A jednak, e-recepty na medyczną marihuanę mają zniknąć, wystawienie recepty jedynie po osobistym zbadaniu przez lekarza. Minister zdrowia w rozmowie z „DGP” wyjaśniła, że decyzja o dopisaniu medycznych konopi do listy substancji specjalnego nadzoru ze względu na niebezpieczeństwo ich nadużywania, jest wynikiem uwag zgłaszanych ostatnio przez samorządy farmaceutyczne czy Naczelną Izbę Lekarską. Co ciekawe z listy wypadł np. Tramadol (Tramal). Czy to decyzja ostateczna? Czy jest szansa, że oś się jeszcze zmieni? Oto więcej informacji.

E-recepty na medyczną marihuanę mają zniknąć, wystawienie recepty jedynie po osobistym zbadaniu przez lekarza

Lato 2024 to czas sporego zamieszania w kwestii medycznej marihuany i wystawiania na nią recept online.

W lipcu informowaliśmy o działaniach różnych urzędów nastawionych na likwidację recept wystawianych online na medyczną marihuanę.

„Receptomaty nie mogą wydawać recept na środki psychotropowe, opioidy i medyczną marihuanę bez zbadania pacjenta”

– orzekł wtedy Wojewódzki Sąd Administracyjny.

„Podejmujemy jeszcze bardziej intensywne działania wobec tych „receptomatów”, które wystawiają recepty na leki opioidowe, psychotropowe i marihuanę medyczną bez badania pacjenta lub wcześniejszego potwierdzenia leczenia w dokumentacji medycznej”

– napisał po ogłoszeniu wyroku Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec.

Więcej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Jednak już dwa tygodnie później resort poinformował, że medyczna marihuana została usunięta z listy substancji wyjątkowo niebezpiecznych, na której jest m.in. fentanyl.

„Nowe rozporządzenie ma rozwiązać problem nadmiernego przepisywania substancji kontrolowanych, co skutkuje uzależnieniami, w tym związanymi z koniecznością hospitalizacji lub dalszego leczenia farmakologicznego. Problem ten wynika w dużej mierze z działalności tzw. „receptomatów”, umożliwiających podaż recept na ww. środki niemal równą popytowi, zwłaszcza temu niewynikającemu wprost z potrzeb stricte medycznych, ponieważ uzyskiwanie recept na tego rodzaju preparaty odbywa się często albo w ogóle bez wywiadu medycznego, albo “jest to wywiad pozorowany, któremu nie sposób przydać waloru rzetelności i wiarygodności”

– uzasadniał w sierpniu resort.

Podano też listę leków objętych szczególnym nadzorem:

-morfina
-oksykodon
-tramadol
-tapentadol
-buprenorfina

Gdy tylko informacja został podana do opinii publicznej, Naczelna Izba Lekarska natychmiast wyraziła swój sprzeciw wobec pozostawienia możliwości wystawiania e-recept na medyczną marihuanę. NIL poinformowała, że swoje oficjalne stanowisko przedstawi w ciągu kilku dni, przeczytasz o tym T U T A J.

E-recepty na medyczną marihuanę  -stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej wzięte pod uwagę?

NIL tak jak zapowiedziano przedstawiła swoje stanowisko pod koniec sierpnia.

Lekarze napisali wtedy, że państwo robi z nich dilerów marihuany i albo powinna zostać ona zalegalizowana albo należy zlikwidować możliwość wystawiania e-recepty na medyczną marihuanę. Przeczytasz o tym T U T A J.

Okazuje się, że resort najwyraźniej przychylił się do wniosku Naczelnej Izby Lekarskiej gdyż Minister zdrowia, poinformowała, że decyzja o ostatecznym pozostawieniu medycznej marihuany na liście leków szczególnie niebezpiecznych, jest wynikiem uwag zgłoszonych przez samorządy lekarskie i farmaceutyczne w trakcie konsultacji publicznych.

Co ciekawe z listy wypadł Tramadol (Tramal), który jest opioidem, a jego dawka śmiertelna zaczyna się już od 200 mg (u osób uzależnionych np od morfiny będzie to oczywiście większa dawka).

Minister zdrowia zaznaczyła, że marihuana nie jest substancją niebezpieczną w takim stopniu jak opioidy, jednak po dyskusji i uwagach ze strony partnerów społecznych, w tym Naczelnej Izby Lekarskiej, zdecydowano o jej umieszczeniu na liście.

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje także, że decyzja o wykreśleniu z listy buprenorfiny, tapentadolu i tramadolu została podjęta podczas czwartkowego spotkania ekspertów.

O wszelkich zmianach oraz nowych informacjach w tej kwestii będziemy informować na bieżąco.

Źródło: DGP, BudCare.pl

Przeczytaj także: W 2023 sprzedano w Polsce nie 4,6 lecz 2,6 tony medycznej marihuany. Skąd błędna informacja?

VAT na medyczną marihuanę pozostanie na poziomie 8%. W związku z ostatnimi doniesieniami mówiącymi, że Ministerstwo Finansów planuje podwyżkę podatku VAT na medyczne konopie, resort poinformował, iż planowana podwyżka na konopie nie obejmie tych sprzedawanych w aptekach na receptę. Oto więcej informacji. 

VAT na medyczną marihuanę pozostanie na poziomie 8%

Kilka dni temu media obiegła informacja jakoby medyczna marihuana miała zostać objęta wyższym niż do tej pory podatkiem VAT, który miałby wynieść 23 zamiast obecnych 8%.

Komunikat Ministerstwa Finansów, który wywołał niepokój pacjentów mówił o podniesieniu stawki VAT na wszystkie konopie, co za tym idzie także te sprzedawane w aptekach na receptę. Przeczytasz o tym T U T A J

W związku z medialnymi doniesieniami, resort finansów wydał komunikat mówiący, że planowane zmiany obejmą jedynie produkty CBD i inne produkty z konopi włóknistych do palenia i waporyzacji. Stawka podatku VAT na medyczną marihuanę pozostanie nie zmieniona.

„Podwyższenie stawki VAT do 23% nie dotyczy konopi siewnej przeznaczonej do celów leczniczych, która jest surowcem farmaceutycznym. Będzie ona nadal opodatkowana stawką VAT 8%, podobnie jak wyroby z konopi indyjskich stanowiące surowiec farmaceutyczny. Oznacza to, że wyroby określane jako „marihuana lecznicza”, czyli przeznaczone wyłącznie do celów leczniczych, będą nadal opodatkowane stawką obniżoną 8%

– Ministerstwo Finansów.

Źródło: Mgr.farm

W 2023 sprzedano w Polsce nie 4,6 lecz 2,6 tony medycznej marihuany, jak podało wiele portali. To duża różnica, pokazująca, iż Polski rynek medycznych konopie nie jest aż tak duży jak zakładano. Skąd wzięła się zatem błędna informacja powtarzana przez wszystkie media piszące na temat sprzedaży suszu w zeszłym roku? Centrum e-zdrowia poinformowało, że popełniono błąd i podało rzeczywiste dane. Z czego wyniknął błąd? Ile dokładnie medycznego suszu sprzedano w zeszłym roku? Ile średnio kosztował gram leku w 2023? Tego dowiesz się z artykułu.

W 2023 sprzedano w Polsce nie 4,6 lecz 2,6 tony medycznej marihuany.

Jakiś czas temu na swoim koncie na platformie X, Rafał Mundry poinformował, iż otrzymał od Centrum e-zdrowia informacje mówiącą, iż otrzymane pod koniec marca dane dotyczące sprzedaży medycznej marihuany w Polsce – były błędne. Oto treść pisma jakie otrzymał w tej sprawie:

„Szanowny Panie, w nawiązaniu do informacji przekazanej w dniu 28 marca 2024 r. znak sprawy WWOP1.01 12.25.2024 uprzejmie informuję, ze przekazane dane zawierały nieprawidłowe oszacowanie liczby jednostek.

W trakcie opracowywania zestawień wykorzystujących nowe struktury danych o większym poziomie szczegółowości został popełniony błąd powodujący, że w przypadku niektórych recept nieprawidłowo uwzględniono skorygowane dokumenty realizacji recepty. Ze względu na to, że efektem takiego uwzględnienia było zgodne z oczekiwaniami (wobec danych uzyskanych Z nowych struktur) zwiększenie liczby zidentyfikowanych sprzedawanych jednostek, błąd nie został wykryty na wcześniejszym etapie.

Poza nielicznymi przypadkami sytuacja nie ma wpływu na podane wartości dotyczące wystawionych i zrealizowanych recept oraz pacjentów, a jedynie na wielkość wydanych z aptek jednostek miary. Ewentualne rozbieżności z wcześniejszej przekazanymi danymi za minione okresy wynikają ze zmodyfikowanych procesów przetwarzania danych, które zostały wdrożone z końcem 2023 roku celem poprawy kompletności danych dotyczących leków recepturowych. Przepraszamy za zaistniałą sytuację i w załączeniu przekazujemy komplet skorygowanych danych.”

2,6 tony medycznej marihuany

Zatem nie 4,6 tony a 2,6 tony sprzedano w 2023 roku.

Z medycznego suszu skorzystało 90 tys. pacjentów.

Wartość rynku w roku ubiegłym to 185 mln zł (72zł/g) z czego 14 mln wpływów z tytułu podatku VAT.

Czy to dużo? Patrząc na to, że w tym samym czasie Niemcy sprzedali blisko 30 ton suszu wychodzi na to, że sprzedaż w Polsce nie jest zbyt duża. Niemiecki rynek medycznej marihuany wygenerował w zeszłym roku znacznie ponad 2 miliardy złotych.

Przeczytaj też: Ministerstwo Finansów planuje zwiększyć stawkę VAT na medyczną marihuanę 

Wzrośnie VAT na medyczną marihuanę, informacje płynące z Ministerstwa Finansów nie są optymistyczne dla osób korzystających z medycznego suszu. Na chwilę obecną medyczne konopie obłożone są podatkiem VAT na poziomie 8%, teraz jednak stawka ta ma wzrosnąć i to znacznie. Oto więcej informacji.

Wzrośnie VAT na medyczną marihuanę – zapowiada Ministerstwo Finansów

Sprzedaż medycznej marihuany w Polsce regularnie wzrasta. W pierwszym roku faktycznej sprzedaży suszu w aptekach, sprzedano go ok. 33 kg. Był to rok 2019, w roku 2023 sprzedano natomiast 2,6 tony suszu (nie było to 4,6 tony jak podają wszelkie konopne i nie konopne media – przeczytasz o tym T U T A J.

Na chwile obecną medyczna marihuana opodatkowana jest stawką VAT na poziomie 8%. Jednak jak informuje resort finansów – wkrótce może się to zmienić, a stawka VAT ma zostać podniesiona do 23%.

Objęcie podstawową stawką podatku VAT dostawy wyrobów z konopi siewnej (Cannabis sativa) – do palenia lub do wdychania bez spalania (zmiana treści poz. 9 załącznika nr 3 do ustawy o VAT). Obecnie konopie siewne (w tym susz) klasyfikowane w pozycji Nomenklatury scalonej CN 1211 są opodatkowane stawką VAT w wysokości 8 proc. na podstawie poz. 9 załącznika nr 3 do ustawy o VAT. Ponieważ brak jest uzasadnienia do stosowania w odniesieniu do tego typu towarów preferencji w VAT, zasadnym jest podwyższenie stawki tego podatku dla dostawy takich towarów z 8 proc. do 23 proc.

– czytamy w komunikacie resortu finansów.

Stawka VAT dla leków wynosi zazwyczaj 8%. Z jakich powodów zatem resort finansów uznał, aby znacznie podnieść podatek VAT na medyczna marihuanę? Czy ma to związek z ostatnim zamieszaniem wokół recept wystawianych na medyczne konopie? Czy ktoś uznał, iż skoro lekarze mówią, że wg. nich nawet do 90% użytkowników marihuany z apteki stosuje ją w celach rekreacyjnych?

Tego póki co nie wiemy, jednak takie decyzje nie biorą się znikąd.

Kiedy podwyżka wejdzie w życie? Czy zostanie w całości przerzucona na pacjentów poprzez podwyżki cen suszu? Czy producenci, dystrybutorzy oraz apteki będą w stanie zrezygnować z części zysku na rzecz utrzymania obecnych cen, które i tak są niemałe (średnio 70 zł. za gra medycznej marihuany w roku 2023)? Czy środowiska pacjentów MM zaprotestują?

Poinformujemy jak tylko pojawią się odpowiedzi na te i inne pytania w tym temacie.

Canopy 8/7 (Penelope) znika z rynku – takie informacje podała firma dystrybuująca susz w naszym kraju – Spectrum Therapeutics. Jaka jest tego przyczyna oraz czy można liczyć, że Penelope zostanie zastąpiona podobną odmianą? Tego dowiesz się z artykułu.

Canopy 8/7 (Penelope) znika z rynku

Czym charakteryzuje się susz Canopy 8/7 (penelope)? Przede wszystkim porównaniu do klasycznych suszy medycznej marihuany gdzie dominuje THC, ten jest zdecydowanie mniej psychotropowy, czyli znacząco mniej odurza.

Druga zasadnicza różnica to większe spektrum dolegliwości, na które pomoże – jest ono szersze ze względu na zawartość nie jednego składnika czynnego, a dwóch – THC oraz CBD.

Naczelna Izba lekarska jest przeciwna e-receptom na medyczne konopie – takie stanowisko NIL zajęła gdy tylko okazało się, że medyczny susz został usunięty z listy leków objętych zakazem wystawiania na nie recept online. Stanowisko Izby zawiera m.in stwierdzenie, iż zdecydowana większość medycznego suszu nabywana jest w celach niemedycznych więc należy albo marihuanę zalegalizować albo zlikwidować możliwość wystawiania na nią e-recept. Oto więcej informacji.

Naczelna Izba lekarska jest przeciwna e-receptom na medyczne konopie

Temat recept na medyczną marihuanę jest nadal aktualny i nadal nie wiadomo jak sytuacja się ostatecznie zakończy.

Wszystko zaczęło się od tego, iż w związku z dużą liczbą recept na środki odurzające lub niebezpieczne wystawianych online w ramach teleporady bądź z tzw. receptomatów, stosunkowo szybko z listy substancji szczególnie niebezpiecznych usunięto medyczną marihuanę, która początkowo się na niej znajdowała.

Usunięcie medycznego suszu z listy nie spodobało się jednak Naczelnej Izbie Lekarskiej, której stanowisko brzmi:

Recepty na marihuanę wypisywane są przede wszystkim w receptomatach i zdaniem lekarzy nie mają wiele wspólnego z potrzebami osób chorych. Według niektórych szacunków nawet 90 proc. recept wystawianych jest dla celów „rekreacyjnych”.

To rzecz oczywista, że grupa chorych którym marihuana może pomóc jako środek przeciwbólowy lub przy innych dolegliwościach, nie ma aż takich potrzeb. Marihuana jest przepisywana przede wszystkim jako używka.

-mówi Jakub Kosikowski, rzecznik NIL w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Jeśli rząd uważa, że to jest dobre, może ją wprost zalegalizować, znosząc recepty. A jeśli nie chce tego zrobić, to powinien zabronić przepisywania jej w receptomatach, bo w ten sposób robi z nas, lekarzy, dilerów.

-oznajmił Kosikowski

e-receptom na medyczne konopie

Jak bumerang wraca temat wystawiania recept online na medyczną marihuanę. Po tym jak ostatnio Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt planowanych zmian okazało się, że jednak nie będzie on dotyczył medycznego suszu, który został wykreślony z listy niebezpiecznych leków specjalnego nadzoru. Znalazło się na niej 6 substancji takich jak tramadol czy fentanyl. Teraz swój sprzeciw wobec takiego rozwiązania wyraziła Naczelna Izba Lekarska, której rzecznik mówi, że to na medycznych konopiach robi się największy biznes, a nie na fentanylu. Oto więcej informacji.

NIL sprzeciwia się pozostawieniu recept online na medyczną marihuanę

Pierwsze próby zmian w wystawianiu e-recept na medyczną marihuanę miały miejsce w zeszłym roku. Przeczytasz o tym T U T A J.

Wtedy jednak e-recepty pozostawiono. Niestety, temat powrócił w tym roku i ponownie rozpoczęła się debata w tej materii.

W lipcu resort zdrowia zapowiedział, że powstanie lista leków szczególnie niebezpiecznych, które zostaną wyłączone z możliwości wystawienia na nie recepty online. Zapowiedziano, że medyczna marihuana także trafi na tę listę.

Ostatecznie się tak jednak nie stało. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt rozporządzenia, który zawierał listę 6. substancji, na które receptę lekarz może wystawić jedynie po osobistym zbadaniu pacjenta. Medyczna marihuana ostatecznie na listę nie trafiła, przeczytasz o tym T U T A J .

Jednak nie minął nawet tydzień, a już pojawiły się nowe informacje w tej sprawie.

Otóż okazuje się, że wyłączenie medycznej marihuany z listy leków objętych szczególnym nadzorem – nie spodobało się Naczelnej Izbie Lekarskiej.

’Z naszych ustaleń wynika, że w wersji projektu oddanej do prekonsultacji z Naczelną Izbą Lekarską na liście była również marihuana medyczna. Polacy na potęgę kupują bowiem popularne „zioło” w automatach do recept. W efekcie czego w 2023 r. apteki sprzedały 2,6 ton marihuany. Naczelna Izba Lekarska od dawna postuluje konieczność wprowadzenia dodatkowych bezpieczników, które ograniczą spożycie marihuany u osób bez wskazań medycznych. Substancji brakuje bowiem dla pacjentów faktycznie jej potrzebujących.”

-informuje portal rynekzdrowia.pl

„Projekt rozporządzenia oddany do konsultacji publicznych różni się od tego, który ocenialiśmy w ramach prekonsultacji. Chcemy wiedzieć, dlaczego z listy substancji objętych obostrzeniami usunięto marihuanę. Przecież największy biznes tzw. receptomaty robią właśnie na tej substancji, a nie np. na fentanylu.”

– powiedział Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy NIL w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl

Oficjalne stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w tej sprawie zostanie przesłane do resortu 23 sierpnie czyli w najbliższy piątek. Jakub Kosikowski przyznaje, że w ostatnim czasie centralna jednostka samorządu otrzymywała liczne pisma od medyków pracujących w „receptomatach”, martwiących o dostępność marihuany dla pacjentów, w związku z zapowiedzianymi ograniczeniami.

Medyczna marihuana w Ukrainie – od dziś można produkować oraz sprzedawać susz. Umożliwiające to przepisy zostały przyjęte przez ukraiński parlament w grudniu zeszłego roku, a dzisiaj weszły faktycznie w życie. Oprócz możliwości nabywania suszu przez pacjentów, ukraiński rząd umożliwił także wytwarzanie medycznego suszu na terenie swojego kraju. Przepisy w tej kwestii są znacznie lepsze niż np. w Polsce. W związku z trwającym konfliktem w Ukrainie wzrosła liczba potencjalnych pacjentów mogących skorzystać z właściwości medycznego suszu. Oto więcej informacji.

Medyczna marihuana w Ukrainie – od dziś można uprawiać oraz sprzedawać susz

Ustawa regulująca medyczne, naukowe i przemysłowe wykorzystanie konopi indyjskiej przegłosowana została w Radzie Najwyższej pod koniec ubiegłego roku. Nowe przepisy umożliwiające obrót oraz produkcję medycznej marihuany zostały przyjęte przez Ukraiński Parlament większością 248 głosów, przeciw wnioskowi było 16 deputowanych.

Dziś przepisy umożliwiające produkcję oraz dystrybucję i handel medyczną marihuaną w Ukrainie, weszły w życie.

Wzrost zainteresowania leczenia medyczną marihuaną wśród Ukraińców nastąpił wraz z pojawieniem się konfliktu za naszą wschodnią granicą.

Na chwile obecną szacuje się, iż 6 milionów obywateli Ukrainy może skorzystać zdrowotnie dzięki stosowaniu medycznej marihuany.

Krajowe Biuro WHO na Ukrainie i Ministerstwo Zdrowia Ukrainy szacują, że, od 10 do ponad 15 milionów Ukraińców potrzebować będzie profesjonalnej pomocy psychologicznej ze względu na PTSD (Lęk pourazowy) związany z trwającym konfliktem.

Dodatkowo na problemy natury psychicznej cierpią też pracownicy służby zdrowia. W analizie Mental health of helpline staff in Ukraine during the 2022 russian invasion przedstawiono, że w stanie na marzec 2022 roku 40% pracowników infolinii „Stop Panice”, którzy byli kluczowym źródłem wsparcia psychologicznego dla ludności w pierwszych miesiącach wojny, miało objawy depresji i lęku, na które może pomóc medyczna marihuana.

„Produkty lecznicze na bazie konopi indyjskich można uzyskać wyłącznie na podstawie recepty elektronicznej. Lekarz przepisze je pacjentowi na podstawie jego stanu, podobnie jak obecnie w przypadku morfiny

– napisał jeden z posłów głosujących za wprowadzeniem ustawy.

Produkcja medycznej marihuany w Ukrainie będzie znacznie łatwiejsza niż np. w Polsce.

O licencję na produkcję może starać się każdy przedsiębiorca, co w Polsce jest nie możliwe.

E-recepty na medyczną marihuanę zostają, konopie nie trafiły na listę niebezpiecznych substancji, które należy objąć dodatkowymi procedurami takimi jak np. konieczność osobistego zbadania pacjenta przez lekarza przed wystawieniem recepty. Jest to ulga dla wielu pacjentów. Czy to koniec trwającego ponad dwa lata zamieszania wokół recept online na medyczny susz? Czy pacjenci nadal muszą liczyć się z tym, że każdego dnia może się pojawić nowa informacja o planowanych zmianach? Oto więcej informacji.

E-recepty na medyczną marihuanę zostają, konopie nie trafiły na listę niebezpiecznych substancji

Ministerstwo Zdrowia po raz kolejny w ciągu ostatnich dwóch lat kilkukrotnie podejmowało temat ograniczenia możliwości wystawiania e-recept na medyczną marihuanę. Mimo wielokrotnych zapowiedzi likwidacji możliwości e-konsultacji oraz wystawianych w ich ramach e-recept na medyczną marihuanę – nic takiego do tej pory się nie stało.

Teraz medyczną marihuaną zainteresowano się ponownie przy okazji pojawiających się informacji o tym, że do Polski dotarł fentanyl i są już jego pierwsze ofiary. Ponieważ zarówno fentanyl czy np. Tramadol można na chwilę obecną kupić na podstawie e-recepty wydanej podczas e-konsultacji, czyli jest to banalnie proste, aby legalnie w aptece nabyć jeden z najgorszych narkotyków jaki kiedykolwiek powstał.

Ministerstwo Zdrowia słusznie postanowiło utrudnić i ograniczyć dostęp do autentycznie niebezpiecznych oraz bardzo niebezpiecznych substancji. Powstała lista takich substancji i niestety początkowo zaraz obok fentanylu można było znaleźć medyczną marihuanę. Pisaliśmy o tym T U T A J.

Na szczęście w podanym wczoraj komunikacie w tej sprawie dowiedzieliśmy się, że medyczna marihuana wypadła z listy najniebezpieczniejszych substancji specjalnego nadzoru.

Oznacza to tyle, że medyczna marihuana nie zostanie objęta nowymi przepisami.

W poniedziałek, 12 sierpnia, MZ opublikowało wyczekiwany przez pacjentów MM projekt, z 14-dniowym terminem konsultacji.

„Nowe rozporządzenie ma rozwiązać problem nadmiernego przepisywania substancji kontrolowanych, co skutkuje uzależnieniami, w tym związanymi z koniecznością hospitalizacji lub dalszego leczenia farmakologicznego. Problem ten wynika w dużej mierze z działalności tzw. „receptomatów”, umożliwiających podaż recept na ww. środki niemal równą popytowi, zwłaszcza temu niewynikającemu wprost z potrzeb stricte medycznych, ponieważ uzyskiwanie recept na tego rodzaju preparaty odbywa się często albo w ogóle bez wywiadu medycznego, albo “jest to wywiad pozorowany, któremu nie sposób przydać waloru rzetelności i wiarygodności”

– uzasadnia resort.

W związku z tym rozporządzenie wprowadza wykaz środków odurzających, substancji psychotropowych lub prekursorów kategorii 1, na które wystawienie recepty będzie musiało zostać poprzedzone osobistym zbadaniem pacjenta przez osobę wystawiającą tę receptę.

Oto lista substancji z nowego rozporządzenia:

-morfina
-oksykodon
-tramadol
-tapentadol
-buprenorfina

„W ocenie autorów projektu stosowanie tych substancji w najwyższym stopniu wiąże się aktualnie z ryzykami opisanymi powyżej“

– uzasadnia Ministerstwo Zdrowia.

Samorząd lekarski natomiast uważa, że na te listę powinny trafić także benzodiazepiny.

Niestety, w ciągu ostatnich dwóch lat pacjenci regularnie narażani są na stres związany z pojawianiem się informacji  działaniach mających na celu ograniczenie wystawiania recept na ich leki. Czy w końcu będzie można odetchnąć z ulgą?  Najpierw należy poczekać, aż nowe rozporządzenie wejdzie w życie i dopiero wtedy można będzie się cieszyć. Natomiast należy pamiętać, że ta sytuacja może znowu powrócić.

Źródło: Puls Medycyny

Medyczna marihuana a zaburzenia żołądkowo-jelitowe – pacjenci zgłaszają trwałą poprawę. Niedawno opublikowane wyniki badania oceniającego wpływ medycznych konopi na tego typu schorzenia są pierwszymi, które pokazują wpływ terapii MM na poprawę zdrowia pacjentów zarówno w skali krótko- jak i długoterminowej. Ich wyniki znajdziesz  w artykule.

Medyczna marihuana a zaburzenia żołądkowo-jelitowe  – pacjenci zgłaszają trwałą poprawę.

Zespół badaczy powiązany z Thomas Jefferson University w Filadelfii ocenił zmiany w objawach GI u pacjentów (np. anoreksja, nudności, wymioty, ból brzucha) po 30 dniach, 6. oraz 12. miesiącach. Uczestnicy badania spożywali marihuanę w różnych formach w tym ekstrakty i kwiaty.

„W każdym badaniu uczestnicy zgłaszali znaczący spadek nasilenia objawów ze strony przewodu pokarmowego w przypadku stosowania marihuany leczniczej w porównaniu z sytuacją, gdy jej nie stosowali”

– poinformowali badacze.

„To pierwsze badanie, które badało wydłużone efekty stosowania medycznej marihuany na objawy żołądkowo-jelitowe u pacjentów z opornymi schorzeniami żołądkowo-jelitowymi. Ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy zgłaszali znaczną, trwałą, umiarkowaną ulgę w objawach żołądkowo-jelitowych podczas stosowania medycznych konopi. Dodatkowe badania powinny ocenić wpływ różnych proporcji CBD/THC, dawkowania oraz metod podawania  w objawach żołądkowo-jelitowych.”

-dodali

Zaburzenia żołądkowo-jelitowe (GI) takie jak czynnościowe choroby jelit, zespół jelita drażliwego (IBS), czy choroby zapalne jelit, takie jak choroba Leśniewskiego Crohna czy zapalenie okrężnicy, dotykają więcej niż jednego na pięciu Amerykanów, szczególnie kobiety. Podczas gdy niektóre zaburzenia żołądkowo-jelitowe można kontrolować dietą i lekami farmaceutycznymi, inne są słabo leczone przez konwencjonalne metody terapii. Objawy zaburzeń żołądkowo-jelitowych często obejmują skurcze, ból brzucha, zapalenie wyściółki jelita grubego i/lub cienkiego, przewlekłą biegunkę, krwawienie z odbytu i utratę wagi.

W trakcie przeprowadzonego badania oceniono subiektywną poprawę objawów żołądkowo-jelitowych u pacjentów stosujących medyczną marihuanę.

Uczestnicy wypełniali ankiety w dniu rozpoczęcia badania, po 30. dniach, następnie  po 6 miesiącach oraz 12 miesiącach. Badani odpowiadali m.in. na pytania ankietowe dotyczące nasilenia objawów ze strony przewodu pokarmowego w skali od 1 (łagodne) do 3 (ciężkie).

W każdym badaniu uczestnicy zgłaszali znaczący spadek nasilenia objawów GI podczas stosowania medycznej marihuany w porównaniu z jej niestosowaniem.

Wyniki badania

Spośród 216 uczestników, którzy wyrazili zgodę na udział w pierwszym badaniu, 55 osób spełniło kryteria włączenia na podstawie zgłoszonych przez nich objawów ze strony przewodu pokarmowego.

Próbę podzielono dalej na uczestników, którzy mieli co najmniej jeden objaw GI we wszystkich czterech ankietach (grupa „uporczywa”) i tych, którzy mieli objawy GI, które albo ustały przed ostatnim badaniem, albo ustały, a następnie powróciły podczas późniejszego badania (grupa „zmienna”).

Po 1 miesiącu, 6 miesiącach i 12 miesiącach, odpowiednio 50, 42 i 38 uczestników miało uporczywe objawy. Spośród 162 nieuwzględnionych, 9 miało objawy GI, które zaczęły się po pierwszym badaniu.

Respondenci byli w większości kobietami, nie-Latynosami i białymi. Uczestniczki były znacznie starsze od uczestników płci męskiej. Trzy najczęstsze certyfikowane schorzenia dla stosowania MM to przewlekły ból (30,9%), lęk (45,5%) i PTSD (10,9%). Łączny odsetek zgłaszanych przez pacjentów przyczyn stosowania MM, czyli zapalnej choroby jelit (IBD) i zespołu jelita drażliwego, wynosił 14,4% na początku badania.

Pełne dane i wyniki badania znajdziesz T U T A J.

Medyczna marihuana a zaburzenia żołądkowo-jelitowe – wnioski

„U pacjentów z przewlekłymi objawami GI stosowanie medycznej marihuany może zapewnić trwałe zmniejszenie nasilenia objawów. Ograniczona dostępność produktu i łagodne do umiarkowanych skutki uboczne to czynniki, które należy wziąć pod uwagę przed wypróbowaniem medycznych konopi.”

-piszą we wnioskach autorzy badania

Jakie skutki uboczne?

„Najczęstszymi zgłaszanymi przez pacjentów skutkami ubocznymi stosowania medycznej marihuany były zwiększony apetyt (12–21,4%), zmęczenie (6–16,7%), lęk (4–11,9%), kaszel (4–11,9%), ból głowy (6–7,9%) i suchość w ustach (4–7,1%).”

To pierwsze badanie, które badało długotrwałe efekty MM na objawy GI u pacjentów z opornymi na leczenie schorzeniami GI i nie-GI.

Ogólnie rzecz biorąc, uczestnicy zgłaszali znaczącą, trwałą umiarkowaną ulgę w objawach GI podczas stosowania medycznej marihuany.

Co ważne, nie było różnic w łagodzeniu objawów GI w zależności od wieku, płci, liczby schorzeń i liczby leków przyjmowanych przez pacjenta. Co godne uwagi, różnice w skuteczności medycznej marihuany związane z wiekiem zgłaszano u pacjentów z objawami bólu GI i miednicy wtórnymi do endometriozy.

Przeczytaj też: Niemcy – Cena medycznej marihuany spadła o 50%

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.