W grach kategorii 18+ przemoc i zabijanie na dziesiątki sposobów to żadna nowość, nikt z tym nie ma problemu, a władze nie zabraniają tego typu pozycji. Jednak jeżeli w grze polegającej w głównej mierze na zabijaniu i bogatej w przemoc pojawi się niewielki motyw związany z używaniem marihuany gra jest uznawana za niedopuszczalną i demoralizującą.

DayZ

DayZ to koncentrująca się na aspekcie survivalowym sieciowa gra FPS, której akcja toczy się w świecie, gdzie większość populacji zamieniła się w żądne krwi zombiaki. Jest to komercyjna kontynuacja szalenie popularnego moda do ArmA II. Zombie są tu tylko jednym z wielu zagrożeń, a największym są tak naprawdę obcy ludzie – czytamy na portalu GRYOnline.pl

Gra DayZ zakazana za motyw z marihuaną

Gdy Australijczycy przyjrzeli się grze znaleźli w niej element, który ich zdaniem jest niedopuszczalny nawet w grach 18+ czyli zło wcielone w postaci marihuany. W Australii stwierdzono, że gracze mogą chcieć przenosić zachowania z gry do świata rzeczywistego. Przypominamy, że mowa o grze polegającej na zabijaniu.

„Używanie narkotyków (marihuany) jako zachęty lub nagrody w trakcie rozgrywki wykracza poza to, co może zostać uwzględnione w klasyfikacji R18+ i dlatego musi zostać odrzucone.”

Zatem autorzy postanowili dostosować grę na całym świecie, usuwając z niej motyw zabójczej marihuany i pozostawiając tylko przyjazne człowiekowi karabiny i inne granaty.

Deweloperzy mogliby przygotować aktualizację zmieniającą wyłącznie DayZ w Australii, ale w tej sytuacji odcięliby Australijczyków od sieciowej zabawy z innymi graczami z całego świata. Dlatego też w opracowaniu i planach jest duża łatka, która zajmie się wyeliminowaniem śladowej ilości marihuany z gry.

Póki co jednak sprzedaż gry w wersji zarówno pudełkowej, jak i cyfrowej została niedawno wstrzymana w związku z obecnością w niej marihuany.

Dwa miesiące temu informowaliśmy, iż rząd Wielkiego Księstwa Luksemburga ogłosił kilka szczegółów na temat planowanej legalizacji marihuany. Zakładano, że pełna legalizacja marihuany w Luksemburgu wejdzie w życie do pięciu lat. Jednak jak donosi The Guardian, może to nastąpić znacznie wcześniej.

Wielkie Księstwo Luksemburga to najmniejszy kraj w Europie, który ma mniej mieszkańców niż Kraków, Jednak to właśnie to małe państwo może doprowadzić do wielkich zmian w europejskim podejściu do marihuany oraz zmiany prawa z nią związanego.

Legalizacja marihuany w Luksemburgu

Przypomnijmy szczegóły o których pisaliśmy w czerwcu.Legalizacja marihuany w Luksemburgu zakłada, że konsumpcja i posiadanie do 30 gramów marihuany powinno być dozwolone dla osób pełnoletnich. Póki co nie wiadomo jak zostanie uregulowana kwestia uprawy na własne potrzeby. Nowe przepisy zakładają, że młodzież w wieku od 12 do 17 lat nie powinna być karana za posiadanie do pięciu gramów marihuany. Dla nieletnich zatrzymanych za posiadanie marihuany mają powstać programy pedagogiczne, które będą miały za zadanie edukować i ostrzegać przed zagrożeniami związanymi z używaniem marihuany w tak młodym wieku. Legalny handel marihuaną będzie podlegać surowym przepisom, których szczegółów jeszcze nie podano. Rząd sugeruje, że powinna zostać wyznaczona górna granica zawartości THC w suszu bądź produktach z THC. Ma to zapobiec zagrożeniom dla psychiki konsumentów .

Nowy termin dla nowego prawa?

Początkowo rząd Księstwa zapowiedział, że całkowita zmiana prawa dot. konopi to kwestia czterech do pięciu lat. Jednak teraz, jak podaje Guardian, rząd Luksemburga chcę aby zajęło to do dwóch lat.

Czy zatem już za dwadzieścia kilka miesięcy najmniejszy kraj europy wykona największy krok ku europejskiej legalizacji marihuany rekreacyjnej? Z pewnością tak, mamy nadzieję, że na zasadzie efektu domina cała UE pójdzie w jego ślady.

Najpierw Luksemburg następnie Wielka Brytania?

Niedawno informowaliśmy, że kilkoro posłów z Wielkiej Brytanii uważa, że legalizacja marihuany rekreacyjnej na wyspach powinna nastąpić za pięć do dziesięciu lat. Co ciekawe, na decyzję polityków z Luksemburga oraz posłów z wysp, duży wpływ miały wizyty w Kanadzie, gdzie marihuana jest od jakiegoś czasu legalna. Okazuje się, że nawet przeciwnicy tego rozwiązania, po wizycie w kraju klonowego liścia i zobaczeniu jak w rzeczywistości wygląda legalizacja – chcą ją wprowadzić u siebie. Zatem mamy ogromną nadzieję, iż czym prędzej kilkoro z naszych polityków pojedzie do Kanady na wycieczkę edukacyjną i przywiozą ze sobą trochę tamtejszej mądrości.

Policja otrzymała informację, że pod miejscowością Choszczno (woj. Zachodniopomorskie) uprawiane są konopie indyjskie. Funkcjonariusze postanowili przeszukać wytypowaną posesję, na której ujawnili m.in. niewielką uprawę konopi oraz konopny susz. Właścicielka posesji, 67-letnia kobieta, została aresztowana.

Funkcjonariusze z Choszczna zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej otrzymali informację, że na terenie jednej z posesji w pobliżu Choszczna, prowadzona jest uprawa konopi indyjskich. Policjanci udali się na przeszukanie posesji, gdzie znaleźli niespełna 230 gramów marihuany i 45 krzewów konopi indyjskich w różnym stadium rozwoju.

Tymczasowy areszt dla 67-latki za uprawę konopi

Okazało się, że właścicielką posesji jest 67-latka. Na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawiono kobiecie zarzut uprawy konopi oraz posiadania znacznej ilości środków odurzających – poinformowała policja

To jesteśmy w stanie zrozumieć – żyjemy w kraju, którego prawo działa przeciwko obywatelom jednak niestety policja i prokuratura muszą je egzekwować. Niestety, dla prokuratora prowadzącego sprawę samo postawienie zarzutów starszej Pani to za mało. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy!!!! Sąd przychylił się do wniosku w całości.

Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania to środek, który powinien być stosowany wyjątkowo i tylko wówczas, gdy inne środki zapobiegawcze nie zdołają wypełnić swojej funkcji.

Areszt tymczasowy to koszmar dla osoby młodej,a co dopiero dla starszej Pani. Każdy kto to przeszedł wie o czym mówię, kto nie ten nie jest sobie wyobrazić tego syfiastego koszmaru. Wystarczy powiedzieć, że tymczasowy areszt jest dużo gorszym przeżyciem niż pobyt w zakładzie karnym. Starsza pani została potraktowana jak bandyta za to, że uprawiała 45 roślin!

Arizona Ice Tea wchodzi w Zielony Biznes! Producent napojów Arizona Iced Tea we współpracy z Dixie Brands, zajmującą się wyłącznie marihuaną zdecydowali się na wypuszczenie na amerykański rynek między innymi żelków z marihuaną. Ponadto w sprzedaży pojawią się także vape peny – donosi serwis CNBC

Produkty marihuany stają się coraz bardziej popularne, ale gdy producent herbaty Arizona wejdzie na rynek konopi, zaczynając od żelków z zawartością THC oraz kartridżów z e-liquidem THC, ta popularność wzrośnie znacząco!

Arizona Ice Tea wchodzi w Zielony Biznes!

Prywatna spółka Arizona Beverage ogłosiła we wtorek, że zawarła umowę licencyjną z Dixie Brands, która produkuje i sprzedaje napoje, czekoladki, żelki i miejscowe kremy z dodatkiem marihuany. Dzięki partnerstwu Dixie, która działa w sześciu stanach USA, będzie wytwarzać i dystrybuować produkty oznaczone marką Arizona. Produkty będą sprzedawane za pośrednictwem licencjonowanych punktów sprzedających marihuanę.

Herbaty mrożone z imionami Arizona Beverage to podstawa w sklepach wielobranżowych i supermarketach w całych Stanach Zjednoczonych, w tym 7/11, Walmarts i Walgreens, a także w wielu krajach na całym świecie. Zatem może to wskazywać, że produkty marihuany zbliżają się do głównego nurtu. Umowa jest jednym z pierwszych przykładów wejścia dużej firmy konsumenckiej na rynek konopi indyjskich.

„Rynek konopi indyjskich to ważna, wschodząca kategoria, i utrzymaliśmy naszą niezależność jako prywatny biznes, dzięki któremu możemy prowadzić i wykorzystywać możliwości definiujące pokolenie dokładnie tak jak ten”, powiedział Don Vultaggio, prezes Arizona Beverages w komunikacie prasowym. „Sektor marihuany to idealna przestrzeń do wprowadzenia smaku i zabawy AriZony w nowe i ekscytujące produkty.” – dodaje

Jednak jako prywatna firma Arizona może mieć więcej swobody w podejmowaniu tego kroku. Chociaż marihuana jest legalna do użytku rekreacyjnego w 11 stanach i do użytku medycznego w ponad 30 stanach, nadal jest zabroniona przez prawo federalne. Oznacza to, że nie można go transportować przez linie stanu. Zyski ze sprzedaży marihuany można również ograniczyć z banków.

Trwa opracowywanie receptury na napój z marihuaną. Mimo, że prezes Arizona Ice Tea Domenick Vultaggio przyznał, że to ryzykowne przedsięwzięcie, ale biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej stanów legalizuje rekreacyjną marihuanę, to ryzyko może okazać się opłacalne – Heineken już produkuje napój z wodą gazowaną z dodatkiem marihuany. Można go na razie kupić wyłącznie w Kalifornii. 

Narodowy Instytut Doskonałości Zdrowia i Opieki (National Institute for Health Care Excellence) dał czerwone światło dla medycznej marihuany przy leczeniu padaczki lekoopornej. Eksperci z tej instytucji uważają, że środki lecznicze bazujące na konopiach indyjskich muszą przejść kolejne, pogłębione badania, które bardziej szczegółowo ocenią ich zasadność stosowania w przypadku leczenia padaczkiinformuje The Pharmaceutical Journal.

Projekt wytycznych, który został przedstawiony przez NICE, omawiany będzie do 5 września 2019 roku. Eksperci zauważyli, że oferowanie pacjentom produktów na bazie konopi indyjskich w kilku obszarach jest niezasadne. Wśród tych obszarów są między innymi terapie na spastyczność oraz terapie przeciwbólową związaną z bólami chronicznymi u osób dorosłych.

Według autorów projektu wytycznych, we wspomnianych obszarach podawanie produktów zawierających THC lub mieszanin kannabidiolu (CBD) z tetrahydrokannabinolem powinno być dopuszczalne jedynie w przypadku prowadzeniu badań klinicznych.

Zgodnie aktualnymi wytycznymi NICE, Sativex – pierwszy lek na bazie konopi, który uzyskał licencję w Wielkiej Brytanii – nie powinien być oferowany pacjentom cierpiącym na spastyczność, ponieważ jest to nieopłacalna kuracja.

Czerwone światło dla medycznej marihuany przy leczeniu padaczki lekoopornej?

Całkowicie osobnym obszarem okazała się być terapia padaczki lekoopornej. W tym przypadku naukowcy zauważyli, że nie ma wystarczająco dużej bazy danych pochodzących z badań klinicznych, aby można było wydać negatywną lub też pozytywną rekomendację.

NICE zastrzegł, że w przypadku leczenia napadów padaczki lekoopornej, z powodu trwających badań nad stosowaniem medycznej marihuany w tym przypadku, rekomendacje dla tego obszaru nie były jak dotąd przedmiotem analizy. NICE zapewnia też, że będą odrębnie sformułowane w grudniu 2019 roku.

Zielone Światło dla medycznej marihuany w onkologii

Eksperci NICE uważają natomiast, że leki takie jak m.in. nabilon – syntetyczny kannbinoid, mogą znaleźć zastosowanie w leczeniu skutków ubocznych chemioterapii, takich jak wymioty i nudności u pacjentów, którzy nie reagują na konwencjonalną terapię.

Czy dekryminalizacja marihuany zmniejsza śmiertelność z powodu uzależnienia od opioidów ? Badacze przeprowadzili i przeanalizowali badania na to, jak dekryminalizacja marihuany w ciągu ostatnich 20 lat wpłynęła na śmiertelność osób uzależnionych od leków opioidowych w poszczególnych regionach i stanach USA.

– Przepisy regulujące dostęp do „rekreacyjnej” marihuany mają wpływ na znacznie większą populację niż przepisy dotyczące marihuany medycznej, jednak wciąż wiemy stosunkowo niewiele o ich skutkach – powiedział dr Nathan W. Chan z University of Massachusetts, współautor analizy.

Naukowcy doszli do bardzo ważnych wniosków. Ich zdaniem dekryminalizacja marihuany medycznej jak i rekreacyjnej przyczyniła się do spadku śmiertelności osób, które są uzależnione od leków opioidowych, a zwłaszcza tych syntetycznych, nawet o 35% w skali roku! Wyniki są jak najbardziej zgodne z innymi, wcześniej przeprowadzonymi, lecz niezbyt licznymi badaniami.

– W zebranych przez nas danych wdać jednak wyraźnie, że wskaźniki śmiertelności związanej z opioidami spadają, gdy rekreacyjna marihuana staje się legalnie dostępna – dodaje dr Chan.

W Wielkiej Brytanii, na terenach przemysłowych nieopodal miejscowości Scunthorpe zlikwidowana została ogromna fabryka konopi. ​​Miała ona nawet własną flotę samochodów dostawczych w stylu Tesco.

Na zewnątrz całość wyglądała na zbyt duży i po prostu zbyt przemysłowy obiekt, aby można je było powiązać ze światem przestępczym. Legalna amerykańska firma była powiązana z nieruchomością i również znajdowała się na terenie wykorzystywanego przez wiele dużych firm dystrybucyjnych i produkcyjnych oraz małych firm zajmujących się naprawą samochodów – czytamy w serwisie GrimsbyLive

Ogromna fabryka konopi ​​miała własne samochody dostawcze w stylu Tesco

Uważa się, że ogromna fabryka konopi w Foxhills Industrial Estate pomagała zaopatrywać rozległą sieć dealerów nie tylko Scunthorpe, ale także Grimsby, Doncaster oraz Lincolnshire. Według relacji policji, już od wielu miesięcy handlarze plotkowali na ulicach Scunthorpe, ale nie udało się uzyskać żadnych konkretnych informacji,

Podczas szturmu na fabrykę w magazynie znajdowało się pięciu mężczyzn, wszyscy byli pochodzenia wietnamskiego. Policji udało się ująć 3 z nich, dwóm udało się zbiec i są aktualnie poszukiwani. Zatrudnianie osób pochodzenia wietnamskiego przez grupy przestępcze do prowadzenia nielegalnych upraw to bardzo częsty proceder.

W magazynie, który czerpał prąd z podpiętego do podziemnego źródła energii elektrycznej znajdowała się cała linia produkcyjna, od sadzonek, aż po popakowane, gotowe do dystrybucji pakunki. „Firma” posiadała nawet flotę czterech dostawczych samochodów w stylu Tesco, które dostarczały towar od swoich odbiorców. Nieruchomości w dzierżawach terenowych za dziesiątki tysięcy funtów rocznie wskazują na poziom zorganizowanej przestępczości, zwykle nie spotykany w północnym Lincolnshire.

Rośliny rosnące na miejscu zostały wycenione na maksymalnie 4 miliony funtów. Gdyby, jak wierzą policjanci, fabryka działała przez kilka miesięcy, mogła być warta dwa razy więcej.

Policji zależy na jak najszybszym wyjaśnieniu sprawy. Głównymi podejrzanymi są według nich gangi z „County Lines” – to termin używany do opisywania gangów i zorganizowanych sieci przestępczych zajmujących się eksportem narkotyków z większych miast do jednego lub większej liczby mniejszych miast w Wielkiej Brytanii, komunikując się przy użyciu dedykowanych, szyfrowanych aplikacji lub innych podobnych form. Chodzi tu o „County Lines” z głównych miast, takich jak Manchester czy Liverpool, które walczą o kontrolę nad lukratywnym rynkiem narkotyków w Scunthorpe i Grimsby.

„Jeśli ktoś myśli, że z tego powodu Scunthorpe zacznie brakować zioła to jest przezabawnie ignorancki. Zioło jest wszędzie, bardzo łatwo jest je znaleźć i zawsze tak właśnie będzie.” – zdradza jeden z lokalnych handlarzy marihuany

Policja jest zadowolona ze swojego sukcesu i uważa, że uderzyła w przestępczość zorganizowaną tam, gdzie boli najbardziej. Uważa się, że w okolicach Scunthorpe i poza nim odkrycie plantacji znacznie wpłynie na lokalną podaż konopi indyjskich. Ale nie na długo. Popyt zostanie wkrótce zaspokojony przez nowe grupy przestępcze chcące znaleźć nowe drogi do zysku z nielegalnego rynku.

Stan Arizona zaakceptował technologiczne rozwiązanie w ramach FinTech Sandbox, które dotyczy płatności w Zielonym Biznesie – informuje portal Cointelegraph. Jak widać problemy z bankowością w branży konopnej dotykają również kraje, w których marihuana jest zdekryminalizowana.

Ostatnie oświadczenie Biura Prokuratora Generalnego stanu Arizona zdradza, że spółka Alta została oficjalnie przyjęta do Arizona’s FinTech Sandbox. Jest siódmą spółką, która dołączyła do programu wspierającego przedsiębiorstwa testujące innowacyjne rozwiązania bez konieczności uzyskania państwowych licencji. To właśnie Biuro Prokuratora Generalnego jest odpowiedzialne za administrowanie całą operacją regulacyjną.

Arizoński startup podsuwa rozwiązania, które skierowane są do firm, w których dużą rolę odgrywają szybkie płatności gotówkowe – umożliwi on cyfrowe płatności bez udziału banków.

Alta jest prywatną platformą finansową, która wykorzystuje usługi przesyłania pieniędzy dla licencjonowanych dostawców medycznej marihuany i jej sprzedawców, wykorzystując tokeny cyfrowe umożliwia użytkownikom bezpieczny transfer gotówki.

Nowa Zielona kryptowaluta?

Wspomniane wcześniej tokeny będą wymienialne na gotówkę. W tym celu spółka zaproponowała nową Zieloną Kryptowalutę – stablecoina, który jest powiązany z amerykańskim dolarem w stosunku 1:1. Jeśli wyniki testów dokonanych przez użytkowników platformy będą pozytywne, będą mogli oni płacić za towary i usługi płacąc właśnie stablecoinem zamiast tradycyjnej waluty. Oczywiście wszystkie operacje będą możliwe z poziomu smartfona za pomocą specjalnej aplikacji.

Problemy z bankowością w branży konopnej

Faktem jest, że większość stanów zalegalizowało marihuanę medyczną i rekreacyjną, ale nad prawem stanowym wciąż stoi prawo federalne, które nadal nie obdarza konopi szczególnym zaufaniem. Właśnie to jest powodem wielu sytuacji, w których to banki obawiają się udzielenia finansowej pomocy przedsiębiorcom działającym w sektorze konopnym ze względu na możliwość wycofania przez rząd ubezpieczeń depozytów, które są niezbędne dla finansowego bezpieczeństwa instytucji bankowych.

„Obrót gotówkowy rynku legalnych konopi w Arizonie przekracza 350 mln USD rocznie. To są legalne firmy, innowatorzy i przedsiębiorcy, którzy są zmuszeni posługiwać się gotówką. Oferujemy im spokojną głowę. Nasza technologia płatności cyfrowych znosi obciążenia związane z koniecznością posługiwania się wyłącznie gotówką i czyni nasze społeczności bardziej bezpiecznymi.” – tłumaczy Sarah Wessel, współzałożycielka i dyrektor operacyjny spółki Alta

Jak dotąd podobne firmy jedynie próbowały zbudować bezpieczną linię pomiędzy usługami finansowymi, a Zielonym Biznesem. Jedynie sieci Dash udało się nawiązać partnerstwo z Alt Thirty Six w celu zintegrowania Dash jako opcji płatności w punktach sprzedaży związanych z branżą konopną.

W Lutym 2019 roku prawodawcy ze stanu Kalifornia zaproponowali projekt ustawy, dzięki któremu możliwe byłoby przyjmowanie płatności podatkowych od firm z sektora konpnego za pomocą kryptowalut, co miało uwolnić urzędników od pokaźnych stosów gotówki, które generowałaby branża konopna. Dalsze prace nad ustawą do tej pory nie ruszyły na przód.

„To ekscytujące mieć Altę jako nowego uczestnika w Arizona’s FinTech Sandbox. Jest to ogromny potencjał dla technologii stablecoina w firmach bazujących na dużych ilościach gotówki na całym świecie, a Arizona ma szczęście odgrywać kluczową rolę w rozwoju i wzroście tej rozwijającej się branży.” – skomentował Jeff Weninger, republikański kongresmen.

Arizona była pierwszym stanem, który już w 2018 roku rozpoczął swoją „karuzelę regulacyjną”. Kolejnymi stanami były Nevada, Wyoming i Utah.

Również w Unii Europejskiej wielu przedsiębiorców skarży się na problemy związane z płatnościami. Słyszeliśmy o przypadkach polskich przedsiębiorców z branży konopnej, którym banki zerwały umowę kredytową. Podobnie jeżeli chodzi o płatności ekspresowe – innym przedsiębiorcom blokowano ekspresowe płatności w takich platformach jak PayPal czy przelewy24, z dnia na dzień wypowiadając umowę świadczenia usług.

W ciągu kilku lat klocki LEGO będą robione wyłącznie z konopi. Legendarna marka postanowiła zmienić materiał, z którego produkuje swoje znane na całym świecie klocki. Szkodliwy dla środowiska plastik zostanie zastąpiony plastikiem konopnym, który jest znacznie przyjaźniejszy naszej planecie.

Do tej pory LEGO produkowało swoje klocki z plastiku( tworzywa ABS), który jest tworzywem szkodliwym dla planety. LEGO musiało stawić czoła licznym problemom związanym z ochroną środowiska. Z tego powodu producent zobowiązał się do znalezienia ekologicznego zamiennika swojego plastiku do roku 2030. Wyborem okazał się plastik produkowany z konopi.

LEGO będą robione wyłącznie z konopi, w ciągu dekady

Konopie są doskonałym materiałem bazowym do produkcji tworzyw sztucznych ze względu na wysoką zawartość celulozy, która waha się między 70% – 80%, Nad rozwojem technologii konopnego, przyjaznego dla środowiska plastiku pracuje od kilku lat firma o nazwie Zeoform. Dzisiaj firma twierdzi, że udało jej się opracować bardzo wytrzymały plastik wykonanego w całości z konopi. Materiał można wtryskiwać lub formować rozdmuchowo i wykorzystywać tym samym do produkcji w niezliczonej liczby produktów, od guzików po słomki, meble domowe, czy zabawki.

Imperium LEGO zostało zbudowane na plastiku. Ale teraz duńska firma inwestuje miliony, aby się go pozbyć ze swojego procesu produkcyjnego. Do 2030 r. 60 miliardów bloków, które firma produkuje każdego roku, powstawać będzie z tworzywa konopnego.

Konopny plastik jest nietoksyczny i w pełni biodegradowalny.

Cieszy fakt, iż co raz więcej masowych producentów dostrzega zalety produkcji z tworzyw na bazie konopi. Ostatnio na taki ruch zdecydował się producent odzieży firma Levi’s. W dobie potężnego kryzysu ekologicznego, ludzie ponownie doceniają potencjał przemysłowy tej rośliny, proces produkcji przy użyciu konopi jest przyjaźniejszy dla środowiska, a produkty

Podczas obserwacji monitoringu dworca przesiadkowego zauważyli dwóch mężczyzn, którzy palili papierosy w niedozwolonym miejscu. W trakcie interwencji strażników okazało się, że palili jointy pod zakazem palenia.

Palili jointy pod zakazem palenia

Akcja miała miejsce w ubiegłą Sobotę – podczas obserwacji monitoringu przez strażników miejskich, na dworcu przesiadkowym jedna z kamer zarejestrowała dwóch mężczyzn, którzy puszczali dymka w miejscu objętym zakazem palenia.

27 lipca strażnik, pełniący służbę na posterunku stałym dworca przesiadkowego, podczas obserwacji monitoringu, zauważył dwóch mężczyzn, którzy palili wyroby tytoniowe w rejonie peronu dworca — w miejscu objętym zakazem palenia. Strażnik, udając się na miejsce w celu przeprowadzenia kontroli, poczuł dziwną woń, która wskazywałaby na to, że mężczyźni mogli palić substancje niedozwolone. Mężczyźni przekazali strażnikowi, że „palili medyczną marihuanę”. Mężczyźni zostali wylegitymowani, a dyżurny Komendy Straży Miejskiej wezwał na miejsce patrol interwencyjny – relacjonują przedstawiciele cieszyńskiej Straży Miejskiej.

Podczas przeszukania bagaży przez strażników ujawniony został woreczek z suszem roślinnym. Na miejsce została wezwana policja, co poskutkowało zatrzymaniem jednego z mężczyzn.

Niestety grozić mu będzie większa kara, niż mandat za palenie w miejscu zabronionym.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.