Konopie przemysłowe z perspektywy ukraińskiej – są jedną z najbardziej dochodowych roślin w uprawie. Zainwestowanie już 6-10 tysięcy hrywien to jest 2,5-4 tys. zł na hektar dają niemal całkowity zwrot kosztów. Plon z hektara sięga 770 kg nasion, które mogą być sprzedawane w Europie od 2 euro za kilogram.

Mimo to w 2012 roku konopiami przemysłowymi obsadzono tylko 600 hektarów w trzech gospodarstwach: w Wołyniu, Sumie i Połtawie. Niestety rozwój branży konopnej na Ukrainie spowalniają „antynarkotykowe” organy, które do niedawna wymagały od rolników obowiązkowej ochrony pól, mimo że siali konopie przemysłowe, które nie są narkotykiem.

Uprawa legalnych konopi a potencjalny konflikt z prawem

Dopuszczalna zawartość tetrahydrokanabinolu (THC) dla roślin przemysłowych to 0,15% (stawka w Europie – 0,2%, w Kanadzie – 0,3%), konopie przemysłoea uprawiane na Ukrainie posiadają mniej niż 0,08% substancji psychoaktywnej. W rzeczywistości w ogóle uprawa konopi indyjskiej pod pozorem konopi przemysłowych jest po prostu nie opłacalna.

Od końca sierpnia ub. r. obowiązkowe zabezpieczenia pól anulowane. Ale nie tylko ta reguła zapobiega rozwojowi branży – Stowarzyszenie „Ukraińskie przemysłowe konopie” próbuje cofnąć niepotrzebne przepisy odnoszące się do konopi przemysłowych. W szczególności, że problemem nie jest tylko chronienie pól, ale także nieustanne kształcenia specjalne, uprawy muszą być umieszczone w odległości nie mniejszej niż kilometr od budynków rządowych. Ponadto, aby uzyskać licencję na uprawę, musimy mieć magazyn z zakratowanymi oknami, stalowymi drzwiami oraz system alarmowym, którego budowa oscyluje w granicach 20-30 tysięcy dolarów.

Jednak nawet zniesienie obowiązkowej ochrony było wystarczające, aby udział konopi w strefie przemysłowej znacznie wzrósł. Obecnie na Ukrainie pozwolenie na uprawę konopi siewnych posiadają trzy spółki, w niedalekiej przyszłości pozwolenie uzyska jeszcze 6-8 spółek. Według szacunków ekspertów, w 2013 roku, konopią obsiane zostaną tereny o łącznej powierzchni 1500-2000 ha, który jest 2,5-3 razy większy niż w przeszłości.

Uprawa konopi siewnych może przywróci żyzność ziemi zanieczyszczonej na skutek katastrof spowodowanych przez człowieka, ponieważ konopie mogą „wyssać” z ziemi prawie wszystkie szkodliwe substancje. „Po katastrofie w Czarnobylu, rząd USA finansował eksperymenty polegające na dekontaminacji gleby przy użyciu konopi w strefie wyłączonej. Kiedy wybuchła Fukushima w Japonii, Japończycy w ciągu dwóch tygodni pojawili się na Ukrainie i próbowali dostać te technologie do oczyszczenia zakażonego obszaru „- mówi Alexander Ignatuk, prezes Stowarzyszenia” Ukraińska konopia przemysłowa „.

Eksperci podkreślają, że na wykorzystywanie konopi na rynku jest nieograniczone (obecnie liczba zastosowań tej rośliny wynosi około 50 tys.) Konopia to nie tylko wzbogacenie diety Ukrainców w substancje odżywcze, ale również może ożywić tę kulturę. Warto też wspomnieć, że na cenę 6 tys. hrywien/1ha 50% przeznaczane jest na oleje i smary, pestycydy, herbicydy, nawozy, a reszta na wynajem gruntów, koszty pracy, itp. Dodatkowo obróbka nasion konopi na żywność nie wymaga dużych nakładów inwestycyjnych i zapewnia szybki zwrot z inwestycji.

Mocne włókno

Ważnym obszarem jest również rynek włókienniczy. Na tym, w szczególności, koncentruje się spółka „Agro-Hanf”. Jak zauważył jeden z akcjonariuszy spółki, Victor Polonchuk, rentowność rynku tekstylnego konopi sięga 50-70%, a czasami dochodzi do 100%. Jednakże, stosowanie konopi, jako surowca ma też swoje problemy. Wielkość rynku naturalnych tekstyliów zmniejszył się 6 razy. Wcześniej na Ukrainie było około 680 firm, które produkowały końcowy produkt. Teraz ich liczba wnosi 100-120. Oprócz tego dodatkowo największym problemem są obszary włókiennicze – potrzeba dużych nakładów kapitałowych, ponieważ sprzęt z ukraińskich zakładów włókienniczych jest bardzo przestarzały. Poza tym silnym konkurentem są Chiny, które wytwarza ogromną ilość tanich tkanin, nici, lin, itp.

Eksperci widzę także duży potencja w inwestowaniu pieniędzy w produkcję konopnych materiałów budowlanych. Obecnie nie ma jeszcze technologii do budowy domu w całości z konopnych surowców. Ale coraz bardziej popularne na całym świecie stają się ekologiczne materiały budowlane, środki izolacji, ramy okienne, tapety itp.. Cannabis niszczy szkodliwe bakterie i grzyby, tworząc przestrzeń korzystną człowiekowi.

Cannabis posiada swój wkład nawet w najbardziej dochodowej dziedzinie na świecie, jaką jest produkcja materiałów biokompozytowych. Liderami tego rynku są Francja i Kanada, gdzie takie materiały są powszechnie wykorzystywane w przemyśle stoczniowym, inżynierii, na kolei, opakowania i tak dalej. W ostatnim czasie Ford Motor Company przygotował specjalny samochód wyścigowy, który jest 80% z konopi, także korpus samolotu Boeing-787 w 80% jest wykonany z biokompozytów. Konopie to już nie tylko biopaliwo, ale również szkła, lustra oraz niektóre części silnika.

Ze względu na fakt, że przez długi czas, przemysł konopny był skutecznie zdelegalizowany zaczął zanikać na Ukrainie. Można wręcz powiedzieć, że do niedawna w ogóle nie było konopi na rynku. Teraz powoli to wszystko wraca do życia. Kilka lat temu na ukraińskich stronach internetowych pojawił się sklep internetowy mający w ofercie dział z produktami konopnymi, przez pierwszy okres działalności sklep borykał się z problemami związanymi z małym zainteresowaniem. Aż do 1 kwietnia ubiegłego roku, kiedy to rozpoczęło się prawdziwe podekscytowanie konopnymi produktami: popyt jest aż tak duży, że sklep internetowy nie może poradzić sobie z realizacją zamówień, co doprowadziło do otwierania sklepów stacjonarnych.

Podsumowując można stwierdzić, że Ukraina stoi przed wielką szansą na zostanie potentatem konopnym w Europie co skutkować będzie polepszeniem warunków życia Ukrainców (dieta, miejsca pracy itd.). Na razie produkty konopne nie są tanie, ich cena zależy od wielu pozwoleń. Tak, więc, wynikiem zniesienia bezsensownych, restrykcyjnych praw dot. konopi przemysłowych będzie spadek cen konopnych produktów. Obecnie para butów kosztuje 30-40 euro, nie jest to niska cena, jeżeli chodzi o ludność ukraińską natomiast jest to dość przystępna cena dla Europy. Przedsiębiorcy wiedzą, że na rynku UE, mogą odnieść sukces, nawet z kosztami transportu.

źródło: cannabis.info

Nasiona konopi rozwiązaniem światowego głodu? Mielone konopie są pełne witamin, enzymów i minerałów. Białka są bardzo łatwo przyswajalne przez nasz organizm. Produkt jest całkowicie wolny od glutenu. Proszek ten jest optymalny stosunek omega-6 do 3 niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. To jest dobre dla kobiet przy menstruacji i menopauzie. Ponadto, jest również dobre dla suche włosy i skórę.

Proszek wysokobiałkowy pochodzi z nasion konopi. Z jednej strony, dziedziczy wszystkie korzyści zdrowotne z nasiona konopi , z drugiej strony, ma bardzo wysoką zawartość białka (ok 48,5%), a więc jest bardzo ważne dla osób trenujących i ludzi, którzy prowadzą aktywny tryb życia.

(photo credit)

Znaną nazwą konopi jest Cannabis. Nazwa ta odnosi się przede wszystkim do konopi przemysłowej. Konopie rosną niemal wszędzie na świecie. Jest to roślina organiczna ze swej natury, gdyż nie potrzebuje żadnych nawozów, chemii, czy pestycydów. Ludzie od dawna spożywają konopie i jej ziarna. Naukowcy odkryli włókna konopi w naczyniach ceramicznych z epoki kamiennej. Dawniej włókna konopi wykorzystywano także do wyrobu ubrań, butów , lin, itp. Obecnie powszechnie wykorzystuje się ją do innych celów, na przykład do robienia olinowania, ubrań oraz produkcji zdrowej żywności.

Ziarna konopi to popularna zdrowa żywność, gdyż obfituje w składniki odżywcze, takie jak kwasy tłuszczowe omega, inne kwasy tłuszczowe oraz minerały. Konopie w około 35% składają się z oleju. Olej z ziaren konopi zawiera 80% niezbędnych kwasów tłuszczowych (EFA- essential fatty acid), kwasu linolowego (LA, 50-70%), kwasu alfa-linolowego (ALA, 15–25%) i kwasu gamma-linolowego (GLA, 1–6%).

Równowaga zachowana w proporcjach kwasu linolowego i alfa-linolowego w pełni pokrywa nasze zapotrzebowanie na kwasy tłuszczowe EFA. Zarówno kompletny zestaw białka jak i niezbędne tłuszcze zawarte w ziarnach konopi znajdują się w idealnych dla ludzkiego organizmu proporcjach. 65% zawartości białka jest w formie globuliny edestyny, która może być spożytkowana przez ciało w nieprzetworzonej formie. Dla porównania, soja musi być ugotowana lub w postaci kiełków przed zjedzeniem przez człowieka. Inne korzyści ziaren konopi to działanie na skórę i włosy, które są odżywiane na poziomie komórkowym. Olej konopny łatwo wchłania się przez skórę a kwasy EFA mogą od razu zacząć działać!

Jest to doskonały pokarm dla osób przyjmujących w niewielkiej ilości niezbędne kwasy tłuszczowe oraz dla sportowców. Ziarna konopi to jedyne jadalne ziarna zawierające kwas gamma-linolowy (GLA). Ziarna konopi to bardzo odżywcze źródło protein o lepszym smaku i przyswajalności niż soja.

Ziarna konopi można jeść na surowo, zmielone dodane do posiłku, mleka, przygotowane w formie herbaty oraz wykorzystać je do pieczenia. Jednym z popularnych sposobów jedzenia tych ziaren jest dodanie ich do smakołyków. Można też zmiksować garść organicznych ziaren (całych lub bez skorupki) z owocami lub sokiem. W chińskich kinach sprzedaje się nawet pieczone ziarna konopi. Jest wiele dostępnych produktów począwszy od od płatków śniadaniowych, przez mrożone wafle, tofu z konopi po masła orzechowe.

Niektórzy producenci bardziej przetwarzają ziarna konopi, by uzyskać bardziej cenione produkty, takie jak olej konopny, pełne ziarno konopi, ziarno konopi w skorupce, mąkę z konopi, ciasto, i proszek proteinowy z konopi. Konopie wykorzystywane są ponadto w niektórych organicznych płatkach śniadaniowych. Ziarna konopi można wykorzystać do produkcji nie nabiałowego „mleka”.

Olej z konopi możemy spożywać codziennie nie ponosząc ryzyka zachwiania równowagi poziomu kwasów EFA. Jednak, w związku z faktem, że ziarna konopi zawierają nienasycone tłuszcze, może szybko zjełczeć. Zazwyczaj więc przechowujemy taki olej w ciemnych butelkach lub dodajemy konserwanty. Poza tym, nie należy stosować oleju z ziaren konopi do smażenia, ponieważ tłuszcze nienasycone nie zawsze radzą sobie dobrze w wysokich temperaturach. Jeśli chodzi o wartość odżywczą, olej tłoczony na zimno z ziaren konopi jest lepszy niż oliwa z oliwek, tak więc możemy używać oleju z konopi do sałatek, smakołyków, i innych dań nie wymagających smażenia. Gotowanie każdego oleju zmniejsza jego wartość odżywczą i może przekształcić korzystne kwasy tłuszczowe w mniej dobroczynne substancje.

(photo credit)

Wspomaga metabolizm, poprawia ogólne samopoczucie i nastrój, skuteczny przeciw nudnością i wymiotom, łagodzi ból, dostarcza dużą ilość dobrze przyswajalnego białka i minerałów (wapń, potas, magnez i wiele innych), wzmacnia system odpornościowy. Polecany do codziennej diety dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Dostarcza nienasycone kwasy tłuszczowe (ludzkie ciało nie wytwarza ich samoistnie), Omega 3,6 i 9 niezwykle istotne w utrzymaniu komórek ludzkich przy życiu. Większość chorób skór jest wywołana niedoborem kwasów tłuszczowych, problemy z łupieżem, alergiami i zapaleniem skór. Białko konopne jest łatwo przyswajalne, wolne od cholesterolu i zapewnia organizmowi witalne składniki odżywcze.

Nasiona konopi jako podstawa żywieniowa

Spośród ponad 3 milionów roślin jadalnych które występują na Ziemi, żadna inna roślina nie może się równać z żywieniową wartością nasion konopi.

W roku 1937 Ralph Loziers, konsul generalny National Institute of Oilseed Products, powiedział przed komisją Kongresu zajmującą się badaniem prohibicji marihuany, że: „nasiona konopi… są używane we wszystkich narodach Orientu a także w części Rosji jako pożywienie. Uprawiane są na ich polach i spożywane jako otręby. Miliony ludzi każdego dnia spożywają nasiona konopi jako pożywienie. I robią to od pokoleń.

Dziś wiemy, że nasiona konopi są najbogatszym źródłem niezbędnych kwasów tłuszczowych i równie dobrze mogą być lekarstwem na raka i choroby serca”. Spośród ponad 3 milionów roślin jadalnych które występują na Ziemi, żadna inna roślina nie może się równać z żywieniową wartością nasion konopi. Zarówno kompletny zestaw protein, jak i oleje zawarte w nasionach konopnych są w idealnych proporcjach do ludzkich zapotrzebowań żywieniowych.

Tylko soja zawiera wyższą zawartość białka. Jednakże, skład proteinowy w nasionach konopi jest unikatowy w świecie roślinnym. 65% składu protein w nasionach konopi jest w formie jadalnych globulin. Wyjątkowo wysoka zawartość globulin w nasionach konopi, połączona z albuminami (kolejna grupa sferycznych protein występująca we wszystkich nasionach), oznacza iż nasiona konopi zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne w idealnych proporcjach. Oznacza to że, organizm człowieka posiada wszystkie niezbędne „cegiełki” by wytwarzać zwalczające choroby immunoglobuliny.Jeszcze bardziej ważne do budowania silnego systemu immunologicznego, jest wysoka zawartość w nasionach konopi niezbędnych kwasów tłuszczowych.

Te niezbędne kwasy tłuszczowe to: kwas linolowy oraz kwas linolenowy. Są one odpowiedzialne za stan skóry, włosów, oczu a nawet za procesy myślowe, oczyszczają arterie i są kluczowe w systemie odpornościowym.Te niezbędne kwasy tłuszczowe były stosowane przez dr Joanna Budwig (nominowaną rokrocznie od 1979 roku do Pokojowej Nagrody Nobel’a) w leczeniu szeregu chorób, począwszy od raka, choroby wieńcowe, atrofie gruczołowe, kamienie nerkowe, degeneracje nerek, trądzik, problemy menstruacyjne i problemy układu odpornościowego. Badaczka ta, jak i również inni (np. William Eidelman, M.D., UCLA, R. Lee Hamilton, Ed.D., Ph.D. Medical Researcher-Biochemist UCLA) mówią wprost o „dających życie właściwościach” konopi.

Twierdzą oni, iż:

„Te niezbędne oleje wspomagają system immunologiczny i chronią przeciwko wirusom i innym zagrożeniom systemu immunologicznego. Badania z zastosowaniem niezbędnych olei dla osób zarażonych wirusem HIV są w toku. Jak do tej pory wyniki są niezwykle obiecujące. Jakie jest najbogatsze źródło niezbędnych olei? Tak zgadliście, są to nasiona konopi. Ta szaleńcza prohibicja przeciwko najbardziej wartościowej roślinie na świecie, konopi, musi się zakończyć. Obietnica super zdrowia i możliwości wykarmienia całego świata jest na wyciągnięcie ręki”.

(photo credit)

Ekstrakt z nasion konopi, podobnie jak wyciąg z soi, może być przyprawiony tak by smakować jak kurczak, stek lub wieprzowina. Może być użyty także do produkcji margaryny, mleka mniejszym kosztem niż produkcja tych samych produktów z soi.
Nasiona konopi mogą być zmielone i używane jako mąka do wypieku chleba wolnego od glutenu.

„Nasiona konopi są ulubionym pokarmem ptaków ze względu na wysoką zawartość olei”(Margaret McKenny, Birds in the Garden, Reynal & Hitchcock, NY,1939.)Nieprawdopodobnym wydaje się to, iż uprawiając konopie na nasiona, połowę masy zebranej, dojrzałej żeńskiej rośliny stanowią nasiona!

Półproduktem powstającym podczas wytłaczania oleju z nasion konopi są bogate w białko wytłoczki konopne. Wytłoczki te były jedną z podstawowych pasz stosowanych w żywieniu zwierząt na świecie (aż do zeszłego stulecia). Nasiona konopi mogą dostarczyć niemal kompletną dietę dla zwierząt hodowlanych (drób, trzoda, bydło) jak i zwierząt domowych (psy i koty), jak również pozwolić na maksymalny przyrost masy ciała przy mniejszych kosztach niż obecnie.
Czyż nie jest to dziwne? Czy nie daje ci powodów do myślenia to iż, roślina numer jeden na świecie mająca aż tyle zastosowań jest nielegalna?

Światowe rozpowszechnienie nasion konopi jako źródło pokarmu i protein, mogłoby uratować wiele dzieci umierających z niedożywienia. Szacuje się, że około 60% dzieci urodzonych w krajach Trzeciego Świat (około 12-20 milionów rocznie), umrze w wyniku niedożywienia przed osiągnięciem 5 roku życia. Ale co tam Trzeci świat! Abo my to lepszą mamy sytuację w „priwisliańskim kraju”?? Ile dzieci chodzi niedożywionych? Jak to się będzie przekładać na ich rozwój? O ile skracamy ich życie i potencjał intelektualny?
Należy pamiętać, iż konopia jest roślinną która może rosnąć niemalże w każdych warunkach, nawet skrajnie niekorzystnych. Australijczycy przetrwali dwa okresy głodowe w XIX wieku, używając tylko nasion konopi jako źródło białka i liści konopnych jako źródło błonnika.

Podstawowe biologiczne ogniwo w łańcuchu żywieniowym

Nasi politycy, którym zawdzięczamy prawo zakazujące uprawy konopi, które oparte jest na latach dezinformacji (należy podkreślić – celowej dezinformacji!), skazali na stratę nie tylko młodych ludzi używających marihuanę, lecz także wiele gatunków ptaków i ssaków.

Wiele zwierząt spożywa ptaki i ich jaja. Ptaki w dzikiej przyrodzie są niezbędnym ogniwem łańcucha żywieniowego, a ich populacje wciąż ubożeją i zanikają, między innymi ze względu na petrochemiczne pestycydy, herbicydy i… brak nasion konopi! Z nasionami konopi w ich diecie, ptaki te żyły by 10 – 20% dłużej, odchowywały by więcej potomstwa, ich skrzydła miały by więcej blasku i oleju. Aż do 1937 roku w USA rosło ponad 3 miliony hektarów, „naładowanej” nasionami dzikiej konopi. Miliony ptaków żywiło się ich nasionami jako najbardziej ulubionym i niezbędnym pokarmem, aż do czasu gdy rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął proces totalnego wyplenienia podstawowego ogniwa w łańcuchu żywieniowym. Niepomny na zagrożenia płynące ze stosowania herbi- i pestycydów (które zabijają wszystko co żywe), rząd Usraela kontynuuje swoją opętańczą politykę, by zniszczyć roślinę dającą życie, na całej kuli ziemskiej.

W maju 1988 roku, rząd USA wystosował apel do ONZ aby całkowicie zdelegalizować konopie, bez względu na co jest uprawiana, czy to na pokarm, papier, ubrania, lekarstwo. Żądał on od ONZ rozpoczęcia największego programu wytępienia konopi. Czegoś takiego i na taką skalę jeszcze w historii ludzkości nie było!


przypisy:
1. Cohen & Stillman, Therapeutic Potential of Marijuana, Plenum Press, NY, 1976; Czech. Tubercular Nutritional Study, 1955.
2. Walker, David W., Ph.D., Can Hemp Save Our Planet?, zawierająca cytaty z: St. Angelo, A.J., E.J. Conkerton, J.M. Dechary, and A.M. Altschul, 1966; Biochimica of Biophysica Acta, vol. 121, pp. 181; St. Angelo, A., L.y. Yatsu and A.M. Altschul, 1968; Archives of Biochemistry and Biophysics, vol. 124, pp. 199-205; Stockwell, D.M., J.M. Dechary, and A.M. Altschul, 1964, Biochimica Biophysica Act, vol. 82, pp. 221
3. Morroson, R.T. Organic Chemistry, 1960; Kimber, Gray, Stackpole, Textbook of Anatomy and Physiology, 1943.
4. World Hunger Project, Save the Children, EST, Forum.
5. Frazier, Jack, The Marijuana Farmers, Solar Age Press, New Orleans, LA, 1972; zobacz także Australian history books.
6. Teramura, Alan, University of Maryland study, Discover magazine, September, 1989; Congressional testimony of Ralph Loziers, National Oil Seed Institute, before House Ways and Means Committee, 1937.
7. Jack Herrer, TheEmperor Wears No Clothes

źródło: forum.otworzumysl.com

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu aresztowali kolejnych 5 osób związanych z przestępczością narkotykową, zostali zatrzymani za handel narkotykami. Po ostatniej realizacji, gdzie zatrzymani byli handlarze amfetaminą, teraz przyszła kolej na handlarzy marihuaną. Policjanci w trakcie realizacji zabezpieczyli niemal ćwierć kilograma suszu konopi indyjskiej.

W sprawie zatrzymano 5 osób. Wszyscy to mieszkańcy powiatu wągrowieckiego. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli woreczki strunowe z suszem roślinnym o wadze łącznej 226 gramów, a także wagi do odmierzania porcji. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych narkotyków to ponad10 tyś złotych.

Dwóch podejrzanych w tej sprawie mężczyzn usłyszało zarzut posiadania środków odurzających, a dwóch posiadania i rozprowadzania narkotyków. Wobec wszystkich Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.

Przypomnijmy że to już drugie uderzenie wągrowieckiej Policji w handlarzy narkotyków w tym miesiącu. Na początku października policjanci w wyniku realizacji sprawy zatrzymali na terenie Obornik Wielkopolskich 5 osób u których zabezpieczono blisko 1 kilogram amfetaminy i 150 gramów marihuany. Można z nich przygotować blisko 1000 porcji dealerskich narkotyków, których czarnorynkowa wartość sięga blisko 30 tysięcy złotych. Wobec dwóch zatrzymanych osób Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za handel narkotykami grozi kara 10 lat pozbawienia wolności

Kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat grozić może kierowcy i pasażerowi, którzy wpadli podczas kontroli drogowej. Obaj posiadali narkotyki. Dodatkowo okazało się, że obydwaj są poszukiwani do odbycia kary pozbawienia wolności. Ponadto kierowca poruszał się wbrew zakazowi sądowemu oraz najprawdopodobniej pod wpływem narkotyków. Teraz za popełnione przestępstwa zatrzymani odpowiedzą przed sądem. Grozi im dodatkowo kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej w Jeleniej Górze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 29 i 30 lat, którzy podejrzani są o posiadanie narkotyków. Dodatkowo, jak się okazało w trakcie kontroli drogowej, obydwaj byli poszukiwani w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Ponadto okazało się również, że 30-latek kierując pojazdem naruszył sądowy zakaz i prawdopodobnie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Policjanci pełniąc służbę w Mikowie zauważyli pojazd, którego sposób jazdy wskazywał na możliwość znajdowania się kierującego pod wpływem środków odurzających. Po zatrzymaniu do kontroli drogowej kierującym okazał się 30-letni mieszkaniec Jeleniej Góry, który podróżował z 29-letnim pasażerem. Obaj mężczyźni figurowali w bazie jako osoby poszukiwane w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Także obaj mieli przy sobie narkotyki. W dodatku kierowca posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W związku z podejrzeniem kierowania samochodem pod wpływem środków odurzających, kierowcy została pobrana krew do dalszych badań laboratoryjnych.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani, a następnie przekazani do aresztu śledczego. Obu dodatkowo grozi teraz kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

 

kom. Kamil Rynkiewic
Źródło: KMP w Jeleniej Górze
podinsp. Edyta Bagrowska
tel. 604 – 580 – 490

Wielu osobom, aktywnie śledzącym losy Zielonego Świata, w ostatnich latach wielokrotnie przewinęły się zdjęcia, opisy, filmiki prezentujące tzw. „MoonRocks” czyli tzw. księżycowe skały.

Po raz pierwszy zaprezentowany był przez Kurupt’a. Pokazał on światu kwiat odmiany Girl Scout Cookies, który przypominał mały meteoryt lub jak niektórzy wolą – orzeszek nicknacks. Ale co wpłynęło na jego wygląd?

Czym jest tzw. księżycowa skała?

MoonRocks jest to nic innego jak skąpany w marihuanowym oleju, wysokiej jakości top, który na koniec obtoczony jest sporą ilością kiefu. Jeśli Twój kamyczek posiada żółtawy kolor, przypominający musztardę możesz być pewny, że użyta „panierka” jest wysokiej jakości. Odcienie zieleni świadczą o większej obecności części zielonej w kiefie, co znacznie pogarsza jego jakość pod kątem aromatu.

W przypadku zakupu MoonRocks, łatwo paść ofiarą oszustwa, ponieważ jakość produktu możemy ocenić, dopiero po ocenie organoleptycznej. Przekrój moonrocksa ukazuje nam jego wnętrze, widzimy jakiej jakości kwiat został użyty jako baza oraz, jak grubą mamy warstwę oleju pokrywającą kwiat. Metoda ta pozwoli ocenić nam jakość zakupionego moonrocksa jeszcze przed jego zapaleniem.

Szczyt, koncentrat i odseparowane trichomy – łącząc te 3 elementy zawsze otrzymujemy produkt zwany księżycową skałą, kolejność nie gra roli, jeśli nie zależy nam na pięknym wyglądzie moonrocksa możemy wrzucić to nawet to miksera. Nie ma też znaczenia jakiego szczepu oraz jakiej konsystencji będzie koncentrat, którego użyliśmy.

Fenomen SunRocks

SunRocks jest kuzynem wcześniej wspomnianego MoonRocks, ale różne głosy mówią, że potrafi wynieść Cię na wyższy poziom i, że jest o krok dalej niż jego poprzednik. Przy produkcji „Słonecznej Skały” musimy już zachować pewne schematy.

Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych twórcy „SunRocks” – Big Tray i Apollo stosowali tylko szczepy i ekstrakty z najwyższej półki – rodziny OG. Olej wytworzony ze tego szczepu, a dokładnie precyzując, King Loui OG, który został przebadany laboratoryjnie, dał wynik aż 80% THC!
Kwiat skąpany w takim oleju ekstremalnie przybiera na mocy…

Podczas produkcji SunRocks, Apollo używa tylko tego koncentratu. Jego produkt łudząco przypomina „Kurupt’s Moonrocks”, ale w tym przypadku używa się kiefu z upraw organicznych, a nie pierwszy lepszy, który akurat mamy pod ręką.

Apollo „natryskuje” swoje kwiaty koncentratem butanowym(BHO)a następnie delikatnie obtacza kiefem. Po przebadaniu w laboratorium wykazał poziom 61% THC, to podobny wynik do klasycznej „Skały Księżycowej”

Produkcja SunRocks firmy Big Tray Dee nie różni się wiele od poprzedniej wersji. „Kamyczki” bazujące na szczepie King Loui OG, które zostały przebadane laboratoryjnie, dały wynik aż 80% THC! Dobrej jakości kwiaty, ekstremalnie przybrały na swojej mocy.

Snoop Dogg o Sunrocks i Moonrocks

Jak powiedział sam Snoop Dogg „Kiedy słyszy się o wysokim poziomie THC, zwykle palacze myślą o granicach 15, maksymalnie 20% THC. Te czubki tworzyły moonrock o mocy 60% oraz sunrock o mocy 80%!”

Snoop nie ukrywał również faktu, że i moonrock i sunrock są produktami, które przewyższają jego możliwości mimo, że wszyscy po za muzyką, kojarzymy go z wiecznie towarzyszących mu oparów zielonego dymu. „Jeśli już to robię, to kruszę sun/moonrock na drobniejsze kawałeczki i dodaje do czystego ziółka. Nie możesz palić tego solo, to nie może być sam moonrock… Po tym czeka cię długa droga, więc użyj go tylko odrobinę…”

Spożywanie moon/sunrocks jest zazwyczaj preferowane przez fajkę, bongo lub zawinięte w prawdziwego blunta. Naturalnie nie polecamy używania młynka, jeśli chcesz rozdrobnić swoje Sunrocks. Chyba, że chcesz by wszystko najlepsze, co oferuje zostało na jego ząbkach? Preferujemy delikatne „łamanie” lub nawet używanie ostrych nożyczek.

Podchodźmy do tego produktu z szacunkiem, bo na niego zasługuje. Moonrocks potrafi powalić najbardziej doświadczonego palacza i został wynalezione z myślą o palaczach, którzy szukają innych, mocniejszych doświadczeń niż tradycyjne kwiaty. Jeśli jesteś początkujący a masz możliwość spróbowania tego cuda, lepiej poważnie się nad tym zastanów. Skoro Snoop twierdzi, że jest to dla niego za mocne, to my nie potrafimy sobie nawet wyobrazić tego, co potrafią te mieszanki.

Niecały tydzień temu informowaliśmy Was o skutkach huraganu Orkan Grzegorz, który swoją siłę zademonstrował również w Pradze uszkadzając tym samym poszycie dachu hali targowej, w której odbyć się mają targi CANNAFEST 2017.

„Trwa usuwanie skutków huraganu “Orkan Grzegorz”, który dotknął również czeską Pragę.  Silny wiatr uszkodził dach, podczas odbywających się w hali targów, poświęconym tematom nowoczesnych wnętrz – Designblok 2017.

Impreza została przerwana, a wystawcy dostali zakazy wstępu na teren obiektu. Rozdanie nagród, których wręczane miały zostać wczoraj, również zostało odwołane.

W tej samej hali targowej, już za dziesięć dni odbywać się ma jedna z największych imprez konopnych w Europie – CANNAFEST 2017. Jednak matka natura postawiła cały event pod znakiem zapytania. Hala targowa a dokładnie cała jej część wystawnicza zamknięta jest do odwołania, nie wiadomo do kiedy trwać będą prace naprawcze uszkodzonego dachu.”

Organizatorzy proszą o zachowanie spokoju

Jak donosi oficjalny fanpage Cannafest na facebooku, organizatorzy imprezy nie tracąc czasu rozpoczęli poszukiwania zastępczego obiektu, który pomieści setki wystawców i tysiące odwiedzających gości, zadanie więc nie było łatwe, zwłaszcza, że do imprezy został już tylko tydzień!

Impreza mająca odbyć się w targowej hali „Holešovice” mieszczącej się w dzielnicy o tej samej nazwie, przeniesiona została do hali targowej „Letňany„. Na całe szczęście pracownicy Cannafest szybko poradzili sobie z problemem, nie zmieniając przy tym daty całego wydarzenia.

 

Świąteczne zakupy na największym w Warszawie, konopnym markecie? Wpadajcie na Kanaba Fair – miejsca wymiany myśli, towarów, kontaktów, usług i wiedzy wśród ludzi, którym bliski jest temat konopi.

To wydarzenie odbędzie się już 9 i 10 grudnia w Warszawie, w halach przy ulicy Mińskiej 65.

Targ będzie częścią Slow Weekendu – imprezy lifestylowej na której produkty prezentują polscy twórcy „Slow”. Jej motto przewodnie to „KupujLepszePrezenty”, które idealnie wpasowuje się w tematykę imprezy.

Kanaba Fair to przede wszystkim ludzie, ich pasja i potrzeba edukacji oraz dzielenia się doświadczeniem. Za organizację eventu odpowiadają osoby zaangażowane w rozwój i promowanie rynku konopnego. Andrzej i Kuba to założyciele Wolnych Konopi, aktywni działacze na rzecz edukacji i legalizacji konopi z wieloletnim stażem, Gosia promuje konopną dietę i jest autorem książki i projektu Konopie w Kuchni, Olga i Magda to doświadczone organizatorki cyklicznych wydarzeń masowych.

Nie zapominamy o Konopku, czyli brand hiro, który w przystępny sposób opisuje produkty konopne.

Wystawcy Kanaba Fair to zarówno pasjonaci z Polski, jak z zagranicy. Ich różnorodność zwraca uwagę na szereg zastosowań konopi w przemyśle. Na miejscu spotkamy producentów min. jedzenia, ubrań, kosmetyków, materiałów budowlanych, olejków CBD, nasion, czy akcesoriów uprawowych. „Kanaba Fair to drugi rozdział w rozszerzaniu świadomości o konopiach.

Aktualnie trwa rekrutacja dla wystawców Kanaba Fair. Organizatorzy zapraszają producentów, wytwórców, dystrybutorów, sklepy multibrandowe, przedstawicieli przemysłu budowlanego, organizacje oraz podmioty oferujące produkty z konopi do zaprezentowania swojej oferty oraz zorganizowania atrakcji dla gości.

 

Wszystkie informacje o wydarzeniu dostępne są na stronie: http://www.kanabafair.com/
Rezerwacja stoisk odbywa się przez kanabafair.shoplo.com
Event na Facebooku http://www.facebook.com/events/478949269170528/

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, wspólnie z funkcjonariuszami Samodzielnego Poddziału Antyterrorystycznego Policji w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę zajmującą się przestępczością narkotykową. Zatrzymano 7 członków grupy w wieku od 18 – 31 lat. Podczas przeszukania miejsc zamieszkania przeprowadzonych w powiecie oświęcimskim, chrzanowskim oraz wadowickim zabezpieczono amfetaminę i marihuanę oraz tabletki ecstasy o łącznej wartości kilkunastu tysięcy złotych.

W trakcie prowadzonych czynności w zakresie zwalczania przestępczości narkotykowej policjanci ustalili, że na terenie Oświęcimia i okolicznych miejscowości działa grupa przestępcza, trudniąca się rozprowadzaniem narkotyków, wśród młodych mieszkańców powiatu oświęcimskiego. Pracując nad sprawą, w ciągu kilkunastu tygodni, policjanci uzyskali dowody wskazujące na fakt, że grupa ta swoim zasięgiem obejmuje także kilka sąsiednich powiatów.

We wtorek, 24.10.br., w godzinach porannych, wykorzystując element zaskoczenia, oświęcimscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami krakowskiego SPAP, działając na polecenie Prokuratury Okręgowej w Krakowie równocześnie na terenie trzech powiatów, weszli na teren 9 posesji i mieszkań, w których zatrzymali 7 członków grupy w wieku od 18 – 31 lat. Podczas dokładnego przeszukania pomieszczeń zabezpieczyli marihuanę, amfetaminę oraz tabletek ecstasy. Łącznie wartość zabezpieczonych narkotyków oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych. Ponadto, w skrytkach odnaleziono i zabezpieczono  ponad 15 tysięcy złotych pochodzących najprawdopodobniej z przestępczego procederu.

Zatrzymani mieszkańcy powiatów oświęcimskiego, chrzanowskiego oraz wadowickiego jeszcze tego samego dnia zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, gdzie zostały im przedstawione prokuratorskie zarzuty, obejmujące m.in. działalność w zorganizowanej grupie przestępczej oraz posiadanie, wytwarzanie i rozprowadzanie środków odurzających na dużą skalę. Na poczet przyszłej kary, oprócz gotówki ujawnionej w miejscach zamieszkania podejrzanych, zabezpieczono mienie o wartości 40 tysięcy złotych.

25 października br., na wniosek Policji i Prokuratury, 6 członków grupy zostało doprowadzonych przed oblicze sądu, który zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania, do którego trafili jeszcze tego samego dnia. Wobec jednej osoby prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze.

Sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania. Za popełnione przestępstwa sprawcom grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

W ubiegłym roku policjanci powiatu oświęcimskiego wpadli na trop i ujawnili 1160 czynów z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a do końca września br. ujawnili ich ponad 580. Jednocześnie, w tym roku zabezpieczyli już blisko 26 kg narkotyków o szacowanej wartości 800 tysięcy złotych. Przejęcie tak dużej ilości środków odurzających uniemożliwiło więc wprowadzenie do czarnorynkowego obrotu kilkudziesięciu tysięcy porcji narkotyków.

(KWP w Krakowie / mw)
policja.pl

 

Chcielibyśmy opowiedzieć Wam, jak brytyjscy hodowcy chwastów unikają ścigania przez Policję. Pomysł brytyjskich plantatorów trawki  z United Kingdom Cannabis Social Club(UKCSC)  wymyślili system, który pozwoli im uprawiać konopie indyjskie, bez problemów ze strony policji. A jeżeli już takie problemy nastaną, mamy w tej sytuacji swoje prawa, o które możemy się ubiegać. W Wielkiej Brytanii uprawa konopi indyjskich nawet na własne potrzebny nadal jest nielegalna i może kosztować cię nawet kilka lat spędzonych w więzieniu.

 

System chroniący członków klubów konopnych

Dobra wiadomość dla growerów jest taka, że brytyjskie kluby społeczno-konopne  wprowadziły niedawno system, który w teorii pozwoliłby Ci na pozwanie do sądu, organy ścigania, które zniszczyły naszą „zarejestrowaną” uprawę. W UK, patrząc oczami prawa, wyróżniamy 4 kategorie przestępstwa, związanego z uprawą konopi indyjskich.

Kategoria pierwsza jest wtedy, gdy Twoja plantacja jest zdolna do produkcji wystarczającej, do dystrybucji handlowej ilości suszu, a z każdą niższą kategorią, spada wysokość kary. Jest to próg od 9 roślin w dół. UKCSC sprzedaje zestaw zawierający markowe znaczniki „opaski” wraz z unikatowymi numerami seryjnymi, oraz specjalny papier potwierdzający członkostwo w klubie.

Możesz użyć 9 takich opasek do oznaczania dziewięciu roślin w jednej lokalizacji, co ma zabezpieczyć Twoją uprawę przed potencjalną likwidacją przez policję. Innymi słowy, nie jesteś ulicznym dealerem. Dlaczego więc aż 9 roślin, kiedy zwyczajnie nie masz nic wspólnego z wprowadzaniem trawki do obiegu.? Chodzi o to, że jeden klub może posiadać wielu członków, składających się z prawnie odrębnej grupy dorosłych, która chce uniknąć angażowania się w czarno-rynkową działalność i łamania przy tym prawa”.

Spora część społeczeństwa chce depenalizacji marihuany. Ludzie chcą korzystać z medycznej marihuany oraz popalać ją rekreacyjnie, unikając przy tym kontaktu z kryminalnym światem, a także chcieliby uprawiać i krzyżować własne, ulubione szczepy a same zioło jest o wiele lepszej jakości niż te pochodzące z ulicy. Oprócz argumentu, że Twój wzrost nie finansuje przestępczości zorganizowanej, a pieniądze zapłacone za znaczniki trafiają do puli utrzymywanej przez UKCSC, która pomaga finansować twoją obronę prawną, jeśli miałbyś z tym jakiekolwiek problemy prawne.

James – grower, który został wcześniej zatrzymany za prowadzenie nielegalnej plantacji, ostatnio zarejestrował swój ogród pod szyldem zbiorowym. Powiedział mi: „Ten program pozwala nam pokazać, że nie jesteśmy hodowcami komercyjnymi i wszystko staramy się robić profesjonalnie i jak najbardziej odpowiedzialnie, mimo, że uprawa jest nadal nielegalna”.

 

Likwidowanie upraw marihuany nie jest priorytetem policji

Póki co nikt jeszcze nie został zarejestrowany w systemie znakowania roślin, więc ani policja, ani sądy nie są do tego modelu odpowiednio przygotowane. „Liczymy na zaufanie policji w kwestii oznaczonych roślin, i zauważy, że nie trafia ona na ulicę, tylko konsumowana jest przez zwykłych ludzi, oraz takich, którzy jej potrzebują do lepszej jakości życia.” powiedział James.

Ciekawym jest fakt, że szefowa Krajowej Rady Szefów Policji, Sara Thornton, powiedziała, że likwidowanie plantacji nigdy nie było ich priorytetem. Bardziej skupieni są na rozbijaniu gangów.

Inny hodowca, Trev ma zaufanie do projektu UKCSC, jak mówi „Wcześniej czy później dotrzemy do punktu, w którym policja będzie musiała działać bardziej efektywnie, ale z nami, a nie przeciwko nam. Znaczniki gwarantują i pokazują policji, że jestem częścią czegoś większego. Pokazuje im, że jestem częścią kultury, która wcześniej czy później połączy nas w jakiś sposób”.

Również James liczy na jeszcze większą poprawę stosunków z policją, ponieważ chciałby pozyskiwać swoje lekarstwo bez obaw o aresztowanie. 

„Przez pięć lat miałem ogromne bóle stawów i mięśni, a odkąd zacząłem stosować koncentraty z konopi indyjskich, odnalazłem najlepsze lekarstwo kojące moje dolegliwości. Od lat uprawiam konopie indyjskie. Są jedynym lekarstwem, które naprawdę mi pomaga! Po latach cierpień oraz badań, niedawno zdiagnozowano u mnie fibromialgie. ”

System UKCSC nie tylko umożliwia dostęp palaczom i pacjentom do czystej marihuany, ale także dostarcza rządowi dane na temat liczby potencjalnych użytkowników medycznych lub hodowców istniejących w Wielkiej Brytanii. Inspiracja projektu wzięła się ze Stanów Zjednoczonych, gdzie marihuana medyczna jest legalna.

„Inspiracja początkowo wzięła się z Kalifornii, a dokładniej obszaru zwanego Mendocino” mówi Greg de Hoedt, Prezes UKCSC, który podjął decyzję dotyczącą idei anonimowej bazy danych.

 

Nie pomogła zmiana wyglądu – Dariusz N., ps. Daro wpadł w Katalonii. Dariusz N. został zatrzymany w momencie załadunku dużej przesyłki – „puszek z pomidorami” – w których ukryte były narkotyki. Wpadł w Perafort w Katalonii. Miejsce pobytu 36-letniego mieszkańca Katowic, poszukiwanego od grudnia 2016 roku Europejskim Nakazem Aresztowania, ustalili policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Do zatrzymania doszło dzięki monitorowaniu ruchów poszukiwanego i ścisłej współpracy za pośrednictwem ENFAST Komendy Głównej Policji z katalońskimi stróżami prawa. Mężczyzna podejrzany jest o zabójstwo przy użyciu noża, do którego doszło w Katowicach 21 sierpnia 2016 roku. Za kilka dni podejrzany miał poddać się operacji plastycznej i zmienić całkowicie wygląd.

 

Dlaczego policja polowała na Dariusza N.

21 sierpnia 2016 roku w Katowicach przy ul. 3-go Maja doszło do bójki. W jej trakcie jeden z uczestników otrzymał dwa ciosy nożem w klatkę piersiową, które to rany skutkowały uszkodzeniem serca i wątroby, krwotokiem, a następnie śmiercią. Bezpośrednio po tym zdarzeniu policjanci zatrzymali kilku jego uczestników. Osoba, która według posiadanych przez śledczych informacji oraz zabezpieczonych nagrań z monitoringu w trakcie zdarzenia posługiwała się nożem i zadała śmiertelne rany, nie została zatrzymana, ani nie zgłosiła się na Policję, w związku z czym wszczęto jej poszukiwania.

Policjanci ustalili, że ostatnim miejscem pobytu podejrzanego na terenie Polski była jedna z miejscowości w województwie dolnośląskim, po czym wyjechał on za granicę. W związku z tym 7 grudnia 2016 roku wszczęto za nim poszukiwania na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania na terenie wszystkich państw UE oraz kanałem INTERPOL na terenie 190 państw poza Europą.

W trakcie prowadzonej sprawy poszukiwawczej policjanci z Katowic ustalili, że poszukiwany chcąc uniknąć zatrzymania przemieszczał się po wielu krajach Europy między innymi po Niemczech, Holandii, Czechach, Irlandii oraz Hiszpanii. Katowiccy policjanci od grudnia 2016 roku badali każdy najdrobniejszy szczegół w sprawie i krok po kroku zbliżali się do ustalenia miejsca ukrywania się Dariusza N. pseudonim Daro.

Międzynarodowa współpraca

Od momentu wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec poszukiwanego, w sprawę zaangażowano Punkt Kontaktowy ENFAST w Wydziale Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Głównej Policji. ENFAST (European Nework of Fugitive Active Search Teams) to sieć współpracy grup poszukiwań celowych działających w krajach UE umożliwiająca natychmiastowy przekaz informacji z grupy poszukiwawczej w jednym kraju do grupy poszukiwawczej w innym kraju, co skutkuje natychmiastowym działaniem, bez zbędnej zwłoki.

Z uwagi na fakt przemieszczania się poszukiwanego po różnych krajach Unii Europejskiej istotne było włączenie w sprawę zespołów poszukiwawczych sieci ENFAST m.in. z Niemiec, Holandii, Czech, Irlandii i finalnie Hiszpanii. Katowiccy poszukiwacze wykonali szereg czynności, które w efekcie pozwoliły ustalić, że poszukiwany przebywa na terenie Hiszpanii. Przedstawiciele ENFAST w Biurze Kryminalnym KGP natychmiast poinformowali o tym fakcie swoich odpowiedników w Hiszpanii. W rezultacie 24 października 2017 roku, około godziny 17:00 w hiszpańskiej miejscowości Perafort w Katalonii kilkunastoosobowa grupa policjantów FAST, wyspecjalizowana w zatrzymywaniu najgroźniejszych przestępców poszukiwanych międzynarodowo, zatrzymała Dariusza N.

Nie stawiał on oporu i był zaskoczony zatrzymaniem. Przedstawił się innym imieniem i nazwiskiem, okazał też polski dowód osobisty, na dane osoby pochodzącej z województwa lubuskiego. Do zatrzymania doszło w momencie załadunku dużej przesyłki na ciężarówkę wynajętą z firmy przewozowej. Przesyłka przygotowana przez poszukiwanego miała trafić do Polski.

Po sprawdzeniu okazało się, że na dwóch paletach znajdują się puszki z sosem pomidorowym, a w nich ukryta jest marihuana. W 63 puszkach znaleziono 20 kilogramów narkotyków, o wartości rynkowej w Polsce 140 tys. euro, a także wagę do ważenia narkotyków, urządzenie do pakowania próżniowego, nowe puste puszki, folie do pakowania i etykiety. Dodatkowo poszukiwany miał przy sobie dokumenty tożsamości na różne dane osobowe. Dariusz N. zmienił kompletnie swój wygląd, zapuścił włosy i brodę. Został jednak szybko zidentyfikowany, dzięki charakterystycznemu tatuażowi na ramieniu, identyfikującemu go z jednym ze śląskich klubów piłkarskich.

Podejrzany w najbliższym czasie, zgodnie z Europejskim Nakazem Aresztowania zostanie przetransportowany do Polski, a następnie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

 

(KGP/mw)
policja.pl

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.