życiu. Relacje, pasje, aktywność fizyczna, obowiązki – to powinno zawsze stać przed ziołem.

Każdy użytkownik marihuany powinien oceniać, czy nie wpływa ono negatywnie na jego życie, nazywa się to świadomym używaniem.

CBD na alergie i katar sezonowy? Sezon wiosenno-letni to czas pylenia wielu roślin, co jest nie lada wyzwaniem dla alergików. Pieczenie oczu, katar, kichanie – tak najczęściej objawia się katar sienny, czyli alergia sezonowa, na którą cierpi około 30% światowej populacji. Osoby chore na alergię mają do dyspozycji leki farmakologiczne lub zioła, których skuteczność jest bardzo różna. Okazuje się, że CBD – substancja aktywna z kwiatów konopi, może stanowić kolejne remedium na tę przypadłość. Więcej o mechanizmach działania kannabidiolu na alergię przeczytasz w dalszej części artykułu.

Czym jest alergia sezonowa?

Alergia to reakcja organizmu na substancję, którą postrzega jako intruza. Na przykład kontakt z normalnie nieszkodliwą substancją, taką jak pyłek, może wywołać reakcję organizmu. A ponieważ wiosną i latem powietrze nasycone jest pyłkami roślin zapylanych przez wiatr, takich jak drzewa, trawy i chwasty – alergicy nie mają jak izolować się od alergenów. Kiedy osoba uczulona na dany alergen wejdzie z nim w kontakt, pojawia się reakcja alergiczna. Alergen dostając się do organizmu, wyzwala odpowiedź przeciwciał, które przyczepiają się do komórek tucznych w płucach, nosie i skórze, nakazując im uwolnienie histaminy. Efektem tego jest wzmożone wydzielanie śluzu (łez, wydzieliny w płucach, kataru), które mają za zadanie oczyścić drogi oddechowe i oczy z alergenów – czyli nieproszonych gości dla naszego układu immunologicznego. W wyniku tego powstaje stan zapalny, który jest irytujący i nieprzyjemny – powoduje pieczenie, swędzenie i kichanie. Alergie to reakcja organizmu na substancję, którą postrzega jako intruza. Problem w tym, że pyłki nie stanowią dla ludzkiego organizmu zagrożenia, a ich atakowanie związane jest z błędną identyfikacją wroga przez układ immunologiczny. Objawy reakcji alergicznej zwykle pojawiają się w ciągu od kilku do kilkudziesięciu minut od narażenia na alergen. Chociaż reakcje alergiczne mogą być uciążliwe i utrudniać normalne czynności, większość z nich jest łagodna w przebiegu. Do najczęstszych objawów o różnym nasileniu należą kichanie, zatkany nos, łzawienie oczu, swędzenie zatok, gardła lub kanałów słuchowych, zapalenie ucha i wydzielina z nosa. Mogą również wystąpić bóle głowy, duszność, świszczący oddech i kaszel.

CBD na alergie – układ endokannabinoidowy, a alergia

Zanim wyjaśnimy mechanizm działania CBD na alergię warto przyjrzeć się temu, co łączy kannabidiol i układ immunologiczny. Jego wpływ na obronność jest możliwy za pośrednictwem układu endokannabinoidowego (ECS), w którego skład między innymi wchodzą receptory kannabinoidowe. Receptory CB2 występują głównie w układzie immunologicznym: migdałkach, śledzionie, przeciwciałach. Modulują one uwalnianie prozapalnych i przeciwzapalnych cytokin. CBD ma zdolność wpływania na receptor typu drugiego (CB2) i za jego pośrednictwem oddziałuje na układ immunologiczny. Ponieważ CBD jest słabym odwróconym antagonistą receptora CB2, pobudza on działanie przeciwzapalne tego receptora. Badanie in vitro wykazało, że podawanie endokannabinoidów spowodowało supresję (zahamowanie aktywności określonych limfocytów powodujących autoagresję) układu

immunologicznego. Badanie co prawda nie jest przykładem na, to że CBD pomaga na alergię, jednakże udowadnia, iż stosowanie różnych kannabinoidów jest potencjalnym sposobem leczenia chorób zapalnych, w tym alergii czy astmy. Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2009 roku, CBD pomaga również kontrolować aktywność i rozwój białych krwinek, które reagują na kontakt organizmu z alergenami. Jest to kolejny powód, dla którego może być skuteczną terapią alergii sezonowych. Na ten moment nie dysponujemy dowodami klinicznymi, potwierdzającymi skuteczność CBD na alergie, nie oznacza to jednak, że związek nie będzie skuteczny w łagodzeniu niektórych objawów związanych z alergią. 

CBD, a obniżenie histaminy

Wspomniany wyżej układ endokannabinoidowy jest powiązany z odpowiedzią immunologiczną, jaką jest produkcja histaminy. Można powiedzieć, że substancja ta, oprócz szeregu ważnych funkcji w organizmie (np. stymulowania produkcji soków trawiennych czy gojenia ran) jest produktem ubocznym odpowiedzi immunologicznej i pomaga organizmowi pozbyć się czegoś uciążliwego pobudzając ilość tworzonego śluzu. Histamina jest odpowiedzialna za objawy związane z alergią, takie jak kichanie, swędzenie lub łzawienie, i mogą na nie wpływać czynniki środowiskowe, takie jak wilgotność, temperatura i stres. To co zjadamy także zawiera histaminę, im bardziej przetworzone produkty, np. dojrzewające, wędzone, smażone czy długo pieczone, tym więcej histaminy będą zawierać. Palenie tytoniu powoduje dużą nadprodukcję tego składnika. Jak się okazuje, CBD poprzez wpływ na receptor CB2 może wpływać na produkcję histaminy. Nie oznacza to, że kannabidiol jest lekiem przeciwhistaminowym. Mechanizm działania jest inny niż w przypadku tej grupy farmaceutyków i dotyczy on wpływu na działanie komórek a nie blokowania receptorów histaminy. Badanie w modelu in vitro wykazało, że CBD może tłumić sygnalizację komórek tucznych, co blokuje ich produkcję histaminy. Przy odpowiedniej dawce CBD może znacznie zmniejszyć objawy alergii, czyli powiększenie błon śluzowych i pieczenie czy kichanie. CBD może stanowić dobrą alternatywę dla leków antyhistaminowych, które mogą powodować różne skutki uboczne, jak np. senność. CBD może pomóc w opanowaniu niektórych poważniejszych reakcji i złagodzeniu objawów, takich jak stany zapalne wokół nosa, gardła i ust.  

CBD, a działanie przeciwzapalne 

Innym działaniem kannabidiolu, który może hamować reakcje alergiczne jest jego potencjał antyzapalny. Dotychczasowe wyniki badań pozwalają przypuszczać, że terapia kannabinoidami może zmniejsz stan zapalny, przy niewielkich lub żadnych skutkach ubocznych. Kannabidiol zmniejsza produkcję i uwalnianie prozapalnych cytokin, hamuje procesy zapalne oraz zapobiega ich powstawaniu. Działanie to szczególnie dotyczy kwasowej formy CBD, czyli kwasu kannabidiolowego (CBDa), który hamuje aktywność cyklooksygenazy, zmniejszając objawy stanów zapalnych. Właściwości przeciwzapalne CBD wynikają z jego interakcji z receptorami kannabinoidowymi CB2, które regulują pracę układu odpornościowego, w kontekście powstawania stanów zapalnych.

CBD jako słaby odwrócony antagonista receptora CB2 wpływa na hamowanie wytwarzania prozapalnych cytokin i blokowanie namnażania się limfocytów typu T. Redukcja stanu zapalnego może przynieść znaczną ulgę w przypadku nabrzmiałych błon śluzowych, pieczenia oczu czy obrzęku dróg oddechowych. Olej CBD może być stosowany razem z tradycyjnymi terapiami alergii lub zamiast nich. Jak zawsze zaleca się konsultację z lekarzem celem doboru odpowiedniej dawki i obserwację swoich objawów.

Jak ze sobą korelują CBD i seks? Produkty z CBD zyskują coraz większą popularność jako suplement diety, zaś kolejne badania naukowe dowodzą ich terapeutycznych właściwości. Zakres działania kannabidiolu w dużej mierze obejmuje regulowanie nastroju, wpływa także na osiągnięcie satysfakcji seksualnej. CBD potrafi poprawić jakość życia seksualnego na kilku płaszczyznach. W jaki sposób CBD może wpływać na współżycie – wyjaśniamy w dalszej części artykułu.

CBD i seks – jak kannabidiol wpływa na układ hormonalny

Satysfakcjonujące współżycie jest ważnym elementem zdrowego funkcjonowania zarówno na poziomie emocjonalnym jak i fizjologicznym. Często jakość życia seksualnego jest wskaźnikiem ogólnego stanu zdrowia. W czasach, kiedy żyjemy w ciągłym stresie funkcje seksualne mogą być zaburzone ze względu na negatywny wpływ hormonów stresu na układ hormonalny i zdrowie psychiczne. Kannabidiol, czyli jeden ze związków pochodzących z rośliny konopi, może zmniejszać destrukcyjny wpływ przewlekłego stresu na zdrowie, a także regulować układ hormonalny. Receptory kannabinoidowe CB1, za pośrednictwem których kannabidiol oddziałuje na ciało człowieka są zlokalizowane także w organach płciowych: jajnikach i jądrach. To daje CBD możliwość regulowania pracy układu rozrodczego jak również ilości wydzielanych hormonów płciowych. Oprócz tego wykazano już wpływ CBD na poprawę nastroju i redukcję kortyzolu – hormonu obecnego we krwi u osób żyjących w ciągłym stresie. Poprzez regulowanie nastroju i ilości hormonów kannabidiol może naturalnie wspomóc libido oraz osiągnięcie większej satysfakcji seksualnej. Więcej o receptorach kannabinoidowych oraz układzie endokannabinoidowym przeczytasz T U T A J

Lepsze doznania seksualne dzięki CBD

Amerykański portal Remedy Review zajmujący się recenzowaniem produktów konopnych, przebadał w 2020 roku 1000 osób pod kątem wykorzystania CBD jako wsparcia do osiągnięcia większej satysfakcji seksualnej. 68% ankietowanych przyznało, że stosowanie CBD przed stosunkiem poprawiło ich doznania seksualne. Oprócz olejków CBD ankietowani stosowali także olejki do masażu, żelki oraz lubrykanty z dodatkiem kannabidiolu. Produkty te pomogły osobom doraźnie zrelaksować się, i  poprawić samopoczucie. Regularne przyjmowanie CBD pomoże zmniejszyć lęki i niepokoje oraz wzmocnić libido, czyli ochotę na seks. Poprawa samopoczucia w dłuższej perspektywie jest skorelowana ze wzrostem pożądania seksualnego, a także większą satysfakcją z życia erotycznego. Osoby zadowolone z życia częściej inicjują zbliżenia intymne, a także mają większe prawdopodobieństwo osiągnięcia orgazmu. Kannabidiol warto wprowadzić do życia erotycznego także w innej formie. Olejki i lubrykanty z dodatkiem CBD to produkty działające miejscowo, które między innymi mogą intensyfikować doznania erotyczne dzięki działaniu rozluźniającemu.

CBD i seks – lubrykanty CBD na ból i napięcie

Dla wielu kobiet zbliżenie seksualne bywa stresujące, a nawet bolesne. Kobiece narządy rodne są silnie umięśnione, dlatego w czasie przeciążenia organizmu, zmęczenia czy napięcia mięśnie te mogą być spięte. Wiele koniec unika zbliżenia intymnego ze względu na ból i dyskomfort odczuwalny podczas stosunku seksualnego. O ile nie jest on związany ze zmianami chorobowymi jak np. w przypadku endometriozy, CBD stosowane miejscowo może pomóc rozluźnić mięśnie pochwy, a nawet złagodzić ból. Kannabidiol wykazuje działanie rozluźniające mięśnie gładkie, co może znacznie poprawić komfort zbliżenia dla wielu kobiet. Nie tylko obniża on próg odczuwanego bólu poprzez wyhamowanie przekazywania bodźca bólowego do układu nerwowego ale też obniża jego intensywność. Stosowanie lubrykantów zawierających CBD będzie łagodzić dyskomfort podczas stosunku, nawilżać i pielęgnować miejsca intymne a także ułatwiać osiągnięcie orgazmu dzięki działaniu rozluźniającemu mięśnie.

Silniejsza więź psychiczna partnerów dzięki CBD

Sekretem udanego współżycia jest także więź psychiczna partnerów. Jest ona związana z poczuciem przywiązania do danej osoby, a także zaufaniem i potrzebą bliskości. To wszystko jest powiązane z hormonem przywiązania zwanym oksytocyną, który uwalnia się między innymi podczas przytulania. Jak się okazuje i tutaj CBD ma swój udział, ponieważ produkcja oksytocyny jest regulowana przez anadamid – neuroprzekaźnik, którego aktywność reguluje CBD. Kannabidiol pośrednio stymuluje uwalnianie oksytocyny, a jest ona ważnym elementem zdrowia reprodukcyjnego, ma wpływ na skurcze macicy podczas porodu i karmienie piersią.

Źródło:

remedyreview.com

Konferencja Ozdrowisko – innowacje w terapii konopnej odbędzie się już podczas nadchodzącego weekendu. To wyjątkowe wydarzenie ma ca celu łączyć przedstawicieli zawodów medycznych oraz pasjonatów, którzy interesują się najnowszymi osiągnięciami i badaniami naukowymi z zakresu medycyny konopnej oraz nowatorskimi zastosowaniami konopi w praktyce. Konferencja odbędzie się w trybie online, oto więcej informacji.

Konferencja Ozdrowisko – innowacje w terapii konopnej

„Podczas wydarzenia będziemy prezentować wykłady i panele dyskusyjne prowadzone przez uznanych ekspertów z dziedziny terapii konopnej. Tematyka obejmować będzie najnowsze badania, praktyczne zastosowania, regulacje prawne, a także perspektywy społeczne i psychologiczne związane z terapią konopną.”

-mówią o wydarzeniu jego organizatorzy

Prelegenci biorący udział w konferencji:

  • Marek Bachański – lek. med. specjalista neurologii dziecięcej;
  • Walentyn Pankiewicz – dr n. med.;
  • Małgorzata Szakuła – specjalista ds. żywienia człowieka, mgr.;
  • Samia Al-Hameri​ – mgr farm., założycielka Fundacji Santa Herba i platformy edukacyjnej OZDROWISKO;
  • Jolanta Różycka – Mgr biologii molekularnej, zielarka.

Niezależnie od Twojego tła zawodowego czy zainteresowań, konferencja ta oferuje wartościową platformę do nauki, wymiany wiedzy i budowania sieci kontaktów w obszarze terapii konopnej.

Celem konferencji Ozdrowisko – innowacje w terapii konopnej jest zgłębienie potencjału medycznego konopi oraz wymiana wiedzy i doświadczeń między specjalistami, naukowcami i praktykami z całego świata.

Konferencja będzie zapisana i dostępna po wydarzeniu na platformie Ozdrowisko.pl dzięki czemu każdy uczestnik, będzie miał do niej NIELIMITOWANY dostęp.

Wydarzenie online daje wyjątkową możliwość uczestnictwa z dowolnego miejsca. Będzie to interaktywne doświadczenie, które umożliwi uczestnikom zadawanie pytań i angażowanie się w dyskusje z prelegentami oraz innymi uczestnikami.

Dołączając do konferencji online, nie tylko zdobędziesz nową wiedzę i inspiracje, ale także przyczynisz się do szlachetnego celu pomocy Szymonowi. Każda wpłacona kwota zostanie przekazana na zakup wózka inwalidzkiego, który znacznie poprawi jakość życia tego młodego człowieka.

Po zakończeniu konferencji każdy uczestnik otrzyma:

  • nagrania wszystkich wykładów;
  • prezentację i materiały konferencyjne;
  • 20% zniżki kursy Santa Herba na platformie Ozdrowisko.pl.

Więcej informacji na temat konferencji oraz zakup biletów znajdziesz T U T A J

Agenda:

WYKŁADY

9:00 – 9:20 -> Powitanie uczestników konferencji i omówienie działalności charytatywnej;

9:20 – 9:50 -> Przegląd produktów dostępnych w recepturze – dr. Walentyn Pankiewicz;

9:55 – 10:35 -> Terapia konopna w zaburzeniach ze spektrum autyzmu – dr. Marek Bachański;

10:40 – 11:00 -> Konopie w diecie osoby z chorobą autoimmunologiczną – mgr Małgorzata Szakuła;

11:05 – 11:40 -> Wpływ kannabinoidów na procesy starzenia – mgr Jolanta Różycka;

11:45 – 12:15 -> Wpływ kannabinoidów na zaburzenia snu -mgr farm. Samia Al-Hameri.

 

PANELE DYSKUSYJNE

12:20 – 12:45 -> Wpływ konopi na neuroplastyczność, czyli jak terapia konopna zmienia mózg – dr. Marek Bachański, mgr farm. Samia Al-Hameri. MODERATOR: Emilia Krassowska;

12:50 – 13:30 -> Perspektywy terapii konopnej 2024, czyli co przyniesie przyszłość dla pacjentów – Prof Jarosław J. Fedorowski, dr Walentyn Pankiewicz. MODERATOR: Emilia Krassowska;

13:35 – 14:00 -> Q&A do wszystkich prelegentów.

Chcąc Was wprowadzić do świata terapeutycznego działania konopi, o którym będę pisać na łamach WeedNews.pl – postanowiłam zacząć od kwestii absolutnie podstawowej: dlaczego i w jaki sposób konopie działają na nasz organizm oraz czym jest układ endokannabinoidowy, który aktywują.

Konopie oraz ECS

Konopie – rośliny z rodziny Cannabis Sativa L. – zawierają szereg różnych substancji aktywnych, wśród których znajdziemy dość unikatowe związki (zawiera je niewiele roślin natomiast w konopiach występuje ich najwyższe stężenie) są to fitokannabinoidy takie jak np. CBD, THC, CBG, etc. To właśnie one, kannabinoidy, w największym stopniu oddziałują na nasz organizm (1), a ich działanie modyfikowane jest z kolei przez zawarte w konopiach terpeny.

Dlaczego tak się dzieje?

Otóż wszyscy posiadamy układ endokannabinoidowy (ECS), który jest za to odpowiedzialny. Układ ten występuje u wszystkich kręgowców.

Układ endokannabinoidowy został odkryty w 1988 r. przez zespół nieżyjącego już niestety – Prof. Raphaela Mechoulama . Pomimo że odkryto go 35 lat temu – wyewoluował już bardzo dawno temu i posiadają go nawet tak prymitywne organizmy jak ŻACHWY– są to niewielki organizmy morskie z rodziny osłonic (2).

ECS pełni w naszym organizmie szereg istotnych funkcji (np.: Funkcja ECS w cyklu rozrodczym kobiet oraz schorzeniach związanych z płodnością)

Układ endokannabinoidowy jest m.in. centrum logistycznym do przesyłania informacji pomiędzy poszczególnymi układami oraz narządami. ECS jest niesłychanie istotny dla wszystkich organizmów, które go posiadają gdyż to właśnie on posiada funkcję regulacji wielu innych układów w tym np. układu immunologicznego, który m.in. odpowiada za naszą odporność na wszelkie infekcje. Aktywny układ kannabinoidowy pozytywnie wpływa m.in na układ wydalania wewnętrznego, układ nerwowy, układ rozrodczy, układ trawienia, układ rozrodczy, układ oddechowy, układ trawienia, układ hormonalny czy układ moczowy i inne. Jak widać konopie i zawarte w nich składniki aktywne mogą zdecydowanie poprawić jakość życia na bardzo wielu płaszczyznach zdrowotnych.

Czym jest Układ endokannabinoidowy ECS

ECS tworzą receptory kannabinoidowe rozmieszczone w całym naszym organizmie, w różnym natężeniu dla różnych organów.

Dwa najlepiej poznane/zbadane to receptor CB1 oraz receptor CB2.

To właśnie z tymi receptorami łączą się zawarte w konopiach kannabinoidy poprzez co oddziałują na nasz organizm i na naszą świadomość

Receptory kannabinoidowe znajdziemy w każdym układzie, w każdym narządzie – z wyjątkiem pnia mózgu oraz rdzenia przedłużonego (a mówiąc dokładniej – jest ich tam bardzo mało)

Jak wcześniej wspomniałam z receptorami fitokannabinoidy zawarte w konopiach łączą się z receptorami kannabinoidowymi CB1 oraz CB2. Aktywacja systemu endokannabinoidowego to nic innego jak dostarczenie kannabinoidów to receptorów CB1 i CB2.

Co ciekawe, aktywujące ECS kannabinoidy produkują nie tylko konopie, wytwarzamy go także my, ludzie.

Nasze organizmy produkują substancje bardzo podobne do tych znajdujących się w konopiach I jest to kolejna składowa naszego układu endokannabinoidowego, mowa o – endokannabinoidach, czyli naturalnie produkowanych przez nasz organizm kannabinoidach.

Dwa najbardziej poznane/zbadane endokannabinoidy to Anandamid I 2Arachidonyloglicerol.

Endokannabinoidy łącząc się receptorami kannabinoidowymi pełnią szereg ważnych funkcji w naszym
organizmie.

Bardo ciekawe i pokazujące moc kannabinoidów jest to, że niedawne badania wykazały, iż za tzw. haj biegacza odpowiedzialne są nie endorfiny, a właśnie endokannabinoidy, które nasz organizm wytwarza podczas wysiłku fizycznego. Dokładnie tak, za bardzo przyjemne uczucie po skończonym treningu odpowiada kannabinoid – anandamid. Co ciekawe, jego struktura chemiczna jest zbliżona do struktury innego kannabinoidu – THC. Wiecej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Ważną częścią Układu endokannabinoidowego są też enzymy odpowiedzialne za syntezę oraz degradację kannabinoidów. Na przykład hydrolaza amidów kwasów tłuszczowych pełni kluczową rolę w usuwaniu anandamidu z naszego organizmu.(4)
Wspomniany już wcześniej Anandamid (ze starohinduskiego Ananda oznacza błogość, euforię, ekstazę)
ma działanie psychoaktywne podobne do działania ^9 tetrahydrokannabinolu zawartego w konopiach
Indyjskich.(podobne, a nie takie samo)(5)

Niebawem napiszę o paru trikach odnośnie wpływania na działanie tego enzymu, ponieważ spowalniając jego działanie anandamid nie zostaje usunięty z organizmu, co za tym idzie następuje jego kumulacja co prowadzi do uczucia szczęścia.

Prawidłowa praca układu endokannabinoidowego jest kluczowa do utrzymania homeostazy, czyli ogólnego zdrowia i należy o nią zadbać na wielu płaszczyznach – aktywność fizyczna, używanie konopi, sen oraz dobra dieta, w której występują konopie potrafią zdziałać cuda.

Układ endokannabinoidowy pełni istotną role dla naszego organizmu i zdrowia, a jego aktywacja potrafi znacząco podnieść komfort życia. Co ciekawe, ECS został odkryty właśnie dzięki konopiom i badaniom nad nimi.

Wspomniany wcześniej Profesor Raphael Mechoulam z żywicy konopi Indyjskich najpierw wyizolował poszczególne fitokannabinoidy, (CBD, THC, CBG, etc.) a następnie dzięki nim odkrył receptory kannabinoidowe z którymi łączą się owe substancje. (3)

źródła:

1. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31580774/
2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8125337/
3. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32648908/
4. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9452020/
5. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17210800/

Zmiany w wystawianiu recept na medyczną marihuanę weszły wczoraj w życie, a ich ostateczny kształt różni się od tego co było zapowiadane. Dlatego dla pewności dopytaliśmy w Ministerstwie Zdrowia o kwestię dla pacjentów korzystających z MM najistotniejszą – czy po zmianach będzie obowiązek osobistego stawiennictwa u lekarza co jakiś czas?

Zmiany w wystawianiu recept na medyczną marihuanę

O zmianach w wystawianiu recept na leki narkotyczne Minister Zdrowia zaczął informować z początkiem kwietnia.

„Mając na uwadze, że przepisywanie produktów leczniczych zawierających substancje objęte wyjątkową kontrolą zawsze powinno być dokonywane w oparciu o faktyczny stan zdrowia pacjenta, konieczne jest podjęcie pilnych działań mających na celu uniemożliwienia otrzymania recepty na ww. produkty w sposób komercyjny. Stosowanie bez kontroli lekarskiej środków odurzających i substancji psychotropowych stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.”

-mówił wtedy Minister Zdrowia

Pierwsze konkretne propozycje pojawiły się zaraz po majówce, informowaliśmy wtedy, ze:

„Proponuje się aby wystawienie pacjentowi przez lekarza recepty na preparat zawierający środek odurzający grup I-N lub II-N, substancję psychotropową z grup II-P, III-P lub IV-P, lub prekursor kategorii 1, było możliwe po osobistym zbadaniu pacjenta albo – pod pewnymi warunkami – zbadaniu go za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności oraz weryfikacji ilości i rodzaju przepisanych pacjentowi leków zawierających ww. substancje pod względem bezpieczeństwa oraz konieczności ich stosowania, biorąc pod uwagę recepty wystawione oraz zrealizowane dla tego pacjenta.

Możliwe jest wystawienie recepty za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności – jeżeli od ostatniego zbadania pacjenta, którego wynikiem było wystawienie recepty na preparat zawierający środek odurzający grup I-N lub II-N, substancję psychotropową z grup II-P, III-P lub IV-P, lub prekursor kategorii 1, upłynęło nie więcej, niż 12 miesięcy.”

Chwilę później ministerstwo zmieniło zdanie i uznano, że osobiste zbadanie przez lekarza musi odbyć się co trzy miesiące, a receptę na kontynuowanie leczenie bez konieczności zbadania pacjenta można bez badania tylko wtedy, gdy od ostatniego minęło mniej niż trzy miesiące.

I tej zmiany najbardziej obawiali się pacjenci korzystający z terapii medyczną marihuaną.

Zmiany weszły w życie

Wczoraj tj. 3.08.2023 zmiany weszły w życie, jednak ich ostateczna forma jest łagodniejsza niż zapowiadano.

Po zmianie rozporządzenia konieczna jest kontrola lekarska jeżeli od ostatniej minęło więcej niż 3 miesiące. Jednak, wg. nowego rozporządzenie, wizyta nie musi odbyć się osobiście w gabinecie, można ją wykonać także w formie teleporady.

Ponieważ w tej kwestii ministerstwo kilkukrotnie zmieniało zdanie, postanowiliśmy dopytać o stan faktyczny i zapytaliśmy u źródła, w Ministerstwie Zdrowia:

  • -Czy nowe rozporządzenie umożliwia wykonanie badania co 3 miesiące za pomocą systemów teleinformatycznych czy też wymagane jest stawiennictwo osobiste u lekarza?

Rozporządzenie określa, że przedłużenie recepty na leki jest możliwe pod warunkiem, że od ostatniego zbadania (stacjonarnie lub w ramach teleporady, podczas której zbierany jest wywiad od pacjenta) upłynęło nie więcej niż 3 miesiące.

-odpowiedział nam rzecznik prasowy MZ.

Wprowadzono też pewne zmiany dla lekarzy wystawiających recepty RPW. Do rozporządzenia dodano zapis mówiący, że:

„Recepta na preparat zawierający środek odurzający grupy I-N lub II-N, substancję psychotropową grupy II-P, III-P lub IV-P lub prekursor kategorii 1 jest wystawiana po uprzednim dokonaniu przez osobę wystawiającą receptę weryfikacji za pośrednictwem systemu, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (Dz. U. z 2022 r. poz. 1555, 2280 i 2705 oraz z 2023 r. poz. 650 i 1234), lub po zebraniu wywiadu od pacjenta, że ilość i rodzaj produktów leczniczych przepisanych pacjentowi na receptach wystawionych i zrealizowanych nie jest wystarczająca dla prawidłowego prowadzenia farmakoterapii.”

Ma to zapobiegać nadużywaniu leków na receptę.

 

Dyrektor IWNiRZ oraz wiceminister rolnictwa kłamią ws. produkcji medycznej marihuany, wprowadzając tym samym w błąd zarówno pacjentów jak i opinię publiczną i to w bardzo bezczelny sposób. Portal Interia.pl opublikował ostatnio tekst na ten temat, ciekawe i szokujące jest to, iż każda jedna wypowiedź dyrektora Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich (IWNiRZ) oraz wiceministra rolnictwa Janusza Kowalskiego to kłamstwa, które postanowiliśmy obnażyć. 

Dyrektor IWNiRZ oraz wiceminister rolnictwa kłamią ws. produkcji medycznej marihuany

Niedawno portal Interia.pl opublikował artykuł zatytułowany „Polskie władze wchodzą w medyczną marihuanę. Kowalski zapowiada miliony”. Można go znaleźć T U T A J

Z artykułu dowiadujemy się, że:

„Hodowlą medycznej marihuany w Polsce zainteresował się Paweł Szramka, szef partii Dobry Ruch. Polityk pytał w resorcie rolnictwa, na jakim etapie są obecne działania mające na celu wdrożenie upraw konopi medycznych w kraju, kiedy rozpoczniemy uprawy na szerszą skalę, ile surowca zostanie wyprodukowane w tym roku oraz jak dużo można zarobić na lekach wyprodukowanych przez Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu.”

To co odpowiedział cytowany przez Interię Janusz Kowalski wskazuje, że wiceminister, który zapowiada dziesiątki milionów zysków z produkcji medycznej marihuany – nie wie nawet czym ona jest, przez co wiceminister bredzi, że:

Uprawa konopi innych niż włókniste w celu wytwarzania surowca farmaceutycznego stanowi dopiero pierwszy etap spośród łańcucha działań niezbędnych do wytworzenia leku recepturowego” – tłumaczy Janusz Kowalski. „Plon z upraw konopi innych niż włókniste musi być bowiem przetworzony w substancję czynną, z której z kolei wytwarzany jest surowiec farmaceutyczny przeznaczony do sporządzania leku recepturowego

– mówi dla Interii polityk Suwerennej Polski.

Dokładnie tak, pan Janusz Kowalski kompletnie nie ma pojęcia o czym mówi wychodząc na kompletnego ignoranta, żeby nie powiedzieć głupca. NIE, plon z uprawy nie jest przetwarzany w substancję czynną, z której wytwarza się następnie surowiec do sporządzania leku. Plon z uprawy wystarczy w odpowiednich warunkach wysuszyć i mamy gotowy lek – medyczną marihuanę.

Wiceminister Janusz Kowalski zapowiada publicznie miliony zarobione na medycznej marihuanie nie wiedząc czym ona jest, ciekawy przypadek.

Dalej czytamy, że:

„Wiadomo też, że instytut uzyskał zezwolenie głównego inspektora farmaceutycznego i przygotował wnioski niezbędne do prowadzenia upraw”

Jest to jawne kłamstwo, za które jak mniemam odpowiada dyrektor IWNiRZ pan Rafał Spachacz.

Nie, instytut z poznania nie otrzymał zgody na uprawę / produkcję medycznej marihuany.

W marcu br. w Sejmie RP odbyła się podkomisja stała ds. biogospodarki i innowacyjności w rolnictwie, która była poświęcona produkcji medycznej marihuany min. przez IWNiRZ, i w której miałem okazję uczestniczyć. Podczas posiedzenia podkomisji, dyr. IWNiRZ pokazał prezentację, w której informował o postępach prac. Znalazła się tam informacja, że IWNiRZ wystąpił do Głównego Inspektora Farmaceutycznego o zgodę na uprawę medycznej marihuany. Niestety, było to kłamstwo pana dyrektora oraz wprowadzenie w błąd opinii publicznej oraz obecnych polityków.

Albowiem szybko okazało się, że instytut takiej zgody nie otrzymał, mało tego – nawet o nią nie występował.

Pisaliśmy o tym a artykule IWNiRZ otrzymał od GIF zgodę na przetwarzanie i dystrybucję medycznego suszu, ale nie na produkcję.

Pisaliśmy wtedy:

„Z treści zezwolenia wydanego dla IWNiRZ przez GIF wynika, że:
-Przede wszystkim, Póki co, IWNiRZ NIE BĘDZIE PRODUKOWAŁ / UPRAWIAŁ MEDYCZNEJ MARIHUANY, mimo składanych od blisko dwóch lat deklaracji.
-IWNiRZ będzie kupował susz medycznej marihuany na rynkach zagranicznych.
-Zakupiony po za granicami naszego kraju susz będzie następnie przez Instytut przetwarzany i w części dystrybuowany.
-W części ponieważ IWNiRZ ma zgodę na przetworzenie 20 kilogramów w skali roku, oraz na dystrybucję ale już jedynie 5 kilogramów w skali roku.”
Co ciekawe, dyrektor IWNiRZ, pan Rafał Spachacz, żądał usunięcia wspomnianego artykułu strasząc pozwem, grożenie sądem za opisywanie prawdy i stanu faktycznego, również jest niepokojące.
 Dalej w materiale Interii czytamy, że:

„- Zgodnie z planem biznesowym Instytut zakłada, że będzie zbywał wytworzony przez siebie surowiec za kwotę około 3,9 mln zł miesięcznie – przekazał Janusz Kowalski.”

Aby wiedzieć ile można zarobić na danej produkcji należy przede wszystkim mieć kosztorys uruchomienia i prowadzenia takiej produkcji, w tym przypadku produkcji medycznej marihuany.
Niestety, wszystko wskazuje, że takiego kosztorysu IWNiRZ nadal nie ma. O kosztorys planowanej produkcji pytałem dyrektora Spachacza w marcu tego roku, usłyszałem wtedy, że zostanie on udostępniony na zaplanowanej na 17 marca wspomnianej podkomisji. W rozmowie dyrektor Spachacz zobowiązał się także do opisania na jakim etapie jest IWNiRZ w zakresie tak podstawowych przygotowań do uruchomienia produkcji jak certyfikaty GACP, EU-GMP, etc. Ku mojemu zdziwieniu, po wielokrotnym ignorowaniu pytania podczas podkomisji, dyrektor w końcu odpowiedział, że wszelkie materiały, które obiecał pokazać podczas podkomisji, dostarczy mi oraz przewodniczącemu (Jarosław Sachajko) drogą mailową.
Obiecanych materiałów jednak pan dyrektor Rafał Spachacz nie wysłał, do dziś.
Dlatego pod koniec kwietnia wysłałem do dyrektora IWNiRZ maila z następującymi, bardzo prostymi pytaniami:
– na komisji sejmowej w zeszłym miesiącu mówił Pan, że wystąpiliście Państwo o zgodę na wytwarzanie surowca farmaceutycznego w postaci medycznej marihuany tymczasem zgoda dotyczy jedynie przetwarzania oraz dystrybucji. Skąd ta rozbieżność?

-czy mogę otrzymać obiecywany od tygodni, w tym publicznie na komisji, kosztorys produkcji medycznej marihuany przez IWNiRZ?

-w związku z otrzymaną zgodą na badania- skąd zamierzacie Państwo pozyskać susz, o którym mowa w zgodzie?

-skoro nie macie Państwo zgody na produkcje to po co to wszystko? Takie badania nie są w żadnym stopniu potrzebne, aby rozpocząć produkcje medycznego suszu dla pacjentów.

-W związku z uprawą (produkcja/wytwarzaniem) medycznej marihuany przez instytut poprosiłbym o przesłanie kosztorysu, o wysłaniu którego mówił Pan na komisji.

Chciałbym tez zapytać na jakim etapie przygotowania do produkcji medycznej marihuany jest IWNiRZ?
-Czy podjęto już prace nad wdrożeniem systemów GAP / GACP dla upraw oraz EU GMP dla przetwórstwa? Czy mogę prosić o informację, którą obiecał pan przekazać podczas podkomisji w  sprawie certyfikacji?

W odpowiedzi otrzymałem wiadomość, że wszystkie informacje znajdę w protokole z posiedzenia komisji.
Dokładnie tak, podczas podkomisji pan dyrektor Rafał Spachacz nie przedstawił dokumentów, które przedstawić się zobowiązał oznajmiając, że wyśle je drogą mailową po komisji. Gdy wysłałem maila z prośbą o obiecane materiały – pan Spachacz odesłał mnie do protokołu z komisji. Jest to bardzo nieudolne mataczenie ze strony dyrektora IWNiRZ, takie zachowanie nie licuje z funkcją dyrektora poważnego państwowego instytutu.
Dalej w artykule Interii czytamy:
„Jeszcze w maju naukowcy z Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich zapowiadali preparat, który ma powstać w kilkanaście miesięcy. – Chcemy uniezależnić się od dostaw zewnętrznych, zagranicznych, które są dla pacjentów niezwykle kosztowne. Nasze produkty mają z założenia być o wiele tańsze, a poza tym (…) Instytut słynie z jakości i standardy GMP i produkcyjne są na najwyższym poziomie
– w rozmowie z TVP 3 powiedział dr Rafał Spachacz, dyrektor placówki.”
Instytut nie posiada kosztorysu produkcji medycznej marihuany, nie posiada przystosowanego obiektu, sama certyfikacja obiektu to ok 2 lata, nie ma możliwości wyprodukowania medycznej marihuany w kilkanaście miesięcy jeżeli nie ma jeszcze nawet wniosków o odpowiednie certyfikacje jakości takiej produkcji, które są niezbędne do jej uruchomienia. Mówi się o niższej cenie nie znając kosztów produkcji – to wszystko kłamstwa.
Ale to jeszcze nic, dalej na stronie Interii czytamy:

„W rozmowie z Interią szef Instytutu Włókien Naturalnych i Zielarskich podkreśla, że w całej sprawie chodzi o wyhodowanie „surowca farmaceutycznego wytwarzanego z ziela oraz żywicy konopi innych niż włókniste krajowej odmiany, przeznaczonego do sporządzania leków recepturowych”. Wyhodowanie odmiany polskich konopi zajmie kilka miesięcy. Potem trzeba zaczekać na uprawę pierwszej partii. Czas niezbędny na rejestrację nowego preparatu to przynajmniej pół roku. 

– Tym samym wprowadzenie na rynek nowego surowca farmaceutycznego (…) wymaga około 12 miesięcy – przekazał nam dr Spachacz. Jak mówi nasz rozmówca, polski surowiec „w istotny sposób obniży ceny leków recepturowych” tworzonych także z innych surowców pochodzenia konopnego.”

Z pierwszego zdania dowiadujemy się, że tak jak wiceminister Janusz Kowalski tak i dyr. Rafał Spachacz nie wie nawet czym jest medyczna marihuana, ale nie to jest najgorsze. Bardziej martwi stwierdzenie, że wyhodowanie krajowej odmiany zajmie kilka miesięcy – co jest nieprawdą oraz dowodzi, że pan Rafał Spachacz zajmuje się czymś o czym kompletnie nie ma pojęcia. Wyhodowanie nowej odmiany, która będzie stabilna trwa ok. trzech lat, a nie kilka miesięcy, jest to podstawowa wiedza o tych roślinach.

W czym zatem rzecz? Dlaczego IWNiRZ mataczy ws. produkcji medycznej marihuany?

Klasycznie – gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze.

Dyrzektor IWNiRZ, zapytany przeze mnie kilka miesięcy temu, czemu wystąpili jedynie o zgodę na przetwarzanie suszu oraz sprowadzanie suszu z zagranicy natomiast nie wystąpili o zgodę na produkcję oznajmił mi, że tak trzeba zrobić, że nie można wystąpić o zgodę na produkcję bez przeprowadzenia wcześniej badań. Jest to oczywiście kolejnym kłamstwem pana dyrektora Spachacza, które w dodatku wmawia posłom m.in. Jarosławowi Sachajko.

Nie, aby uruchomić produkcję medycznej marihuany nie są potrzebne badania naukowe. Potrzebne są przepisy, które na to pozwalają (ustawa), następnie uprawniony podmiot (tu Instytuty rolnicze) przygotowuje obiekt, certyfikuje go na GACP oraz EU-GMP, występuje o zgodę na produkcję i uruchamia produkcję, tyle. Nie ma konieczności badań, nie ma konieczności wymyślania koła na nowo czyli tworzenia nowej polskiej odmiany – no chyba, że można na to wszystko zgarnąć niezłe dofinansowania. Tu nie chodzi o produkcje leku dla pacjentów tylko o prowadzenie badań i otrzymywanie na nie milionowych dotacji.

Powtórka z rozrywki

W lutym 2022 na łamach Weednews.pl opublikowany został artykuł zatytułowany „Narodowe uprawy medycznej marihuany to przekręt?”, który znajdziesz T U T A J.  

Wtedy to ówczesna pani dyrektor Małgorzata Łochyńska także ukrywała dokładnie te same informacje, które teraz ukrywa dyrektor Spachacz. Wtedy także straszono nas sądem za pisanie prawdy, tak jak teraz robi to obecny dyrektor.

Gdy mimo zapewnień pani Łochyńskiej po jakimś czasie okazało się, że mamy jednak rację, została zwolniona z funkcji dyrektora i na jej miejsce przyszedł pan Rafał Spachacz. Zmienił się dyrektor ale nic więcej, kłamstwa pozostały dokładnie te same tylko teraz są rozpowszechniane na potęgę w różnych mediach.

Mało tego, wspomniana zgoda otrzymana od GIF mówi o przetwarzaniu suszu, może to potwierdzać postawioną w wyżej wymienionym artykule tezę, że IWNiRZ może chcieć zakupić susz na rynku zagranicznym, a następnie jedynie go przepakować co w świetle przepisów określa się jako przetwarzanie / wytwarzanie, a następnie sprzedać z zyskiem.

—-

Przeczytaj też: Z czego wynika cena oraz dostępność medycznej marihuany

Stało się, zmiany w receptach na medyczną marihuanę wchodzą w życie. O tym, że Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzić w tej materii zmiany informowaliśmy w kwietniu, gdy poinformowano o założeniach projektowanych zmian. Tak jak przewidywano, ostateczna wersja rozporządzenia różni sie od tej prezentowanej na początku. Ciekawe uprawnienia zyskali w tej kwestii lekarze pierwszego kontaktu. Oto jakie zmiany wprowadzono.

Zmiany w receptach na medyczną marihuanę wchodzą w życie

Na początku kwietnia minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że MZ planuje zmiany w wystawianiu recept na środki odurzające online. Celem zmian ma być zlikwidowanie komercjalizacji wystawiania recept m.in. na medyczną marihuanę. Pisaliśmy o tym T U T A J.

„Chcemy przygotować takie rozwiązanie, które będzie „wypośrodkowane”, tzn. że będzie cały czas utrzymywało możliwość korzystania z takich narzędzi, ale z drugiej strony będziemy dążyli do ograniczenia czy wręcz zakazu wydawania recept na określone grupy leków w takim trybie. Chcemy zracjonalizować ten model działania rynku w ten sposób, żeby jednak wprowadzić pewne ograniczenia, które będą mówiły, że tych recept nie można wydawać przysłowiowo tysiąc w ciągu doby.”

– powiedział wtedy minister Adam Niedzielski

W maju podano natomiast pierwsze pomysły zmian.

W opublikowanym wpisie resort zdrowia stwierdza, że „mając na uwadze funkcjonowanie podmiotów oferujących płatne uzyskanie e-recepty, dochodzi do nieprawidłowości zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu pacjenta oraz polegających na uzyskiwaniu określonych produktów leczniczych w celu odurzania się

Czyli w ministerstwie ktoś doszedł do wniosku, że co któraś recepta na medyczną marihuanę online – może być wystawiana w celach nie medycznych, a rekreacyjnych. Dalej czytamy, że:

„Mając na uwadze, że przepisywanie produktów leczniczych zawierających substancje objęte wyjątkową kontrolą zawsze powinno być dokonywane w oparciu o faktyczny stan zdrowia pacjenta, konieczne jest podjęcie pilnych działań mających na celu uniemożliwienia otrzymania recepty na ww. produkty w sposób komercyjny. Stosowanie bez kontroli lekarskiej środków odurzających i substancji psychotropowych stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.”

-pisaliśmy w majowym artykule, który znajdziesz T U T A J.

Wczoraj natomiast Ministerstwo Zdrowia opublikowało ostateczną treść rozporządzenia. Oto najważniejsze zmiany:

„2b. Recepta, o której mowa w art. 42 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2022 r. poz. 1731, z późn. zm.)), na preparat zawierający środek odurzający grupy I-N lub II-N, substancję psychotropową grupy II-P, III-P lub IV-P lub prekursor kategorii 1 może być wystawiona, jeżeli od ostatniego zbadania pacjenta upłynęło nie więcej niż 3 miesiące..”

Oznacza to, że konieczne będzie zbadanie pacjenta przez lekarza, jeżeli od poprzedniej wizyty minęło więcej niż 3 miesiące.

Zmiana ta nie dotyczy lekarzy rodzinny tzw. lekarzy pierwszego kontaktu, którzy recepty mogą wystawiać na dotychczasowych zasadach ponieważ jak czytamy w rozporządzeniu:

„2c. Przepisu ust. 2a i 2b nie stosuje się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, którego pacjent wybrał przez złożenie deklaracji wyboru, o której mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o podstawowej opiece zdrowotnej (Dz. U. z 2022 r. poz. 2527)”

Jak tłumaczy Minister Zdrowia, zmiany mają na celu zlikwidowanie komercyjnego wystawiania recept ma m.in. medyczną marihuanę wystawianych online lub po krótkiej rozmowie telefonicznej.

Rozporządzenie umożliwia też wystawienie dodatkowej recepty jeżeli np. lekarz się pomylił i zwyczajnie przepisał zbyt mało leku.

Rozporządzenie wejdzie w życie w ciągu 14 dni od jego publikacji czyli pod koniec tego miesiąca.

Całość rozporządzenia:

rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie środków odurzających substancji psychotropowych prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje

Dodatkowo wprowadzono także dzienne limity wystawiania recept, które teraz wynoszą maksymalnie 300 na 80 pacjentów, dziennie.

Strefa uprawowa oraz strefa edukacyjna podczas zaczynających sie jutro targów WeedFest Warszawa 2023 zapowiadają sie niesamowicie merytorycznie, treściwie i bardzo ciekawie. Strefa uprawowa „GrowerZone” w zeszłym roku cieszyła się dużym zainteresowaniem dlatego podczas tegorocznej edycji zostanie rozbudowana o nowe tematy, będzie sporo o nowych technologiach oświetlania roślin uprawianych indoor. Natomiast strefa edukacyjna to dwa dni wypełnione wykładami i panelami, których sporo będzie dotyczyło wpływu konopi na zdrowie, ale oczywiście będą tez inne tematy np. dotyczące konopi w dietetyce. Oto więcej informacji.

Strefa uprawowa oraz strefa edukacyjna podczas zaczynających sie jutro targów WeedFest Warszawa 2023

Strefa uprawowa na WeedFest miała swoją premierę w zeszłym roku i z miejsca okazała sie strzałem w dziesiątkę. Część osób obecnych na poprzedniej edycji WeedFest była tam właśnie ze względu na szkolenia uprawowe.

W tym roku na strefie uprawowej będzie możliwość zdobycia ogromu wiedzy z zakresu nowych technologii oświetlania roślin – LED. Na strefie uprawowej pojawią się przedstawiciele polskich firm produkujących nowoczesne oświetlenie dla roślin szybkorosnących – Bilberry oraz Prefand Led), którzy opowiedzą o najnowszych technologiach pomagających uprawiać najlepsze rośliny jednocześnie oszczędzając przy tym energię.

Będzie też wprowadzenie do uprawy indoor oraz outdoor czyli wszystko co powinno sie wiedzieć zabierając sie za uprawę.

oto rozkład jazdy na strefie uprawowej podczas WeedFest Warszawa 2023:

Sobota:

12.00 – Podstawy oraz wprowadzenie do uprawy indoor

14.00 – Wpływ i znaczenie widma światła dla roślin, prowadzi Krzysztof Dobrynin z Billbery

16.00 – Stara i nowa szkoła uprawy zioła czyli oświetlenie HPS vs LED

17.00  „Modulacja światła – czyli nowe, ekologiczne technologie oświetlania roślin”, Daniel Rzepka (PERFAND LED)

Niedziela:

12.00 – podstawy uprawy konopi na zewnątrz (outdoor)

13.00  „Na co zwracać uwagę dobierając energooszczędne oświetlenie do uprawy roślin”, Mateusz Krain (Bilberry)

14.00 – Organiczna czy mineralna – jaki rodzaj nawożenia wybrać dla swojej uprawy

15.00 – Uprawa konopi: najczęstsze mity i błędy

Jak sami widzicie – będzie epicko i niesamowicie edukacyjnie, takiej wiedzy, bezpośrednio od wieloletnich praktyków, nie zdobędziecie nigdzie indziej. A to wszystko całkowicie bezpłatnie, pomijając dyszkę za bilet wstępu na całe targi.

WeedFest Warszawa

Strefa Edukacyjna podczas WeedFest Warszawa 2023

Oczywiście jak podczas każdej edycji WeedFest i tym razem nie zabraknie strefy edukacyjnej EduZone, na której eksperci w swoich dziedzinach będą prowadzić wykłady i panele dyskusyjne.

W tym roku organizatorzy stawiają na edukację pod kątem medycznych właściwości marihuany, konopi i kannabinoidów.  Ale oczywiście będa także inne tematy. Oto czego możecie sie spodziewać na strefie edukacyjnej EduZone podczas WeedFest Warszawa 2023:

Prowadzący Strefę Edukacyjną WeedFest EduZone będzie Maciej Pawłowski (Konopna Wioska, Medycyna CBD)

Sobota 27.05:
11.00 – otwarcie strefy Edukacyjnej, „Podsumowanie obecnej sytuacji konopnej, co zmieniło sie w ostatnim roku w Polsce, Europie i na świecie”, Michał Witczak, Maciej Pawłowski, Paweł „Teone” Leśniański

11.30 – „Działania niepożądane w trakcie terapii cannabis; możliwe metody zapobiegania”, Dr n.med. Sebastian Marciniak

12.30 – „Konopie w praktyce dbania o zdrowie”, mgr farm. Daniel Rzepka

13.30 – „Niezwykłe synergie kannabinoidów i innych substancji pochodzenia naturalnego”, mgr inż. Krzysztof Jodłowski, naturopata

14.15 – „Jak postępować oraz czego nie robić podczas ujawnienia przez policję suszu medycznej marihuany u pacjenta”, Adwokat Liliana Wiech, Maciej Pawłowski

15.00 – „Marketing w branży konopi”, Adi Lewandowski, Grzegorz „Mops” Klepaczka, Mikołaj Rusin, Paweł „Teone” Leśniański.

16.00 „Konopie, a proces starzenia” mgr Jolanta Różycka

17.00 „Konopie w naszym życiu – pasja, zawód i droga życiowa”, Adi Lewandowski, Dariusz Młynarczyk, Paweł „Teone” Leśniański, mgr
farm. Bartłomiej Zalewa)

18.00 „Marihuana rekreacyjna oraz marihuana medyczna – dokąd zmierza europejskie oraz polskie prawodawstwo (Andrzej Dołecki, Maciej Pawłowski)

NIEDZIELA 28.05:

12.00 – „Dlaczego Konopie okazują się skuteczną terapią w leczeniu ENDOMETRIOZY”, Kamila Dragan

13.00 – „Receptura apteczna z wykorzystaniem Cannabis Flos (medyczna marihuana)”, mgr farm. Bartłomiej Zalewa (Konopny Farmaceuta)

14.00 – „Konopie w dietetyce”, Gosia Szakuła (Smiling Spoon)

15.00 – Prezentacja platformy Online dla pacjentów, lekarzy i farmaceutów – BudCare

Sponsorami i partnerami strefy edukacyjnej podczas WeedFest Warszawa 2023 są Hemp PLant, Konopna Clinica oraz WeedNews.pl

Pokazy Kulinarne podczas WeedFest Warszawa 2023

Już w sobotę Gosia Szakuła znana jako Smiling Spoon o godzinie 14.00 poprowadzi dla Was pokazy kulinarne, podczas których zaprezentuje na żywo jak wykonać konopne infuzje, a każe takie takie potrawy jak:

– zielone smoothie z białkiem konopnym
– pesto z nasion konopi serwowane na waflu ryżowym
– placuszki (Pancakes) proteinowe z nasionami niełuskanymi konopi serwowane z konfiturą

Gosia Szakuła jest autorką książki „Konopie i marihuana w kuchni, która zawiera 30 autorskich przepisów na potrawy z THC oraz 30 na potrawy z CBD. Gosia jest utalentowaną pasjonatką, a tym co wyprawia w kuchni dzieli się w swojej książce, a także na swoich kanałach mediów społecznościowych, które warto sprawdzić jeśli jeszcze tego się nie zrobiło. Będzie smakowicie, a każdy kto przyjdzie na pokaz będzie mógł także skosztować tego co Gocha przygotuje.

Oprócz tego wszystkiego w niedziele jak co roku wybierzemy Miss oraz Mistera WeedFest 2023!

W tym rku odbędzie się także pierwszy The Hemp Cup w ramach WeedFest 2023. Plebiscyt polega na wyłonieniu najlepszego suszu konopnego spośród zgłoszonych. przyznanie zostanie tytuł jury  oraz nagroda publiczności. Wszelkie info o The Hemp Cup znajdziesz T U T A J

Oczywiście jak co roku będzie też strefa relaksu, dobre jedzonko i masa pozytywnej, zielonej energii.

Więcej na temat wydarzeń w ramach rozpoczynających sie jutro targów znajdziesz T U T A J, a trochę tego jest co nas bardzo cieszy.

Do zobaczenia na miejscu, a wszelkie szczegóły znajdziesz na stronie wydarzenia o T U T A J

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.